czeskisprinter
21.06.06, 15:06
Właśnie kończy się konferencja PISu (tuż po konf. PO) ws. "afery
billboard'owej" - w gąszczu liczb i informacji mających na celu odwrucenie
kota ogonem zagubiłem meritum sprawy. O co rzecz się rozbija? Jaka jest istota
i stanowiska stron w tej dyskusji? Jaka jest wasza króka diagnoza i
przewidywany dalszy tok z finałem włącznie sporu?