ruch0606
10.10.06, 20:37
szanowny pAnie mecenasie,
w związku z treścia tego felietonu i wezwaniem pod adresem JĘDRKA Leppera
proszę o kontakt z ruch040404@wp.pl.
Temat jest przedni i AMBITNY.
z POWAŻANIEM
*****************************
List otwarty do Andrzeja Leppera
Piotr Rogowski, radca prawny "Gazety Wyborczej"2006-09-30, ostatnia
aktualizacja 2006-09-28 19:48
Felieton
Szanowny Panie Pośle
Już drugi raz przychodzi mi zwrócić się do Pana w tej formie z uprzejmą
prośbą o poselską interwencję w sprawie wykonywania prawomocnych orzeczeń
sądowych przez pozwanego Andrzeja Leppera. Poprzednio w 2001 r. chodziło o
drobną kwotę 200 zł, którą Sąd w jakiejś wyborczej sprawie zasądził na naszą
rzecz. Mimo publicznego apelu, który wówczas kierowałem do świeżo upieczonego
posła elekta, nic Pan poseł nie zrobił w tej sprawie. Mówi się trudno,
chociaż liczyłem, że taka pierwsza skuteczna poselska interwencja mogła być
dobrym prognostykiem dla przyszłych Pana działań w Sejmie. Nie była.
Teraz jednak chodzi o sprawę poważniejszą. Z jednej strony większego kalibru
są zasądzone przez Sąd roszczenia, z drugiej zaś premier tego kraju zarzucił
Panu publicznie warcholstwo. Sprawa jest taka - prawomocnym i niepodlegającym
już zaskarżeniu wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2006 r. Andrzej Lepper został
zobowiązany do publicznego przeproszenia spółki Agora SA (wydawcy "Gazety
Wyborczej") w związku z kłamliwymi zarzutami, które wcześniej formułował pod
jej adresem. Andrzej Lepper został także zobowiązany do wpłacenia kwoty 8000
zł na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej oraz kwoty 5770 zł na rzecz Agory
tytułem zwrotu kosztów procesu. Ten wyrok do dzisiaj nie został wykonany.
Przypomnę, że apelowałem wcześniej o jego realizację, wysyłając stosowne
ponaglenia zarówno na adres domowy Andrzeja Leppera, jak i na Kancelarię
Prezesa Rady Ministrów, której do niedawna był on ministrem. Pisma dotarły,
ale niestety pozostały bez jakiejkolwiek reakcji.
Apeluję zatem w tej formie do Pana Posła o podjęcie interwencji w sprawie i
skłonienie pozwanego Andrzeja Leppera, żeby prawomocny wyrok ogłoszony w
imieniu Rzeczypospolitej Polskiej zechciał jednak wykonać. Nikt rozsądny nie
chciałby chyba uchodzić za warchoła. Może Pan zatem przy tej banalnej okazji
spróbować udowodnić, że wyrażona o Panu opinia przez premiera Jarosława
Kaczyńskiego nie była uprawniona. Wykonując natychmiast prawomocny wyrok, da
Pan piękny przykład dla innych, ale też dowód własnego poszanowania dla prawa
i wyroków sądowych oraz wyczulenia na wymogi praworządności.
Nie czyniąc tego, kolejny raz pokaże Pan, że jest politykiem, co wyroki
sądowe ma w d.... użym poważaniu. Czy ktoś taki jest warchołem? Wedle
premiera tak. Na pytanie, czy wedle Pana również, ma Pan dobrą okazję
odpowiedzieć sam. No i byłby też wstyd, gdyby okazało się, że ten sam
komornik, którego wysyła Pan do innych posłów Samoobrony po kasę z weksli,
musi po drodze wstąpić i do Pana po drobne 8000 złotych, których nie chce Pan
wypłacić na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej.