Dodaj do ulubionych

Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę?

05.05.06, 07:17
Tak może być tylko w Polsce państwie prawa-gdzie nasi mędrcy
nietykalni "wykształceni" prawnicy?
Obserwuj wątek
    • steve69 Groteska... Straszna... 05.05.06, 07:19
      :(
      • przemjod __powinna zablokować telefon na czas remontu... 05.05.06, 09:20
        Sprawa bardzo przykra, ale nie zostawia się pieniędzy i biżuterii, kiedy
        wpuszcza się faceta na remont. To samo dotyczy niestety telefonu...
        Poza tym można było blokować sekslinie i wysokopłatne numery...

        Inna sprawa to zawiłość postępowania sądowego - wyrok trzeba jeszcze
        uprawomocnić/uzyskać tytuł wykonawczy/zasądzić/złożyć pozew z wyrokiem - cały
        ten prawniczy bełkot może przerazić...
        • malmarie Re: __powinna zablokować telefon na czas remontu. 05.05.06, 09:43
          Kobieta ma prawie 70 lat! Ma prawo być niezorientowana i naiwna (niestety)...
          • przemjod __no ale kto ma za nią tego pilnować... TP? 05.05.06, 11:06

            • manhu Re: __no ale kto ma za nią tego pilnować... TP? 05.05.06, 14:17
              No właśnie pełna racja. Przykład:

              Pracujecie w zakładzie pracy i macie dostać wypłatę np.2000 i co za pech, konwojentów napadają złodzieje i kradną kasę na wypłaty. Kto wtedy jest wam winny kasę: zakład pracy czy złodzieje? Jasne, że zakład pracy.

              I tu tak samo: staruszka może dochodzić kasy od złodzieja, ale spłacać musi ona, bo to ona jest winna. Z drugiej strony niemal 100% linii 0-700 opiera się na kradzieży, więc skoro TP SA tak ostro walczyła o te kradzieże (blokując wejście przepisów by 0-700 były na umowę, a nie od razu mimo że są zbędne i służą tylko okradaniu), więc powinna też ponieść odpowiedzialność. Nie zapominajmy, że do kradzieży jeszcze nie doszło to TP SA wymuszając spłatę długu powoduje, że do niej dojdzie (krótko: jeśli dialer nadzwoni za miliard to póki się tego nie przekaże to nic nie było).
    • jotembi taki sobie pomysł 05.05.06, 07:39
      może głupi, ale...
      a gdyby każdy z nas tutaj na forum wpłacił na jakieś specjalne konto po 5-10
      zeta dla tej pani? pewnie nawet byśmy tego nie poczuli, a jakoś mi się dziwnie
      wydaje że "dług" szybko by zniknął
      co Wy na to?
      pozdr, jotembi
      • hatake Re: taki sobie pomysł 05.05.06, 16:07
        Obawiam się, że nie uzbieramy 200'000 złotych.
        gdyby płacić za każdego, kto padł ofiarą biurakratycznego molocha i monopolizmu,
        puściliby nas z torbami.

        Miast tego, trzeba wywrzeć presję!!!

        Może by tak zapytać (mailowo) firmę windykacyjną dlaczego to robi?
        Jeden email z zapytaniem na 10 minut powinien wystarczyć :)
        Podaję adresy:
        www.intrum.pl
        i nfo@intrum.pl
        hr@intrum.pl
        fc@ intrum.pl

        Wiem, że spam to zło, ale cel szczytny!!!
    • lambert77 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 07:46
      błąd tak może być w każdym państwie... Nie robotnik był właścicielem telefonu
      więc nie z niego będzie firma ściągać długi. Kobieta może co najwyżej z
      wyrokiem nasłać komornika na gościa i odebrać od niego pieniądze. W tym
      przypadku tps robi raczej wszystko zgodnie z prawem.
    • tomga iv erpe pseudo kaczki i jego komikow :-((( 05.05.06, 07:53
      no comments
    • olias pierwsza zasada państwa 05.05.06, 07:56
      ofiara ma przeciw sobie wszystkiei nstytucja państwa. Winny - ma zgodę państwa
      na bezkarność.
    • el_p Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 08:03
      Wyjatkowo szmatlawy tytul, wskazujacy ze autor nie zrozumial na czym polega
      problem.
      "Właścicielem długu jest teraz warszawska firma windykacyjna Intrum Justitia.
      Jej prawnik Dominik Kosik o wyroku skazującym Czesława G. nie wie".
      Na miejscu TPSA wytoczylbym proces klamcy.
      • dziubecek Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 08:41
        Po co tak bronisz TPSA? Przekazała dług bezbronnej (w sensie finansowym i
        prawnym) starszej kobiety firmie windykacyjnej Intrum Justitia i umyła ręce.
        TPSA i Intrum Justitia powinny NATYCHMIAST po otrzymaniu wyroku określającego
        winę faktycznego sprawcy zaprzestać ściągania długu od staruszki, możnaby z tego
        zrobić jakieś 30 sekund INTELIGENTNEJ reklamy dla TPSA, natychmiast nabrałbym do
        nich szacunku.
        A jeśli chodzi o windykatorów z Intrum Justitia, kiedyś słyszałem (osobiście)
        rozmowę telefoniczną pomiędzy takimi 2 hienami; omawiali egzekucję długu i jeden
        radził drugiemu, żeby zamiast ciężkiej sprawy z jakimś ważnym gościem zajął się
        jakąś biedną rodziną, miało to im podnieść wskźniki skuteczności!!!
        Cała rozmowa jak z Dekalogu Kieślowskiego albo "Długu", szkoda, że jej nie
        nagrałem...
      • moher75 Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 08:45
        ...ale za to jaki chwytliwy

        Sądząc po 90% wypowiedzi na forum nikt nie czyta treści artykułów tylko same
        nagłówki.

        1) To nie TPSA gnębi staruszkę ale komornik - nie w imieniu TPSA ale na
        podstawie prawomocnego wyroku sądu (?) na wniosek nowego właściciela długu -
        firmy windykacyjnej.

        2) Federacja Konsumentów napisała do TPSA ale po otrzymaniu odpowiedzi
        stwierdzającej fakt, że dług ma już nowego właściciela nie zrobiła nic
        więcej... (zabieg pod publikę po pierwszej publikacji ?)

        3) Firma windykacyjna : "Nie jesteśmy w stanie zweryfikować wszystkich spraw, a
        mamy ich tysiące" - coż za rozbrajające oświadczenie stwierdzające brak
        jakichkolwiek oznak profesjonalizmu tej firmy - nie ważne czy uda się nam to
        zrobić dobrze - najważniesze aby było duuuużo... Robienie nieświadomie
        firmie "gęby" to znak rozpoznawczy polskiego managera...

        4) Dlaczego 0700 są w TEPS-ie w standardzie nie w "opcji" ? Ano po to aby
        zarobić na dialerach, gó..arzach i złodziejach w stylu tego robotnika...
        Czy brak jakichkolwiek zabezpieczeń nie czyni TPSA współwinnym zaistniałej
        sytuacji ? Czy 0700 nie mogą być pakietem dodatkowo zamawianym w BOK lub usługą
        potwierdzaną np. PIN-em ?

        5) "Komornik ma zamknięte możliwości, bo na podstawie samego wyroku karnego nie
        może nic zrobić" - a i owszem może zrobić - może Szanownej Pani "nie zastać",
        może stwierdzić brak możliwości egzekucji, może zakopać sprawę pod stertą
        innych papierów - najłatwiej jednak pójść co miesiąc po pewne 220zł

        6) "TP SA uzyskała wyrok w sądzie i wystąpiła do komornika o egzekucję długu od
        staruszki. " - To ja już nie wiem kto i na czyje polecenie windykuje tę
        Panią... Jeżeli TPSA ma wyrok to gdzie tu jest miejsce na zbycie długu ?
        • el_p Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 09:07
          Ad 4. Masz mozliwosc zablokowania 0700. Jestem 100% pewien, ze jesli
          ograniczyliby 0700 tak jak proponujesz, to zaraz by sie nimi zajal UOKiK +
          Gazeta broniaca wolnego rynku.

          Zal mi starszej Pani, ale co ma zrobic prywatna firma w tej sprawie? Wbrew swoim
          akcjonariuszom darowac jej? Sama ma zaplacic podmiotom odpowiedzialnym za
          obsluge 0700? Przeciez odrazu pachnie prokuratorem (swiadome narazanie firmy na
          straty).
          • kazik_b Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 09:33
            I takie podejście jest znakiem naszych czasów.
            Łupic bezbronnych ludzi bezlitośnie , na nich jest njłatwiej się wzbogacić.
            Mam głęboko w dupie taki kraj i takich ludzi
            • georg_l Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 09:41
              Załóżmy że masz sklep. Sprzedajesz telewizory. Sprzedajesz super telewizor za
              30000,00 zł. Po godzinie przychodzi do Ciebie staruszka i łamiącym się głosem
              mówi: „jakiś łotr ukradł mi wszystkie pieniądze które odkładałam na operację i
              kupił u Pana telewizor (niestety razem z nim gdzieś przepadł), proszę mi oddać
              te pieniądze”. Co zrobisz?
              • tim7 Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 10:49
                Złe porównanie. Raczej tak bym porównał: Facet ukradł babci dokumenty i kupił
                ten drogi telewizor na kredyt (nikt z góry albo podczas rozmowy nie płaci za
                telefon). A właściciel widząc brak spłat wytacza sprawe i dług laduje u
                windykatora. Windykator ściaga z babaci, a powinien ze złodzieja, prawda? Więc
                na twoje pytanie: co zrobisz? Odpowiadam: czytam wyrok sądu dowodzący kto jest
                złodziejem i wytaczam sprawę o wyłudzenie prawdziwemu złodziejowi, czyli
                facetowi od kielni. Proste.

                PS: Przypominam, na złośc TPSA i wyłącznie w celu antyreklamy, że właścicielem
                operatora "Orange" jest właśnie TPSA. To tak dla wiedzy klientów i
                potencjalnych klientów.
                • georg_l Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 11:00
                  Weźmy inny przykład.
                  Masz sejf. Jakaś staruszka poprosiła Cię byś przechował jej pieniądze. Prosi
                  byś przekazał je osobie która będzie opiekować się nią w czasie jej
                  rehabilitacji (gdy nie będzie z nią kontaktu) a którą rozpoznasz po tym że poda
                  Ci umówione hasło zapisane na specjalnej karteczce którą wcześniej podpisałeś.
                  Po miesiącu przychodzi do ciebie jakaś osoba i zgodnie z umową podaje hasło i
                  karteczkę. Wszystko zgodnie z procedurą! Bierze wszystkie pieniądze i znika.
                  Następnego dnia przychodzi babcia i płacze że karteczkę zgubiła a o haśle
                  mówiła kilku sąsiadkom i wszyscy już o nim wiedzą. „Proszę, oddaj mi moje
                  30000,00 zł, ja je potrzebuję na operację”. Oddasz???
                  • tim7 Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 11:08
                    Zachowujesz się "nasi" parlamentarzyści (z bożej łaski...). Dopóty będą
                    wymyslac bzdurne i niezdarzające się w rzeczywistosci historie, aby uzasadnic
                    dlaczego wypuszczają wadliwe ustawy. Takie gdybanie to możesz sobie trenowac na
                    cwiczeniach z prawa. Ale rzeczywistosc jest tuz za oknem, i to pod nią nalezy
                    układac prawo.
                    • georg_l Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 11:12
                      Rozumiem że społeczeństwo ma rozsądzać wszystko bez prawa? Tak?
                      A ponieważ społeczeństwo samo nie może tego zrobić to sędzią i katem w jego
                      imieniu Ty chciałbyś zostać?
                      • tim7 Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 11:15
                        Nic nie rozumiesz.
                        • georg_l Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 11:17
                          Obawiam się że w przeciwieństwie do Ciebie ja właśnie rozumiem. ;-(
        • manhu Re: Tytuł może szmatławy... 05.05.06, 14:22
          moher75 napisał:
          > ...ale za to jaki chwytliwy
          > Sądząc po 90% wypowiedzi na forum nikt nie czyta treści artykułów tylko same
          > nagłówki.
          > 1) To nie TPSA gnębi staruszkę ale komornik - nie w imieniu TPSA ale na
          > podstawie prawomocnego wyroku sądu (?) na wniosek nowego właściciela długu -
          > firmy windykacyjnej.
          To nie ważne, bo zwykle to TPSA nęka. Tu faktycznie pozbyła się trefnego długu, no ale co za pech:) ludzie nie winią firmy windykacyjnej, ale TPSA.
    • hamsterek Prawo i Sprawiedliwość 05.05.06, 08:10
      W wersji kaczorów.
    • stagaz O monopol TPSA należy pytać ... 05.05.06, 08:20
      ... du..ę wołową Buzka i jego sprytnych kolesi z AWS-u, także i J.M.W. Rokita
      mógłby się wypowiedzieć na temat źródeł monopolu TPSA...
      • lukas1492 Re: O monopol TPSA należy pytać ... 05.05.06, 08:25
        Biedna kobita, ma przeciwko sobie wielkiego postkomunistycznego molocha
        wspieranego przez komornika,
        a choć nikogo nie okradła, to legalnie mogą ją wywalić z domu.
        To się nazywa Polska.
        • zezowaty_cyklop Re: O monopol TPSA należy pytać ... 05.05.06, 08:55
          Firma windykacyjna Intrum Justitia jest wielkim postkomunistycznym molochem?
          Pierwsze słyszę...
        • lolik21 Re: O monopol TPSA należy pytać ... 05.05.06, 19:14
          I не була в рiзних мiстах,
          I вона не пише вiршi у листах,
          Але щось таке в її словах.
    • rtg Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 08:34
      moze przejrezec listy członów PiSS i SamOObrony pewnie sie tam go znajdzie ...
    • zelpa "Ziobro zapobiegł eksmisji staruszki i bezdusznośc 05.05.06, 08:39
      "Ziobro zapobiegł eksmisji staruszki i bezduszności TPSA" - tak mógłby brzmieć
      tytuł w oniediząłkowej GW. Ewidentny przypadek dla ministra. Panie ministrze do
      dzieła.
    • georg_l Dlaczego GW chce być dobra cudzym kosztem??? 05.05.06, 08:47
      Rencistka postąpiła niefrasobliwie. Miała pecha bo trafiła na kanalie która tę
      niefrasobliwość wykorzystała.
      Równie dobrze mogłaby zostawić na stole pieniądze lub kartę kredytową z PINem.
      Do kogo wtedy miałaby pretensje?
      Domaganie się by TPSA zapłaciła za czyjąś niefrasobliwość jest niczym
      nieuzasadnione. Potępianie TPSA czy firmy windykacyjnej za to że nie chcą
      tracić pieniędzy jest niegodziwe, szczególnie gdy robi to Gazeta której wydawca
      ma wielomilionowe zyski. Jeżeli GW jest taka wrażliwa na los staruszki to niech
      z własnych pieniędzy zapłaci jej rachunek. Niech wykupi jej zadłużenie a
      następnie dochodzi swoich roszczeń od nieuczciwej kanalii. Dlaczego GW chce być
      dobra cudzym kosztem???
      Georg Lipke
      • moher75 Apel do "Gazety" ! 05.05.06, 08:50
        > Jeżeli GW jest taka wrażliwa na los staruszki to niech
        > z własnych pieniędzy zapłaci jej rachunek. Niech wykupi jej zadłużenie a
        > następnie dochodzi swoich roszczeń od nieuczciwej kanalii.

        Jestem za !
        • behemot68 Re: Apel do "Gazety" ! 05.05.06, 09:00
          TPSA łatwiej będzie dopaść gościa niż tej pani, to ewidentne. Dlatego proponują tekst naspępujący: A gdyby tu było nagle przedszkole - w przyszłości - WRÓĆ - Rencistka z pomocą prawnika TPSA uzyskuje nakaz zapłaty od tego "fachowca" - potem dokonuje cesji na rzecz TPSY - ta potrąca wartośc z jej długu i bierze się za pacjenta.
          Podobie się??
          • polska_baba Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 09:46
            Ludzie! Wy nie rozumiecie stanu prawnego, jaki jest w tej sprawie!
            Dłużniczką jest nadal kobieta, wyrok sądowy nic nie zmienia w sprawie jej
            długu! Po przejęciu długu przez windykatora, kobieta jest jego dłuzniczką.
            Natomiast fachowiec jest dłużnikiem kobiety! Wyrok sądu oznacza, że on ma jej
            wszystko zwrócić, ale nie on jest dłuznikiem windykatora.
            TPSA, windykator i komornik nic do facta nie mają.
            To jest draństwo, ale TPSA się wykpiła, a windykatorzy to hieny - nie ma dla
            kobiety ratunku.
            • tim7 Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:02
              A czy wiesz, że prawo, które nie stoi w zgodzie ze sprawiedliwościa społeczną
              jest po prostu wadliwe i należy je zmienic...?
              • georg_l Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:05
                Ale ono jest właśnie zgodne ze sprawiedliwością społeczną!
                Ludzie oczekują że jak ktoś jest im winien pieniądze to je im odda a nie
                poprosi by szukali tych pieniędzy u kogoś innego!!!
                • tim7 Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:14
                  Zgodnie ze sprawiedliwoscia niewinny nie musi sie obawiac o utraty dachu nad
                  głową, a winny przestępstwa ma byc ukarany i uczynic zadosc ofierze
                  przestępstwa. Nie wciskaj mi kitu typu: "Ale ono jest właśnie zgodne ze
                  sprawiedliwością społeczną!", bo nie jest.

                  jestes prawnikiem ?!
                  • georg_l Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:22
                    Jest winna. Nie zabezpieczyła swoich interesów.

                    Gdyby przyjąć Twoje podejście to ktoś komu ukradli pieniądze mógłby domagać się
                    od państwa by mu je zwróciło. Przecież jest niewinny więc dlaczego ma ponieść
                    konsekwencje braku pieniędzy (np. utratę dachu nad głową).

                    Winny natomiast został ukarany. Dodatkowo ma zadośćuczynić ofierze ale nie ma z
                    czego. Jeśli kiedykolwiek będzie miał z czego to pokrzywdzona ma prawo wszystko
                    (z procentem) od niego ściągnąć.

                    Prawnikiem in spe.
                    • tim7 Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:25
                      > Prawnikiem in spe.

                      Typowo prawnicze zachowanie: tak mówic, aby nikt cię nie zrozumiał...
                      • georg_l Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:29
                        Wystarczy zapłacić za poradę. ;-)

                        Przy czym mi jest bez różnicy czy za pomoc płacą ci którzy jej potrzebują czy
                        płaci za nią państwo. Tak czy inaczej ktoś zapłaci. ;-)
                        • tim7 Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:35
                          To mam nadzieję, że gdy będziesz potrzebował kiedyś pomocy ktoś powie ci: "A
                          ile zapłacisz ?" Dlatego mam w głębokim poważaniu takich prawników jak ty,
                          którzy nie służą dobrej sprawie, tylko są zwyczajnie pazerni na kasę.
                          • georg_l Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 11:42
                            Przepraszam bardzo, ja też muszę z czegoś żyć.
                            Gdy potrzebuję pomocy murarza to muszę zapłacić, gdy potrzebuję pomocy krawca
                            płacę. Wszystkim płacę.
                            Pomimo tego czasami pomagam za darmo (słyszałeś o murarzu który np. co 20 dom
                            oddaje za darmo?).
                      • alexpark Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 05.05.06, 13:38
                        Typowe zachowanie zwyklego czlowieka: byc tak glupim zeby nawet nie rozumiec
                        prawnika
                    • wikal Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 06.05.06, 00:36
                      Typowy prawniczy bełkot. Tak właśnie sie okrada niewinnych ludzi w tym państwie
                      bezprawia. Tak sie uwalnia morderców od odpowiedzialności - bo były błędy
                      proceduralne. Nie pisz juz tych bzdetów, bo sie tego czytać nie chce.
                      • georg_l Re: Fachowiec nie ma dlugu wobec TPSA! 08.05.06, 08:05
                        To nie czytaj, przymusu nie ma. ;-)
      • remik.bz TPSA postąpiła po łajdacku 05.05.06, 08:55
        georg_l napisał:

        > Rencistka postąpiła niefrasobliwie.

        Oczywiście masz rację. Ale TPSA postąpila po łajdacku.
        Oprócz suchych przepisów jest jeszcze zwykła , ludzka przyzwoitość.
        Inaczej podchodzi się do starszego, biednego, zniedołężniałego człowieka, a
        inaczej do energicznego , młodego , zamoznego.
        Oczywiście to jest moje zdanie ( jako zwolennika PiS-u , który widzi tych
        w "biednych" ludzi).
        Zwolennik PO pewnie napisze ,ze takie są reguły "kapitalizmu" i "wolnego
        rynku", a człowiek stary , chory i biedny to tylko godzien pogardy "moher".
        • zezowaty_cyklop Re: TPSA postąpiła po łajdacku 05.05.06, 09:00
          > > Rencistka postąpiła niefrasobliwie.
          > Oczywiście masz rację. Ale TPSA postąpila po łajdacku.

          A po czym odróżnić biedną rencistkę od bogatej rencistki udającej biedną
          rencistkę? Zwłaszcza jeśli jest ona jedną z 10 milionów klientów?
          Narzekacie na TP, że droga, a gdyby zaczęła zajmować się działalnością
          charytatywną polegającą na umarzaniu długów "niefrasobliwym rencistkom" to
          pewnie strasznie by potaniała. Przecież TP też musiała zapłacić właścicielowi
          0700 za to, że ktoś skorzystał z ich usług.
        • moher75 Pamiętaj jednak że... 05.05.06, 09:02
          ...za 0700 TEPSA płaci gotówką firmom zewnętrznym (nie czerpie wyłącznych
          zysków z płatnych serwisów tematycznych).
        • behemot68 Re: TPSA postąpiła po łajdacku 05.05.06, 09:03
          remik.bz napisał:

          > georg_l napisał:
          >
          > > Rencistka postąpiła niefrasobliwie.
          >
          > Oczywiście masz rację. Ale TPSA postąpila po łajdacku.
          > Oprócz suchych przepisów jest jeszcze zwykła , ludzka przyzwoitość.
          > Inaczej podchodzi się do starszego, biednego, zniedołężniałego człowieka, a
          > inaczej do energicznego , młodego , zamoznego.
          > Oczywiście to jest moje zdanie ( jako zwolennika PiS-u , który widzi tych
          > w "biednych" ludzi).
          > Zwolennik PO pewnie napisze ,ze takie są reguły "kapitalizmu" i "wolnego
          > rynku", a człowiek stary , chory i biedny to tylko godzien pogardy "moher".
          NIE, zwolennik PO (z konieczności) podpowie sensowne i zgodne z prawem rozwiązanie, natomiast zwolennik PiS-u zaproponuje (jak widac na załączonym) jakiś neobolszewizm
        • georg_l Dura lex sed lex 05.05.06, 09:13
          Jest to przykre ale za błędy niestety trzeba płacić.
          Problemem nie jest sama rencistka, takich jak ona jest mnóstwo. Darując
          rencistce TPSA obciąży jej rachunkiem proporcjonalnie wszystkich innych swoich
          klientów, w tym i tych którzy podobnie jak i ona nie mają z czego żyć. Czy to
          będzie sprawiedliwe?
          Przyjmując zasadę że każdemu będzie się darować w krótkim czasie firma
          zbankrutuje.
          A Twoje podejście do bogatszych??? Ci niech płacą za swoje błędy? Aż wszyscy
          będą biedni i wtedy się o nich zatroszczysz??? Przecież to jest żałosne!
          Bardzo Cię proszę, nie przyznawaj się publicznie do PiSu bo swoimi
          wypowiedziami zniechęcasz do niego ludzi. Ma nami rządzić prawo i
          sprawiedliwość – sprawiedliwość niestety jest ślepa (prawo tym bardziej).
          Należy zmienić prawo, uważam że usługi związane z numerami 0700 i podobnymi
          powinny być opcją a nie standardem (jak już ktoś tu to proponował) i TPSA
          powinna być prawnie do tego przymuszona, póki jednak jest jak jest to sprawa
          niestety jest jednoznaczna.
          Pozdrawiam kolegę z PiSu
          Georg Lipke

          PS
          TPSA oczywiście mogła darować i pomimo tego co napisałem powyżej byłby to miły
          gest z jej strony, nie można jednak twierdzić że postępuje po łajdacku ktoś kto
          korzysta ze swojego prawa. Jeżeli prawo da się wykorzystać łajdacko to należy
          je zmienić.
          • remik.bz Re: Dura lex sed lex 05.05.06, 09:45
            georg_l napisał:

            > Jest to przykre ale za błędy niestety trzeba płacić.


            Zgadzam się z Toba , ale nie do końca.
            Powtarzam , oprócz prawa jest jeszcze ludzka przyzwoitośc.
            Jak wiesz wierzyciel zawsze może dłuznika zwolnic z długu. I nie łamie w ten
            sposób prawa. To jego suwerenna decyzja.
            Prawo nie zmusza nikogo do egzekwowania długu.
            Moim zdaniem są takie zyciowe sytuacje , kiedy wierzyciel działając w ramach
            prawa po prostu przestaje być przyzwoitym człowiekiem, a staje się zwykłym
            łajdakiem.
            TPSA wie ,że "autorką" długu nie jest ta rencistka , wie kto jest winien,wie że
            zwolnienie z długu to finansowy "pikuś" dla TPSA , a brak tego zwolnienia to
            zyciowa tragedia dla dłuznika.
            I dlatego nie zmienię zdania ,że TPSA postępuje po łajdacku chociaż zgodnie z
            prawem.
            Trzeba w drugim człowieku widzieć "człowieka" a nie wyłącznie obiekt do
            zrobienia kasy.

            A jesli idzie o moje podejście do "bogatszych" , to ja tylko uważam ,ze po
            prostu stać ich na gest "odpuszczenia" biedniejszemu w bardzo wyjątkowych
            oczywiście sytuacjach - jak ta opisana.
            Gdyby TPSA było "biedne" , to wogóle bym nie zabierał głosu w tej sprawie.
            • georg_l Re: Dura lex sed lex 05.05.06, 09:57
              Może ale nie musi!
              Byłoby ładnie gdyby TPSA darowała dług – tu się zgadzam. Nie jest jednak
              łajdactwem gdy go nie daruje!!! Nie można mieć do nikogo pretensji o to że nie
              działa na własną szkodę! Nawet jeśli go na to stać.
              Pozdrawiam
              Georg Lipke
            • zezowaty_cyklop Re: Dura lex sed lex 10.05.06, 23:57
              >TPSA wie ,że "autorką" długu nie jest ta rencistka , wie kto jest winien,wie
              >że zwolnienie z długu to finansowy "pikuś" dla TPSA , a brak tego zwolnienia
              >to zyciowa tragedia dla dłuznika
              Teraz może TPSA to wie, ale czy wiedziała o tym gdy sprzedawała swój dług?
              Jeśli nie to teraz aktualny właściciel długu może się wykazać swoją
              moralnością, bo TP nic do tego. Dopóki oczywiście aktualny właściciel długu nie
              zechce go komuś sprzedać.
          • ylemai Re: Dura lex sed lex 05.05.06, 10:17
            To nie jest żadne uzasadnienie. Niech TPSA racjonalnie wykaże, że poza prawem
            kaduka ma moralne prawo do pobierania tak wysokich opłat za nic.

            Kto chce by rządziło nami ślepe prawo i ślepa sprawiedliwość? Konfucjusz nie
            miał opaski na oczach. Temidę do ścieków, gdzie jej miejsce.
            • georg_l Re: Dura lex sed lex 05.05.06, 10:42
              Nie za nic! TPSA zapłaciło dostawcy usług za zrealizowaną usługę.
              Możesz oczywiście twierdzić że usługa ta nie była tyle warta. Możemy domagać
              się by państwo ingerowało w działalność gospodarczą i uniemożliwiło świadczenie
              takich usług. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, więcej, jestem zdecydowanie
              za tym.

              A Temida ma być ślepa!!! Prawo ma być równe dla wszystkich. Jeżeli będzie
              inaczej to jest tylko kwestią czasu gdy sprytniejsi i bezwzględni wykorzystają
              prawo do swoich celów przeciw słabszym (takim jak ta rencistka).
      • polska_baba A dlaczego Gazeta miałaby płacić? 05.05.06, 09:36
        I co zarząd powiedziałby swoim akcjonariuszom? Nawet nie wiadomo, czy jest
        prawna możliwość zapłacenia przez Gazetę tego długu.
        W tej sprawie ujawniły się 3 kanalie:
        1. fachowiec - wiadomo
        2. TPSA - sprzedała dług firmie windykacyjnej, wiedząc, że ta nie bedzie miała
        litości
        3. firma windykacyjna - kupiła dług, wiedząc, że z renty kobiety ściągnie go
        bez kłopotów.
        Jak myslicie, dlaczego różne pseudobanki tak chętnie pożyczają kasę emerytom i
        rencistom - bo są prawie na 100% pewne, że ją odzyskają z odsetkami. Pracę
        można stracić, emerytury nie odbiorą, renty też rzadko odbierają. Jak ktoś nie
        płaci dobrowolnie daje się do komornika, który chętnie takie sprawy bierze, bo
        wie, że zarobi a się nie narobi.
        Kobieta ma przerąbane, jak umrze, będą ścigać jej syna, chyba że facet zrzeknie
        się spadku.
        Poza tym nikt nie zauważył jednej rzeczy: wyrok sądowy w sprawie staruszka
        kontra TPSA nic nie zmienił: kobieta nadal jest dłuzniczką, tyle że na miejsce
        TPSA wszedł windykator. Natomiast sąd zasądził dla niej pieniądze od fachowca -
        czyli fachowiec jest jej dłuznikiem. Jej a nie TPSA, czy firmy windykacyjnej!
        • georg_l A dlaczego TPSA? 05.05.06, 09:52
          Po pierwsze. Wydawca GW może bez problemu zapłacić za rencistkę (nie ma żadnych
          przeszkód prawnych i ma dość pieniędzy).
          Po drugie. Akcjonariuszami wydawca GW musi przejmować się dokładnie tak samo
          jak zarząd TPSA swoimi.
          Po trzecie. Firma windykacyjna nie jest instytucją charytatywną. Kupuje długi
          nie po to by je umarzać ale po to by na nich zarobić.
          Po czwarte. Pieniądze pożycza się tym którzy mają zdolność kredytową. Czy
          proponujesz by część tych którzy ją mają dyskryminować?
          Po piąte. Dłużnik mojego dłużnika nie jest moim dłużnikiem. Rencistka ma prawo
          dochodzić swoich roszczeń od kanalii która wykorzystała jej lekkomyślność.
          Rencistka a nie TPSA!
          • polska_baba A co ma Gazeta wspólnego z ta sprawą? 05.05.06, 10:14
            Ma płacić, bo Ty nie lubisz GW?
            Gazeta opisuje sprawę, bo na tym polega jej działalność gospodarcza. Nie sądzę
            też, żeby byla prawna możliwość płacenia przez spółkę akcyjną cudzych długów.
            TPSA jest moralnie odpowiedzialna za zaistniałą sytuację, bo w pogoni za
            zyskiem utworzyła usługę 700, nie zabezpieczając swoich klientów przed
            bezprawnym korzystaniem z niej. Po czym sprzedała dług, żeby odciąć się od
            sprawy. Firma windykacyjna chętnie kupiła dług, wiedząc, że komornik bez
            problemów sciągnie kasę z renty staruszki.
            Największym winowajcą w tej sprawie jest nasze państwo, to ono powinno zmusić
            fachowca do zwrócenia staruszce długu, a może nawet TPSA do cesji długu z
            kobiety na fachowca (kiedy jeszcze TPSA była wierzyielem).
            • georg_l Stara się robić wrażenie wrażliwej 05.05.06, 10:36
              Nie napisałem że wydawca GW ma zapłacić, napisałem że jeśli chcą być tacy
              dobrzy to niech sami zapłacą. To po pierwsze.
              Po drugie. Jest prawna możliwość! Spółka może darować pieniądze, może je
              pożyczyć i może zrobić jeszcze wiele innych rzeczy. Jeśli uważasz że jest
              inaczej to podaj podstawę prawną.
              Po trzecie. TPSA zaoferowała swoim klientom usługę i nie zabezpieczyła ich
              przed stratami, to prawda. Podobnie np. producent samochodów dostarcza swoim
              klientom samochody i naraża ich (i nie tylko ich) na utratę zdrowia lub życia
              przez to że nie montuje seryjnie ogranicznika prędkości nastawionego na 90
              km/h.
              Decyzję o nie korzystaniu z usługi lub o jej zablokowaniu podejmuje klient a
              nie oferent.
              Państwo natomiast niczemu nie jest winne. Ludzie są wolni i mają prawo
              postępować głupio a państwu nic do tego. Państwo może ukarać za złamanie prawa
              i to zrobiło. Nie może natomiast wchodzić jako strona w sprawy cywilne swoich
              obywateli.
              • tim7 Re: Stara się robić wrażenie wrażliwej 05.05.06, 11:12
                Prasa nie jest od robienia komuś dobrze, tylko by informowac społeczeństwo o
                tym co się dzieje z obywatelami i jak funkcjonuje Państwo. Nie jest instytucją
                harytatywną. W obronie obywatela ma po pierwsze stawac Państwo, a nie prywatna
                firma.
                • georg_l Re: Stara się robić wrażenie wrażliwej 05.05.06, 11:16
                  TPSA też nie jest od robienia komuś dobrze, ma dostarczać usługi
                  telekomunikacyjne i tyle.
                  Państwo natomiast nie ma ubezwłasnowolniać swoich obywateli. Każdy ma prawo
                  (społecznie akceptowane) dochodzić swoich roszczeń lub nie (konieczne
                  instrumenty są).
                  Każdy też odpowiada za swoje błędy a państwo nie może brać na siebie tej
                  odpowiedzialności.
    • arahat1 jakie to panstwo gdzie premeirem zostanie facet 05.05.06, 08:59
      z wyrokami -kryminalista a do podwladnych zwaracac sie bedzie checsz w pape baranie?
      • moher75 Re: jakie to panstwo gdzie premeirem zostanie fac 05.05.06, 09:09
        arahat1 napisała:

        > z wyrokami -kryminalista a do podwladnych zwaracac sie bedzie checsz w pape
        bar
        > anie?

        Większość prawicy kiedyś za coś "odsiadywała"...
        Co do przyszłości - co robi prorok na forum gazety ?
        • polska_baba Re: jakie to panstwo gdzie premeirem zostanie fac 05.05.06, 10:22
          moher75 napisał:

          > Większość prawicy kiedyś za coś "odsiadywała"...

          Nie porównuj ludzi skazanych za komuny w procesach politycznych do zwykłych
          kryminalistów.
    • piwi77 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:07
      Strona umowy z TP SA jest rencistka, i to ona musi placic rachunki za
      polaczenia z jej aparatu. Ona odpowiada kogo do niego dopuszcza. Jezeli uwaza,
      ze zlodziej wydzwanial na jej koszt, to musi sama na drodze sadowej dochodzic
      swych roszczen. TPSA nie jest jej adwokatem. TPSA postepuje zgodnie z prawem.
      Zyjemy w panstwie prawa czy nie?
      • agje Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:41

    • loppe Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:08
      nieuczciwy fachowiec - kabaretowe określenie
    • freetrader Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:09
      FRANCOWATA TEPSA W KOLEJNEJ ODSLONIE ... I BIEDACY "NIC NIE MOGA ZROBIC", A
      PEWNIE TAK BY CHCIELI POMOC TEJ KOBIECIE ... LUDZIE, UCIEKAJCIE OD TEPSY I
      PRZERZUCCIE SIE NA TELEFONIE VOIP. MAMY JUZ POLSKICH OPERATOROW, PULE NUMEROW W
      WIEKSZOSCI STREF NUMERACYJNYCH, TANIE BRAMKI VOIP - WSZYSTKO, CO POTRZEBNE, ZEBY
      SIE OD MONOPOLU UWOLNIC. TYLE KAZDY Z NAS MOZE (I POWINIEN!!!) ZROBIC.
      • moher75 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:14
        freetrader napisał:
        > ... LUDZIE, UCIEKAJCIE OD TEPSY I
        > PRZERZUCCIE SIE NA TELEFONIE VOIP. MAMY JUZ POLSKICH OPERATOROW, PULE NUMEROW

        No i znów wracamy do monopolisty (TPSA) trzymającego w łapie wszystkie łącza na
        których to VOIP może działać...

        P.S. Mam wrażenie, że ktoś handlujący VOIP sobie na forum billboarda postawił ;-
        )
    • lortea Duch Safjana ma się dobrze w sądownictwie. 05.05.06, 09:14

    • mag-ia Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:33
      Moim zdaniem za naiwność się płaci. Jak można zostawić obcego człowieka zupełnie
      samego w domu??? Niedawno też miałam remont i panowie - owszem bardzo mili i
      sympatyczni - ale nigdy nie zostali w mieszkaniu sami.
      Poza tym każdy dorosły człowiek powinien zauważyć, że nie płaci rachunków za
      telefon, bo ich nie widzi i zastanowić się, gdzie się one podziewają.
      A jeśli nie radzi sobie ze swoimi sprawami i nie umie ich załatwić, to zostawić
      to wspomnianemu synowi. Chyba, że on też nie potrafi?
      • trishika Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 09:40
        A ja mam odwrotną sytuację. TP SA niesłusznie doliczała sobie dodatkowe
        pieniądze do mojego rachunku. Złożyłam rekalmację w marcu, przysłali mi
        wyjaśnienie z którego nic nie wynika, choć przyznali że rzeczywiście zawyżali
        rachunki. I na tym się skończyło. I jak mam walczyć z tą cholerną TPsą??!!
        • pawel1940 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 12:10
          Federacja Konsumentów
          W każdym powiecie powinna być.
      • koloratura1 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 10:42
        mag-ia napisała:

        >
        > Poza tym każdy dorosły człowiek powinien zauważyć, że nie płaci rachunków za
        > telefon, bo ich nie widzi i zastanowić się, gdzie się one podziewają.
        > A jeśli nie radzi sobie ze swoimi sprawami i nie umie ich załatwić, to
        > zostawić to wspomnianemu synowi. Chyba, że on też nie potrafi?

        Ani Gazeta, ani nikt z forumowiczów, oprócz cytowanej wyżej, nie zuważył tego
        drobnego faktu:

        JAK MOŻNA RADOŚNIE NIE PŁACIĆ ZA TELEFON PRZEZ TRZY MIESIĄCE?!

        TPSA - przy wszystkich jej bandyckich posunięciach w różnych sprawach, na pewno
        z autopsji znanych niejednemu z tu obecnych - w tym, akurat, wypadku nie zrobiła
        nic złego. TPSA nie jest instytucją charytatywną; "litościwy" stosunek do
        niewypłacalnych, a lekkomyślnych czy mało przytomnych emerytów (bądź ich dzieci,
        w końcu młodszych i intelektualnie sprawnych), sprawiłby, że za owych emerytów
        zapłacić by musieli pozostali abonenci.

        Podobnie - firma windykacyjna też działa (i słusznie) w interesie
        własnym/własnych udziałowców. Ona JEST od ściągania długów zgodnie z prawem, a
        nie - od działalności charytatywnej.
        Emerytka (syn emerytki, jeśli chce odziedziczyć mieszkanie po matce) MUSI
        spłacić dług, a ściągnięcie pieniędzy od bydlaka, który to wszystko rozpętał,
        jest marzeniam ściętej głowy.

        Po tym wszystkim, co tu napisałam, mam propozycję (zresztą sam pomysł już tu
        wcześniej się pojawił, ja tylko "ukonkretyzuję"):

        GAZETO, załóż i rozpropaguj konto dla tej emerytki, na które można będzie
        wpłacać pieniądze, żeby ona i jej rodzina (choć - podkreślam - nie są tak
        całkiem bez winy, choćby z powodu braku zainteresowania rachunkami
        telefonicznymi przez trzy miesiące) mogli w miarę "bezboleśnie" spłacić dług. Na
        pewno znajdzie się wielu takich, którzy zechcą pomóc, choćby nawet - jak ja -
        dostrzegali i drugą stronę problemu. (Sama też, zresztą, na pewno wpłacę na
        takie konto.)
    • kwiecien45 A kogo TPSA nie nęka? 05.05.06, 09:56
      Ja mam od wielu miesięcy neostradę, która wieczorami godzinami wcale nie działa
      ponieważ firma dołączyła w akcji promocyjnej do naszej linii setki nowych
      użytkowników internetu a jednego cemtymetra nowej linii czy kabla w tym czasie
      nie przeciągnęła.
      Wieczorem zarówno serwery jak i linie nie wytrzymują takich obciążeń i padają a
      szefowiem TPSA rżną głąba, doją firmę nic i w nic nie inwestując.
      Numery błękitnych linii są za to u nas non stop zajęte, nie można też połączyć
      się z ich numerami wewnętrznymi, czyli nie ma jak złożyć reklamacji i TPSA ma
      super.
      A jeśli już reklamacje są przyjmowane to nie załatwiane a bezradni pracownicy
      nie potrafią pomóc ponieważ aby rzeczywiście pomóc potrzebne są nowe linie,
      okablowanie czyli inwestycje a ich szefowie mają węża w kieszeni.
      Do tego mam w umowie z TPSA szybkość neostrady, której nigdy nie było.
      Ponieważ TPSA ma faktycznie monopol na rynku dostępu do internetu pozostajemy
      na łasce pazernych Francuzów.
      Kto wreszcie zrobi z nimi porządek?
      Czy aż do prezydenta Francji trzeba pisać i prosić o pomoc?

    • airwalk77 Do Redaktora W_A_Z_N_E 05.05.06, 10:00
      Znam szefa tej firmy windykacyjnej Intrum Justicia. Jesli chcecie namiary
      prosze o kontakt. To jest Szwed ale da sie z nim normalnie gadac.
    • mejlmi Re: Czy TP SA może pomoc niewinnej rencistce? 05.05.06, 10:06
      Telekomunikacja moglaby pomoc bez dwoch zdan:
      1.umozyc
      2.zaplacic za rencistke firmie windykacyjnej
      3. Dogadac sie, pan z firmy sugeruje, ze mozliwe jest jakies rozwiazanie.
      TP ma najlepszych prawnikow w Polsce, ale tp wyglada ludzko tylko na reklamach.
      (Kreconych za miliony)
    • ylemai ile jeszcze będziemy tolerować gangsterów 05.05.06, 10:22
      windykatorów? Dlaczego instytucjom pozbawionym zaufania publicznego i kontroli
      demokratycznej pozwalamy na niszczenie ludziom życia?

      Tzw. handel długami powinien być ścigany przez prokuraturę. Za rażące naruszenie
      norm współżycia społecznego.

      Wiecie czemu Temida ma opaskę na oczach? By nie patrzeć na pieniądze jakie
      bierze do ręki. W ten sposób udaje swą niewinność.
    • krytyka.org Absurd, ale zgodny z prawem 05.05.06, 10:37
      Cale sytuacja jest rzeczywiscie groteskowa, ale, jak wynika z artykulu, zgodna z
      prawem. Wedlug mnie TPSA popelnila ogromny blad PR (pomijajac przyzwoitosc) nie
      stajac na glowie, aby firma odstapila od windykacji dlugu - nie wierze, ze nie
      ma do tego formalnych i nieformalnych mozliwosci.
    • icc217 Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 10:44
      odrobic ukradzione? Czy nie ma w PL na takich sily?
      • tim7 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:05
        Dopóki trwa inflacja prawa, czego efektem jest tworzenie prawa dla prawników a
        nie w imię sprawiedliwości społecznej, to nic się nie zmieni. Jaki parlament,
        takie prawo...
        • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:10
          Prawo nie jest tworzone dla prawników!
          Wręcz przeciwnie!!! Prawo jest precyzyjne by prawnicy nie mogli wszystkiego
          dowolnie interpretować! Faktem jest że nie-prawnikowi trudno czasami jest się w
          tym odnaleźć.
          Im mniej precyzyjne prawo, im więcej możliwości interpretacji tym gorzej wyjdą
          na tym ci (najsłabsi) których prawo powinno przede wszystkim chronić.
          • tim7 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:23
            Prawo jest dziurawe i niesprawiedliwe, jesli dopuszcza zaistnienie takiej
            sytuacji jaka ma miejsce w przypadku tej babci.
            • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:26
              Prawo jest takie jak ludzie którzy je tworzą a ci nie są doskonali.
              Należy się jednak tego prawa trzymać bowiem odejście od niego skrzywdzi tych
              najsłabszych nieporównywalnie bardziej.
              Teraz przynajmniej mają prawo, marne bo marne ale zawsze. Jak go nie będzie to
              nie będą mieli nic.
              • tim7 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:36
                Niepotrzebne mi jest prawo, które mnie nie chroni przed złodziejami.
                • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 11:46
                  Chroni Cię, nie może tylko ochronić Cię przed wszystkim ponieważ nie ma takiej
                  fizycznej możliwości.
                  Mówisz jak człowiek któremu w zimie jest trochę chłodno: „skoro moje ubranie
                  nie chroni mnie przed zimnem to po co mi ono!”. ;-)
            • pawel1940 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 12:16
              > Prawo jest dziurawe i niesprawiedliwe, jesli dopuszcza zaistnienie takiej
              > sytuacji jaka ma miejsce w przypadku tej babci.

              Ale wytłumacz mi, jak w tym przypadku miałoby wyglądać "sprawiedliwe" prawo?
              Miałoby nakazywać prywatnej firmie umorzenie długu? Czy może zapłacić za dług z
              budżetu państwa? Bo jeśli chodzi Ci o niemożliwość ujęcia robotnika to nie jest
              to problem prawa, a policji czy prokuratury, która wychodzi z założenia, że
              najlepiej jakby kobieta sama im przyprowadziła złodzieja.
              • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 12:36
                Policja złapała kanalie. Został on osądzony i skazany.
                Trudno jednak by to policja ściągała z niego pieniądze, od tego są komornicy. A
                że człowiek ten nic nie ma to jest problem. Nic nie można zrobić.
              • remik.bz Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 12:45
                pawel1940 napisał:

                > > Prawo jest dziurawe i niesprawiedliwe, jesli dopuszcza zaistnienie takiej
                > > sytuacji jaka ma miejsce w przypadku tej babci.
                >
                > Ale wytłumacz mi, jak w tym przypadku miałoby wyglądać "sprawiedliwe" prawo?
                > Miałoby nakazywać prywatnej firmie umorzenie długu? Czy może zapłacić za dług
                z
                > budżetu państwa? Bo jeśli chodzi Ci o niemożliwość ujęcia robotnika to nie
                jest
                > to problem prawa, a policji czy prokuratury, która wychodzi z założenia, że
                > najlepiej jakby kobieta sama im przyprowadziła złodzieja.

                Wypowiem się jako "nieprawnik", tak jak nakazuje mi moje poczucie
                sprawiedliwości i jakie są moje oczekiwania wobec wymiaru sprawiedliwości.

                Prawo w takiej sytuacji powinno automatycznie "przerzucic " dług babci na
                złodzieja.
                I to nie babcia powinna zabiegać w sądach o jakis tam "tytuł wykonawczy" ( czy
                jak sie to nazywa)wobec złodzieja, nie babcia powinna posyłać do złodzieja
                komornika. Sąd powinien po złapaniu złodzieja zadecydować - od tej pory ten
                facet za wszystko płaci .
                Prawnikom pewnie to się wyda infantylne, ale trudno. Może i infantylne , ale
                moim zdaniem sprawiedliwe.
                • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 13:00
                  Niesprawiedliwe!!!

                  Wyobraź sobie taką sytuację. Pożyczasz mi na procent 100000,00 zł, ja te
                  pieniądze pożyczam dalej na wyższy procent (albo mi je kradną bo ich nie
                  pilnowałem).
                  Pożyczając mi wiedziałeś że mam majątek z którego będzie można w razie czego
                  odzyskać pieniądze. Ja pożyczałem wiedząc że ten któremu pożyczam nie ma
                  żadnego majątku.

                  Ten któremu pożyczyłem pieniądze (lub ten który mnie okradł) przepuścił je. Czy
                  chciałbyś żeby prawo automatycznie zamiast mnie zrobiło Twoim dłużnikiem tego
                  który nic nie ma?
                  Byłaby to rażąca niesprawiedliwość!
                  • remik.bz Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 13:23
                    Prawo rzeczywiście nie powinno działać "automatycznie". Masz rację.
                    Ale po prostu chciałbym , aby sąd ukarał faktycznego przestepcę a nie ofiarę
                    tego przestępstwa.
                    Dziś o ile mi wiadomo takiej mozliwości sąd nie ma.
                    Powtarzam "infantylnie". Sąd juz na pierwszej rozprawie oprócz
                    sprawy "kradzieży" powinien miec możliwość zadecydowania co dalej z tym
                    długiem. Czy zostaje on przy babci , czy obarczyć nim złodzieja.
                    Jęśliby sąd uznał ,że babcia jest wyłącznie i ewidentnie "winna" tej
                    sytuacji , no to zostawia dług przy babci. Jeśli jednak jest ofiarą to wymiar
                    sprawiedliowści powinien brac jej stronę a nie twierdzić ,że to nie jego
                    problem.
                    • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 13:45
                      Sąd nie może przenieść długu. Przeniesienie długu wymaga zgody wierzyciela,
                      przeniesienie bez jego zgody byłoby niesprawiedliwe.
                      Rencistka zawiniła lekkomyślnością.
                      Sprawca został ukarany, dostał karę więzienia w zawieszeniu. Trudno ukarać
                      surowiej kogoś za nieuprawnione korzystanie z telefonu zwłaszcza w sytuacji gdy
                      (co jest bardzo prawdopodobne) jest niespełna rozumu. (Poza tym zamknięcie go w
                      więzieniu to tylko dodatkowe koszty.)
                      Oczywiście rencistka ma prawo zaspokoić swoje roszczenia majątkiem sprawcy i tu
                      sprawa jest formalnie bardzo prosta, problemem jest tylko to że sprawca nic nie
                      ma. Nie można więc zabrać mu tego czego nie ma.
                      Jest to nieszczęśliwa sytuacja bez dobrego rozwiązania, po prostu ktoś musi
                      wyłożyć kasę.
                      Dobrym rozwiązaniem na przyszłość byłoby zabezpieczenie ludzi przed takimi
                      sytuacjami ale lex retro non agit.
                  • wikal Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 06.05.06, 00:47
                    Tak sie właśnie gnoi ludzi w sądzie! Pleciesz nie na temat. Ta staruszka to
                    kozioł ofiarny i nikt jej nie pomoże. A tacy światli prawnicy jak ty, znajdą
                    zawsze zawiłe wytłumaczenie, by wyjaśnić niegodziwość.
          • 80c51 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 22:52
            "precyzyjne" jako 'bez konieczności interpretacji'? Kiepsko to na razie wygląda.
            Tak rozumiane 'precyzyjne' ma jeszcze jedną wadę: przepisy nie nadążają za
            życiem. I nie nadążą. Robią się za to coraz bardziej skomplikowane i
            nieprzejrzyste. Z wyjątkami. Pojawiają się w nich sprzeczności. No i sama reguła
            prawna- im bardziej jest precyzyjna, tym mniejsze ma zastosowanie. Dostajesz
            więc... olbrzymiasty zbiór bardzo wąsko stosowalnych reguł. Zastosować do
            konkretnego przypadku powinien ktoś, kto je zna. Prawnik może je znać lub nie,
            jeśli zna- może o nich 'zapomnieć'. Zamiast więc interpretacji ogólnej normy
            dostajemy bezwład myślowy (ktoś już powiedział, co mam w takim przypadku robić)
            i możliwość 'interpretacji' przez niekompetencję lub 'zapomnienie' niewygodnych
            reguł. Przy olbrzymim ich zbiorze łatwo założyć, że nikt 'pomyłki' nie znajdzie
            bo się wcześniej pogubi. Skutkiem bezwładu zaś jest nieumiejętność komunikacji z
            nie-prawnikami. Dlatego nie zgadzam się z Tobą. Przepisy powinny być przede
            wszystkim proste i ogólne. Np. "popełnia przestępstwo ten, kto pozbawia życia
            inną osobę". Od interpretacji powinien być sąd.
            • 80c51 Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 05.05.06, 22:57
              Jeszcze jeden skutek bezwładu- jeśli jakiś przypadek nie pasuje do żadnej reguły
              'bezwładny' prawnik rozłoży ręce.
              • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 08.05.06, 08:14
                Nie, wtedy dozwolona jest interpretacja tego co jest. Korzysta się też ze
                wcześniejszego orzecznictwa (o ile takie było) a jeśli problem się powtarza i
                jest taka potrzeba to ostatecznie zostaje uregulowany.
            • georg_l Re: Dlaczego "robotnik" nie idzie do pierdla 08.05.06, 08:11
              Świetnie! W ten sposób zamiast państwa prawa mamy państwo sędziów.

              Nie ma ryzyka że prawnik o czymś zapomni. Jak zapewne wiesz strona ma do swojej
              dyspozycji prawnika o porównywalnym wyszkoleniu jak sędzia. Jeżeli sędzia czy
              prokurator o czymś zapomną to adwokat (czy radca prawny) natychmiast o tym
              przypomną. Oczywiście w drugą stronę też to działa.
              A gdyby nawet wszyscy zapomnieli to zawsze możesz się od wyroku odwołać.
    • dzakarta Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 11:16
      Nikt średnio rozgarnięty nie współpracuje z TPSA posiadając ich telefon.
      Nie ma gorszej firmy w Polsce, a bałagan jest ich prorokiem, nie mówiąc juz o
      kosztach.
      • bob_l Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 11:49
        TP SA to najgorsza firma telekomunikacyjna.], fakt. W tej sprawie wina jest
        jednak po stronie naszego prawa oraz sędziów i adwokatów. Te nieroby żadnej
        sprawy nie załatwiają do końca, choć znają ciąg dalszy wydarzeń. Czekają na
        kolejne ludzkie nieszczęście, na kolejną rozprawę w sprawie, na kolejną kopertę.
        SĄDY W POLSCE NIE SĄ DLA LUDZI. W SĄDACH PRACUJĄ SAMI CYNICY!
        • georg_l Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 11:54
          Co miał zrobić sędzia? Zgodnie z prawem rencistka musi spłacić swój dług.
          Co miał zrobić adwokat? Można doprowadzić do skazania złodzieja, można
          doprowadzić do zajęcia jego majątku. Tylko co zrobić jak nie ma majątku???
          • jurek7 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 13:12
            georg_l napisał:

            > Co miał zrobić sędzia? Zgodnie z prawem rencistka musi spłacić swój dług.
            > Co miał zrobić adwokat? Można doprowadzić do skazania złodzieja, można
            > doprowadzić do zajęcia jego majątku. Tylko co zrobić jak nie ma majątku???

            Tak swoją drogą, to na etapie postępowania przed sądem cywilnym można było
            podjąć próbę (trudno powiedzieć na ile byłaby skuteczna) zastosowania art. 5 KC
            powołując się na nadużycie prawa podmiotowego przez wierzyciela. Tylko, że do
            tego potrzebne byłoby wsparcie dobrego prawnika, na którego emerytki raczej nie
            było stać.
            • georg_l Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 13:28
              Wierzyciel nie nadużył prawa. Działał w dobrej wierze, wysyłał terminowo
              rachunki, dzwonił z informacją o zadłużeniu. Tutaj sprawa jest przegrana.
              Można by wskazać że rencistka nie zlecała świadczenia tego typu usług ale takie
              sprawy już chyba były i nic się nie dało zrobić. Wprawdzie orzecznictwo nie
              jest źródłem prawa ale marne szanse by teraz ktoś się wyłamał.
              Jedynym efektem byłoby to że rencistka zapłaciłaby kupę kasy a ostatecznie
              stanęłoby na tym samym.
              Jedyne co może zrobić (i co robi) to prosić o umorzenie zadłużenia i nagłaśniać
              sprawę w nadziei że ktoś się w końcu ugnie albo ktoś jej pomoże wpłacając
              pieniądze.
              • jurek7 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 14:01

                georg_l napisał:

                > Wierzyciel nie nadużył prawa. Działał w dobrej wierze, wysyłał terminowo
                > rachunki, dzwonił z informacją o zadłużeniu. Tutaj sprawa jest przegrana.

                No tutaj bym się tak szybko nie poddawał. Nie znamy przecież szczegółów sprawy,
                ale znając praktykę działania Tepsy znalazłoby się sporo uchybień. Poza tym
                dobra wiara i terminowość przesyłania rachunków nie przesądzają, że wierzyciel
                nie nadużył prawa. Sąd pod uwagę bierze całokształt okoliczności sprawy, w tym
                okoliczności dotyczące dłużnika.

                Nie kojarzę jak to wyglądało w czasie kiedy oszust nabił rencistce rachunek ( 8
                lat temu jeśli się nie mylę), ale można by np. wskazać na to, że Tepsa
                utrudniała blokadę na numery 0-700, żądała za to opłat itd. Gdyby zebrać do
                kupy trochę takich zarzutów to pojawiają się szanse na zastosowanie art. 5 KC.
                Oczywiście tylko szanse, bo wiadomo, że art. 5 KC ma zastosowanie naprawdę
                wyjątkowe.

                > Można by wskazać że rencistka nie zlecała świadczenia tego typu usług ale
                takie
                >
                > sprawy już chyba były i nic się nie dało zrobić. Wprawdzie orzecznictwo nie
                > jest źródłem prawa ale marne szanse by teraz ktoś się wyłamał.

                Tutaj faktycznie niewiele da się zrobić. Postanowienia regulaminu są tutaj
                dosyć jednoznaczne.
                • georg_l Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 14:09
                  Podsumowując, sporo kasy a szanse znikome.
                  Oczywiście można szukać dobrego i darmowego prawnika, można starać się nie
                  płacić kosztów sądowych ale wtedy już trudno będzie się dogadać z TPSA a tu
                  szanse są chyba jednak większe.
                  Uważam że przyjęta strategia daje znacznie większe szanse na korzystne dla
                  rencistki załatwienie sprawy.
                  Pozdrawiam
                  • jurek7 Re: Czy TP SA może nękać niewinną rencistkę? 05.05.06, 14:18
                    georg_l napisał:

                    > Podsumowując, sporo kasy a szanse znikome.
                    > Oczywiście można szukać dobrego i darmowego prawnika, można starać się nie
                    > płacić kosztów sądowych ale wtedy już trudno będzie się dogadać z TPSA a tu
                    > szanse są chyba jednak większe.
                    > Uważam że przyjęta strategia daje znacznie większe szanse na korzystne dla
                    > rencistki załatwienie sprawy.

                    Ta moja wzmianka o nadużyciu prawa podmiotowego była oczywiście tylko gdybaniem
                    o tym co należało zrobić kilka lat temu. Teraz jest już na takie rzeczy
                    oczywiście za późno…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka