Dodaj do ulubionych

Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina

13.04.06, 07:04
kobieta teraz to juz pewnie lepiej sie czuje , ale dziecko musi miec w
podstawowce przechlapane



-
Obserwuj wątek
    • kresowiak1999 a nie mogą partycypwać lekarze?! 13.04.06, 07:10
      ... przeciez ci konowaly nawet nie umieli okreslić wieku plodu
      • 80662270a [...] 13.04.06, 07:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pogromca_mrowek Trzeba ponosić cała odpowiedzialnośc a nie pół 13.04.06, 07:56
          Jak państwo żąda rodzenia dzieci z przestępstwa to niech za nie płaci.
          Dziecko to koszty + utrata zdolnosci do pracy (czasowa) itp itd.

          P.S. Te "koszty" normalnie sie ponosi ale dziecko z gwałtu to nie
          wynik miłosci i chęci posiadania dziecka - zwłaszcza z jakims gnojem.
          • mariuszdz Odszkodowanie 6,5tyś,kontrast do pokolenia 4tys 13.04.06, 08:53
            brutto ;)
            • ascasc Po katolicku sie szpital zachowal 13.04.06, 10:13
              • tomassi.rollo Re: To teraz po katolicku zapłaci n/t 13.04.06, 12:04

                • plorg Re: To teraz po katolicku zapłaci n/t 13.04.06, 12:56
                  Czyli powie - Bog zaplac.
                  • lwaw Bidulka. Zmuszona do niezabicia. 13.04.06, 14:05
                    • ngreg Re: Bidulka. Zmuszona do niezabicia. 13.04.06, 14:19
                      "Bidulka. Zmuszona do niezabicia."

                      Nie jestem pewien jakiej plci jestes ty. Zzera mnie ciekawosc twojej miny kiedy
                      zostajesz brutalnie zgwalcona/twoja zona zostaje zgwalcona i z tego ma sie
                      urodzic dziecko. Pewnie zacieszal bys/zacieszala bys miche jak w tym momencie.
                      Zycze milego dnia moherku.
                      • tomassi.rollo Re: Bidulka. Zmuszona do niezabicia. 13.04.06, 17:36
                        Tak to jest z czyrakami tego państwa w postaci lwawa i pewnej panusi - anusi.
                        Głoszą bajdocje nieprzystające do refleksji człowieka rozumnego. Nie ma sensu
                        ich uświadamiać, gdyż to czynność awykonalna.
              • aquinus Re: Po katolicku sie szpital zachowal 13.04.06, 13:30
                Szpital w tym przypadku złamał prawo, w zwiazku z tym jego właściciel musi
                teraz płacić. Skoro ustawa stanowi tak a nie inaczej, a szpital ją naruszył, to
                teraz są tego konsekwencje.
              • jazg1 Po katolicku sie szpital zachowal 13.04.06, 16:46
                Szpital się zachował prawidłowo, bo szpital nie jest od mordowania dzieci,
                tylko od ich ratowania.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 08:56


            Zapytałabym jej syna, co myśli o swojej matce.

            Na jego miejscu nienawidziłabym matki za to, że chce odszkodowania bo nie mogła
            mnie usunąć.





            → → → → → → → → → →
            Odkryjmy Białoruś!
            odkryjmybialorus.blox.pl
            • mariuszdz Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:00
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              >
              >
              > Zapytałabym jej syna, co myśli o swojej matce.
              >
              > Na jego miejscu nienawidziłabym matki za to, że chce odszkodowania bo nie mogła
              > mnie usunąć.
              >
              Chadzaj częściej po ciemnym lesie
              >
              >
              >
              >
              > → → → → → → → → → →
              > Odkryjmy Białoruś!
              > odkryjmybialorus.blox.pl
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:08


                Myślę, że jej syn sam zaczął żałować, że nie umarł.


                Przecież cała Polska twierdzi, że powinien nie żyć.





                → → → → → → → → → →
                Odkryjmy Białoruś!
                odkryjmybialorus.blox.pl
                • mariuszdz Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:13
                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                  >
                  >
                  > Myślę, że jej syn sam zaczął żałować, że nie umarł.
                  >
                  >
                  > Przecież cała Polska twierdzi, że powinien nie żyć.
                  >
                  Jezeli nie ciemny las ,to moze chadzaj na dyskoteki wiejskie i sama wracaj
                  polną drogą
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > → → → → → → → → → →
                  > Odkryjmy Białoruś!
                  > odkryjmybialorus.blox.pl
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:16


                    Jaką traumę musi teraz ten chłopak przechodzić, gdy jego własna matka walczy o
                    odszkodowanie, że nie mogła go zabić. No przepraszam, usunąć go. Ale tak
                    naprawdę dla niego to znaczy zabić. Po prostu zabić.



                    → → → → → → → → → →
                    Odkryjmy Białoruś!
                    odkryjmybialorus.blox.pl
                    • totalna_apokalipsa Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:21
                      Albo moż epo prostu idż do dyskotekę i poczekaj na kilku ppijanych wmeskim WC>?
                      Wtedy będziesz wreszcie usatysfakcjnowana i urodzisz syna, któremu powiesz, ze
                      ma kilku tatusiów, bo gwałt był zbiorowy.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Jesteście słodcy 13.04.06, 14:43
                        totalna_apokalipsa napisała:

                        > Albo moż epo prostu idż do dyskotekę i poczekaj na kilku ppijanych wmeskim WC?
                        > Wtedy będziesz wreszcie usatysfakcjnowana i urodzisz syna, któremu powiesz, ze
                        >
                        > ma kilku tatusiów, bo gwałt był zbiorowy.



                        Jesteście słodcy.

                        Najlepiej w ogóle mnie zgwałćcie - za karę, że mam inne poglądy niż wy.




                        → → → → → → → → → →
                        Odkryjmy Białoruś!
                        odkryjmybialorus.blox.pl
                        • katecheta Re: Jesteście słodcy 13.04.06, 14:47
                          > Najlepiej w ogóle mnie zgwałćcie - za karę, że mam inne poglądy niż wy.

                          brzydzę się takimi ludźmi jak ty :(( szybciej bym chyba pawia albo bąka puścił :))
                        • kazek100 Re: Jesteście słodcy 13.04.06, 16:44
                          Nie jest problemem, że są ludzie mający takie poglądy jak Ty.

                          Jest problemem, że swoje poglądy narzucacie innym. W końcu jeżeli masz takie
                          poglądy, to po prostu byś aborcji nie dokonała w żadnym wypadku. Jak rozumiem.
                          Ale obecna restrykcyjna ustawa narzuca Twoje poglądy całemu społeczeństwu (już
                          pomijając, że pozwala hipokrytom doskonale zarabiać w prywatnych gabinetach i
                          też "głosić poglądy"). I tylko o to chodzi.
                          • niemyte_mohery "prywatne gabinety" 13.04.06, 23:30
                            kazek100 napisał:

                            > Ale obecna restrykcyjna ustawa narzuca Twoje poglądy całemu społeczeństwu
                            (już
                            > pomijając, że pozwala hipokrytom doskonale zarabiać w prywatnych gabinetach i
                            > też "głosić poglądy"). I tylko o to chodzi.

                            kazek, trafiles w keyword. W prywatnym gabinecie, za kase, sumienie nie
                            obowiazuje ;-(((
                    • mariuszdz Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:23
                      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                      >
                      >
                      > Jaką traumę musi teraz ten chłopak przechodzić, gdy jego własna matka walczy o
                      > odszkodowanie, że nie mogła go zabić. No przepraszam, usunąć go. Ale tak
                      > naprawdę dla niego to znaczy zabić. Po prostu zabić.
                      >
                      1)Chadzaj częściej po ciemnym lesie.
                      2)Jeżeli nie ciemny las ,to moze chadzaj na dyskoteki wiejskie i sama wracaj
                      polną drogą.
                      Jeżeli byś spełniła powyższe warunki ,mogliby ciebie gwałcić co rok :).
                      I co rok to prorok he he .


                      >
                      >
                      > → → → → → → → → → →
                      > Odkryjmy Białoruś!
                      > odkryjmybialorus.blox.pl
                    • doscwysoki Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:29
                      Co ty pieprzysz?Tu chodzi o zasadę!Może ta kobieta nie miała teraz akurat
                      ochoty na dziecko?Po co ta cała hipokryzja?Rozumiem,co czuć może mały ale nie
                      może być tak,że nagle masz dziecko - chcąc tego czy nie i seksu z własnej woli
                      nie uprawiając!Bzdura!!!!!!!Życzę Ci,byś któregoś pięknego dnia w ciemnej ulicy
                      poczuła,co znaczy gwałt...Łatwo jest głupoty innym doradzać - gorzej,gdy w
                      Tobie owoc gwałtu jakiegoś menela dorastać zacznie
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:32
                        > Co ty pieprzysz?Tu chodzi o zasadę!

                        Zasady nad dobrem dziecka.


                        Brawo.


                        Wyobraź sobie, że to twoja matka publicznie ogłasza w gazecie, że żałuje iż cię
                        urodziła. Że chce teraz za to pieniędzy jako ODSZKODOWANIE ZA TWOJE ISTNIENIE.





                        → → → → → → → → → →
                        Odkryjmy Białoruś!
                        odkryjmybialorus.blox.pl
                        • totalna_apokalipsa Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:35
                          A wyobraż sobie, ze trzech typów obija ci twarz kamieniami i wielokrotnie
                          gwałci na wszelkie sposoby, a w pamiątce zostawia dziecko. Oczywisci
                          urodziałabyś je , pokochala i powiedziała jak cudownie mamusia zaszła w
                          ciązę , Moje gratulacje . Idż dawać przykład swoja osobą , jak kazdy swięty -
                          zapewne trafi sie ktos , kto am chęc zgwałcić anuszkę-Ha3agh.edu.pl
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:37


                            Czy ciebie ktoś brutalnie zgwałcił, że tak przeżywasz?

                            Nie kochała dziecka - mogła oddać do adopcji. Ktoś by je pokochał. NIkt dziecka
                            zatrzymywać nie każe.


                            A tak to ona nie tylko zatrzymała dzieciaka przy sobie, lecz jeszcze go dręczy.


                            Dręczy przypominaniem, że nie powinien istnieć.




                            → → → → → → → → → →
                            Odkryjmy Białoruś!
                            odkryjmybialorus.blox.pl
                            • totalna_apokalipsa Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:39
                              A skąd wiesz, czy nie?

                              A ty masz dziecko z gwałtu, z e tak przezywasz fakt tego, co ta kobieta robi?

                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:42

                                > A skąd wiesz, czy nie?
                                >
                                > A ty masz dziecko z gwałtu, z e tak przezywasz fakt tego, co ta kobieta robi?



                                A gdybym była dzieckiem z gwałtu??



                                → → → → → → → → → →
                                Odkryjmy Białoruś!
                                odkryjmybialorus.blox.pl
                                • topimek Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:47
                                  A jeżeli matka chce teraz posłać dziecko do lepszej szkoły i zapewnic mu
                                  edukację i o to walczy to jest zła. A że niektórzy się z dziecka posmieją. No i?
                                  Edukacje będzie miało zapewnioną.
                                  I argument który podał ktoś wcześniej. Dziecka nie oddała do adopcji choć mogła.
                                  Wolała je wychować SAMA.

                                  Nie pozwolono jej podjąć decyzji o urodzeniu, koniec, kropka. Ten kto podjął
                                  decyzję powinien ponieść jej konsekwencje.
                                • totalna_apokalipsa Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:56
                                  >A gdybym była dzieckiem z gwałtu??

                                  To stałybyśmy po dwóch róznych stronach barykady.
                            • motylenka Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 10:34
                              Hej, zaraz, zaraz! Przecież ta kobieta wszędzie podkreśla, że kocha swoje
                              dziecko. Przez to, że walczy o odszkodowanie, walczy o wolność, respektowanie
                              przez państwo praw kobiet, które samo ustanowiło. W ten sposób uczy też swego
                              syna, że można i trzeba walczyć o swoje prawa. Nie mówi, że nie chce syna
                              teraz, już po jego urodzeniu, ale że powinna być szanowana - jako kobieta /
                              człowiek / obywatel tego kraju, który powinien mieć prawa, takie jakie państwo
                              samo ustanowiło - jeszcze przed jego urodzeniem.
                              Przemyśl to.
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 14.04.06, 09:59
                                > Hej, zaraz, zaraz! Przecież ta kobieta wszędzie podkreśla, że kocha swoje
                                > dziecko.

                                I qrva właśnie o to mi chodzi.

                                Gdyby moja matka jednocześnie mówiła, że mnie kocha i procesowała się o
                                odszkodowanie, że nie mogła mnie zabić, to bym chyba... hm... przestałabym
                                wierzyć w to, że ona mnie kocha.

                                → → → → → → → → → →
                                Odkryjmy Białoruś!
                                odkryjmybialorus.blox.pl
                            • pierwszywprawo Genialna logika 13.04.06, 14:11
                              Czyli lepiej by było, żeby oddała dziecko do przytułu - ono by wtedy było
                              szczęśliwsze Twoim zdaniem, tak? - niż że się domaga odszkodowania od
                              instytucji, której pracownicy złamali istniejące prawo.
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Genialna logika 14.04.06, 09:56
                                pierwszywprawo napisał:

                                > Czyli lepiej by było, żeby oddała dziecko do przytułu - ono by wtedy było
                                > szczęśliwsze Twoim zdaniem, tak? - niż że się domaga odszkodowania od
                                > instytucji, której pracownicy złamali istniejące prawo.

                                Dokładnie tak. Zrzeczenie się praw do dziecka zaraz po urodzeniu spowodowałoby,
                                że natychmiast znaleźliby się rodzice gotowi je adoptować. Nie żyłoby w żadnym
                                przytułku.

                                → → → → → → → → → →
                                Odkryjmy Białoruś!
                                odkryjmybialorus.blox.pl
                                • niemyte_mohery to raczej "logika" maszyny cyfrowej 14.04.06, 15:11
                                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                                  > Dokładnie tak. Zrzeczenie się praw do dziecka zaraz po urodzeniu spowodowałoby,
                                  > że natychmiast znaleźliby się rodzice gotowi je adoptować. Nie żyłoby w żadnym
                                  > przytułku.

                                  Czy jest cos zlego w innych dzieciach oddanych po urodzeniu przez matki, ze
                                  claymi latami zyja w sierocincach (tak to sie zdaje sie nazywa).
                                  Czy juz takies dziecko zaadoptowalas?
                                  Czy juz jakies dziecko urodzilas, zeby wiedziec jak latwo matce (ktora urodzila)
                                  jest oddac dziecko do sierocinca, w nieznane?

                                  Pytam, bo moze wiesz jak wykuwa sie stal ale z podstawami psychologii, albo
                                  zwyklej ludzkiej empatii to u ciebie kiepsko (roboczo zakladam, ze matka to tez
                                  czlowiek z uczuciami a nie tylko macica).


                                  > → → → → → → → → → →
                                  > Odkryjmy Białoruś!
                                  > odkryjmybialorus.blox.pl
                        • kapitan_stopczyk Anuszka - puknij się w główke, co? 13.04.06, 09:50
                          A potem włącz sobie radyjo i posłuchaj o żydach co to planują zniszczenie
                          narodu polskiego.
                    • topimek Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:42
                      Anuszka postaw się w sytuacji zgwałconej kobiety. Czy to dla ciebei zbyt trudne,
                      to daj sie zgwałcić i wtedy pomysl sobie że mozesz być w ciąży. Choć teraz
                      niektórzy gwałciciele używają środków sterylizujacych żeby takiej sytacji
                      uniknąć. No i po gwałcie zadajesz sobie pytanie: W ciąży? Bezpłodna? Czy
                      wszystko tam w środku dobrze?
                      Byłaś kiedyś chocby napastowana i wiesz o czym mówisz? Wiesz co to gwałt? Wiesz
                      jakie zostawia ślady w psychice?

                      I przeczytaj uważnie artykuł. Ona nie walczy o alimenty dlatego że dziecka nie
                      pokochała po urodzeniu go już, tylko dlatego ze przed porodem nie pozwolono jej
                      podjąć decyzji czy dziecko chce usunąć. Skoro ja pedejmuje jakąś decyzję to
                      ponosze konsekwencje, a powinno się podać do sądu nie gminę a konkretnego
                      lekarza. Bo odpowiedzialności osobowej nam brakuje w tym kraju.
                      Więc zmuszę cię żebyś przez miesiąc wykonywała pracę(Nie ty podejmujesz decyzję,
                      tylko ja.), która spowoduje że przez następne dwa będziesz chorować. A że
                      dziecka utrzymanie kosztuje, a ojca nie ma to wybacz... Lekarz wraz z sądem
                      podjęli za nią decyzję, niech poniosą jej konsekwencje. Dlaczego dziecko ma
                      cierpieć za to że Policja nie wykryla sprawcy, dlaczego ma nie mieć
                      dobrych(czystych i schludnych, nie msuzą być firmowe) ubrań bo matka wiedziała
                      rodząc je że będzie miała problemy z wysłaniem dziecka do szkoły(o studiach nie
                      wpsominając) i zapewnieniem mu edukacji. Tak, urodziło się, dopełniliśmy
                      formalności ratując życie dziecka i nie dając pomocy matce by je wychowała.
                      Taaaaa... To tak jak KK woła że antykoncepcja jest BE, a dopiero niedawno
                      otworzył okno nadziei czy jakoś tak, ile jest domów Kościelnych dla samotnych
                      matek? Skoro mówię "a" to powienienem powiedzieć i "b".
                      Ale wygodniej nie pomyślec, ona winna bo się dała zgwałcić. Zgwałcić moga cię w
                      twoim własnym domu , na dyskotece dosypując proszek, na imprezie dosypując
                      proszek, gdy bedizesz szła ulicą, będizesz na wycieczce w lesie. Czy ty oby na
                      pewno kobieta jesteś?
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:44

                        Nigdzie nie mówię, że "ona winna, bo się dała zgwałcić".


                        Mówię, że ona jest winna tego, że teraz po latach dręczy to dziecko wypominaniem
                        mu że nie powinno istnieć.


                        Mogła je oddać do adopcji, przecież i tak go nie kocha.


                        POstaw się raczej w sytuacji tego dziecka.




                        → → → → → → → → → →
                        Odkryjmy Białoruś!
                        odkryjmybialorus.blox.pl
                        • topimek Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 09:53
                          No i stawiam się. Mama mi mówi że nie mamtatusia bo została zgwałcona ale i tak
                          mnie bardzo kocha. Inne słowa, powoli zanim to zostanie powiedziane dobitniej...
                          Przecież nie ukryjesz przed dzieckiem że nie ma tatusia jak inne dzieci.

                          I teraz chcę iść do lepszej szkoły, chcę mieć czyste ubrania, dom w którym jest
                          czysto i panuje spokój. Chcę mieć chocby komputer i internet na który byoby stać
                          moją mamę jesli by dostała miesięczne alimenty.

                          Dlaczego dziecko ma cierpieć za to że ktoś podjął za matkę decyzję że ma żyć i
                          ona dziecka nie oddała tylko sama wychowuje. Bo je pokochała. Nie chodzi o to
                          zeby gmina wzięła na siebie całą odpowiedzialność, ale tą część którą może.
                          Czyli alimenty do czasu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Gmina ponosi
                          współodpowiedzialność za wychowanie tego dziecka, bo zabroniła je zabić. No i?
                          To nadal odpowiedizalność. A ja swojej matki bym tak jednoznacznie nie oceniał,
                          przezycie traumatyczne jest ogromne po czymś takim. NAwet nie potrafięsobie tego
                          wyobrazić.
                        • kapitan_stopczyk Anuszka - włącz sobie Radyjo i idź stąd. 13.04.06, 09:53
                          Posłuchaj Madzi Buczek i kogoś podobnego.
                          I przestań nas straszyć swoją patologiczną i obłudną dewocją.
                          • topimek Re: Anuszka - włącz sobie Radyjo i idź stąd. 13.04.06, 09:59
                            Wiesz... ona nie pojmuje ze tu nie chodzi o to czy to dziecko, czy inna
                            nieodpowiedzialna decyzja lekarza. Dla niej dziecko się rozsypie jak mu się
                            powie że pochodzi z gwałtu. Bezdura, możesz dziecko do tego przygotować, a
                            nakarmić, ubrać i wyedukować musisz by mogło sobie poradzić w tym świecie.
                            Ale jak sie myśli w kategoriach czarne/białe, nei rozumie o co się kobieta
                            sądzi, bo jak usłyszała Ania słowo aborcja to jej prztyczek w głowie przeskoczył
                            i przestała czytać artykuł ze zrozumieniem.

                            A do RM sie nie odwołuj, dewocja to nie tylko RM. A Anuszko wszystko się fajnie
                            mówi jak się stoi gdzieś daleko.
                        • karmin-cynober Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 10:25
                          A gdzie jest napisane, ze ona wypomina cos dziecku? Ona wypomina panstwu, ze
                          podjelo za nia decyzje ale to ona ponosi konsekwencje.
                        • oo0oo Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 11:28
                          AWuszka jestes glupia czy tylko nie potrafisz czytac? w tym artykule i w wielu
                          innych zawsze podkreslano, ze ta kobieta twierdzi iz kocha swojego syna!! Nie
                          widzisz tego fragmentu czy nie chcesz widziec, bo z gory zalozylas sobie, ze
                          jest zla matka?
                        • dorota285 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 13:52
                          CHRZANISZ JAK POWINOWATA LEPPERA
                        • nemo123 tej koobiecie nalezy sie odszkodowanie 13.04.06, 14:45
                          chociazby tylko z powodu zlamania jej praw przez panstwo
                          i to powinno byc odszkodowanie np. 100 000 zl na dzien dobry;
                          nie ma tu znaczenia, czy czy poniosla jakies straty, czy kocha to dziecko itp.

                          istotne jest zwlaszcza to, ze zlamanie prawa tej kobiety wnosi konkretne skutki
                          w postaci zmian w jej zyciu (np. to, ze bedzie jej trudniej wyjsc za maz)

                          jezeli panstwo stwierdzilo, ze "wie lepiej" to po pierwsze powinno za bezprawie
                          zostac ukarane, po drugie powinno ponosic odpowiedzialnosc za swe czyny

                          to chyba jest zupelnie oczywiste
                    • marakuja1 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 10:23
                      czy ty masz równo poukładane wszystkie klepki?

                      dla ciebie na pewno chłopak jest szczęśliwy, że jest wynikiem gwałtu i pewnie
                      inne dzieci mu tego zazdroszczą

                      ciekawe czy gdybyś ty przeszła taką traumę (gwałt) nadal byś takie głupoty
                      wypisywała
                    • grubel Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 12:59
                      Jaką traumę musi przechodzić wiedząc, że ma jakiegoś zboczonego ojca a na
                      dodatek żyje w kraju w którym policja nie jest w stanie tego ojca znaleźć. Jaką
                      traumę musi przechodzić wiedząc, że państwo kazało go urodzić a potem to niech
                      radzi sobie sam.
                      Jeśli państwo patrząc wyrywkowo chce zastąpić mu ojca to niech będzie
                      konsekwentne i ponosi koszty swoich decyzji.
                      Ponieważ nie utożsamiam się z żadnym z poglądów które doprowadziły do zakazu
                      aborcji w tym wypadku więc pozostaje mi ubolewać, że państwo błądzi a obywatele
                      za to płacą.

                      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                      >
                      >
                      > Jaką traumę musi teraz ten chłopak przechodzić, gdy jego własna matka walczy o
                      > odszkodowanie, że nie mogła go zabić. No przepraszam, usunąć go. Ale tak
                      > naprawdę dla niego to znaczy zabić. Po prostu zabić.
                      >
                      >
                      >
                      > → → → → → → → → → →
                      > Odkryjmy Białoruś!
                      > odkryjmybialorus.blox.pl
                    • umghhh Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 13:26
                      jaka traume musi ten chlopak przechodzic zyjac w katolickim kraju i majac za
                      matke kobiete bez meza. Jaka traume, bol, wstyd i wscieklosc musi odczuwac ten
                      chlopak na swojego biologicznego ojca i na spoleczenstwo w ktorym przyszlo mu
                      wiesc zycie popsute juz na poczatku przez akt gwaltu i nadeta a zapewne do tego
                      skorupowana 'moralnosc' katolicka lekarzy i twoja tez anuszka_ha3.
                      Zenada.


                      //
                    • adamo64 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 15:15
                      sluchaj kobieto, czy moglabys nie korzystac z poczty AGH wypowiadajac sie na
                      forum? Jestem wychowankiem tej szacownej uczelni i nie chcialbym sie wstydzic,
                      ze takie tlumoki jak Ty uczeszczaja do tej samej uczelni. Przynosisz wstyd
                      AGHowi wypowiadajac sie na tym forum. Jestes bez wyobrazni.
                      Ja Cie prosze o jedno wysylaj swoje durnoty logujac sie z innego serwera.
                    • chips8 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 17:00
                      Anuszka, dziecko nie masz pojęcia o czym piszesz.Naprawdę nie stać Cię na
                      głębsze przeanalizowanie tej sprawy?
                • clark5 Nie powinien 13.04.06, 11:10
                  zostać poczęty. Ale pewnie gwałciciel nie dostał kary, bo matka wyglądała na
                  więcej niż 14 lat...
                • penible4 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 15:51
                  Cala Polska niczego nie twierdzi, bo i twierdzic nie może. Nikt tu nie mowi, ze
                  dziecko nie powinno zyć, a tylko, ze dziecko kosztuje. Kobieta chce tylko tego
                  czego i Wy chcecie dla swoich dzieci - możliwości nakarmienia, wysłania na
                  kursy jezyka i na wakacje. A syn - jeśli wie - to z pewnością uczy sie od Matki
                  jak od bezdusznych fałszywców wymagać respektowania prawa.
            • sekret1950 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 11:00
              No dobrze, ale to dziecko ma także "tatusia", co myśli przede wszystkim o tzw.
              "tatusiu". Odwalcie się od Matki, bo ona jest ofiarą w tej całej sprawie.
              Jeszcze raz pytam - co dziecko myśli o "tatusiu"??????????????????????????????
            • kardynal_pacelli1 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 11:05
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
              > Zapytałabym jej syna, co myśli o swojej matce.
              >
              > Na jego miejscu nienawidziłabym matki za to, że chce odszkodowania bo nie
              mogła
              > mnie usunąć.

              W twoim mniemaniu kobiata to stwór, który nie myśli,nie czuje i posiada praw.
              Jedne do czego ma "prawo" to rozłożyć nogi w celu wydalenia płodu i spędzić
              reszte żywota w stanie poporodowej dewastacji.Zatem życzę wielu płodnych
              gwałcicieli za twojej drodze życiowej i owocnych spodkań z nimi.
            • hektor_wektor Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 12:37
              Widzisz ile problemów powstaje tylko dlatego, że żyjemy w katolickim kraju, w
              którym wyżej ceni się życie poczęte od życia matki? To co napisałaś jest dość
              emocjonalne i nie do końca przemyślane. Od biedy można by przyznać Ci trochę
              racji ale w gruncie rzeczy tonacja w którą uderzasz bardzo pasuje do dyskursu
              "Faktu", "SE".

              Paranoja polega na tym, że kobieta została zgwałcona i mimo prawa do aborcji,
              nie mogła się o nią doprosić. Tragedia dotyczy zarówno matki jak i dziecka. Nie
              można w tej chwili zastanawiać się jak może się czuć dziecko, bo jest nieco po
              fakcie... Trzeba było o tym pomyśleć 12 lat temu, a nie zasłaniać się
              katolicko-konserwatywnymi przesłankami, z których jak widać niewiele dobrego wynika.


              h_w
            • umghhh Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 13:22
              i ze dala sie zgwalcic. Jak mogla? Co za glupia bzdziugwa.
              A na powaznie:
              lekarze ktorzy zachowuja sie tak jak sie zachowali ci opisani tutaj
              powinni dostac zakaz wykonywania zawodu. To by bylo bardzo bolesne
              gdyby nagle ich prywatne usuwalnie ciazy musialby zostac zamkniete.
              czyz nie?


              //
            • aquinus Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 13:31
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              >
              >
              > Zapytałabym jej syna, co myśli o swojej matce.
              >
              > Na jego miejscu nienawidziłabym matki za to, że chce odszkodowania bo nie
              mogła
              > mnie usunąć.
              >
              >
              Co to ma do rzeczy?
            • pogromca_mrowek Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 13:40
              Dlaczego nie zapytasz co to dziecko myśli o OJCU???

            • 1304skov Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 14:26
              A co ma myslec 9-latek? Nic. Cieszy sie ze ma nowe buty ktore nie sa dziurawe.
              A matka walczy wlasnie o godziwe zycie dla tego dzieciaka.
            • magdolot Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 16:38
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > Zapytałabym jej syna, co myśli o swojej matce.
              >
              > Na jego miejscu nienawidziłabym matki za to, że chce odszkodowania bo nie
              mogła
              > mnie usunąć.

              Ciekawe, dlaczego nikt się nie zastanawia, co ten synek myśli o sowim
              tatuńciu...

              Annuszko, daj sobie spokój z odkrywaniem Białorusi. To w Afganistanie byłabyś
              szczęśliwa. Tam tak cudnie jest, że baba podróżująca bez chłopa uważana jest za
              niczyją, można rżnąć do woli i iść swoją drogą, a ona niech se wykarmi,
              wychowa...
              U nas trochę większe prawa ma - przynajmniej o niektóre koszty może się taka
              upomnieć sądownie, a to przecie wstyd i w imię cywilizacji życia
              przenajświętszej spluć ją trzeba...
              Do Afganistanu, kobito, pa pa.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Fantastyczne dzieciństwo 14.04.06, 10:05
                > Ciekawe, dlaczego nikt się nie zastanawia, co ten synek myśli o sowim
                > tatuńciu...

                Z nim o tyle jest prosta sprawa, że dzieciak wie, iż jego ojciec to nic niewarte
                bydlę.

                A za to o mama - z jednej strony mówi, że synka kocha, a z drugiej strony
                procesuje się o odszkodowanie, że nie mogła go zabić.



                Postaw się na miejscu dzieciaka: Fantastyczne, qrva, dzieciństwo. Nie dość, że
                twój ojciec to gwałciciel, to matka dwulicowo twierdzi że cię kocha, ale w
                gazetach w całej Polsce ogłasza, że potrzebuje odszkodowania za to, że nie mogła
                cię zabić.



                → → → → → → → → → →
                Odkryjmy Białoruś!
                odkryjmybialorus.blox.pl
          • jazg1 Panstwo dziecka nie zrobiło 13.04.06, 16:45
            I nie zmusza tej baby do jego wychowywania. Jeżeli baba nie chce wychowywać
            dziecka, to niech je odda do adopcji. Po co mają się nawzajem męczyć?
        • totalna_apokalipsa Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 08:35
          80662270a napisał:

          > biedne dziecko,że ma taką matkę ...

          A o ojcu tego dziecka, gwałcicielu jakoś nic nie mówisz. Też jest biedny, ze aż
          musial kogoś zgwałcić ?
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Prawa dziecka 13.04.06, 09:06


            Ludzie, tyle gadacie o prawach dziecka! Żeby dziecko nie było dręczone przez
            rodziców, traumy żeby nie przeżywało...

            A jaką traumę musi teraz ten chłopak przechodzić, gdy jego własna matka walczy o
            odszkodowanie, że nie mogła go zabić. No przepraszam, usunąć go. Ale tak
            naprawdę dla niego to znaczy zabić. Po prostu zabić.

            To jest dopiero dręczenie dziecka. Gazety w całej Polsce piszą o jego matce,
            która chce odszkodowania, że go nie zabiła. Większość gazet w całej Polsce
            żałuje jego matki, że nie mogła go zabić.

            Postawcie się na chwilę w jego miejscu.



            Myślę, że chłopak sam zaczął żałować, że nie umarł.


            Przecież cała Polska twierdzi, że powinien nie żyć.





            → → → → → → → → → →
            Odkryjmy Białoruś!
            odkryjmybialorus.blox.pl
            • 3krotek Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:21
              > odszkodowanie, że nie mogła go zabić. No przepraszam, usunąć go. Ale tak
              > naprawdę dla niego to znaczy zabić. Po prostu zabić.

              Nie ekscytujsię tym zabijaniem, bo ci się miesiączka opóźni:)
              Dziś rano utopiłem w umywalce miliony plemników i jakoś nie mam wyrzutów
              sumienia.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:30

                Pewnie masz lat tyle ile syn tej kobiety, czyli jakieś 12.


                Czy twoja matka też żałuje że cię urodziła?


                → → → → → → → → → →
                Odkryjmy Białoruś!
                odkryjmybialorus.blox.pl
                • totalna_apokalipsa Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:32
                  A czy ejgo matkę zgwałcono? Ją zmuszono do urodzenia dzieciaka z gwałtu, ale do
                  pokochania tego dziecka, nikt nie jest w stanie zmusić.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:35

                    Jak go nie kochała, mogła oddać do adopcji. Ktoś by go pokochał.

                    Nie wierzę, żeby matka, która kocha swoje dziecko ogłaszała publicznie na całą
                    Polskę, że chce odszkodowania za to, że nie mogła tego dziecka usunąć.


                    Ten jej syn już wie. Ona go nie kochała i nie kocha. Ona go dręczy.


                    Na pewno 12-latek myśli sobie: lepiej dla mnie, żebym się nie urodził.





                    → → → → → → → → → →
                    Odkryjmy Białoruś!
                    odkryjmybialorus.blox.pl
                    • totalna_apokalipsa Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:38
                      Nie wierzę, żeby matka, która kocha swoje dziecko ogłaszała publicznie na całą
                      > Polskę, że chce odszkodowania za to, że nie mogła tego dziecka usunąć.


                      A dlaczego ma je kochać skoro:

                      - pochodzi z gwałtu
                      - uniemożliwiono jej usunięcie ciazy z gwałtu, prawnei dozwolone
                      - kazde spojrzenie na swoje dziecko uswiadamia przypomina jej tamten dzień

                      Wręcz zdziwiłabym sie jakby jakaś kobieta mająca dziecko z gwałtu mogła w 100%
                      powiedzieć , ze je kocha.


                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:41

                        Przecież właśnie mówię, że ona go nie kocha!!!!!!!!!!


                        I w dodatku, zamiast go jako noworodka oddać komuś, kto mógłby go pokochać, to
                        ona go sobie zatrzymała. Żeby móc siebie i jego dręczyć.


                        Ona dręczy to dziecko. Znęca się nad nim psychicznie. Chłopiec myśli sobie - w
                        całej Polsce gazety piszą: moja matka chce odszkodowania za to, że istnieję. Ona
                        wciąż uważa, że nie powinienem istnieć.

                        Strasznie trzeba być bez serca, żeby tak dręczyć jakieś dziecko.








                        → → → → → → → → → →
                        Odkryjmy Białoruś!
                        odkryjmybialorus.blox.pl
                        • totalna_apokalipsa Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:55
                          dodatku, zamiast go jako noworodka oddać komuś, kto mógłby go pokochać, to
                          > ona go sobie zatrzymała. Żeby móc siebie i jego dręczyć.


                          Tak - ona zrobiła sobie dziecko, zatzrymała sobie, nei oddała i nie kocha, a to
                          zla baba jest!

                          A ktoś w ogole zajął sie jej stanem psychicznym po gwałacie? I jej stanem
                          psychicznym po tym jak odmówiono ejj prawnie zalegalizowanej aborcji? Czy ktoś
                          w ogóel zajmuje sie pomoca psychologiczną dla zgwałconych kobiet w tym kraju?
                          Pomaga im sie upowrać z traumą, czy tylko traktuje jak cholerny inkubator -
                          zgwałcili sie, to urodzisz, a jak nie kochasz , to oddasz. nie wazne, co ci sie
                          w głowie kłębi, wazne, ze masz urodzić i oddać , albo zostawić.
                          Jak oddasz, to całe miasteczko wezmiecie na jezyki, ze oddałaś, a jak nie
                          oddasz, to całe wezmie cię na jezyki, ze z gwałtu.
                        • kapitan_stopczyk Anuszka- włącz Radyjo !!! 13.04.06, 09:55
                          OjDyr właśnie ma pogadanke o tym jak żydzi prerabiają polskie dzieci na macę.
                          To coś dla ciebie - na twoim poziomie intelektualnym.
                          • szarikdowozu Re: Anuszka- włącz Radyjo !!! 13.04.06, 10:46
                            Zamknij się wreszcie stopczyk, bo ciągle o tym radiu nawijasz. Pewnie sam
                            słuchasz i teraz ci głupio się przyznać.
                        • leo317 Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:57
                          Nie bede juz komentowal czy je kocha czy nie ale piszesz o oddaniu noworodka
                          "komuś". Jaka mamy pewność ze ktos taki sie znajdzie, a jeśli sie znajdzie to ze
                          pokocha? Gdyby wszystko bylo takie proste nie byloby domów dziecka itp.... I
                          uwierz mi, ze niektore dzieci na prawde by wolaly miec matke (kocha, nie
                          kocha... Nie mozemy tego kwestionowac, ale na pewno cos do niego czuje skoro
                          przez 12 lat opiekowala sie nim i wychowywala) niz nie miec nikogo ...
                          • marakuja1 Re: Prawa dziecka 13.04.06, 10:37
                            leo317 napisał:
                            > Jaka mamy pewność ze ktos taki sie znajdzie
                            > Gdyby wszystko bylo takie proste nie byloby domów dziecka itp....

                            Domy dziecka są przepełnione dziećmi o nieuregulowanej sytuacji prawnej.
                            Tzn. matki nie chcą ich wychowywać, ale np. nie zrzekną się bo w swoim
                            patologicznym społeczeństwie zostaną uznane za "złą matkę"

                            Jestem właśnie po kursie adopcyjnym - nie ma dzieci do adopcji, chociaż domy
                            dziecka są przepełnione.
                            Na nowe szkolenia ludzi zapisują na rok 2008 - tylu jest chętnych, aby pokochać
                            takie maleństwo.
                        • topimek Re: Prawa dziecka 13.04.06, 10:07
                          Mówisz że ta konkretna kobieta nie kocha swojego dziecka. Znasz ją? Widziałaś ją
                          chociaż na oczy? Może większość kobiet nie jest w stanie pokochać dziecka po
                          czymś takim, nie wiem bo nie znam się na tym. Ale ta jedna mogła, nie musiała,
                          ale mogła.

                          Taaaa... A nie przyszło ci na myśl że potrzebuje tych pieniedzy by mogła
                          wychowywac to dziecko dalej i pozwolić mu się rozwijać. Mogła je pokochać po
                          narodzeniu, bywają i takie trudne miłości... Nie znasz przypadku i mówisz:
                          "Takie kobiety nie kochają swoich dzieci." Skąd wiesz, ile ich znasz? A zresztą
                          ile byś ich nie znała to nie wazne, ta może być wyjątkiem potwierdzającym
                          regułę. Nie dociera do ciebie że takie sprawy rozpatruje się indywidualnie, a
                          nie ogólnie. Może od razu wszystkich facetów nazwiesz gwałcicielami, a kobiety
                          ku..mi. Bo się zdarzają takie. Wybacz, ale dla mnie ty nie wiesz o czym mówisz.
                          No chyba że znasz Tą kobiete osobiście.
                        • marcus_crassus anuszko, wracaj na te bialorus 13.04.06, 10:13
                          tutaj mamy europe. moze to i dobrze ze tam lukaszenka jest?

                          inaczej wiecej by takiej ciemnej masy tutaj przyjechalo
                          • szarikdowozu Re: anuszko, wracaj na te bialorus 13.04.06, 10:51
                            Właśnie dlatego, że jesteśmy w Europie powinieneś akceptować, że Anuszka ma
                            inne poglądy niż ty!!! Ma do tego prawo. Tak naprawdę to sam sobie przeczysz,
                            bo to na Białorusi nie toleruje się myślących inaczej, od myśli przewodniej
                            wodza. Więc to raczaj ty tam jedź.
                        • d_arek_d Re: Prawa dziecka 13.04.06, 10:31
                          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                          >
                          > Przecież właśnie mówię, że ona go nie kocha!!!!!!!!!!
                          >
                          >
                          > I w dodatku, zamiast go jako noworodka oddać komuś, kto mógłby go pokochać, to
                          > ona go sobie zatrzymała. Żeby móc siebie i jego dręczyć.
                          >
                          >
                          > Ona dręczy to dziecko. Znęca się nad nim psychicznie. Chłopiec myśli sobie - w
                          > całej Polsce gazety piszą: moja matka chce odszkodowania za to, że istnieję.
                          On
                          > a
                          > wciąż uważa, że nie powinienem istnieć.
                          >
                          > Strasznie trzeba być bez serca, żeby tak dręczyć jakieś dziecko.

                          Mhm, po prostu oddać w ręce oczekującego małżeństwa. Oj, upraszczasz,
                          upraszczasz. Jeszcze raz powtarzam, że świat nie jest środowiskiem idealnym.
                          Nie wiesz, że rodzice adopcyjni chcą znać choćby podstawowe dane dziecka, które
                          adoptują? Uważasz, że któraś para zdecydowałaby się na dziecko z gwałtu? Jeśli
                          tak, oznacza to, że jeszcze nie znasz życia. Jeśli uważasz, że tak, to daj
                          dobry przykład i zaadoptuj kilkoro dzieci poczętych na skutek gwałtu. Czy nie
                          widzisz, że to dziecko tak czy inaczej byłoby nieszczęśliwe, czy to wychowywane
                          przez matkę, która za każdym razem gdy na niego spojrzy, ponownie przeżywa
                          scenę gwałtu, czy też w Domu Dziecka? A w ogóle przyczepiłaś się akurat tego
                          wątku. Przecież gdyby nie przestępstwo popełnione przez urzędników i lekarzy -
                          sprawy w ogóle nie byłoby (nie licząc oczywiście traumy spowodowanej aktem
                          gwałtu). Czy naprawdę wierzysz, że ktoś po takich przejściach, nie wierząc już
                          w sprawiedliwość, może kiedykolwiek być szczęśliwy? Ale po co ja to piszę. I
                          tak w odpowiedzi napiszesz coś w rodzaju "Ona dręczy to dziecko. Znęca się nad
                          nim psychicznie. Chłopiec myśli sobie - w całej Polsce gazety piszą: moja matka
                          chce odszkodowania za to, że istnieję. Ona wciąż uważa, że nie powinienem
                          istnieć." Nie widzisz, że w ten sposób bronisz się kategorycznie przed
                          wypowiedzeniem się na kwestie zadawane przeze mnie, jak i przez około 10 innych
                          osób z tego forum. Czy przypadkiem nie jesteś politykiem pewnej partii
                          politycznej mającej w nazwie (i tlko w nazwie) "sprawiedliwość"? Dziwne, ale to
                          właśnie przemknęło mi przez myśl podczas analizowania Twego profilu myślowego.
                          • marakuja1 Re: Prawa dziecka 13.04.06, 10:46
                            d_arek_d napisał:
                            > upraszczasz. Jeszcze raz powtarzam, że świat nie jest środowiskiem idealnym.
                            > Nie wiesz, że rodzice adopcyjni chcą znać choćby podstawowe dane dziecka,
                            które > adoptują? Uważasz, że któraś para zdecydowałaby się na dziecko z
                            gwałtu?

                            mój boże, co ty za głupoty wypisujesz ???
                            rodzice adopcyjni chcą aby ich dziecko było zdrowe !!!
                            nie obchodzi ich przeszłość rodziców
                            adoptuje się niemowlęta prostytutek, narkomanek, alkoholiczek, które też nie
                            zawsze wiedzą kim był ojciec !
                        • laicrist Re: Prawa dziecka 13.04.06, 13:49
                          > Ona dręczy to dziecko. Znęca się nad nim psychicznie. Chłopiec myśli sobie - w
                          > całej Polsce gazety piszą: moja matka chce odszkodowania za to, że istnieję. On
                          > a
                          > wciąż uważa, że nie powinienem istnieć.

                          A może jest inteligentnym chłopcem i myśli sobie:
                          Mama przez ten cały czas nie miałą nas za co utrzymać, bo chorowałem,
                          zmusili ją, żeby mnie urodzić, w tak niedogodnym momencie, to coś
                          nam się teraz za te wszystkie lata, przez które nie mogła zarabiać
                          pieniążków żeby mnie utrzymać należy. Przecież z własnej woli pracy
                          nie straciła, przecież to nie z własnej woli nie ma teraz pracy.
                          Przecież to nie przez jej 'widzimisię' nic nie mamy.

                          To, że kobieta pokochała to dziecko nie zmienia faktu, że została
                          pozostawiona bez pomocy i o to się to wszystko rozchodzi. Odszkodowanie
                          jej się należy nie za fakt, że dziecko urodziła, tylko za to, że została
                          pozbawiona możliwości utrzymania tego dziecka i wychowywania go na takim
                          poziomie, żeby zapewnić mu materialne zabezpieczenie. Tyle. A dziecko
                          kosztuje, jakby na to nie patrzeć.
                      • lungompa Re: Prawa dziecka 13.04.06, 19:30
                        Wiecie co - a ja bym to dziecko chetnie zaadoptowal - finansowo powodzi mi sie
                        bardzo dobrze, mamy dwoje wlasnych dzieci i znalazlo by sie miejsce dla
                        trzeciego bez problemu. Zabral bym go z tej zapyzialej polskiej mentalnosci
                        grajdola gdzie jedni gwalca drudzy chca go zabic za to ze jego "ojciec" byl
                        przestepca a jeszcze inni wypominaja 9-latkow publicznie, ze inni nie pozwolili
                        go zabic i chca za to kasy - nie wiem czy mozliwa jest taka adopcja ale pisze
                        to zupelnie serio. A do tych "nawiedzonych" obronczyn aborcji - pogadajcie z
                        matka ktora stracila dziecko a potem piszcie... A najlepiej to dajcie sie
                        kochane wysterylizowac - nawet w wypadku gwaltu nie bedziecie mialy problemu...
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl 8-O 14.04.06, 09:52

                          Szczęka mi opadła ze zdziwienia. Pojawił się ktoś, kto potrafi spojrzeć z innego
                          punktu widzenia na tę sprawę.

                          Cieszę się.

                          Już myślałam, że wszyscy tutaj by mnie najchętniej zbiorowo zgwałcili za
                          posiadanie własnego zdania.


                          → → → → → → → → → →
                          Odkryjmy Białoruś!
                          odkryjmybialorus.blox.pl
            • topimek Re: Prawa dziecka 13.04.06, 09:55
              O wybacz, dziecko możesz przygotować do tego by wiedziało o co chodzi. A
              przecież matka nie miała jak ukryć że ojca dzieciak nie ma, może to ukryła
              wymyslając tatusia a Ameryki może jeszcze mi powiesz...
              Trumy być nie musi, a pieniądze na utrzymanie dziecka a owszem.
            • marakuja1 Re: Prawa dziecka 13.04.06, 10:31
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
              > To jest dopiero dręczenie dziecka. Gazety w całej Polsce piszą o jego matce,
              > która chce odszkodowania, że go nie zabiła. Większość gazet w całej Polsce
              > żałuje jego matki, że nie mogła go zabić.

              dzisiaj piszę, a jutro przestaną
              dzisja nie pierwszych stronach gazet
              jutro całkowicie o tym zapomną, szukając nowych sensacji

              a matka będzie miała wywalczoną ładną sumkę
            • jaskag Re: Prawa dziecka 13.04.06, 11:08
              oj anuszka nie masz pojęcia o życiu - jakie to smutne, jak człowiek widzi świat
              w czarno-białych barwach, a kolorów nie zna,
              żal mi cię strasznie,
              tym bardziej, ze znam historię tej kobiety lepiej niż ty, bo ty tylko z mediów,
              ale pewnie nawet gdybyś znała matkę z sąsiedztwa to w twoim dwukolorowym świecie
              wnioski byłyby równie płytkie jak teraz,
              żal, ale wiedz jedno: kobieta ta jest dzielna - chciałabyś mieć taką moc, ale
              niestety sądząc z twoich ograniczonych sądów - możesz tylko o tym marzyć
              kobieta mimo gwałtu i tego, ze nie mogła usunąć ciąży, której nie chciała - i
              miała takie prawo, każdy normalny człowiek to rozumie,
              urodziła dziecko i je pokochała - i to pierwsza siła, bo wzniosła się ponad
              okrutne przeżycie i ujrzała dziecko i dała mu miłość, ale życie nie jest słodką
              bajką, bo dziecko okazało się bardzo chorowite i wymagało stałej pielęgnacji i
              matka robiła wszystko, zeby czuło się lepiej, ale została sama,
              bez prawa do alimentów, bo niby od kogo, bez pomocy państwa - za co?
              bez możliwości pracy, bo kto zaopiekuje się chorym dzieckiem, więc żeby nie
              trafić na bruk i mieć na jedzenie i leki dla dziecka i na czynsz, zeby mieli
              gdzie spać, postanowiła walczyć o swoje, bo czas najwyższy, zeby nasze drogie
              państwo czyli urzędnicy zrozumieli, że trzeba ponosić konsekwencje za
              podejmowane decyzje -i skoro kobieta, której prawo pozwala usunąc ciążę z gwałtu
              została spuszczona na drzewo i nikt nie przestrzegał prawa (lekarze,
              prokuratorzy i inni)
              to państwo jako "ojciec" tego dziecka powinno samo bez mrugnięcia okiem płacić
              alimety
              i tyle
              a o moralności anuszko to pisz ale w innym kontekście, a matkę tego dziecka i
              samo dziecko zostaw w spokoju,
              poświęc swój zapał na to, zeby więcej takich hstorii nie było - powinnaś
              pikietować, zeby państwo respektowało prawo!
              wtedy nie byłoby całej tej historii,
              jaska
            • elegia Re: Prawa dziecka 13.04.06, 12:57
              hej, tak sobie mysle, ze "dziecko" w tobie bardzo cierpi! nie zapominaj jednak,
              ze nie wszystkie dzieci czuja i mysla jak ty!! mysle, ze najlepiej jest
              rozwiazac swoje psychiczne dylematy np. z mama??? a nie podpierac swoje emocje
              cudzymi tragediami.
            • aquinus Re: Prawa dziecka 13.04.06, 13:33
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              >
              >
              >
              >
              > To jest dopiero dręczenie dziecka. Gazety w całej Polsce piszą o jego matce,
              > która chce odszkodowania, że go nie zabiła. Większość gazet w całej Polsce
              > żałuje jego matki, że nie mogła go zabić.
              >
              > Postawcie się na chwilę w jego miejscu.
              >
              >> Przecież cała Polska twierdzi, że powinien nie żyć.
              >
              >
              >
              Rzecz nie o dziecku, lecz o złamaniu prawa przez szpital.
        • kokodryl Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 08:36
          a teraz wroc do podstawowki i sie naucz czytać.A potem komentuj.ja za to pozwe
          GW że musze czytać takie idiotyczne bzdury jakie ty z siebie wyplułes.Jestem za
          tym żeby analfabetom funkcjonalnym zabronić dostępu do netu
        • edda2000 Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 08:41
          zastanów się dwa razy zanim takie coś napiszesz o kims innym
        • marihuario Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 08:48
          Jaka gnida idioto, ciekawe jakby ciebie zgwałcili prostaku
        • piekielnica1 Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 09:09
          Odpowiadasz na :
          80662270a napisał:

          > biedne dziecko,że ma taką matkę ...


          szkoda, że o tatusiu gwałcicielu ani słowa....
          • skp110 prawa do odszkodowania za złe urodzenie 13.04.06, 22:47
            >prawa do odszkodowania za tzw. złe urodzenie - czyli zmuszenie do urodzenia
            >dziecka. Prawo to uznawane jest w większości krajów demokracji zachodniej.

            W zachodniej cywilizacji która zdych w szybkim tempie. Przyjdą Arabowie zmienia
            prawo

        • mielis Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 09:15
          80662270a napisał:

          > biedne dziecko,że ma taką matkę ...
          Jeśli jesteś kobietą to życzę Ci zgwałcenia przez niedorozwiniętego
          a jeśli jesteś mężczyzną to twoim kobietom z najbliższego
          otoczenia. Jeszcze by dziecko z tego gwałtu
          było także niedorozwinięte. Wtedy nauczysz się
          rozróżniać dobrych od złych
        • czarytka 80662270.. może ty też gwałcisz? 13.04.06, 09:40
        • d_arek_d Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 09:48
          80662270a napisał:

          > biedne dziecko,że ma taką matkę ...

          Momencik. To "odszkodowanie" to rodzaj alimentów. Alimentów za to, że
          decydenci wbrew prawu nie dali jej możliwości pozbycia się zygoty, czyli
          postąpienia zgodnie z nadal obowiązującym w IV RP prawem. Jeśli chcą to prawo
          kobietom odebrać, niech je zmienią, a nie uskuteczniają republikę bananową.

          Faktycznie, każda matka żądająca takiego "odszkodowania" od ojca za urodzenie
          dziecka to gnida! Ona przecież rodzi, a nie jej partner. On ma ważniejsze cele,
          na które musi wydawać pieniążki zamiast na jakieś głupie samice, które powinny
          być mu wdzięczne za sam akt zapłodnienia!
        • clark5 A ojca 13.04.06, 11:08
          to można mu pozazdrościć
        • ewa12321 Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 11:23
          Zycze Ci takiego losu. Przede wszystkim zgwalcenia.

          W bylej Jugoslawii jest obecnie bardzo duzo takich dzieci po gwaltach. Tych
          dzieci nikt nie chce w spoleczenstwie.
          Ich matki zostaly wyrzucone poza nawias. Powszechnie uwaza sie, ze powinny
          popelnic samobojstwo. Nie zrobily tego, wiec nie sa godne zycia w spolecznosci.
          Poodwracali sie od nich mezowie, "bo przeciez nie rusza kobiety, ktora posiadal
          ktos inny, nawet jezeli to byl gwalt".

          Tego typu wypowiedz: "a to gnida" dowodzi prymitywnego, bardzo niskiego stanu
          umyslu piszacego.
        • alpepe Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 11:37
          twoja matka jest biedna, że ma takie dziecko
        • sir.vimes Bleeee 13.04.06, 11:44
          Najpierw pomyśl, potem jeszcze raz pomyśl a potem się wypowiadaj.
        • hektor_wektor Re: a to gnida,odszkodowanie za urodzenie... 13.04.06, 12:28
          80662270a napisał:

          > biedne dziecko,że ma taką matkę ...

          Proszę Cię, nie pisz więcej na forum jeśli nie masz nic do zaproponowania.

          h_w
      • hektor_wektor Re: a nie mogą partycypwać lekarze?! 13.04.06, 12:26
        kresowiak1999 napisał:

        > ... przeciez ci konowaly nawet nie umieli okreslić wieku plodu

        Szczerze wątpie aby lekarze nie potrafili właściwie ocenić wieku płodu.
        Prawdopodobnie zawyżyli wiek tylko po to aby nie być zmuszonym do wykonywania
        zabiegu aborcji. Nie od dziś wiadomo, że presja społeczno-katolicka wywierana na
        lekarzach, powoduje że ci ostatni z obawy o własny los, odmawiają
        przeprowadzania w/w czynności.


        h_w
      • jazg1 dlaczego mieliby płacić 13.04.06, 16:43
        Nie muszą skrobać baby wyraźnie kręcącej. Prokurator miał wątpliwości co do
        gwałtu.
    • zymzyk alimenty 13.04.06, 07:10
      Pewnie nie ma z czego zyc z tad to cale zamieszanie



      13 marca 1956


      Siedmiokrotny morderca przed sądem w Rzeszowie
      • marihuario Re: alimenty 13.04.06, 08:51
        Pieniądze ma napewno, ale w tym zasranym kraju absurdów pełnym wtórnych
        analfabetów (czyt. zymzyk) i osób nie szanujących prawa, taka sytuacja to
        codzienność
    • kiks8 To sa skutki debilnych ustaw 13.04.06, 07:17
      wprowadzanych przez czarną zaraze jaka opanowała ten kraj.Dżuma to jest pikuś w
      porównaniu z durniami parlmanetarnymi.
      • peterkin1 Re: To sa skutki debilnych ustaw 13.04.06, 07:47
        Wot durak, gdybyś się na czymkolwiek znał, to byś wiedział, że odszkodowanie
        jest za to, że lekarze (szpital) nie zastosowali się do obowiązującego prawa.
        Nota bene moga lekarze odpowiadać również przed sądem karnym.
        • kiks8 A znam się 13.04.06, 08:49
          do w/w mojego komentarza dodam że czarna zaraza zezwala na bezkarnie odstapic
          lekarzowi od tej czynność z powodów ideologiczno-klerykalnych,czyli wiary.Jak
          nie masz pojecia o czym piszesz to idź do piaskownicy babki stawiac.
          • marihuario Re: A znam się 13.04.06, 08:54
            No to po ch.. są lekarzami jeśli nie mogą wykonać jakiegoś zadana (np aborcji)??
            Może niech lepiej zostaną sprzątaczami to może względy ideologiczno-religijne
            będą mieli w głebokim poszanowaniu
            • piekielnica1 Re: A znam się 13.04.06, 09:16
              ależ mągą, tylko pokątnie i za dużą kasę.
              Po godzinach pracy, światopogląd i sumienia zostawiają w szpitalach.
              O zakaz aborcji walczyć będą do upadłego, bo skąd brać na te wille.
              • topimek Re: A znam się 13.04.06, 10:10
                Ale ja ci powiem coś takiego drobnego. Jedno odmówić aborcji ze względów
                ideologicznych a drugie to zawyzyć wiek płodu żeby przy ciągnących się
                procedurach prawnych kobieta nie byął w stanie na czas usunąc dziecka.
                Gdyby powiedział że płóc ma 11 tygodni ale on ciązy nie usunie to kobieta
                poszłaby do innego ginekologa. A nie włóczyła się po sadach.
            • kiks8 Nie bój 13.04.06, 09:35
              w prywatnych gabinetach wiara im juz nie przeszkadza,tam wiare w boga zastepuje
              wiara w pieniądz.
    • fandorin7 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 07:27
      Ja natomiast uważam, że to nie gmina, a ordynator oddziału który odmówił aborcji powinien płacić.
      • karmin-cynober Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 07:37
        Pomylili sie pomiedzy 11 a 14 tygodniem. Co to za lekarze?
        Gwalt nie wystarczy, jeszcze lewi lekarze do tego.
        • mario.osh myślę że się nie pomylili. po prostu skłamalli 13.04.06, 08:32
          by odmówić usunięcia ciąży.
          • bezlitosny Też tak sądzę 13.04.06, 10:50
            mario.osh napisał:

            > by odmówić usunięcia ciąży.

            BTW, ciekawe co by było, jakby takie coś się przytrafiło żonie/córce/sostrze
            lekarza...
        • dorota285 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 14:04
          czekali na nią z ukłonami z prywatnych gabinetach. widocznie tam Bóg nie widzi
      • dorota285 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 14:00
        JESTEM ZA
    • piesek.leszek Alimenty powinna płacić LPR +Imperium Ojca Rydzyka 13.04.06, 07:58

    • remik.bz "Koszty" ponoszą rodzice- obydwoje 13.04.06, 08:12
      Ten wyrok wydaje mi się słuszny , ale z całkiem innego powodu. Nie łączył bym z
      nim sprawy aborcji.
      "Koszty "utrzymania dziecka ponoszą zawsze rodzice - obydwoje. A jesli któreś
      nie chce - to musi.
      W tym przypadku "ojciec" jest nieznany. Nieznany z uwagi na ślamazorność ( brak
      kompetencji , słabość , olewactwo? ) organów scigania.
      Za "siłę" organów ścigania odpowiadamy my jako społeczeństwo.To my wybieramy
      naszych przedstawicieli w demokratycznych procedurach a ci
      przedstawiciele "dbają" w naszym imieniu m. in. o organy ścigania.
      Dlatego też jesteśmy współodpowiedzialni za to ,ze nie znaleziono "tatusia" ,
      i nie zmuszono go do ponoszenia tych kosztów. W tej sytuacji musimy te koszty
      ponosić wszyscy ( nie wiem dlaczego gmina a nie Skarb Państwa).
      • profes79 Re: "Koszty" ponoszą rodzice- obydwoje 13.04.06, 08:49
        Nie w tym rzecz. PO raz kolejny w sytuacji kiedy aborcja jest prawnie dozwolona
        lekarz ma to w d... i twierdzi ze coby mu nie powiedziano on i tak tego nie
        zrobi. Przypadek ze podczas porodu zmarla i matka i dziecko bo lekarz w
        odpowiednim momencie nie usunal ciazy stanowiacej zagrozenie zycia matki tez
        byl. i co? I konowal dalejkj "leczy"
    • zapytaniaznak Tu nie ma dobrego rozwiązania 13.04.06, 08:49
      Niestety, zła, które wyrządził jakiś zwyrodnialec, nie naprawi tego żaden sąd,
      szpital, aborcja, pieniądze.
      Dziecko - to się urodziło, inne nie - nie ma ojca.
      Matka - totalnie zmienioną resztę życia. Nie zawsze zmiana jest taka zła (tu
      matka kocha swoje dziecko), ale to jest ogromny szok.
      Wszystko przez jakiegoś q..@##$@!
    • em7es11 Jak wyegzekwować alimenty od Niemca? 13.04.06, 08:51
      Mam pytanie. Wczoraj sąd zasądził mi alimenty od ojca dziecka. Czy ktoś wie, do
      kogo mam się zwrócić w Niemczech, by wyegzekwował pieniądze? I ile to kosztuje?
    • ben-oni Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 08:57
      Jakby prawnicy pobawili się tą prostą sprawą jeszcze 6 lat, dziecko byłoby
      pełnoletnie i proces mogłoby kontynuować same, bez mamy.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 09:00
        ben-oni napisał:

        > Jakby prawnicy pobawili się tą prostą sprawą jeszcze 6 lat, dziecko byłoby
        > pełnoletnie i proces mogłoby kontynuować same, bez mamy.



        Ha ha. Dobre. Człowiek kontynuowałby proces o to, że jego matce pozwolono go
        urodzić.




        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • totalna_apokalipsa Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 09:27
          Słuchaj obywatelko , zgodnie z polskim prawem ta kobieta została zgwałcona,
          czyli popelniono przestepstwo. W Polsce póki co aborcja w wyniku gwałtu jest
          dozwolona i zgodna z prawem, natomiast tej kobiecie tego prawa odmówiono.
          Nigdzie nie pisze, ze jest katoliczka, wiec dyrdymały o życiu poczetym , nie
          muszą jej dotyczyć..

          Co wiecej, jesli jej dziecko am teraz traume, bo ma , jak to piszesz "wyrodną"
          matkę, to dowodzi tylko jednego - można zmuszac kobiety do rodzenia dzieci z
          gwałtu, ale nie da sie zmusić do kochania takich dzieci.

          A teraz idz już do tego lasu i dawaj przykład.
          • remik.bz zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 09:42
            totalna_apokalipsa napisała:
            Nigdzie nie pisze, ze jest katoliczka, wiec dyrdymały o życiu poczetym , nie
            > muszą jej dotyczyć..

            Napisz proszę , co rozumiesz pod pojeciem "dyrdymały".
            Sprawdzałem w encyklopedi i absolutnie nie pasuje mi to do pijecia "zycia
            poczętego".Może wiec piszesz o czymś innym.
            Ps- pojeciem tym posługują się miliony ludzi na całym ąwiecie. Z Twojego
            postu wynika ,że "plotą dyrdymały" - a w powiązaniu z definicją
            encyklopedyczną należy wysnuc wniosek ,że są (lub byli jak np Karol Wojtyła)
            zwykłymi prymitywami i głupcami. Tak ?
            • totalna_apokalipsa Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 09:48
              Nie jest to temat katolickich wyznaczników mówienia o płodzie i nazywania
              go "zyciem poczetym" , "dzieckiem poczetym", "dzieckiem poczetym noszonym pod
              sercem" Tymi terminami posługują sie moze i tysiące , ale KATOLIKOW na calym
              swiecie, a jak na razie nie mamy ani ejdnej przesłanki , aby stwierdzić, czy ta
              kobieta jest katolikiem.

              Reszta , w tym i ja mówi o zygocie, zarodku, płodzie, nei o "zyciu poczetym"/
              • remik.bz Nie zdefiniowałeś pojecia "dyrdymały" 13.04.06, 10:32
                Użyłeś w swoim poście pojęcia "dyrdymały". Rozumiem ,ze w sensie ogólnym ,
                uniwersalnym. Dlatego proszę o definicje tego pojecia. Nie rób uników.

                Oczywiście ,ze nie wiemy nic o światopoglądzie tej pani.Może jest ateistką a
                moze buddystką ? Nie wiemy. I nie to mi chodzi.
                Pojecia "dyrdymały " użyłeś w znaczeniu ogółnym- uniwersalnym po prostu. Stąd
                moje drążenie tematu.
              • lungompa Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 19:42
                A ty masz dzieci apokalipso ? Zaloze sie, ze nie - jestes totalnie
                niedorozwinieta emocjonalnie - ale nie martw sie moze kiedys dorosniesz i moze
                nawet wstyd C kiedys bedzie, ze pisalas takie glupoty (dla scislosci - nie
                jestem kobieta - mimo iz moj nick konczy sie na "a" - a juz w zadnym razie nie
                jestem fanem (tfu) Rydzyka - jestem tylko czlowiekiem i ojcem).
                • niemyte_mohery Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 23:38
                  lungompa napisała:

                  jestem tylko czlowiekiem i ojcem).

                  Czy wychowujesz dzieci ktore sie poczely w wyniku brutalnego gwaltu na Twojej
                  zonie?
            • wdakra Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 18:06
              remik.bz napisał:

              > totalna_apokalipsa napisała:
              > Nigdzie nie pisze, ze jest katoliczka, wiec dyrdymały o życiu poczetym , nie
              > > muszą jej dotyczyć..
              >
              > Napisz proszę , co rozumiesz pod pojeciem "dyrdymały".


              Sprawdź w SJP.
              • remik.bz Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 13.04.06, 21:36
                wdakra napisała:

                > remik.bz napisał:
                >
                > > totalna_apokalipsa napisała:
                > > Nigdzie nie pisze, ze jest katoliczka, wiec dyrdymały o życiu poczetym ,
                > nie
                > > > muszą jej dotyczyć..
                > >
                > > Napisz proszę , co rozumiesz pod pojeciem "dyrdymały".
                >
                >
                > Sprawdź w SJP.

                Czytaj dokladnie wszystkie posty .
                Juz pisałem ,ze sprawdzałem i ze encyklopedyczna definicja ( dyrdymały czyli
                absurdy , nonsens)nie pasuje mi do pojecia życia poczetego.
                Z tej prostej przyczyny ,ze to nie jest absurd ani nonsens. Obiektywnie.I
                swiatopoglad nie ma tu nic do rzeczy.
                Bo jesli w wyniku zaplodnienia komorki jajowej nie powstaje( a
                dokladnie "zostaje poczete") zycie , to co powstaje ? Prom kosmiczny?
                Dyrdymałami byłoby stwierdzenie ,ze w wyniku tegoz zapłodnienia powstaje prom
                kosmiczny i nie byloby tej całej dyskusji wtedy,
                • wdakra Re: zdefiniuj pojecie "dyrdymały" proszę 14.04.06, 15:33
                  remik.bz napisał:


                  > > Sprawdź w SJP.
                  >
                  > Czytaj dokladnie wszystkie posty .
                  > Juz pisałem ,ze sprawdzałem i ze encyklopedyczna definicja ( dyrdymały czyli
                  > absurdy , nonsens) nie pasuje mi do pojecia życia poczetego.

                  Pisałewś, że sprawdzałeś w encyklopadii i nawet się zdziwiłam, ze nasz
                  encyklopedię, w której jest wyjaśnienie tego słowa. Dlatego poleciłam Ci
                  sprawdzenie w słowniku, który jest obszerniejszy.

                  > Z tej prostej przyczyny ,ze to nie jest absurd ani nonsens. Obiektywnie.I
                  > swiatopoglad nie ma tu nic do rzeczy.
                  > Bo jesli w wyniku zaplodnienia komorki jajowej nie powstaje( a
                  > dokladnie "zostaje poczete") zycie , to co powstaje

                  Powstaje zygota, a absurdem jest jej ochrona kosztem kobiety.
        • marialamour Re: Ta Anuszka chyba nie ma wysokigo IQ 13.04.06, 11:01
          Wiesz widze ze najpierw powinnas przeczytac tekst ze zrozumieniem, ze
          zrozumieniem powtarzam
        • marialamour Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 11:03
          No coz inteligencja to ty nie grzeszysz i powinnas przeczytac tekst ze
          zrozumieniem i po dluzszej refleksji cos napisac madrego- twoje wypowiedzi sa
          rzenujace
    • marych I niech ktoś powie, że nie zyjemy w... 13.04.06, 09:02
      faszystowskim kraju!
      • zapytaniaznak Re: I niech ktoś powie, że nie zyjemy w... 13.04.06, 09:20
        marych napisał:

        > faszystowskim kraju!

        Ja mówię.

        I niech ktoś powie, że marych wie co to jest faszyzm.
        • ewa9823 Re: I niech ktoś powie, że nie zyjemy w... 13.04.06, 09:31
          odważna kobieta, dziecku i tak przypomniało otoczenie, że jest poczęty z
          gwałtu, w szkole podstawowej czy przedszkolu, jeśli matka by milczała to
          wytknięto by mu, że jest bękartem i nie ma ojca... matka wybrała najlepszą dla
          dziecka i siebie opcję a także najlepszą opcję dla innych takich sytuacji.
    • msmsm Zróbmy społeczną zrzutkę na te alimenty!!! 13.04.06, 09:26
      o ile w przypadku rzeczywistego zagrożenia zdrowia matki można się zastanawiać
      nad dopuszczalnościa prawną aborcji (wybór mniejszego zła), o tyle dziecko
      poczęte w wyniku gwałtu doprawdy nie zasługuje z tego powodu na śmierć. Niech
      lekarze i szpitale wiedza, że jeżeli odmówią w takiej sytuacji aborcji i z tego
      powodu zasądzi się od nich odszkodowanie, ludzie dobrej woli pokryja te koszty -
      de facto koszty ratowania ludzkiego zycia. Niech będzie to nasza inicjatywa.
      Czy ktoś może podać kontakt do tego szitala? Ja się deklaruję dorzucić do
      odszkodowania.
      • ewa9823 dzielna kobieta 13.04.06, 09:36
        odważna kobieta, dziecku i tak przypomniało otoczenie, że jest poczęty z
        gwałtu, w szkole podstawowej czy przedszkolu, jeśli matka by milczała to
        wytknięto by mu, że jest bękartem i nie ma ojca... matka wybrała najlepszą dla
        dziecka i siebie opcję a także najlepszą opcję dla innych takich sytuacji.
    • d_arek_d Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 09:40
      "Przegrała w dwóch instancjach. Najważniejszy argument sądów brzmiał:
      przyznanie odszkodowania za urodzenie dziecka oznaczałoby uznanie, że życie nie
      zawsze jest wartością".

      Niezupełnie. Argument ten powinien brzmieć: "Przyznanie odszkodowania za
      urodzenie dziecka oznaczałoby uznanie, że polskie prawo zawsze jest wartością".
      Ależ bełkot!

      Czyż klarownie kształtujące prawo paragrafy nie powinny być rozumiane wprost? W
      którym miejscy niezrozumiały jest paragraf pozwalający na dokonywanie aborcji
      jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu? Gdzież tu wytłumaczenie tylu lat debatowania?
      Nad czym? No nad czym??

      Poza tym trybem ta biedna kobieta powinna domagać się odszodowania w procesie
      cywilnym. Ten przypadek powinin być traktowany tak samo, jak poważny błąd w
      sztuce. Odszkodowania powinna domagać się BEZPOŚREDNIO od tego lekarza-
      fundamentalisty czy też grupy lekarzy, których decyzją jej życie nie z jej winy
      całkowicie zmieniło swój bieg. Nie znam szczegółów tej akurat sprawy, ale
      zazwyczaj donoszona ciąża z gwałtu = utrata "twarzy" (w realiach naszego
      kraju), praktycznie całkowita utrata potencjalnego przyszłego szczęścia
      rodzinnego (m.in. poznania tego jedynego mężczyzny - który będzie chciał
      związać się z kobietą z dzieckiem niezależnie czy z gwałtu, czy też nie. Jeśli
      jednak dziecko jest z gwałtu, kobieta jest tu w 100% ofiarą). Dlaczego ma przez
      resztę życia cierpieć? Zapewne zaraz odezwą się nawiedzone głosy, że Pan Bóg
      tak chciał, a ona ma nieść swój krzyż. Na szczęście JESZCZE Polska jest
      państwem świeckim. Chociaż może niezupełnie, bo gdyby była, kobietom w
      przypadku takiej tragedii podana byłaby pomocna dłoń, przynajmniej w postaci
      dania im samym możliwości podjęcia decyzji o usunięciu lub pozostawieniu zygoty
      (nie jestem brutalny - nazywam tylko rzeczy po imieniu w przeciwieństwie do
      tych, dla których plemnik+komórka jajowa=dziecko).

      Nad czym tu w ogóle debatować? Nad tym, czy lekarze mają przestrzegać prawa?
      Otóż jest to ich lekarskim i obywatelskim obowiązkiem. Oczywiście, mają prawo
      do własnych przekonań. Z tym, że jeśli tak diametralnie różnią się one od
      istniejącego prawa, osoby takie nie powinny po prostu pracować w publicznych
      placówkach, tylko w swoich lub czyichś prywatnych praktykach. Wtedy nikt im nie
      będzie zarzucał popełnianie tak perfidnych prób decydowania o czyjejś
      przyszłości. Wtedy będą mogli wykonywać wszelkie zabiegi dozwolone prawem, ale
      również tylko niektóre z tychże - wedle swego widzimisię. Właśnie przyszło mi
      do głowy: skoro inaczej nie można sprawić przestrzegania przez lekarzy prawa,
      może lekarze wszystkich specjalizacji (pracujący w ośrodkach państwowej służby
      zdrowia) powinni podpisywać deklaracje wykonywania wszystkich zabiegów i
      procedur dozwolonych polskim prawem, a których wykonanie należy do ich
      specjalizacji? I proszę nie twierdzić, że tym samym sugeruję nierówne
      traktowanie obywateli ze względu na światopogląd. Otóż zawód lekarza wykonywany
      w państwowej placówce służby zdrowia poza tym, że należy do budżetówki (co już
      samo w sobie musi wiązać się z całkowitym wypełnieniem przepisów, na których
      straży to państwo stoi) jest również specyficznym, wyjątkowym.

      Pierwsze z brzegu porównanie: czy ratownik medyczny, według światopoglądu
      którego nie powinno się wspomagać naturalnych czynności organizmu, ponieważ to
      Pan Bóg decyduje kiedy i kogo wzywa przed swoje oblicze i człowiek nie ma prawa
      mu w tym przeszkadzać, powinien (ratownik) pracować w swoim zawodzie? Bo w
      razie np. konieczności podjęcia czynności reanimacyjnych inny ratownik zajmie
      się poszkodowanym? Oj, nie ryzykowałbym tak niedojrzałego podejścia do
      sprawy...

      Drugi z brzegu przykład: czy ma prawo do aktywnego służenia w jednostce
      specjalnej GROM żołnierz (mniejsza o rangę), ktory w razie postawienia go przed
      dramatycznym wyborem: unieszkodliwienie przeciwnika w przypadku realnego
      niebezpieczeństwa zabicia przez niego ofiary przed utratą zdolności
      psychoruchowych lub też uniknięcie tego niebezpieczeństwa przez natychmiastowe
      pozbawienie go życia zasłania się (żołnierz) światopoglądem kategorycznie
      zabraniającym zabijania i nakazującym nadstawianie drugiego policzka?

      Oba przykłady wspólne mają następujące szczegóły wiążące je z omawianym
      tematem:

      1. Ich "bohaterowie" w krytycznych momentach odmawiają wykonania swych,
      dozwolonych, a wręcz nakazywanych przez przepisy, obowiązków.
      2. Poprzez powyższą odmowę zwykli obywatele mogą ucierpieć psychofizycznie z
      znacznym stopniu.
      3. We wszystkich przypadkach obywatele mają prawo wymagać od "bohaterów"
      wykonania przez nich danej czynności.

      Reasumując, w pierwszym przypadku taki lekarz (zbyt wiele lat i wysiłku
      kosztowało go uzyskanie uprawnień lekarskich by sugerować mu
      przekwalifikowanie) powinien rozpocząć prowatną praktykę lub zatrudnić się w
      takowej. W drugim przypadku ratownik powinien znaleźć powołanie jako pustelnik
      lub braciszek zakonny w klasztorze zamkniętym. W trzecim przypadku żołnież
      powinien zostać zatrudniony na stanowisku biurowym GROM'u (na pewno takie
      istnieją) lub armii, albo też mógłby znaleźć (z łatwością) pracę jako
      ochroniarz (hola, hola, nie taki eskortujący Bardzo Ważne Przesyłki lub Osoby,
      tylko taki stojący w hipermarkecie, gdzie statystycznie nie istnieje wielkie
      niebezpieczeństwo postawienia go przed wyżej opisanym dylematem).

      Przepraszam za tak długi post. Chciałem jednak jak najpełniej rozwinąć dowody
      na moją teorię. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam!
      • bardu Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:03
        d_arek_d - mogę się tylko podpisać pod Twoim postem. Nic dodać nic ująć.
      • bez.wyksztalcenia Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:25
        podpisuje sie pod tym postem
      • ewa9823 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 11:07
        też podpisuję się pod postem D arka
      • trebeg Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 11:53
        d-arek-d, masz calkowita racje.
        NARESZCIE KTOS JASNO NAPISAL O TYM.
        Jeszcze jeden przyklad;
        sedzia powolujacy sie na swoje przekonania, a nie na
        obowjazujace prawo. Po prostu nie powinien byc sedzia.
        Podjecie pracy w panstwowej lub publicznej jednostce jest
        jednoczesnie zwiazane z obowiazkiem podporzadkowania sie
        prawu panstwowemu.
        Jesli przyjales prace w sklepie z futrami, to nie mozesz
        odmawiac wykonania obowiazkow bo jestes przeciwnikiem
        chodowli zwierzat na futra. Jedynym wyjsciem jest zmiana
        pracy albo dyscyplinarne zwolnienie z pracy.
        Oczywiscie w czasie wolnym masz prawo do propagowania
        swoich pogladow. ale umowa o prace jest cayms innym.

        Pozdr
      • tygrysica2208 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 12:19
        Darku, dziękuję za ten post! Podpisuję się pod nim również :)
      • wdakra Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 17:55
        Zgadzam się z Darkiem.
        Jestem przekonana, że grono "obrońców życia poczętego" szybko by stopniało,
        gdyby to oni pokrywali koszty utrzynania dzieci, do urodzenia których zmusili
        kobiety, które nie chciały tych dzieci urodzić. Najwyższa pora, że by każdy sam
        płacił za swoje decyzje, a nie popisywał się szlachetnością na cudzy rachunek
        • d_arek_d Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 14.04.06, 09:18
          wdakra napisała:

          > Zgadzam się z Darkiem.
          > Jestem przekonana, że grono "obrońców życia poczętego" szybko by stopniało,
          > gdyby to oni pokrywali koszty utrzynania dzieci, do urodzenia których zmusili
          > kobiety, które nie chciały tych dzieci urodzić. Najwyższa pora, że by każdy
          sam
          > płacił za swoje decyzje, a nie popisywał się szlachetnością na cudzy rachunek

          Właśnie. Problemem w Polsce jest fakt, że "życia" broni się jak niepodległości
          od momentu poczęcia do narodzenia. Później... jak nożem uciął. No i stąd dzieci
          znajdowane w beczkach. To takie swoistego rodzaju zniewolenie w czasie ciąży, a
          później powiedzenie "No! Już się urodziło! Idź już sobie i nie oczekuj od nas
          niczego! Czyż nie wystarczająco dużo dla ciebie zrobiliśmy!? Tylko pamiętaj:
          zgłoś się do nas jak tylko znów zajdziesz w ciążę!".
          Aha, mam na imię Arek ;) To d pochodzi z nazwiska. Pozdrawiam!
    • kapitan_stopczyk Katolicki taliban w działaniu - oto przykład. 13.04.06, 09:45
      Wyznawcy chorej ideologii Kościoła kat. uważają, że kobieta powinna urodzić
      wszystko co jakikolwiek facet raczy w niej zainplantować.
      Nawet jak robi to gwałtem.
      A szczytem tej katolickiej choroby jest jedna pani, bedąca doradca premiera.
      Ona każe rodzić kobiecie wszystko - nwet jeśli jest to bezgłowy potworek.
      Takie prawo panowało:
      1. w Rosji Stalina;
      2. w Rzeszy Hitlera;
      3. w Rumunii Causesku.
      Katolicy !! Oto wasi "obrońcy życia".
      • barka01 Re: Zprawdę godne to i sprawiedliwe. 13.04.06, 09:54
        Należy płacic za łamanie prawa! a prawo zostało złamane. Tę kobietę bezprawnie
        ubezwłasnowolniono.
    • dzakarta Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 09:51
      Alimenty powinni płacić ci lekarze, którzy odmówili zabiegu, a nie szpital
      (czyli podatnicy).
      W sytuacji, która obecnie jest, teraz szpital powinien zaskarżyć tych swoich
      lekarzy, którzy odmówili aborcji tej kobiecie.
      Jak jakimś oszołomskim lekarzom nie pasuje obowiązujące prawo, to przecież nie
      muszą wykonywać zawodu lekarza w państwowym szpitalu.
      • alijar Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:00
        Wypisujecie głupoty.A ile jest kobiet gwałconych przez mężów? I potem rodza
        dzieci a nie usuwają?Totalny absurd!Taka matka powinna mieć odebrane prawa
        rodzicielskie!
        Zoska
        • epime do moherowej dziewicy 13.04.06, 10:41
          Taa, moherowe dylematy. Czy szanowna pani jest żoną gwałconą przez meża? Nie.
          Czy szanowna panią zgwałcono ? Nie. Więc niech się pani nie wypowiada o ludzkiej
          tragedii. Kobiecie należą się alimenty, odszkodowanie i pomoc psychologa,a nie
          świętoszkowate, darmowe oburzenie. "Totalny absurd" to trudne słowo i nie należy
          go nadużywać w przypadku ograniczonej percepcji rzeczywistości.
      • barka01 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:00
        Drogi/a dzakarto zaprawdę powiadam wam godne to i sprawiedliwe ażeby tak wielcy
        jak i maluczcy płacili za swoje przewiny.
        Szpital jako przełożony ponosi winę za czyny swoich podwładnych - to on ich
        zatrudnił i wybrał. Niestety istnieje prawo pozwalające odmówić lekarzowi
        aborcji jeśli to jest sprzeczne z jego przekonaniami.Ot i problem który nie
        pozwala na ściągnięcie kasy z lekarzy !
        • kapitan_stopczyk W prywatnych gabinetach lekarze nie odmawiają. 13.04.06, 11:47
          Pieniadze uspokajają ich katolickie sumienia.
    • kapitan_stopczyk Trzeba było iść prywatnie do ginekologa. 13.04.06, 10:03
      I to do tego co w szpitalu odmówił zabiegu.
      Pieniądze uspokoiłyby jego katolickie, obłudne sumienie.
      Inna sprawa, że trzeba te pieniądze mieć.
      W szpitalu - świętoszek.
      W prywatnym gabinecie - chciwy rzeżnik.
    • pm7303 A czemu Ty to dziecko swoja miara mierzysz? 13.04.06, 10:12
      Moze ono mysli, ze jednak naklezy mu sie odszkodowanie, nie za 'zle urodzenie',
      tylko za to ze nigdy nie pozna ojca i zawsze bedzie bekartem tylko dlatego, ze
      sprzedajne lapiduchy zaslaniaja sie w szpitalu wartosciami chrzescijanskimi,
      zeby zmusic kobiety do korzystania z ich uslug prywatnie!?

      Zreszta jak by mnie to spotkalo (mam na mysli los dzieciaka), to bym sie bardzo
      cieszyl, ze mam zaradna matke, ktora wywalczy w sadzie jakies dodatkowe
      pieniadze na rower, komputer, wakacje, etc.!
    • nieprawomyslny klecholandia 13.04.06, 10:19
      i wlasnie do takich sytuacji prowadzi walka z "cywilizacja smierci" lansowana
      przez najwiekszego i najswietszego ze swietych, najjasniejszego ze slonc...
      wielkiego polaka. Dla tego dzieciaka lepiej by bylo, gdyby sie nigdy nie
      narodzilo.
      • bezlitosny Re: klecholandia - "zapultali się" 13.04.06, 11:15
        nieprawomyslny napisał:

        Inaczej tego nie określę. Kościół jest przeciwny wszelkim formom walki z
        bezpłodnością, które nie prowadzą do zapłodnienia przez "normalny stosunek".
        Przede wszystkim dotyczy to "in vitro". Sprzeciw motywowany jest głównie tym, że
        nie wszystkie embriony są potem umieszczane w macicy a zatem reszta z nich to
        "zamordowani ludzie". Co prawda, gdyby nie nie zapłodnienie "in vitro" tych
        embrionów i tak by nie było, ale co to za różnica.
        Mniejsza o motywacje, najistotniejsze jest, że czyni się tym krzywdę ludziom,
        którzy CHCĄ mieć dzieci.
        Z drugiej strony, tenże sam Kościół zmusza kobiety do rodzenia bękartów z
        gwałtów czyli dzieci ewidentnie NIECHCIANYCH. Oczywiście można nawijać o
        szacunku do ludzkiego życia od poczęcia (w tym przypadku niewątpliwe w 100% a
        może i więcej, jeżeli był to gwałt zbiorowy, naturalnego).
        Tylko gdzie w tym wszystkim jest, tak ostatnio "popularne", Boże miłosierdzie?
        Czy bękarty z gwałtów leżą w Bożych planach?

        > Dla tego dzieciaka lepiej by bylo, gdyby sie nigdy nie
        > narodzilo.
        Najgorsze jest to, że sam może stać się taki jak jego "tatuś". W moich okolicach
        w latach 80-tych grasował gwałciciel, który sam był bękartem z gwałtu, poczętym
        po wiejskiej zabawie. Mamusia go nie wyskrobała tylko wychowała no i skutki były
        jak widać. Bydlak sam zrobił przynajmniej jednego bękarta (Bastard - necxt
        generation), na szczęście wtedy można problem rozwiązać.

        Pamiętam też sytuację (z końca PRLu) jak w urzędzie stałem pod odbiór dowodu
        osobistego, i facet przede mną musiał się urzędniczce tłumaczyć czyje ma
        nazwisko, skoro ma nieznanego ojca - no po prostu sama radość!

        Rozwiązanie kwestii wydaje mi się proste.
        Przymuszanie zgwałconych kobiet do rodzenia bękartów jest wyjatkowym
        okrucieństwem, ale karę powinni ponosić przede wszytskim reproduktorzy zwani nie
        wiedzieć czemu ojcami. Zatem, niech kobieta ma prawo do aborcji, a gwałciciel
        odpowiada jak za morderstwo - wydaje mi się, że to jest sensowny kompromis.
    • tom1003 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:27
      byli tacy kolesie, którzy pozbywali się niechcianych w swoim kraju... Żydów
    • tom1003 Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:29
      "Nie żałuję urodzenia syna. Kocham go. Ale to ja powinnam zdecydować, czy chcę
      go urodzić. "

      jest w tym tragedia, ale hmmm troche to makabryczne, kochać kogoś kogo
      ewentualnie pozbawiłoby się życia
    • choped Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 10:48
      ta pani powinna obejrzec film "JESTEM"
    • mimoza2005 życie kobiet w tym kraju - to katastrofa 13.04.06, 11:05
      To piękny kraj ale zniszczony przez bezprawie i bandytyzm.
      Trzeba mieć wielką odwagę aby tutaj żyć.
      Mafia polityczna ustanawia prawo pod własne potrzeby i prywatne przywileje.
      Kobiety w tym pięknym niszczonym przez przestępców kraju mają wyjątkowo ciężkie
      życie a przetrwanie w takim chorym systemie to nie lada sztuka.
      Dlatego powinniśmy coś wreście z tym zrobić aby obecne i przyszłe pokolenia
      żyły w miarę normalnie a prawo stało się prawem a nie lewem.
    • kardynal_pacelli1 Re: Co to dziecko myśli o swojej matce? 13.04.06, 11:11
      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
      > To jest dręczenie dziecka, jeżeli jego matka w gazetach ogłasza, że walczy o
      > odszkodowanie, za to że ono żyje.

      Takie odszkodowanie należy się tej babce jak psu miska.Na dodatek w takiej
      wysokości żyby sobie maybacha mogła kupić. A lekarzyny, które złamały prawo
      powinny pracować 20 godzin na dobe i przez resztę życia łożyć na kobite.
    • bronimir Jeśli Państwo chce by rodziła, niech płaci 13.04.06, 11:34
      Dziecko po dojściu do płnoletności powinno zaskarżyć Państwo za traumę.
      Uważam, że odszkodowanie w wysokości 10 mil euro wystarczy, by urządzić się i
      żyć godnie z dala od tego Państwa.
      • remik.bz Czyli Polak-szarak ma placić ? 13.04.06, 11:55
        bronimir napisał:

        > Dziecko po dojściu do płnoletności powinno zaskarżyć Państwo za traumę.
        > Uważam, że odszkodowanie w wysokości 10 mil euro wystarczy, by urządzić się i
        > żyć godnie z dala od tego Państwa.

        Może i masz rację. Ale wytłumacz statystycznemu podatnikowi, Polakowi-szarakowi
        za co i dlaczego ma placić . Po prostu uzasadnij Swoje stanowisko.
        • bronimir Re: Czyli Polak-szarak ma placić ? 13.04.06, 12:12
          Ba, jego przedstawiciele uchwalili takie prawo. Dura lex, sed lex
        • maruda.r Ma płacić. 13.04.06, 12:19
          remik.bz napisał:

          > Może i masz rację. Ale wytłumacz statystycznemu podatnikowi, Polakowi-szarakowi
          > za co i dlaczego ma placić . Po prostu uzasadnij Swoje stanowisko.

          ***********************************

          Za to, że zgodził sie na stanowienie takiego, a nie innego prawa, bezmyślnie
          wkładając kartkę do urny wyborczej bądź rezygnując z prawa do wybierania.

          Prawo antaborcyjne było elementem kampanii wyborczej. Skoro je przyjęliśmy, to
          równiez z konsekwencjami z niego wynikającymi. (Nie odwołuję sie do postu o
          traumie, ale do wyroku SN).

        • kapitan_stopczyk Jak głosuje na kato-fanatyków - niech płaci. 13.04.06, 12:36
          W końcu ci co uchwalili tą durną ustawę o "ochronie życia" zostali wybrani w
          wolnych wyborach.
          • remik.bz Todlaczego płaci gmina a nie Skarb Państwa? 13.04.06, 13:28
            Zgadzam sie z powyższymi postami. Tez uważam ,że skoro sami ( przez naszych
            przedstaicieli) uchwalilismy takie prawo , to powinnismy placic. Ale
            wszyscy .Czyli Skarb Państwa.
            A tu placi gmina i to mi nie pasuje.
            • enlightened Polska to popier...olony kraj 13.04.06, 15:32
              Glosujcie dalej idioci na PiSy, i reszte jeb.nych socjalistow-teokratow...
            • niemyte_mohery niezgadzam sie 14.04.06, 00:03
              remik.bz napisał:

              > Zgadzam sie z powyższymi postami. Tez uważam ,że skoro sami ( przez naszych
              > przedstaicieli) uchwalilismy takie prawo , to powinnismy placic. Ale
              > wszyscy .Czyli Skarb Państwa.
              > A tu placi gmina i to mi nie pasuje.

              Prawo jasno mowi, ze w przypadku gwaltu ciaze mozna przerwac. Niech placi ten
              kto zlamal prawo.
        • niemyte_mohery Polak-szarak nie powinien placić 13.04.06, 23:47
          Gdyby w IV Ciemnogrodzkiej byl normalny system leczniczy z odpowiedzilanoscia
          cywilna, to w tej sytuacji placiloby prywatne ubezpieczenie lekarzy, ktorzy
          zawalili sprawe. Matka dostalaby przyzwoite odszkodowanie a skaldka
          ubezpieczeniaowa lekarzy poszlaby w gore (bijac ich bezposrednio po kieszeni).
    • sir.vimes Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 11:54
      Dziwią mnie wypowiedzi, często kobiet, typu: zła matka, bo chce pieniędzy. Tak
      jakby dzieci żywiły się księżycową poświatą. Najbardziej szokujący jest ukryty
      podtekt takich postów: "wyrodna matko, ukrywaj swą hańbę, jak cię zgwałcili to
      musiałaś być winna" . To tragiczne, że w Polsce wszystkie koszty macierzyństwa
      ponoszą kobiety, i te oczywiste - biologiczne i finansowe . A tatuś to bocian,
      co przynosi dzieciątko i odlatuje. Normalni ludzie rozumieją jakim wydatkiem
      jest dziecko, jak zmienia całe życie, szczególnie osobie, która takiej zmiany
      nie planowała.
      • bronimir Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 12:21
        Nistety, prawdziwe. Nasze prawo przystaje do modelu sprzed 100lat, zgwałcona
        cicho szła do stawu i ...... po sprawie.
      • ogonato Re: Alimenty zgwałconej kobiecie zapłaci gmina 13.04.06, 12:33
        Anuszko, zycze ci by ciebie zgwalcili i zebys mogla w radosci urodzic i wychowac
        conjmniej piecioraczki. Jestes zwyczajnie glupia, ile masz lat?? Myslec wogole
        nie potrafisz???

        Kobiete zgwalcono, szpital sie wypiol na nia, musiala urodzic. Ktos tu napisal
        ze do tego dziecko okazalo sie chorowite - dodatkowe koszty. Zwykle dzieciak ma
        dwojke rodzicow, a jak jeden z rodzicow sie wypina z lozenia na swoje potomsto,
        to sie go ( mniej lub bardziej skutecznie ) przymusza. W tym przypadku ojca nie
        ma, czemu? bo policja jak zwykle nikogo nie wykryla. Wiec kto ma lozyc na
        dziecko, poczete i urodzone wbrew woli kobiety? Ci ktorzy podjeli decyzje za nia
        - gwalciciel ( nieznany ) albo szpital.
        Anuszko mowisz ze ta kobieta nie kocha dziecka, a powiem ci ze ja mysle ze ona
        je bardzo kocha, od samego poczatku gdy je zobaczyla, i teraz walczy o lepsza
        przyszlosc dla niego, bo go kocha. I mysle ze dziecko tez doskonale wie z jakiej
        "milosci" sie wziol bo zawsze sie ktos "zyczliwy" znajdzie i odpowiednie
        poinformuje. POzatym , przecierz ta kobieta nie walczy o te odszkodowania zeby
        jechac sobie na bahamy, moze te pieniadze pozwola jej wyprowadzic sie z
        miescowosci w ktorej wszyscy wytykaja ja i jej dziecko, gdzies gdzie nikt o tej
        tragedii nie bedzie wiedzial?? Dzieki tym pieniadzom bedzie mogla dziecko
        leczyc, edukowac, postarac sie o lepsze zycie dla niego. Gdyby miala dziecko
        kompletnie gdzies, to nie wystawiala by sie na koszmarna krytyke takich
        bezmozgich istot jak chocby anuszka, wegetowalaby z dzieciakiem dalej, a o jej
        koszmarze nie wiedziala by cala Polska. A ona walczy z zdewocialymi durniami, i
        absurdalnymi orzeczeniami sadu, wlasnie po to zeby jej dziecko mialo lepsze
        zycie. Podziwiam odwage i niezlomnosc tej kobiety, i jestem pewna ze dziecko wie
        ze jest bardzo kochane, i zadne glupoty jakie przeczyta w gazecie czy obejrzy w
        TV tego niezachwieja.

        Pozdrawiam

        PS Ja na miejscu tej kobiety poszlabym do prywatnego gabinetu, zaplacila tym
        gnojom pieniadze za zabieg, a potem poszla na policje doniesc o nielegalnej
        aborcji. To ze ona urodzila i wychowuje sama to dziecko, jest dla mnie poprostu
        niepojetym brakiem podstawowej asertywnosci. Ona poprostu musi je bardzo kochac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka