blue911 Re: Typowa 07.07.06, 15:36 Proponuje nastepujaca strategie opanowania swiata: -sprzedajemy Chinczykom cala wodke,jaka sie da wyprodukowac uzalezniajac tym samym Azjatow od alkoholu; nastepnym krokiem bedzie produkcja Wyborowej u nich,na licencji. -ustanawiamy swojego czlowieka na stanowisku prezydenta jako,ze zawladniemy ich umyslami ,pozniej pieniedzmi. Typujemy obywatela Gasiora na to stanowisko. Przeszedl liczne lustracje - nadaje sie! -stamtad atakujemy spedalona,komusza i liberalno-socjalistyczna,zepsuta Europe; atakujemy Bastylie pod Paryzem. -do Gasiora dolacza na jego "zaproszenie" Kaczor jako strategiczny konsultant - nominuja siebie nawzajem z woli ludow wyzwolonych Cesarzami Swiata. -reszta to juz betka. See you then! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Re: Typowa 07.07.06, 19:04 blue911 napisał: > Proponuje nastepujaca strategie opanowania swiata: > -sprzedajemy Chinczykom cala wodke,jaka sie da wyprodukowac uzalezniajac tym > samym Azjatow od alkoholu Problem w tym, ze Chinczycy ze powodow genetycznych sa znacznie mniej podatni na alkoholizm niz Polacy lub Rosjanie. Wiekszosc z nich poprostu nie lubi alkoholu. Niktorzy pija dla fasonu ale nie dla przyjemnosci. Startegia aby ustawic na stanowisku prezydenta swego czlowieka i zawladnac pieniedzmi ze skarbu panstwa jest atrakcyjna. Dzieki tej strategii Bush jr jest prezydentem, Stany maja rekordowy deficyt, a m.in. Haliburton zamiast strat ma setki mionow zyskow (a wieksze firmy naftowe dziesiatki miliardow). Ale w Chinach trzeba zrobic rewolucje aby obecna kadre odsunac od wladzy. Na szczescie w drugiej kadencji Bushowi nie udalo sie zagarnac pieniedzy z Social Security na co ludzie finansujacy jego kampanie wyborcza mieli wielka ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
precesja Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 14:56 > chyba rok kaczki typowa dla pokolenia lewaków kaczkofobia Odpowiedz Link Zgłoś
fernandorey Następny filozof i systematyzator rzeczywistości 07.07.06, 15:02 Psy szczekają a chiński rower jedzie dalej. Oczywiście rozwój Europy oparty na niewolniczej a potem półniewolniczej pracy i darmowych surowcach z kolonii był jak najbardziej racjonalny. Ale Chinom tego nie wolno. Bo to be, bo oni zarabiają a nie my. Trzy z czterech największych gospodarek świata leżą nad Pacyfikiem. Europa powoli umiera i dlatego się miota. Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarek44 Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 07.07.06, 15:57 fernandorey napisał: > Psy szczekają a chiński rower jedzie dalej. Oczywiście rozwój Europy oparty na > niewolniczej a potem półniewolniczej pracy i darmowych surowcach z kolonii był > jak najbardziej racjonalny. Ale Chinom tego nie wolno. Bo to be, bo oni > zarabiają a nie my. Europa powoli umiera i dlatego się miota. A fernandorey to taki lek co celnie trafia w silny ból(Europy oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
mariachi77 Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 07.07.06, 16:02 Niewolnicza praca i darmowe surowce z kolonii? A Chiny to oaza demokracji. Slyszales cos moze o Tybecie, lub o narodzie Ujgurow? Odpowiedz Link Zgłoś
fernandorey Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 07.07.06, 16:07 No właśnie o tym mówię. Europejczykom nie przeszkadzało to w rozwoju gospodarczym w XIX wieku. Ale teraz nagle Chińczycy ich denerwują. A pokaż mi kraj europejski który doszedł samodzielnie do dobrobytu. Nie bronię nikogo tylko stwierdzam fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 07.07.06, 16:58 Szwajcaria. Kraje skandynawskie. Irlandia... Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 07.07.06, 17:32 Tyle że obecne bogactwo Europy (w sensie ilości produkowanych dóbr) to więcej niż 20-krotność tego co produkował cały świat 200 lat temu. Rabowanie kolonii oczywiście jest bardzo zyskowne, ale to nie ono doprowadziło do tak dużych kontrastów między Europą a resztą świata. Doprowadziła do nich rewolucja przemysłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Następny filozof i systematyzator rzeczywisto 09.07.06, 10:38 racji, tylko rewolucja przemyslowa nie mialaby miejsca bez uprzedniego spladrowania kolonii Odpowiedz Link Zgłoś
rafikman Tak, a szczególnie ten mit widać w sporcie... 07.07.06, 15:08 co pokazała ostatnia olimpiada. Jedynie póki co to w piłce nożnej i skokach narciarskich nie odnoszą sukcesów ale to chyba kwestia czasu. Kolejny "wielki" znawca zabrał głos... Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: ZSRR 07.07.06, 15:57 i już go nie ma :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rafikman Re: Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: 07.07.06, 16:02 Nie ma z nazwy ale za to jest Rosja+byłe republiki. Widać że na sporcie za bardzo to się nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Re: Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: 07.07.06, 16:05 tyle że tu nie o sport idzie a o "mocarstwo"...Sportowcy zostali a "ZSRR" nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
mariachi77 Re: Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: 07.07.06, 16:06 rafikman napisał: > Nie ma z nazwy ale za to jest Rosja+byłe republiki. Widać że na sporcie za bard > zo to się nie znasz. Bylo kiedys sportowe mocarstwo Niemiecka Republika Dopingowa. Odpowiedz Link Zgłoś
rafikman Re: Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: 07.07.06, 16:10 Tak, to prawda. Tak samo jak była i nadal jest taka sama republika za wielką wodą. Nie łudź się, że po doping siegali tylko ci zza wschodu. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Było sobie kiedyś takie mocarstwo w sporcie: 07.07.06, 22:42 Kiedys tez zamiast Vhin bedzie tajwan i kilka prowincji ktore beda panstwami. Ty sie nie tylko na sporcie nie znasz. Bylo tez kiedys takie sportowe mocarstwo zwane NRD. Dzisiaj wszyscy wiemy na czym te sukcesy byly oparte. Zreszta wystarczylo spojrzec na obrosniete zarostem niemieckie plywaczki aby wiedziec w czym rzecz. No ale skad ty to synku mozesz wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Szkoda czytac dalej po pierwszym zdaniu. Proponuje 07.07.06, 15:10 przejsc sie autorowi wywiadu i panu belkoczacemu odpowiedzi po jakimkolwiek amerykanskim sklepie czy Mallu. Proponuje popatrzec na nalepki ,,made in china" na niemal kazdym towarze w amerykanskim sklepie zaczynajac od choinek a skonczywszy na pamiatkach indianskich. Podobna wycieczke mozna zrobic w wiekszosci polskich sklepow. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Szkoda czytac dalej po pierwszym zdaniu. Prop 07.07.06, 16:07 Przecież on tego nie neguje. Mówi jednak o rozróżnieniu pomiędzy rozwojem społecznym a budowaniem potęgi państwa (władzy). Przeczytałem z zainteresowaniem całość i wydaje mi sie to sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Re: Szkoda czytac dalej po pierwszym zdaniu. Prop 07.07.06, 16:20 Żabojad ma rację, Chiny zamiast rozwijać cały kraj zbudowały sobie wyspy dobrobytu dla wabranych. Większość ludzi żyje w nędzy. Tylko wcale nie jestem pewien czy taki "model" jest skazany na porażkę, narazie radzi sobie nieźle, niestety. Oczywiście z punktu widzenia Europy i USA byłoby lepiej, żeby to Indie "przeskoczyły" Chiny i tym samym udowodniły wyższość demokracji...zapewne w ciągu 10 - 20 lat sprawa się wyjaśni... Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Szkoda czytac dalej po pierwszym zdaniu. Prop 07.07.06, 17:04 Facet ma racje , praktycznie wszystkie produkty chinskie w USA to raczej prymitywne low-tech rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Szkoda czytac dalej po pierwszym zdaniu. Prop 07.07.06, 18:52 Przynajmniej dopoki Chiny nie przejma kontroli nad Tajwanem, a to predzej czy pozniej musi nastapic. Odpowiedz Link Zgłoś
strachu-ra podsumujmy 07.07.06, 15:12 tezy Sormana: Chiny się nie rozwijają, bo chociaż mają to 9 procent wzrostu, to nie na wsi; poza tym, nie za swoje pieniądze, więc się nie liczy; a co zresztą znaczy wysoka skłonność tamtejszego społeczeństwa do oszczędzania; a innowacji nie będzie, bo nie ma demokracji-jak nie można powiedzieć, że premier niefajny, to przecież się nie da wymyślić procesora; a w Indiach to się troszczą o chłopów; chiński rząd czeka, żeby go rugać za łamanie praw człowieka; Chińczycy myślą tak samo jak my, bo oglądają Idola. Społeczeństwo od tysięcy już lat oparte na konfucjanizmie nagle się go pozbędzie, bo jest niemodny; Gość jest odważny, pisze takie rzeczy. Chociaż może to oto chodzi, żeby właśnie odwrotnie - w końcu tego jeszcze nie było. Jest jedna ciekawa myśl-że innowacje będą hamowane przez tanią siłę roboczą. Tyle, że innowacje popycha państwo. Bardzo prymitywnie, masą kasy. Skąd się biorą tekie Sormany? Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: podsumujmy 07.07.06, 17:24 > tezy Sormana: Chiny się nie rozwijają, bo chociaż mają to 9 procent wzrostu, to > nie na wsi; poza tym, nie za swoje pieniądze, więc się nie liczy; Nie. Teza jest taka: wzrost jest niższy niż 9%. Zapomniałeś już, jak ZSSR fałszowało statystyki, a PRL wg naszych władz był 10-tą potęgą przemysłową świata? a co zresztą znaczy wysoka skłonność tamtejszego społeczeństwa do oszczędzania; > a innowacji nie będzie, bo nie ma demokracji-jak nie można powiedzieć, że > premier niefajny, to przecież się nie da wymyślić procesora; Jak nie można powiedzieć że premier niefajny, to nie można również powiedzieć, że rektor na uniwersytecie jest niefajny. Jak nie można powiedzieć, że rektor niefajny, to wydajność badań naukowych kuleje. Jak wydajność badań naukowych kuleje... to nie ma procesora! Naukowcy są ludźmi przyzwyczajonymi do swobody głoszenia swoich opinii. Dlatego najzdolniejsi będą woleli mieszkać w USA, gdzie jest wolność, niż w Chinach. > Jest jedna ciekawa myśl-że innowacje będą hamowane przez tanią siłę roboczą. > Tyle, że innowacje popycha państwo. Bardzo prymitywnie, masą kasy. Sama kasa nic nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
strachu-ra Re: podsumujmy 07.07.06, 21:15 > Nie. Teza jest taka: wzrost jest niższy niż 9%. Zapomniałeś już, jak ZSSR > fałszowało statystyki, a PRL wg naszych władz był 10-tą potęgą przemysłową świa > ta? Akurat ostatnio okazało się, że wielkość gospodarki chińskiej była niedoszacowana, konkretnie usługi. W naszej gazecie to napisali. > Jak nie można powiedzieć że premier niefajny, to nie można również powiedzieć, > że rektor na uniwersytecie jest niefajny. Jak nie można powiedzieć, że rektor > niefajny, to wydajność badań naukowych kuleje. Jak wydajność badań naukowych > kuleje... to nie ma procesora! Jak nie można powiedzieć, że rektor z premierem są nie fajni, to kuleją najwyżej nauki społeczne. Rosjanie mieli potworną filozofię, ale technikę niezłą. > Naukowcy są ludźmi przyzwyczajonymi do swobody głoszenia swoich opinii. Dlatego > najzdolniejsi będą woleli mieszkać w USA, gdzie jest wolność, niż w Chinach. Naukowcy lubią też pieniądze, dobrze wyposażone laboratoria itp. > Sama kasa nic nie daje. Nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: podsumujmy 07.07.06, 18:56 Z uniwersytetow. Odniose sie do jednego - facet na ma racje w przypadku innowacyjnosci. Tania sila robocza i brak konkurencji hamuje innowacyjnosc (zwykly brak motywacji), a poza tym, 40 czy 50 lat komunizmu w Europie udowodnilo, ze gdy Panstwo bierze sie za decyzdowanie co produkowac, a co nie - co unowoczesniac, a co pozostawic takie jak jewst, to przynosi to katastrofalne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
strachu-ra Re: Typowa argumentacja lewaka. 07.07.06, 21:16 Ojejej. Co za inwektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Typowa argumentacja lewaka. 09.07.06, 20:30 Jasne, mickey.mouse lewakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: podsumujmy 07.07.06, 22:44 A skad sie biora tacy naiwniacy jak ty. I to po doswiadczenaich ZSRR gdy dokladnie tysiace piewcow trabilo o potedze ZSRR. Widac nieuk jestes i to w dodatku malolat. Ale po co swoja glupote na forum okazywac Odpowiedz Link Zgłoś
eternal_knowledge Galex, a Ty ile masz lat? 08.07.06, 00:06 Twoje zachowanie wskazuje na nastolatka naladowanego hormanami, ktory udaje starszego niz w ( szarej ) rzeczywistosci jest. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 15:18 Chiny i demokracja? Przecież Chiny przez tysiąclecia były rządzone przez cesarzy - Synów Nieba... Normą więc była raczej monarchia absolutna i Mao doskonale się w ten schemat wpasował. Krótkiego okresu flirtu Chin z demokracją a la Europa bym nie przeceniał - odbywał się on w warunkach permamentnej wojny (a to z Japonią, a to domowej). Co do Indii należy pamiętać o kilku rzeczach: utworzenie demokratycznych Indii okupione było separacją prowincji muzułmańskich i krwawą rzezią między muzułmanami a sikhami. Ponadto akurat Hindusi zdołali sobie wyksztacić elitę - w angielskich szkołach... No i demokracja w tym krau się przyjęła, bo przez dziesięciolecia monopol na władzę miała de facto jedna partia... Tak samo było zresztą w Japonii, a podstawy potęgi gospodarzej Korei Płd zbudowano w czasach wojskowej dyktatury. Brak demokracji (póki co) nie musi więc przszkadzać Chinom w rozwoju. Paradoksalnie. Większą przeszkodą jest nierozstrzygnięta kwestia własności prywatnej, zwłaszcza na wsi. Póki chłopi nie dostaną ziemi na własność (a nie tylko w dzierżawę) rzeczywicie trudno będzie o postęp na chińskiej wsi... Co do innowacji: Chiny już były innowacyjne i to bardzo - w średniowieczu, gdy o demokracji nikomu się nie śniło... Miło by było, gdyby powstały demokratyczne Chiny. Ale nie bądźmy utopistami - póki co radzą sobie nieźle i bez demokracji. Jak długo jeszcze - to już inny problem... Odpowiedz Link Zgłoś
lewymajowy Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 19:50 Co > do innowacji: Chiny już były innowacyjne i to bardzo - w średniowieczu, gdy o > demokracji nikomu się nie śniło... wlasnie, byly. nastepnie przez setki lat synowie niebios nie zyczyli sobie innowacji i niszczyli wszelkie przejawy niezaleznej mysli. dlatego nie moglo byc mowy o uczestnictwie w wyscigu technologiczym z Zachodem. autor doskonale sobie z tego zdaje sprawe i wskazuje na analogie miedzy przeszloscia i terazniejszoscia. nie ma innowacyjnosci tam, gdzie nie ma swobody wymiany mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Nareszcie ktos zaczyna trzezwo... 07.07.06, 15:26 myslec i mowic o Chinach. To co nam wciskaja media i neoliberalni szarlatani to czysta papka dla naiwnych i bezmozgowych neoliberalnych aparatczykow. Partia komunistyczna w Chinach i neoliberalne 'elity' na zachodzie sa w zmowie. Ci pierwsi doja Chiny a ci drudzy doja zachod. Ot i caly mit globalizacji i neoliberalnej ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Ale chyba nie balcerowiczowskim... 07.07.06, 15:31 sluzalczym typem. Balcerewicz i Spolka raczej sa blzej chinskiego aparatczyka anizeli liberalizmy ekonomicznego w prawdziwym tego slowa znaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wiechl ale brednie 07.07.06, 15:33 gość opowiada takie bzdety, że Chiny zna chyba tylko z atlasu! powinien się tam przejechać, zobaczyć, jak wściekle rozbudowuje się infrastruktura i miasta w całym kraju, jak naród ten jest kulturowo diametralnie inny od naszych standardow (pieprzenie o demokracji..) oraz jak młodzi Chińczycy są chorobliwie nastawieni na sukces i pracę szkoda gadać.. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Ostatnio troche przebywalem razem.... 07.07.06, 15:42 z pewna czescia tych chinskich 100000 inzynierow. Zaden cymes wiekszosc to niedouczone buce. Oczywiscie sa wyjatki bardzo inteligentnych ale to czysta statystyka a nie jakies nadzwyczjne cechy chinczykow jest ich przeciez 1300 milionow wiec jest z czego wybrac. Jedno co ich odroznia od np europejczykow to to ze pracuja grupowo, mentalnosc stada, i sobie nawzajem pomagaja. Czy to jest plus czy minus, chba raczej minus. Postaw jednego chinskiego inz. i jednego na zachodzie wyedukowanego inz. np. w USA chinczyk nie ma szans. Nam sie wmawia bzdetu o supernaturalnych zdolnosciach chinczykow ale to jest propaganda neoliberalnych Voodoo bo oni na tym robia kase. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Stereotyp - wszyscy glupi z wyjatkiem mnie 07.07.06, 18:56 janek-007 napisał: > z pewna czescia tych chinskich 100000 inzynierow. Zaden cymes wiekszosc to > niedouczone buce. ... > Postaw jednego chinskiego inz. i jednego na > zachodzie wyedukowanego inz. np. w USA chinczyk nie ma szans. Przyjemnie jest napisac, ze oni sa niedouczone buce (w domysle - a my nie). Ale rzeczywistosc jest inna. Ja pracuje w Stanach w nowoczesnej firmie. Niemal polowa inzynierow tutaj to Chinczycy, wszyscy ze stopniem doktora. Niektorzy z nich wracaja do Chin. W latach 50-tych wrocil ze Stanow do Chin Ludowych pulkownik pracujacy przy amerykanskiej broni jadrowej. Dzieki niemu Chiny maja bomby atomowe. Wielu wspolczesnych Chinczykow nie wie kto to byl Konfucjusz. Ale wszyscy wiedza kto byl Mao. Zostali wychowani w duchu nacjonalizmu. Nie znam jednego Chinczyka, ktory zgodzi sie, ze Tybet nie jest odwieczna czescia Chin. Jest z nimi troche podobnie jak z Zydami. Niemal wszyscy Zydzi niezaleznie gdzie mieszkaja najpierw popieraja interesy Izraela, a potem kraju w ktorym mieszkaja. Obecnie glosna jest sprawa senatora Libermana, Demokraty. Woli on wypisac sie ze swojej partii i najprawdopodobniej stracic funkcje senatora niz przestac popierac korzystna dla bezpieczenstwa Izraela wojne w Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
lepanto jasiu -oni kształcą też inzynierów w USA 07.07.06, 18:59 jasiu -oni kształcą też inzynierów w USA I jest ich koło 20 tysiaków. Jeśli nawet przyjmiemy ,ze połowa zwieje, to i tak reszta jest sporą liczbą. Nie lekceważmy ich możliwości technicznych. Bo są spore. Mają juz naprawdę dobrych techników. Mają też rząd ,który permanentnie wspiera działania tych pierwszych. Miedzy innymi gwarantujac stały kurs wymiany. Weź firmę polską i chińską. Załózmy że każda ma podobne koszty i takież oczekiwania odnośnie zysku. Czyli cena oferowan przez nie mogłaby być podobna. Ale polska musi doliczyć ryzyko kursowe (+- 10%, bo tak się kursy wahają). Jaki wynik? Polska oferuje to samo co chińska o 5% drożej i ma sporo szczęścia jak nie da d... gdy przyjdzie do wymiany walut. Mało tego ,banki ch... mają o niebo mniejsze koszta obsługi. To i mamy 18% bezrobocia. Ale jesli wyemigrujemy 7 milionów obywateli to bezrobocie spadnie do zera. Tylko teoretycznie,bo pewnie wzrosną koszty pracy. I pojawią się nowe fale bezrobotnych. Które wyemigrują. To w przyrodzie nazywa się dodatnim sprzężeniem zwrotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Wszyscy macie chinski kompleks... 07.07.06, 19:35 Nikt nie neguje ze pewien procent Chinczykow, co mozna udowodnic statystycznie, to inteligentni ludzie to samo z reszta odnosi sie do innych nacji. Sa dobrzy ci o ktorych ty piszesz bo zostali wyksztalceni w USA a nie w Chinach i to wiedze zabieraja do Chin. W Chinach system podstawowej edukacji jest bardzo tradycyjny stad mlodzi Chinczycy maja przewage nad np. mlodym amerykaninem po high school z tego tylko wzgledu ze w okresie ksztaltowania charakteru i wyrabiania sobie nawykow nie zostali spaprani liberalnymi bzdetam itd. itc. Dla Chinczykow najwazniejsza jest rodzina dla kogos z zachodu rodzina jest juz mniej wazna i odgrywa juz mala role. To sa ich przewaga. Jezeli Zachod w tym Polska wroci do tradycyjnych metod edukacji i dyscypliny intelektualnej to zaden Chinczyk nie bedzie mial absolutnie zadnej przewagi wrecz przeciwnie. Zachod sam sie rozbraja i oglupia i niszczy podstawy edukacji mlodych ludzi. Co do konkurencyjnosci to absolutnie Zachod nie ma szans. To co Zachod moze wyprodukowac Chinczycy moga zawsze zrobic 30% taniej. Dlaczego tak jest to inna para kaloszy. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: ale brednie 07.07.06, 16:16 Z informacji o autorze wynika ze wykłada w Pekinie. Więc chyba ma dane z pierwzej ręki. A ty wiesz więcej ? Czy moze tak jak piszesz, "z atlasu" ? Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 ale on był w tych Chinach i stąd ta książka 07.07.06, 17:43 > zobaczyć, jak wściekle rozbudowuje się > infrastruktura i miasta w całym kraju, no tak. wściekle - to właściwe słowo. Nie przeprowadza sie w Chinach prywatyzacji ziemi dlatego żeby mozna było wściekle budować. Bo ludzie tam tylko uzytkują ziemie a nie są jej właścicielami. A jak sie buduje? Po prostu wjeżdża spychacz i wioska do widzenia! Uzytkowanie polega na tym że w każdej chwili można ludzi wyrzucić na zbuty pysk. > jak naród ten jest kulturowo diametralnie inny od naszych standardow > (pieprzenie o demokracji..) oraz jak młodzi Chińczycy są chorobliwie > nastawieni na sukces i pracę skąd wiesz co oni pieprzą? znasz ich język? jeśli nawet - skąd masz pewność że nie mówią Ci dokładnie to co chcesz usłyszeć? a po kątach mówią swoje... hehe Chorobliwie nastawienie na sukces i pracę. właściwe określenie - tylko czyim i czego kosztem? środowiska naturalnego? innych ludzi? Skoro tam nie ma publicznej służby zdrowia a kazdy chory albo zapłaci albo zdechnie pod płotem to kto jest zainteresowany tym aby ten stan zmienić? Partia myśli.. ale póki co póki wszystko dobrze idzie póki ma sie niewyczerpalne źródła taniej siły roboczej - nikt nie jest zainteresowany zmianą reguł tego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 15:40 Szalenie ciekawy artykuł. Zgadzam się, że przeceniamy rozwój Chin. To państwo o produkcie globalnym brutto na poziomie Rosji czy Brazylii, więc ekonomicznie jest ok. 10 miejsca na świecie. M.in. zdecydowanie za Indiami. Ale autor nie docenia kilku rzeczy. Po pierwsze, Chiny mają olbrzymią nadwyżkę w handlu z Zachodem. Zużyją ją do inwestowania. Pytanie brzmi: w co. Czy w gospodarkę, czy w armię i przedsięwzięcia propagandowe. Myślę, że intelektualiści zachodni nie rozumieją specyfiki państw komunistycznych. Ich celem nie jest budowa powszechnego dobrobytu, ale takiej machiny, która pozwoli na zapanowanie nad światem. Stąd Chińczycy będą inwestować w te dziedziny, od których zależy potęga militarna. To będzie też przemysł kosmiczny. Jeżeli chodzi o specyfikę - o wiele mniejsze środki przeznaczone na wojsko pozwalają krajom komunistycznym na większą potęgę, niż dużo większe środki w krajach demokratycznych. Oszczędza się na żołdzie - pensjach personelu, a potrzeby żołnierzy są dużo niższe. Wytrzymają lepiej głód i chłód i będą bardziej twardzi i bezwzględni. Poza tym liczba ludności sprawia, że jest to państwo zupełnie specyficzne i porównywalne tylko z Indiami. Ale jeszcze przez wiele dziesięcioleci Indie nie dorównają Chinom pod tym względem. Bo oprócz oficjalnej liczby ok. 1,3 mld jest ok. 300 - 500 milionów "nielegalnych Chiończyków" nierejestrowanych w odpowiednich urzędach, żeby nie powodować represji za złamanie "prawa" dopuszczającego posiadanie tylko jednego potomka. Chiny mają bardzo duże rezerwy ludnościowe, więc rozwój ekstensywny może jeszcze potrwać długo. A jeżeli rzeczywiście wzrost wynosi kilkanaście procent rocznie, kiedyś dochód narodowy na 1 obywatela (poddanego?)zbliży się niebezpiecznie do standardów państw w miarę rozwiniętych. Może to oznaczać katastrofę dla gospodarki światowej - pojawi się niewyobrażalny deficyt surowców. Osobiście za bardzo nie wierzę w dane statystyczne odnośnie chińskiej gospodarki. Są one liczone pewnie tak jak te, dzięki którym byliśmy za Gierka 10 potęgą gospodarczą świata. Ale postęp jest i w perspektywie dziesięcioleci problem może się nasilić. Szkoda, że nie mogę wziąć udziału w dyskusji - do zobaczenia w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
fernandorey Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 15:58 en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28nominal%29 en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_%28PPP%29 Cos przegiąłeś z tą Rosją i Brazylią. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 15:46 Widać, liberalizm jest jednak chorobą mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 16:04 ylemai napisał: > Widać, liberalizm jest jednak chorobą mózgu. Ty nie masz mózgu, to i jego choroby ci nie straszne. Facet ma rację. Jedyne, co ChRL (bo już z Tajwanem jest zupełnie inna sprawa) ma do zaoferowania, to ponad miliard ludzi gotowych do pracy za minimalne pieniądze (a jak nie będą gotowi, to się ich aresztuje i będą pracować za miskę ryżu). Zagraniczni inwestorzy nie mogą posiadać 50% lub więcej udziałów, więc muszą sobie szukać miejscowych partnerów. Ci są znani ze skrajnej nielojalności i każdą technologie uzyskaną od partnerów są gotowi sprzedać konkurencji, więc po początkowych próbach normalnego inwestowania, zachodni przedsiębiorcy nauczyli się, że przed Chińskimi wspólnikami tajemnice się ukrywa. W efekcie wszystko, co wymaga jakiejkolwiek zaawansowanej technologii powstaje w Japonii, na Tajwanie, w Europie, czy USA i do Chin trafia w formie podzespołów. Następnie chińscy robotnicy skręcają te "pudełka" przy pomocy narzędzi skomplikowanych nie bardziej, niż śrubokręt i nalepiają naklejkę "made in China", a lewactwo się cieszy, że komuniści potrafią "wysoką technologię" rozwinąć. Oczywiście, trochę przesadzam, ale tak to mniej więcej wygląda i jeśli w Azji ma powstać kolejna potęga, to będą nią Indie, a nie Chiny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marekmarek44 Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 16:22 tylko jak dotąd Chiny mocno wyprzedzają Indie. Oczywiście sami Chińczycy przyznają,że do dobrobytu mają bardzo daleko,ale jak na razie nie ma podstaw do dyskredytowania ich sukcesów rozwojowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 09.07.06, 11:12 marekmarek44 napisał: > tylko jak dotąd Chiny mocno wyprzedzają Indie. > Oczywiście sami Chińczycy przyznają,że do dobrobytu mają bardzo daleko,ale jak > na razie nie ma podstaw do dyskredytowania ich sukcesów rozwojowych. Ja nie dyskredytuję ich sukcesów rozwojowych, tylko odżegnuję się od komunistycznej propagandy, której ulega bardzo duża część Europejczyków. Sukcesy ChRL są niepodważalne, ale są one wynikiem wykorzystywania prostych rezerw polegającego na zaprzęgnięciu miliarda ludzi do prostych prac. Na dłuższą metę nie da sie na takiej podstawie zbudować potęgi. Indie rozwijają sie wolniej, ale ich rozwój ma lepsze podstawy fundamentalne. Oprócz prawie miliarda tanich pracowników, maja miliony wykształconych inżynierów, informatyków i innych specjalistów, w większości świetnie mówiących po angielsku. Nie maja za to brutalnej dyktatury i cenzury blokującej wymianę myśli niezbędną dla długofalowego rozwoju. Przewiduję, że za 10-15 lat, o ile ChRL-owska "strategia" sie nie zmieni, gospodarka ChRL upadanie z wielkim hukiem, wywołując chwilowy kryzys na całym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
eternal_knowledge Indie potega????????? hahahahahaha!!!!!!! 07.07.06, 16:26 Kraj maminsynkow i tatuscorek, ktorym mamusia z tatusiem wybieraja zony i mezow. Masa islamistow i syf religijny. Sypiaca sie infrastruktura, brak metra nawet w najwiekszych metropoliach, brak szybkich kolei, analfabetyzm i konflikty religijne. W dodatku sasiedztwo z Pakistanem i Bangladeszem ( islamce ). CIA world factbook podaje: Chiny: GDP (purchasing power parity): $8.859 trillion (2005 est.) GDP (official exchange rate): $2.225 trillion (2005 est.) GDP - real growth rate: 9.9% (official data) (2005 est.) GDP - per capita (PPP): $6,800 (2005 est.) GDP - composition by sector: agriculture: 14.4% industry: 53.1% services: 32.5% note: industry includes construction (2005 est.) Labor force: 791.4 million (2005 est.) Labor force - by occupation: agriculture: 49% industry: 22% services: 29% (2003 est.) Unemployment rate: 4.2% official registered unemployment in urban areas in 2004; substantial unemployment and underemployment in rural areas; an official Chinese journal estimated overall unemployment (including rural areas) for 2003 at 20% (2004) Population below poverty line: 10% (2001 est.) Household income or consumption by percentage share: lowest 10%: 2.4% highest 10%: 30.4% (1998) Distribution of family income - Gini index: 44 (2002) Inflation rate (consumer prices): 1.9% (2005 est.) Investment (gross fixed): 43.6% of GDP (2005 est.) Budget: revenues: $392.1 billion expenditures: $424.3 billion; including capital expenditures of $NA (2005 est.) Public debt: 28.8% of GDP (2005 est.) Agriculture - products: rice, wheat, potatoes, corn, peanuts, tea, millet, barley, apples, cotton, oilseed; pork; fish Industries: mining and ore processing, iron, steel, aluminum, and other metals, coal; machine building; armaments; textiles and apparel; petroleum; cement; chemicals; fertilizers; consumer products, including footwear, toys, and electronics; food processing; transportation equipment, including automobiles, rail cars and locomotives, ships, and aircraft; telecommunications equipment, commercial space launch vehicles, satellites Industrial production growth rate: 27.7% (2005 est.) Electricity - production: 2.19 trillion kWh (2004) Electricity - consumption: 2.17 trillion kWh (2004) Electricity - exports: 10.6 billion kWh (2003) Electricity - imports: 1.546 billion kWh (2003) Oil - production: 3.504 million bbl/day (2004) Oil - consumption: 6.391 million bbl/day (2004) Oil - exports: 340,300 bbl/day (2004) Oil - imports: 3.226 million bbl/day (2004) Oil - proved reserves: 18.26 billion bbl (2004) Natural gas - production: 35.02 billion cu m (2003) Natural gas - consumption: 33.44 billion cu m (2003 est.) Natural gas - exports: 2.79 billion cu m (2004) Natural gas - imports: 0 cu m (2004) Natural gas - proved reserves: 2.53 trillion cu m (2004) Current account balance: $129.1 billion (2005 est.) Exports: $752.2 billion f.o.b. (2005 est.) Exports - commodities: machinery and equipment, plastics, optical and medical equipment, iron and steel Exports - partners: US 21.1%, Hong Kong 17%, Japan 12.4%, South Korea 4.7%, Germany 4% (2004) Imports: $631.8 billion f.o.b. (2005 est.) Imports - commodities: machinery and equipment, oil and mineral fuels, plastics, optical and medical equipment, organic chemicals, iron and steel Imports - partners: Japan 16.8%, Taiwan 11.4%, South Korea 11.1%, US 8%, Germany 5.4% (2004) Reserves of foreign exchange and gold: $795.1 billion (2005 est.) Debt - external: $242 billion (2005 est.) Economic aid - recipient: $NA Currency (code): yuan (CNY); note - also referred to as the Renminbi (RMB) Exchange rates: yuan per US dollar - 8.1943 (2005), 8.2768 (2004), 8.277 (2003), 8.277 (2002), 8.2771 (2001) Fiscal year: calendar year Indie: GDP (purchasing power parity): $3.611 trillion (2005 est.) GDP (official exchange rate): $719.8 billion (2005 est.) GDP - real growth rate: 7.6% (2005 est.) GDP - per capita (PPP): $3,300 (2005 est.) GDP - composition by sector: agriculture: 20.6% industry: 28.1% services: 51.4% (2005 est.) Labor force: 496.4 million (2005 est.) Labor force - by occupation: agriculture: 60% industry: 17% services: 23% (1999) Unemployment rate: 9.9% (2005 est.) Population below poverty line: 25% (2002 est.) Household income or consumption by percentage share: lowest 10%: 3.5% highest 10%: 33.5% (1997) Distribution of family income - Gini index: 32.5 (2000) Inflation rate (consumer prices): 4.6% (2005 est.) Investment (gross fixed): 24.8% of GDP (2005 est.) Budget: revenues: $111.2 billion expenditures: $135.8 billion; including capital expenditures of $15 billion (2005 est.) Public debt: 82% of GDP (federal and state debt combined) (2005 est.) Agriculture - products: rice, wheat, oilseed, cotton, jute, tea, sugarcane, potatoes; cattle, water buffalo, sheep, goats, poultry; fish Industries: textiles, chemicals, food processing, steel, transportation equipment, cement, mining, petroleum, machinery, software Industrial production growth rate: 8.2% (2005 est.) Electricity - production: 556.8 billion kWh (2003) Electricity - consumption: 519 billion kWh (2003) Electricity - exports: 187 million kWh (2003) Electricity - imports: 1.4 billion kWh (2003) Oil - production: 785,000 bbl/day (2005 est.) Oil - consumption: 2.32 million bbl/day (2003 est.) Oil - exports: 350,000 bbl/day Oil - imports: 2.09 million bbl/day Oil - proved reserves: 5.7 billion bbl (2005 est.) Natural gas - production: 27.1 billion cu m (2003 est.) Natural gas - consumption: 27.1 billion cu m (2003 est.) Natural gas - exports: 0 cu m (2001 est.) Natural gas - imports: 0 cu m (2001 est.) Natural gas - proved reserves: 853.5 billion cu m (2005) Current account balance: $-13.19 billion (2005 est.) Exports: $76.23 billion f.o.b. (2005 est.) Exports - commodities: textile goods, gems and jewelry, engineering goods, chemicals, leather manufactures Exports - partners: US 17%, UAE 8.8%, China 5.5%, Hong Kong 4.7%, UK 4.5%, Singapore 4.5% (2004) Imports: $113.1 billion f.o.b. (2005 est.) Imports - commodities: crude oil, machinery, gems, fertilizer, chemicals Imports - partners: China 6.1%, US 6%, Switzerland 5.2%, Belgium 4.4% (2004) Reserves of foreign exchange and gold: $145 billion (2005 est.) Debt - external: $119.7 billion (2005 est.) Economic aid - recipient: $2.9 billion (FY98/99) Currency (code): Indian rupee (INR) Exchange rates: Indian rupees per US dollar - 44.101 (2005), 45.317 (2004), 46.583 (2003), 48.61 (2002), 47.186 (2001) Fiscal year: 1 April - 31 March Odpowiedz Link Zgłoś
importer1 chiny sa super... 07.07.06, 16:46 tylko trzeba wiedziec jak sie do nich zabrac - na poczatek polecam www.china-poland.org Mi bardzo pomogli. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re:Natomiast Guy Sorman jest potęgą intelektualną? 07.07.06, 17:38 To jest wywód pozornie prawdziwy , jak wiele wywodów "intelektualistów" ? To kto jest potęgą, chyba ten, kto ma największy deficyt budżetowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
pablo63 Dobry tekst 07.07.06, 18:26 Nareszcie piszą rzeczowo o Chinach. Za ten rozwój to zapłacą za 15-20 lat gdy większośc będzie umierała od chorób czy morderczej pracy... ale podejrzewam że wcześniej robotnicy się wqu....ą i zaczną się domagać opieki/emerytur, generalnie jakiś zabezpieczeń itp. Bodziec mają, widzą "szkalne domy" ludzi żyjących dzięki wyzyskowi bo sami mieszkają w lepiankach... Pomijam już falkt że jak narazie 1,3 mld ludzi zapiep... non stop 24 h wytwarza produkty/usługi których wartość jest taka sama jak wprzypadku Francji 60 mln i 35 godzinny czas pracy Pzdr Pablo Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Bialy Lewicowy Czlowiek nie moze zniesc 07.07.06, 18:59 Bialy Lewicowy Czlowiek nie moze zniesc faktu, ze wyrasta wlasnie spoleczenstwo, ktore nie slyszalo o poswiecaniu sie dla dobra komuny. Bialy Czlowiek jest wkurzony, bo od dziecka kosciol i partia kazaly poswiecac sie dla innych, a tu, prosze, ludzie moga wiesc SWOJE wlasne zycia dla samego SIEBIE. Odpowiedz Link Zgłoś
pablo63 Re: Bialy Lewicowy Czlowiek nie moze zniesc 07.07.06, 19:14 No proszę "liberalny bełkot", właśnie widać w Chinach jak ludzie mogą wieść życie (zyski ze swojej pracy) dla samego siebie. Skoro tak ci się podoba ten wspaniały system to może ty będziesz na mnie charował a ja będę zbierać "owoce twej pracy" co ???? lub wyjedz tam i popracu zobaczymy??? Nic mi tu nie pie... o komunie bo komuna nie ma nic wspólnego z tym co pisałem, matołku. Człowieku gdyby nie zwiazki (oczywiście nie te w polsce bo to śmiech na sali) i pewne uregulowaniaprawne na świecie to ani ja nia ty nie siedzieli tutaj i pisali na kompach tylko w fabrykach/kopalniach za 1$/24h. Z liberalizmem jest tak samo jak z komunizmem to działa...ale na papierze. Dziś piątek proponuję wszystkim internauto aby poszli się wyszaleć a nie siedzić i ...... Pzdr Pablo Odpowiedz Link Zgłoś
szczypiorkowski Ten Sorman to idiota 07.07.06, 18:59 Najgorsi są tacy którzy chcą robić pieniądze na zaprzeczaniu wszystkiemu co do czego wszyscy się zgadzają. W tej książce są same bzdury. Ci którzy uwierzą że Chiny to zero, obudzą się z ręką w nocniku za jakieś 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
strachu-ra Re: Ten Sorman to idiota 07.07.06, 21:21 > Najgorsi są tacy którzy chcą robić pieniądze na zaprzeczaniu wszystkiemu co do > czego wszyscy się zgadzają. W tej książce są same bzdury. Ci którzy uwierzą że > Chiny to zero, obudzą się z ręką w nocniku za jakieś 20 lat. zgadzam się w zupełności Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Ten Sorman to idiota 07.07.06, 22:39 Wiesz synku co ??? Jesli 50 milionow durniow mowi bzdury to to ciagle sa bzdury. Tobie synku wydaje sie ze jak komunistryczno-zielona miedzynarodowka do spoly z zachodnimi firmami ktore robia na niewolnikach z chin zlote interesy powtarzxaja brednie o potedze chin to musi byc szczera prawda. Taka sama szczera prawde te same srodowiska pitolily 20-30 lat temu o ZSRR. Zamiast powtarzac brednie po tych "elitach" to poczytaj kilka madrych ksiazek historycznych - o na poczatek o historii ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
comrade Re: Ten Sorman to idiota 07.07.06, 23:29 Nikt nie mowi ze Chiny obecnie to potęga. Ten kraj jest wciaz mocno niedorozwinięty ale jesli w ostatnie 20 lat wybudowali kilkadziesiat tys. km autostrad no to o czyms to swiadczy. Rozwijaja sie prężnie a porownania z ZSRR są smieszne - w Chinach zwykli ludzie mogą zakladac biznesy i się bogacić i dojsc do czegos wlasna pracą, w ZSRR - bylo to mozliwe tylko w ramach awansu w partii i od poczatku bylo wiadomo że to porażka. Co wlasnosc prywatna to wlasnosc prywatna, jesli ta jest dozwolona to kraj sie zwykle bogaci. Ciekawe, ze jakos nikt nie snuje porownan Chiny - Tajwan czy Chiny Hongkong. Taki HK przeciez w latach 60-70 był jeszcze niezłym zadupiem i wiochą (znajdzcie sobie zdjecia - wygladało to jak sceneria rodem z PRL :)), Tajwan zreszta tak samo i co? Dali rade sie rozwinąć? Dali! A to przeciez ten sam narod, ta sama kultura i etyka pracy, ta sama mentalność... Chiny sa jak Tajwan w 1980 - zobaczcie sobie wskaźniki PKB na głowę - ten sam poziom. Jesli utrzymaja to tempo wzrostu to za 20 lat swiat sie zdziwi. Mnożnik 1,3 miliarda przy nawet stopniowej poprawie jakosci robi swoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: Ten Sorman to idiota 07.07.06, 23:35 kurce, jaki ty madry jestes.A nawet nie widzisz roznicy miedzy zsrr a chinami:) miedzy wolnym rynkiem i wlasnoscia prywatna a tm co bylo w zsrr tez nie widzisz roznicy? No i ten ton "synku":) Skad sie tacy biora... Odpowiedz Link Zgłoś
goldsax Tak -Skad sie tacy biora? 09.07.06, 15:39 Naiwni entuzjasci nowego porzadku i globalizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
siris wojna opiumowa... 07.07.06, 19:00 ...byla jednoznaczna przyczyna upadku potegi Chin. Wine ponosza za ow fakt...jakz wykle przedstawiciele narodow europejskich, by nie powiedziec - bialej rasy. Wojna jednak trwa nadal. Tym razem celem jest nador chinski. Umieszczanie produkcji przez firmy zachodnie z kregu europejskiej kultury jest wspolpraca z komunistycznym rzadem Chinskim a wiec z systemem totalitarnym - to za jego przyczyna wciaz i wbrew rozsadkowi Chiny oferuja zerowe wrecz koszta produkcji za cene upodlenia spoleczenstwa. Bierzem yna siebie pelna odpowiedzialnosc za krwawice narodu chinskiego. Nie oszukujmy sie, zrzucilismy jarzmo totalitaryzmu, aby korzystac z "dobrodziejstw" komunizmu ulokowanego w dalekiej Azji. O tym sie nie uczy w szkolach, takie zagorzenia bagatelizuje sie, wrecz mowi sie, ze to bzdura...Prawda jednak jest taka, ze wspolczesny czlowiek zapedzony przed telewizor i monitor komputerowy przyklasnie kazdemu osadowi majacemu wsparcie tzw. autorytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
demokratus Już dawno to mówiłem. To bezzębny tygrys azjatycki 07.07.06, 19:01 który żyje nad stan. ero technologii, zero praw człowieka, zero demokracji. Dobrze, że teraz naukowo zadał kłam temu "rozwojowi" francuski naukowiec. I po Chinach, tak jak po Rosji. Gdzie nie ma wolności nie ma zamożności. Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Przeczytaj to: 07.07.06, 19:36 J.K.Knaus "Ofiary zimnej wojny" - po raz pierwszy ujawnione kulisy tajnych operacji CIA w okupowanym Tybecie. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Dlaczego nikt nikt nie napisze wprost: 07.07.06, 20:17 Chiny to najwiekszy oboz koncentracyjny na swiecie. Kto sie Chinami podnieca to tak jakby podniecal sie wspaniala organizacja pracy w obozie Auschwitz. WIadomo ze lewacy maja mokre majtki na sama mysl o Chinach ale normalny czlowiek powinien sie zastanowic.... Odpowiedz Link Zgłoś
tullla Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 07.07.06, 20:34 Guy Sorman-pisze bzdury i nigdy w chinach nie byl-jak by zadal sobie troche trudu i przeczytal tylko raporty dziennikow ekonomicznych na swiecie to by nie publikowal bzdur.I nie tylko niedawno odbylam podroz po chinach-wniosek jeden europa juz jest wykonczona ledwie odducha,za chinami pojda indie i stary kontynent ogarnie bieda-wielka bieda. Odpowiedz Link Zgłoś
eternal_knowledge Taaaaaa, Chiny slabsze od Indii i Brazylii..hahaha 07.07.06, 20:39 Sormanowi chyba calkowicie odbilo..........takie np. raczej prowincjonalne Urumqi ( stolica Xinjiang ) ma bardziej metropolitalny wyglad niz najwieksze miasto Indii Mumbai. Chiny maja 3 razy wiekszy GDP od Indii. Eksport i import prawie 8 razy wiekszy. Chiny maja wiecej internautow i uzytkowikow telefonii komorkowej. Chiny maja znacznie wyzszy wskaznik pismiennosci obywateli ( ponad 90% ) a Indie zaledwie ( 65% ) Chinczycy nie sa ograniczeni przez doktryny religijne jak hindusi i indyjscy muzulmanie. Liste mozna ciagnac w nieskonczonosc...... Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Taaaaa Chiny i 3 razy wieksze PKB od Indii ???? 07.07.06, 22:36 Ty synku chyba chinskie roczniki statystyczne czytasz stad ta twoja "wiedza" o swiecie i chinach. Miliard chincvzykow zyje na wsi i ma takie PKB na glowe ze afrykansxcy pigmeje przy nich to bogacze a ty tu z potega chin wyskakujesz. Ale powiem ci na pocieszenie gluptasku, ze dokladnie jak bylem w podstawowce to robiono mi taka sama wode z mozgu. Wowczas tez ZSRR bylo potezne i bogate a USA mialo przegonic gospodarczo i militarnie prawie ze na dniach. To ja sie ciebie gluptasku teraz pytam gdzie jest to ZSRR ??? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejbj Re: Taaaaa Chiny i 3 razy wieksze PKB od Indii ?? 07.07.06, 23:42 ja pierdziule jak sie czyta te twoje zygi to az oczy wychodza.Skad takie losie sie wziely? Skd taki ton w stosunku do inych?Myslisz ze kim ty jestes?Takie traktowanie innych, szczegolnie w dyskusji, swiadczy wylacznie otwoim prostactwie "synku":) Odpowiedz Link Zgłoś
eternal_knowledge Twoj problem polega na mysleniu przeszloscia. 08.07.06, 00:03 Widzisz, bardzo trudno porownywac odizolowany ZSRR z intergralna czescia swiatowej gospodarki jaka sa Chiny. DANE ZACZERPNALEM Z ( UWAGA!!!! ): CIA World Factbook Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 ale belkot autora!!!!! 08.07.06, 10:23 chiny to bardzo szybko rosnaca potega, inwestujaca nie tylko w produkcje ale rowniez restrukturyzacje na potezna skale wlasnej infrastruktury wykonuja sumiennie i do konca tak zwane 5cio latki, chocby linia do lhasy czy rozwoj regionow zachodnich,, tam kilkusettsieczne miasta powstaja na szczerym polu w ciagu kilkunastu lat!!!!, kraj w ktorym, niezmiernie wielkie pieniadze inwestuje sie w nowoczesne galezie gospodarki.... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Przemożny urok chińskiej obietnicy 09.07.06, 00:15 To prawda, że chińskie uniwersytety wypuszczają co roku 100 tys. inżynierów. To prawda, że Chiny inwestują w technologie, ale te działania to na razie obietnice. ********************************** Nie obietnice, a rzeczywistość. Ekspansja chińskich produktów nie jest tak zauważalna w przypadku firmowania jej przez znane zachodnie firmy. Dużo bardziej zauważalna staje się natomiast ekspansja produktów mniej znanych firm chińskich. Jeszcze 15 lat temu produkty firm koreańskich i tajwańskich wzbudzały uśmiech politowania. Czy kogoś śmieszą dziś produkty Samsunga i Asusa? Możemy nie wierzyć w liczby podawane przez chiński rząd. Jednak deficyt w handlu zagranicznym USA jest raczej miarodajny. Pieniądze będące wynikiem tego deficytu znajdują się w bankach azjatyckich, a nie zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
goldsax Guy Sorman: - filozof rasista 09.07.06, 14:56 Tylko Francja sie bedzie rozwijac a nie Azja? Typowe faszystowsko-rasistowskie poglady i kompletna ignorancja sytuacji w Indiach gdzie "wolni i demokratyczni" hinduscy farmerzy bardzo szybko popadaja w skrajna nedze dzieki naciskom z World Bank i WTO a system kastowy nie pozwala wielu milionom nawet podstwowych warunkow do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś