Dodaj do ulubionych

Ostre starcia w Ramalli

24.05.06, 15:46
<>Zolnierze izraelscy przebrani za Palestynczykow....
<>To by wiele tlumaczylo....
Obserwuj wątek
    • memhos Ostre starcia w Ramalli 24.05.06, 15:48
      "Żołnierze" przebrani za cywili? Ciekawe. Kiedyś za to rozstrzeliwano.
      - jak każego szpiega i dywersanta na terytorium wroga.
      • calcinus Re: Ostre starcia w Ramalli 24.05.06, 15:53
        Teraz tez probowali, na szczescie sie nie udalo.
    • niewyspany_pawian Re: Ostre starcia w Ramalli 24.05.06, 15:56
      Zapewne ubrali się w czyste ubrania to i zostali od razu rozpoznani. Patałachy!
    • haodeshenti Izrael aresztuje w Palestyn,nieDzwoniZadenDzwonek? 24.05.06, 16:08

      "Izraelscy żołnierze często wkraczają w Ramalli, która jest siedzibą władz
      Autonomii Palestyńskiej,

      NIE WIDZICIE SPRZECZNOSCI W TYM ZDANIU?
      Gdzie indziej tolerowane jest aby zolnierze przekraczali bez ogrodek granice i
      aresztowali obywateli "sasiedniego kraju"? Napisalam w cudzyslowiu, bo prawnie
      istnieje tylko JEDEN kraj - Palestyna, ktora znika z mapy jak Polska 200 lat temu.
      Wielu ma czelnosc nazywac Palestynczykow terrorystami, dlatego ze walcza o swoj
      kraj, o to zeby ich domy nie byly burzone przez buldozery, zeby cale wioski nie
      byly rownane z ziemia, czego byli I SA swiadkami przez ponad 50 lat?

      Od razu - bynajmniej nie jestem antysemita. Atakowalabym kazdy rzad, kraj
      okupujac i zajmujac coraz wieksze tereny, zabijajac coraz wiecej ludzi walczy o
      swoje "prawa". Zbrodnie Izraela przeciwko Palestynie zdarzaja sie codziennie,
      media jednak zalewaja nas tylko wiadomosciami o "agresji" Palestynczykow.

      Tylko to co widzimy w telewizji jest prawda, reszta, ta przemilczana w
      wiadomosciach, nigdy sie nie wydarzyla.

      www.islam-in-poland.org/photoes/zbrodnie.php3
      www.mideastweb.org/misrael.htm
      • kpix Akurat prawnie istnieje tylko jeden kraj: Izrael. 24.05.06, 16:21
        > bo prawnie istnieje tylko JEDEN kraj - Palestyna,

        Cos ci sie kompletnie pokielbasilo. Palestyna jest od strony prawnej
        autonomia zas Izrael jest w niej strona okupujaca.


        > Wielu ma czelnosc nazywac Palestynczykow terrorystami, dlatego
        > ze walcza o swoj kraj
        Ktos kto nazywa ogol Palestynczykow terrorystami jest draniem.
        Ale ktos, kto uwaza ze nie istnieje problem palestynskiego
        terroryzmu wypisuje rowniez dranstwo. Palestynskie organizacje
        terrorystyczne nie walcza o swoj kraj, tylko o calosc dawnego
        mandatu Palestyny: gdyby walczyly o to, zeby sie Palestyna
        podzielic z Zydami, a na swojej czesci utworzyc panstwo, to
        bylyby chetne podpisac porozumienie pokojowe. Jednak wyrazaja
        sie oficjalnie, ze nie sa do tego chetne, lecz chca wziac calosc.
        Dlatego Izrael nie ma z kim podpisac pokoju i nadal realizowany
        jest scenariusz represyjny.
        • haodeshenti Re: kpix - bardzo prosta analogia 24.05.06, 16:36
          Zalezy w jakie prawo wierzysz. To ktore popiera logike i sprawiedliwosc, czy to
          ktore jest przeglosowane wiekszoscia skorumpowanych rzadow, bez obecnosci strony
          zainteresowanej (rezolucja Narodow Zjednoczonych z 1948 roku).
          Tak samo dokonano podzialu Polski 200 lat temu miedzy Rosje, Prusy i Austrie.
          Caly swiat przeszedl wtedy nad tym do porzadku dziennego, drukujac nowe mapy.
          Przez 250 lat Polacy nie zlozyli broni, nie wazne czy byla to kosa, strzelba czy
          noz. Czy masz pretensje ze bedac Polakiem zyjesz w Polsce?
          Jesli nie to nie lzyj ludzi ktorzy walcza o swoj kraj i swoja godnosc jak kiedys
          nasi przodkowie. CHWALA IM ZA TO.




          kpix napisał:

          > > bo prawnie istnieje tylko JEDEN kraj - Palestyna,
          >
          > Cos ci sie kompletnie pokielbasilo. Palestyna jest od strony prawnej
          > autonomia zas Izrael jest w niej strona okupujaca.
          >
          >
          > > Wielu ma czelnosc nazywac Palestynczykow terrorystami, dlatego
          > > ze walcza o swoj kraj
          > Ktos kto nazywa ogol Palestynczykow terrorystami jest draniem.
          > Ale ktos, kto uwaza ze nie istnieje problem palestynskiego
          > terroryzmu wypisuje rowniez dranstwo. Palestynskie organizacje
          > terrorystyczne nie walcza o swoj kraj, tylko o calosc dawnego
          > mandatu Palestyny: gdyby walczyly o to, zeby sie Palestyna
          > podzielic z Zydami, a na swojej czesci utworzyc panstwo, to
          > bylyby chetne podpisac porozumienie pokojowe. Jednak wyrazaja
          > sie oficjalnie, ze nie sa do tego chetne, lecz chca wziac calosc.
          > Dlatego Izrael nie ma z kim podpisac pokoju i nadal realizowany
          > jest scenariusz represyjny.
          • kpix Re: kpix - bardzo prosta analogia 24.05.06, 16:45
            > to ktore jest przeglosowane wiekszoscia skorumpowanych rzadow,
            To akurat nie jest wiazace, gdyz rezolucja Zgromadzenia Ogolnego
            nie zmusza czlonkow do uznania.

            > bez obecnosci strony zainteresowanej
            Dobry punkt! Strony arabskiej tam nie bylo - tyle ze dlatego,
            ze wielokrotnie odmawiala jakiegokolwiek udzialu w negocjacjach

            > To ktore popiera logike i sprawiedliwosc
            Logicznym i sprawiedliwym jest podzial mandatowej Palestyny
            ok. pol na pol: poniewaz prawo to tej ziemi maja zarowno
            Palestynczycy, jak Zydzi. Taka jest skomplikowana historia
            tych ziem.

            > Tak samo dokonano podzialu Polski 200 lat temu miedzy Rosje, Prusy i Austrie.
            Ale na rdzennych ziemiach Polski Rosji i Rosjan nigdy nie bylo.
            Zas na ziemiach mandatowej Palestyny Zydzi byli od tysiecy lat
            i nawet mieli tam 2 krolestwa. Zas nie istniala nigdy odrebna
            panstwowosc i odrebna od innych kultura pt. Palestyna.

            > Jesli nie to nie lzyj ludzi ktorzy walcza o swoj kraj
            Walka o kraj polega na wyobrazeniu sobie w koncu, po 60 latach,
            ze droga wiedzie przez POROZUMIENIE POKOJOWE.
            • haodeshenti Re: kpix - bardzo prosta analogia 24.05.06, 17:14

              kpix napisał:

              > > to ktore jest przeglosowane wiekszoscia skorumpowanych rzadow,
              > To akurat nie jest wiazace, gdyz rezolucja Zgromadzenia Ogolnego
              > nie zmusza czlonkow do uznania.

              uznania czego?

              >
              > > bez obecnosci strony zainteresowanej
              > Dobry punkt! Strony arabskiej tam nie bylo - tyle ze dlatego,
              > ze wielokrotnie odmawiala jakiegokolwiek udzialu w negocjacjach
              >

              jak myslisz, dlaczego? Gdyby nagle, przypuscmy, kraje G8 spotkaly sie i
              zaproponowaly obrady nad zasiedleniem terenow Polski, to przepraszam czy
              uznalbys taka propozycje za powazna? Brak obecnosci strony Arabskiej jest
              wyraznym znakiem kategorycznej odmowy wspoludzialu w tym tragikomicznym spektaklu.

              Zastanowmy sie dlaczego nagle w 1948 zaczeto myslec o zalozeniu panstwa dla
              Zydow. Skonczyla sie II wojna swiatowa i postanowiono wykorzystac gdy Niemcy i
              Europa czuly sie winne przygladaniu sie zagladzie Zydow (ale i rowniez Polakow,
              Rumunow, ROsjan, wielu o tym "malym" fakcie zapomina). Wszystko w porzadku tyle
              ze jesli Niemcy wyrzadzily taka zbrodnie i "czuly sie winne" to powinny oddac
              czesc NIEMIECKIEJ ziemi, nie zebrac sie zinnymi krajami i dzielic tereny
              niezaleznego palestynskiego kraju.

              > > To ktore popiera logike i sprawiedliwosc
              > Logicznym i sprawiedliwym jest podzial mandatowej Palestyny
              > ok. pol na pol: poniewaz prawo to tej ziemi maja zarowno
              > Palestynczycy, jak Zydzi. Taka jest skomplikowana historia
              > tych ziem.

              Historia kazdego kraju jest skomplikowana. Nie ma takiego przypadku w historii
              zeby okupant mial prawo zajac pol na pol teren okupowanego kraju. Nie bylo
              takiego przypadku i nie bedzie.

              >
              > > Tak samo dokonano podzialu Polski 200 lat temu miedzy Rosje, Prusy i Aust
              > rie.
              > Ale na rdzennych ziemiach Polski Rosji i Rosjan nigdy nie bylo.
              > Zas na ziemiach mandatowej Palestyny Zydzi byli od tysiecy lat
              > i nawet mieli tam 2 krolestwa. Zas nie istniala nigdy odrebna
              > panstwowosc i odrebna od innych kultura pt. Palestyna.


              Jak napisalam wyzej, to ze Twoi przodkowie mieszkali w mojej kamienicy 100, 200,
              1000 lat temu nie daje Ci zadnego prawa do wysiedlenia mnie z mojego domu. Ten
              dom od 100, 200, 1000 lat nalezy do MNIE.

              Zamieszkiwanie 2000 lat temu na danej ziemi nie daje jednak prawa zadnej nacji
              do naglego wysiedlania ludzi ktorzy od tych 2000 lat tam zamieszkiwali! Czy to
              nie ma juz zadnego znaczenia?
              Podam Ci prosty przyklad:

              Masz dom i ogrod. Pewnego dnia nagle ktos zaklada namiot w Twoim ogrodzie z
              argumentem ze 1000 lat temu jego przodkowie tutaj wlasnie mieskali. Ma na to
              dowody, nawet w Pismie Swietym. Nastepnego dnia zauwazasz ze jego rodzina zajela
              jeden z pokoi w Twoim domu. Nastepnego dnia jestes zmuszony sie wyprowadzic, i
              kupic nowy namiot w kacie "Twojego" ogrodu.

              >
              > > Jesli nie to nie lzyj ludzi ktorzy walcza o swoj kraj
              > Walka o kraj polega na wyobrazeniu sobie w koncu, po 60 latach,
              > ze droga wiedzie przez POROZUMIENIE POKOJOWE.

              Jak juz mowilam, 250 lat nie sprawilo aby walka o swoj kraj i wolnosc wygasla w
              Polakach. 60 lat to dopiero poczatek walki. Ona nigdy nie oslabnie, ja tylko
              zastanawiam sie dlaczego przychodzi tak wielu ludziom tak latwo odebranie tego
              prawa Palestynczykom?

              Pozdrawiam chociaz nigdy sie z Toba nie zgodze.
              • kpix Re: kpix - bardzo prosta analogia 24.05.06, 18:02
                > > To akurat nie jest wiazace, gdyz rezolucja Zgromadzenia Ogolnego
                > > nie zmusza czlonkow do uznania.
                > uznania czego?
                uznania panstwa. Rezolucja ZO ONZ nie jest wiazaca, plan partycji
                ONZ mozna potraktowac jako propozycja rozwiazania konfliktu. Podobnie
                nie jest wiazaca dla Izraela rezolucja wycofania sie w 1967 r. ze
                wszystkich zajetych terytoriow razem z uznaniem istnienia wszystkich
                stron. Jednoczesnie Izrael jest czlonkiem ONZ, wiec prawnie istnieje.


                > jak myslisz, dlaczego? Gdyby nagle, przypuscmy, kraje G8 spotkaly sie i
                > zaproponowaly obrady nad zasiedleniem terenow Polski, to przepraszam czy
                > uznalbys taka propozycje za powazna? Brak obecnosci strony Arabskiej jest
                > wyraznym znakiem kategorycznej odmowy wspoludzialu w tym tragikomicznym
                > spektaklu.
                On jest dla Ciebie tragikomiczny. Dla strony zydowskiej jest powrotem
                do ojczyzny, jakkolwiek to by w twoich uszach nie brzmialo.
                Obrady nad zasiedleniem terenow Polski - to jest, jak juz pisalem
                nieco nie a'propos. Na (rdzennych) terenach Polski nie zyla wczesniej
                zadna zorganizowana spolecznosc, ktora miala tam panstwo ze stolica,
                i ktora do dzis dnia nieprzerwanie odwolywalaby sie do tradycji
                panstwa wlasnie na tych terenach. Nie mozesz szafowac metaforami.


                > Zastanowmy sie dlaczego nagle w 1948 zaczeto myslec o zalozeniu
                > panstwa dla Zydow.
                Ale kto zaczal? Zydzi zaczeli myslec juz wczesniej, niektorzy
                poczawszy od konca XIX w.

                > Wszystko w porzadku tyle ze jesli Niemcy wyrzadzily taka zbrodnie i
                > "czuly sie winne" to powinny oddac czesc NIEMIECKIEJ ziemi, nie
                > zebrac sie zinnymi krajami i
                Zacznijmy od tego, ze przed nieszczesnym dla strony arabskiej rokiem 1948
                wiekszosc tamtych terytoriow w sensie ziemi nie byla wcale arabska,
                tylko byly to ziemie w wiekszosci nalezace do sultana (imperium bylo
                tureckie, i - przypominam - Arabowie toczyli w okolicach 1917 z nim
                wojne: ummy specjalnie nie bylo), a potem na mocy mandatu Palestyny byly to
                ziemie panstwowe (!) pod zarzadem brytyjskim. Zydzi nie zagarniali
                tamtejszej ziemi, tylko ja za ogromne pieniadze KUPOWALI, albo od
                Brytylczykow, ale w wiekszej czesci od samych Arabow. To, ze ja Arabowie
                sprzedawali, to jest sprawa dziadkow dzisiejszych Palestynczykow.

                > dzielic tereny niezaleznego palestynskiego kraju.
                Haodeshenti, bardzo Cie przepraszam, ale mowmy o faktach.
                W historii nie istnial nigdy niezalezny palestynski kraj.
                W pierwszych 30 latach po 1948 najslynniejsze postaci strony
                arabskiej (nie zydowskiej!) odmawialy Palestynczykom odrebnosci
                (co wielokrotnie formulowal oficjalnie prezydent Syrii Hafez Al Asad
                oraz kolejni sekretarze generalni Ligi Arabskiej). Oscienne kraje
                arabskie zadeklarowaly w okolicach 1946 r. powstanie panstwa
                Palestyna, ktorej prezydentem mial byc Mufti Jerozolimy Amin Al Husejni
                (nb. hitlerowiec), jednak ani Egipt, ktory przez 20 lat trzymal
                w garsci Gaze, ani Jordania, ktora przez 20 lat trzymala w garsci
                Zachodni Brzeg nie zrealizowala tej obietnicy, choc mogly to uczynic!
                Umowmy sie, ze pomysl odrebnosci Palestynczykow i ich panstwowosci
                to jest pomysl w miare nowy. Jednoczesnie jest to pomysl jak najbardziej
                powazny, ktory sie dzis Palestynczykom nalezy. Tyle ze na czesci
                dawnej mandatowej Palestyny, a nie w calosci.


                > Historia kazdego kraju jest skomplikowana. Nie ma takiego przypadku
                > w historii zeby okupant mial prawo zajac pol na pol teren okupowanego kraju.
                Chodzi Ci o 1948? Ja uwazam ze niewlasciwe jest zakladanie, ze Zydzi
                w tamtym czasie byli okupantami. Haodeshenti, to jest ROWNIEZ ICH ojczyzna,
                oni sie TEZ odwoluja do tych ziem, oni jako jedyni mieli tam stolice,
                oni wszystkie wydarzenia w Biblii odwoluja dokladnie do tamtych terenow,
                tam wymyslili sobie alfabet, tam stworzyli kulture.


                > Jak napisalam wyzej, to ze Twoi przodkowie mieszkali w mojej
                > kamienicy 100, 200, 1000 lat temu nie daje Ci zadnego prawa do
                > wysiedlenia mnie z mojego domu. Ten dom od 100, 200, 1000 lat
                > nalezy do MNIE.
                Dokladnie i wlasnie dlatego przed 1948 r. Zydzi kupowali ziemie,
                a nie zagarniali. Rok 1948 to inna historia, w ktorej uwazam
                ze obie strony sa mniej wiecej podobnie winne.

                > Zamieszkiwanie 2000 lat temu na danej ziemi nie daje jednak prawa zadnej nacji
                > do naglego wysiedlania ludzi ktorzy od tych 2000 lat tam zamieszkiwali!
                Niestety, fakty sa nieco inne. W duzej mierze ci ludzie sie sami wysiedlili
                - z pewnoscia to wyglada w Twoich oczach jak kpina. Jednak kpina nie jest.
                Istnieje wiele zapisow swiadczacych o tym, ze do czasowego (!) wyjscia
                Palestynczykow nawolywaly najwyzsze osobistosci swiata arabskiego: chodzilo
                o to, zeby usunac pole armiom arabskim, ktore mialy wejsc do tych ziem
                i wykurzyc Zydow, po czym Arabowie mieli wrocic i zajac calosc. Niestety,
                program sie nie udal i Arabowie pozostali na zewnatrz.
                Jak mowie, wine oczywiscie ponosi strona zydowska, ktora w kilku operacjach
                sama wykurzyla czesc Palestynczykow. Jednak caly rok 1948 jest tematem
                bardzo dlugiej dyskusji i powiedzialbym lacznie: obie strony sa winne tej
                sytuacji. Caly problem polega niestety na tym, ze jakkolwiek arabscy
                obywatele Izraela (a jest ich dzis 1,2 mln) maja zgrubsza wolnosc:
                prawa obywatelskie i swobode poruszania sie, tak strona arabska Palestynczykow
                zamknela w obozach dla uchodzcow, uniemozliwiajac im (za wyjatkiem Jordanii)
                obywatelstwo i prace poza danym obozem i nie inwestujac w infrastrukture.
                Wot umma, braterstwo.

                Mozna zaraz powiedziec: Arabom Zydzi powinni dac odszkodowanie w formie
                chociazby gotowki! - zgadzam sie. Tak samo kraje arabskie setkom
                tysiecy Zydow wykurzonych z krajow arabskich powinny dac odszkodowanie
                w formie chociazby gotowki. Zadna ze stron nie zachowala sie fair.

                Co wiecej: gdyby strona arabska w 1947 roku zechciala zasiasc do
                jakichkolwiek rokowan w ramach ONZ, to mapa nowego Izraela na pewno
                bylaby podzielona korzystniej dla tej strony i przesiedlonych byloby
                bardzo malo ludzi - i to na zasadzie przesiedlenia o kilkanascie km.
                I jeszcze wiecej: gdyby panstwa Arabskie nie rozpetaly wojny w
                Palestynie w 1948, rowniez przesiedlonych byloby znacznie mniej, niz
                bylo naprawde.

                > Masz dom i ogrod. Pewnego dnia nagle ktos zaklada namiot w Twoim ogrodzie z
                > argumentem ze 1000 lat temu jego przodkowie tutaj wlasnie mieskali. Ma na to
                > dowody, nawet w Pismie Swietym. Nastepnego dnia zauwazasz ze jego
                > rodzina zajela jeden z pokoi w Twoim domu. Nastepnego dnia jestes
                > zmuszony sie wyprowadzic, i kupic nowy namiot w kacie "Twojego" ogrodu.
                Piekna przenosnia, niestety jest nieco inaczej. Haodeshenti, w historii
                swiata NIE ISTNIEJE porownywalny przyklad narodu, ktory by zostal dawno
                temu wykurzony, a jednak nie zatracil swojej tozsamosci, religii i
                nie zatracil odwolan do swojej dawnej historii. Wez pod uwage to, co
                napisalem, ze 1) ta ziemia nie byla taka znowu arabska, a w wiekszosci -
                panstwowa, 2) przynajmniej do 1947 r. Zydzi jej nie zabierali a KUPOWALI,
                3) w planie partycji ONZ znaczna czesc tego, co mieli uzyskac Zydzi, to
                byla pustynia Negev, niezamieszkala i nie uzytkowana przez prawie nikogo.
                4) w niemalym stopniu Palestynczycy dali sie zwiesc nawolywaniom przywodcow
                arabskich, zeby uciekali na linie frontu - i w tym sensie powinni od
                swiata arabskiego uzyskac nowe domy i odszkodowanie - czego nie uzyskali.
                Chocby z tych powodow, Twoja przenosnia jest srednio prawdziwa.

                > 60 lat to dopiero poczatek walki. Ona nigdy nie oslabnie, ja tylko
                > zastanawiam sie dlaczego przychodzi tak wielu ludziom tak latwo
                > odebranie tego prawa Palestynczykom?
                Alez nie! Niemal wszyscy na swiecie zycza Palestynczykom wolnego
                i demokratycznego panstwa - tylko NIE NA CALOSCI...
                Terror tylko pogarsza rating Palestynczykow.

                > Pozdrawiam chociaz nigdy sie z Toba nie zgodze.
                Ja rowniez pozdrawiam. Nie zg
                • kpix mala errata 24.05.06, 18:06
                  zamiast:
                  >Jak mowie, wine oczywiscie ponosi strona zydowska,
                  >ktora w kilku operacjach sama wykurzyla czesc Palestynczykow

                  chcialem napisac:
                  "Jak mowie, wine oczywiscie ponosi ROWNIEZ strona zydowska,
                  ktora w kilku operacjach sama wykurzyla czesc Palestynczykow"

                  sorry ze wpierw wysylam, a pozniej czytam
                • kpix I koncowka postu, ktora mi ucielo. 24.05.06, 18:09

                  > Pozdrawiam chociaz nigdy sie z Toba nie zgodze.
                  Ja rowniez pozdrawiam. Nie zgodzisz sie, to pewne. Lecz moze kiedys
                  zrozumiesz chociaz, ze dostrzegasz tylko jedna strone medalu.

                  Ma-a salama.
      • ronsorensen Re: Izrael aresztuje w Palestyn,nieDzwoniZadenDzw 24.05.06, 16:35
        jestes nie tylko antysemita ale tez idiota
        • haodeshenti Re: ronsorensen 24.05.06, 16:43
          Masz prawo sie ze mna nie zgadzac, jesli jednak zamiast przedstawic swoj
          kontrargument, stac Cie tylko na obrazanie mnie, mowi to raczej wiele o Tobie,
          nie o mnie.

          ronsorensen napisał:

          > jestes nie tylko antysemita ale tez idiota
    • j-k oczywiscie... 24.05.06, 16:24
      yurek11111 napisał:
      > <>Zolnierze izraelscy przebrani za Palestynczykow....
      > <>To by wiele tlumaczylo....

      Tak. Ze panem sytuacji na tym obszarze sa nadal Izraelczycy :)
      • meerkat1 Gazeto! wez na wstrzymanie! 24.05.06, 16:28
        I nie podawaj ilu Palestynczykow wytluklo sie i postrzelalo "w srode", bo do
        konca dnia jeszcze daleko.
        • zigzaur Re: Gazeto! wez na wstrzymanie! 24.05.06, 16:33
          W kwestii, czy za palestyńskich terrorystów przebrali się żołnierze izraelscy,
          czy inni, przypominam wypowiedź - a właściwie zapowiedź colonela Inserta, że
          będzie ścigał terrorystów także za granicą.

          Takie wypowiedzi podpałkownika Wsadzia - sorry - colonela Inserta, są w pełni
          wiarygodne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka