Dodaj do ulubionych

Ks. Czajkowski potwierdza, że współpracował z SB

    • marian.kaluski Dla Czajkowskiego jest tylko piekło!!! 12.07.06, 14:48
      Kiedy w maju br. wyszła na jaw wspołpraca ks. Czajkowskiego z SB on sam podle
      tej współpracy zaprzeczał, a jego obrońcami byli abp Józef Zyciński i ks. Adam
      Boniecki - także tzw. "autorytety moralne", wykreowane przez osoby niemoralne i
      antypolskie.
      Teraz się zastanawiam czy ci dwaj osobnicy sami nie są - tak jak Czajkowski -
      ofiarami złamania ślubów czystości?
      A wracając do sprawy przebaczenia. Jestem ciekawy ile tysięcy ludzi zwątpiło w
      posłannictwo Kościoła lub przestało wierzyć w Boga przez Czajkowskiego. I
      Kościół takiej osobie myśli przebaczyć i nie wyrzucić go na zbity pysk z
      szeregów sług Bożych?
      Powtarzam - także przebaczenie ma swoje granice i nich abp Zyciński czy ks.
      Boniecki i podobni im księża nie robią z nas kretynów: niech nie wypaczają
      nauki Chrystusa o przebaczaniu, bo tak jest im wygodnie.
      Tak, Bóg przebacza grzesznikom, jak np. św. Augustynowi i nawet wrogom Kościoła
      jak np. św. Pawłowi, ale ci grzesznicy swoim późniejszym życiem, swoimi czynami
      w pełni zasłużyli na przebaczenie.
      Na jakie przebaczenie z naszej strony zasługuje sobie Czajkowski, który jeszcze
      w maju, a więc 22 lata po zerwaniu współpracy z SB KŁAMLIWIE wypierał się tej
      współpracy. Jaka była skrucha u niego i żal za grzechy?!
      NIE BYŁO!!! Po stokroć - nie było!!!
      Dlatego dla tego sługi szatana nie ma i mowy być nie może o żadnym przebaczeniu.
      Dla tego gnoja i jego popleczników jest tylko PIEKŁO!
      Go to hell Czajkowski! - jakby powiedzieli ludzie języka angielskiego.

      Marian Kałuski, Australia
      • srul Re: Dla Czajkowskiego jest tylko piekło!!! 12.07.06, 14:58
        tak, a kto pamieta z jaką bezinteresowną szczeroscią Czajkowski na szańcu z GW
        zwalczał lustracje. Oczywiscie w imie miłości bliźniego chrześcijańskiej cnoty
        wybaczania itp. Ale Kabaret Moralnego ...Gnoju
      • wet3 do mariana.kaluskiego 12.07.06, 15:15
        Pisze Pan prawde. Nie mam najmniejszych watpliwosci. Nie podoba mi sie jednak
        Panskie szafowanie pieklem. Sad ostateczny nie nalezy do nas. Podobno jest
        gdzies napisane: "Nie sadzmy, abysmy nie byli sadzeni!". Pozdrawiam.
        • wiezien1968 prosze, nawet wet 3 ma dosc tego australijskiego 13.07.06, 12:23
          kretyna
          • wet3 Re: wiezien1968 13.07.06, 16:15
            wiezien1968 napisał: <prosze, nawet wet3 ma dosc tego australijskiego kretyna>


            Jestes w ciezkim bledzie. Mam dla P. Kaluskiego mase szacunku - i tak
            pozostanie! Nie przeszkadza to jednak w otwartej wymianie mysli. Kazdemu kto
            twierdzi, iz jakas osoba zasluguje tylko na pieklo, powiem, ze nie my o tym
            decydujemy, tylko Pan Bog. - A wiec nie bawmy sie w Pana Boga.

            • marian.kaluski Nie wchodzę w kompetencje Boga 14.07.06, 06:12
              Ja nie wchodzę w kompetencje Boga. To tylko On zadecyduje o tym czy ks.
              Czajkowski znajdzie się w piekle czy nie.
              Ja tylko wyraziłem swoją opinię: uważam, że dla ks. Czajkowskiego i jemu
              podobnych "księży" nie ma i nie może być przebaczenia religijnego i świeckiego,
              że on całkowicie zasłużył sobie na piekło Z WIELU POWODOW, a przede wszystkim
              dlatego, że udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że jest księdzem, który NIE
              WIERZY w Boga. Nie nie wierzył, ale NIE WIERZY w Boga. W szczerość jego żalu
              NIE WIERZę! To żal koniunkturalny i na pewno w dużym stopniu wymuszony przez
              Kościół, i jak dotychczas jest on pustymi słowami - bez czynu. Zwiał do
              Niemiec, aby nie dostać po zębach. A gdyby naprawdę żałował, to by właśnie
              wyszedł do ludzi, nawet jakby ciskane były w niego obelgi i kamienie, i
              pokornie prosił o przebaczenie.
              Kościół też powinien uznać za fakt, że ks. Czajkowski nie wierzy w Boga, a nie
              tulić gnoja w imię źle pojętej miłości bliźniego i nauki o przebaczaniu.
              Także Polacy jako osoby świeckie (a nie chrześcijanie) nie powinni przebaczyć i
              na pewno nigdy nie przebaczą takim zdrajcom-gnojom jak ks. Czajkowski.
              Ostatecznie NIKT NIGDY nie przebyczył targowiczanom! Czy jest jakiś prawdziwy
              Polak, który przebaczył gen. Jaruzelskiemu i Urbanowi za to co robili przeciwko
              Polsce i Polakom?! - Wątpię. No chyba, że wariat albo śmierdzący komuch czy Zyd
              udający Polaka, których na Furum "Gazety Wyborczej" całe mrowie. To oni
              najwięcej opłakują ks. Czajkowskiego, bo stracili już swoją drugą (po ex-
              jezuicie Stanisławie Obirku) destrukcyjną judaistyczno-syjonistyczną wtyczkę w
              Kościele polskim.

              Marian Kałuski, Australia
              • simr1979 Re: Nie wchodzę w kompetencje Boga 14.07.06, 10:31
                marian.kaluski napisał:

                (...)
                > Marian Kałuski, Australia

                Jak to dobrze, że w przeciwieństwie do XIX w., najgorsza ciemnota, kołtuństwo i
                antysemityzm wybrały dziś emigrację.... ;)
                • wet3 Re: smir 1979 14.07.06, 15:29
                  simr1979 napisał:

                  > marian.kaluski napisał:
                  >
                  > (...)
                  > > Marian Kałuski, Australia
                  >
                  > Jak to dobrze, że w przeciwieństwie do XIX w., najgorsza ciemnota, kołtuństwo
                  i
                  > antysemityzm wybrały dziś emigrację.... ;)

                  A takie jak ty wielce oswiecone, zydofilskie i libertynskie orly, plujace na
                  wszystko co polskie, pozostaly aby ciemnogrodzkich koltunow oswiecac! Nie wiem
                  na prawde jak ci podziekowac? Najchetniej kopnalbym ciebie w tylny aspekt
                  osobowosci!
              • wet3 do mariana.kaluskiego 14.07.06, 15:38
                Mam identyczne odczucia. - Bo to przeciez ludzkie. Jestesmy tylko ulomnymi
                ludzmi, bo takimi nas Bog stworzyl. Musze jednak pohamowac sie, bo inaczej nie
                bede mogl siebie nazywac katolikiem. Jesli nienawisc i pogarda ze mna wygra to
                przegrywam swoje zycie. Pozdrawiam.
                • maaac Re: do mariana.kaluskiego 14.07.06, 15:53
                  Ciekawe jak się zachowujesz gdy się NIE "hamujesz". Nie ograniczasz się wtedy
                  do wypowiedzi, a przechodzisz do czynów?
                  Czy to co pisałeś było pozbawione "nienawiści i pogardy"? Jakbyś pisał gdybyś
                  sobie ulżył i ujawnił je w pełni?
                  • wet3 Re: maaac 14.07.06, 17:33
                    maaac napisał:

                    > Ciekawe jak się zachowujesz gdy się NIE "hamujesz". Nie ograniczasz się wtedy
                    > do wypowiedzi, a przechodzisz do czynów?
                    > Czy to co pisałeś było pozbawione "nienawiści i pogardy"? Jakbyś pisał gdybyś
                    > sobie ulżył i ujawnił je w pełni?

                    Podobno bardzo dawno temu ktos powiedzial: "Jestem czlowiekiem, i co jest
                    ludzkie nie jest mi obce". Wypowiedz niezwykle trafna! Jakis poeta nazwal nasze
                    dusze "apokaliptycznym zwierzem, ktorego nosimy w sobie".
                    Problem nasz polega na tym aby tego apokaliptycznego zwierza prowadzic na
                    smyczy i nie pozwolic mu aby prowadzil nas. Jestesmy tylko ulomnymi ludzimi i
                    popwlniamy bledy. Nasze zadanie polega na tym, abysmy nauczyli sie wyciagac
                    wnioski z naszych bledow. Jesli wiec popelnie ten sam blad dwa razy - to jest
                    bardzo zle! A jesli zrobie to po raz trzeci - to jest praktycznie katastrofa.
                    Nie chodzi mi tu o zwykle pyskowki na forum. Tu chodzi oto aby patrzac w lustro
                    czlowiek nie musial sobie powiedziec, ze nienawidzi siebie z powodu tego co
                    sobie lub innym zrobil.


                    • maaac Re: maaac 15.07.06, 06:26
                      hmmmmmmm

                      :) Jeżeli zrozumiałem dobrze (wypowiedzź odnosi się do Ciebie i Twojego
                      stosunku do Ks Czajkowskiego?), to Ci gratuluję. O to właśnie chodzi. Zostaw
                      karę Bogu - on rozliczy każdego z nas naprawdę sprawiedliwie.
                      Może ja się mylę w sprawie oceny doczesnej działalności Czajkowskiego (całej
                      nie tylko faktu donoszenia, zresztą bez wgłębiania się, kiedy, jak i na kogo)
                      może Ty. Powinniśmy jednak zawsze pamietać, że jedyna naprawde obiektywna ocena
                      jest w rękach Boga, nie naszych. On zna WSZYSTKIE fakty i potrafi je
                      sprawiedliwie ocenić.
                      • historykii Re: maaac 15.07.06, 06:37
                        Co do wybaczania grzechów, pełna zgoda. Nie my bedziemy przebaczali, nie w
                        naszej mocy jest wybaczać za krzywdy INNYCH(...).
                        Co do odpowiedzialności za zdradę(...) ,czy powiedzenie Napoleona w kwestii
                        takiego głupiego łajdactwa nie oddaje meritum?
                        " Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie".
                        PS
                        Jeszcze jedno;
                        uważam, że ks. Czajkowski nie powinien pełnic posługi kapłańskiej(!)
                        Ma szansę prowadzić dialog z tymi, którym zaszedł " za skórę" i Bogiem ,
                        w klasztorze(!)
                        • maaac Re: maaac 15.07.06, 07:03
                          Nie zwróciłeś uwagi że przeczysz sam sobie?
                          To co piszesz przed PS jest sprzeczne z tym co po PS.

                          Jak INNI - ci którym naprawdę zaszedł za skórę mu wybaczyli to dlaczego
                          wysyłasz go do klasztoru? Ty możesz nie korzystać z jego posług kapłańskich -
                          twój wybór ale dlaczego inni nie?
                          • wet3 Re: maaac 15.07.06, 15:14
                            maaac napisał:

                            > Nie zwróciłeś uwagi że przeczysz sam sobie?
                            > To co piszesz przed PS jest sprzeczne z tym co po PS.
                            >
                            > Jak INNI - ci którym naprawdę zaszedł za skórę mu wybaczyli to dlaczego
                            > wysyłasz go do klasztoru? Ty możesz nie korzystać z jego posług kapłańskich -
                            > twój wybór ale dlaczego inni nie?

                            Nie zapominaj o tym, ze ks.Czajkowski przez 24 lata sprawowal swoj urzad
                            kaplanski w sposonb. Bo przez 24 lata kablowal ludzi i odprawiajac msze sw.
                            popelnial swietokradztwo, czyli innymi slowy zbeszczescil stam kaplanski.
                            Dlatego wysylam go do klasztoru. Pozdrawiam.
                            • maaac Re: maaac 15.07.06, 15:38
                              Hmmm Ty czy historykii? Bo mam jakieś takie mieszane uczucia z kim własciwie
                              wymieniam poglądy.

                              Ale ad rem. Nie wiem czy donoszenie na Kurię jest świętokradztwem? Jakby
                              zdradzał tajemnicę spowiedzi to tak. Jednak jak w kategoriach 10 przykazań ująć
                              mówienie prawdy w dodatku nie niewygodnej o swych najbliższych do UB? Wiesz
                              zanim go ocenię i będe gdziekolwiek "wysyłał" chciałbym wiedzieć, co kiedy, na
                              kogo i dlaczego donosił.
                              Tak w ramach anegdot - ojca znajomego wezwali na UB by powiedział co wie na
                              temat jednego mieszkańca wsi w której mieszkał. Facet, o którego pytano, latał
                              i głośno pluł na władzę - a były to lata gdy się z takimi nie patyczkowano. Ten
                              aby ratować sąsiada w swych zeznaniach robił z niego wariata. Skutecznie czy
                              nie - osobnika nie zamkneli. Jaka była wdzięczność rodziny tamtego? Mieli
                              pretensje, że robił z ich krewnego osobę niepoczytalną. Aby dodać pieprzyku
                              całej sytuacji - ta rodzina "walcząca z władzą" była podejrzewana w czasie IIWŚ
                              o wydanie Niemcom ukrywających się Żydów. O to masz - "człowieka walczącego z
                              władzą komunistyczną" i "donoszącego na niego kapusia". Nie to żebym sugerował,
                              że ks. Czajkowski było podobnie - ale historiom zawsze nalezy się bliżej
                              przyglądać, zwykle nie są zbyt proste.
      • saramago2 Re: Dla Czajkowskiego jest tylko piekło!!! 12.07.06, 18:03
        Albo ciepła posadka w GW-nie, jak to juz drzewiej bywało.
        • marian.kaluski Re: Dla Czajkowskiego jest tylko piekło!!! 13.07.06, 02:40
          „wet3” napisał: do mariana.kaluskiego. Pisze Pan prawde. Nie mam najmniejszych
          watpliwosci. Nie podoba mi sie jednak Panskie szafowanie pieklem. Sad
          ostateczny nie nalezy do nas. Podobno jest
          gdzies napisane: "Nie sadzmy, abysmy nie byli sadzeni!". Pozdrawiam.

