mika68
05.04.06, 18:16
Powstaje pytanie, czy w swoim felietonie Michalkiewicz wykazał się
uprzedzeniem i wrogością do Żydów? Tematem felietonu były rewidykacje
organizacji żydowskich w zakresie restytucji mienia pożydowskiego w Polsce.
Istnienie takich rewindykacji jest faktem i nie stanowi żadnej tajemnicy.
Szczegóły na stronie Światowego Kongresu Żydów.
Idźmy dalej. Hasło "holokaustowej industrii" nie zostało wymyślone przez
Michalkiewicza, tylko przez Normana Finkelsteina w książce The Holocaust
Industry: Reflections on the Exploitation of Jewish Suffering. Prof.
Finkelstein, którego rodzice przeżyli Oświęcim, jest ostatnim, któremu można
zarzucić antysemizm.
A może prof. Finkelstein się myli, i nie ma żadnej "industrii"? W sukurs
przychodzi nam wypowiedź Israela Singera o "upokarzaniu Polski": (Reuters
Agency reported from Buenos Aires, Argentina on Fri, 19 April 1996 (14:50:17
PDT) on The World Jewish Congress: Israel Singer, General Secretary of the
World Jewish Congress stated that "... If Poland does not satisfy Jewish
claims it will be "publicly attacked and humiliated" in the international
forum").
Żeby ktoś nie miał wątpliwości jakie bywają opinie niektórych znanych Żydów,
to niech sobie poczyta Elie Wiesela (laureat Pokojowej Nagrody Nobla):
"Na tej ziemi skażonej i przeklętej żyją Polacy. A ci, którzy żyją na ziemi
skażonej i przeklętej sami są skażeni i przeklęci. (...) Ich ziemia
nieprzypadkowo zresztą wybrana została na miejsce Holocaustu (...) jeśli
chodzi o Polaków... Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej
zagłady powstały u nich, w Polsce, a nie gdzie indziej" (Elie Wiesel - Pieśń
umarłych, Wrocław 1991, str. 143).
Temat "polskich obozów śmierci" też nie jest wymyślony.
Określenie „polskie obozy śmierci" pojawiło się w prasie zachodniej już w
latach 70. W czerwcu 2002 roku ukazało się na stronie internetowej Centrum
Szymona Wiesenthala w kontekście sprawy Iwana Demianiuka, strażnika
hitlerowskich obozów zagłady.
Źródło na www.b16.pl/program/297,.html
Dobrze, przejdźmy do spraw krajowych. Jest faktem że w Polsce przebywał David
Harris, szef American Jewish Commitee. Prawdą jest też, że jednym z
przedmiotów rozmowy były tematy związane z restytucją mienia pożydowskiego:
Biuro prasowe Amerykańskiego Komitetu Żydów (AJC) przekazało 16 marca br.
informację o spotkaniu delegacji AJC z Prezydentem Lechem Kaczyńskim,
premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem oraz marszałkiem Sejmu Markiem Jurkiem.
(..)
Premier Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że istnieje potrzeba przyjęcia
ustawy, która rozwiązałaby problem restytucji mienia prywatnego, w tym mienia
ofiar Holokaustu i ich spadkobierców. Polscy rozmówcy zapewniali, że stosowna
ustawa zostanie przyjęta przez Sejm jeszcze w tym roku. Marszałek Sejmu Marek
Jurek stwierdził, że po 17 latach rząd musi nareszcie zamknąć ten temat.
To tyle w sprawie tzw. "INDUSTRII ŻYDOWSKIEJ".
Jeśli chodzi o RM to Pan Edelmann i jemu podobni z niby-Rady Etyki Mediów
(nota bene nikt tego gremium nie opiniował, nie wybierał, więc takich Rad
Mediów może być powołanych bez liku...) cały czas starają się podkreślić
zasługi mediów jedynie słysznych im i staremu układowi. Co w takim razie
szanowna "rado" począć z mediami jawnie szkalującymi wizerunek Polski i
Polaków jak GWno czy NIE???