Dodaj do ulubionych

Irak: czas na plan B

11.08.06, 00:43
<>Powinniśmy jak w Bośni zorganizować konferencję ostatniej szansy, na której
zebrałyby się wszystkie siły aktywne w Iraku i wszyscy iraccy sąsiedzi. Tak,
jak Bośnię ocalić mogły jedynie międzynarodowe siły pokojowe i konferencja w
Dayton z udziałem Rosji, UE i USA, tak też wojnę domową w Iraku uśmierzyć
może tylko koalicja państw najsilniej odczuwających skutki irackiego kryzysu:
USA, Rosji, UE, Japonii, Indii, Chin, Turcji, Arabii Saudyjskiej, Egiptu,
Iranu, Syrii i Jordanii."

<>Pan Friedman powinien "zaproponowac" koalicje panstw najsilniej
nalegajacych na bandycka napasc na Irak, lista bylaby znacznie
krotsza:Izrael,USA,Anglia.
<>Natepna proba wciagniecia innych do ponoszenia konsekwencji za czyjes
bledy.

Obserwuj wątek
    • eva15 plan B:USA śmiecą, reszta świata zamiata 11.08.06, 00:47
      A to w Iraku, a to w Libanie... Może i w Iranie?
      Tja, przy takim podziale pracy można wojować w nieskończoność...
      • czlowiek_ksiazka widzisz Eva, kolejne społeczeństwo do luftu 11.08.06, 00:52

        "skoro nie wypaliło, czy to z winy Busha, czy Arabów" - z winy Arabów!
        Wojska chciały jak najlepiej, nawet te gwałty, mordy i abu graiby - to też w
        imię demokracji - ale ^niecywilizowane^ społeczeństwo znowu - po Rosji,
        Białorusi, etc. - nie rozumie dobrodziejstw hilołuda i hamburgera!
        No więc cóż p. Friedman z takim społeczeństwem beee niedobrym może zrobić! No
        nic, ew. wycofać, zwołać konferencję. Popularne podmycie rączek. Wszystko cacy.
        • eva15 Re: widzisz Eva, kolejne społeczeństwo do luftu 11.08.06, 01:03
          Jedyną pokojową metodą na opanowanie "demokratycznych" zapędów neokonsów jest
          zmuszenie USA do SAMODZIELNEGO ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny.
          Tak, aby to poczuły i materialnie i poprzez ostracyzm oraz odosobnienie. Tylko
          KONSEKWENTNA odmowa płacenia US-rachunków (tych materialnych i tych moralnych)
          może ochronić innych, a na koniec i same USA przed ich własnym amokiem.

          Mało to realne ze wzgl. na globalny splot wielkiego kapitału, ale JEDYNE
          rozsądne...

          PS. Listonosz Cię odwiedził.
          • czlowiek_ksiazka dobra i przepraszam, ale - optymistyczna - Eva... 11.08.06, 01:17
            "zmuszenie USA do SAMODZIELNEGO ponoszenia odpowiedzialności"
            "ostracyzm oraz odosobnienie"
            "KONSEKWENTNA odmowa płacenia US-rachunków", etc.
            Sama rozumiesz (dobrze! wiesz) że są na świecie kraje, te, jakie nie śniły się
            zresztą filozofom - w których pisanie podobnych jak wyżej rzeczy graniczy z
            byciem oskarżanym o wręcz komunistyczne zapędy i inne mordownie!
            I wcale nie chodzi tu o "globalny splot wielkiego kapitału".
            Zastanów się, gdyby taki neokons poprosił dajmy na to jakiegoś zizgzauera albo
            gekonga z forum, żeby ten w imię demokracji i krainy wiecznej szczęśliwości
            dopuścił się jakiegoś stabilizującego czynu. Myślisz, że tenże WAHAŁ-by sie
            przed jego popełnieniem?
            • eva15 Re: dobra i przepraszam, ale - optymistyczna - Ev 11.08.06, 01:23
              Ja przecież nie twierdzę, że to jest REALNE. Ja tylko twierdzę, że to jest
              jedyne rosądne - jeśli oczywiście celem jest pokój i spokój.

              Przy innych celach to samo rozumowanie może być jak najbardziej szkodliwe,
              kontraproduktywne.

              • czlowiek_ksiazka celem jest... 11.08.06, 01:31
                REALNE, tak. Rozsądne, również.
                Kto na tym świecie jest REALNY i rozsądny? Rumunia? Rwąca się - jak donosi
                prasa w Europie - do kolejnego wysyłania i stabilizowania? Inne kraje? - przez
                wzgląd na poźną porą wymieniał które nie będę...
                Kogo W OGÓLE interesuje REALIZM i rozsądek? Polityków odwołujących się do - jak
                niedawny minister ABW Barcikowski w rządzie L. Millera - XVI wiecznej
                opriczniny w czasach Iwana Groźnego w celu analizy zdarzeń mających miejsce w
                2006 r. (XXI w.)?
                A celem zawsze i wszędzie jest PEŁNE wyzwolenie i demokracja! Jeśli o cel
                pytasz. Taaak, pokój i spokój był celem misji stabilizacyjnej w Iraku. Prawie
                się udało. Nie do końca, nawet Friedman potwierdza.
                Pokój i spokój to może w poukł-danych Niemczech.
                • eva15 Re: celem jest... 11.08.06, 08:10
                  czlowiek_ksiazka napisała:
                  > Pokój i spokój to może w poukł-danych Niemczech

                  Tak przynajmniej z dystansu wyglada
                  • janek-007 Cieszcie sie cieszcie obludnicy... 12.08.06, 00:13
                    to soa tylko przejsciowe klopoty USA. Z waszych planow i tak beda nici.
                  • czlowiek_ksiazka Z innej beczki, Evo... 12.08.06, 01:13
                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,3533147.html
                    Szokujące dane, tym bardziej, że dane "nie obejmują osób bezdomnych oraz
                    rodzin, które pop-dły w ubóstwo na skutek ciężkiej choroby czy starości."

                    Wczoraj zastanawiałem się ze znajomymi - jak do cholery mozna PRZEŻYĆ za -
                    inimum egzystencji wynosiło w 2005 r. w jednoosobowym gospodarstwie domowym 387
                    zł miesięcznie"???
                    390 zł na miesiąc - mimo, że nie jestem krezusem, to dla mnie FIZYCZNIE
                    niewyobrażalne!
                    • eva15 beczka pełna anglosaskiego śmiechu i wesela 13.08.06, 01:29
                      czlowiek_ksiazka napisała:
                      > Szokujące dane,

                      Nooo, to wszystko jest na wyspach neokońskiej szczęśliwości OK. PL dobiła
                      do "wiodącej" z własnego nadania demokracji zachodniej - GB. Jeszcze tylko
                      trzeba w Polsce podnieść-dopasować do GB statystyk dane odnośnie ciąż
                      nieletnich i o alkoholizmu młodych dziewcząt i chłopców i już jesteśmy w
                      Europie Blaira...
          • czlowiek_ksiazka p.s. 11.08.06, 01:17
            dzięki za list. Odpiszę.
      • czlowiek_ksiazka zmiotka-szczotka 11.08.06, 00:59
        "Jeśli w Iraku wybuchnie wojna domowa, z rynku zniknie dziennie 2 mln baryłek
        ropy, a jej cena przekroczy 100 dol. za baryłkę."
        Zobacz, amerykański (neoliberalnie neokoński) demokratyzm w CAŁEJ krasie.
        Wybuchnie wojna (jeszcze nie wybuchła, no tak, na razie mamy stabilizację) - a
        o ofiarach w ludziach nawet nie myśli nowojorski esteta! NAWET DO GŁOWY mu nie
        przychodzi wyrazić żal z powodu KOLEJNEJ spodziewanej hekatomby ofiar! Ważna
        jest cena benzyny! Aj aj aj, ile galonów zatankuje do vana, a fe, niedobrzy
        terrorysci!
      • yurek11111 Kto pamieta jak Bush rozdzielal irackie kontrakty? 11.08.06, 01:00
        <>A tu klops totalny,nie ma co i jak odbudowywac,nie ma co i jak pompowac,nie
        ma co i jak rabowac i krasc,pozostaja jeszcze tylko do ukradzenia dolary
        amerykanskiego podatnika przeznaczone na "odbudowe" Iraku(:-)) i dalsza
        okupacje....,a jak i one sie skoncza(a koncza sie w szybkim tempie),to
        pozostanie tylko zaakceptowac plan "B"..... :-))))))))))))))
        • yurek11111 Jak sie "najwieksze" demokracje czegos dotkna... 11.08.06, 01:29
          ...to pozostaje morze ruin i zgliszcz...vide :USA w Iraku,Izrael w Libanie i AP
          • taziuta Czyli Polska się prostytuowała za bezdurno? 11.08.06, 18:02
            Czyli Polska się prostytuowała za bezdurno? Jak się ktoś puszcza za darmo, to
            się chyba nazywa qurestvo, prawda? To i tak nas w Europie traktują...

            yurek11111 napisał:
            Re: Jak sie "najwieksze" demokracje czegos dotkna
            > ...to pozostaje morze ruin i zgliszcz...vide :USA w Iraku,Izrael w Libanie i
            AP
      • galaxy2099 A i bedziemy wojowac lewaczko 11.08.06, 07:03
        kiedy uznamy to za stosowne a wy sobie mozecie paplac.
        Bardzo trafna analiza goscia. Burdel w Iraku odczuja napewno wszystkie panstwa
        Bliskiego Wschodu a takze Europa.
        Mozecie nic nie robic i palcic za benzyne 2 euro/l i hordy muzulamnskie beda
        zalewac wasz epanstwa na jeszcze wieksza skale.
        I nie mysl skarbie, ze bede nad tym ubolewal.
        Zaslugujecie na to.
        • pablo63 Re: A i bedziemy wojowac lewaczko 11.08.06, 12:53
          To wojujcie dalej, tylko się nie zdziwcie jeśli ktoś wam na łeb rzuci bombe
          atomową...

          Pzdr Pablo
        • taziuta Re: A i bedziemy wojowac lewaczko 11.08.06, 18:05
          galaxy2099 napisał:

          > kiedy uznamy to za stosowne a wy sobie mozecie paplac.
          > Bardzo trafna analiza goscia. Burdel w Iraku odczuja napewno wszystkie
          > panstwa Bliskiego Wschodu a takze Europa.
          > Mozecie nic nie robic i palcic za benzyne 2 euro/l i hordy muzulamnskie beda
          > zalewac wasz epanstwa na jeszcze wieksza skale...

          Chyba się mylisz. :-(
          Ja słyszałem, że to polsko-anglo-amerykańskie hordy zalały Irak i teraz z
          podwiniętym ogonem będą stamtąd spieprzać...
    • sirus_curse O starych Polakach i o karabinach 11.08.06, 04:07
      Czego w tym wszystkim nie rozumiem, to tego ciaglego upokarzania Arabow i
      konsekwentnie calego swiata muzulmanskiego. Gdzies w konsekwencji pierwszej
      wojny swiatowej zwyciescy alianci zniesli w pokonanej Turcji sultanat i z
      rozpedu takze kalifat. Od tego momentu Islam przestal byc religia centralnie
      sterowana (jak np. katolicyzm) i stal sie religia demokratyczna. Co tam gdzies
      jakis mulla zaspiewa, mozna to naglosnic i ciagnac z tego profity, mowiac, ze to
      glos calego Islamu. A to nieprawda. Islam, jak kazda religia sluzy
      przedewszystkim zapewnieniu pokojowego wspolzycia. Przy czym mozna go przekrecac
      i traktowac na opak. Ale to nie jest istota Islamu. Od czasu Lawrence'a z Arabi
      przyzwyczailismy sie traktowac Arabow jak duze dzieci, ktorym mozna pokazac, do
      czego maja strzelac, a oni beda strzelac. Blad. Analfabetyzm w krajach arabskich
      spada gwaltownie, Arabowie koncza europejskie i amerykanskie uczelnie, Arabowie
      chcieliby nie byc prowadzeni przez bialych za raczke. A mimo to ciagle myslimy w
      kategoriach kolonialnych. Oni (a szczegolnie ich ropa) potrzebuja naszej opieki.
      Bo bez nas zrobia sobie krzywde, albo sprzedadza rope nie temu co trzeba.
      W kulturze arabskiej bardzo duze znaczenie ma dane slowo. Pewno z tego powodu
      nie moze sie tam przyjac demokracja typu anglosaskiego, bo wybrany musialby sie
      trzymac danego w kampani wyborczej slowa. Tak czy inaczej dane slowo ma tam duza
      wartosc. Co robi zachod w tamtym rejonie? Klamie, wyrzeka sie danego slowa,
      przekreca, oszukuje. Kto jest winien? No oni przeciez. Ich wiernosc do danego
      slowa powinna byc wielkim plusem dla naszych dyplomatow. Ale nasi dyplomaci maja
      zupelnie inne plany, a mianowicie, jak tu znalezc nowy pretekst do nowej wojny.
      Nie uwazam terroryzmu za przyczyne naszych problemow. Terroryzm jest skutkiem
      naszego postepowania. Irak jest najlepszym przykladem. Kraj, ktory byl jak
      najdale od terroryzm, stal sie po jego pacyfikacji przez Amerykanow wylegarnia
      oporu czy tez jak kto woli terroryzmu.
      Jest mi dokladnie wszysko jedno, czy Amerykanie tam zostana, czy stamtad
      czmychna. Rozbitej porcelany juz nie naprawia. I jesli wchodzac do autobusu bede
      musial otwierac torbe, a dzwoniac do dziewczyny bede mial swiadomosc, ze rozmowa
      jest kontrolowana, to bede wiedzial, komu to zawdzieczm. No ale tym kosztem, i
      dzieki temu, mamy na otarcie lez tania benzyne. Czy tylko mi sie wydaje?
      • snow21 Postkomunistyczna "mądrość" Friedmana (socjalizm 11.08.06, 10:31
        • snow21 jest dobry,tylko ludzie do niego nie dorośli) . 11.08.06, 10:36
    • jajakobyly1 Apel do pracodawców 11.08.06, 15:07
      --------------------------------------------------------------------------------
      PRACODAWCY - BŁAGAM WAS PRZESTAŃCE ZAMIESZCZAĆ OFERTY PRACY!!!!!
      rip> PRZECIEZ JUŻ WYBRALIŚCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!1111
      rip> PRZESTAŃCIE UDAWAĆ ŻE REKTURTUJECIE!!!!!!!!!!!!!1
      rip> O TO JEDNO WAS BŁAGAM!!!!!!!!!!!11111111
      rip> Wszyscy odsyłają do stron internetowych, a tam ogłoszenia są
      rip> zawsze nieaktualne. Wiem, że zanim pojawi się oferta pracy w
      rip> necie lub za szybką, pracodawca wie, kogo przyjąć. Tylko musi zrobić
      publiczny nabór.
    • prawdamoimmieczem Islam a syjonistyczna "stabilizacja" Iraku 11.08.06, 16:17
      Zmiany na Bliskim Wschodzie po upadku Saddama Husseina, wyłoniły większość
      szyitów w Iraku, jako głowną silę polityczną wśród Irakijczyków, oraz dały
      możność stworzenia małego Kurdistanu, który już działa pod wieloma względami jak
      oddzielne państwo, w którym nie wywiesza się flagi Iraku i do którego nie ma
      wstępu rekrutowana przez USA nowa armia Iraku. Istnienie Kurdistanu może być
      początkiem faktycznego rozpadu Iraku, który stoi w obliczu wojny domowej.

      Siła polityczna szyitów w Iraku bardzo wzmacnia szyicki Iran i stwarza linię
      rozłamu islamu na strefę szyitów i na strefę dotąd potężniejszych sunnitów.
      Historycznie rozłam ten sięga roku 632 – chwili śmierci proroka Machometa.
      Wówczas stronnicy teścia Machometa, Abu Bakr’a, póżniejsi sunnici, postawili go
      na tron, jako pierwszego kalifa islamu, mimo oporu późniejszych szyitów, których
      kandydatem na kalif był zięć Machometa, Ali. Ali w końcu stał się czwartym z
      koleji kalifem. Został on jak i 19 lat później jego syn Hussein, zamordowany w
      Mezopotamii, dzisiejszym Iraku. Żałobne święto śmierci Husseina, „Aszura,” trwa
      10 dni publicznego samobiczowania przez szyitów i ich protestu przeciwko tyranii
      sunnitów, a dziś przeciwko „tyranii” USA i Izrael.

      Sunnici uważją szyitów za heretyków przesiąkłych perskim Zoroastrianizmem. Dziś,
      w Iraku, mniejszość sunnitów nie chce uznać władzy większości szyitów i
      antagonizm tych dwu sekt utrudnia stworzenie solidarności muzułmanów przeciwko
      Ameryce. Mimo tego powstała solidarność gnębionych przez Izrael sunnitów w ruchu
      Hamas w Palestynie i organizacji shyitów Hezbollah walczącej obecnie przeciw
      inwazji Izraela w Libanie.

      Szyita Vali Nasr jest autorem książki: „Odrodzenie Szyitów: Jak Konflikt w
      Islamie Ukształtuje Przyszłość.” Autor ten uważa, że konflikt sunnitów przeciwko
      szyitom, odegra dużą rolę w dalszym ukształtowaniu się islamu i w stosunkach
      islamu z zewnętrznym światem.

      Inwazja Iraku przez USA spowodowała przewagę polityczną szyitów po raz pierwszy
      w nownoczesnym państwie arabskim. Szyitów jest 150 milionów na Bliskim Wschodzie
      i wielu z nich żyje pod władzą sunnitów, jak na przykład w Arabii Saudyjskiej,
      gdzie byli od dawna prześladowani. Dla dobra Żydów w Izraelu, USA subsydiuje
      Egipt i Jordanię, ale obecnie sytuacja się zmienia, z powodu dalszego
      destabilizowania Bliskiego Wschodu przez atak Izraela na Liban.

      Izrael liczy na bezgraniczną pomoc z USA. i nie chce stałego pokoju z Arabami i
      z tego powodu nawet powoduje solidarność szyitów w Hezbollah i sunnitów w Hamas.
      Vali Nasr uważa, że USA musi nawiązać bezpośredni kontakt z Iranem i zapomnieć
      o planach zmiany reżymu w Teheranie, jak tego sobie życzy Izrael. Iran jest
      potrzebny, według tego autora, tak do załagodzenia katastrofy USA w Iraku, jak i
      do stabilizacji całego Bliskiego Wschodu.

      Trudność polega na tym, że lobby Izraela popycha USA ku inwazji na Iran i do
      zmiany reżymu w Teheranie, na fasadową demokrację, manipulowaną zakulisowo przez
      USA i Izrael. Chorobliwa megalomania radykalnych sjonistów stworzenia hegemonii
      Izraela od Nilu do Eufratu destabilizuje cały region i powoduje katastrofalne
      skutki tak w Iraku jak i w Libanie.

      Tak więc, w obliczu katastrofy w Libanie, USA pod wpływem Izraela nie chce
      bezpośrednio prowadzić dyplomatycznych rozmów ani z Syrią ani z Iranem.
      Dyplomaci USA wytresowani przez lobby Izraela, mówią, że niema o czym mówić ani
      z Syrią ani z Iranem. Vali Nasr wskazuje na skuteczną obronę Hezbollah przed
      atakiem izraelskim jako dowód, że dla stabilizacji regionu potrzebny jest tak
      Iran jak i szyici w Libanie.

      Vali Nasr uważa, że USA może osiągnąć porozumienie z Iranem teraz, podobnie jak
      to uczyniło przeciwko Talibanom w czasie ataku na Afganistan w 2001 roku, co
      pomogło USA osadzić w Kabule (marionetkowego) prezydenta Hamida Karzai. Nasr
      zaleca, żeby USA w porozumieniu z Iranem poprawiło sytuację polityczną szyitów,
      w celu ustabilizowania Libanu po katastrokalnych atakach Izraela. Niestety nie
      wiadomo czy ataki te skończą się za kilka dni czy za kilka tygodni podczas gdy
      katastrofa ludności cywilnej w Libanie pogarsza się z każdym dniem.

      Propaganda sjonistów, że po upadku Iraku, szybko upadnie rząd w Teheranie, tylko
      wprowadzała USA w błąd, według Nasr’a. Dziś Iran jest najbardziej wpływowym
      sąsiadem Iraku, nawet wśród członków marionetkowego rządu urzędującego w fortecy
      amerykańskiej w Bagdadzie. Iran ma bardzo liczne powiązania z wielu grupami
      szyitów w milicjach oraz w wywiadzie w Iraku, włącznie z wpływowymi politykami
      i przywódcami religijnymi.

      Sjoniści, z „guru” neokonserwatystów, Bernardem Lewis’em, na czele, upierają
      się, że w Iraku konieczna jest liberalna demokracja. Natomiast Alkaida jest
      terrorystyczną organizacją sunnitów z Arabii Saudyjskiej, ale dziś sunnita Osama
      bin Laden nawołuje do solidarności sunnitów w Hamas z szyitami w Hezbollah,
      przeciwko Izraelowi, którego monopol nuklearny destabilizuje cały region i
      powoduje starania o uzyskanie broni nuklearnej jako „deterrant” przeciwko
      ekspansjonistycznej polityce Izraela.

      Minister spraw zagranicznych Arabii saudyskiej, Saud al-Faisal, powiedział że
      pacyfikacja Iraku i zwycięstwo w wyborach szyitów dają Iranowi kontrolę nad Irakiem.
      Natomiat autor Vali Nasr powiedział, że USA nie może mieć wpływów na Iran za
      pomocą izolowania tego kraju, według artykułu Peter’a Waldman’a w The Wall
      Street Journal s 4go sierpnia, 2006.
    • osama_goldstein Plan był już dawno... 11.08.06, 20:13
      ... napaśc na Irak i przejąć kontrole nad jego złożami ropy naftowej,
      usprawiedliwianiem sie niesieniem pokoju, demokracji itp. AMERYKANIE BĘDĄ TAM
      TAK DŁUGO JAK DŁUGO BĘDZIE ROPA A WSZELKIE MATACZENIE O PLANACH WYCOFANIA SIE
      TO MAMIENIE OPINII PUBLICZNEJ. (Amerykańsko- brytyjsko- polski neofaszyzm
      korporacyjny)
    • genocidezionism Re:amerykański styl zycia! ha ha ha ha 12.08.06, 23:19
      dziekujemy usa za takie style zycia kazdy kraj ma swój własny styl i nie
      potrzebuje amerykańskiego narzucanego przemocą systemu uzależniania
      gospodarczego , ekonomicznego i politycznego od usa. niech sobie usa same
      rozwijaja swoja "demokrację na alasce"
      • marcowsky Znam dosyc proste rozwiazanie problemu irackiego.. 13.08.06, 13:47
        otoz zyje jeszcze pan prezydent Husajn...on szybko przywroci lad i porzadek w
        Iraku i moze nawet zostanie najlepszym naszym przyjacielem....
    • sumer55 NIE!! neocon-s zaczyna coś świtać w pałach!! Ale 13.08.06, 22:25
      żeby to jeszcze dotarło do Busha - żadna nadzieja!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka