setel 06.11.06, 00:52 Przecież nikt nie będzie podnosił spódniczek uczennic w celu sprawdzenia czy noszą stringi - na to nie pozwoli przecież min. Giertych! A nóż któraś popełni samobójstwo, i co wtedy?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bucniebuc [...] 06.11.06, 01:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Stringi w szkołach 06.11.06, 01:17 po co podnosić, skoro te stringi wyłażą przy schylaniu (np. po torebkę) albo siedzeniu na krześle? Jeśli spodnie/spódnica są przyzwoite, to niech sobie nie ma żadnej bielizny - a co mi tam? Chodzi oczywiście o komplet, tzn. cały strój, który moim zdaniem nadaje się tylko do szkoły tańca go-go. Do ubrania dołączam: malowane włosy, paznokcie, makijaż (!), tatuaże i blizny (tak, tak - niestety robią sobie), kolczyki w dziwnych miejscach, koszmarną biżuterię itd. Ogólnie biorąc nastolatki są podatne na sugestie o wiele bardziej niż osoby dorosłe. Uważam, że nie od rzeczy jest _nakaz_ zaczekania z takimi wygłupami jak tatuaże do czasu, aż będą myśleć bardziej samodzielnie. Choćby nawet i rodzice zgadzali się na wszystko. Mam przykłady rodziców, którzy zgadzają się na _zupelnie_wszystko_ co dziecko wymyśli. Tacy bezstresowi! Odpowiedz Link Zgłoś
y.y Re: Stringi w szkołach 06.11.06, 02:39 Uważać każdy może co chce... we własnym domu i wobec własnych dzieci. WObec czyichś, nie ma prawa na wszystko. Nie należy przykładać swojej moralności czy gustów do innych, bo obyczajowość, "norma" czy gust właśnie to sprawy indywidualne, a nie jedneznaczne w zbiorowości. Niektóre postulaty, neutralne światopoglądowo, ale celne wychowawczo są warte zastanwienia, a nawet poparcia. Zakaz używania telefonów na lekcji, palenia do lat 18, zakaz wulgarego odzywania się, o zakazie bicia kogoś etc. nie wspominając. Oczywiście, tak powinno być, tego należy pilnować. Ale pod płaszczykiem walki ze złymi zachowaniami, kryje się ideologiczna brednia i pachnąca totalitaryzmem obłuda. Wara innym od tego, czy moje dziecko ma tatuaż czy nie. Wara id tego, czy pozwalam córce przefarbować włosy! Konstytucja i prawo mówią, że każdy człowiek jest wolny. A tutaj próbuje się inputować, że np. tatuowanie to domena osób podejrzanych moralnie lub etycznie, i że nastolatek sobie tatuaż robi oczywiście pod wpływem jakiegoś elementu. Kłamstwo, brednie i obłuda. Ektrema rozciąga się nagle na wszystkie inności nie pasujące do giertychowskiej wizji katolskiej szkoły, w której wszyscy wyglądają tak samo w jednolitych mundurkach i ryją codziennie religię przez 3 godziny dzienniem, na Biologii ktoś coś kłamie o tym, że ewolucja to nieprawda, a jak przypadkiem sobie dziewczyna zrobi pasemka to ją zaczną karać. Jedną skrajnośc zastępuje się potajemnie drugą, tak samo zakłamaną. Bandytyzm ma być zastąpiony kłamliwym terrorem... Żenada Ja też byłem nastolatkiem i też zrobiłem sobie w wieku lat 17 tatuaż. Paliłem papierosy w damskim kiblu i owszem, a na wycieczce szkolnej piłem po kryjomu z kolegami wino w pokoju. Czy to znaczy, że byłem bandytą, że zostałem skazany na degrengoladę? Bo jak chyba zdecydowana większośc folgowałem wtedy, wygłupiałem się, jak każdy natolatek, próbowałem? Nie. Jednocześnie się uczyłem, a jak się nauczyłem, skończyłem jedne i drugie studia, znam języki, mam własną firmę, mam rodzinę. Nie zostałem alkoholikiem, narkomanem, gwałcicielem, złodziejem. Bo rodzice mnie wychowali, a nauczyciele nauczyli myśleć. I gdzie nie spojrzę na kolegów z klasy, wiedzie im się w miarę podobnie, jednym trochę lepiej, innym trochę gorzej, ale poczciwi i normalni z nich ludzie. I w moich czasach też był element i też promil ludzi skończył pewnie źle. Nie inaczej niż teraz. Tyle, że teraz ideologiczna menda z LPR próbuje swoje totalitarne zapędy umacawiać na gruncie niedawnych tragedii, wykorzystując chwilowy klimat przyzwolenia wywołanego złymi emocjami, nerwami. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Stringi w szkołach 06.11.06, 14:19 " "norma" czy gust właśnie to sprawy indywidualne, a nie jedneznaczne w zbiorowości" - jak bardzo indywidualne widzimy patrząc na grupki dzieci używających słownictwa z rynsztoka, ubierających się jak na zdjęciach z "młodzieżowych" gazet, prześcigujących się w ilości kolczyków itd. Wyobraź sobie, że dzieciństwo to nie jest okres indywidualności tylko dopasowywania się do grupy, a raczej do liderów. I taka jest argumentacja, że skoro Samanta ma tatuaż z różyczką i to twoja córka też pragnie mieć coś zabawnego, np. węgorza. > Niektóre postulaty, neutralne światopoglądowo, ale celne wychowawczo są warte > zastanwienia, a nawet poparcia. ... > papierosy w damskim kiblu i owszem, a na wycieczce szkolnej piłem po kryjomu z > kolegami wino w pokoju. Czy to znaczy, że byłem bandytą, że zostałem skazany na > degrengoladę? Bo jak chyba zdecydowana większośc folgowałem wtedy, wygłupiałem > się, jak każdy natolatek, próbowałem? Różnica jest taka, że próbowałeś i dostawałeś czytelne sygnały, co wolno a co nie. Obecna sytuacja szkoły jest taka, że nauczyciele nie są w stanie opanować rozwydrzenia młodzieży, z powodu złego prawa. Chodzi właśnie o tą "neutralność światopoglądową" która sprowadza wychowanie do absurdów. Szkołą nie jest miejscem do afiszowania się ze swoimi subkulturami, dlatego nie wolno dopuszczać przychodzenia w raperskich gaciach i bluzach z kapturem, do fryzur charakterystycznych dla tzw. marginesu itd. W szkole mają rządzić nauczyciele, a nie gangi. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Stringi w szkołach 06.11.06, 01:27 >A nóż któraś popełni samobójstwo, i co wtedy?! a NUŻ nie popełni... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Stringi w szkołach 06.11.06, 19:05 Ja paru rzeczy nie rozumiem w tym systemie. 1. Dlaczego chłopcom nie wolno farbować włosów? Bo co, jak farbuje włosy to gej, a jak gej to pedofil, a jak pedofil to zbrodniarz, tak? 2. Co kogo obchodzi liczba kolczyków w jednym uchu, byle nie dyndały (ryzyko oberwania płatka)? 3. Używanie używek :) jest karalne bardziej niż... palenie papierosów. Czy papierosy nie są używką? Poza tym rozumiem, że wypicie kawy czy herbaty na przerwie to większa zbrodnia, niż wypalenie papierosa?? Bo herbata to też używka... Itede, itepe. Jak zwykle ktoś zaczął dobrze, ale potem mu palma odbiła i stringi w mózgu strzeliły... BOINK! :) Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Walka z modą - klasyczna głupota Giertycha! 06.11.06, 22:07 Dpóki on chce usunięcia ze szkół młodych bandziorów, chuliganów i świrów - jestem za!Walka z modą to głupota bo moda nikomu nie szkodzi!Jak byłam w liceum- walczono z długimi włosami.Z jakim skutkiem?komu te włosy szkodziły?Bogobojna niewatpliwie zona Giertycha w czasach jego babci zostałaby ze swoim strojem uznana za ladacznicę.Komu szkodzą malowane włosy nawet na fioletowo zielono.Oczywiście dla mnie to jest bezguście, ale im bardziej się z tym będzie walczyc tym bardziej młodzież będzie demonstrować w ten sposób swój młodzieńczy bunt!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Walka z modą 07.11.06, 13:45 Myślę, że to nie jest walka z modą, tylko zakaz afiszowania się z przynależnością do różnych grup nieformalnych. W szkole nie ma miejsca na dresiarzy, punków, skejtów itd. Wszyscy są uczniami. To się wiąże ze odnoszeniem się do innych dzieci, z zachowaniami, stosunkiem do prawa szkolnego. W szkole nie ma miejsca na subkultury, na gangi i wojny gangów. Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 Znakiem przynależności do jakiego gangu sa stringi 07.11.06, 14:53 Gangi znajdą inne symbole! Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Re: Znakiem przynależności do jakiego gangu sa st 07.11.06, 19:46 danuta49 napisała: > Znakiem przynależności do jakiego gangu sa stringi? Oto jest pytanie. A może Giertych walczy o zdrowe nerki i jajniki młodzych kobiet, pragnie uchronić je od bezpłodności a naród od demograficznej zapaści. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Znakiem przynależności do jakiego gangu sa st 07.11.06, 21:18 A tak na serio najgorsze w tym wszystkim jest to, że uczy się młodych ludzi - patrzcie, noszenie majtek co się pani od polskiego nie podobają jest tak samo złe, jak picie alkoholu w krzakach za szkołą, patrzcie, ufarbowanie włosów jest tak samo złe, jak zgwałcenie koleżanki. Czyli nic nie jest bardzo złe, tylko starzy się głupio czepiają... Komuś zabrakło wyczucia proporcji. Karać - za przestępstwa i wykroczenia. Jakim wykroczeniem jest farbowanie włosów czy włożenie dwóch kolczyków do jednego ucha? Dlaczego takich ludzi zrównuje się z pijakami, chuliganami i gwałcicielami? :( Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Pozoranci 07.11.06, 22:05 W działaniach Giertycha króluje pozór i efekt. Pomijając te wszystkie konferencje prasowe, na których ogłasza swe populistyczne pomysły (brzytwy dla tonącej LPR), pomysły Giertycha mają charakter estetyczno-wizualny. Strigki, mundurki, kamery, schludny wygląd, segregacja płciowa... Gdzie tu głębia, gdzie tu pedagogika, gdzie tu psychologia... Może Giertych wyznaje platońska ideę prawdy-dobra-piękna. Ale coś mi się zdaje, że bliżą mu ideą jest ratuj się kto i jak może z tonącej Lygy. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: Znakiem przynależności do jakiego gangu sa st 07.11.06, 23:42 Stringi? Myślę, że groupies. To zresztą mało ważne, co ja myślę. Ważne, że jest to ubiór niestosowny w szkole, podobnie jak przejrzysta bluzka czy inne "seksowne" wynalazki. Niech dziecięce eksperymenty pozostaną eksperymentami a nie stylem życia. Dorosły może decydować, czy sobie wszczepić rogi, spiłować zęby, wytatuować Szatana na szyi, pomalować włosy na kolory tęczy... > Gangi znajdą inne symbole! No i cóż z tego? Niech mają świadomość, że gang to tylko zabawa w prawdziwym porządku, że koledzy z bandy tak samo podlegają powszechnym prawom i ulegają tym, ktorzy rządzą naprawdę: rodzicom i nauczycielom, policji i sądowi. Że PRAWU PODLEGAJĄ WSZYSCY. Odpowiedz Link Zgłoś
b.6.1966 Re: A zdjecie romana w piorniku?? 08.11.06, 01:34 Portretowe czy cala figura?Z otwartymi ustami czy z profilu?Na tle orzelka czy z sejmu? A jak buzia romka na stringach to OK??Ha, ha, ha!! Odpowiedz Link Zgłoś