Dodaj do ulubionych

Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborcyjnej

11.09.06, 07:32
- Mamusiu... gdzie jest tatus?
- Nie wiem synku, policja go jeszcze nei znalazla.
- A mamusiu? czym sie tatus zajmuje?
- Jest gwalcicielem synku, robi dzieci takie jak Ty.
Obserwuj wątek
    • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 09:15
      Komentarz ni przypiął, ni przyłatał.
      • lmblmb Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek. 11.09.06, 09:54
        Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek.

        Osobiście proponuję jak najbardziej katolicką definicję, tj. któregoś z papieży
        z 3 wieku n.e., która mówi że płód jest człowiekiem od 4 czy 5 miesiąca życia
        (detali nie pamiętam, nie moja wiara).

        Skończą się wtedy brednie, że aborcja to morderstwo. Pierwszy lepszy lekarz,
        którego moherowe berety oskarżą o morderstwo, będzie w stanie podać mohery do
        sądu o zniesławienie. W końcu przestanę być bombardowany hasłami o tym, że "płód
        jest człowiekiem od poczęcia". Będzie święty spokój.



        PS Nie zmienia to faktu, że jestem przeciwnikiem stosowania aborcji jako środka
        antykoncepcyjnego. Abortion is for losers.
        • zbynek1968 Re: Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek. 11.09.06, 10:03
          lmblmb napisał:

          > Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek.
          >
          > Osobiście proponuję jak najbardziej katolicką definicję, tj. któregoś z papieży
          > z 3 wieku n.e., która mówi że płód jest człowiekiem od 4 czy 5 miesiąca życia
          > (detali nie pamiętam, nie moja wiara).

          najbardziej katolicka definicja z XX wieku mówi o ochronie życia od poczecia az
          po naturalna smierc.

          > Skończą się wtedy brednie, że aborcja to morderstwo. Pierwszy lepszy lekarz,
          > którego moherowe berety oskarżą o morderstwo, będzie w stanie podać mohery do
          > sądu o zniesławienie. W końcu przestanę być bombardowany hasłami o tym, że "płó
          > d
          > jest człowiekiem od poczęcia". Będzie święty spokój.

          Przy czlowieczenstwie pojmowanym tak jak napisalem wyzej skoncza sie brednie, ze
          aborcja to nie jest morderstwo. Co do moherowych beretów - daj spokój, uzywasz
          negatywnych konotacji tego sformułowania dla podniesienia siły swojej
          argumentacji....

          >
          > PS Nie zmienia to faktu, że jestem przeciwnikiem stosowania aborcji jako środka
          > antykoncepcyjnego. Abortion is for losers.

          A z tego to sie ciesze, to dobry poczatek :-)
          • critic Na ten temat... 11.09.06, 10:17
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=48207928&a=48209458
            • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 10:29
              wiem, ze na porodowkach jest tak jak piszesz, ale nie obwiniam za to Kosciola
              katolickiego, ani zadnego innego. Nie twierdzisz chyba, ze gdyby pozwolic na
              swobodna aborcje zniknalby problem łapowek na porodowkach...

              na pewno slyszales, dlaczego Kosciol jest przeciwny aborcji ciazy bedacej
              wynikiem gwaltu - nie mozna karac dziecka za przestepstwo popelnione przez jego
              ojca. Oczywiscie kazdy zrozumie decyzje kobiet, ktore zostaly zgwalcone i
              decyduja sie na aborcje.
              • thebigzumzum Re: Na ten temat... 11.09.06, 10:39
                Kazdy procz LPR i jego elekotratu
                • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 10:42
                  thebigzumzum napisał:

                  > Kazdy procz LPR i jego elekotratu

                  Oj, nie lubisz Ty ich! :-)
                  A ja myslę, że i oni zrozumieliby.
                  • tomiczek7 buhahahaha 11.09.06, 11:45
                    Romek weź się doroboty, a nie surfujesz po sieci. Na siłownoe bys poszedł, bo
                    sie kotlet i pasztet z Ciebie zrobił
                  • critic Nie zrozumieliby 11.09.06, 12:33
                    Dowód? Wierzejski publicznie stwierdził, że gdyby jego żona zaszła w ciążę w
                    wyniku gwałtu to nie pozwoliłby na żadną aborcję i wychował to dziecko.
                    • kazek100 Re: Nie zrozumieliby 11.09.06, 17:16
                      Myślę, że jednak warto by też o zdanie zapytac żony, prawda?

                      Nawet jeśli żona pana Wierzejskiego jest podobna do niego (straszne, swoją
                      drogą), to inna żona wcale nie musi podzielać poglądów męża.

                      Ustawa oczywiście powinna być zmieniona -w stronę jej liberalizacji. Obecna
                      bowiem narzuca jeden światopgląd całemu społeczeństwu.
                    • yola13 Re: Nie zrozumieliby 11.09.06, 22:48
                      jasne, a świstak siedzi i zawija w sreberka
                    • lehoo Re: Nie zrozumieliby 12.09.06, 16:05
                      Problem na tym polega, że Wierzejski jest kawalerem. Żadna nie chciała takiego
                      pokręconego waryjota.
                      • critic Masz nieaktualne dane 13.09.06, 11:49
                        www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/407.htm
                        Chyba jednak się znalazła - jak to mawiają "każda potwora..." (ta potwora to
                        oczywiście Wierzejski).

                        lehoo napisała:

                        > Problem na tym polega, że Wierzejski jest kawalerem. Żadna nie chciała takiego
                        > pokręconego waryjota.
              • critic Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:35
                Problem w tym, że KK mówi stanowcze NIE, nie dając jednocześnie nic w zamian. To
                jest straszna hipokryzja.
                • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:39
                  critic napisał:

                  > Problem w tym, że KK mówi stanowcze NIE, nie dając jednocześnie nic w zamian. T
                  > o
                  > jest straszna hipokryzja.

                  Tu chodzi o zasade, ze nalezy chronic zycie. Kosciol mowi NIE, bo ochrona zycia
                  jest dla niego najwazniejsza. Zyciem, a szczegolnie zyciem bezbronnych nie mozna
                  "kupczyc"
                  • sztajmes Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:47
                    Morda w kubel czarny przebierancu.
                    • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:49
                      Normalnie sie przestraszylem
                      • sztajmes Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:52
                        nie ciebie mialem na mysli tylko urzednika watykanskiego.
                    • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:51
                      sztajmes napisała:

                      > Morda w kubel czarny przebierancu.


                      jestes dresem?
                      • sztajmes Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:52
                        zbynek1968 napisał:
                        > jestes dresem?
                        ''''''''''''''''''''''''''
                        nie, chodze w podomce.
                        • zbynek1968 Re: Na ten temat... 11.09.06, 12:56
                          sztajmes napisała:

                          > zbynek1968 napisał:
                          > > jestes dresem?
                          > ''''''''''''''''''''''''''
                          > nie, chodze w podomce.

                          ufff, odetchnałem..:-)
                  • critic A co z ochroną życia kobiety? 12.09.06, 12:06
                    > Tu chodzi o zasade, ze nalezy chronic zycie. Kosciol mowi NIE, bo ochrona zycia
                    > jest dla niego najwazniejsza. Zyciem, a szczegolnie zyciem bezbronnych nie mozn
                    > a
                    > "kupczyc"

                    No dobrze, a co jeśli ciąża zagraża życiu kobiety? Czy ona nie jest w tym
                    momencie jedną z tych bezbronnych, których życiem nie należy kupczyć? Co z
                    ochroną jej życia?
                • arius5 he he, "zboczency o aborcji" zabawne 15.09.06, 00:24
                  A co ma ta banda zboczonych pedofili w sutannach do aborcji ?
                  no tak, oni raczej gwalca chlopcow, to i ciaza nie grozi
        • edyta4god Re: Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek. 14.09.06, 21:49
          Tak wiec uwazasz, ze plod nie jest czlowiekiem. To jest bardzo filozoficzne
          podejscie , ja zas jestem prosta kobita, ktora interesuja fakty a nie teorie
          stworzone aby bronily czyichs wlasnych samolubnych interesow.
          Zastanow sie wiec nad jednym faktem, ze Ty jestes czlowiekiem ,prawda?
          A plodem nigdy nie byles? Pewnie ,ze byles. Gdyby Twoja mama zdecydowala sie
          usunac ten plod, istnialbys dzisiaj?
          Jaka to roznica w jakim stadium Twoja egzystencja zostalaby zakonczona?
          Zadna , faktem jest to ze odebrano by Tobie prawo do egzystencji, jak Ci sie to
          podoba?
          • boston911 Re: Najwyższy czas ustalić, kim jest człowiek. 14.09.06, 22:12
            edyta4god napisała:

            > Zastanow sie wiec nad jednym faktem, ze Ty jestes czlowiekiem ,prawda?

            Po chwili zastanowienia musze sie zgodzic z powyzszym.


            > A plodem nigdy nie byles? Pewnie ,ze byles.

            No bylem. A przedtem bylem takim malusienkim plemnikiem.


            > Gdyby Twoja mama zdecydowala sie usunac ten plod, istnialbys dzisiaj?

            Nie istnialbym. Ale wierze, ze ta decyzje by podjela z troska nie tylko o mnie,
            ale przede wszystkim o siebie i swoje zdrowie tym bardziej, ze ja w tym stadium
            nie mialem zadnej swiadomosci.

            > Jaka to roznica w jakim stadium Twoja egzystencja zostalaby zakonczona?

            Duza. Chcesz powalczyc z moim ojcem za to, ze zniszczyl miliardy swoich
            plemnikow w czasie tak zwanych masturbacji?


            > Zadna , faktem jest to ze odebrano by Tobie prawo do egzystencji, jak Ci sie
            to podoba?

            Tak samo jak tym miliardom plemnikow, ktore poplynely w sina dal. Kazdy z nich
            moglby potencjalnie stac sie czescia nowego zycia.
    • arahat1 najlatwiej rozwiazywac problemy od strony du...py 11.09.06, 09:19
      lubuje sie w tym lpr i kler...
      • zbynek1968 Re: najlatwiej rozwiazywac problemy od strony du. 11.09.06, 09:49
        To nie jest kwestia rozwiazywania, jak piszesz, "problemu". To jest kwestia zasad.
        Stanowisko Kosciola dotyczace aborcji jest powszechnie znane. Kosciol swoje
        stanowisko w tej sprawie szeroko uzasadnia. Czy probowales chociaz zapoznac sie
        z tymi argumentami i zrozumiec je?
        • lmblmb Gdzie te argumenty? 11.09.06, 09:58
          zbynek1968 napisał:

          > To nie jest kwestia rozwiazywania, jak piszesz, "problemu". To jest kwestia zas
          > ad.
          > Stanowisko Kosciola dotyczace aborcji jest powszechnie znane. Kosciol swoje
          > stanowisko w tej sprawie szeroko uzasadnia.

          "Uzasadnia"? To jakieś dodatkowe znaczenie tego słowa? Bo dla mnie "uzasadnia"
          oznacza "popiera odpowiednimi argumentami".

          > Czy probowales chociaz zapoznac sie z tymi argumentami i zrozumiec je?

          A są jakieś w ogóle? Kościół ma coś na potwierdzenie swojej tezy, że płód, który
          ma cztery komórki to człowiek? Abstrahuję tutaj od społecznych efektów zakazu
          aborcji, które konkurencyjny kościół protestancki zrozumiał i przełknął jako
          gorzką pigułkę (i aborcję tępi, ale nie zakazuje).
          • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 10:17
            lmblmb napisał:

            > zbynek1968 napisał:
            >
            > > To nie jest kwestia rozwiazywania, jak piszesz, "problemu". To jest kwest
            > ia zas
            > > ad.
            > > Stanowisko Kosciola dotyczace aborcji jest powszechnie znane. Kosciol swo
            > je
            > > stanowisko w tej sprawie szeroko uzasadnia.
            >
            > "Uzasadnia"? To jakieś dodatkowe znaczenie tego słowa? Bo dla mnie "uzasadnia"
            > oznacza "popiera odpowiednimi argumentami".

            No weź...nie uzasadnia? Encykliki, nauczanie papiezy, listy pasterskie, itp.

            > > Czy probowales chociaz zapoznac sie z tymi argumentami i zrozumiec je?
            >
            > A są jakieś w ogóle? Kościół ma coś na potwierdzenie swojej tezy, że płód, któr
            > y
            > ma cztery komórki to człowiek? Abstrahuję tutaj od społecznych efektów zakazu
            > aborcji, które konkurencyjny kościół protestancki zrozumiał i przełknął jako
            > gorzką pigułkę (i aborcję tępi, ale nie zakazuje).

            Czlowiek, zeby narodzic sie musi przejsc przez stadium, jak piszesz,
            czterokomorkowe, jest to jeden z etapow jego zycia. Nie bardzo rozumiem Twoja
            argumentacje "ilosciowa". To jak to jest, najpierw plód nie jest czlowiekiem, a
            potem cos sie wydarza (co?) i staje sie nim?

            Co do opinii o stanowisku "kosciola protestanckiego" rozumiemm, ze jest to
            uproszczenie.
            • thebigzumzum Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 10:41
              czlowiek jest czlowiekiem bo posiada swiadomosc. plod tej swiadomosci nie
              posiada.
              • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 10:46
                thebigzumzum napisał:

                > czlowiek jest czlowiekiem bo posiada swiadomosc. plod tej swiadomosci nie
                > posiada.



                1. kiedy czlowiek zaczyna miec swiadomosc? jak to stwierdzic?
                2. Twoja definicja jest czlowieka jest bardzo niebezpieczna...
                • tomiczek7 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 11:42
                  Ale ty nie podajesz,żadnej definicji czowieka, ani jegho świadomości! Wolisz
                  iluzje i pranuie mózgów, bo tak Ci wygodniej! Moralności nie ustanawia się za
                  pomoca ustawy, tylko poprzez kształtowanie postaw, a to długa droga. Wystarczy
                  propagoac świadome macierzyństwo i ojcostwo, a nie bezmyslne strzykanie spermą
                  w rozwartą waginę!!!
                  • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 12:13
                    odnioslem sie do postu wyzej, w ktorym napisano zdefiniowano czlowieka jako
                    istote posiadajaca swiadomosc.

                    Jasne, ze moralnosci nie ustanawia sie za pomoca ustaw. Jednak mimo to ustanawia
                    sie prawo, ktore z ta moralnoscia wspolgra.
                    Co do swiadomego macierzenstwa itp. - Ty zdaje sie chcialbys w tym celu tworzyc
                    jakies programy, akcje itp. Ja zas uwazam, ze podstawa jest zdrowa rodzina. I to
                    jest fundamentalna roznica miedzy nami
                    • thebigzumzum Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 13:33
                      chodzi mmi tylko o spojrzenie na ten problem z nieco innej strony. czesc ze jak
                      komorki zaczynaja przypominac istote ludzka to juz jest czlowiek, a inni ze od
                      polaczenia plemnika z komorka jajowa (to jest zygota). mi chodzi o to zebys
                      wyobrazil siebie na miejscu tego plodu. potrafisz postawic sie na miejscu
                      ofiary morderstwa czy kradziezy ale nie jestes w stanie wyobrazic siebie jako
                      plod w lonie matki. nie jestes bo czlowiek gdy jest w postaci plodu nie jest
                      wystarczajaco rozwiniety aby 'zdawac sobie sprawe' ze jest plodem. wyobraz tez
                      siebie jako osoba ktora przez cale zycie nie czuje smaku, dotyku, nie slyszy,
                      nie widzi i nie mowi. jednym slowem nie docieraja do ciebie zadne impulsy. o
                      czym bys myslal wtedy? wiedzialbys gdzie sie znajdujesz? co robisz? co sie
                      wokol ciebie dzieje? nie.

                      moze to zabrzmi dla niektorych dosc brutalnie ale osobie ktora jest w opisanym
                      wyzej stanie jest bez roznicy czy zyje czy nie z punktu swiadomosci tej osoby.
                      plod znajduje sie w podobnym stanie tylko ze nie jest uposledzony ale niedosc
                      rozwiniety.

                      jednak tematem jest aborcja po gwalcie. wiekszosc osob w sejmie i senacie to
                      mezczyzni i pewnie nie byli ani razu zgwalceni. wiedza co czuje wtedy kobieta?
                      chociaz zapytali sie zgwalconej kobiety? narzucaja innym swoje przekonania i
                      nie biora pod uwage ze ludzie moga myslec inaczej.
                      • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 14:19
                        thebigzumzum napisał:

                        > chodzi mmi tylko o spojrzenie na ten problem z nieco innej strony. czesc ze jak
                        >
                        > komorki zaczynaja przypominac istote ludzka to juz jest czlowiek, a inni ze od
                        > polaczenia plemnika z komorka jajowa (to jest zygota). mi chodzi o to zebys
                        > wyobrazil siebie na miejscu tego plodu. potrafisz postawic sie na miejscu
                        > ofiary morderstwa czy kradziezy ale nie jestes w stanie wyobrazic siebie jako
                        > plod w lonie matki. nie jestes bo czlowiek gdy jest w postaci plodu nie jest
                        > wystarczajaco rozwiniety aby 'zdawac sobie sprawe' ze jest plodem. wyobraz tez
                        > siebie jako osoba ktora przez cale zycie nie czuje smaku, dotyku, nie slyszy,
                        > nie widzi i nie mowi. jednym slowem nie docieraja do ciebie zadne impulsy. o
                        > czym bys myslal wtedy? wiedzialbys gdzie sie znajdujesz? co robisz? co sie
                        > wokol ciebie dzieje? nie.

                        Nie wiemy dokladnie co czuje, co dzieje sie w umyslach osob z naszego punktu
                        widzenia pozbawionych swiadomosci, tak samo nie wiemy co sie dzieje z zarodkiem.
                        Dziecko w łonie matki rozwija sie bardzo szybko, i ma w sobie "potencjal"
                        uzyskania swiadomosci.
                        ogladam sobie USG mojej coreczki, z 13. tygodnia - widac nosek, usta..Dziecko
                        mialo juz swiadomosc czy nie? A trzy tygodnie wczesniej?


                        > jednak tematem jest aborcja po gwalcie. wiekszosc osob w sejmie i senacie to
                        > mezczyzni i pewnie nie byli ani razu zgwalceni. wiedza co czuje wtedy kobieta?
                        > chociaz zapytali sie zgwalconej kobiety? narzucaja innym swoje przekonania i
                        > nie biora pod uwage ze ludzie moga myslec inaczej.

                        Gwalt to straszna zbrodnia. Mysle, ze wspolczucie do kobiety, ktora przezyla
                        takie pieklo nie jest obce rowniez poslom i senatorom.
                        • lmblmb Re: Gdzie te argumenty? 12.09.06, 10:32
                          > Dziecko w łonie matki rozwija sie bardzo szybko, i ma w sobie "potencjal"
                          > uzyskania swiadomosci.

                          Na świecie zakłada się, że aborcja do 12 tygodnia jest bezpieczna.

                          > ogladam sobie USG mojej coreczki, z 13. tygodnia - widac nosek, usta. Dziecko
                          > mialo juz swiadomosc czy nie? A trzy tygodnie wczesniej?

                          Nos i usta widać też u martwej osoby. Mieszasz podejście emocjonalne (własne
                          dziecko na USG) z racjonalnym (jednak nie myśli). Powtórzę może inaczej: to, że
                          widać nos i usta nie stanowi o części mentalnej.

                          >
                          >
                          >
                          > Gwalt to straszna zbrodnia. Mysle, ze wspolczucie do kobiety, ktora przezyla
                          > takie pieklo nie jest obce rowniez poslom i senatorom.

                          Na jakiej podstawie to twierdzisz? Przytocz. Na razie widać, że jest odwrotnie:
                          dzieci pokroju Giertycha chcą całkowitego zakazu aborcji.
                          • zbych1968 Re: Gdzie te argumenty? 12.09.06, 11:04
                            lmblmb napisał:

                            > > Dziecko w łonie matki rozwija sie bardzo szybko, i ma w sobie "potencjal"
                            > > uzyskania swiadomosci.
                            >
                            > Na świecie zakłada się, że aborcja do 12 tygodnia jest bezpieczna.

                            Co to znaczy bezpieczna? Dla plodu raczej nie jest...
                            Nie ma czegos takiego jak "poglad swiata" - moge zgodzic sie, ze np. czesc
                            srodowisk lekarskich na swiecie ma taki poglad jak zaprezentowales

                            > > ogladam sobie USG mojej coreczki, z 13. tygodnia - widac nosek, usta. Dzi
                            > ecko
                            > > mialo juz swiadomosc czy nie? A trzy tygodnie wczesniej?
                            >
                            > Nos i usta widać też u martwej osoby. Mieszasz podejście emocjonalne (własne
                            > dziecko na USG) z racjonalnym (jednak nie myśli). Powtórzę może inaczej: to, że
                            > widać nos i usta nie stanowi o części mentalnej.

                            Nie ma znaczenia, czy to moje dziecko, czy nie moje. Widac rysy twarzy, raczki -
                            dla mnie to czlowiek. Dla ciebie nie, bo wiesz (skad?), ze nie mysli.
                            > >
                            > > Gwalt to straszna zbrodnia. Mysle, ze wspolczucie do kobiety, ktora przez
                            > yla
                            > > takie pieklo nie jest obce rowniez poslom i senatorom.
                            >
                            > Na jakiej podstawie to twierdzisz? Przytocz. Na razie widać, że jest odwrotnie:
                            > dzieci pokroju Giertycha chcą całkowitego zakazu aborcji.

                            Na jakiej podstawie twierdzisz ze nie wspolczuje kobiecie. przytocz. To Twoj
                            oboz postawil teze o braku wspolczucia dla kobiety.

                            Stwierdzenie "dzieci pokroju Giertycha" miala byc epitetem? Czy Giertych nie ma
                            prawa do swoich pogladow, roznych od Twoich?
                            • hepowy Re: Gdzie te argumenty? 12.09.06, 11:28
                              > Stwierdzenie "dzieci pokroju Giertycha" miala byc epitetem? Czy Giertych nie
                              > ma prawa do swoich pogladow, roznych od Twoich?

                              Mylisz tutaj prawo do posiadania oraz głoszenia swoich poglądów, z narzucaniem
                              tych poglądów innym w postaci prawa, bo do tego właśnie zmierza, zarówno
                              Giertych, Wierzejski jak i Michalik.
                              • zbych1968 Re: Gdzie te argumenty? 12.09.06, 11:46
                                hepowy napisał:

                                > > Stwierdzenie "dzieci pokroju Giertycha" miala byc epitetem? Czy Giertych
                                > nie
                                > > ma prawa do swoich pogladow, roznych od Twoich?
                                >
                                > Mylisz tutaj prawo do posiadania oraz głoszenia swoich poglądów, z narzucaniem
                                > tych poglądów innym w postaci prawa, bo do tego właśnie zmierza, zarówno
                                > Giertych, Wierzejski jak i Michalik.

                                Wiedzialem, ze padnie ten argument. Giertych i jego LPR zostali wybrani w
                                demokratycznych wyborach i maja mandat do stanowienia prawa, tak samo jak mial
                                ten mandat SLD.
                                Wiele ustaw mozna uznac za narzucanie obywatelom swoich pogladow, poczawszy od
                                kodeksowego zakazu zabijania (mordercy moga uznac ten zakaz za narzucanie im
                                nieslusznych pogladow - zeby uciac, dyskusje w tym kierunku, zdaje sobie sprawe,
                                ze przywolywanie przykladu mordercow jest demagogiczne), a konczywszy na
                                obowiazku placenia skladek na ZUS.
                        • arius5 a ja mysle, zbynek, 15.09.06, 00:33
                          z ty sam jestes ksiedzem, takim strasznie sympatycznym zboczencem w sutannie,
                          ktory gwalci tylko chlopcow, tak ze nie ma problemu z ciaza i aborcja

                          a tak nawiasem mowiac, to co wam, zboczencom z Watykanu, do normalnych ludzi ?
                          zaczniecie teraz narzucac wszystkim swoje zboczone poglady ?
                          wspolczuje Polakom, ze sa tacy glupi
              • edyta4god Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:11
                To co dalej? Zaczniemy zabijac wszystkich bez swiadomosci? Wszystkich
                niewydolnych a co jesli nie daj Boze Ty swiadomosc stracisz ze wzgledu na
                chorobe umyslowa itp. To wtedy nalezy Cie zabic bo jestes nieproduktywny?
                Hitler mial podobna logike.
                • boston911 Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:19
                  edyta4god napisała:

                  > To co dalej? Zaczniemy zabijac wszystkich bez swiadomosci? Wszystkich
                  > niewydolnych a co jesli nie daj Boze Ty swiadomosc stracisz ze wzgledu na
                  > chorobe umyslowa itp. To wtedy nalezy Cie zabic bo jestes nieproduktywny?
                  > Hitler mial podobna logike.

                  Popadasz w panike. Mowimy o tym do kogo nalezy decyzja o aborcji. Do
                  sukienkowych? Czy do kobiety? Jako mezczyzna odczuwam ogromna arogancje u tych,
                  ktorzy uwazaja, ze moga narzucac kobietom swoja wole.
                  Osobisice, gdybym byl kobieta, pomijajac wyjatkowe sytuacje prawdwopodobnie nie
                  zgodzilbym sie na aborcje, ale skad mialbym miec takie prawo, zeby narzucac
                  innym ludziom jak maja decydowac. Jezeli ci sie aborcja nie podoba, to znam na
                  to bardzo proste rozwiazanie. Nie rob se skrobanki.
                  • edyta4god Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:37
                    Nie popadam w panike, chodzi mi o sam fakt ochrony zycia, nie biorac pod uwage
                    pogladow religijnych. Jako matka zdaje sobie sprawe z tego, ze moje dzieci nie
                    sa moja wlasnoscia. W podobny sposob w jaki w normalnym panstwie chroni sie
                    zycie obywateli w taki sam sposob prawo powinno chronic zycie nienarodzonych
                    lub niepelnosprawnych ludzi. Zdaje sobie sprawe z tego ,ze niechciane ciaze sa
                    glebokim problemem spolecznym ale aborcja nie jest dobrym rozwiazaniem.
            • iedsupo Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 13:30
              zbynek1968 napisał:

              > Czlowiek, zeby narodzic sie musi przejsc przez stadium, jak piszesz,
              > czterokomorkowe, jest to jeden z etapow jego zycia.

              Zgadza się. Nie od dzisiaj wiadomo, że rozwój zarodkowy wyższych kręgowców
              odzwierciedla stadia ich rozwoju ewolucyjnego. Jeżeli ludzka blastula ma
              świadomość, to mają ją również koralowce i meduzy, nie mówiąc już o nicieniach.
              Dlaczego zatem - według KK - tasiemiec nie może być zbawiony ?

              > Nie bardzo rozumiem Twoja argumentacje "ilosciowa". To jak to jest, najpierw
              > plód nie jest czlowiekiem, a potem cos sie wydarza (co?) i staje sie nim?

              No coż, cała ewolucja życia dowodzi tego, że argumentacja - jak to piszesz -
              ilościowa ma jak najbardziej sens. Podczas rozwoju zarodkowego powtarza się
              sekwencja kroków, która doprowadziła do powstania istot zdolnych do wymyślania
              sobie bogów i ich przykazań. Moment, w którym mamy już do czynienia z
              człowiekiem jest równie trudny do określenia jak stopień człowieczeństwa
              Australopiteka. Dlatego nikt poważny nie rozmawia o aborcji płodów starszych
              niż dwunastotygodniowe, co nie zmienia faktu, że aborcja i tak jest złem, gdyż
              oznacza zabicie żywej istoty.
              • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 13:50
                iedsupo napisał:

                > zbynek1968 napisał:
                >
                > > Czlowiek, zeby narodzic sie musi przejsc przez stadium, jak piszesz,
                > > czterokomorkowe, jest to jeden z etapow jego zycia.
                >
                > Zgadza się. Nie od dzisiaj wiadomo, że rozwój zarodkowy wyższych kręgowców
                > odzwierciedla stadia ich rozwoju ewolucyjnego. Jeżeli ludzka blastula ma
                > świadomość, to mają ją również koralowce i meduzy, nie mówiąc już o nicieniach.

                Ależ nie napisalem nic o istnieniu lub braku swiadomosci zarodka! Nie uzalezniam
                ochrony zycia czlowieka od posiadania przez niego swiadomosci (czasami dorosly
                czlowiek traci swiadomosc - czy przestaje byc czlowiekiem?).

                > Dlaczego zatem - według KK - tasiemiec nie może być zbawiony ?

                to zart oczywiscie, prawda?


                > > Nie bardzo rozumiem Twoja argumentacje "ilosciowa". To jak to jest, najpi
                > erw
                > > plód nie jest czlowiekiem, a potem cos sie wydarza (co?) i staje sie nim?
                >
                > No coż, cała ewolucja życia dowodzi tego, że argumentacja - jak to piszesz -
                > ilościowa ma jak najbardziej sens. Podczas rozwoju zarodkowego powtarza się
                > sekwencja kroków, która doprowadziła do powstania istot zdolnych do wymyślania
                > sobie bogów i ich przykazań. Moment, w którym mamy już do czynienia z
                > człowiekiem jest równie trudny do określenia jak stopień człowieczeństwa
                > Australopiteka. Dlatego nikt poważny nie rozmawia o aborcji płodów starszych
                > niż dwunastotygodniowe, co nie zmienia faktu, że aborcja i tak jest złem, gdyż
                > oznacza zabicie żywej istoty.

                Skoro okreslenie kiedy mamy juz do czynienia z czlowiekiem jest trudne, to moze
                lepiej nie grac w roletke?

                W kwestii ze aborcja jest zlem zgadzamy sie calkowicie.
                • iedsupo Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 14:44
                  > Ależ nie napisalem nic o istnieniu lub braku swiadomosci zarodka!

                  Owszem, pisałeś - kilka postów powyżej zadajesz pytanie: "kiedy człowiek
                  zaczyna mieć świadomość, jak to stwierdzić ?". Odpowiadam, że nie ma potrzeby
                  tego stwierdzać. Wystarczy ustalić, kiedy ludzki zarodek świadomości jeszcze
                  nie posiada.

                  > Nie uzalezniam ochrony zycia czlowieka od posiadania przez niego swiadomosci
                  > (czasami dorosly czlowiek traci swiadomosc - czy przestaje byc czlowiekiem?).

                  Wybacz, ale to brzmi jak bardzo tania erystyka. Zdajesz sobie doskonale sprawę,
                  że dorosły człowiek jest uważany za człowieka chociażby z tego powodu, że już
                  się narodził. Niepewność dotyczy okresu PRZED narodzeniem. Twoi adwersarze
                  argumentują, że zarodek ludzki, który nie posiada świadomości nie jest jeszcze
                  człowiekiem. Zadając przytoczone powyżej pytanie sprawiasz wrażenie, jakbyś
                  chciał z nimi podjąć dyskusję na tym polu, ale okazuje się, że jest to wrażenie
                  mylne. A szkoda, bo wycofując się z dyskusji na argumenty skazujesz się na
                  porażkę - jak każdy fundamentalista w zetknięciu z twardą rzeczywistością.

                  > Skoro okreslenie kiedy mamy juz do czynienia z czlowiekiem jest trudne, to
                  > moze lepiej nie grac w roletke?

                  Jak to już powyżej napisałem, wcale nie musimy stwierdzać, czy mamy już do
                  czynienia z człowiekiem. Wystarczy ustalić, kiedy do czynienia z człowiekiem
                  jeszcze nie mamy - a to jest dużo prostsze. Istota, która stopniem organizacji
                  przypomina jamochłon człowiekiem nie jest, co najwyżej posiada POTENCJALNĄ
                  możliwość stania się człowiekiem - dokładnie tak samo jak prekambryjskie
                  jamochłony miały w sobie potencjał rozwojowy, który po milionach lat ewolucji
                  doprowadził m. in. do naszej wymiany zdań.

                  > W kwestii ze aborcja jest zlem zgadzamy sie calkowicie.

                  Być może obawiasz się, że wychodząc z pancernej skorupy niezachwianych dogmatów
                  staniesz się bezbronny wobec "bezbożnej" argumentacji racjonalistów, ale to nie
                  jest prawda. Nikt nie neguje, że aborcja jest złem, sprzeciw budzi jedynie
                  ideologiczne uzasadnianie brutalnej ingerencji państwa w jedną z najbardziej
                  intymnych sfer ludzkiej egzystencji.
                  • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 15:07
                    iedsupo napisał:

                    > > Ależ nie napisalem nic o istnieniu lub braku swiadomosci zarodka!
                    >
                    > Owszem, pisałeś - kilka postów powyżej zadajesz pytanie: "kiedy człowiek
                    > zaczyna mieć świadomość, jak to stwierdzić ?". Odpowiadam, że nie ma potrzeby
                    > tego stwierdzać. Wystarczy ustalić, kiedy ludzki zarodek świadomości jeszcze
                    > nie posiada.

                    ...i nie uzyskalem odpowiedzi na swoje pytanie. Stwierdzic do kiedy zarodek nie
                    ma swiadomosci, stweirdzamy jednoczesnie od kiedy ma. Ale dobrze - trzymajac sie
                    twojego toku myslenia - jak stwierdzic do kiedy zarodek nie ma swiadomosci?

                    > > Nie uzalezniam ochrony zycia czlowieka od posiadania przez niego swiadomo
                    > sci
                    > > (czasami dorosly czlowiek traci swiadomosc - czy przestaje byc czlowiekie
                    > m?).
                    >
                    > Wybacz, ale to brzmi jak bardzo tania erystyka. Zdajesz sobie doskonale sprawę,
                    >
                    > że dorosły człowiek jest uważany za człowieka chociażby z tego powodu, że już
                    > się narodził.

                    Tania erystyka? a skad!! a czym jest definiowanie czlowieka jako istoty
                    posiadajacej swiadomosc?

                    Niepewność dotyczy okresu PRZED narodzeniem. Twoi adwersarze
                    > argumentują, że zarodek ludzki, który nie posiada świadomości nie jest jeszcze
                    > człowiekiem. Zadając przytoczone powyżej pytanie sprawiasz wrażenie, jakbyś
                    > chciał z nimi podjąć dyskusję na tym polu, ale okazuje się, że jest to
                    wrażenie mylne.

                    Absolutnie nie jest mylne.

                    > A szkoda, bo wycofując się z dyskusji na argumenty skazujesz się na
                    > porażkę - jak każdy fundamentalista w zetknięciu z twardą rzeczywistością.

                    A tu pozwoliles sobie na "fundamentaliste", zeby ustawic mnie w tej dyskusji w
                    opozycji do siebie jako postepowca, racjonalisty, oswieceniowca itp. czyli
                    ustawiasz siebie jakby wyzej - czyz to nie jest tania erystyka?

                    > > Skoro okreslenie kiedy mamy juz do czynienia z czlowiekiem jest trudne, t
                    > o
                    > > moze lepiej nie grac w roletke?
                    >
                    > Jak to już powyżej napisałem, wcale nie musimy stwierdzać, czy mamy już do
                    > czynienia z człowiekiem. Wystarczy ustalić, kiedy do czynienia z człowiekiem
                    > jeszcze nie mamy - a to jest dużo prostsze. Istota, która stopniem organizacji
                    > przypomina jamochłon człowiekiem nie jest, co najwyżej posiada POTENCJALNĄ
                    > możliwość stania się człowiekiem - dokładnie tak samo jak prekambryjskie
                    > jamochłony miały w sobie potencjał rozwojowy, który po milionach lat ewolucji
                    > doprowadził m. in. do naszej wymiany zdań.
                    Przypomina jamochlon? Jednak rodzi sie dziecko, a nie jamochlon. Na Boga - jakas
                    roznica jest! Piszesz o potencjale stania sie czlowiekiem - juz to wystarcza,
                    zeby takie zycie chronic.
                    Jako "fundamentalista" moglbym cos jeszcze mowic cos o duszy, ale rozumiem, ze
                    tego typu argumenty to Ciebie jako racjonalisty nie przemawiaja.
                    • iedsupo Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 18:15
                      zbynek1968 napisał:

                      > ...i nie uzyskalem odpowiedzi na swoje pytanie. Stwierdzic do kiedy zarodek
                      > nie ma swiadomosci, stweirdzamy jednoczesnie od kiedy ma.

                      Błąd logiczny. Ze stwierdzenia, że dwunastodniowy zarodek nie ma świadomości
                      bynajmniej nie wynika, iż trzynastodniowy już ją ma.

                      > Ale dobrze - trzymajac sie twojego toku myslenia - jak stwierdzic do kiedy
                      > zarodek nie ma swiadomosci?

                      Czy przeczytałeś uważnie post na który odpowiadasz ??? Wyjaśniłem to w nim
                      dosyć wyczerpująco... Jeżeli nie zrozumiałeś, to nie czytaj tego co poniżej -
                      szkoda Twojego czasu.

                      > Tania erystyka? a skad!! a czym jest definiowanie czlowieka jako istoty
                      > posiadajacej swiadomosc?

                      Według mnie ten pomysł w niczym nie ustępuje koncepcji jakoby człowiek był
                      istotą, którą Pan Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo... Czy jesteś w
                      stanie udzielić mi rzeczowej odpowiedzi na pytanie co masz przeciwko stosowaniu
                      kryterium świadomości do rozstrzygania czy zarodek ludzki jest człowiekiem ?

                      > A tu pozwoliles sobie na "fundamentaliste", zeby ustawic mnie w tej dyskusji w
                      > opozycji do siebie jako postepowca, racjonalisty, oswieceniowca itp. czyli
                      > ustawiasz siebie jakby wyzej - czyz to nie jest tania erystyka?

                      Nie. Ja tylko stwierdzam oczywisty fakt.

                      > Przypomina jamochlon? Jednak rodzi sie dziecko, a nie jamochlon. Na Boga -
                      > jakas roznica jest! Piszesz o potencjale stania sie czlowiekiem - juz to
                      > wystarcza, zeby takie zycie chronic.

                      W zasadzie nie mam dalszych pytań, gdyż właśnie przyznałeś, że kilkunastodniowy
                      zarodek ludzki człowiekiem nie jest. Tak, ten jamochłon ma potencjał; w
                      sprzyjających warunkach narodzi się z niego człowiek. Podobnie jest z jajkiem -
                      po iluś dniach wykluje się z niego kurczak... Jednak nie jesteś chyba aż tak
                      zaślepiony by twierdzić, że jajko jest kurą, prawda ?

                      Sprawą zupełnie odrębną jest kwestia ochrony zarodka ludzkiego znajdującego się
                      w ciele kobiety. Jeżeli odłożymy na bok ów absurdalny dogmat o człowieczeństwie
                      zapłodnionej komórki jajowej, to możemy rzeczowo porozmawiać na temat
                      socjologicznych uwarunkowań świadomego macierzyństwa i instrumentów, jakimi
                      państwo demokratyczne może się w tym zakresie posłużyć, aby kształtować postawy
                      swoich obywateli.

                      > Jako "fundamentalista" moglbym cos jeszcze mowic cos o duszy, ale rozumiem, ze
                      > tego typu argumenty to Ciebie jako racjonalisty nie przemawiaja.

                      Jak najbardziej przemawiają, tyle że twierdzenie iż ameba może mieć duszę
                      wydaje mi się cokolwiek... hmmm... heretyckie ?
                      • zbynek1968 Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 18:54
                        iedsupo napisał:

                        > zbynek1968 napisał:
                        >
                        > > ...i nie uzyskalem odpowiedzi na swoje pytanie. Stwierdzic do kiedy zarod
                        > ek
                        > > nie ma swiadomosci, stweirdzamy jednoczesnie od kiedy ma.
                        >
                        > Błąd logiczny. Ze stwierdzenia, że dwunastodniowy zarodek nie ma świadomości
                        > bynajmniej nie wynika, iż trzynastodniowy już ją ma.

                        jasne. co mozemy powiedziec o stanie swiadomosci zarodka 13 dniowego? Nie
                        napisales wczesniej jak okreslac stan swiadomosci zarodkow? Przyznaje, nie znam
                        stosowanych w tym celu metod...

                        > > Ale dobrze - trzymajac sie twojego toku myslenia - jak stwierdzic do kied
                        > y
                        > > zarodek nie ma swiadomosci?
                        >
                        > Czy przeczytałeś uważnie post na który odpowiadasz ??? Wyjaśniłem to w nim
                        > dosyć wyczerpująco... Jeżeli nie zrozumiałeś, to nie czytaj tego co poniżej -
                        > szkoda Twojego czasu.

                        Przeczytalem jeszcze raz. Wedlug Ciebie czlowiekiem nie jest organizm, swoja
                        zlozonoscia zblizony do jamochlonu. Dopuszczasz zatem zabicie takiego organizmu,
                        co prawda z bolem, bo to jest zabcie zywej istoty, prawda?

                        > > Tania erystyka? a skad!! a czym jest definiowanie czlowieka jako istoty
                        > > posiadajacej swiadomosc?
                        >
                        > Według mnie ten pomysł w niczym nie ustępuje koncepcji jakoby człowiek był
                        > istotą, którą Pan Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo... Czy jesteś w
                        > stanie udzielić mi rzeczowej odpowiedzi na pytanie co masz przeciwko stosowaniu
                        >
                        > kryterium świadomości do rozstrzygania czy zarodek ludzki jest człowiekiem ?

                        Rozumiem, ze kryterium swiadomosci mialoby zastosowanie tylko do zarodkow? Dla
                        ludzi juz urodzonych nie?

                        > > A tu pozwoliles sobie na "fundamentaliste", zeby ustawic mnie w tej dysku
                        > sji w
                        > > opozycji do siebie jako postepowca, racjonalisty, oswieceniowca itp. czyl
                        > i
                        > > ustawiasz siebie jakby wyzej - czyz to nie jest tania erystyka?
                        >
                        > Nie. Ja tylko stwierdzam oczywisty fakt.

                        Nie. To jest pochopny sad.
                        >
                        > > Przypomina jamochlon? Jednak rodzi sie dziecko, a nie jamochlon. Na Boga
                        > -
                        > > jakas roznica jest! Piszesz o potencjale stania sie czlowiekiem - juz to
                        > > wystarcza, zeby takie zycie chronic.
                        >
                        > W zasadzie nie mam dalszych pytań, gdyż właśnie przyznałeś, że kilkunastodniowy
                        >
                        > zarodek ludzki człowiekiem nie jest.
                        Uprzejmie prosze o nie wkladanie mi w usta stwierdzen, ktorych nie
                        wypowiedzialem. Odnioslem sie wyraznie do Twojego stwierdzenia o potencjale.

                        > Tak, ten jamochłon ma potencjał; w
                        > sprzyjających warunkach narodzi się z niego człowiek. Podobnie jest z jajkiem -
                        >
                        > po iluś dniach wykluje się z niego kurczak... Jednak nie jesteś chyba aż tak
                        > zaślepiony by twierdzić, że jajko jest kurą, prawda ?

                        Ale roznica jednak jest?


                        > Sprawą zupełnie odrębną jest kwestia ochrony zarodka ludzkiego znajdującego się
                        >
                        > w ciele kobiety. Jeżeli odłożymy na bok ów absurdalny dogmat o człowieczeństwie
                        >
                        > zapłodnionej komórki jajowej, to możemy rzeczowo porozmawiać na temat
                        > socjologicznych uwarunkowań świadomego macierzyństwa i instrumentów, jakimi
                        > państwo demokratyczne może się w tym zakresie posłużyć, aby kształtować postawy
                        >
                        > swoich obywateli.


                        > > Jako "fundamentalista" moglbym cos jeszcze mowic cos o duszy, ale rozumie
                        > m, ze
                        > > tego typu argumenty to Ciebie jako racjonalisty nie przemawiaja.
                        >
                        > Jak najbardziej przemawiają, tyle że twierdzenie iż ameba może mieć duszę
                        > wydaje mi się cokolwiek... hmmm... heretyckie ?

                        Nie twierdze, ze ameba ma dusze. wrecz przeciwnie - dusza jest atrybutem
                        wylacznie ludzkim, od poczecia czyniacym czlowieka istota wyjatkowa.
                        • iedsupo Re: Gdzie te argumenty? 11.09.06, 20:43
                          zbynek1968 napisał:

                          > jasne. co mozemy powiedziec o stanie swiadomosci zarodka 13 dniowego?
                          > Nie napisales wczesniej jak okreslac stan swiadomosci zarodkow? Przyznaje, nie
                          > znam stosowanych w tym celu metod...

                          O stanie świadomości meduzy możemy powiedzieć tylko tyle, że po prostu go nie
                          ma. Dlaczego mielibyśmy zakładać coś odmiennego w stosunku do ludzkiej blastocysty ?

                          > Przeczytalem jeszcze raz. Wedlug Ciebie czlowiekiem nie jest organizm, swoja
                          > zlozonoscia zblizony do jamochlonu.

                          Nie tylko według mnie tak jest. Ty również to pośrednio przyznałeś, wkazując na
                          fakt, że dopiero w wyniku dalszego rozwoju organizm ten ma szanse stać się
                          człowiekiem.

                          > Dopuszczasz zatem zabicie takiego organizmu, co prawda z bolem, bo to jest
                          > zabcie zywej istoty, prawda?

                          Nie tylko dlatego z bólem. Zgadzamy się chyba w tym, że zniszczenie
                          potencjalnego człowieczeństwa to rzecz bardzo bolesna - przede wszystkim dla
                          rodziców, którzy taką decyzję podejmują.

                          > Rozumiem, ze kryterium swiadomosci mialoby zastosowanie tylko do zarodkow? Dla
                          > ludzi juz urodzonych nie?

                          Zwróć uwagę, że wynika to z faktu iż żaden rozsądny człowiek nie może twierdzić,
                          że ludzie tacy jak on sam nie mogą posiadać świadomości, bo przecież zdolność do
                          twierdzenia czegokolwiek jest już dowodem na jej posiadanie.

                          > > Jednak nie jesteś chyba aż tak zaślepiony by twierdzić, że jajko jest kurą,
                          > > prawda ?

                          > Ale roznica jednak jest?

                          Cieszę się, że też dostrzegasz różnicę pomiędzy jajkiem a kurą :)))

                          > Nie twierdze, ze ameba ma dusze. wrecz przeciwnie - dusza jest atrybutem
                          > wylacznie ludzkim, od poczecia czyniacym czlowieka istota wyjatkowa.

                          Czy - oprócz czerpanego z wiary religijnej silnego przekonania - masz jakieś
                          argumenty na poparcie tej karkołomnej tezy ?
                          • lmblmb Re: Gdzie te argumenty? 12.09.06, 10:45
                            iedsupo napisał:

                            > > Dopuszczasz zatem zabicie takiego organizmu, co prawda z bolem, bo to
                            > > jest to zabcie zywej istoty, prawda?
                            >
                            > Nie tylko dlatego z bólem. Zgadzamy się chyba w tym, że zniszczenie
                            > potencjalnego człowieczeństwa to rzecz bardzo bolesna - przede wszystkim dla
                            > rodziców, którzy taką decyzję podejmują.

                            Moim zdaniem TO własnie powinno być celem nauczania kościoła. Osobiście jestem
                            zwolennikiem legalności aborcji, bo taka czasami jest potrzeba życiowa, ale nie
                            może ona być prostym i łatwym rozwiązaniem ZAMIAST środków antykoncepcyjnych i
                            odpowiedzialności w ogóle.

                            Istnieje ogólny consensus co do faktu, że alkoholika trzeba leczyć, a nie
                            izolować od alkoholu. Kościół katolicki, mom zdaniem, zamiast uczyć Polaków
                            odpowiedzialności odsuwa ich od niebezpiecznych, ale czasami przydatnych *)
                            narzędzi. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć z tego korzystać.

                            A teraz ciężka rzecz, czyli a propos przydatnośco aborcji. Sprawy takie jak
                            gwałt są tak oczywiste, ze aż banalne. Dużo trudniejsze są sytuacje, kiedy np. w
                            biednej, wielodzietnej rodzinie kobieta jest po raz kolejny w ciąży. W żadnym
                            wypadku nie twierdzę, że ta kobieta musi poddać się aborcji, ale jeśli ona sama
                            zrozumie, że przynoszenie na świat szóstego dziecka w sytuacji, gdy nie ma
                            pieniędzy na wychowanie pozostałych to niegodziwość, to osobiście nie widzę
                            powodu, dla którego miałbym ją powstrzymywać.

                            >
                            > > Rozumiem, ze kryterium swiadomosci mialoby zastosowanie tylko do zarodkow
                            > ? Dla
                            > > ludzi juz urodzonych nie?
                            >
                            > Zwróć uwagę, że wynika to z faktu iż żaden rozsądny człowiek nie może twierdzić
                            > ,
                            > że ludzie tacy jak on sam nie mogą posiadać świadomości, bo przecież zdolność d
                            > o
                            > twierdzenia czegokolwiek jest już dowodem na jej posiadanie.
                            >
                            > > > Jednak nie jesteś chyba aż tak zaślepiony by twierdzić, że jajko je
                            > st kurą,
                            > > > prawda ?
                            >
                            > > Ale roznica jednak jest?
                            >
                            > Cieszę się, że też dostrzegasz różnicę pomiędzy jajkiem a kurą :)))
                            >
                            > > Nie twierdze, ze ameba ma dusze. wrecz przeciwnie - dusza jest atrybutem
                            > > wylacznie ludzkim, od poczecia czyniacym czlowieka istota wyjatkowa.
                            >
                            > Czy - oprócz czerpanego z wiary religijnej silnego przekonania - masz jakieś
                            > argumenty na poparcie tej karkołomnej tezy ?
              • edyta4god Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:22
                Tak wlasnie, aborcja jest jednym z owocow teorii ewolucji jak rowniez wolny
                seks i kierowanie sie instynktem, co jest powodem zboczen roznego rodzaju a
                takze gwaltow. Jesli jestesmy jedynie najwyzej rozwiniwtym gatunkiem zwierzat
                to wszystko co dla zwierzat jest o.k i dla nas jest o.k, tak?
                Wspolczuje wszystkim tym , ktorzy dali sie na to zlapac, prawdziwie
                bezsensownej i mrocznej egzystencji.
                Bardzo smutne. W takim swiecie wszystko najgorsze jest mozliwe.
                • boston911 Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:28
                  edyta4god napisała:

                  > ...wolny seks i kierowanie sie instynktem [..]jest powodem zboczen roznego
                  > rodzaju a takze gwaltow.

                  OK, kolezanko tym zdaniem powyzej udowodnilas, ze nie mamy o czym rozmawiac.
                  Pozwole sobie na zaprzestanie dalszej dyskusji.
                • madcio Re: Gdzie te argumenty? 21.09.06, 17:10
                  > Tak wlasnie, aborcja jest jednym z owocow teorii ewolucji jak rowniez wolny
                  > seks i kierowanie sie instynktem, co jest powodem zboczen roznego rodzaju a
                  > takze gwaltow.
                  Jaka szkoda, że aborcja, wolny seks i kierowanie się instynktem były powszechne
                  w historii ludzkości na dłuuugo przed powstaniem teorii ewolucji. Kolejna
                  niedouczona kreacjonistka?

                  > Jesli jestesmy jedynie najwyzej rozwiniwtym gatunkiem zwierzat
                  > to wszystko co dla zwierzat jest o.k i dla nas jest o.k, tak?
                  Nie. Etykę albo się przyjmuje, albo odrzuca. Bycie zwierzęciem, nasieniem Obcych
                  czy tworem Boga nie ma nic do rzeczy.

                  > Wspolczuje wszystkim tym , ktorzy dali sie na to zlapac, prawdziwie
                  > bezsensownej i mrocznej egzystencji.
                  Sam sobie tworzę sens swego życia - moc większa od mocy Boga.

                  > Bardzo smutne. W takim swiecie wszystko najgorsze jest mozliwe.
                  W twoim świecie nie było WTC, dwóch wojen światowych, stalinowskich łagrów,
                  hitlerowskich obozów zagłady, krwawych rzezi Pol Pota, wypraw krzyżowych i
                  wielu, wielu, wielu innych przejawów ludzkiego okrucieństwa? Wow, możesz mi
                  podać, co bierzesz? Też chciałbym odjechać.
          • edyta4god Re: Gdzie te argumenty? 14.09.06, 22:06
            Pal ,szesc co mowi KK, nie kazdy jest katolikiem. Chodzi tutaj oczyjes prawo do
            zycia. Wszyscy powstalismy tak samo. Zycie jest zyciem. Jesli Ty jestes
            czlowiekiem to znaczy ,ze zawsze byles czlowiekiem nawet wtedy gdy skladaly sie
            na Ciebie tylko cztery komorki.
            Powiem wam szczerze ,ze ja zostalam poczeta w nienajlepzsych warunkach i mialam
            trudne dziecinstwo ale dano mi prawo zycia i kiedy doroslam moglam zaczac
            podejmowac o nim decyzje i obecne dorosle zycie uwazam za udane, wartosciowe i
            szczesliwe. Zycie nie musi sie skonczyc tak jak sie zaczyna. Dzisiaj zwirzeta
            maja wiecej praw i przywilejow niz nienarodzone dzieci, czy to jest waszym
            zdaniem ludzkie?
        • tomiczek7 Re: najlatwiej rozwiazywac problemy od strony du. 11.09.06, 11:39
          zbynek1968 napisał:

          > To nie jest kwestia rozwiazywania, jak piszesz, "problemu". To jest kwestia
          zas
          > ad.
          > Stanowisko Kosciola dotyczace aborcji jest powszechnie znane. Kosciol swoje
          > stanowisko w tej sprawie szeroko uzasadnia. Czy probowales chociaz zapoznac
          sie
          > z tymi argumentami i zrozumiec je?


          Sęk wq tym, że to nie są argumenty. To próba niewolenia ludzi. Każdy ma parwo
          doswego ciała i decydowania o nim! Każdy ponosi konsekwencje swoich czynów, to
          sprawa jego sumienia.
          A kwestia zoraganizowanej społeczności zygot, które podbno nawet myslą, jest
          nonsenowana i jest wynikiem propgandy, a nie potwierdzonych badań naukowych.
          Kościól nawet nie dopuszcza środków antyko ncepcyjnycj, więć nie pozosatwai
          żadnych możliwości zachowania autonomii i woloności sumienie tudzież
          postępowania. Ja sobie nieżyczę, żeby ktoś mna i moim bliskimi manipulował! A
          Ty jak chcesz, to dawaj się ogłupiać, ale nie propaguj wiary w Boga z ramienia
          ustawy, bo to już nie jest wiara.
          • zbynek1968 Re: najlatwiej rozwiazywac problemy od strony du. 11.09.06, 12:05
            tomiczek7 napisał:

            > zbynek1968 napisał:
            >
            > > To nie jest kwestia rozwiazywania, jak piszesz, "problemu". To jest kwest
            > ia
            > zas
            > > ad.
            > > Stanowisko Kosciola dotyczace aborcji jest powszechnie znane. Kosciol swo
            > je
            > > stanowisko w tej sprawie szeroko uzasadnia. Czy probowales chociaz zapozn
            > ac
            > sie
            > > z tymi argumentami i zrozumiec je?
            >
            >
            > Sęk wq tym, że to nie są argumenty. To próba niewolenia ludzi. Każdy ma parwo
            > doswego ciała i decydowania o nim! Każdy ponosi konsekwencje swoich czynów, to
            > sprawa jego sumienia.
            > A kwestia zoraganizowanej społeczności zygot, które podbno nawet myslą, jest
            > nonsenowana i jest wynikiem propgandy, a nie potwierdzonych badań naukowych.
            > Kościól nawet nie dopuszcza środków antyko ncepcyjnycj, więć nie pozosatwai
            > żadnych możliwości zachowania autonomii i woloności sumienie tudzież
            > postępowania. Ja sobie nieżyczę, żeby ktoś mna i moim bliskimi manipulował! A
            > Ty jak chcesz, to dawaj się ogłupiać, ale nie propaguj wiary w Boga z ramienia
            > ustawy, bo to już nie jest wiara.

            Kolego, poprosze bez osobistych wycieczek o oglupianiu, raczej chociaz sprobuj
            zrozumiec argumenty drugiej strony.

            Co do meritum - masz wolna wole i robisz co chcesz, w kwestii aborcji, zabojstwa
            i kradziezy. kazdy ma prawo, jak piszesz, do wlasnego ciala, tylko sek w tym, ze
            w przypadku aborcji to jest juz wlasne cialo.
            Nie zamierzam, Cie przekonywac, chialbym tylko, zebys dostrzegal, ze na swiecie
            sa osoby inaczej niz Ty postrzegajace sprawe aborcji, momentu kiedy zaczyna sie
            czlowieczenstwo
          • edyta4god Re: najlatwiej rozwiazywac problemy od strony du. 14.09.06, 22:46
            To po co jest prawo, skoro kazdy moze sam dla siebie byc prawem?
            rezultat: anarchia.
        • kazek100 do zbynka 11.09.06, 17:37
          bynek, a nie możesz po prostu zrozumieć, że zasaduy Kościoła nie muszą być
          moimi zasadami?

          Tylko proszę bez farmazonów o 95 % katolików, bo to zweryfikowałby tylko
          podatek kościelny.
          Państwo powinno szanować poglądy wszystkich ludzi, nie tylko katolików.

          Dzisiaj w przedszkolu dowiedziałem się, że mam podpisać zgodę na uczęszcanie
          mojego 4-latka na religię. Oczywiście mogę nie podpisać, ale zajęcia odbywają
          się w ciągu dnia i dziecko byłoby poza grupą. To jest własnie sytuacja, którą
          Kościół i Giertych nazywają "rodzice mają prawo decydować o wychowaniu
          dziecka". Pewnie, ale tylko, jeżeli postępują zgodnie w wytycznymi Kościoła.
          Smutne, żenujące.
          • zbynek1968 Re: do zbynka 11.09.06, 17:50
            kazek100 napisał:

            > bynek, a nie możesz po prostu zrozumieć, że zasaduy Kościoła nie muszą być
            > moimi zasadami?
            >
            > Tylko proszę bez farmazonów o 95 % katolików, bo to zweryfikowałby tylko
            > podatek kościelny.
            > Państwo powinno szanować poglądy wszystkich ludzi, nie tylko katolików.
            >
            > Dzisiaj w przedszkolu dowiedziałem się, że mam podpisać zgodę na uczęszcanie
            > mojego 4-latka na religię. Oczywiście mogę nie podpisać, ale zajęcia odbywają
            > się w ciągu dnia i dziecko byłoby poza grupą. To jest własnie sytuacja, którą
            > Kościół i Giertych nazywają "rodzice mają prawo decydować o wychowaniu
            > dziecka". Pewnie, ale tylko, jeżeli postępują zgodnie w wytycznymi Kościoła.
            > Smutne, żenujące.

            Kazku, rozumiem, ze zasady Kosciola nie musza byc Twoimi zasadami. Co
            proponujesz wobec tego? Dac wolna reke, w kazdej sytuacji? Wprowadzic aborcje na
            zyczenie, bo przeciez plod na poczatku ciazy, jak tu ktos napisal, nie ma
            swiadomosci i w zasadzie niczym sie nie rozni od jamochlona? wiec co az tak
            zlego w zabiciu jamochlona?

            co do tych 95%...- widac to w tym watku, jak to jest z tymi procentami...

            wiesz, sytuacja w przedszkolu Twojego dziecka jest dziwna, w moim srodowisku
            nie ma wymuszania uczestnictwa w religi - jesli ktos nie chce posylac swojego
            dziecka, nie posyla. To raczej zalezy od organizacji pracy przedszkola czy tez
            szkoly
            • kazek100 Re: do zbynka 11.09.06, 20:40
              Co proponuję? Demokrację.

              Pamiętassz? W latach 90tych ponad 700 tysięcy ludzi podpisało apel o referendum
              w tej sprawie. referendum nie było.

              za pierwszych rządów sld już nawet przegłosowano zmianę ustawy. Ale wtedy
              prawica posłużyła się po prostu kruczkiem prawnym z Trybunałem Konstytucyjnym,
              aby wbrew woli społeczeństwa sprawę zablokować.

              SLD wyygrało wybpory między innymi dzięki obietnicy zmiany tej ustawy - i
              złamało tę obietnicę. Pod przymusem ze strony Kościoła (poparcie dla UE), ale
              taki szantaż kiedyś odbije sie Kościołowi niestety czkwką.

              Piszesz dość drastycznie, to może odpowiem tym samym. Kobieta w ciąży z Piły, 2
              tygodnie wyje z bólu, lekarze nie robią najbardziej podstawowych badań, by nie
              być posądzonymi o chęć zrobienia zabiegu. W rezultacie umiera i kobieta i
              dziecko. To jest właśnie cywilizacja śmierci. Uprzedzam - nie próbuj zarzucać
              mi relatywizmu. Ja mam bardzo konkretne zasady, jakimi się kieruję. Ale moje
              wynikają z humanizmu, nie z nauki Kościoła. Mam prawo czy nie?

              Przedszkole mojego syna chyba wyjątkiem nie jest. Ja pracuję w szkolnictwie i
              wiem jak to jest, gdy kuria dzwoni do kuratora. Przecież w tym kraju opcja
              kościelna już tak wszystkich zastraszyła, że zwróć uwage - nawet czystka ze
              strony lpr, wyrzucanie ludzi z pracy, bo mają kuzyna w sld, nikogo nie dziwi.
              Ale oczywiście w tym przedszkolu też twierdzą, że to jest "dobrowolne". Tylko
              że zajęcia będa ok. południa, a moje dziecko, które ze zdrowotnych powodów i
              tak nie je tego, co inne dzieci, byłoby w tym momencie dodatkowo izolowane.
              Który rodzic się ne to zdecyduje? Znasz to "każdy amerykanin może kupić sobie
              forda w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny". I to jest
              właśnie moralny relatywim, czyli zakłamanie.
              • zbych1968 Re: do zbynka 12.09.06, 09:00
                kazek100 napisał:

                > Co proponuję? Demokrację.
                >
                > Pamiętassz? W latach 90tych ponad 700 tysięcy ludzi podpisało apel o referendum
                >
                > w tej sprawie. referendum nie było.
                >
                > za pierwszych rządów sld już nawet przegłosowano zmianę ustawy. Ale wtedy
                > prawica posłużyła się po prostu kruczkiem prawnym z Trybunałem Konstytucyjnym,
                > aby wbrew woli społeczeństwa sprawę zablokować.
                >
                > SLD wyygrało wybpory między innymi dzięki obietnicy zmiany tej ustawy - i
                > złamało tę obietnicę. Pod przymusem ze strony Kościoła (poparcie dla UE), ale
                > taki szantaż kiedyś odbije sie Kościołowi niestety czkwką.

                Kazku, demokracje mamy. Ludzie wybrali takich a nie innych parlamentarzystow,
                ktorzy stanowia takie a nie inne prawo. Dlaczego demokracja ma byc dobra tylko
                wtedy gdy jej wyroki sa zgodne z Twoimi pogladami? Musialem przezyc rzady SLD,
                ale taki byl wynik demokratycznych wybowro, trudno.
                Poza tym zakladasz zdaje sie, ze to referendum wygraliby zwolennicy zlagodzenia
                ustawy - co jesli jednak tak by sie nie stalo (sila i zdyscyplinowanie
                admiratorow ojca Rydzyka jest wielka)? Przyjabys werdykt?


                > Piszesz dość drastycznie, to może odpowiem tym samym. Kobieta w ciąży z Piły, 2
                >
                > tygodnie wyje z bólu, lekarze nie robią najbardziej podstawowych badań, by nie
                > być posądzonymi o chęć zrobienia zabiegu. W rezultacie umiera i kobieta i
                > dziecko. To jest właśnie cywilizacja śmierci. Uprzedzam - nie próbuj zarzucać
                > mi relatywizmu. Ja mam bardzo konkretne zasady, jakimi się kieruję. Ale moje
                > wynikają z humanizmu, nie z nauki Kościoła. Mam prawo czy nie?

                Czasami nóż sie otwiera jak sie slyszy o wyczynach lekarzy i to niekoniecznie w
                kontekscie ustawy antyaborcyjnej.
                Alez oczywiscie, ze masz prawo do soich pogladow, podobnie zreszta jak ja :-)
                Czy sugerujesz, ze nauki Kosciola nie sa humanistyczne? Ze nie stawiaja na
                pierwszym miejscu godnosci czlowieka? Jesli tak, to jestes w glebokim bledzie

                > Przedszkole mojego syna chyba wyjątkiem nie jest. Ja pracuję w szkolnictwie i
                > wiem jak to jest, gdy kuria dzwoni do kuratora. Przecież w tym kraju opcja
                > kościelna już tak wszystkich zastraszyła, że zwróć uwage - nawet czystka ze
                > strony lpr, wyrzucanie ludzi z pracy, bo mają kuzyna w sld, nikogo nie dziwi.
                > Ale oczywiście w tym przedszkolu też twierdzą, że to jest "dobrowolne". Tylko
                > że zajęcia będa ok. południa, a moje dziecko, które ze zdrowotnych powodów i
                > tak nie je tego, co inne dzieci, byłoby w tym momencie dodatkowo izolowane.
                > Który rodzic się ne to zdecyduje? Znasz to "każdy amerykanin może kupić sobie
                > forda w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny". I to jest
                > właśnie moralny relatywim, czyli zakłamanie.

                Wlasnie przeczytalem o czystkach LPR - no im sie we łbach poprzewracalo! Nie
                pisz, ze te czystki nikogo nie dziwia - one dziwia i oburzaja wielu ludzi!
                Tez mam kontakt ze szkolnictwem - przez zone i dzieci - i u nas nie ma zadnych,
                podkreslam zadnych interwencji ze strony wladz koscielnych. Raczej wydaje mi
                sie, ze w szkolnictwie przewaza opcja lewicowa. Pewnie w roznych miejscach
                roznie jest, nie mozemy uogolniac.
                Co do dziecka - wspolczuje Ci. ale uwierz nie wszedzie tak jest, jak w
                przedszklu Twojego dziecka.
    • tomiczek7 Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborcyjne 11.09.06, 11:32
      Mysle, że mIchalik jest ostania osobą, która powinna pouczać kobiety, o tym co
      musza i nie muszą! Kościół to zacofana in stytucja, która bazuje na naiwnoścv i
      ludzkiej. Pragnie więcej ludzi niepełnopsarwnych i ułomnych, bo łatwo jest nimi
      manipulować!!!
      • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 12:08
        tomiczek7 napisał:

        > Mysle, że mIchalik jest ostania osobą, która powinna pouczać kobiety, o tym co
        > musza i nie muszą! Kościół to zacofana in stytucja, która bazuje na naiwnoścv i
        >
        > ludzkiej. Pragnie więcej ludzi niepełnopsarwnych i ułomnych, bo łatwo jest nimi
        >
        > manipulować!!!

        Tomiczku7, nie wszystko co nowe jest lepsze od tego co bylo. Wystarczy spojrzec
        na "nowoczesny" XX wiek i jego nowoczesne wynalazki w dziedzinie eksterminacji ludzi
        • thebigzumzum Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 14:46
          no... juz sie nie pali czarownic na stosie ani urzadza wyprawy krzyzowe.
          wlasciwie to to z tymi wyprawami krzyzowymi to nie tak do konca bo one sa w XXI
          wieku i nazywaja sie misjami pokojowymi USA (np. do Iraku). zmienilo sie tez to
          ze kosicol musial z bolem serca przyznac racje pewnym odkryciom naukowym i sie
          do nich dostosowac.
          • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 15:13
            thebigzumzum napisał:

            > no... juz sie nie pali czarownic na stosie ani urzadza wyprawy krzyzowe.
            > wlasciwie to to z tymi wyprawami krzyzowymi to nie tak do konca bo one sa w XXI
            >
            > wieku i nazywaja sie misjami pokojowymi USA (np. do Iraku). zmienilo sie tez to
            >
            > ze kosicol musial z bolem serca przyznac racje pewnym odkryciom naukowym i sie
            > do nich dostosowac.

            wiesz doskonale o co mi chodzi
            masz swoja "nowoczesnosc" - narkotyki, przestepczosc, upadek rodziny, upadek
            wartosci
            co do stosów - doskonale wiesz, ze plonęły one czesciej w krajach
            protestanckich, a nie w krajach "przestarzałego" (jak napisałeś) Kościoła
            Katolickiego
            • anka1 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 15:41
              czy w tym kraju jeszcze obowiazuje rozdzial kosciola od panstwa czy juz mamy
              cos w rodzaju talibostanu ?
              jesli kobieta zechce dokonac aborcji zrobi to chocby jej nie wiem kto
              zakazywal, zrobi ja.
              dlaczego w tym kraju nikt kobiet o zdanie nie pyta ? antykoncepcja nie, aborcja
              nie wiec co ? dramat niechcianych dzieci ? ilu dzieciom i kobietom w
              dramatycznej sytuacji apb Michalik pomogl ?
              • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 15:54
                anka1 napisała:

                > czy w tym kraju jeszcze obowiazuje rozdzial kosciola od panstwa czy juz mamy
                > cos w rodzaju talibostanu ?

                Nie, nie mamy talibostanu. Zauwazylas chyba? Nikt nie jest karany np. za
                posiadanie Koranu, manifestowania swoich przekonan religijnych itp.

                > jesli kobieta zechce dokonac aborcji zrobi to chocby jej nie wiem kto
                > zakazywal, zrobi ja.

                Pewnie prawda - zrobi. Ale co z tego wynika? Czy jesli jakis czyn, dodajmy -
                czyn, ktory w zgodnej opinii jest zlem, gotowych jest popelnic iles tam osob,
                nalezy go zalegalizowac?

                > dlaczego w tym kraju nikt kobiet o zdanie nie pyta ? antykoncepcja nie, aborcja
                >
                > nie wiec co ? dramat niechcianych dzieci ?

                dramat niechcianych dzieci to zupelnia inna kwestia. Proponujesz leczenie dzumy
                cholerą?


                > ilu dzieciom i kobietom w
                > dramatycznej sytuacji apb Michalik pomogl ?

                Domy Samotnych Matek, akcje Caritasu...
                • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 16:06
                  Za to bezwzględnym dobrem, Twoim zdaniem, jest zmuszanie zgwałconej kobiety do
                  urodzenia dziecka, poświęcanie życia matki dla dobra płodu, itp.? Wszystko to
                  jest lepsze od dokonania aborcji?
                  Jak słucham takich moralistów jak Ty, nóż mi się w kieszeni otwiera.
                  • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:18
                    constance27 napisała:

                    > Za to bezwzględnym dobrem, Twoim zdaniem, jest zmuszanie zgwałconej kobiety do
                    > urodzenia dziecka, poświęcanie życia matki dla dobra płodu, itp.? Wszystko to
                    > jest lepsze od dokonania aborcji?
                    > Jak słucham takich moralistów jak Ty, nóż mi się w kieszeni otwiera.
                    Niech Ci sie nie otwiera. Nie uzywajmy argumentow ad personam, ok?
                    Powtorze - co winne dziecko, ze ma ojca lajdaka? Dlaczego je zaraz zbijac?
                    • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:39
                      A co winna kobieta, że została zgwałcona? Czy jeszcze dodatkowo zamierzacie ją
                      uszczęśliwiać noszeniem przez dziewięć miesięcy istoty powstałej w wyniku tego
                      przestępstwa? I to po to, by dogodzić delikatnym sumieniom "obrońców życia".
            • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 15:43
              W dyskusjach o dopuszczalności (lub nie)przerywania ciąży, zawsze zadziwia mnie
              jedno: że to właśnie panowie najwięcej krzyczą o ochronie życia poczętego. Tacy
              z nich miłośnicy ludzkości!
              Uznam prawo Michalika i innych starych kawalerów w kieckach do narzucania nam,
              kobietom, jedynej słusznej moralności w tej kwestii, o ile
              Jego Świąto(je)bliwość spełni następujące warunki:
              1. zostanie zgwałcony
              2. w wyniku gwałtu zajdzie w ciążę
              3. urodzi dziecko poczęte w takich okolicznościach
              A zanim ów fakt nastąpi - wara księżom, Giertychom i Wierzejskim od spraw,
              których nie są w stanie zrozumieć!
              • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 16:04
                constance27 napisała:

                > W dyskusjach o dopuszczalności (lub nie)przerywania ciąży, zawsze zadziwia mnie
                >
                > jedno: że to właśnie panowie najwięcej krzyczą o ochronie życia poczętego. Tacy
                >
                > z nich miłośnicy ludzkości!
                > Uznam prawo Michalika i innych starych kawalerów w kieckach do narzucania nam,
                > kobietom, jedynej słusznej moralności w tej kwestii, o ile
                > Jego Świąto(je)bliwość spełni następujące warunki:
                > 1. zostanie zgwałcony
                > 2. w wyniku gwałtu zajdzie w ciążę
                > 3. urodzi dziecko poczęte w takich okolicznościach
                > A zanim ów fakt nastąpi - wara księżom, Giertychom i Wierzejskim od spraw,
                > których nie są w stanie zrozumieć!

                Constance27, tu chodzi o fundamentalna zasade dotyczaca ochrony zycia.
                Stanowisko Kosciola nie powstalo w celu zrobienia "na zlosc" kobietom i
                zapewniam Cie, ze teologowie katoliccy na jego wypracowanie poswiecili wiecej
                czasu i przemyslen, niz wszyscy wypowiadajacy sie na tym forum razem wzieci.
                • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 16:11
                  To niech, do jasnej cholery, nauczają tej swojej katolickiej etyki grono
                  własnych wyznawców, a nie narzucają ją innym. Polska nie jest mimo wszystko
                  państwem wyznaniowym, mamy wolność sumienia, a dla wielu kobiet nakaz rodzenia
                  dziecka poczętego z gwałtu jest nie do przyjęcia.
                • zaneta.maslo Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 17:05
                  Skoro chodzi o ochrone wszelkiego zycia to z jakiej racji chronic zycie plodu
                  kosztem zycia matki? Bo jezeli zabroni sie usuniecia ciazy zagrazajacej zyciu
                  matki, to tym samym skazuje sie ja na smierc.


                  "onstance27, tu chodzi o fundamentalna zasade dotyczaca ochrony zycia.
                  > Stanowisko Kosciola nie powstalo w celu zrobienia "na zlosc" kobietom i
                  > zapewniam Cie, ze teologowie katoliccy na jego wypracowanie poswiecili wiecej
                  > czasu i przemyslen, niz wszyscy wypowiadajacy sie na tym forum razem wzieci."
                  • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 17:19
                    Życie matki i zycie dziecka jest jednakowo wazne. Sytuacje, o ktorych piszesz
                    zdarzaja sie oczywiscie i powoduja niestety koniecznosc dokonywania
                    dramatycznych wyborow. Te decyzje sa zawsze trudne, podobne do tych, gdy
                    czlowiek sklada ofiare swojego zycia dla ratowania innego czlowieka.
                    • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 17:27
                      Ustawodawca nie ma takich wątpliwości, niestety. Płód uber alles, a matka to
                      dwunogi inkubator. Tego chciałeś?

                      >i powoduja niestety koniecznosc dokonywania dramatycznych wyborow.
                      Interresujące. Zagadka dla ciebie wobec tego: w pożarze w szpitalu na jednym
                      końcu budynku jestem ja, na drugim sto(!) blastocyst. Kogo rzucą się ratować
                      strażacy?
                      • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 17:30
                        nie, nie tego. Ustawodawca tez tego nie chce. Z tym inkubatorem to przesadzasz
                        i obrażasz wszystkie matki, tego chcesz?
                        • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:07
                          To ciekawe, może masz innego ustawodawcę na myśli? Bo ja odczytałam zamiary
                          Michalika i naszych rządzących dokładnie tak, jak Madcio. A obrażaniem kobiet
                          nie jest nazwanie po imieniu poczynań naszych rodzimych fanatyków, tylko
                          uzurpowanie sobie prawa do decydowania o sprawach, które każdy powinien
                          rozważyć we własnym sumieniu.
                          • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:17
                            constance27 napisała:

                            > To ciekawe, może masz innego ustawodawcę na myśli? Bo ja odczytałam zamiary
                            > Michalika i naszych rządzących dokładnie tak, jak Madcio. A obrażaniem kobiet
                            > nie jest nazwanie po imieniu poczynań naszych rodzimych fanatyków, tylko
                            > uzurpowanie sobie prawa do decydowania o sprawach, które każdy powinien
                            > rozważyć we własnym sumieniu.
                            abp Michalik nie jest ustawodawcą. O jakich fanatykach Ty mowisz, Konstancjo? To
                            jest zderzenie swiatopogladow.

                            Nazywanie kobiet inkubatorami jest ich obrazaniem. To ustawodawcy tej kadencji
                            wydluzaja urlopy macierzynskie i to oni wprowadzili becikowe (wiem, wiem - zaraz
                            sie posypia razy, ze to tylko mydlenie oczu, ze nas na to nie stac itp.) - to
                            raczej nie dowodzi "inkubatorowego" traktowania kobiet...
                            • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:29
                              Taak? Po pierwsze, to już nie jest tylko zderzenie swiatopoglądów, gdy ktoś na
                              siłę narzuca mi etykę, którą ja uważam za błędną. Po drugie wydłużanie urlopów
                              macierzyńskich oraz becikowe służą właśnie temu, by zagonić kobiety do domów i
                              rodzenia dzieci. Czyli traktuje się nas znowu jak inkubatory. Proszę, popytaj
                              kobiety, ile z nich jest wdzięcznych za wydłużenie urlopów macierzyńskich?
                              Zdania co do tego dobrodziejstwa są podzielone, bo skutkiem jest nasza mniejsza
                              atrakcyjność na rynku pracy.
                              A jeśli chodzi o obronę dobrego imienia obrażanych kobiet, to mamy bardzo
                              ciekawą sytuację: facet broni mnie przed zniewagą, którą jakoby rzucam na
                              siebie samą. Bo Wy zawsze wiecie najlepiej, czego nam biednym potrzeba. I
                              trudne dylematy też wy za nas rozwiążecie. Wiesz co, mam po dziurki w nosie
                              takich obrońców i dobroczyńców jak wy. Przyjmijcie do wiadomości, że chcemy
                              same decydować o swoich sprawach.
                              I mam na myśli takich właśnie fanatyków jak LPR, Michalik i inni świąto..i,
                              którzy usiłują wszystkim narzucić własne poglądy poprzez ustawy.
                              • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:45
                                constance27 napisała:

                                > to już nie jest tylko zderzenie swiatopoglądów, gdy ktoś na
                                > siłę narzuca mi etykę, którą ja uważam za błędną

                                Zapewne wielu przestępców myśli podobnie jak Ty...
                                Im też narzuca się etykę, którą uważają za błędną...


                                >Przyjmijcie do wiadomości, że chcemy
                                > same decydować o swoich sprawach.

                                "Moj brzuch - mój wybór !" - wy wstrętne ,szowinistyczne, męskie świnie !!...))
                                Tylko,że płód to już odrębny organizm (nawet o innym kodzie genetycznym...)


                                > I mam na myśli takich właśnie fanatyków jak LPR, Michalik i inni świąto..i,
                                > którzy usiłują wszystkim narzucić własne poglądy poprzez ustawy.

                                Tak to działa w demokracji (jesteś przeciwniczką tego ustroju?...)))
                                Abp Michalik ,jako obywatel, ma prawo wygłaszać swoje poglądy.
                                • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:31
                                  > > to już nie jest tylko zderzenie swiatopoglądów, gdy ktoś na
                                  > > siłę narzuca mi etykę, którą ja uważam za błędną
                                  > Zapewne wielu przestępców myśli podobnie jak Ty...
                                  > Im też narzuca się etykę, którą uważają za błędną...

                                  Kobiety, które protestują przed traktowaniem ich jako dwunogie inkubatory są
                                  porównywane przez ciebie do przestępców??...

                                  Nie sądzisz, mój złociutki, że lekko.... przesadzasz? By nie powiedzieć *dosadniej*?
                              • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:45
                                constance27 napisała:

                                > to już nie jest tylko zderzenie swiatopoglądów, gdy ktoś na
                                > siłę narzuca mi etykę, którą ja uważam za błędną

                                Zapewne wielu przestępców myśli podobnie jak Ty...
                                Im też narzuca się etykę, którą uważają za błędną...


                                >Przyjmijcie do wiadomości, że chcemy
                                > same decydować o swoich sprawach.

                                "Moj brzuch - mój wybór !" - wy wstrętne ,szowinistyczne, męskie świnie !!...))
                                Tylko,że płód to już odrębny organizm (nawet o innym kodzie genetycznym...)


                                > I mam na myśli takich właśnie fanatyków jak LPR, Michalik i inni świąto..i,
                                > którzy usiłują wszystkim narzucić własne poglądy poprzez ustawy.

                                Tak to działa w demokracji (jesteś przeciwniczką tego ustroju?...)))
                                Abp Michalik ,jako obywatel, ma prawo wygłaszać swoje poglądy.
                                • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:54
                                  Czy sądzisz, że jeśli durne argumenty wkleisz dwa razy, to doda im powagi?
                                  • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:58
                                    constance27 napisała:

                                    > Czy sądzisz, że jeśli durne argumenty wkleisz dwa razy, to doda im powagi?

                                    Wystarczy,że tylko raz udowodnisz, że są durne...
                                    • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:11
                                      Ok.
                                      Po pierwsze - płód może sobie być odrębnym organizmem, ale nie jest to żadne
                                      uzasadnienie do tego, by zmuszać kobiety do donoszenia ciąży z gwałtu bądż
                                      umierania przy porodzie. Przede wszystkim z jednego bardzo prostego powodu -
                                      płód nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki. A to ona ma nadrzędne
                                      prawo do decydowania o własnym ciele. Jeśli chcesz się na ten temat kłócić,
                                      proszę bardzo. Może wyjaśnisz mi, dlaczego zarodek jest wg obrońców życia
                                      bardziej godny ochrony niż jego nosicielka (mam na myśli sytuację, gdy
                                      kontynuowanie ciąży oznacza dla kobiety wyrok śmierci).
                                      Po drugie - demokracja ma to do siebie, że rządzi większość, ale przy
                                      poszanowaniu praw mniejszości. A nie, jak się Tobie wydaje - skoro wygraliśmy,
                                      wolno nam wszystko. Nie wolno Wam narzucać swojej etyki wszystkim.
                                      Po trzecie - morderca czy gwałciciel dokonuje agresji na czującego, świadomego
                                      człowieka, na integralność i nietykalność cielesną swojej ofiary. Skoro
                                      natomiast płód żyje w ciele kobiety, odżywiając się wyłącznie dzięki niej, to
                                      czy kobieta już nie ma prawa do własnego ciała, ponieważ zagnieździł się w nim
                                      zarodek? Ja nie mam ochoty zabijać żadnego płodu, czy dokonywać na niego
                                      agresji - niech go tylko ze mnie wyjmą. I zobaczymy, czy przeżyje. To tyle
                                      jeśli chodzi o odrębność życia poczętego.
                                      • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:13
                                        constance27 napisała:

                                        > Ok.
                                        > Po pierwsze - płód może sobie być odrębnym organizmem, ale nie jest to żadne
                                        > uzasadnienie do tego, by zmuszać kobiety do donoszenia ciąży z gwałtu bądż
                                        > umierania przy porodzie

                                        Co do ciąży z gwałtu: to sytuacja wyjątkowa, myślę,że tu powinno być prawo do
                                        aborcji we wczesnej fazie - gdy jest pewność,że zarodek nie jest czującą istotą

                                        Co do zagrożenia życia matki: myślę ,że ani Kościół ,ani LPR nie chce zabronić
                                        lekarzowi ratowania życia matki kosztam życia płodu.

                                        Przede wszystkim z jednego bardzo prostego powodu -
                                        > płód nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki.

                                        Tu chcę tylko zaznaczyć,że to nie może być 'kryterium człowieczeństwa',
                                        bo ta granica przesuwa się w wyniku postępu naukowo-technicznego.


                                        > Po drugie - demokracja ma to do siebie, że rządzi większość, ale przy
                                        > poszanowaniu praw mniejszości. A nie, jak się Tobie wydaje - skoro
                                        wygraliśmy,
                                        > wolno nam wszystko. Nie wolno Wam narzucać swojej etyki wszystkim.

                                        Nie wiem dlaczego przypisujesz mi poglądy, których tu nie wyraziłem...
                                        Poza tym, występuję tu tylko w swoim imieniu...))

                                        > Po trzecie - morderca czy gwałciciel dokonuje agresji na czującego,
                                        świadomego
                                        > człowieka, na integralność i nietykalność cielesną swojej ofiary

                                        Oczywiście, pytanie kiedy płód staje się czującą istotą (jego mózg zaczyna
                                        funkcjonować ok.9.tygodnia ciąży)?

                                        Istotna jest też kwestia 'potencjalności człowieczeństwa'
                                        - czy wolno bezkarnie zniszczyć sad w kwietniu, gdy zamiast owoców są dopiero
                                        kwiaty?...

                                        Skoro
                                        > natomiast płód żyje w ciele kobiety, odżywiając się wyłącznie dzięki niej

                                        Także noworodek odżywia się wyłącznie pokarmem matki - a więc?...


                                        > czy kobieta już nie ma prawa do własnego ciała, ponieważ zagnieździł się w
                                        nim

                                        Jeśli pominiemy przypadek gwałtu , to oboje rodzice ponoszą odpowiedzialność i
                                        konsekwencje zapłodnienia - i kobieta nie może tej odpowiedzialności z siebie
                                        zdjąć.
                                        • thebigzumzum Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 08:28
                                          mg2005 napisał:

                                          > constance27 napisała:

                                          > > Ok.
                                          > > Po pierwsze - płód może sobie być odrębnym organizmem, ale nie jest to ża
                                          > dne
                                          > > uzasadnienie do tego, by zmuszać kobiety do donoszenia ciąży z gwałtu bąd
                                          > ż
                                          > > umierania przy porodzie

                                          > Co do ciąży z gwałtu: to sytuacja wyjątkowa, myślę,że tu powinno być prawo do
                                          > aborcji we wczesnej fazie - gdy jest pewność,że zarodek nie jest czującą
                                          istotą

                                          > Co do zagrożenia życia matki: myślę ,że ani Kościół ,ani LPR nie chce zabronić
                                          > lekarzowi ratowania życia matki kosztam życia płodu.

                                          > Przede wszystkim z jednego bardzo prostego powodu -
                                          > > płód nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki.

                                          > Tu chcę tylko zaznaczyć,że to nie może być 'kryterium człowieczeństwa',
                                          > bo ta granica przesuwa się w wyniku postępu naukowo-technicznego.


                                          > > Po drugie - demokracja ma to do siebie, że rządzi większość, ale przy
                                          > > poszanowaniu praw mniejszości. A nie, jak się Tobie wydaje - skoro
                                          > wygraliśmy,
                                          > > wolno nam wszystko. Nie wolno Wam narzucać swojej etyki wszystkim.

                                          > Nie wiem dlaczego przypisujesz mi poglądy, których tu nie wyraziłem...
                                          > Poza tym, występuję tu tylko w swoim imieniu...))

                                          > > Po trzecie - morderca czy gwałciciel dokonuje agresji na czującego,
                                          > świadomego
                                          > > człowieka, na integralność i nietykalność cielesną swojej ofiary

                                          > Oczywiście, pytanie kiedy płód staje się czującą istotą (jego mózg zaczyna
                                          > funkcjonować ok.9.tygodnia ciąży)?

                                          > Istotna jest też kwestia 'potencjalności człowieczeństwa'
                                          > - czy wolno bezkarnie zniszczyć sad w kwietniu, gdy zamiast owoców są dopiero
                                          > kwiaty?...

                                          > Skoro
                                          > > natomiast płód żyje w ciele kobiety, odżywiając się wyłącznie dzięki niej

                                          > Także noworodek odżywia się wyłącznie pokarmem matki - a więc?...

                                          > > czy kobieta już nie ma prawa do własnego ciała, ponieważ zagnieździł się
                                          > w
                                          > nim

                                          > Jeśli pominiemy przypadek gwałtu , to oboje rodzice ponoszą odpowiedzialność
                                          i
                                          > konsekwencje zapłodnienia - i kobieta nie może tej odpowiedzialności z siebie
                                          > zdjąć.


                                          przekrecasz. przeciez caly czas jest mowa zeby w ustawie byl dopisek
                                          gwarantujacy dziecku od momentu zaplodnienia nietykalnosc NIEWAZNE PRZY JAKICH
                                          WARUNKACH. czyli zgwalcona kobieta i zagrozenie jej zycia zchodza na dalszy
                                          plan. Wyjmij dziecko z matki, on umrze i zobaczymy czy bedziesz sie ty tym
                                          dzieckiem opiekowal. moze zostawisz je na pastwe losu?
                              • edyta4god Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 14.09.06, 23:06
                                Ja tak sie zastanawiam co by Twoje dzieci pomyslaly o takiej wypowiedzi.
                                Piszesz jakby rodzenie dzieci i zajmowanie sie nimi bylo kara jakas. Ja sie
                                bardzo ciesze ,ze moge byc w domu z moimi dziecmi i nie uwlacza to w zadnym
                                stopniu mojej kobiecej godnosci.
                                Gwalt oczywiscie zawsze jest pro -aborcyjnym argumentem. Jednak patrzac np. tu
                                w Kanadzie gdzie aborcja jest od wielu lat legalna zauwazam , ze wiekszosc
                                dokonywanych aborcji nie jest w wyniku gwaltu ale w wyniku nieodpowiedzialnosci
                                w zyciu seksualnym. Tutaj mlodym dziewczetom wmawia sie, ze moga to zycie
                                zaczynac kiedy zechca a jak wpadna to moga miec aborcje bez wiedzy i zgody
                                rodzicow(mam na mysli osoby nieletnie 12 do 18). I nie jestem katoliczka, nie
                                mam nic przeciw antykoncepcji wiec niech mi nikt juz nie rzuca tekstow o
                                sukienkowych itp.
                                Wiec zaczyna sie na aborcji w szczegolnych przypadkach a konczy sie na wlasnie
                                takiej sytuacji.
                            • felinecaline Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:35
                              To "becikowe" to dosc problematyczna sprawa. Z doniesien prasowych latwo
                              zgadnac, kiedy przez niektorych "kochajacych rodzicow" zostalo ...przepite -
                              najczesciej wtedy, gdy na ostry dyzur trafia zmasakrowany niemowlak. sa tacy,
                              ktorym trzeba na to kilku miesiecy, ale czasami wystarcza kilka tygodni. A
                              rodzinom najczesciej potrzebne jest dofinansowanie na wychowanie
                              i "wyprowadzenie na ludzi" dziecka az do uzyskanie przez nie
                              pelnoletnosci/ukonczenia studiow a w najbardziej minimalnym zakresie nabycia
                              zdolnosci zarabiania na swoje utrzymanie.
                              To NIE nazywanie kobiety "inhkubatorem" ale czynienie jej nim z mocy prawa jest
                              obelzywe.
                              • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:58
                                felinecaline napisała:

                                > To "becikowe" to dosc problematyczna sprawa. Z doniesien prasowych latwo
                                > zgadnac, kiedy przez niektorych "kochajacych rodzicow" zostalo ...przepite -
                                > najczesciej wtedy, gdy na ostry dyzur trafia zmasakrowany niemowlak. sa tacy,
                                > ktorym trzeba na to kilku miesiecy, ale czasami wystarcza kilka tygodni.

                                Ludzie-bestie byli zawsze, becikowe nie ma tu nic do rzeczy.
                                • felinecaline Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:13
                                  Tyle, ze jalos pstatnio jakby czesciej sie to zdarzalo...przypadek?
                            • aga1000 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 22:18
                              Obrażać to nas obrażaja tacy jak ty i panowie z LPRu, którzy chyba mają
                              zaburzenia na tle seksualnym.
                              A wydłużenie urlopów macierzyńskich i becikowe mozecie sobie wsadzić w d...
                          • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:30
                            constance27 napisała:

                            > prawa do decydowania o sprawach, które każdy powinien
                            > rozważyć we własnym sumieniu.


                            Przestępca też 'rozważy w swoim sumieniu', zanim Cię obrabuje lub zgwałci....
                            • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:45
                              O przepraszam, to już jest demagogia. W żadnym demokratycznym cywilizowanym
                              kraju nie jest dozwolone ani morderstwo ani gwałt. Natomiast większość państw
                              cywilizowanych dopuszcza aborcję. Ciekawe dlaczego? Może mi na to odpowiesz,
                              miłośniku "inteligentnych" argumentów?
                              • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:56
                                constance27 napisała:

                                > O przepraszam, to już jest demagogia. W żadnym demokratycznym cywilizowanym
                                > kraju nie jest dozwolone ani morderstwo ani gwałt.

                                Odniosłem sie do twojej tezy, że sumienie sprawcy powinno być decydującym
                                kryterium słuszności czynu.

                                > Natomiast większość państw
                                > cywilizowanych dopuszcza aborcję

                                Jak rozumiesz 'państwo cywilizowane'?
                                Czy państwo, które pozwala na aborcję do 9.miesiąca (USA) jest cywilizowane?...
                                A jeśli finansuje przymusowe aborcje do 9.miesiąca (ONZ, UE) ?...

                                >Ciekawe dlaczego?

                                Rzeczywiście ciekawe...Czy anty-cywilizacja to też cywilizacja?...
                                • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 18:59
                                  W takim razie, cywilizowane państwo to dla Ciebie np. Trzecia Rzesza? Tam był
                                  całkowity zakaz aborcji.
                                  Wśród państw niecywilizowanych znajdują się natomiast obecnie prawie wszystkie
                                  państwa europejskie;)
                                  Zaś demokracja polega na rządach większości przy poszanowaniu praw mniejszości,
                                  o czym chyba nie wiesz. Nie na tym, że jak banda oszołomów dorwała się do
                                  władzy, to teraz może wszystko.
                                  • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:27
                                    constance27 napisała:

                                    > W takim razie, cywilizowane państwo to dla Ciebie np. Trzecia Rzesza? Tam był
                                    > całkowity zakaz aborcji.

                                    Nie powiedziałem ,że kwestia aborcji to jedyne kryterium.


                                    > Zaś demokracja polega na rządach większości przy poszanowaniu praw
                                    mniejszości,


                                    Pokazałem Ci jak "państwa cywilizowane" szanują prawa mniejszości
                                    (9-miesięcznych płodów). Chyba nie powiesz,że to 'nie-człowiek' ?...

                                    A więc: co to jest "państwo cywilizowane"?
                                    Może takie, które dokonuje bezprawnej agresji na inne państwo (USA, W.Brytania,
                                    Polska itd) ?...
                                    A może takie, w którym można zagłodzić człowieka na śmierć - w majestacie prawa
                                    (USA) ?...
                                    A może Holandia, gdzie coraz częściej dokonuje się eutanazji - nie pytając sie
                                    staruszków o zgodę...
                                    • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:44
                                      Nic nie słyszałam o dokonywaniu aborcji w dziewiątym miesiącu i nie o tym
                                      piszę. Aborcja z tego co wiem, dopuszczalna jest do końca trzeciego miesiąca.
                                      Płód to żadna mniejszość. Obywatele to istoty już urodzone. Chociaż Wy pewnie
                                      byście nadali ten status chętnie dwukomórkowemu zarodkowi.
                                      Państwo cywilizowane to wg Ciebie nie kraje Europy, nie USA, więc co? Może
                                      Iran? Gratuluję wzorów.
                                      • zbych1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:57
                                        widzialas USG dziecka w 12 tygodniu?
                                        Nie uzywaj demagogicznych alternatyw Iran - UE, (najlepiej Holandia moze co?).
                                        Mozliwe sa inne drogi rozwoju.
                                        • constance27 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:03
                                          Zbych - jeszcze Tobie odpowiem i uciekam. Czy Ty widziałeś kiedyś zgwałconą
                                          kobietę? To teraz wyobraź sobie, że stajesz przed nią i mówisz: Bardzo mi
                                          przykro, że to Panią spotkało, ale jakby co to ciążę musi pani donosić. Musi
                                          pani przez dziewięć miesięcy w dzień i w nocy czuć skutki tego, co ten łajdak
                                          pani zrobił. Dzięki temu gwałt zamiast kilka minut trwał będzie przez dziewięć
                                          miesięcy, ale musi pani to znieść. Dla dobra mojego wrażliwego katolickiego
                                          sumienia, przepełnionego miłością bliźniego. Chyba że chce pani być
                                          morderczynią - czymś nieskończenie gorszym od gwałciciela.
                                          Co? A, chce pani samobójstwo popełnić? W porządku, to w naszym kraju nie jest
                                          zabronione.
                                      • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:29
                                        constance27 napisała:

                                        > Nic nie słyszałam o dokonywaniu aborcji w dziewiątym miesiącu i nie o tym
                                        > piszę. Aborcja z tego co wiem, dopuszczalna jest do końca trzeciego miesiąca.
                                        > Płód to żadna mniejszość. Obywatele to istoty już urodzone. Chociaż Wy pewnie
                                        > byście nadali ten status chętnie dwukomórkowemu zarodkowi.
                                        > Państwo cywilizowane to wg Ciebie nie kraje Europy, nie USA, więc co? Może
                                        > Iran? Gratuluję wzorów.

                                        Podałem kilka faktów i zadałem pytanie o "państwo cywilizowane" - jak widać
                                        odpowiedź nie jest tak oczywista, skoro nie odpowiedziałaś...

                                        Noworodek też nie jest obywatelem.
                                        Zakładam,że uznajesz 9-miesięczny płód za człowieka - bo czym różni sie od
                                        noworodka?...

                                        I naprawdę jestem tu sam, więc nie pisz do mnie "Wy"...))
                                      • edyta4god Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 14.09.06, 23:17
                                        T o zacznij slyszec. Aborcja w 9 miesiacu to fakt np. tutaj w Kanadzie a
                                        zaczelo sie podobnie niewinnie od argumentow takich jak Twoje.
                                • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:00
                                  Dzięki mg2005, sam tu byłem :-)
                                • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:45
                                  > Czy państwo, które pozwala na aborcję do 9.miesiąca (USA) jest cywilizowane?...
                                  > A jeśli finansuje przymusowe aborcje do 9.miesiąca (ONZ, UE) ?...
                                  O, ciekawe. Źródła jakieś? Informacje? Linki?
                                  • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:38
                                    madcio napisał:

                                    > > Czy państwo, które pozwala na aborcję do 9.miesiąca (USA) jest cywilizowa
                                    > ne?...
                                    > > A jeśli finansuje przymusowe aborcje do 9.miesiąca (ONZ, UE) ?...
                                    > O, ciekawe.

                                    Prawda?...
                                    Fundusz Ludnościowy ONZ (finansowany także przez UE) wspomaga Chiny
                                    w programie przymusowych aborcji. USA przestała to finansować ,gdy prezydentem
                                    został Bush, który chce także zakazać w USA tzw 'aborcji przez częściowy poród'
                                    (stosowanej do 9.mies. ciąży)
                                    • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 22:00
                                      > > O, ciekawe.
                                      > Fundusz Ludnościowy ONZ (finansowany także przez UE) wspomaga Chiny
                                      > w programie przymusowych aborcji. USA przestała to finansować ,gdy
                                      > prezydentem został Bush, który chce także zakazać w USA tzw 'aborcji przez
                                      > częściowy poród' (stosowanej do 9.mies. ciąży)

                                      Pytałem się o linki i źródła. Mówiłem niewyraźnie?
                                      • mg2005 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 13:48
                                        madcio napisał:

                                        > > Fundusz Ludnościowy ONZ (finansowany także przez UE) wspomaga Chiny
                                        > > w programie przymusowych aborcji. USA przestała to finansować ,gdy
                                        > > prezydentem został Bush, który chce także zakazać w USA tzw 'aborcji prze
                                        > z
                                        > > częściowy poród' (stosowanej do 9.mies. ciąży)
                                        >
                                        > Pytałem się o linki i źródła. Mówiłem niewyraźnie?


                                        Podałem Ci 'kawę na ławę'. Jak Ci mało, to nie bądź takim leniem i poszukaj sam
                                        Jak powiem,że Bolesław Chrobry był królem Polski , to też zażądasz linka ?...
                                        Czytaj coś więcej niż GWno, to nie będziesz potrzebował linków, bo to sprawy
                                        ogólnie znane (ale nie zjadaczom GWna...)
                                        >
                                        • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 17:58
                                          > > Pytałem się o linki i źródła. Mówiłem niewyraźnie?
                                          > Podałem Ci 'kawę na ławę'.
                                          Kawa na ławę to linki, najlepiej do artykułów opisujących tego typu rzeczy.
                                          Doczekam się?

                                          > Jak Ci mało, to nie bądź takim leniem i poszukaj sam
                                          To tobie ma zależeć na podaniu dowodów na prawdziwość swoich słów.

                                          > Jak powiem,że Bolesław Chrobry był królem Polski , to też zażądasz linka ?...
                                          Mam wrażenie, ze to sprawa jakby innego kalibru, niż to, co wymieniłeś, ale cóż,
                                          nie spodziewam się wiele po ludziach takich jak ty.
                        • madcio Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 19:32
                          > nie, nie tego. Ustawodawca tez tego nie chce.
                          Oczywiście, że chce. Takie są fakty: jeśli aborcja jest zakazana nawet, jeśli
                          ciąża zagraża życiu matki, to oznacza to, ze życie matki jest niewiele warte, a
                          na pewno MNIEJ warte niż życie płodu. ZAPRZECZYSZ?

                          > i obrażasz wszystkie matki, tego chcesz?
                          JA?? To ustawodawca obraża matki, traktując je jako inkubatory. "Nie ten sieje
                          zgorszenie, kto je czyni, ale ten, kto je ujawnia". Radziłbym się wystrzegać
                          tego syndromu.

                          A przy okazji, "zapomniałeś" odpowiedzieć na zagadkę (ciekawe, jakaś masowa
                          amnezja, żaden człowiek o podobnych do ciebie poglądach jakoś nie ma ochoty
                          odpowiadać, hłe, hłe, hłe).

                          Przypominam: w pożarze w szpitalu na jednym końcu budynku jestem ja, na drugim
                          sto(!) blastocyst. Kogo rzucą się ratować strażacy?
                    • e.day Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 20:15
                      "podobne do tych", ale nie te same. Ofiara z własnego życia, złożona, by ratować
                      drugie życie, jest dobrowolna. Tutaj życie kobiety poświęca nie ona sama, ale
                      ktoś inny. Te ktosie są płci męskiej, zauważ, zatem im taka sytuacja nie grozi.
                      Kolejna różnica polega na tym, że jeśli umrze matka, najczęściej umiera i płód
                      (niekoniecznie musi być na tyle dojrzały, aby przetrwać w inkubatorze).
                      A poza tym... Cała dyskusja jest jałowa, jak zawsze, gdy prawa moralne usiłuje
                      się zapisać w dziennikach ustaw. Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy mężczyźni
                      usprawiedliwiają represjonowanie i dyskryminowanie kobiet ślicznymi słówkami.
                      Wspomniany Wierzejski _zabroniłby_ swojej żonie usunięcia ciąży z gwałtu. "Moja
                      rzecz na moje polecenie urodziłaby to dziecko".
                      Więc nie chrzań o tym, że życie matki i dziecka jest jednakowo ważne. Zawsze
                      łatwiej jest mówić o dramatycznych wyborach, jeśli ma się pewność, że nigdy nie
                      będzie się podmiotem takich "dramatycznych wyborów"...
                      • zbynek1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 10:21
                        e.day napisała:

                        > "podobne do tych", ale nie te same. Ofiara z własnego życia, złożona, by ratowa
                        > ć
                        > drugie życie, jest dobrowolna. Tutaj życie kobiety poświęca nie ona sama, ale
                        > ktoś inny.

                        Gdzie jest mowa, ze zawsze trzeba poswiecac zycie kobiety? Nie rozszerzaj prosze
                        czyichś wypowiedzi, tak zeby pasowaly do przyjetej przez Ciebie argumentacji.

                        > A poza tym... Cała dyskusja jest jałowa, jak zawsze, gdy prawa moralne usiłuje
                        > się zapisać w dziennikach ustaw. Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy mężczyźni
                        > usprawiedliwiają represjonowanie i dyskryminowanie kobiet ślicznymi słówkami.

                        Nie ma mowy o represjonowaniu kobiet, wysuwasz nieuprawnione wnioski. zaraz
                        pewnie pojawi sie interpretacja, ze przeciwnicy aborcji to meskie szowinistyczne
                        swinie, bijacy zony itp. zapewniam Cie, ze niestety tacy damscy bokserzy sa po
                        obu stronach.
                        Masz racje - dyskusja pewnie jest jałowa, każdy zosrtanie przy swoim.

                        > Więc nie chrzań o tym, że życie matki i dziecka jest jednakowo ważne. Zawsze
                        > łatwiej jest mówić o dramatycznych wyborach, jeśli ma się pewność, że nigdy nie
                        > będzie się podmiotem takich "dramatycznych wyborów"...

                        Nie chrzanie - jest!
                        Idac do szpitala na operacje, rowniez mezczyzna moze stac sie podmiotem
                        "dramatycznych wyborow", wiec nie chrzan, ze mam pewnosc.
                        • e.day Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 23:13
                          A czy ja napisałam, że "zawsze trzeba poświęcać życie kobiety"? Porównałeś
                          sytuację zagrożonej ciąży do ofiarowania własnego życia, a ja zwróciłam uwagę,
                          że ofiarowanie czegoś jest dobrowolne. Jeśli nasi rządzący (niech mi będzie
                          poczytane za zasługę, że tak oględnie ich nazywam) zaostrzą ustawę a-a, to w
                          przypadku zagrożenia zdrowia lub życia kobiety te właśnie wartości kobieta
                          przymusowo poświęci, więc nawet nie będzie miała "satysfakcji" ze swojego
                          heroizmu. Skoro to obowiązek...
                          Piszesz, że nie ma mowy o represjonowaniu kobiet. To jak inaczej nazwać te
                          propozycje?! Dlaczego odmawia nam się prawa do samostanowienia? Zauważ,
                          najczęściej prawa do określania, co kobieta powinna, łącznie ze sferami
                          najbardziej osobistymi i prywatnymi, uzurpują sobie panowie wiekiem bardziej
                          pasujący do oddziałów geriatrycznych.
                          Użyłeś ciekawego skrótu myślowego: "przeciwnicy aborcji".
                          Ośmielam się myśleć, że nikt przy zdrowych zmysłach nie jest "zwolennikiem
                          aborcji". Tu po prostu restrykcyjna ustawa narobi więcej szkód niż przyniesie
                          pożytku. Zamiast zabraniać, karać itp. trzeba szukać innych rozwiązań. Dlaczego
                          kobiety sięgają do aborcji? Ze strachu. Więc może trzeba usunąć przyczynę
                          strachu, a nie zamykać "ostatnią furtkę"? Popracować u podstaw, a nie
                          wykrzykiwać bzdury pod moherową publisię?
                          Co do dramatycznych wyborów - z pewnością i mężczyźni są ich podmiotem, ale nie
                          jako ciężarni, z zagrożoną ciążą, której rozwój może spowodować śmierć lub
                          kalectwo. Zapewniam Cię, że to jest coś innego, niż poddanie się operacji i
                          stres z tym związany. W końcu nikt Cię nie zmusi do poddania się operacji,
                          choćby i ratującej życie. Twoja wola zostanie uszanowana. W standardowych
                          warunkach oczywiście (nie mówię o sytuacjach tzw. zgody domniemanej).
                          Wola kobiety natomiast staje się dla ustawodawcy mało ważna, gdy w jej brzuchu
                          rozwija się embrion. Ma urodzić i już. Jej życie i zdrowie są ważne - ale tylko
                          tak daleko, jak to służy embrionowi. Jeśli grozi jej ślepota, sorry Winnetou.
                          Może się już w ciąży uczyć rozkładu mieszkania... No i kolejny drobiazg. Pomysł,
                          aby przedłużać traumę ofiary gwałtu o kilka długich miesięcy do chwili porodu,
                          jest potworny. Dlaczego gwałcicieli nie skazuje się na karę permanentnego bólu,
                          upokorzenia, strachu i rozpaczy przez choćby kilka tygodni, a jego ofiarę - i
                          owszem?
                          Naprawdę, łatwiej jest ferować takie sądy, wiedząc, że Ciebie dotyczyć to nie
                          będzie. Czy równie stanowczo wypowiadałbyś się, gdyby jakieś nawiedzone oszołomy
                          zaczęły forsować pomysł przymusowej zgody na oddawanie narządów do
                          transplantacji? Nadmieniam, że w przypadku całkiem sporego odsetka dawców śmierć
                          mózgowa nie jest tak znów 100% pewna. Są znane sytuacje, w których jedynie
                          determinacja bliskich i lekarza ocaliła dawców przed "rozebraniem na części"...
                          To jak? "Opinia lekarza pierwszego kontaktu wystarczy do zakwalifikowania
                          zmarłego jako dawcy". I że nie ma możliwości odmowy oddania swojego serca,
                          wątroby i nerek innym potrzebującym... swojego albo kogoś bliskiego. Jak brzmi?
                    • aga1000 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 22:16
                      Uwierzycie? bo ja nie! Ze znalazł się taki zbynek, który jeszcze dopisuje piekne
                      słowa o poświęceniu skazując na śmierć kobietę, która ma pecha żyć w tym kraju.
                      I to mając w gębie frazesy o ochronie zycia poczetego. A matka to, co? Zycie
                      niepoczete? Czy nic nie warte bo jest kobietą? I tej w swojej łagodności jeszcze
                      skazujesz dziecko na zycie bez matki.
                      Czyjesz się psychicznie zdrowym i dobrym człowiekiem? Bo jesteś okrutnym draniem
                      • zbych1968 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 09:05
                        aga1000 napisał:

                        > Uwierzycie? bo ja nie! Ze znalazł się taki zbynek, który jeszcze dopisuje piekn
                        > e
                        > słowa o poświęceniu skazując na śmierć kobietę, która ma pecha żyć w tym kraju.
                        > I to mając w gębie frazesy o ochronie zycia poczetego. A matka to, co? Zycie
                        > niepoczete? Czy nic nie warte bo jest kobietą? I tej w swojej łagodności jeszcz
                        > e
                        > skazujesz dziecko na zycie bez matki.
                        > Czyjesz się psychicznie zdrowym i dobrym człowiekiem? Bo jesteś okrutnym dranie
                        > m

                        czytania ze zrozumieniem to umiejetnosc nabywana zdaje sie w drugiej klasie
                        szkoly podstawowej. Nigdzie nie napisalem, ze zycie matki nie jest nic nie
                        warte. uwazam ze KAZDE zycie jest warte obrony, zrozumialas teraz?
                        Acha - nie interesuja mnie dyskusje w rodzaju "okrutni dranie", "wyrodne matki"...
    • madcio Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 11.09.06, 16:51
      Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek?

      Fajnie. Innymi słowy, ciężarna kobieta = dwunogi inkubator. Może zostać do woli
      zniszczony i rozbity.

      A potem jeszcze śmą grzmieć z ambon na temat uprzedmiatawiania człowieka w
      "cywilizacji śmierci"... hipokryzja i obłuda taka, że się rzygać chce.
      Boy-Żeleński, anyone?

      Choć to się wpisuje doskonale w gradację postaw. Bardziej na prawo już są chyba
      tylko fanatycy, co zabijają (zamachy na kliniki aborcyjne) życe już narodzone w
      obronie życia poczętego. Od razu widać, co jest więcej warte.
      • wiktoriaka Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 11.09.06, 19:23
        madcio napisał: > A potem jeszcze śmą grzmieć z ambon na temat uprzedmiatawiania
        człowieka w
        > "cywilizacji śmierci"... hipokryzja i obłuda taka, że się rzygać chce.
        > Boy-Żeleński, anyone?

        Myślę, że czas zacząć czytać od nowa Boya-Żeleńskiego "Piekło kobiet". Łatwo
        facetowi być takim zasadniczym i wypisywać, że życie płodu jest tyle samo warte
        co życie matki, on w końcu niczym nie ryzykuje. A już pomysł walczenia
        jednocześnie z aborcją i antykoncepcją musiał urodzić się w chorej głowie.
        • constance27 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 11.09.06, 19:58
          Ogłaszam wszem i wobec, że na dziś opuszczam to forum. Nadal nieprzekonana do
          racji obrońców życia, za to głęboko przekonana, iż większym szacunkiem darzą
          oni zarodek niźli kobietę.
          Jeśli ktoś chciałby obrzucić mnie błotem i porównać do przestępcy (oczywiście w
          imię obrony wartości chrześcijańskich) niech wyśle obelgi na moją skrzynkę na
          GW.
          P.S. Madcio, dzięki za wsparcie. przywracasz mi wiarę w ludzi ;)
          • aga1000 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 11.09.06, 22:41
            A daj spokój, obrońcy zycia? Bardzo wybiórczy obrońcy zycia!
            To znaczy skażą z uśmiechem na ustach ludzi na smierć dla wyższej sprawy i dla
            ich dobra.kosciół ma lata praktyki w tym względzie.
            Zycie kobiety według tych chorych umysłów nie jest nic warte. Bo jesli nie chce
            morderczyni jedna mieć dziecka z gwałtu ( w końcy według tych psychpotaów
            kobiety same się o to proszą, nie?)albo nie chcą umierać przy porodzie to
            przecież przestępczynie!!!
            Dlaczego to się dzieje własnie tutaj, a nie w jakimś dalekim kraju? Pocieszające
            jest tylko to, ze jak na razie LPRowi wyborcy pokazują środkowy palec.
            Okropne jest to, ze zamiast dyskutować o meritum rozpetała sie pseudo
            filozoficzna dyskusja, o tym czy zarodek to juz człowiek czy nie?
            I mam tez pytanie poza konkursem. Czy ktos kiedyś słyszał, zeby pan Michalik
            albo ci z LPRu pomogli choc jednemu dziecku niszczejącemu i cierpiącemu w domu
            dziecka (ci którzy dzieci mają wiedzą o czym piszę)? Czy wsparli pomocą
            jakąkolwiek matkę, która jest na życiowym zakrecie? Czy poza klepaniem frazesów
            cokolwiek zrobili? Czy te życia ich nie interesują?

            constance27 napisała:

            > Ogłaszam wszem i wobec, że na dziś opuszczam to forum. Nadal nieprzekonana do
            > racji obrońców życia, za to głęboko przekonana, iż większym szacunkiem darzą
            > oni zarodek niźli kobietę.
            > Jeśli ktoś chciałby obrzucić mnie błotem i porównać do przestępcy (oczywiście w
            >
            > imię obrony wartości chrześcijańskich) niech wyśle obelgi na moją skrzynkę na
            > GW.
            > P.S. Madcio, dzięki za wsparcie. przywracasz mi wiarę w ludzi ;)
            • iedsupo Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 11.09.06, 23:28
              > Okropne jest to, ze zamiast dyskutować o meritum rozpetała sie pseudo
              > filozoficzna dyskusja, o tym czy zarodek to juz człowiek czy nie?

              Moim zdaniem powyższa kwestia jest dla meritum bardzo istotna. Przecież
              wszystkie te absurdalne, obłudne i bezwzględne postulaty fanatycznych
              antyaborcjonistów wysnute są z twierdzenia o człowieczeństwie zapłodnionej
              komórki jajowej !
              Chociaż zawsze staram się zrozumieć kobiecy punkt widzenia, Wasze widzenie
              świata jest dla mnie czymś niedostępnym (z czego w tym wypadku się cieszę, bo
              nie wiem, jak zniósłbym kobiety gmerające przy moich bebechach w imię jakichś
              religijnych dogmatów). Dlatego pozwól mi na "pseudofilozoficzne dyskusje", a ja
              Tobie pozostawię piętnowanie tak zwanych "obrońców życia" za ich nacechowany
              bezdenną hipokryzją stosunek do realiów społecznych :)))
              • zbych1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 08:38
                iedsupo napisał:

                > > Okropne jest to, ze zamiast dyskutować o meritum rozpetała sie pseudo
                > > filozoficzna dyskusja, o tym czy zarodek to juz człowiek czy nie?
                >
                > Moim zdaniem powyższa kwestia jest dla meritum bardzo istotna. Przecież
                > wszystkie te absurdalne, obłudne i bezwzględne postulaty fanatycznych
                > antyaborcjonistów wysnute są z twierdzenia o człowieczeństwie zapłodnionej
                > komórki jajowej !
                > Chociaż zawsze staram się zrozumieć kobiecy punkt widzenia, Wasze widzenie
                > świata jest dla mnie czymś niedostępnym (z czego w tym wypadku się cieszę, bo
                > nie wiem, jak zniósłbym kobiety gmerające przy moich bebechach w imię jakichś
                > religijnych dogmatów). Dlatego pozwól mi na "pseudofilozoficzne dyskusje", a ja
                > Tobie pozostawię piętnowanie tak zwanych "obrońców życia" za ich nacechowany
                > bezdenną hipokryzją stosunek do realiów społecznych :)))

                No tak, doszlo jednak do obelg - "fanatycy", "hipokryci", "tak zwani obrońcy
                zycia" - brawo!! Pochopnie wydajecie wyroki...A argumenty nie docieraja.
                Stworzyliscie sobie hagadę, ze antyaborcjonisci nienawidza kobiet, i kolejna
                hagade, ze np. 10 tygodniowe dziecko to nie czlowiek, zeby uspokoic wlasne
                sumienia w razie czego. Czy hagada uzasadniajaca eutanazje tez juz jest gotowa?

                Poprosze o uzasadnienie pokazywanych na ponizszych zdjeciach czynow.
                www.nazaret.org.pl/?id=19463&location=f&msg=1&lang_id=PL
                • hepowy Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 11:40
                  zbych1968 napisał:

                  > No tak, doszlo jednak do obelg - "fanatycy", "hipokryci", "tak zwani obrońcy
                  > zycia" - brawo!! Pochopnie wydajecie wyroki...A argumenty nie docieraja.

                  Jakie argumenty? Podaj chociaż jeden, który uzasadniałby wprowadzenie
                  całkowitego zakazu aborcji, bo o to chodzi w komentowanym artykule.
                  • zbych1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 11:48
                    hepowy napisał:

                    > zbych1968 napisał:
                    >
                    > > No tak, doszlo jednak do obelg - "fanatycy", "hipokryci", "tak zwani obro
                    > ńcy
                    > > zycia" - brawo!! Pochopnie wydajecie wyroki...A argumenty nie docieraja.
                    >
                    > Jakie argumenty? Podaj chociaż jeden, który uzasadniałby wprowadzenie
                    > całkowitego zakazu aborcji, bo o to chodzi w komentowanym artykule.

                    Specjalnie dla Ciebie - ochrona zycia ludzkiego, fundamentalny
                    argument.Przynajmniej dopusc do siebie poglad innych nazywajacych plod
                    czlowiekim. Tylko tyle
                    • hepowy Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 12:12
                      zbych1968 napisał:

                      > Specjalnie dla Ciebie - ochrona zycia ludzkiego, fundamentalny
                      > argument.Przynajmniej dopusc do siebie poglad innych nazywajacych plod
                      > czlowiekim. Tylko tyle

                      Zauważ jednak, że ten twój fundamentalny argument zawiera w sobie wawnętrzną
                      sprzeczność, ponieważ istnieją przypadki gdy chroniąc życie człowieka-płodu,
                      przestaje chronić życie człowieka-matki, które z założenia też powinien chronić.
                      Z racji tej sprzeczności nie jest w tej sprawie żadnym argumentem.
                      A tak z innej beczki polecam artykuł prezentujący inne spojrzenie na relacje
                      matka-płód:
                      www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1519&Itemid=51
                      • zbych1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 12:26
                        hepowy napisał:

                        > zbych1968 napisał:
                        >
                        > > Specjalnie dla Ciebie - ochrona zycia ludzkiego, fundamentalny
                        > > argument.Przynajmniej dopusc do siebie poglad innych nazywajacych plod
                        > > czlowiekim. Tylko tyle

                        > Zauważ jednak, że ten twój fundamentalny argument zawiera w sobie wawnętrzną
                        > sprzeczność, ponieważ istnieją przypadki gdy chroniąc życie człowieka-płodu,
                        > przestaje chronić życie człowieka-matki, które z założenia też powinien chronić
                        > .
                        > Z racji tej sprzeczności nie jest w tej sprawie żadnym argumentem.

                        Nastepna osoba, ktora wmawia mi ze zycie matki nie ma dla mnie zadnego
                        znaczenia. Rozumiem, ze tak byloby Tobie wygodniej, jednak niestety nie moge
                        podporzadkowac sie temu zyczenia. twierdzilem i twierdze ze, KAZDE zycie nalezy
                        chronic. Czasami uratowanie jednego zycia pociaga za soba smierc innej osoby,
                        prosze mi tylko nie wmawiac, ze mowie teraz o prymacie zycia dziecka nad zyciem
                        matki.

                        > A tak z innej beczki polecam artykuł prezentujący inne spojrzenie na relacje
                        > matka-płód:
                        > <a
                        href="www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1519&Itemid=51"
                        target="_blank">www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1519&Itemid=51</a>

                        Dziekuje za link. Zapoznalem sie z artykulem. Ja to raczej slyszalem (i
                        doswiadczylem) o szczesciu i wzruszeniu jakie towarzyszy pierwszym ruchom
                        dziecka, o oczekiwaniu na jego pojawienie sie...a "Przekrój" o pasożytnictwie...
                        • hepowy Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 13:01
                          > Nastepna osoba, ktora wmawia mi ze zycie matki nie ma dla mnie zadnego
                          > znaczenia.

                          Ależ ja ci nic takiego nie wmawiam. Ja tylko wykazałem, dlaczego nie można użyć
                          argumentu, którego użyłeś ("ochrona zycia ludzkiego, fundamentalny argument"),
                          na poparcie całkowitego zakazu dokonywania aborcji.
                        • madcio Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 17:53
                          > prosze mi tylko nie wmawiac, ze mowie teraz o prymacie zycia dziecka nad zyciem
                          > matki.
                          Jesteś za *całkowitym* zakazem aborcji?
                    • filin1 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 14.09.06, 22:42
                      bedzisz ksiedzem jak twoj ojciec
                • iedsupo Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 12:16
                  > No tak, doszlo jednak do obelg - "fanatycy", "hipokryci",

                  Poległeś w dyskusji merytorycznej, więc próbujesz mi przypiąć łatkę
                  obelżywca... Tymczasem określenie którego użyłem - "fanatyczny
                  antyaborcjonista" - nie jest wcale obelgą, a jedynie prostą konstatacją
                  oczywistego faktu. Podobnie, kiedy piszę o bezdennej hipokryzji cechującej Twój
                  i Tobie podobnych dyskutantów stosunek do realiów społecznych - zwyczajnie
                  nazywam rzecz po imieniu. Nie ma w tym żadnej chęci poniżenia kogokolwiek, a
                  tylko dążenie do maksymalnej precyzji opisu.

                  > "tak zwani obrońcy zycia"

                  Jak wyżej. W mojej opinii, ludzie, którzy wykazują tak daleko posunięty
                  relatywizm w kwestii ochrony zdrowia i życia zapłodnionej kobiety nie zasługują
                  na miano prawdziwych obrońców życia.

                  > A argumenty nie docieraja.

                  O Twoje argumenty dopytywałem się już nie raz. W odpowiedzi otrzymałem jedynie
                  standardową formułkę streszczającą dogmat KK o wchodzeniu duszy w niektóre
                  organizmy jednokomórkowe. Wybacz, ale tej opartej na wierzeniach religijnych
                  tautologii nie mogę przyjąć jako argumentu w naszym sporze. Czekam na coś
                  bardziej rzeczowego.
                  • zbych1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 12:32
                    iedsupo napisał:

                    > > No tak, doszlo jednak do obelg - "fanatycy", "hipokryci",
                    >
                    > Poległeś w dyskusji merytorycznej, więc próbujesz mi przypiąć łatkę
                    > obelżywca... Tymczasem określenie którego użyłem - "fanatyczny
                    > antyaborcjonista" - nie jest wcale obelgą, a jedynie prostą konstatacją
                    > oczywistego faktu. Podobnie, kiedy piszę o bezdennej hipokryzji cechującej Twój
                    >
                    > i Tobie podobnych dyskutantów stosunek do realiów społecznych - zwyczajnie
                    > nazywam rzecz po imieniu. Nie ma w tym żadnej chęci poniżenia kogokolwiek, a
                    > tylko dążenie do maksymalnej precyzji opisu.

                    wiecej pokory, nie zauwazylem zebym polegl w dyskusji merytorycznej.

                    > > "tak zwani obrońcy zycia"
                    >
                    > Jak wyżej. W mojej opinii, ludzie, którzy wykazują tak daleko posunięty
                    > relatywizm w kwestii ochrony zdrowia i życia zapłodnionej kobiety nie zasługują
                    >
                    > na miano prawdziwych obrońców życia.

                    Relatywizm prezentujesz ty, wszystko zrelatywizujesz bo tak Ci latwiej.

                    > > A argumenty nie docieraja.
                    >
                    > O Twoje argumenty dopytywałem się już nie raz. W odpowiedzi otrzymałem jedynie
                    > standardową formułkę streszczającą dogmat KK o wchodzeniu duszy w niektóre
                    > organizmy jednokomórkowe. Wybacz, ale tej opartej na wierzeniach religijnych
                    > tautologii nie mogę przyjąć jako argumentu w naszym sporze. Czekam na coś
                    > bardziej rzeczowego.

                    a ja pytalem wielokrotnie w jaki sposob, jakimi metodami okreslasz stan
                    swiadomosci plodu, od ktorego wedlug Ciebie zalezy, czy jest on czlowiekiem czy
                    nie. Nie uzyskalem zadnej odpowiedzi. Uzyskalem tylko jakies odeerwane
                    porownania z meduza. Imperatyw ochrony zycia ludzkiego jest dla Ciebie zadnym
                    argumentem, kwestie teologiczne sa Tobei obce (mi nie). nie wszystko da sie
                    zmierzyc szkielkiem i okiem
                    • iedsupo Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 13:32
                      zbych1968 napisał:

                      > a ja pytalem wielokrotnie w jaki sposob, jakimi metodami okreslasz stan
                      > swiadomosci plodu, od ktorego wedlug Ciebie zalezy, czy jest on czlowiekiem
                      > czy nie.

                      A ja Ci to wielokrotnie wyjaśniałem - jeżeli pamięć Cię zawodzi, to zerknij
                      sobie do moich poprzednich postów. Ty najwyraźniej uważasz, że już zapłodniona
                      komórka jajowa posiada świadomość, ale jest to pogląd tak niedorzeczny, że nie
                      będę tracił czasu na jego dalsze komentowanie.

                      > Nie uzyskalem zadnej odpowiedzi. Uzyskalem tylko jakies odeerwane
                      > porownania z meduza.

                      Dziwi mnie, że nie jesteś w stanie zrozumieć argumentów odnoszących się do
                      powszechnie znanych faktów. Wygląda na to, że nie tylko jesteś ignorantem,
                      który zabiera się do komentowania takiej tematyki nie mając pojęcia o
                      podstawowych zagadnieniach embriologii, ale na dodatek jesteś także dumny ze
                      swojej ignorancji, którą poczytujesz sobie za dowód swojej mniemanej wyższości
                      moralnej. Na szczęście, ludzi takich jak Ty spotyka się coraz mniej - od dawna
                      stanowicie już tylko margines społeczeństwa, o czym już wkrótce przekona się
                      żałosna partyjka giertychowych hucpiarzy.

                      > Imperatyw ochrony zycia ludzkiego jest dla Ciebie zadnym argumentem,

                      W moim przypadku to oskarżenie jest niczym nie popartą insynuacją, gdyż nigdy
                      nie opowiedziałem się przeciw ochronie ludzkiego życia. To Ty zdradzasz ciągoty
                      do relatywizowania sytuacji kobiet w ciąży, co każe mi podejrzewać, że nie w
                      każdych okolicznościach byłbyś takim zaciętym obrońcą ludzkiego życia.

                      > kwestie teologiczne sa Tobei obce (mi nie).

                      Nie twierdzę, abym się na teologii szczególnie dobrze znał, ale Ty w kwestiach
                      teologicznych też jakoś specjalnie elokwencją nie błyszczysz - w zasadzie Twoje
                      wywody nie wychodzą poza to, co każdy uczeń może sobie przeczytać w katechiźmie.

                      > nie wszystko da sie zmierzyc szkielkiem i okiem

                      Nie wszystko da się zapisać w Kodeksie Karnym.
                      • zbynek1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 14:08
                        iedsupo napisał:

                        > zbych1968 napisał:
                        >
                        > > a ja pytalem wielokrotnie w jaki sposob, jakimi metodami okreslasz stan
                        > > swiadomosci plodu, od ktorego wedlug Ciebie zalezy, czy jest on czlowieki
                        > em
                        > > czy nie.
                        >
                        > A ja Ci to wielokrotnie wyjaśniałem - jeżeli pamięć Cię zawodzi, to zerknij
                        > sobie do moich poprzednich postów. Ty najwyraźniej uważasz, że już zapłodniona
                        > komórka jajowa posiada świadomość, ale jest to pogląd tak niedorzeczny, że nie
                        > będę tracił czasu na jego dalsze komentowanie.

                        czytam i czytam twoje posty i nie znajduje opisu metod...

                        > > Nie uzyskalem zadnej odpowiedzi. Uzyskalem tylko jakies odeerwane
                        > > porownania z meduza.
                        >
                        > Dziwi mnie, że nie jesteś w stanie zrozumieć argumentów odnoszących się do
                        > powszechnie znanych faktów. Wygląda na to, że nie tylko jesteś ignorantem,
                        > który zabiera się do komentowania takiej tematyki nie mając pojęcia o
                        > podstawowych zagadnieniach embriologii, ale na dodatek jesteś także dumny ze
                        > swojej ignorancji, którą poczytujesz sobie za dowód swojej mniemanej wyższości
                        > moralnej. Na szczęście, ludzi takich jak Ty spotyka się coraz mniej - od dawna
                        > stanowicie już tylko margines społeczeństwa, o czym już wkrótce przekona się
                        > żałosna partyjka giertychowych hucpiarzy.

                        nie jestes w stanie mie obrazic
                        Mowimy o tajemnicy zycia, a Ty swoje szkielko i oko...


                        > > Imperatyw ochrony zycia ludzkiego jest dla Ciebie zadnym argumentem,
                        >
                        > W moim przypadku to oskarżenie jest niczym nie popartą insynuacją, gdyż nigdy
                        > nie opowiedziałem się przeciw ochronie ludzkiego życia. To Ty zdradzasz ciągoty
                        > do relatywizowania sytuacji kobiet w ciąży, co każe mi podejrzewać, że nie w
                        > każdych okolicznościach byłbyś takim zaciętym obrońcą ludzkiego życia.

                        no tak, masz racje nie opowiedziales sie przeciw ochronie zycia, tylko inaczej
                        definiujesz jego poczatek.
                        twoje podejrzenia o moim rzekomym relatywizowaniu sytuacji kobiet w ciazy sa
                        oparte... no nie wiem na czym sa oparte

                        > > kwestie teologiczne sa Tobei obce (mi nie).
                        >
                        > Nie twierdzę, abym się na teologii szczególnie dobrze znał, ale Ty w kwestiach
                        > teologicznych też jakoś specjalnie elokwencją nie błyszczysz - w zasadzie Twoje
                        >
                        > wywody nie wychodzą poza to, co każdy uczeń może sobie przeczytać w katechiźmie

                        twje wywody dotyczace swiadomosci ludzkiego zarodka tez jakos specjalna
                        elokwencja nie blyszcza.

                        > > nie wszystko da sie zmierzyc szkielkiem i okiem
                        >
                        > Nie wszystko da się zapisać w Kodeksie Karnym.

                        Idz swoja droga.
                      • nauma Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 15:49
                        Iedsupo (czy raczej: Opusie - cóż za przewrotny nick) - z wielką przyjemnością
                        przeczytałem cały wątek, co zawdzięczam Twoim wypowiedziom. Pozwolisz, że nie
                        zabiorę głosu, a jedynie podpiszę się pod Twoimi tezami.
                        • iedsupo Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 17:49
                          Dziękuję i polecam się na przyszłość ;)))
                • madcio Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 18:10
                  >Stworzyliscie sobie hagadę, ze antyaborcjonisci nienawidza kobiet,
                  Jeśli się kobiety traktuje jako "disposable and expendable incubator" (a TYM
                  jest, do kuźwy biedy, całkowity zakaz aborcji - ktoś ZAPRZECZY?), to można
                  podejrzewać ludzi to proponujących o różne rzeczy, z nienawiścią do kobiet oraz
                  fiksacją na punkcie seksu i jego skutków włącznie.

                  > Poprosze o uzasadnienie pokazywanych na ponizszych zdjeciach czynow.
                  > www.nazaret.org.pl/?id=19463&location=f&msg=1&lang_id=PL
                  Skoro się odwołujecie do reakcji emocjonalnych (skoro coś wygląda jak człowiek,
                  to...), ciekawi mnie cholernie, czemu nie pokazujecie fotek płodów abortowanych
                  np. w wieku 1 tygodnia.

                  W sumie to zrozumiałe, kto by się przejął losem czegoś, co wygląda jak
                  skrzyżowanie jaszczurki z konikiem morskim...

                  Ja tam nic nie mówię, ale jesli ktoś za pokazywanie jako argumentu przeciw
                  aborcji fotek z aborcji w wieku _nielegalnym_ w Polsce zacznie wyzywać od
                  manipulantów, ścierwa, kłamców i czarnej (w sensie koloru kościelnego)
                  propagandy, to ja tylko mu przytaknę.

                  PS: Czy ty w ogóle wiesz, co to jest hagada?
                  • zbynek1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 18:15
                    >
                    > PS: Czy ty w ogóle wiesz, co to jest hagada?

                    wiem, a ty?
                  • zbynek1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 18:19

                    > Ja tam nic nie mówię, ale jesli ktoś za pokazywanie jako argumentu przeciw
                    > aborcji fotek z aborcji w wieku _nielegalnym_ w Polsce zacznie wyzywać od
                    > manipulantów, ścierwa, kłamców i czarnej (w sensie koloru kościelnego)
                    > propagandy, to ja tylko mu przytaknę.

                    Ty przytakniesz wszytkiemu, co Ci podpowie Twoj egoizm. nie bedziesz dostrzegal
                    makabrycznosci zdjec jestes juz uodporniony na to.

                    Czy Ty w ogole byles na stronie tej fundacji? Tam sa szczatki plodow w
                    wieku_legalnym
                    • madcio Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 18:49
                      > > PS: Czy ty w ogóle wiesz, co to jest hagada?
                      > wiem, a ty?
                      Cholernie jestem ciekaw, dlaczego takiego słowa w takim kontekście wystąpiło,
                      ale stwierdziłem, ze wolę nie wiedzieć.

                      > Czy Ty w ogole byles na stronie tej fundacji?
                      Byłem.

                      > Tam sa szczatki plodow w wieku_legalnym
                      Wiem, na samym krańcu tego wieku, a dalej jest już tylko wiecej. Ja się pytam,
                      dlaczego nie ma płodów w młodszym wieku? Traktuję to jako dowód na to, że te
                      zdjęcia są wystawione w celu wyłącznie propagandowym, z wykorzystaniem tzw.
                      shock factor. A niestety, epatowanie szokującymi zdjęciami uważam za raczej
                      słaby argument w dyskusji.

                      Zabawa ludzkimi zwłokami (tzn ofiarami Holocaustu) w celach politycznych i
                      religijnych - chyba wiesz, do czego piję - jest nie mniej obrzydliwa, niż
                      zdjecia pokazywane na owej stronie.

                      Ogółem, interesująco jest obserwować, jak zniżacie się do poziomu stron typu
                      rotten.com.
                      • zbynek1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 20:39
                        madcio napisał:

                        > > > PS: Czy ty w ogóle wiesz, co to jest hagada?
                        > > wiem, a ty?
                        > Cholernie jestem ciekaw, dlaczego takiego słowa w takim kontekście wystąpiło,
                        > ale stwierdziłem, ze wolę nie wiedzieć.

                        Nic z tego! Nawet nie sugeruj tego kontekstu. Nie nosze brunatnej koszuli ze
                        swastyka i nie mam ogolonej glowy. Nie bede pasowal do Twojego schematu.
                        Uzycie slowa hagada - to chyba wplyw lektury wywiad-rzeki z ks. prof. W.
                        Chrostowskim, spodobalo mi sie to slowo.

                        > > Czy Ty w ogole byles na stronie tej fundacji?
                        > Byłem.
                        >
                        > > Tam sa szczatki plodow w wieku_legalnym
                        > Wiem, na samym krańcu tego wieku, a dalej jest już tylko wiecej. Ja się pytam,
                        > dlaczego nie ma płodów w młodszym wieku? Traktuję to jako dowód na to, że te
                        > zdjęcia są wystawione w celu wyłącznie propagandowym, z wykorzystaniem tzw.
                        > shock factor. A niestety, epatowanie szokującymi zdjęciami uważam za raczej
                        > słaby argument w dyskusji.

                        To sa zdjecia szczatkow ofiar aborcji, sa szokujace. odwoluja sie do emocji.
                        maja pokazac, ze to sa male istoty ludzkie. Niektorzy jednak powiedza, ze widza
                        na tych zdjeciach skrzyżowanie zaby z jaszczurka, ot taka wybiorcza wrazliwosc.


                        > Ogółem, interesująco jest obserwować, jak zniżacie się do poziomu stron typu
                        > rotten.com.
                        A co to za strona? nie bywam i profilaktycznie nie wejde.
                        • madcio Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 14.09.06, 17:26
                          > To sa zdjecia szczatkow ofiar aborcji, sa szokujace. odwoluja sie do emocji.
                          > maja pokazac, ze to sa male istoty ludzkie.
                          Jak mówiłem, argument emocjonalny słabo do mnie trafia.

                          > Niektorzy jednak powiedza, ze widza na tych zdjeciach skrzyżowanie zaby z
                          > jaszczurka, ot taka wybiorcza wrazliwosc.
                          Wyraźnie mówiłem, że tak by wyglądały zdjęcia młodszych płodów, dlatego nie są
                          one zamieszczane na twojej stronie z zmasakrowanymi płodami. Zero efektu
                          propagandowego, gdyż trudno przekonywać gawiedź, że coś wygladającego jak
                          skrzyżowanie konika morskiego (nie żaby) z jaszczurką jest "małą istotą ludzką".

                          Zresztą, co to znaczy "mała istota ludzka"? Z całą pewnością 1-tygodniowy płód
                          nalezy do gatunku homo sapiens, tak samo jak zwłoki człowieka, co z starości
                          umarł. Na pewno jest istotą ludzką pod względem genetycznym, tak samo jak
                          komórki naskórka, ktrych tysiace codziennie tracimy. Na pewno ma potencjał do
                          rozwoju w pełnego człowieka - tak jak plemnik i jajeczko z osobna.

                          > > Ogółem, interesująco jest obserwować, jak zniżacie się do poziomu stron
                          > > typu rotten.com.
                          > A co to za strona? nie bywam i profilaktycznie nie wejde.
                          I słusznie, gdy ż prezentuje ku ucieszce gawiedzi fotki tej samej klasy, jednak
                          zwykle dorosłych i najczęściej mocno zdekomponowanych w przeróżny sposób
                          przedstawicieli gatunku homo sapiens. Jak mówiłem, to poziom raczej gó..arski.
                      • zbynek1968 Re: Zakaz aborcji bez względu na cokolwiek? 12.09.06, 20:49
                        Mysle, ze czas zakonczyc te dyskusje. Nikt nikogo nie przekonal, co bylo zreszta
                        do przewidzenia, tym bardziej ze dyskusja dotyczyla aborcji. Uwazam, ze obecnie
                        dyskusja ta zbliza sie niebezpiecznie do granicy wyzyswik, wiec czas konczyc.
                        Dziekuje szczegolnie iedsupo za bardzo merytoryczne argumenty drugiej strony,
                        nastepnym razem przygotuje sie lepiej.
    • yola13 Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 11.09.06, 22:39
      ciężko jest mysleć o aborcji i popierac ją kiedy samemu nie można miec
      dzieci,ja osobiscie nigdy nie mogłabym tego zrobić z powodów społecznych, ale
      ciężko by mi równiez było mysleć o macierzyństwie mając w perspektywie
      np.rychłą smierc własną(z powodu nie przezycia ciąży lub samego porodu),
      naprawde coś tak kretyńskiego mogło wyjśc tylko z ust kogos kto nigdy nie miał
      z tym nic wspólnego, najlepiej dla Polski i dla świata by było gdyby tacy
      fanatycy którzy głoszą takie niebezpieczne dla ludzkosci poglady w ogóle się
      nie urodzili, i nie ma to dla mnie znaczenia czy tym fanatykiem jest ksiądz
      biskup czy nawiedzony polityk:P
      • rokosz.a Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 00:27
        Przecież ta cała dyskusja nie jest warta funka kłaków. Cała przyroda ożywiona
        nastawiona jest na prokreację i jeżeli gdzieś występują wyjątki od tej reguły
        świadczą o lokalnych wynaturzeniach, rozumiecie degeneraci. Bierzcie przykład z
        królików.
        • e.day Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 23:22
          ośmielam się nie zgodzić. Natura na pewno nie jest tylko i wyłącznie "nastawiona
          na prokreację", a niektóre mechanizmy regulacyjne, które w naturze funkcjonują i
          mają się świetnie, mogłyby w "niebiologach" wywołać lekką odrazę, a w moherowych
          obrońcach życia... cóż... chyba tylko chęć wpisania podręczników do biologii na
          Indeks Ksiąg Zakazanych...
          Używajmy rozumu. Niekoniecznie tej klasy, jakim dysponują króliki.
    • aps Parlamentarzyści jako ludzie sumienia... 12.09.06, 10:32
      ...zabezpieczać ochronę życia ludzkiego wszystkich obywateli - powiedział KAI
      przewodniczący Episkopatu abp Józef Michalik.

      Tylko czy plod jest obywatelem???

      Ochrona zycia ludzi urodzonych-obywateli-polega na tym, ze tak naprawde wszyscy
      sie nawzajem strzezemy, bo wzajemnie nam na sobie zalezy: czlonkom
      rodziny, przyjaciolom, znajomym. Ale zalezy nam tez, by nawet
      ludzi zupelnie nam obojetnych nie zabijano na ulicy, bo my kiedys
      tez mozemy przechodzic ta ulica. Aby sie chronic, organizujemy sie
      w panstwo, dysponujace policja, prokuratura, sadami, wiezieniami.

      A jak mozna skutecznie chronic czlowieka, co do ktorego w ogole nie
      wiadomo, ze on istnieje? A ci akurat, ktorzy o nim wiedza, zdecydowali
      sie na przerwanie tego istnienia zanim on jest w stanie odczuc jakikolwiek
      bol i w ogole cokolwiek odczuc? Plod w lonie matki jest chroniony
      przez matke. Jesli ona nie chce go chronic, to jestesmy bezradni.

      Jak chronic, jesli takiego czlowieka mozna nic nikomu nie mowiac wywiezc
      za granice, ktora w ramach UE juz de facto przestala byc granica?
      I tam, gdzie jest legalna aborcja, zrobic to i wrocic? Jak temu
      skutecznie zapobiec: wszystkie kobiety kontrolowac na granicy?

      Jak chronic, gdy panuje klimat spolecznego przyzwolenia, i niezaleznie
      od glosu politykow czy biskupow, nawet gdy slyszymy ze ktos przerwal
      ciaze, kwitujemy, iz to jest tylko tej osoby sprawa i nic nam do tego?

      Sam bym czegos takiego nie zrobil. Nie rozumiem ludzi, kobiet, ktore chca
      usunac cos, co jest, a przynajmniej stanie sie, ich wlasnym dzieckiem.
      Sa jednak ludzie, ktorzy to zrobili, robia i robic beda. Skadinad zupelnie
      przyzwoici, normalni, nieszkodliwi.

      Jestem przeciwnikiem aborcji, ale i zaangazowania panstwa w te sprawe.
      • hepowy Re: Parlamentarzyści jako ludzie sumienia... 12.09.06, 11:53
        I to jest właśnie najbardziej zdrowe podejście do tej sprawy. Tak naprawdę warto
        zdać sobie sprawę, że ktoś, kto nigdy nie stanął przed dylematem, czy dokonać
        aborcji czy nie, nigdy nie będzie wiedział, jak by zareagował.
    • kapustka3 Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborcyjne 12.09.06, 14:56
      jak komu nie staje do zajmuje się pierdołami, a ja mam to w d.........
    • lehoo Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 12.09.06, 16:03
      - Mamusiu, czy ja jestem adoptowany ?
      - Nie, oddali cię z powrotem.
    • uwolnic_cyce Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 13.09.06, 15:10
      thebigzumzum napisał:

      > - Mamusiu... gdzie jest tatus?
      > - Nie wiem synku, policja go jeszcze nei znalazla.
      > - A mamusiu? czym sie tatus zajmuje?
      > - Jest gwalcicielem synku, robi dzieci takie jak Ty.

      Dobry koment!
      • boston911 Jak sie arcybiskupowi aborcja nie podoba 14.09.06, 17:57
        to po prostu niech sie nie da sam skrobac. Jak ktos ma potrzebe to niech sie
        skrobie. Co ma arcybiskup do czyjegos skrobania? Nie rozumie.
        Jakies wymowki o ochronie zycia to sa tylko preteksty, zeby kontynuowac
        dominacje nad kobietami. Kobiety maja swoj rozum i moga sobie same decydowac o
        rzeczach, ktore dotycza ich wlasnego ciala. Nie potrzebny im jakis sukienkowy
        arcybiskup, zeby sie wchrzanial do ich pochwy i macicy. Arcybiskupie, niech sie
        wasc odchromoli od kobiet i niech sie zajmie plugastwem w swojej organizacji.
        Zaczalbym od Rydzyka, Jankowskiego, Paetza i innych lobuzow. Wtedy bedzie mozna
        zaczac mowic o Wasci moralnym autorytecie. Do tego czasu
    • normalso Re: Abp Michalik popiera zaostrzenie ustawy aborc 15.09.06, 11:30
      bardzo dobrze. niech wreszcie PIS i LPR zreaLizuja swoje obietnice i przywroca
      kare śmierci dla morderców -także za morderstwa na dzieciach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka