Dodaj do ulubionych

11 ofiar ataku lotnictwa izraelskiego

11.08.06, 09:19
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • the_rest no wreszcie coś o tym piszecie 11.08.06, 09:20
      co to się stało, że Gazeta napisała coś o tej wojnie ?, inne gazety wręcz
      rozpisują się o mordowanej ludności Libańskiej - a tutaj ciszaaaa..
    • alkud *** Do pseudopacyfistów *** 11.08.06, 09:26
      Na całym świecie organizowane są antysemickie demonstracje
      przeciwko Izraelowi...

      a dlaczego nie ma protestom przeciwko bratobojczym mordom w Iraku?
      Tam kazdego dnia, dzien w dzien ginie lub jest rannych >100 osob...

      dlaczego i przeciwko temu nie protestujecie?

      ----
      religiapokoju.blox.pl/2006/08/Zdjecie-na-dzisiaj.html
      • taziuta Re: *** Do pseudomądrali alkuda *** 11.08.06, 09:58
        Protestujemy, jak najbardziej. Przy każdej okazji przypominamy, że Izrael i USA
        to dwa bratanki. Ta sama darwinistyczna mentalność...
        Liczy się dla nich tylko siła i siłowe rozwiązywanie problemów z "dzikimi" :-)

        alkud napisał:

        > Na całym świecie organizowane są antysemickie demonstracje
        > przeciwko Izraelowi...
        >
        > a dlaczego nie ma protestom przeciwko bratobojczym mordom w Iraku?
        > Tam kazdego dnia, dzien w dzien ginie lub jest rannych >100 osob...
        >
        > dlaczego i przeciwko temu nie protestujecie?
        >
        > ----
        > religiapokoju.blox.pl/2006/08/Zdjecie-na-dzisiaj.html
        • dvoryanin Do tych zajść w Iraku doprowadziło USA ... i to 11.08.06, 11:31
          USA ponosi wine za sytuacja jaka jest w Iraku. Alkudowi zaś polecam bardzo
          mądry tekst pt. "Bush prowokuje wojny" z Dziennika numer z czwartku. Może Alkud
          zrozumie ...
      • dvoryanin Tu jest mądry tekst o przyczynach terroryzmu: 11.08.06, 11:26
        prawy.net/index.php?dz=felietony&id=12018&subdz=
        Poczytaj biedaczyno zaślepiona żydowsko - maerykańską propagandą ...
      • snow21 NaziSyjonizm uważaLiban za część Wielkiego Izraela 11.08.06, 12:28
      • kijwoko Re: *** Do pseudopacyfistów *** 11.08.06, 12:42
        Szczegolnie tutaj, w Tel-Awiwie mamy antysemicka (twoim zdaniem) demonstracje:
        pl.indymedia.org/pl/2006/08/22556.shtml
        Oto wiersz „Antysemityzm” rozdawany na paryskiej manifestacji antywojennej 9
        sierpnia 2006

        Francis Combes

        ANTYSEMITYZM

        Każda izraelska bomba,
        Która spada
        I niszczy most
        Dom, szkołę,
        Elektrownię, drogę,
        Port, mleczarnię, szpital,
        Każda izraelska bomba
        Spadająca
        Na dzieci
        Palestyny i Libanu
        Wbija
        Coraz głębiej w ziemię
        Głowę dziecka,
        Umarłego w getcie.

        --------------------
        tłum. Jerzy Szygiel

        Jednym slowem, alkud, lecz sie z nienawisci, bo na nauke chyba za pozno...


        Pikiety przeciwko barbarzynstwu izraela:
        Warszawa, kazda sobota o 13:00 pod ambasada izraela (ul. Krzywickiego 24)
        szczegoly: pl.indymedia.org/pl/2006/07/22246.shtml
    • sekwana2005 mieli się ewakuować.... 11.08.06, 09:28
      "Fajna" zabawa - rozrzucać ulotki z hasłami by ludność się ewakuowała, potem
      bombardować drogi i mosty...
      We wrześniu zaprzyjaźnione ambasady USA i Izraela oprotestują puszczanie w
      naszej tv dokumentów i relacji z kampanii 1939 roku, gdy wprawdzie niemieckie
      samoloty, nie zaś "demokratyczne", atakowały "strategiczne" cele w polskich
      miastach i uciekinierów na naszych drogach.
      Przecież ludziom się zacznie coś kojarzyć i pod ambasadę przyjdzie w sobotę o
      5 wiecej sympatyków "islamskiego faszyzmu" z antywojennymi plakatami,
      zdjęciami zabijanych dzieciaków...
      • dvoryanin Właśnie Bush mówił coś o "islamskim faszyźmie" 11.08.06, 11:33
        tylko nie zprecyzował co to jest ... walka z agresorem, chęć obrony swoich
        wartości ... na swojej ziemi ... za to pominoł zupełnie żydowski faszym ... o
        wiele bardziej rozwinięty i groźny przez 30 dni zamordował on ponad 1000 osób w
        Libanie ...
        • wiktoriaka Re: Właśnie Bush mówił coś o "islamskim faszyźmie 11.08.06, 12:29
          dvoryanin napisał: chęć obrony swoich
          > wartości ...

          To może warto by było porozmawiać o tych wartościach.
          Ja zaczęłabym o trktowania kobiet. Kobieta własnością meżczyzny (ojca, brata,
          męża), przemoc zarówno fizyczna, jak i psychiczna dla wymuszenia posłuszeństwa
          jest dozwolona, a nawet pochwalana. Wydawanie za mąż pod przymusem 12
          dziewczynek (u nas to nazywa się pedofilia). Kamienowanie, a także zabijanie w
          każdy inny sposób za prawdziwą bądź urojoną zdradę, ba zabijanie nawet ofiar
          gwałtu za to, że są już skalane. Ostatnio pisali o serii przymusowych samobójstw
          w Turcji, ciekawa jestem ilu żarliwych obrońców islamistów protestowało
          przeciwko temu równie gwałtownie jak tu.
          Następna sprawa. Kara śmierci za apostazję. Jeżeli ktoś urodził się w
          mahometańskiej rodzinie nie ma prawa zmienić religii, bo mogą dopaść go
          wszędzie. Dotyczy to także nawróconych na islam, nawet przymusowo.
          Jeżeli karę śmierci wyda na kogoś ich "świety mąż", to każdy wyznawca Allaha,
          jeżeli ma tylko sposobność, ma obowiązek ją wykonac. Na przykład na pisarza,
          malarza, dziennikarza, reżysera i każdego innego człowieka, którego uznają za
          bluźniercę.
          W wielu państwach islamskich wyznawanie innej religii jest zabronione
          (Hezbollach pragnie własnie takiego państwa religijnego w Libanie i dlatego
          libańscy chrześcijanie nie popierają go. Populacja chrześcijan w Libanie
          gwałtownie spadła wcale nie przez wojnę z Izraelem, a przez prześladowania
          islamistów).
          Dalej, na jakiejkolwiek ziemi panował kiedyś w historii islam, ta należy już do
          Allaha (dlatego np. uważają, że Hiszpania jest ich i kiedyś do nich powróci).Oni
          nie atakują Izraela dlatego, że było tam kiedyś państwo palestyńskie, bo
          takowego nigdy w historii nie było. Tam kiedyś przeważającą religią był islam i
          uważają za swój obowiazek wobec Boga przywrócenie tego stanu rzeczy każdymi
          środkami. Jak ma Izrael się z nimi dogadać?
          Nie jestem wrogiem mahometan, ale niektóre zasady ich religii uważam za
          barbarzyńskie.
    • alkud czy Libańskie Źródła Medyczne to... ^^^^^^^^^^^^^^ 11.08.06, 09:29
      szejk Sayyed Hassan Nasrallah
      i jego HIZBULLAH ? :)))

      biorąc pod uwagę hucpe p.t. Kana,
      pozowane zdjęcia itp. itd.

      śmiem twierdzić, że tak :)

      w Hula (Gula) też zginęło 40 osób,
      a później zjechało do 1ej...


      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/08/Zdjecie-na-dzisiaj.html
      • pawel_zet Re: czy Libańskie Źródła Medyczne to... ^^^^^^^^^ 11.08.06, 09:35
        Niestety, są osoby, które nie są w stanie pojąć, że niezależnie od tego, czy w
        nalotach ginie 5 czy 10 libańskich dzieci, w obu przypadkach mamy do czynienia
        z odrażającą moralnie zbrodnią. Trudno pojąć osoby o takich zasadach moralnych,
        które dopuszcają zabijanie niewinnych ludzi. Dla mnie jest to zwykłe
        zwyrodnienie moralne godne najwyższej pogardy.
        • kpix Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 09:40
          Izrael zostal w niesprowokowany sposob napadniety i jego wojsko
          ma obowiazek zniszczyc sile, ktora na niego napada.

          Poniewaz jednak ta sila zmieszala sie z cywilami, to gina cywile.
          Proste jak drut.
          • pawel_zet Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 09:54
            > Izrael zostal w niesprowokowany sposob napadniety
            Izrael prowokuje ludy Bliskiego Wschodu do nienawiści wobec siebie:
            * zagarniając ziemie należące od wieków do Palestyńczyków i wypędzając ich z
            ojczyzny,
            * postępując okrutnie i barbarzyńsko z Palestyńczykami oraz innymi ludami
            Bliskiego Wschodu.
            Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
            > jego wojsko
            > ma obowiazek zniszczyc sile, ktora na niego napada.
            Jego wojsko, tak jak wojsko każdego kraju, który rości sobie pretensje do bycia
            krajem uznanym przez wspólnotę międzynarodową, ma w pierwszym rzędzie obowiązek
            zachowywać się w sposób zgodny z prawem międzynarodowym oraz konwencjami
            dotyczącymi praw człowieka (to, że Izrael tych konwencji nie ratyfikował, jest
            jedynie kolejnym argumentem na to, że jest to państwo bandyckie).

            > Poniewaz jednak ta sila zmieszala sie z cywilami, to gina cywile.
            Za sprawą żydowskich pocisków wystrzeliwanych przez żydowskich żołnierzy na
            rozkaz żydowskich dowódców, doskonale wiedzących, że ofiarami będą cywile.
            > Proste jak drut.
            Dokładnie: proste jak drut. Izrael to godna pogardy i potępiania soldatieska,
            którą należało już dawno temu wykluczyć ze wspólnoty międzynarodowej.
            • kpix Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 10:06
              > * zagarniając ziemie należące od wieków do Palestyńczyków i wypędzając ich z
              > ojczyzny,
              To jest bardziej nieprawda, niz prawda, Pawel. W 1948 r. to Arabowie
              napadli na Zydow, a nie odwrotnie. Jezeli kraj napadniety wygrywa, to
              bierze kontrybucje - tak jest wszedzie an swiecie.

              > * postępując okrutnie i barbarzyńsko z Palestyńczykami oraz innymi ludami
              > Bliskiego Wschodu.
              A jakimiz to konkretnie innymi "ludami"? Chetnie bym sie dowiedzial.
              Oczwiscie, ze Izrael gnebi Palestynczykow. Ale jezeli druga strona nie
              widzi zadnej innej drogi, niz terror, to nie ma wyboru. Palestynczycy,
              w odroznieniu od takich ludzi jak Kaszmirczycy, Kurdowie, Zachodni
              Saharyjczycy MOGLI miec swoje panstwo - tylko ze wybrali terror. Skoro
              tak, to ich sprawa.

              > Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
              Wiatr sieje Iran i Syria, Pawel. Ile razy mam powtarzac, ze Izrael
              sam wycofal sie ze 100% Libanu?

              Hezbollah NIESPROWOKOWANY napadl na Izrael na jego WLASNYM terytorium,
              czy to do ciebie nie dociera? To jest casus belli do wojny wszedzie na
              swiecie!

              > ma w pierwszym rzędzie obowiązek
              > zachowywać się w sposób zgodny z prawem międzynarodowym oraz konwencjami
              > dotyczącymi praw człowieka (to, że Izrael tych konwencji nie ratyfikował, jest
              > jedynie kolejnym argumentem na to, że jest to państwo bandyckie).
              Jego wojsko ma w pierwszym rzedzie bronic wlasnych obywateli przed napasciami.
              Jezeli druga strona miesza sie z cywilami, to wina spada na Hezbollah.

              > to, że Izrael tych konwencji nie ratyfikował, jest
              > jedynie kolejnym argumentem na to, że jest to państwo bandyckie
              To, ze Izrael nigdy niesprowokowany nie napadl na nikogo, jest
              dla mnie argumentem ze jest to panstwo normalne. A jak sie pojedzie
              do krajow bliskiego wschodu i dla porownania do Izraela, to
              to, ze jest to najnormalniejsze panstwo w regionie, okazuje sie byc
              oczywistoscia.

              > Za sprawą żydowskich pocisków wystrzeliwanych przez żydowskich żołnierzy na
              > rozkaz żydowskich dowódców, doskonale wiedzących, że ofiarami będą cywile.
              To samo: jezeli Hezbollah miesza sie z cywilami, to NIE JEST KRYTY.
              I zolnierze Izraela jak zolnierze kazdego kraju na swiecie, walcza
              z nim pomimo cywili w terenie.

              > Dokładnie: proste jak drut. Izrael to godna pogardy i potępiania soldatieska,
              Pawel, ty jestes smieszny! Byles kiedykolwiek w krajach bliskiego
              wschodu albo w Izraelu? Bo ja bylem juz kilka razy w Arabowie i raz
              w Izraelu. Konfrontacja realiow z tekstem "soldateska" jest po prostu
              zabawna! Izrael to jedyna, powtarzam JEDYNA demokracja w tamtym regionie
              i to widac golym okiem.
              • pawel_zet Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 10:57
                > To jest bardziej nieprawda, niz prawda, Pawel. W 1948 r. to Arabowie
                > napadli na Zydow, a nie odwrotnie. Jezeli kraj napadniety wygrywa, to
                > bierze kontrybucje - tak jest wszedzie an swiecie.

                A słyszałeś może o wydarzeniach w Dier Yassin, kiedy to w tymże 1948
                syjonistyczne bojówki wymordowały brutalnie palestyńskich mieszkańców?
                Kontrybucje? O tak. Na tym właśnie polega polityka państwa Izrael. Sprowokować
                falę nienawiści do siebie, sprowokować atak, a następnie rozgromić przeciwnika
                i zająć jego ziemię. Barbarzyńśka taktyka, za którą płaci cały świat, gdyż w
                taki sposób właśnie zrodził się terroryzm arabski.

                > A jakimiz to konkretnie innymi "ludami"? Chetnie bym sie dowiedzial.

                A choćby z mieszkańcami Libanu, którzy są obecnie pacyfikowani przez dzielną
                armię żydowską.

                > Oczwiscie, ze Izrael gnebi Palestynczykow. Ale jezeli druga strona nie
                > widzi zadnej innej drogi, niz terror, to nie ma wyboru. Palestynczycy,
                > w odroznieniu od takich ludzi jak Kaszmirczycy, Kurdowie, Zachodni
                > Saharyjczycy MOGLI miec swoje panstwo - tylko ze wybrali terror. Skoro
                > tak, to ich sprawa.

                Ho, ho, ho - mogli mieć swoje państwo. Cóż za łaskawość z Twojej strony, że
                dopuszczasz taką możliwość. Nie wiem, czy mogli czy nie mogli, bo są to
                spekulacje z gatunku fikcji historycznej, ale gdyby np. stali się częścią Syrii
                wyszliby na tym z pewnością znacznie lepiej niż na mieszkaniu
                w "demokratycznym" Izraelu.
                Spiralę nienawiści do siebie wywołali Żydzi, poczynając od masowego osadnictwa,
                które realizowali, nie siląc się na jakikolwiek dialog z odwiecznymi
                mieszkańcami tych ziem. Jeśli już chcieli zrealizować ideę własnego państwa, to
                ich obowiązkiem moralnym było prowadzenie dialogu z tymi, na których ziemię
                przychodzili. Nie robiąc tego, traktując Palestyńczyków brutalnie i okrutnie,
                rozbudzili do siebie nienawiść, czego efektem było pojawienie się terroryzmu,
                który jest bronią słabych. Palestyńczycy nie mogli bowiem rywalizować
                militarnie z Żydami, dozbrajanymi regularnie przez swoich amerykańskich
                przyjaciół oraz zagraniczną diasporę. Gdyby nie było Żydów, nie byłoby
                palestyńskich terrorystów. Palestyńczycy nie są urodzonymi terrorystami, to
                Żydzi przerabiają Palestyńczyków na terrorystów.
                > Wiatr sieje Iran i Syria, Pawel. Ile razy mam powtarzac, ze Izrael
                > sam wycofal sie ze 100% Libanu?
                Wycofał się? I co dalej? Czy Izrael zrobił cokolwiek dla Libanu - po to, by
                Liban stał się stabilnym i silnym państwem, by społeczeństwo Libanu mogło
                zapomnieć o krzywdach, których doznało ze strony Żydów? Po II Wojnie Światowej
                zwycięskie mocarstwa pomogły Niemcom i dzisiaj Niemcy są demokratycznym i
                silnym krajem. Gdyby tego nie zrobiono, być może mielibyśmy dzisiaj w Europie
                jakiegoś nowego Hitlera. Ale Żydom wcale nie zależało na tym, by mieć w Libanie
                stronników. Taktyka Żydów polega na prowokowaniu poprzez wzbudzanie nienawiści.
                > Hezbollah NIESPROWOKOWANY napadl na Izrael na jego WLASNYM terytorium,
                > czy to do ciebie nie dociera? To jest casus belli do wojny wszedzie na
                > swiecie!
                To pretekst do wojny, którą Żydzi wcześniej czy później i tak by rozpoczęli. Na
                tym polega ich zbrodnicza taktyka.
                > To samo: jezeli Hezbollah miesza sie z cywilami, to NIE JEST KRYTY.
                > I zolnierze Izraela jak zolnierze kazdego kraju na swiecie, walcza
                > z nim pomimo cywili w terenie.

                O, nie, to nie jest prawda. Nawet Amerykanie - mimo że to, co robią w
                Guantanamo jest upadkiem jakiejkolwiek idei poszanowania ludzkich praw -
                starali się np. podczas inwazji na Irak oszczędzać cywili. Nie bombardowali i
                nie palili szpitali. Powstrzymywali się przed atakami na dzielnice mieszkalne,
                nawet jeśli były tam jakieś oddziały wojska. Żydzi nie mają tego typu oporów.
                Bo nie o żadną walkę z Hezbollahem im chodzi. Im chodzi o sianie nienawiści i
                mordowanie ludności cywilnej.
                > Jego wojsko ma w pierwszym rzedzie bronic wlasnych obywateli przed napasciami.
                > Jezeli druga strona miesza sie z cywilami, to wina spada na Hezbollah.
                To jest bzdura i nonsens. Mają wyjść na pustynię i dać się wystrzelać? Robią
                to, co robiłaby każda armia na ich miejscu, nawet pewnie armia żydowska, gdyby
                była na ich miejscu - tzn. wykorzystują zabudowania do ukrywania swojego
                sprzętu wojskowego i swoich ludzi. Żydzi dobrze o tym wiedzą i wystrzeliwując
                każdą rakietę wiedzą doskonale, że najprawdopodobniej skutkiem wybuchu będą
                ofiary cywilne. Ale Żydów to nie rusza. Zbroczony krwią naród, ludzie bez
                sumienia.
                > Pawel, ty jestes smieszny! Byles kiedykolwiek w krajach bliskiego
                > wschodu albo w Izraelu? Bo ja bylem juz kilka razy w Arabowie i raz
                > w Izraelu. Konfrontacja realiow z tekstem "soldateska" jest po prostu
                > zabawna! Izrael to jedyna, powtarzam JEDYNA demokracja w tamtym regionie
                > i to widac golym okiem.

                Byłem w krajach arabskich, w Izraelu nie byłem i raczej nigdy nie będę, bo nie
                chce mieć pieczątki izraelskiej w paszporcie. Arabowie to sympatyczni i
                życzliwi ludzie, zwłaszcza tam, gdzie nie zepsuła ich turystyka. Nazywanie
                ustroju Izraela demokracją to jakieś kpiny. Jak Żydzi dadzą prawa wyborcze
                Palestyńczykom, i tym wypędzonym, i tym, którzy żyją w granicach Erec Izrael,
                to wtedy będzie tam demokracja. Na razie Izraelem rządzą krwawi wojskowi,
                którzy na użytek amerykańskiej opinii publicznej udają cywilizowanych
                demokratów. Oszustwo dobre dla amerykańskiego przygłupa, ja się na takie coś
                nie złapię.
                • kpix Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 12:16
                  > A słyszałeś może o wydarzeniach w Dier Yassin, kiedy to w tymże 1948
                  > syjonistyczne bojówki wymordowały brutalnie palestyńskich mieszkańców?
                  Pawel, po pierwsze 20 lat przed Deir Yassin byla masakra w Hebronie,
                  miescie gdzie Zydzi byli nieprzerwanie od 2000 lat. Po drugie -
                  nie negujac tego ze tam byla masakra, to nie wiem, czy wiesz, dlaczego
                  wlasciwie Hagana tam byla. Otoz byla tam dokladnie dlatego, ze wojska
                  arabskie weszly do Palestyny znacznie wczesniej, niz maj 1948, i ostrzeliwaly
                  m.in. droge Tel Awiw - Jerozolima, ktora jechaly konwoje z zywnoscia do
                  zydowskich dzielnic Jerozolimy, wokol ktorych Arabowie oglosili blokade.
                  Masakra, ktora dokonal Irgun, byla bez watpienia godna potepienia
                  masakra, ale po pierwsze masakry dokonywane przez Arabow byly znacznie
                  wczesniej, znacznie czestsze, ale i rowniez pozniej, chocby kilka dni po
                  Deir Jassin Arabowie z zimna krwia wymordowali podobna liczbe osob w
                  Kfar Etzion, wczesniej sie z nimi sfotografowawszy.

                  > Sprowokować falę nienawiści do siebie, sprowokować atak, a
                  > następnie rozgromić przeciwnika i zająć jego ziemię.
                  Sorry Pawel, ale Zydzi w czasach Palestyny mandatowej nie byli
                  zainteresowani sprowokowaniem fali nienawisci do siebie, bo byli
                  w mniejszosci i byli zainteresowani tym, zeby Brytyjczycy (administrujacy
                  tym terenem) nie wycofali sie z obietnicy panstwa dla Zydow na tym
                  terenie. A panstwo to mozna bylo spokojnie stworzyc - 70% ziemi nie
                  nalezala do nikogo, 7% ziemi Zydzi za chorendalne pieniadze kupili od
                  Arabow, (kupili tak malo, bo Brytyjczycy nalozyli Zydom bana na kupowanie
                  ziem niczyich). Duza czesc ziemi Palestyny to byla zwykla pustynia -
                  zreszta to stanowilo moze z 40% ziemi, ktora Zydzi mieli dostac wg projektu
                  ONZ. Pawel, wez pod uwage, ze Zydzi zgodzili sie na projekt ONZ, w ktorym
                  jest mowa o obszarze 14000 km2, czyli gdzies 1/3 wojewodztwa mazowieckiego!
                  - i wez tez pod uwage, ze poniewaz w innej czesci swiata 5-6 milionow Zydow
                  zostalo wyrznietych, to dla tego narodu nie bylo innego wyjscia, jak
                  wrocic do korzeni i miec wreszcie jakies mikro-panstwo, w ktorym beda
                  na swoim. To Arabowie nigdy przez lata nie zgadzali sie ani na piedz
                  ziemi panstwa zydowskiego - i nawet nie uczestniczyli w rozmowach w ONZ,
                  choc gdyby uczestniczyli, na pewno mogliby wytargowac dla siebie znacznie
                  wiecej. Po prostu nie znasz faktow.

                  >Barbarzyńśka taktyka, za którą płaci cały świat, gdyż w
                  > taki sposób właśnie zrodził się terroryzm arabski.
                  Pawel, zanim bedziesz wypisywal bzdury, pojdz sobie na jakies wyklady
                  z podstaw Islamu na uniwerku, albo np. na historie Iranu czy cos takiego.
                  Terroryzm jest NIEODLACZNA cecha kultury arabskiej! Terroryzm arabski
                  w Palestynie zaczal sie co najmniej w 1921, 27 lat przed twoim Deir Yassin.

                  > A choćby z mieszkańcami Libanu, którzy są obecnie pacyfikowani przez dzielną
                  > armię żydowską.
                  Powtarzam setny raz do znudzenia: 1) Hezbollah zmieszal infrastrukture
                  militarna z ludnoscia, 2) hezbollah niesprowokowany zaatakowal Izrael.
                  3) kazda wojna na swiecie skutkuje smiercia cywili

                  > Cóż za łaskawość z Twojej strony, że
                  > dopuszczasz taką możliwość. Nie wiem, czy mogli czy nie mogli, bo są to
                  > spekulacje z gatunku fikcji historycznej,
                  Czlowieku! Jak olewasz fakty, to jest to twoj problem, nie moj!
                  Po pierwsze mogli miec je w 1948, bo strona zydowska zgodzila sie na to
                  po drugie mogli miec je w 1948 juz po wojnie, na terenie Zachodniego brzegu
                  i Gazy, ale nie zgodzili sie na to Egipcjanie i Jordanczycy - ktorzy zajeli
                  te ziemie, a po trzecie mogli miec je juz od 2001 roku w wyniku rozmow
                  w Camp David i Tabie - gdzie dostawali praktycznie 100% Z.B. i Gazy!
                  Przeczytaj cokolwiek na ten temat, bo widze, ze nie znasz podstawowych
                  faktow...

                  > gdyby np. stali się częścią Syrii wyszliby na tym z pewnością znacznie
                  > lepiej niż na mieszkaniu w "demokratycznym" Izraelu.
                  Ty chyba zartujesz! PKB Izraela - 24000$, PKB Syrii - 3000$.
                  Wolnosc slowa, demokracja, czynne i bierne prawo wyborcze w Izraelu - 100%
                  W Syrii - 0%. Arabowie w Izraelu wlasciwym maja swoja prase, ktorej nikt
                  nie zamyka - Arabowie w Syrii nie maja zadnej swobodnej prasy, bo to jest
                  rezim. W Izraelu jezyk arabski jest jezykiem panstwowym, nie wiem, czy
                  wiesz. Wszystkie drogowskazy sa rowniez po arabsku. A starym miescie w
                  Akce, gdzie mieszkaja Arabowie, nie uswiadczysz innych napisow, niz
                  arabskie! Sady rodzinne w Izraelu dla Arabow sa arabskie.
                  O czym my w ogole mowimy?

                  > Jeśli już chcieli zrealizować ideę własnego państwa, to ich
                  > obowiązkiem moralnym było prowadzenie dialogu z tymi, na których ziemię
                  > przychodzili.
                  Dialog jest jedynie wtedy, gdy druga strona chce dialogu, a nie oferuje
                  jedynie terror.
                  "Szef Palestynczykow", wielki mufti Jerozolimy, Huseini, byl fascynatem
                  Hitlera i bedac w Bosni robil wypady na polnoc do Brzezinki, patrzec
                  jakie rozwiazania wdrozono w zabijaniu Zydow, nie wiem czy o tym wiesz.
                  Zydzi mieli wszelkie PRAWA kupowac ziemie w Palestynie, poniewaz jeszcze
                  ok. 1890 roku ok. 90% ziemi nie nalezala do Arabow, tylko do panstwa
                  osmanskiego. Niejeden Zyd byl obywatelem tego panstwa. Nie wspomne juz
                  o tym, ze Zydzi maja wszelkie historyczne prawa do wlasnie tego terenu.
                  Powtarzam: przed 1948 Zydzi nie ukradli tych ziem na Arabach, tylko je
                  (glownie od Arabow) za ciezkie pieniadze kupili.

                  > To pretekst do wojny, którą Żydzi wcześniej czy później i tak by
                  > rozpoczęli. Na tym polega ich zbrodnicza taktyka.
                  Co za absurdy! Izrael sam z siebie wycofuje sie z pld Libanu,
                  przez 6 lat praktycznie nie reaguje na porwania i mordowania,
                  po czym reaguje - a ty krzyczysz ze tylko na to czekal. Czlowieku,
                  sa jakies fakty: to Hezbollah napadal przez te 6 lat Izrael, i to
                  nie na terytorium Libanu, tylko na terytorium obcego panstwa!

                  > Nawet Amerykanie - mimo że to, co robią w
                  > Guantanamo jest upadkiem jakiejkolwiek idei poszanowania ludzkich praw -
                  > starali się np. podczas inwazji na Irak oszczędzać cywili.
                  A IDF sie nie stara! Przepraszam bardzo, a czym sa ulotki, czym
                  jest nadawanie przez radio, dzwonienie ludziom na komorki, czym jest
                  rezygnacja z bombardowania dywanowego takich miejsc jak Bint Jbail,
                  jak nie wlasnie oszczedzaniem cywili?

                  > Nie bombardowali i nie palili szpitali.
                  A dlaczego przepraszam bardzo IDF ma nie bombardowac szpitali, skoro
                  te szpitale sa zarzadzane przez Hezbollah i sa skladami rakiet?
                  Ty myslisz europejskimi standardami, Pawel. Ty myslisz, ze jezeli jest
                  szpital, to jest to miejsce cywilne. Myslisz zapewne, ze jezeli jedzie
                  karetka, to jest to zawsze "prawdziwa" karetka i nie ma w srodku
                  broni. itd itd. I z tych europejskich standardow wlasnie korzysta
                  Hezbollah i Palestynczycy. Dopiero jezeli przeczytasz na wlasne oczy
                  wywiady z Libanczykami, ktorzy potwierdzaja wykorzystywanie szpitali
                  przez Hezbollah do skladowania broni i robienia sobie z nich sztabow
                  wojskowych, dopiero jezeli na wlasne oczy zobaczysz jadaca karetke,
                  do ktorej wskakuja bojownicy palestynscy, to zrozumiesz z tego, ze
                  europejskie standardy myslenia "sa terytoria cywilne" i "sa terytoria
                  militarne, a zolnierze obu stron sa oznakowani" sa kompletnie nie do
                  zastosowania na tej szerokosci geograficznej.

                  > Nazywanie ustroju Izraela demokracją to jakieś kpiny. Jak Żydzi dadzą prawa
                  > wyborcze Palestyńczykom, i tym wypędzonym, i tym, którzy żyją w granicach
                  > Erec Izrael, to wtedy będzie tam demokracja.
                  Pawel, niniejszym informuje cie, ze 1.5 miliona arabskich obywateli
                  Izraela ma pelne (pelne! tj. czynne i bierne) prawa wyborcze w Izraelu!
                  Siedza w Knessecie, maja swoje partie, maja prawa do demonstracji,
                  maja swoje gazety, totalnie krytyczne wobec polityki rzadu, ktorych nikt
                  nie probuje zamknac. Szef Al Dzaziry w wywiadzie w GW powiedzial, ze
                  Izrael jest jedynym krajem regionu, w ktorym Al Dzazira nie ma problemow
                  z nadawaniem - czy to o czyms nie sw
                  • kpix cz. 2 11.08.06, 12:16
                    > Nazywanie ustroju Izraela demokracją to jakieś kpiny. Jak Żydzi dadzą prawa
                    > wyborcze Palestyńczykom, i tym wypędzonym, i tym, którzy żyją w granicach
                    > Erec Izrael, to wtedy będzie tam demokracja.
                    Pawel, niniejszym informuje cie, ze 1.5 miliona arabskich obywateli
                    Izraela ma pelne (pelne! tj. czynne i bierne) prawa wyborcze w Izraelu.
                    Siedza w Knessecie, maja swoje partie, maja prawa do demonstracji,
                    maja swoje gazety, totalnie krytyczne wobec polityki rzadu, ktorych nikt
                    nie probuje zamknac. Szef Al Dzaziry w wywiadzie w GW powiedzial, ze
                    Izrael jest jedynym krajem regionu, w ktorym Al Dzazira nie ma problemow
                    z nadawaniem - czy to o czyms nie swiadczy? W sondazu Reporteres Sans
                    Frontiere wolnosc slowa w Izraelu jest oceniana w tym roku na 40 miejscu
                    na 180 - przy czym Polska zajmuje 56 pozycje. Pawel, pozwol sobie
                    powiedziec ze masz kompletnie nieprawdziwe pojecie o tym, czym jest
                    Izrael.

                    > Bo nie o żadną walkę z Hezbollahem im chodzi. Im chodzi o sianie nienawiści i
                    > mordowanie ludności cywilnej.
                    To jest wbrew faktom! Przypominam, ze Izrael wycofal sie sam z siebie
                    z Libanu i ze to Hezbollah tam wszedl, nie rozbroil sie (jak to zrobily
                    inne milicje) i prowokowal kilkukrotnie Izrael - i to na terytorium nie
                    Libanu, a Izraela. Mowisz wbrew podstawowym faktom!

                    > To jest bzdura i nonsens. Mają wyjść na pustynię i dać się wystrzelać? Robią
                    > to, co robiłaby każda armia na ich miejscu, nawet pewnie armia żydowska, gdyby
                    > była na ich miejscu - tzn. wykorzystują zabudowania do ukrywania swojego
                    > sprzętu wojskowego i swoich ludzi.
                    Czlowieku, IDF NIGDZIE w Izraelu nie wykorzystuje zadnych zabudowan
                    cywilnych! O czym ty mowisz? To co Hezbollah ma robic, to przede wszystkim
                    _nie_atakowac_niesprowokowany_, a przede wszystkim ta prywatna iranska armia
                    ma obowiazek sie rozbroic, a minimum to uzgadniac swoje niesprowokowane
                    akcje z rzadem Libanu, ktory powinno byc autoryzowanym cialem zwierzchnim na
                    terytorium swojego wlasnego kraju...
                    • pawel_zet Re: cz. 2 11.08.06, 13:34
                      > > Bo nie o żadną walkę z Hezbollahem im chodzi. Im chodzi o sianie nienawiś
                      > ci i
                      > > mordowanie ludności cywilnej.
                      > To jest wbrew faktom! Przypominam, ze Izrael wycofal sie sam z siebie
                      > z Libanu i ze to Hezbollah tam wszedl, nie rozbroil sie (jak to zrobily
                      > inne milicje) i prowokowal kilkukrotnie Izrael - i to na terytorium nie
                      > Libanu, a Izraela. Mowisz wbrew podstawowym faktom!

                      Izrael bez przerwy prowokuje Arabów. Czy nie jest prowokacją spuszczenie bomby
                      na bawiące się na plaży dzieci? Ja naprawdę znam fakty, to raczej Ty liczysz na
                      to, że ich nie znam.
                      > Czlowieku, IDF NIGDZIE w Izraelu nie wykorzystuje zadnych zabudowan
                      > cywilnych! O czym ty mowisz?

                      Nie napisałem, że wykorzystuje, ale pewnie by wykorzystywał na miejscu
                      Hezbollah.

                      > To co Hezbollah ma robic, to przede wszystkim
                      > _nie_atakowac_niesprowokowany_,

                      Sprowokowany, sprowokowany.

                      > a przede wszystkim ta prywatna iranska armia
                      > ma obowiazek sie rozbroic,

                      Żeby Żydzi mogli łatwiej wymordować Libańczyków, np. przy pomocy jakiejś
                      zaprzyjaźnionej chrześcijańskiej bojówki? Skąd my to znamy?

                      > a minimum to uzgadniac swoje niesprowokowane
                      > akcje z rzadem Libanu, ktory powinno byc autoryzowanym cialem zwierzchnim na
                      > terytorium swojego wlasnego kraju...

                      I to jedno to jest prawda. Czy jednak Izrael w jakikolwiek sposób zadbał o
                      pozycję rządu w Bejrucie? Na razie zdestabilizował sytuację w Libanie,
                      pośrednio umacniając Hezbollah.
                      • kpix Re: 11.08.06, 18:42
                        > > Bo nie o żadną walkę z Hezbollahem im chodzi. Im chodzi o sianie nienawiś
                        > ci i
                        > > mordowanie ludności cywilnej.
                        > To jest wbrew faktom! Przypominam, ze Izrael wycofal sie sam z siebie
                        > z Libanu i ze to Hezbollah tam wszedl, nie rozbroil sie (jak to zrobily
                        > inne milicje) i prowokowal kilkukrotnie Izrael - i to na terytorium nie
                        > Libanu, a Izraela. Mowisz wbrew podstawowym faktom!

                        >Izrael bez przerwy prowokuje Arabów. Czy nie jest prowokacją spuszczenie
                        >bomby na bawiące się na plaży dzieci? Ja naprawdę znam fakty,
                        Malo znasz, jak widze... To jest koniec cyklu wydarzen, a nie poczatek!
                        Poczatkiem bylo wyrzucenie serii qassamow na terytorium Izraela.
                        Nastepnie Izrael zbombardowal oboz guerilli w Gazie, gdzie zginely 4 osoby,
                        w tym Abu Samahadana - zalozyciel Ludowych Komitetow Oporu, bezposrednio
                        odpowiedzialny za strzelanie qassamami. Wowczas bojownicy odpowiedzieli
                        2 seriami qassamow, nastepnie obie strony sie strzelaly, po czym (wlasnie!)
                        na koncu akcji, a nie na poczatku! - Izrael walnal w ta plaze. I czy myslisz
                        ze to jest Izraelowi na reke, zeby zabic dzieci? To nonsens! Po prostu sie
                        strzelal z ludzmi, ktorzy - znow - sprowokowali pierwsi i nie prowadza walki
                        w sposob odrozniajacy ich grupy od cywili, narazajac w ten sposob cywili.

                        >> Czlowieku, IDF NIGDZIE w Izraelu nie wykorzystuje zadnych zabudowan
                        >> cywilnych! O czym ty mowisz?
                        >Nie napisałem, że wykorzystuje, ale pewnie by wykorzystywał na miejscu
                        >Hezbollah.
                        Kiedy cokolwiek takiego nastapilo? IDF broni Izraelczykow, a nie uzywa wlasnych
                        jako zywe tarcze. Nie ma nic takiego w idelogii Zydow! Przytocz mi jakakolwiek
                        przeslanke na ten temat!

                        >> To co Hezbollah ma robic, to przede wszystkim
                        >> _nie_atakowac_niesprowokowany_,
                        >Sprowokowany, sprowokowany.
                        Prosze o przytoczenie faktu prowokacji. Nie badz goloslowny!

                        >Żeby Żydzi mogli łatwiej wymordować Libańczyków, np. przy pomocy jakiejś
                        >zaprzyjaźnionej chrześcijańskiej bojówki? Skąd my to znamy?
                        Czlowieku, to Liban atakowal Izrael WPIERW, dokladnie palestynskie
                        bojowki mialy na poludniu Libanu swoj Fatahstan i przez lata strzelaly
                        przez granice oraz organizowaly ataki terrorystyczne na cywili
                        - i to nie tylko na terytorium Libanu, ale na calym swiecie!
                        Ty myslisz, ze czym byla sprowokowana inwazja Izraela? Dokladnie
                        takimi atakami! Naprawde, zajrzyj do jakiejs obiektywnej literatury,
                        bo zmyslasz fakty - gdy w 2000 roku Izrael sie wycofal, chrzescijanska
                        armia Poludniowego Libanu sie ROZBROILA i zrobily to wszystkie milicje
                        w Libanie - wlasnie za wyjatkiem Hezbollahu (a do 2005 roku rowniez
                        armii Syrii)! Nikt nie prowokowal Hezbollahu do 4 porwan zolnierzy
                        Izraelskich, ktore odbyly sie na terytorium Izraela. Izrael nie ma w swojej
                        ideologii nic wspolnego z Libanczykami i od 60 lat chce jednego - zeby
                        stamtad nikt do niego nie strzelal.

                        >> a minimum to uzgadniac swoje niesprowokowane
                        >> akcje z rzadem Libanu, ktory powinno byc autoryzowanym cialem
                        >> zwierzchnim na terytorium swojego wlasnego kraju...
                        > I to jedno to jest prawda. Czy jednak Izrael w jakikolwiek sposób zadbał o
                        > pozycję rządu w Bejrucie? Na razie zdestabilizował sytuację w Libanie,
                        > pośrednio umacniając Hezbollah.
                        Przepraszam bardzo, a z kim ma Izrael rozmawiac w sprawie prowokacji
                        12 lipca: z rzadem, ktory jest w koalicji z Hezbollahem? Z prezydentem,
                        ktory publicznie od dawna nawoluje do walki ramie w ramie z Hezbollahem?
                        Z parlamentem, w ktorym siedzi Hezbollah? Z Libanczykami, z ktorych
                        70% popiera akt prowokacji? Szejk Nasrallah wypowiadal sie publicznie
                        o tym, ze wielu politykow w Libanie wiedzialo awansem o porwaniu i nie dosc,
                        ze sie nie sprzeciwili, to jeszcze niektorzy mowili, ze "jezeli to ma spowodowac
                        powrot wiezniow, to okej". Wiezniow, z ktorych niejeden jest zwyklym
                        morderca i siedzi wlasnie za to.
                  • pawel_zet Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 13:29
                    > Pawel, po pierwsze 20 lat przed Deir Yassin byla masakra w Hebronie,
                    > miescie gdzie Zydzi byli nieprzerwanie od 2000 lat.

                    Ależ nikt nie przeczy, że ktoś tam kiedyś masakrował Żydów. Jestem Polakiem,
                    jacyś Polacy kiedyś zmasakrowali Żydów. Czyli teraz Żydzi mają prawo
                    zmasakrować mnie? Otóz nie mają takiego prawa! Nikt nie ma prawa do
                    masakrowania innych ludzi z jakichkolwiek powodów. Żydzi usiłują zmusić nas,
                    byśmy porzucili naszą moralność na rzecz barbarzyńskich zasad w rodzaju: "oko
                    za oko". Ale świat poszedł trochę do przodu od czasów Mojżesza. Póki Zydzi tego
                    nie zrozumieją, będą traktowani z pogardą, na którą zasługują.

                    > Po drugie -
                    > nie negujac tego ze tam byla masakra, to nie wiem, czy wiesz, dlaczego
                    > wlasciwie Hagana tam byla.

                    Ależ wiem, dobrze wiem.
                    Opis wydarzeń i ich tło znajdują się na przykład tutaj:
                    www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin01.shtml
                    Co ciekawe, Żydzi bronili się, twierdząc, że przecież ostrzegali przez megafon
                    ludność Deir Yassin, że będą atakowali. Co nam to przypomina? Jak widać, od
                    kilkudziesięciu lat metody żydowskich terrorystów są wciąż te same. Trudno się
                    dziwić - za zbrodnie w Deir Yassin odpowiada Menachem Begin, żydowski George
                    Washington, wzór do naśladowania dla każdego żydowskiego dowódcy-zbrodniarza.

                    > Sorry Pawel, ale Zydzi w czasach Palestyny mandatowej nie byli
                    > zainteresowani sprowokowaniem fali nienawisci do siebie, bo byli
                    > w mniejszosci i byli zainteresowani tym, zeby Brytyjczycy (administrujacy
                    > tym terenem) nie wycofali sie z obietnicy panstwa dla Zydow na tym
                    > terenie. A panstwo to mozna bylo spokojnie stworzyc - 70% ziemi nie
                    > nalezala do nikogo, 7% ziemi Zydzi za chorendalne pieniadze kupili od
                    > Arabow, (kupili tak malo, bo Brytyjczycy nalozyli Zydom bana na kupowanie
                    > ziem niczyich).
                    O czym Ty mówisz? W 1948 Żydzi już czuli się całkiem pewnie. Brytyjczycy byli
                    słabi i widać było, że lada chwila dadzą sobie spokój z Palestyną. Żydom zaś
                    zależało na tym, by zasiać strach i by przegnać ze swoich domów Palestyńczyków.
                    Potworny mord w Deir Yassin spełnił ich oczekiwania - Palestyńczycy masowo
                    zaczęli uciekać ze swoich domów w strachu przed żydowskimi siepaczami.

                    > To Arabowie nigdy przez lata nie zgadzali sie ani na piedz
                    > ziemi panstwa zydowskiego - i nawet nie uczestniczyli w rozmowach w ONZ,
                    > choc gdyby uczestniczyli, na pewno mogliby wytargowac dla siebie znacznie
                    > wiecej. Po prostu nie znasz faktow.

                    A czemu Arabowie mieli się zgodzić na coś, co sobie wymyśliły - przy wsparciu
                    żydowskiego lobby - mocarstwa? Ktoś kolonizuje Twój kraj, masakruje Twoich
                    sąsiadów, a Ty masz się z nim układać i uznać, że może sobie zrobić na
                    ukradzionych ziemiach swoje państwo?

                    > Pawel, zanim bedziesz wypisywal bzdury, pojdz sobie na jakies wyklady
                    > z podstaw Islamu na uniwerku, albo np. na historie Iranu czy cos takiego.
                    > Terroryzm jest NIEODLACZNA cecha kultury arabskiej! Terroryzm arabski
                    > w Palestynie zaczal sie co najmniej w 1921, 27 lat przed twoim Deir Yassin.

                    To, co wypisujesz, to zwykły antyarabski rasizm. Terroryzm nie jest nieodłączną
                    cechą kultury arabskiej. Arabowie to zazwyczaj serdeczni, gościnni i
                    tolerancyjni ludzie. Gdyby byli tacy nietolerancyjni, to nie byłoby żadnych
                    chrześcijan w Iraku (ziemie kalifatu!!!), a egipskich koptów można by sobie
                    oglądać w muzeach. Żydom wiodło się przez wieki w krajach arabskich przeważnie
                    lepiej niż w chrześcijańskiej Europie. Nie wypisuj zatem tutaj takich
                    dyrdymałków obliczonych na amerykańskiego przygłupa. Cokolwiek wiem o kulturze
                    arabskiej.
                    > Powtarzam setny raz do znudzenia: 1) Hezbollah zmieszal infrastrukture
                    > militarna z ludnoscia, 2) hezbollah niesprowokowany zaatakowal Izrael.
                    > 3) kazda wojna na swiecie skutkuje smiercia cywili
                    To ja również powtarzam do znudzenia:
                    1.) Każda armia miesza infrastrukturę militarną z ludnością. Czy Żydzi nie mają
                    koszarów w miastach? Czy działka przeciwlotnicze trzymają na środku pustyni?
                    Cóż to za argumenty?
                    2.) Izrael od dziesięcioleci prowokuje muzułmanów swoim okrutnym postępowaniem.
                    3.) Żadna _cywilizowana_ armia nie prowadzi ataków, których skutkiem mogłaby
                    być śmierć cywili. Stąd też w każdej wojnie większość zabitych stanowią
                    żołnierze. Żydzi natomiast masakrują cywili, bo nie chodzi im wcale o żaden
                    Hezbollah, ale o zastraszanie ludności cywilnej i jej eksterminację.
                    > Czlowieku! Jak olewasz fakty, to jest to twoj problem, nie moj!
                    > Po pierwsze mogli miec je w 1948, bo strona zydowska zgodzila sie na to
                    > po drugie mogli miec je w 1948 juz po wojnie, na terenie Zachodniego brzegu
                    > i Gazy, ale nie zgodzili sie na to Egipcjanie i Jordanczycy - ktorzy zajeli
                    > te ziemie, a po trzecie mogli miec je juz od 2001 roku w wyniku rozmow
                    > w Camp David i Tabie - gdzie dostawali praktycznie 100% Z.B. i Gazy!
                    > Przeczytaj cokolwiek na ten temat, bo widze, ze nie znasz podstawowych
                    > faktow...
                    Otóż znam te fakty i bardzo proszę, żebyś zaprzestał insynuowania mi nieuctwa.
                    Polska też nie zgodziła się 1939 na korytarz eksterytorialny. To znaczy, że to
                    wina Polaków, że wybuchła II Wojna Światowa?
                    > Ty chyba zartujesz! PKB Izraela - 24000$, PKB Syrii - 3000$.
                    A jaka jest dystrybucja tego PKB, co? Otóż nieproporcjonalna większość tego PKB
                    należy do Izraela. Palestyńczycy z tego PKB nie mają nic.

                    > Wolnosc slowa, demokracja, czynne i bierne prawo wyborcze w Izraelu - 100%

                    Cooo? Jaka demokracja i prawa wyborcze? Dla wybranych? Niech sobie Izrael
                    wsadzi tę swoją demokrację tam, gdzie słońce nie dociera.

                    > W Syrii - 0%.

                    Trochę jednak więcej niż 0, ale nie upieram się, że Syria to państwo
                    demokratyczne. Tyle tylko że nikt w Syrii nie gnębiłby Palestyńczyków.

                    > W Izraelu jezyk arabski jest jezykiem panstwowym, nie wiem, czy
                    > wiesz. Wszystkie drogowskazy sa rowniez po arabsku. A starym miescie w
                    > Akce, gdzie mieszkaja Arabowie, nie uswiadczysz innych napisow, niz
                    > arabskie! Sady rodzinne w Izraelu dla Arabow sa arabskie.
                    > O czym my w ogole mowimy?

                    No właśnie. O czym mówimy? O pozorach demokracji made by Israel for American
                    dummies.

                    > "Szef Palestynczykow", wielki mufti Jerozolimy, Huseini, byl fascynatem
                    > Hitlera i bedac w Bosni robil wypady na polnoc do Brzezinki, patrzec
                    > jakie rozwiazania wdrozono w zabijaniu Zydow, nie wiem czy o tym wiesz.

                    W każdym narodzie zdarzają się kanalie. Fascynaci Hitlera zdarzają się nawet w
                    USA. To może uznamy to za usprawiedliwienie mordowania Amerykanów?

                    > Zydzi mieli wszelkie PRAWA kupowac ziemie w Palestynie, poniewaz jeszcze
                    > ok. 1890 roku ok. 90% ziemi nie nalezala do Arabow, tylko do panstwa
                    > osmanskiego. Niejeden Zyd byl obywatelem tego panstwa.

                    Bo był ustrój feudalny. W Europie w czasach feudalnych w wielu miejscach ziemia
                    należała głównie do Kościoła i magnatów. I co z tego? Gdyby nie Żydzi,
                    nastąpiłaby zapewne reforma rolna i te ziemie znalazłyby się w rękach
                    Palestyńczyków.

                    > Nie wspomne juz
                    > o tym, ze Zydzi maja wszelkie historyczne prawa do wlasnie tego terenu.

                    No niby jakie? To, że mieszkali tam w starożytności? Polacy w starożytności
                    mieszkali na stepach Azji.

                    > Co za absurdy! Izrael sam z siebie wycofuje sie z pld Libanu,
                    > przez 6 lat praktycznie nie reaguje na porwania i mordowania,
                    > po czym reaguje - a ty krzyczysz ze tylko na to czekal. Czlowieku,
                    > sa jakies fakty: to Hezbollah napadal przez te 6 lat Izrael, i to
                    > nie na terytorium Libanu, tylko na terytorium obcego panstwa!

                    Wycofał się pod naciskiem światowej opinii publicznej, ale w międzyczasie
                    zmienił się klimat polityczny. George W. Bush postanowił rozpocząć walkę z
                    terroryzmem (czyli wzmocnić stronnictwo
                    • kpix odpowiem ci pozniej po poludniu,bo zarywam prace.. 11.08.06, 13:33
                      pozdrawiam
                    • kpix Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 18:21
                      > Pawel, po pierwsze 20 lat przed Deir Yassin byla masakra w Hebronie,
                      > miescie gdzie Zydzi byli nieprzerwanie od 2000 lat.

                      Ależ nikt nie przeczy, że ktoś tam kiedyś masakrował Żydów. Jestem Polakiem,
                      jacyś Polacy kiedyś zmasakrowali Żydów. Czyli teraz Żydzi mają prawo
                      zmasakrować mnie? Otóz nie mają takiego prawa!
                      Piszesz nie apropos: jasno i wyraznie napisalem, ze potepiam masakra
                      w Deir Yassin. Tylko ze 1. tej masakry dokonal Irgun a nie Hagana jako
                      calosc, 2. to, ze strona arabska zaczela systematyczne masakrowanie
                      znacznie wczesniej i w wiekszej skali, niz zydowska, jest argumentem
                      sluzacym nie usprawiedliwieniu Deir Yassin, tylko pokazaniu, ze strona
                      arabska nie byla zainteresowana zadnymi rozmowami (twoja teza), tylko
                      jako metode wybrala terror ludnosci cywilnej i nie byla przy tym zmuszona
                      terrorem drugiej strony, tylko zastosowala go jako pierwsza i stosowala
                      go nagminnie - uznajac to jako metode.

                      >Żydzi usiłują zmusić nas, byśmy porzucili naszą moralność na rzecz
                      > barbarzyńskich zasad w rodzaju: "oko za oko". Ale świat poszedł trochę
                      > do przodu od czasów Mojżesza. Póki Zydzi tego nie zrozumieją, będą
                      > traktowani z pogardą, na którą zasługują.
                      Ja to widze zupelnie inaczej. Spokojna Europa przez wiele lat nie doswiadczyla
                      bicia sie ze strona, ktora nie cofa sie przed niczym. Dlatego my sobie mozemy
                      gadac o respektowaniu 100% wszystkich praw w czasie wojny, ale to
                      gadanie jest gadka teoretyka, ktorego sytuacja zezwala na wymadrzanie sie.
                      Zydzi sa ostrzeliwani zawsze: rowniez wtedy, gdy nie tlamsili Palestynczykow,
                      rowniez wowczas gdy sami sie skads bezwarunkowo wycofuja. zachowanie
                      Palestynczykow w rozmowach w Camp David i Tabie mowi mi, ze ci ludzie
                      nie chca panstwa na terenach takich, o ktorych myslisz (WB i Gaza), ale
                      ich idea jest wziecie calosci. Z takim podejsciem po prostu nie ma wyboru.

                      >Co ciekawe, Żydzi bronili się, twierdząc, że przecież ostrzegali przez megafon
                      >ludność Deir Yassin, że będą atakowali. Co nam to przypomina? Jak widać, od
                      >kilkudziesięciu lat metody żydowskich terrorystów są wciąż te same.
                      I co to ma przypominac? Tamto to byl mord intencjonalny, akcje w Libanie to
                      jest normalna wojna. Megafon jest tu pseudo-paralela.

                      > Sorry Pawel, ale Zydzi w czasach Palestyny mandatowej nie byli
                      > zainteresowani sprowokowaniem fali nienawisci do siebie, bo byli
                      > w mniejszosci i byli zainteresowani tym, zeby Brytyjczycy (administrujacy
                      > tym terenem) nie wycofali sie z obietnicy panstwa dla Zydow na tym
                      > terenie. A panstwo to mozna bylo spokojnie stworzyc - 70% ziemi nie
                      > nalezala do nikogo, 7% ziemi Zydzi za chorendalne pieniadze kupili od
                      > Arabow, (kupili tak malo, bo Brytyjczycy nalozyli Zydom bana na kupowanie
                      > ziem niczyich).

                      > O czym Ty mówisz? W 1948 Żydzi już czuli się całkiem pewnie.
                      A czy ja albo ty mowilismy w tym watku konkretnie o 1948 roku?
                      Czemu ograniczasz to do finalnego momentu? Ty pisales:
                      "Na tym właśnie polega polityka państwa Izrael. Sprowokować falę nienawiści
                      do siebie, sprowokować atak, a następnie rozgromić przeciwnika i zająć jego
                      ziemię. " - ja Ci odpisalem n/t calego okresu mandatowego, ktory poprzedzil
                      powstanie Izraela. W konkretnie 1948 roku to w Palestynie bily sie obie strony
                      i kazdy sie pewnie czul jedynie na swoim terenie. I w 1948 roku bylo juz
                      z propozycja ONZ po ptokach: Arabowie jawnie sie nie zgodzili, a arabski
                      terror (tak, to Arabowie znow pierwsi zaczeli po tych wydarzeniach terror!)
                      mial sie juz bardzo dobrze. Na poczatku 1948 r. w Palestynie byly juz
                      legiony armii kilku arabskich krajow - i to one ostrzeliwaly konwoje z
                      zywnoscia do zydowskiej dzielnicy Jerozolimy - podkresle, miejsca, do ktorego
                      Zydzi mieli bezwarunkowe prawo, poniewaz nie opuscili do konca Jerozolimy
                      nigdy przez 2000 lat.

                      > Żydom zaś zależało na tym, by zasiać strach i by przegnać ze
                      > swoich domów Palestyńczyków. Potworny mord w Deir Yassin spełnił
                      > ich oczekiwania - Palestyńczycy masowo zaczęli uciekać ze swoich
                      > domów w strachu przed żydowskimi siepaczami.
                      Pawel, przepraszam, ale Palestynczycy masowo zaczeli uciekac z domow
                      znacznie wczesniej niz Deir Yassin. I nie uciekali bynajmniej przed Zydami!
                      Uciekali sluchajac nawolywan najwyzszych przywodcow arabskich do tego,
                      zeby usunac sie za armie arabskie, by te armie zmiotly Zydow, a Palestynczycy
                      spokojnie sobie wroca. Jezeli armiom arabskim sie to nie udalo, to tacy
                      Palestynczycy powinni zglaszac swoje roszczenia wobec krajow arabskich,
                      a nie wobec Izraela. Po drugie, gdyby Arabowie zgodzili sie na Palestyne
                      wg ONZ, to kwestia przesiedlen nie dotyczylaby 700 tys osob, bo w obrebie
                      przyszlego panstwa zydowskiego mialoby zostac ok. 300 tys osob. I oczywiscie,
                      ze Zydzi woleliby dokonac transferu jakiejs czesci z tych 300 tys osob
                      (podkreslam - jakiejs czesci!) - ale to mialo sie dokonac jedynie w wypadku
                      umowy miedzy krajami arabskimi dot. jednoczesnego transferu Zydow
                      - takie rzeczy mialy miejsce chociazby miedzy Turcja a Grecja
                      (1,5 mln Turkow i 500 tys Grekow), miedzy Indiami, Pakistanem
                      a Bangladeszem (w sumie przesiedlilo sie 15 milionow ludzi!), oczywiscie
                      w Polsce (Niemcy, Ukraincy, Polacy) - czyli na terenach, gdzie dwie spolecznosci
                      maja male szanse zyc ze soba w pokoju - i to jest zupelnie inna bajka niz
                      obraz "bandyckiego wyrzucania jednych przez drugich". Wielu Arabow
                      opuszczalo te tereny po prostu z powodu wojny. Wielu Arabow opuszczalo
                      je dlatego, ze wczesniej opuscil je arabski establishment. Glowne akty
                      intencjonalnego wyrzucania Palestynczykow dotycza juz, o ile wiem, czasu
                      typu pazdziernik-listopad 1948, na koncu calej tej wojny. I niestety tak to jest
                      gdy jedna ludnosc zostaje napadnieta przez druga, ze efektem jest czesto
                      wyrzucenie czesci ludnosci tej strony, ktora napada. Polacy, Ukraincy,
                      Rosjanie byli nielepsi. Po trzecie, niewatpliwa masakra 100 osob w Deir Yassin
                      spowodowala, ze pewna liczba Palestynczykow uciekla w strachu, ale
                      ta masakra zostala wykorzystana przez propagande arabska, na zasadzie
                      "Zydzi zrobia z wami to, co w Deir Yassin" - tymczasem np. jest dobrze
                      udokumentowane, ze np. w Hajfie Zydzi zatrzymywali, a nie wyganiali
                      Arabow, ktorzy pomimo to uciekli.

                      >A czemu Arabowie mieli się zgodzić na coś, co sobie wymyśliły - przy wsparciu
                      >żydowskiego lobby - mocarstwa? Ktoś kolonizuje Twój kraj, masakruje Twoich
                      >sąsiadów, a Ty masz się z nim układać i uznać, że może sobie zrobić na
                      >ukradzionych ziemiach swoje państwo?
                      Pawel, mowisz nieprawde. Po pierwsze, Zydzi do wydarzen 1947-8 r. nie
                      masakrowali sasiadow, a bylo odwrotnie. Po drugie, Zydzi maja wspolne prawo
                      do tej ziemi z powodow historycznych i pomimo to, ze wracali do ojczyzny,
                      to ziemie kupowali. Po trzecie Zydzi nigdy w historii nie opuscili Palestyny
                      do konca - jest ciaglosc ich obecnosci. Po czwarte, jak pisalem duza czesc
                      ziemi byla do rozdysponowania pomiedzy te oba przyszle kraje, gdyz
                      wiekszosc nalezala nie do Arabow, tylko do nikogo i byly to czesto albo
                      pustynie albo inne nieuzytki. "Lobby" - Pawel kurcze przestan uzywac
                      jak automat lewackich slow-kluczy, bo one nie opisuja prawdy. Prawda byla
                      przeciwna! Brytyjczycy sprzyjali nie Zydom, tylko Arabom, poniewaz to
                      Arabowie pomogli im podbic imperium tureckie w I ww. W tamtym czasie USA bylo
                      bardziej przeciw Zydom, niz za - najlepszy przyklad, to to, ze w czasie
                      gdy wyrzynano Zydow w Europie, zamiast zwiekszyc kwoty uciekinierow
                      zydowskich w USA, zmniejszono je, a na takie tereny jak oslawiona Alaska
                      byl w 1940 r. nalozony ban. To samo Brytyjczycy - zamiast zwiekszyc emigracje
                      zydowska (zwlascza w obliczu holokaustu), w wojnie utrzymano smiesznie
                      male kwoty imigracyjne. Te kwoty ustanowione w 1938 r. dawaly Zydom
                      15000 osob rocznie przez 5 lat (o ile dobrze pamietam), po czym imigracja
                      miala calkowicie ustac. I w obliczu czegos takiego, jak rzez 5-6 milionow
                      ludzi naro
                    • kpix cz. 2 11.08.06, 18:24
                      (...) To samo Brytyjczycy - zamiast zwiekszyc emigracje
                      zydowska (zwlascza w obliczu holokaustu), w wojnie utrzymano smiesznie
                      male kwoty imigracyjne. Te kwoty ustanowione w 1938 r. dawaly Zydom
                      15000 osob rocznie przez 5 lat (o ile dobrze pamietam), po czym imigracja
                      miala calkowicie ustac. I w obliczu czegos takiego, jak rzez 5-6 milionow
                      ludzi narodowosci zydowskiej, Brytyjczycy nie zmienili tych ustalen. O czym
                      to swiadczy? O sile "lobby zydowskiego" w tych krajach? To jest smieszne...


                      > Arabowie to zazwyczaj serdeczni, gościnni i tolerancyjni ludzie.
                      Najwyrazniej za malo byles w tych krajach i za malo cie spotkalo.
                      Oczywiscie, goscinni, serdeczni i otwarci sa jak cholera. Tylko ze to
                      zbyt czesto jest gra pozorow. Ja tam jezdze praktycznie co roku od 6
                      lat. Bylem juz w Maroku, Tunezji, Egipcie (2x), Turcji i oczywiscie widzialem
                      Arabow w Izraelu. I nie byly to kurorty, tylko spedzalem w tych krajach
                      po miesiacu. Moje obserwacje sa takie: moze za wyjatkiem Turkow,
                      ograniczajac sie do Afryki Polnocnej ma miejsce nie tylko spiewanie cen z
                      sufitu, ale zwykle narzynanie na wadze (jest napisana po arabsku cena za
                      1kg, a facet bez zmruzenia oka mowi ci ze to za 100dag), na ilosci towarow
                      (wytargujesz jakas cene, po czym otrzymujesz za ta cene mniej), na ich jakosci
                      (przypadek jak wyzej-tylko ze otrzymujesz towar gorszy), na ich typie
                      (zamiast herbaty A dostajesz herbate B, chociaz po 3 razy upewniasz sie
                      czy na pewno to jest A), robienie w konia typu "ja tylko chce z toba pogadac",
                      "nie chce zadnego biznesu", robienie sobie jaj (umawiam sie z kims na
                      taksowke na dana godzine, bo za 2,5h mam samolot, a gosc nie przyjezdza
                      - i pozniej przypominam sobie, ze sie facet podsmiewywal pod wasem.
                      Odbywa sie podszywanie sie pod przewodnikow muzeum (przychodzi gosc
                      z jakas plakietka, po czym po opowiedzeniu okazuje sie ze on tu prywatnie
                      i ze "authorisee par l'musee" nie znaczy "travaillant pour l'musee",
                      odbywa sie sprzedawanie oszukanych biletow, albo zbieranie w autobusach
                      kasy niby-za-bagaz przez zlodziei i przy calkowitym przyzwoleniu przez
                      kierowce. I to wszystko jest w takiej ilosci, ze sorry, ale kwestia przypadkowosci
                      moich doswiadczen nie wchodzi w rachube. Tez kiedyz, moze 4-5 lat temu
                      tak mi sie wydawalo, jak Tobie, ale niestety podrozujac troche po tamtym
                      swiecie musialem zmienic zdanie.

                      >To, co wypisujesz, to zwykły antyarabski rasizm. Terroryzm nie jest nieodłączną
                      >cechą kultury arabskiej.
                      Mozesz mnie uwazac za rasiste, jak chcesz. Ale nie zmienisz faktografii.
                      Mord na politycznym przeciwniku odbywal i odbywa sie wszedzie:
                      od Iraku Saddama, a pozniej to co islamisci wyczyniaja w dniu dzisiejszym
                      (to nie USA to wyczynia, Pawel, to sa bezposrednio rece islamistow)
                      praktyki Savaku w Persji (wiem wiem, to nie Arabowie, ale to ten region...)
                      poprzez Syrie Assada (a zwlaszcza to, co Syria wyrabiala z politykami
                      libanskimi), Liban (a chocby mord na prezydencie-elekcie Baszarze
                      Dzemajelu, a chocby mord na premierze Rafiku Hariri) Egipt (niepatyczkowanie
                      sie z Bractwem Muzulmanskim, albo morderstwo na Sadacie, albo
                      stosowanie broni chemicznej na wojnie w Jemenie), Libie Kadafiego
                      ktora uznaje wysadzenie samolotu pasazerskiego jako normalna rzecz,
                      Tunezje Burgiby, Algerie (terror, ktory wyczyniaja islamisci na poludniu),
                      aha zapomnialem wszechobecny terror Palestynczykow na Palestynczykach
                      (tak tak! podczas 1. Intifady podobna ilosc Palestynczykow zginela
                      z rak Palestynczykow, co z rak Izraela, a lincz jest rzecza zupelnie normalna),
                      do-niedawna-tepienie Saharyjczykow przez Maroko (ostatnio sie to zmienilo
                      na dobre). O systematycznych mordach na ludnosci cywilnej we wlasnych
                      krajach tylko wspomne: Hama w Syrii - 20000 ofiar, Kurdowie w Iraku - 100000
                      ofiar, holocaust Ormian przez Turkow - poltora miliona, pucz Palestynczykow
                      przeciw krolowi Jordanii- 1000 palestynskich ofiar cywilnych. Wyrzynanie
                      w Sudanie za przyzwoleniem rzadu w Chartumie - (wpierw czarnej ludnosci,
                      a potem muzulmanow w Darfurze) - 2 miliony lekka reka. A to tylko XX wiek.
                      Wczesniej byli Asasyni, mordy polityczne jako metoda dzialania kalifatu w
                      Damaszku czy w Bucharze - naprawde pojdz sobie np. na wyklad np.
                      "Podstawy Islamu" - na katedrze Inst. Arabistyki w Wawie, - prowadzi szef
                      katedry prof. Janusz Danecki, albo "historia Iranu i Afganistanu" -szef
                      inst. iranistyki prof. Składanek. Mysle, ze nieco w innym swietle wowczas
                      spojrzysz na moje stwierdzenie p.t. "terror to nieodlaczny element kultury
                      arabskiej"...

                      > Gdyby byli tacy nietolerancyjni, to nie byłoby żadnych
                      >chrześcijan w Iraku (ziemie kalifatu!!!), a egipskich koptów można by sobie
                      >oglądać w muzeach.
                      A kto powiedzial ze terror arabski ma slepo uderzac we wszystkich poddanych?
                      Jezeli jestes dhimmi i placisz jizye, budujesz kosciol niezbyt wysoko i sie nie
                      wychylasz to jest w miare okej. Gorzej, jak zaczynasz domagac sie praw.

                      > Żydom wiodło się przez wieki w krajach arabskich
                      >przeważnie lepiej niż w chrześcijańskiej Europie.
                      Prawda, ale glownie dlatego ze w sredniowiecznej chrzescijanskiej (zwlaszcza
                      zachodniej) Europie Zydom wiodlo sie bardzo, bardzo zle i nie za bardzo jest
                      do czego porownywac... Natomiast np. w takim Safedzie, miescie w Galilei,
                      w ktorym Zydzi stanowili od setek lat wiekszosc, w 1838 r. Arabowie wypedzili
                      wiekszosc Zydow - i sie zrobila mniejszosc. Natomiast w wielu krajach arabskich
                      w XX w. za to, ze jedni Zydzi byli syjonistami, inni Zydzi - obywatele tych
                      krajow - wpadli praktycznie w pieklo.

                      >1.) Każda armia miesza infrastrukturę militarną z ludnością. Czy Żydzi nie mają
                      >koszarów w miastach? Czy działka przeciwlotnicze trzymają na środku pustyni?
                      Pawel, naprawde nie rznij... Jezeli tylko sprawa nie dotyczy duzego miasta
                      to kazda armia wykorzystuje szerokie pola do swoich jednostek wojskowych,
                      a jesli maja to byc koszary to sa glownie na uboczu miasta. A jezeli juz sa
                      w miescie, to sa dobrze oddzielone - tj. dokladnie wiadomo, ze budynek A
                      albo zgrupowanie budynkow A...Z to obiekty wojskowe i na terenie tych
                      obiektow nie stawia sie domow mieszkalnych, kosciolow, przychodni,
                      bibliotek itd. Nikt normalny na swiecie nie chowa broni po domach mieszkalnych
                      - a Hezbollah dysponujacy finansowaniem z Iranu w wysokosci 100$ rocznie
                      mogl sobie spokojnie pozwolic na oddzielenie swojej infrastruktury od cywili.
                      Kazda armia na swiecie nosi mundury, jej wozy sa dobrze oznakowane
                      - na pewno nie uzywa cywilnych ciezarowek do transportu wyrzutni, a
                      zaden zolnierz normalnej armii nie jezdzi w koszulce na skuterku.
                      Dlatego nie gadaj totalnych glupot, bo Hezbollah dobrze wiedzial, co robi
                      - sa w internecie wywiady z Libanczykami, ktorzy to dokumentuja, oraz z
                      samymi bojownikami Hezbollahu, ktorzy sie do tego otwarcie przyznaja.

                      2.) Izrael od dziesięcioleci prowokuje muzułmanów swoim okrutnym postępowaniem.
                      Blad wynikajacy z nieznajomosci faktografii. Jest odwrotnie! Izrael przez
                      dziesieciolecia byl okej wobec Palestynczykow, i w porownaniu do losow
                      ktore mieli Palis w takich miejscach jak Gaza za Egipcjan w l. 1948-67,
                      polepszyl im byt, a nie pogorszyl. Niestety, otrzymal za to terror, wiec zamknal
                      impreze. Zachowanie Izraela w postaci pokoju z Egiptem i Jordania,
                      w wyniku ktorego oddal wszystkie ziemie (ktore przejal w wyniku bycia
                      napadnietym), w postaci jednostronnego wycofania sie z Libanu,
                      w postaci zgody w 2000/1 r. na oddanie Palestynczykom 100% Gazy i 97%
                      Zachodniego Brzegu - na co Palestynczykom bylo malo, w postaci rowniez
                      jednostronnego wycofania sie z Gazy - pokazuje, ze zupelnie obliczalnym
                      krajem, ktorego nadrzednym celem jest spokoj na swoich granicach.
                      Te wszystkie akty pokazuja to w sposob jasny jak slonce, o co Izraelowi chodzi.

                      >3.) Żadna _cywilizowana_ armia nie prowadzi ataków, których skutkiem mogłaby
                      >być śmierć cywili. Stąd też w każdej wojnie większość zabitych stanowią
                      >żołnierze. Żydzi natomiast masa
                      • pawel_zet Re: cz. 2 12.08.06, 01:05
                        Niestety, nie odpowiem na Twoje listy. Jest już późno, a jutro jadę z żoną i
                        dzieckiem na weekend za miasto. Przykro mi, że wciąż wmawiasz mi braki w
                        wiedzy. Nie jest ona może wszechstronna, ale na tyle duża, by nie dać sobie
                        wcisnąć kitu. Pozwól tylko, że skomentuję następujący fragment:

                        > Oczywiscie, goscinni, serdeczni i otwarci sa jak cholera. Tylko ze to
                        > zbyt czesto jest gra pozorow. Ja tam jezdze praktycznie co roku od 6
                        > lat. Bylem juz w Maroku, Tunezji, Egipcie (2x), Turcji i oczywiscie widzialem
                        > Arabow w Izraelu. I nie byly to kurorty, tylko spedzalem w tych krajach
                        > po miesiacu. Moje obserwacje sa takie: moze za wyjatkiem Turkow,
                        > ograniczajac sie do Afryki Polnocnej ma miejsce nie tylko spiewanie cen z
                        > sufitu, ale zwykle narzynanie na wadze (jest napisana po arabsku cena za
                        > 1kg, a facet bez zmruzenia oka mowi ci ze to za 100dag), na ilosci towarow
                        > (wytargujesz jakas cene, po czym otrzymujesz za ta cene mniej), na ich jakosci
                        > (przypadek jak wyzej-tylko ze otrzymujesz towar gorszy), na ich typie
                        > (zamiast herbaty A dostajesz herbate B, chociaz po 3 razy upewniasz sie

                        Śmieszy mnie to, co napisałeś, bo opisałeś zjawisko nacinania turystów w
                        kurortach. Wynika ono z tego, że dla jakiegoś Anglika nie ma wielkiej różnicy,
                        czy zapłaci za piwo 0.2 USD czy 1 USD, bo dla niego i tak będzie tanio.
                        Arabowie lubią się targować, robią to sami między sobą, więc jak trafi im się
                        frajer, to korzystają z tego faktu.
                        A że w każdym kraju są ludzie, którzy gotowi są okantować zagubionego turystę,
                        to fakt znany. Najrzadziej może spotyka się takie rzeczy w krajach
                        rozwiniętych, bo ludzie są bogatsi, ale wszędzie obcokrajowców zaczepiają
                        jakieś podejrzane typki.
                        Trzeba się do tego przyzwyczaić i traktować z przymrużeniem oka, albo zostać w
                        domu.
                        Tak się składa, że dość często podróżuję po świecie. Dwa miesiące temu orżnęła
                        mnie pewna baba w Chinach. Czy Chińczycy to oszuści? Nie, to była jedna Chinka.
                        a nie personifikacja narodu chińskiego. Innym razem w Malezji taksówkarz naciął
                        mnie na 5 PLN. Zły muzułmanin? Nie, po prostu drobny cwaniaczek wykorzystał mój
                        brak orientacji w pewnych zasadach.
                        Generalizacja prowadzi do błędnych wniosków.
                        • kpix Re: cz. 2 12.08.06, 11:53
                          Pawel, ja naprawde nie siedzialem w kurortach. Czartery mialem
                          oczywiscie do kurortow, ale zjechalem te kraje wszerz i wzdluz.
                          I naprawde moje doswiadczenia mowia mi, ze to nie jest zadne
                          marginalne zjawisko ograniczone do kurortow. Albo jeszcze inaczej:
                          kazde miejsce, do ktorego zjezdzaja turysci mozna nazwac "miejscem
                          turystycznym" i objac nim "przymkniecie okiem na kantowanie".
                          Ale tak nie mozna mowic, bo na mocy takiego rozumowania doslownie
                          kazda sytuacje narzniecia mozna "usprawiedliwic". Tego klamstwa
                          w zywe oczy jest za duzo i w zbyt wielu miejscach, zeby to byl
                          jakis ograniczony przypadek.

                          A nawet ograniczajac sie do kurortow, nie wszystko lokalnemu wolno!
                          To naprawde nie chodzi o zawyzenie ceny piwa 5-krotne, tylko o to,
                          ze kupujesz herbate, po czym w hotelu okazuje sie, ze jest to
                          herbata innego, gorszego gatunku, niz ci wmawiano - a tego juz nie
                          wolno nikomu i nigdzie - i to jest zwykla kradziez, a nie targowanie.

                          Nie wolno za kurs miastowym, wieloosobowym busikiem zadac ceny 30 zl,
                          jezeli wiadomo ze normalna cena (juz po uwzglednieniu mnoznika
                          turystycznego!) wynosi 30..60 gr! Jezeli uwazasz to za okej, to jest to
                          twoje przyzwolenie na klamstwo do potegi, a nie kultura targowania,
                          bo nie mowimy o kupowaniu nargili, a o skorzystaniu z najzwyklejszego
                          publicznego transportu.

                          Nie wolno kasjerowi przedsiebiorstwa autobusowego sprzedawac biletow
                          drozej, niz one kosztuja, bo nic go nie upowaznia do bakszyszu bez
                          zgody drugiej strony. To jest zwykla kradziez!

                          Nie wolno kierowcy udawac, ze nie widzi jak wchodza do autobusu
                          zlodzieje i udajac przed turystami ze wypisuja swistki za bagaz,
                          wyludzac od nich pieniadze, bo wspoluczestniczy on w kradziezy -
                          i to wszystko dzieje sie przy przyzwoleniu wspoltowarzyszy.

                          Nie wolno czlowiekowi w muzeum podawac sie za pracujacego dla
                          tego muzeum przewodnika, po czym po krotkim oprowadzeniu okazuje
                          sie, ze jest to czlowiek prywatny, pracujacy niezaleznie od
                          muzeum i zada w przeliczeniu 50 zl za "usluge"! Jakakolwiek odrebna
                          usluga wpierw musi byc zaakceptowana przez korzystajacego.

                          Juz nie mowie o ogolnym syfie, niemyciu sie, ciaglym lapaniu sie na
                          ulicy za przyrodzenie, rzyganiu w autobusach, w niektorych przypadkach
                          nakazywaniu wlasnym dzieciom zebrania u turystow, tonach niezbieranych
                          smieci po prostu wszedzie ulicach, bo to inna bajka.

                          Dlatego wlasnie, gdy bylem w tych krajach arabskich, to w koncu uswiadomilem
                          sobie, ze przy kulturze klamania "bialasowi" w zywe oczy, po prostu nie
                          mozna bezrefleksyjnie wierzyc w to, co wykrzykuje arabska prasa i arabskie
                          strony, bo to jest wlasnie efekt podnoszenia jakiegos faktu albo nie-faktu
                          do n-tej potegi i liczenia na to, ze coz z tego zostanie. Z drugiej strony,
                          poniewaz bylem w Izraelu, widzialem, jak ten kraj funkcjonuje, jak wszystko
                          chodzi na zegarek i jest czyste, ze ci ludzie wyrazaja sie w sposob
                          europejski, czyli "bez bajania i rzeczowo", po prostu czuje, ze wstepnie
                          moge znacznie bardziej zaufac zrodlom izraelskim typu Haaretz czy cos innego.

                          pozdrawiam, zycze dobrego weekendu i przepraszam za to, ze Cie obrazalem -
                          ponioslo mnie.
                        • kpix Re: cz. 2 12.08.06, 12:32
                          Aha, jeszcze jedna rzecz. Jezeli piszesz

                          >A że w każdym kraju są ludzie, którzy gotowi są okantować zagubionego turystę,
                          >to fakt znany. Najrzadziej może spotyka się takie rzeczy w krajach
                          >rozwiniętych, bo ludzie są bogatsi, ale wszędzie obcokrajowców zaczepiają
                          >jakieś podejrzane typki.
                          >Trzeba się do tego przyzwyczaić i traktować z przymrużeniem oka, albo zostać w
                          >domu.
                          to wlasnie wpadasz w pulapke myslenia turysty. Celem turysty jest zwiedzic
                          nietypowe, egzotyczne miejsce - i jest w stanie zniesc wiele, zeby doznac
                          niewatpliwie wspanialych uniesien. Ale to jest pulapka, to nie jest
                          rzetelne myslenie o swiecie. To np., ze w wielu krajach arabskich jest
                          zwyczajny analfabetyzm - jest miedzy innymi powodem dla ktorego takie
                          rzesze daja sie narznac na islamistyczna ideologie saczana przez mullow,
                          zas niektorych ludzi stacza do nizszych "kast", napelniajac rowniez kaste
                          kanciarzy. I nie mozna tego usprawiedliwiac regionem itd, bo np. w
                          sredniowieczu to wlasnie swiat arabski byl centrum literatury (choc
                          oczywiscie nie dostepnej dla wszystkich), i caly czas jest to swiat w
                          bliskiej lacznosci z Europa - dzisiaj najbardziej humanistycznym miejscem
                          na Ziemi. Takie kraje, jak Japonia czy Korea pokazuja, ze jezeli sie chce,
                          to mozna wlasnym wysilkiem wydzwignac sie na czubek swiata, chociaz wszedzie
                          wokol kupa barbarzynstwa, a wlasny kraj zniszczony. Jak to sie dzieje, ze
                          w nauce mamy tylko 1 nagrode nobla pochodzaca od Araba: Abdus Salam za
                          Model Standardowy w fizyce- o ile dobrze pamietam? Czyz Chinczycy albo
                          Rosjanie, ktorzy przez dziesieciolecia byli narodami biedniejszymi od
                          wielu krajow arabskich - nie moga sie poszczycic dziesiatkami takich
                          nagrod Nobla?

                          Jak to wlasciwie jest, ze takie kraje, ktore doslownie siedza na ropie,
                          jak Arabia Saudyjska czy Iran, nadal nie sa na topie? (PKB Arabii Saudyjskiej
                          wynosi 12800$, czyli dokladnie tyle, co Polski, zas PKB Iranu wynosi 8300$,
                          choc to tez mocarstwo naftowe) zas taki Izrael, kraj ktory nie ma praktycznie
                          zadnych zloz, ma PKB = 24000$ (wszystko dane z Factbook CIA)? Oczywiscie
                          ze Izrael dostaje pomoc z Ameryki, ale jezeli odetniesz te pomoc, to nadal
                          mozesz szacowac pewnie PKB=20000$ okolo?

                          Tego jest za duzo, zeby mozna mowic o przypadku. I jezeli chcesz mnie
                          uwazac za rasiste, to mozesz, ale napisze co uwazam: ze kraje arabskie
                          skladaja sie w duzej mierze z nierobow i nieukow, i zrodlem tego jest ich
                          kulawa kultura, a raczej stan, w jakim ta kultura jest w ostatnich
                          stuleciach.

                          pozdrawiam

                          Aha, dane dot. stopnia alfabetyzmu w regionie:

                          Izrael - 95%
                          Zachodni Brzeg & Gaza- 92%
                          Jordania - 91%
                          Liban - 87%
                          Libia - 82%
                          Iran - 79%
                          Arabia Saudyjska - 79%
                          Syria - 77%
                          Tunezja - 74%
                          Algeria - 70%
                          Egipt - 58%
                          Maroko - 52%
                          Irak - 40%

                          www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/2103.html

                          -> Egipt, Irak czy Maroko maja wiekszy wskaznik analfabetyzmu niz
                          wiele krajow czarnej Afryki! - sprawdz sobie w tej tabeli
                    • kpix Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 18:24
                      >3.) Żadna _cywilizowana_ armia nie prowadzi ataków, których skutkiem mogłaby
                      >być śmierć cywili. Stąd też w każdej wojnie większość zabitych stanowią
                      >żołnierze. Żydzi natomiast masakrują cywili, bo nie chodzi im wcale o żaden
                      >Hezbollah, ale o zastraszanie ludności cywilnej i jej eksterminację.
                      Pawel, skad ty masz takie braki w wiedzy? To co robi 1500 cywili
                      martwych po akcji NATO w Serbii? Ktora to jest ta cywilizowana armia:
                      czy to amerykanska, ktora palila napalmem wsie wietnamskie, czy to moze
                      francuska, przez ktora w latach 50-tych w Algerii zginelo z milion ludzi?
                      A moze to rosyjska, ktora kilka lat temu zamordowala 80000 samych cywili
                      w czeczenii? A moze to alianci, ktorzy w II wojnie swiatowej spowodowali
                      smierc m.in. 6 milionow Niemcow-cywili? Bo chyba nie mowimy o armiach
                      arabskich, dla ktorych mordowanie cywili jest na porzadku dziennym.
                      Pokaz mi jedna armie na swiecie, ktora nigdy, niezaleznie od okolicznosci,
                      nie zabija cywili.

                      >Otóż znam te fakty i bardzo proszę, żebyś zaprzestał insynuowania mi nieuctwa.
                      >Polska też nie zgodziła się 1939 na korytarz eksterytorialny. To znaczy, że to
                      >wina Polaków, że wybuchła II Wojna Światowa?
                      Pawel, czy ty myslisz ze Hitlerowi chodzilo o korytarz eksterytorialny??
                      Chyba nie musze cie przekonywac, ze to byl pretekst do zniszczenia Polski
                      i wymordowania Polakow i Zydow. W przypadku Palestyny, sytuacja byla zupelnie
                      inna: Palestynczycy nigdy wczesniej nie stanowili tam panstwa, to po pierwsze.
                      A po drugie Zydzi chcieli miec jedno jedyne na swiecie i to bardzo male panstwo.
                      Nie chodzilo o to, zeby miec WIECEJ lebensraum, tylko zeby je miec _w_ogole_,
                      bo jak widac Europa obeszla sie z Zydami nieludzko.

                      > Ty chyba zartujesz! PKB Izraela - 24000$, PKB Syrii - 3000$.
                      >A jaka jest dystrybucja tego PKB, co? Otóż nieproporcjonalna większość tego PKB
                      >należy do Izraela. Palestyńczycy z tego PKB nie mają nic.
                      Chwileczke, nie przeskakuj z kwiatka na kwiatek - ja odpowiadam na twoje zdanie
                      "gdyby np. stali się częścią Syrii wyszliby na tym z pewnością znacznie lepiej
                      niż na mieszkaniu w "demokratycznym" Izraelu" - jezeli tak formulujesz zdanie, to
                      rozumiem ze odnosisz sie do Arabow izraelskich, a nie do Palestynczykow
                      ze strefy Gazy i Z.B. Chyba wiesz, ze jest roznica i chyba wiesz, ze jezeli
                      mowimy o "mieszkaniu w demokratycznym Izraelu", to kazdy mysli ze chodzi
                      o 1.5 mln Arabow izraelskich. A im akurat wiedzie sie znacznie lepiej niz
                      Arabom w Syrii czy Egipcie. Maja np. na rowni z Zydami dostep do panstwowej
                      opieki medycznej ktora jest jedna z najlepszych na swiecie! Pawel, jak pojedziesz
                      np. w okolice Nazaretu, do Akki czy arabskiej Jerozolimy, to zobaczysz, ze
                      ci ludzi wygladaja na znacznie lepiej odzywionych i ubranych, niz np.
                      zwykli Egipcjanie. Nie mowiac juz o zachodnich samochodach.

                      >Cooo? Jaka demokracja i prawa wyborcze? Dla wybranych? Niech sobie Izrael
                      >wsadzi tę swoją demokrację tam, gdzie słońce nie dociera.
                      Moge tylko powtorzyc: dla arabskich obywateli Izraela sa czynne i bierne
                      prawa wyborcze. To, ze nie znasz podstawowych faktow, to jest twoj problem,
                      a nie moj.

                      >Trochę jednak więcej niż 0, ale nie upieram się, że Syria to państwo
                      >demokratyczne. Tyle tylko że nikt w Syrii nie gnębiłby Palestyńczyków.
                      Sprobuj w Syrii publicznie, na ulicy, powiedziec ze nie lubisz prezydenta Assada,
                      prezydenta wszystkich Arabow... (nie pomylka, moja kolezanka z arabistyki
                      mieszkala tam przez rok - i taka wlasnie jest propaganda: "Hafez jest najlepszym
                      prezydentem pod sloncem i w ogole prezydentem wszystkich Arabow"
                      Sprobuj sobie tam utworzyc wlasna partie.

                      >No właśnie. O czym mówimy? O pozorach demokracji made by Israel
                      >for American dummies.
                      Wolne wybory, wolna prasa, wolnosc demonstracji, prawo do zwiazkow
                      zawodowych to sa "pozory made by Israel for american dummies"???
                      To co to jest dla ciebie wlasciwie demokracja?

                      >W każdym narodzie zdarzają się kanalie. Fascynaci Hitlera zdarzają się nawet w
                      >USA. To może uznamy to za usprawiedliwienie mordowania Amerykanów?
                      Ale mowimy o PRZYWODCY Palestynczykow, a nie o byle kim.
                      Nawolywanie do mordowania Zydow bylo np. powszechne w radiu
                      i prasie egipskiej w przeddzien kampanii w 1967 r. To nie jest przypadek,
                      to jest trwaly pattern...

                      >> Zydzi mieli wszelkie PRAWA kupowac ziemie w Palestynie, poniewaz jeszcze
                      >> ok. 1890 roku ok. 90% ziemi nie nalezala do Arabow, tylko do panstwa
                      >> osmanskiego. Niejeden Zyd byl obywatelem tego panstwa.
                      >Bo był ustrój feudalny. W Europie w czasach feudalnych w wielu miejscach ziemia
                      >należała głównie do Kościoła i magnatów. I co z tego? Gdyby nie Żydzi,
                      > nastąpiłaby zapewne reforma rolna i te ziemie znalazłyby się w rękach
                      >Palestyńczyków.
                      To nie bylo tak. Ziemie, ktore sie do czegos nadawaly, nalezaly glownie do
                      arabskich posiadaczy ziemskich. Ci posiadacze dzierzawili te ziemie Arabom
                      - ale te ziemi wliczaja sie do "posiadlosci arabskich", stanowiacych 20%
                      terytorium Palestyny w 1948 r. Wiekszosc posiadlosci panstwowych to byly
                      nieinteresujace Arabow nieuzytki: pustynie, czy gory. Spokojnie mozna bylo
                      tam wykroic panstwo dla Zydow bez niczyjej straty. Biorac pod uwage, ze
                      Zydzi w 1938 r. sami proponowali teren powierzchni 10000km2 jako
                      swoje przyszle panstwo, to zdajmy sobie w koncu sprawe, ze chodzi
                      o mikroobszar dla narodu, ktory TEZ tam kiedys byl i _nie_ma_panstwa_.

                      >No niby jakie? To, że mieszkali tam w starożytności? Polacy w starożytności
                      >mieszkali na stepach Azji.
                      Pawel, nie bawmy sie w chowanego. Jako jedyni w historii mieli wlasnie tam stolice,
                      jako jedyni w historii stworzyli tam wlasna, odrebna kulture i odrebna religie,
                      wymyslajac tam wlasny alfabet - i to wszystko przetrwalo do XX wieku.
                      Wszystkie ich swieta dotycza tego terenu. Zas Arabowie, ktorzy zamieszkiwali
                      te tereny nie stworzyli na nich doslownie nic wyrozniajacego sie: zadnego
                      slynnego uniwersytetu, zadnego odrebnego panstwa, zadnego odniesienia
                      do tego terenu za wyjatkiem wiary, ze Mahomet wstapil z Jerozolimy do nieba.
                      Ale Jerozolimy jako miasta wowczas Zydow, a nie arabow! Ani nie zadbali
                      o ten teren, ani go nie nawodnili, w zaden szczegolny sposob go nie
                      pielegnowali - tymczasem Zydzi zrobili z tego niemal raj.

                      >Wycofał się pod naciskiem światowej opinii publicznej, ale w międzyczasie
                      >zmienił się klimat polityczny. George W. Bush postanowił rozpocząć walkę z
                      >terroryzmem (czyli wzmocnić stronnictwo wojny w Waszyngtonie i dać zarobić
                      >amerykańskinm sprzedawcom śmierci). Zydzi dostali zielone światełko od swoich
                      >amerykańskich przyjaciół i raźno przystąpili do masakrowania Arabów.
                      Pawel, nie myl chociaz rocznikow. Wycofanie Izraela z Libanu - maj 2000.
                      Wojna Busha z terroryzmem i stronnictwo wojny - wrzesien 2001. Przestan
                      z tymi lewackim automatyzmem odwolywania sie do Busha, bo to juz smieszne.
                      Izrael wycofal sie stamtad dlatego, ze przewidywal, ze bilans strat i zyskow
                      ich obecnosci na tym terenie jest niekorzystny, gdy tam dalej beda. I nie
                      przewidywali naiwniaki tego, ze jezeli nawet wycofaja sie w 100% z ziemi,
                      to odpowiedzia beda dalsze ataki Hezbollahu! Jeszcze inaczej: nie ma to
                      zadnego, absolutnie zadnego znaczenia, pod jakim naciskiem Izrael sie
                      wycofal. Wycofal sie ze 100% terenow i basta - teraz nikt w Libanie nie
                      ma prawa napadac Libanu - bo to jest zwykla napasc na wlasne terytorium,
                      co stanowi casus belli wszedzie na swiecie.

                      >Hezbollah jest - jak wiadomo - także organizacją dobroczynną, buduje szkoły i
                      >szpitale.
                      Btw. mafia jak wiadomo jest organizacja super dobroczynna. A poza tym jest
                      organizacja terrorystyczna.
                      > To, że szpital zarządzany przez Hezbollah, jest sztabem terrorystów,
                      >to możesz wmawiać jakimś amerykańskim przymułom, ale nie mi.
                      Och, jaki jestes naiwny.... To jest tajemnica poliszynela! Przeczytaj np. to, jak
                      Szyita, miesz
                    • kpix cz. 4 11.08.06, 18:26
                      >Hezbollah jest - jak wiadomo - także organizacją dobroczynną, buduje szkoły i
                      >szpitale.
                      Btw. mafia jak wiadomo jest organizacja super dobroczynna. A poza tym jest
                      organizacja terrorystyczna.
                      > To, że szpital zarządzany przez Hezbollah, jest sztabem terrorystów,
                      >to możesz wmawiać jakimś amerykańskim przymułom, ale nie mi.
                      Och, jaki jestes naiwny.... To jest tajemnica poliszynela! Przeczytaj np. to, jak
                      Szyita, mieszkaniec Libanu, opisuje, co sie miesci pod szkola w jego wlasnej wsi:
                      www.tagesspiegel.de/politik/archiv/30.07.2006/2660279.asp
                      "Ich wohnte bis 2002 in einem kleinen Dorf im Süden nahe Mardschajun, das
                      mehrheitlich von Schiiten wie mir bewohnt ist. Nach Israels Verlassen des
                      Libanon dauerte es nicht lange, bis die Hisbollah bei uns und in allen anderen
                      Ortschaften das Sagen hatte. Als erfolgreiche Widerstandskämpfer begrüßt,
                      erschienen sie waffenstarrend und legten auch bei uns Raketenlager in Bunkern
                      an. Die Sozialarbeit der Partei Gottes bestand darin, auf diesen Bunkern eine
                      Schule und ein Wohnhaus zu bauen! Ein lokaler Scheich erklärte mir lachend, dass
                      die Juden in jedem Fall verlieren, entweder weil die Raketen auf sie geschossen
                      werden oder weil sie, wenn sie die Lager angriffen, von der Weltöffentlichkeit
                      verurteilt werden ob der dann zivilen Toten. Die libanesische Bevölkerung
                      interessiert diese Leute überhaupt nicht, sie benutzen sie als Schilder und wenn
                      tot als Propaganda. Solange sie dort existieren, wird es keine Ruhe und Frieden
                      geben.
                      Dr. Mounir Herzallah, Berlin-Wedding"

                      W tlumaczeniu na angielski:
                      "I lived until 2002 in a small southern village near Mardshajund that is
                      inhabited by a majority of Shias like me. After Israel left Lebanon, it did not
                      take long for Hezbollah to take have its say in other towns. Received as
                      successful resistance fighters and armed to the teeth, they stored rockets in
                      bunkers in our town as well. The social work of the Party of God consisted in
                      building a school and a residence over these bunkers! A local sheikh explained
                      to me laughing that the Jews would lose in any event because the rockets would
                      either be fired at them or if they attacked the rockets depots, they would be
                      condemned by world opinion on account of the dead civilians. These people do not
                      care about the Lebanese population, they use them as shields, and, once dead, as
                      propaganda. As long as they continue existing there, there will be no
                      tranquility and peace."
                      www.melaniephillips.com/diary/?p=1302
                      > Nie słyszałem również, by armia Izraela pochwaliła się odnalezieniem
                      > w szpitalu pod Baalbeck, bohatersko zaatakowanym i ku chwale Żydów
                      > spalonym przez dzielnych żydowskich żołnierzy, jakichkolwiek rakiet.
                      Nie slyszales, ze zaatakowali tam kwatere Hezbollahu? A tych 6 jencow,
                      ktorych tam wzieli to co - Hezbollah przez przypadek?

                      >Ty sobie ze mnie jaja robisz? Żydzi dali prawa wyborcze tylko tym, którzy
                      >nie uciekli.
                      Przeciez sam pisales tak: "Jak Żydzi dadzą prawa wyborcze Palestyńczykom,
                      i tym wypędzonym, i tym, którzy żyją w granicach Erec Izrael, to wtedy będzie
                      tam demokracja. ". Twierdziles w ten sposob, jakoby arabscy mieszkancy Izraela
                      _nie_maja_ praw wyborczych, czy nie twierdziles? Wiec nie placz, ze ci odpisuje
                      n/t tego, co sklamales.

                      > Jeśli ktoś uciekł przed bohaterską armią żydowską,
                      > rozcinającą bagnetami brzuchy ciężarnym kobietom,
                      Btw. Chcesz powiedziec, ze gros armii zydowskiej rozcinala bagnetami brzuchy
                      ciezarnym kobietom? A co cie do tego upowaznia, ze tak spytam? Znasz
                      jakis rozkaz? Masz jakies dane, ze to byla praktyka? Czy lubisz rozciagac
                      jednostkowe przypadki na calosc?

                      > to zostawał uchodźcą bez żadnych praw obywatelskich.
                      I tych praw pozbawili go bracia Arabowie, Pawel! W 1949 r. byc uchodzca to
                      oznaczalo byc na terytorium Syrii, Libanu, Jordanii badz Egiptu. Zachodni
                      Brzeg zostal bowiem zaanektowany przez Jordanie, a Gaza przez Egipt.
                      I w zadnym przypadku nie bylo wowczas mowy o jakichkolwiek prawach
                      wyborczych. Malo tego, nie bylo mowy o zadnym obywatelstwie (za wyjatkiem
                      pozniejszego zmienienia tego stanu p/Jordanie), prawie do pracy poza wlasnym
                      obozem (administrowanym przez braci Arabow - podkreslam!), czy np.
                      wyjezdzaniu poza terytorium Gazy. Palestynczycy do dzis nie maja
                      obywatelstwa w Libanie, Syrii i Egipcie, wiec jezeli placzesz, ze ci z Z.B. i Gazy
                      nie maja go w Izraelu, to placz po rowno, a nie ujadaj jedynie na Izrael.
                      I powiem wiecej, zeby juz do konca wbic kij w mrowisko: to _bardzo_dobrze_
                      ze w Izraelu Palestynczycy z ZB i gazy nie maja praw wyborczych, bo nie
                      moze miec praw wyborczych grupa ludzi, ktorej wiekszosc systematycznie
                      popiera terror wobec cywili w kazdym przypadku, nawet wtedy gdy ma
                      szanse na wlasne panstwo (2000/1 r.), dla ktorej kasa panstwowa
                      jest po to, zeby placic szahidom za zamachy bombowe, a dzieci w szkolach
                      publicznych oficjalnie uczyc milosci do zabijania cywili (tak tak, to znow nie
                      pomylka, przejrzyj raporty www.edume.org porownujace zatwierdzone
                      przez Autonomie podreczniki dla dzieci palestynskich i podreczniki w
                      szkolach publicznych w Izraelu - moze wtedy bardziej zrozumiesz to,
                      co mowie, ze terror jest wsrod Arabow gleboko zakorzeniony.)
                    • kpix dane n/t wolnosci prasy w Izraelu i w regionie 11.08.06, 20:29
                      Zeby nie bylo, ze jestem goloslowny. Coroczny sondaz Reporteres
                      Sans Frontiere dot. n/t wolnosci slowa, za rok 2005:

                      en.wikipedia.org/wiki/Reporters_sans_fronti%C3%A8res#Worldwide_press_freedom_index

                      1. Finlandia
                      ...
                      47. Izrael
                      ...
                      53. Polska
                      ...
                      96. Jordania
                      98. Turcja
                      108. Liban
                      119. Maroko
                      126. Algeria
                      132. Palestyna
                      143. Egipt
                      145. Syria
                      147. Tunezja
                      154. Arabia Saudyjska
                      157. Irak
                      162. Libia
                      164. Iran
                  • pawel_zet Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 13:29
                    > Co za absurdy! Izrael sam z siebie wycofuje sie z pld Libanu,
                    > przez 6 lat praktycznie nie reaguje na porwania i mordowania,
                    > po czym reaguje - a ty krzyczysz ze tylko na to czekal. Czlowieku,
                    > sa jakies fakty: to Hezbollah napadal przez te 6 lat Izrael, i to
                    > nie na terytorium Libanu, tylko na terytorium obcego panstwa!

                    Wycofał się pod naciskiem światowej opinii publicznej, ale w międzyczasie
                    zmienił się klimat polityczny. George W. Bush postanowił rozpocząć walkę z
                    terroryzmem (czyli wzmocnić stronnictwo wojny w Waszyngtonie i dać zarobić
                    amerykańskinm sprzedawcom śmierci). Zydzi dostali zielone światełko od swoich
                    amerykańskich przyjaciół i raźno przystąpili do masakrowania Arabów.
                    > A IDF sie nie stara! Przepraszam bardzo, a czym sa ulotki, czym
                    > jest nadawanie przez radio, dzwonienie ludziom na komorki, czym jest
                    > rezygnacja z bombardowania dywanowego takich miejsc jak Bint Jbail,
                    > jak nie wlasnie oszczedzaniem cywili?
                    W Deir Yassin też był podobno megafon (w każdym razie Żydzi tak twierdzą, to ma
                    ich usprawiedliwiać).
                    > A dlaczego przepraszam bardzo IDF ma nie bombardowac szpitali, skoro
                    > te szpitale sa zarzadzane przez Hezbollah i sa skladami rakiet?
                    Hezbollah jest - jak wiadomo - także organizacją dobroczynną, buduje szkoły i
                    szpitale. To, że szpital zarządzany przez Hezbollah, jest sztabem terrorystów,
                    to możesz wmawiać jakimś amerykańskim przymułom, ale nie mi. Nie słyszałem
                    również, by armia Izraela pochwaliła się odnalezieniem w szpitalu pod Baalbeck,
                    bohatersko zaatakowanym i ku chwale Żydów spalonym przez dzielnych żydowskich
                    żołnierzy, jakichkolwiek rakiet.
                    > Pawel, niniejszym informuje cie, ze 1.5 miliona arabskich obywateli
                    > Izraela ma pelne (pelne! tj. czynne i bierne) prawa wyborcze w Izraelu!
                    > Siedza w Knessecie, maja swoje partie, maja prawa do demonstracji,
                    > maja swoje gazety, totalnie krytyczne wobec polityki rzadu, ktorych nikt
                    > nie probuje zamknac.
                    Ty sobie ze mnie jaja robisz? Żydzi dali prawa wyborcze tylko tym, którzy nie
                    uciekli. Jeśli ktoś uciekł przed bohaterską armią żydowską, rozcinającą
                    bagnetami brzuchy ciężarnym kobietom, to zostawał uchodźcą bez żadnych praw
                    obywatelskich. Większość Palestyńczyków ma właśnie taki status.
          • lewy_bez_druzyny Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 10:53
            W ostatni piątek w TVP oglądałem reportaż z punktu kontrolnego dla Arabów na
            ziemiach okupowanych, obsadzonego młodymi Izraelczykami. Po tym, co widziałem i
            słyszałem w wykonaniu żołnierzy armii izraelskiej skojarzenie nasunęło się
            samo – Armia Izraela czerpie całymi garściami z postawy hitlerowskich Nazistów.
            Oto jeden z przybliżonych cytatów żołnierzy izraelskich: Araby to nie są ludzie
            tylko zwierzęta, które trzeba niszczyć, nie dbam o to czy pokażecie to w TV,
            jak chcecie możecie pokazać to nawet w maszyn dowództwie" z uśmiech
            oświadczył "strażnik pokoju" po tym jak chwile wcześniej żołnierze izraelscy
            psychicznie pastwili się na rodzinami chcącymi przekroczyć punkt kontrolny, w
            drodze z dzieckiem do lekarza, do domów po drugiej stronie. Płacz dzieci i
            dramat rodziców wyraźnie sprawiał wiele radości potomkom ofiar hitlerowskiego
            holokaustu, ale to nie jedyna taka zabawa z "zwierzątkami" jaką miałem wątpliwą
            przyjemność oglądać. Dzieci ofiar holokaustu upodobniające się do oprawców
            własnych rodziców. To prawdziwa ohyda gdy ofiara staje się katem!!!.
            PS
            Rozumiem, że wskaźniki demograficzne dla narodu wybranego są nieubłagane, bo
            zamiast w pokoju się rozmnażać wolą wojować lub jak sami mówią "niszczyć
            zwierzęta", ale pomysł z wywołaniem konfliktu na wielką skalę pomiędzy Szitami
            i Sunnitami, tylko po to by dookoła Izraela powstały nowe getta "zwierzątek do
            zabawy" to oblicze kolejnego zwyrodnienia holokaustu. A już szczytem cynizmu
            jest to, że za tą całą "zabawę izraelskich dzieci" zapłacić będą musieli,
            oprócz amerykańskich-co mnie zupełnie nie martwi, europejscy podatnicy
            opłacający siły porządkowe, stabilizacyjne po tym całym semickim bałaganie.

            Pozdrawiam wszystkich antyrasistów.
            Czy pozdrowiłem również i Ciebie?
            • kpix Re: Pojecie tego jest bardzo bardzo proste: 11.08.06, 11:21
              Oczywiscie, ze zolnierze izraelscy tlamsza Palestynczykow, to jest
              fakt, nie spieram sie z tym.

              Problem polega jednak na tym, ze kiedys nikogo nie tlamsili,
              dziesiatki tysiecy Palestynczykow jezdzilo do pracy w Izraelu,
              byl normalny biznes miedzy jednymi i drugimi, Izrael potworzyl
              im uniwersytety (bo nie bylo), pozwolil im na wizy do Jordanii,
              Egiptu i innych krajow (gdy w Gazie rzadzil Egipt, Palestynczycy
              nie mieli prawa pracowac ani jezdzic w Egipcie wlasciwym),
              poprawil im dostep do wody (teraz jest slaby, ale kiedys byl
              horrendalnie zly). I cala ta polityka "normalnosci" poskutkowala
              zwiekszeniem terroru. Uniwersytety staly sie osrodkami ideologicznymi
              OWP, otwarta granica z Izraelem wlasciwym pozwolila na swobodne
              przechodzenie terrorystow z ladunkami, itd. W takiej sytuacji
              zamkniecie kramu jest bardzo przykra, ale koniecznoscia.

              Dla mnie najwazniejsze jest to, ze Palestynczycy od 6 lat mogli
              miec wlasne panstwo - na praktycznie 100% Gazy i Zachodniego Brzegu
              - bo to im proponowal Ehud Barak. I zamiast tego wybrali intifade
              i terror. W takiej sytuacji, (znowu: w takiej sytuacji...) Zydzi
              uznali, ze cokolwiek by zrobili, to beda napadani - slowem ze nie
              ma zadnej drogi normalnego porozumienia i podzialu tej ziemi.
              To nie jest pusta gadanina: spojrz na poludniowy Liban: wszak
              w 2000 r. Izrael sam z siebie wycofal sie z calosci tego terytorium
              - i co dostal za to? - Hezbollah przekul to na swoje zwyciestwo
              i juz 7 miesiecy po wycofaniu dokonal pierwszego porwania (z ktorego
              zreszta za kilkuset wiezniow Izrael dostal trupy porwanych).
              Ostatnie porwanie z 12 lipca to jest juz 4-te z kolei!
              Kolejni przyklad - Gaza: Izrael rok temu sam z siebie wycofal cala
              swoja obecnosc z Gazy. Wzamian za to rzecza minimum to jest chyba
              przerwac ogien qassamow z Gazy na terytorium Izraela - nie? Okazalo
              sie, ze wcale nie. To najwyrazniej nie miesci sie w mentalnosci
              Palestynczykow. Dodaj sobie do tego, ze Olmert od miesiecy nadaje,
              ze Izrael tym razem zamierza sam z siebie wycofac sie z 90..92%
              Zachodniego Brzegu , a jezeli Palestynczycy usiada do stolu, to
              Izrael moze dyskutowac o 10% reszty. I co? I nic! Nadeszly rzady Hamasu,
              ktory otwarcie stwierdzil, ze odmawia uznania istnienia Izraela
              - co uznalo OWP - a wszystkie dotychczasowe umowy w zwiazku z porozumieniami
              z Oslo miedzy IL a PA mozna sobie wrzucic do kosza na smieci.

              I powiedz mi teraz Lewy, jakimi argumentami przekonac Zydow do tego,
              zeby teraz oddali Palestynczykom ten Zach. Brzeg? Jak ich przekonac
              do tego, zeby nie tlamsili Palestynczykow, skoro wszystkie propozycje
              porozumienia, czy jednostronne ruchy "dobrej woli" na tej szerokosci
              geograficznej rozumiane sa jedynie w kategoriach "wrog jest slaby,
              wiec walmy w niego mocniej"? Ale chcialbym uslyszec cos konkretnego,
              a nie to, ze ogolnie "te ziemie powinny byc podzielone". Tzn jaki
              masz pomysl na to, zeby wreszcie wladza Autonomii Palestynskiej zamiast
              wzniecac terror, gasila go i stala sie odpowiedzialna za swoja wlasna granice?
        • tingri Re: czy Libańskie Źródła Medyczne to... ^^^^^^^^^ 11.08.06, 09:56
          najwieksze zwyrodnienie moralne to organizowanie samobojczych zamachow
          terrorystycznych, dla ciebie jest to moralne?hipokryta jestes, zydzi nie glosza
          ze chca zabic wszystkich muzulmanow, a z"radical muslim" oficjalnie mowia ze
          chca zamordowac wszystkich zydow i podporzadkowac sobie caly swiat. ma rzadzic
          islam na calym swiecie wg nich, to jest moralne? tego chcial hitler i stalin, z
          faszystami nie ma dyskucji, oni nie chca dyskutowac, zostaje wiec tylko wojna,
          ale ta wojna wypowiedzieli kiedys faszysci, a teraz islamofaszysci, a na wojnie
          gina ludzie, niestety
          • japolak zabić wszystkich? 11.08.06, 10:18
            Niezależnie co kto GADA, widać, kto jest skuteczniejszy w DZIAŁANIU, czyli
            zabijaniu
            Zaś nasi i nie nasi internauci, są uprzejmi nazywać LUDZI innej wiary, w
            dodatku bombardowanych w domach i na drogach, PLUSKWAMI, SZCZURAMI, których
            trzeba zderatyzować. Więc faktycznie nie ma apeli o zabicie wszystich Arabów.
            Jedynie wszystkich szczurów i pluskiew...
            A ja nie akceptuję arabskich terrorystów, morderców. Podobnie jak żydowskich
            terrorystów, morderców...
            Litowałem się nad głupotą internautów wymieniających opinie na zasadzie "jesteś
            żydofaszystą - a ty islamofaszytą". Teraz to samo (o Arabach) ogłosił Bush.
            Jaki procent, jaki promil populacji arabskiej, żydowskiej, amerykańskiej czy
            polskiej to są faszyści i inni zachwycający się iż mają "moralne prawo"
            nawoływać do zabijania?
            Wczoraj denerwowałem się na proizraelskie posty, nawołujące do "ostatecznego
            rozwiązania kwestii arabskiej" podpisywane Shalom. Takze dlatego, iż to słowo
            znaczy Pokój. Tak samo jak Salam.
            Denerwowałem - bo mam przyjaciół zarówno wśród Żydów, Arabów, Ruskich, Niemców.
            A nawet moich rodaków...
            Ale takich, którzy nie domagają się mordowania "pluskiew", będących innymi
            ludźmi...
      • dvoryanin Mniej żydowskiej propagandy Alkud ... i ty biedaku 11.08.06, 11:37
        jeszce wierzysz w tą hucpe z tzw. zamachami w Londynie wczoraj ...
    • wisnia żydzi mordują naród libański a USA-GB i mosad 11.08.06, 09:33
      organizują fikcyjne akce terrorystyczne by odwrócić uwagę świata od tej tragedii
      • alkud a ciebie oszczędzili? 11.08.06, 09:34
        cud!
        normalnie cud :)

        ---
        religiapokoju.blox.pl/2006/08/Zdjecie-na-dzisiaj.html
        • el_p Re: a ciebie oszczędzili? 11.08.06, 09:37
          Poza swietna zabawa masz choc odrobine szacunku dla ofiar tej wojny?
      • tingri to nie muzulmanie organizowali zamachy, tylko ufo 11.08.06, 09:57
        rownie glupie, jak zwalanie winy na mosad i usa-gb
      • dvoryanin Zgadzam się 11.08.06, 11:50
    • mannaznieba4 Re: 11 ofiar syjonistycznych ludobójców 11.08.06, 09:46
      to tylko kropla w morzu syjonistycznego ludobójstwa na bliskim wschodzie
      miliony ludzi ucieka ze swoich domów w wyniku czystek etnicznych a ponad 4 mln
      palestyńczyków nie może mieszkać w palestynie!
      syjoniści żydowscy morduja ludzi szybciej od hitlera
      • agi34 Demo pod ambasadą Izraela sobota 13.00 11.08.06, 09:50
        Przyjdźcie i roześlijcie to info dalej.Jest już ponad 1000 ofiar cywilnych tej
        wojny głównie kobiet i dzieci.Nie pozwólmy zabijać dalej.
        Stop War!!!!
        • kpix zapomniales dodac 500 bojownikow Hezbollahu.n/t 11.08.06, 09:51
          • tymon99 a skąd wziąłeś cyfrę 500? 11.08.06, 09:58
            ja naliczyłem 48..
            • kpix Bo liczysz wg komunikatow Hezbollahu 11.08.06, 10:09
              i jezeli wierzysz Hezbollahowi, to jestes naiwniak do potegi.
              Izrael wrecz utrzymuje, ze zidentyfikowal zwloki ok. 250 bojownikow.

              No pomysl przez chwile: jezeli na poludniu Libanu sa od 3 tygodni
              zaciete boje i jezeli rzekomo IDF nie cofa sie przed niczym,
              to jak moze zginac 50 zolnierzy IDF i 48 bojownikow Hezbollahu?
              Pomysl chwile...
              • sidi_mansour Re: Bo liczysz wg komunikatow Hezbollahu 11.08.06, 10:17
                To dalej nie wyjaśnia liczby 500, złotousty
                • kpix Chociazby ten link 11.08.06, 10:23
                  z przedwczoraj, a wywiad z gen. Adamem z dnia wczesniej

                  www.haaretz.com/hasen/spages/747466.html
                  "
                  Adam said 20 Hezbollah fighters were killed in yesterday's battles. He said that
                  since the beginning of the fighting some 450 Hezbollah fighters have been killed
                  and that the IDF has identified 240 of them.
                  "

                  albo inny:
                  www.haaretz.com/hasen/spages/747988.html"
                  The IDF reported that dozens of Hezbollah fighters were killed in yesterday's
                  fighting, some 30 in the western sector alone. Five Hezbollah men surrendered to
                  a reservist force and were taken prisoner. The IDF estimates that the number of
                  Hezbollah fighters killed in the past four weeks at about 480. Intelligence has
                  a list of 200 names of Hezbollah fighters killed.
                  "


                  > złotousty
                  Kolego, nic cie nie upowaznia do chamstwa na forum.
              • el_p Re: Bo liczysz wg komunikatow Hezbollahu 11.08.06, 10:18
                oczywiscie IDF i USarmy to gwarancja 100% szczerosci. Jesli tak, to f-16, AH-64,
                Black Hawk jest najgorsza kupa zlomu, a piloci to miernoty- samoloty/smiglowce
                same spadaja, zderzaja sie w locie, nie trzeba ostrzalu.
                • kpix Re: Bo liczysz wg komunikatow Hezbollahu 11.08.06, 10:25
                  Na pewno nikt nie jest gwarancja szczerosci, ale ktokolwiek, kto
                  byl w Arabowie, doskonale wie, co sadzic o "prawdomownosci" Arabow.
                  Z drugiej strony, czytalem, ze IDF liczy tylko bojownikow zabitych
                  bezposrednio w boju - tych ktorzy po cywilu pomagali Hezbollahowi
                  np. w lacznosci itd - i zgineli - wlicza sie oczywiscie do cywili.
                  • dvoryanin prawdomówność syjonistów jest znana :-) n/t 11.08.06, 11:49
              • dvoryanin Zabitych zostało 339 żołdaków syjonistycznych 11.08.06, 11:48
          • dvoryanin 58 partyzantów Hezbollachu i 7 patyzantów z 11.08.06, 11:47
            stowarzyszonej organizacji ... zgineli broniąc swoją Ojczyzne przed
            syjonistycznym agresorem.
    • kelob3 Izrael-zachodnia czy "żydowska"cywilizacja? 11.08.06, 09:47
      "... czy Izrael rzeczywiście jest bastionem obronnym Zachodu przed naporem
      agresywnego fundamentalizmu islamskiego, czy też przeciwnie – jest osłabiającą
      zachodnią cywilizację krwawiącą raną, która nie tylko nikogo przed niczym nie
      broni, ale w dodatku jest przyczyną odrodzenia się islamskiego fundamentalizmu i
      jego agresywności. ... Potwierdza to jednak pogląd, że tak naprawdę, to Izrael
      nikogo ani niczego, a już specjalnie Zachodu przed nikim nie broni. Jest
      dokładnie odwrotnie. To Zachód ponosi coraz to większe koszty utrzymania Izraela
      przy życiu, bo jest rzeczą oczywistą, że gospodarka tego państwa nie
      wytrzymałaby na dłuższą, a nawet krótszą metę ponoszenia kosztów wojny z
      Hezbollahem w wysokości co najmniej 650 mln szekli dziennie.
      michalkiewicz
      Zresztą wcale nie jest takie pewne, czy Izrael naprawdę prowadzi wojnę z
      Hezbollahem, czy też jednak z Libanem, który ostatnio ośmielił się w wielu
      dziedzinach z Izraelem konkurować. Gdyby bowiem wojna toczyła się z Hezbollahem,
      to lotnictwo izraelskie bardziej celowałoby w wyrzutnie złowrogich „katiusz”,
      niż w mosty, elektrownie i inne elementy libańskiej infrastruktury.
      michalkiewicz
      Trudno bowiem uwierzyć, że to właśnie libańskie mosty stanowią największe
      zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela, albo, że najcelniej strzelają libańskie
      elektrownie. Co prawda „Gazeta Wyborcza” właśnie doniosła, że zdjęcia z
      libańskiej wojny, jakie obiegły światowe media, zostały sfałszowane, więc być
      może żadnej wojny w Libanie w ogóle nie ma i to tylko wymysł ohydnych
      antysemitników... .
      www.michalkiewicz.pl/web_09-08-2006.php
      • kpix haha! "celowaloby w wyrzutnie zlowrogich katiusz"! 11.08.06, 09:51
        Ten cytat najlepiej pokazuje, ze autor kompletnie nie kapuje,
        co sie tam dzieje.

        Wyrzutnia katiusz wyjezdza z cywilnego domu w cywilnej ciezarowce,
        wyjmuja wyrzutnie z ciezarowki, ustawiaja sie,
        strzelaja po kilka pociskow, po czym wyrzutnia wjezdza
        do cywilnego tira, ktory wjezdza do cywilnego domu.
        Czas akcji - moze 4-5 minut.

        Sprobuj chlopie upolowac taka wyrzutnie. I tak Izrael juz iles
        ich upolowal.
      • dvoryanin Izrael to zaprzecznie cywlizacj zachodniej, on nie 11.08.06, 11:45
        należy do cywlizacji łącińskiej (naszej) on nalezy do obcej nam i wrogiej
        cywilizacji żydowskiej
    • turbodizel 11 ofiar ataku lotnictwa izraelskiego 11.08.06, 09:47
      Back in business. Wyzsza forma cywilizacji zrzuca demokracje bezposrednia z
      wysokosci 3km.
      Sa ofiary.
      Tymczasem sluzby sprzatajace na lotniskach w krajach Osi Dobra juz prawie
      uporaly sie z usunieciem tysiecy butelek z woda i kosmetykami ktore musieli
      wyrzucic podrozni. Sa ofiary.
    • tingri kto zatrzyma muzulmanskich mordecow? 11.08.06, 09:49
      • el_p Re: kto zatrzyma muzulmanskich mordecow? 11.08.06, 10:06
        Moze protestanci z Oklahoma, albo Polacy tacy jak unabomber?
      • dvoryanin Re: kto zatrzyma żydowskich morderców ? 11.08.06, 11:44
    • kelob3 alkud-ile masz nikow? 11.08.06, 09:52
      jestes arabskim szowinista o pogladach faszystowskich i wypisujesz te brednie
      aby rozniecac wasnie-arabski szowinistyczny cymbal
    • kelob3 alkud-1001 nikow 11.08.06, 09:58
      forum kontra tysiac nikow alkud
    • wasniewski Re: 11 ofiar ataku lotnictwa izraelskiego 11.08.06, 10:00
      A kto zatrzyma islamskich faszystów przed mordowaniem niewinnych ludzi także
      swoich współwyznwców.
      • pawel_zet Re: 11 ofiar ataku lotnictwa izraelskiego 11.08.06, 10:22
        Cały cywilizowany świat potępia terroryzm.
        I tym samym powinien potępić Izrael. bo to jest państwo-terrorysta.
      • dvoryanin Zagrożeniem dla świata jest syjonizm i polityka 11.08.06, 11:43
        USA na Bliskim Wschodzie. Przeczytaj artykuł pt. Bush prowokuje wojny w
        czwartkowym Dzienniku ... może zmądrzejesz

        Poczytaj też to:

        prawy.net/index.php?dz=felietony&id=12018&subdz=
    • maxman01 Allach wysluchal modlitw Olmerta i Busha zsylajac 11.08.06, 10:05
      Dobry Allach wysluchal modlitw Olmerta i Busha zsylajac im terrorystow w najbardziwj odpowiednim propagandowo momencie. Izrael eskaluje naloty, Bush
      traci kompletnie poparcie a dzielny premier z Londynu ma problemy z przekonaniem Anglikow do dalszego popierania Izraela.
      Wiara czyni cuda!
      • l.o.r.t.e.a Re: Allach wysluchal modlitw Olmerta i Busha zsyl 11.08.06, 10:28
        maxman01 napisał:


        > Wiara czyni cuda!

        Wiara czy służby specjalne?
        • dvoryanin Służby specjalne :-) n/t 11.08.06, 11:41
          Maxman01 świetnie w żartobliwy sposób wyśmiał żydo-amerykańską hucpe z tzw.
          zagrożeniem terrorystycznym i tzw. zamachami, mającymi na celu zasłonić kłopoty
          Busha w Iraku i Afganistanie i syjonistyczne zbrodnie w Libanie ...
      • dvoryanin Łaska Boża nad USA i Izraelem zaiste wielka jest 11.08.06, 11:39
        terroryści jak na zawołanie ... niebawem pewnie Osama przemówi ... tylko
        dziękować Bogu za opieke ...
        • snow21 "Al-Kaida"(TeoriaSpisku Islamskiego)to ekspozytura 11.08.06, 12:53
          • snow21 Mossadu tak jak V Komenda WIN = NKWD i UB . 11.08.06, 13:00
    • wieslaw1 Re: 11 ofiar ataku lotnictwa izraelskiego 11.08.06, 10:17
      Życzę tym wszystkim obrońcom Hezbollahu i innych terorystów,by wreszcie
      spotkali tych miłych osobników,gdzieś w kawiarni lub w samolocie,obawiam
      się ,że przeżyłyby rozczarowanie,szkoda że ostatnie w swoim życiu.
      • polonski Re: Wszyscy jestesmy odpowiedzialni... 11.08.06, 10:58
        za rozpasanie sie faszystow niemieckich a teraz amerykanskich i zydowskich.

        Dlatego tez musimy wszyscy za to zaplacic. A co gorsze, to jeszcze czeka
        ludzi "lepsza" przyszlosc w miare doskonalenia sie metod faszystowsko -
        syjonistycznych.
        Qwa kto wreszcie przerwie ten pochod "smierci" w wykonaniu zydow.

    • l.o.r.t.e.a Mordercy się rozkręcili, zniszczyli już mosty, 11.08.06, 10:23
      drogi, rafinerie, terz czasd na dzielnice mieszkaniowe, niszcone jedna po drugiej.
      • dvoryanin Dziennik, w dzisiejszym wydaniu donosi jednak, że 11.08.06, 11:36
        agresorzy nie radzą sobie z partyzantami libańskimi. Bandy syjonistycznych
        żołdaków walczą ciagle w tych samych wsiach i miasteczkach ... od 30 dni ...
    • the_rest tu nie chodzi o pacyfizm .... 11.08.06, 11:20
      ... a o to, że ci szubrawcy, uważający się za sumienie świata, korzystając z
      przewagi militarnej, bombardują bezkarnie ludność cywilną. Sorry, ale jak widzę
      wygrzebywane spod ruin zwłoki dzieci libańskich to zaczyna się we mnie budzić
      antysemita.
      • dvoryanin We mnie filosemita, Arabowie to semici ... więc ja 11.08.06, 11:34
        np: potępiam antysemickich agresorów z Izraela :-)
      • kpix The_rest, 11.08.06, 13:07
        wez pod uwage dane:
        30 dni wojny, 1000 zabitych libanskich cywili, 500 zabitych Hezbollahow -
        to chyba nie sa dane, ktore wskazuja na dokonywanie planowanego
        ludobojstwa, a raczej na sytuacje dosc "normalna jak na wojne",
        gdy zamiast walczyc z armia respektujaca jakies minimum, walczysz
        z milicja, ktora nie ubiera sie w mundury, jezdzi cywilnymi ciezarowkami
        i skuterami, chowa bron po domach cywilnych i szpitalach, rowniez
        organizujac sobie w takich szpitalach wojskowe sztaby. Czego innego
        mozesz oczekiwac?
        • sidi_mansour Re: The_rest, 12.08.06, 04:51
          Krótką odpowiedź na swój post znajdziesz tutaj

          prawy.net/index.php?dz=galeria&cat=139&id=791
          Nie komentuj ciał "Hezbollahów". Popatrz na infrastrukturę.

          I jeszcze jedno: nazwanie Cię "złotoustym" nie było wyrazem chamstwa z mojej
          strony. Jeśli nie znasz znaczenia tego słowa, proponuję sięgnięcie do Słownika
          Języka Polskiego.
          • kpix I co to za odpowiedz? To zadna odpowiedz. 12.08.06, 10:09
            Czy myslisz, ze Frankfurt w 1945 roku wygladal lepiej?

            Zbombardowane zostaly 2 bardzo male dzielnice Bejrutu:
            Haret Hreik i Dahiya. I skoro tam sa sklady broni, bunkry, miejsca do
            skladania rakiet, bazy Hezbollahu, banki finansujace Hezbollah,
            to dokladnie to nalezalo zrobic!

            Z artykulu Zawadzkiego w Haret Hreik, opowiada komendant malego oddzialu
            Hezbollahu:

            "- My nawet prawie nie mamy czegoś takiego jak magazyny - śmiał się szyderczo. -
            Broń jest pochowana wszędzie: w domach, garażach, komórkach, małych kryjówkach
            na odludziu czy nawet w mieszkaniach... Naszą siłą jest to, że jesteśmy częścią
            szyickiej społeczności. Nie sposób nas chirurgicznie z niej wyciąć, jak
            chcieliby Żydzi."

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34219,3507091.html

            Jak skomentujesz ten dowod przemieszania infrastruktury militarnej z cywilna?
      • polonski Re: Nie przejmuj sie... 11.08.06, 14:59
        polonski przeszedl "metamorfoze" z wielkim bolem. Obudzil sie ktoregos ranka w
        palacyku w Santa Monica po kolejnym bombardowaniu libanskich ludzi i
        stwierdzil, ze qwa zyl w bledzie przez X lat.
        Ale lepiej pozniej niz wcale.
        Jednoczesnie polonski doznal szoku pojmujac, ze za te zbrodnie na ludziach o
        odmiennej religii i kulturze przyjdzie zaplacic wszystkim a szczegolnie
        niwinnym ludziom tego swiata.

        Bo swinie faszystowskie i faszystowsko-zydowskie rozplyna sie po ziemi i ukryja
        za parawanem globalizacji.
    • pawel_zet Oho, cenzura 11.08.06, 11:22
      Okazuje się, że nie można publicznie skrytykować państwa Izrael, bo jest to
      złamanie prawa lub regulaminu. Bardzo proszę cenzorka o wskazanie w polskim
      prawie lub w regulaminie zakazu krytykowania państwa Izrael!
      • pawel_zet Re: Oho, cenzura 11.08.06, 11:39
        Nie otrzymałem odpowiedzi.
        W związku z tym oświadczam, że moim komentarzem do artykułu nie złamałem prawa
        ani regulaminu, a tekst wyświetlony zamiast treści mojego postu jest kłamliwy.
        No chyba że na forum "GW" obowiązuje nie polskie prawo, ale np. prawo Erec
        Izrael, co jednak należałoby jasno napisać.
        • polonski Re: Wejdz.. 12.08.06, 02:11
          na pobliska gorke, to moze horyzont Ci sie poszerzy a jednoczesnie rozjasni pod
          czupryna.

          Nie mam czasu wiecej dla Ciebie, bo podwladni w pracy czekaja, a co przykre w
          tym samym czasie kobiety i dzieci libanskie sa nie tylko zabijane ale i cierpia
          na brak podstawowego wyzywienia i lekarstw.

          Ty w tym samym czasie wylegujesz sie obzarty w barlogu caly dzien po przepitej
          nocy.
          • polonski Re: To dotyczy trutnia039 12.08.06, 02:13
    • kazimierz4 Brawo Jostein Gaarder! - autorytet z odwaga.. 11.08.06, 12:53

      Translation of Jostein Gaarder's article in Aftenposten, August 5, 2006

      God's chosen people

      Israel is history. We no longer recognize the State of Israel. There is no way
      back. The State of Israel has raped the world's recognition and will get no
      peace until it lays down its weapons. The State of Israel in its current form is
      history, writes Jostein Gaarder.

      No way back. It is time to learn a new refrain: We no longer recognize the State
      of Israel. Vi couldn't recognize the apartheid regime in South Africa, we didn't
      recognize the Taliban regime in Afghanistan. And there were many who didn't
      recognize Saddam Hussein's Iraq, or the Serb ethnic cleansing. So now we must
      get used to the thought: the State of Israel, in its current form, is history.

      We don't believe in the illusion of God's chosen people. We laugh at this
      people's conceits and cry over its misdeeds. To act as God's chosen people is
      not only stupid and arrogant, but a crime against humanity. We call it racism.

      Limits for tolerance

      Our patience has its limits, and so does our tolerance. We don't believe in
      divine promises as a basis for occupation and apartheid. We have left the Middle
      Ages behind us. We are embarrassed by those who believe that the god of plants,
      animals and galaxies has appointed one particular people as its favorites and
      given them funny stone tablets, burning bushes and a license to kill.

      We call those who murder children child-murderers and will never accept that
      such people have a divine or historical mandate that can excuse their shameful
      acts. We can only say: shame over all apartheid, shame over ethnic cleansing,
      shame over all terrorist acts against civilians, whether perpetrated by Hamas,
      Hizballah, or the State of Israel!

      Art of war without scruples

      We recognize and accept fully Europe's deep responsibility for the fate of the
      Jews, for the shameful harrassment, the pogroms and the Holocaust. It was
      historically and morally necessary that the Jews got their own home. But the
      State of Israel has with its unscrupulous art of war and repulsive weapons
      massacred its own legitimacy. It has systematically violated international law,
      conventions, and numerous UN resolutions and can no longer expect protection
      from such quarters. It has carpet bombed the world's recognition. But have no
      fear! The hard times are nearly over. Israel has seen its Soweto.

      We are at the watershed. There is no way back. The State of Israel has raped the
      world's recognition and will not see peace until it lays down its arms.

      No defense, no skin

      May spirit and words blow Israel's apartheid walls over. The State of Israel
      doesn't exist. It is without defense now, without skin. May the world have mercy
      on the civilian population. Because our prophecies of doom are not directed at
      the individual civilians.

      We want the people in Israel everything well, everything well, but we reserve
      the right to not eat Jaffa oranges as long as they taste badly and are
      poisonous. We easily managed without the blue apartheid grapes for a few years.

      They celebrate the triumphs

      We don't believe that Israel mourns more over 40 Lebanese children than they for
      the last three thousand years have complained about 40 years in the desert. We
      take note that many Israelis celebrate such triumphs the way they once celebrate
      the Ten Plagues as "suitable punishment" for the Egyptian people. (In this
      story the Lord of Israel appears as an insatiable sadist). We ask ourselves if
      one Israeli life is worth more than 40 Lebanese or Palestinian [lives].

      For we have seen the pictures of Israeli girls who write hateful messages on the
      bombs to be released over the civilian population of Lebanon and Palestine.
      Israeli girls are not cute when they take pleasure in death and agony on the
      other side of the front lines.

      Retribution of the vendetta

      We do not recognize the rhetoric of the State of Israel. We do not recognize the
      the bloody spiral of retribution of the vendetta and an "eye for an eye." We do
      not recognize the principle of ten thousand Arab eyes for one or two Israeli
      eyes. We do not recognize collective punishment or population diets as a
      political weapon. It's been two thousand years since a Jewish rabbi criticized
      the ancient doctrine of an "eye for an eye."

      He said: "All that you would others do for you, you should do for them." We do
      not recognize a state that is built on anti-humanitarian principles and the
      ruins of an archaic religion of nationalism and war. Or, as Albert Schweitzer
      put it, "humanity is to never sacrifice a human for a cause."

      Mercy and forgiveness

      We do not recognize the old kingdom of David as normative for the 21st century's
      map of the Middle East. The Jewish rabbi who claimed two thousand years ago that
      the kingdom of God is not a resurrection of David's realm, but that the kingdom
      of God is within us and among us. God's kingdom is one of mercy and forgiveness.

      It's been two thousand years since the Jewish rabbi disarmed and thoroughly
      humanized old war rhetoric. Already in his time there were Zionist terrorists.

      Israel doesn't listen

      For two thousand years, we have emphasize the curriculum of humanity, but Israel
      doesn't listen. It wasn't the Pharisean who helped the man who lay on the side
      of the road because he had been attacked by robbers. It was a Samaritan, today
      we'd say a Palestinian. Because first we are human - Christians, Muslims, or
      Jews. Or as the Jewish rabbi said: "And if ye salute your brethren only, what
      do ye more than others? do not even the publicans so?" We do not accept
      the abduction of soldiers. But we do not recognize the deportation of entire
      groups of people and the abduction of lawfully elected parliamentarians or
      members of a cabinet, either.

      We recognize the State of Israel of 1948, but not of 1967. That is the State of
      Israel that doesn't recognize, respect, and yield to the legal 1948 state.
      Israel wants more - more villages, and more water. To achieve this some are
      enlisting God's help to find a final solution to the Palestinian question. Some
      Israeli politicians claim that the Palestinians have so many countries, while we
      have only one.

      USA or the world?

      Or as Israel's highest protector puts it: "May God continue to bless America." A
      little child noted this and asked the mother: "Why does the president always end
      his speeches with God bless America? Why doesn't he say God bless the world?"

      And then there was a Norwegian poet [Henrik Wergeland] who exclaimed the
      following childlike sigh: "Why does humanity progress so slowly?" He was the one
      who wrote so beautifully about the Jew and the Jewess [two epic poems by
      Wergeland]. But he rejected the the illusion of a chosen people. He called
      himself a Muslim.

      Calm and mercy

      We do not recognize the State of Israel. Not today, as we write this, in our
      hour of sorrow and rage. If the nation of Israel should fall under its own acts,
      and parts of its population must flee the occupied areas and into another
      diaspora, we say: May those around them show them mercy and calm now. It is
      always a crime without any mitigating circumstances to to lay a hand on refugees
      and the stateless.

      Peace and right of passage for the fleeing civilians who no longer have a state
      that can protect them! Don't shoot at the refugees! Don't aim at them! They are
      as vulnerable as snails without their houses now, vulnerable like the
      slow-moving caravans from Palestinian and Lebanese refugees, defenseless as the
      women, children, and elderly in Qana, Gaza, and Sabra and Shatila. Give the
      Israeli refugees shelter, give them milk and honey!

      Don't let a single Israeli child's life be lost. Too many children and civilians
      have already been murdered.

      Posted by Leif Knutsen on August 05, 2006 at 10:14 PM
    • szerszen039 Izrael się broni najwyższy czas 11.08.06, 19:36
      Właśnie chodzi o wojnę z hizbollach
      a nie o mordowanie ludności cywilnej,
      jak to robi Nasrallach z hizbolah
      rzucając bomby i katiusze na cywilów,
      napiszę jak obrońcy terrorystów,
      rzucając bomby zabijając kobiety, dzieci,starców i inwalidów.
      Ile można milczeć i nie dać odwetu,
      trzeba wypalić terrorystów Nasrallach hizbollah ,
      Ogniem i Mieczem,
      będzie spokój na bliskim wschodzie,
      Izrael i ościenne Państwa będą żyć w spokoju.

      życzę Izraelowi zwycięstwa nad terrorystycznym hizbollahem.

      pozdrowienia od szerszenia.
      • polonski Re: do trutnia..jeszcze raz.. 15.08.06, 05:03
        Wylez z wyra i przemyj oczy.
        Zglos sie do urzedu pracy i popros o miotle do zamiatania a bedzie to wiekszy
        pozytek.

        Wyslij dodatkowo czesc ze swojej pensji na pokaleczone dzieci libanskie to
        zmyjesz przynajmniej czesc odwiecznej zydowskiej winy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka