Dodaj do ulubionych

Dobrze to było za Jagiellonów

22.04.06, 14:48
Zadziwia, jak mało chętnych jest do dyskusji "w tym temacie"!
Ja - podpisuję się obiema rękami pod opiniami profesora.

I pytam - czemu tak rzadko takie głosy są słyszalne? Przecież On mówi rzeczy
piękne mądre i ....oczywiste!
Obserwuj wątek
    • as200 Re: Dobrze to było za Jagiellonów 22.04.06, 16:41
      A ile jest polskiej inteligencji ?
      10 % ludzi ma wyzsze wyksztalcenie.
      Jaka czesc polskiej inteligencji jest na emigracji ?
      Na "zachodzie" kilkakrotnie wiecej.
      Jesli Polska byla krajem ziemiansko
      • lahdaan Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 00:58
        Niestety masz racje. Polska zawsze byla krajem kultury feudalno-szlacheckiej, a nie liberalno-mieszczanskiej - pozwalajacej na pewna doze wolnomyslicelstwa. Niestety nic nie wskazuje by sie to szybko zmienilo, a polityka historyczna jest tego najlepszym zwiastunem.

        ______________________
        IV [czarno-biala] RP :(
        • almagus Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 09:54
          Pozbierał ponad 100 mln USD na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Zbierał za
          przyzwoleniem Solidarności z wykorzystaniem naiwności i wiary w symbole
          wolności. Solidarnosc nie oskarza!!!!!!!!!!!!1
          Za uzyskane pieniądze zakupił u Niemców (Simens) sprzęt TV i ulokował to w
          pokrzyżackim mieście we wlasnym interesie i drugiego ksiedza.
          A te wanny z hydromasażem , takie modne w tej opcji politycznej to skąd to
          poszło i skąd zostały sprowadzone? Zaatakował dziadka
          Tuska siłą wcielonego do wermachtu (u niego z dużej litery), zaatakował
          wolność, liberałów, symbol wolności Stocznia Gdańska upadła, liberałowie poszli
          na bezrobocie.
          W studio u niego i na ustach orzeł i ojczyzna, znacie kto tak załatwia Niemcom
          miejsca pracy, daje zarobić , a Polaków tylko doi, numer konta wpłacać,
          wpłacać , siać, siać, siać ziarno nienawiści do wolności Polaków!


          Mieli POPiSzczeć, a tylko myszy kościelne PiSzczą!

          Kaczorki, osiołki, baranki, wierni, niemiłosierni!

          Rosną buraki,
          wzlatują anioły,
          a napęd moherkowy !

          Etyka, radio i telewizja,
          jedynej prawdy i wiary wizja.
          Moherowe stado tryka,
          owieczki Ojca Rydyka,
          żeby oddali się hosannie,
          rodakom beczą zarannie,
          całodobowo nachalnie
          beczą, beczą nienormalnie
          o liberałach, homolkach,
          komuchach no i o Bolkach.
          Beczą o polskojęzycznych,
          obywatelach plastycznych,
          co są chciwymi żydami,
          libertynami, masonami,
          takimi niby Polakami
          i zawsze udawanymi.
          Polakami prawdziwymiiiiiiiiiiii,
          owieczkami namaszczonymi
          do wskazywania kierunku,
          oceny twego wizerunku,
          jesteśmy my wybrani,
          aby ciebie do bani
          pouczyć jak żyć masz,
          tak aż staniesz się nasz!
          Czy ty Boga w sobie masz,
          czy ty nasze konto znasz?

          Nowe wybory, więc czinownik z czynownikiem
          robi sobie i nam kampanię z męczennikiem.
          Skoro przykład męczeństwa idzie z góry,
          no od tego co to wanny, z gazem rury
          i przynosi to jemu, i nam efekty,
          więc co w tym złego Boże Święty?

          Bóg jest w nich.
          Bóg jest ich.
          Bóg wskazuje wiele dróg.
          Jak nie wyjdzie, tak chciał Bóg.
          To nasz wspólnik , a nie wróg,
          no bo ukraść to nasz Bóg!

          Podajmy sobie ręce my jądro narodu,
          my sól tej ziemi postraszymy z za grobu.

          Patrzę i odnawiam oblicze tej ziemi,
          kocham Was, lecz kropię łzami swojemi.


          Wadzy, wadzy, wadzy dajcie, jak coś chcecie, to spieprzajcie , dziady, dziady,
          dziady damy liche wam obiady, won, won, won sokoły , a matoły na cokoły,
          obiecamy wam tu raj, mamy w dapie cały Kraj, wadzy, wadzy, wadzy daj ...!!

          Hej sokoły ze stodoły...

          "Kiedy będzie lepiej ? Już było", ale będzie lepszy odbiór medialny rządu,
          gorzej z prawdą, ale ten ciemny moher się nie pozna.

          Pieprzysz dziennikarzu! Idź do nieba. Spieprzaj bezradny Polaku! Zostanie
          więcej na kapliczki! Czekaj na mieszkanie! Zamknij gębę!
          W skrócie PiSzcz Polaku!

          www.moheroweberety.net/go/images/gadzety/komorki_pani_hela_czeszeberet_120x160.gif
    • anna-dark Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... 22.04.06, 22:55
      Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... Postów będzie z 1000.

      wj_2000 napisał:

      > Zadziwia, jak mało chętnych jest do dyskusji "w tym temacie"!
      > Ja - podpisuję się obiema rękami pod opiniami profesora.
      >
      > I pytam - czemu tak rzadko takie głosy są słyszalne? Przecież On mówi rzeczy
      > piękne mądre i ....oczywiste!
      >
      >
      • bazyliszek4 Re: Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... 23.04.06, 00:49
        anna-dark napisała:

        > Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... Postów będzie z 1000

        a jeszcze lepiej "Żydzi i masoni w czasach Jagiellonów"...
      • tomek.lysakowski Re: Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... 23.04.06, 02:47
        Takeśmy ludzie z liszek ewoluowali, że przykuwa nasza uwagę:
        a) to co złe, groźne, niebezpieczne, niezwykłe, zaskakujące (przeżywali
        najostrożniejsi),
        b) to, co związane z seksem (najbardziej tym zainteresowani przekazywali dalej
        najwięcej genów),
        Tytuł nie spełnia ani warunku a, ani b, więc trudno się dziwić, że w momencie
        gdy piszę, jest w nim tylko 8 postów.
      • frant3 Re: Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... 23.04.06, 10:46
        Nie pamiętam jak było za Jagiellonów, bo mnie jeszcze wtedy nie było. A może byłem w innym w cieleniu, ale nie pamiętam. W każdym bądź razie najlepiej było za socjalizmu. A seks wszyscy kochamy, nawet gdy się na tym nie znamy.

        --
        Frant - humor, satyra, krytka
        • dereks Re: Zmień temat na "Seks za Jagiellonów"... 23.04.06, 12:24
          najlepiej było za socjalizmu?
          to ty chory dziecino jesteś
    • antefiks Re: Dobrze to było za Jagiellonów 22.04.06, 23:09
      Łubieński to AUTORYTET dla mnie! "Ostatni" był niejednoznaczny i opowiadał o
      przeszłości, pasuje do tego wywiadu:) Polecam wykłady Łubieńskiego raz na jakiś
      czas w Teatrze Narodowym!

      no i pozdrawiam Miłośników Teatru Narodowego:)
    • anarcho-emeryt Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 01:38
      "Gorzki to chleb jest polskosc..."Ale wlasnie nadzieja w tym, ze te ok.10%
      inteligencji cos jeszcze ma do powiedzenia. I jest tez nadzieja w Unii
      Europejskiej , ze zniweluje te "niewidoczne" i widoczne granice i wszyscy
      staniemy sie obywatelami Europy. Wtedy znow nasi zawitaja gdzies tam...i
      zadzialaja a i inni przybeda do nas i naucza nas czegos pozytecznego.Pewno
      "prawdziwych polakow" takie "widmo" wprowadzi tylko we wscieklosc ale ....takie
      czasy i tak bedzie i nikt tego nie zatrzyma chocby sie zes...na rzadko! Kolo
      postepu obraca sie do przodu a nie do tylu!
      Narodowym Hura Patriotom przypomniec nalezy , ze gross materialnych pomnikow
      historii jest dzielem "obcych". Wystarczy przejsc sie po starym miescie Krakowa
      czy Gdanska (i wielu innych miast i miasteczek Polski) by zobaczyc , ze te
      wspaniale budowle sa dzielem Wlochow, Niemcow, Zydow...., ktorzy stali sie potem
      Polakami. Polacy emigrujacy z kolei sa autorami innych wielkich osiagniec za
      granicami swego kraju ojczystego...
    • herr7 praciotka Łubieńska "uratowała" nam Wieszcza 23.04.06, 02:19
      to tak jak w takim przedwojennym wierszyku o pewnej panience z tzw. dobrego
      domu, ktora wypłynęła statkiem do Ameryki, pożegnała narzeczonego etc., a że
      podróż trwała tydzień czasu to wiele rzeczy mogło się w tym czasie wydarzyć.
      Wierszyk kończy sie mniej więcej w ten sposób: .środa-"kapitan wtargnął do
      mojej kajuty i rzecze że jest gotów statek wysadzić w powietrze, jeżeli miłosci
      jego ciało moje nie ostudzi. Czwartek, uratowałam dwa tysiące ludzi.."

      Mickiewicz oprócz tego że miał wyjątkowy talent poetycki był w kabotynem i w
      sumie nie za ciekawym człowiekiem. Miał też opinię namiętnego kochanka, a epoka
      była wtedy całkiem swobodna. Skłonnym jestem uważać, że do Powstania mu się aż
      tak bardzo nie śpieszyło, skoro piękna pani Łubieńska tak skutecznie go w
      swoich objęciach przytrzymała.
      • mniklas5 Re: praciotka Łubieńska "uratowała" nam Wieszcza 23.04.06, 07:38
        generalnie wszyscy tzw patrioci polscy(mickiewicz , Slowacki) szczegolnie na
        obczyznie na wieki zrobili wode z mozgu Polakom, pozniej doszly mity
        polskiego 'bohaterstwa' z wojen napoleonskich , i II wojny swiatowej, mam na
        maysli mity i nieprwdziwe opowiesci ktore nalezy oddzielic od bohaterskich
        czynow Polakow, nikt w Posce ni zaczal oddzielac parwdy od mitu w historii
        Polski,
        Poza tym o jakich osiagnieciach Polski ostatnich 30 lat mowi ten pan na
        poczatku tego wywiadu?, gruba przesada
        • jjjnjankowski Re: praciotka Łubieńska "uratowała" nam Wieszcza 23.04.06, 22:26
          powiedz osiagniecia a nozyce sie odezwa
          o tobie mowil jako przedstawicielu masochizmu narodowego
          powiedz osiagniecia
          eksport
          polskie fabryki
          a natychmiast tabuny z was narodowych masochistow sie odzywaja
          jak wy jestescie zdolni zyc na codzien przytloczeni tym ciezarem
    • ezpa7z9 Co za brednie mówi ten historyk! 23.04.06, 09:12
      Osiagniecia Jagiellonów:
      -Grunwald ,wygrany dzięki kasie miast pruskich i polskiemu rycerstwu,
      -wojna trzynastoletnia wygrana dzięki mieszczanom miast pruskich i ich kasie,
      -hołd pruski,wielka przegrana Polski,
      -rozwój za Zygmunta Starego dzięki jego żonie Bonie,
      -kochliwość Zygmunta Augusta doprowadziłą do konca Jagiellonów.
      Wielkie plany dynastyczne(mieli jagiellonowie Polskę Litwę
      ,Ruś,Czechy,Węgry)upadły dzięki ,,litewskiej''niekonsekwencji którą mieli w genach.
      Ostatnim wielkim polskim królem na tronie Polski był Kazimierz Wielki a obcym
      Stefan Bathory.
      • jjjnjankowski Re: Co za brednie mówi ten historyk! 23.04.06, 22:37
        popatrz na swoje brednie, no nie same miasta pruskie sie dolozyly do wojny 13letniej, trzeba cos wiedziec o jagiellonach zanim zacznie sie pisac i o bonie i o HOLDACH pruskich i o bitwie pod mohaczem i o dziadku kopernika i o wuju i o sienickim i egzekucji praw i odkryciu ameryki polnocnej do czego byly potrzebne te nieprzebyte lasy etc
    • olo3000 Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 10:14
      Też zadziwia mnie brak zainteresowania...Gdzie są ci krzykacze z forum (po 600
      postow) co na byle jaki artykul odpowiadaja?
      Powstanie Warszawskie - bardzo ciekawy temat na dyskusje.Co osiagnelismy dzieki
      temu powstaniu?Jaki jest bilans strat i korzysci?Czy stalinizm nie zniwelowal
      tych potencjalnych korzysci z powstania?Z jednej strony - glupota i ogromna
      strata - kwiat mlodej inteligencji padl, reszta wyjechala po 45. Z drugiej
      strony - trzeba rozumiec ducha tamtych czasow. To byl ogromny patriotyczny zryw
      w duchu mlodziezowym. Gdybym zyl w tamtych czasach sam bym skoczyl z golymi
      rekoma na niemca...
      A jak jest dzisiaj?Ludzie wiecej optymizmu!Miedzy bajki nalezy wlozyc to ze
      rzekomo mamy 18% bezrobocie!Zyjemy w bodaj najlepszych czasach jakie Polska
      miala.Glupota politykow jest chwilowa (4 letnia).Zobaczcie jak sie Polska
      zmienia - trzeba tylko ruszyc w teren i sie porozgladac.Mamy mase inwestycji
      drogowych i niech w koncu upadnie ten mit polnych drog wierzb i eternitu.Niech
      ktos przejedzie sie autostrada a4 lub od czerwca a2!
      Jeszcze raz: wiecej optymizmu.
      • dzimbim Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 11:33
        Dobrze było i pięknie. Terytorialnie tez owszem owszem...od morza do morza.
        Dodatkowo - piękny rozwój kulturalny,bogate,renesansowe miasta,np Zamość,
        mądra polityka dynastyczna i zagraniczna. Proszę, wiecej ze niż przeciw
        dynastii Jagiellońskiej.Mozemy byc dumni z tamtych dokonań,w przeciwieństwie
        do dzisiejszych, w których gubimy to,co najcenniejsze...
      • nieomylny1 optymista... 23.04.06, 11:37
        głupota polityków jest chwilowa 4 letnia?
        nie wiem czy sam w to wierzysz...przecież ludzi nie wyjezdzaja za granice teraz dlatego ze pis zle rzadzi - to by bylo przyznasz troche za proste
        moim zdnaiem mielismy jako narod za malo czasu na jakakolwiek bauke demokracje - tradycji u nas nie ma zadnych az to wymagania sa nadzwyczaj wysokie(np. porownania z zasobna i deomokratyczna o wiele dluzej i z wiekszymi tradycjami europa zachodnia)
        ja tez "nie wierze" w 18 procentowe bezrobocuia, co nie zmiena faktu ze sa w polsce duze grupy ludzi biednych i zagubionych (oni zresza najczesciej nie glosuja!)
        ja jestem chyba pesymista jedyna nadzieja w "biologicznym" rozwiazaniu problemu
        oraz eukacj\i, edukacji, edukacji...
        a co do naszej historii - mnie sie najbardziej podobaja czasy kiedy byla na tej ziemi tylko puszcza...pieknie musialo byc:)
      • fernandorey Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 13:29
        Widocznie krzykacze tylko jak siedzą w pracy to się udzielają. A sobota i
        niedziela to czas wolny od internetu.
      • zaifi Gratuluję! 23.04.06, 15:45
        Powstanie Warszawskie-miasto w gruzach,Warszawa-największym cmentarzem
        Europy.Hurra patriotyzm-iść na wroga z gołymi rękoma,dać się zabić,mądrością
        jest:zwyciężyć,przeżyć i ocalić miasto i ludzi.Jeżeli zachodzi jakakolwiek
        wątpliwość w osiągnięciu wszystkich elementów strategii,należało od walki
        odstąpić nie szafować krwią. Ci ludzie wygubieni,przydaliby się do obrony kraju
        przed sowietyzacją Narodu,jakże łatwo było Stalinowi,rozprawić się z młodą
        demokracją Polski,bez jej inteligencji.Przecież każń Katynia,była pierwszym
        krokiem do łatwiejszego wprowadzenia komunizmu w Polsce.

        • zaifi Wywołałeś temat dróg! 23.04.06, 16:07
          Płacę podatki a jeżdżę po dziurach,Marcinkiewicz,bawi się w igrzyska
          poprawiając sobie wyniki zniżkującego sondażu,nazywając to pracą,bo niby
          jest "taki pracowity"a nas naraża na śmierć,wyrwy w drogach są rozległe,
          niesposób je wyminąć.Niejednokrotnie jeżdzi się slalomem!Komuniści o tej porze
          drogi po zimie mieli wyremontowane w jakichś 8o%.Niestety rząd prawicowy Pis-u,
          nawet takich osiągnięć nie posiada.Spotkania z harcerzami?a może lepiej byłoby
          poświęcić godzinkę na ustawienie swojego ministra,aby zaczął pracować.

    • krytyka.org Ktos jednak zostanie... 23.04.06, 11:46
      Rzeczywiscie, kiedy patrze na moich znajomych, konczacych dwa kierunki, z
      jezykami, doswiadczeniem w roznych zawodach i widze, jak wyjezdzaja za chlebem i
      (czesciej) wiedza, to srednio wierze w budowanie lepszej przyszlosci dla Polski.
      Z drugiej strony czesc (powiedzialbym, ze polowa) zostaje tutaj, chcac budowac
      od podstaw, bez wielkich slow, przyszlosc dla siebie i innych. I to pozwala mi
      byc optymista.
      • nie.jestem Re: Ktos jednak zostanie... 23.04.06, 13:17
        Tu jest źle, a ja chcę się realizować, więc wyjadę <-> wyjadę, więc tu nic nie
        poprawi. Nie wydostaniemy się z tego błędnego koła, jeśli ludzie wykształceni,
        z umejętnościami, zamiast realizować się w Polsce wyjadą za granicę. Za parę
        lat skończę studia i chyba zostanę w Polsce, duża część mich kolegów - nie.
        Dlaczego? Bo za granicą mają perspektywy. I większe pieniądze. Patriotyzm ich
        tu nie zatrzyma. A co to jest patriotyzm? Ja nie wiem... W naturze koła jest
        jednak toczenie. Oby to nasze błędne koło toczyło się w dobrym kierunku.
    • ute_ute Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 13:31
      Inteligent ma to do siebie, że się waha. To zaświadcza o jego niezależności.
      Trzcinka się waha, ale jest stale na tym samym miejscu.

      piękne, szkoda, że tak niewielu ludzi ma takie podejście do życia
    • case7 Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 13:32
      Mysle, ze Lubienski popelnil blad mowiac o spaleniu czarownic w 18 wieku jak
      dowod stosow u nas.
      To prawda, ze czarownice spalano pod koniec 18 wieku, ale zaczeto je palic na
      poczatku tego wieku, a nie wczesniej. Podczas gdy na terenach niemieckich i we
      Francji i Wloszech to palenie czarownic bylo w 16 i 17. Co oznacza, ze w
      okresie, do ktorego odnosi sie "panstwo bez stosow" czarownic nie palono.

      Najbardziej zabawne sa takie okreslenia: polska mlodziez, zna jezyki bez
      kompleksow.
      A dlaczego mamy miec kompleksy? To chyba Wy panowie macie kompleksy i checie na
      sile zainteresowac nimi innych.

      A takie sformulowania, ze w Polsce degerengolada, upadek moralny w 18 wieku, ze
      wszystkiemu winna szlachta sa zdecydowanym uproszczeniem.

      Szlachta jak wszyscy inni bronili swoich interesow, we Francji, Austrii i
      wszedzie indziej zdradzali swych wladcow kiedy tylko mogli. w 18 wieku mogli
      juz mniej i to bylo wlasnie nasze nieszczescie.

      Skoro nie mozemy oskarzac Stalina i Frederyka II, to nie mozemy rowniez
      atakowac szlachte za bronienie tego co uwazali za wlasne interesy.
      Tym bardziej, ze dla nich takie idee jak narod, patriotyzm mialy zupelnie inne
      znaczenie.
    • goldilock Re: Dobrze to było za Jagiellonów 23.04.06, 13:56
      Wreszcie jakas rozsadna opinia na temat historii Polski. W glowy polskich
      uczniow od kolyski powinno byc wbijane z jakich powodow Poska bedac
      najpotezniejszym krajem w tej czesci Europy zanikla z jej mapy. Powinno sie
      pietnowc do zywego nasze narodowe przywary - zwlaszcza niechec do uaktywniania
      szarej substancji. Warcholstwo i sobiepanstwo jest ciagle zywe- patrz fenomen
      pissow i samejbrony.
    • abhaod a co to ma w koncu do rzeczy, ze urodzilem sie 23.04.06, 20:33
      w Polsce i mowie po polsku, a jednak nie ma tam miejsca na moje
      przeksztalcanie swiata, na mnie i miliony innych, ktorzy ciagle jednak z tego
      miejsca rozpaczliwej walki(przerywanej alkoholowym otepieniem) o byt, emigruja;
      ze sie niemcy z rosjanami ponad naszymi glowami dogaduja?-ekonomicznie, Niemcy
      sa dzisiaj juz tylko potega gospodarcza i jako tacy licza sie we wspolczesnym
      swiecie, a zreszta byc moze rzeczywiscie polityka jest domena bardziej
      rozwinietych zwierzat;)
    • bantus czyja wina? 23.04.06, 20:51
      "W sporze o to, czy zaborcy są winni naszej klęski, czy my sami - wypada
      odpowiadać: my sami. Wytykanie Katarzynie II czy Fryderykowi II, że nieładnie
      postąpili, to absurd. Przecież to byli nasi wrogowie i działali według swojej
      logiki. Podobnie dziwią mnie pretensje do Stalina, że nie pomógł Powstaniu
      Warszawskiemu. A niby dlaczego miał pomagać?"

      To chyba jakiś żart? Jak to mamy winić siebie, skoro mieliśmy wrogów i oni nas
      z premedytacją doporowadzili do upadku i zniszczyli to ich wina. Byliśmy za
      słabi? Może? Ale czy to wina ofiary kiedy bandyta bije, nawet jeśli bandyta
      silniejszy?
      • 1europejczyk "To chyba jakiś żart ?" 23.04.06, 22:07
        "Jak to mamy winić siebie, skoro mieliśmy wrogów i oni nas z premedytacją
        doporowadzili do upadku i zniszczyli to ich wina."

        Z premedytacja do upadku doprowadzilismy sie sami (nasze arystokratyczno
        szlacheckie elity) nie potrafiac sie rzadzic tak jak wymagaly tego owczesne
        czasy, szukajac oparcia w panstwach osciennych dla wlasnych przywilejow nie
        baczac na interes polskiego panstwa.

        "Ale czy to wina ofiary kiedy bandyta bije, nawet jeśli bandyta silniejszy ?"

        W czasach jak bylismy silniejsi tez bilismy innych z pozytkiem dla naszego
        panstwa. Jestesmy, i slusznie, z tego okresu naszej histori dumni .

        Troska o "dobrosasiedztwo" z panstwami osciennymi w dobie polskiej potegi
        oparta byla na orezu wojskowym.
        Slabi nie potrafilismy i nie potrafimy do dzisiaj (pod enigmatycznym pretekstem
        consensusu polskich elit politycznych dotyczacego polityki zagranicznej)
        troszczyc sie o nie na plaszczyznie dyplomatycznej. Dbamy o
        bogatych "sojusznikow" wspierajac ich nasza armia w swiatowym awanturnictwie,
        tych samych, ktorzy 60 lat temu za darmo i bez targow sprzedali nas Stalinowi,
        pozostawiajac najistotniejsze relacje polsko niemieckie i polsko rosyjskie,
        jesli nie samym sobie, to polskim mocarstwowym fobiom, polskiej schizofreni
        antyrosyjskiej i polskiemu szowinizmowi.




        • bantus Re: "To chyba jakiś żart ?" 23.04.06, 23:33
          > Z premedytacja do upadku doprowadzilismy sie sami (nasze arystokratyczno
          > szlacheckie elity) nie potrafiac sie rzadzic tak jak wymagaly tego owczesne
          > czasy, szukajac oparcia w panstwach osciennych dla wlasnych przywilejow nie
          > baczac na interes polskiego panstwa.

          Sami?! Trochę to naiwne tłumaczenie. Chyba, że nasi przodkowie byli całkiem
          chorzy psychicznie, w co szczerze wątpię. To podstawowa zasada, instynkt
          przeżycia, zachowanie własnego bytu kierują ludźmi i zwierzętami. W walce o
          przeżycie nasi przodkowie przegrali, bo byli słabsi i zostali przez konkurentów
          sąsiadów "zjedzeni". Polska była słaba i chora, więc drapieżniki ją
          rozszarpały. Takie prawo natury. Biologiczne prawa darwina nie mają jednak nic
          wspólnego z winą moralną. Poza tym bowiem, że jesteśmy zwierzętami walczącymi o
          przetrwanie, jesteśmy również ludźmi, w dodatku ludźmi cywilizowanymi i wśród
          takich żyjącymi. Stąd też można mówić o winie tych, którzy się zasadom ludzi
          cywilizowanych sprzeciwili i popełnili zbrodnię.

          Hitler był bandytą, Stalin zbrodniarzem i to oni ponoszą winę za wojnę, terror,
          prl, a nie Polacy!

          Jeśli państwo ma być takim wielkim żyjącym organizmem to I Rzeczpospolita z
          pewnością była chora, ale tylko znachor powie, że to jej wina. Znachor zawsze
          powie ci, że choroba jest wynikiem twoich grzechów i znajdzie już
          jakiś "środek" na twoje grzechy, prawdziwy lekarz znajdzie przyczynę choroby i
          wynajdzie lekarstwo.
          • olim Re: "To chyba jakiś żart ?" 29.04.06, 14:11
            > Sami?! Trochę to naiwne tłumaczenie. Chyba, że nasi przodkowie byli całkiem
            > chorzy psychicznie, w co szczerze wątpię. To podstawowa zasada, instynkt
            > przeżycia, zachowanie własnego bytu kierują ludźmi i zwierzętami. W walce o
            > przeżycie nasi przodkowie przegrali, bo byli słabsi i zostali przez konkurentów
            >
            > sąsiadów "zjedzeni". Polska była słaba i chora, więc drapieżniki ją
            > rozszarpały. Takie prawo natury. Biologiczne prawa darwina nie mają jednak nic
            > wspólnego z winą moralną. Poza tym bowiem, że jesteśmy zwierzętami walczącymi o
            >
            > przetrwanie, jesteśmy również ludźmi, w dodatku ludźmi cywilizowanymi i wśród
            > takich żyjącymi. Stąd też można mówić o winie tych, którzy się zasadom ludzi
            > cywilizowanych sprzeciwili i popełnili zbrodnię.

            Każdy lekarz to potwierdzi, że jest wiele chorób na które ludzie zapadają "na
            życzenie" - poprzez nieodpowiedni tryb życia: niezdrowa dieta, palenie,
            nadużywanie alkoholu, narkotyki, brak ruchu. Wynikiem są wyniszczające choroby,
            a w konsekwencji zdegenerowane geny przekazywane potomstwu, które przychodzi na
            świat osłabione, z wadami i podatne na choroby. Populacja tak upośledzona
            zaczyna wymierać i przegrywać walkę o przetrwanie z populacjami zdrowymi.
            Podobne prawa doboru naturalnego rządziły też całymi narodami w tamtym okresie.
            A jako "cywilizowane zwierzęta" poprzednie generacje Polaków miały świadomość
            swoich czynów, więc można mówić o ich winie za spowodowanie upadku własnego państwa.


    • sam_sob Re: Dobrze to było za Jagiellonów 24.04.06, 09:11
      i obecnie nie jest źle co niektórym. Sami sobie biorą i przyznają, choć nie
      wiadomo za co i za ile. Podobno jest tak, że jak mówią niektórzy, to fortunę
      znajdują w specjalnych paczkach.
    • sir_fred Inteligencja 24.04.06, 11:56
      Nieco śmieszne jest zaliczanie Kaczyńskiego do inteligencji. No dobrze, ma
      wyższe wykształcenie. To, że wywodzi się z rodziny AK-owskiej nie jest chyba
      argumentem, takoż fakt zamieszkiwania na Żoliborzu :)
      Inteligenci z reguły potrafią mądrze ze społeczeństwem rozmawiać. Przede
      wszystkim piszą, często książki. Jaki jest dorobek Kaczyńskiego w tym zakresie?
      Jest zwierzęciem politycznym, ale lapidarne komunikaty dla gawiedzi
      złaknionej "świątecznych prezentów", to nie do końca twórczość inteligenta. I
      chyba jedna z przyczyn obrażania się na łże-elity ...
    • sobekx Historia dla dorosłych 26.04.06, 08:20
      to by był lepszy tytuł, bardziej adekwatny do treści wywiadu - było by też
      więcej zainteresowanych - w kazdym razie wywiad świetny - pokazuje jak kolejne
      pokolenia Polaków jak te ćmy zawsze leciały w stronę lampy by spłonąć, szkoda
      tylko, że przyszły Instytut Wychowania zadba by znależli się kolejni samobójcy -
      a tu trzeba kraj budować, a nie za niego ginąć!
      hasło na następne pokolenia: POZYTYWIZM!
    • karul moj ojciec byl 27.04.06, 04:51
      mechanikiem samochodowym w starym piastowskim miescie breslau, wiec nie
      wszystko co mowi profesor pojmuje.

      rozumiem tylko jedno - chwala wielkiemu elektrykowi i tzw. zwiazkowi zawodowemu
      finansowanemu przez watykan (medaliki) i cia (dolary), za to ze dzieki nim
      wreszcie zdecydowalem sie wyjechac w swiat z tego operetkowego kraiku.

      a miala byc czwarta japonia, solidarnosciowe matoly!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka