presentation1 Panie Tusk....... 28.10.06, 23:09 Nie PiS nie Kaczynscy ale Pani Steibach pomoze Wam przegrac wybory.Ta baba nie wytrzymala i po prostu sie przyznala ze chce waszych rzadow z SLD.W koncu przyzna sie ze finansowala wasza kampanie wyborcza a takze wydala setki tysiecy euro na niepochlebne Polsce artykoly w prasie zachodniej.Sponsor oczekuje wynikow Panie Tusk.Chociazby przez pamiec na dziadka. Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:20 Uwielbiam Wasze insynuacje towarzyszu. Gdyby nie Wy, życie byłoby nudne... Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:22 Nie obchodzi mnie co sadza pluskwy i menty spoleczne Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:26 Skoro Ciebie to nie obchodzi, to się nie wypowiadaj. Wypowiedzi dokonuje się w celu uzykania jakiegokolwiek posłuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 Dlaczego będę głosował na PiS!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.06, 23:23 Bo PiS da nam iluzję i wirtualną moralność Naszego kochanego Kościoła powszechnego. Niech będzie pochylony. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas Re: Dlaczego będę głosował na PiS!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.06, 23:33 kozaczek3 napisał: > Bo PiS da nam iluzję i wirtualną moralność Naszego kochanego Kościoła powszechn > ego. > Niech będzie pochylony. > Amen. Aleś ty mądry. Jaki błyskotliwy i inteligentny. Jestem pod wrażeniem . Nauki Urbana nie poszły w las.... Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Doniu robi tzw. uderzenie wyprzedzajace na 28.10.06, 23:27 wypadek przegranej juz ma winnego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas Donaldzie. Uschniesz na śmierć z tej nienawiści 28.10.06, 23:29 "Prezydent" z Gdańska ni jak nie może się otrzasnąć po werdykcie wyborczym Polaków . Tusk nie moze do dnia dzisiejszego pogodzić się z przegraną PO oraz jego samego w wyborach prezydenckich. Dlatego tak kąsa. Dlatego tak ujada. Jego życiowym celem stało się kąsanie panów Kaczyńskich. A program jego PO sprowadza się do negacji wszystkiego co proponuje PiS. Tusku. Masz problem. Trochę ludzi udało ci się ogłupić- to fakt. Ale większość Polaków wodzi twoje łajdactwo po przaegranych wyborach. Widzimy twoją dezercję i ucieczkę od odpowiedzilności za rządzenie krajem. Dlaczego??? Dlatego ,ze PO nie dostała MSW. Bo rządząc MSW Tusk i Rokita mogliby zatuszować łajdactwa ,których się dopuszczali w latach 90. (Zwalczanie za pomocą esbecji legalnych partii politycznych). To jest praprzyczyna wojny ,którą wywołał i prowadzi po dzień dzisiejszy pan Tusk Donald i Maria Rokita Jan. Oczywiście zganiają wszystko na Kaczyńskich . A jakże. Tusk zachowuje się jak zacięta płyta winylowa. Zaczyna to być naprawdę nudne i załosne. Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 28.10.06, 23:31 o innych, mówisz o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 28.10.06, 23:33 intel-e-gent napisał: > o innych, mówisz o sobie? Pocałuj mnie w dupcie ubeku! Odpowiedz Link Zgłoś
cynik.pl Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 29.10.06, 00:00 mordzinas napisał: > intel-e-gent napisał: > > > o innych, mówisz o sobie? > Pocałuj mnie w dupcie ubeku! Nie wiedziałem, że lubisz takie pieszczoty. Odpowiedz Link Zgłoś
bezecny_ateista Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 29.10.06, 10:10 O, wy PiSdy lubicie pieścić się z ubekami, oj lubicie. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik.pl Re: Donaldzie. Uschniesz na śmierć z tej niena 28.10.06, 23:59 mordzinas napisał: > "Prezydent" z Gdańska ni jak nie może się otrzasnąć po werdykcie > wyborczym Polaków . > > Tusk nie moze do dnia dzisiejszego pogodzić się z przegraną PO oraz > jego samego w wyborach prezydenckich. No i wcale mu się nie dziwię, choć robi się z siebie przez to durnia. > Dlatego tak kąsa. Dlatego tak ujada. > Jego życiowym celem stało się kąsanie panów Kaczyńskich. > A program jego PO sprowadza się do negacji wszystkiego co proponuje > PiS. Zaproponowanie stawek podatkowych w wersji PiS z kampanii wyborczej było tego najlepszym przykładem. Jak również przyłączenie się do głosowania za lustracją i CBA. > Tusku. Masz problem. Trochę ludzi udało ci się ogłupić- to fakt. > Ale większość Polaków wodzi twoje łajdactwo po przaegranych wyborach. > Widzimy twoją dezercję i ucieczkę od odpowiedzilności za rządzenie > krajem. Jaką dezercję? Czy PO miała obowiązek wchodzić w koalicję z PiSem? > Dlaczego??? > > Dlatego ,ze PO nie dostała MSW. > > Bo rządząc MSW Tusk i Rokita mogliby zatuszować łajdactwa ,których > się dopuszczali w latach 90. (Zwalczanie za pomocą esbecji legalnych > partii politycznych). Jeżeli nie mogli dostać MSW z powodu swoich przestępstw antykaczorowych z przeszłości, to dlaczego rzekomo Kaczory chciały wziąć ich do koalicji? Postawa abolicyjno-amnezyjna? > To jest praprzyczyna wojny ,którą wywołał i prowadzi po dzień > dzisiejszy pan Tusk Donald i Maria Rokita Jan. > > Oczywiście zganiają wszystko na Kaczyńskich . A jakże. No a kto rozdzielał stołki ministerialne - przecież Kaczor Większy? Skoro nie poszedł na ustępstwo, to niech się użera z Andrew, Romciem i szambem Ludowo-Narodowym - to jego zasrany wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
tedi90 Tusk: Święte słowa 28.10.06, 23:32 W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez Społeczeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
basia Teoria 28.10.06, 23:40 robienia kotleta schabowego z budyniu. W roli kucharza Donald. Odpowiedz Link Zgłoś
puree.ze.smalcem Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 28.10.06, 23:42 "Płemieł Jałosław Kaczyński złobił wszystko, żeby fłekwencja w wybołach była niska." To akurat tyle, ile zrobić raczył prezydent Donald Tusk. Dość, rozumiecie, dość!!! Ludzie kogo my wybieramy, tfu. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego chle 28.10.06, 23:47 wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca . wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
cynik.pl Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 00:02 silesius.monachijski0 napisał: > wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca Masz z tym jakieś problem egzystencjalny, rodaku papieża z Wehrmachtu? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 00:08 mam problem z przyglupami z POszolomstwa, na czele z "fuehrerem" Tuskiem; . www.nie.com.pl/art7376.htm. widac, ze kolekcja "klejnotow" pijaczka Donalda rosnie cynik.pl napisał: > silesius.monachijski0 napisał: > > > wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca > > Masz z tym jakieś problem egzystencjalny, rodaku papieża z Wehrmachtu? Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 02:03 jaki znow rodaku? to ledwie volksdeutsch, i to niewdzieczny - ujada na bauera, ktory daje mu miche :) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 02:01 sznaucer, ty naprawde sie doczekasz, ze zabiora miche. miales ujadac na bauera z reichu, czy to tak trudno zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
brokowisko Nie idac na wybory glosujecie na PiS ?! Skandal ! 28.10.06, 23:49 Jezeli chcecie jeszcze 3 lata tego bagna siedzcie w domu ! A PiS bedzie wszedzie - nawet we wlosach ! Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Chcecie nowych afer? Glosujcie na POkemony! 28.10.06, 23:57 wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html brokowisko napisał: > Jezeli chcecie jeszcze 3 lata tego bagna siedzcie w domu ! > A PiS bedzie wszedzie - nawet we wlosach ! Odpowiedz Link Zgłoś
z1234567 kolejny rąbek u spodnicy baletnicy PO 29.10.06, 00:05 Tusio juz szuka przyczyny swojej kolejnej porazki politycznej ;-) co za gosc, chyba do usranej smierci bedzie kandydowal i moze nawet z emerytury zrezygnuje... blazen z Gdanska... Odpowiedz Link Zgłoś
lekkowkurzona Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:07 Taki Kraj,jak jego obywatele.Tak trzymac,będziemy w V-tej Rzeczp.Giertych ja bedzie budować.Gratuluje!Ja jestem na emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Tuskowe "wieprzki" wierzgaja juz racicami, zeby 29.10.06, 00:18 jak najszybciej wsadzic ryj w koryto; . www.nie.com.pl/art7376.htm. oraz . wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
sisius.monachomachijski wredne wargi Kaczyńskiego... 29.10.06, 00:22 ...wciąż judzą? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Tusk sam sie osmiesza; Kaczynski nie musi nawet 29.10.06, 00:25 kiwnac palcem sisius.monachomachijski napisał: > ...wciąż judzą? Odpowiedz Link Zgłoś
sisius.monachomachijski wystarczy, że obliże wargi, machnie rąsią... 29.10.06, 00:32 ...a już -5% w sondażach... Odpowiedz Link Zgłoś
tenare Re: wredne wargi Kaczyńskiego... 29.10.06, 06:05 Ten trzeci ma babola w uchu... Odpowiedz Link Zgłoś
antysalon Juz tylko Erika Steinbach moze uratowac PO i Tuska 29.10.06, 00:31 Ja Ja Erika!!!!Erika! Richtig!!Czekamy na nowe wybory z niecierpliwoscia!Tak jak w czasie plebiscytow na Slasku i Warmii Mazurach w latach 20 przywieziecie kameraden cale WESOLE POCIAGI I AUTOBUSY ...wyborcow z ludnych landow i wtedy juz bez przeszkod bylego esesmana G. grassa na polisch kanzler !!a co dla takich jak herr Tusk? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski0 Oredzie Tuska do narodu polskiego 29.10.06, 00:40 www.youtube.com/watch?v=fCPdo2jd84Y&search=donald%20tusk Odpowiedz Link Zgłoś
sisius.monachomachijski tzw. powtórna repetycja...chcesz swego... 29.10.06, 01:04 ...taniego barda? Odpowiedz Link Zgłoś
beta99 Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:47 A ja myślę , że to Tusk i jego ferajna zrobili wszystko żeby frekwencja byla niska . Przed Wyborami Parlamentarnymi nie zastanawiałam się na kogo głosować . To było PO - oczywiście- p. Śpiewak itd . Teraz też nie mama problemu , ale to już nie ta bajka ! Zastanówcie się Panowie z PO co z ty zrobić ? Mściwośc to zły doradca ! Odpowiedz Link Zgłoś
muphygen Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:53 Sądzę, że obaj się do tego walnie przyczynili. A nie zaczęło się to teraz jak sugeruje pan Tusk, tylko od 2004 wraz z powstaniem komisji śledczej ws. Orlenu, gdzie zaczęły tak naprawdę się insynuajce, bezpodstawnę oskarżenia (tak tak, Miodowicz ręka w rękę głosował z Wassermannem i Macierewiczem - któż to pamięta), potem sprawa Jaruckiej, dziadek Tuska, afera billboardowa. Oczywiście lewica nie jest bez winy, bo jednak część z tych 40% głosujących na SLD w 2001 też nie głosowała(afery, itd.), ale to nie oni zaczęli teatr jadu i wojen Odpowiedz Link Zgłoś
kap0 Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 29.10.06, 01:30 tusk zrobil wszystko zeby frekwencja byla wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
gejeb Re: mi żal chorych polityków jak Tusk i Rokita 29.10.06, 01:56 to zgrane karty i trzeba je wymienić, ale to równocześnie ludzie - mogą się załamać nerwowo jak im przyjdzie iść gdzieś do normalnej uczciwej codziennej roboty. Czy oni mogą iść do roboty ? Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Tusk coś kręci 29.10.06, 01:41 Nie od dziś wiadomo, że politycy kłamią. Tuska też się to tyczy. Może Donek wzorem Jarka projektuje swoje uczucia i myśli na inne osoby? Może w tym przypadku Tuskowi na rękę jest niska frekwencja? No bo co robi Tusk, by frekwencję podnieść? No co? Odpowiedz Link Zgłoś
tychik1 Re: Tusiu bije przedwyborcza piane , 29.10.06, 02:15 bo nie ma nic lepszego do zaoferownia. To co mowi jest smieszne,czyzby sam nie umial nic zrobic zeby frekfencja byla wysoka? Wszystkiemu wini Kaczory i PiS tylko on idelal, to juz przedwyborcza obsesja ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta53 PO PO gdzie ty rozum miałaś .... 29.10.06, 02:22 Z takimi liderami jak Tusk i Rokita oraz HGW stoczycie się w nicość.Za kilka lat popłuczyny po was wstąpią do Centrolewu ,jak dziś ,,demokraci.pl''.Powstanie ,,silna proeuropejska,laicka i demokratyczna ''siła o nazwie Centrolew 2 z poparciem 5 % wyborców(tylko czy na te 10 mandatów w Sejmie złapią się Tusk i Rokita w konkurecji z liderami SLD, SDRP, demokraci.pl,Stowarzyszenia geyów i lesbijek?)...i jedyną tubą propagandową o nazwie GW. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Ktoś się napracował a ja wklejam ,bo mi się podoba 29.10.06, 03:00 Autor: rejtann Data: 28.10.06, 10:50 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz "Paweł Bujalski, zawieszony działacz Platformy Obywatelskiej, dostał posadę na Ursynowie. Swoim zastępcą uczynił go nowy burmistrz dzielnicy Andrzej Machowski (PO) witany przez partyjnych kolegów kwiatami. Rewolucję kadrową na Ursynowie wywołał dotychczasowy burmistrz Tomasz Sieradz (PO), który odszedł do zarządu sejmiku województwa. Miejsce Sieradza zajął ustalony wcześniej w politycznych kuluarach Andrzej Machowski. Do niedawna działacz drugiego szeregu Platformy: rzecznik prasowy prezydentów Pawła Piskorskiego i Wojciecha Kozaka, ostatnio szef biura rady zajmującego się obsługą sesji miasta. Od kilku tygodni wschodząca gwiazda przetrzebionej po aferze mostowej stołecznej PO. Wybrano go na szefa partii w Warszawie, wczoraj - na burmistrza. Uroczysta atmosfera prysła chwilę po tym, jak Andrzej Machowski odłożył wiązankę kwiatów i oświadczył, że zamiast dwóch będzie miał czterech wiceburmistrzów. - Po co powiększać zarząd? Kiedy rezygnował wiceburmistrz Jerzy Guz (PO), mówił wprost, że nie miał tu wiele do roboty - pytał lider klubu SLD Tomasz Zemke. - Nie chodzi o ilość pracy, ale o jej podział - odparował mu Machowski, ale nie potrafił powiedzieć, czym zajmą się jego zastępcy. Potem przedstawił nowych kandydatów do zarządu: Pawła Bujalskiego (PO), dotąd wiceburmistrza Śródmieścia, oraz działacza PiS Pawła Komorowskiego ("jest historykiem z ogromną wiedzą na temat procesów społecznych"). Kandydatura Bujalskiego prowokowała kuluarowe komentarze. - Jak to możliwe, że człowiek zawieszony przez władze krajowe partii dostaje z jej rekomendacji nowe stanowisko - dziwili się radni. Faktycznie, od kilku tygodni w towarzystwie samorządowców i posłów Platformy [m.in. posłów Jerzego Hertla i Marty Fogler - red.] czeka na termin sądu koleżeńskiego. Główny zarzut to kontrowersje wokół przetargów na nadzór nad największymi inwestycjami w stolicy ostatnich lat - budową Trasy Siekierkowskiej i Świętokrzyskiej wraz z tunelem przy Wisłostradzie. - Ręczę, że Bujalski nie ma ze sprawą nic wspólnego. Ja go rekomenduję i biorę za to odpowiedzialność - przekonywał nowy burmistrz. - Prosto w oczy mówię: nie mam nic na sumieniu - podsumował Bujalski. Obaj zgodnie twierdzili, że decyzja o zawieszeniu nie oznacza, że Bujalski nie może pełnić funkcji na Ursynowie. Nieoficjalnie się mówi, że Machowskiemu brakuje doświadczeń z administracji samorządowej. Dotąd pełnił funkcje doradcze, nie kierował urzędami. Takie atuty ma właśnie Bujalski, który od blisko dziesięciu lat zasiadał na eksponowanych stanowiskach. Od lat cieszy się także zaufaniem Pawła Piskorskiego, który zachował w Warszawie znaczącą pozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Ktoś się napracował a ja wklejam ,bo mi się p 29.10.06, 03:04 Autor: rejtann "Prezydent Poznania z zarzutami w sprawie Kulczykparku? Prezydentowi Poznania zostaną postawione zarzuty w sprawie Kulczykparku - nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta". Donald Tusk, lider PO, potwierdza nasze wcześniejsze informacje: przy niewyjaśnionych sprawach prokuratorskich nie ma mowy o poparciu Platformy dla Grobelnego w wyborach samorządowych Donald Tusk nie ukrywa, że PO trudno będzie poprzeć prezydenta GrobelnegoRyszard Grobelny w zielonogórskiej prokuraturze miał zeznawać już w czwartek. Czy jako świadek, czy też podejrzany - tego oficjalnie prokuratura zdradzić nie chce. Tajemnicą okryta jest nawet godzina, na którą w czwartek wzywano prezydenta Poznania. Ale - jak udało nam się dowiedzieć - adwokat Grobelnego poprosił o przesunięcie przesłuchania na 5 kwietnia. Tymczasem prokuratura chce już kończyć badanie sprawy Kulczykparku. - Jesteśmy bardzo blisko postawienia zarzutów prezydentowi - mówi jeden z prokuratorów, prosząc o anonimowość. Prezydent ma się tłumaczyć z głośnej sprawy Kulczykparku. Przypomnijmy: pod koniec 2002 r. władze miasta sprzedały 1,5 ha ziemi u zbiegu ulic Kościuszki i Ratajczaka najbogatszemu Polakowi Janowi Kulczykowi i jego żonie Grażynie. Teren, którego wartość biegli powołani przez prokuraturę wycenili na ponad 13 mln zł, małżeństwo Kulczyków kupiło za niewiele ponad 6 mln zł. Dlaczego? Bo miasto sprzedawało ziemię pod inwestycje wycenioną jak grunt przeznaczony na rozszerzenie pobliskiego parku. Dziś powstaje tu drugie skrzydło Starego Browaru. Dotychczas prokuratura postawiła zarzuty już czterem miejskim urzędnikom: byłemu zastępcy Grobelnego - Michałowi P., byłemu architektowi miejskiemu Krzysztofowi U., dyrektorowi Geopozu Andrzejowi K. i jego zastępczyni Bogumile S. Za niedopełnienie obowiązków i narażenie miejskiej kasy na milionowe straty wszystkim grozi nawet do 10 lat więzienia. Jakie zarzuty prokuratura miałaby postawić prezydentowi Poznania - nikt nie chce zdradzić przed przesłuchaniem. Tymczasem goszczący we wtorek w Poznaniu lider PO Donald Tusk powiedział: - W przypadku prezydenta Grobelnego mówię otwarcie: niewyjaśnienie jego spraw [prokuratorskich - przyp. red.] do końca narazi na szwank jego szanse na poparcie przez PO w wyborach samorządowych. Cztery lata temu Platforma poparła w wyborach kandydaturę Grobelnego. Teraz prezydent na takie poparcie liczyć nie może - PO niepokoi nie tylko sprawa Kulczykparku, ale i zarzuty dotyczące Kupca Poznańskiego, które Grobelnemu postawiła prokuratura w Gorzowie Wlkp. W Poznaniu Tusk wyjaśniał, że szanuje dokonania prezydenta Grobelnego, ale o ewentualnym poparciu go przez Platformę wypowiadał się ostrożnie. - Obawiam się, że konkurencja będzie wykorzystywać domniemane problemy z prawem czy dochodzenia prokuratorskie - mówił Tusk. W takiej sytuacji - przekonywał - "być może dla Poznania i PO lepsze będzie rozważenie innego kandydata". Wymienił tu posłów: Marię Pasło-Wiśniewską i Waldy Dzikowskiego. - Ale na te decyzje jest jeszcze czas - zaznaczył Tusk. Temat obecnego prezydenta Poznania powrócił podczas wieczornego spotkania szefa PO ze studentami UAM. Tusk nie zgodził się z wypowiedzią jednego ze studentów, że rządy Grobelnego były "blamażem". - Gdy czytam wszelkie rankingi, w których Poznań plasuje się na czołowych miejscach, to stwierdzam, że prezydent na pewno nie przeszkadzał w rozwoju tego miasta - bronił Ryszarda Grobelnego. Ale powtórzył: kandydat PO na prezydenta nie może mieć za sobą niewyjaśnionych spraw takich, jak np. Kulczykpark. - Uszanuję propozycję poznańskiej PO - zapewnił Tusk. I niespodziewanie dodał: - Gdyby zdecydował się Waldy Dzikowski, na pewno byłby dobrym prezydentem. - Nie wybieram się, przynajmniej nie podjąłem takiej decyzji - uciął wyraźnie zaskoczony Dzikowski. Tłumaczył się krajową kampanią wyborczą PO, którą poprowadzi. Aleksandra Przybylska, Piotr Bojarski, współpraca: bewu, Krzysztof Kołodziejczyk, Zielona Góra2006-03-29, Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:07 Autor: rejtann Zarzut korupcji dla b. wiceprezydenta Warszawy z PO Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła w piątek zarzut przyjęcia korzyści majątkowej Pawłowi B., w latach 90. wiceprezydentowi Warszawy, a potem wiceburmistrzowi dzielnicy Śródmieście z ramienia PO. W sobotę sąd ma zdecydować o jego aresztowaniu Fot. Adam Kozak / AG Warszawski ratuszPoinformowała o tym w piątek dziennikarzy rzeczniczka prokuratury Renata Mazur. Dodała, że zarzut dotyczy przyjęcia 200 tys. zł "w drugiej połowie lat 90.", w czasie kiedy był wiceprezydentem Warszawy. Pawłowi B. grozi do 12 lat więzienia. Mazur zaznaczyła, że osoba, która miała dać łapówkę Pawłowi B., została zatrzymana w ubiegłym tygodniu i jest aresztowana. Nie zdradziła jednak, o kogo chodzi; podkreśliła, że śledztwo w tej sprawie trwa od kilku miesięcy i dla jego dobra prokuratura nie ujawnia, czego dokładnie dotyczy i kto jest "w kręgu zainteresowań" śledczych. Byłego samorządowca zatrzymali policjanci warszawskiego CBŚ w czwartek po południu na lotnisku, gdy - jak podały media - wracał z zagranicznej wycieczki. W piątek był przesłuchiwany. Mazur poinformowała PAP jedynie, że złożył wyjaśnienia, ze względu na dobro śledztwa odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy przyznał się do zarzucanego mu czynu. Rzeczniczka dodała, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o aresztowanie Pawła B. Skład sędziowski zbierze się w tej sprawie w sobotę przed południem. B. na początku swej działalności publicznej był związany z Porozumieniem Centrum, potem z Unią Wolności a ostatnio z Platformą Obywatelską. Jako wiceburmistrz dzielnicy Śródmieście za czasów, gdy prezydentem Warszawy był Paweł Piskorski i Wojciech Kozak, B. nadzorował duże przetargi dla miasta. Był on bliskim współpracownikiem Piskorskiego. Po tym jak PO zawiesiła go w członkostwie (w grudniu 2003 r.), wystąpił z tej partii i wycofał się z polityki. Działo się to po ostatnich wyborach samorządowych, gdy w Warszawie wygrał Lech Kaczyński. Media pisały wtedy o obecnym podejrzanym jako o członku grupy polityczno-biznesowej, nazwanej tzw. układem warszawskim. Pojawiły się informacje o podejrzeniach korupcji. Były prezydent stolicy Marcin Święcicki, którego zastępcą był B., powiedział w piątek PAP, że w czasie kadencji B. "były różne podejrzenia i plotki" dotyczące jego korupcji. "Nie wahałem się poprosić prokuraturę o wyjaśnienie tych pogłosek, wystąpiłem wręcz do Prokuratora Generalnego. Wiem, że było śledztwo, ale nie znaleziono żadnych dowodów. Widocznie teraz się znalazły" - zaznaczył b. prezydent stolicy. Święcicki dodał, że nie zdymisjonował wówczas Pawła B., ponieważ śledztwo nic nie wykazało. "Gdy obejmowałem urząd, w ogóle nie znałem pana B., był on polecony przez Pawła Piskorskiego. Jako mój zastępca miał obowiązki głównie organizacyjne" - dodał Święcicki. Piskorski powiedział w piątek w rozmowie z TVN 24, że Paweł B. za jego prezydentury był dyrektorem Pałacu Kultury. "Oczywiście współpracowaliśmy blisko" - dodał. "B. był w stołecznym samorządzie od roku 1990 i według mojej wiedzy nigdy nie odpowiadał za budowę mostów" - powiedział b. prezydent Warszawy. "Ani Most Siekierkowski, ani Świetokrzyski nie miały przekroczonych budżetów, zostały wybudowane dokładnie za takie same pieniądze. Dodatkowo nie były budowane przez B., on się zajmował zupełnie innymi rzeczami" - powiedział Piskorski. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:09 Autor: rejtann Data: 28.10.06, 11:13 Platforma Obywatelska zapowiada, że nie dopuści, by Sławomir R. startował w wyborach Polityka Platformy, a prywatnie męża prezydent Zielonej Góry, policja zatrzymała we wtorek o godz. 10. 30 przy al. Zjednoczenia, niedaleko firmy, którą zarządza od wielu lat. Badania wykazały, że był pijany. Wcześniej, jak przyznają policjanci, ich informator wskazał precyzyjnie trasę, którą jedzie nowa skoda superb. Radiowóz pojechał na al. Zjednoczenia. - Zatrzymany nie awanturował się, dał się wylegitymować. Nie było żadnej jazdy zygzakiem czy wjeżdżania na chodnik. Dopiero kiedy mężczyzna wysiadł z samochodu, policjanci zauważyli, że dziwnie się zachowuje. A że przy sobie nie mieli alkomatu, zgodził się pojechać z nimi na komendę - tłumaczy Piotr Puchała, komendant I Komisariatu w Zielonej Górze. Sławomir R. miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie żądał dodatkowego badania krwi. Policjanci zabrali mu prawo jazdy. Mógł spokojnie resztę dnia spędzić w domu. Gdzie pił mąż prezydent? - Nie mogliśmy go przesłuchać, bo był nietrzeźwy. Dziś lub jutro będzie musiał złożyć zeznania. Wtedy postawimy zarzut, za jazdę pod wpływem alkoholu grozi dwa lata w zawieszeniu - tłumaczy Puchała. Żeby alkomat wskazał 1,5 promila o godz. 10 rano, dorosły mężczyzna musi sporo wypić, a ostatni kieliszek o czwartej nad ranem. - Ewentualnie rano na czczo z pięć piw albo kilka kieliszków brandy - wyjaśnia Puchała. Sławomira R. czekają też kłopoty w Platformie Obywatelskiej, do której trafił, po rozwiązaniu się Unii Wolności (w Lubuskiem szefował jej kilka lat). Nie przeszedł do partii Demokratów Władysława Frasyniuka. Rzucił legitymacją, a szefowie Platformy przyjęli go z otwartymi rękami. W ostatnich wyborach do Sejmu startował z ostatniego miejsca, a więc dość atrakcyjnego, z list PO. Zdobył 1,2 tys. głosów. W samej Zielonej Górze, mimo znanego nazwiska żony, otrzymał zaledwie 500 głosów. Obecnie jest szefem jednego z kół Platformy w Zielonej Górze i zasiada w powiatowych władzach partii. - O jego losie zdecyduje sąd partyjny, który zbierze się później, ze względu na urlopy. najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Występek jest poważny, polityk nie może sobie pozwalać na takie wpadki. To banał, ale powinien być wzorem dla innych, jeżeli poważnie traktuje działalność publiczną - mówi Bożenna Bukiewicz, posłanka i przewodnicząca zielonogórskiej PO. - Czy jazda po pijanemu wyklucza start w jesiennych wyborach samorządowych np. do Rady Miasta? - pytamy. - Jak najbardziej - odpowiada Bukiewicz. msw, łuk 2006-08-01, ostatnia aktualizacja 2006-08-01 18:18 Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:10 Autor: rejtann Data: 28.10.06, 10:30 Ireneusz Król,, szef katowickiej Platformy Obywatelskiej, ma prokuratorskie zarzuty. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Król postanowił zawiesić swoje członkostwo w partii. To kolejna wiadomość, która stawia śląską Platformę Obywatelską w niezręcznej sytuacji. W połowie roku okazało się bowiem, że Ireneusz Królowi, prezes Centrozapu i jednocześnie przewodniczący katowickiej PO, wszedł do rady nadzorczej Ciechu. Sprawa od razu wzbudziła kontrowersje. - To szkodliwe, że działacz PO wchodzi do rady spółki, w której głównym udziałowcem jest państwo - mówił wtedy Tomasz Tomczykiewicz, szef PO na Śląsku. Teraz nie kryje zaskoczenia, że Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła na początku października Ireneuszowi Królowi zarzut niegospodarności na kwotę 4,6 mln zł. - Pięć lat temu jako prezes Centrozapu doprowadził do kupienia przez spółkę akcji odlewni żeliwa Śrem. Kosztowały one 19,4 mln zł, ale biegli stwierdzili, że pakiet był wart jedynie około 14,7 mln zł - mówi Tomasz Tadla, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. Prezes Centrozapu nie zgadza się z zarzutami. - Takie zarzuty można postawić wielu biznesmenom w Polsce. To tylko kwestia chwili i chęci. Jest przecież wiele sposobów wyceny przedsiębiorstw, a biegły wziął ten, który był najmniej korzystny dla mnie i moich współpracowników - mówi Król. Dodał, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesi swoje członkostwo w PO. pj2005-11-02, ostatnia aktualizacja 2005-11-02 21:43 Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:12 Autor: rejtann Data: 28.10.06, 10:10 "Sojusz ma kamienice, Platforma ulice Układ narodził się w 1994 r. Wtedy pierwszy raz władzę w mieście objęły SLD i UW. Pierwszemu przewodził w Warszawie Jan Wieteska, drugiej - Paweł Piskorski. Prezydentem Warszawy został Marcin Święcicki z UW. Na początku układ był dosyć słaby. Jego rozkwit hamował częściowo Święcicki, któremu często nie podobało się zachowanie partyjnych kolegów. Nic dziwnego, że pod koniec kadencji był już wśród nich czarną owcą. Po wyborach 1998 r. Piskorski bezpośrednio sięgnął po rządy w stolicy. Początkowo w koalicji z AWS, a po ponad roku, po rozpadzie warszawskiej prawicy, ponownie z SLD. Oprócz Piskorskiego i Wieteski trzon grupy rozdającej karty stanowili: ze strony SLD Ryszard Mikliński, Marek Rasiński, Jacek Zdrojewski, Henryk Syroka, ze strony PO Paweł Bujalski, Piotr Fogler, Wojciech Kozak, Łukasz Abgarowicz, Jerzy Hertel. Układ podzielił stanowiska i wpływy. UW dostała stanowiska: prezydenta miasta (Piskorski), trzech wiceprezydentów (Wojciech Kozak, Tomasz Sieradz, Tomasz Siemoniak), dwóch wiceburmistrzów w Centrum i stanowiska dyrektorów dwóch dzielnic (Śródmieścia i Ochoty). Sojusz wziął stanowiska trzech wiceprezydentów (Ryszard Mikliński, Jacek Zdrojewski, Tadeusz Gajewski), burmistrza centrum (Wieteska), dwóch jego zastępców i dyrektorów pięciu dzielnic (Mokotowa, Woli, Żoliborza, Pragi-Północ i Pragi-Południe). Podzielono też stanowiska w zarządach dzielnic (po trzy na dzielnicę), wymieniano też - chociaż nie była to żelazna zasada - sekretarzy urzędów, rzeczników prasowych, szefów biur rad, szefów biur zarządów, dyrektorów wydziałów. Nie oznacza to, że w podległych urzędach i jednostkach nastąpiła generalna wymiana kadr. Kadry w dużej mierze i tak były lewicowe, często jeszcze z PRL. Układ szybko i zdecydowanie oczyścił jednak administrację z przeciwników politycznych, czyli działaczy AWS z poprzedniego rozdania. Jeśli chodzi o wpływy na poszczególne dziedziny działania samorządu, zasada ich podziału była prosta: SLD bierze na wszystkich szczeblach - od wiceprezydenta do inspektora w urzędzie dzielnicy - kulturę, sport, sprawy lokalowe (mieszkania i lokale użytkowe), oświatę, handel, pomoc społeczną. UW (potem PO) - architekturę, geodezję, planowanie przestrzenne, inwestycje, sprawy majątkowe (sprzedaż gruntów). Powstało nawet powiedzenie: SLD ma kamienice, Platforma ulice. Pałac Kultury bez Austriaków Najbardziej spektakularne były nominacje dla Pawła Bujalskiego (UW, potem PO) na prezesa spółki miejskiej Pałac Kultury i Nauki oraz dla rzecznika warszawskiego SLD i radnego Rady Warszawy Andrzeja Golimonta na szefa promocji tej spółki. Spółka to czterystu pracowników i 42 mln zł rocznego budżetu. Powołana została do zarządzania Pałacem Kultury, który jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem biurowca, centrum targowego i centrum kulturalnego (kina, muzea, teatry, Sala Kongresowa). Największym źródłem dochodów PKiN jest wynajmowanie dużych powierzchni (sal, hallów i korytarzy) na wystawy i targi oraz Sali Kongresowej na koncerty, narady i zjazdy. Bujalski dostał władzę w Pałacu Kultury w zamian za stanowisko wiceburmistrza Centrum, które oddać musiał koalicjantowi. Bujalski ma bogatą kartę działacza samorządowego i politycznego. Zaczynał jako pierwszy burmistrz Woli, wtedy jeszcze z PC, który wsławił się rozbiciem po pijanemu służbowego samochodu. Potem był w UW, obecnie szefuje wolskiej Platformie. Golimont z kolei to jeden z najsłynniejszych - ze względu na cięty język - warszawskich radnych. Dziennikarz "Nie" i "Trybuny", wieczny rzecznik prasowy - obecnie warszawskiego SLD, wcześniej: PPS, sejmiku mazowieckiego, warszawskiej Straży Miejskiej i PKiN. Od kilku miesięcy dyrektor handlowy PKiN. Bujalski i Golimont uważani są za dobrych organizatorów, ludzi inteligentnych i kreatywnych, ale Bujalski ma opinię... niebezpiecznego. Co jakiś czas proponuje miastu kontrowersyjną inwestycję. Za czasów Święcickiego była to budowa za dwa miliony złotych komputerowo sterowanej fontanny na czterechset-lecie stołeczności Warszawy. Teraz, przed końcem kolejnej kadencji, próbował wpłynąć na władze miasta, by zgodziły się na wniesienie aportem dochodowej części Pałacu Kultury (biura, powierzchnie wystawiennicze) do spółki z firmą austriacką. - Nie potrafił jednak wykazać, dlaczego akurat z tą spółką, bez przetargu, miasto miałoby wejść w interes i jakie byłyby z tego korzyści - relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Władze zgody nie dały. Układ ma to do siebie, że wciąga kolejne szeregi znajomych i towarzyszy partyjnych. Bujalski, jeszcze jako wiceburmistrz Centrum, postawił na czele Miejskiego Systemu Informacji (jednostka budżetowa gminy) kolegę z Wolskiej Izby Gospodarczej, której był prezesem, Michała Trzcińskiego. Żonę Trzcińskiego zatrudnia z kolei w PKiN. W Pałacu pracę znalazł też Hubert Gawor, syn Ewy Gawor, radnej Rady Warszawy ostatniej kadencji (Nowa Polska, Zgoda Warszawska, PO), szefowej Wydziału Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego gminy Centrum, członkini PO, oraz generała Mirosława Gawora, byłego szefa BOR, obecnie "szeryfa" Andrzeja Olechowskiego, kandydata na jego zastępcę w ratuszu. Generał Gawor też miał już coś wspólnego z samorządem. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", figurował - obok "byłego ministra, wojskowych, handlarzy bronią, prezesów i dyrektorów z wielkich firm, posłów, radnych, polityków, a także oficerów BOR" - na liście członków ekskluzywnego klubu strzeleckiego, który korzystał ze strzelnicy wybudowanej przez samorząd. Strzelnica powstała kosztem 1,3 mln zł pod basenem klubu Warszawianka ("elegancka recepcja, dobrze zaopatrzony barek, skórzane kanapy, klimatyzacja, dziesięć torów strzeleckich. Nie wejdzie tu nikt z zewnątrz"). Choć jego podpis widniał pod deklaracją, Gawor twierdził, że nigdy do klubu nie przystąpił. Hasło Warszawianka już chyba zawsze kojarzyć się będzie w stolicy ze słowem skandal. Budowę kompleksu sportowego za samorządowe pieniądze powierzono fundacji. Radę nadzorczą obsadzono według klucza politycznego. Jej szefem był m.in. Łukasz Abgarowicz, wówczas radny, obecnie poseł PO. W efekcie działań fundacji za obiekt, który miał kosztować 20, zapłacono 120 mln zł. Kolejne kontrole odkrywały kolejne nieprawidłowości, a ostatnia - z NIK - zakończyła się dwoma wnioskami do prokuratury. Śpiewać każdy może... Za rządów koalicji SLD - UP biurokracja samorządowa rozrosła się niepomiernie. Od 1998 r. w Centrum, dzielnicach i w ratuszu przybyło prawie 550 urzędników, w niektórych urzędach wzrost zatrudnienia wyniósł 30 - 40 proc. (patrz ramka), z tego w samym ratuszu 120 osób (wzrost o 31 procent). Do tego trzeba doliczyć setki osób umieszczonych w tworzonych ośrodkach sportu i rekreacji, domach kultury, Towarzystwach Budownictwa Społecznego itp. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele karier urzędniczych oparło się wyłącznie na kryterium przynależności partyjnej, nie na umiejętności i wiedzy. - Obowiązywała zasada "śpiewać każdy może..." - mówi wysoki urzędnik gminy Centrum. Przykładem najchętniej wymienianym w urzędzie Centrum jest przykład dyrektora biura prasowego, byłego pracownika "Trybuny" Krzysztofa Stanisławiaka. "Dyspozycyjny aparatczyk" - mówi nasz rozmówca. - Redaguje Wietesce felietony do "Trybuny" - dodaje inny pracownik Centrum. Na sekretarza Urzędu Gminy Wieteska wstawił wypróbowanego działacza o proweniencji jeszcze pezetpeerowskiej, poprzednio dyrektora wydziału handlu, Stanisława Osowskiego. - Wcześniej miał pomysł, żeby zatrudnić tam Rafała Maliszewskiego (były wiceprezydent miasta związany z lewicą, wsławił się podpisaniem niekorzystnego dla miasta kontraktu na zakup kasowników komunikacji miejskiej - red.), ale przestraszył się szumu w prasie - mówi wysoki urzędnik Centrum. - Kiedy Wieteska wrócił do urzędu p Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:20 Korupcja w gdańskim magistracie "W gdańskim urzędzie miejskim od lat rządzonym przez PO po znajomości załatwiano przetargi, pracę dla swoich i miejsca w szkołach. Policja zatrzymała dwóch urzędników i czwórkę przedsiębiorców, którzy mieli ich korumpować. Pierwsze zarzuty w tej sprawie mogły być przedstawione już w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu. Jak nam mówią źródła w policji i prokuraturze, postanowiono jednak poczekać, by uniknąć zarzutów o udział w rozgrywce politycznej. Gdańsk od lat rządzony jest przez Platformę, korupcja w magistracie - jak nam powiedzieli prokuratorzy - mogłaby stać się "hitem" w wyborach. Policja dopiero w weekend zatrzymała Krzysztofa Mincewicza, dyrektora wydziału oświaty Urzędu Miasta, po tym jak w centrum Gdańska przyjął 2 tys. zł łapówki za ustawienie przetargu. Nie wiedział, że to prowokacja, a on sam był obserwowany od tygodni. Postawiono mu zarzut przyjęcia łapówek za blisko 35 tys. zł. Wcześniej policja zatrzymała Wiesława Chmurę - dyrektora Międzyszkolnego Ośrodka Kultury Fizycznej w Gdańsku. Jemu także zarzuca się korupcję. Obaj nie należą do PO. Ale Mincewicz przy "załatwianiu spraw" powoływał się na znajomość z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska z PO. Szef prokuratury okręgowej Józef Fedosiuk: - Nie wykluczamy, że śledztwo obejmie wyższych urzędników gdańskiego magistratu." Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gdańsk2005-12-12, ostatnia aktualizacja 2005-12-12 09:35 Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:21 Wymierna miłość do owalnej piłki. Marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski (PO) dał sopockiej firmie brokerskiej wyłączność na pośrednictwo przy milionowych zleceniach ubezpieczeniowych samorządu. Wdzięczny broker sponsoruje Polski Związek Rugby kierowany przez ... Kozłowskiego Jeśli coś w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku jest do ubezpieczenia, trafia do spółki POL Brokers z Sopotu. Wartość umów przechodzących przez firmę to kilka milionów złotych rocznie. Ustaliliśmy, że to marszałek Jan Kozłowski - lider PO na Pomorzu - udzielił spółce pełnomocnictwa na ubezpieczanie m.in. kilkudziesięciu budynków i ich wyposażenia oraz siedzących tam urzędników. Samorząd, rozpisując przetargi na ubezpieczenie, zaznacza, że w jego imieniu postępowanie prowadzi POL Brokers, a osobą uprawnioną do kontaktów z oferentami jest dyrektor tej firmy Krzysztof Kalina. Tak jest też w przypadku ubezpieczenia należących do województwa autobusów szynowych (oszczędna wersja pociągu podmiejskiego). Za każdy z szynobusów samorząd zapłaci w 2006 r. składkę ok. 120 tys. zł. Sopocka spółka zarobi na prowizji, którą dostaje od zwycięzcy przetargu - jej wysokość jest tajemnicą handlową. Sponsorujemy rugby, bo inne formy zawiodły POL Brokers współpracuje z marszałkiem Kozłowskim od trzech lat. Przed rokiem, gdy Polski Związek Rugby kierowany przez szefa pomorskiej PO popadł w tarapaty, Kozłowski zaangażował się w poszukiwanie sponsorów. Wtedy z pomocą pospieszył POL Brokers. - Spółka funduje ubezpieczenia dla wszystkich naszych kadrowiczów, seniorów i juniorów. Jakie są to pieniądze? Żadne duże kwoty, ale ujawnić nie mogę ze względu na tajemnicę umowy - mówi Grzegorz Borkowski, sekretarz PZR. Jan Kozłowski tłumaczy: - POL Brokers nie daje rugbistom gotówki, lecz polisy. To się dzieje bez mojego pośrednictwa. Dlaczego POL Brokers ubezpiecza sportowców za darmo? Dyrektor Krzysztof Kalina: - Sponsorujemy rugby, bo inne formy reklamy zawiodły. Poza tym kiedyś zobowiązaliśmy się, że znajdziemy ubezpieczyciela dla kadry juniorów i seniorów, ale nie udało się. Dlatego w ramach rekompensaty sami zafundowaliśmy polisy, aby ratować dobre imię firmy. Reputacja jest bardzo ważna w naszej branży. Lotnisko też wspomaga rugbistów Marszałek Kozłowski zafascynował się rugby w latach 90., gdy był prezydentem Sopotu. Polskim Związkiem Rugby kieruje od 2000 r. Do dziś jego oczkiem w głowie jest wielokrotny mistrz Polski klub MKS Ogniwo Sopot. Klubem kieruje inny ważny działacz gdańskiej Platformy - Włodzimierz Machczyński - jednocześnie prezes Portu Lotniczego w Gdańsku, w którym urząd marszałkowski ma udziały. Port Lotniczy sponsoruje Ogniwo i zatrudnia rugbistów jako ochroniarzy na lotnisku. Kozłowski: - Rugby szuka sobie różnych sposobów finansowania. Dla lotniska to są małe pieniądze - nie więcej niż 20 tys. zł rocznie. A dla zawodników wiele znaczą. Krzysztof Katka, Gdańsk2006-01-06, ostatnia aktualizacja 2006-01-05 20:40 Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Nareszcie dotarlo ze wybory wygraja ci ktorzy 29.10.06, 03:55 pojada glosowac! Nie wolno zapominac rowmiez o tym ze zwycieza sie w wyborach nie tylko poprzez zachecanie do glosowania na siebie. Mozna rowniez zwyciezyc poprzez zniechecenie do glosowania swoich POTENCJALNYCH przeciwnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
plus_minus_zero Furiaci z PISuaru atakuja 29.10.06, 04:12 bo prawda [ ta co w oczy kluje ]. Juz od dawna PIS prowadzi propagande nie tylko opluwania ale i zniechecania swoich potencjalnych przeciwnikow do glosowania. W sytuacji gdy niewielu glosuje, wygrywaja zainteresowani, a wiec ksiadz z ambony, Radio z Ryjem, TV Trwam, Kaczki fortyfikujace sie w urzedach i roznego rodzaju stowarzyszone szumowiny Odpowiedz Link Zgłoś
adamdark01 Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 29.10.06, 05:40 Panie Tusk, a co wyście zrobili aby frekwencję powiększyć? Odpowiedz Link Zgłoś