comato
05.04.06, 17:21
W czasie II wojny światowej nie tylko Niemcy wysyłali swoich Żydów do Polski.
Czyniły to też inne kraje wówczas z Niemcami kolaborujące. Od dawna wiemy, że
czyniła to Francja Vichy. Teraz dowiadujemy się, że czyniła to też Słowacja, a
nawet jako jedyny kraj w Europie płaciła Niemcom za tę deportację. III Rzesza
otrzymywała za każdego deportowanego Żyda tzw. opłatę przesiedleńczą w
wysokości 500 marek od osoby, która miała pokryć koszty ?osiedlenia się Żydów
w ich nowych domach w Polsce? (Nasz Dziennik 17.X.00).
Kiedy wreszcie historycy serio zaczną studiować temat państwa żydowskiego na
terenie Lubelszczyzny? Pisałem o tym w 1995 roku ( OwK nr. 12 i 13; Nie
przemogą! t. 2, str. 131-134). Przecież wiele krajów chciało się pozbyć swoich
Żydów lub broniło się przed ich imigracją. Tak na dobrą sprawę nikt imigracji
żydowskiej nie chce. Zapomina się, że rzekomo antysemicka Polska w okresie
międzywojennym przyjęła i dała obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z
hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od
spraw osadnictwa żydowskiego Stefana Nowickiego pt. ?Wielkie nieporozumienie?,
Sydney 1970). Natomiast wypomina się stale Polsce, że promowano, zresztą
zgodne z wolą ruchu syjonistycznego, żydowską emigrację. To samo uczynił
angielski minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, który słynną deklaracją
z 2.XI.1917 roku zapowiedział otwarcie Palestyny, ówczesnej kolonii
brytyjskiej, dla żydowskiej kolonizacji, by stworzyli tam swe państwo
(national home), oczywiście kosztem Palestyńczyków. Palestyna jest za mała, by
przyjąć wszystkich Żydów Europy, szukano więc innych rozwiązań terytorialnych.
Francuzi ofiarowywali swoją kolonię Madagaskar, kosztem Malgaszów, ale
pionierstwo Żydów nie interesowało. We współpracy niemiecko-żydowskiej,
kosztem Polaków, planowano założyć takie państwo na terenie pokonanej Polski,
tzw. Lublinland ze stolicą w Nisku. Taki był pierwotny cel zwożenia Żydów do
Polski. Nie wolno wmawiać Francuzom czy Słowakom, że wysyłali swych Żydów do
Auschwitz. Wysyłali ich do tworzonego kosztem Polski żydowskiego państwa
(osadnictwo Żydów w Izraelu, kosztem Palestyńczyków, trwa nadal). To, że
Hitler zmienił plany pod koniec 1941 roku lub je dopiero ujawnił, decydując
się na ?ostateczne rozwiązanie?, to sprawa wtórna, za którą wysyłający nie
odpowiadają. Zresztą i sami Niemcy potrzebowali kilku lat bandyckiej wojny na
wystarczające zdziczenie, by móc podjąć systematyczny program likwidacji
całych narodów.
O sprawie Lublinlandu jest milczenie, bo w jego tworzeniu z hitlerowskimi
Niemcami współpracowali Żydzi (Judenraty) oraz dlatego, że ujawnia ona
programowy żydowski i niemiecki antypolonizm."
Tyle "Opoka w Kraju" nr 36(57) z grudnia 2000 Fragment z "Opoki w Kraju"
www.ciemnogrod.net/owk/owk36.htm :
Potwierdzenie informacji o niemieckich zamiarach zorganizowania terytorium
żydowskiego w okolicach miejscowości Nisko nad Sanem znaleźć można także w
książce niemieckiej Żydowki Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie".
NISKO
"nic nie wyszło z planów, do jakich był najbardziej przywiązany [mowa o
Adolfie Eichmannie - wtr. WK.] (ewakuacja Żydów na Madagaskar, ustanowienie
terytorium żydowskiego w okolicach Niska w Polsce)".
Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 46