Dodaj do ulubionych

Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja ...

    • presentation1 Panie Tusk....... 28.10.06, 23:09
      Nie PiS nie Kaczynscy ale Pani Steibach pomoze Wam przegrac wybory.Ta baba nie
      wytrzymala i po prostu sie przyznala ze chce waszych rzadow z SLD.W koncu
      przyzna sie ze finansowala wasza kampanie wyborcza a takze wydala setki tysiecy
      euro na niepochlebne Polsce artykoly w prasie zachodniej.Sponsor oczekuje
      wynikow Panie Tusk.Chociazby przez pamiec na dziadka.
      • intel-e-gent Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:20
        Uwielbiam Wasze insynuacje towarzyszu.
        Gdyby nie Wy, życie byłoby nudne...
        • presentation1 Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:22
          Nie obchodzi mnie co sadza pluskwy i menty spoleczne
          • intel-e-gent Re: Panie Tusk....... 28.10.06, 23:26
            Skoro Ciebie to nie obchodzi, to się nie wypowiadaj. Wypowiedzi dokonuje się w
            celu uzykania jakiegokolwiek posłuchu...
    • kozaczek3 Dlaczego będę głosował na PiS!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.06, 23:23
      Bo PiS da nam iluzję i wirtualną moralność Naszego kochanego Kościoła powszechnego.
      Niech będzie pochylony.
      Amen.
      • mordzinas Re: Dlaczego będę głosował na PiS!!!!!!!!!!!!!!!! 28.10.06, 23:33
        kozaczek3 napisał:

        > Bo PiS da nam iluzję i wirtualną moralność Naszego kochanego Kościoła
        powszechn
        > ego.
        > Niech będzie pochylony.
        > Amen.

        Aleś ty mądry. Jaki błyskotliwy i inteligentny. Jestem pod wrażeniem .
        Nauki Urbana nie poszły w las....
    • frank_drebin Doniu robi tzw. uderzenie wyprzedzajace na 28.10.06, 23:27
      wypadek przegranej juz ma winnego ;)
    • mordzinas Donaldzie. Uschniesz na śmierć z tej nienawiści 28.10.06, 23:29
      "Prezydent" z Gdańska ni jak nie może się otrzasnąć po werdykcie
      wyborczym Polaków .

      Tusk nie moze do dnia dzisiejszego pogodzić się z przegraną PO oraz
      jego samego w wyborach prezydenckich.

      Dlatego tak kąsa. Dlatego tak ujada.
      Jego życiowym celem stało się kąsanie panów Kaczyńskich.
      A program jego PO sprowadza się do negacji wszystkiego co proponuje
      PiS.

      Tusku. Masz problem. Trochę ludzi udało ci się ogłupić- to fakt.
      Ale większość Polaków wodzi twoje łajdactwo po przaegranych wyborach.
      Widzimy twoją dezercję i ucieczkę od odpowiedzilności za rządzenie
      krajem.

      Dlaczego???

      Dlatego ,ze PO nie dostała MSW.

      Bo rządząc MSW Tusk i Rokita mogliby zatuszować łajdactwa ,których
      się dopuszczali w latach 90. (Zwalczanie za pomocą esbecji legalnych
      partii politycznych).

      To jest praprzyczyna wojny ,którą wywołał i prowadzi po dzień
      dzisiejszy pan Tusk Donald i Maria Rokita Jan.

      Oczywiście zganiają wszystko na Kaczyńskich . A jakże.

      Tusk zachowuje się jak zacięta płyta winylowa.
      Zaczyna to być naprawdę nudne i załosne.
      • intel-e-gent Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 28.10.06, 23:31
        o innych, mówisz o sobie?
        • mordzinas Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 28.10.06, 23:33
          intel-e-gent napisał:

          > o innych, mówisz o sobie?


          Pocałuj mnie w dupcie ubeku!
          • cynik.pl Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 29.10.06, 00:00
            mordzinas napisał:

            > intel-e-gent napisał:
            >
            > > o innych, mówisz o sobie?

            > Pocałuj mnie w dupcie ubeku!

            Nie wiedziałem, że lubisz takie pieszczoty.
          • bezecny_ateista Re: Mordzinas... Dlaczego, zawsze, mówiąc 29.10.06, 10:10
            O, wy PiSdy lubicie pieścić się z ubekami, oj lubicie.
      • cynik.pl Re: Donaldzie. Uschniesz na śmierć z tej niena 28.10.06, 23:59
        mordzinas napisał:

        > "Prezydent" z Gdańska ni jak nie może się otrzasnąć po werdykcie
        > wyborczym Polaków .
        >
        > Tusk nie moze do dnia dzisiejszego pogodzić się z przegraną PO oraz
        > jego samego w wyborach prezydenckich.

        No i wcale mu się nie dziwię, choć robi się z siebie przez to durnia.

        > Dlatego tak kąsa. Dlatego tak ujada.
        > Jego życiowym celem stało się kąsanie panów Kaczyńskich.
        > A program jego PO sprowadza się do negacji wszystkiego co proponuje
        > PiS.

        Zaproponowanie stawek podatkowych w wersji PiS z kampanii wyborczej było tego
        najlepszym przykładem. Jak również przyłączenie się do głosowania za lustracją i
        CBA.

        > Tusku. Masz problem. Trochę ludzi udało ci się ogłupić- to fakt.
        > Ale większość Polaków wodzi twoje łajdactwo po przaegranych wyborach.
        > Widzimy twoją dezercję i ucieczkę od odpowiedzilności za rządzenie
        > krajem.

        Jaką dezercję? Czy PO miała obowiązek wchodzić w koalicję z PiSem?

        > Dlaczego???
        >
        > Dlatego ,ze PO nie dostała MSW.
        >
        > Bo rządząc MSW Tusk i Rokita mogliby zatuszować łajdactwa ,których
        > się dopuszczali w latach 90. (Zwalczanie za pomocą esbecji legalnych
        > partii politycznych).

        Jeżeli nie mogli dostać MSW z powodu swoich przestępstw antykaczorowych z
        przeszłości, to dlaczego rzekomo Kaczory chciały wziąć ich do koalicji? Postawa
        abolicyjno-amnezyjna?

        > To jest praprzyczyna wojny ,którą wywołał i prowadzi po dzień
        > dzisiejszy pan Tusk Donald i Maria Rokita Jan.
        >
        > Oczywiście zganiają wszystko na Kaczyńskich . A jakże.

        No a kto rozdzielał stołki ministerialne - przecież Kaczor Większy? Skoro nie
        poszedł na ustępstwo, to niech się użera z Andrew, Romciem i szambem
        Ludowo-Narodowym - to jego zasrany wybór.
    • tedi90 Tusk: Święte słowa 28.10.06, 23:32
      W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory
      prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez Społeczeństwo
    • basia Teoria 28.10.06, 23:40

      robienia kotleta schabowego z budyniu. W roli kucharza Donald.
    • puree.ze.smalcem Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 28.10.06, 23:42
      "Płemieł Jałosław Kaczyński złobił wszystko, żeby fłekwencja w wybołach była
      niska."

      To akurat tyle, ile zrobić raczył prezydent Donald Tusk.
      Dość, rozumiecie, dość!!! Ludzie kogo my wybieramy, tfu.
    • silesius.monachijski0 Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego chle 28.10.06, 23:47
      wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca
      .
      wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html
      • cynik.pl Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 00:02
        silesius.monachijski0 napisał:

        > wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca

        Masz z tym jakieś problem egzystencjalny, rodaku papieża z Wehrmachtu?
        • silesius.monachijski0 Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 00:08
          mam problem z przyglupami z POszolomstwa, na czele z "fuehrerem" Tuskiem;
          .
          www.nie.com.pl/art7376.htm.
          widac, ze kolekcja "klejnotow" pijaczka Donalda rosnie

          cynik.pl napisał:

          > silesius.monachijski0 napisał:
          >
          > > wika, zanim zaczniesz krytykwoac innych, wnusiu wehrmachtowca
          >
          > Masz z tym jakieś problem egzystencjalny, rodaku papieża z Wehrmachtu?
        • ready4freddy Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 02:03
          jaki znow rodaku? to ledwie volksdeutsch, i to niewdzieczny - ujada na bauera,
          ktory daje mu miche :)
      • ready4freddy Re: Tusk, pajacu, zajmnij sie wymieceniem swojego 29.10.06, 02:01
        sznaucer, ty naprawde sie doczekasz, ze zabiora miche. miales ujadac na bauera z
        reichu, czy to tak trudno zrozumiec?
    • brokowisko Nie idac na wybory glosujecie na PiS ?! Skandal ! 28.10.06, 23:49
      Jezeli chcecie jeszcze 3 lata tego bagna siedzcie w domu !
      A PiS bedzie wszedzie - nawet we wlosach !
      • silesius.monachijski0 Chcecie nowych afer? Glosujcie na POkemony! 28.10.06, 23:57
        wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html
        brokowisko napisał:

        > Jezeli chcecie jeszcze 3 lata tego bagna siedzcie w domu !
        > A PiS bedzie wszedzie - nawet we wlosach !
    • z1234567 kolejny rąbek u spodnicy baletnicy PO 29.10.06, 00:05
      Tusio juz szuka przyczyny swojej kolejnej porazki politycznej
      ;-)
      co za gosc, chyba do usranej smierci bedzie kandydowal
      i moze nawet z emerytury zrezygnuje...
      blazen z Gdanska...
    • lekkowkurzona Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:07
      Taki Kraj,jak jego obywatele.Tak trzymac,będziemy w V-tej Rzeczp.Giertych ja
      bedzie budować.Gratuluje!Ja jestem na emigracji.
    • silesius.monachijski0 Tuskowe "wieprzki" wierzgaja juz racicami, zeby 29.10.06, 00:18
      jak najszybciej wsadzic ryj w koryto;
      .
      www.nie.com.pl/art7376.htm.
      oraz
      .
      wiadomosci.onet.pl/1425251,11,item.html
      • sisius.monachomachijski wredne wargi Kaczyńskiego... 29.10.06, 00:22
        ...wciąż judzą?
        • silesius.monachijski0 Tusk sam sie osmiesza; Kaczynski nie musi nawet 29.10.06, 00:25
          kiwnac palcem

          sisius.monachomachijski napisał:

          > ...wciąż judzą?
          • sisius.monachomachijski wystarczy, że obliże wargi, machnie rąsią... 29.10.06, 00:32
            ...a już -5% w sondażach...
        • tenare Re: wredne wargi Kaczyńskiego... 29.10.06, 06:05
          Ten trzeci ma babola w uchu...
    • antysalon Juz tylko Erika Steinbach moze uratowac PO i Tuska 29.10.06, 00:31
      Ja Ja Erika!!!!Erika! Richtig!!Czekamy na nowe wybory z niecierpliwoscia!Tak
      jak w czasie plebiscytow na Slasku i Warmii Mazurach w latach 20
      przywieziecie kameraden cale WESOLE POCIAGI I AUTOBUSY ...wyborcow z ludnych
      landow
      i wtedy juz bez przeszkod bylego esesmana G. grassa na polisch kanzler !!a co
      dla takich jak herr Tusk?


    • silesius.monachijski0 Oredzie Tuska do narodu polskiego 29.10.06, 00:40
      www.youtube.com/watch?v=fCPdo2jd84Y&search=donald%20tusk
      • sisius.monachomachijski tzw. powtórna repetycja...chcesz swego... 29.10.06, 01:04
        ...taniego barda?
    • beta99 Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:47
      A ja myślę , że to Tusk i jego ferajna zrobili wszystko żeby frekwencja byla
      niska . Przed Wyborami Parlamentarnymi nie zastanawiałam się na kogo głosować .
      To było PO - oczywiście- p. Śpiewak itd . Teraz też nie mama problemu , ale to
      już nie ta bajka !
      Zastanówcie się Panowie z PO co z ty zrobić ?
      Mściwośc to zły doradca !
    • muphygen Re: Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencj 29.10.06, 00:53
      Sądzę, że obaj się do tego walnie przyczynili. A nie zaczęło się to teraz jak
      sugeruje pan Tusk, tylko od 2004 wraz z powstaniem komisji śledczej ws. Orlenu,
      gdzie zaczęły tak naprawdę się insynuajce, bezpodstawnę oskarżenia (tak tak,
      Miodowicz ręka w rękę głosował z Wassermannem i Macierewiczem - któż to
      pamięta), potem sprawa Jaruckiej, dziadek Tuska, afera billboardowa.

      Oczywiście lewica nie jest bez winy, bo jednak część z tych 40% głosujących na
      SLD w 2001 też nie głosowała(afery, itd.), ale to nie oni zaczęli teatr jadu i wojen
    • enkkidu niestety ten wasz Donald ma racje... /nt 29.10.06, 01:02
      .
    • kap0 Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 29.10.06, 01:30
      tusk zrobil wszystko zeby frekwencja byla wysoka
      • gejeb Re: mi żal chorych polityków jak Tusk i Rokita 29.10.06, 01:56
        to zgrane karty i trzeba je wymienić, ale to równocześnie ludzie - mogą się
        załamać nerwowo jak im przyjdzie iść gdzieś do normalnej uczciwej codziennej roboty.
        Czy oni mogą iść do roboty ?
    • jorge.martinez Tusk coś kręci 29.10.06, 01:41
      Nie od dziś wiadomo, że politycy kłamią. Tuska też się to tyczy. Może Donek
      wzorem Jarka projektuje swoje uczucia i myśli na inne osoby? Może w tym
      przypadku Tuskowi na rękę jest niska frekwencja?
      No bo co robi Tusk, by frekwencję podnieść? No co?
    • tychik1 Re: Tusiu bije przedwyborcza piane , 29.10.06, 02:15
      bo nie ma nic lepszego do zaoferownia.
      To co mowi jest smieszne,czyzby sam nie umial nic zrobic zeby frekfencja byla
      wysoka?
      Wszystkiemu wini Kaczory i PiS tylko on idelal, to juz przedwyborcza
      obsesja ; )
    • amanasunta53 PO PO gdzie ty rozum miałaś .... 29.10.06, 02:22
      Z takimi liderami jak Tusk i Rokita oraz HGW stoczycie się w nicość.Za kilka lat
      popłuczyny po was wstąpią do Centrolewu ,jak dziś ,,demokraci.pl''.Powstanie
      ,,silna proeuropejska,laicka i demokratyczna ''siła o nazwie Centrolew 2 z
      poparciem 5 % wyborców(tylko czy na te 10 mandatów w Sejmie złapią się Tusk i
      Rokita w konkurecji z liderami SLD, SDRP, demokraci.pl,Stowarzyszenia geyów i
      lesbijek?)...i jedyną tubą propagandową o nazwie GW.
    • myslacyszaryczlowiek1 Ktoś się napracował a ja wklejam ,bo mi się podoba 29.10.06, 03:00
      Autor: rejtann
      Data: 28.10.06, 10:50

      + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz
      "Paweł Bujalski, zawieszony działacz Platformy Obywatelskiej, dostał posadę na
      Ursynowie. Swoim zastępcą uczynił go nowy burmistrz dzielnicy Andrzej Machowski
      (PO) witany przez partyjnych kolegów kwiatami.

      Rewolucję kadrową na Ursynowie wywołał dotychczasowy burmistrz Tomasz Sieradz
      (PO), który odszedł do zarządu sejmiku województwa.

      Miejsce Sieradza zajął ustalony wcześniej w politycznych kuluarach Andrzej
      Machowski. Do niedawna działacz drugiego szeregu Platformy: rzecznik prasowy
      prezydentów Pawła Piskorskiego i Wojciecha Kozaka, ostatnio szef biura rady
      zajmującego się obsługą sesji miasta. Od kilku tygodni wschodząca gwiazda
      przetrzebionej po aferze mostowej stołecznej PO. Wybrano go na szefa partii w
      Warszawie, wczoraj - na burmistrza.

      Uroczysta atmosfera prysła chwilę po tym, jak Andrzej Machowski odłożył
      wiązankę kwiatów i oświadczył, że zamiast dwóch będzie miał czterech
      wiceburmistrzów.

      - Po co powiększać zarząd? Kiedy rezygnował wiceburmistrz Jerzy Guz (PO), mówił
      wprost, że nie miał tu wiele do roboty - pytał lider klubu SLD Tomasz Zemke.

      - Nie chodzi o ilość pracy, ale o jej podział - odparował mu Machowski, ale nie
      potrafił powiedzieć, czym zajmą się jego zastępcy.

      Potem przedstawił nowych kandydatów do zarządu: Pawła Bujalskiego (PO), dotąd
      wiceburmistrza Śródmieścia, oraz działacza PiS Pawła Komorowskiego ("jest
      historykiem z ogromną wiedzą na temat procesów społecznych").

      Kandydatura Bujalskiego prowokowała kuluarowe komentarze. - Jak to możliwe, że
      człowiek zawieszony przez władze krajowe partii dostaje z jej rekomendacji nowe
      stanowisko - dziwili się radni.

      Faktycznie, od kilku tygodni w towarzystwie samorządowców i posłów Platformy
      [m.in. posłów Jerzego Hertla i Marty Fogler - red.] czeka na termin sądu
      koleżeńskiego. Główny zarzut to kontrowersje wokół przetargów na nadzór nad
      największymi inwestycjami w stolicy ostatnich lat - budową Trasy
      Siekierkowskiej i Świętokrzyskiej wraz z tunelem przy Wisłostradzie.

      - Ręczę, że Bujalski nie ma ze sprawą nic wspólnego. Ja go rekomenduję i biorę
      za to odpowiedzialność - przekonywał nowy burmistrz.

      - Prosto w oczy mówię: nie mam nic na sumieniu - podsumował Bujalski.

      Obaj zgodnie twierdzili, że decyzja o zawieszeniu nie oznacza, że Bujalski nie
      może pełnić funkcji na Ursynowie. Nieoficjalnie się mówi, że Machowskiemu
      brakuje doświadczeń z administracji samorządowej. Dotąd pełnił funkcje
      doradcze, nie kierował urzędami. Takie atuty ma właśnie Bujalski, który od
      blisko dziesięciu lat zasiadał na eksponowanych stanowiskach. Od lat cieszy się
      także zaufaniem Pawła Piskorskiego, który zachował w Warszawie znaczącą pozycję.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Ktoś się napracował a ja wklejam ,bo mi się p 29.10.06, 03:04
        Autor: rejtann



        "Prezydent Poznania z zarzutami w sprawie Kulczykparku?
        Prezydentowi Poznania zostaną postawione zarzuty w sprawie Kulczykparku -
        nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta". Donald Tusk, lider PO, potwierdza nasze
        wcześniejsze informacje: przy niewyjaśnionych sprawach prokuratorskich nie ma
        mowy o poparciu Platformy dla Grobelnego w wyborach samorządowych
        Donald Tusk nie ukrywa, że PO trudno będzie poprzeć prezydenta
        GrobelnegoRyszard Grobelny w zielonogórskiej prokuraturze miał zeznawać już w
        czwartek. Czy jako świadek, czy też podejrzany - tego oficjalnie prokuratura
        zdradzić nie chce. Tajemnicą okryta jest nawet godzina, na którą w czwartek
        wzywano prezydenta Poznania. Ale - jak udało nam się dowiedzieć - adwokat
        Grobelnego poprosił o przesunięcie przesłuchania na 5 kwietnia. Tymczasem
        prokuratura chce już kończyć badanie sprawy Kulczykparku. - Jesteśmy bardzo
        blisko postawienia zarzutów prezydentowi - mówi jeden z prokuratorów, prosząc o
        anonimowość.

        Prezydent ma się tłumaczyć z głośnej sprawy Kulczykparku. Przypomnijmy: pod
        koniec 2002 r. władze miasta sprzedały 1,5 ha ziemi u zbiegu ulic Kościuszki i
        Ratajczaka najbogatszemu Polakowi Janowi Kulczykowi i jego żonie Grażynie.
        Teren, którego wartość biegli powołani przez prokuraturę wycenili na ponad 13
        mln zł, małżeństwo Kulczyków kupiło za niewiele ponad 6 mln zł. Dlaczego? Bo
        miasto sprzedawało ziemię pod inwestycje wycenioną jak grunt przeznaczony na
        rozszerzenie pobliskiego parku. Dziś powstaje tu drugie skrzydło Starego
        Browaru.

        Dotychczas prokuratura postawiła zarzuty już czterem miejskim urzędnikom:
        byłemu zastępcy Grobelnego - Michałowi P., byłemu architektowi miejskiemu
        Krzysztofowi U., dyrektorowi Geopozu Andrzejowi K. i jego zastępczyni Bogumile
        S. Za niedopełnienie obowiązków i narażenie miejskiej kasy na milionowe straty
        wszystkim grozi nawet do 10 lat więzienia. Jakie zarzuty prokuratura miałaby
        postawić prezydentowi Poznania - nikt nie chce zdradzić przed przesłuchaniem.

        Tymczasem goszczący we wtorek w Poznaniu lider PO Donald Tusk powiedział: - W
        przypadku prezydenta Grobelnego mówię otwarcie: niewyjaśnienie jego spraw
        [prokuratorskich - przyp. red.] do końca narazi na szwank jego szanse na
        poparcie przez PO w wyborach samorządowych.

        Cztery lata temu Platforma poparła w wyborach kandydaturę Grobelnego. Teraz
        prezydent na takie poparcie liczyć nie może - PO niepokoi nie tylko sprawa
        Kulczykparku, ale i zarzuty dotyczące Kupca Poznańskiego, które Grobelnemu
        postawiła prokuratura w Gorzowie Wlkp. W Poznaniu Tusk wyjaśniał, że szanuje
        dokonania prezydenta Grobelnego, ale o ewentualnym poparciu go przez Platformę
        wypowiadał się ostrożnie. - Obawiam się, że konkurencja będzie wykorzystywać
        domniemane problemy z prawem czy dochodzenia prokuratorskie - mówił Tusk. W
        takiej sytuacji - przekonywał - "być może dla Poznania i PO lepsze będzie
        rozważenie innego kandydata". Wymienił tu posłów: Marię Pasło-Wiśniewską i
        Waldy Dzikowskiego. - Ale na te decyzje jest jeszcze czas - zaznaczył Tusk.

        Temat obecnego prezydenta Poznania powrócił podczas wieczornego spotkania szefa
        PO ze studentami UAM. Tusk nie zgodził się z wypowiedzią jednego ze studentów,
        że rządy Grobelnego były "blamażem". - Gdy czytam wszelkie rankingi, w których
        Poznań plasuje się na czołowych miejscach, to stwierdzam, że prezydent na pewno
        nie przeszkadzał w rozwoju tego miasta - bronił Ryszarda Grobelnego. Ale
        powtórzył: kandydat PO na prezydenta nie może mieć za sobą niewyjaśnionych
        spraw takich, jak np. Kulczykpark. - Uszanuję propozycję poznańskiej PO -
        zapewnił Tusk. I niespodziewanie dodał: - Gdyby zdecydował się Waldy Dzikowski,
        na pewno byłby dobrym prezydentem.

        - Nie wybieram się, przynajmniej nie podjąłem takiej decyzji - uciął wyraźnie
        zaskoczony Dzikowski. Tłumaczył się krajową kampanią wyborczą PO, którą
        poprowadzi.
        Aleksandra Przybylska, Piotr Bojarski, współpraca: bewu, Krzysztof
        Kołodziejczyk, Zielona Góra2006-03-29,
        • myslacyszaryczlowiek1 Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:07
          Autor: rejtann

          Zarzut korupcji dla b. wiceprezydenta Warszawy z PO

          Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła w piątek zarzut przyjęcia
          korzyści majątkowej Pawłowi B., w latach 90. wiceprezydentowi Warszawy, a potem
          wiceburmistrzowi dzielnicy Śródmieście z ramienia PO. W sobotę sąd ma
          zdecydować o jego aresztowaniu

          Fot. Adam Kozak / AG
          Warszawski ratuszPoinformowała o tym w piątek dziennikarzy rzeczniczka
          prokuratury Renata Mazur. Dodała, że zarzut dotyczy przyjęcia 200 tys. zł "w
          drugiej połowie lat 90.", w czasie kiedy był wiceprezydentem Warszawy. Pawłowi
          B. grozi do 12 lat więzienia.

          Mazur zaznaczyła, że osoba, która miała dać łapówkę Pawłowi B., została
          zatrzymana w ubiegłym tygodniu i jest aresztowana. Nie zdradziła jednak, o kogo
          chodzi; podkreśliła, że śledztwo w tej sprawie trwa od kilku miesięcy i dla
          jego dobra prokuratura nie ujawnia, czego dokładnie dotyczy i kto jest "w kręgu
          zainteresowań" śledczych.

          Byłego samorządowca zatrzymali policjanci warszawskiego CBŚ w czwartek po
          południu na lotnisku, gdy - jak podały media - wracał z zagranicznej wycieczki.
          W piątek był przesłuchiwany. Mazur poinformowała PAP jedynie, że złożył
          wyjaśnienia, ze względu na dobro śledztwa odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy
          przyznał się do zarzucanego mu czynu.

          Rzeczniczka dodała, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o aresztowanie
          Pawła B. Skład sędziowski zbierze się w tej sprawie w sobotę przed południem.

          B. na początku swej działalności publicznej był związany z Porozumieniem
          Centrum, potem z Unią Wolności a ostatnio z Platformą Obywatelską. Jako
          wiceburmistrz dzielnicy Śródmieście za czasów, gdy prezydentem Warszawy był
          Paweł Piskorski i Wojciech Kozak, B. nadzorował duże przetargi dla miasta.

          Był on bliskim współpracownikiem Piskorskiego. Po tym jak PO zawiesiła go w
          członkostwie (w grudniu 2003 r.), wystąpił z tej partii i wycofał się z
          polityki. Działo się to po ostatnich wyborach samorządowych, gdy w Warszawie
          wygrał Lech Kaczyński. Media pisały wtedy o obecnym podejrzanym jako o członku
          grupy polityczno-biznesowej, nazwanej tzw. układem warszawskim. Pojawiły się
          informacje o podejrzeniach korupcji.

          Były prezydent stolicy Marcin Święcicki, którego zastępcą był B., powiedział w
          piątek PAP, że w czasie kadencji B. "były różne podejrzenia i plotki" dotyczące
          jego korupcji.

          "Nie wahałem się poprosić prokuraturę o wyjaśnienie tych pogłosek, wystąpiłem
          wręcz do Prokuratora Generalnego. Wiem, że było śledztwo, ale nie znaleziono
          żadnych dowodów. Widocznie teraz się znalazły" - zaznaczył b. prezydent stolicy.

          Święcicki dodał, że nie zdymisjonował wówczas Pawła B., ponieważ śledztwo nic
          nie wykazało. "Gdy obejmowałem urząd, w ogóle nie znałem pana B., był on
          polecony przez Pawła Piskorskiego. Jako mój zastępca miał obowiązki głównie
          organizacyjne" - dodał Święcicki.

          Piskorski powiedział w piątek w rozmowie z TVN 24, że Paweł B. za jego
          prezydentury był dyrektorem Pałacu Kultury. "Oczywiście współpracowaliśmy
          blisko" - dodał.

          "B. był w stołecznym samorządzie od roku 1990 i według mojej wiedzy nigdy nie
          odpowiadał za budowę mostów" - powiedział b. prezydent Warszawy. "Ani Most
          Siekierkowski, ani Świetokrzyski nie miały przekroczonych budżetów, zostały
          wybudowane dokładnie za takie same pieniądze. Dodatkowo nie były budowane przez
          B., on się zajmował zupełnie innymi rzeczami" - powiedział Piskorski.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:09
            Autor: rejtann
            Data: 28.10.06, 11:13


            Platforma Obywatelska zapowiada, że nie dopuści, by Sławomir R. startował w
            wyborach
            Polityka Platformy, a prywatnie męża prezydent Zielonej Góry, policja
            zatrzymała we wtorek o godz. 10. 30 przy al. Zjednoczenia, niedaleko firmy,
            którą zarządza od wielu lat. Badania wykazały, że był pijany.

            Wcześniej, jak przyznają policjanci, ich informator wskazał precyzyjnie trasę,
            którą jedzie nowa skoda superb. Radiowóz pojechał na al. Zjednoczenia. -
            Zatrzymany nie awanturował się, dał się wylegitymować. Nie było żadnej jazdy
            zygzakiem czy wjeżdżania na chodnik. Dopiero kiedy mężczyzna wysiadł z
            samochodu, policjanci zauważyli, że dziwnie się zachowuje. A że przy sobie nie
            mieli alkomatu, zgodził się pojechać z nimi na komendę - tłumaczy Piotr
            Puchała, komendant I Komisariatu w Zielonej Górze. Sławomir R. miał 1,5 promila
            alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie żądał dodatkowego badania krwi. Policjanci
            zabrali mu prawo jazdy. Mógł spokojnie resztę dnia spędzić w domu.

            Gdzie pił mąż prezydent? - Nie mogliśmy go przesłuchać, bo był nietrzeźwy. Dziś
            lub jutro będzie musiał złożyć zeznania. Wtedy postawimy zarzut, za jazdę pod
            wpływem alkoholu grozi dwa lata w zawieszeniu - tłumaczy Puchała. Żeby alkomat
            wskazał 1,5 promila o godz. 10 rano, dorosły mężczyzna musi sporo wypić, a
            ostatni kieliszek o czwartej nad ranem. - Ewentualnie rano na czczo z pięć piw
            albo kilka kieliszków brandy - wyjaśnia Puchała.

            Sławomira R. czekają też kłopoty w Platformie Obywatelskiej, do której trafił,
            po rozwiązaniu się Unii Wolności (w Lubuskiem szefował jej kilka lat). Nie
            przeszedł do partii Demokratów Władysława Frasyniuka. Rzucił legitymacją, a
            szefowie Platformy przyjęli go z otwartymi rękami. W ostatnich wyborach do
            Sejmu startował z ostatniego miejsca, a więc dość atrakcyjnego, z list PO.
            Zdobył 1,2 tys. głosów. W samej Zielonej Górze, mimo znanego nazwiska żony,
            otrzymał zaledwie 500 głosów. Obecnie jest szefem jednego z kół Platformy w
            Zielonej Górze i zasiada w powiatowych władzach partii.

            - O jego losie zdecyduje sąd partyjny, który zbierze się później, ze względu na
            urlopy. najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Występek jest poważny, polityk nie
            może sobie pozwalać na takie wpadki. To banał, ale powinien być wzorem dla
            innych, jeżeli poważnie traktuje działalność publiczną - mówi Bożenna
            Bukiewicz, posłanka i przewodnicząca zielonogórskiej PO.

            - Czy jazda po pijanemu wyklucza start w jesiennych wyborach samorządowych np.
            do Rady Miasta? - pytamy.

            - Jak najbardziej - odpowiada Bukiewicz.
            msw, łuk 2006-08-01, ostatnia aktualizacja 2006-08-01 18:18
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:10
            Autor: rejtann
            Data: 28.10.06, 10:30


            Ireneusz Król,, szef katowickiej Platformy Obywatelskiej, ma prokuratorskie
            zarzuty. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Król postanowił zawiesić swoje
            członkostwo w partii.
            To kolejna wiadomość, która stawia śląską Platformę Obywatelską w niezręcznej
            sytuacji. W połowie roku okazało się bowiem, że Ireneusz Królowi, prezes
            Centrozapu i jednocześnie przewodniczący katowickiej PO, wszedł do rady
            nadzorczej Ciechu. Sprawa od razu wzbudziła kontrowersje. - To szkodliwe, że
            działacz PO wchodzi do rady spółki, w której głównym udziałowcem jest państwo -
            mówił wtedy Tomasz Tomczykiewicz, szef PO na Śląsku.

            Teraz nie kryje zaskoczenia, że Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła na
            początku października Ireneuszowi Królowi zarzut niegospodarności na kwotę 4,6
            mln zł. - Pięć lat temu jako prezes Centrozapu doprowadził do kupienia przez
            spółkę akcji odlewni żeliwa Śrem. Kosztowały one 19,4 mln zł, ale biegli
            stwierdzili, że pakiet był wart jedynie około 14,7 mln zł - mówi Tomasz Tadla,
            rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.

            Prezes Centrozapu nie zgadza się z zarzutami. - Takie zarzuty można postawić
            wielu biznesmenom w Polsce. To tylko kwestia chwili i chęci. Jest przecież
            wiele sposobów wyceny przedsiębiorstw, a biegły wziął ten, który był najmniej
            korzystny dla mnie i moich współpracowników - mówi Król.

            Dodał, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesi swoje członkostwo w PO.
            pj2005-11-02, ostatnia aktualizacja 2005-11-02 21:43
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:12
            Autor: rejtann
            Data: 28.10.06, 10:10


            "Sojusz ma kamienice, Platforma ulice
            Układ narodził się w 1994 r. Wtedy pierwszy raz władzę w mieście objęły SLD i
            UW. Pierwszemu przewodził w Warszawie Jan Wieteska, drugiej - Paweł Piskorski.
            Prezydentem Warszawy został Marcin Święcicki z UW. Na początku układ był dosyć
            słaby. Jego rozkwit hamował częściowo Święcicki, któremu często nie podobało
            się zachowanie partyjnych kolegów. Nic dziwnego, że pod koniec kadencji był już
            wśród nich czarną owcą.

            Po wyborach 1998 r. Piskorski bezpośrednio sięgnął po rządy w stolicy.
            Początkowo w koalicji z AWS, a po ponad roku, po rozpadzie warszawskiej
            prawicy, ponownie z SLD. Oprócz Piskorskiego i Wieteski trzon grupy rozdającej
            karty stanowili: ze strony SLD Ryszard Mikliński, Marek Rasiński, Jacek
            Zdrojewski, Henryk Syroka, ze strony PO Paweł Bujalski, Piotr Fogler, Wojciech
            Kozak, Łukasz Abgarowicz, Jerzy Hertel.

            Układ podzielił stanowiska i wpływy. UW dostała stanowiska: prezydenta miasta
            (Piskorski), trzech wiceprezydentów (Wojciech Kozak, Tomasz Sieradz, Tomasz
            Siemoniak), dwóch wiceburmistrzów w Centrum i stanowiska dyrektorów dwóch
            dzielnic (Śródmieścia i Ochoty). Sojusz wziął stanowiska trzech wiceprezydentów
            (Ryszard Mikliński, Jacek Zdrojewski, Tadeusz Gajewski), burmistrza centrum
            (Wieteska), dwóch jego zastępców i dyrektorów pięciu dzielnic (Mokotowa, Woli,
            Żoliborza, Pragi-Północ i Pragi-Południe). Podzielono też stanowiska w
            zarządach dzielnic (po trzy na dzielnicę), wymieniano też - chociaż nie była to
            żelazna zasada - sekretarzy urzędów, rzeczników prasowych, szefów biur rad,
            szefów biur zarządów, dyrektorów wydziałów.

            Nie oznacza to, że w podległych urzędach i jednostkach nastąpiła generalna
            wymiana kadr. Kadry w dużej mierze i tak były lewicowe, często jeszcze z PRL.
            Układ szybko i zdecydowanie oczyścił jednak administrację z przeciwników
            politycznych, czyli działaczy AWS z poprzedniego rozdania.

            Jeśli chodzi o wpływy na poszczególne dziedziny działania samorządu, zasada ich
            podziału była prosta: SLD bierze na wszystkich szczeblach - od wiceprezydenta
            do inspektora w urzędzie dzielnicy - kulturę, sport, sprawy lokalowe
            (mieszkania i lokale użytkowe), oświatę, handel, pomoc społeczną. UW (potem
            PO) - architekturę, geodezję, planowanie przestrzenne, inwestycje, sprawy
            majątkowe (sprzedaż gruntów). Powstało nawet powiedzenie: SLD ma kamienice,
            Platforma ulice.

            Pałac Kultury bez Austriaków

            Najbardziej spektakularne były nominacje dla Pawła Bujalskiego (UW, potem PO)
            na prezesa spółki miejskiej Pałac Kultury i Nauki oraz dla rzecznika
            warszawskiego SLD i radnego Rady Warszawy Andrzeja Golimonta na szefa promocji
            tej spółki.

            Spółka to czterystu pracowników i 42 mln zł rocznego budżetu. Powołana została
            do zarządzania Pałacem Kultury, który jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem
            biurowca, centrum targowego i centrum kulturalnego (kina, muzea, teatry, Sala
            Kongresowa). Największym źródłem dochodów PKiN jest wynajmowanie dużych
            powierzchni (sal, hallów i korytarzy) na wystawy i targi oraz Sali Kongresowej
            na koncerty, narady i zjazdy.

            Bujalski dostał władzę w Pałacu Kultury w zamian za stanowisko wiceburmistrza
            Centrum, które oddać musiał koalicjantowi. Bujalski ma bogatą kartę działacza
            samorządowego i politycznego. Zaczynał jako pierwszy burmistrz Woli, wtedy
            jeszcze z PC, który wsławił się rozbiciem po pijanemu służbowego samochodu.
            Potem był w UW, obecnie szefuje wolskiej Platformie.

            Golimont z kolei to jeden z najsłynniejszych - ze względu na cięty język -
            warszawskich radnych. Dziennikarz "Nie" i "Trybuny", wieczny rzecznik prasowy -
            obecnie warszawskiego SLD, wcześniej: PPS, sejmiku mazowieckiego, warszawskiej
            Straży Miejskiej i PKiN. Od kilku miesięcy dyrektor handlowy PKiN.

            Bujalski i Golimont uważani są za dobrych organizatorów, ludzi inteligentnych i
            kreatywnych, ale Bujalski ma opinię... niebezpiecznego. Co jakiś czas proponuje
            miastu kontrowersyjną inwestycję. Za czasów Święcickiego była to budowa za dwa
            miliony złotych komputerowo sterowanej fontanny na czterechset-lecie
            stołeczności Warszawy. Teraz, przed końcem kolejnej kadencji, próbował wpłynąć
            na władze miasta, by zgodziły się na wniesienie aportem dochodowej części
            Pałacu Kultury (biura, powierzchnie wystawiennicze) do spółki z firmą
            austriacką. - Nie potrafił jednak wykazać, dlaczego akurat z tą spółką, bez
            przetargu, miasto miałoby wejść w interes i jakie byłyby z tego korzyści -
            relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Władze zgody nie dały.

            Układ ma to do siebie, że wciąga kolejne szeregi znajomych i towarzyszy
            partyjnych. Bujalski, jeszcze jako wiceburmistrz Centrum, postawił na czele
            Miejskiego Systemu Informacji (jednostka budżetowa gminy) kolegę z Wolskiej
            Izby Gospodarczej, której był prezesem, Michała Trzcińskiego. Żonę Trzcińskiego
            zatrudnia z kolei w PKiN.

            W Pałacu pracę znalazł też Hubert Gawor, syn Ewy Gawor, radnej Rady Warszawy
            ostatniej kadencji (Nowa Polska, Zgoda Warszawska, PO), szefowej Wydziału
            Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego gminy Centrum, członkini PO, oraz
            generała Mirosława Gawora, byłego szefa BOR, obecnie "szeryfa" Andrzeja
            Olechowskiego, kandydata na jego zastępcę w ratuszu. Generał Gawor też miał już
            coś wspólnego z samorządem. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", figurował -
            obok "byłego ministra, wojskowych, handlarzy bronią, prezesów i dyrektorów z
            wielkich firm, posłów, radnych, polityków, a także oficerów BOR" - na liście
            członków ekskluzywnego klubu strzeleckiego, który korzystał ze strzelnicy
            wybudowanej przez samorząd. Strzelnica powstała kosztem 1,3 mln zł pod basenem
            klubu Warszawianka ("elegancka recepcja, dobrze zaopatrzony barek, skórzane
            kanapy, klimatyzacja, dziesięć torów strzeleckich. Nie wejdzie tu nikt z
            zewnątrz"). Choć jego podpis widniał pod deklaracją, Gawor twierdził, że nigdy
            do klubu nie przystąpił.

            Hasło Warszawianka już chyba zawsze kojarzyć się będzie w stolicy ze słowem
            skandal. Budowę kompleksu sportowego za samorządowe pieniądze powierzono
            fundacji. Radę nadzorczą obsadzono według klucza politycznego. Jej szefem był
            m.in. Łukasz Abgarowicz, wówczas radny, obecnie poseł PO. W efekcie działań
            fundacji za obiekt, który miał kosztować 20, zapłacono 120 mln zł. Kolejne
            kontrole odkrywały kolejne nieprawidłowości, a ostatnia - z NIK - zakończyła
            się dwoma wnioskami do prokuratury.

            Śpiewać każdy może...

            Za rządów koalicji SLD - UP biurokracja samorządowa rozrosła się niepomiernie.
            Od 1998 r. w Centrum, dzielnicach i w ratuszu przybyło prawie 550 urzędników, w
            niektórych urzędach wzrost zatrudnienia wyniósł 30 - 40 proc. (patrz ramka), z
            tego w samym ratuszu 120 osób (wzrost o 31 procent). Do tego trzeba doliczyć
            setki osób umieszczonych w tworzonych ośrodkach sportu i rekreacji, domach
            kultury, Towarzystwach Budownictwa Społecznego itp.

            Trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele karier urzędniczych oparło się wyłącznie
            na kryterium przynależności partyjnej, nie na umiejętności i wiedzy. -
            Obowiązywała zasada "śpiewać każdy może..." - mówi wysoki urzędnik gminy
            Centrum. Przykładem najchętniej wymienianym w urzędzie Centrum jest przykład
            dyrektora biura prasowego, byłego pracownika "Trybuny" Krzysztofa
            Stanisławiaka. "Dyspozycyjny aparatczyk" - mówi nasz rozmówca. - Redaguje
            Wietesce felietony do "Trybuny" - dodaje inny pracownik Centrum.

            Na sekretarza Urzędu Gminy Wieteska wstawił wypróbowanego działacza o
            proweniencji jeszcze pezetpeerowskiej, poprzednio dyrektora wydziału handlu,
            Stanisława Osowskiego. - Wcześniej miał pomysł, żeby zatrudnić tam Rafała
            Maliszewskiego (były wiceprezydent miasta związany z lewicą, wsławił się
            podpisaniem niekorzystnego dla miasta kontraktu na zakup kasowników komunikacji
            miejskiej - red.), ale przestraszył się szumu w prasie - mówi wysoki urzędnik
            Centrum.

            - Kiedy Wieteska wrócił do urzędu p
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:20
              Korupcja w gdańskim magistracie
              "W gdańskim urzędzie miejskim od lat rządzonym przez PO po znajomości
              załatwiano przetargi, pracę dla swoich i miejsca w szkołach. Policja zatrzymała
              dwóch urzędników i czwórkę przedsiębiorców, którzy mieli ich korumpować.
              Pierwsze zarzuty w tej sprawie mogły być przedstawione już w trakcie kampanii
              wyborczej do parlamentu. Jak nam mówią źródła w policji i prokuraturze,
              postanowiono jednak poczekać, by uniknąć zarzutów o udział w rozgrywce
              politycznej. Gdańsk od lat rządzony jest przez Platformę, korupcja w
              magistracie - jak nam powiedzieli prokuratorzy - mogłaby stać się "hitem" w
              wyborach.

              Policja dopiero w weekend zatrzymała Krzysztofa Mincewicza, dyrektora wydziału
              oświaty Urzędu Miasta, po tym jak w centrum Gdańska przyjął 2 tys. zł łapówki
              za ustawienie przetargu. Nie wiedział, że to prowokacja, a on sam był
              obserwowany od tygodni. Postawiono mu zarzut przyjęcia łapówek za blisko 35
              tys. zł.

              Wcześniej policja zatrzymała Wiesława Chmurę - dyrektora Międzyszkolnego
              Ośrodka Kultury Fizycznej w Gdańsku. Jemu także zarzuca się korupcję. Obaj nie
              należą do PO. Ale Mincewicz przy "załatwianiu spraw" powoływał się na znajomość
              z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska z PO.

              Szef prokuratury okręgowej Józef Fedosiuk: - Nie wykluczamy, że śledztwo
              obejmie wyższych urzędników gdańskiego magistratu."
              Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gdańsk2005-12-12, ostatnia aktualizacja
              2005-12-12 09:35
            • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dalszy ciąg prasówki 29.10.06, 03:21
              Wymierna miłość do owalnej piłki. Marszałek województwa pomorskiego Jan
              Kozłowski (PO) dał sopockiej firmie brokerskiej wyłączność na pośrednictwo przy
              milionowych zleceniach ubezpieczeniowych samorządu. Wdzięczny broker sponsoruje
              Polski Związek Rugby kierowany przez ... Kozłowskiego
              Jeśli coś w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku jest do ubezpieczenia, trafia do
              spółki POL Brokers z Sopotu. Wartość umów przechodzących przez firmę to kilka
              milionów złotych rocznie.

              Ustaliliśmy, że to marszałek Jan Kozłowski - lider PO na Pomorzu - udzielił
              spółce pełnomocnictwa na ubezpieczanie m.in. kilkudziesięciu budynków i ich
              wyposażenia oraz siedzących tam urzędników. Samorząd, rozpisując przetargi na
              ubezpieczenie, zaznacza, że w jego imieniu postępowanie prowadzi POL Brokers, a
              osobą uprawnioną do kontaktów z oferentami jest dyrektor tej firmy Krzysztof
              Kalina.

              Tak jest też w przypadku ubezpieczenia należących do województwa autobusów
              szynowych (oszczędna wersja pociągu podmiejskiego). Za każdy z szynobusów
              samorząd zapłaci w 2006 r. składkę ok. 120 tys. zł. Sopocka spółka zarobi na
              prowizji, którą dostaje od zwycięzcy przetargu - jej wysokość jest tajemnicą
              handlową.

              Sponsorujemy rugby, bo inne formy zawiodły

              POL Brokers współpracuje z marszałkiem Kozłowskim od trzech lat. Przed rokiem,
              gdy Polski Związek Rugby kierowany przez szefa pomorskiej PO popadł w tarapaty,
              Kozłowski zaangażował się w poszukiwanie sponsorów. Wtedy z pomocą pospieszył
              POL Brokers.

              - Spółka funduje ubezpieczenia dla wszystkich naszych kadrowiczów, seniorów i
              juniorów. Jakie są to pieniądze? Żadne duże kwoty, ale ujawnić nie mogę ze
              względu na tajemnicę umowy - mówi Grzegorz Borkowski, sekretarz PZR.

              Jan Kozłowski tłumaczy: - POL Brokers nie daje rugbistom gotówki, lecz polisy.
              To się dzieje bez mojego pośrednictwa.

              Dlaczego POL Brokers ubezpiecza sportowców za darmo? Dyrektor Krzysztof
              Kalina: - Sponsorujemy rugby, bo inne formy reklamy zawiodły. Poza tym kiedyś
              zobowiązaliśmy się, że znajdziemy ubezpieczyciela dla kadry juniorów i
              seniorów, ale nie udało się. Dlatego w ramach rekompensaty sami zafundowaliśmy
              polisy, aby ratować dobre imię firmy. Reputacja jest bardzo ważna w naszej
              branży.

              Lotnisko też wspomaga rugbistów

              Marszałek Kozłowski zafascynował się rugby w latach 90., gdy był prezydentem
              Sopotu. Polskim Związkiem Rugby kieruje od 2000 r. Do dziś jego oczkiem w
              głowie jest wielokrotny mistrz Polski klub MKS Ogniwo Sopot. Klubem kieruje
              inny ważny działacz gdańskiej Platformy - Włodzimierz Machczyński -
              jednocześnie prezes Portu Lotniczego w Gdańsku, w którym urząd marszałkowski ma
              udziały.

              Port Lotniczy sponsoruje Ogniwo i zatrudnia rugbistów jako ochroniarzy na
              lotnisku. Kozłowski: - Rugby szuka sobie różnych sposobów finansowania. Dla
              lotniska to są małe pieniądze - nie więcej niż 20 tys. zł rocznie. A dla
              zawodników wiele znaczą.
              Krzysztof Katka, Gdańsk2006-01-06, ostatnia aktualizacja 2006-01-05 20:40
              • myslacyszaryczlowiek1 POruta Poprańców i politycznych POkrak 29.10.06, 03:24
    • plus_minus_zero Nareszcie dotarlo ze wybory wygraja ci ktorzy 29.10.06, 03:55
      pojada glosowac! Nie wolno zapominac rowmiez o tym ze zwycieza sie w wyborach
      nie tylko poprzez zachecanie do glosowania na siebie. Mozna rowniez zwyciezyc
      poprzez zniechecenie do glosowania swoich POTENCJALNYCH przeciwnikow.
    • plus_minus_zero Furiaci z PISuaru atakuja 29.10.06, 04:12
      bo prawda [ ta co w oczy kluje ]. Juz od dawna PIS prowadzi propagande nie tylko
      opluwania ale i zniechecania swoich potencjalnych przeciwnikow do glosowania. W
      sytuacji gdy niewielu glosuje, wygrywaja zainteresowani, a wiec ksiadz
      z ambony, Radio z Ryjem, TV Trwam, Kaczki fortyfikujace sie w urzedach i roznego
      rodzaju stowarzyszone szumowiny
    • adamdark01 Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja .. 29.10.06, 05:40
      Panie Tusk, a co wyście zrobili aby frekwencję powiększyć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka