Dodaj do ulubionych

Nelson Mandela ma 88 lat

21.07.06, 13:07
I chwatit!
Czerwony zbrodniarz i sługus ZSRR!

























.
Obserwuj wątek
    • panbiolog Re: Nelson Mandela ma 88 lat 21.07.06, 13:48
      Niekoniecznie, gdyby nie on przejście które i tak musiało się dokonać byłoby
      krwawą jatką. Mam znajomych z RPA, zarówno czarnych jak i białych. Nawet biali,
      którzy są strasznie niezadowoleni z obecnych rządów, chwalą Mandelę, za styl w
      jakim dokonał przełomu.
      • gazetajudasza Nelson Mandela ma 88 lat, a jego zona nascie 21.07.06, 14:35
        Ile jego najmlodsza zona ma lat?
        8?, 18?
        • m1789 a co zazdrościsz mu witalności pl impotencie ;) 21.07.06, 19:49
    • ratatatam happy birthday to youuu, happy birthday to youuuuu 21.07.06, 14:04
      happy birthday mr criminal, happy birthdaaaay toooo youuuuu
    • 1410_tenrok Czy byles czleku w RPA za czasów Arpartheidu? 21.07.06, 14:32
      Mandela siedział wiele lat w wiezieniu! A mimo to został czlowiekiem wielkim!!!
      Ale w Polsce chwali sie faszystów i producentów kokainy jak pinocheta, wiec
      takie posty nie dziwią!
      • ratatatam Re: Czy byles czleku w RPA za czasów Arpartheidu? 21.07.06, 14:45
        to terrorysta! siedzial za morderstwo jesli dobrze pamietam - nie wiesz jak
        nalezy sie roprawiac z terrorystami? to zobacz co sie dzieje w Libanie
        • dvoryanin dla terrorystów kula w łeb ! Sąd w RPA był za 21.07.06, 15:39
          łągodny dla tego mordercy !
          • 1410_tenrok walnij sie bialasie durnowaty 21.07.06, 18:37
            sorry winnetou. Twoje brunatne przekonania są paranoidalne!
        • 1410_tenrok to cały aparat w RPA to terrorysci! 21.07.06, 18:36
          Co ty gadasz! Facet siedział wiele dziesiecioleci, bez prawa do przewodu
          sądowego. Traktowano go jak smiecia. Był na swojej ziemi. Nie pitol gosciu, jak
          nie masz o tym pojecia!
          • m1789 służby specjalne białej RPA to byli terroryści 21.07.06, 19:43
            • dvoryanin Służby specjalne miały obowiązek walczyć z 21.07.06, 20:13
              czerwonymi terrorystami jak widac robiły to nieskutecznie !
              • gdzies_czyli_wewpolsce tak oczywiscie gestapo i ss miało obowiązek walczy 21.07.06, 22:06
                z Polakami o czystosc rasową Zamojszczyzny w 1942. Ty dworyanin jestes
                kompletnie walniety.
              • m1789 RPA atakowała w Londynie, Szwecji, Paryżu, Belgii 21.07.06, 23:14
          • dvoryanin Błąd na swojej ziemi to byli Afrykanerzy ! 21.07.06, 20:12
            www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=7155&subdz=
        • m1789 Mandela siedział za akcje sabotażowe a nie morders 21.07.06, 19:42
          two, trochę znajomości historii południowej Afryki
          ANC w 1960 po masakrze w Sharpeville pokojowej demonstracji czarnych przez
          białą policję zostało zdelegalizowane, zdelegalizowano ANC bo sprzeciwiało się
          pokojowo apartheidowi
          młodzi działacze jak Mandela, Tambo i Sisulu założyli zbrojne ramię Włócznia
          Narodu (Umkhonto we Sizwe) walczące zbrojnie z apartheidem
          na przemoc odpowiedziano przemocą
          tylko, że w 190 akcjach Umkhonto we Sizwe w latach 1961-1962 nie było rannych
          ani zabitych wysadzano linie wysokiego napięcia, niszczono biura przepustek i
          posterunki kontrolne...
          • dvoryanin tak, tak i przypadkowo miał związki z ZSRR i był 21.07.06, 20:14
            przez nich finansowany a jego ANC to była zwykłą komunistyczna organziacją
            terrorystyczną zaprawnioną czarnym rasizmem !
            • m1789 jeśli ANC była kom. to Partia Narodowa to faszyści 21.07.06, 23:03
              • m1789 biali przywódcy RPA to prohitlerowscy faszyści 21.07.06, 23:37
                warto prześledzić biografie dwóch przywódców z samego szczytu władzy - Vorstera
                i Bothy rzadzących w latach 1966-1989 - w latach 40-tych obydwaj należeli do
                skrajnie nacjonalistycznej faszystowskiej organizacji Ossewabrandwag i
                sympatyzowali z nazizmem, bojówki terrorystyczne Ossewy czyli Stormjears
                atakowały probrytyjskie władze Unii Południowoafrykańskiej strzelając i
                podkładając bomby
                obydwaj udzielali się aktywnie w działania organizacji,
                Vorster, Botha i późniejszy prezydent Donges tworzyli kierownictwo tej
                faszystowskiej bandy w Kraju Przylądkowym
                większość ministrów, premierzy, prezydenci i inni promineneci Partii Narodowej
                rządzącej RPA za czasów apartheidu - "siły przewodniej" afrykanerskiego
                nacjonalizmu i rasizmu zaczynała kariery w Ossewabrandwag
                faszyści, sympatycy Hitlera i terroryści
      • dvoryanin Do tego strasznego RPA za czasów Arpartheidu 21.07.06, 15:39
        ściągały tłumy murzynów aż od Sahary ... rozumie byli masochistami czy moż
        ejednak było im lepiej w RPA, w tamty systemie niż w ich krajach rządząnych
        przecz czarnych kacyków ?
        • 1410_tenrok Przestan truc! 21.07.06, 18:38
          Poniewaz opowiadasz bzdury. w RPA mowiono, ze Polacy to najwieksi rasisci. Ot i
          prosze.
          • m1789 ścierwo Waluś podpuszczone przez Clive Derby Lewis 21.07.06, 19:44
      • dvoryanin Ciemniejszy odcień czerni 21.07.06, 20:28
        Dariusz Ratajczak

        Ciemniejszy odcień czerni

        Swego czasu opisywałem na łamach NMP nienormalną pod każdym względem sytuację
        panującą w Zimbabwe pod rządami oszalałego starca, towarzysza prezydenta
        Roberta Mugabe. Tym razem serwuję garść informacji na temat tzw. stanu
        bezpieczeństwa (czytaj: niebezpieczeństwa) w Republice Południowej Afryki.

        Korzystając z okazji, chciałbym podziękować p. D.J. za przesłanie stosownych
        materiałów oraz dokonanie tłumaczeń z afrikaans na język angielski. Doprawdy
        był to zabieg niezbędny, gdyż gros tekstów pochodzi z wydawanego po
        afrykanersku pisma "Die Afrikaner - Blad van die Herstigte Nasionale Party van
        Suid Afrika".

        Tylko ludzi naiwnych lub niedoinformowanych (co niejednokrotnie na jedno
        wychodzi) mogą zwieść telewizyjne "spoty" reklamujące RPA jako kraj wolności i
        tolerancji. W istocie toczy się tam zawzięta batalia, celem której jest
        ostateczne złamanie kręgosłupa ludziom mającym biały odcień skóry. Jest to
        rodzaj pełzającej, rozciągniętej w czasie, czarnej, rasistowskiej rewolucji. A
        my, ludzie światli, sprzeciwiamy się tej obłędnej ideologii - bez względu na to
        z której strony przychodzi. Chyba że jesteśmy "światli inaczej",
        czytamy "światłe" gazety, oglądamy "światłe" stacje telewizyjne, słuchamy "
        światłych" rozgłośni radiowych, co to gotowe są umrzeć za "Love Parade" w
        Warszawie lub "artystkę" przywieszającą genitalia do Krzyża.

        Sprawy mają się następująco: w 1994 r. czarna większość przejęła władzę na
        południu Afryki. Jej siłą przewodnią jest "African National Congress".
        Zwodnicza to nazwa. Dodałbym do niej człon "Komunistyczna Partia Południowej
        Afryki" (skrót angielki: CPSA), jako że obie organizacje połączyły się, czyli
        dokonały fuzji. Mamy zatem ANC-CPSA. Ale mniejsza o nazwę... Ważniejsze jest to
        ("po owocach ich poznacie"), że np. w latach 1994-2002 w RPA poniosło gwałtowną
        śmierć około 1.400 białych farmerów. Tych którzy mieli szczęście przeżyć ataki
        ze strony czarnych bandziorów liczy się w tysiące. Nie do pozazdroszczenia jest
        los żon rolników: niejako przy okazji napadów były i są one często gwałcone.

        Odpowiednie raporty ukazują przerażającą skalę zjawiska. Tylko w I połowie 2002
        r. bandyci zaatakowali 690 farmerów. 80 z nich poniosło śmierć, zgwałcono 170
        białych kobiet. Żeby być dokładnym: niewiasty nierzadko gwałcono i zabijano.
        Przy tym wiek ofiar nie stanowił żadnej bariery dla zwyrodnialców. Oto kilka
        charakterystycznych, czyli drastycznych przykładów:

        Okolice Magaliesburga. Pomieszkiwała tam sobie na farmie babuńka Mona Sawyer
        wraz z córką Andree Moore i 7-letnim wnuczkiem. Staruszka zdrowiała po chorobie
        nowotworowej. Mona, osoba uprzejma i litościwa, wpuściła do domu jakiegoś
        obdartusa , bo poprosił o kawałek chleba. Znaleziono ją nieżywą z licznymi
        ranami kłutymi szyi. Nadgryziony bochen leżał na progu domu... Więcej szczęścia
        miała 75-letnia Afrykanerka z Maokeng w pobliżu Kroonstadu. Bandyta dusił ją,
        zgwałcił, ale nie zabił. Czy aby na pewno więcej szczęścia? Powszechnie
        wiadomo, że gros bandytów to nosiciele wirusa HIV lub osobnicy już chorzy na
        AIDS (tak przy okazji: 2 lata temu, pod ozdrowieńczymi rządami ANC, w
        Zululandzie chorowało 4 tysiące ludzi na cholerę; w ogóle HIV, Ebola i inne
        paskudztwa po prostu zjadają czarną Afrykę; w końcu naprawdę zjedzą lub
        porządnie nadgryzą cały świat).

        Jeszcze kilkanaście lat temu Marike uchodziła za "Pierwszą Damę" RPA. Tą ładną
        i dystyngowaną kobietę przyjmowały obiadem królowa Elżbieta II i Margaret
        Thatcher. Nie mogło być inaczej. W końcu ożeniła się z ostatnim białym
        premierem państwa, Frederikiem de Klerkiem. De Klerk, który (nawiasem pisząc) u
        końca apartheidu otrzymał od brytyjskiego wywiadu 20 mln. dolarów ścielących
        ANC drogę ku władzy, rozwiódł się z Marike w 1998 r. i nawiał z "młodszym
        modelem" płci żeńskiej do bezpiecznej Europy, co oczywiście jak najbardziej
        przystoi brzydzącemu się przemocą laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla. Samotna
        Marike wprowadziła się do strzeżonego przez 24 godziny na dobę
        apartamentu "Dolphin Beach" w Kapsztadzie. Tam zamordował ją ochroniarz, 21-
        letni Luyanda Mboniswa, czarny gentelman o wyglądzie łysego cherubinka pod
        krawatem. Żeby tylko zamordował... Badający ciało ofiary patolog, Gideon
        Knobel, był wstrząśnięty. Powiedział, że w swej "38-letniej karierze" czegoś
        takiego jeszcze nie widział. Szczegółów Czytelnikom litościwie oszczędzę.
        Napomknę tylko, że byłą premierową przed śmiercią brutalnie zgwałcono. W
        międzynarodowej prasie ledwie napomknięto o tym wydarzeniu. Żadni sensacji
        Amerykanie w ogóle je zignorowali. Cóż, Marike nie była "matką narodu", grubą
        jak kredens, lubieżną, psychopatyczną i dla "postępowego świata" co
        najwyżej... "kontrowersyjną" (jak ja nie znoszę tego słowa) Winnie Mandela .

        Aliści Afrykanerki to twarde istoty. W miejscowości Koeel w pobliżu granicy
        z "Mugabelandem" (Zimbabwe) gospodaruje na farmie młode małżeństwo Chrisa i
        Marie van Tonder. Pewnego pięknego dnia Chrisa obezwładniło dwóch czarnych
        rabusiów. Mąż krzyknął do żony, żeby zrobiła użytek z myśliwskiego sztucera.
        Problem polegał na tym, że obwiesie zasłonili się mężczyzną. Pomimo tego Marie
        strzeliła dwa razy. Kule trafiły w łepetyny bandziorów ( na "komorę"), którzy
        najwyraźniej zapomnieli, iż w tamtych okolicach młodzi chłopcy przed ożenkiem
        pytają swe oblubienice nie o zdolności kulinarne, a strzeleckie.

        Zapewne dzielna Marie van Tonder wiosny nie czyni. Sprawy zdają się zmierzać
        we "właściwym" kierunku. "Walki o ziemię" biali farmerzy nie wygrają. Pewnie
        przegrają wszystko. Chociaż... nigdy nic nie wiadomo. Afrykanerzy to dzielny,
        zaradny i dumny naród. Przynajmniej niektórzy z nich nie mają zamiaru składać
        broni. Czytam oto wypowiedź lokalnego działacza afrykanerskiego, Coena
        Vermaaka, stanowiącą odpowiedź na stwierdzenie... płk Muammara Kadaffiego
        (finansował czarnych terrorystów za apartheidu; zresztą czego i kogo on nie
        finansował), iż czarni powinni wybaczyć białym przeszłość .

        Facet wali z grubej, naprawdę grubej rury:

        "1.Czarni zabijali i gwałcili białych przez 300 lat.
        2. Biali stworzyli czarnym język pisany, byli też twórcami słowników języków
        murzyńskich.
        3.Na terenach zamieszkałych przez czarnych biali wybudowali i opłacali
        szpitale, drogi, linie kolejowe, domy.
        Panie Kadaffi, nie ma mowy o wybaczaniu. Niech pan nam podziękuje, bo gdyby nie
        biali - ten kraj (RPA-D.R.) nadal tkwiłby we wczesnej Epoce Żelaza, tak jak to
        było 400 lat temu".

        Niemniej radykalny w poglądach jest prezes "Radio Pretoria" (FM 104.2,
        codzienne programy skupiają uwagę ponad 100 tysięcy słuchaczy), Wielebny Mossie
        van den Berg. Duchowny głosi :
        " My, Afrykanerzy, otworzyliśmy ten kraj, podnieśliśmy go do rangi rozwiniętego
        w skali światowej. Teraz stał się rodzajem bananowej republiki. Czarna Afryka
        wymazuje wszystko, co zbudowaliśmy. Chcemy go ponownie podnieść do
        cywilizowanego poziomu".

        I dalej:
        " Poprzez radio namawiamy młodych białych by mieli więcej dzieci, gdyż w ten
        sposób wzrosną nasze szeregi i będziemy mieli większą siłę przebicia. Wzrost
        będzie tylko wtedy możliwy, gdy każda rodzina będzie posiadała co najmniej
        czworo dzieci. Wierzymy, że osiągniemy taki stan samookreślenia, który umożliwi
        nam utrzymać rasową tożsamość. Stanie się tak o ile nie zmuszą nas do ożenków z
        czarnymi lub nie wyrzucą za morze".

        Wielebny, niech mu Bóg wybaczy, nieco "rasizuje", ale to błahostka w porównaniu
        z taką Liberią, której konstytucja głosi, że jest to kraj czarnego i tylko
        czarnego człowieka. Zresztą tuzin państw afrykańskich leżących na południe od
        Sahary (i kilka karaibskich) chlubi się flagami upstrzonymi różnej szerokości
        pionowymi lub poziomymi pasami czerni. Podkreślają one z dumą rasową
        przynależność większości ich obywateli. Tego typu historie są nie do pomyślenia
        w Europie, Azji i obu Amerykac
        • m1789 cytowanie Ratajczaka to kompromitacja i żenada 21.07.06, 23:04
    • dvoryanin I co z tego że komunista i terrorysta ma 88 lat ? 21.07.06, 15:37
      • wet3 Re: I co z tego że komunista i terrorysta ma 88 l 21.07.06, 15:44
        Towarzysz Nelson skonczyl 88 lat! Przypomnialo mi sie jak klalem w czasie
        kazdej wyplaty, bo odciagali mi z poborow forse na Wietnam i towarzysza Mandele!
        Bylo to za panowania cesarza Gomolki.
        • m1789 straszne rzeczy ! zwróć się do sądu o zwrot kasy ; 21.07.06, 19:51
          • dvoryanin A wiesz, że wet3 powinien to zrobić. Bo on wcale 21.07.06, 20:05
            nie chciał dawać swojej kasy na zbrodniarza Mandele !

            Polecam ci (bo zakładam że jesteś ogłupiony przez media lewicowo - liberalne)
            to:

            www.radiopomost.com/index.php?option=articles&task=viewarticle&%20artid=1069&Itemid=3
            • m1789 jak nie popieram apartheidu to jestem ogłupiony pr 21.07.06, 23:13
              zez media lewicowo-liberalne, no ciekawe jakoś te media mnie jak do tej pory
              nie ogłupiły a w temacie RPA siedzę dobrze więc nic tu nie zdziałasz
              jakiś czas temu odkryłem jak manipuluje się liczbą i chrakterem morderstw na
              białych farmerach podstwowy trick polega na mieszaniu zbrodni z pobudek
              rasowych i zwykłych czynów kryminalnych bez podtekstu rasistowskiego
              po za tym wiele zbrodni dokonali zdemorazlizowani askari byli czarni
              kolaboranci reżimu apartheidu często są to Zulusi ale i nie brakuje Khosa oraz
              innych
        • m1789 straszne rzeczy ! zwróć się do sądu o zwrot kasy 21.07.06, 19:56
          • dvoryanin to dla ciebie: 21.07.06, 20:05
            www.radiopomost.com/index.php?option=articles&task=viewarticle&%20artid=1069&Itemid=3
            • m1789 Marek Miśko bierze info z gazety afrykanerskich 21.07.06, 23:20
              ekstremistów - manipulacje, przekłamania oraz bzdury ot i cały artykuł na który
              często trafiam na internecie, nic nowego może coś twórczego od siebie
              gadzinówka Die Afrikaner organ Oczyszczonej Partii Narodowej Południowej Afryki
              nie jest wiarygodny dla mnie
        • dvoryanin To było w ramach internacjonalistycznej pomocy 21.07.06, 20:04
          Dla bolszewików lub niedouczonych wskutek propagandy medialnej wychwalających
          owego czerwonego morderce polecam: www.radiopomost.com/index.php?
          option=articles&task=viewarticle&%20artid=1069&Itemid=3
          • m1789 No to kogo on zabił ? radiopomost to total bzdury 22.07.06, 00:36
      • m1789 a ile lat ma Botha ex-faszysta i terrorysta ? 21.07.06, 19:45
        • m1789 Botha: dla wiadomosci przywódca RPA 1978-1989 21.07.06, 19:50
          • dvoryanin Był wybitnym politykiem konserwatywnym oraz 21.07.06, 20:11
            afrykanerskim narodowcem, długoletnim szefem Partii Narodowej

            en.wikipedia.org/wiki/National_Party_%28South_Africa%29
            • m1789 Był wybitnym rasistą, dyktatorem i zbrodniarzem 21.07.06, 23:40
        • dvoryanin Pieter Willem Botha ma 100 lat :) 21.07.06, 20:09
          en.wikipedia.org/wiki/Pieter_Willem_Botha
          I Botha nigdy nie był ani nie jest nazistą ani też ex - faszystą ... twierdzić
          tak moga tylko ludzie mający mózg wyprany przez lewicowo - liberalną propagande
          • m1789 był faszystą przynalezność do takiej organizacji 22.07.06, 00:10
            zaznaczył mam go nawet na zdjęciu kierownictwa Ossewy z Kraju Przylądkowego

            www.geocities.com/Athens/Rhodes/1266/historical-LeaderOssewa-cape.htm
            a tu wikipedia ale wersja francuska
            fr.wikipedia.org/wiki/Pieter_Willem_Botha
            a tu poważne opracowanie na temat wpływów nazizmu na afrykanerskich
            nacjonalistów
            www.tcr.org/tcr/essays/EPrize_Apartheid.pdf
    • oo77 Re: Nelson Mandela ma 88 lat 21.07.06, 15:48
      Akurat w tym przypadku piszesz Waść bzdury. Cokolwiek głupiego zrobił, (i to
      niekoniecznie jako - jak piszesz - "sługus" to odsłużył swoje w ciężkim
      więzieniu. A wyszedł z niego jako człowiek wielkiego formatu, który uratował
      South Africa przed krwawą rzezią. I umiał odejść ze sceny, co się w Afryce
      zwłaszcza nigdy nie zdarza. Miejmy odwagę doceniać wielkość ludzi, z którymi
      możemy się w poglądach różnić

      pozdrowienia WMW
      • wet3 Re: oo77 21.07.06, 17:37
        oo77 napisał:

        > Akurat w tym przypadku piszesz Waść bzdury. Cokolwiek głupiego zrobił, (i to
        > niekoniecznie jako - jak piszesz - "sługus" to odsłużył swoje w ciężkim
        > więzieniu. A wyszedł z niego jako człowiek wielkiego formatu, który uratował
        > South Africa przed krwawą rzezią. I umiał odejść ze sceny, co się w Afryce
        > zwłaszcza nigdy nie zdarza. Miejmy odwagę doceniać wielkość ludzi, z którymi
        > możemy się w poglądach różnić
        >
        > pozdrowienia WMW

        Bzdury to piszesz ty. Wyraznie nazywano go TOWARZYSZEM Mandela! I na tego
        komucha wyciskano z nas forse. Gowno mnie obchodzi, ze pozniej sie
        przepoczwarzyl tak samo jak nasze komuchy.
        • 1410_tenrok Wet3 21.07.06, 18:45
          po pierwsze kłamiesz! Z nikogo na Mandele nie sciagano! Na Wietnam tez nie
          sciagano (na wietnam płacono w "miare" dobrowolnie!). Za czasów Wiesława
          Mandela siedział w pierdlu. Proces był zresztą sfingowany. RPA trzymało go w
          wiezieniu, poniewaz był figurą galionową procesu.
          Gdy tak was bruntni słucham, to tu w Polsce powinna byc komuna, a Walesa i inni
          ludzie, ktorzy walczyli o wlnosc tego krtaju, powinni siedziec jeszcze nadal we
          Wronkach albo w Sztumie. Opanujcie sie.
          Mandela obok Gandhiego to najwieksze figury ruchow wolnosciowych. I Mandela
          jest wielki, poniewaz w RPA nie było krwawych jatek za te wszystkie zbrdnie
          tajnej policji. Krzyczymy na UB-SB - a oni to słodkie dziateczki, w porownaniu
          do tamtych.
          • wet3 do 1410_tenrok 21.07.06, 19:46
            Czemu wypisujesz bzdury! Z poborow sciagano nam forse to na Wietnam, to
            na "towarzysza Mandele" i wiele innych temu podobnych dupereli. Chyba musze
            wiedziec bo pomstowalem jak cholera. Takie wyczyny byly zwykle nadgorliwoscia
            sekretarza POP. Czy Ty pracowales w latach 1960-tych? Jesli tak to moze byles
            na jakims zadupiu i tego nie robili. W wiekszych miastach bylo to powszechne.
            Jesli zas nie pracowales - to nie zabieraj glosu.
            • m1789 ściągano forsę? za darmo cię edukowano głąbie 21.07.06, 19:48
              • wet3 do m1789 21.07.06, 20:30
                m1789 napisal: <sciagano forse? za darmo cie edukowano glabie<

                Jestes skonczonym glabem jesli temu zaprzeczasz. W tych czasach
                potracanie "dobrowolnych" datkow bylo, glabie skonczony i klamco, na porzadku
                dziennym. Pewnie towj tata byl sekretarzem POP i chcial sie przypodobac KW PZPR.
                • m1789 Re: do m1789 22.07.06, 00:28
                  wet3 napisał:

                  > m1789 napisal: <sciagano forse? za darmo cie edukowano glabie<
                  >
                  > Jestes skonczonym glabem jesli temu zaprzeczasz. W tych czasach
                  > potracanie "dobrowolnych" datkow bylo, glabie skonczony i klamco, na porzadku
                  > dziennym. Pewnie towj tata byl sekretarzem POP i chcial sie przypodobac KW
                  PZPR
                  > .

                  zubożałeś od tego patałachu i imbecylu nie za bardzo po za tym więcej było
                  propagandy niż realnej pomocy a po za tym i tak nnigdy tego tępaku nie
                  zrozumiesz
                  sekretarz POP i KW PZPR hahahahahahahaha każdy kto zaprzecza bredniom
                  prawicowych oszołomów na tych forach jest oskarżany o przynależność do PZPR
                  a może twój tata był sanacyjnym łobuzem w mundurze albo katolickim antysemitą
                  lub bojówkarzem ONR co?
                  zaiste głupota takich osobników jak ty jest potworna obyście wszyscy wyjechali
                  do Anglii albo gdzieś dalej
                  zbiedniałeś przez te datki egoisto zasrany?
                  a może to pomogło komuś w Afryce, w Azji lub Ameryce Łacińskiej
                  paradoksalnie kobiety w Afganistanie największą wolnością cieszyły się za
                  czasów sowieckiej obecności a USA wspierały ludzi którzy mordowali kobiety za
                  odkrywanie twarzy, i chodzenie do szkoły razem z mężczyznami
                  ja nie życzę sobię żeby z moich podatków utrzymywano katolicki kler
                  pasożytujący na społeczeństwie polskim

                  budujmy nową Polskę na przekór szmaciarzom z PiS, LPR, PO i SLD
              • gdzies_czyli_wewpolsce moze i mu sciagali, w latach 60. Nie wiem. 21.07.06, 22:14
                A ty mały nie pieprz tu o edukowani. Komuna nie była za darmo. Jezeli ludzie
                zarabiali 20 USD to gdzies ten hajc musiał byc. Niskimi zarobkami i np.
                ładowaniem ZUSu do wspolnego wora, z ktorego szlo na wszystko, placili na
                edukacje. Jak nie wiesz komuchu, to nie powtarzaj durnot!
                • m1789 Re: moze i mu sciagali, w latach 60. Nie wiem. 22.07.06, 00:34
                  gdzies_czyli_wewpolsce napisał:

                  > A ty mały nie pieprz tu o edukowani. Komuna nie była za darmo. Jezeli ludzie
                  > zarabiali 20 USD to gdzies ten hajc musiał byc. Niskimi zarobkami i np.
                  > ładowaniem ZUSu do wspolnego wora, z ktorego szlo na wszystko, placili na
                  > edukacje. Jak nie wiesz komuchu, to nie powtarzaj durnot!

                  co komuna dała pałą po plecach? nie unoś się karaluchu i grzeczniej chamie
                  wychowany za darmochę w komunie
                  też mózg zlasowany przez prawicowych oszołomów kiedyś liberalnych dziś
                  konserwatywnych?
                  do wspólnego wora to i trochę ludzie skorzystali którzy nigdy nie mieli szans
                  na awans społeczny, nic nie ma za darmo dziś za to zdychają z głodu koło
                  śmietników albo uciekają za granicę resztą tyra w jakiś gó..anych pracach za
                  800 zł
                  zresztą korzystali wszyscy taki to był system i to nie są durnoty
                  • data1 Re: moze i mu sciagali, w latach 60. Nie wiem. 22.07.06, 07:41
                    za darmo edukacja nie była nigdzie i nigdzie nie będzie bo ktoś za szkoły
                    płaci, najczęściej obywatele w formie różnych podatków ,ZUSów itp podobnych
                    danin na rzecz państwa.......
                  • gdzies_czyli_wewpolsce glupis misiu! 22.07.06, 12:17
                    Oto dane statystyczne:
                    1989 Polska wraz z Albanią - najnizszy stopien scholaryzacji w zakresie wyzszym
                    w Europie. Oto bezplatna nauka komuny! Komuna produkowała masowo mieso
                    wielkoprzemysłowe w celach frezarsko-obrabiarkowych. W ramach akcji o przewage
                    proletariatu na gó..anym iunteligentem dokonano takich akcji, jak wybudowanie
                    huty na lessach podkrakowskich 8lata 40). Studiowałem za komuny i cos na ten
                    temat moge powiedziec. Wiec przestan truc, capsichi!
                    • m1789 chodzi o stopień alfabetyzacji a nie skolaryzacji 22.07.06, 23:07
                      i tu komuna wyprzedziła przedowjenną Polskę i taką np Portugalię czy Grecję
                      dziś kształci się masowo młodzież na studiach (słono płatnych nawet dziennych
                      bo dopłat dla niezamożnych nie ma zresztą dzieci ze wsi to dziś rzadkość),
                      którą czeka słabo płatna płaca po studiach więc tysiącami uciekają z Polski na
                      Zachód
                      spawacz albo dekarz czy hydraulik obecnie zarobi o wiele więcej i co komuny nie
                      ma a sytuacja podobna
                      młodych intelignetów ma się w dupie a liczy się fachowiec po podstawówce
                      a że niski poziom studiów był za komuny widać po twoich niektórych wątkach
                      • 1410_tenrok Re: chodzi o stopień alfabetyzacji a nie skolaryz 23.07.06, 14:24
                        alfabetyzacja? Faciu! Za komuny te dane byly pod zapisem cenzorskim! Po 1945
                        roku dokonano "na hurrra" alfabetyzacji niepismiennych! Było ich ok 40%. Przy
                        czym, dotyczyło to zasadniczo terenow porosyjskich i poaustriackich. Na terenie
                        popruskim sytuacja była o niebo lepsza. Wynikało to z tradycji, ktorej II RP
                        nie była w stanie zmienic (sytuacja gospodarcza, krotki okres panstwowosci,
                        kryzys ekonomicvzny lat 1928-1938). I co sie stało pozniej z wiedzą, ktora
                        nabyli swiezo zalfabetyzowani w okresie powojennym? Tego nikt nie wie! Stan
                        szkoł za komuny - na terenach wiejskich był fatalny! Dopiero cos zaczeto z tym
                        robic, od momentu powstawania zbiorczych szkoł gminnych! Ale, ponieważ w
                        zamiarze było produkowanie wielkoprzemysłowej klasy robotniczej i oszczedne
                        dozowane nauki na poziomie srednim i wyzszym - to było, jak było! Niestety UWa,
                        UJ, UP, UWr i td. to jedynie chlubne wyjątki w oceanie niedouczonych (wówczas)!
                  • gdzies_czyli_wewpolsce Re: moze i mu sciagali, w latach 60. Nie wiem. 22.07.06, 12:19
                    Awans spoleczny. Prosze bardzo. Mimo punktów za pochodzenie, wedle danych UJ w
                    okresie komuny studiowało na tym uniwersytecie procentowo najmniej dzieci
                    chlopskich od początku załozenia Alma Mater Jagiellonica! Jak chcesz mowic o
                    czyms, to najpierw trzeba miec ku temu podstawy!
                  • gdzies_czyli_wewpolsce Zresztą pozostali tez korzystali............ 22.07.06, 12:22
                    Tak tu masz racje! Pozostali tak wspaniale korzystali, ze sie nieboszczka
                    rozpadla. Po prostu sie ja rozkradło i przepiło. Wszystko było nasze, nie nie
                    było swiete! Złomiarze obecnie - to nic w porownaniu z walką całego narodu
                    przeciw komunie! Tak był wowczas system. Niestety pamietam i to!
                    • data1 Re: Zresztą pozostali tez korzystali............ 22.07.06, 13:20
                      nic dodać nic ująć!!!
          • dvoryanin Afrykanerzy byli na swojej ziemi i mieli prawo 21.07.06, 20:17
            bronić się przed czernym terrorystami i rasitami murzyńskimi typu Madela
            finansowanym przez Kreml ! Byli dla tych morderców i zwykłych przestępców
            załagodni !

            www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=7155&subdz=
            PS. Kto ci powiedział, że uważam TW Bolka za bohatera ?
            • dvoryanin O Afrykanerach i ich prawach do RPA: 21.07.06, 20:21
              www.patriota.pl/?dzial=historia&nr=46
              • m1789 no tak znowu tekścik błazna Ratajczaka jedna płyta 22.07.06, 02:20
            • gdzies_czyli_wewpolsce jestes rasista i matołem 21.07.06, 22:04
              zulusi, hotentoci rowniez byli na swoje ziemi, poniewaz zyli tam troche dłuzej
              niz ci osadnicy holenderscy..........
              A weogole to przestan "durniu" truc. Chyba nie wiesz co to znaczy apartheid! To
              samo stosowali Niemcy w GG. "Nur fuer deutsche" - to uwazasz, ze tez było OK?
              Biali łagodni - no po prostu bezmozdze!
              • dvoryanin Afrykanerzy byli przed Zulusami ! 21.07.06, 22:46
                • m1789 a Żydzi byli przez Arabami, Niemcy przed Polakami 22.07.06, 00:48
            • m1789 tak Madela coś jeszcze wytoczysz w tym bełkocie 22.07.06, 00:40
        • m1789 Mandela nie był komunistą matole to nie Tata Mbeki 21.07.06, 19:47
          • dvoryanin Był wspierany i finansowany przez ZSRR, był 21.07.06, 20:18
            zwykłym komuchem, terrorystą i wyznawcą czernego rasizmu ! Dodatkowo walczył z
            białymi Afrykanerami na ich ziemi !

            www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=7155&subdz=
            • dvoryanin O Afrykanerach: 21.07.06, 20:25
              Afrykanerzy zamykają drzwi i gaszą światło

              W połowie XVII wieku do brzegów południowej Afryki dobiły trzy statki należące
              do holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Odtąd biali, bezdyskusyjni - o
              czym niżej - gospodarze terenu, uzupełniani przez dopływ chłopów z Niderlandów,
              Niemiec oraz francuskich hugenotów, poczęli tworzyć specyficzną, jedyną w swoim
              rodzaju społeczność, której czas właśnie dobiega końca...

              Burowie, potomkowie pierwszych osadników, po wojnie burskiej znani szerzej jako
              Afrykanerzy, nie są zwykłymi europejskimi uzurpatorami, nie są kolonialną elitą
              administracyjną, jaką Afryce oferowali Anglicy w Kenii, czy Francuzi w
              Senegalu. Przede wszystkim to właśnie oni jako pierwsi odkryli walory południa
              kontynentu. Pojawili się właściwie na terenach niczyich, zamieszkanych jedynie
              przez nielicznych Hotentotów (uważających się zresztą za ,,ludek wybrany'') i
              Buszmenów, których trudno uważać za Murzynów. Ludy Bantu, z których składa się
              dzisiejsza czarna ludność RPA (Zulusi, Khosa, Ndebele itd.), to późniejsi ,
              często niezwykle agresywni przybysze z północy.

              Kwestia pierwszeństwa ma o tyle znaczenie, że właściwie nigdzie nie zostało
              zapisane, że Afryka (w tym jej część południowa) należy do Czarnych .Toż to
              zwykły rasizm! Niestety, nasi nieuleczalni postępowcy w kółko gadający o
              prawach człowieka tudzież popluwający na europejskich ,,ksenofobów'' -
              wykopanie białych z RPA traktują jako coś naturalnego. Jako zupełnie moim
              zdaniem abstrakcyjną ,,sprawiedliwość dziejową''. Oczywiście jeszcze nie teraz,
              jeszcze są potrzebni fachowcy od południowo-afrykańskiej ,,tablicy
              Mendelejewa'' i banków, jeszcze żyją laureaci politycznie poprawnej Pokojowej
              Nagrody Nobla: de Klerk i Mandela... Wkrótce jednak, bądźmy tego pewni, pojawi
              się pretoriańsko-kapsztadzka mutacja oszalałego p. prezydenta Roberta Mugabe,
              jakiś były terrorysta wyedukowany w nienawiści na ulicach tragicznego Soweto, i
              wrzuci białych do morza. ,,One settler- one bullit'' (jeden kolonista- jedna
              kulka) - jak mawiali towarzysze z Kongresu Panafrykańskiego, teraz podobno
              spijający demokrację wraz z mlekiem matki.

              Bynajmniej nie byłem zwolennikiem polityki apartheidu, idei segregacji rasowej
              zrodzonej w uczonych głowach profesorów z uniwersytetów w Stellenbosch i
              Witwatersrand, a konsekwentnie wprowadzanej w życie od końca lat 40-tych
              ubiegłego wieku. Należałoby jednak postawić pytanie, czy ta próba ochrony
              europejskiego dziedzictwa w południowej Afryce, przy zachowaniu poszanowania
              dla psychicznej, kulturowej i cywilizacyjnej odrębności ludności czarnej,
              naprawdę wyszła tym ostatnim tylko na złe ?

              Owszem, prawa człowieka to rzecz arcyważna, ale właśnie w Afryce-
              nieustającym ,,kontynencie przyszłości''- podstawowe prawo do życia było i jest
              często iluzją. Czarni Afrykanie głodowali i głodują. Tymczasem rasistowski rząd
              RPA zapewniał czarnym obywatelom znośne warunki bytu, o niebo lepsze od
              takich ,,postępowych'' państw jak Angola, Mozambik, Zimbabwe. Co więcej,
              pozwalał całkiem nieźle prosperować niektórym tubylczym bantustanom, w tym
              Bophuthatswanie z jej bajecznym Sun City, gdzie raz do roku spotykają się
              białe, czarne i żółte niezamężne dzierlatki w ramach wyborów Miss World.

              Prawa polityczne? Wolne żarty.A jakie to prawa polityczne zapewniał Afrykanom
              mięsisty Idi Amin, operetkowy cesarz Bokassa, mozambijscy marksiści, czy
              kompletnie zbzikowany Mobutu Sese Seko trzydziestu imion ?!

              Mordy? Służby specjalne RPA przede wszystkim tropiły marksistowskich
              terrorystów wysadzających w powietrze lokale rozrywkowe lub rzucających płonące
              opony samochodowe na czarnych współziomków. Nierzadko była to walka suwerennego
              państwa z obcą (sowiecką, libijską, chińską) infiltracją; walka toczona w
              interesie białych, ale i wielu Koloredów (afrykańskich Mulatów), Azjatów i
              czarnych. To prawda, policja otwierała ogień do manifestantów , mordowała
              wybiórczo czarnych bojowników, pamiętajmy jednak, że w dobie apartheidu
              najwięcej ludzi zginęło podczas walk czarnych z czarnymi. W ogóle represyjność
              rasistowskiego państwa wyglądała całkiem humanitarnie w porównaniu z sytuacją w
              różnych okresach w więcej niż tuzinie państw ,,Czarnego Lądu''.Czy da się
              porównać surowe, więzienne losy Nelsona Mandeli z tragedią politycznych
              przeciwników wspomnianego Idi Amina, których po wstępnej
              penitencjarnej ,,obróbce'' rzucano w rozdziawione paszcze krokodyli?!

              Apartheid, nie bardziej obrzydliwy od czarnego, podszytego rasizmem totalizmu,
              skończył się. Pozostaje zatem kwestia, co zrobić z białą, 5 milionową
              mniejszością w RPA. Koncepcja lansowana przez optymistów głosi,że powstanie
              tolerancyjne wielorasowe społeczeństwo, takie Stany Zjednoczone a rebours. Nie
              rozwijając tematu- śmiem w to wątpić. Chociażby dlatego, że kraj ten
              zamieszkują wykształcone już narody, które mają własne ambicje i cele.

              Sedno problemu polega na tym, iż RPA- dzisiaj, przy okazji, oaza pospolitego
              bandytyzmu i przeraźliwa wylęgarnia wirusa HIV (wielu czarnych uważa, że
              jedynym remedium na chorobę jest odbycie stosunku seksualnego z dziewicą!!!) -
              jest państwem o granicach kolonialnych, w którym nakazano mieszkać tradycyjnym
              wrogom. Apartheid paradoksalnie łagodził konflikty, ale jego już nie ma.
              Zapewne wyjściem z sytuacji byłaby federacyjna, czy konfederacyjna formuła
              państwa (państw), popierana przez wielu Zulusów i niektórych białych
              prawicowców, ale na to nigdy nie zgodzi się- i wie co robi- Afrykański Kongres
              Narodowy, przewodnia siła polityczna państwa.

              Pozostaje być może jedyne rozwiązanie w postaci wykrojenia (choćby
              siłą) ,,białego państwa afrykańskiego'', Volksstaatu, które zapewniłoby
              przetrwanie potomkom Burów. W końcu każdy naród ma prawo do samostanowienia i
              obrony własnego świata wartości. Pytanie tylko, czy wśród defensywnych i
              nierzadko zrezygnowanych dzisiaj Afrykanerów, przerażonych aktami
              niewyobrażalnych gwałtów ze strony pijanej i chorej na AIDS hołoty, kryjących
              się na farmach lub w ściśle izolowanych dzielnicach- czyli jakby nie było
              gettach, znajdą się ludzie na miarę Pretoriusa i poprowadzą Nowy Wielki Trek?
              Jeżeli tego nie uczynią (zapewne nie uczynią) za kilkadziesiąt lat wielka,
              afrykańska księga białego człowieka ostatecznie zamknie się, a jedyny naród w
              Afryce o europejskich korzeniach będzie już tylko wzbudzał zainteresowanie
              historyków i językoznawców. Z czasem- archeologów.

              Dariusz Ratajczak
              • m1789 znowu antysemita Ratajczak doskonale może coś 22.07.06, 00:43
                innego autora
            • gdzies_czyli_wewpolsce biali afrykanerzy zyja na ziemi, ktora zabrali 21.07.06, 22:11
              czarnym........... Poucz sie historii!!!! Biali afrykanerzy stworzyli
              apartheid, z ktorym pod koniec wszyscy walczyli!!! Botha musiał sie poddac,
              poniewaz zmusiła do do tego spolecznosc miedzynarodowa. Miedzy innymi USA i WB.
              ANC był popierany rzeczywiscie na początku przez komunistów, ale pozniej
              odszedł od tej ideologii. Broni ludzi, ktorzy zyli w Townshipasch oraz w
              Homelandach - w warunkach urągających wszelkiej cywilizacji. Ludzi tych
              traktowano jak zwierzeta. A policja RPA urządziła jatke w Soweto - mordując
              bezbronnych cywilow - kobiety idzieci. To to sie wydaje, ze ludzie sa
              analfabbetami i nic nie wiedza!
              • dvoryanin o Afrykanerach: 21.07.06, 22:47
                Afrykanerzy zamykają drzwi i gaszą światło

                W połowie XVII wieku do brzegów południowej Afryki dobiły trzy statki należące
                do holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Odtąd biali, bezdyskusyjni - o
                czym niżej - gospodarze terenu, uzupełniani przez dopływ chłopów z Niderlandów,
                Niemiec oraz francuskich hugenotów, poczęli tworzyć specyficzną, jedyną w swoim
                rodzaju społeczność, której czas właśnie dobiega końca...

                Burowie, potomkowie pierwszych osadników, po wojnie burskiej znani szerzej jako
                Afrykanerzy, nie są zwykłymi europejskimi uzurpatorami, nie są kolonialną elitą
                administracyjną, jaką Afryce oferowali Anglicy w Kenii, czy Francuzi w
                Senegalu. Przede wszystkim to właśnie oni jako pierwsi odkryli walory południa
                kontynentu. Pojawili się właściwie na terenach niczyich, zamieszkanych jedynie
                przez nielicznych Hotentotów (uważających się zresztą za ,,ludek wybrany'') i
                Buszmenów, których trudno uważać za Murzynów. Ludy Bantu, z których składa się
                dzisiejsza czarna ludność RPA (Zulusi, Khosa, Ndebele itd.), to późniejsi ,
                często niezwykle agresywni przybysze z północy.

                Kwestia pierwszeństwa ma o tyle znaczenie, że właściwie nigdzie nie zostało
                zapisane, że Afryka (w tym jej część południowa) należy do Czarnych .Toż to
                zwykły rasizm! Niestety, nasi nieuleczalni postępowcy w kółko gadający o
                prawach człowieka tudzież popluwający na europejskich ,,ksenofobów'' -
                wykopanie białych z RPA traktują jako coś naturalnego. Jako zupełnie moim
                zdaniem abstrakcyjną ,,sprawiedliwość dziejową''. Oczywiście jeszcze nie teraz,
                jeszcze są potrzebni fachowcy od południowo-afrykańskiej ,,tablicy
                Mendelejewa'' i banków, jeszcze żyją laureaci politycznie poprawnej Pokojowej
                Nagrody Nobla: de Klerk i Mandela... Wkrótce jednak, bądźmy tego pewni, pojawi
                się pretoriańsko-kapsztadzka mutacja oszalałego p. prezydenta Roberta Mugabe,
                jakiś były terrorysta wyedukowany w nienawiści na ulicach tragicznego Soweto, i
                wrzuci białych do morza. ,,One settler- one bullit'' (jeden kolonista- jedna
                kulka) - jak mawiali towarzysze z Kongresu Panafrykańskiego, teraz podobno
                spijający demokrację wraz z mlekiem matki.

                Bynajmniej nie byłem zwolennikiem polityki apartheidu, idei segregacji rasowej
                zrodzonej w uczonych głowach profesorów z uniwersytetów w Stellenbosch i
                Witwatersrand, a konsekwentnie wprowadzanej w życie od końca lat 40-tych
                ubiegłego wieku. Należałoby jednak postawić pytanie, czy ta próba ochrony
                europejskiego dziedzictwa w południowej Afryce, przy zachowaniu poszanowania
                dla psychicznej, kulturowej i cywilizacyjnej odrębności ludności czarnej,
                naprawdę wyszła tym ostatnim tylko na złe ?

                Owszem, prawa człowieka to rzecz arcyważna, ale właśnie w Afryce-
                nieustającym ,,kontynencie przyszłości''- podstawowe prawo do życia było i jest
                często iluzją. Czarni Afrykanie głodowali i głodują. Tymczasem rasistowski rząd
                RPA zapewniał czarnym obywatelom znośne warunki bytu, o niebo lepsze od
                takich ,,postępowych'' państw jak Angola, Mozambik, Zimbabwe. Co więcej,
                pozwalał całkiem nieźle prosperować niektórym tubylczym bantustanom, w tym
                Bophuthatswanie z jej bajecznym Sun City, gdzie raz do roku spotykają się
                białe, czarne i żółte niezamężne dzierlatki w ramach wyborów Miss World.

                Prawa polityczne? Wolne żarty.A jakie to prawa polityczne zapewniał Afrykanom
                mięsisty Idi Amin, operetkowy cesarz Bokassa, mozambijscy marksiści, czy
                kompletnie zbzikowany Mobutu Sese Seko trzydziestu imion ?!

                Mordy? Służby specjalne RPA przede wszystkim tropiły marksistowskich
                terrorystów wysadzających w powietrze lokale rozrywkowe lub rzucających płonące
                opony samochodowe na czarnych współziomków. Nierzadko była to walka suwerennego
                państwa z obcą (sowiecką, libijską, chińską) infiltracją; walka toczona w
                interesie białych, ale i wielu Koloredów (afrykańskich Mulatów), Azjatów i
                czarnych. To prawda, policja otwierała ogień do manifestantów , mordowała
                wybiórczo czarnych bojowników, pamiętajmy jednak, że w dobie apartheidu
                najwięcej ludzi zginęło podczas walk czarnych z czarnymi. W ogóle represyjność
                rasistowskiego państwa wyglądała całkiem humanitarnie w porównaniu z sytuacją w
                różnych okresach w więcej niż tuzinie państw ,,Czarnego Lądu''.Czy da się
                porównać surowe, więzienne losy Nelsona Mandeli z tragedią politycznych
                przeciwników wspomnianego Idi Amina, których po wstępnej
                penitencjarnej ,,obróbce'' rzucano w rozdziawione paszcze krokodyli?!

                Apartheid, nie bardziej obrzydliwy od czarnego, podszytego rasizmem totalizmu,
                skończył się. Pozostaje zatem kwestia, co zrobić z białą, 5 milionową
                mniejszością w RPA. Koncepcja lansowana przez optymistów głosi,że powstanie
                tolerancyjne wielorasowe społeczeństwo, takie Stany Zjednoczone a rebours. Nie
                rozwijając tematu- śmiem w to wątpić. Chociażby dlatego, że kraj ten
                zamieszkują wykształcone już narody, które mają własne ambicje i cele.

                Sedno problemu polega na tym, iż RPA- dzisiaj, przy okazji, oaza pospolitego
                bandytyzmu i przeraźliwa wylęgarnia wirusa HIV (wielu czarnych uważa, że
                jedynym remedium na chorobę jest odbycie stosunku seksualnego z dziewicą!!!) -
                jest państwem o granicach kolonialnych, w którym nakazano mieszkać tradycyjnym
                wrogom. Apartheid paradoksalnie łagodził konflikty, ale jego już nie ma.
                Zapewne wyjściem z sytuacji byłaby federacyjna, czy konfederacyjna formuła
                państwa (państw), popierana przez wielu Zulusów i niektórych białych
                prawicowców, ale na to nigdy nie zgodzi się- i wie co robi- Afrykański Kongres
                Narodowy, przewodnia siła polityczna państwa.

                Pozostaje być może jedyne rozwiązanie w postaci wykrojenia (choćby
                siłą) ,,białego państwa afrykańskiego'', Volksstaatu, które zapewniłoby
                przetrwanie potomkom Burów. W końcu każdy naród ma prawo do samostanowienia i
                obrony własnego świata wartości. Pytanie tylko, czy wśród defensywnych i
                nierzadko zrezygnowanych dzisiaj Afrykanerów, przerażonych aktami
                niewyobrażalnych gwałtów ze strony pijanej i chorej na AIDS hołoty, kryjących
                się na farmach lub w ściśle izolowanych dzielnicach- czyli jakby nie było
                gettach, znajdą się ludzie na miarę Pretoriusa i poprowadzą Nowy Wielki Trek?
                Jeżeli tego nie uczynią (zapewne nie uczynią) za kilkadziesiąt lat wielka,
                afrykańska księga białego człowieka ostatecznie zamknie się, a jedyny naród w
                Afryce o europejskich korzeniach będzie już tylko wzbudzał zainteresowanie
                historyków i językoznawców. Z czasem- archeologów.

                Dariusz Ratajczak
                • gdzies_czyli_wewpolsce Cytowac mozesz rowniez 21.07.06, 23:20
                  a. Adolfa hitlera
                  b. Jozefa Goebbelsa
                  c. Josifa wisarionowicza Stalina
                  to wszystko jest tej samej wartosci, co niejaki ratajczak!
                  "nigdzie nie jest powiedziane, ze afryka należy do czarnych - to rasizm"
                  Nigdzie nie jest powiedziane, ze Polska należy do Polaków - to też jest rasizm!
                • gdzies_czyli_wewpolsce masz tu odpowiedz na swoje swinstwa 21.07.06, 23:32
                  Już w 1653 Hotentoci musieli zbrojnie bronić swych terytoriów przed Holendrami,
                  co wobec przewagi cywilizacyjnej tych ostatnich zazwyczaj było skazane na
                  niepowodzenie. W 1660 rozpoczęła się segregacja rasowa Hotentotów, która trwała
                  przez następne ponad trzy stulecia na terenach południowej Afryki i była
                  formalną podstawą funkcjonowania RPA niemal do końca XX wieku. W wyniku
                  przewagi holenderskiej i napływu osadników europejskich (Burów) organizacja
                  plemienna Hotentotów legła w gruzach w XVIII wieku, a kontakt z nieznanymi
                  wcześniej chorobami europejskimi powodował masowe wymieranie ludności
                  tubylczej, m.in. w 1713, kiedy szalała epidemia czarnej ospy. Opanowanie RPA
                  przez Brytyjczyków na początku XIX wieku spowodowało wydanie w 1809
                  tzw. "proklamacji hotentockiej", która zmuszała Hotentotów do pracy na farmach
                  białych kolonistów, gdzie zajmowali się głównie hodowlą zwierząt i pasterstwem
                  (bydła, owiec i kóz), a także myślistwem i zbieractwem oraz pracą w rzemiośle -
                  garncarstwem, kowalstwem i wyplataniem koszy.
                • m1789 o Afrykanerach: a kto, nie wiecie? Ratajczak ;) 22.07.06, 02:22
              • m1789 BOSS, Vlakplaas i Koevoet - terror apartheidu 22.07.06, 00:46
            • m1789 znowu ten sam tekst nudny i beznadziejny nihil nov 22.07.06, 00:38
              • xxx82xxx Text opisuje problem białej autochtonnej ludności 25.07.06, 00:14
                która nie ma żadnej innej ojczyzny. Ten problem to rasizm, czarny rasizm
                • m1789 Re: Text opisuje problem białej autochtonnej ludn 28.07.06, 06:58
                  czarny rasizm to pochodna białego rasizmu, biali w RPA zbyt długo brutalnie i
                  arogancko dominowali więc teraz niech nie płaczą jeśli spotkają się z odrobiną
                  rasizmu ze strony czarnych, zresztą to zjawisko jest wyolbrzymione przez
                  afrykanerskich neonazistów z AWB i inne tego typu ekstremistyczne środowiska
                  biali żyją dostatnio odizolowani od czarnych
                  • xxx82xxx To świetnie, że dostrzegasz też "odrobinę" 01.08.06, 18:09
                    czarnego rasizmu
            • m1789 a Botha był faszystą, terrorystą i białym rasistą 22.07.06, 00:38
              • xxx82xxx Świetnie, że Mbeki to demokrata całą parą 25.07.06, 00:13
                • m1789 Mbeki na pewno jest większym demokratą niż Botha 28.07.06, 07:00
          • wet3 Re: Mandela nie był komunistą matole to nie Tata 21.07.06, 20:33
            Matole "m1789"! - Mandela BYL kmunista. Potem, przepoczwarzyl sie w "bojownika
            o wolnosc". Nie nazywano go inaczej, matole skonczony, tylko TOWARZYSZEM
            Mandela.
            • m1789 udowodnij matole wet że Mandela był komunistą 22.07.06, 00:42
              towarzyszami nazywają się członkowie francuskiej Parti Socjalistycznej choćby
              • wet3 Re: udowodnij matole wet że Mandela był komunistą 22.07.06, 01:46
                Glupota! Poki Mandela byl TOWARZYSZEM to zbierano na niego forse i w gazetach
                pisano tylko i wylacznie o towarzyszu Mandeli. Jak zerwal z komuchami
                to "dobrowolne" datki skonczyly sie szybko! Jak nie bylo ciebie wtedy na
                swiecie, lub byle malutki, to nie pyskuj!
                • m1789 to dobrze, że zbierano na walkę z apartheidem 22.07.06, 02:13
                  ale Mandela NIE BYŁ KOMUNISTĄ, ANC blisko współpracowała z południowoafrykańską
                  partią komunistyczną, wielu komunistów należało jednocześnie do ANC jak Thabo
                  Mbeki ojciec obecnego prezydenta RPA, podobnie Joe Slovo i Chris Hani
                  jak powiedział Olof Palme apartheid trzeba zniszczyć a nie reformować !
                  słyszałeś kiedyś o United Democratic Front?
                  nie unoś mi się tu gnojku bo jak dotąd nic merytorycznego nie wniosłeś do tej
                  dyskusji (zresztą to żadna dyskusja) dobrze pamiętam Uitenhage w 1985 i masakrę
                  19 demonstrantów antyapartheidowskich, to może było zmyślone przez
                  komunistyczną propagandę? pokazały to stacje telewizyjne całego świata, czy
                  słyszałeś kiedykolwiek o tych wypadkach?
                  pewno nie bo przecież apartheid był cacy na równi z Pinochetem i Franco...

                  Pozdrowienia dla Nelsona Mandeli 100 lat !!!
                • m1789 kiedy to niby zerwał z komuchami? data konkretnie 22.07.06, 02:18
                  • wet3 Re: kiedy to niby zerwał z komuchami? data konkre 23.07.06, 03:54
                    Nie powiem ci roku, bo nie pamietam, ale nagle przestano mowic o towarzyszu
                    Mandeli i "dobrowolnych" zrzutek zaprzestano.
                    Pamietam jak "goraco" per "towarzysz" pisaly o nim gazety. Potem ucichlo.
            • gdzies_czyli_wewpolsce wet3 - na prawde przestan truc! 22.07.06, 12:36
              w czasach wprowadzenia apartheidu nikt za bardzo nie stawał po stronie
              czarnych. RPA była jednoznacznie antykomunistyczna, a to było istotne na
              poludniowym koncu Afryki, w niezwykle strategicznym miejscu. I choc z czasem
              zaczeła byc "be", podobnie zreszta jak Rodezja, to pokątnie ją popierano. Siłą
              rzeczy ANC zwrocił sie do sowietow! A ci go wykorzystywali. Kiedy zaczeły sie
              masowe protesty, ze wladze RPA zmuszają rowniez filie firm miedzynarodowych do
              stosowania rozwiazan segregacji rasowej, wowczas polityka uległa zmianie i
              rzady USA, WB, RFN naciskane przez swoich obywateli zaczeły cisnąc na RPA juz
              nie kanałami dyplomatycznymi. Proba odmurzynienia RPA - Homelands, Townships -
              skonczyła sie katastrofą. A ANC w tym czasie odszedł od ideologii
              komunistycznej na rzecz systemu demokratycznego. Tak stał sie zjadliwy dla
              swiata i mozna było doprowadzic do przejecia wladzy. Botha został zmuszony do
              wypuszczenia Mandeli po kilkudziesieiu latach odsiadki, tez za pomocą takich
              akcji, jak "Freedom for Mandela". A sam Mandela, zostając prezydentem nie
              poszedl po linii Rodezji, gdzie skasowano białych i skasowano kraj, niegdys
              bogaty. Nawet Mbki, ktory miał przekonania mocno radykalne, wiedział, ze nie da
              sie stworzyc kolejnego chaosu. I rowniez trzymał twardą reką, wywołując zresztą
              protesty napalonych rewolucjonistów....
              A artgumentowanie Ratajczakiem, to tak jakby argumentowac pismami z konferencji
              Wansee......
    • spector1 Re: Nelson Mandela ma 88 lat 21.07.06, 23:28
      Mandela byl terrorysta.Dlatego nigdy nie zostal uznany przez Amnesty Int. za
      wieznia politycznego.
      W kazdym demokratycznym kraju za wysadzenie linii energetycznych dostalby
      wiele lat odsiadki.

      Jego "osiagniecia" to wyprowadzenie RPA na droge "demokracji" co sie przeklada
      obecnie na 30tys morderstw w RPA- najwyzszy wskaznik na swiecie.
      W wielu regionach RPA 70% mieszkancow nie placi podatkow.Placa je jedynie biali.
      Za malo argumentow?
      Spector
      • spector1 Re: Nelson Mandela ma 88 lat 22.07.06, 00:01
        www.zippyvideos.com/9148926734636916/mandela
        Posluchajcie co spiewa wielki Mandela.
        Za samo szerzenie nienawisci rasowej w kazdym cywilizowanym kraju idzie sie do
        pudla.

        Spector
        • m1789 Pieter Botha i Johannes Vorster byli lepsi o niebo 22.07.06, 00:54
          • m1789 rasizm, terror, sympatie faszystowskie i masakry 22.07.06, 00:56
      • 911st Re: Nelson Mandela ma 88 lat 22.07.06, 05:26
        Nic sie nie zmienilo... Polacy siedza 12.000 tys km oddaleni i wszystko lepiej
        wiedzo!

        Mandela taki sam terrorysta jak Polska armia domowa. Terrorysci? A to ze jest
        30tys morderstw to z tego ze prez ostatnie 100 lat czarni nie mieli pracy,
        domow, nauki, wolnosci etc prez bialych.
        A to ze 70% nie placi podatkow to z tych samych powodow. Nie placa bo nie maja
        pracy - z powodow ostatnich 100 lat.

        Przyjec na 2010 mundjal i sobacz. Albo lepiej nie przyjec - takich turystow tu
        sie juz nie chce. Napewno podobalo by ci sie tu 30 lat temu, przyjechal jako
        robotnik and stal sie inzynierem w ciogy tygodnia - bo bialy.
        • m1789 RPA apartheidu to był raj ale dla białego człowiek 22.07.06, 10:08
          a
          • xxx82xxx znowu głosisz swoje rasistowskie poglądy 22.07.06, 16:52
            • m1789 prawda białych rasistów multum na forach wyborczej 22.07.06, 23:12
              • xxx82xxx To dla "równowagi" prezentujesz inny rasizm? 23.07.06, 23:42
    • aktawia Re: Nelson Mandela ma 88 lat 22.07.06, 00:52
      Biedny OBOP-ie, już się nie raz skompromitowaliście.Czy grupa 1004 osób z Polski
      ma być reprezentatywna...nigdy w życiu.To, o co pytaliście osoby niepełnoletnie
      powyżej 15-go roku życia nie ma żadnego znaczenia dla takiego badania, bo osoby
      te nie potrafią po prostu logicznie myśleć-są jeszcze dziećmi i głównym ich
      zainteresowaniem jest bywanie w internecie..hahahah
    • posampas Bin Laden i Mandela to kumple.... 23.07.06, 03:36
      Uczen przerosl mistrza i o maly wlos nie wywoluje wojny swiatowej..Mandela
      tylko polozyl gospodarke RPA.... a Bin Laden rozwalil gospodarke swiatowa
      • 1410_tenrok rzeczywiscie kompletny upadek RPA! 23.07.06, 14:33
        www.southafrica.info/doing_business/economy/econoverview.htm
        Jestes lepszy niz Trybuna Ludu i inne komunistyczne gazetki! MANIPULANCIK!
        • doomsday Re: rzeczywiscie kompletny upadek RPA! 23.07.06, 16:13
          Za dwa pokolenia , moze nawet szybciej , natura rozwiaze problem ostatecznie .
          50 procent czarnej populacji umiera na AIDS . To sa oficjalne i dobrze znane
          statystyki . Ile czasu trzeba ,zeby zarazila sie reszta ?
          Niszczac Apartheid zdestabilizowano kraj i jego spoleczenstwo i to jest glowna
          przyczyna tragedii czarnych , jaka sie teraz tam rozgrywa , adidas ,to tylko
          skutek . Nie uwazam ,ze stary system byl czyms dobrym lub czyms zlym , wazne
          bylo , ze byl .Kolokwialnie mowiac zrobil sie burdel , gdzie cierpia wszyscy ,
          a najbardziej czarni .
          • wet3 Re: widac, ze dlugi pobyt w kiciu wyraznie 23.07.06, 21:00
            przedluzyl temu komuchowi zywot. inaczej dawno by juz go dorwali.
            • 1410_tenrok wet jedz Ty owsianke! 23.07.06, 22:52
              czy ty rozumiesz, co za bzdury wypisujesz?
              Mandela siedział 20 lat w pierdlu w RPA! Jak mogli go dorwac, przecziez cały
              czas go mieli! Wypuscił go Botha!
              • wet3 Re: 1410_tenrok - jedz Ty obrok! 24.07.06, 15:50
                Czy nie rorumiesz iz pisze, ze przezyl tak dlugo tylko dzieki pobytowi w
                wiezieniu, bo gdyby byl na wolnosci, to downo bylby zabity?
              • 911st Re: wet jedz Ty owsianke! 25.07.06, 20:47
                FW de Klerk wypuscil Mandele
              • m1789 Botha by go nie wypuścił to był de Klerk 28.07.06, 06:53
          • xxx82xxx Ale za to banda poprawnie myślących lewackich 23.07.06, 23:44
            intelektualistów o mału nie usra się ze szcześcia ze zwycięstwa
            tzw. "demokracji"
            • m1789 a banda prawicowo myślących intelektualistów podni 28.07.06, 07:05
              eca się i brandzluje jak to było super w RPA za apartheidu, co tam morderstwa
              polityczne i segregacja rasowa ważne, że biali rządzili czarnymi
              • xxx82xxx Przesadzasz, sami czaqrni przyznają że za 01.08.06, 18:10
                apartheidu było lepiej, ekonomicznie oczywiście.
                • m1789 większość czarnych pamięta poniżenie i ubóstwo 26.08.06, 14:03
                  w townshipach i bantustanach, w RPA w latach 60-tych odnotowano najwyższy
                  poziom zycia na świecie ale oczywiście był to poziom życia tylko i wyłącznie
                  białych, czarni nie żyli w takiej nędzy jak w krajach rządzonych przez
                  Afrykanów ale nie może to przesłonić iż na tle białych byli pogardzaną,
                  zdegradowaną i kompletnie zubożoną częscią mieszkańców RPA
                  • xxx82xxx m1789 wywodzisz się z Bantustanu 03.09.06, 23:14
                    ???
                    • m1789 nie ale czy ty wywodzisz się z białych dzielnic 08.09.06, 18:27
                      ???? równie durne pytanie nieprawdaż, co to w ogóle za pytanie z tym bantustanem
                      wyjaśniam: nie mogę się wywodzić z bantustanu chyba, że Polska to Bantustan
                      choć bardziej pasuje nazwa Republika kartoflana (parafraza republiki bananowej)
                      • xxx82xxx Re: nie ale czy ty wywodzisz się z białych dzieln 10.09.06, 22:27
                        Musiałem się upewnić!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka