mayaka 04.04.06, 20:58 a pogrzeb bedzie z ksiedzem czy bez Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tomeeeek No bez jaj 04.04.06, 21:08 Skoro jest ateistą to po kiego mu ksiądz na pogrzebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ubu66 a Lem ? Rodzina tez mu poszukała jakiegos 04.04.06, 22:05 dziwnego mnicha. Wygladał mi zreszta na przebierańca. po co im to ? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Kuroń też miał katolicki pogrzeb 06.04.06, 13:28 - z ks.Bonieckim, o ile dobrze pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
glemp1 [...] 04.04.06, 21:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kabu12 [...] 04.04.06, 21:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 21:25 a co z Żydami? Oni dzieci obrzezują, co to tam chrzest. Odpowiedz Link Zgłoś
cymber.gaj Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 00:55 A tacy, za przeproszeniem, cykliści, to od małego sadzają dzieciaki na rowery! Odpowiedz Link Zgłoś
ahojda Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 06.04.06, 14:21 cymber.gaj napisał: > A tacy, za przeproszeniem, cykliści, to od małego sadzają dzieciaki na rowery! sport.okrouhla.info Odpowiedz Link Zgłoś
alkud ^^ Mamy państwo wyznaniowe... Klerykalizm rulez!!! 04.04.06, 21:25 Pierwszy lepszy klecha jest ponad prawem... jak prowadzi po pijaku, i jak odmawia przyjecia aktu apostazji... Proponuje, zeby Polske reklamowac haslem "Polska - Iran Europy" --- religiapokoju.blox.pl/2006/04/Szarijat-prawo-i-sprawiedliwosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 [...] 04.04.06, 23:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cymber.gaj Re: ^^ Mamy państwo wyznaniowe... Klerykalizm rul 05.04.06, 00:58 alkud napisał: > Proponuje, zeby Polske reklamowac haslem > > "Polska - Iran Europy" Co ty, wszyscy pomyślą, że znaleźliśmy wielką ropę (np. tę, którą prorokował Wrzodak). Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 21:26 mayaka napisała: > a pogrzeb bedzie z ksiedzem czy bez ====== W swoim testamencie wyrażnie napisałem że przed jak i po spaleniu moich zwłok, nie życzę sobie żadnych egzorcyzmów wykonywanych przez tzw. osoby duchowne, ani żadnych symboli religijnych. Głęboko w to wierzę że moja wola zostanie wypełniona z korzyścią dla wszystkich oraz bez nabijania kieszeni ciągle nie nażartym księżulkom udającym że mają jakieś znajomości ze STWÓRCĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
pisiory_do_obory Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 22:04 Muszę Cię zmartwić, spalenie ciała jest droższe niż pogrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 22:25 pisiory_do_obory napisała: > Muszę Cię zmartwić, spalenie ciała jest droższe niż pogrzeb. ===== Wcale mnie nie zmartwiłeś, jestem przekonany że tkwisz w błędzie, sam to sprawdź i zadzwoń na (032)2427077 CAŁODOBOWY. Odpowiedz Link Zgłoś
euro67 Ateista to taki wierzacy w to ze Boga niema... 04.04.06, 22:33 1. Nie znasz jakich bardziej cywilizonych jezykow niz ten teufelski? 2. Ten gosc od aktu apostazji to jakis niedouczony pieniacz. Jak chcial byc taki formalny to powinien swoj liscik przeslac poleconym i tyle a nie sadom swoja glupota glowe zawracac. Mam nadziej ze obciaza go chociaz kosztami sadowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
cymber.gaj Re: Ateista to taki wierzacy w to ze Boga niema.. 05.04.06, 01:00 Racja. Odpowiedz Link Zgłoś
fagay Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 22:45 Odpowiadasz na : linke1 napisał: > W swoim testamencie wyrażnie napisałem że przed jak i po spaleniu moich zwłok, > > nie życzę sobie żadnych egzorcyzmów wykonywanych przez tzw. osoby duchowne, ani > > żadnych symboli religijnych. Głęboko w to wierzę że moja wola zostanie > wypełniona z korzyścią dla wszystkich oraz bez nabijania kieszeni ciągle nie > nażartym księżulkom udającym że mają jakieś znajomości ze STWÓRCĄ. Zycze powodzenia. Ja zrobilem to samo, ale niestety po kazdym z nas zostaje jakas rodzina, ktora na ogol ma w glebokim powazaniu tego typu zobowiazania wobec zmarlego i uwaza, ze dla jego/jej wiecznego dobra nalezy urzadzic pogrzeb katolicki, a poza tym wstydzi sie sasiadow i znajomych i zamawia katabasa na klepanie pacierza. Do zobaczenia na tamtym swiecie (mam nadzieje, ze nie bedzie to pieklo, bo tam sami ksieza). Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Fagay - mnie to nie grozi. 04.04.06, 22:58 Umarł agnostyk Agnostyk umarł. Porządny był to człowiek i pracowity, za swojego ziemskiego życia , za pracowitość był oznaczany medalami, w tym „Sztandarem Pracy”, ale umarł i było to dla niego duchowe przeistoczenie. Tym bardziej że nieoczekiwanie, ale zgodnie z procedurą katolicką, jako nie katolik znalazł się w piekle. Przywitał go Diabeł. Agnostyk poczuł się bardzo nie swojo, ale Diabeł był bardzo rzeczowy i konkretny: O widzę, że Pan u nas nowy ….. To ja może oprowadzę, tu jest pański apartament. Agnostyk patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urządzone, łóżko wodne, baldachimy, łazienka ogromna, bidety, klimatyzacja… Diabeł dalej ciągnie: - Jeśli pan jest zmęczony i chce odpocząć, to proszę się nie krępować, jeśli pan sobie życzy, to oprowadzę Pana dalej… Idą, a widoki przed nimi bardzo intrygujące, dyskretny luksus, przyjemna muzyka, piękne kobiety, tu ktoś maluje obrazy, tam ktoś ćwiczy gimnastykę, przeszli koło olimpijskiego basenu, siłowni, dalej restauracje, drink bary… Agnostyk zaczyna się czuć dziwnie, coraz bardziej pojmuje że piekło to rozrywka i rozkosz! Idą dalej. Wreszcie dotarli do pomieszczenia przegrodzonego ścianą z bardzo grubego szkła pancernego. Za szkłem – tortury, diabły smażą jakichś nieszczęśników w kotłach z wrzącą smołą, innych rozciągają, ćwiartują, wypruwają im flaki a jeszcze inni komedianci z tego grona, których akurat te tortury nie dotyczą, czerpią wielkie przyjemności z przerażających scen i krzyków, których doznają ich bliźni. A jeszcze inni mieszkańcy tego pomieszczenia są tak wyjątkowo zachwyceni, potwornymi cierpieniami swoich współlokatorów, że na ich widok doznają orgazmu. Ohyda, coś przeraźliwego! Agnostyk poczuł się wielce nieswojo, patrzy na te sceny za szybą, patrzy, zaczyna nerwowo drapać się po głowie i zezuje, na diabła… Diabeł wyczuł sytuację, macha ręką i mówi: -…A wie pan; tym to się proszę zupełnie nie przejmować, to fundamentaliści katoliccy, czerpanie przyjemności z cudzego cierpienia jest ich rozkoszą, oni sobie coś takiego wymyślili, zaplanowali i to skutecznie realizują; to właśnie jest ich zbawienie. Zaktualizował: linke1 Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 22:59 Jakby to mogło być inaczej w tym "Klechistanie". Wiadomo, że wszystkie władze (dosłownie wszystkie) chodzą na pasku kleru, nie wyłączając sądów (a może przede wszystkim one). Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 23:06 Wyrazem tego chodzenia na pasku jest stwierdzenie (jedyne zresztą możliwe), że wystąpienie z kościoła nie jest regulowane prawem powszechnie obowiązującym? Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 23:25 Oczywiscie, ze z ksiedzem! Jak ksiadz nie bedzie chcial, to go Gazeta zmusi! Jak w rosyjskim dowcipie - "piszcziot a leziot"... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_kacz Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 04.04.06, 23:58 Jestem tym taksówkarzem. Dziwię się, że dziwicie się moim działaniom. Czy uważacie, że życie w zakłamaniu, wsadzanie głowy w piasek, zbijanie termometru jest tym właściwym działaniem? Jeśli mam swoje przekonania to chyba naturalną konsekwencją jest, że podpisuję się pod nimi bez reszty. Lepszym wyjściem jest temu-co-trzeba świeczka a diabłu ogarek? Działając przeciw rozpasaniu Czarnej Siły Przewodniej mam jednocześnie swoją osobą w ich dokumentacji, podwyższając im statystyki pośrednio legitymizować ich ilościową w społeczeństwie dominację? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_kacz Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 00:06 Jeszcze jedno, szanowni dyskutanci - Sądy w tym wypadku okazały zdumiewający obiektywizm. W tej sprawie do wymiaru sprawiedliwości nie można mieć ani odrobiny pretensji. Ja dziękuję wręcz, że z jakichś powodów, czy to przez pomyłkę czy też nadmiernę dbałość o moje prawa konstytucyjne sprawa w ogóle została przyjęta i trafiła na wokandę. Dzięki temu Wy i miliony naszych rodaków dowiedziały się, że istnieje słowo "APOSTAZJA" i co ono znaczy. OBIECUJĘ DALSZY CIĄG!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 08:23 Jakies 2 -3 tygodnie temu Glemp w radio wyraźnie powiedzial,ze akt apostazjii nic nie zmienia.Poprzez chrzest w niemowlectwie zostaje sie katolikiem na cale zycie. Koniec i kropka. Dla mnie jest to swego rodzaju zniewolenie czlowieka na cale zycie,ale przeciez od początku o to wlasnie chodzilo.Jan chrzcil doroslych,swiadomych decyzji,a nieswiadome niemowlaki naznacza sie pietnem na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
master_in_lunacy trzeba wystąpić o unieważnienie chrztu 05.04.06, 11:14 wanda43 napisała: > Jakies 2 -3 tygodnie temu Glemp w radio wyraźnie powiedzial,ze akt apostazjii > nic nie zmienia.Poprzez chrzest w niemowlectwie zostaje sie katolikiem na cale > zycie. > Koniec i kropka. Być może masz rację, że tak powiedział dlatego formalnie podobno trzeba wystąpić o unieważnienie chrztu, właśnie zamierzam to zrobić;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Też do sądu powszechnego? 06.04.06, 10:44 Skutek będzie identyczny. Sądy powszechne nie orzekają o apostazji, ważności chrztu, ślubu kościelnego itp. Na tym między innymi polega rozdział kościoła od państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Też do sądu powszechnego? 06.04.06, 16:38 Szkoda,ze nie w kwestii finansow. Odpowiedz Link Zgłoś
master_in_lunacy Re: Też do sądu powszechnego? 12.04.06, 12:44 mn7 napisała: > Skutek będzie identyczny. Sądy powszechne nie orzekają o apostazji, ważności > chrztu, ślubu kościelnego itp. Na tym między innymi polega rozdział kościoła od > państwa. ...z tego co pamiętam jest to jakieś sformalizowanie oświadczenie woli które składa się po prostu w kościele gdzie się odbył chrzest a ten po prostu sie wykreśla z ksiąg jako niebyły. Nie jest to takie trudna jak uniewaznienie małżeństwa katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
jotkajot49 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 06.04.06, 20:33 Glemp ma rację co do jednego faktu - ktoś kiedyś kogoś pokropił i tego zdarzenia nie da się cofnąć, tak jak nie da się "odgotować" ugotowanego jajka. Ale dla człowieka niewierzącego, dla którego nie istnieje pojęcie "sakrament" fakt pokropienia jest czynnością całkowicie obojętną. To, że w wyniku pokropienia zaliczono mnie do jakiejś grupy społecznej, z którą to grupą się nie identyfikuję, jest irytujący, ale nie niesie za sobą żadnych skutków.Domaganie się wykreślenia jest przyznaniem , że ma to dla mnie jakieś znaczenie. Ponieważ kartoteki kościelne nie są nigdzie publikowane, pojedyńcze fakty apostazji znikną w przepastnych archiwach i koścół będzie udawał, że nic się nie dzieje. Na nich działać może tylko "apostazja finansowa", to zauważą i będą głosić wielkie larum. Czego sobie i wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
eowyn1 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 00:37 I slusznie sad odrzucil. Od decyzji proboszcza nalezy sie odwolac do biskupa. Mamy rozdzial Kosciola od panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 a co z danymi osobowymi występującego z Kk ? 05.04.06, 06:25 czy zostają zniszczone i jaka jest możliwość sprawdzenia tego ? Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 08:54 Zycze wytrwalosci i powodzenia w dalszej walce. Moze na poziomie trybunalow UE bedzie jakas normalnosc? A swoja droga czy ta czarna mafia podlega ustawie o ochronie danych osobowych - nie sadze zeby ktokolwiek podpisal druczek (podczas chrztu, czy kiedy?!?) o tym ze zgadza sie na przechowywanie jego danych osobowych (i jeszcze chwalenie sie tym w statystykach). Sam pewnie jestem zaksiegowny w ichnich ksiegach, ale jakos szkoda mi mojego czasu, zeby ich zaszczycic swoja obecnoscia i sie z tego wypisac (co jak widac moze nie byc takie proste). Odpowiedz Link Zgłoś
wolf_27 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 10:27 Kościoły i związki religijne są na mocy ustawy o ochronie danych osobowych zwolnione z jakichkolwiek rygorów, którym podlegają pozostali administratorzy tych danych. No bo jak to tak: w Polsce nakładać jakiekolwiek obowiązki na czarnych??? Zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_kacz Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 12:21 Z tego co mi wiadomo, wolfie, to nie tak zupełnie do końca stoją ponad prawem. Jeszcze w tym procesie postaram sie to wykazać. Jestem przekonany, że twierdzenie biskupów o nieusuwalności chrztu znacznie podwarzę. Tzn. chyba adnotacji o swoim chrzcie, komunii i bierzmowaniu z kartotek niebiańskich nie uda mi się wycofać, jeśli takowe istnieją, ale to wszystko co jest w rękach ziemskiego personelu Pana Boga - MUSI być zlikwidowane! Nie ma prawa zostać po mnie nawet ślad w parafialnych ani kuriewnych zbiorach!!! Oczywiście, nie zostanę chyba do tamtych u naczelnej instancji puki co dopuszczony, ale pozostawienie apostaty w ziemskich spisach rodzi dla sutannowych urzędników ryzyko, że ktoś kiedyś jakimiś środkami udokumentuje fakt pozostawienia danych w zbiorze "po ustaniu przyczyny dla której były gromadzone" i wtedy plebanowi może się jakaś recydywa w niezbyt intymnych warunkach przez długi czas zaglądać pod sutannę. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 05.04.06, 10:28 Czy wiecie dlaczego w piekle,mimo plonacych ognisk pod kotlami,jest tak ciemno? Odpowiedz: bo na scianach wisza sutanny zdjete przed wejsciem do kotlow. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Czy tacy sędziowie boją się Kościoła czy sami są.. 05.04.06, 10:53 ... fanatykami? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_kacz Re: Czy tacy sędziowie boją się Kościoła czy sami 05.04.06, 12:31 Szanowny Panie Dokowski! W tym przypadku nie mogę pozwolić złego słowa powiedzieć o Sądach z którymi miałem do czynienia. Zarówno Sąd Rejonowy w Olecku jak i Sąd Okręgowy w Olsztynie w mojej sprawie wykazały maXimum obiektywizmu. Śmiem nawet twierdzić, że odnosiłem nawet wrażenie, że sympatia Sądów jest raczej po mojej stronie. Nie mogę generalizować, ale w tej sprawie 100% sądów przez które sprawa przechodziła to rzetelni fachowcy bez odchyłek klerykalnych. OBY TAK DALEJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Dlaczegóż to więc sąd nie potwierdził ważności ... 06.04.06, 09:22 ... oświadczenia o apostazji? Gdyby każdy mógł powiedzieć tak jak ten ksiądz: "nie przyjmuję dokumentu, nie przyjmuję do wiadomości", to nawet wypowiedzenia nie można by wręczyć pracownikowi, gdyby ten się zaparł. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Dlaczegóż to więc sąd nie potwierdził ważnośc 06.04.06, 09:58 dokowski napisał: > ... oświadczenia o apostazji? Na przykład dlatego, że żaden sąd nie może robic niczego, co nie należy do jego komeptencji. apostazja jest wewnętrzną sprawa kościoła. Sądowi nie wolno się do tego w żaden sposób mieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Nie zrozumiałeś pytania, czy nie wiesz, co to sąd 06.04.06, 10:14 mn7 napisała: > żaden sąd nie może robic niczego, co nie należy do jego > komeptencji. apostazja jest wewnętrzną sprawa kościoła. > Sądowi nie wolno się do tego w żaden sposób mieszać. Czy tobie się zdaje, że Kościół jest czym w rodzaju żydowskiej gminy z przywilejem niepodlegania prawu? Problem apostazji jest problemem prawnym w rodzaju skutecznego doręczenia. Takim samym problemem jest w niektórych krajach ręczenie pozwu. W Polsce prawo jest pod tym względem bardzo dobre, nawet księdzu można skutecznie doręczyć dokument, nie ma to nic wspólnego z wewnętrznymi sprawami kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 to nie jest kwestia prawa powszechnie obowiązujące 06.04.06, 10:43 Apostazja jest kwestią prawa kanonicznego, w żaden sposób nie regulowaną prawem powszechnie obowiązującym. Dlatego także skuteczność doręczenia pisma o odstąpieniu jest regulowana tylko i wyłacznie prawem kościoła. Sąd powszechny nie może się tym zajmować, choćby bardzo chciał. Przyro mi, że tego nie chcesz zrozumieć, nie potrafię ci tego w żaden prostszy sposób wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski A więc dzieli nas nieporozumienie 06.04.06, 13:55 mn7 napisała: > skuteczność doręczenia pisma o > odstąpieniu jest regulowana tylko i wyłacznie prawem kościoła. Sąd powszechny > nie może się tym zajmować, choćby bardzo chciał. Przyro mi, że tego nie chcesz > zrozumieć, nie potrafię ci tego w żaden prostszy sposób wyjaśnić. W pewnych sytuacjach wystarczy wysłąć list polecony i zachować dowód nadania, w innych trzeba odczytać pismo w obecnośći świadków, jeśli adresat nie chce go przyjąć - takich rzeczy nie reguluje prawo kościoła, ale prawo powszechne. Kościół nie ma przywileju stania poza prawem w tego rodzaju technicznych kwestiach dotyczących dokumentów, niezależnie od ich treści. Sąd powinien orzec prawomocność doręczenia, jeżeli nadawca pisma zrobił to co trzeba, aby pismo skutecznie doręczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 raczej niezrozumienie oczywistych rzeczy przez cie 06.04.06, 14:00 dokowski napisał: > mn7 napisała: > > > skuteczność doręczenia pisma o > > odstąpieniu jest regulowana tylko i wyłacznie prawem kościoła. Sąd powsze > chny > > nie może się tym zajmować, choćby bardzo chciał. Przyro mi, że tego nie c > hcesz > > zrozumieć, nie potrafię ci tego w żaden prostszy sposób wyjaśnić. > > W pewnych sytuacjach wystarczy wysłąć list polecony i zachować dowód nadania, w > innych trzeba odczytać pismo w obecnośći świadków, jeśli adresat nie chce go > przyjąć - takich rzeczy nie reguluje prawo kościoła, ale prawo powszechne. Dobry człowieku, to nie ma nic do rzeczy (pomijając zresztą fakt, że żadne przepisy nie przewidują "doręczenia" polegającego na odczytywaniu czegoś :)) > Kościół nie ma przywileju stania poza prawem w tego rodzaju technicznych > kwestiach dotyczących dokumentów, niezależnie od ich treści. > Sąd powinien orzec prawomocność doręczenia, jeżeli nadawca pisma zrobił to co > trzeba, aby pismo skutecznie doręczyć. No więc widac, że jesteś na wiedze odporny. Sąd nie może orzec czegoś, co nie nalezy do jego właściwości (kompetencji). Choćby bardzo chciał. Ksiądz nie jest organem państwa, apostata wysyłający do niego list - tym bardziej. Jest to ponad wszelką wątpliwość wewnętrzna spraa kościoła, sąd sporu powstałego na gruncie prawa kanonicznego rozstrzygać nie może, czy ci się to podoba, czy nie. Widzę, że niestety szkoda mojego cennego czasu na tłumaczenie ci czegoś, co powinno być oczywiste dla kazdego myślącego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 07.04.06, 09:15 mn7 napisała: > żadne przepisy nie przewidują "doręczenia" polegającego na odczytywaniu > czegoś To po prostu ignorancja > Sąd nie może orzec czegoś, co nie > nalezy do jego właściwości (kompetencji). Z tym, że ty nie rozumiesz kompetencji sądów > Ksiądz nie jest organem państwa, apostata > wysyłający do niego list - tym bardziej. Obaj są obywatelami i nie mogą stać ponad prawem. A spory między obywatelami mogą być rozstrzygane przez sądy. Nie trzeba być organem państwa, żeby być sądzonym, być powodem, świadkiem, stroną itd. Podobnie spory mięzy obywatelem a kośiołem, stowarzyszeniem, sektą, fundacją itd. mogą być rozstrzygane przez sądy. Spór między obywatelem a kościołem nie jest wewnętrzną sprawą kościoła, jeśli obywatel skarży się w sądzie a sąd rozpatruje sprawę. Zrozum, głupku, że gdyby są nie był kompetentny, gdyby była to wewnętrzna sprawa Kościołą, to w ogóle nie byłoby sprawy. > Jest to ponad wszelką wątpliwość wewnętrzna spraa kościoła Bredzisz zupełnie bezmyślnie Odpowiedz Link Zgłoś
emes2 Re: Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 07.04.06, 13:52 Po pierwsze sądy cywilne nie są od rozsztrzygania wszelkich sporów, a tylko sporów cywilnych. Fakt doręczenia pisma, może być przedmiotem badania sądu, jeżeli wywołuje skutki w zakresie prawa cywilnego. W tym przypadku tak nie było, a zatem droga sądowa była niedopuszczala. Pozew podlegał więc odrzuceniu. "Odrzucenie pozwu" to innym słowy odmowa rozstrzygania sprawy, a zatem - wbrew temu co Pan pisze - tej sprawy ełaście nie było. Pzdr. MS Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Jeśli to prawda, to sąd sie skompromitował 07.04.06, 14:46 emes2 napisał: > tej sprawy ełaście nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
emes2 Re: Niby dlaczego ? 07.04.06, 15:41 Niby dlaczego się skompromitował. Stwierdził, iż droga sądowa jest niedopuszczalna i zgodnie z art. 199 k.p.c. odrzucił pozew. Tak właśnie powinien był zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 07.04.06, 14:21 Szanowny Panie, mogę Panu podać na privie swój adres korespondencyjny. Pan przesle mi list, w którym o coś mnie Pan zapyta. Ja tego listu nie przeczytam, nie odpowiem nań i w ogóle odmówię jego przyjęcia. A Pan pójdzie z pozwem do sądu, że ja nie przeczytałem pańskiego listu i nie udzielilem odpowiedzi na pytanie np. co jest stolicą Malezji. I zobaczy Pan, czy sąd odrzuci pozew i czy odrzucanie pozwu jest kwestią spolegliwości wobec kościoła czy odrzucaniu bezpodstawnych roszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mcmaxim Re: Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 07.04.06, 14:33 W takim razie co: jak sie zapisze do jakiegos stowarzyszenia, a potem stwierdze, ze mi ono nie odpowiada i bede chcial zlozyc pisemna rezygnacje z czlonkostwa, a oni mi powiedza - zapisales sie raz, juz nie mozesz sie od nas odlaczyc - to nie moge na drodze sadowej domagac sie wykreslenia z listy czlonkow na podstawie paragrafu statutu stowarzyszenia przewidujacego dobrowolna rezygnacje? A teraz zamien stowarzyszenie na kosciol i statut na prawo kanoniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
emes2 Re: Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 07.04.06, 15:58 mcmaxim napisał: > W takim razie co: jak sie zapisze do jakiegos stowarzyszenia, a potem stwierdze > , ze mi ono nie odpowiada i bede chcial zlozyc pisemna rezygnacje z czlonkostwa > , a oni mi powiedza - zapisales sie raz, juz nie mozesz sie od nas odlaczyc - t > o nie moge na drodze sadowej domagac sie wykreslenia z listy czlonkow na podsta > wie paragrafu statutu stowarzyszenia przewidujacego dobrowolna rezygnacje? > > A teraz zamien stowarzyszenie na kosciol i statut na prawo kanoniczne. > Kościół nie jest stowarzyszeniem. Z faktu przynależności do Kościoła nie wynikają żadne prawa ani obowiązki o charakterze cywilnoprawnym. Z tego względu sąd powszechny nie jest właściwy do rozpoznania tego sporu. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Widać że nie rozumiesz o czym piszesz 11.04.06, 19:30 Po dokonaniu takiej zamiany przykład traci sens. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 owszem, nie masz pojęcia, ale się kompromitujesz 11.04.06, 19:37 dokowski napisał: > mn7 napisała: > > > żadne przepisy nie przewidują "doręczenia" polegającego na odczytywaniu > > czegoś > > To po prostu ignorancja To co piszesz, to po prostu ignorancja, połączona z niebywałą pewnościa siebie. > > Sąd nie może orzec czegoś, co nie > > nalezy do jego właściwości (kompetencji). > > Z tym, że ty nie rozumiesz kompetencji sądów To akurat jest kwestia dośc prosta. Jeśłi kilka osób ci tłumaczy, że nie ma mowy o właściwości sądu w takiej sprawie, to powinieneś się chyba przynajmniej zastanowić. Wszyscy głupi, ty jeden jedyny mądry? > > Ksiądz nie jest organem państwa, apostata > > wysyłający do niego list - tym bardziej. > > Obaj są obywatelami i nie mogą stać ponad prawem. A spory między obywatelami > mogą być rozstrzygane przez sądy. Nie trzeba być organem państwa, żeby być > sądzonym, być powodem, świadkiem, stroną itd. Podobnie spory mięzy obywatelem a > > kośiołem, stowarzyszeniem, sektą, fundacją itd. mogą być rozstrzygane przez > sądy. Spór między obywatelem a kościołem nie jest wewnętrzną sprawą kościoła, > jeśli obywatel skarży się w sądzie a sąd rozpatruje sprawę. Ale bełkot... Zrozum, głupku, że > gdyby są nie był kompetentny, gdyby była to wewnętrzna sprawa Kościołą, to w > ogóle nie byłoby sprawy. Głupkiem jesteś ty, co powyżej udowadniasz. W odróznieniu od ciebie mam pewne pojęcie o przedmiocie tej dyskusji, więc cię informuję, że kazdy inny sąd w Polsce niewątpliwie orzekłby dokładnie tak samo. Co więcej, każdy student IV roku prawa nie miałby co do tego żadnych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
dkb52 Re: owszem, nie masz pojęcia, ale się kompromituj 11.04.06, 19:55 tu można spróbować: www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2793 lub www.apostazja.info/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=31 oraz tu www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Czy tacy sędziowie boją się Kościoła czy sami 06.04.06, 16:43 >Śmiem nawet twierdzić, że odnosiłem nawet wrażenie, że sympatia Sądów jest raczej po mojej stronie. I to wlasnie swiadczy źle o sądzie.Sąd nie jest od okazywania sympatii. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek Błazenada i tyle. 06.04.06, 15:32 Gdyby w sporach wynikłych na tle prawa kanonicznego miał orzekac sąd powszechny, rozległby się głośny rejwach, że skandal, że naruszenie zasady rozdziału Kościoła od Państwa i tak dalej. Kiedy jednak sąd powszechny stwierdził swą niewłaściwość w takiej sprawie (nie mógł inaczej) - też źle. Odpowiedz Link Zgłoś
halosha Re: Błazenada i tyle. 07.04.06, 01:24 Przyznaje,ze nie pomyslalam wczesniej o wystapieniu z Kosciola, chociaz od zawsze omijam go szerokim lukiem. No a po tym co tu przeczytalam,wiem ze nie mam czasu ani sily na zalatwianie tego typu formalnosci. Jednak zycze bohaterowi tej dyskusji powodzenia i brawa dla Niego za odwage i konsekwencje w dzialaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Żadna organizacja nie ma prawa trzymać jako... 07.04.06, 14:44 ... swoich członków ludzi wbrew ich woli. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: Sąd odrzucił pozew ateisty 07.04.06, 01:27 Wszystkie osoby ktore wpisaly sie lub wpisza sie w tym watku zaliczam w poczet stworzonego przeze mnie kosciola i bede ich jako takich liczyl do celow statystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
dokowski Spróbuj zarejestrować ten kościół w sądzie 07.04.06, 14:47 xs550 napisał: > Wszystkie osoby ktore wpisaly sie lub wpisza sie w tym watku zaliczam w poczet > stworzonego przeze mnie kosciola i bede ich jako takich liczyl do celow statyst > ycznych. Odpowiedz Link Zgłoś