          Pan Jezus powiedział, że NIKT z nas nie jest bez winy: niech rzuci kamieniem w
          drugiego człowieka ten, który sam jest bez winy. Kościół to ludzie – a więc
          grzesznicy, włącznie z papieżami, biskupami i księżmi. W 2000 roku papież Jan
          Paweł II przepraszał za grzechy Kościoła popełnione w okresie 2000 lat jego
          istnienia.
          Te grzechy Kościoła były różnego rodzaju, jak chociażby manipulacja słowami
          Chrystusa lub tworzenie „nauki”, która była tworzona dla doraźnych celów samego
          Kościoła, a więc papieży, biskupów i księży. Do tych podstawowych
          niewzruszonych prawd i nauk ustanowionych przez Kościół należą takie –
          delikatnie mówiąc – jawne bzdury jak: jest grzechem mówić źle o duchownym
          (nawet jeśli wszystko świadczy przeciwko konkretnemu duchownemu), każda władza
          pochodzi od Boga, jezuicka: cel uświęca środki itd. itd.
          Chociaż Kościół naucza: nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu,
          naucza także, że obowiązkiem prawdziwego chrześcijanina jest walka ze złem. Ale
          czy z tej walki ze złem ma być wyłączony Kościół i osoby duchowne?
          Jezuica zasada, że „cel uświęca środki” po prostu depcze naukę Chrystusa!
          No i najgłupsza z najgłupszych nauk Kościoła, że każda władza pochodzi od Boga,
          czyli krótko mówiąc Hitler i Stalin byli nam dani przez Boga, który, jak naucza
          Kościół, jest pełną miłością, miłuje nas i nie chce naszej krzywdy. Nauka ta
          zaprzecza także innej nauce Kościoła – o wolnej woli każdego z nas. Jeśli
          Hitler i Stalin byli stworzeni przez Boga i nam przez Niego sprezentowani to
          znaczy, że my nie mamy wolnej woli, że całe życie ludzkości zostało z
          najdrobniejszymi detalami opracowane przez Boga. Tym samym trudno nauczać, że
          Bóg jest miłością i chce jedynie naszego szczęścia. A wtedy nie ma logiki w
          wierze w Boga, w chodzeniu do Kościoła, w staraniu się o czynienie dobrych
          uczynków, które nie przychodzą nam tak łatwo i nie są za darmo. Bo niezależnie
          od tego co będziemy robić, jeśli Bóg nas z góry skazał na piekło czy niebo, to
          tak będzie i nawet święty Boże nie pomoże. Najrozsądniej pozostaje człowiekowi
          być wówczas hedonistą. Kto zna dobrze historię chrzecijaństwa ten łatwo
          zauważy, że większość duchownych była i jest właśnie hedonistami. Korzystali i
          korzystają z życia całą garścią na rachunek „głupich” wiernych.
          Nie, nie twierdzę tutaj, że nie ma Boga, że Kościół i jego nauka to jedno
          wielkie oszustwo. O, nie! Chrześcijaństwo jest piękną nauką, religią miłości. I
          chociażby z tego względu należy je popierać, nawet jak się nie wierzy w Boga,
          bo bez chrześcijaństwa świat-ludzkość będą jeszcze gorsze, jeszcze większą
          dżunglą pełną dzikich zwierząt – zwierząt zagrazających się.
          Niestety, tacy ludzie jak Czajkowski, którzy nie wierzą w Boga, a są księżmi
          dla hedonizmu, niszczą Kościół przez podkopywanie wiary w ludziach, i czynią
          świat istnym piekłem.
          I tak doszliśmy do sprawy piekła. Ja go nie wymyśliłem, jego istnienie jest
          głoszone przez Kościół. Jest wśród nas zbrodnia, która pociąga za sobą karę i
          jest dobro, które wynagrodzić ma nam pójście do nieba. Jest to bardzo logiczne
          i zgodne z tym co nauczał Pan Jezus jako Bóg. Bóg MUSI być sprawiedliwy. Bóg
          nie może wrzucać do jednego worka - do piekła wieśniaka, który ukradł sąsiadowi
          kurę i Hitlera/Stalina, którzy mają na swoim sumieniu miliony istnień ludzkich,
          morze cierpień prześladowynch osób. To by była wielka niesprawiedliwość ze
          strony Boga. Znaczyło by to, że nasza ludzka – bardzo ułomna – sprawiedliwość
          jest lepsza od sprawiedliwości Bożej. W naszych ziemskich sądach chłopa, który
          ukradł kurę nie skazujemy na śmierć. Hitlera czy Stalina, gdyby stanęli przed
          sądem, na pewno skazalibyśmy na śmierć.
          A więc, jeśli Bóg jest sprawiedliwy i jeśli istnieje piekło, to jest ono
          JEDYNIE dla NAJGORSZYCH grzeszników. I nie tylko dla Hitlerów i Stalinów, ale
          także ich pomocników, takich właśnie jak Gestapowcy, NKWD-yści czy UB-owcy oraz
          ks. Czajkowski. On nie tworzył komunizmu i jego chyba nie budował, ale na pewno
          swoim zachowaniem go wzmacniał, wyrządzając przy tym krzywdę wielu ludziom. A
          czynił to jako rzekomo sługa Boży! Poza tym całe jego zachowanie do lipca br.
          wskazywało na to, że nie czuł się winny, że nie wyrażał skruchy, że nie poniósł
          żadnej kary i sam sobie nie wyznaczył żadnej kary. Przeciwnmie, jeszcze w maju,
          kiedy mu zarzucono publicznie współpracę z SB, zaprzeczał temu, czyli że
          zaprzeczał temu, że robił źle, że umacniał władzę komunistyczną, że czynił
          krzywdę ludziom.
          Dlatego nie wierzę w jego raptowną skruchę i żal za grzechy teraz, jak został
          przyciśnięty do muru. To jest zwykłe mydlenie oczu przez zwykłego gnoja.
          Wierzę, że tę skruchę i żal wymusił na nim Kościół polski, którego opinii
          bardzo zaszkodził ten fakt. Na pewno tysiące ludzi straciło wiarę w
          posłannictwo Kościoła i w ogóle wiarę w Boga.
          Jeśli Kościół chce zachować twarz przed wiernymi, to powinien Czajkowskiego
          wykluczyć z grona duchownych! Ludzie widzieli by wówczas, że Kościół podchodzi
          do tych spraw poważnie. A nie jak to czynił z pedofilami: z jednej parafii
          wysyłał do drugiej, gdzie zboczeńcy dalej grzeszyli i krzywdzili dzieci i
          młodzież.
          Największym wrogiem współczesnego Kościoła jest sam Kościół – wielu biskupów,
          księży i zakonników!
          Jeśli Kościół przebaczy i pozostawi w Kościele takich bydlaków (bo jak inaczej
          ich nazwać?!) jak ks. Czajkowski – to jego sprawa; jeszcze jeden gwóźdź do
          trumny Kościoła będącego w agonii przez własne grzechów. Będzie sam pił piwo,
          które sobie waży.
          Naród polski nie musi takim bydlakom-zdrajcom wybaczać. Nie wybaczył
          targowiczanom i nie wybaczy zdrajcom z okresu komunizmu!!! I było by źle gdyby
          tak łatwo wybaczał zdrajcom! Skazywał by się na samounicestwienie!
          Pan Jezus-Bóg na Kalwarii przebaczył jednemu łotrowi, który uwierzył w jego
          boskość. Pokazał nam, że jest miłosierny. Jednak to wcale nie znaczy, że jest
          NAIWNIE miłosierny, że przebaczy KAZDEMU, kto uderzy się w pierś i powie, że Go
          kocha, bo jak trwoga to do Boga. Szczególnie gdyby to był Hitler czy Stalin, a
          nawet Czajkowski. Znaczyło by to, że można całe życie być narzędziem w rękach
          szatana, mordować miliony ludzi czy – jak Czajkowski – być pod każdym względem
          upadłym kapłanem - i jednym słowem „Boże” zmyć automatycznie swoje grzechy.
          Jest tylko niebo i piekło i CAŁE nasze życie decyduje gdzie pójdziemy.
          Czyśćciec, w który nie wierzą nie tylko wszyscy protestanci, ale nawet
          prawosławni!, to wymysł Kościoła w VIII wieku (iroszkockich kapłanów), który
          miał zapewnić duchowieństwu dodatkowe – i to olbrzymie – dochody. Boga nie
          można przekupić!!! Albo swoim całym życiem zasłużyłeś na niebo, albo na piekło.
          Poza tym czyśćciec jest także sprzeczny z nauką o miłosierdziu. Jest niczym
          innym jak sadystycznym znęcaniem się nad człowiekiem (rzekome oczyszczanie
          grzechów przez potworne i długie cierpienie)!
          Kościół i my często nadużywamy słowa Pana Jezusa: nie sądźcie, a nie bądziecie
          sądzeni. Biorąc te słowa literalnie nie powinniśmy mieć żadnych sądów. A to
          także uczyniłoby nasze życie strasznie potwornym. Świat byłby w rękach
          bandziorów. Czy o to chodziło Panu Jezusowi jak wypowiadał te słowa?!

          Marian Kałuski, Australia
          • wiezien1968 Ty jestes heretyk albo chory psychicznie 13.07.06, 12:25
    • historykii Re: Ks. Czajkowski potwierdza, że współpracował z 13.07.06, 09:58
      Masz na myśli tych, o których Z. Herbert tak mówił"
      ... " Napuszeni metniacy, którzy narobili straszliwego bigosu, a teraz chodzą w
      glorii męczenników! Męczenników czego? Przepraszam bardzo, własnej pomyłki? A
      może dobrze by było pójść na PUSTYNIĘ I ODBYĆ POKUTĘ?
      Ja bym to zrobił".
      Tyle o tych " umoczonych salonowcach" wielki poeta, który także przez pewien
      czas -w misji dobrej woli wobec byłych stalinowskich koplegów po piórze,
      sprzyjał im, aż się sparzył(...).
      Wówczas zerwał wszelkie kontakty z Michnikiem i z " Gazetą wyborczą"(...)
      • wiezien1968 Zwaz, ze i wielki poeta mial kontakty z SB 13.07.06, 12:27
        co nie znaczy, ze przestal byc wielkim Polakiem

        historykii napisał:

        > Masz na myśli tych, o których Z. Herbert tak mówił"
        > ... " Napuszeni metniacy, którzy narobili straszliwego bigosu, a teraz chodzą w
        >
        > glorii męczenników! Męczenników czego? Przepraszam bardzo, własnej pomyłki? A
        > może dobrze by było pójść na PUSTYNIĘ I ODBYĆ POKUTĘ?
        > Ja bym to zrobił".
        > Tyle o tych " umoczonych salonowcach" wielki poeta, który także przez pewien
        > czas -w misji dobrej woli wobec byłych stalinowskich koplegów po piórze,
        > sprzyjał im, aż się sparzył(...).
        > Wówczas zerwał wszelkie kontakty z Michnikiem i z " Gazetą wyborczą"(...)
        • historykii Re: Zwaz, ze i wielki poeta mial kontakty z SB 13.07.06, 14:20
          wiezien1968 napisał:

          > co nie znaczy, ze przestal byc wielkim Polakiem
          >
          > historykii napisał:
          >
          > > Masz na myśli tych, o których Z. Herbert tak mówił"
          > > ... " Napuszeni metniacy, którzy narobili straszliwego bigosu, a teraz ch
          > odzą w
          > >
          > > glorii męczenników! Męczenników czego? Przepraszam bardzo, własnej pomyłk
          > i? A
          > > może dobrze by było pójść na PUSTYNIĘ I ODBYĆ POKUTĘ?
          > > Ja bym to zrobił".
          > > Tyle o tych " umoczonych salonowcach" wielki poeta, który także przez pe
          > wien
          > > czas -w misji dobrej woli wobec byłych stalinowskich koplegów po piórze,
          > > sprzyjał im, aż się sparzył(...).
          > > Wówczas zerwał wszelkie kontakty z Michnikiem i z " Gazetą wyborczą"(...
          > )
          Każdy, kto zył w PRL-u i miał powyżej 125 IQ, a przy tym był np w latach "80
          tych w strukturach "S" miał takie propozycje(!)
          Ja mialem także, aż 3 we własnej antykarierze(...);
          opisałem je, wraz z " konfiturą kuszenia"(...);
          a byłem tylko małym rzeczoznawcą, ale wiernym "S", nawet nie chodzącym na "
          zadymy"(!)
      • wet3 Re: Ks. Czajkowski potwierdza, że współpracował z 13.07.06, 16:21
        Czyli, aczkolwiek z wielkim trudem, zrobil krok w prawdziwym kierunku. Teraz
        oczekujemy, ze przeprosi swoje ofiary i w miare mozliwosci zadoscuczyni im.
        Jesli uzyska przebaczenie swych ofiar, to naszym obowiazkiem jest wybaczyc tez.
        • wet3 Re: Ks. Czajkowski potwierdza, że współpracował z 15.07.06, 01:57
          wet3 napisał:

          > Czyli, aczkolwiek z wielkim trudem, zrobil krok w prawdziwym kierunku. Teraz
          > oczekujemy, ze przeprosi swoje ofiary i w miare mozliwosci zadoscuczyni im.
          > Jesli uzyska przebaczenie swych ofiar, to naszym obowiazkiem jest wybaczyc
          tez.


          Przemyslalem wszystko spokojnie jeszcz raz. Doszedlem do wniosku, ze o ile ks.
          Czajkowski spelni warunki podane przeze mnie wyzej, to musimy WYBACZYC mu.
          Jednak hierarchia Kosciola, jesli ma krzte zdrowego rozsadku, powinna
          natychmiast WYKLUCZYC Czajkowkiego ze stanu kaplanskiego!!!
    • marian.kaluski Ks. Czajkowski - świętym i bohaterem narodowym? 14.07.06, 04:11
      Ks. Czajkowski, który uchodził za tzw. autorytet moralny, przyznał się Z
      MUSU - bo nie miał innego wyjścia! - do tego, że był współpracownikiem SB i
      to przez 24 lata. I do tego, że donosił na najbliższych! I do tego, że jako
      kapłan złamał śluby czystości (zachciało mu się prostytutki!).
      Dzisiaj niektórzy z grona ludzi, którzy wykreowali tę gadzinę na autorytet
      moralny, i którzy w maju br., kiedy wyszła na jaw jego współpraca z SB,
      razem z nim twierdzili, że to KŁAMSTWO, podnoszą pod niebiosa to, że się
      przyznał. Czynią z tego wielkie co i to tak, jakby chcieli ogłosić go świętym
      Kościoła polskiego i polskim bohaterem narodowym.

      Marian Kałuski, Australia
      • historykii Re: Ks. Czajkowski - świętym i bohaterem narodowy 14.07.06, 06:56
        Witam Pana, poza retoryką mamy zbieżne dedukcyje, jakby Imć Zagłoba
        skonkludował.
        Ujął Pan nieomal jak Z. Herbert o " nich" , o tych " koncesjonowanych
        opozycjonistach", co najpierw dla karier kolaborowali ze wszystkimi:

        Ze Stalinem( przeciwko Gomułce i skutecznie Go zapuszkowali), potem znów
        zaczęli Mu sprzyjać, by w czasach Solidarności skryć się pod Jej skrzydła i
        obnosić się z tym "koncesjonowanym dysydenctwem" wobec niedawnych pracodawców.
        Któż to tacy? SALON-bliscy ks. Czajkowskiego i Jego dłużnicy(...).
        Zacytuję Pana Herberta, który najprostrzymi słowami podsumował ich "
        wazeliniarstwo":
        "Napuszeni mętniacy, którzy narobili straszliwego bigosu, a teraz chodzą w
        glorii męczenników! Męczenników czego?
        Przepraszam bardzo, własnej pomyłki?
        Inny " twardziel-charakterny" J. Narbutt nazwał ich " hucpowatą sitwą-lub zmową
        umoczeńców".
        Myślę, że to drugie jest pełną egzemplifikacja tej " stajni augiaszowej-III
        R.P."
        A może dobrze by było pójść na pustynię i odbyć pokutę"? Ja bym to zrobił.
        Przynajmniej przez jakiś czas wstrzymałbym się od głosu".
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka