fabrycy2008
20.08.08, 17:32
Witam, jestem facetem po 30-tce z 10-letnim stażem małżeńskim. Dziś są moje
urodziny, ale moja żona o nich zapomniała :( Spotyka się dziś z przyjaciółką
i nie ma jej w domu (pewnie dobrze się bawią, a mi jakoś jest akurat dziś
smutno). Co zrobić? Przypomnieć jej, że zapomniała o nich? Czy może udawać, że
ich nie mam dzisiaj? Czy myślicie, że to zapomnienie jest efektem rozpadu
małżeństwa? BTW moja żona od pewnego czasu myśli stale o koledze z pracy
(truje mi o nim, jaki jest z niego fajny kolega)- jest nim wyraźnie
zafascynowana. Bardzo chciałaby się z nim spotkać na kawie i pytała czy nie
miałbym nic przeciwko temu? Ja tam jestem tolerancyjnym człowiekiem i
zgodziłem się bez wahania- niech się spotyka i zrelaksuje, ale może to
dzisiejesze zapomnienie to efekt tego kolegi? Piję sobie właśnie winko i
rozmyślam. Postanowiłem tutaj o tym napisać, choiciaż nigdy na tym forum nie
byłem,gdyż liczę na opinie kobiet- popatrzą na to ze swojego punktu widzenia-
a ten punkt widzenia mi jest dziś potrzebny.
Bardzo proszę o