Dodaj do ulubionych

Günter Grass tłumaczy się przed rodakami

19.08.06, 07:11

Ciągle waham się z jednoznaczną swoją opinią. Tak trudna to sprawa.
Całym życiem świadczył o swojej moralności...-
I jak łatwo oceniać tym, którzy o takim doświadczeniu nie maja i nie mogą
mieć pojęcia...-
Jednak - jest w tym coś jakby nieczystego.
Czy to tylko poczucie naszych wrażliwości i nadwrazliwości...?
Obserwuj wątek
    • ax4 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 07:16
      raczej brak u ciebie piatej klepki, radze poczytac lenina albo stalina...tam to
      jest dopiero utopia...wrazliwosc, powszechne szczescie..itd
      ile ty masz lat ? nikt ci nie wytlumaczyl ze ludzi ocenie sie po ich czynach a
      nie po ich slowach ?
      • carlitos35 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 07:21
        ax4 napisał:

        > raczej brak u ciebie piatej klepki, radze poczytac lenina albo stalina...tam
        to
        >
        > jest dopiero utopia...wrazliwosc, powszechne szczescie..itd
        > ile ty masz lat ? nikt ci nie wytlumaczyl ze ludzi ocenie sie po ich czynach
        a > nie po ich slowach ?

        Pozostanę ze swoim wahaniem. Pomimo "Stalin". I może dlatego, że mam tyle lat
        ile mam.
        Tak "po czynach"; tylko których...?
        • ax4 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 07:28
          jak to po ktorych HALO !!!!!! sluzba w SS i tajenie tego przez lata !!! mowi to
          cos !!!! jesli nie, to pozostan przy swoich intelektualnych wachaniach ...
          polecam jednak pewien zwrot "LOGIKA" ALBO "ZDROWY ROZSADEK" moga byc pomocne
          • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 07:34
            x4 napisał:

            > jak to po ktorych HALO !!!!!! sluzba w SS i tajenie tego przez lata !!! mowi to
            >
            > cos !!!! jesli nie, to pozostan przy swoich intelektualnych wachaniach ...
            > polecam jednak pewien zwrot "LOGIKA" ALBO "ZDROWY ROZSADEK" moga byc pomocne


            Sluzba w Waffen SS nie jest zadnym powodem do wstydu.
            A Grass? Dobrze mu tak - naiwnie zadawal sie z polaczakmi, a ci teraz, po latach go opluwaja. Za glupote sie placi. W Polsce przychodzi czas na opluwanie na kazdego. Kazdy, ktory cos znaczy, predzej czy pozniej zostanie zgnojony. Dlatego ma co chcial. Powinien izolowac sie od tego barbarzynskiego kraju.
            • borrka Foksik warczy 19.08.06, 07:51
              W przewie lekcyjnej na kursie niemieckiego dla poczatkujacych.

              Ty foksiu nigdy nie pojmiesz, jak wielkim problemem dla Niemcow, jest
              przeszlosc hitlerowska.
              Nie zrozumiesz, bo nie wychowano cie w liberalnej atmosferze panstwa prawa,
              jakim jest Bundesrepublika.

              Ktos ci naopowiadal bzdur, ktorych w dodatku nie jestes w stanie ogarnac swym
              aussiedlerskim mozdzkiem.

              Heil !
              • fan_of_1795 Re: Foksik warczy 19.08.06, 08:16
                borrka napisał:


                > Ktos ci naopowiadal bzdur, ktorych w dodatku nie jestes w stanie ogarnac swym
                > aussiedlerskim mozdzkiem.
                >
                > Heil !


                Tak jak powiedzialem, powinien sie izolowac od barbarzyncow z Polszewickiego kraju. Znow wychodzi na moje.
                W dupie powinien miec dziadow a nie tlumaczyc sie im. Dziadom zawsze bedzie za malo. Zawsze jakis dziad powie, ze wytlumaczyl sie ale nie tak jak on chcial i w ogole za malo... Bez sensu.
                • turbo_wiesel Re: Foksik warczy 19.08.06, 08:49
                  Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
                  jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
                  Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
                  To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
                  Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
                  Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
                  hipokrytom puscily nerwy!
                  • fan_of_1795 Re: Foksik warczy 19.08.06, 08:55
                    turbo_wiesel napisał:

                    Mistrz subtelnego stylu, przyjaciel Kurskiego turbo_wiesiek napisal?

                    > Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
                    > jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
                    > Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
                    > To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
                    > Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
                    > Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
                    > hipokrytom puscily nerwy!
                    • aplus Re: Przed rodakami tlumaczy sie a przed frajerami 19.08.06, 10:10
                      nie bo nie musi :-)
                    • fritz.fritz [...] 19.08.06, 20:58
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • s.haesner Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 08:04
              Tak oczekowalibysmy wiecej. Wiecej odpowiedzi wiecej wyjasnien - nie tylko od
              Grassa. Dlaczego teraz ? Dlaczego nie wcszesniej? Wciaz za malo... To prawda .
              Tez chcialabym wiedzic wiecej, wiecej, nie wystarcza mi.
              Pamietam jak jako nastolatka z wyrzutem pytalam swojego dziadka :"A co Ty
              robiles jak Synagoga w Kolberg /dzis Kolobrzeg plonala?" A on milczal i tylko
              patrzyl na mnie. Ten jego wzrok, z ktorym tak patrzyl, nie zapomne do dzis,i do
              dzis go nie rozumiem chyba do konca. I nie wiem, czy kiedys w przyszlosci bede
              w stanie rozumiec to, co sie stalo.
              Chcialabym, ale czy potrafilabym?

              Z powazaniem!
              • adrem63 Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 08:54
                Więcej przeczytasz w książce której pierwszy nakład podobno jest już na
                wyczerpaniu.

                > Pamietam jak jako nastolatka z wyrzutem pytalam swojego dziadka :"A co Ty
                > robiles jak Synagoga w Kolberg /dzis Kolobrzeg plonala?" A on milczal i tylko
                > patrzyl na mnie. Ten jego wzrok, z ktorym tak patrzyl, nie zapomne do dzis,i
                > do dzis go nie rozumiem chyba do konca.

                Myślę, że ten wzrok oznaczał:
                Spraw wielki Boże, aby to dziecko nie musiało w swoim życiu rozumieć przez
                doświadczenie, aby wystarczyła mu wyobraźnia.
                • s.haesner Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 09:31
                  Tak to na pewno - a tez smutek i zal i slabosc i nierozumienie i wyrozumialosc
                  i cierpliwosc i lek i niecierpliwosci i ..., moglabym jeszcze na wiele sposobow
                  sprobowac interpretowac to co wtedy widzialam ale i tak nie organalabym pelne
                  znaczenie
                  >
                  > Myślę, że ten wzrok oznaczał:
                  > Spraw wielki Boże, aby to dziecko nie musiało w swoim życiu rozumieć przez
                  > doświadczenie, aby wystarczyła mu wyobraźnia.
                • sclavus Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 10:38
                  adrem63 napisał:

                  > Więcej przeczytasz w książce której pierwszy nakład podobno jest już na
                  > wyczerpaniu.
                  >
                  > > Pamietam jak jako nastolatka z wyrzutem pytalam swojego dziadka :"A co Ty
                  >
                  > > robiles jak Synagoga w Kolberg /dzis Kolobrzeg plonala?" A on milczal i t
                  > ylko
                  > > patrzyl na mnie. Ten jego wzrok, z ktorym tak patrzyl, nie zapomne do dzi
                  > s,i
                  > > do dzis go nie rozumiem chyba do konca.
                  >
                  > Myślę, że ten wzrok oznaczał:
                  > Spraw wielki Boże, aby to dziecko nie musiało w swoim życiu rozumieć przez
                  > doświadczenie, aby wystarczyła mu wyobraźnia.

                  To jest mądre!!!!
                  I powinno być wyczerpujące.... Głowę w zakiład stawiam, że Grass przez całe
                  życie miał takie rozterki a ... im bardziej sławny się stawał, tym rozterki
                  doskwierały mu bardziej.... U schyłku życia położył na szalach wagi - z jednej
                  strony sławę moralizatora, a z drugiej wyznanie o swoim doświadczeniu
                  siedemnastolatka....
                  A może właśnie to "doświadczenie" pozwoliło mu stać się tym kim był ????
                  Wierzę mocno, że tak... :)
                  Ale... W Polsce z reguły jest tak: komuś się coś udało, doszedł do czegoś, stał
                  się "kimś, to - "a to ch.., takiemu ch...i zawsze i wszystko się udaje...."
                  Ktoś nie doszedł do niczego, stał się bankrutem życiowym, to - "a to ch..,
                  takiemu ch....i nigdy i nic się nie udaje..."
                  Smutne....
                  • pioskee Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 11:26
                    Nie powinieneś się czepiać sclavusie, że sie ciebie czasem czepiam, ponieważ
                    moje reakcje ewidentnie wywołuje twoje dziwaczna, ślepa jednostronność ocen
                    oraz twoja prostacka napastliwość.
                    Oceny twoje, takie jak powyżej, daja się jednak zakwalifikować jako polemika
                    oraz trzymaja pewien poziom. Po takim poście, jak ten powyższy, mam czasem
                    ochotę rzeczowo się z tobą pospierać.
                    Napastliwość taka, jak w twych postach poniżej, gdzie zatykasz sobie usta
                    głupią katarynką (Kaczory, Kurski, Rydzyk, itp. bełkocik), wywołuje skojarzenie
                    o żałosnych antyPiSiakach, które w miejscu argumentów posługują sie jadem.
                    Ad rem natomiast.
                    Wszelkie, nieporadne próby usprawiedliwienia Grassa (nie za to, że wzięli go do
                    SS ale za to, że nie wyznał tego, gdy stawał się tym kim jest - autorytetem),
                    sa absurdalne !!
                    Jakieś kontrataki wobec krytyków Grassa (Bartoszewski, Wałęsa - który notabene
                    sugeruje tylko potrzebę tłumaczenia skierowanego do Gdańszczan) są absurdalne !
                    Domniemania o tym, że rzekomo Grass cierpiał strasznie i katowały go rozterki
                    są bezzasadne. To konfabulacja z niczego. Z rozwoju sytuacji można także wyjąc
                    przeciwną tezę. Np. taką, że widząc możliwość rozpoczęcia fajnej kariery
                    pisarza i moralnego autorytetu pomyślał o tym fragmencie swego życiorysu i
                    zataił go z premedytacją oceniając na zimno wszystkie możliwe "za" i "przeciw".
                    Czy ktoś udowodni, że tak nie było ??
                    Teraz ujawnił sprawę ale nie tak zwyczajnie (np w jakimś wywiadzie) tylko w
                    swej książce, która tym znakomiciej się sprzedaje. Może doszedł też do wniosku,
                    że przeżył już wiele lat w pełnej glorii a teraz i tak krytycy mogą
                    mu "skoczyć".
                    • adrem63 Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:07
                      Jak widzisz sclawus potrafi nieraz coś sensownego napisać.
                      To co piszesz jest także prawdopodobne.
                      Spróbuj jednak w wyobraźni wcielić się w jego osobę, zastanów się co sam byś
                      zrobił na jego miejscu.
                      • pioskee Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:16
                        Może postąpiłbym tak samo (ludzki strach, kalkulacja) ale byłoby to tak samo
                        naganne jak zatajenie Grassa
                        • adrem63 Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:24
                          >Grass pokazuje, że brakuje mu tego, czego sam żądał: odwagi cywilnej i
                          zdolności do mówienia prawdy nawet wtedy, gdy ta gorzko boli.<

                          Zabrakło mu wprawdzie odwagi, ale nie zabrakło mu intuicji. Los tak chciał.
                          Dzięki temu stał się wielkim pisarzem, zamiast być małym przegranym SS-manem.
                          • ex-rak Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:35
                            Mogl byc wielkim pisarzem i autorytetem moralnym, nawet bedac bylym
                            maloletnim''SS-waffenmanem''. Piotrowi zdarzalo sie wyprzec, Pawlowi rzucac
                            kamieniem.

                            Trzeba pamietac, ze wychowywal sie w nazistowskim systemie indokrynizacji, a
                            ten nie dawal mlodziezy duzo miejsca na samodzielne krytyczne myslenie.

                            Jednak jego autorytet moralny mialby mniej skaz, gdyby przez tyle lat nie bal
                            sie (lub wstydzil) rozliczyc nazwijmy to z bledow mlodosci.
                            • adrem63 Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:53
                              Z pewnością miałby komfort czystego sumienia, ale czy byłby tym wielkim
                              pisarzem i autorytetem moralnym - w to należy już wątpić.
                              • ex-rak Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 14:12
                                Uwazasz, ze z czystym sumieniem nie mozna byc juz wielkim pisarzem i
                                autorytetem moralnym?

                                Uwazasz, ze wielkosc jego tworczosci jest efektem przezywanego dylematu;
                                powiedziec, nie powiedziec?

                                Jego osobiste doswiadczenia, przezycia i przemyslenia nie zmienilyby sie wcale.
                                Pewnie skruszonego Goebbelsa czy Hitlera nie zakceptowalbym jako autorytet
                                moralny. Ale przewinnienia nastoletniego Grassa sa nieporownywalnie mniejsze i,
                                w moim odczuciu (biorac wlasnie pod uwage jego osobiste upadki), nie blokowaly
                                by mu prawa do bycia autorytetem moralnym.

                                • adrem63 Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 21:26
                                  W odpowiedzi posłużę się tekstami, które napisałem w tym temacie wcześniej.
                                  >Uwazasz, że z czystym sumieniem nie mozna byc juz wielkim pisarzem i
                                  autorytetem moralnym?<
                                  Nonsens.
                                  Dobrze gdy talent idzie w parze z nieskazitelnością moralną, ale kto jest
                                  nieskazitelny moralnie wiedzą tylko owe autorytety same o sobie.
                                  Coć mówią o nim niektórzy, że nie pretendował nigdy do pozycji apostoła
                                  moralności.
                                  Cóż, sama moralność bez talentu też nie wzbudza w nas entuzjazmu. Dlatego też
                                  ludziom utalentowanym, którzy wnieśli coś własnego, coś istotnego do kultury
                                  światowej jesteśmy skłonni wybaczać. Tym bardziej, że ów brak moralności
                                  polegał tylko na milczeniu,
                                  a okupiony został z pewnością całym późniejszym życiem i wyrzutami sumienia.
                                  Dlatego choć zranieni, staramy się zrozumieć i wybaczyć.

                                  >Uwazasz, ze wielkosc jego tworczosci jest efektem przezywanego dylematu;
                                  powiedziec, nie powiedziec?<
                                  Z pewnością nie, chociaż, być może wiarygodniejszym jest ten kto sam zbłądził a
                                  później zrozumiał swój błąd i robi wszystko aby inni nie zbłądzili, niż ten kto
                                  moralizuje lecz problem zna tylko teoretycznie.

                                  >Jego osobiste doswiadczenia, przezycia i przemyslenia nie zmienilyby sie
                                  wcale.Pewnie skruszonego Goebbelsa czy Hitlera nie zakceptowalbym jako
                                  autorytet moralny. Ale przewinnienia nastoletniego Grassa sa nieporownywalnie
                                  mniejsze
                                  i w moim odczuciu (biorac wlasnie pod uwage jego osobiste upadki), nie
                                  blokowaly
                                  by mu prawa do bycia autorytetem moralnym.<

                                  G. Grass popełnił błąd życiowy i to nie raz. Ten wcześniejszy skłonni mu są
                                  darować ludzie obdarzeni odrobiną rozsądku, ten drugi już już jakby mniej.
                                  Przyznał się po 60 latach.
                                  Niektórzy mówią:
                                  gdyby się przyznał kilka lat temu, gdy kandydował do nagrody Nobla to wybaczono
                                  by mu.
                                  Osobiście bardzo w to wątpię.
                                  Prawdopodobnie powiedziano by wtedy:
                                  „dlaczego nie wyjawił wszystkiego wcześniej, a tyle lat nas oszukiwał”.

                                  Dlaczego nie wyjawił wszystkiego wcześniej ?
                                  Być może, gdyby zaraz po wojnie udało by się mu przebić do opinii publicznej
                                  z „dobrą nowiną” – „byłem w Waffen SS” i gdzieś by to odnotowano, to teraz
                                  miałby alibi, ale wtedy wszyscy rozsądni ludzie uważali, że nie warto się
                                  obnosić ze swoją przeszłością publicznie.
                                  Może uznał, że przyznanie się nic dobrego nie wniesie poza komfortem
                                  uspokojenia własnego sumienia.

                                  Grass, którego kariera literacka rosła, a jako pisarz chciał przecież być
                                  czytany,
                                  nie chciał ryzykować i poświęcić swojego talentu. Mógł się spodziewać, że po
                                  ujawnieniu tej prawdy, czytelnicy omijaliby jego książki mówiąc z pogardą „to
                                  książka tego SS-mana”,
                                  a wydawnictwa nie odważyłyby się drukować jego książek z prozaicznej przyczyny
                                  spodziewanego niepowodzenia.
                                  Wtedy być może ludzkość straciłaby wspaniałego pisarza G.Grassa, a zyskałaby
                                  nieszczęśliwego SS-mana G.Grassa.

                                  Sądzę także, że trudno byłoby znaleźć odpowiedni moment poza tym jednym, kiedy
                                  jest się u szczytu kariery zawodowej, a droga życia doprowadziła nas w pobliże
                                  rzeki Styks, przez którą będzie się trzeba wkrótce przeprawić. Wtedy człowiek
                                  jest skłonny zrobić obrachunek ze swoim życiem, napisać „książkę życia”.
                                  G.Grass przyznał się sam w odróżnieniu od tych „autorytetów”, które „idą w
                                  zaparte” odpowiadając na zarzuty, a przyznają się dopiero wtedy gdy nikt nie ma
                                  już żadnych wątpliwości.
                                  Poza tym G.Grass daje dobry przykład tym wszystkim, którzy „już powinni”.

                                  Najważniejsze w tej całej dyskusji wydaje mi się pytanie:
                                  Czy człowiek, który ma na sobie jakieś skazy moralne może pouczać innych w
                                  sprawach moralności ?
                                  Co o tym sądzisz ?
                                  Przepraszam jeśli się powtarzam.
                                  • ex-rak Re: Nie potrafie rozumiec 20.08.06, 13:46
                                    Nie ma chyba ludzi bez skaz, a gdzie jest dokladna granica pomiedzy wybaczalnym
                                    grzeszkiem, a niewybaczalnym swinstwem tego nie potrafie powiedziec.
                                    Nie wiem czy w ''sensie obiektywnym'' (jezeli mozna wogole szermowac takim
                                    pojeciem), ktokolwiek jest w stanie nakreslic takowa linie. Chyba ze jakis
                                    autorytet moralny bez skaz, ale tych przeciez nie ma na ziemskim padole.
                      • sclavus Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:40
                        adrem63 napisał:

                        > Jak widzisz sclawus potrafi nieraz coś sensownego napisać.

                        Dzięki stary - serdeczne....
                        Jesteś niezwykle wyrozumiały :)
                    • sclavus Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:36
                      pioskee napisał:

                      > Nie powinieneś się czepiać sclavusie, że sie ciebie czasem czepiam, ponieważ
                      > moje reakcje ewidentnie wywołuje twoje dziwaczna, ślepa jednostronność ocen
                      > oraz twoja prostacka napastliwość.
                      > Oceny twoje, takie jak powyżej, daja się jednak zakwalifikować jako polemika
                      > oraz trzymaja pewien poziom. Po takim poście, jak ten powyższy, mam czasem
                      > ochotę rzeczowo się z tobą pospierać.
                      > Napastliwość taka, jak w twych postach poniżej, gdzie zatykasz sobie usta
                      > głupią katarynką (Kaczory, Kurski, Rydzyk, itp. bełkocik), wywołuje
                      skojarzenie
                      >
                      > o żałosnych antyPiSiakach, które w miejscu argumentów posługują sie jadem.
                      > Ad rem natomiast.
                      > Wszelkie, nieporadne próby usprawiedliwienia Grassa (nie za to, że wzięli go
                      do
                      >
                      > SS ale za to, że nie wyznał tego, gdy stawał się tym kim jest - autorytetem),
                      > sa absurdalne !!
                      > Jakieś kontrataki wobec krytyków Grassa (Bartoszewski, Wałęsa - który
                      notabene
                      > sugeruje tylko potrzebę tłumaczenia skierowanego do Gdańszczan) są
                      absurdalne !
                      > Domniemania o tym, że rzekomo Grass cierpiał strasznie i katowały go rozterki
                      > są bezzasadne. To konfabulacja z niczego. Z rozwoju sytuacji można także
                      wyjąc
                      > przeciwną tezę. Np. taką, że widząc możliwość rozpoczęcia fajnej kariery
                      > pisarza i moralnego autorytetu pomyślał o tym fragmencie swego życiorysu i
                      > zataił go z premedytacją oceniając na zimno wszystkie możliwe "za"
                      i "przeciw".
                      >
                      > Czy ktoś udowodni, że tak nie było ??
                      > Teraz ujawnił sprawę ale nie tak zwyczajnie (np w jakimś wywiadzie) tylko w
                      > swej książce, która tym znakomiciej się sprzedaje. Może doszedł też do
                      wniosku,
                      >
                      > że przeżył już wiele lat w pełnej glorii a teraz i tak krytycy mogą
                      > mu "skoczyć".

                      Odpowiem ci tylko na pierwszą część twojego posta: żeby mieć do mnie pretensje,
                      takie jak masz i zarazem słuszność.... musisz nie czytać postów poprzedzających
                      moje ... hmmmm ... napastliwośći... :))
                      Gdybyś je czytał, łatwiej by ci było zrozumieć skąd "ona" się bierze... :)
                      Co do Grassa - sprostuję tylko, że "ujawnił" swoje "doświadczenie" w Waffen SS
                      w wywiadzie dla FAZ ale na pewno nie po to, żeby jego książka sprzedawała się
                      lepiej: jego książki sprzedawały się doskonale... nawet w Polsce (bo przecież
                      nie przede wszystkim) i "taniej reklamy, kto jak kto, ale On nie potrzebuje....
                  • carlitos35 Klamra...? 19.08.06, 12:47
                    sclavus napisał:

                    (...)
                    > A może właśnie to "doświadczenie" pozwoliło mu stać się tym kim był ????
                    > Wierzę mocno, że tak... :)
                    (...)

                    I ja wierzę. A przynajmniej chciałbym żeby tak było...:-))
                    Ta "klamra" do mnie przemawia. I współgra z całą jego drogą. To właśnie jest
                    logiczne. I ludzkie.-
                    • pioskee Re: Klamra...? 19.08.06, 13:09
                      Masz prawo wierzyć, pewnie - jakies "klamry" itp fantazje. Wiara jednak, to
                      wiara - nie jest obligatoryjna i kazdu może mieć różne odczucia.
                      Dla mnie tak samo dobre jest domniemanie, że zataił rozmyślnie, kalkulując (nie
                      miał juz kilkunastu, gdy powinien dokonac tego wyboru stojac u progu kariery) a
                      teraz "oczyscił się", bo i tak wszyscy mogą mu skoczyć.
                      • sclavus Re: Klamra...? 19.08.06, 13:53
                        pioskee napisał:

                        > Masz prawo wierzyć, pewnie - jakies "klamry" itp fantazje. Wiara jednak, to
                        > wiara - nie jest obligatoryjna i kazdu może mieć różne odczucia.
                        > Dla mnie tak samo dobre jest domniemanie, że zataił rozmyślnie, kalkulując
                        (nie
                        >
                        > miał juz kilkunastu, gdy powinien dokonac tego wyboru stojac u progu kariery)
                        a
                        >
                        > teraz "oczyscił się", bo i tak wszyscy mogą mu skoczyć.

                        To nie tak....
                        Wyznanie osiemnastoletniego wyrostka - w 1945 roku - że był przez siedem
                        tygodni w Waffen SS, nie miałoby żadnego sensu... Był nikim - jednym z
                        tysięcy... Zresztą już wtedy, Amerykanie pogonili go kopniakiem do domu bo to
                        nie był "epizod w życiu mężczyzny wskazujący na potrzebę denazyfikacji"....
                        Jakkolwiek byś na to nie patrzył, był to jednak epizod - który, po
                        uświadomieniu sobie czym był hitleryzm, nazizm a w tym SS - pozwolił mu na
                        otworzenie się w głębi niego samego tej furtki, która pozwoliła na te
                        działania, którymi zabłysnął.... Sądząc po tym co się dzieje wokół niego
                        dzisiaj - po przyznaniu się do tego epizodu, nigdy na niwie pojednania Polaków
                        z Niemcami nie mógłby nic zrobić, nigdy jego moralizatorskie działania nie
                        wpłynęłyby na niepokój sumień... itd., itd,....
                        Masz rację w jednym: nie musi się dzisiaj martwić o piedestał na którym się
                        znalazł - słusznie a odrzucą go jedynie zjadliwcy i zawistnicy... nota bene,
                        bardzo bym się cieszył, gdyby Wałęsa potrafił dotrzymać słowa w tym jego "albo
                        on, albo ja".... Może w ten sposób okazałby swoją wielkość. aczkolwiek szkoda,
                        że tylko w ten sposób....
                  • r2less Re: Nie potrafie rozumiec 19.08.06, 13:24

                    > A może właśnie to "doświadczenie" pozwoliło mu stać się tym kim był ????
                    > Wierzę mocno, że tak... :)

                    Tak właśnie uważam. Grass nie zostałby tym kim teraz jest, gdyby nie jego doświadczenia z czasów wojny, gdyby nie wychowanie w nazistowkich Niemczech, słuzba w SS, polscy krewni zabici podczas pierwszych dni wojny itd. Gdyby odebrać mu jedno z tych przeżyć, byc może nie dostałby Nobla i w ogóle nie byłoby z niego żadnego pożytku.
                • edek47 Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 11:48
                  Grass zadnym zbrodniarzem nie byl, mial prawo milczec na temat swojej
                  przynaleznosci do SS.Gdyby sie przyznal do tego przed napisaniem swoich
                  ksiazek, nigdy by ich pewnie nie napisal, a jak by napisal, to bylyby one inne,
                  w ktorych problematyka IIw.w. bylaby tylko rozbielonym w tle cieniem.Tajemnica,
                  ktora skrywal w sobie przez tyle lat, byla dla niego punktem osniesienia,
                  zmora , ktorej sie przeciwstawial, impetem tworczym. Dajcie czlowiekowi spokoj.
                  • pioskee Re: Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 11:58
                    O rany, sam Grass nie byłby w stanie wymyslić tych wszystkich "genialnych"
                    i "chwytających za serducho" wyjaśnień-usprawiedliwień swej hipokryzji.
                    "Brawo".
                    Po prostu, zdaniem niektórych, należą mu się uroczyste podziękowania za jego
                    kombinacje z własnym życiorysem. Kombinacje "twórcze", niesłychanie inspirujące
                    i dające cudowne efekty artystyczne.
                    Może warto domieszać komuś nieco kału do bigosu i twórczo kontemplować
                    obserwując jego konsumpcję, a potem jego reakcję, jak się o tym dowie w trakcie
                    tejże konsumpcji.
                    • fan_of_1795 Re: Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 11:59
                      pioskee napisał:


                      > Po prostu, zdaniem niektórych, należą mu się uroczyste podziękowania za jego
                      > kombinacje z własnym życiorysem.


                      Zwykle brednie.
                    • michalng Re: Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 12:24
                      pioskee napisał:

                      > O rany, sam Grass nie byłby w stanie wymyslić tych wszystkich "genialnych"
                      > i "chwytających za serducho" wyjaśnień-usprawiedliwień swej hipokryzji.

                      A na czym owa "hipokryzja" Grassa miała by polegac ? Jaki Grass jest naprawde a
                      jakiego udaje ?
                    • edek47 Jestes wulgarny. 19.08.06, 12:28
                      Typowa krytka ludzi rodem z PRL-u.Jestes przedwczorajszy.
                    • sclavus Re: Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 13:57
                      pioskee napisał:

                      > O rany, sam Grass nie byłby w stanie wymyslić tych wszystkich "genialnych"
                      > i "chwytających za serducho" wyjaśnień-usprawiedliwień swej hipokryzji.
                      > "Brawo".
                      > Po prostu, zdaniem niektórych, należą mu się uroczyste podziękowania za jego
                      > kombinacje z własnym życiorysem. Kombinacje "twórcze", niesłychanie
                      inspirujące
                      >
                      > i dające cudowne efekty artystyczne.
                      > Może warto domieszać komuś nieco kału do bigosu i twórczo kontemplować
                      > obserwując jego konsumpcję, a potem jego reakcję, jak się o tym dowie w
                      trakcie
                      >
                      > tejże konsumpcji.

                      Przymusiłeś mnie do wyrażenia pewnej propozycji: zostaw w spokoju Grassa - bądź
                      co bądź to tylko Niemiec.... Mamy ci tutaj, w Polsce, sporo autorytetów
                      moralnych i pretendentów.... Weź pod lupę ich życiorysy i sprawdź, który choć
                      trochę przystaje do kryształu....
                      Życzę ci przy okazji, nie za bardzo bolesnych rozczarowań :))
                      • ira.nie.siad >.... Weź pod lupę ich życiorysy 19.08.06, 14:04
                        w Polsce nazywa sie to grzechami mlodosci
                        • sclavus Re: >.... Weź pod lupę ich życiorysy 19.08.06, 14:23
                          ira.nie.siad napisała:

                          > w Polsce nazywa sie to grzechami mlodosci

                          Właśnie!!
                          A weźmy chociażby takiego Lecha Kaczyńskiego, co to i rdzenny i genetyczny
                          patriota a i obrońca wiary.... A przecież w sposób świadomy, jako mocno dorosły
                          (?) człowiek, powołał się na autorytet samego Lenina....
                          Grzech dorosłości ???? Raczej hipokryta tylko - karłowaty... (podwójnie - bo i
                          z tytułu swoich 156 cm również)
                  • fan_of_1795 Re: Milczenie jest tylko milczeniem. 19.08.06, 11:59
                    edek47 napisał:

                    > Grass zadnym zbrodniarzem nie byl, mial prawo milczec na temat swojej
                    > przynaleznosci do SS.Gdyby sie przyznal do tego przed napisaniem swoich
                    > ksiazek, nigdy by ich pewnie nie napisal, a jak by napisal, to bylyby one inne,
                    >
                    > w ktorych problematyka IIw.w. bylaby tylko rozbielonym w tle cieniem.Tajemnica,
                    >
                    > ktora skrywal w sobie przez tyle lat, byla dla niego punktem osniesienia,
                    > zmora , ktorej sie przeciwstawial, impetem tworczym. Dajcie czlowiekowi spokoj.


                    Alez dzisiejsza tluszcza lubuje sie w operach mydlanych.
                    Programy typu "Przebacz mi", "Przebacz jemu", "Rozmowy w soku" i inne bezwstydne paskudztwa sa namietnoscia ludu.
                    Tluszcza chcialaby aby sie przed nimi kajal, opowiadal niezliczona ilosc razy, obnazal sie, oni chca lez, krwi bezwstydnego widowiska.
                    Co sie dzieje w mediach? Tym kto wiekszy ekshibicjonista, tym wieksza gwiazda go robia. Niliczy sie to kim Grass byl przez cale zycie, liczy sie to ze Doda szczerze wyznala, ze ma sztuczne cycki. I kto jest gwiazda? Pisarz Grass, ktory nie obnosil sie z czyms nieistotnym, czy Doda, ktora "szczerze" powiedziala o swoich sztucznosciach? Oczywiscie, ze Doda.
                    • edek47 Jest to zjawisko, ktore nastepuje... 19.08.06, 12:38
                      w kazdym 'mlodym'spoleczenstwie,ktoremu pozwolono sie wypowiadac na dowolny
                      temat.
            • turbo_wiesel Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 08:49
              Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
              jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
              Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
              To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
              Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
              Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
              hipokrytom puscily nerwy!
              • sclavus Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 10:40
                turbo_wiesel napisał:

                > Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy
                wyskakuja
                > jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
                > Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
                > To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
                > Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
                > Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
                > hipokrytom puscily nerwy!

                to już pisałeś....
                Nie masz niczego innego na podorędziu ???
                Powtarzasz się - szkoda, że głupio... :(((
              • r2less Ale sobie wykalkulował! 19.08.06, 13:32
                > Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
                > jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
                > Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).

                Tak! Grass założył sobie w Polsce fanclub i osobiście nadał wszystkim odpowiednie ksywy. I pewnie zaplanował to już sobie w 1945, a teraz delektuje się jakimś powalonym 'fan_of_1795'. Ludzie...
                • fan_of_1795 Re: Ale sobie wykalkulował! 19.08.06, 13:44
                  r2less napisał:


                  > Tak! Grass założył sobie w Polsce fanclub i osobiście nadał wszystkim odpowiedn
                  > ie ksywy. I pewnie zaplanował to już sobie w 1945, a teraz delektuje się jakimś
                  > powalonym 'fan_of_1795'. Ludzie...

                  Jak taki z ciebie patriota, to pisz po polsku, moze cos zalapiemy...
            • ira.nie.siad napewno wybral zly moment 19.08.06, 13:44
              na to wyzwanie. Chyba, ze nie mial wybory bo mu teczka zagrozili
              • ira.nie.siad wyznanie 19.08.06, 13:45
              • fan_of_1795 Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 13:46
                ira.nie.siad napisała:

                > na to wyzwanie. Chyba, ze nie mial wybory bo mu teczka zagrozili


                A kiedy bylby dobry moment?
                Czekaj, niech zgadne - w Polsce istnieje 38 milionow najlepszych momentow. Kazdy z nas ma swoj...
                • ira.nie.siad Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 13:51
                  myslalem raczej o momencie kiedy stosunki polsko-niemieckie stana sie bardziej
                  "normalne"
                  • fan_of_1795 Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 13:56
                    ira.nie.siad napisała:

                    > myslalem raczej o momencie kiedy stosunki polsko-niemieckie stana sie bardziej
                    > "normalne"


                    Grass bdzie wtedy baaardzo sztywny i raczej malo sklonny do zwierzen.
                    Ja uwazam, ze wcale nie powinien o tym mowic. Zrobil to i teraz ma...
                    • ira.nie.siad Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 14:00
                      no wlasnie, dlaczego zrobil? Z wlasnej woli czy tek ktos albo cos go do tego
                      zmusilo?
                      • fan_of_1795 Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 14:02
                        ira.nie.siad napisała:

                        > no wlasnie, dlaczego zrobil? Z wlasnej woli czy tek ktos albo cos go do tego
                        > zmusilo?


                        To nie moja sprawa. Ja mam swoje problemy.
                        Jak go ktos zmusil, to jest to zly czlowiek i powinien pojsc do piekla.
                      • sclavus Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 14:26
                        ira.nie.siad napisała:

                        > no wlasnie, dlaczego zrobil? Z wlasnej woli czy tek ktos albo cos go do tego
                        > zmusilo?

                        Do napisania autobiografii jedynie.... schyłek życia mógł go zmusić.... a
                        właśnie w "Przy obieraniu cebuli" wyznaje swoje wyznanie... :))
                        • ira.nie.siad Re: napewno wybral zly moment 19.08.06, 14:36
                          chyba lepiej jakby zabral ta "tajemnice" do grobu, za zasadzie "was ich nicht
                          weiss macht mich nicht heiss.."
            • pytong1 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 21.08.06, 14:12
              Fan-1975, dlaczego piszesz po polsku? Zawsze mnie to zastanawiało ... Kiedy czytam Twoje posty przerażeniem, że formalnie należymy do tego samego Narodu...
          • carlitos35 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 07:39
            ax4 napisał:

            > jak to po ktorych HALO !!!!!! sluzba w SS i tajenie tego przez lata !!! mowi
            to
            >
            > cos !!!! jesli nie, to pozostan przy swoich intelektualnych wachaniach ...
            > polecam jednak pewien zwrot "LOGIKA" ALBO "ZDROWY ROZSADEK" moga byc pomocne

            Żeby nie być nudnym - jednym słowem: pozostanę. I to raczej przy tych przez
            samo "h".-

            A teraz ... słoneczko i rower.
            Żółć mi - nie służy.
            :-))))
          • asmyk7 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 09:20
            Nie "wachaniach" lecz "wahaniach". Oprócz logiki przydaje się również
            ortografia. Jak widać najłatwiej ferują sądy niedouczeni.
          • asmyk7 niemal nowa matura ministra Giertycha 19.08.06, 09:31
            ax4 napisał:

            > jak to po ktorych HALO !!!!!! sluzba w SS i tajenie tego przez lata !!! mowi to
            >
            > cos !!!! jesli nie, to pozostan przy swoich intelektualnych wachaniach ...
            > polecam jednak pewien zwrot "LOGIKA" ALBO "ZDROWY ROZSADEK" moga byc pomocne

            ax4 nie tylko z ortografią ma kłopoty (wachaniach - wahaniach), lecz także z
            historią - nie odróżnia SS od Waffen SS, a feruje ostre sądy.
            Czeka go wspaniała kariera w jednej z rządzących obecnie partii.
          • sclavus Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 10:26
            ax4 napisał:

            > jak to po ktorych HALO !!!!!! sluzba w SS i tajenie tego przez lata !!! mowi
            to
            >
            > cos !!!! jesli nie, to pozostan przy swoich intelektualnych wachaniach ...
            > polecam jednak pewien zwrot "LOGIKA" ALBO "ZDROWY ROZSADEK" moga byc pomocne

            Póki co... tobie przydałby się zwykły "poradnik ortogtraficzny"....
            Wtedy - i tylko wtedy - nie miałbyś już żadnych WACHAŃ...
            Idż podczyść buty Wałęsie i Kurskiemu.... i cmoknij w rączkę "wielebnego" :(((
      • sclavus Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 10:23
        ax4 napisał:

        > raczej brak u ciebie piatej klepki, radze poczytac lenina albo stalina...tam
        to
        >
        > jest dopiero utopia...wrazliwosc, powszechne szczescie..itd
        > ile ty masz lat ? nikt ci nie wytlumaczyl ze ludzi ocenie sie po ich czynach
        a
        > nie po ich slowach ?

        A tobie co się pomyliło ???
        Czyny Grassa z jego czynami czy też słowa Grassa z jego słowami ????
        A może taki mętlik masz we łbie od zbyt częstego słuchania "prawd jedynych z
        ambony" ????
        A może tylko ze zrozumieniem czytać nie potrafisz ???
        Zdecyduj się....
    • fan_of_1795 Re: Who gives a fuck!? 19.08.06, 07:40
      extrafresh napisał:

      > Nie wiem w czym problem.
      > Lech W. zrzeknie sie obywatelstwa i lotnisko w Gdanksu

      Walesa to hipokryta. W dodatku zwyczajny wiejski glupek - nigdy nie przemysli tego co mowi.
      Hipokryta, bo nie przeprosil jeszcze Grassa, za to, ze sluzyl w zbrodniczym i okupacyjnym Ludowym Wojsku Polskim.
      Grass powinien zaprosic Walese na grob swojego ojca. Tyle samo sluzba Walesy w LWP ma wspolnego ze smiercia ojca Grassa, co sluzba Grassa w Waffen-SS z ojcem Walesy.
      Tylko sarmaci moga miec takie skojarzenia.
      • bogalfa Dwie, różne, decyzje Grassa 19.08.06, 07:50
        Decyzja 1, podjęta w wieku lat 15-17. Żeby ją sprawiedliwie ocenić, trzebaby
        wziąć pod uwagę, jaką świadomość miał wówczas młody Grass i czy mógł wiedzieć
        więcej niż, jak się wydaje, wiedział. Jego ówczesny błąd łatwo jednak zrozumieć
        i nie powinno się go za niego potępiać, odsądzać od czci, itd., tym bardziej,
        że temu błędowi całą wręcz resztą swojego życia zadośćuczynił.

        Decyzja 2, trwająca dziesiętki lat. Tę decyzję nie ujawnienia swojej służby w
        Waffen SS trudniej zrozumieć. I tu powinno się od niego wymagać dokładnego i
        absolutnie uczciwego wytłumaczenia.
        • fan_of_1795 Re: Dwie, różne, decyzje Grassa 19.08.06, 08:13
          bogalfa napisał:


          > Decyzja 2, trwająca dziesiętki lat. Tę decyzję nie ujawnienia swojej służby w
          > Waffen SS trudniej zrozumieć. I tu powinno się od niego wymagać dokładnego i
          > absolutnie uczciwego wytłumaczenia.


          Nie ma sie z czago tlumaczyc.
      • turbo_wiesel Re: Who gives a fuck!? 19.08.06, 08:49
        Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
        jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
        Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
        To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
        Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
        Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
        hipokrytom puscily nerwy!
      • andre_kuba fan_of_1795 chlopie ty niewiesz co piszesz!!!!! 19.08.06, 10:46
        chlopie , ty naprawde niewiesz co piszesz , jak mi cie zal ,ale nie ma co dziaic
        sie po prostakach, bo niemcem to ty sloneczko nie nasze , tez nie jestes , bo
        niemniec to przynajmniej probuje fason trzymac , a ty jestes poprostu
        podejrzewam niemcem Polskiego pochodzenia , a ci ludzie sa najgorsza subkultura
        w niemczech a wiesz jak o was mowia, powiedz to na forum oficjalnie , wstydzisz
        sie??
        andre berlin
        • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 chlopie ty niewiesz co piszesz!!! 19.08.06, 10:51
          andre_kuba napisał:

          > chlopie , ty naprawde niewiesz co piszesz , jak mi cie zal ,ale nie ma co dziai
          > c
          > sie po prostakach, bo niemcem to ty sloneczko nie nasze , tez nie jestes , bo
          > niemniec to przynajmniej probuje fason trzymac , a ty jestes poprostu
          > podejrzewam niemcem Polskiego pochodzenia , a ci ludzie sa najgorsza subkultura
          > w niemczech a wiesz jak o was mowia, powiedz to na forum oficjalnie , wstydzisz
          > sie??
          > andre berlin



          ale ja nie jestem niemcem. cos ty...
          jestem polakiem.
          • andre_kuba Re: fan_of_1795 chlopie ty niewiesz co piszesz!!! 19.08.06, 11:04
            To dobrze , ze jestes Polakiem , ale nadal nierozumnie twojego podejscia , ja
            juz pisalem , ze nikt nie jest wolny od grzechu, kazdy wstydzi sie swojiej
            ciemnej strony, to fakt , on sie przyznal to jest Ok! , niech mu tam bedzie ,
            ale ja to sobie mysle , ze on to robi pod publike tylko , kapitalizm , naklad
            sprzedaje sie dobrze , wywiat wypadl kiepsko , sam go ogladalem, ale nie trzeba
            zapomniec , ze mnial czas pare razy sie przyznac , i tu lezy caly problem on
            wszystko negowal, a teraz co , dlamnie On bedzie super pisarzem i co zrobil dla
            pokoju to jest swietw i maswiete pozostac ,
            andre berli
            • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 chlopie ty niewiesz co piszesz!!! 19.08.06, 11:18
              andre_kuba napisał:

              > To dobrze , ze jestes Polakiem , ale nadal nierozumnie twojego podejscia

              Nie rozumiesz mojego podejscia?
              No to ci wyjasnie. Jak kraj szeroki wszystie polskie malpy wieszaja psy na Niemcach i Ruskich obwiniajac ich o wszystkie nasze niepowodzenia. A to jest klamstwo, bo za niepowodzenia odpowiadamy sami my.
              W dodatku z przemowien roznych wielkich i malych Polakow wynika, ze nam nie mozna nic zarzucic. A to jest takze klamstwo. I to mnie wkurza. Stad ujadam na polskie malpy. Zasluguja na to.
              Poza tym ciagle w naszym kraju jest popyt na rozliczanie wszystkich dookola. A to Niemcow za Cedynie, Szwedow za potop, Czechow za to ze nic nam nie zrobili, Ruskich za kradziez polskiej Kamczatki, Herberta za SB, Grassa za romans z Waffen-ss (a wiadomo przeciez, ze jak dzieci maja 17lat to czesto sie zakochuja w roznych nieodpowiednich dla nich partnerach) itd., etc.
              No krew czlowieka zalewa. Ale nie wiekszosc polskich malp i one dalej jada w zaparte.
              Niech no tylko Zydzi sobie przypomna o Polsce (a zdaje sie, ze juz zwrocilismy na siebie uwage) i tym co zostalo po Niemcach przejete a co wczesniej nalezalo do nich. Bedziemy musieli oddac polowe Lodzi, 1/3 Warszawy itd. No bo przeciez chcemy rozliczen, prawda?


              > on sie przyznal to jest Ok! , niech mu tam bedzie ,
              > ale ja to sobie mysle , ze on to robi pod publike tylko , kapitalizm , naklad
              > sprzedaje sie dobrze , wywiat wypadl kiepsko , sam go ogladalem, ale nie
              > trzeba

              No wlasnie. Co by nie zrobil, to Polakowi zawsze bedzie zle. Albo zrobil to za pozno, albo pod publike, albo dobrze, ze zrobil ale nalezal i ma przechlapane.
              Po prostu Polakowi nie dogodzisz.
              To juz wiem i to mnie nie rusza. Ale argumenty jakie sa przywolywane... to juz przegiecie.

      • edek47 Zgadzam sie z tym ,co napisales. 19.08.06, 12:19
        WALESA to nietety prostak i wiesniak,OBRAZA DLA MIASTA GDANSKA jest nazywanie
        jego imieniem lotniska w tym miescie,i to w dodatku,kiedy ten prosiak jeszcze
        zyje.
    • plus_minus_zero Jakie macie prawo moralne zeby rzucic kamieniem 19.08.06, 07:55
      w tym dwulicowym swiecie ?
      • scubabartek Re: Jakie macie prawo moralne zeby rzucic kamieni 19.08.06, 08:19
        plus_minus_zero napisał:

        > w tym dwulicowym swiecie ?

        Takie same jak Gunter Grass, gdy rzucał kamieniami w Polaków za Jedwabne, czy
        Amerykanów za rasizm. You get what you give mówi stare amerykańskie przysłowie.
        • fan_of_1795 Re: Jakie macie prawo moralne zeby rzucic kamieni 19.08.06, 08:20
          scubabartek napisał:


          > Takie same jak Gunter Grass, gdy rzucał kamieniami w Polaków za Jedwabne, czy
          > Amerykanów za rasizm. You get what you give mówi stare amerykańskie przysłowie.

          A co, klamał?
          Nie zabijalismy Zydow?
          • michalng Re: Jakie macie prawo moralne zeby rzucic kamieni 19.08.06, 10:15
            Grass nigdy nie "rzucał kamieniami w Polaków za Jedwabne".
          • andre_kuba fan_of_1795 pomysl troche. 19.08.06, 10:52
            Fan , zaden norod nie jest dokonca czysty , powinienes to wiedziec , wojny
            zawsze byly , sa i beda , to jeast naturalna segregacja , roznica jest w tym ,ze
            to Niemcy byli Katami a w tym przypadku Polacy ofiarami , i wrescie palancie
            zajrzyj do ksiazek , mozesz nawet obejrzec bardzo dobro wystawe w Berlinie ,
            2000 lat Niemnieckiej histori, to moze tego tam sie nauczysz , a przynajmniej
            zobaczysz cos, to ci moze pomoze w twojim idiotycznym mysleniu!
            andre berlin
            • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 pomysl troche. 19.08.06, 11:06
              andre_kuba napisał:

              > Fan , zaden norod nie jest dokonca czysty

              Nie. Nie jest tak, ze kazdy narod jest do konca nieczysty. Polacy sa czysci i najlepsi. A takze sa wybrani.
              W ogole nie rozumiem koncepcji "czystosci narodu". To jakis absurd. W takich kategoriach w ogole niczego sie nie analizuje.


              > to Niemcy byli Katami a w tym przypadku Polacy ofiarami , i wrescie palancie
              > zajrzyj do ksiazek , mozesz nawet obejrzec bardzo dobro wystawe w Berlinie ,

              Jakos nie przeszkadzalo Polakom w 1939 roku najechac do spokli z katem Hitlerem na Czechoslowacje.
              Ale ty czytasz ksiazki i chodzisz na polskie wystawy wiec pewnie o tym wiesz. To bardzo eksponowana czesc polskiej historii i pewnie co roku od 60 lat przepraszamy za to Czechow.

              > 2000 lat Niemnieckiej histori, to moze tego tam sie nauczysz , a przynajmniej
              > zobaczysz cos, to ci moze pomoze w twojim idiotycznym mysleniu!

              Nie masz zielonego pojecia o historii wiec nie wymachuj nia. Granica na zachodzie polski byla przez kilkaset lat najspokojniesza polska granica. Wszelkie niepokoje mialy miejsce na wschodzie. Tam bowiem Polacy kolonizowali Ukraine i Bialorus i tam walczyli.
              • ethebor Re: fan_of_1795 pomysl troche. 20.08.06, 07:21
                Jakos nie przeszkadzalo Czechom w 1920 roku najechac do spokli z licznymi kata
                bolszewickimi (na froncie dowodca byl Stalin) na Polsce. Zeby bylo jasne to oni
                zaczeli wojne. Slicznie modrowali ludnocs cywilna az po Skoczow. Nigdy nie
                slyszalem zeby przepraszali. Potem dostali porzadnego lupnia. Zawieszenie broni
                i stan granicy przez lata byl wymuszony przez mocarstwa w obawie o
                Czechoslowacje...

                fan_of_1795 napisała:
                > Jakos nie przeszkadzalo Polakom w 1939 roku najechac do spokli z katem Hitlerem
                > na Czechoslowacje.
                > Ale ty czytasz ksiazki i chodzisz na polskie wystawy wiec pewnie o tym wiesz. T
                > o bardzo eksponowana czesc polskiej historii i pewnie co roku od 60 lat przepra
                > szamy za to Czechow.
        • plus_minus_zero Nie posadzam go o Machiawelizm, ale oto 19.08.06, 08:26
          wystawil sie na osad, choc nie musial. Bo jak mozna osadzac kogos kto 'zostal
          wcielony' jako zupelnie nieswiadomy gowniaz i praktycznie tego udzialu w wojnie
          nie mial....
          • fan_of_1795 Re: Nie posadzam go o Machiawelizm, ale oto 19.08.06, 08:30
            plus_minus_zero napisał:

            > wystawil sie na osad, choc nie musial. Bo jak mozna osadzac kogos kto 'zostal
            > wcielony' jako zupelnie nieswiadomy gowniaz i praktycznie tego udzialu w wojnie
            > nie mial....

            On byl chlopakiem, ktory chcial isc do wojska. Ci co wypisuja bzdury na polskich forach zdaje sie, ze w podobnej sytuacji chcieliby zrobic przynajmniej to samo - tak wynika ze tego co pisza, a wynika ze sa strasznymi zaslepoionymi polskimi nacjonalistami. Ale im wolno, 17letniemu Grassowi nie.
            Grass chcial isc do wojska majac 17 lat i to jest dla nich straszne.
            Oni majac 17 lat kradna samochody i uwazaja, ze wszystko jest ok, ze to tylko beldy mlodosci.
            • plus_minus_zero Lekko ci przyszedl ten rzut kamieniem.... 19.08.06, 08:44
              Zawsze zdumiewa mnie tak jednoznaczny osad i absolutna pewnosc tego czym sie
              kierowali inni i czego chcieli. Jeszcze raz pytam jakie masz prawo moralne zeby
              oceniac ....
              • fan_of_1795 Re: Lekko ci przyszedl ten rzut kamieniem.... 19.08.06, 08:48
                plus_minus_zero napisał:

                > Zawsze zdumiewa mnie tak jednoznaczny osad i absolutna pewnosc tego czym sie
                > kierowali inni i czego chcieli. Jeszcze raz pytam jakie masz prawo moralne zeby
                > oceniac ....


                A kto ma prawo moralne? Ja mysle, ze ludzie.
                Lewactwo wciska ludowi do glow, ze na ziemi nie ma instancji moralnej do osadzania i dlatego dzieki lewactwu przestepcy biegaja wolno, a arabska dzicz jest sprowadzana do Europy po zasilki.
                Kazdy ma prawo moralne osadzac. Kazdy. Byle robil to uzywajac rozsadnych argumentow.
                • plus_minus_zero to nie wymaga komentarza .... 19.08.06, 08:53
                  ...
      • edek47 Jaki dwulicowy swiat ?! 19.08.06, 13:04
        Ten dzisiejszy swiat przypomina mi bardziej SWIATOWIDA.
    • scubabartek Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 08:17
      Dla mnie sytuacja jest bardzdo prosta. Nic nie dyskwalifikuje go jako pisarza. I
      nic nie dyskwalifikuje tego co zrobił dla zjednoczenia Polski i Niemiec. Ale
      jako głos "moralności", jako ten który nawoływał Polaków do przyznania się za
      grzechy związane z Jedwabnem, jako ten który nawołuje Stany do przyznania się za
      rasizm i imperializm skompromitował się w moich oczach stu procentowo.

      Jak były nazista ma jakiekolwiek prawo do krytyki kogokolwiek za poglądy? Jak
      ten cholerny hipokryta może nawoływać do przyznawania się do winy, gdy sam się
      kryje swoje grzechy ze strachu przez 60 lat. Najgorsze to fakt, że jestem
      przekonany że jest to nic więcej niż zabieg marketingowy. I tutaj Gras okazał
      się świetnym kapitalistą ale za razem człowiekiem całkowicie pozbawionym
      moralności, dumy i honoru.
      • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 08:24
        scubabartek napisał:

        > Dla mnie sytuacja jest bardzdo prosta. Nic nie dyskwalifikuje go jako pisarza.
        > I
        > nic nie dyskwalifikuje tego co zrobił dla zjednoczenia Polski i Niemiec. Ale
        > jako głos "moralności", jako ten który nawoływał Polaków do przyznania się za
        > grzechy związane z Jedwabnem, jako ten który nawołuje Stany do przyznania się z
        > a
        > rasizm i imperializm skompromitował się w moich oczach stu procentowo.
        >
        > Jak były nazista ma jakiekolwiek prawo do krytyki kogokolwiek za poglądy? Jak
        > ten cholerny hipokryta może nawoływać do przyznawania się do winy, gdy sam się
        > kryje swoje grzechy ze strachu przez 60 lat. Najgorsze to fakt, że jestem
        > przekonany że jest to nic więcej niż zabieg marketingowy. I tutaj Gras okazał
        > się świetnym kapitalistą ale za razem człowiekiem całkowicie pozbawionym
        > moralności, dumy i honoru.

        Jak ktos, kto pochodzi z narodu, ktory po straszliwej II wojnie swiatowej zbudowal u siebie obozy koncentracyjne moze pisac takie odmoralnione bzdury?
        Jak mozesz miec czelnosc pisac takie klamstwa o Grassie, kiedy twoj dziadek wkrotce po straszliwej II wojnie swiatowej zabijal Zydow w Kielcach? Wojna nie nauczyla twojego dziadka niczego. Twoj dziadek milczal nie przez 60 lat po wojnie, on milczy nadal i nadal zwala wine za to morderstwo na komunistwo i... zydow. Twoj dziadek zabijal Zydow po wojnie a Grass nie zabil zadnego Zyda nawet w czasie wojny.
        Jestes hipokryta. Czlowiekiem bez sumieni.
      • haha30 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 08:55
        scubabartek napisał:
        "...Jak były nazista ma jakiekolwiek prawo do krytyki kogokolwiek za poglądy?"

        Hej, hej - moze nie tak ostro?
        Sam sobie przeciez odpowiadasz: - "...były nazista", jezeli poglady dziecka
        czy b.mlodego czlowieka wychowanego do tego w szczegolnym okresie
        i uwarunkowaniach politycznych predystynuja kogokolwiek do opatrzenia Go na
        cale zycie stemplem "nazista".

        Dorosly (metrykalnie i intelektualnie) Günter Grass prezentowal poglady tak
        dalekie od pogrobowcow nazizmu, jak (porownywalnie) sw.Magdalena nie zajmowala
        sie cale zycie wykonywaniem profesji o ktorej wzmianka w Pismie sw. - uczynila
        Ja "niesmiertelna" :).

        G.Gras w odroznieniu od wiekszosci "krytykow" Twojeg pokroju i pokolenia
        ma (prawie) 80-lat, Jego dzialalnosc publicystyczna i polityczna dotyczyla
        przede wszystkim Jego Rodakow - Niemcow i pokolenia ktorego motywacje
        politycznych postaw i zyciowych decyzji - Ty (najprawdopodobniej) znasz
        wylacznie z bardziej lub mniej "obiektywnych" przekazow.

        Bez takiego Grass-a i Jemu podobnych zyli bysmy dzisiaj w innej niz realna
        rzeczywistosci a m.in. Twoja wolnosc wypowiedzi i prawo nieskrepowanej "krytyki"
        cudzych postaw i zachowan byla by (jeszcze) mocno ograniczona.
        O ironio w odroznieniu od Grass-a! - ktory, tez nie z "woli" wlasnego Narodu
        i wlasnej, przezyl caly okres powojenny w narzuconym (przez zachodnich
        Aliantow) i mozolnie uznanym przez Niemcow, za jedynie sprawiedliwy, systemie
        parlamentarnej demokracji i zwiazanych z nim gwarancji swobod obywatelskich.

        Grass ma prawo miec poglady jakie chce i uwaza za sluszne.
        Jego ksiazek, w tym ostatniej - kupowac nie "musisz", Jego zabiegi marketingowe
        to nie Twoja sprawa a "moralnosc" - he, he ....
        Jak dostaniesz Nobla - bedziesz mial moralne "prawo" do krytyki "rownego sobie".
        Inaczej mozesz poszczekac (w internecie) nazywajac Go hipokryta.
        Moze drobny datek na "rzadowego moraliste" - Rydzyka uspokoi Twoje sumienie? :))
      • michalng Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 12:14
        > jako ten który nawoływał Polaków do przyznania się za
        > grzechy związane z Jedwabnem,

        Mgł bys mi przypomniec kiedy Grass coś takiego robił ?
    • j243 nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:26
      Absurd goni absurd. Wałęsa nie chce siedzieć z Grassem "przy jednym stole". Może
      więc Grass powinien także oddać Nobla? Jak można oddać tytuł? Zapakować w paczkę
      i odesłać? Niedawno w Tok Fm niejaki jacek Żakowski - w ramach zapewne retorsji
      - obarczył kaprala Wałęsę odpowiedzialnością za amerykańskie zbrodnie w
      Wietnamie. Pomijam fakt, że coś mu się pomieszało -zapewne ze strachu przed
      wszechwładnym Ministerstwem Prawdy (IPN) - i przypisał te zbrodnie Rosji, że
      użyję popularnego rusycyzmu: Sowieckiej (a dziś jeszcze lepiej Sovietskei).
      Niemiecki papież też gorliwie służył Rzeszy. A że przyznał się wcześniej?
      Widocznie nie uważał tego za plamę na honorze, możliwe też że, jako skrajny
      prawicowiec, popierał pewne ideały III Rzeszy, jak choćby konieczność walki z
      komunizmem.
      • fan_of_1795 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:34
        j243 napisał:


        > Niemiecki papież też gorliwie służył Rzeszy.

        Mozesz mi wyjasnic skad ty wiesz jak gorliwie sluzyl Rzeszy kilkunastoletni papiez?
        I czy czy czytajac takie cos czlowiek nie ma prawa nazywac tego bzdurami?
        No wytlumacz mi co miales na mysli?
        Czy jak napisze o twoim ojcu, ktory sluzyl w Ludowym Wojsku Polskim ze byl gorliwym piewca i zwolennikiem Armii Czerwonej, to bedzie wszystko ok?
        • j243 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:45
          po pierwsze - sam służyłem w Ludowym Wojsku Polskim, jak 90 procent Polaków w
          owym czasie
          po drugie - Grass do wojska został wcielony (była wojna, jak zapewne pamiętasz)
          a Ratzinger znalazł się w HJ dobrowolnie, zakładam że dobrowolność wymaga
          większej gorliwości niż przymus
          • j243 PS 19.08.06, 08:48
            po czwarte - z przykrością stwierdzam że masz problemy z rozumieniem tekstu
          • fan_of_1795 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:53
            j243 napisał:

            > po pierwsze - sam służyłem w Ludowym Wojsku Polskim, jak 90 procent Polaków w
            > owym czasie
            > po drugie - Grass do wojska został wcielony (była wojna, jak zapewne pamiętasz)
            > a Ratzinger znalazł się w HJ dobrowolnie, zakładam że dobrowolność wymaga
            > większej gorliwości niż przymus

            Nie pamietasz jak miales nascie lat? I za co mogles i powinienes odpowiadac?
            17 latkowie z domow uciekaja, bo im sie wydaje ze rodzica sa zli. 17 latkowie uwazaja, ze caly swiat jest przeciwko nim. to tylko przyklad tego, ze maja niewiele w glowie. Jak mialem 17 lat to tez uwazalem, ze fajnie jest zginac za ojczyzne, teraz tak nie uwazam.
            O co wam chodzi z ta dobrowolnoscia w wieku nastu lat? Corkom sie chcecie pozwalac sie bzykac kiedy maja nawet 20 lat, a wg was 15letni Ratzinger i 17letni Grass sa odpowiedzialni moralnie za zbrodnie HJ i SS...
            Gdzie tu logika?
        • turbo_wiesel Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:50
          Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
          jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
          Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
          To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
          Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
          Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
          hipokrytom puscily nerwy!
          • fan_of_1795 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 08:57
            turbo_wiesel napisał:

            > Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
            > jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
            > Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
            > To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
            > Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
            > Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
            > hipokrytom puscily nerwy!


            Czesciowo to prawda. Nie bede sciemnial...
          • michalng Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 10:23
            turbo_wiesel napisał:

            > Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
            > jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.

            Najlepszym dowodem na nie skundlenie Grassa jest to kto go atakuje np. Jacek
            Kurski. To ze 'fan_of_1795' broni Grassa nie wynika z tego ze podziela jego
            światopoglad, jest fanem jego literatury, czy zwyczajnie stara sie zrozumiec co
            kierowało młodym Grassem (jak czyni to wiekszoś obronców) tylko dlatego ze jest
            miłosnikiem SS.
            • fan_of_1795 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 10:51
              michalng napisał:

              > Najlepszym dowodem na nie skundlenie Grassa jest to kto go atakuje np. Jacek
              > Kurski. To ze 'fan_of_1795' broni Grassa nie wynika z tego ze podziela jego
              > światopoglad, jest fanem jego literatury, czy zwyczajnie stara sie zrozumiec co
              > kierowało młodym Grassem (jak czyni to wiekszoś obronców) tylko dlatego ze jest
              > miłosnikiem SS.


              Tak jest, zabujalem sie w nim. Zakochalem sie na zaboj.
              No i wszystko jasne. Mam nadzieje, ze to zakonczy rozmowe na moj temat.
              • michalng Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 12:09
                fan_of_1795 napisała:

                >
                > Tak jest, zabujalem sie w nim. Zakochalem sie na zaboj.
                > No i wszystko jasne. Mam nadzieje, ze to zakonczy rozmowe na moj temat.

                W kim ?
                • fan_of_1795 Re: nie ma na świecie większych problemów? 19.08.06, 12:16
                  michalng napisał:


                  > W kim ?

                  W Schutzstaffeln.
                  W nich, oczywiscie.
                  teraz juz wszystko wiesz. Koniec tematu.
    • oczytelnik Re: Who gives a fuck!? 19.08.06, 08:48
      extrafresh napisał:

      > Nie wiem w czym problem.
      > Lech W. zrzeknie sie obywatelstwa i lotnisko w Gdanksu
      > juz nie bedzie pod wezwaniem LECHA WALESY (Lechu - czego
      > tego nie skrytykowales?!?!).
      > A Grass pisze 3cio ligowe powiastki ('Blaszany B. to
      > mega popiery, ktore musialem czytac na raty).
      > A to wszystko to reklama.
      >
      > PS. Nie kupie tej makulatury.
      > PS2. Wiecej luzu. Spinaja sie polaczki (nie GDANSZCZANIE) i puszczaja kleksa.
      > PS3. Wielkie propsy dla 3MIASTA.

      Jasne! kup sobie kryminał z Wasserwanną w roli detektywa: O wiele łatwieszą do
      czytania...
      • extrafresh Re: Who gives a fuck!? 19.08.06, 10:43
        No tak.
        Bardzo mi przykro, ze nie naleze do fanow tworczosci GG.
        Nie wszystkim musi sie podobac, nie? Mi - nie.
        I co teraz bedzie?

        Rozwin watek o Wasserwannie. Jutro wylatuje z Polski, moze
        dam rade kupic.

        Ps. Nie z lotniska pod wezwaniem L.W.
    • turbo_wiesel Uderz w stol a fan_of_1795 sie odezwie 19.08.06, 08:48
      Najlepszym dowodem na skundlenie Grassa jest rodzaj obroncow, ktorzy wyskakuja
      jak z pudelka, aby go bronic na tym forum: jak np. 'fan_of_1795'.
      Czyli: 'przyjaciel rozbioru Polski' (1795).
      To nie przypadek, ze ten nienawidzacy "polaczkow" rozbieracz Polski broni
      Grassa, wiecej- to nawet logiczne!
      Dodatkowo: chamska, wulgarna i prymitywna forma tego kumaka swiadcza, ze
      hipokrytom puscily nerwy!
    • turbo_wiesel 'Starotestamentowa surowosc' Grassa 19.08.06, 09:10
      A oto co powiedzial wczoraj przewodniczacy Bundestagu:
      "Grass chce dla siebie wyrozumiałości, której innym zawsze odmawiał -
      powiedział w piątek Lammert w radiu Deutschlandfunk. W porównywalnych
      sytuacjach Grass wypowiadał o innych "ostre, niewyrozumiałe, prawie bezlitosne
      sądy moralne. - Mam nadzieję, że to nauczka dla niego samego i dla innych".

      Zdaniem Lammerta, właśnie w sprawach moralności politycznej Grass reaguje "z
      reguły ze starotestamentową surowością"; raz po raz ten laureat literackiego
      Nobla z pozycji wyższości wystawiał cenzury i wypowiadał sądy moralne, które
      nie były adekwatne do indywidualnych sytuacji życiowych i okoliczności
      historycznych.

      Przewodniczący Bundestagu podkreślił, że nie pojmuje, jak Grass może teraz
      żądać dla siebie innych warunków." (cytat z GW)

      Nic ujac nic dodac, moze tylko to: rzeczywiscie moralizatorstwo Grassa ma
      posmak starotestamentowy... Moze nie chodzi o Blaszany Bebenek, a raczej o
      Trabe Jerychonska?
      • andre_kuba Re: 'Starotestamentowa surowosc' Grassa 19.08.06, 11:44
        Ja tez mysle , ze chodzi tu o Trabe Jerychonska , i to zeby jak najglosniej wylo
        , bo po cichu to nie ma sensu!!
    • adrem63 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 09:28
      >Grass pokazuje, że brakuje mu tego, czego sam żądał: odwagi cywilnej i
      zdolności do mówienia prawdy nawet wtedy, gdy ta gorzko boli.<

      Zabrakło mu wprawdzie odwagi, ale nie zabrakło mu intuicji. Los tak chciał.
      Dzięki temu stał się wielkim pisarzem, zamiast być małym przegranym SS-manem.
    • an9991 w postawie grassa jest coś głęboko ludzkiego 19.08.06, 09:55
      wstyd, ktory popycha go do działań szlachetnych. dobrze by było gdyby każdy
      potrafił z taką uczciwością podejść do swojej własnej przeszłości. grass
      jednoznacznie ją oceniał czemu przez 60 lat dawał wyraz w swojej twórczości,
      działalności społecznej czy politycznej. dlaczego niektórzy chcieliby aby
      autorytety moralne były absoutnie bez skazy? przecież to niemożliwe.
      • trygresson Re: Wysyp idiotow 19.08.06, 10:19
        Ludzkiego ? Takich ludzkich w Niemczech jest na peczki. To jeszcze jeden dowod,
        ze Niemcy maja wciaz powazny problem.Jest to unikanie prawdy, tak samo jak
        unikano jej w III Rzeszy, wygodnie niedostrzegajac tego czego lepiej nie
        widzidziec.
        • stagaz Grass cierpi na przypadłość... 19.08.06, 10:45
          ...dość powszechną wśród ludzi, którzy znaleźli się na wyżynach popularności,
          uznania czy szacunku w jakiejkolwiek dziedzinie. Mianowicie, nie jest w stanie
          zaakceptować faktu, że może posiadać wady czy słabostki PRZECIĘTNEGO ZJADACZA
          CHLEBA ! A taką jest brak odwagi cywilnej czyli zwyczajne tchórzostwo i
          oportunizm. Dlatego nie wyjaśnia z jakiego powodu już dawno temu nie
          poinformował OPINII PUBLICZNEJ o swojej przynależności do SS. Spadłby z
          piedestału i zrównał się z tłumem. A tego jego pycha by nie zniosła. Obecny
          skandal jest dla takiego narcyza idealnym wyjściem - wyszedł na skruszonego ale
          WIELKIEGO GRZESZNIKA, a nie jakiegoś tam szaraczka.
          • fan_of_1795 Re: Grass cierpi na przypadłość... 19.08.06, 11:19
            stagaz napisał:

            > ...dość powszechną wśród ludzi, którzy znaleźli się na wyżynach popularności,
            > uznania czy szacunku w jakiejkolwiek dziedzinie. Mianowicie, nie jest w stanie
            > zaakceptować faktu, że może posiadać wady czy słabostki PRZECIĘTNEGO ZJADACZA
            > CHLEBA ! A taką jest brak odwagi cywilnej czyli zwyczajne tchórzostwo i
            > oportunizm. Dlatego nie wyjaśnia z jakiego powodu już dawno temu nie
            > poinformował OPINII PUBLICZNEJ o swojej przynależności do SS. Spadłby z
            > piedestału i zrównał się z tłumem. A tego jego pycha by nie zniosła. Obecny
            > skandal jest dla takiego narcyza idealnym wyjściem - wyszedł na skruszonego ale
            >
            > WIELKIEGO GRZESZNIKA, a nie jakiegoś tam szaraczka.



            totalne bzdury.
        • fan_of_1795 Re: Wysyp idiotow 19.08.06, 10:48
          trygresson napisał:

          > To jeszcze jeden dowod,
          > ze Niemcy maja wciaz powazny problem.Jest to unikanie prawdy, tak samo jak
          > unikano jej w III Rzeszy, wygodnie niedostrzegajac tego czego lepiej nie
          > widzidziec.


          Zajmij sie polskimi powaznymi problemami. Mamy ich o wiele wiecej i sa o wiele powazniejsze.
        • sclavus Re: Wysyp idiotow 19.08.06, 16:55
          trygresson napisał:

          > Ludzkiego ? Takich ludzkich w Niemczech jest na peczki. To jeszcze jeden
          dowod,
          >
          > ze Niemcy maja wciaz powazny problem.Jest to unikanie prawdy, tak samo jak
          > unikano jej w III Rzeszy, wygodnie niedostrzegajac tego czego lepiej nie
          > widzidziec.

          Spójrz głęboko w lustro a zobaczysz jaki problem mają Polacy... :))
      • girlblue Re: w postawie grassa jest coś głęboko ludzkiego 19.08.06, 14:30
        no właśnie, Grass wyraźnie powiedzicał w wywiadzie, że całe życie żył z
        hańbą, ale ten skrywany ciężar pchał go do pisania i sprawił, że stał się tym,
        kim jest.
        Byłoby lepiej gdyby przyznał się 50 lat temu, pisał kryminały i był zwyczajnym
        przeciętnym Niemcem????? Jego rodacy odgrywają się teraz na nim za ,,głos
        sumienia" a mu Polacy leczymy różne kompleksy
    • andre_kuba Kazdy ma prawo zbladzic, to jest tak latwe !!! 19.08.06, 10:38
      Nie mam nic do powiedzenia ,na ten temat , to jest tak trudne , ze nie wiadomo
      jak to tlumaczyc , moze On naprawde stal sie dobrym czlowiekiem , czemu nie ,
      wtedy byl Mlodocianym , inna sprawa , ze oszukiwal choc mnial szanse powiedziec
      to calkiem oficjalnie , widocznie nie mnialochoty, teraz jemu to obojetne, jest
      stary ,ma kasiore , naklad sie dobrze sprzedaje , to wiecej jeszcze chciec??
      - liczy sie w tym zyciu kasiora nie moralitet!!!!
      andre berlin
      • fan_of_1795 Re: Kazdy ma prawo zbladzic, to jest tak latwe !! 19.08.06, 12:07
        andre_kuba napisał:

        >, moze On naprawde stal sie dobrym czlowiekiem , czemu nie


        Co to, ku.., jest???????
        Jak mozna takie cos napisac???? Co to za tok myslenia???
        Skad takie cos sie bierze? Hehehehe....
    • amoremio Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 10:40
      Kto jest "gorszy" i bardziej godny potepienia ? :

      Naiwny chlopak niedobrowolnie wcielony do SS,
      nawet jesli byl tam zmuszony robic przerazliwe przestepstwa
      (w przypadku GG tak nie bylo, a walczyl krótko - i podobno
      pasywnie - w beznadziejnych walkach obronnych na wlasnym terenie),

      czy ktos, kto dobrowolnie w wieku doroslym i zupelnie przez cale lata
      swiadomie robi ohydne swinstwa, jak np. szpicle(TW) UB/SB, sedziowie
      stalinowscy, torturujaca milicja ?
      • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 12:09
        amoremio napisała:

        > Kto jest "gorszy" i bardziej godny potepienia ? :
        >
        > Naiwny chlopak niedobrowolnie wcielony do SS,
        > nawet jesli byl tam zmuszony robic przerazliwe przestepstwa
        > (w przypadku GG tak nie bylo, a walczyl krótko - i podobno
        > pasywnie - w beznadziejnych walkach obronnych na wlasnym terenie),
        >
        > czy ktos, kto dobrowolnie w wieku doroslym i zupelnie przez cale lata
        > swiadomie robi ohydne swinstwa, jak np. szpicle(TW) UB/SB, sedziowie
        > stalinowscy, torturujaca milicja ?


        Przeciez, ze ci szczerze nie odpowiedza na takie pytanie.
        Widza roznice, ale za Chiny sie nie przyznaja...
        Dla Polaka niepowiedzenie czegos zlego o Niemcu jest niewyobrazalne. Czuje przy tym wrecz fizyczny bol.
        Nie ma co liczyc na prawde i uczciwosc.
    • amoremio Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 10:44
      Prównajcie np. Imre Kertesz
      (przez dziesieciolecia tajny wspópracownik wegierskich sluzb "specjalnych)
      albo Marcel Reich-Ranicki
      (m.in. "attaché d/s kultury" w Londynie piszacy raporty o czlonkach kregów
      polonijno-intelektualnych, ale tez "zaproszenia"-pulapki do Polski)

      - porównajcie ich do GG. Odpowiedz powinna byc jasna, no nie ?
    • geralt9 Morderca! 19.08.06, 10:49
      Za sama przynaleznosc do organiizacji zbrodniczej nalezaloby go skazac. Gdyby
      byl dzis czlonkiem mafii mordujacej np. uchodcow to jednoznacznie bysmy go
      ocenili, a tak perspektywa czasu nie pozwala? To przestepca, nie bylo dobrego
      SS. Nosil czache na czapce i bral uudzial w morderstwach.
      • fan_of_1795 Re: Morderca! 19.08.06, 11:00
        geralt9 napisał:

        > Za sama przynaleznosc do organiizacji zbrodniczej nalezaloby go skazac. Gdyby
        > byl dzis czlonkiem mafii mordujacej np. uchodcow to jednoznacznie bysmy go
        > ocenili, a tak perspektywa czasu nie pozwala? To przestepca, nie bylo dobrego
        > SS. Nosil czache na czapce i bral uudzial w morderstwach.


        Kolego, po wojnie zwyciezcy mogli uznac, ze Niemiecki Zwiazek Miłosnikow Modeli Latajacych takze byl zbrodniczy. Nikt im tego nie mogl zabronic.
        Zdecydowali sie na cale SS, bo im sie zle kojarzylo. Ty masz po to oczy i uszy aby to ocenic samemu. A ty sie podpierasz encyklopedia, gdzie sa napisane bzdury o SS. Waffen-SS to Waffen-SS, a SS to SS. Jest pewna roznica. Nalezy ja widziec.
        Sama przynaleznosc do jakiejs organizacji nic jeszcze nie znaczy. Od samej przynaleznosci do Waffen-SS (zalozmy nawet, ze byla zbrodnicza) Gross nie mogl sie zarazic niczym zbrodniczym. Jesli by to tak dzialalo, to moja przynaleznosc do ZHP skutkowalaby tym, ze ZHP zarazilaby sie ode mnie moja zbrodnicza miloscia do Waffen-SS (a jak michlang wie, jestem zakochany) i przez to sama stala sie organizacja zbrodnicza. A tak nie jest.
        Wiec skazac kogos za przynaleznosc do... piszesz bzdury.
        • andre_kuba Re: Morderca! 19.08.06, 11:12
          " SS " byla elitarno sluzba i wtedy kazdy chlopak chcial w niej sluzyc , to
          fakt! jedno jest pene on tam chcial sluzyc i to sie zgadza , mnial prawo dotego
          , czemu nie!!!!
          problem jest gdzie indziej dlaczego wczesniej wypieral sie , ze nie sluzyl w tej
          jednostce, normalnie to by go do tej sluzby nie wciagnieto , bo byl za mlody ,
          bez wyksztalcenia itp. a ze brakowalo chlopa do wojska to kazdego tam przyjmowali!
          Niemnieccy politycy i normalni ludzie sa tym wydarzeniem totalnie zmnieszani ,
          niepozostawiaja na nim suchej nitki , a wiadomo dla czego!!krytykowal wszystkich
          , a sam bal sie krytyki, gdyby powiedzial , ze sluzyl w tej jednostce , moze by
          Nobla nie dostal , acz kolwiek napewno , w przyszlym tygodniu dowiemy sie czy mu
          odbiora ta nagrode, mamy czas , poczekamy
          andre berlin
          • fan_of_1795 Re: Morderca! 19.08.06, 11:28
            andre_kuba napisał:


            > Niemnieccy politycy i normalni ludzie sa tym wydarzeniem totalnie zmnieszani ,
            > niepozostawiaja na nim suchej nitki

            Bo sa popieprzeni. Klania sie poprawnosci polityczna. Nikt nie zajal sie przypadkiem indywidualnie, kazdemu stal tylko przed oczyma skrot SS.
            A przeciez do Grassa o przynaleznosc do Waffen-SS w ogole nie mozna miec pretencji. Nawet ani troche. No to jestli nie mozna miec o to pretencji ,to jak mozna miec pretensje, ze sie z tym nie obnosil? A po co? To nie mialo zadnego znaczenia.

            > a wiadomo dla czego!!krytykowal wszystkic
            > h, a sam bal sie krytyki, gdyby powiedzial , ze sluzyl w tej jednostce ,

            Ale dlaczego nie mialby krytykowac?
            Jesli nie zgadzal sie z inwazja na Irak, to bedac osoba publiczna nie mial o tym mowic? Bo nalezal w wieku 17 lat do Waffen-SS? Kolejne nieporozumienie.

            > moze by
            > Nobla nie dostal , acz kolwiek napewno , w przyszlym tygodniu dowiemy sie czy
            > mu odbiora ta nagrode, mamy czas , poczekamy

            Jesli by nie dostal Nobla to zle by to swiadczylo tylko o tych co go daja.
            On dostal Nobla z dziedziny literatury, a nie za nieprzynaleznosc do jakiejkolwiek organizacji. To jest kolejne pomieszanie watkow. Zupelnie irytujace.
            Nobla mu odbiora? Chyba w to nie wierzysz. Nie wierze w to, ze nawet lewacka Europa by sie na to zdecydowala. Bo to smiechu warte.
            • stagaz fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 11:49
              " Jesli by nie dostal Nobla to zle by to swiadczylo tylko o tych co go daja.
              On dostal Nobla z dziedziny literatury, a nie za nieprzynaleznosc do
              jakiejkolwiek organizacji. To jest kolejne pomieszanie
              watkow. Zupelnie irytujace."

              To prawda, że dostał Nobla za literaturę, tylko z faktu że ukrywał przed OPINIĄ
              PUBLICZNĄ incydent z SS, wynika że można zakwestionować szczerość intencji i
              jego wiarę w wartości moralne, które głosił. To tak jakby złodzieja postawić na
              straży cudzego majątku. I tyle.
              • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 11:54
                stagaz napisał:

                > To prawda, że dostał Nobla za literaturę, tylko z faktu że ukrywał przed OPINIĄ
                >
                > PUBLICZNĄ incydent z SS, wynika że można zakwestionować szczerość intencji i
                > jego wiarę w wartości moralne, które głosił. To tak jakby złodzieja postawić na
                >
                > straży cudzego majątku. I tyle.


                No i ja sie z tym po prostu nie zgadzam. Ani troche.
                Dostal za literature a nie szczerosc intencji. Poza tym nie macie zielonego pojecia o jego intencjach. Dyskusja bezprzedmiotowa.
                • geralt9 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 12:16
                  Akurat nagroda Nobla jz dawno zostala skompromitowana wiec to ze ja dostal i
                  nawet zatrzyma napewno jej nie zaszkodzi. Grass wstapil do SS pod koniec wojny.
                  Wiedzial czym jest ta formacja wojskowa. I nie usprawiedliwi go fakt
                  indywidualnego podejscia do sprawy bo to nie rok 46 a 2006 i ten czlowiek
                  swiadomie oklamywal opinie publiczna bo wiedzial czym byla ta sluzba, teraz gdy
                  pesperktywa historyczna sie zaciera, gdy rodza sie tacy fani 1795 wychowani na
                  michniszczyznie usprawiedliwiajacy wszystkich od zboczencow po nazioli (ale nie
                  wszystkich, tylko tych z pewnych konfiguracji) grss mogl sobie powolic na
                  ujawnienie czesci prawdy. Przeciez jesli niemcy wg steinbach sa tak samo
                  pokrzywdzeni wojna jak np polacy czy zydzi to SS moze byc dobre i zle.
                  • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 12:19
                    geralt9 napisał:

                    > Akurat nagroda Nobla jz dawno zostala skompromitowana wiec to ze ja dostal i
                    > nawet zatrzyma napewno jej nie zaszkodzi. Grass wstapil do SS pod koniec wojny.
                    > Wiedzial czym jest ta formacja wojskowa. I nie usprawiedliwi go fakt
                    > indywidualnego podejscia do sprawy bo to nie rok 46 a 2006 i ten czlowiek
                    > swiadomie oklamywal opinie publiczna bo wiedzial czym byla ta sluzba, teraz gdy
                    > pesperktywa historyczna sie zaciera, gdy rodza sie tacy fani 1795 wychowani na
                    > michniszczyznie usprawiedliwiajacy wszystkich od zboczencow po nazioli (ale nie
                    > wszystkich, tylko tych z pewnych konfiguracji) grss mogl sobie powolic na
                    > ujawnienie czesci prawdy. Przeciez jesli niemcy wg steinbach sa tak samo
                    > pokrzywdzeni wojna jak np polacy czy zydzi to SS moze byc dobre i zle.


                    Kiedy zaczniesz mniej klamstw zamieszczac w postach, to moze ktos odpisze...
                    • andre_kuba W latach 90, pzyznal sie swojim znajomym i zonie, 19.08.06, 12:23
                      w latach 90-ych pzyznalsie swojim kolegom , ze sluzyl w ss, czyli ,juz czesc
                      winny ma za sobo( jezeli tu mowimy o winie9
                      a co do ksiazki to zaczynam ja powoli czytac i jak narazie , jeszcze nic
                      ciekawego nie ma nic do powiedzenia , takie zykle lelum polelum, zobaczymy co
                      bedzie jak dojde do 80str.???
                    • geralt9 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 14:17
                      fan_of_1795 napisała:


                      > Kiedy zaczniesz mniej klamstw zamieszczac w postach, to moze ktos odpisze...

                      co jest klamstwem?
                      • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 14:29
                        geralt9 napisał:


                        > co jest klamstwem?

                        Eeee... to walka z wiatrakami. Zmeczylem sie pisaniem od rana. Moze kiedy indziej. Fajna muzyka leci i rozmekly mi jaja...
                  • michalng Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 14:51
                    geralt9 napisał:

                    > Akurat nagroda Nobla jz dawno zostala skompromitowana wiec to ze ja dostal i
                    > nawet zatrzyma napewno jej nie zaszkodzi.

                    Kłamstwo.

                    > Grass wstapil do SS pod koniec wojny.
                    > Wiedzial czym jest ta formacja wojskowa.

                    Kłamstwo

                    > I nie usprawiedliwi go fakt
                    > indywidualnego podejscia do sprawy bo to nie rok 46 a 2006 i ten czlowiek
                    > swiadomie oklamywal opinie publiczna bo wiedzial czym byla ta sluzba,

                    To nie wiem czy kłamstwo bo nie do konca rozumiem z tym "indywidualnym
                    podejsciem do sprawy"

                    > teraz gdy
                    > pesperktywa historyczna sie zaciera, gdy rodza sie tacy fani 1795 wychowani na
                    > michniszczyznie usprawiedliwiajacy wszystkich od zboczencow po nazioli (ale
                    > nie
                    > wszystkich, tylko tych z pewnych konfiguracji) grss mogl sobie powolic na
                    > ujawnienie czesci prawdy.

                    Nie sadze aby narodziny "fana_of_1795" miały specjalny wpływ na decyzje Grassa :)

                    > Przeciez jesli niemcy wg steinbach sa tak samo
                    > pokrzywdzeni wojna jak np polacy czy zydzi to SS moze byc dobre i zle.

                    I na deser kolejne kłamstwo. Pani Steinbach nigdy nic takiego nie twierdziła.
                    Oma wogle sie wojna nie zajmuje tylko "wypedzeniami". Co moim zdaniem jest
                    nadużyciem bo nie mozna "wypedzen" oddzielic od wojny.
                    • ira.nie.siad Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 14:55
                      > Oma wogle sie wojna nie zajmuje tylko "wypedzeniami". Co moim zdaniem jest
                      > nadużyciem bo nie mozna "wypedzen" oddzielic od wojny.

                      powiedzmy, ze byly tez "wypedzenia" bez wojny. W sumie jednak trudno jest cos
                      takiego "wyjmowac" z szerszego kontekstu, bo latwo o nieporozumienia.
                      • rodack2000 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 15:09
                        ira.nie.siad napisała:
                        > powiedzmy, ze byly tez "wypedzenia" bez wojny. W sumie jednak trudno jest cos
                        > takiego "wyjmowac" z szerszego kontekstu, bo latwo o nieporozumienia.

                        a Polacy i Czesi planowali wypedzenia Niemcow juz na dlugo przed 2 ws. a nawet
                        juz przed 1 ws!!!

                        wystarczy poczytac sobie wypowiedzi np. Benesa (CZ) lub Romera (PL)
                        • michalng Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 15:24
                          Nie do konca wiem kto to był Romer ale podobno juz Jagieło chciał przegnac
                          krzyzaków wiec moglismy planowac "wypedzenia" juz duuzo wczesniej :)
                          • rodack2000 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 16:08
                            michalng napisał:

                            > Nie do konca wiem kto to był Romer ale podobno juz Jagieło chciał przegnac
                            > krzyzaków wiec moglismy planowac "wypedzenia" juz duuzo wczesniej :)

                            a msz dostep do googla?
                            • michalng Re: fan_of_1795 napisał... 20.08.06, 03:44
                              Tak i Romrów jest wielu :
                              Witold Romer (ur. w 1900 we Lwowie, zm. w 1967 we Wrocławiu) - polski fotografik
                              Eugeniusz Romer (ur. 3 lutego 1871 we Lwowie, zm. 28 stycznia 1954 w Krakowie) –
                              polski geograf i kartograf.
                              Karol Adam Romer (ur. 7 września 1885 w Neutitschein, czes. Novy Jičin, zm. 24
                              kwietnia 1938 w Inwałdzie, powiat wadowicki), dyplomata polski, wysoki urzędnik
                              Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
                              Ole Christensen Rømer (ur. 25 września 1644 w Aarhus, zm. 19 września 1710 w
                              Kopenhadze), duński astronom, naukowiec i reformator; jako pierwszy
                              przeprowadził obserwacje, na podstawie których określił prędkość światła.

                              O którego Romera ci chodziło :)

                              • geralt9 Re: fan_of_1795 napisał... 20.08.06, 12:20
                                michalng napisał:


                                > Karol Adam Romer (ur. 7 września 1885 w Neutitschein, czes. Novy Jičin, zm. 24
                                > kwietnia 1938 w Inwałdzie, powiat wadowicki), dyplomata polski, wysoki urzędnik
                                > Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
                                > Ole Christensen Rømer (ur. 25 września 1644 w Aarhus, zm. 19 września 1710
                                > w
                                > Kopenhadze), duński astronom, naukowiec i reformator; jako pierwszy
                                > przeprowadził obserwacje, na podstawie których określił prędkość światła.
                                >
                                > O którego Romera ci chodziło :)
                                >
                                Biorac pod uwage kontekst napewno o dunczyka
                    • fan_of_1795 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 15:06
                      michalng napisał:

                      > Kłamstwo.
                      >
                      > Kłamstwo

                      > To nie wiem czy kłamstwo bo nie do konca rozumiem z tym "indywidualnym
                      > podejsciem do sprawy"
                      >
                      > Nie sadze aby narodziny "fana_of_1795" miały specjalny wpływ na decyzje
                      > Grassa
                      >
                      > I na deser kolejne kłamstwo. Pani Steinbach nigdy nic takiego nie twierdziła.
                      > Oma wogle sie wojna nie zajmuje tylko "wypedzeniami". Co moim zdaniem jest
                      > nadużyciem bo nie mozna "wypedzen" oddzielic od wojny.



                      To wlasnie chcialem napisac, ale nie mialem sily...
                      Juz mam troche dosc tych klamsst, ktore wypisywane sa przez zlych ludzi.
                      Nie ma watpliwosci, ze jak ktos tak klamie to jest zlmym czlowiekiem.
                      Geralt9 jest zlym czlowiekiem.
                      Chyba, ze sie przyzna do tego, ze nie jest zlym czlowiekiek tylko glupim.
                      Ale wtedy bedzie musial przeprosic nas i Niemcow, za to ze ukrywal ten wstrzasajacy fakt. Bedzie musial przeprosic trzynascie razy, oraz udac sie z Walesa na grob jego ojca.
                      Wtedy mu wybacze i byc moze nie bedzie musial oddawac nagrody za czerwony pasek, ktora dostal w zeszlym roku kiedy konczyl 6 klase.
                    • geralt9 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 15:38
                      michalng napisał:

                      > > Akurat nagroda Nobla jz dawno zostala skompromitowana wiec to ze ja dosta
                      > l i
                      > > nawet zatrzyma napewno jej nie zaszkodzi.
                      > > Kłamstwo.

                      Noblisci typu walesa (Bolek), Szymborska piszaca peany na czesc Stalina,
                      przydzielanie nagrody socjalistom co stalo sie pewna regula (Milosz, Jelinek).
                      Juz nie wspomne o nagrodzie pokojowej ktora rozdawana jest tak jak ukladaja
                      relacje polityczne szwecji.

                      > > Grass wstapil do SS pod koniec wojny.
                      > > Wiedzial czym jest ta formacja wojskowa.
                      >
                      > Kłamstwo - wstapil pod koniec wojny i to musial sie natrudzic zzeby dostac sie
                      do SS bo jko jednostka elitarna stawiala duze wymagania. A on klamal jak wiemy
                      zeby wogole dostac sie do wojska tak mu zalezalo.
                      >
                      > > I nie usprawiedliwi go fakt
                      > > indywidualnego podejscia do sprawy bo to nie rok 46 a 2006 i ten czlowiek
                      > > swiadomie oklamywal opinie publiczna bo wiedzial czym byla ta sluzba,
                      >
                      > To nie wiem czy kłamstwo bo nie do konca rozumiem z tym "indywidualnym
                      > podejsciem do sprawy" - przeczytaj poprzednie posty
                      >
                      > > teraz gdy
                      > > pesperktywa historyczna sie zaciera, gdy rodza sie tacy fani 1795 wychowa
                      > ni na
                      > > michniszczyznie usprawiedliwiajacy wszystkich od zboczencow po nazioli (a
                      > le
                      > > nie
                      > > wszystkich, tylko tych z pewnych konfiguracji) grss mogl sobie powolic na
                      > > ujawnienie czesci prawdy.
                      >
                      > Nie sadze aby narodziny "fana_of_1795" miały specjalny wpływ na decyzje
                      Grassa - ja tez nie ale zmiekczanie przez takie tytuly jak GW opinii publicznej
                      juz mam wplyw.
                      > :)
                      >
                      > > Przeciez jesli niemcy wg steinbach sa tak samo
                      > > pokrzywdzeni wojna jak np polacy czy zydzi to SS moze byc dobre i zle.
                      >
                      > I na deser kolejne kłamstwo. Pani Steinbach nigdy nic takiego nie twierdziła.
                      > Oma wogle sie wojna nie zajmuje tylko "wypedzeniami". Co moim zdaniem jest
                      > nadużyciem bo nie mozna "wypedzen" oddzielic od wojny. - sam sobie przeczysz.
                      jej dzialanie jest jawna manipulacja i naduzyciem bo nie da sie wypedzen
                      oddzielic od wojny a ona sugeruje to co napisalem.
                      • michalng Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 16:05
                        geralt9 napisał:

                        >
                        > Noblisci typu walesa (Bolek), Szymborska piszaca peany na czesc Stalina,
                        > przydzielanie nagrody socjalistom co stalo sie pewna regula (Milosz, Jelinek).
                        > Juz nie wspomne o nagrodzie pokojowej ktora rozdawana jest tak jak ukladaja
                        > relacje polityczne szwecji.

                        I Fizykom tez pewnie daja z politycznego klucza :P Szymborska, Miłosz, Jelinek,
                        czy Grass Dostali nobla nie za poglady polityczne ale za działalnosc literacką.



                        > > > Grass wstapil do SS pod koniec wojny.
                        > > > Wiedzial czym jest ta formacja wojskowa.
                        > >
                        > > Kłamstwo - wstapil pod koniec wojny i to musial sie natrudzic zzeby dosta
                        > c sie
                        > do SS bo jko jednostka elitarna stawiala duze wymagania.

                        Pod koniec wojny wcielano wszystkich jak leci. Do niektórych jednostek na
                        ochotnika do innych z poboru.




                        > >
                        > > Nie sadze aby narodziny "fana_of_1795" miały specjalny wpływ na decyzje
                        > Grassa - ja tez nie ale zmiekczanie przez takie tytuly jak GW opinii publicznej
                        > juz mam wplyw.
                        > > :)
                        > >
                        > > > Przeciez jesli niemcy wg steinbach sa tak samo
                        > > > pokrzywdzeni wojna jak np polacy czy zydzi to SS moze byc dobre i z
                        > le.
                        > >
                        > > I na deser kolejne kłamstwo. Pani Steinbach nigdy nic takiego nie twierdz
                        > iła.
                        > > Oma wogle sie wojna nie zajmuje tylko "wypedzeniami". Co moim zdaniem jes
                        > t
                        > > nadużyciem bo nie mozna "wypedzen" oddzielic od wojny. - sam sobie przecz
                        > ysz.
                        > jej dzialanie jest jawna manipulacja i naduzyciem bo nie da sie wypedzen
                        > oddzielic od wojny a ona sugeruje to co napisalem.

                        Jak sie jej ktos zpyta wcale to nie neguje odpowiedzialnosci Niemiec z II WS.
                        A ty nie napisałes ze sugeruje tylko ze twierdzi a to jest kłamstwo.
                        • geralt9 Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 20:16
                          michalng napisał:

                          >
                          > I Fizykom tez pewnie daja z politycznego klucza :P Szymborska, Miłosz, Jelinek,
                          > czy Grass Dostali nobla nie za poglady polityczne ale za działalnosc literacką.
                          >
                          > poczytaj uzasadnienie, golym okiem widac ze za poglady
                          >
                          >
                          > Pod koniec wojny wcielano wszystkich jak leci. Do niektórych jednostek na
                          > ochotnika do innych z poboru.
                          >
                          > sam pisal ze sie zglosil na ochotnika wiec nie chrzan
                          >
                          >

                          > Jak sie jej ktos zpyta wcale to nie neguje odpowiedzialnosci Niemiec z II WS.
                          > A ty nie napisałes ze sugeruje tylko ze twierdzi a to jest kłamstwo.

                          Gadales z nia? Ile osob ja o to zapyta? W swiat idzie jasny przekaz.
                          • michalng Re: fan_of_1795 napisał... 20.08.06, 03:38
                            geralt9 napisał:


                            > Gadales z nia? Ile osob ja o to zapyta? W swiat idzie jasny przekaz.

                            Osobiscie nie ale czytałem wiele wywiadów.
                • girlblue Re: fan_of_1795 napisał... 19.08.06, 14:59
                  masz racje, nawet święty Tomasz mówił, że dzieło należy oddzielić od autora. A
                  może tym co zdradzają i biją żony też ,,zabierać Nobla" ?????. Dostał
                  nagrodę za twórczość literacką , nie stała się ona chyba nagle gorsza z
                  powodu tego jego całkiem moim zdaniem niczego nie zmieniającego ,,wyznania"!
            • amoremio Re: Morderca! 19.08.06, 15:17
              850.000 czlonków w SS
              = ok. 10 % niemieckich zolnierzy !

              ---> wszyscy bestiami, psychopatami, masowymi mordercami ?????
              • fan_of_1795 Re: Morderca! 19.08.06, 16:18
                amoremio napisała:

                > 850.000 czlonków w SS
                > = ok. 10 % niemieckich zolnierzy !
                >
                > ---> wszyscy bestiami, psychopatami, masowymi mordercami ?????


                Oj nie, czesc z nicho to byli geniusze wojny.
              • geralt9 Re: Morderca! 19.08.06, 20:16
                amoremio napisała:

                > 850.000 czlonków w SS
                > = ok. 10 % niemieckich zolnierzy !
                >
                > ---> wszyscy bestiami, psychopatami, masowymi mordercami ?????
                Straszny naród...
        • x_y Re: Morderca! 19.08.06, 14:07
          mam jeszcze pytanie do Lecha Wałęsy, który tak bezpardonowo podchodzi do sprawy
          (to jest moim zdaniem marketing), a który w latach 60- dziesiątych był kapralem
          w LWP. Co byś zrobił Lechu, gdyby twój pluton wysłali z bratnią pomocą do
          Czechosłowacji w 68? Pojechałbyś, czy zdezerterował? Co może zrobić pojedyńczy
          człowiek, uwikłany nie ze swojej winy w tego typu sytuację???
          • fan_of_1795 Re: Morderca! 19.08.06, 14:11
            x_y napisał:

            > mam jeszcze pytanie do Lecha Wałęsy, który tak bezpardonowo podchodzi do
            > sprawy [...]

            Nie zadawaj mu takich pytan. On z latwiejszymi ma problem.
          • geralt9 Re: Morderca! 19.08.06, 14:13
            Gdybym nie byl uwiklany swiadomie to krzyczalbym od pierwszego dnia wyjscia z
            wojska ze zostalem w to wciagniety i moralnie to oceniam negatywnie. Ale gdy
            probuje 60 latukrywac prawde to chyba inaczej podchodzil do sprawy.
            • fan_of_1795 Re: Morderca! 19.08.06, 14:19
              geralt9 napisał:

              > Gdybym nie byl uwiklany swiadomie to krzyczalbym od pierwszego dnia wyjscia z
              > wojska ze zostalem w to wciagniety i moralnie to oceniam negatywnie.


              Hehehehe...
    • szasza7 Dla Niemców Grass może być autorytetem moralnym. 19.08.06, 11:22
      Przecież nie zabił żadnego człowieka,nie strzelał,tylko ładował naboje.Nie był
      kapo.Nie palił Zydów ani Polaków.Nie podpalał Warszawy.Nie brał udziału w
      sfingowanym napadzie na stacje radiową w Gliwicach,tylko bawił się na
      podwórkach w Gdańsku,itd,itpZe popierał Hitlera,a kto wtedy w Niemczech go bnie
      popierał?Wyjątki.Może tylko sikająca w majtki Steinbach była przeciw i dopiero
      ociec z Wermahtu wytłumaczył jej.że jest niegrzeczna,że trzeba kochać
      Hitlera.Panie i Panowie!Media niemieckie zachowują się tak,jakby wojnę
      prowadzili i byli odpowiedzialni za największe w dziejach ludzkości zbrodnie
      tylko ci,co zawiśli w Norymberdze,a reszta są cacy.I oni wszystko robią,żeby
      tak o nich myślano.Zżera ich hańba,wstyd i wyrzuty sumienia,jeśli go jeszcze
      trochę zostało.Grass przyznał się,choć nie wiadomo dlaczego,pozostałe milioni i
      ich potomkowie nie przyznają się napewno.
      • andre_kuba Re: Dla Niemców Grass może być autorytetem moraln 19.08.06, 11:29
        Teraz w Niemczech , zyja tylko dobrzy niemcy, nikt z tamtej generacji juz nie
        zyje , Oni sa teras mili bezkonfliktowi wspaniali itp. tylko chca zapomniec po
        troszeczku , ze tamten cien historji to nie Oni to ci tamci Niemy "zli "
        ale im glupio sie przyznac ze , popieraja Nazizm , gdyby nie opinia publiczna to
        by jeszcze bardziej sie rozwijal , ostatnio nazistowska organizacja kupila otel
        i chca otworzyc centrum Nazistowskie , i jakos nie ma wiekszego sprzeciwu , w
        saksoni i brandeburgi , nazisci robio co chca, i jest przyzwolenie publicznie ,
        berlin küpenick (wsch. berlin) chca tez otworzyc centrum medialne , naprawde
        wielki i wolno im to zrobic , bo tu funkcjonuje demokracja!!
        zresto jak w Polsce !
        andre berlin
      • fan_of_1795 Re: Dla Niemców Grass może być autorytetem moraln 19.08.06, 11:37
        szasza7 napisała:

        > Przecież nie zabił żadnego człowieka,nie strzelał,tylko ładował naboje.Nie był
        > kapo.Nie palił Zydów ani Polaków.Nie podpalał Warszawy.Nie brał udziału w
        > sfingowanym napadzie na stacje radiową w Gliwicach,tylko bawił się na
        > podwórkach w Gdańsku,itd,itpZe popierał Hitlera,a kto wtedy w Niemczech go bnie
        >
        > popierał?Wyjątki.Może tylko sikająca w majtki Steinbach była przeciw i dopiero
        > ociec z Wermahtu wytłumaczył jej.że jest niegrzeczna,że trzeba kochać
        > Hitlera.Panie i Panowie!Media niemieckie zachowują się tak,jakby wojnę
        > prowadzili i byli odpowiedzialni za największe w dziejach ludzkości zbrodnie
        > tylko ci,co zawiśli w Norymberdze,a reszta są cacy.I oni wszystko robią,żeby
        > tak o nich myślano.Zżera ich hańba,wstyd i wyrzuty sumienia,jeśli go jeszcze
        > trochę zostało.Grass przyznał się,choć nie wiadomo dlaczego,pozostałe milioni i
        >
        > ich potomkowie nie przyznają się napewno.


        No i kolejny przyklad prostactwa. To przeciez uraga rozsadkowi.
        Tak piszacych polskich malp jest miliony. I jak sie z tym pogodzic?
      • edek47 Co,,to moze od Grassa wolisz Grossa ? 19.08.06, 13:20
        On tez wpomina Polakow w swoich dwoch ' dzielach naukowych'.
    • kelob3 jak nie wiadomo o co chodzi to ... . 19.08.06, 11:39
      "Natomiast najnowsza książka Grassa "Przy obieraniu cebuli" sprzedaje się
      świetnie - klienci wykupili już dwie trzecie nakładu."
      kolejny tydzien pod znakiem SS ,moze powolac radio"SS-wolna Europa"i
      tam opowiadac o uczciwosci i honorze niemieckich patriotow z SS?
      • fan_of_1795 Re: jak nie wiadomo o co chodzi to ... . 19.08.06, 12:01
        kelob3 napisał:

        > "Natomiast najnowsza książka Grassa "Przy obieraniu cebuli" sprzedaje się
        > świetnie - klienci wykupili już dwie trzecie nakładu."
        > kolejny tydzien pod znakiem SS ,moze powolac radio"SS-wolna Europa"i
        > tam opowiadac o uczciwosci i honorze niemieckich patriotow z SS?


        Kolejna bzdurna wypowiedz, bez skladu i ladu.
        Nie wiadomo skad i dlaczego ktos takie cos napisal.
        • calcinus Re: jak nie wiadomo o co chodzi to ... . 19.08.06, 12:53
          Jaka bzdura? Ksiazka Grassa sprzedaje sie w Niemczech doskonale, co bylo
          oczywiscie do przewidzenia :)
          Autorytet moralny Grass, ten co popieral inwazje Wietnamu Pln na Poludniowy, co
          popieral zawsze i wszedzie kazdego kto walczyl z Zydami, tak tak, niemiecki
          autorytet moralny :)
    • edek47 To wszystko dlatego.... 19.08.06, 12:10
      ze jestes 'WYRAFINOWANYM CZYTELNIKIEM', KTORY NIC I NIKOGO NIE UMIE
      DOCENIC...no,moze poza samym soba i tym, co robi.Nie znosze takich ludzi jak
      ty,krytykantow z wielkim, pustym, spuchnietym EGO.
      • fan_of_1795 Re: To wszystko dlatego.... 19.08.06, 12:17
        edek47 napisał:

        > ze jestes 'WYRAFINOWANYM CZYTELNIKIEM', KTORY NIC I NIKOGO NIE UMIE
        > DOCENIC...no,moze poza samym soba i tym, co robi.Nie znosze takich ludzi jak
        > ty,krytykantow z wielkim, pustym, spuchnietym EGO.


        Napisz jeszcze o kim piszesz, kolego.
        Mam nadzieje, ze o mnie.
        Albo uzywaj cytatow.
        • edek47 Nie jestes uwazny. 19.08.06, 12:57
          To nie bylo do ciebie,ALE DO TEGO PRZED TOBA.
    • blacktipshark Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 12:12
      Grassw 45 roku pdal swoja przynaleznosc do waffenss w amerykanskim obozie
      jeniecki, z archiwum WASt w Berlinie mozna wyciagnac przebieg jego kariery
      wojskowej, wiec gdzie tu tajemnice?
      • polonski Re: No i zobacz jak polonski przewidzial reakcje. 19.08.06, 12:21
        ssmana z wyrzutem sumienia. Paradoksem jest to tylko , ze czym wiecej, tym on
        bardziej.

        " Precz z drogi niemcze i stary ssmanie"
      • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 12:22
        blacktipshark napisał:

        > Grassw 45 roku pdal swoja przynaleznosc do waffenss w amerykanskim obozie
        > jeniecki, z archiwum WASt w Berlinie mozna wyciagnac przebieg jego kariery
        > wojskowej, wiec gdzie tu tajemnice?


        Alez nie o to chodzi.
        Tluszcza pragnela widowiska, lez, i przesadnych gestow. Teraz to tylko sie liczy.
        Mial o tym opowiadac, a nie zmuszac innych do zadawania pytan albo czytania archiwów.
    • t-800 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 12:38
      Tylko winni się tłumaczą.
    • wislok1 Książka Grassa bestsellerem, kasa ludzie, kasa 19.08.06, 12:55
      Grass trzaska kasiorę na skandalu aż miło
      I się śmieje z jego naiwnych obrońców oraz oburzonych, grunt, że kasy przybywa
      • fan_of_1795 Re: Książka Grassa bestsellerem, kasa ludzie, kas 19.08.06, 13:22
        wislok1 napisał:

        > Grass trzaska kasiorę na skandalu aż miło
        > I się śmieje z jego naiwnych obrońców oraz oburzonych, grunt, że kasy przybywa


        Nie mogles tego napisac zaraz po umieszczeniu artukulu na stronie? Ludzie by przeczytali i nie mieliby powodu sie sprzeczac. A tak to dopiero teraz, za twoja sprawa poznalismy przyczyny calej "afery"...
        • wislok1 Re: Książka Grassa bestsellerem, kasa ludzie, kas 19.08.06, 13:30
          Nie mogłem, bo nie byłem przy kompie na początku dyskusji
    • sigala Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:01
      Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? DWANAŚCIE!!! W 1945 nie miał
      ukończonych 18!
      Z ręką na sercu, niech każdy przypomni sobie jakie głupoty robił między 12 a
      18 rokiem życia i wyobrazi, że dorasta w nazistowskich Niemczech w rodzinie,
      gdzie zabraniają się 'bawić z dzieckiem obrońcy Poczty Polskiej'.
      Po drugie, wiadomo było przez wiele lat o służbie G. w Wehrmachcie. Wehrmacht
      również regularnie dopuszczał się zbrodni, zwłaszcza w Polsce.. Więc o co
      chodzi? Skąd to wielkie halo? A od kiedy Wehrmacht jest cacy, a SS nie?
      Noblista to nie Bóg. To nawet nie święty. To tylko człowiek. Ma prawo się
      wstydzić grzechów młodości, i je ukrywać. Czy znacie kogoś, który niczego nie
      ukrywa?


      • wislok1 Dziecko, jemu o kasę idzie 19.08.06, 13:10
        Przyznał się, bo zarobi na skandalu,a do tego w tym roku byłyby i tak
        odtajnione archiwa Stasi, gdzie jest o nim jako o esesmanie.
        Wierzysz w jego dobre serduszko ? O naiwności
        • fan_of_1795 Re: Dziecko, jemu o kasę idzie 19.08.06, 13:25
          wislok1 napisał:

          > Przyznał się, bo zarobi na skandalu,a do tego w tym roku byłyby i tak
          > odtajnione archiwa Stasi, gdzie jest o nim jako o esesmanie.
          > Wierzysz w jego dobre serduszko ? O naiwności


          A dlaczego nie na temat?
      • wiktoriaka Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:33
        sigala napisał:

        > Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? DWANAŚCIE!!! W 1945 nie miał
        > ukończonych 18!
        > Z ręką na sercu, niech każdy przypomni sobie jakie głupoty robił między 12 a
        > 18 rokiem życia i wyobrazi, że dorasta w nazistowskich Niemczech w rodzinie,
        > gdzie zabraniają się 'bawić z dzieckiem obrońcy Poczty Polskiej'.
        > Po drugie, wiadomo było przez wiele lat o służbie G. w Wehrmachcie. Wehrmach
        > t
        > również regularnie dopuszczał się zbrodni, zwłaszcza w Polsce.. Więc o co
        > chodzi? Skąd to wielkie halo? A od kiedy Wehrmacht jest cacy, a SS nie?
        > Noblista to nie Bóg. To nawet nie święty. To tylko człowiek. Ma prawo się
        > wstydzić grzechów młodości, i je ukrywać. Czy znacie kogoś, który niczego nie
        > ukrywa?

        Myślę bardzo podobnie do Ciebie. Kiedy czytam wypowiedzi tych wszystkich
        nieprzejednanych, nie potrafiących wybaczyć to zastanawiam się, skąd się wzięło
        u nas nagle tylu zawsze cnotliwych, tylu mających prawo rzucić kamieniem. Tak na
        oko na forum jest ich 85%. Wydawałoby się, że żyjemy w raju na ziemi, bez
        nienawiści, złych języków, bezinteresownej zawiści po prostu rodacy to wzór cnót
        wszelakich.
        • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:37
          Powiedz to samo komuś, kto w holocauście stracił całą rodzinę, wyrżniętą przez
          SS
          Teraz fajnie się gada
          • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:42
            > Powiedz to samo komuś, kto w holocauście stracił całą rodzinę, wyrżniętą przez
            > SS
            > Teraz fajnie się gada

            Tylko co wspolnego z tym ma Grass ? Bardzo mi przykro z powodu zagłady milionów
            Żydów ale mieszanie do tego Grassa to kompletna pomyłka.
            • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:47
              Kompletna pomyłka ? Waffen SS pilnowało obozu w Dachau
              W Waffen SS był Grass
              Waffen SS uznano za organizację zbrodniczą
              Pod koniec wojny Waffen SS rozstrzeliwało masowo dezerterów z Wehrmachtu, także
              w Gdańsku, to byli fanatycy I kategorii.
              Grass należał do nazi-mafii
              • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 14:22
                Dywizja w której służyl Grass nie popełniła żadnych z wymienionych przez ciebie
                zbrodni. Dla ciebie całe WaffenSS to nazi-mafia. A tam służyło ponad milion
                zołnierzy z ponad 20 krajów. Nie mozna wszystkich ładowac do jednego gara.
          • wiktoriaka Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:45
            wislok1 napisał:

            > Powiedz to samo komuś, kto w holocauście stracił całą rodzinę, wyrżniętą przez
            > SS
            > Teraz fajnie się gada

            Mieszkam z kobietą, która przeżyła Oświęcim, przeżyła marsz śmierci do Bergen-
            Belsen i nie jest nawet w połowie tak nieprzejednana jak wiekszość forumowiczów.
            Może trzeba przejść jakieś trudne próby w życiu, żeby dostrzec co w człowieku
            najważniejsze.
            • wislok1 Taaaa 19.08.06, 13:49
              Przecież nikt nie chce go wsadzać do ciupy, chodzi tylko o to, żeby PRZEPROSIŁ
              PUBLICZNIE za to, że 60 lat OSZUKIWAŁ, ukrywając członkostwo w Waffen SS i żeby
              przestał gadać głupoty, że ani razu nie strzelił na wojnie
              • fan_of_1795 Re: Taaaa 19.08.06, 14:52
                wislok1 napisał:

                > Przecież nikt nie chce go wsadzać do ciupy, chodzi tylko o to, żeby PRZEPROSIŁ
                > PUBLICZNIE za to, że 60 lat OSZUKIWAŁ, ukrywając członkostwo w Waffen SS i żeby
                >
                > przestał gadać głupoty, że ani razu nie strzelił na wojnie


                Ale on nie ma za co przepraszac. Byl w wojsku, bo to jego zasrany obowiazek.
                Jesli nie strzelal, to byl do niczego. Za to powinien przepraszac.
                Przeginacie pale z tymi przeprosinami. Ciagle od kogos domagacie sie przeprosin. To chore. Nie ma za co i kogo przeprszac. Nie osmieszajcie sie.
                I niczego nie ukrywal. Po ptostu to nie wasza sprawa. Zajmijcie sie soba.
      • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:37
        Dla wiekszosci ludzi problemem nie jest karera Grassa w SS, kariera krótka i
        "nudna", tylko fakt ukrywania tej "kariery" przez 60 lat. O swojej młodzienczej
        fascynacji) potęga militaną III Rzeszy gras wspominał kilkakrotnie, wstydził sie
        za nia ale nie zatajał.Dlaczego zatajał fakt słuzby w WafenSS ?
        • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:40
          Dlaczego zatajał ? Bo może jednak strzelał i to nie do żołnierzy na froncie
          • fan_of_1795 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:49
            wislok1 napisał:

            > Dlaczego zatajał ? Bo może jednak strzelał i to nie do żołnierzy na froncie

            W 1944 roku? na przedmiesciach niemieckiego miasta? Strzelal do nie do wrogow tylko do zolnierzy niemieckich albo do cywilnych kumpli z sasiedztwa?
            Wez pigulke...
            • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuc]hu wojny? 19.08.06, 13:51
              W 1945 Waffen SS zamordowało 300 polskich jeńców koło Budziszyna, w bitwie
              brała udział dywizja Grassa
              • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuc]hu wojny? 19.08.06, 13:56
                Grass MUSIAŁ wiedzieć o masakrach kolegów, tam była jedna wielka jatka
                • fan_of_1795 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuc]hu wojny? 19.08.06, 14:03
                  wislok1 napisał:

                  > Grass MUSIAŁ wiedzieć o masakrach kolegów, tam była jedna wielka jatka


                  I po co takie gadanie?
              • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuc]hu wojny? 19.08.06, 14:36
                W bitwie brało udział 50 tys żołnierzy niemieckich oraz 90 tys żołnierzy II
                Armii wojska Polskiego. Udział 10 Dywizji SS "Frundsberg" nie jest do konca
                pewny rózne zródła róznie podają.
          • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:51
            wislok1 napisał:

            > Dlaczego zatajał ? Bo może jednak strzelał i to nie do żołnierzy na froncie

            A do kogo jeszcze miał by strzelac ? Do cywilów? Rozstrzeliwac jenców ? Jego
            dywizja ("Frundsberg") nie popełniła zadnych zbrodnii wojennych a podczas gdy
            służył tam Grass broniła sie przed ruskimi na terenie III Rzeszy. Wiec pewnie
            cywilów nie rozstrzeliwali i jenców tez niewielu "zdobyli".
            • wislok1 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 13:55
              II Armia Wojska Polskiego to też ruscy ?
              Poczytaj o bitwie pod Budziszynem
              • fan_of_1795 Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 14:00
                wislok1 napisał:

                > Dlaczego zatajał ? Bo może jednak strzelał i to nie do żołnierzy na froncie

                > II Armia Wojska Polskiego to też ruscy ?
                > Poczytaj o bitwie pod Budziszynem


                Budziszyn to raczej okolice gdzie mogl sie bronic a nie gonic za kims innym niz niezolnierze.
              • michalng Re: Ile Grass miał lat w momencie wybuchu wojny? 19.08.06, 14:09
                Czytalem. Bitwa niesamowicie krwawa głownie przez błedy gen. Świerczewskiego. I
                co z tego ? Czy to jakikolwiek dowód w sprawie Grassa ?
    • x_y Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:11
      nie sądzę, że to jest zabieg marketingowy, bo poza krótkotrwałym wzrostem
      sprzedaży przyniesie mu to więcej szkody niż pożytku. byłoby to działanie w
      myśl, niech mówią byle co, aby mówili, a w ten sposób działają niektórzy nasi
      politycy, i oceniają go po sobie.
      poza tym, w wieku 80 lat nie zależy już (chyba) na pieniądzach... poza tym on ma
      pieniądze, więc pewnie nie o to chodzi.
      myślę, że jest starym człowiekiem który chciał powiedzieć prawdę, a przy okazji
      włożył kij w mrowisko.

      • wislok1 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:22
        A jego żona i dzieciaki, wnuki, prawnuki, to kasy nie potrzebują ???
        • fan_of_1795 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:26
          wislok1 napisał:

          > A jego żona i dzieciaki, wnuki, prawnuki, to kasy nie potrzebują ???


          On nie ma rodziny. Jako przykladny ss-mann dawno ja zgladzil.
          Jest teraz sam jak palec na swiecie, bo Walesa nie chce mu juz nawet reki podac.
        • edek47 Masz umysl zzarty jadem przedsiebiorczossci... 19.08.06, 13:29
          i kasa.
          • wislok1 Taa, jasne, ja po prostu widzę fakty 19.08.06, 13:31

            • fan_of_1795 Re: Taa, jasne, ja po prostu widzę fakty 19.08.06, 13:40
              wsiok1 napisał:

              > Taa, jasne, ja po prostu widzę fakty


              Ja po 5 piwach widze podobnie, znam ten bol...
              • wislok1 Re: Taa, jasne, ja po prostu widzę fakty 19.08.06, 13:41
                Ja widzę na trzeźwo fakty, ty na trzeźwo złudzenia

                PS: idol się zbłaźnił, poszukaj innego
                • fan_of_1795 Re: Taa, jasne, ja po prostu widzę fakty 19.08.06, 13:50
                  wislok1 napisał:

                  > Ja widzę na trzeźwo fakty, ty na trzeźwo złudzenia
                  >
                  > PS: idol się zbłaźnił, poszukaj innego

                  A kto jest twoim idolem?
            • edek47 Ty zestawiasz z soba fakty i ... 19.08.06, 13:47
              wyciagasz z nich wnioski, a to, czy te wnioski pokrywaja sie z prawda, juz
              ciebie nie obchodzi.Masz umysl 'dyzurnego elektryka'.
              • fan_of_1795 Re: Ty zestawiasz z soba fakty i ... 19.08.06, 14:10
                edek47 napisał:

                > wyciagasz z nich wnioski, a to, czy te wnioski pokrywaja sie z prawda, juz
                > ciebie nie obchodzi.Masz umysl 'dyzurnego elektryka'.


                Edek47, ja cie na serio prosze wskazuj adresata swoich postow, bo sobie nie radze. Mam jedno oko wyzej niz drugie i ciezko mi jest stwierdzic, ktora kropka przy odpowiedzi odnosi sie do ktorego posta. Dodatkowo jestem troche uposledzony na umysle, o czym polscy patrioci z checia cie zapewnia.
                Tym razem dalem rade i wiem, ze ta odpowiedz mnie nie dotyczyla, ale nie wiem co bedzie w przyszlosci.
                • edek47 Przyszlosc bedzie mial aadres...... 19.08.06, 14:18
                  moge ciebie o tym zapewnic.To bylo do fan'a of 1795.
                  • fan_of_1795 Re: Przyszlosc bedzie mial aadres...... 19.08.06, 14:22
                    edek47 napisał:

                    > moge ciebie o tym zapewnic.To bylo do fan'a of 1795.

                    No jednak nie dalem rady.
                    Ale dzieki za pomoc.
                    Uwazaj, bo cie posadza o wspolprace ze mna.
                    Tutaj jest moda na plywanie w szambie.
                    Nie gadaj ze mna bo zrobia z ciebie nastepnego Herberta.
                    • edek47 Ja nie bede do ciebie gadal...... 19.08.06, 14:34
                      bo zgadzam sie z twoimi pogladami na temat Grass'a.A POTAKIWANIE NIE MA SENSU.
    • joannka2 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:31
      To osobiste przeżycia sprawiły, że Grass został takim pisarzem, jakim został.
      To OKOLICZNOSCI stworzyły noblistę.

      Gdyby nie jego przeszłość, przezycia, a co za tym idzie - przemyślenia,
      refleksje,zmiany duchowe, Grass pewnie nigdy nie napisałby książek o tak silnej
      wymowie.

      Grass jest chodzącym symbolem tragedii Gdańszczan w tamtych latach. Celowo
      piszę "Gdańszczan", a nie Polaków lub Niemców. Takie były czasy. Dla nas
      wariackie, a dla nich - tragiczne.
      A Grass był dzieciakiem, dla którego były one pewną normą.
      Grass dojrzał, przeżył, przetrawił i wyciągnął wnioski. Właściwe, dodajmy.

      Moim zdaniem, tym bardziej należy mu się honorowe obywatelstwo Gdańska, Nobel i
      szacunek - zwłaszcza Gdańszczan.

      Gdańszczanka.
      • wislok1 On grał cały czas 19.08.06, 13:39
        Stworzył taki wizerunek, jaki był na topie
        I dalej gra. Myśliesz, że on zdjął maskę ? Skąd, założył inną.
        Pocztaj GENIALNY felieton Pilcha W Dzienniku
        • fan_of_1795 Re: On grał cały czas 19.08.06, 13:41
          wislok1 napisał:

          > Stworzył taki wizerunek, jaki był na topie
          > I dalej gra. Myśliesz, że on zdjął maskę ? Skąd, założył inną.
          > Pocztaj GENIALNY felieton Pilcha W Dzienniku


          Taki on genialny jak Pilch genialny...
          • wislok1 Pilch jest baaardzo bystry 19.08.06, 13:42
            Wiadomo, z moich stron
            • fan_of_1795 Re: Pilch jest baaardzo bystry 19.08.06, 13:52
              wislok1 napisał:

              > Pilch jest baaardzo bystry
              > Wiadomo, z moich stron

              Musi byc baaardzo bystry skoro napisal cos takiego...
    • kelob3 Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:41
      1-Grass wcale sie nie przyznal tylko amerykanie szukajac oficerow SS sami go
      znalezli ogladajac to co ma wydziargane pod pacha
      2-jesli archiwa Stasi maja byc otwarte to gdzie tu honor starego dziada po
      prosto trzesie portkami ot i tyle
      3-to jest temat zbyt maly aby zajmowac sie nim w Polsce tyle
      czasu,odebrac mu zaszczyty i zamknac sprawe
      4-Grass jest dobrym pisarzem ale na pewno nie wybitnym
      • wislok1 Re: Günter Grass tłumaczy się przed rodakami 19.08.06, 13:44
        ad1 - US Army wzięła go do niewoli w Mariańskich Łaźniach 8 maja
      • edek47 Wybitnym pisarzem jest L.Walesa. 19.08.06, 13:59
        Nasz noblista podobno pisze pamietniki pod roboczym tytulem ' Przygody Bolka'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka