Dodaj do ulubionych

Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD

    • junkier Wywalac rozwydrzone dzieci do szkol specjalnych ! 29.06.06, 10:43
      Wywalac rozwydrzone dzieci do szkol specjalnych !

      Nie moze byc tak ze 90% czasu nauczyciel poswieca na dyscyplinowanie
      rozwydrzonych bachorow, ktorych rodzice nie wychowali bo matki ogladaja
      odmozdzajace seriale a ojcowie idiotyczne mecze, a 10% czasu na rzeczywiste
      przekazywanie wiedzy!

      Niesforne dzieci powinny byc przenoszone do oddzialow specjalnych tak, aby
      normalna wiekszosc mogla bez przeszkod kontynuowac proces dydaktyczny.
    • the_dzidka Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem 29.06.06, 10:44
      Jak nie lubię Piechy, tak stanę w jego obronie.
      Jakbyście umieli czytać ze zrozumieniem, to byście wiedzieli, że gość mówi o
      nadużywaniu diagnozy.
      Teraz jak dzieciak sadzi potworne byki ort, to nie jest leniem, któremu nie
      chce się uczyć, tylko ma dysortografie. A jak jest źle wychowanym, agresywnym,
      rozpuszczonym bachorem, to nikt nie powie, że rodzice sobie z nim nie radza,
      tylko że ma ADHD. Nie mówię tu o prawdziwych przypadkach tej choroby. Mam na
      myśli to, że zawsze znajdzie się jakiś papier, który zwolni rodzica od
      odpowiedzialności za zachowanie io nauke dziecka.
      • 1410_tenrok Re: Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieni 29.06.06, 11:11
        mamy obecnie wiek XXI, a lanie jako sposob wychowawczy stosowane było do wieku
        XX.
        Wypowiedzi piechny sa po prostu idiotyczne. Minister nie powinien sobie
        pozwalac na takie wyskoki, ale coz, u nas zawsze dosc swobodnie rozumiano
        chrzescijanskosc!!
        a o drugie, gdzie jest granica pomiedzy symulacja o rzeczywistym schorzeniem?
        Bez badan takiego czlowieka, nie da sie stwierdzic.
        Prosty przykład. Dziadek mojej zony przez lat miał niewykrywalne wczesniejszymi
        metodami diagnostycznymi schorzenie serca. Co z nim nie robiono! Byl nawet na
        obserwacji w Tworkach, poniewaz jeden z lekarzy asystował mu jakis syndrom
        nienormalnosci. Kiedy, pod koniec zycia tego, ktory kazdej nocy dostawal
        dziwnych atakow, mozliwa stała sie adekwatna diagnoza - było juz za pozno.
        Serce bylo juz tak zniszczone, ze nie dalo sie nic zrobic.
      • comeback Re: Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieni 29.06.06, 11:12
        > Jakbyście umieli czytać ze zrozumieniem, to byście wiedzieli, że gość mówi o
        > nadużywaniu diagnozy.

        Mówi również o tym, ze najlepszym 'lekarstwem jest 'przylac".. i stawia się za przykład

        ..to tak a propos czytania ze zrozumieniem
        • majster_g Re: Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieni 29.06.06, 13:35
          comeback napisał:

          > > Jakbyście umieli czytać ze zrozumieniem, to byście wiedzieli,
          > > że gość mówi o nadużywaniu diagnozy.
          >
          > Mówi również o tym, ze najlepszym 'lekarstwem jest 'przylac".. i stawia się
          > za przykład

          Oczywiscie mowi o jednym i drugim. Najgorsze jest to, ze mowi to poniewaz:
          "Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300 zł
          miesięcznie. Na to nas nie stać".

          I dlatego nalezy bardzo dokladnie sprawdzac na co ten rzad stac. Na kazde 200-
          300 zl miesiecznie.

    • elkaju Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 10:44
      "Nas na to nie stać."?! "Nas" - czyli kogo? Stać "nas" za to na kościoły,
      tzw. "służbowe" limuzyny, pałace - np. ZUS-u itp.
      A przede wszystkim, mamy XXI wiek i czas zrobić porządek z tymi skołtunionymi
      endekami...
    • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 10:46
      Jakkolwiek sama wypowiedź ministra o laniu jest idiotyczna, tak prawdą jest, że
      pod pozorem ADHD bardzo często diagnozuje sie zwykłego rozwydrzonego bachora, z
      którym rodzice nie mogą sobie po prostu poradzić.
      Inny przykład? Smarkowi nie chce sie uczyć ortografii, więc diagnozuje się różne
      "dys-", których tak naprawde ma znikomy odsetek społeczeństwa...
      • milana7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:36
        wredna_jedza napisała:

        > Jakkolwiek sama wypowiedź ministra o laniu jest idiotyczna, tak prawdą jest,
        > że
        > pod pozorem ADHD bardzo często diagnozuje sie zwykłego rozwydrzonego bachora,
        > z którym rodzice nie mogą sobie po prostu poradzić.

        Naprawdę nie wiem skąd te rewelacje bierzesz. Tym bardziej, że nie tylko nie
        odpowiadają rzeczywistości. Fakty mówią o czymś wręcz przeciwnym! Co jak co,
        ale ADHD jest w Polsce niedodiagnozowane.
        Jedynie z Twoją oceną wypowiedzi ministra mogę się tu zgodzić :)

        > Inny przykład? Smarkowi nie chce sie uczyć ortografii, więc diagnozuje się
        > różne
        > "dys-", których tak naprawde ma znikomy odsetek społeczeństwa...

        Tutaj zgodziłabym się z Tobą częściowo, bo wiem, że dochodzi do nadużyć. Z
        drugiej strony ten odsetek nie jest tak znikomy. Jakieś problemy dyslektyczne
        może mieć nawet co trzecia osoba. Nie znaczy to jednak, że są one szczególnie
        poważne, albo należą się z tego tytułu nie wiem jakie przywileje. Takich
        przypadków rzeczywiście jest niewiele. Ale czy to znaczy, że należy pozbawiać
        pomocy tych pozostałych, z lekkim nasileniem problemu typu dyslektycznego?
        Oczywiście, że nie! Należy stosować wobec nich odpowiednie metody nauczania,
        nie pogłębiające dodatkowo deficytów. Natomiast nadużyciom związanym z
        przywilejami dla dyslektyków skutecznie zapobiegłoby wymaganie pracy nad
        problemem i sprawdzanie jak się dziecko z tego wywiązuje. Jeśli ma zalecone
        ćwiczenia i ich nie wykonuje - cofnąć np. możliwość dłuższego pisania prac.
        Takie podejście pomogłoby większości dyslektyków: zmniejszyłoby problem sam w
        sobie, a poza tym obroniłoby przed niesłusznymi zarzutami
        takich "wszystkowiedzących superspecjalistów" jak Ty.
        • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:52
          Wszlekiej maści "dys" - od kiedy dysortografia uprawnia, że na klasówce
          dzieciakowi nie oceniają ortografii, dyskalkulia - umiejętności 2+2 - to od razu
          masz wysyp dzieciaków z zaburzeniami... Zwykłych śmierdzących leni...
          > Fakty mówią o czymś wręcz przeciwnym! Co jak co,
          > ale ADHD jest w Polsce niedodiagnozowane.
          Chyba raczej z leczeniem tego jest problem...
          Albo z patologiami przy diagnostyce :/
          • milana7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:03
            wredna_jedza napisała:

            > Wszlekiej maści "dys" - od kiedy dysortografia uprawnia, że na klasówce
            > dzieciakowi nie oceniają ortografii, dyskalkulia - umiejętności 2+2 - to od
            > razu
            > masz wysyp dzieciaków z zaburzeniami... Zwykłych śmierdzących leni...

            Masz z tym chyba jakiś problem. W żaden sposób nie odnosisz się do mojej
            wypowiedzi, tylko ciągle swoje, jak katarynka. W dodatku chaotycznie,
            emocjonalnie i chamsko. Tak czy inaczej - współczuję.

            > > Fakty mówią o czymś wręcz przeciwnym! Co jak co,
            > > ale ADHD jest w Polsce niedodiagnozowane.
            > Chyba raczej z leczeniem tego jest problem...
            > Albo z patologiami przy diagnostyce :/

            A może by tak bardziej zrozumiale? Jakieś konkrety?
            Z leczeniem to i owszem, problem jest. Polega na słabej świadomości
            społeczeństwa dotyczącej tego zaburzenia i na zbyt małej dostępności do
            leczenia.
            Ale o co Ci chodzi z tymi patologiami? Ja nie zauważyłam żadnych przy
            diagnozowaniu, może poza tą jedną, że psychologowie, będący zwykle "pierwszą
            instancją", nadal zbyt mało wiedzą na ten temat. No i w efekcie mamy
            niedodiagnozowanie właśnie.
            • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:08
              Ty zdaje się nie dostrzegasz problemu, że obecnie pod byle pretekstem - czytaj -
              pierwsza dwója z ortografii, smarkacz przynosi zaświadczenie, że ma
              dysortografię... Oczywiście bez żadnych tam zaleceń, że ma cokolwiek ćwiczyć...
              Jeśli uważasz że to normalne, to nie mamy o czym rozmawiać...
              Prawie 20 lat temu chodziłam do LO z kolesiem co miał dyslekcję i dysortografię...

              Diagnozowanie ADHD - prawda jest taka, że prawdziwy ADHD może być odrzucony, bo
              orzeczenie jest wydawane nawet po kilku miesiacach, a na leczenie trafia...
              rozwydrzony bachor, któremu pomogłaby rozmowa z psychologiem... Bo rodzice
              "ustawieni" i jest im wygodnie, aby orzeczenie zwalniało ich z odpowiedzialności...
              • milana7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:33
                wredna_jedza napisała:

                > Ty zdaje się nie dostrzegasz problemu,

                No to Ci się właśnie zdaje. Zdaje Ci się, mimo, że przecież pisałam, że problem
                widzę, nawet dwukrotnie już pisałam, jakie widziałabym rozwiązanie. NIE jest
                dla mnie rozwiązaniem nazywanie dzieci smarkami, uważanie wszystkich za leni.
                Dostrzegam natomiast drugi problem. Zalecenia z poradni nie są przez
                nauczycieli przestrzegane. Bo łatwiej jest przy ocenianiu nie brać po prostu
                ortografi pod uwagę. Albo twierdzić, że zaświadczenie jest na pewno jakieś lewe.

                > Jeśli uważasz że to normalne, to nie mamy o czym rozmawiać...

                Jeśli uważasz, że ja patologię uważam za norme, mimo moich wielokrotnych
                wypowiedzi, to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać. Jeśli uważasz, że to
                jedyna patologia i że dotyczy wszystkich albo prawie wszystkich, to też nie
                mamy o czym rozmawiać. Jeśli dla Ciebie "dys" i ADHD to to samo, to naprawdę
                dalsza dyskusja jest bez sensu. Chyba, że po prostu brakowało Ci pewnej wiedzy
                na jej temat, a po jej uzupełnieniu potrafisz zrewidować trochę swoje poglądy.
                A do swoich racji (tam gdzie rzeczywiście Twoje poglądy różnią się od moich)
                będziesz przekonywać logicznie. Wtedy możemy podyskutować.

                > Diagnozowanie ADHD - prawda jest taka, że prawdziwy ADHD może być odrzucony,
                > bo
                > orzeczenie jest wydawane nawet po kilku miesiacach,

                Nie rozumiem co masz na myśli, możesz jaśniej? Jak to odrzucony? Przez kogo?
                Dlaczego?

                > a na leczenie trafia...
                > rozwydrzony bachor, któremu pomogłaby rozmowa z psychologiem... Bo rodzice
                > "ustawieni" i jest im wygodnie, aby orzeczenie zwalniało ich z
                > odpowiedzialnośc i...

                Spotkania z psychologiem to też forma terapii ADHD. I w większości wypadków
                wystarczająca.
                Nie słyszałam o ani jednym przypadku w Polsce, żeby leczone z ADHD było dziecko
                zdrowe, tylko dla widzimisie rodziców. Jak to sobie wyobrażasz? Orzeczenie
                zwalnia z odpowiedzialności? Nie w przypadku ADHD... Nie w Polsce... Orzeczenie
                takie może pomóc tak naprawdę jedynie w przekonaniu nauczyciela dziecka, że nie
                jest to wymysł rodziców i naprawdę lanie nie jest jedyną rzeczą jakiej dziecku
                brakuje. Formalnie może czasem ułatwić dostanie się do klasy integracyjnej, ale
                to nie takie proste ani oczywiste.
                • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:49
                  Raz zawoziłam na pogotowie dziecko pobite przez innego małego sku..syna :/
                  Oczywiście - bijący miał orzeczenie o ADHD - tylko nie wiadomo na jakiej
                  podstawie... [chyba że popatrzymy na zamożność rodziców]
                  > Dostrzegam natomiast drugi problem. Zalecenia z poradni nie są przez
                  > nauczycieli przestrzegane. Bo łatwiej jest przy ocenianiu nie brać po prostu
                  > ortografi pod uwagę. Albo twierdzić, że zaświadczenie jest na pewno jakieś lewe
                  Jeśli po pierwszej dwói z ortografii za miesiąc dzieciak przynosi zaświadczenie
                  ze ma dysortografię, bez żadnych zaleceń, to o czym mówimy?
                  • milana7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:12
                    wredna_jedza napisała:

                    > Raz zawoziłam na pogotowie dziecko pobite przez innego małego sku..syna :/
                    > Oczywiście - bijący miał orzeczenie o ADHD - tylko nie wiadomo na jakiej
                    > podstawie... [chyba że popatrzymy na zamożność rodziców]

                    I co? Pomogło mu, albo jego rodzicom w czymś to orzeczenie? I
                    dlaczego "oczywiście"?!? Z mojego doświadczenia wynika, że tych orzeczeń jest
                    naprawdę mało. Najczęściej jest to jedno (mojego syna) na całą szkołę.

                    > Jeśli po pierwszej dwói z ortografii za miesiąc dzieciak przynosi
                    zaświadczenie
                    > ze ma dysortografię, bez żadnych zaleceń, to o czym mówimy?

                    Jeśli. A jeśli nie? Ja na przykład mówię o konkretnym przypadku, z którym
                    miałam do czynienia. Zaświadczenia uprawniającego do czegokolwiek nie było,
                    nie było diagnozy, tyko opinia psychologiczna z zaleceniami. I co? Ano to, że
                    zalecenia zostały zupełnie zlekceważone. I jedynki były, ale nie za błędy, a za
                    brak długopisu, który był przez pedagoga odradzany, co w opinii było zaznaczone.

                    Czemu upierasz się mówić wyłącznie o przypadkach lewych zaświadczeń? Nie rób
                    normy z patologii, OK?
              • aw34 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:50
                Mam wrażenie, że pracę z dziećmi znasz dość mizernie. Zdiagnozowanego ADHD w
                całej szkole są 2 przypadki (duży ośrodek a więc z dostępem do lekarzy).
                Stosowane leczenie i praca nauczycieli wg wskazówek daje ogromny efekt.Dzieci
                źle wychowanych jest niestety więcej i mimo prób specjalista nie wydał
                zaświadczenia usprawiedliwijącego nieróbstwo rodziców. Dziecka z dyskalkulią
                nie znam. Masz pewną rację co do dysortografii. Pewną bo często rodzice
                uważają, że diagnoza zwalnia ich od pracy z dzieckiem a ta praca dopiero
                powinna się zacząć. Sama jestem dysortografikiem, w czasach gdy tego nie
                diagnozowano moja mama na wyczucie pracowała ze mną i dało to rezultaty choć
                czasami mam kłopoty. Moja córka zdiagnozowany okropny dyslektyk i dysortografik
                z dużą ilością zaburzeń, wytrwałą pracą z wieloma problemami poradziła sobie.
                Ale ty pewnie już na samym wstępie wysłałabyś ją jako tumana do szkoły
                specjalnej a ona już jest na studiach. Problemem jest dotarcie do właściwego
                reedukatora zwłaszcza na prowincji.
                • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:02
                  Mały bandzior mało nie zatłukł kolegi, bo ten mu nie chciał oddać swojego
                  telefonu [w efekcie pobity dzieciak siedział w szpitalu prawie 2 miesiące], a
                  mamusia [już po fakcie] "załatwiła" papiery, że biedaczysko ma ADHD...

                  ----
                  -----***---***-----
                  W tym sęk...
                  A w sęku dziura... :(
                  • milana7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 15:17
                    I znowu odpowiadasz nie na temat. Dlaczego jak ktoś pisze o ADHD to odpisujesz
                    coś na temat dysortografii? Teraz znowu ktoś pisze o dysgrafii, no to Ty o
                    ADHD. Weź się przebadaj, może Ci wyjdzie dysrozumienie tekstu pisanego...
            • wredna_jedza Jestes nauczycielką? 29.06.06, 12:18
              > Masz z tym chyba jakiś problem. W żaden sposób nie odnosisz się do mojej
              > wypowiedzi, tylko ciągle swoje, jak katarynka.
              Kuzynka jest nauczycielką w podstawówce, pół klasy ma "dys"... Przy czym dla
              większości z nich wystarczyłoby, aby sie wzieli do nauki...
              5 rozwydrzonych dzieciaków wysłano na badania, 1 - po półtora roku stwierdzono
              że ma ADHD... Tylko, że dziwnym trafem po dwóch miesiącach orzeczenie o ADHD
              miało i pozostałych czterech małych bandziorów :/
              Ale dla ciebie to normalne, tylko minister ześwirował :/
              • ryssio Małych bandziorow? 29.06.06, 12:23
                Jakas obsesja? Nie masz dzieci czy nie możesz sobie z nimi poradzić?
                • wredna_jedza Re: Małych bandziorow? 29.06.06, 12:31
                  A jak inaczej nazwac dzieciaki, co biją i terroryzują młodszych, zabierając im
                  kieszonkowe??? Mały bandzior, ot co :/
                • wredna_jedza Re: Małych bandziorow? 29.06.06, 12:33
                  I co ma piernik do wiatraka?
                  • ryssio Zastanawiam się tylko, czemu nienawidzisz dzieci 29.06.06, 12:35
                    "Małe bandziory", "oszuści", "smarki" itp. Żal mi Ciebie...(:
                    • wredna_jedza Re: Zastanawiam się tylko, czemu nienawidzisz dzi 29.06.06, 12:38
                      Zawoziłeś kiedys na pogotowie dziecko skatowane przez innego małego sku..synka???
                      Chyba nie :(
                      A oczywiście nietykalny, bo ma ADHD :)))) [oczywiście "lewe" zaświadczenie, bo
                      koleś na lekcji potrafi wysiedzieć, za to po szkole bije i zabiera innym
                      małolatom kieszonkowe]...
                      • ryssio Jasne. Nietykalny, a przecież można by wbić na pal 29.06.06, 12:43
                        I problem z głowy. A propos - mnie kiedyś buchnęli walizkę na lotnisku w
                        Genewie. Wniosek - Szwajcaria kraj złodziei i bandytów, szwajcarska policja ma
                        dwie lewe ręce i pewno jest skorumpowana :-)
                        • wredna_jedza Re: Jasne. Nietykalny, a przecież można by wbić n 29.06.06, 12:45
                          Gdyby nie ADHD podpadałby normalnie pod kodeks karny, pala nie potrzeba...
              • milana7 Re: Jestes nauczycielką? 29.06.06, 12:42
                wredna_jedza napisała:

                > > Masz z tym chyba jakiś problem. W żaden sposób nie odnosisz się do mojej
                > > wypowiedzi, tylko ciągle swoje, jak katarynka.
                > Kuzynka jest nauczycielką w podstawówce, pół klasy ma "dys"... Przy czym dla
                > większości z nich wystarczyłoby, aby sie wzieli do nauki...

                Hm... To nie wyjaśnia, dlaczego ciągle się powtarzasz, ciągle piszesz na ten
                jeden temat... Ale dajmy temu spokój.

                > 5 rozwydrzonych dzieciaków wysłano na badania, 1 - po półtora roku stwierdzono
                > że ma ADHD... Tylko, że dziwnym trafem po dwóch miesiącach orzeczenie o ADHD
                > miało i pozostałych czterech małych bandziorów :/

                Na ten temat wypowiedziałam się już gdzie indziej, trochę nam się wątek
                rozdwoił :)

                > Ale dla ciebie to normalne, tylko minister ześwirował :/

                A dla Ciebie normalne jest, że codziennie bijesz żonę i się tym chwalisz :/
                Jeśli normalne jest dla Ciebie, że tak rozmawiasz z innymi, to przestaje mnie
                dziwić, czemu nazywają Cię nawiedzoną i zboczoną babą :/
                • wredna_jedza Re: Jestes nauczycielką? 29.06.06, 12:56
                  > A dla Ciebie normalne jest, że codziennie bijesz żonę i się tym chwalisz :/
                  > Jeśli normalne jest dla Ciebie, że tak rozmawiasz z innymi, to przestaje mnie
                  > dziwić, czemu nazywają Cię nawiedzoną i zboczoną babą :/
                  Baba co bije żonę????
                  Zastanów sie kobieto, co piszesz :/
                  Bo szkoda mi czasu na debilne dyskusje :/
                  • dr.szlafrok Wredna_jedza 29.06.06, 13:03
                    Chciałbym się dowiedzieć czy masz dziecko? Bo mi się wydaje, że na pewno nie.
                    Twoje metody wychowawcze będą tak wyglądały:
                    - jak maluch wyleje mleko to dostanie po dupie
                    - jak się zsika w nocy to dostanie prochy na uspokojenie
                    • wredna_jedza Re: Wredna_jedza 29.06.06, 13:06
                      Następny - co czyta co drugie zdanie, a reszte sobie "dośpiewuje" :/
                      Ale tak to jest, jak pan doktor w szlafroku przyjmuje...
                      • milana7 Re: Wredna_jedza 29.06.06, 15:22
                        wredna_jedza napisała:

                        > Następny - co czyta co drugie zdanie, a reszte sobie "dośpiewuje" :/
                        > Ale tak to jest, jak pan doktor w szlafroku przyjmuje...

                        Po prostu bierze przykład z Ciebie. Ale nieudolnie, muszę przyznać. Ciebie nikt
                        chyba nie przebije :)
                    • basia prochy w szlafroku 29.06.06, 13:14
                      dr.szlafrok napisał:
                      (..)
                      > - jak się zsika w nocy to dostanie prochy na uspokojenie

                      do brania prochow za ca 300 zl/mc namawiaja ci co chetnie diagnozuja adhd.
                      bo to swietne wyjscie jest wlasnie, nafaszerwoac bachora lekami, odpowiedzialnosc rodzicow zadnej i udawana troska o dziecko.
                  • milana7 Re: Jestes nauczycielką? 29.06.06, 15:20
                    wredna_jedza napisała:

                    > Baba co bije żonę????
                    > Zastanów sie kobieto, co piszesz :/
                    > Bo szkoda mi czasu na debilne dyskusje :/

                    Widzę, że mało kumata jesteś. Ja po prostu odpisałam Ci tak samo absurdalnie,
                    jak Ty mnie. Miałam nadzieję, że choć na przykładzie zrozumiesz, bo już
                    zwracałam uwagę, żebyś głupot nie pisała. Twoje wyobrażenia na temat moich
                    poglądów odpowiadają prawdzie tak samo, jak ta Twoja bita żona. Czy teraz jest
                    już wystarczająco jasno?
      • vitmik a niech maja to adhd wpisane w swiadectwa 29.06.06, 11:53
        ciekawe kto przyjmie takiego matoła do dobrze płatnej pracy? pewnie tez jakis a
        dhd hehehehe
      • 1410_tenrok Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 12:50
        kolejny przykad matki polki: "smark", "rozwydrzony bachor". Gdzie my kurna
        zyjemy???
        • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:54
          Lepiej jak małego sku..syna, co zakatuje inne dziecko, nie można ukarac, bo "ma
          ADHD" :/ I mamusia wywija świstkiem przed nosem policjantom :/

          Życzę ci, żeby twoje dziecko spotkało takiego małego bandziora z ADHD
          ["papierowym", nie rzeczywistym], wtedy zmienisz zdanie... :/
          Tak to jest jak stary pryk ma małe dzieci, po prostu mu odwala :/
    • lekarzzewsi Sam juz nie wiem... 29.06.06, 10:47
      ADHD, dysleksja, dyskalkulia... Czekam na dyshistorię, dysfizykę, dysgeografię
      i dyschemię... Ale nawiekszy probelm mam z nastolatkami płci żeńskiej i ich
      mamami, które usiłują mnie przekonać, że mają dysWF...
      Rozumiem, że psycholodzy też muszą z czegoś żyć, ale wynajdywanie leniom chorób
      i usprawiedliwianie błedów wychowawczych rodziców ADHD to droga do nikąd. Lanie
      oczywiście się należy, ale nie uczniowi z ADHD tylko jego rodzicom, za to że
      nie potrafili mu przylać kiedy była na to pora, bo teraz już za późno.
      • comeback Re: Sam juz nie wiem... 29.06.06, 11:19
        a Kaczyński tropi dys_PIS_je i co? Stać Nas na to?
    • dr.szlafrok ADHD 29.06.06, 10:49
      Pan wiceminister powiedział:
      " Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300 zł miesięcznie. Na to nas nie stać".

      To ciekawe po co płacimy na tą pie....ą służbę zdrowia.
      Czy tych chorych dzieci jest 10 milionów w Polsce, że nas na to nie stać.
      Troszeczkę przeginacie pałę.
      Macie rację po co leczyć chore dzieci lepiej wydawać hajs na leczenie pedofili, zamiast ich unicestwiać na miejscu.
      • wredna_jedza Re: ADHD 29.06.06, 10:53
        > Czy tych chorych dzieci jest 10 milionów w Polsce, że nas na to nie stać.
        Może i tyle będzie, biorąc pod uwage, że każdy rozwydrzony bachor, z którym
        starzy sobie nie radzą, jest od razu kwalifikowany jako ADHD... :/
        Przyjrzeć sie dokładnie diagnostyce tych chorób...
        • milana7 Re: ADHD 29.06.06, 11:37
          wredna_jedza napisała:

          > > Czy tych chorych dzieci jest 10 milionów w Polsce, że nas na to nie stać.
          > Może i tyle będzie, biorąc pod uwage, że każdy rozwydrzony bachor, z którym
          > starzy sobie nie radzą, jest od razu kwalifikowany jako ADHD... :/
          > Przyjrzeć sie dokładnie diagnostyce tych chorób...
          >
          To się może najpierw przyjrzyj, a potem pisz. Mniej głupot będzie na forum.
          • wredna_jedza Re: ADHD 29.06.06, 12:01
            Ile jest "lewych" orzeczeń o różnej maści "dys"???? Bez żadnych zalecanych
            ćwiczeń i rehabilitacji :/
            Raptem mamy całe "dys" młode pokolenie :/
            • milana7 Re: ADHD 29.06.06, 12:06
              wredna_jedza napisała:

              > Ile jest "lewych" orzeczeń o różnej maści "dys"???? Bez żadnych zalecanych
              > ćwiczeń i rehabilitacji :/
              > Raptem mamy całe "dys" młode pokolenie :/

              Czy nieumiejętność odpowiadania na temat to też jakieś "dys"? Bo jeśli tak, to
              właśnie je u Ciebie zdiagnozowałam :/

              O ile dobrze zrozumiałam, dla Ciebie ADHD to rodzaj "dys". Stąd wyciągasz
              wniosek, że "jak ze wszystkimi dys tak i z ADHD coś musi być nie tak - nie
              wiem, nie widziałam, nie czytałam, ale na pewno tak jest i koniec, a co inni,
              wiedzący więcej w tym temacie piszą to mi się nie chce czytać, bo to za
              trudne". Szkoda trochę mojej pisaniny, ale może choć inni czytający jakiś
              pożytek z tego będą mieli.
              • wredna_jedza Re: ADHD 29.06.06, 12:10
                Czy nie dociera do ciebie, że minister częściowo może miec rację?
                Zamiast pracy z psychologiem, rodzice wolą aby dziecko miało orzeczenie, że jest
                nadpobudliwe i ma ADHD???
                Nie spotkałas sie z tym???
                • milana7 Re: ADHD 29.06.06, 15:30
                  wredna_jedza napisała:

                  > Czy nie dociera do ciebie, że minister częściowo może miec rację?
                  > Zamiast pracy z psychologiem, rodzice wolą aby dziecko miało orzeczenie, że
                  > jest
                  > nadpobudliwe i ma ADHD???

                  A jak niby ma to do mnie dotrzeć, skoro jedyny argument za tym przemawiający to
                  gardłowanie jakiejś dziwnej kobiety, nie umiejącej nawet wyrażać się
                  precyzyjnie i na temat? Przecież nawet nie próbujesz dyskutować! Wyrażasz tylko
                  swoją opinię, ograniczoną, niezmienną, nie popartą właściwie żadnymi
                  argumentami.

                  Mam jedno pytanie: co faktycznie zmienia diagnoza ADHD? Tylko mi tu nie
                  wyskakuj znowu z fałszywymi zaświadczeniami ale... na dysgrafie.

                  > Nie spotkałas sie z tym???

                  W przypadku ADHD? Nigdy. Mówię poważnie. I nawet nie za bardzo potrafię sobie
                  wyobrazić, czemu miałoby to służyć. Przecież ciągle próbuję to z Ciebie
                  wydobyć, ale się strasznie zapierasz, żeby mnie tylko nie przekonać ;P
              • wredna_jedza Re: ADHD 29.06.06, 12:15
                Kuzynka jets nauczycielką w podstawówce, oczywiście pół klasy ma różnej maści
                "dys"...
                5 najbardziej rozwydrzonych dzieciaków wysłano na badania, z rzeczywistym ADHD -
                po 1,5 roku rozpoznano że miał tylko jeden...
                Ale po dwóch miesiącach wszyscy czterej pozostali też mieli orzeczenia o ADHD :/
                Jak to twoim zdaniem jest prawidłowe, to sorry, ale nie mamy o czym rozmaiwać...
                • dr.szlafrok Re: ADHD 29.06.06, 12:50
                  wredna_jedza napisała:

                  > Kuzynka jets nauczycielką w podstawówce, oczywiście pół klasy ma różnej maści
                  > "dys"...
                  > 5 najbardziej rozwydrzonych dzieciaków wysłano na badania, z rzeczywistym ADHD
                  > -
                  > po 1,5 roku rozpoznano że miał tylko jeden...
                  > Ale po dwóch miesiącach wszyscy czterej pozostali też mieli orzeczenia o ADHD :
                  > /
                  > Jak to twoim zdaniem jest prawidłowe, to sorry, ale nie mamy o czym rozmaiwać..
                  > .

                  Ale teraz nie będzie takiej możliwości, żeby badać te dzieciaki przez półtora roku ponieważ nie ma na to hajsu.
    • srull Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 10:55
      "Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300 zł
      miesięcznie. Na to nas nie stać."

      W takim razie Panstwo winno placic - za klapsa 2 grosze, za strzal z liscia
      piec. Komu? Rodzicom.
      • dr.szlafrok Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:07
        srull napisała:

        > "Leczenie farmakologiczne jednego chorego dziecka kosztuje od 200 do 300 zł
        > miesięcznie. Na to nas nie stać."
        >
        > W takim razie Panstwo winno placic - za klapsa 2 grosze, za strzal z liscia
        > piec. Komu? Rodzicom.

        Jasne, najlepej to kijem baseballowym nawalać, albo od razu siekierą, bo nie dobry dzieciak.
        Uważam, że wiele zachowań tych dzieci wynika z wychowania.
        Mam małe dziecko i maluch też miał okres swojego "buntu" jeżeli można tak powiedzieć o dziecku w wieku 3 lat. Był niedobry, rzucał się na ziemię, jak mu coś nie pasowało to zaczynał płakać i krzyczeć, "bił" innych.
        Minęło mu to, ale trochę z żoną nad tym pracowaliśmy, a może pomogło też to, że poszedł do żłobka.

        • miauka Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:29
          I o to chodzi, o poswięcenie dzieciom czasu!!! Gdy dzieci są niedobre, to czasem
          ozancza tylko tyle, ze domagaja sie uwagi, a zamiast z dzieckiem pobyc, rodzice
          uwazaja, ze maja wazniejsze zajecia - nie, do cholery, to dziecko jest waszym
          najwazniejszym zajeciem!!! Kiedy sie tego wreszcie nauczycie???
          A bunty dziecka, np. w okolicach 3 roku życia i późniejsze są najbardziej
          naturalnym zjawiskiem - dziecko kształtuje swoja osobowość, a zeby to zrobic,
          musi sie "odciać", "pokazać", czasem przybiera to formy agresywne, ale to nie
          znaczy, że dziecko jest zle i rozwydrzone.
        • wredna_jedza Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 13:08
          Ciekawe co by było, jakby dzieciak w żłobku zaczął lać innych...
          Pewnie pognałbyś po zaświadczenie, że ma ADHD, żeby potem mieć spokoj jak kogos
          pobije...
      • proszepanstwaotomis Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:11
        ADHD dysleksje czy inne choroby sa diagnozowane przez poradnie psychologiczno-
        pedagogiczne. I nie wyglad to tak, ze kazdy zostaje 'chorym' bo ciagle biega
        albo pisze z bledami. W poradni weryfikowane jest oszustwo. Prosze zatem nie
        p.ierdo.lic glupot ze kazdy moze miec ADHD
      • comeback Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:13
        strzał z liścia mnie rozczulił.
        5 gr z NFZ'u - ..dobre :)
    • kapollo1 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 10:59
      Kolejne GENIALNE stwierdzenie MINISTRA, ktory wypowiada sie na tematy, o ktorych
      nie ma bladego pojecia.
    • himerodon Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:00
      widocznie pana ministra bito nie po rzyci a po głowie i stąd teraz pomysły i
      wypowiedzi na miarę puknietych w głowę. a to na co nie stać państwa to rządzący
      którzy nie potrafią rządzić.
    • sajjitarius Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:02
      Problem w wypowiedzi tegoz pana ministra nie polega na tym, ze wedlug niego
      przylanie dziecku z ADHD jest akceptowalna terapia. Problem polega na tym, ze
      wedlug tego pana przylanie dziecku jest akceptowalne. W niektorych krajach
      takich jak przykladowo Kanada przylanie dziecku jest przestepstwem. Koniec
      kropka. Ten pan powinien zostac wylany na zbity pysk z rzadu, koniec kropka.
      • klapacz Nieprawda! 29.06.06, 11:10
        On nie powiedział ani słowem o tym, że to jest akceptowalne.
      • miauka Re: sajjitarius, zgadzam sie 29.06.06, 11:15
        To własnie jest najwiekszym problemem durnego spoleczenstwa - traktowanie dzieci
        jak wlasnosc, ktorej mozna przylac "jak sa niegrzeczne". Bez zastanowienia sie,
        dlaczego sa niegrzeczne; moze wlasnie dlatego, ze sie je bije. Ja nigdy nie
        uderzylam mojego dziecka, nie jest rozwydrzonym bachorem, ale stawia się
        nauczycielom, jak uważa, że głupoty wygadują (a wygadują, oj wygadują). Ciesze
        sie, ze np w szkole broni swoich racji, nawet jesli nauczyciele uwazaja, że jest
        "niegrzeczny".
        Niestety bicie to jest przemoc i nie jest to problem dzieci, ale sfrustrowanych
        i niewydolnych rodziców. No i rosna potem przyglupy, jak pan minister, i
        powtarzaja bledy rodziców.
        • dr.szlafrok Lanie 29.06.06, 11:19
          Bo tak szczerze mówiąc jak się nie ma żadnych argumentów, albo nie można sobie poradzić z daną sytuacją to nalepiej przylać.

          ------
          Najlepszą obroną jest atak.
          Nieważne, że przeciwnik ma 3 lata.
          • miauka Re: Dokładnie 29.06.06, 11:20
        • wlodzimierz.ilicz Czy ty jako feministka w ogóle masz dzieci czy 29.06.06, 12:42
          tylko teoretyzujesz ?
      • athaualpa Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:19
        W Kanadzie karalne jest wiele rzeczy i nie wychodzi to wszystkim na zdrowie,
        podobnie jak w innych krajach, gdzie modne jest bezstresowe wychowanie.
        Zgadzam się, że tłumaczenie wszystkich niedociągnięć wychowawczych rodziców lub
        lenistwa dziecka "chorobami" to nadużycie.
        Mam dwie bratanice, u których stwierdzono dysleksję, ale mój brat się nie
        zgodził na zastosowanie taryfy ulgowej, mimo, że zaświadczenie lekarsie
        ułątwiłoby dzieciakom życie w szkole.
        Przysiadły dłużej na czterech literach i zupełnie przyzwoicie lądują
        • sajjitarius Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:56
          athaualpa napisała:

          > W Kanadzie karalne jest wiele rzeczy i nie wychodzi to wszystkim na zdrowie,
          > podobnie jak w innych krajach, gdzie modne jest bezstresowe wychowanie.
          > Zgadzam się, że tłumaczenie wszystkich niedociągnięć wychowawczych rodziców
          lub
          >
          > lenistwa dziecka "chorobami" to nadużycie.
          > Mam dwie bratanice, u których stwierdzono dysleksję, ale mój brat się nie
          > zgodził na zastosowanie taryfy ulgowej, mimo, że zaświadczenie lekarsie
          > ułątwiłoby dzieciakom życie w szkole.
          > Przysiadły dłużej na czterech literach i zupełnie przyzwoicie lądują

          Tiaa !!!
          Pracowalem przez wiele lat z mlodzieza w Kanadzie i moge powiedziec jedynie
          tyle, ze swoja dorosloscia i podejsciem do zycia bija na glowe mlodziez polska.
          Zreszta co tu duzo mowic...jestem teraz w Anglii, widze mlodych Polakow ktorzy
          tutaj przyjezdzaja, wychowani w zdrowej polskie atmosferze, w ktorej lanie w
          tylek jest jak najbardziej akceptowalne...niestety brak pewnosci i wiary w
          siebie, niewiara w sensownosc pracy nad soba, ksztalcenia sie, niewiara, ze
          mozna do czegos dojsc uczciwoscia, wytrwaloscia, pracowitoscia, sa
          nagminne...zwykly usmiech przechodnia, wspolpasazera w metrze czy zwykle 'good
          morning' od zupelnie obcej sasiadki spotykaja sie z niedowierzaniem i
          zdziwieniem...niech zyje nasza, polska, katolicka, narodowa edukacja !!! i
          wychowanie z pasem w reku !
          • olsen.pl Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:20
            > Pracowalem przez wiele lat z mlodzieza w Kanadzie

            Pracowałeś z młodzieżą? Ciekawe... To może opowiesz dlaczego Cię zwolnili?


            > niestety brak pewnosci i wiary w siebie, niewiara w sensownosc pracy nad soba,
            ksztalcenia sie, niewiara, ze mozna do czegos dojsc uczciwoscia, wytrwaloscia,
            pracowitoscia, sa nagminne...

            O sobie piszesz?


            > niech zyje nasza, polska, katolicka, narodowa edukacja !!!

            Czyli mam rozumieć, że do Polski już nie wrócisz? To może jeszcze obraź się na
            polskie portale, nie będziesz się niepotrzebnie męczył ani denerwował.
            • sajjitarius Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:34


              A kto Ci powiedzial ze mnie zwolnili ? Gdzie zes to wyczytal ? Jedno dobrze
              jednak rozumiesz. Nie wroce do Polski, bo niby po co ?
      • wlodzimierz.ilicz Przykładowo w Kanadzie zalegalizowano zwiazki 29.06.06, 12:41
        pederastów. To też jest do naśladowania?

        Bywają sytuacje wyjątkowe, że dziecku trzeba dać klapsa.
        Podkreślam - wyjątkowe. Ja nie musiałem tego jeszcze robić choć sam dwa razy
        jako dziecko dostałem lanie za bezmyslne uszkodzenie cennych przedmiotów.
        I delegalizowanie tego dla zasady jak w Kanadzie - to czysta patologia.
        Społeczeństwo, w którym zezwala się na całkowite rozwydrzenie dzieci i na
        bezpłodne z zasady "małżeństwa" homo szybkim krokiem zmierza do degeneracji.
        • sajjitarius Re: Przykładowo w Kanadzie zalegalizowano zwiazki 29.06.06, 12:48
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > pederastów. To też jest do naśladowania?
          >
          > Bywają sytuacje wyjątkowe, że dziecku trzeba dać klapsa.
          > Podkreślam - wyjątkowe. Ja nie musiałem tego jeszcze robić choć sam dwa razy
          > jako dziecko dostałem lanie za bezmyslne uszkodzenie cennych przedmiotów.
          > I delegalizowanie tego dla zasady jak w Kanadzie - to czysta patologia.
          > Społeczeństwo, w którym zezwala się na całkowite rozwydrzenie dzieci i na
          > bezpłodne z zasady "małżeństwa" homo szybkim krokiem zmierza do degeneracji.

          Acha, zezwalanie na bezplodne z zasady malzenstwa jest degeneracja ? A nie
          zezwalanie na takie malzenstwa cos w kwesti tej plodnosci/nieplodnosci zmieni ?
          A jezeli juz uznac malzenstwa bezplodne za degeneracje, to moze by tak od
          kobiety i mezczyzny ktorzy malzenstwo chca zawrzec rzadac certyfikatu plodnosci
          i oswiadczenia ze pod odpowiedzialnoscia karna w ciagu roku po zawarciu
          malzenstwa splodza ?
        • sajjitarius Re: Przykładowo w Kanadzie zalegalizowano zwiazki 29.06.06, 12:54
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > pederastów. To też jest do naśladowania?
          >
          > Bywają sytuacje wyjątkowe, że dziecku trzeba dać klapsa.
          > Podkreślam - wyjątkowe. Ja nie musiałem tego jeszcze robić choć sam dwa razy
          > jako dziecko dostałem lanie za bezmyslne uszkodzenie cennych przedmiotów.
          > I delegalizowanie tego dla zasady jak w Kanadzie - to czysta patologia.
          > Społeczeństwo, w którym zezwala się na całkowite rozwydrzenie dzieci i na
          > bezpłodne z zasady "małżeństwa" homo szybkim krokiem zmierza do degeneracji.

          Swoja droga, moze nie jest zupelnym przypadkiem to, ze wypowiedzi tych co tak
          chwala sie publicznie tym, ze dostawali lanie jako dzieci, ze ich wypowiedzi sa
          po prostu absurdalne...moze najlepszy dowod na to by lanie dzieci
          zdelegalizowac ? ;-)
    • klapacz Ludzie, opanujcie się!!! 29.06.06, 11:06
      Przecież ten minister nie powiedział niczego, co mu wmawia dziennikarz! Nic nie
      radzi, do niczego nie zachęca! Stwierdził jedynie dwie rzeczy:
      1. ADHD jest jego zdaniem zaburzeniem wymyślonym na siłę, żeby doić rodziców i
      państwo na leczenie czegoś, czego nie da się wyleczyć.
      2. Jego ojciec bił go w dzieciństwie, kiedy był niegrzeczny.

      Trzeba naprawdę dużo złej woli, żeby przedstawić to tak, jak zrobiła to
      gazeta.pl. Jest to czystej wody manipulacja, którą łykacie bez zastanowienia.

      A już najlepszy jest ten terapeuta, który każe się przepraszać za to, że ktoś
      wspomniał o tym, że był bity w dzieciństwie. I może jeszcze za II Wojnę Światową
      też mamy tego pana przepraszać?
      • ryssio Cytat z wypowiedzi tego pana: 29.06.06, 11:10
        "Nie zachęcałem do bicia dzieci CHORYCH na ADHD, po prostu podałem swój
        przykład. Jest niebezpieczeństwo, że zdrowe dzieci, z którymi rodzice nie
        potrafią sobie poradzić, są diagnozowane jako chore. Leczenie farmakologiczne
        jednego CHOREGO dziecka kosztuje od 200 do 300 zł miesięcznie. Na to nas nie
        stać.". Pokaż mi tutaj, gdzie minister kwestionuje istnienie ADHD (jeszcze by
        tego brakowało). A od tego, żeby dzieci były właściwie diagnozowane, są
        lekarze, i tu wiceminister ma pole do popisu - np. przez opracowanie w resorcie
        stosownych metod i kryteriów diagnozowania.
        • klapacz Re: Cytat z wypowiedzi tego pana: 29.06.06, 11:13
          I gdzie tu jest o tym, że zachęca do bicia dzieci? Przecież właśnie mówi wprost,
          że NIE ZACHĘCA!!! Trzeba być naprawdę nieźle zakłamanym, żeby takie słowa dać
          pod tytułem, który przedstawia dokładnie przeciwną opinię.
          • ryssio A jednak... 29.06.06, 11:18
            Znowu cytat: "Ja też miałem ADHD, ojciec mi wlał - takie było leczenie, to jest
            kwestia nadpobudliwości". Minister to powiedział, żeby opluć swojego ojca, czy
            też powołać się na stare dobre metody? Chyba jednak to drugie...
            • klapacz Re: A jednak... 29.06.06, 11:26
              Jakiś czas temu w Dużym Formacie był tekst naczelnej TokFM o tym, że była w
              dzieciństwie wykorzystywana seksualnie. Idąc za Twoim rozumowaniem, ta pani
              opowiadała o tym po to, żeby wychwalać pedofilię i kazirodztwo.

              Jest mi bardzo przykro, że nie widzicie nic niestosownego w tym, że gazeta z
              ambicjami ordynarnie oczernia swojego rozmówcę. On mówi wprost: "Uważam, że X
              jest złe", a gazeta daje to pod tytułem "Pan Z. pochwala X".
          • miauka Re: No to po kiego grzyba daje przykład? 29.06.06, 11:18
            Czy nie po to się daje przykłady, żeby inni brali "przykład", no bo przecież on
            taki wspaniały, a dostawał w dupe, a teraz jest ministrem.

            Zarzuty o czytaniu bez zrozumienia sa nie trafione :-)
      • util Porażasz ignoranctwem. 29.06.06, 11:40
        klapacz napisał:

        > Przecież ten minister nie powiedział niczego, co mu wmawia dziennikarz! Nic
        nie
        > radzi, do niczego nie zachęca! Stwierdził jedynie dwie rzeczy:
        > 1. ADHD jest jego zdaniem zaburzeniem wymyślonym na siłę, żeby doić rodziców i
        > państwo na leczenie czegoś, czego nie da się wyleczyć.

        No i wg. ciebie TO jest ok? Choroba której istnienie neguje wiceminister
        zdrowia? Poczytaj nt. ADHD chociaz pobieżnie to może pukniesz sie w głowę.
        Analogicznie można stwierdzic ze Alzhaimer to tez nie choroba tylko ludzie na
        starosc dziwaczeją i nie ma co im pomagac tylko trzeba wymuszac normalne
        zachowania.

        Twoja niewiedza to twoj problmem - ale ignoranctwo wiceministra zdrowia to juz
        kompromitacja państwa. Tacy ludzie maja dbac o zdrowie obywateli?

      • p.o.box.77 Re: Ludzie, opanujcie się!!! 29.06.06, 12:05
        ja to przeczytałem i mam wrażenie że Pan Minister po prostu trywializuje ADHD.

        a to niezbyt zręczne na jego stanowisku. ten terapeuta zasuwa pewnie 8h/24
        stosując terapie dzieciakom ze zdiagnozowanym adhd, a tu minister mówi że on
        tez miał adhd (zapewne nie miał takiej diagnozy) i ojciec go wyleczył biciem.

        to szkoda ze jeszcze nie dorzuci ze jego dziadek miał 13-cioro dzieci z których
        gruźlicę przeżyło tylko dwoje najsilniejszych i to tez jest dobry sposób...

        • wredna_jedza Re: Ludzie, opanujcie się!!! 29.06.06, 12:59
          Biciem sie rzeczywistego ADHD nie wyleczy...
          • milana7 Re: Ludzie, opanujcie się!!! 29.06.06, 15:40
            wredna_jedza napisała:

            > Biciem sie rzeczywistego ADHD nie wyleczy...

            O! Widzę, że jednak coś tam wiesz. Ja dodałabym jeszcze, że bicie
            nadpobudliwego dziecka to najlepszy sposób na wywołanie powikłań ADHD w postaci
            zachowań opozycyjno-buntowniczych i agresji, czyli wychowania właśnie małego
            bandyty. Dlatego trzeba to diagnozować jak najwcześniej. Tym bardziej, że:
            - taka diagnoza nie daje żadnych przywilejów, więc nie ma ryzyka nadużyć
            - dziecko zdrowe, błędnie zdiagnozowane na tym w żaden sposób nie ucierpi, po
            prostu będzie staranniej wychowywane
            Należy jedynie unikać psychiatrów, którzy się tym tematem nie zajmują,
            przepisują leki i sprawa zamknięta. Leki same w sobie nie są złe, ale nie w
            każdym wypadku są konieczne. No i przede wszystkim nie mogą być JEDYNĄ formą
            terapii.
    • ferrment Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:09
      Na przykładzie ministra możemy obserwować tragiczne skutki bicia dzieci. Takie lanie po kilkudziesięciu latach może dać powikłania na szczeblu państowym.
    • poiuy26 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:11
      rujawi napisał:

      > widocznie za mało bił, że takich głupich pomysłów z głowy nie wyBił

      Gdyby nie bite ADHD nie było koalicji oczekiwanej pzez wszystkich polakuf.
    • czarny.kolezka Polowa dzieci bedzie miala ADHD 29.06.06, 11:14
      Jak slysze opowiadania nauczycielek z przedszkola to wynika z tego, ze polowa
      dzieci juz to ma. Skoro moga sobie dzieciaki pozwolic na wszystko to sa
      rozwydrzone i wynajduje im sie takie schorzenia zeby wytlumaczyc nieporadnosc i
      beznadziejny sposob wychowywania przez rodzicow.Nie sadze, zeby ta choroba
      wystepowala powszechnie tylko sporadycznie. A wypowiedz Piechy pewnie wyrwana
      zostala z kontekstu, ale jak sie dawniej leczylo nadpobudliwosc? Przeciez nikt
      nie szedl z dzieciakiem do psychologa.Ale swoja droga lepiej zeby wiceminister
      nie doradzal uczulonym rodzicom takich sposobow wychowawczych.Przynajmniej gosc
      sygnalizuje, ze juz jest przegiecie z modelem bezstresowego wychowania.
      • klapacz Re: Polowa dzieci bedzie miala ADHD 29.06.06, 11:16
        Minister nie doradzał ŻADNYCH sposobów wychowawczych. Wystarczy przeczytać jego
        słowa. Dałeś się nabrać :-)
        • wkurzon Re: Polowa dzieci bedzie miala ADHD 29.06.06, 11:29
          "Ja też miałem ADHD, ojciec mi wlał - takie było leczenie"
          To cytat z wypowiedzi ministra. Jak to nie jest doradzanie sposobów
          wychowawczych, to ja jestem święta Genowefa.
      • wizytka1 Re: Polowa dzieci bedzie miala ADHD 29.06.06, 12:01
        Jestem córką 77 -letniej obecnie mamy z ADHD, oraz mamą 16-letniego ADHD-owca.
        Nie czytałam poprzedzających mnie postów. Domyślam się jednak co w nich może
        być napisane.
        Powiem Wam jedno. Jeszcze ponad 20-30 lat temu dzieci chore na celiakę umierały
        we wczesnym wieku niemowlęcym (najczęściej mówiąc w bardzo ogolnym skrócie - z
        głodu).
        Diagnozowanie ADHD trwa czasami parę lat. Nie spotkałam się w swojej praktyce z
        żadną diagnozą wydana np po miesiącu czy dwóch. Pragnę także poprawić pana
        wiceministra - farmakologiczne wspomagamie dziecka chorego na ADHD kosztuje
        miesięcznie od 200 do 700 zł i w 90% jest pokrywane tylko i wyłącznie z
        prywatnych kieszeni rodziców.
      • sajjitarius Re: Polowa dzieci bedzie miala ADHD 29.06.06, 12:30
        A jak dawniej leczylo sie zatrute ploca ? Modlitwami, herbatkami ziolowymi i
        wszelkimi recepturami oczyszczajacymi powietrze od zlego ducha...i dobrze bylo,
        kto mial umrzec to umarl, taka wola Boga, kto przezyl to przezyl...a tutaj
        pozniej jakies uczone medrki wymyslily jakies bakterie, zapalenie ploc,
        antybiotyki...tylko po to by od nas Piastow z dziada pradziada srebrniki
        wyludzac...
    • fnoll ile chorób to zwykła histeria? 29.06.06, 11:24
      może leczenie a'la PiS to będzie: na dzień dobry dać pacjentowi w papę, jesli
      mimo to domaga się leczenia, dopiero wtedy przejść do diagnozy
    • osmiol Brawo! 29.06.06, 11:26
      ADHD jest bardzo rzadka jednostka chorobowa.To fakt.Drugi fakt to to, ze jast
      zdecydowanie nadrozpoznawana.W mojej praktyce w Anglii na populacje 5500 osob
      mamy chyba ze 30 dzieciakow na methylphenidate i atomoxetine.To po prostu
      niemozliwez czysto statystycznego punktu widzenia! Wiec popieram Pieche - dawac
      w tylek szczeniakom czesciej niz prowadzac do psychiatry.
      • dr.szlafrok Farmakologia 29.06.06, 11:30
        Może podawajmy dzieciom PROZAC wtedy nie będą miały depresji, ani nie będą nadpobudliwe.
      • sajjitarius Re: Brawo! 29.06.06, 11:40
        Tiaaa ! Jest tylko maly problem...w wielu krajach europejskich, w Kanadzie i
        wielu innych krajach uderzenie dziecka jest przestepstwem, jako ze jest
        zamachem na jego nietykalnosc fizyczna. Co prawda w Anglii uderzenie dziecka
        przestepstwem nie jest, ale...Europejski Trybunal Praw Czlowieka w 1998 roku
        orzekl ze uderzenie dziecka jest pogwalceniem jego praw i wezwal rzad brytyjski
        do zmiany ustawodawstwa tak by uderzenie dziecka przestepstwem jednak
        bylo...wiec Panie Doktorze czas na zmiane zalecanych terapii juz blisko...to
        samo zreszta tyczy sie Najciemniejszej i Pan Piecha powinien o tym wiedziec...a
        jak nie wie, to co robi w rzadzie ?
      • wredna_jedza Re: Brawo! 29.06.06, 13:12
        W klasie mojego kuzyna był taki z ADHD [przynajmniej takie miał zaświadczenie]...
        Ale na lekcjach spokojnie siedział, za to po lekcjach bił, wyzywał, wrecz
        katował inne dzieci, żądał kasy...
        Kuzyn, razem z paroma zebrali sie w końcu i potraktowali gnoja "z klepy"...
        Do końca szkoły był spokojniutki jak trusia...

        PS - jakby rzeczywiście mial ADHD, to wpie..by nie pomógł...
    • jpg7 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:28
      Ja mysle ,ze Pan Minister nie wie co to jest ADHD , ja wiem bo mam dziecko z z
      zrozpoznanym wielokrotnie ADHD, bylem z tym problemem i wielu krajach i u wielu
      specjalistow i nigdy nikt nie proponowal mi aby synowi przylac. Syn skonczyl
      niedawno studia dzieki temu pewnie ,ze takich doradcow i fachowcow jak Pan
      Minister nie mielismy. A w ogole jak minister w cylilizowanym kraju moze
      zachecac do bicia dzieci? Ogladajac i sluchajac tego co obecni rzadzacy mowia i
      robia to rzeczywiscie mam wrazenie ,ze bito ich w dziecinstwie. A teraz
      wszyscy to musimy znosic

    • zoitberg Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:29
      Nie da sie ukryć, że wielu z nas nie może pojąć skąd nagle prawie wszystkie
      dzieci mają adhd, dysgrafię, dysortografię i nie wiadomo co jeszcze. Może
      jestem po prostu stary, może nie rozumiem dzieci, ale jakoś nie potrafię
      zrozumieć, czemu kilkuletni synek jednego mojego znajomego bije piąstkami gości
      (a nierzadko i samych rodziców) w domu bez żadnego sensownego powodu. Czemu
      synek drugiego znajomego, gdy przyszedł kiedyś z nim do mnie, umyślnie i dla
      zabawy pozzrzucał wszystko z półek w moim mieszkaniu. Rodzic kompletnie nie był
      w stanie nad nim zapanować, nie słuchał go kompletnie - tylko biegał po moim
      (obcej osoby przecież) mieszkaniu i rozwalał wszystko na drodze. Nie mogę tego
      pojąć. Niech mi to ktoś wytłumaczy.
      • osmiol Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:53
        Juz tlumacze.Po pierwsze dzisiaj ludzie maja problemy z mowieniem o sprawach
        oczywistych. Bo rzeczy oczywiste nagle nabraly potrzeby bycia komentowanymi
        szeroko i gleboko.Np jak ktos puszcza baka w towarzystwie to rozwaza sie czy to
        dobrze dla jego trawienia, a moze sie powinien przebadac itp zamiast wywalic
        chama z domu.To samo dotyczy dzieci.Mam ten problem w pracy.Gowniaz roznosi mi
        gabinet gdy badam jego matke a ona nie reaguje.Zalatwiam sprawe
        krotko.Oswiadczam, ze albo opanuje dziecko , albo przyjdzie kiedy indziej bez
        niego.Ludziska - nie bojcie sie jasno stawiac spraw! Latwiej wtedy sie zyje.A
        Twoi znajomi po prostu nie szanuja Cie jesli pozwalaja demolowac Twoje
        mieszkanie - albo im to powiedz i niech przychodza bez dzieci, albo nie
        zapraszaj ich do domu wcale - jesli uwazasz, ze cos wartosciowego moze Ci
        zostac zdemolowane. Pozdrawiam!
    • rafek1969 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:33
      W KAŻDYM NORMALNYM KRAJU TEN CZŁOWIECZEK ZA TAKĄ WYPOWIEDŹ PODOBNIE JAK NIEJAKI
      DORN LUDWIŚ ZA SWOJĄ WYPOWIEDŻ ŻE TRZEBA WSADZAĆ LUDZI DO PIRDLA A KONKRETNIE
      LEKARZY I PIELĘGNIARKI KTÓRZY STRAJKUJĄ CI LUDZIE PRZESTALI BY BYĆ MINISTRAMI W
      PRZECIĄGU 15 MINUT ALE NIE W TYM KRAJU KTÓRY MA JUŻ DOSYĆ RÓŻNEGO RODZAJU
      KACZEK UPODLEŃ LUDZI I BRAKU PIENIĘDZY PODWYŻEK I RZĄDÓW PISU-ARÓW KONIEC
      TRZEBA W KOŃCU ZROBIĆ RAZ REWOLUCJE I ZAKOŃCZYĆ CAŁY TEN MAFIJNY UKŁAD
      • olsen.pl Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 14:47
        Doskonale, kończ z tym układem!!! A jak skończysz, nie zapomnij posprzątać
        swoich zabawek. :)
    • kropekuk1 Re: Wiceminister radzi przylać dziecku z ADHD 29.06.06, 11:40
      a co sie dziwić takiemu wiceministrowi! Toz to tylko jakis głupek od głupków z
      PiS.
    • tedepes skandal 29.06.06, 11:45
      Ostatnio, słuchając z ciekawości radia maryja zasłyszałem od OD podobny pogląd.
      Mój mały szwagier jest, a raczej dzięki dużym wydatkom i intensywnemu leczeniu
      był chory i jest to poważna choroba. Politycy! Co Wy robicie?!? To na świątynie
      jest ale aby pomóc chorym dzieciom nie ma!!!???!!!
      • dr.szlafrok Re: skandal 29.06.06, 11:49
        Czego ty się możesz spodziewać po wypowiedziach ojca dyrektora.
        Przecież on dzieci nie ma.
        Ważne żeby było mieć za co w serwisie za MayBacha zapłacić.
    • hr.mar Re: Wiceminister ma ogolnie racje! 29.06.06, 11:46
      minister skomentowal to w sposob uproszczony ale MA ogolnie racje - takie jednostki chorobowe wymyslaja firmy farmaceutyczne - wlasnie w sprawie tej choroby pojawily sie glosy powaznych instytucji medycznych - podobnie z prozakiem - skonczyl sie okres ochronny na patent - wymyslono nowa chorobe i zmiane nazwy prozac - mozna dalej zarabiac...mark szwecja
      • ready4freddy Re: Wiceminister ma ogolnie racje! 29.06.06, 23:51
        to bardzo ciekawe, co piszesz - skonczyl sie okres ochronny na patent i depresja
        przestala istniec jako jednostka chorobowa?
    • shiro Piechota ma rację 29.06.06, 11:47
      Przecież nie zamienił kuracji lekami na bicie a faktem jest kupowanie
      zaświadczeń o jakichś tam chorobach dla dzieci, które po prostu są leniwe i
      tępe. Dysgrafia, dysortografia, dysleksja, bulimia, anoreksja, alkoholizm,
      seksoholizm. Wziąć sie za naukę i pracę a nie wyszukiwać nowe choroby a co za
      tym idzie leki i kuracje.
    • autumn_mist ADHD, dysleksja - epidemie w szkolach 29.06.06, 11:51
      Hehe, a moze to sa choroby zakazne? Jakos 20 lat temu byly pojedencze przypadki
      jednej i drugiej. Mialem w podstawowce zarowno ADHDowca i dyslektyka. Jeden byl
      nauczony w domu kultury, ogolnie grzeczne i sympatyczne dziecko, ale co 20 minut
      MUSIAL sobie wstac i pobiegac. Nauczyciele jakos to znosili. Kolega z dysleksja
      byl ogolnie zdolny i pracowity. Nauczyciele rozumieli jego chorobe, ale nie bylo
      zadnej taryfy ulgowej, po prostu musial wiecej pracowac. A teraz rodzice swoja
      nieporadnosc wychowawcza tlumacza od razu ADHD. A dysleksja to epidemia. Kazdy
      leniwy bachor zalatwia sobie lewe zaswiadczenie i wydaje mu sie, ze jest na cale
      zycie ustawiony.
    • piekny_romanek pisior, ale jednak dobrze powiedzial 29.06.06, 12:03
      Dzisiaj jak bachor jest rozwydrzony, glupi, nie umie liczyc albo nie ma glowy
      do nauki to od razu sie wymysla jakie glupawe teorie i schorzenia/choroby
      zamiast nazwac rzecz po imieniu. Do tego od razu tlumy jakichs pseudo-specow,
      magikow i innych szarlatanow, ktorzy biora sie za leczenie metodami, ktore
      oczywiscie zadnej poprawy nie przynosza, ale za to sa dlugotrwale i kosztowne.
      To tak jak socjalizm - bohatersko walczy sie z problemami, ktorych w normalnym
      systemie w ogole nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka