Dodaj do ulubionych

Świat bez korków?

31.08.06, 01:52
Może najpierw zbudujemy choć jedną kompletną autostradę a potem będziemy się
bawić w monitoring, słupki, wypustki, sieć bezprzewodową i automatyczne piloty
Obserwuj wątek
    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Świat bez korków? 31.08.06, 03:07
      A może zamiast autostrady może wymyslić inny system transportu. Właśnie
      korzystając z tego że nie mamy autostrad.
      Może jakieś metro dla samochodów gdzie kierowca wraz z swoją kupą złomu pakuje
      się na jakąś platformę.
      Był wiek pary, silnika spalinowego a co będzie dalej?
      A może wyposażyć te drogi w przewody eletryczne tylko nie u góry jak dla
      trojlebusów a w powierzchni jezdni w ten sposób dostarczać energię elektryczną
      którą tak trudno zmagazynować. www.members.lycos.co.uk/mymek/index2.html
      Ciągle jakieś wypadki, ograniczenia prędkości aby dostosować ruch do
      najsłabszych (wiekowi emeryci jak w USA),mgły, gołoledzie, opady śniegu, i
      niebotyczne koszty jednego km autostrady.
      Tyle ciekawych rzeczy człowiek wymyślił a nie ma automatycznego pilota w
      samochodach a w samolotach jest.
      • helmut.berlin Re: Świat bez korków? 31.08.06, 10:20
        > Może jakieś metro dla samochodów gdzie kierowca wraz z swoją kupą złomu pakuj
        > e się na jakąś platformę.

        O takich rozwiazaniach myslano, istnieja nawet pojedyncze przyklady (tunel pod
        kanalem La Manche) albo niemieckie Autozug:
        www.bahn.de/-S:PtVORd:ecnostNNdaDEfdNNNalM/p/view/preise/autozug/db_autozug.shtml
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Świat bez korków? 01.09.06, 01:05
          Tylko dlaczego każą opuszczać samochód znacznie podrażając swoją usługę i która
          staje się mniej komfortowa. Ja lubię podróżować samochodem właśnie ze względu na
          swój "kawałek podłogi". Chociaż to jest droższe od biletu na pociąg czy autobus.
          Człowiek jest zwierzęciem terytorialnym. A fotele samochodowe są o wiele
          wygodniejsze od tych w pociągach i nie zapchlone jak były w polskich wagonach ileś
          tam lat temu.
          • przerazony w 2007r w Polsce zostanie oddanych 6km autostrad 01.09.06, 08:37
            Kaczorki organizują nam IV RP. Kurski, Lepper i reszta bandy lata do chaty w
            rządowym samolotem więc po co jakieś autostrady. Pospulstwo lepiej niech
            patriotycznie wielbi swoich wodzów.
            • sushi4004 Swiat bez korkow juz za 5-10 lat 01.09.06, 08:47
              Poczytajcie sobie www.oilpeak.pl
              • zupa_wolowa A kiedy świat bez polityków? 01.09.06, 11:31
                Byłby jeszcze przyjemniejszy...
    • zorro_i_juz Świat bez korków? 31.08.06, 03:55
      To absolutna prawda ze korki zmniejszaja sie wraz z malejaca predkoscia ale
      przy spadku prdkosci do zera korek staje sie totalny. Swoja droga gdyby
      ograniczyc predkosc do powiedzmy 5km/godz mozna by zrezygnowac calkowicie z
      pojazdow. Wyeliminowane zostalyby nie tylko korki ale takze osiegnieto by
      wielkie korzysci na nie spalonej benzynie. Pozytywnie odbiloby sie to tez na
      jakosci powietrza jak i zdrowiu codziennie spacerujacych ludzi.

      Ale na powaznie, mieszkam w Toronto i dojezdzam codziennie do pracy 30km w
      jedna strone. Wiele jednopasmowych drog mialo kiedys ogranieczenie do
      80km/godz. Teraz poszerzono je ulepszono nawierzchnie, prawie autostrady 2
      pasma w jedna i dwa w przeciwna. I ograniczono predkosc do 60 km/godz. Mowie
      wam wcale nie ma tam korkow ale gdy nie przekraczam dozwolonej predkosci to
      dojazd do pracy zajmuje mi co najmniej 10 min wiecej niz przed modernizacja drog
      • elephant_tusk Re: Świat bez korków? 31.08.06, 20:57
        A czy zauważyłeś mniejsze zużycie paliwa?
        • patman Mniejsze zużycie przez jazdę na wyższych 04.09.06, 19:43
          obrotach. Zamiast na piątce, trzeba wrzucić czwórkę.
      • carton Re: Świat bez korków? 01.09.06, 07:23
        Zmodernizowano, poszerzono ulice i ograniczono na nich prędkość do 60 km/h?
        Trochę głupawe "rozwiązanie".
        • oblesnik Re: Świat bez korków? 01.09.06, 10:02
          Sam jestes glupawy - nic nie zrozumiales z artykulu.
          • piekny_romanek bo ten artykul to sciema 01.09.06, 10:36
            Jakies bzdety, ze jadac wolniej jest mniej korkow ROTFL Kolejny szarlatani,
            ktorzy chca wyciagnac kase od ciemnej masy. U nas wlasnie widac jak jest mniej
            korkow - wystarczy, ze popada, a wiekszosc niedzielnych kierowcow zwalnia ponad
            miare i efekty sa od razu. Zawsze gdy pada deszcz to w miastach, przez ktore
            jezdze robia sie korki - dlaczego? Bo jelopy jezdza wolniej.
            • piotrsw71 Re: bo ten artykul to sciema 01.09.06, 12:43
              Też to zauważyłem, ale nie wynika to z wolniejszej jazdy, tylko z braku
              płynności jazdy. Poza tym muszę zgodzić się z artykułem. Jezdnia ma określoną
              pojemność między sygnalizatorami. Jeżeli jedzie się z nieodpowiednią prędkością
              (za szybko) to nie zdąży się opróżnić zanim nadjadą kolejne auta i się blokuje.
              Jeżeli jedzie się za wolno to z kolei pozostają niewykorzystane "dziury" i też
              się blokuje. Dla każdej drogi istnieje zapewne optymalna prędkość zależna od
              pojemności drogi i natężenia ruchu.
            • mich1309 Re: bo ten artykul to sciema 01.09.06, 13:39
              Mniejsza prędkość przy dużym natężeniu ruchu to - paradoksalnie - rozładowanie
              korka. Na niemieckich autostradach to standart. W newralgicznych punktach
              obowiązuje tam czasowe ograniczenie prędkości w porach szczytu komunikacyjnego.
              To działa! Sam jechałem kiedyś w piątkowe popołudnie autostradą w okolicach
              Frankfurtu nad Menem, czyli w porze kiedy wszyscy jadą wszędzie i ruch jest
              ogromny, i były kolejne ograniczenia do 120, 100 i 80 km/h (bodajże też do 60).
              Wszyscy się do tego stosowali (sic!) i w ten sposób jazda, chociaż nieco
              wolniejsza, nie zamieniła sie w koszmar wielogodzinnego stania w korku.
              Oczywiście w Polsce ten system nie ma prawa działać i chyba nie muszę tłumaczyć
              dlaczego.
            • s0ber Re: bo ten artykul to sciema 02.09.06, 16:20
              piekny_romanek napisał:

              > Jakies bzdety, ze jadac wolniej jest mniej korkow ROTFL Kolejny szarlatani,
              > ktorzy chca wyciagnac kase od ciemnej masy. U nas wlasnie widac jak jest mniej
              > korkow - wystarczy, ze popada, a wiekszosc niedzielnych kierowcow zwalnia ponad
              >
              > miare i efekty sa od razu. Zawsze gdy pada deszcz to w miastach, przez ktore
              > jezdze robia sie korki - dlaczego? Bo jelopy jezdza wolniej.

              Słuchaj 'mondralo' nie chodzi jedynie o prędkość, ale przedewszystkim o płynność
              jazdy. Chodzi o to, aby samochody na drodze zachowywały się, jak ciecz podczas
              przepływu linearnego. Rozumiesz? Czy masz za daleko do łba?

              Podczas deszczu jeździ się wolniej i bardzo dobrze, bo wydłuża się droga
              hamowania. A korki tworzą się z braku płynności jazdy, który występuje także
              przy mniejszych prędkościach. I tak nie wiem, po co ja Ci to piszę. Kolejny
              koleś, który myśli, że umie podskoczyć wyżej dupy. Myślisz, że wiesz więcej o
              ruchu samochodowym niż specjaliści tym się zajmujący?
          • carton Re: Świat bez korków? 01.09.06, 11:07
            Ty za to jesteś strasznie błyskotliwy, co właśnie pokazałeś.
            Jak nie masz nic do powiedzenia, to daruj sobie takie teksty, frustracie.
    • znj2 Re: Świat bez korków? 31.08.06, 07:44
      Najpierw, niech decydujący dureń każe wykonać synchronizację świateł w celu
      wolnego przejazdu. Na niektórych jezdniach trzeba jechać 100 km/godz ,żeby się
      załapać na kolejne zielone światło.
      My jak zwykle 100 lat za małpami!
    • el_p Re: Świat bez korków? 31.08.06, 08:27
      Wg. moich obserwacji korki tworza sie (przynajmniej w Polsce) w wyniku
      kretynizmu kierowcow. Typowe to wjezdzanie na skrzyzowanie bez nadziei na to, ze
      sie je opusci przed zmiana swiatel. W ten sposob wszyscy stoja. Przoduja w tym
      kierowcy autobusow, tramwaje i tirowcy.
      Druga przyczyna to gapiowatosc szoferow, ktorzy zwlekaja z ruszeniem o dobre 2-4
      dlugosci samochodu.
      Trzeci to brak plynnej jazdy spowodowany cwaniakami wyprzedajacymi caly korek i
      wciskajacymi sie na wydre.
      Gdzieniegdzie ustawienie swiatel jest przezabawne. Z jednej strony samochody
      stoja w kilometrowym korku, a na przeciwnej fazie swiatel stoja 2-3 samochody.
      Dlugosc cyklu ta sama w obu przypadkach.
      • realkrzysiek Re: Świat bez korków? 01.09.06, 03:08
        A może by tak zaczęła lepiej działać sygnalizacja świetlna, bo często ci, co
        skręcają nie mają możliwości normalnie tego zrobić ponieważ jadą samochody z
        innej strony i robi się zator jak ktoś jest trochę mniej sprawny. Wczoraj
        zablokowałem pas byłem drugi za samochodem i nie mieściło mi się w głowie jak
        ruszaliśmy na zielonym, że nie będę miał możliwości chociaż nie blokować drogi.
        Pamiętam jak sam kiedyś się złościłem na innych w tym samym miejscu jak
        blokowali mi pas ruchu.
    • toja3003 He, he, ci pseudonaukowcy szaleju się chyba najedl 31.08.06, 08:44
      He, he, ci pseudonaukowcy szaleju się chyba najedli. Jak można twierdzić, że z
      powodu „krewkości południowców” jest w Grecji więcej korków niż w Szwecji.
      Przecież Szwecja ma o wiele lepszy system drogowy niż Grecja a za to mniejszą
      gęstość zaludnienia i mniej samochodów na drogach a to są czynniki decydujące o
      korkach a nie subiektywnie postrzegane różnice mentalnościowe.

      Ciekawy jestem też jakie jest uzasadnienie dla pseudowniosku „podwojenie ilości
      dróg powoduje bowiem więcej niż dwukrotny wzrost liczby poruszających się po
      nich samochodów”. Niby jak? Nagle na nowe drogi wyjeżdżają masy samochodów,
      które dotąd chowały się po garażach? Zapraszam panów niedouków do Polski. U nas
      mamy polskie drogi jak za socjalizmu i wielokrotnie więcej samochodów. Załóżmy,
      że w Szwecji czy Grecji powstaje nagle 2 razy więcej dróg. I co, ludzie rzucają
      się do salonów samochodowych żeby kupić dwa razy więcej samochodów? Bzdura.
      • kpt_kloss Pseudonaukowcy maja racje 01.09.06, 00:00
        Slyszalem i doswiadczylem na wlasnej skorze teorii o nowych drogach
        przyciagajacych korki. Opiera sie to na tym ze kiedy zakonczono budowac nowe
        droge uzytkownicy przerzucaja sie z innych okolicznych drog wlasnie na ta liczac
        ze zyskaja na czasie. Niektorzy porzucaja inne formy komunikacji masowej takze
        liczac ze skoro maja nowa droge to bedzie wygodniej i szybciej. Efektem jest ze
        nowa droga z czasem szybko sie zakorkowywuje na skutek duzej liczby nowych
        uzytkownikow.

        Teoria ta (i praktyka) dotyczy naturalnie bardzo zageszczonych obszarow
        miejskich, bo gdzies daleko za miastem nowa droga naturalnie pozostanie pusta
        czy pustawa. Teoria ta nie zostala wymyslona w Polsce. Spotkalem sie z nia
        wielokrotnie w prasie amerykanskiej i mam wrazenie ze doswiadczylem w Nowym
        Jorku gdzie mieszkalem przez 20 lat.

        Odpowiedzia na korki w zageszczonych miastach zachodnichna pewno sie sa nowe
        drogi. Sa to nowe metody regulacji ruchu (tak jak GW to sugeruje), albo
        komunikacja masowa. W Polsce moze byc inaczej, bo podejrzewam ze wiele miast
        nadal potrzebuje obwodnic, autostrad, itd. Ale z czasem miasta pewnie tez sie
        zasyca ta infrastruktura.

        Wiedzac ze w Polsce wszyscy maja fiola na punkcie samochodow i czasami nie sa w
        stanie przebyc 100 metrow bez wsiadania do samochodu, podejrzewam ze w Polsce
        bedzie kiepsko jesli chodzi o korki w ciagu najblizszych 10-20 lat.
    • arv123 Re: Świat bez korków? 31.08.06, 09:57
      Analogia do płynącej wody jest bzdurą.
      W przypadku samochodów nie mamy do czynienia z istotną wartością regulującą
      przepływ jaką jest CIŚNIENIE.

      Samochody jadące za kapelusznikiem nie spowodują, że kapelusznik przyspieszy !!!
      Klaksony spowodują najwyżej wysunięcie środkowego palca.

      Wystarczy ruszać dynamicznie spod świateł i korki zmiejszą się o połowę.
      • adjl_12 Trzeba ruszac w jednoczesnie a nie dynamicznie!!! 31.08.06, 11:31
        Jak w temacie,wtedy nie bedzie duzych przerw miedzy samochodami i wiecej sie ich
        zmiesci (po to ten system).Ruszanie dynamiczne spod swiatel to bzdura i wlasnie
        czesto powoduje korki,szczegolnie gdy sie rusza zbyt dynamicznie i trzeba zaraz
        gwaltownie hamowac bo ten przed nami jedzie wolniej.Z reguly widzi sie tylko
        jeden samochod przed soba i jak on jedzie szybko to i my za nim zeby nie
        odstawac a on nagle hamuje,wiec ja tak samo i ten za mna,a wtedy zamiast jechac
        ludzie sie zatrzymuja i nie zdazaja przejechac na swiatlach i stad korki
        • chudymisio z płynnością to absolutna racja 01.09.06, 00:24
          choćby dzisiaj w przeciągu parunastu kilometrów doświadczyłem tego parokrotnie.
          Widzę czerwone z daleka, więc zdejmuję nogę z gazu. Wtedy jakiś gość koniecznie
          musi mnie wyprzedzić. Wyprzedził. Tylko po to, aby się zaraz zatrzymać na tym
          czerwonym. Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, akurat była zmiana na zielone.
          Musiałem jednak się zatrzymać, dokładnie za tym gościem, by już po 2 sekundach
          (jego reakcja na zmianę świateł) znowu ruszać. Z miejsca. Zaczynając od 0km/h.

          Osobiście więc, również mogę potwierdzić wyniki tych badań.
          • limes.inferior Re: z płynnością to absolutna racja 01.09.06, 09:15
            chudymisio napisał:

            > choćby dzisiaj w przeciągu parunastu kilometrów doświadczyłem tego
            parokrotnie.
            > Widzę czerwone z daleka, więc zdejmuję nogę z gazu. Wtedy jakiś gość
            koniecznie
            > musi mnie wyprzedzić. Wyprzedził. Tylko po to, aby się zaraz zatrzymać na tym
            > czerwonym. Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, akurat była zmiana na zielone.
            > Musiałem jednak się zatrzymać, dokładnie za tym gościem, by już po 2 sekundach
            > (jego reakcja na zmianę świateł) znowu ruszać. Z miejsca. Zaczynając od 0km/h.
            >
            > Osobiście więc, również mogę potwierdzić wyniki tych badań.

            Mnie też to wkurza, i widząc takich rajdowców, doszedłem do tych samych
            wniosków co naukowcy o których mowa w artykule. Bo jeśli takich samochodów było
            by więcej to trzeba było by się jeszcze dalej zatrzymać i dłużej stać, zanim
            wszyscy ruszą. Jeśli zaś każdy by zwalniał i wszyscy tak dostosowywali by
            prędkość, żeby dojechać do świateł kiedy te się już zmienią to wtedy
            rzeczywiście było by mniej korków, kierowcy tracili by mniej czasu i paliwa.
            • arv123 Prawda leży pośrodku 01.09.06, 09:48
              Macie rację, że płynna jazda zmniejsza zużycie paliwa, chroni środowisko,
              zmniejsza hałas i uprzyjemnia jazdę. Niestety sama płynna jazda nie rozładuje
              żadnego korka !!! Postaram się to pokazać na przykładach:

              1. traktor na pasie. Jeżeli będzie jechał 20km/h i trafi na zielone bez
              zatrzmywania się to przez skrzyżowanie podczas jednej zmiany świateł przejedzie
              mniej samochodów prawda ?

              2. Bez względu na styl jazdy czerwone w końcu się zapali i zmusi kogoś do
              zatrzymania się. Za nim zatrzyma się cała reszta. Jeżeli będą ruszać pomału
              jednen za drugim. To zanim płynność zostanie przywrócona znowu będzie czerwone.

              Podtrzymuję, że dynamiczne i szybkie ruszanie ze świateł jest kluczowe dla
              rozładowania korka. Nawet jak zatrzymasz się przed kolejnymi światłami to na
              jezdnię między skrzyżowaniami/światłami wjedzie więcej samochodów czyli więcej
              samochodów wyjedzie z korka !!!
              (trzeba trzymać samochód na biegu i sprzęgle a nie na luzie i ruszać razem a nie
              dopiero jak jest miejsce/światło dopiero bieg wrzucać !!! Docisk sprzęgła
              naprawdę nie zużywa się tak bardzo, chyba że ktoś popyla 15 letnim sypiącym się
              rupieciem po Niemcu).

              Ale gdy korka nie ma .. płynna jazda chroni środowisko !

              ---
              Arv.
              • piekny_romanek po co trzymac bieg? 01.09.06, 10:44
                Ja zawsze trzymam na luzie i na recznym - full luz. Po to jest zolte, zeby
                mozna ten bieg wrzucic i reczny opuscic. Wtedy mozna bezpiecznie ruszac, bo z
                kolei zbyt szybkie wyrywanie sie spod swiatel grozi walnieciem w bok - u nas
                pelno ludzi przejezdza na "poznym zoltym", a w praktyce czerwonym. A ruszam
                dynamicznie, bo po chwili najczesciej w lusterku wstecznym widze tylko droge i
                gdzies tam wiele metrow dalej auto, ktore stalo za mna.
                • ppo Ręczny na światłach=uszkodzenie kręgosłupa 01.09.06, 12:07
                  Po co ten ręczny? Wiesz, co to jest kołnierz Florida? Jak jakiś palant stuknie
                  cię w tył, kiedy masz samochód na ręcznym, to taki kołnierz będziesz nosił na
                  szyi przez pół roku. Optymistyczny wariant, oczywiście. Reasumując: luz tak,
                  ręczny NIE!
      • carton Re: Świat bez korków? 01.09.06, 07:48
        Najczęściej wygląda to tak: zapala się zielone, pierwszy samochód rusza z pewną
        zwłoką czasową. Następny odczekuje aż między nim, a tym na przodzie utworzy się
        przesadnie duży dystans i dopiero wtedy zaczyna jechać. Analogicznie kolejni
        postępują kolejni kierowcy w "sznurku"... Skutki takiego opóźnianego ruszania
        spoda świateł są takie, że na zielonym zamiast np. 15 samochodów przejeżdża 9.
        Zwiększa to korki? Odpowiedź jest oczywista.
    • mt7 Synchronizacja świateł w mieście i połowa problemu 31.08.06, 14:27
      zostanie rozwiązana. Mieszkam w Warszawie. Najczęściej stoję przed czerwonym
      światłem dla pieszych a jezdnia jest pusta, bo samochody widać stojące przy
      porzednim świetle. Jak w banku mam, że kiedy dla mnie zapali się zielone
      światło do przejścia, one (samochody) też ruszą i przyjadą akurat kiedy dla
      nich będzie czerwone światło. O bezsensownych światłach działających w nocy na
      przejściach, dzie nie ma żadnego ruchu pieszych już nie wspomnę.
      Za każdym razem stojąc bezsensownie przy pustej ulicy zastanawiam się, czy
      doczekam się kiedyś końca tych absurdów. Ponieważ żyję dosyć długo, nie mam
      większych złudzeń.
    • piotr228 Świat bez korków=droga bez pasów BUS 31.08.06, 14:47
      Jeremy Clarkson z top gear już dawno zauważył, że tam gdzie nie ma wyznaczonych
      osobnych pasów dla autobusów nie ma też (zwykle) korków. Jest tak dlatego, że
      cała dostępna przestrzeń jest wykorzystana do jazdy. Gdy możemy jechać
      wszystkimi pasami, żaden z nich nie jest zamrożony dla autobusu, który
      kiedyś "w przyszłości" tamtędy przejedzie. Na takim rozwiązaniu nie cierpią
      pasażerowie autobusów, gdyż brak korka umożliwia im szybkie podróżowanie.
      Jedynie cierpi duma kierowcy autobusu, który musi jechać jak wszyscy i nie jest
      w żaden sposób wyróżniony.
      • login500 Re: Świat bez korków=droga bez pasów BUS 31.08.06, 17:30
        piotr228 napisał:

        > Jeremy Clarkson z top gear już dawno zauważył, że tam gdzie nie ma wyznaczonych
        > osobnych pasów dla autobusów nie ma też (zwykle) korków.

        Bo Buspassów nie wyznacza się tam, gdzie nie ma korków, bo nie ma takiej potrzeby.
        Nie wiem, kto to ten Clarkson, ale jakiś tępy musi być.
        • piotr228 nie wolno zamrażać połowy drogi dla BUS 01.09.06, 09:31
          Jeśli się zamrozi połowę lub jedną trzecią drogi dla autobusów, to siłą rzeczy
          ruch na pasach dla samochodów będzie bardziej spiętrzony. Po przekroczeniu
          krytycznego natężenia ruchu, nastąpi korek. Zarówno teoria jak i praktyka to
          potwierdza. Gdyby wykorzystać ten dodatkowy pas dla ruchu, wszyscy by
          przejechali i korka (aż takiego) by nie było. Nie wiem dlaczego wszyscy, którzy
          to zauważają są (wg mego przedmówcy) tępi.
          • tbernard Re: nie wolno zamrażać połowy drogi dla BUS 01.09.06, 15:18
            A co w przypadku, gdy zakorkuje się dodatkowo ten pas? Wtedy pasażerowie
            autobusu (których jest znacznie więcej w przeliczeniu na jednostkę zajmowanej
            powierzchni) musieliby uczestniczyć w korku.
          • shp80 Re: nie wolno zamrażać połowy drogi dla BUS 01.09.06, 16:18
            piotr228 napisał:

            > Jeśli się zamrozi połowę lub jedną trzecią drogi dla autobusów, to siłą rzeczy
            > ruch na pasach dla samochodów będzie bardziej spiętrzony.

            Lubię Clarksona za jego poczucie humoru, ale to człowiek, który myśli tylko samochodem. Przelicz, ile średnio osób jeździ samochodem, a ile autobusem. Gdyby buspasy zostały zlikwidowane, znacznie wiecej osób stałoby w korkach. Bo tu nie chodzi o ilość pojazdów, tylko właśnie o ilość osób, które chcą się przedostać z punktu A do punktu B.
            Samochód jest najmniej wydajnym środkiem transportu w ruchu miejskim - udowodnił to nawet w TOPGEAR pewien maratończyk, pokonując wyznaczoną trasę szybciej, niż samochód.
            Myślę, że średnio połowa osób korzysta z komunikacji miejskiej: wyznaczenie dla nich jednego buspasa na trójpasmowej jezdni to i tak, mniej, niż mają kierowcy.
      • tymon99 Clarkson jest felietonistą!! 01.09.06, 12:47
        jeżeli nie rozumiesz znaczenia żartu, nie oglądaj top gear. zwracam uwagę, że w
        okolicach gdzie dróg nie ma wcale korków nie ma również. rzdakością (poza
        stolicą) są również korki na drogach gruntowych i szutrowych..

        a poważniej: w niektórych krajach pas 'autobusowy' mogą wykorzystywać także
        samochody osobowe wiozące więcej niż jedną osobę oraz motocykle. stanowi to
        dodatkową zachętę dla mieszkających i pracujących blisko siebie do podwożenia
        się nawzajem, co jest korzystne z wielu punktów widzenia. i znacznie tańsze niż
        wszystkie te elektroniczne gówna zmierzające do zrobienia z samochodów pociągu!!
    • rolf5 Świat bez korków? 31.08.06, 15:43
      Jednym z najprostrzych sposobów, na likwidację korków jest:
      1.Samochody tylko dla Policji, Wojska, Pogotowia Rat., Straży Poż, słuzb
      tech.(MpO, pog, gaz. energ. itd...)
      2.Transport zbiorowy autobusy i tramwaje(ekomonia).
      3.Samochody osobowe do 10 lat używania, potem (utylizacja)
      4.Samochody ciężarowe(do 10t). jazda tylkow określonych godz.
      5.Tiry ze względu na stan i brak autostrad na platformy kolejowe (ekonomia).
      cześć
      • grosz-ek Re: Świat bez korków? 31.08.06, 23:44
        He, he, za niedługi czas tak będzie.

        Ponoć jesteśmy na szczycie wydobycia ropy (tzw. "oil peak" www.oilpeak.pl ). Z
        rok, dwa zacznie się ogólnoświatowy spadek jej wydobycia, ceny polecą w kosmos,
        przez co wożenie powietrza w samochodzie stanie się naprawdę drogie.

        I po cholere budować autostrady za koszmarne pieniądze podatników, jak za 5 lat
        na jazdę po nich będa mogli sobie pozwolic - ze względu na koszmarne ceny paliw
        - tylko politycy, urzędnicy i gangsterzy?
        • anjew Alternatywne zrodla napedu, groszku... 01.09.06, 00:30
          Ropa sie skonczy, ale wtedy juz od dawna w powszechnym uzyciu beda samochody na
          wode, nie wspominajac po drodze o LPG czy silnikach elektrycznych...
          • login500 Re: Alternatywne zrodla napedu, groszku... 01.09.06, 07:19
            anjew napisał:

            > Ropa sie skonczy, ale wtedy juz od dawna w powszechnym uzyciu beda samochody na
            > wode,

            Samochody na wodę? Fascynujące. Powiedz coś więcej o tym fenomenie.
            • piotrsw71 Re: Alternatywne zrodla napedu, groszku... 01.09.06, 12:57
              A nie robiłeś na chemii takiego doświadczenia jak elektroliza wody? Z H2O robi
              się wtedy H i O. Wodór można wykorzystać do napędu. Określenie samochód na wodę
              jest jednak nadużyciem, ponieważ do wytworzenia wodoru potrzebna jest energia
              elektryczna. Wodór jest więc nośnikiem energii a nie jej źródłem jak w przypadku
              ropy naftowej.
              • login500 Re: Alternatywne zrodla napedu, groszku... 03.09.06, 19:02
                >Określenie samochód na wodę
                > jest jednak nadużyciem, ponieważ do wytworzenia wodoru potrzebna jest energia
                > elektryczna.

                I nie zapomnijmy dodać, że potrzeba jej więcej, niż potem udaje się z wodoru
                odzyskać. Ot i pryska czar samochodów na wodę. Wodór.
        • lucky81 Re: Świat bez korków? 01.09.06, 00:38
          Proponuję zakład: ja obstawiam, że za 5 lat będzie na ulicach więcej samochodów
          niż obecnie.
          • grosz-ek Re: Świat bez korków? 01.09.06, 11:07
            Jak chcesz sie zakładać, to wykup kontrakty futures na cenę ropy za 5 lat.
            Mówię Ci, ekstra rozrywka - lepsza od Lotto. Równie dużo można stracić, jak i
            zyskać.

            A w kotraktach 5-letnich nikt nie przewiduje niższych cen ropy, niż teraz.
            Wszyscy natomiast zastanawiają się, jak bardzo droga bedzie ropa i jak szybko
            będzie trwało dochodzenie do tej ceny.
        • lucky81 Re: Świat bez korków? 01.09.06, 04:14
          Jeśli wierzysz w to, co tu piszesz, to masz okazję na fantastyczny biznes: kupuj
          ropę, sprzedasz z kosmicznym zyskiem za parę lat! Przy okazji przyczynisz się do
          lepszej podaży ropy w przyszłości.
          • grosz-ek Re: Świat bez korków? 01.09.06, 11:08
            Tiaa, tylko gdzie ją przechowywać ... ???
    • mikofik Świat bez korków? 31.08.06, 23:35
      Były czasy w których w ogóle nie było korków:

      nudnepocztowki.blog.pl/
    • ssssssm srututu............... 31.08.06, 23:39
      tu To do wyjazdu na urlop potrzebny jest samochod? Co za baran to pisal! Kiedy
      sie wreszcieludzie opamietacie, czy musi po waszym domu przejsc powietrzna
      traba, zebyscie zrozumieli, ze coraz wieksza ilosc samochodow na drogach i
      polaczen lotniczych, to szybszy koniec naszej cywilizacji? Przez wasze auta i
      zawyzone potrzeby wycinane sa lasy i rezerwaty, ale juz niedlugo przyroda sie
      zemsci, ale wtedy nie bedziecie psioczyc na rzad, tylko modlic sie na kolanach!
      www.lepszyswiat.org.pl
      • ppo To wyprowadź się do jaskini 01.09.06, 00:18
        i żryj korzonki. A komputer to na co, myślisz, chodzi? Na twoje ekologiczne
        bąki? Otóż nie. Działa on na prąd, który w Polsce powstaje głównie ze
        śmierdzącego spalania węgla, wydobywanego z narażeniem życia, oraz niepewnego
        politycznie, moralnie i ekologicznie gazu z Rosji. Tak więc wyłącz komputer-
        pomożesz światu.
        • ssssssm hej ziomal ale 01.09.06, 00:32
          jestes dziwny, nie rozumiesz,, ze pisze o rzezcach, ktore sa zbedne, a z
          ktorych ludzie korzystaja w dzisiejszym swiecie nadmiernie, hedonistyzcnie i
          bez wyobrazni, a komputer w czteroosobowej rodzinie jak moja jest niezbedny,m
          chociazby do nauki czy pracy. Co innego samochod, jesli ktos ma prace stala i
          mozliwy dojazd autobusem czy pociagiem ( tak jak ja) to samochod jest
          kompletnym nieporozumieniem. A zachwyt Amerykancami tez ci mam nadzieje
          niedlugo minie
          • lucky81 Re: hej ziomal ale 01.09.06, 00:42
            Oszczędzaj prąd zamiast na forum głupoty pisać.

            Na wolnym rynku to nie Twoje zachęty a cena ropy jest wyznacznikiem, czy i w
            jakim stopniu należy ją oszczędzać.
          • piekny_romanek a dlaczego autobusem czy pociagiem?? 01.09.06, 10:48
            Nie łaska na nogach albo rowerem??? Moralnosc Kalego - ja uzywac komputer to
            dobrze, ktos uzywac auto - zle :PPP
          • haggis Pociąg? 01.09.06, 18:35
            > [...] Co innego samochod, jesli ktos ma prace stala i
            > mozliwy dojazd autobusem czy pociagiem ( tak jak ja) to samochod jest
            > kompletnym nieporozumieniem. [...]

            Rzecz w tym, że pociąg nie jest wiele lepszy od samochodu. Różne źródła różnie
            podają:

            www.railway-technical.com/US-fuel-paper.html
            www.publications.parliament.uk/pa/cm200506/cmhansrd/cm050720/text/50720w27.htm
            www.transwatch.co.uk/transport-pdfs/transport-fact-sheet-5.pdf
            ale wg poniższego:

            en.wikipedia.org/wiki/Fuel_efficiency
            cta.ornl.gov/data/chapter2.shtml
            pociąg podmiejski zużywa niewiele mniej paliwa (przeliczeniowego) na pasażera
            (46 mpg = 6.1 l/100 km) niż samochód (35 mpg = 8 l/100 km). Pociąg intercity (26
            mpg = 10.8 l/100 km) jest już wyraźnie gorszy od samochodu!

            Zatem, jeśli naprawdę chcesz chronić środowisko, zapomnij o pociągach, kup sobie
            samochód i zabierz ze sobą do pracy sąsiada. A jak kupisz dobrego, niewielkiego
            diesla, to i bez sąsiada zanieczyścisz środowisko mniej niż jadąc pociągiem.

    • ppo Amerykanie wszystko przeliczą na pieniądze. 01.09.06, 00:10
      Nie tylko koszt korków ulicznych. Swego czasu wyliczyli nawet wartość surowców
      wtórnych z ludzkich zwłok.
      • boston911 Re: Amerykanie wszystko przeliczą na pieniądze. 01.09.06, 03:40
        ppo napisał:

        jezeli nie przeliczac na pieniadze to na co? Kacze dzioby?
    • konikoni Co te nukowce wiedza ? 01.09.06, 00:25
      przecie od dawna wiadono ze ja kierowca tylko z 8 klasami wiem
      lepiej ,codziennie przeciez rano dojezdzam do pracy droga dom - ministerstwo.
    • ja-kub Lepiej przesiąść się na jednoślad. 01.09.06, 00:40
      Mieszkam w Stolnicy i miałem dosyć telepania się w korku.
      Kupiłem na próbę skuter, teraz przesiadam się na motocykl, i teraz ciężko mi
      powstrzymać mi się przed patrzeniem z pogardą na debili w super drogich autach,
      którzy kiblują w korkach jak durnie.
      Teraz zamiast 2 godzin jestem w biurze w 25 minut, i bynajmniej nie szaleję, max
      speed na dłógiej 70km/h
      Nieprawdą jest że jazda jednośladem jest mniej wygodna. Jeździłem prawie cały
      rok i świetnie się z tym czułem.
      Auto jest super - za miastem.
      • szadoka Re: Lepiej przesiąść się na jednoślad. 01.09.06, 10:32
        a garnitur masz w pracy czy w nim jezdzisz? Poza tym jak Ci sie jezdzi zima?
        Lapki nie przymarzaja?
        • ja-kub Re: Lepiej przesiąść się na jednoślad. 01.09.06, 13:25
          > a garnitur masz w pracy czy w nim jezdzisz? Poza tym jak Ci sie jezdzi zima?
          Super, oczywiście nie jadę gdy jest lód na szosie.
          Nie noszę garnituru, jestem szefem i nie muszę :)
          > Lapki nie przymarzaja?
          mam ogrzewane manetki :)
    • boykotka Re: Świat bez korków? 01.09.06, 04:00
      O czym wy ludzie piszecie ??? Codziennie rano po ulicy Puławskiej od strony
      Piaseczna jakiś pan dojeżdża koparką do pracy. I jak już się zorientowałam -
      nikt nie jest w stanie mu tego zabronić. My nie jesteśmy sto lat za małpami, my
      żyjemy w baśniowej krainie, w którj każdemu jest wszystko wolno zrobić.
    • blogmd Świat bez korków? 01.09.06, 08:03
      Ale jaja to będą, jak jeden z takiej wirtualnej grupy złąpie gumę :)))
      • piekny_romanek wtedy wyskoczy dialog 01.09.06, 10:50
        "Do U want to crash?" i jeden przycisk "OK".
    • anita Re: Świat bez korków? 01.09.06, 08:28
      mozliwy jest swiat bez korkow, w Melbourne w Australii codziennie rano mnostwo
      ludzi dojezdza do pracy autostrada, ludzie sie grecznie wpuszczaja i jada wolno
      ale jada, nie stoi sie w korkach nawet jak sa swiatla. Ruch jest plynny.
      • xapur Mam wrażenie, że w RP to nierealne. 01.09.06, 08:33
        Beznadziejne drogi, oznakowanie i oświetlenie, głupi i chamscy kierowcy - jak
        to wyeliminować? Nie mam pojęcia. Kiedyś czytałem, że w USA jak się pojawi
        idiota na drodze to sąsiedzi zaraz dzwonią na policję i wyłapują klienta
        błyskawicznie. Ciekawe czy tak jest w istocie? Przydałby się taki zwyczaj i u
        nas. Pod warunkiem, że policja reagowałaby kiedy trzeba i na to, co trzeba.
    • kooopa Czy zauważyliście.. 01.09.06, 10:23
      Podczas jazdy nocą, często nawet przy dużym ruchu, jazda jest dużo płynniejsza.
      W nocy jest mniej chętnych do wyprzedzania na trzeciego i wyprzedzania w ogóle.
      Wydaje mi się że dzięki temu jazda jest płynna. Wiem bo często jeżdze drogą nr 4
      Kraków-Rzeszów, w dzień często są przestoje, nocą za to pomimo że jest duży ruch
      to prawie cały czas jedzie sie przynajmniej 80km/h
    • mar_cza Świat bez korków? 01.09.06, 13:19
      System ACC (Adaptive cruise control) został wymyślony przez firmę BOSCH a nie
      przez VW.
    • pixelpainter To tylko marzenie! odwiedz www.gs-arts.nl 01.09.06, 14:22
      To tylko marzenie! odwiedz www.gs-arts.nl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka