Dodaj do ulubionych

PiS: nie ruszać aborcji

06.11.06, 07:00
Przepisać obecna ustawę w konstytucji? To skandal. Ideologizacja życia w Polsce sięga absurdu. Obecne ustawa (nie wspominając o proponowanym całkowitym zakazie aborcji rodem z nazistowskich Niemiec i stalinowskiego ZSRR) jest skandalicznie zła, bo daje zygocie takie same prawa jak człowiekowi. Niestety, nasze społeczeństwo pozwoliło sobie wmówić, że zygota jest człowiekiem i ma takie samo prawo do życia jak człowiek. To barbarzyńska, religijna ideologia, prowadząca do ubezwłasnowolnienia i upodlenia kobiet. Zygota nie jest człowiekiem i nic tego nie zmieni, nawet agresywna propaganda „obrońców życia”. Dlatego należy dążyć do zmiany obecnej ustawy i przywrócenia prawa do aborcji.
Obserwuj wątek
    • p26 Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 08:06
      Poseł Wierzejski niestety tego nie rozumie. Nie umie rozdzielić w swojej
      działalności własnych poglądów idelogicznych i religinych od pewnej poliytcznej
      pragmatyki i rozsądku. Co by to bylo gdyby każdy kto wygrywa wyboru od razu w
      system prawny "wrzucał" wszyskie swoje prywatne poglądy. Kto mu zabrania być
      całkiwowicie przeciwko aborcji?? Chyba nikt? Tylko po co od razu zmieniać z
      tego powodu konstytucję??
      Niestety prawica niewiele się nauczyła i nadal nie rozumien czym jest
      demokracja i społeczny konsensus który też jest wartością samą w sobie. Nawet
      SLD lepiej wypadało bo chociaż mogli zmienić ustawę to jej nie zliberalizowali
      właśnie w imię społecznego spokoju. A tu LPR znowu chce robić wojnę
      ideologiczną.
      I na koniec tych wywodów jeszcze jedno: to że ustawa jest krytykowana zarówno
      przez ekstremistów z LPR jak i ekstremistów z lewa (patrz głos przedmówcy:
      empirio) oznacza że ustawa jest bardzo dobra i nie należy jej ruszać.
      • maruda.r Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 08:21
        p26 napisał:

        > I na koniec tych wywodów jeszcze jedno: to że ustawa jest krytykowana zarówno
        > przez ekstremistów z LPR jak i ekstremistów z lewa (patrz głos przedmówcy:
        > empirio) oznacza że ustawa jest bardzo dobra i nie należy jej ruszać.

        ************************************

        Przez środek też jest krytykowana. Głównie z powodu oderwania jej zapisów od
        rzeczywistości. Nielegalna aborcja oraz turystyka aborcyjna istnieją, a wszyscy
        zachwycają się niewielką liczbą legalnych aborcji i udają, że sprawy nie ma.

        Dalsze zaostrzenie ustawy czy wpisanie jej do Konstytucji będzie wyłącznie
        dowodem na to, że mamy nieprawdopodobnie głupich polityków od lewa do prawa.
        Bo ilości aborcji nie zmieni na pewno.

        • hermenegilda_zenia Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 08:36
          Niestety nie zmieni również zakłamania lekarzy, którzy odmawiają aborcji w
          przypadkach dozwolonych przez prawo zasłaniając się sumieniem a jednocześnie
          kasują 3 tysiączki bez zmrużenia okiem za wykonanie tej samej abrocji, tyle że
          prywatnie. Skandal i żenada, która stawia nas w szeregu najbardziej radykalnych
          i fundamentalistycznych państw świata. Kwestia aborcji o czym trąbi się od lat
          powinna podlegać referendum. Nie chcę żeby oszołom Wierzejski z pociotkami
          decydował o mojej macicy i wyborach życiowych.
          • moroux Zniesienie zakazu aborcji to nie jest nakaz 06.11.06, 08:42
            usuwania płodów. To tylko przyjęcie, że każdy ma wybór.
            • maruda.r Re: Zniesienie zakazu aborcji to nie jest nakaz 06.11.06, 09:10
              moroux napisał:

              > usuwania płodów. To tylko przyjęcie, że każdy ma wybór.

              *********************************

              Zauważ, jak nierówno pod sufitem muszą mieć zwolennicy zaostrzania prawa: oni
              uważają, że po ewentualnej liberalizacji prawa, każda niewiasta natychmiast
              zajdzie w ciążę i zafunduje sobie skrobankę.

              • moroux Re: Zniesienie zakazu aborcji to nie jest nakaz 06.11.06, 09:19
                A może nawet nie tylko każda niewiasta. Podejrzewam, że Roman Giertych mysli, że
                w razie liberalizacji ustawy aborcyjnej każdy mężczyzna poleci zrobić sobie
                skrobankę.
                • katecheta JE Michalik i JWP Wierzejski - mam zdanie odrębne 06.11.06, 14:11
                  na temat obydwu tych panów ale nie mogę go tu przytoczyć albowiem admin portalu z pewnością w całości by je skasował ze zwgledu na nieobyczajność zastosowanego słownictwa.
                  • mysle-wiec-jestem1 ***********************Jarosław Kaczyński ma rację 06.11.06, 14:52
                    przynajmniej w tym konkretnym przypadku. Zakaz aborcji stworzy fikcję prawną.
                    Naprawdę ktoś wierzy że zakaz aborcji ograniczy liczbę aborcji? Może przy tym
                    stworzyc niebezpiczeństwo np zakazu badań prentalnych.
                    A wszystko po to aby zaspokoić ambicję antyaborcyjnych obłąkańców. Ciekawe, że
                    osoby mieniące się obrońcami życia nie anagazują nawet drobnej cząstki swojej
                    uwagi losowi dzieci już narodzonych.
          • maruda.r Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 08:55
            hermenegilda_zenia napisała:

            > Niestety nie zmieni również zakłamania lekarzy, którzy odmawiają aborcji w
            > przypadkach dozwolonych przez prawo zasłaniając się sumieniem a jednocześnie
            > kasują 3 tysiączki bez zmrużenia okiem za wykonanie tej samej abrocji, tyle że
            > prywatnie.

            ****************************************

            Takie wynaturzenia są oczywistą konsekwencją prawa, którego fundamentem jest
            bezmyślność i hipokryzja polityków.

            Podobnoż głównym celem tej restrykcyjnej ustawy była troska o przyrost naturalny
            narodu. Jesteśmy pod tym względem w ogonie Europy. Najwidoczniej naród uznał, że
            nie będzie przyrastał, skoro stać go wyłącznie na tak głupich polityków.

            • hermina5 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 09:43
              Co do kompromisów. Ja nie wiem, czy pamiętacie, ale w latach 90-tych powstał
              obywatelski projekt, pod którym złoozno 100 tysiecy podpisów - czy coś koło
              tego, w kazdym razie tyle, ile gwarantuje, ze projekt musi wejsc pod obrady
              sejmu. Dotyczył on całoksztłtu rozpisanego głównie przez KOBIETY, które w tej
              sprawie maja jednak wiecej do powiedzenia niż kosciół - zakladał wspomnianą
              aborcję oraz aborcję z powodów społecznych i cos tam jeszcze - całość mozna
              znależć w necie. Otóz ten projekt NIGDY nie wszedł pod obrady - zaginał gdzieś
              po prostu w sejmie...Więc jaki to do cholery jest kompromis, skoro wtedy sejm
              olał to, czego chcieli obywatele? Między kim a kim jest ten kompromis, bo z
              tego co pamietam to miedzy ZCHN-em 9który chciała całkowietego zakazu aborcji)
              a Solidarnością (która bredziała o kompromisie w wyzej wymienionych wypadkach,
              których i tak się nei respektuje) W słodkich laatch 90-tyc ksieza zglaszali do
              prokuratury zamair popełnienia przestepstwa przez lekarzy - i tak dorobilismy
              sie kilku martwych kobiet , zostawiajacych po kilka sierot i
              noworodka...Ciekawe, ze o tym , jak u Zapolskeij , sie nei mówi....
              • maruda.r Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 10:17
                hermina5 napisała:

                Między kim a kim jest ten kompromis, bo z
                > tego co pamietam to miedzy ZCHN-em 9który chciała całkowietego zakazu aborcji)
                > a Solidarnością (która bredziała o kompromisie w wyzej wymienionych wypadkach,
                > których i tak się nei respektuje) W słodkich laatch 90-tyc ksieza zglaszali do
                > prokuratury zamair popełnienia przestepstwa przez lekarzy - i tak dorobilismy
                > sie kilku martwych kobiet , zostawiajacych po kilka sierot i
                > noworodka...Ciekawe, ze o tym , jak u Zapolskeij , sie nei mówi....

                ************************************

                Mamy wciąż sytuację, w której najgłośniej krzyczą osoby najmniej zainteresowane
                konsekwencjami urodzenia. Może tak biskupów obciążyć podatkiem na sieroty, to
                zobaczymy, jak im rura zmięknie.

                • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 10:53
                  I po co tyle chamstwa?
                  • maruda.r Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 12:54
                    z2006 napisał:

                    > I po co tyle chamstwa?

                    *******************************

                    Pytaj o to biskupów.

                    • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 15:15
                      Pytałem o twoje chamstwo.
                • mojboze Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 11:19
                  Mamy wciąż sytuację, w której najgłośniej krzyczą osoby najmniej zainteresowane
                  > konsekwencjami urodzenia. Może tak biskupów obciążyć podatkiem na sieroty, to
                  > zobaczymy, jak im rura zmięknie.
                  >

                  Zgadzam się co do joty...
                  Ostatnimi zainteresowanymi w kwestii aborcji powinni być księza, a jak chcą
                  głosu, proszę bardzo oddać część pensyjki rodzinom wielodzietnym.
                  • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 15:16
                    > Ostatnimi zainteresowanymi w kwestii aborcji powinni być księza, a jak chcą
                    > głosu, proszę bardzo oddać część pensyjki rodzinom wielodzietnym.
                    Zadaniem księży jest między innymi troszczyć sie o los najsłabszych. A jaką księża mają pensję?
                    • gacekemdk Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 23:07
                      Nikt nie wie jakie mają pensje. Nie wiadomo ile KK dostaje od UE, nie wiadomo
                      ile zarabia na działalności różnego typu(wynajem majątku, firmy usługowe i td),
                      za to wiadomo iż podatków nie płaci.
            • elka1021 Re: Polityka to sztuka kompromisu 07.11.06, 00:12
              --------------------------------------------------------------------------------
              hermenegilda_zenia napisała:

              > Niestety nie zmieni również zakłamania lekarzy, którzy odmawiają aborcji w
              > przypadkach dozwolonych przez prawo zasłaniając się sumieniem a jednocześnie
              > kasują 3 tysiączki bez zmrużenia okiem za wykonanie tej samej abrocji, tyle że
              > prywatnie.
              no wlasnie - jeden ginekolog z Zoliborza - adresu nie podaje bo kalendarz ma
              wypelniony do wrzesnia 2007 r. - robi tyle skrobanek w ciagu 1 tygodnia co
              liczba oficjalna za caly rok 2005 podana w TVP wiec nakazy i zakazy tu nic nie
              pomoga, proceder bedzie trwal, trzeba tez zaczac na powaznie wychowanie
              seksualne naszych dzieci, bo ciemnota pomimo wejscia w XXI wiek szerzy sie w
              tempie zastraszajacym w tej materii
        • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 10:52
          maruda.r napisał:

          > Bo ilości aborcji nie zmieni na pewno.
          Dlaczego tak uważasz?
          • maruda.r Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 12:55
            z2006 napisał:

            > maruda.r napisał:
            >
            > > Bo ilości aborcji nie zmieni na pewno.
            > Dlaczego tak uważasz?

            *****************************************

            Bo obecna ustawa też jej nie zmieniła. Moje uważanie nie ma tu nic do rzeczy.



            • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 15:17
              Uzasadnij, że nie zmieniła.
              • gacekemdk Re: Polityka to sztuka kompromisu 06.11.06, 23:10
                Nudny(a) jesteś. Kto chce usunąć i tak usunie. Albo będzie trzymał w beczkach...
                • z2006 Re: Polityka to sztuka kompromisu 07.11.06, 10:29
                  Ale prawo nie powinno zezwalać na zło. Poza tym, nie uzasadniłeś, dlaczego niby delegalizacja aborcji nie zmieni liczby dokonywanych zabiegów.
        • critic Obecna ustawa jest bardzo dobra. 06.11.06, 15:46
          Problemy, takie jak "nielegalna aborcja oraz turystyka aborcyjna" biorą się
          głównie z częstego braku możliwości wyegzekwowania prawa jakie daje ustawa - bo
          lekarz może mimo wszystko odmówić wykonania zabiegu.
      • empirio Za normalnością, przeciw szaleństwom 06.11.06, 08:41
        p26 napisał:

        (...) ustawa jest krytykowana zarówno
        > przez ekstremistów z LPR jak i ekstremistów z lewa (patrz głos przedmówcy:
        > empirio) oznacza że ustawa jest bardzo dobra i nie należy jej ruszać.

        Po pierwsze, nie jestem ekstremistą. To obecna ustawa została przeforsowana przez ekstremistów katolickich. Ja opowiadam się za normalnością, w więc jestem przeciwko ideologicznym szaleństwom.
        Po drugie, prawda nie zawsze leży pośrodku. Dlatego niezbyt mądre jest wskazywanie na jakieś skrajności i szukanie geometrycznego środka.
        • ally Re: Za normalnością, przeciw szaleństwom 06.11.06, 17:55
          ekstremizm z lewej strony? ktoś z lewicy twierdził, że każda kobieta ma
          obowiązek przynajmniej raz w życiu usunąć ciążę? nie przypominam sobie ;-)
          • ally Re: Za normalnością, przeciw szaleństwom 06.11.06, 17:55
            odniosłam się do wypowiedzi p26
      • kochanek_dorna co to ma wspolnego z aborcja 06.11.06, 11:41
        Moze powiesz dokladnie co sztuka kompromisu ma wspolnego z niezwykle trudna
        decyzja kobiety, ktora staje przed tego typu wyborem??

        Prawo powinno zagwarantowac jej informacje o tym jaki jest jej stan i stan jej
        dziecka. JAKIE SA ROKOWANIA.

        Reszta to decyzja bezposrednio zainteresowanej. Jej sumienia, psychiki.
      • bucniebuc A jakby Wierzejskiemu zgwałcili córkę? 06.11.06, 19:45
        To może zmieniłby zdanie?
        A elpeerowi proponuję wprowadzenie nagród za gwałt ze skutkiem ciężarnym!
    • frant3 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 08:45
      Co to za różnica, czy zygotę nazwiemy komórką, czy człowiekiem?!
      Saddam Husajn też jest człowiekiem, a go powieszą.
      Zwolenicy aborcji chcą rodzić i wychowywać upośledzone dzieci, bo później pójdą za to do nieba - razem ze swoimi dziećmi. Tylko niepotrzebnie narzucją swoją wolę reszcie społeczeństwa. To się nazywa egoizm i tyrania.

      --
      Frant - humor, satyra, krytyka
      • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 10:56
        frant3 napisał:

        > Co to za różnica, czy zygotę nazwiemy komórką, czy człowiekiem?!
        > Saddam Husajn też jest człowiekiem, a go powieszą.
        Ale przeciwko temu protestuje Kościół.

        > Zwolenicy aborcji chcą rodzić i wychowywać upośledzone dzieci, bo później pójdą
        > za to do nieba - razem ze swoimi dziećmi.
        Chyba chciałeś napisać "przeciwnicy".

        Tylko niepotrzebnie narzucją swoją w
        > olę reszcie społeczeństwa.
        Zakaz kradziezy też jest "narzucaniem" woli tym, którzy kradną.
        • frant3 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 11:29
          Tak, pomyliłem się, poprawna wersja:
          Przeciwnicy aborcji chcą rodzić i wychowywać upośledzone dzieci, bo później pójdą za to do nieba - razem ze swoimi dziećmi. Tylko niepotrzebnie narzucją swoją wolę reszcie społeczeństwa. To się nazywa egoizm i tyrania.
          Zgadzam się z Tobą, że zakaz kradzieży też jest "narzucaniem" woli tym, którzy chcą kraść. Ale nie można porównywać kradzieży z aborcją. Kradzież od zarania dziejów była uważana przez ludzi cywilizowanch za zjawisko negatywne. Natomiast co do aborcji - zdania są podzielone. W starożytnym Rzymie można było np. wyrzucić noworodka na śmietnik, gdy nie podobał się rodzicom. A we współczesnej Polsce trwa zażarta dyskusja na temat aborcji. Partia, która ma dwuprocentowe, a może nawet zerowe poparcie, śmie wypowiadać się w imieniu całego narodu.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
          • slama77 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 12:32
            Według mnie cała afera kręci się wkoło błędnego założenia - że człowiek jest
            człowiekiem od chwili poczęcia. Kościół Katolicki jest temu winny, że tak
            ortodoksyjnie i bezdyskusyjnie postawił sprawę a społeczeństwo bezkrytycznie
            przyjęło to stanowisko. I jeśli zaczynamy prowadzić rozumowanie od tego błędnego
            założena, to oczywiście wychodzi nam, że aborcji należy zakazać tak jak
            morderstwa, bo to jest morderstwo. Ale wystarczy ruszyć głową i posłuchać ludzi
            kompetentnych (naukowców) by zmienić punkty wyjścia na: człowiek nie jest
            człowiekiem od chwili poczęcia; staje się nim gdzieś w trakcie ciąży. To do
            naukowców właśnie należy precyzyjne określenie kiedy człowiek staje się człowiekiem.
            To nie jest cywilizowana metoda by narzucać ogółowi ideologię ! Ideologię tworzą
            ludzie którzy są omylni. Tym bardziej ideologie są dyskusyjne i subiektywne im
            bardziej są z pod znaku religijnych przekonań.
            • maruda.r Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 13:23
              slama77 napisał:

              Ale wystarczy ruszyć głową i posłuchać ludzi
              > kompetentnych (naukowców) by zmienić punkty wyjścia na: człowiek nie jest
              > człowiekiem od chwili poczęcia; staje się nim gdzieś w trakcie ciąży. To do
              > naukowców właśnie należy precyzyjne określenie kiedy człowiek staje się człowie
              > kiem.

              *************************************

              Istnieją jednak rozbieżności między naukowcami. Stąd pożądany jest pewien
              kompromis społeczny - niemiły, ale konieczny.

              Kompromis określający możliwość przerwania ciąży w określonych warunkach i w
              określonym czasie. Bez drogi urzędowej, bez dodatkowego upokarzania i
              przesuwania terminów, aż będzie za późno. Pod kontrolą lekarza i służby zdrowia.
              Będzie z tego znacznie większy pożytek dla zdrowia kobiet. Aborcja zawsze jest
              ryzykowna. W przypadku jej penalizacji jest ryzykowna w dwójnasób, bo ani
              lekarz, ani pacjentka nie będą chcieli zgłosić komplikacji z uwagi na sankcje
              prawne. Dyskusja o ścisłym zakazie jest dyskusją o niczym, bo zakaz omijany,
              tyle że nie przyjmuje się tego do wiadomości. Rośnie nam zatem ilość
              potencjalnie bezpłodnych matek. Szkoda jest znacznie większa, niż w przypadku
              kompromisu, którego efektem będzie monitorowanie sytuacji.

              Możliwość, jak w innym poście wspomniano, nie niesie nakazu. Jeżeli ktoś, z
              jakichkolwiek względów, usuwać ciąży nie chce, to przecież nie musi tego robić.

              • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:21
                maruda.r napisał:

                (...)
                Nie ma kompromisu, gdy chodzi o życie.

                > Możliwość, jak w innym poście wspomniano, nie niesie nakazu. Jeżeli ktoś, z
                > jakichkolwiek względów, usuwać ciąży nie chce, to przecież nie musi tego robić.
                I co z tego, że nie musi?
                • critic Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:59
                  > maruda.r napisał:

                  > I co z tego, że nie musi?

                  Co z tego? Proste. Nie narzucaj siłą innym swoich przekonań i poglądów. Jesteś
                  praktykującym katolikiem? Przeciwnikiem aborcji? To jeśli będzie możliwość
                  wykonania zabiegu aborcji, to pewnie z niego nie skorzystasz. Ale nie zabraniaj
                  tego na siłę osobom, które nie popierają twoich przekonań.

                  I nie wyskakuj proszę z tekstem, że jako dobry katolik masz obowiązek
                  "nawracania zbłąkanych owieczek". Proszę bardzo, nawracaj - tylko nie ogniem i
                  żelazem, bo to już kiedyś praktykowano z marnym skutkiem.
                  • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 10:32
                    Prawo nie powinno zezwalac na zło, a katolicy zobowiązani są do uchwalania prawa zgodnego z zasadami moralnymi.

                    grzechy cudze
                    1. Namawiać do grzechu
                    2. Grzech nakazywać
                    3. Na grzech drugich zezwalać
                    4. Innych do grzechu pobudzać
                    5. Na grzech drugich milczeć
                    6. Grzech drugich pochwalać
                    7. Grzechu nie karać
                    8. Do grzechu pomagać
                    9. Grzechu innych bronić
                    • frant3 Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 12:05
                      Szóste przykazanie: Nie cudzołóż!
                      "Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła" (Mt 5, 28-30).
                    • smerfula Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 17:14
                      zasady moralne to zasady moralne. kazdy niech ma swoje. a poza tym punkt
                      widzenia zalezy od punktu siedzenia. teoretycznie katolicy sa w polsce
                      wiekszoscia i uwazaja, ze maja prawo ustalac zasady rzadzace spoleczenstwem dla
                      wszystkich pozostalych. ciekawe co by bylo gdyby takiego katolika przeniesc np
                      do miejsca gdzie zasady moralne sa inne i ktos by mu ustalal, ze po bojce na
                      noze nalezy zjesc serce wroga aby zdobyc jego odwage (bo tak nakazuje moralnosc
                      spoleczna). ciekawe czy by byl taki ZA MORALNOSCIA ustalana przez innych.
                      moralnosc wynosi sie z domu. jak czlowieka wychowano taki jest (z pewnymi
                      wyjatkami). a jak ktos chce podnosic moralnosc spoleczna to niech sie
                      zainteresuje dostepnoscia pornografii dla mlodziezy, wychowywaniem mlodych
                      mezczyzn na gentelmanow a kobiet na damy, bezpieczenstwem ludzi na ulicach i
                      ogolna "kindersztuba". Prawa spoleczne nie moga byc oparte na prawach
                      religijnych gdyz jest to dyskryminacja wyznawcow innych religii badz ateistow.
                      a co do grzechow; niech kazdy we wlasnym zakresie stara sie ich nie popelniac a
                      nie zaglada do sasiada czy on je popelnia czy nie. i to by bylo na tyle.
                    • critic Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 22:52
                      z2006 napisał:

                      > Prawo nie powinno zezwalac na zło, a katolicy zobowiązani są do uchwalania praw
                      > a zgodnego z zasadami moralnymi.
                      >
                      > grzechy cudze
                      > 1. Namawiać do grzechu
                      > 2. Grzech nakazywać
                      > 3. Na grzech drugich zezwalać
                      > 4. Innych do grzechu pobudzać
                      > 5. Na grzech drugich milczeć
                      > 6. Grzech drugich pochwalać
                      > 7. Grzechu nie karać
                      > 8. Do grzechu pomagać
                      > 9. Grzechu innych bronić

                      A prosiłem - nie moralizować o nawracaniu "zbłąkanych owieczek". No ale widać do
                      fanatyków religijnych to nie dociera. To przykre...
                      • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 09.11.06, 12:10
                        Przecież tu chodzi o karanie, nie o moralizowanie.
                        • critic Re: PiS: nie ruszać aborcji 09.11.06, 19:14
                          z2006 napisał:

                          > Prawo nie powinno zezwalac na zło, a katolicy zobowiązani są do uchwalania praw
                          > a zgodnego z zasadami moralnymi.


                          Więc w końcu karanie czy moralizowanie?
                          • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 10.11.06, 11:02
                            Jedno i drugie.
            • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:19
              slama77 napisał:

              > Ale wystarczy ruszyć głową i posłuchać ludzi
              > kompetentnych (naukowców) by zmienić punkty wyjścia na: człowiek nie jest
              > człowiekiem od chwili poczęcia; staje się nim gdzieś w trakcie ciąży.
              A jacy konkretnie nukowcy tak uważają?
              • ally Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 18:00
                > > Ale wystarczy ruszyć głową i posłuchać ludzi
                > > kompetentnych (naukowców) by zmienić punkty wyjścia na: człowiek nie jest
                > > człowiekiem od chwili poczęcia; staje się nim gdzieś w trakcie ciąży.
                > A jacy konkretnie nukowcy tak uważają?

                nikt nie tweirdzi, że zarodek nie należy do homo sapiens. pytanie tylko, czy
                zarodek, który nie czuje, nie ma świadomości i nie jest w stanie żyć
                samodzielnie, ma mieć więcej praw niż kobieta
                • kochanek_dorna Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 18:06
                  Dokladnie!!

                  Zarodek ma wielkie mozliwosci i potencjal stania sie przedstawicielem Homo
                  sapiens. Jednak az do czasu porodu pozostaje integralna czescia ciala kobiety,
                  ktora utrzymuje go kosztem wlasnego zdrowia.

                  Zgodnie z prawem ewolucji koieta moze miec wiele razy potomstwo i przedluzy
                  swoja linie genetyczna.
                  Zarodek, plod, noworodek niezdolne do zycia nie maja takiej szansy i z natury
                  skazane sa na slierc. natura jest okrutna.
                  • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 10:47
                    kochanek_dorna napisał:

                    > Zarodek ma wielkie mozliwosci i potencjal stania sie przedstawicielem Homo
                    > sapiens. Jednak az do czasu porodu pozostaje integralna czescia ciala
                    Jak to integralna, przecież ma własny kod genetyczny.

                    > Zgodnie z prawem ewolucji koieta moze miec wiele razy potomstwo i przedluzy
                    > swoja linie genetyczna.
                    > Zarodek, plod, noworodek niezdolne do zycia nie maja takiej szansy i z natury
                    > skazane sa na slierc. natura jest okrutna.
                    TO nie nzaczy, że my mamy być okrutni.
                    • kochanek_dorna Ano integralna 07.11.06, 13:50
                      A Ty z2006 glupi jestes i tyle.

                      Wlasny kod genetyczny ma kazda komorka Cciala. Prosze przestan udawac, ze znasz
                      sie na biologii. Moze cos slyszales w liceumi tak Ci zostalo. Wspolczuje Ci.
                      Rodzice niedouczyli, nauczyciele olali i teraz taki pseudo-inteligent sadzi, ze
                      ma cos do powiedzenia na temat powaznych spraw.

                      Do obory tluku. Na szkole juz za pozno.
                      • z2006 Re: Ano integralna 09.11.06, 12:12
                        Chodziło mi o to, że ma kod różny od kodu matki.
                • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 10:45
                  ally napisała:

                  > pytanie tylko, czy
                  > zarodek, który nie czuje, nie ma świadomości i nie jest w stanie żyć
                  > samodzielnie,
                  A dlaczego od tych cech mają zależeć czyjeś prawa?

                  > ma mieć więcej praw niż kobieta
                  A kto mówi o większej liczbie praw?
    • handzia55 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 09:00
      W Kaczyńskim obudziły się jakieś resztki rozumu.Chociaż go nie znoszę to w tej
      sprawie przyznaję mu rację!!! A Michalik wsadza kij w mrowisko tuż przed
      wyborami wcale nie z troski o życie poczęte tylko żeby podsycać zamęt.
      • prezertation1 A Rydzyk popiera "katolika" Kaczyńskiego ! 06.11.06, 09:41
      • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 10:57
        handzia55 napisała:

        > A Michalik
        Powinnaś napisać: arcybiskup Michalik.

        wsadza kij w mrowisko tuż przed
        > wyborami wcale nie z troski o życie poczęte tylko żeby podsycać zamęt.
        Uzasadnij to.
        • mojboze Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 11:20
          Nie trzeba nic uzasadniać, jeśli coś jest oczywiste.
          • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:22
            Niby czemu to jest oczywiste?
        • handzia55 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 11:40
          Hej koleś! Tytułomania mnie odrzuca. A Michalik wsadza kij w mrowisko!Chociaż
          arcybiskup to rozumu mu Bozia wyrażnie poskąpiła!
          • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:22
            I skąd tyle agresji?
    • yattaman1 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 09:48
      Zgodzicie się chyba ze mną że aborcję przeprowadzane pod koniec ciąży to
      wyjątkowo perfidne zbrodnie? (ostatnio dziennik pisał o takiej klinice w
      Hiszpanii gdzie w 8-mym miesiącu dokonywano aborcjii).
      • totalna_apokalipsa Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 10:11
        Sorry, ale niby w jakim prawodawstwie masz zapisaną aborcje do 8 miesiąca?
        wszedzie jest do 12 , czasem wyjątkowo do 16 tygodnia. Poza tym, czasem trzeba
        i w osmym miesiącu wywaołać sztuczne poronienie, bo kobieta moze umrzeć -
        róznie to bywa- zwłaszcza jesli tetno płodu zanikneło.
    • tales1 szanujmy życie każdego dziecka - Wierzejskiego też 06.11.06, 09:53
      To taki fajny blond bobasek,
      a jaki postawny, a jaki mądry, a jaki elokwentny, a jaki erudyta, a jaki
      odważny...
      ale do parlamentu to on już nigdy nie wejdzie - to ostatnia jego kadencja, he,
      he!
      • prezertation1 tales!.. jestes w stanie błogosławionym ???? 06.11.06, 10:37
        nie dzwigaj, nie pal, nie MYŚL!.. to wszystko może miec fatalne następstwa!
      • rozowykot Re: szanujmy życie każdego dziecka - Wierzejskieg 06.11.06, 23:19
        A ile dzieci ma ten cały Wierzejski. Ciekawa jestem czy jakby miał wybór życie
        żony czy usunięcie dziecka np w 10 tygodniu , wybrałby 2 trupy? Bo żona końca
        ciąży mogłaby nie dożyć a z nią i to jej kosztem ratowane " życie poczęte". A
        może to dobry sposób wymiany żony na nowy, lepszy bo bardziej płodny
        egzemplarz? Cyniczna jestem? A Wierzejski nie? Ile razy był w ciąży?????? Czy
        pomagał swojej kobiecie przez te 9 miesięcy wyglądania jak słoń i huśtawki
        hormonalnej. A jak nie ma dzieci to niech milczy!!!!!!!!!!Proponowałam poslom z
        LPR ufundowanie sierotom z domu dziecka polis posagowych by miały parę groszy
        na start. Jak myślicie ilu zainteresowalo się życiem narodzonym?
        ŻADEN!!!!!!!!!!!!!
        • z2006 Re: szanujmy życie każdego dziecka - Wierzejskieg 07.11.06, 10:49
          rozowykot napisała:

          > Czy
          > pomagał swojej kobiecie przez te 9 miesięcy wyglądania jak słoń i huśtawki
          > hormonalnej.
          Przecież ciąża to wspaniały okres życia.

          > A jak nie ma dzieci to niech milczy!!!!!!!!!!
          Dlaczego?
    • intel-e-gent PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 10:26
      Obecna ustawa, będąca kompromisem pomiędzy stanowiskiem ruchów pro choice i tzw
      pro life, wykazała w działaniu, że z Kościołem żadnych kompromisów nie można
      robić, bo wciąż będą wyciągać rękę po więcej.
      Z całym szacunkiem należy ich po twarzy bić i patrzeć czy równo im puchnie (to
      była metafora ;) ). Należy doprowadzić do sytuacji, w której KK zaakceptuje, że
      o wiernych musi walczyć na wolnym rynku.
      Zacznijmy od aborcji, skoro zaczęli i odbierzmy im wszystkie przywileje. Potem
      odbierzemy im majątek, aby mogli się przybliżyć do ideałów chrystusowego
      ubóstwa... ;p
    • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 10:50
      empirio napisał:

      > Zygota nie jest człowiekiem
      Dlaczego tak uważasz?
      • kochanek_dorna Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 11:28
        tak samo czlowiekiem nie jest kilka komorek uzyskanych z krwi pepowinowej
        (opatentowany niedoawno sposob uzyskiwania komorek totiopotencjalnych zdolnych
        do roznicowania w dowolna tkanke vide odtworzenia organizmu)

        czlowiekiem nie nazwalbym rowniez grudki komorek ze szpiku kostnego -
        totipotencjalnych i zdolnych (teoretycznie) do produkcji kazdej tkanki.

        zygota to komorka, ktora w toku zycia dziela sie i roznicuje w okreslone
        tkanki, ktore z kolei tworza narzady. nazwalbym ja raczej potencjalem do
        utworzenia czlowieka. na wczesnych etapach rozwoju plod jest tylko i wylacznie
        potencjalem; wszystko sie w tym czasie moze stac. nieprawidlowy rozwoj plodu
        moze uruchomic mechanizmy obronne (poronienie itp). fakt, ze dzisiejsza
        medycyna potrafi podtrzymac zycie, ktore w naturalnych warunkach nie mialoby
        szans przetrwania rodzi wiele problemow natury etycznej.

        kiedy zaczyna sie czlowiek?? - to dobre pytanie i niestety nie ma na nie latwej
        odpowiedzi.

        tylko proba rozszerzenia definicji na komorki z 46 ma chromosomami (tylko tyle
        maja wspolnego z ludzmi) to przesada.

        Ostatecznie - tylko kobieta, ktora najwiecej ryzykuje moze byc sedzia w tej
        sprawie. Do niej powinna nalezec decyzja. Ksiadz moze sobie decydowac tylko
        wtedy, kiedy sam zajdzie w ciaze.
        Oczywiscie przyzwolenie nie oznacza, ze miliony polek poleca do kliniki wykonac
        zabieg. Jezeli tak sadza politycy i ksieza, to uwazaja nas za bydlo, nie za
        owieczki. Kazda taka decyzja to wybor zyciowy, ktory kladzie sie cieniem na
        cale zycie takiej kobiety. Skrzywdzonej przez los. Zmuszonej do tak
        straszliwego wyboru. Ci ktorzy tego nie rozumieja zachowuja sie jak dzieci i w
        pewnym sensie nimi sa. sa dziecmi moralnie. Mimo, ze 18 lat skonczyli dawno
        temu.
        • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:27
          kochanek_dorna napisał:

          > tak samo czlowiekiem nie jest kilka komorek uzyskanych z krwi pepowinowej
          To jest różnica, bo kilka komórek z krwi pępowinowej to kawałek człowieka.

          > czlowiekiem nie nazwalbym rowniez grudki komorek ze szpiku kostnego -
          > totipotencjalnych i zdolnych (teoretycznie) do produkcji kazdej tkanki.
          Jak wyżej.
          >
          > zygota to komorka, ktora w toku zycia dziela sie i roznicuje w okreslone
          > tkanki, ktore z kolei tworza narzady. nazwalbym ja raczej potencjalem do
          > utworzenia czlowieka. na wczesnych etapach rozwoju plod jest tylko i wylacznie
          > potencjalem; wszystko sie w tym czasie moze stac.
          Nie wszystko.

          > kiedy zaczyna sie czlowiek?? - to dobre pytanie i niestety nie ma na nie latwej odpowiedzi.
          Odpowiedź jest łatwa, kiedy przyjmie sie taką definicję: człowiek to osobnik gatunku homo sapiens.
          >
          > Ostatecznie - tylko kobieta, ktora najwiecej ryzykuje moze byc sedzia w tej
          > sprawie.
          Nikt nie może byc sędzia we własnej sprawie.
          • tlenek_wegla Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:42

            >kilka komórek z krwi pępowinowej to kawałek człowieka.
            tak samo jak 36 komorek tworzacych morule. Zaden argument. Z obu moze wyrosnac
            dorosly osobnik. Czy naprawde tego nie widzisz?? Obie grupy komorek sa w stanie
            wytworzyc produkt koncowy. Dlatego, moim wdaniem, nie ma miedzy nimi roznicy.
            Sa rownowazne:
            zygota = totipotencjalna komorka szpiku kostnego = totipotencjalna komorka krwi
            pepowinowej

            Skoro nie ma miedzy nimi roznicy, to nie widze powodu dla ktorego wyrozniasz i
            nobilitujesz ten rodzaj komorek. Zygota ma takie same prawa

            Wiele osob myli zygte z plodem. Zygota to pojedyncza komorka tuz po
            zaplodnieniu. Z pelna informacja genetyczna w jadrze (tak samo jak kazdy
            limfocyt, hepatocyt, komorka nablonka). jedyna roznica polega na tym, ze zygota
            ma nieograniczona zdolnosc do podzialu. Skoro

            Przypomnij sobie eksperyment z klonowaniem owcy. do odtworzenia osobnika
            zastosowano technike transferu jadra komorki do oocytu.
            • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 10:51
              tlenek_wegla napisała:

              > kilka komórek z krwi pępowinowej to kawałek człowieka.
              > tak samo jak 36 komorek tworzacych morule.
              Różnica polega na niepowtarzalności kodu genetycznego moruli.
              • kochanek_dorna Re: PiS: nie ruszać aborcji 07.11.06, 14:04
                nie ma niepowtarzalnosci. ten sam kod zawieraja komorki krwi pepowinowej w
                pozniejszym stadium. To sa komorki z tego samego tworu - plodu. maja identyczny
                genom.

                Kod genetyczny to calkowicie inna sprawa! jest taki sam u paproci, jak i
                czlowieka!!! To immanentna cecha ssystemow biologicznych, gdzie
                informacjaprzekazywana jest w polimerach kwasu deoksrybonukleinowego.
                Wbij to sobie do glowy.
                • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 09.11.06, 12:14
                  kochanek_dorna napisał:

                  > nie ma niepowtarzalnosci.
                  W stadium moruli dany kod genetyczny ma tylko morula i o to mi chodziło.

                  > Kod genetyczny to calkowicie inna sprawa! jest taki sam u paproci, jak i
                  > czlowieka!!!
                  Przecież ma inny zestaw chromosomów.
      • maruda.r Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 12:56
        z2006 napisał:

        > empirio napisał:
        >
        > > Zygota nie jest człowiekiem
        > Dlaczego tak uważasz?

        *************************************

        A jest?

        • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 15:28
          Jest, ponieważ jest niepowtarzalna istotą żywą z gatunku homo sapiens.
          • tlenek_wegla doprawdy?? 06.11.06, 16:05

            A jakiez to cechy gatunkowe soba reprezentuje zygota?
            • z2006 Re: doprawdy?? 07.11.06, 10:54
              Kod genetyczny.
              • intel-e-gent Re: doprawdy?? 07.11.06, 12:48
                A jest zdolna do samodzielnego funkcjonowania?
                • z2006 Re: doprawdy?? 09.11.06, 12:15
                  A jakie to ma znaczenie?
              • kochanek_dorna Re: doprawdy?? 07.11.06, 14:01
                z2006 nie blaznij sie juz. Tak jak mowilem - masz nikle pojecie o biologii i
                starasz sie pokazac, ze jest inaczej. Kod genetyczny to cecha UNIWERSALNA
                kazdej komorki. OD prokaryota do ssakow. masz poczytaj sobie proste definicje:


                Kod genetyczny to odwzorowanie, które uporządkowanym zbiorom nukleotydów
                (sekwencjom) DNA lub RNA przyporządkowuje uporządkowane zbiory (sekwencje)
                aminokwasów w białkach. Jest to zasada określająca sposób kodowania struktury
                białek przez geny, a więc kwasy nukleinowe. Ma następujące własności:

                1. Każdemu aminokwasowi białkowemu odpowiada przynajmniej jeden zbiór
                trójnukleotydowy (triplet, inaczej kodon), np. lizyna kodowana jest przez kodon
                AAA. Kod genetyczny jest więc kodem trójkowym

                2. Niektóre aminokwasy mogą być zakodowane na kilka sposobów, np. lizynę poza
                wspomnianym kodonem, kodują także nukleotydy AAG. Kod genetyczny jest więc
                zdegenerowany (nie w pełni jednoznaczny).

                3. Każdy nukleotyd w obrębie sekwencji kodujących wchodzi w skład jakiegoś
                kodonu i tylko jednego kodonu - kod genetyczny jest bezprzecinkowy; ponadto
                kodony nie zachodzą na siebie; np. biorąc pod uwagę powyższe dane, cząsteczka
                AAGAAA koduje sekwencję dwupeptydu lizylolizyny (taki sam dwupeptyd może być
                zakodowany jako AAAAAA)

                4. Trzem kodonom nie odpowiadają żadne aminokwasy; kodony te (zwane
                nonsensownymi albo kodonami STOP) kodują polecenie przerwania biosyntezy
                peptydu/białka; jeśli więc powyższa sekwencja miałaby oznaczać końcowy odcinek
                jakiegoś białka to mogłaby mieć postać AAAAAAUAA, gdzie UAA jest kodonem STOP
                (w mRNA; natomiast jego odpowiednikiem w DNA jest TAA)


                Powyższe zasady są przestrzegane dość dokładnie przez układy biosyntezy białek
                u wszystkich organizmów - kod genetyczny jest uniwersalny (jakkolwiek zdarzają
                się pewne odstępstwa od niego, obserwowane np. podczas translacji genów
                wirusowych i mitochondrialnych).


                Do szkoly z2006!!
    • magnusg A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 11:13
      sie godny ochrony???Czy w ogole nie jest i nalezy zezwalac na aborcje n.p. na
      dzien przed porodem????Konkretnie podaj moment w ktorym aborcja ma byc wedlug
      ciebie dozwolona.
      • mojboze Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 11:30
        sie godny ochrony???Czy w ogole nie jest i nalezy zezwalac na aborcje n.p. na
        > dzien przed porodem????Konkretnie podaj moment w ktorym aborcja ma byc wedlug
        > ciebie dozwolona.

        Zgodnie z Twoim myśleniem aborcja dotyczy też meżczyzn.
        Należy w konstytucji zakazać masturbacji, przecież nasienie to już prawie
        człowiek...
        • kochanek_dorna a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 11:32
          komorka jajowa to czlowiek w takim samym procencie co plemnik...


          mojboze do szkoly idioto na lekcje biologii... za duzo moheru cie oglupilo.
          • mojboze Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 12:37
            komorka jajowa to czlowiek w takim samym procencie co plemnik...

            Wiem:)Przykłąd z plemnikiem wydał mi się bardziej niedorzeczny:)

            > mojboze do szkoly idioto na lekcje biologii... za duzo moheru cie oglupilo.

            Ciebie ogłupiło, tak zapamiętale walczysz na tym forum, że już ironii nie umiesz
            odczytać:)
            Spokojnie, po jednej stronie jesteśmy.
            W ogóle nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł kwestię aborcji rozpatrywać w
            kontekście masturbacji, plemników czy komórek jajowych;)
            Po prostu drwię sobie z tych, co się człowieczeństwa zygot uczepili:))))


            • kochanek_dorna Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 12:41
              Walcze?? Zajadle??
              Nie zauwazylem. Wyrazam opinie, to wszystko.

              Ironii nie zalapalem - przepraszam.
              • mojboze Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 13:04
                Walcze?? Zajadle??
                > Nie zauwazylem. Wyrazam opinie, to wszystko.

                No zajadle tłumaczysz niektórym forumowiczom, co to jest zygota.
                Zajadle, to nie znaczy wściekle, ale z poświęceniem!
                A misja to, co prawda godna pochwały, ale ciężka, przecież niektórzy z tych
                dyskutantów zapewne zaprzeczają teorii Darwina! Pewnie zygota dla nich do
                minimalny człowieczek z bijącycm sercem i rozwinietym mózgiem! (ironia)

                Pozdrawiam
                • kochanek_dorna Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 14:02
                  przedstawilem tylko kilka agumentow, ktore powinny trafic do ludzi z minimum
                  wiedzy o sobie.

                  Raczej bez poswiecenia. Jestem jak najdalej od tego. Zadne argumenty nie sa w
                  stanie zmienic pogladow moherowego betonu. Przyjmuja pewne rzeczy na wiare i w
                  tym momencie dyskusja sie konczy. Z fanatykami sie nie rozmawia. A tacy
                  najbardziej gardluja za ochrona zycia od chwili poczecia. Z osobistej tragedii
                  robia polityczna zawieruche...

                  O konsekwencjach takich poprawek raczej nie rozmyslaja. W praktyce oznacza to
                  sprowadzenie aborcji do podziemia. Takze koniec leczenia niepodlosci metodami
                  in vitro.

                  Pozdrawiam.
            • z2006 Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 15:30
              mojboze napisała:

              > Po prostu drwię sobie z tych, co się człowieczeństwa zygot uczepili:))))
              Komórki rozrodcze nie są diploidalne, więc nie stanowia osobnika fomo sapiens.
              • tlenek_wegla Re: a kobietom zakazac owulacji 06.11.06, 15:52

                idac za twoim tokiem myslenia za istote ludzka nalezaloby uznac kazda komorke
                diploidalna.

                W ciele czlowieka wszystkie komorki oprocz plytek krwi, erytrocytow i gamet sa
                diploidalne.
                Genom nie jest oznaka czlowieczenstwa. Miedzy komorka posiadajaca wszystkie
                informacje o budowie czlowieka, a samyum czlowiekiem istnieje przepasc. Ta
                przepascia jest rozwoj plodu.
                Powtarzasz swoja mantre - czlowiekiem jest przedstawiciel gatunku homo sapiens.
                Znasz definicje gatunku?? To populacje osobnikow o podobnym fenotypie swobodnie
                sie krzyzujace. Plody o ile wiem nie robia tego.

                teoretycznie kazde ziarenko piasku ma potencjal bycia komputerem. I co z tego.
                Chyba nie nazwiesz kilograma krzemu komputerem
                • z2006 Re: a kobietom zakazac owulacji 07.11.06, 10:57
                  tlenek_wegla napisała:

                  > idac za twoim tokiem myslenia za istote ludzka nalezaloby uznac kazda komorke
                  > diploidalna.
                  Nie, ponieważ inne komórki nie sa niepowtarzalne.
                  >
                  > Genom nie jest oznaka czlowieczenstwa.
                  Dlaczego nie?

                  > Znasz definicje gatunku?? To populacje osobnikow o podobnym fenotypie swobodnie
                  >
                  > sie krzyzujace. Plody o ile wiem nie robia tego.
                  Starci ludzie też nie.
                  >
                  > teoretycznie kazde ziarenko piasku ma potencjal bycia komputerem. I co z tego.
                  > Chyba nie nazwiesz kilograma krzemu komputerem
                  Nie, ponieważ nie jest niepowtarzalny.
                  • kochanek_dorna Re: a kobietom zakazac owulacji 07.11.06, 14:09
                    KAZDA KOMORKA jest niepowtarzalna. Co do jednej!!

                    Nie wyopowiadaj sie na tematy, o ktorych nie masz pojecia.

                    Polecam takie pojecia jak zmiany epigenetyczne, zmiennosc fenotypa...
                    • z2006 Re: a kobietom zakazac owulacji 09.11.06, 12:16
                      kochanek_dorna napisał:

                      > KAZDA KOMORKA jest niepowtarzalna. Co do jednej!!
                      Nie pod względem genetycznym.
        • magnusg Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 11:34
          Co ty pieprzysz misiu.Potrafisz podac moment w ktorym plod ma byc chroniony czy
          nie??Bo jezeli nie potrafisz i nie masz dla tego konkretnego momentu logicznego
          uzasadnienia, to sobie daruj wywody o aborcji i prawie do niej.
          • maruda.r Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 13:09
            magnusg napisał:

            > Co ty pieprzysz misiu.Potrafisz podac moment w ktorym plod ma byc chroniony czy
            >
            > nie??Bo jezeli nie potrafisz i nie masz dla tego konkretnego momentu logicznego
            >
            > uzasadnienia, to sobie daruj wywody o aborcji i prawie do niej.

            **************************************

            Równie enigmatyczne i nielogiczne jest uzasadnienie zakazu aborcji w oparciu o
            rozwój płodu. Sama natura nie zawsze chroni płód. W pierwszych dniach życia jest
            on podobny do bakterii, więc co właściwie się chroni? Życie ludzkie czy
            potencjalne życie ludzkie?


            • z2006 Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 15:35
              maruda.r napisał:

              > Równie enigmatyczne i nielogiczne jest uzasadnienie zakazu aborcji w oparciu o
              > rozwój płodu. Sama natura nie zawsze chroni płód.
              Sama natura nie zawsze chroni narodzonego człowieka.

              W pierwszych dniach życia jes
              > t
              > on podobny do bakterii, więc co właściwie się chroni?
              Nie przesadzałbym tym podobieństwem, bo komórki eukariotyczne znacznie sie różnia od bakteryjnych.

              Życie ludzkie czy
              > potencjalne życie ludzkie?
              To kiedy przestaje być potencjalne?
            • magnusg Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 16:57
              To co ty nazywasz stanem podobnym do bakterii jest koniecznym etapem rozwoju
              plodu.Nie ma zadnej roznicy czy zabijesz taki kilkudniowy plod czy
              kilkutygodniowy-efekt jest taki sam.Pozbawiasz plod zycia.
              • kochanek_dorna Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 17:00
                Przyjmujac, ze plod taki jest zdolny do samodzielnego zycia.

                niestety nie jest i to jest argument koronny na uznanie wczesnych etapow
                rozwoju za integralna czesc ciala kobiety. To ona powinna decydowac co uczynic
                z czescia swojego ciala. tak jak ma prawo decydowac o swojej rece, nerce i
                wyrostku robaczkowym.
                • magnusg Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 17:05
                  A plod w 3 czy 4 miesiacu zycia jest samodzielnie zdolny do zycia??
                  Do tej pory nie uslyszalem konkretnego momentu od zwolennikow aborcji, gdzie
                  plod zaczyna byc godny ochrony, a gdzie jeszcze godny zycia nie jest i mozna go
                  pocwiartkowac.
                  • kochanek_dorna Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 17:09
                    Nie ma jednej odpowiedzi. jest zdolny, kiedy przezyje. Smierc jest ewidentnym
                    dowodem braku zdolnosci. Okrutne to i naraza na cierpienie niedoszlych rodzicow.

                    Aborcja pozwala ograniczyc te cierpienia. Badania prenatalne i szybka
                    dignostyka pozwala wykluczyc te przypadki, ktore zgodnie z obecna wiedza
                    medyczna przezyc nie moga. najwyzej kilka dni, miesiecy w ogromnym cierpienie
                    swoim i swoich bliskich. Chyba oczywistym jest, ze to najbardziej
                    zainteresowani powinni podjac decyzje po konsultacji z lekarzami, psychologami
                    i z samym soba.

                    kto dal Ci prawo decydowac o zyciu innych;
                    • z2006 Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 07.11.06, 11:00
                      kochanek_dorna napisał:

                      > Nie ma jednej odpowiedzi. jest zdolny, kiedy przezyje. Smierc jest ewidentnym
                      > dowodem braku zdolnosci.
                      Noworodek też nie żyje samodzielnie.

                      > Aborcja pozwala ograniczyc te cierpienia. Badania prenatalne i szybka
                      > dignostyka pozwala wykluczyc te przypadki, ktore zgodnie z obecna wiedza
                      > medyczna przezyc nie moga. najwyzej kilka dni, miesiecy w ogromnym cierpienie
                      > swoim i swoich bliskich. Chyba oczywistym jest, ze to najbardziej
                      > zainteresowani powinni podjac decyzje po konsultacji z lekarzami, psychologami
                      > i z samym soba.
                      Nie do człowieka należy decyzja, kiedy kto ma umrzeć lub byc zabity.
                      >
                      > kto dal Ci prawo decydowac o zyciu innych;
                      Decydowanie o życiu to coś, czego chą zwolennicy legalizacji aborcji.
                      • kochanek_dorna Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 07.11.06, 13:55
                        Noworodek owszem zyje samodzielnie.

                        Oddycha, wydala itp...

                        Plod bez organizmu matki nie przezyje.

                        Juz widze twoja odpowiedz - a bez mleka matki noworodek tez nie przezyje...

                        Biedny czlowieku- nawet niektore ptaki opiekuja sie swoim potomstwem. To po
                        prostu jedna ze strategii przyjeta w drodze ewolucji. jedne gatunki sa zdolne
                        do samodzielnej egzystencji tuz po porodzie, inne potrzebuja opieki rodzicow.

                        W zamian uzyskujemy spore mozgi zdolnosc abstrakcyjnego myslenia.
                        • z2006 Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 09.11.06, 12:18
                          kochanek_dorna napisał:

                          > Biedny czlowieku- nawet niektore ptaki opiekuja sie swoim potomstwem.
                          I czego to dowodzi?
                  • mojboze Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 07.11.06, 10:36
                    magnusg napisał:

                    > A plod w 3 czy 4 miesiacu zycia jest samodzielnie zdolny do zycia??
                    > Do tej pory nie uslyszalem konkretnego momentu od zwolennikow aborcji, gdzie
                    > plod zaczyna byc godny ochrony, a gdzie jeszcze godny zycia nie jest i mozna go
                    >
                    > pocwiartkowac.

                    A ja nie usłyszałam NIGDY od przeciwników aborcji, dlaczego życie kobiety jest
                    mniej ważne niż kilkutygodniowego płodu.
                    • magnusg ??????????????????? 07.11.06, 12:18
                      Ja nie popieram projektu LPR.Uwazam, ze w przypadku gwaltu,zagrozenia zycia
                      matki czy ciezkiego uszkodzenia plodu aborcja powinna byc dozwolona.Ale nie z
                      powodow ekonomicznych.Dlatego dotychczasowy kompromis uwazam za bardzo
                      wartosciowy.
                      • mojboze Re: ??????????????????? 07.11.06, 12:45
                        A co powiesz matce 12 dzieciaków, którą mąż bije i gwałci po pijaku, a o państwa
                        dostaje kilkaset zł na rodzinę, które to zresztą mąż potrafi przepić?
                        Że kolejne dziecko, to błogosławieństwo?

                    • z2006 Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 09.11.06, 12:19
                      mojboze napisała:

                      > A ja nie usłyszałam NIGDY od przeciwników aborcji, dlaczego życie kobiety jest
                      > mniej ważne niż kilkutygodniowego płodu.
                      Nie jest mniej ważne i dlatego oba należy chronić.
      • smerfula Re: A w ktorym momencie ty filozofie plod staje 06.11.06, 18:59
        no dobra. kiedy plod jest godny ochrony? pytanie dosc trudne i teoretycznie
        kazda odpowiedz jest prawidlowa. ale zeby odpowiedziec mozna uznac, ze plod
        jest wart ochrony jezeli jest w stanie samodzielnie przetrwac poza organizmem
        matki. No ale powiedzmy, ze jest to chyba 5 czy nawet 6 miesiac. Jestem
        zwolenniczka prawa do wyboru (na szczescie mieszkam w kraju gdzie abrocja jest
        legalna) ale nawet ja uwazam, ze wykonanie zabiegu w piatym badz szostym
        miesiacy to jest juz barbarzynstwo. przewazanie kobiety pragnace poddac sie
        zabiegowi nie czekaja do ostatniej chwili. robia to najwczesniej jak moga. Gdy
        chodzilam do liceum, do szkoly katolickiej, (u nas dziela sie na pastwowe i
        katolickie) to byl przedmiot ktory mozna nazwac "etyka". pokazywali film
        dokumentalny ukazujacy przebieg aborcji, jak to wyglada, jakie sa skutki
        uboczne, itd itp. to sie nazywa danie komus wolnego wyboru. Panstwo nie
        zabrania ale jednoczesnie stara sie naklonic kobiety aby tego nie robily.
        uwazam, ze jest to calkiem zdrowe i wybitnie demokratyczne podejscie do sprawy.

        Czesto uzywany jest argument typy "to ze bedzie dozwolone nie znaczy, ze kazda
        kobieta poleci to zrobic". a odpowiedzia bylo, ze rownie dobrze mozna
        zalegalizowac morderstwa poniewaz to, ze bedzie to legalne nie oznacza, ze
        kazdy poleci i to zrobi. to tez prawda. uwazam jednak, ze jest pewna roznica. a
        roznica jest taka iz plod nie ma swiadomosci. a przynajmniej ja sobie nie
        przypominam zebym ja miala bedac w brzuchu mamy albo nawet poza nim (mniej
        wiecej do 4 roku zycia). i sadze, ze gdyby sie poddala zabiegowi to nawet bym
        tego nie zauwazyla.

        inni przeciwnicy aborcji mowia na temat straconego potencjalu. bo to usuniete
        dziecko mogloby byc wielkim odkrywca, albo astronauta albo Bog raczy wiedziec
        kim. Prawda. ale z drugiej strony jakby mama adolfa hitlera poddala sie aborcji
        nie mielibysmy pewnego problemu ktory dotknal Europe.

        Czyli wszystko sprowadza sie do gdybania. "Gdyby babcia miala drucik to by bylo
        radio."

        Uwazam, ze najlepszym rozwiazaniem byloby zalegalizowanie aborcji przy
        jednoczesnym doksztalcaniu mlodziezy oraz tworzeniu osrodkow pomocy kobietom.
        Niektore kobiety moga widziec aborcje jako swoje jedyne wyjscie z sytuacji. a
        wcale tak nie musi byc. Niech powstana takie osrodki gdzie kobieta moze przyjsc
        i poradzic sie psychologow. oni pomoga jej bardziej niz mezczyzni w czarnych
        sukienkach krzyczacy o potepieniu wiecznym. Psycholodzy moga ja nawet odwiesc
        od zamyslu aborcji. A jezeli chodzi o doksztalcanie mlodziezy; sadze, ze sie
        przyda. Wiele dziewczat sadzi, ze nie mozna zajsc w ciaze jezeli uprawia sie
        seks po raz pierwszy w zyciu (smieszne ale prawdziwe). moze zacznijmy od
        podstaw a nie zabraniajmy i karajmy, bo zrobi sie z tego jeszcze wiekszy burdel
        niz jest obecnie i jeszcze wieksze posmiewisko nie tylko w europie ale i na
        swiecie.
    • princealbert kara śmierci dla usuwających ciążę!!! 06.11.06, 11:20
      jak można usunąć zygotę, która w przyszłości mogłaby przecież zostać prymasem
      przenajświętszej IV RP albo ministrem katolickiej edukacji?

      Proponuję także wpisać do konstytucji nakaz chodzenia 3 razy w tygodniu na msze
      święte.

      To już niedługo będzie raj na ziemi!
      • intel-e-gent Re: kara śmierci dla usuwających ciążę!!! 06.11.06, 11:27
        Dlaczego tylko 3 razy??? 7 razy w tygodniu! Dla Żydów wyjątek - 6 razy, aby
        mogli w sobotę pójść do synagogi ;)

        A karę śmierci to dla kobiety, co usunęła ;)
    • kochanek_dorna zygota to nie czlowiek 06.11.06, 11:39
      tak samo czlowiekiem nie jest kilka komorek uzyskanych z krwi pepowinowej
      (opatentowany niedoawno sposob uzyskiwania komorek totiopotencjalnych zdolnych
      do roznicowania w dowolna tkanke vide odtworzenia organizmu)

      czlowiekiem nie nazwalbym rowniez grudki komorek ze szpiku kostnego -
      totipotencjalnych i zdolnych (teoretycznie) do produkcji kazdej tkanki.

      zygota to komorka, ktora w toku zycia dziela sie i roznicuje w okreslone
      tkanki, ktore z kolei tworza narzady. nazwalbym ja raczej potencjalem do
      utworzenia czlowieka. na wczesnych etapach rozwoju plod jest tylko i wylacznie
      potencjalem; wszystko sie w tym czasie moze stac. nieprawidlowy rozwoj plodu
      moze uruchomic mechanizmy obronne (poronienie itp). fakt, ze dzisiejsza
      medycyna potrafi podtrzymac zycie, ktore w naturalnych warunkach nie mialoby
      szans przetrwania rodzi wiele problemow natury etycznej.

      kiedy zaczyna sie czlowiek?? - to dobre pytanie i niestety nie ma na nie latwej
      odpowiedzi.

      tylko proba rozszerzenia definicji na komorki z 46 ma chromosomami (tylko tyle
      maja wspolnego z ludzmi) to przesada.

      Ostatecznie - tylko kobieta, ktora najwiecej ryzykuje moze byc sedzia w tej
      sprawie. Do niej powinna nalezec decyzja. Ksiadz moze sobie decydowac tylko
      wtedy, kiedy sam zajdzie w ciaze.
      Oczywiscie przyzwolenie nie oznacza, ze miliony polek poleca do kliniki wykonac
      zabieg. Jezeli tak sadza politycy i ksieza, to uwazaja nas za bydlo, nie za
      owieczki. Kazda taka decyzja to wybor zyciowy, ktory kladzie sie cieniem na
      cale zycie takiej kobiety. Skrzywdzonej przez los. Zmuszonej do tak
      straszliwego wyboru. Ci ktorzy tego nie rozumieja zachowuja sie jak dzieci i w
      pewnym sensie nimi sa. sa dziecmi moralnie. Mimo, ze 18 lat skonczyli dawno
      temu.
      • z2006 Re: zygota to nie czlowiek 06.11.06, 15:37
        Powtarzasz się.
      • magnusg Re: zygota to nie czlowiek 06.11.06, 17:01
        Rownie dobrze mozemy wykreslic z kodeksu karnego paragrafy odnoszace sie do
        kradziezy czy oszustw liczac na to, ze nikt tych czynow popelnial nie bedzie,
        bo bedzie go gryzlo sumienie.
        • kochanek_dorna Re: zygota to nie czlowiek 06.11.06, 17:04
          Nie widze zwiazku pomiedzy tymi sytuacjami.

          Kradna ludzie swiadomi swojego postepowania. jeseli nie, to nazywa sie to
          kleptomania. jest to jednostka chorobowa i kwalifikuje sie do leczenia.
          • z2006 Re: zygota to nie czlowiek 09.11.06, 12:21
            kochanek_dorna napisał:

            > Kradna ludzie swiadomi swojego postepowania.
            A aborcji kto dokonuje?
      • z2006 Re: zygota to nie czlowiek 07.11.06, 11:06
        kochanek_dorna napisał:

        > tak samo czlowiekiem nie jest kilka komorek uzyskanych z krwi pepowinowej
        > (opatentowany niedoawno sposob uzyskiwania komorek totiopotencjalnych zdolnych
        > do roznicowania w dowolna tkanke vide odtworzenia organizmu)
        >
        > czlowiekiem nie nazwalbym rowniez grudki komorek ze szpiku kostnego -
        > totipotencjalnych i zdolnych (teoretycznie) do produkcji kazdej tkanki.
        Różnica polega na tym, że zygota ma niepowtarzalny kod genetyczny.
        >
        > kiedy zaczyna sie czlowiek?? - to dobre pytanie i niestety nie ma na nie latwej odpowiedzi.
        Jest łatwa odpowiedź - od momentu poczęcia.
        • kochanek_dorna Re: zygota to nie czlowiek 07.11.06, 13:50
          Doprawdy?? udowodnij to!
          • z2006 Re: zygota to nie czlowiek 09.11.06, 12:23
            Co mam udowodnić, bo napisałem w poście, do którego się odwołujesz, dwa zdania:

            1. Różnica polega na tym, że zygota ma niepowtarzalny kod genetyczny.

            2. Jest łatwa odpowiedź - od momentu poczęcia.
    • cierpliwy PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 13:25
      Bardzo miła niespodzianka. Pan J.K. zaczął rozsądnie myśleć. Wierzejski (to już
      nie jest niespodzianka) jak na weszchpolaka przystało wiecznie tępy.
      • pizza nie ma się z czego cieszyć 06.11.06, 13:47
        Kaczy po raz kolejny robi przysłowiową cholewę z gęby dla celów
        koniunkturalnych... ale ja ich rozumiem: najważniejsze jest żeby PIS miał
        maksimum władzy bo tylko pis jest gwarantem wdrażania "świętej racji" o jakiej
        bracia K są przekonani. Nie mogą się mylić bo często się modlą i przecież Bóg
        by ich nie zwodził kiedy oni się tak do Niego przyznają. Zatem krótko cel
        (święty) uświęca wszelkie środki prowadzące do utrzymania władzy w rękach. I
        nie ma żadnej wartości większej ponad to!
        • maruda.r Re: nie ma się z czego cieszyć 06.11.06, 14:22
          pizza napisał:

          > Kaczy po raz kolejny robi przysłowiową cholewę z gęby dla celów
          > koniunkturalnych.

          *********************************

          Oczywiście. Mamy tu do czynienia ze zwykłym wyrachowaniem. Kaczyński boi się
          poruszyć sprawy aborcji, w kontekście cichego głosu kobiet. Niejeden polityk w
          niejednym kraju przegrał za jego sprawą, gdy "mądre" męskie głowy zaczęły
          poruszać ów drażliwy temat. I mimo brak oficjalnych protestów, ruchów i
          organizacji, kobiety, jak umówione, głosowały przeciw programom penalizującym
          aborcję. Prawdopodobnie wiele pań, bez względu na swoją codzienną orientację
          polityczną, traktuje tę sprawę dość wyjątkowo.

          • z2006 Re: nie ma się z czego cieszyć 06.11.06, 15:38
            Myślę, że kobiety z LPR są przeciwko legalizacji aborcji.
            • tlenek_wegla Re: nie ma się z czego cieszyć 06.11.06, 16:24
              z2006 napisał:

              > Myślę, że kobiety z LPR są przeciwko legalizacji aborcji.


              A ja mysle, ze kobiety z ZNP i z PO i SLD sa za legalizacja. O ile wiem ustawa
              nie wprowadza obowiazku aborcji. Nie ma przymusu. Nie chce, nie robi. Ciezko
              przyjac do wiadomosci, ze jest to procedura medyczna stosowana w celu ochrony
              zycia matki. Dlaczego nie zakazac wycinania wyrostka robaczkowego?
              W sprawe wplatane sa rowniez pewne kwestie etyczne. Aborcja w nastepstwie
              gwaltu, czy innego przestepstwa. Mowimuy o ofiarach ciezkich przezyc i trudnych
              decyzji. Rozumiem, ze chcesz decydowac za wszystkie te kobiety jak maja zyc?

              Powiedz... Dlaczego Ty i "kobiety z LPR" uwazacie ze macie prawo sadzic innych?

              W tym wypadku jedynie kobieta moze bys sedzia samego siebie. Jezeli jestes
              katolikiem rozwaz to jako kwestie sumienia. Niepotrzebne tu osoby trzecie.
              • z2006 Re: nie ma się z czego cieszyć 07.11.06, 11:11
                tlenek_wegla napisała:

                > A ja mysle, ze kobiety z ZNP i z PO i SLD sa za legalizacja.
                Ale nie mają racji.

                O ile wiem ustawa
                > nie wprowadza obowiazku aborcji. Nie ma przymusu. Nie chce, nie robi. Ciezko
                > przyjac do wiadomosci, ze jest to procedura medyczna stosowana w celu ochrony
                > zycia matki. Dlaczego nie zakazac wycinania wyrostka robaczkowego?
                Wyrostek robaczkowy nie jest człowiekiem.

                > Rozumiem, ze chcesz decydowac za wszystkie te kobiety jak maja zyc?
                Nie ja decyduję.

                > Powiedz... Dlaczego Ty i "kobiety z LPR" uwazacie ze macie prawo sadzic innych?
                Dlaczego uważasz to za sądzenie innych?
                >>
                > > W tym wypadku jedynie kobieta moze bys sedzia samego siebie.
                Nikt nie może być sędzią samego siebie.

                Jezeli jestes
                > katolikiem rozwaz to jako kwestie sumienia. Niepotrzebne tu osoby trzecie.
                A słyszałaś o takiej kategorii jak "grzechy cudze"?
            • gacekemdk Re: nie ma się z czego cieszyć 06.11.06, 23:26
              A są takowe panie, co by były z LPR-u i ile ich jest? Bo ta partyja z kanapowej
              się przekształca w fotelową.
    • tlenek_wegla Do z2006 06.11.06, 16:16


      Sposob prowadzenia dyskusji przez szanownego Pana odbiega znacznie od norm
      przyjetych przez ludzi wyksztalconych.

      Brak spojnej argumentacji, sprzeczne wypowiedzi - to cechy charakterystyczne
      Panskich wypowiedzi.

      Dla przykladu podam kilka cytatow.

      "> zygota to komorka, ktora w toku zycia dziela sie i roznicuje w okreslone
      > tkanki, ktore z kolei tworza narzady. nazwalbym ja raczej potencjalem do
      > utworzenia czlowieka. na wczesnych etapach rozwoju plod jest tylko i
      wylacznie
      > potencjalem; wszystko sie w tym czasie moze stac.

      z2006:Nie wszystko."


      Argumentacja typu "Nie masz racji.Dlaczego? Bo tak!"

      Powarzane w wielu postach skromne fakty biologiczne typu:

      "gameta nie jest diploidalna, wiec nie jest czlowiekiem"
      "krew, to fragment czlowieka"
      "komorki eukariotyczne znacznie roznia sie od bakteryjnych"

      Maja stworzyc obraz osoby znajacej dokladnie temat. To tylko kilka faktow z
      ksiazki do biologii w gimnazjum. Ciezko z nimi dyskutowac, bo zakres wiedzy
      dyskutanta ograniczony. Na szczegolowa argumentacje dowodem ma byc zbior
      ogolnikow dostepnych kazdemu czternastolatkowi.

      Z mojej strony EOT nie mam zamiaru nawracac fanatykow.
      • kochanek_dorna Re: Do z2006 06.11.06, 16:36
        Poniewaz padl przyklad z mojego postu, czuje sie wywolany do tablicy.

        wiec zwracam sie do z2006 o rzetelna odpowiedz na ponizsze pytania.
        1. dlaczego komorka macierzysta ma byc gorsza od zygoty? De facto wg genetykow
        nie ma miedzy nimi roznicy. Zygota to wlasnie komorka maciezysta.

        2.co to dokladnie oznacza - osobnik gatunku Homo sapiens? Bo jelsi przyjac
        definicje, ze to osobnik posiadajacy wszystkie cechy gatunku to zygota z
        pewnoscia ich nie spelnia. Zgodnie z ta teoria nboworodki takze nie naleza do
        gatunku

        3. co z kwestia etyczna. nauka postawila ludzi przed arcytrudnym zadaniem
        zdefiniowania samych siebie. obiecuje potege - cena ma byc scisla definicja
        pozwalajaca wykorzystac czesc naszej biologii (wlasciwosci komorek
        maciezystych). medycyna pozwala zlikwidowac niechciany plod minimalizujac
        ryzyko dl amatki. za jaka cene? Ile kobiet jest gotowa podjac taka decyzje?

        Nie ulega watpliwoscia, ze niektore podejma. MOIM ZDANIEM POWINNY MIEC PRAWO
        WYBORU!

        Niebo niebieskie nade mna, prawo moralne we mnie...
        • z2006 Re: Do z2006 07.11.06, 11:21
          kochanek_dorna napisał:

          > > 1. dlaczego komorka macierzysta ma byc gorsza od zygoty?
          Komórka macierzysta nie jest niepowtarzalna.
          >
          > 2.co to dokladnie oznacza - osobnik gatunku Homo sapiens? Bo jelsi przyjac
          > definicje, ze to osobnik posiadajacy wszystkie cechy gatunku to zygota z
          > pewnoscia ich nie spelnia. Zgodnie z ta teoria nboworodki takze nie naleza do
          > gatunku
          Niby czemu? Każdy osobnik jest na jakims etapie rozwoju i reprezentuje cechy charakterystyczne dla tego etapu.
          >
          > > Nie ulega watpliwoscia, ze niektore podejma. MOIM ZDANIEM POWINNY MIEC PRAWO
          > WYBORU!
          Zwracam się o rzetelna wypowiedź, dlaczego powinny mieć prawo wyboru.
          • kochanek_dorna Re: Do z2006 07.11.06, 14:11
            hahahahahahahahaha!!!!!


            Smieszny jestes w swojej niewiedzy!!
            • z2006 Re: Do z2006 09.11.06, 12:24
              Chodziło mi o niepowtarzalność genetyczną.
      • z2006 Re: Do z2006 07.11.06, 11:22
        tlenek_wegla napisała:

        > Brak spojnej argumentacji, sprzeczne wypowiedzi - to cechy charakterystyczne
        > Panskich wypowiedzi.>
        > Dla przykladu podam kilka cytatow.>
        > "> zygota to komorka, ktora w toku zycia dziela sie i roznicuje w okreslone
        >
        > > tkanki, ktore z kolei tworza narzady. nazwalbym ja raczej potencjalem do
        > > utworzenia czlowieka. na wczesnych etapach rozwoju plod jest tylko i
        > wylacznie
        > > potencjalem; wszystko sie w tym czasie moze stac.
        >
        > z2006:Nie wszystko."
        Tylko "nie wszystko" są moimi słowami.
        >
        > Argumentacja typu "Nie masz racji.Dlaczego? Bo tak!"
        Na przykład?
        >
        > Powarzane w wielu postach skromne fakty biologiczne typu:
        >
        > "gameta nie jest diploidalna, wiec nie jest czlowiekiem"
        > "krew, to fragment czlowieka"
        > "komorki eukariotyczne znacznie roznia sie od bakteryjnych"
        >
        > To tylko kilka faktow z
        > ksiazki do biologii w gimnazjum.
        Za moich czasów nie było gimnazjów. Poziom mojej wiedzy biologicznej kończy sie na liceum (w klasie

        matematyczno-fizycznej). Jak widać z moich wypowiedzi, również ta skromna wiedza wystarcza do

        stwierdzenia, że zygota jest odrębnym człowiekiem.

        > Z mojej strony EOT nie mam zamiaru nawracac fanatykow.
        Dlaczego niby jestem fanatykiem?
        • kochanek_dorna Re: Do z2006 07.11.06, 14:49
          z2006 napisal:
          > > z2006:Nie wszystko."
          > Tylko "nie wszystko" są moimi słowami.

          Dokladbnie o to chodzi. Na ciag argumentow jedyne co potrafisz powiedziec to -
          nie nie wszystko. Nie nie zgadzam sie.

          gdzie kontrargumenty z Twojej strony??

          Nie ma!!

          Potrafisz tylko zanegowac wypowiedz oponenta i nic wiecej.
          Do tego poslugujesz sie niezrozumialymi dla siebie pojeciami takimui jak kod
          genetyczny, komorki maciezyste, zygota, gatunek...

          radze wglebic sie w temat zanim zaczniesz wyglaszac kategoryczne osady...
          • z2006 Re: Do z2006 09.11.06, 12:27
            kochanek_dorna napisał:

            > z2006 napisal:
            > > > z2006:Nie wszystko."
            > > Tylko "nie wszystko" są moimi słowami.
            >
            > Dokladbnie o to chodzi. Na ciag argumentow jedyne co potrafisz powiedziec to -
            >
            > nie nie wszystko.
            Bo napisałeś ewidentną nieprawdę.

            > gdzie kontrargumenty z Twojej strony??
            Wystarczy stwierdzenie, że nie wszystko może sie stać z zygotą.
            >
            > Do tego poslugujesz sie niezrozumialymi dla siebie pojeciami takimui jak kod
            > genetyczny, komorki maciezyste, zygota, gatunek...
            To zdefiniuj je mądralo tak, by wynikała z tych definicji dopuszcalność aborcji.
    • wesolemiasteczko Embriony, wcześniaki, zmarłe noworodki i niemowlęt 06.11.06, 16:23
      a..... kościół przez calą swoją historię tarktował je jak śmieci - nie można
      było ich chować na cmentarzu, bo nie były ochrzczone, nie chciał chrzcić
      umierających... a kreuje się na takeigo obrońcę życia!!!(sic) Nawet teraz -
      płody lub noworodki, które nie osiągnęły 22 tygodnia życia mogą swobodnie
      lądować na śmietniku - zgodnie z nauka i praktyką kościoła.... No trochę
      pokory i logiki!
      A co do aborcji - to tylko element siłowy w walce kościoła z kobietą, walce o
      rząd dusz.
      • z2006 Re: Embriony, wcześniaki, zmarłe noworodki i niem 07.11.06, 11:23
        Proszę o rozwinięcie tematu niechęci do chrzczenia umierających.
    • kochanek_dorna Przeciwnicy Aborcji 06.11.06, 17:30
      Pomijajac wszystkie kwestie natury biologicznej. Nie da sie dyskutowac o
      biologii z kims, kto liznal jej troche w szkole sredniej...

      Popatrzmy na sprawe ze strony etycznej i moralnej.
      Ustawa nie wprowadza obowiazku aborcji. Nie ma przymusu. Nie chce, nie robi.
      jest to wybor, ktory dano kobiecie w scisle okreslonych sytuacjach. Tragicznych
      dla kazdego czlowieka. Zwlaszcza matki.

      Dlaczego chcecie decydowac za wszystkie te kobiety jak maja zyc? kto dal wam do
      tego prawo??

      Odpowiedzcie na to pytanie...

      • kochanek_dorna Odpowiedzcie!!! 06.11.06, 18:11
        Potraficie droczyc sie zaglujac biologicznymi faktaMi. Czy mysleliscie nad tym
        problemem na plaszczyznie etyki??
        Praw jednostki?
        • pizza no solution 06.11.06, 18:52
          problemu nie da się rozstrzygnąć - ponieważ bezczelna przyroda zrobiła taki
          kawał nam że związała na 9 miesięcy życie 2 jednostek ludzkich których interesy
          już na tym etapie mogą być różne. Człowiek jest takim dziwnym zwierzakiem że
          nie do końca identyfikuje się ze swoją rolą w przyrodzie która nastawiona jest
          na prokreację i dobór naturalny - ludzie z jednej strony na skutek działania
          osobowego ego i jego interesów czasem chcą powstrzymać prokreację (np aborcja)
          a czasem powstrzymać dobór naturalny (po to mamy medycynę). Problem aborcji
          niestety sięga w rejony o których ludzkość nie ma pojęcia jeszcze i dlatego na
          tym etapie rozwoju Człowieka, moim zdaniem nie znajdzie prawdziwej oceny i
          rozwiązania.
          • z2006 Re: no solution 07.11.06, 11:27
            pizza napisał:

            > problemu nie da się rozstrzygnąć - ponieważ bezczelna przyroda zrobiła taki
            > kawał nam że związała na 9 miesięcy życie 2 jednostek ludzkich których
            > interesy już na tym etapie mogą być różne.
            Ale miłość powinna być ponad interesy.
            • kochanek_dorna Re: no solution 07.11.06, 19:06
              Milosc, a co to ma wspolnego ze zdolnoscia do posiadania potomstwa?

              Ewolucja nie wie co to milosc. Instynkt do posiadania potomstwa wynika z bardzo
              egoistycznego powodu - przedluzenia wlasnej liniii genetycznej.


              z2006 wlasnie pokazales jak wielkim naiwniakiem jestes...

              zlo, dobro, milosc - to sa opojecia nieznane przyrodzie.
              • z2006 Re: no solution 09.11.06, 12:30
                kochanek_dorna napisał:

                > zlo, dobro, milosc - to sa opojecia nieznane przyrodzie.
                To są pojęcia znane ludziom a o ochronie ludzkiego życia dyskutujemy.
      • z2006 Re: Przeciwnicy Aborcji 07.11.06, 11:25
        kochanek_dorna napisał:

        > Dlaczego chcecie decydowac za wszystkie te kobiety jak maja zyc?
        Dlatego, że absolutnie nie wolno zabijać niewinnych istot ludzkich. Nie wolno także pozwalać na zabijanie.
        • kochanek_dorna Re: Przeciwnicy Aborcji 07.11.06, 14:16
          Nie ma mowy o zabijaniu.

          Masz takie samo prawo obciac sobie penisa, jak kobieta pozbyc sie niechcianego
          plodu!

          Nic Ci do jej ciala!!!
          To sa wybory osobiste i zaden katol nie powinien decydowac. Zwlasza taki, ktory
          nigdy dzieci miec nie bedzie (ksieza) i z ewolucyjnego punktu widzenia skazany
          jest na porazke!
          Twoja wiedza w poziomu liceum (mat-fiz) o samym sobie ma powazne luki. Nie
          mozna dyskutowac z kims kto jest fanatykiem i na serie argumentow ma jedna
          odpowiedz - bo tak!

          • z2006 Re: Przeciwnicy Aborcji 09.11.06, 12:34
            kochanek_dorna napisał:

            > Masz takie samo prawo obciac sobie penisa, jak kobieta pozbyc sie niechcianego
            > plodu!
            Nie, ponieważ części mojego ciała mają ten sam genotyp a płód ma inny niż matka.
            >
            > Nic Ci do jej ciala!!!
            > To sa wybory osobiste i zaden katol nie powinien decydowac.
            Decyzja należy do Boga.

            Zwlasza taki, ktory>
            > nigdy dzieci miec nie bedzie (ksieza)
            Dlatego księża są w tym temacie bardziej obiektywni.

            > Nie
            > mozna dyskutowac z kims kto jest fanatykiem i na serie argumentow ma jedna
            > odpowiedz - bo tak!
            A kiedy ja napisałem "bo tak"?
    • uu1 Re: PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 19:02
      Dzień wcześniej ogłoszony został list przewodniczącego Episkopatu abp. Józefa
      Michalika do marszałka Sejmu. Napisał w nim, że "wszyscy politycy mają obowiązek
      popierania ochrony życia" i że powinno to być jednoznacznie zapisane w konstytucji.
      A może pan J. Michalik zechce publicznie zabrać głos w sprawie księdza z Tylawy?
    • elka1021 PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 20:31
      PiS określa się jako partia prokościelna, prokatolicka. Ale, nie licząc
      głośnego krzyczenia "my jesteśmy największymi katolikami", co PiS zrobił dla
      Kościoła, dla szerzenia moralności czy wartości chrześcijańskich ?

      Usługi aborcyjne ogłaszają się w prasie w sposób kompletnie bezczelny. Domy
      publiczne kwitną i reklamują się bez przeszkód (również w Warszawie, gdzie
      Kaczyński był prezydentem przez ładnych kilka lat). Prokuratura powinna zająć
      się tymi sprawami, gdyż zarówno aborcje, jak domy publiczne, to działalność
      przestępcza,chocby z punktu widzenia prawa, pomijajac prawo moralne Ale, pod
      rządami dynamicznego ministra Ziobro, nie dzieje się nic. Jest dokładnie tak,
      jak było za rządów SLD.

      Jeżeli jesteś katolikiem i zależy Ci na walce z praktykami tak haniebnymi, jak
      prostytucja i aborcje, to możesz dowolnie głosować na PiS lub na SLD - będzie
      bez różnicy.
      Ale przemilczano jedną ważną rzecz: rok wcześniej odbyło się w Warszawie bicie
      seksualnego rekordu świata. Rekord polega na tym, że jedna kobieta w ciągu 8
      godzin zaspokaja seksualnie kilkuset mężczyzn. Jest to rzecz obrzydliwa i
      haniebna. Jestem rodem z Warszawy i wstyd mi, że w moim mieście coś takiego się
      odbyło. Konstytucja ani ustawy w żaden sposób nie chronią takiego świntuszenia,
      a więc władza ma wiele możliwości, by tego zabronić, a przynajmniej to
      utrudnić. I w tej sprawie ratusz warszawski nie zrobił nic: rekord został
      pobity, a ze strony władz nie było zakazu ani nawet protestu czy próby
      zakazu.Tyle o tym, że w gruncie rzeczy PiS w żaden sposób wartości
      chrześcijańskich nie popiera. Ale jest jeszcze gorzej: PiSowi udało się
      skutecznie wciągnąć dużą część Kościoła w walkę polityczną. Skutek jest taki,
      że Kościół traci autorytet

      .Marcin Skubiszewski, wrzesień-październik 2006

      i za kazdym razem jak widze Kaczynskich&Spolke w kosciele robiacych miny
      swieto..ych to na wymioty mi sie zbiera - Elka
    • zwiatrem1 PiS: nie ruszać aborcji 06.11.06, 23:41
      Chlopczyku ty wiesz ze zygota nie jest czlowiekiem, bo ja nie!!!

      Swoja droga kto jest glupszy Giertych czy Wierzejski, skad ten pajac wyskoczyl?
    • kochanek_dorna z2006 jestes ignorantem 07.11.06, 14:18
      Wypowiadajac sie na tym forum juz niejednokrotnie pokazales, ze w temacie nie
      masz kompletnie nic do powiedzenia.

      Slownictwo, ktorego uzywasz jest dla Ciebie niezrozumiale. Zaglujesz pojeciami
      nie znajac ich definicji.

      Koncz wasc - wstydu oszczedz!!
      • z2006 Re: z2006 jestes ignorantem 09.11.06, 12:35
        kochanek_dorna napisał:

        > Wypowiadajac sie na tym forum juz niejednokrotnie pokazales, ze w temacie nie
        > masz kompletnie nic do powiedzenia.
        Nie mam nic do powiedzenia czy wypowiadam się kategorycznie? Zdecyduj się na coś.
        >
        > Slownictwo, ktorego uzywasz jest dla Ciebie niezrozumiale.
        To je wyjaśnij.
    • ubu_roy Re: PiS: nie ruszać aborcji 09.11.06, 12:50
      Czesciowo zgadzam sie z przedmowca. Chcialbym dodac ze w Polsce kobieta nie jest
      czlowiekiem. Dla mnie jest to ewidentne. Czlowiek jako osoba jest istota wolna.
      Posiada wolna wole i kieruje sie wlasnym sumieniem. Kobiety w swietle
      obowiazujacego prawa o aborcji nie kwalifikuja sie do miana czlowieka. Dlatego,
      ze nie moga same decydowac o swoim losie ani podejmowac decyzji zgodnych z
      wlasnym sumieniem. Ustawodawca ubezwlasnowolnil kobiety pozbawiajac ich
      czlowieczenstwa.
      • z2006 Re: PiS: nie ruszać aborcji 16.11.06, 14:58
        ubu_roy napisała:

        (...)
        Równie dobrze możnaby argumentować, że ustawodawca odczłowieczył np. złodziei.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka