Dodaj do ulubionych

Protesty przeciw decyzji Giertycha

13.06.06, 07:27
Protestują komuniści i lewacy z ZNP i F.Helsińskiej. Niech jeszcze założą w
internecie list protestacyjny, pod którym znowu "podpisze się 600.000
Polaków" - co drugi typu "Leonid Breżniew" czy "Zenek Wątroba"... I media
znowy będą trąbić o "setkach tysięcy podpisów".
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 07:58
      galba napisał:
      > Protestują komuniści i lewacy z ZNP i F.Helsińskiej.

      Galba, dzięki za wskazówki, kto jest za prawami człowieka w tym PiSdolniętym kraju.
      • pozlotemu Zabawne "protesty" 13.06.06, 14:59

        galba napisał:
        > Protestują komuniści i lewacy z ZNP i F.Helsińskiej.
        >

        Magdalena Kula wpadla w ferwor pokazywania straszliwej kleski
        jaka musi spotkac ministra R. Giertycha. Naszlo ja, ze trzeba
        rzucic szokujaca liczba protestujacych. Napisala wiec:
        "Tysiące osób i różne organizacje protestują przeciw zwolnieniu ...
        Mirosława Sielatyckiego."
        Ladnie brzmi. O wiele jednak ladnie brzmialoby, gdyby kolezanka
        Kula napisala o MILIONACH protestujacych.
        To by byly jaja.
        • kazek100 Re: Zabawne "protesty" 16.06.06, 11:31
          Galba i pozłotemu - no jak zwykle. Jesteście bardzo ironiczni i zabawni. Tylko
          niestety piszecie takie bzdury, że aż trudno podjąć dyskusję. Szkoda, bo
          dyskusja to ciekawa forma zabawy. Ale nie z osobami, które wypsiują takie
          pierdoły o "komunistach" etc.

          Równie dobrze napiszcie, że protestują marsjanie. Rowerzyści. Ludożercy.
          Wlaściwie Wasz poziom dyskutowania najlepiej pokazuje, jaka jest intelektualna
          siła zwolenników RM i KK. Niestety żadna. Co piszę bez przyjeności.
    • t-800 Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 08:03
      Za dwa tygodnie będzie po prostestach (wakacje).
      • kazek100 Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 16.06.06, 11:35
        Jak widac Wasze podejście do demokracji się nie zmienia.
        Bo przypomnijmy, że juz religię do szkół wprowadzano w czasie wakacji. A Ty
        jeszcze się tym cieszysz. Jak widać jest prawdą, że wasze poglądy, to "ma być
        po naszemu i bez dyskusji". Nawet nie próbujecie tego ukryć. A potem jesteście
        oburzeni uchwałą PE.
    • wmp1234 Bład w tekście. 13.06.06, 08:34
      Powinno być: setki tysięcy lub miliony protestują przeciwko decyzji ministra.
      Tak lepiej brzmi i ma wieksza sile przebicia.
      • t-800 Re: Bład w tekście. 13.06.06, 10:07
        Ale "różne organizacje" też są całkiem efektowne. Ehehehehehehehehe!!! :-)))))))))
    • kijwoko Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 08:41
      A ja ogladalem sobie petycje poparcia dla giertycha - zobacz jakie kwiatki tutaj mozna znalezc ;)
      petycje.europa21.pl/results.php?pageNum_rsResult=135&totalRows_rsResult=1357
      • kijwoko Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 08:44
        Na zapas skopiuje zeby bylo wiadomo o co chodzi, bo pewnie zaraz wyrzuca...

        "ID Imię i nazwisko Miejscowość Data Geolokacja podpisanego 1404 Pedał Roman Warsaw 2006-06-10 14:02:12 City: Tychy"
    • remik.bz Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory popros 13.06.06, 08:44
      Takie protesty sa nielogiczne.
      Giertych zrobił to co musiał zrobić.
      Pan Sielatycki był urzędnikiem wynagradzanym z naszych podatków.A podejmował
      decyzje nieakceptowalne przez większość "wyborczą".
      Wydawał ponadto publiczne pieniądze na cele nieakceptowalne przez większość ,
      która wygrała wybory.
      Więc o co właściwie chodzi ?
      Niech zwolennicy metod Pana Sielatyckiego po prostu wygraja wybory i realizuja
      swój program.
      Giertych musiał reagować tak jak oczekuja wyborcy PiS-u , LPR-u i SO.
      • maaac Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 13.06.06, 10:02
        Czy wiesz co oznacza takie podejście do sprawy? Jezeli za 3,5 roku (lub
        wcześniej) będą nowe wybory i PiS je przerżnie (choćby zwyciężając ale nie
        mogąc stworzyć koalicji większościowej) rozpocznie się wielka rzeź urzędników
        związanych choćby przez ciotkę wujka z PiSem. Prosta zasada "jak ty komu tak on
        tobie". Do tej pory wymieniano jedynie stanowiska polityczne - ale PiS jest tak
        gorliwy że musi wywalić wszystkich...
        • remik.bz Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 13.06.06, 13:16
          maaac napisał:

          > Czy wiesz co oznacza takie podejście do sprawy? Jezeli za 3,5 roku (lub
          > wcześniej) będą nowe wybory i PiS je przerżnie (choćby zwyciężając ale nie
          > mogąc stworzyć koalicji większościowej) rozpocznie się wielka rzeź urzędników
          > związanych choćby przez ciotkę wujka z PiSem. Prosta zasada "jak ty komu tak
          on
          >
          > tobie". Do tej pory wymieniano jedynie stanowiska polityczne - ale PiS jest
          tak
          >
          > gorliwy że musi wywalić wszystkich...

          Sielatycki "padł" przede wszystkim za to ,ze nie respektował woli "większości"
          rodziców. Wydawał publiczne pieniądze na "obowiązkowe szkolenie" w temacie
          nieakceptowlnym przea większość. I jeszcze brał za to wynagrodzenie również z
          publicznej kasy.
          Nic nie stoi na przeszkodzie , aby pan Sielatycki robił to dalej , ale za swoje
          prywatne pieniądze, a nie większości podatników.
          • maaac Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 13.06.06, 15:59
            "Większość"?
            PiS żadnej większości nie uzyskał. Jezeli odniesie się ilość głosów, które
            padły na PiS w stosunku do całej populacji mającej prawa wyborcze
            ta "większość" jeszcze bardziej maleje. Jezeli za "większość" ma się całą
            koalicję - to dzięki większościowej ordynacji mimo że ma większość głosów w
            sejmie wcale większości poparcia nie musiała osiagnąc.
            Dalej jak już to "większość" głosowała na POPiS na nie na SamoPiSLPR. Obecna
            koalicja ma więc średnią legitymację do podpierania się wynikiem wyborów.

            No i na końcu - to co robił ten pan nie podlegało głosowaniu więc trudno orzec
            jaka jest wola nawet tej marnej "większości" faktycznie popierającej ten rząd.
            • remik.bz Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 14.06.06, 08:31
              maaac napisał:

              > "Większość"?
              > PiS żadnej większości nie uzyskał. Jezeli odniesie się ilość głosów, które
              > padły na PiS w stosunku do całej populacji mającej prawa wyborcze
              > ta "większość" jeszcze bardziej maleje.

              Mamy Konstytucję , przepisy prawa , ktore dokładnie okreslaja jak wybieramy
              swoich przedstawicieli.
              Czyzbyś sugerował ,ze obecny rząd jest niekonstytucyjny?
              Reguły demokracji sa proste. Decyduje większość głosujaca. Kto nie głosuje ten
              akceptuje "z automatu" wole głosujacych. Sam świadomie i dobrowolnie pozbawia
              sie wpływu na decydowanie o swoim losie. Więc późniejsze "płacze" są po prostu
              infantylne.

              > No i na końcu - to co robił ten pan nie podlegało głosowaniu więc trudno orzec
              >
              > jaka jest wola nawet tej marnej "większości" faktycznie popierającej ten rząd.

              Program kazdej partii ( w tym stosunek do propagandy gejowskiej) był znany
              wyborcom przed wyborami. Stanowisko Giertycha nie jest więc zadną
              niespodzianka. Niespodzianką i oszukaniem wyborców to by było gdyby popierał
              takie dzialania pana Sielatyckiego.
              A po to wybieramy przedstawicieli aby m.in. nie robic w każdej sprawie
              referendum.
              • maaac Re: Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 16.06.06, 11:43
                Czyżbyś czytać nie umiał?
                Nie neguję wyników wyborów tylko twierdzenie "o większości która wygrała
                wybory". Nie ma żadnej większości - jest tylko mniejszość, która dzięki takiej,
                a nie innej konstrukcji ordynacji wyborczej (nie ma tego w Konstytucji jakbyś
                nie wiedział) uzyskała "prawo" do decydowania o losach Polski. Formalne prawo
                mają i tego nie negują - kpiną jest jednak dobudowywanie do tego jeszcze
                prawa "moralnego" i opowieści o tym że "większość" ich popiera.
                Większościowo-proporcjonalna ordynacja jest kompromisem pomiędzy
                odzwierciedleniem prawdziwych poglądów wyborców, a uzyskaniem stabilnej
                większości parlamentarnej. Tylko kompromisem, potrzebnym by kraj stabilnie
                można zarządzać. Nie daje to nikomu jednak prawa do opowieści o tym
                że "większość" na poparła, bo takiej większości nie było. Dotyczy to w dodatku
                ludzi głosujących, a nie tych, którzy dobrowolnie z głosowania zrezygnowali.
                Co do tych co dobrowolnie rezygnowali to robili to w określonym układzie
                politycznym - nie powiesz, że ktokolwiek w czasie kampanii mówił że powstanie
                lewicowo-ubecki rząd SamoPiS, zamiast prawicowo liberalnego POPiSu Stanowisko

                > Program kazdej partii ( w tym stosunek do propagandy gejowskiej) był znany
                > wyborcom przed wyborami. Stanowisko Giertycha nie jest więc zadną
                > niespodzianka.
                Tak jak wyżej - wiadomo też było że PiS od początku planuje wejście w koalicję
                z Giertychem i umożliwi im realizację swoich planów?... Na pomysły Giertycha
                głosowali tylko ci co go poparli - trudno ich chyba nazwać większością...
                Ciekawe czy jakby ministrem został członek mniejszości niemieckiej (czasem
                brak nawet 2-3 głosów do przeforsowania planów rządu) to realizowanie planów
                typu obowiązkowa nauka niemieckiego od pierwszej klasy podstawówki oceniał byś
                jako "wolę większości"?
                • remik.bz Znasz reguły powoływania władzy 16.06.06, 14:16
                  Znasz reguły dotyczące powoływania naszych przedstawicieli, tworzenia rządu.
                  Nic nie stoi na przeszkodzie abyś zarówno Ty jak i ludzie o takich samych
                  pogladach zgodnie z tymi regułami powołał "pasującą" Ci władzę.
                  Gdy Naród powolał w demokratycznych procedurach "komunistycznego aparatczyka"
                  Kwasniewskiego , gdy ten schlał się nad grobami polskich żołnierzy , to diabli
                  mnie brali.
                  Ale z bólem serca akceptowałem decyzje Narodu , a nie kombinowałem "że Kwach
                  mnie nie reprezentuje ,że nie ma prawa moralnego itd itd "
                  • maaac Re: Znasz reguły powoływania władzy 16.06.06, 14:27
                    Analfabetyzm funkcjonalny? Nie widzisz róznicy pomiedzy negowaniem wyników
                    wyborów, a negowaniem opowieści o "większości popierającej rząd"?

                    Wyniki wyborów jakie są takie są. Nikt z nas nie neguje prawidłowości ich
                    przeprowadzenia. Nikt nie neguje prawa obecnego rządu do realizowania swojego
                    programu ideologicznego, o ile nie narusza to porządku konstytucyjnego.
                    Tyle, że wybacz - nie opowiadaj mi, że większość poparła/popiera ten rząd bo
                    to kłamstwo.

                    > Gdy Naród powolał w demokratycznych procedurach "komunistycznego aparatczyka"
                    > Kwasniewskiego , gdy ten schlał się nad grobami polskich żołnierzy , to
                    diabli
                    > mnie brali.
                    > Ale z bólem serca akceptowałem decyzje Narodu , a nie kombinowałem "że Kwach
                    > mnie nie reprezentuje ,że nie ma prawa moralnego itd itd "

                    Widzisz mnie "diabli biorą" gdy widze co obecna władza robi i to wyrażam
                    słownie. Tyś wtedy, gdy się Kwasniewski spił, pewnie tez nie milczałeś. Mam
                    chyba do tego prawo?
                    Nie mam za to prawa dążyć do obalenia aktualnego rządu na innej drodze niż
                    politycznej i tego nie robię. Ty też mogłeś wykorzystywać metody polityczne do
                    krytyki zachowania Kwaśniewskiego. (Mnie to akurat wtedy wisiało - w kraju
                    alkoholików nie dziwiłem się, że alkoholik został prezydentem. Bardziej mnie
                    wkurzały jego drobne i nikomu nie potrzebne kłamstewka o wykształceniu.)
              • kazek100 Re: Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 16.06.06, 11:48
                Czyli rozumiem, że gdyby za rządów sld wyrzucono religię ze szkół, to byś to
                bez dyskusji przyjął i zaakceptował tak?

                Najbardziej zaś demagogiczne są argumenty o rodzicach. Ja też jestem rodzicem i
                irytuje mnie Giertych. Jestem też nauczycielem i wiem, że 99% rodziców popiera
                jak najszersza edukację seksualną (bo to jest dla nich problem), a za to
                większość jest oburzona Giertychem- ministrem. Wiem tez, że zwykle w szkole
                pojawia się ze dwóch moherowych, którzy robią histeryczna atmosferę i krzyczą
                o "woli rodziców" jakby to tylko oni byli rodzicami. Tymczasem nic takiego,
                jak "wola rodziców" tak naprawdę nie istnieje, bo wśród rodziców jest tyleż
                opinii, co po prostu wśród ludzi dorosłych - logiczne. Więc nie uzywajcie
                takich argumentów.

                Wczoraj w RM słyszałem kilkakrotnie, że "szkoła należy do rodziców i
                nauczycieli". No więc ja jako rodzic i nauczyciel żądam odejścia Gietycha!

                Giertych wyrzucił fachowca. Za kilka linijek wielostronicowego, nowoczesnego
                dokumentu. Fachowca pracującego w instytucji, która w przeciwieństwie do
                ministerstwa, naprawdę wspiera nauczycieli. To jest ideologiczna histeria i
                działanie totalitarne.
                • remik.bz Re: Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 16.06.06, 14:09
                  kazek100 napisał:

                  > Czyli rozumiem, że gdyby za rządów sld wyrzucono religię ze szkół, to byś to
                  > bez dyskusji przyjął i zaakceptował tak?

                  Problemem jest obowiązek edukacji w "trudnym" temacie a nie wyrzucenie tego
                  tematu ze szkoły.
                  Były przecież czasy kiedy religii nie było w szkołach. A kto chciał się jej
                  uczyć , to się uczył.
                  Tak samo może byc dziś z edukacja "gejowską". Nie mam nic przeciwko dobrowolnym
                  zajeciom. Sprzeciwiam sie przymusowym.
                  • maaac Re: Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 16.06.06, 14:17
                    Ty się sprzeciwiasz edukacji "gejowskiej" i masz do tego prawo. Ja się
                    sprzeciwiam obecności religii w szkole i chyba też mam do tego prawo? (Nie
                    neguję samego nauczania religii, tak samo jak niekoniecznie podoba mi się
                    edukacja progejowska.)

                    Może problem tkwi w "przymusie edukacyjnym"? Może w zakresie przedmiotów
                    obejmujących ten "przymus"?

                    No to jak to jest z tą "większością" popierającą decyzję ministra? I kto tu, i
                    gdzie, neguje demokratyczny porządek w Polsce?
                  • kazek100 Re: Nie respektujesz reguł demokracji i prawa ? 16.06.06, 17:44
                    Nie bardzo wiem, co Ty akurat masz na myśli pisząc o religii jako "trudnym"
                    temacie, ale pewnie jakos tam faktycznie trudne to jest. i dlatego powinno się
                    tego przedmiotu uczyć w kosciołach, zo zreszta byłoby o wiele lepsze własnie
                    dla Kościoła, co wie każdy w najmniejszym stopniu zainteresowany tematem. Tylko
                    że tu nie chodzi o to nauczanie religii. Tu chodzi o władzę Kościoła, prawda?
                    Bo gdyby Kościołowi naprawde zalażało na jakości nauczania, to sam by w ciągu
                    tygodnia przeniósł sie do salek katechetycznych przy swiatyniach - nastrój i
                    takie tam...

                    Zastanawiam sie też, co Ty porónujesz? Religia to 2 godziny tygodniowo przez
                    całą edukację. gdzieś Ty widział za to Te edukację progejowską? W dokumencie,
                    który propaguje tolerancję (popieraz zresztą), którego jednak uczeń nie zobaczy
                    nigdy na oczy? Jakie zjawiska Ty porównujesz? Katolicka wizja świata jest juz
                    teraz w szkolnictwie obecna na wielu lekcjach i na co dzień, tak Was boli ż raz
                    na rok dziecko usłyszy o akceptacji dla innych ludzi? To chyba baprawde bardzo
                    słabo z tą Waszą wiarą...
      • jorge.martinez Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 13.06.06, 10:33
        Twoje podejście do demokracji jest sprowadzaniem jej do wymiaru techniczngo. W
        takim ujęciu domokracja to jest taki ustrój, w którym decyzje podejmuje się
        większością tych, którzy wzięli udział w głosowaniu.

        Mimo, że to bardzo zgrabnie wygląda, nie jest demokracją (liberalną - czyli taką
        do jakiej aspirujemy) do końca. W powyższej definicji bowiem pominięte są
        zasadnicze elementy demokratycznego ustroju: szacunek i prawa dla mniejszości,
        istnienie pewnego stałego porządku prawnego wspierającego się na jasnych i
        niezmiennych zasadach, zasada proporcjonalności, etc.

        Gdyby uznać Twoją definicję za wystarczającą, PiS+SO+LPR spokojnie mogliby
        wprowadzić dyktaturę, przy wykorzystaniu procedur demokratycznych.
        • remik.bz Dlaczego podatnik ma finansować propagandę gejów? 13.06.06, 13:04
          jorge.martinez napisał:

          Gdyby uznać Twoją definicję za wystarczającą, PiS+SO+LPR spokojnie mogliby
          > wprowadzić dyktaturę, przy wykorzystaniu procedur demokratycznych.

          Ty piszesz o "partiach" a ja o elektoracie tych partii i o pieniądzach
          publicznych.
          Naprawdę nie widzę żadnego racjonalnego powodu , aby większość , ktora wygrała
          wybory współfinansowała z własnych pieniędzy propagandę mniejszości , która te
          wybory przegrała.
          Ja nie piszę o żadnym "łamaniu poraw", tylko o "kasie".
          Nie mam nic przeciwko temu , aby zwolennicy gejów robili swoją propagandę , ale
          za własne ( nie moje) pieniądze.
          Jestem również przeciwko "przymusowym" szkoleniom mojego dziecka w
          temcie "miłość homo".
          Chyba wolno mi mieć takie zdanie w demokratycznym w końcu systemie? I nie
          jestem wyjatkiem , wprost przeciwnie (patrz-wynik wyborów).
          Chcą zwolennicy gejów robić takie szkolenia - niech zapraszają
          jedynie "ewentualnych chętnych" a nie przymusowo wszystkie dzieci i to wbrew
          woli rodziców.
          Pan Sielatycki po prostu zignorował "wolę" większości rodziców , stojac na
          stanowisku , ze to on i urzędnicy unijni "wiedzą lepiej" od tych rodziców jak
          wychowywac dzieci.
          • jorge.martinez Re: Dlaczego podatnik ma finansować propagandę ge 13.06.06, 13:48
            > Pan Sielatycki po prostu zignorował "wolę" większości rodziców , stojac na
            > stanowisku , ze to on i urzędnicy unijni "wiedzą lepiej" od tych rodziców jak
            > wychowywac dzieci.

            Z tego co wiem, to minister Giertych zignorował prawdę i zdrowy rozsądek
            interpretując kilka linijek tekstu (w kilkudziesięciostronnicowej broszurze)
            mówiących o homoseksualiźmie w kontekście praw człowieka (a nie w kontekscie
            wychowania seksualnego) jako propagacje homoseksualizmu.
            Czy mam rozumieć, że gdyby zamiast gejów i homoseksualizmu, w tekście tym
            pojawiła się jakaś inna mniejszość, żydzi, muzułamanie, cyganie, czy ateiści, to
            czy to także zostałoby przez ministra (i Ciebie) uznane za propagowanie poglądów
            i zachowacń tych mniejszości za pieniędze podatników?

            • remik.bz Re: Dlaczego podatnik ma finansować propagandę ge 13.06.06, 14:19
              Nie znam tej "broszury". Ale znam uzasadnienie Giertycha. Było tam
              o "propagowniu postaw homoseksualnych". W szkole publicznej a więc "przymusowo".
              Nie słyszałem też żadnej wypowiedzi ,że "Giertych kłamał".
              Jesli Giertych błędnie zinterpretował tekst broszury , to należało to po prostu
              publicznie powiedzieć.Nie słyszałem takich opinii ze środowisk "anty-
              Giertychowskich". Wnioskuje więc , że jego interpretacja była prawidlowa.
              • jorge.martinez Re: Dlaczego podatnik ma finansować propagandę ge 13.06.06, 14:33
                Oto skąd moja opinia na temat fałszywej interpretacji dokonanaj przez Giertycha:

                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3407781.html
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3402345.html
                Nie ulega wątpliwości, że decyzja Giertycha nie miała podstaw metytorycznych
                lecz li tylko polityczne, w istocie skierowane w kierunku do elektoratu, który
                wszakże nie stanowi większości, ale ledwie 5%.

                Radykalne kroki ministra są próbą odróżnienia się od coraz bardziej radykalnego
                PiS'u. Giertych chwyci się każdego sposobu, by on i jego partia przekroczyli
                wymagany próg. Szkoda, że dzieje się to kosztem dzieci i młodzieży.
                • jorge.martinez Re: Dlaczego podatnik ma finansować propagandę ge 13.06.06, 14:36
                  Przepraszam za nieskładną polszczyznę. Temat Giertycha jako Ministra Oświaty
                  wzbudza we mnie bardzo żywe emocje :)
      • rmstemero Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 13.06.06, 18:00
        remik.bz napisał:

        > Takie protesty sa nielogiczne.
        > Giertych zrobił to co musiał zrobić.
        > Pan Sielatycki był urzędnikiem wynagradzanym z naszych podatków.A podejmował
        > decyzje nieakceptowalne przez większość "wyborczą".

        Sugerujesz moze ze referendum przystapienia do UE bylo sfalszowane?
        Albo ze wybierajacy nie wiedzieli co wybieraja?
        I o jaka decyzje Ci tu chodzi? Podrecznik byl dla nauczycieli, zaakceptowany
        przez Ministra z PISu i autorstwa komisji europejskiej w ktorej zasiadamy. Wiec
        o jaka decyzje Ci chodzi?
        • remik.bz Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 14.06.06, 08:39
          rmstemero napisał:
          Wiec
          > o jaka decyzje Ci chodzi?

          O zwolnienie Pana Sielatyckiego.

          Swoja drogą to dziwne ,ze Rada Europy "wtrąca się" w decyzje personalne
          polskiego ministra. Niedługo to pewnie powiedzą nam jak powinniśmy głosowac.

          Mówiąc szczerze nie jestem pewien czy Giertych nie naruszył po prostu Kodeksu
          Pracy i ew. na tej podstawie bym go "ścigał".
          Ale zabraniać szefowi zwolnienia podwładnego , bo się współpraca nie uklada?
          To może Rada Europy zajmie się juz konsekwentnie "Biedronką", tam tez się
          współpraca nie układa i szefowie zwalniają pracowników.
          • rmstemero Re: Niech obrońcy Sielatyckiego wygraja wybory po 15.06.06, 11:25
            remik.bz napisał:

            > rmstemero napisał:
            > Wiec
            > > o jaka decyzje Ci chodzi?
            >
            > O zwolnienie Pana Sielatyckiego.
            >
            > Swoja drogą to dziwne ,ze Rada Europy "wtrąca się" w decyzje personalne
            > polskiego ministra. Niedługo to pewnie powiedzą nam jak powinniśmy głosowac.

            **********************************

            Mysle ze sie nie zrozumielismy do konca. Ale wyobraz sobie nastepujaca sytuacje.
            W kraju X powstaje ugrupowanie, ktorego cele sa sprzeczne z ogolnie przyjetymi
            normami a do poszanowania tych norm spoleczenstwo danego kraju swym akcesem do
            organizaci miedzynarodowych sie zobowiazalo. I jest tu obojetne o jaki kraj tu
            chodzi i czy chodzi o publiczne egzekucje, palenie na stosie, kamieniowanie
            cudzoloznic, karanie wiezieniem zwolennikow gimnastyki porannej czy
            dyskryminowanie leworecznych. Wazny jest oczywisty konflikt kanonu wartosci
            tegoz ugrupowania i powszechnie akceptowanych norm. Rowniez przez kraj X jako
            podmiot w stosunkach miedzynarodowych. Szef ugrupowania dostaje sie jakims
            trafem do koalicji rzadzacej - jego udzial jest wynikiem politycznej kalkulacji
            liderow innych partii a nie masowego poparcia. Zeby bylo smieszniej otrzymuje
            stanowisko o ktorym blednie sadza liderzy partii innych ze jest ministerstwem
            nieznaczacym a szef ugrupowania sie jakos "ucywilizuje". On jednak zaczyna swa
            kadencje od wywalenia na zbity pysk czlowieka bedacego dobrym fachowcem
            uzasadniajac to stwierdzeniem iz przewinieniem usunietego byla realizacja tego
            do czego kraj X sie zobowiazal i co jest w mysl umow miedzynarodowych
            obowiazujacym prawem. I tu sie zaczyna problem. Tlumaczenie ze przyczyna
            zwolnienia byla "utrata zaufania" jest wygodnym eufemizmem jesli nie podamy
            wiarygodnych powodow tejze utraty. Jesli przetlumaczymy ten eufemizm na doslowne
            to przyczyna byla realizacja przez fachowca ktorego kompetencji i jakosci pracy
            nie mozna podwazyc tego do czego kraj X sie akcesem do pewnej miedzynarodowej
            organizacji zobowiazal. W tym swietle to nie postepowanie wyrzuconego fachowca
            lecz wyrzucajacego nosi niedwuznaczne znamiona nielegalnosci. I zadawane rzadowi
            kraju X pytanie jest pytaniem jak najbardziej uzasadnionym i zrozumialym.

            Wyobraz sobie inna sytuacje: minister sprawiedliwosci wyrzuca szefa wieziennictw
            bo ten nie jest sklonny tolerowac wykonywania wyrokow smierci przez personel
            wiezienny na podstawie przekonania pana Ministra ze ludzie Ci (wiezniowie) nie
            zasuguja na to aby zyc. Czy i w tym wypadku uznalbys "utrate zaufania" za
            wystarczajacy powod i bylbys sklonny lamanie miedzynarodowych standartow pominac
            milczeniem?
            • remik.bz Polityka i "stosunek pracy" to dwie różne sprawy 16.06.06, 09:15
              Każdy szef w pracy ma prawo "zrezygnować" z podwładnego. W ramach
              obowiazujących przepisów. Np za niewykonanie polecenia szefa.
              Nie mozna też łączyć stosunku pracy z polityka. To dwie różne sprawy.Nie wolno
              nikogo zwolnić np za poglądy , ale juz za konkretną realizację tych poglądów
              wbrew poleceniu służbowemu szefa -tak.
              Obrońcy Pana Sielatyckiego ( jesli już koniecznie chcą ) to powinni się skupić
              na zmianie szefa , a nie na zmianie decyzji szefa.
              Często decyzje szefów w pracy bywają dyskusyjne . Ale wtrącanie się RE w takie
              sprawy to po prostu infantylizm. Niedługo zainterweniuje w sprawie zwolnienia
              pracownika , ktory odmówił pracy w godzinach nadliczbowych a przypadkowo był
              gejem.
              • maaac Re: Polityka i "stosunek pracy" to dwie różne spr 16.06.06, 10:04
                Przepraszam czy doszło tu do odmówienia wykonania polecenia służbowego? Jeśli
                tak to czy nie istnieją polecenia, które można, a nawet nalezy zlekceważyć?
    • antoniw2 Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 10:13
      www.remuszko.pl/zaleski/
      a także
      www.glos.com.pl
      www.abcnet.com.pl
    • travel_wawa Może choć na forum europejskim 13.06.06, 14:29
      "Decyzja polskiego ministra ma być omawiana na forum Rady Europy."

      Potępią Kaczorland za to.
    • slavik222 Spokojnie to tylko chorzy,ale ambitni 13.06.06, 14:54
      Pare dzieciakow komuszewskich zrobilo sobie dla draki wystepy pouczajac
      goscia, ktory dawno temu zdal mature( w przeciwienstwie do nich) zaliczyl 2
      fakultety i jest poslem z wyboru a nie z łapanki jak to bylo niegdys(prawda?
      mocodawcy dzieciaczków,towarzysze ZNP-powcy pamjetaja,ze zazaslugi).
      Gertych nie mial problemow z nauka i pracą,a więc ma praktyczną wiedzę.
      Czy te dziciaki miają prawo oceniac kwalifikacje min. Gertycha?
      WIEDZĄ WSZYSTKO.Tak jak towarzysze ministrowie z ZNP:Wiatr i Łybacka
      • maaac Re: Spokojnie to tylko chorzy,ale ambitni 13.06.06, 16:02
        Ciekawe czy zdawał tak jak jego żona...

        Mozliwe że zdawał uczciwie ale wobec tamtej historii lepiej nie powoływać się
        na jego osiagnięcia edukacyjne. :P
    • adamw Re: Protesty przeciw decyzji Giertycha 13.06.06, 18:47
      > Protestują komuniści i lewacy z ZNP i F.Helsińskiej. Niech jeszcze założą w
      > internecie list protestacyjny, pod którym znowu "podpisze się 600.000
      > Polaków" - co drugi typu "Leonid Breżniew" czy "Zenek Wątroba"... I media
      > znowy będą trąbić o "setkach tysięcy podpisów".
      Znowu Galba subtelnie manipulujesz...bylo tam sporo dzieciakow ktore za
      nazwanie lewakiem bardzo by sie obrazily.

      Lewe podpisy? No coz,"wasza" mala akcja troszke utrudnila sprawe moderacji
      podpisow, ale... nie kłam- te 120 tys, jest wystarczającym dowodem na to, że
      Roman budzi większa niechęć niż choćby Łybacka. I faktu tego nie
      zmienisz,choćbym białe czqarnym nazywał a na biś zginął na pasach.
      • mg2005 Rada Europy stosuje jedną sztancę 16.06.06, 14:39
        - to typowe dla totalniaków...

        My jeszcze nie jesteśmy tak zboczeni i zdegenerowani jak np.Holendrzy
        • mg2005 ZNP to bastion post-komuny 16.06.06, 14:42
          - współtwórca SLD.
        • mg2005 Podręcznik Rady Europy - promocją zboczeń 16.06.06, 14:54
          - "Kompas" opisuje rozmaite sposoby 'nawiązywania kontaktu' i współpracy
          uczniów ze zboczeńcami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka