Dodaj do ulubionych

Ułaskawianie antykoncepcji

29.04.06, 06:14
I okazuje sie ze moze otworzyc sie furtka dla zdrowego rozsadku i oto juz
nie tylko przyszle zycie (nienarodzonych), ale i terazniejsze (narodzonych)
okazuje sie wazne dla hierachow koscielnych.

Jakies grzeszne zlosliwosci nachodza mnie za kazdym razem, kiedy czytam o
stosunku Kosciola do antykoncepcji i edukacji seksualnej... ktore dla mnie
tez sa MNIEJSZYUM ZLEM.

Co na szczescie "wierni" zdrowo-rozsadkowi : rozumieja i stosuja, poblazliwie
podchodzac do pogladow starych kawalerow.

Obserwuj wątek
    • pantera01 Re: Ułaskawianie antykoncepcji 29.04.06, 08:04
      Chyba protestanci juz to przerabiali i rezultaty widac golym okiem. Im bardziej
      liberalna denominacja tym ludzie szybciej stamtad wyrywaja. Dlaczego KK ma
      powtarzac bledy ktore juz ktos popelnil?
      • nick3 Dowcip o rabinie, Icku i kozie 29.04.06, 22:39
        Przychodzi żyd do rabina:

        - Rebe, ja jestem nieszczęśliwy. Ja już naprawde nie wiem, co ja mam robić. W
        domu bieda. Żona ciągle wrzeszczy. Dzieci siedmioro. Też ciągle wrzeszczą.
        Rebe, ja już nie wytrzymuję. Ja się idę powiesić.

        Na to rabin:

        - Icek, ty się się nie wieszaj. Ty posłuchaj mojej rade.

        - Jakiej rade, rebe! Mnie nie trzeba żadne rade. Ja już mam gotowe sznur i idę
        się powiesić.

        - Icek, ty mnie słuchaj. Ty kup koze.

        - Koze? Rebe, na co mnie te koze!?

        - Ty nie pytaj, Icek. Ty kup koze.

        - Ty nie pytaj, Icek, ty kup te koze.

        Po tygodniu przychodzi Icek do rabina:

        - Rebe! Co też najlepszego rebe mnie poradził. Koza wyżarła wszystko do reszty.
        Już całkiem nie ma co jeść. Żona jak zobaczyła te koze to taki rejwach
        urządziła, jak nigdy dotąd. Żona wrzeszczy, dzieci wrzeszczą, koza meczy.
        Rebe, ja się idę powiesić!

        - Icek, teraz posłuchaj moje drugie rade.

        - Rebe, ja już nie chce żadne rade. Ja się chce już tylko powiesić.

        - Niech żyd mnie słucha. Już tylko jedne rade. Niech sprzeda te koze.

        Po tygodniu Icek przychodzi do rabina:

        - Rebe, jaki rebe mądry! Jakie ulge, kiedy już nie ma te przeklęte koze!
        Jakie dobre rade! Rebe to naprawde umie nieszczęśliwemu dobrze doradzić.

        :)


        To o religii. Jest w tym jakaś mądrość. W końcu żydzi mają z religią do
        czynienia najdłużej ze wszystkich zachodnich tradycji.
        • paskudaprawdziwa bez dowcipu a wiec z cala powaga 30.04.06, 08:41
          E tam wyrywaja!(To pantera01) Los chrześcijańskich kościołów, włącznie
          katolickim będzie chyba jednak podobny – wszystkie pustoszeja. Co
          gorzej „powolań” brakuje, a Polska nawet gdyby się stala głównym eksporterem
          duchownych to i tak nie zmieni trendu cywilizacyjnego, ani u siebie ani nie
          poprawi kondycji KK.

          Zas, życie bez KK (czy szerzej bez kościołów) nie jest i nie bedzei lepsze,
          widze to na codzien. Te pustke wypełnić może „ byle co”, a w sile będą rosly
          i tak już potężne mass media - jak pozwalam sobie myśleć.

          Nie ma jasnych i precyzyjnych definicji „społeczeństwa masowego”, ale z tego co
          już istnienieje i gwaltownie szerzy się i jest latwo obserwowalne to „upadek”
          wszelkich autorytetow, w tym „kurczenie” się kosciolow , jakas powszechna (
          typowa dla spolecznstwa masowego) rezygnacja z wszelkich norm i rygorow, w tym
          religunych … Jedyna norma staje się przekraczanie norm… Tolerancja w swoich
          najdalszych konsekwencjach prowadzi do zaniku „mocnych przekonań ”, „spraw
          słusznych”, kontrowersja staje wrecz sprawa zlego gustu…

          To jeszcze jakby daleko od Polski, kapitalizm i demokracja to chyba jednak
          ciagle „dobra nowina” i być może p. wicepremier Lepper to jeszcze bardziej
          przesunie w czasie. Ale taki czy inny polityczny zakret w Polsce nie ma
          wielkiego znaczenia, bo Polska nie liczy się w swiecie i polski KK podzieli los
          KK.

          Zdrowy rozsadek jak chyba nigdy dotad ,potrzebny jest dzisiaj KK, albo… jego
          spoleczna rola będzie dalej slabnac. Upadek komunizmu to byl wielki polityczny
          triumf także KK, a glownie Jana Pawla II. Polska ma wielkie „dlugi” wobec KK,
          bo to była ta ciagła i jedyna w swj ciągłości publiczna instytucja, która
          pozwala przetrwac Polakom kulturowo, obywatelko, narodowo… dlatego teraz wazne
          jest aby KK nie stracicl tego, co w przeszłości wypracowal, a może stracic,
          zamiast pomnozyc.

          Naleze do tych, co widza zasługi i widza sens obrony KK, ale… pare
          anachronizmow powinno przejść do przeszloszosci .

          Człowiek ewolucyjnie oddzielił prokreację od pożądania, pożadanie wysublimowal
          w formę miłości. Tak wiec nie emusimy mowic w kategoriach „sukces
          rozrodczy”, prawo zachowania gatunku, które dla mnie sa takimi samym darem
          Boga, jak dar miłości, a raczej cudowny mozg czlwieka, sfera emocji i
          świadomość racjonalna. Także dotyczy to nauki, która jest ewolucyjnych stadium
          filogenezy i ontogenezy… dzielem boskim w swj praprzycyznie jak pozwlalam
          sobie myslec.

          KONLUDUJAC – mamy nadmiar bogactwa, swiat daje nam wiecej niż potrzebujemy
          • kardynal_pacelli1 Re: bez dowcipu a wiec z cala powaga 01.05.06, 09:40
            paskudaprawdziwa napisała:
            >
            > Zas, życie bez KK (czy szerzej bez kościołów) nie jest i nie bedzei lepsze,
            Ale gorsze z pewnością też nie.

            "Więc,gdzie tu jest sens?"
            • mis22 Gdybysmy mieli heteroseksualnych biskupow 01.05.06, 10:48
              paskudaprawdziwa napisała:
              > I okazuje sie ze moze otworzyc sie furtka dla zdrowego rozsadku

              Bardzo w to watpie. Problem jest, ze hierarchia kosciola katolickiego jest
              zdominowana przez ludzi o nietypowych orientacjach seksualanych. Spowodowane
              jest to wymaganiem celibatu dla ksiezy. Zalecenia biskupow okreslajace zycie
              heteroseksualne jest podobne do wytycznych dla malarzy wydawanych przez slepcow.
          • kaczka_balbinka kk to przede wszystkim Pasozyt, Paskudko :) 02.05.06, 15:28
            i zlodziej jakiego swiat nie widzial. Zlodziej ktory od 15 lat,rok w rok,
            wyciska z biednej Polski ok. 5 miliardow dolarow.

            paskudaprawdziwa napisała:

            Zdrowy rozsadek jak chyba nigdy dotad ,potrzebny jest dzisiaj KK, albo… jego
            spoleczna rola będzie dalej slabnac. Upadek komunizmu to byl wielki polityczny
            triumf także KK, a glownie Jana Pawla II. Polska ma wielkie „dlugi” wobec KK,
            bo to była ta ciagła i jedyna w swj ciągłości publiczna instytucja, która
            pozwala przetrwac Polakom kulturowo, obywatelko, narodowo… dlatego teraz wazne
            jest aby KK nie stracicl tego, co w przeszłości wypracowal, a może stracic,
            zamiast pomnozyc."
            ===

            Czesi, Litwini, Wegrzy, Rumuni, Ukraincy takze przetrwali wraz ze swym
            kulturowym dziedzictwem - bez kosciola katolickiego, ktoremu teraz musieliby
            splacac "dlugi". Jesli juz ktos komus powinien byc wdzieczny to wylacznie kler
            komunie - ze pozwolila mu przezyc w calkiem niezlej kondycji. Reszte zawdziecza
            spoleczenstwo samo sobie. Chyba ze uznasz, iz kk nie jest czescia polskiego
            spoleczenstwa - na co, nawiasem mowiac, wyglada.

            Przede wszystkim jednak, tematem tego watku nie jest plaszczenie sie przed
            zlodziejami lecz mozliwosc przyzwolenia kk na uzywanie kondomow w malzenstwach
            dotknietych AIDS.

            Dotychczasowy bezwzgledny zakaz ich uzywania jest ze swej natury zbrodniczy gdyz
            przyczynia sie do rozprzestrzeniania plagi, oraz do reprodukcji ktora juz w
            momencie poczecia zakazona jest smiercionosnym wirusem.


            Pozdrawiam :)

            Balbinka

        • arius5 Zastanawiam sie, jak to mozliwe... 01.05.06, 21:28
          ze dorosli ludzie daja sobie narzucac wole zgrai zboczonych ksiezy
          na szczescie ludzie mieszkajacych poza Polska nie sa tak bardzo oglupiali
    • vivian.darkbloom Kościół nie widzi absurdalności swego sprzeciwu? 30.04.06, 18:31
      nie wiem jak to mozliwe, ze Kosiciól nie dostrzega śmieszności swego stanowiska
      na temat antykoncepcji w oczach większosci wiernych.
      zakazu stoswania antykoncepcji nie da sie racjonalnie uzasadnicić i Kosicół nie
      potrafi tego uzasadnienia dostarczyć - w jego miejsce wkracza nowomowa, z której
      nie sposób wyłowić jakichkolwiek agrumentów. ludzie to dostrzegaja. Twierdzi
      się, ze antykoncepcja, masturbacja etc są "wewnetrznie złe", ale nie pada
      odpowiedz na pytanie - czemu są złe?
      moim zdaniem za tym wszystkim stoi zakorzeniona w Kościele awersja do seksu
      (której Kościół się wypiera, ale ona istnieje). jak tak to postrzegam, ze
      podczas gdy wiekszsć ludzi uważa, że seks generalnie jest dobry, a wyjatkowo zły
      (np. w sytuacji gdy partnerzy sa zbyt młodzi, gdy któras ze stron jest do seksu
      zmuszna) to Kościól uważa - seks jest zasadniczo zły a w wyjątkowych sytuacjach
      dobry (w małżeństwie).
      zezwolenie na naturalne metody regulacji poczęć tylko dodaje stanowisku Kościoła
      absurdalności, bo przecież jeśli mamy ceniać czyny z punktu widzenia intencji to
      metody naturalane i sztuczne się niczym nie róznią!
      • iluminacja256 Re: Kościół nie widzi absurdalności swego sprzeci 01.05.06, 09:25
        > zezwolenie na naturalne metody regulacji poczęć tylko dodaje stanowisku
        Kościoł
        > a
        > absurdalności, bo przecież jeśli mamy ceniać czyny z punktu widzenia intencji
        t
        > o
        > metody naturalane i sztuczne się niczym nie róznią!


        Nie bój nic - zaraz pojawi sie tu ktoś pzrekonujący, ze róznia się otwarciem na
        życie, intencją (?), otwozreniem Bogu drogi do działania, współuczestnictwem
        Boga w akcie itp- słowem róznia się ... NIESKUTECZNOSCIĄ:)
        A jak już sie dowiemy o tej nieskutecznosci , to zaraz potem usłyszymy , ze
        wręcz pzreciwnie, sa skuteczniejejsze niz piglułki i prezerwatywy razem wzięte,
        mają gigtantyczne procenty skuteczności. No to zapytamy, ze skoro są tak
        skuteczne, to przecież sa antykoncepcją i zamykają na zycie. No to usłyszymy,
        ze intencja jets inna, wic otwieraja . No to zapytamy dlaczego stosujący mają
        po 7 dzieci. No to usłyszymy, ze tyle zaplanowali i to wspóluczestnictwo
        Boga...I to jets własnie ta nowomowa, z która nei da się racjonalnie
        porozmawiać...
        • ciagciulaciag Kazdy plemnik na wage zlota! 01.05.06, 16:36
      • mis22 Kościół nie jest wolny od hipokryzji 01.05.06, 11:01
        vivian.darkbloom napisała:
        > Nie wiem jak to mozliwe, ze Kosciól nie dostrzega śmieszności swego stanowiska
        > na temat antykoncepcji w oczach większosci wiernych.
        > Zakazu stoswania antykoncepcji nie da sie racjonalnie uzasadnić.

        Mozna. "Nauki" kosciola katolickiego opieraja sie na zalozeniu, ze wszelkie
        przyjemnosci sa zle, a cierpienie dobre. Wiec seks jest zly z wyjatkiem gdy
        sluzy do produkcji dzieci, ktore beda mogly cierpiec.

        Ale ksieza tez lubia przyjemnosci, pija alkohol, pala papierosy, jedza w
        nadmiarze, lubia rzadzic ludzmi. Tylko seks z kobietami jest zakazany. Dlatego
        napisalem o hipokryzji.
    • stoolejarz czemu ateistów tak interesuje 01.05.06, 09:41
      zdanie końcioła o antykoncepcji?

      Przecież wieksząc osób które będą się wypowiadały o dobru antykoncepcji używa jej mając zdanie kościoła głeboko w dupie, więc co was obchodzą słowa papieża, żyjcie swoimi własnymi, pustymi życiami!

      PS jeśli macie czepiać się błedów ortograficznych, interpunkcyjnych, itd to znaczy, że jesteście tak puści, że nie umiecie napisać nic sensownego!
      • anglolandia Re: czemu ateistów tak interesuje 01.05.06, 09:48
        a dlaczego uwazasz, ze zycie ateistow jest puste? wierni kk sa lepsi od innych?
        toz to pycha...
        • colombina Re: czemu ateistów tak interesuje 01.05.06, 12:52
          anglolandia napisała:

          > a dlaczego uwazasz, ze zycie ateistow jest puste? wierni kk sa lepsi od innych?
          >
          > toz to pycha...

          Zycie wiara niektorych jest zredukowne do poziomu niestosowania antykoncepcji.
          Jest to wykladnik jedyny i wystarczajacy.
      • vivian.darkbloom to wersja wygodna dla kościoła 01.05.06, 10:04
        ...który twierdzi,że zakazowi antykoncepcji sprzeciwiają sie ateisci,
        cywilizacja śmierci etc. a fakty są inne- nie rozumie tego zakazu takze wiele
        osób wierzacych
        • brunschwick Re: to wersja wygodna dla kościoła 02.05.06, 12:10
          Tylko w co wierzą te wierzące osoby?
          • vivian.darkbloom Re: to wersja wygodna dla kościoła 03.05.06, 10:31
            myśle, że wierzą w Boga a nie w Kosciół. a Ty nie widzisz sprzecznosci miedzy
            procedurą ktora nazywa się rachunkiem sumienia, a tym, ze wynik tego rachunku
            jest z góry okreslony?
      • kapitan_stopczyk "Człowiek Kościoła nie jest pusty".Hahahahahahaha 01.05.06, 13:16
        Wypełnione wartościami duchowymi życie ma np. prałat Jankowski - zwłaszcza jak
        podróżuje jaguarem i obwiesza się złotem.
        Albo Rydzyk i jego milionowe obroty.
        Napisz coś sensowniejszego - bo na razie bredzisz jak potłuczony.
      • ciagciulaciag Pralat Jankowski tez stosuje prezerwatywy ! 01.05.06, 16:40
    • renebenay Re: bog sie ciagle myli... 01.05.06, 10:11
      Mnie sie smiac chce jak slysze ze,kosciol zmienia zdanie poniewaz to Bog stale
      sie myli a decyzje albinosa nr.1 z Rzymu sa tylko dowodem.Wiedzialem nie od
      dzisiaj ze,KK jest rakiem naszej cywilizacji a z drugiej strony wcale sie nie
      dziwie ze,tak robi bo co mozna zadac innego od milionow uformowanych owieczek.
      • brunschwick Re: bog sie ciagle myli... 02.05.06, 12:17
        Tyle że w tej sprawie Kościół nie zmienia zdanie bo nigdy się na ten temat nie
        wypowiadał. Ze wspomnianej encykliki "Humanae vitae" jak i z całej
        dotychczasowej nauki kościoła można wyciągnąć wniosek że w wypadku zarażenia hiv
        czy też innych chorób przenoszonych drogą płciową prezerwatywa może być
        dopuszczalną formą ochrony. Nie ma to nic wspólnego z nauką koscioła o
        antykoncepcji, bo prezerwatywa nie pełni tu roli antykoncepcji.
    • old.european Sprzatanie po Wojtyle 01.05.06, 11:18
      Ciezkie zadanie ma Ratzinger, posprzatac kosciol po tylu latach prowincjusza
      oderwanego od rzeczywistosci, ktoremu kosciol "zawdziecza" masowe niemalze
      wystapienia i utrate wiarygodnosci.... I zrobic to tak, aby zachowac pozory
      szacunku dla Wojtyly.
      • ethebor Re: Sprzatanie po Wojtyle 01.05.06, 14:03
        Ratzinger byl jednym z najbliszych wspolpracownikow, jesli nie najblizszym.
        Wiele krytykowanych tekstow JPII pewnie jest jego autorstwa. A przynajmniej byla
        z nim kosultowana. Nie wiem gdzie te masowe wystapienia, na tle innych
        tradycjnych kosciolow (np. luternaskiego, reformowanego czy anglikanskiego)
        sytuacja wyglada naprawde dobrze. Nowsze koscioly protestanckie moze traca mniej
        wiernych tyle ze one sa na ogol duzo bardziej rygorystyczne w kwestiach moralnych.
        Co do papieza Benedykta to mam jakies wrazenie, ze po prostu brakuje ma wizji
        albo charyzmy przywodczej, troche jakby sie miotal. Chyba duzo lepiej czul sie
        jak de facto druga osoba w kosciele, a jego glos byl bardziej wyrazisty. Teraz
        jako Papiez chce chyba pogodzic wszytskich ze wszytskimi.


        old.european napisał:

        > Ciezkie zadanie ma Ratzinger, posprzatac kosciol po tylu latach prowincjusza
        > oderwanego od rzeczywistosci, ktoremu kosciol "zawdziecza" masowe niemalze
        > wystapienia i utrate wiarygodnosci.... I zrobic to tak, aby zachowac pozory
        > szacunku dla Wojtyly.
        >
        >
        >
      • lothlorienn Re: Sprzatanie po Wojtyle 05.05.06, 13:05
        old, czy ty mówisz o czymś konkretnym? czy tylko tak sie wyżywasz ze złością?
        Jaka utrata wiarygodności? Przecież JPII właśnie powrócił normalnie, zdrowo do
        tematu seksualności, uznajac wreszcie, ze istnieje i z natury nie jest złem. to
        na czym polega ta utrata wiarygodności??? o wystąpieniach już w ogóle nie ma co
        mówić.
    • betsy12 Re: Ułaskawianie antykoncepcji 01.05.06, 11:19
      a kiedy aborcja?
      • tymon99 no bez przesady... 01.05.06, 11:26
        aborcja to jeden z najobrzydliwszych uczynków na świecie, absolutnie nie do
        pogodzenia z człowieczeństwem - bez względu na religię..
        • piwi77 Skoro juz puszczali z dymem, zgodza sie na aborcje 01.05.06, 12:31
    • struve antykoncepcja czyli na głupotę nie ma rady 01.05.06, 11:33
      Perfidny tekst oparty na kłamstwie. Starczy jeden przykład, tetryk Turnau pisze:

      "Z całej tej encykliki wynika, że nie tylko antykoncepcja, ale i "bezpośrednia
      sterylizacja, masturbacja, współżycie przedmałżeńskie, stosunki homoseksualne,
      a także sztuczne zapłodnienie" są "złe wewnętrznie" (p. 47)"

      W punkcie 47 nie ma ani słowa o złu wewnętrznym, mówi się o czynach moralnie
      niedopuszczalnych!. Nie można tego tak zestawić.

      "Co prawda jest też w tym dokumencie wyliczenie przykładów takich czynów (p.
      80), gdzie powyższych grzechów nie ma. Jest tam natomiast eutanazja i spędzanie
      płodu oraz np. niewolnictwo, handel kobietami i młodzieżą, a więc sprawy spoza
      sporu Kościoła z laickim światem, ale antykoncepcji (i innych tamtych grzechów)
      brak."

      Brak? Tu dla odmiany jest o tym mowa. Następne zdanie: "Na temat czynów
      wewnętrznie złych, związanych z praktykami antykoncepcyjnymi, poprzez które akt
      małżeński zostaje z rozmysłem pozbawiony płodności..." A więc z antykoncepcją
      jednak wiążą się czyny wewnętrznie złe. Bo czyn nie może być doobry jeżeli
      prowadzi do niszczenia naszego zdrowia. Przed Soborem nie znano wpływu
      antykoncepcji na zdrowie, dlatego odłożenie dyskusji nad tym zagadnieniem było
      zasadne. Teraz stanowisko Kościoła winno być wyrażone jeszcze dobitniej.
      Antykoncepcja jest nie tylko wewnętrznie zła ale i głupia!
      • astygmatyk Na glupote jest rada... 01.05.06, 12:23
        Co uwaza KK jest JEDYNIE wewnetrzna sprawa KK i jego czlonkow... Ewentualna
        dyskusja i zmiany tez powinny sie odbywac jedynie na WEWNETRZNYCH katolickich
        forach... Natomiast publicznie KK, tak jak to ma miejsce zwlaszcza w USA,
        powinien zostac, oczywiscie przy zachowaniu wolnosci slowa, do niewtracania sie
        w sprawy publiczne... Pare procesow o miliardowe odszkodowania na terenie
        Europy "a la Boston" powinno w zupelnosci wystarczec... Mysle zreszta, ze do
        podobnych rozliczen niedlugo juz dojdzie np. w ultrakatolickiej Hiszpanii...
        • danieldaniel Re: Na glupote jest rada... 01.05.06, 12:50
          calkowicie sie z Toba zgadzam. Niech sie wierni zastanawiaja w kosciele co moga
          a co nie ale nie powinno sie to mieszac z prawem swieckim. W koncu nie zyjemy
          (chociaz fakty temu przecza) w panstwie wyznaniowym.
      • kichote1 Pytanie osobiste do Struve 01.05.06, 12:42
        Struve, ile masz dzieci?
        • simplex Jesli ma choc jedno, to mu szczerze wspolczuje 01.05.06, 14:20
          ze ojciec/matka? sie nim nie zajmuje tylko calymi godzinami siedzi na forum
          gazety i usiluje nawracać zbłąkanych :D
      • vivian.darkbloom a w jaki sposób przezerwatywa niszczy zdrowie? 01.05.06, 15:07
        Czyn nie może być dobry jeżeli prowadzi do niszczenia naszego zdrowia. Przed
        Soborem nie znano wpływu antykoncepcji na zdrowie, dlatego odłożenie dyskusji
        nad tym zagadnieniem było zasadne" zgoda, że nie wszystkie kobiety mogą stosować
        hormonalne środki antykoncepcyjne. ale nie da sie zdrowiem uzasadnić zakazu
        stosowania kondomów!
        • lch74 Re: a w jaki sposób przezerwatywa niszczy zdrowie 01.05.06, 16:21
          Ktoś może być uczulony na lateks...:P
          • vivian.darkbloom Re: a w jaki sposób przezerwatywa niszczy zdrowie 02.05.06, 10:10
            po pierwsze to są bardzo rzadkie przypadki, po drugie nie zniszczy to nikomu
            zdrowia - użyje, przekona sie, że jest uczulony i przestanie używać. wiec
            kondomów isę nie da podciągnąc pod "szkodzenie zdrowiu"
      • zgodnik1 struve...ty , jako pedzio, coś spłodziłeś? 01.05.06, 20:12
      • lothlorienn Re: antykoncepcja czyli na głupotę nie ma rady 05.05.06, 13:02
        Masz dzieci? Zastanawiałes sie kiedyś jak nie łamiąc zasad żyć na poziomie i
        dobrze wychowwać dzieci? Jak się ma ich pięcioro to jest to niezwykle trudne...
    • piwi77 Jest w tym logika. Skoro najwiekszym arealem 01.05.06, 12:20
      chrzescijan zaczyna byc Afryka (dzieki biedzie i braku edukacji), to Kosciol
      nie chce aby sie wzajemnie zarazali i mu tak zwyczajnie powymierali. Niech juz
      bedzie ta prezerwatywa...
    • kapitan_stopczyk Kościół nie umie namówić do wstrzemięźliwości,ale. 01.05.06, 13:10
      ...ale walke z prezerwatywą wygrał.
      Miliony ludzi pieprzą sie i umierają.
      Gdzie tu sens? Gdzie tu logika?
      • unicef123 Re: Kościół nie umie namówić do wstrzemięźliwości 01.05.06, 14:10
        kapitan_stopczyk napisał:

        > ...ale walke z prezerwatywą wygrał.
        > Miliony ludzi pieprzą sie i umierają.
        > Gdzie tu sens? Gdzie tu logika?

        a słyszałeś o wolnej woli ?
        • kapitan_stopczyk Słyszałem. To slowo wytrych nic nie znaczące. 01.05.06, 14:28
          O "wolnej woli" dewot zaczyna mówić, kiedy już nie ma argumentów.
        • piwi77 Re: Kościół nie umie namówić do wstrzemięźliwości 01.05.06, 14:34
          unicef123 napisała:

          > a słyszałeś o wolnej woli ?

          Z ta wolna wola to jest tak, ze Stworca dal nam przynete i zaraz pogrozil
          palcem, ze nie wolno jej dotknac, bo trzeba cwiczyc "silna wole". Kochany ten
          bog chrzescijanski...
      • lothlorienn Re: Kościół nie umie namówić do wstrzemięźliwości 05.05.06, 13:00
        Coś się wam pomyliło - ludzie, którzy żyją w wolnych związkach, narkomani,
        ludzie nie uznajacy nauki KK, to wcale nie ci sami ludzie, którzy mają moralny
        problem z pogodzeniem swojego życia małżeńskiego, płodności i nadmiaru dzieci!
        To tak, jak moja znajoma, która mówi, że nie weźmie ślubu kościelnego ze swoim
        kilkuletnim konkubentem, bo są innych wyznań, ale oboje chrześcijańskich. Niby
        wie, że dałoby się wziać jeden ślub, ale uważa, że...rodzina nie strawiłaby
        ślubu w innym kościele. W związku z tym oboje żyją w konkubinacie, nie
        praktykują w zadnym z kościołów a rodzina z zupełnym spokojem sie temu przygląda.
    • kaspera Tu niechodzi o antykoncepcję!!! TO B.PROSTE!!! 01.05.06, 14:36
      Strasznie mnie dziwi, że w dyskusji na temat antykoncepcji, robi się z niej
      problem. Bo nie ma de facto moralnego problemu antykoncepcji! Jest tylko sprawa
      dobrego lub złego seksu, na który antykoncepcja ma jedynie drugorzędny wpływ.
      Sprawa jest nadzwyczaj prosta!
      Jeśli chodzi o kwestię seksu, to człowiek musi podjąc dwie decyzje moralne, dwa
      wybory i każdy jeden może być albo dobry, albo zły.
      Pierwsza decyzja dotyczy tego czy będę uprawiał seks. W zależności od
      okoliczności może to być decyzja dobra (np. kiedy chce się spłodzić dziecko,
      albo kiedy jest to wyraz miłości do drugiego człowieka i dzielenie się z nim
      własną sferą intymną), albo zła (np. seks z prostytutką, zdrada małżeńska,
      rozwiązłość seksualna).
      Jeśli ktoś zdecyduje się uprawiać seks, ma jeszcze przed sobą drugą decyzję
      moralną. Drugi wybór dotyczy tego, w jaki sposób będę uprawiał seks, czy z
      uzyciem środków antykoncepcyjnych, czy też nie. Pojawia się bowiem ryzyko, że
      można spłodzić niechciane dziecko albo zarazić kogoś, albo siebie samego,
      chorobą (weneryczną). Narażenie siebie, albo drugiego człowieka, a nawet
      trzeciego (jeśli w rachubę wchodzą potencjalnie narodziny nowego człowieka),
      jest nie tylko ewidentnym syndromem głupoty i totalnym zanikiem myślenia, ale
      jest przede wszystkim grzechem, ponieważ czynię lub mogę potencjalnie uczynić
      komuś (sobie, partnerowi, dziecku, naszym rodzinom) zło!
      W takim wypadku uzycie prezerwatywy jest wyłącznie czynem dobrym.
      Oczywiście nie wchodzi tu w rachubę seks, który ma na celu spłodzenie
      potomstwa, bo uzycie w tym przypadku antykoncepcji jest po prostu niedorzeczne.

      Problem moralny dotyczy zatem pierwszego wyboru. Użycie antykoncepcji jest
      bowiem przede wszystkim skutkiem decyzji na zły seks, a nie jej przyczyną.

      Innym problemem jest użycie antykoncepcji w przypadku dobrego seksu, np. kiedy
      współżycie jest wyrazem miłości do drugiego człowieka, ale nie ma na celu
      poczęcia dziecka. Sadzę, że wówczas lepsze z etycznego punktu widzenia jest
      również użycie antykoncepcji. Pojawia się jednak inny problem, który nie jest
      rozwiązywalny inaczej, jak tylko we własnym sumieniu (i nie pomogą tu, ani
      żadne dogmaty, ani nakazy, ani zakazy). Chodzi o to, że w pewnym momencie można
      utracić istotę aktu seksualnego, tzn. wyrażenie miłości i uczynić z niego
      jedynie akt fizjologiczny - pozbycie się napięcia seksualnego. W tym wypadku
      może się pojawić ryzyko instrumentalnego traktowania drugiego człowieka i
      wyzbycie się wzajemnych relacji emocjonalnych. Jest to wówczas de facto - jak
      ktoś kiedyś mądrze określił - "onanizm za pomocą drugiego człowieka"...

      Pozdrawiam
      Jakub Kasperski
      • kapitan_stopczyk Tu chodzi o psychozę grzechu. TO B.PROSTE!! 01.05.06, 15:28
        Obecnie bardzo się zawęził obszar działalności Kościoła kat.
        Coraz więcej wolno i coraz mniej czynów jest uznanych za grzech. I w tej
        sytuacji Kościół kat. traci grunt pod nogami. Bo przeciez Kościół żyje ze
        zmywania grzechu, z rozgrzeszania itp. Trzeba więc wymyślać coraz to nowe pola
        grzechu, żeby nie tracić środków na utrzymanie tej gigantycznej struktury
        biurokratycznej jaka jest Kościół(dadajmy, że Polsce sa to naprawdę duże dobra
        materialne). A więc mamy otwieranie nowych pól "grzechu" - prezerwatywy,
        aborcja. I wcale nie chodzi o jakieś tam gumki - chodzi o wywołanie psychozy
        wśród milionów wiernych. A taka psychoza to grzech, który się zmywa, rozgrzesza
        itp. - słowem - bierze się duże pieniądze. To fundamenty materialne Kościoła
        katolickiego.
        Ot i wszystko.
        A naiwni ludzie toczą dyskusje o "moralności", kiedy tak naprawdę chodzi tylko
        o kasę.....
        • kaspera Re: Tu chodzi o psychozę grzechu. TO B.PROSTE!! 01.05.06, 16:13
          To zależy od jakiej strony rozpatrujesz ten problem. Jeśli myślisz, że Kościół
          katolicki funkcjonuje wyłącznie na "fundamentach materialnych", to zdecydowanie
          się mylisz, bo sprawa jest znacznie bardziej złożona. Chyba nie sądzisz, że
          duchowni, rezygnują z życia rodzinnego wyłącznie dla pieniędzy...

          A co do psychozy grzechu, to byłaby ona możliwa, ale parę set lat temu. W XXI
          wieku jest to zwyczajnie niemożliwe.
    • donkichol Re: Ułaskawianie antykoncepcji 01.05.06, 15:44
      Czemu nikt nie ma odwagi napisać o czymś tak oczywistym: zakaz antykoncepcji
      bierze się z tego, że RELIGIE UPOWSZECHNIAJĄ SIĘ PRZEZ ROZMNAŻANIE, a nie przez
      PRZEKONYWANIE dojrzałych ludzi. Prawie zawsze wierzymy w to co RODZICE, którzy
      programują nas od małego. Kopiujemy od nich bezmyślnie religię.
      Wystarczy spojrzeć na mapę wpływów poszczególnych religii czy na statystyki.
      Najzagorzalsi katolicy, gdyby tylko urodzili się w innej "strefie wpływów",
      byliby równie fanatycznymi muzułmanami, hinduistami itd.
      • ciagciulaciag Ksieza - pedofile glosuja za antykoncepcja !! 01.05.06, 16:41
    • kabu12 Będzie .... 01.05.06, 17:57
      Będzie im trochę lżej w stosunkach pomiędzy sobą .
      • nabram Re: Będzie .... 01.05.06, 19:20
        Będzie niezła zabawa podczas pielgrzymki " B 16" , publika oczekuje kontynuacji
        jarczmarnego odpustu , a "biały papa" będzie się starał skierować w stronę
        autorefleksji i zadumy, oczywiście pseudopokolenie "JP2" musi swoje odśpiewać i
        wywrzeszczeć .Nie zamykajcie telewizorów .
        • s.haesner To duza szansa 01.05.06, 20:30
          Może powoli się zmieni podejśćia kościała do rożnych ludzkich problemach i on
          otworzy się trochę bardziej? Byłoby to wielki krok do przodu. A może nawet
          łagodzi podejścia do kwesti seksu w szerzym sensie. Może przyjdzie nawet czas,
          kiedy będzie można mówić o celibacie dobrowolnym zamiast przymusowym?
          • ciagciulaciag To duza szansa, by wydymac szympansa ! 01.05.06, 20:59
            • s.haesner Re: To duza szansa 01.05.06, 21:25
              To zalezy od intencji kazdego z nas. Nie tylko z seksem a tez w innych warto
              zapytac sie po co to robimy. Zakazy kościelne tu mało pomagają , lepiej chyba
              jest zachęta, n. p. do opowiedzalnśći i miłośći
          • kuchark Re: To duza szansa 03.05.06, 16:28
            Dobry czlowieku, celibat jest obecnie dobrowolny, gdyz decyzja o zostaniu
            kaplanem jest jak najbardziej dobrowolna.
            Fajne sformulowania swoja droga: "otworzy sie troche bardziej", "wielki krok do
            przodu". A gdzie jest ten przod?
            • vivian.darkbloom celibat 03.05.06, 18:15
              przecież autorowi sformułowania "dobrowolny celibat" chodziło o to, żeby ksiądz
              miał do wyboru żyć w celibacie albo założyć rodzinę.
              można najwyżej powiedzieć, ze celibat jest pośrednio dobrowolny - zostanie
              księdzem rzecyziwście jest dobrowolne, ale jesli już sie zdecydujesz byc
              kapłanem to przestrzeganie celibatu jest twoim obowiązkiem, a nie czymś
              dobrowolnym.
              • lothlorienn Re: celibat 05.05.06, 13:11
                No to przecież ciągle jest połączenie dobrowolnosci z odpowiedzialnością za
                swoja decyzję. Jak bierzesz ślub , to też wstępujesz w pewien przymus-tylko
                małżonek. I żaden skok w bok nie jest możliwy. I nikt nie protestuje przeciwko
                zmuszaniu małżeństw do wiernosci. A przeciwko celibatowi protestują. Dziwne.
                Nota bene, dziwne, że protestuja zwykle niezainteresowani...hehe
                • benek231 A zalecalbys tez ksiezom pigulki antykoncepcyjne? 05.05.06, 20:50
                  Ja tak. Bo tak naprawde to nie wiadomo jakiej oni sa plci :
    • kaczka_balbinka Kler nie chce ulaskawic antykoncepcji lecz zezwoli 02.05.06, 05:38
      zezwolic na uzywanie kondomow jako srodka zabezpieczajacego przed AIDS, i tylko
      przed AIDS (HIV) w zwiazkach malzenskich.

      Jesli maz zarazony jest wirusem HIV, to zona ma prawo domagac sie - a on
      powinien - stosowac kondom. Lecz nie w celu zabezpieczenia sie przed niepozadana
      ciaza, bo pozadana jest kazda :), lecz wylacznie w celu ochrony partnerki przed
      zarazeniem. Nie antykoncepcja jest tu wiec celem - choc moze byc niezamierzonym
      skutkiem zabezpieczania sie przed zarazeniem. Antykoncepcja nie jest tu
      intencjonalna, a wiec najprawdopodobniej kondom zostanie poblogoslawony.

      Swoja droga interesujace szpagaty moralne autorytety odstawiaja, by zrobic cos a
      udawac ze nie zrobilo sie nic. Na szczescie barany ciemne sa jak tabaka w rogu,
      oraz przyuczone do stosowania sie bez zbednych pytan.

      Kategoryczne odrzucenie mozliwosci stosowania kondomow zderza sie bowiem
      bolesnie z doktryna zakazu niedopuszczania do powstawania zycia (stad brak zgody
      na antykoncpcje). Dosc trudne jest do usprawiedliwienia naklanianie do
      podejmowania ryzyka ciazy zarazonej HIV - tu tradycyjnie katolickie oczekiwanie
      na cud jest przegieciem niedopuszczalnym nie tylko dla parafian. Zalecanie
      prokreacji jednostkom dotknietym AIDS, a do tego sprowadza sie bezwzgledny zakaz
      stosowania kondomow, oraz zgoda na ciaze zarazone HIV to juz nie jest
      dogmatyczna pomylka - nie o taka prokreacje moglo chodzic Bogu.

      To jest zbrodnia.

      A przy okazji wyszlo w koncu 9z worka) na to, ze jedno tzw. "zycie poczete"
      wcale drugiemu nie musi byc rowne.

      Pozdrawiam :)

      Balbinka


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=40928935&a=41060576
      • kaczka_balbinka Co w przypadku obojga z malzonkow zarazonych HIV? 04.05.06, 15:47
        No i co - znow glowy moralnych autorytetow w piasku?! No to kopa!!

        Dumali, dumali i wydumali - malzensto zarazone HIV winno rozmnazac sie tak jakby
        nigdy nic.
        Kto wie, moze stanie sie (gdzies, kiedys) cud i dziecko nie bedzie mialo wirusa.
        Tak jak rodzicow - wkrotce po przyjsciu na swiat.

        Pozdrawiam :)

        Balbinka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka