Prawo przeciw kobietom

14.11.06, 09:41
Bardzo dobry artykul. Zastanawiam sie kiedy kobiety w Polsce zaczna w koncu
dzialac na scenie politycznej. Czy istnieje partia broniaca interesow kobiet?
Moze na nia czas. Nie mowie tu o prawie do aborcji, ale generalnie o
interesach kobiet i rodziny. A moze czas na manifestacje. W koncu kobiety to
okola polowa elektoratu. Czas pokazac politykom, ze z takim elektoratem
trzeba sie liczyc. Ale najpierw chyba nalezaloby uswiadamiac same kobiety, ze
ich sytuacja daleko odbiega on norm europejskich.
    • kadanka Re: Prawo przeciw kobietom 14.11.06, 11:50
      organizacje kobiece, w tym Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny od
      kilkunastu lat protestuja przeciwko ustawie antyaborcyjnej. odkad
      zdelegalizowano aborcje w 1989/90 (pozniej jeszcze pracowano nad ustawa w 1993
      i 1996-kiedy uzyskala swoj ostateczny ksztalt) jednak dzialania organizacji
      feministycznych maja mocno ograniczony zasieg. wlasnie przez straszliwe
      niezrozumienie feminizmu w polsce, przez upolitycznienie problemu. feministki -
      skrajna lewica, tak zwyklo sie przyjmowac. tymczasem nalezaloby wreszcie
      zapytac o aborcje same kobiety w calej polsce. jezeli 69% opowiada sie za
      legalizacja, to ja wierze, ze sa to kobiety o pogladach lewicowych, centrowych.
      wartoby zbadac ilu katolikow w polsce - tych praktykujacych i nie jest za
      legalizacja aborcji - mogloby sie okazac ze duzo wiecej, niz nam sie wydaje.
      Poblem aborcji musi wrocic do mediow. przez cale lata 90 indoktrynowano nas,
      film niemy krzyk robil kariere w salach szkolnych(!!) i katechetycznych.. ale
      chyba ludzie maja juz dosyc. szacunkowa liczba nielegalnych zabiegow JEST
      zawrotna. takze idelologiczne mrzonki, nieme krzyki, marsze pro-life to jedno,
      a zycie (80tys-200tys zabiegow) to drugie. popatrzmy na wyniki wyborow. ludzie
      maja juz dosyc cyrku, lpr i samoobrona przegraly. posel PiS, Pilka, rzucajac
      gromy na antykoncepcje hormonalna, wzbudzil smiech i konsternacje. ludzie
      naprawde zaczynaja miec dosc. takze moze na fali tego zniecierpliwienia zacznie
      sie mowic o antykoncepcji, dyskutowac o prawie do aborcji.
      • ahak4 Re: Prawo przeciw kobietom 14.11.06, 15:10
        ludzie
        > naprawde zaczynaja miec dosc. takze moze na fali tego zniecierpliwienia
        zacznie sie mowic o antykoncepcji, dyskutowac o prawie do aborcji.

        No przeciez zaczelo sie mowic! Tylko czy o to chodzilo? Tu nie chodzi tylko o
        prawo do aborcji (ba, o prawo do aborcji, o zgrozo), ale o inne bardzo
        fundamentalne prawa- dostep do miejsc pracy, zrownanie zarobkow, no i o to,
        zeby kobiete przestac traktowac w Polsce jak dzieci- osobe ubezwlasnowolnione.
        Organizacje feministyczne sa oczywiscie potrzebne, ale bardziej przydaloby sie
        grono poslanek w sejmie. Kobiety nie trafiaja do sejmu z list innych partii, bo
        sie partie kobietami nie przejmuja-choc jak pisalam poprzednio- to ogromny
        elektorat. Ale czemu temu elektoratowi nie zalezy zupelnie na wlasnych prawach?
        Mysle ,ze gdyby zwyczajne kobiety zebrac na ulice,zeby troche pokrzyczaly, to
        moze otworzylyby sie oczy co niektorym politykom, ze warto dbac o ich glosy.
    • asterekpl Re: Prawo przeciw kobietom 14.11.06, 15:02
      Nic dodać, nic ująć.

      Chylę czoła!
    • kzboinski Prawo przeciw kobietom 14.11.06, 18:51
      Artykuł "prawo przeciwko kobietom" jest pełen pasji, wykazujący zagrożenia,
      jakie niesie projekt poprawki do konstytucji wprowadzający "ochronę życia
      poczętego" czyli opieke prawa nad płodem od chwili jego poczecia. Wprowadzenie
      tego zapisu de facto ubezwłasnowolniło by kobiety w decyzjach dotyczących ich
      samych i podporządkowało je płodowi, nawet wówczas, gdy na pojawienie się płodu
      nie miały wpływu (np.gwałt).
      Trudno nie zgodzić sie z przytoczonymi argumentami, choć zapewne zostaną one
      zignorowane przez ideologów ochrony życia poczetego. Jak wiadomo ideologowie
      wszelkiej maści sa głusi na argumenty...
      Tyle, że sprawa jest troszkę szersza. Wprowadzenie proponowanej poprawki do
      konstytucji musi pociagać za soba rozwiązania prawne, które warunkować będa jej
      przestrzeganie.Inazcej zapis konstytucyjny będzie zapisem pustym...
      W chwili obecnej człowiek jest chroniony prawem od chwili narodzenia i wyrazem
      tego jest świadectwo urodzenia zwane metryka, wpisywanie dzieci do dokumentów
      rodziców, do paszportów etc.
      Kazde zniknięcie człowieka pociagac powinno policyjne dochodzenie...
      Stąd wprowadzenie do konstytucji zapisu o ochronie życia pozcetego powinno
      skutkować podobnymi rozwiązaniami prawnymi, aby ta ochrona była skuteczna,a
      zatem:
    • kzboinski Prawo przeciw kobietom 14.11.06, 19:14
      Artykuł "prawo przeciwko kobietom" Agnieszki Graff i Katarzyny Bratkowskiej w
      argumentach pełnych pasji wykazuje zagrożenia, jakie niesie projekt poprawki do
      konstytucji wprowadzający "ochronę życia poczętego" czyli opiekę prawa nad
      płodem od chwili jego poczecia. Wprowadzenie tego zapisu de facto
      ubezwłasnowolniło by kobiety w decyzjach dotyczących ich samych i
      podporządkowało je płodowi, nawet wówczas, gdy na pojawienie się płodu nie
      miały wpływu (np.gwałt).
      Trudno nie zgodzić sie z przytoczonymi argumentami, choć zapewne zostaną one
      zignorowane przez ideologów ochrony życia poczetego. Jak wiadomo ideologowie
      wszelkiej maści sa głusi na argumenty...
      Tyle, że sprawa jest szersza. Wprowadzenie proponowanej poprawki do konstytucji
      musi pociagać za soba rozwiązania prawne, które warunkować będa jej
      przestrzeganie.Inaczej zapis konstytucyjny będzie zapisem pustym...
      W chwili obecnej człowiek jest chroniony prawem od chwili narodzenia i wyrazem
      tego jest świadectwo urodzenia zwane metryka, wpisywanie dzieci do dokumentów
      rodziców, do paszportów etc.
      Każde zniknięcie człowieka pociagać powinno policyjne dochodzenie...
      Stąd wprowadzenie do konstytucji zapisu o ochronie życia poczętego powinno
      pociągać za sobą podobne rozwiązania prawne,a zatem:
      - przepis nakazujący obowiązkowe, co miesięczne badanie kobiet w okresie
      prokreacyjnym w celu wykrycia ciązy i wpisanie jej do odpowiednich dokumentów.
      Ze wzgledu na koszty mozna dopuscić wyrywkowe sprawdzanie;
      - kazdorazowe stwierdzenie przez lekarza, przy okazji innych badań, ciąży
      u pacjentki, powinno być natychmiast zgłoszone do rejestracji;
      - procedury graniczne powinny przewidywać badanie kobiet wyjeżdżających i
      wracających z zagranicy, w celu stwierdzenia, czy nie pozbyły sie kłopotu w
      ramach tzw. turystyki aborcyjnej..
      - i oczywiście w przypadku każdego poronienia dochodzenie policyjne, czy
      było naturalne, czy w wyniku ingerencji zewnętrznej....

      Zapewne potrzebne byłyby daksze regulacje by system uszczelnić. Nic nie
      poradzę, że to brzmi okropnie, ale takie są konsekwencje zapisu w konstytucji,
      o ile ma nie być martwy, wprowadzony tylko dla ugłaskania sumień ideologów.
      Jest oczywiste, że wprowadzenie ww regulacji spowoduje lawinę pozwów do
      Straburga, ale co robić. Wiernośc ideologii zawsze kosztuje.
      kzb.
      (PS. gdyby Redakcja zdecydowała sie na opublikowanie tego tekstu, proponuje
      razem z rysunkiem: patrol poloicyjny na drodze z dwoma testami: alkoholowym i
      ciążowym....)
      • colombina To wszystko juz bylo... 14.11.06, 22:19
        kzboinski napisał:

        Tyle, że sprawa jest szersza. Wprowadzenie proponowanej poprawki do konstytucji
        >
        > musi pociagać za soba rozwiązania prawne, które warunkować będa jej
        > przestrzeganie.Inaczej zapis konstytucyjny będzie zapisem pustym...
        > W chwili obecnej człowiek jest chroniony prawem od chwili narodzenia i
        wyrazem
        > tego jest świadectwo urodzenia zwane metryka, wpisywanie dzieci do dokumentów
        > rodziców, do paszportów etc.
        > Każde zniknięcie człowieka pociagać powinno policyjne dochodzenie...
        > Stąd wprowadzenie do konstytucji zapisu o ochronie życia poczętego powinno
        > pociągać za sobą podobne rozwiązania prawne,a zatem:
        > - przepis nakazujący obowiązkowe, co miesięczne badanie kobiet w okresie
        > prokreacyjnym w celu wykrycia ciązy i wpisanie jej do odpowiednich
        dokumentów.
        > Ze wzgledu na koszty mozna dopuscić wyrywkowe sprawdzanie;
        > - kazdorazowe stwierdzenie przez lekarza, przy okazji innych badań, ciąży
        >
        > u pacjentki, powinno być natychmiast zgłoszone do rejestracji;
        > - procedury graniczne powinny przewidywać badanie kobiet wyjeżdżających i
        >
        > wracających z zagranicy, w celu stwierdzenia, czy nie pozbyły sie kłopotu w
        > ramach tzw. turystyki aborcyjnej..
        > - i oczywiście w przypadku każdego poronienia dochodzenie policyjne, czy
        > było naturalne, czy w wyniku ingerencji zewnętrznej....

        Powyzsze pomysly byly juz wprowadzone w zycie w Rumunii, za panowania s.p.
        Nicolae Ceausescu. Doprowadzajacych kobiety na przymusowe, comiesieczne
        badania ginekologiczne w celu wykrycia i ochrony zycia poczetego zwano
        potocznie "policja menstruacyjna". Przypomne rowniez, ze stosowanie wszelkich
        srodkow anytkoncepcyjnych bylo prawnie zabronione.
    • nutellalover Jakie to smutne że jesteście Panie tak osamotnione 14.11.06, 19:25
      A jak bardzo jesteście osamotnione niech świadczy choćby fakt, że albo
      świadomie albo z "pomocą" korekty napisałyście "Papież" o nieżyjącym już 264 z
      rzędu papieżu. Zaryzykować można hipotezę, że dopóki nie można u nas napisać o
      Janie Pawle II "papież", dopóty musicie się pogodzić z tym, iż Was będzie straż
      z trybuny sejmowej wyprowadzać. Ot co.
    • bajerka11 Prawo przeciw kobietom 15.11.06, 00:10
      Usunięcie ciąży nie uchroniłoby tej kobiety przed posocznicą. Co za bzdura. Od
      kiedy ropień odbytu i sepsę leczy się usuwaniem ciąży.
      • rosaliza Re: Prawo przeciw kobietom 15.11.06, 01:50
        A dokumentację widziała/widział?
        Może więcej przykładów? Z życia wziętych mam parę, Masakra Teksańską Piłą się
        chowa, bo w sumie szybko mija... w przeciwieństwie do prawdziwego życia.

        Pozdrawiam, Rosa
    • pavlikmedvid Panowie, nie musicie rodzic! 15.11.06, 01:11
      Wystarczy, abyscie w ramach "poswiecenia" sie dla narodu ( ktorego to wymagacie od polskich kobiet nawet po ich trupach! ) oddali po jednym z narzadow kazdemu potrzebujacemu obywatelowi IV RP. Wtedy Wasze Slowa stana sie Cialem...
    • rosaliza Re: Prawo przeciw kobietom 15.11.06, 01:52
      Ogólnie rzygam tym krajem... gdzie indziej się namnożę, w miłości, szczęściu i
      radości, albo choćby w świętym spokoju własnym. Blee, rzyg i fuu.

      Rosa
      • przekrojone_kiwi Re: Prawo przeciw kobietom 15.11.06, 19:31
        też już rzygam jestem załamana życiem tu ale ja nie mogę wyjechać nawet
        chciałam przylgnąć do feministek i teraz też mnie ruszyło bo ten artykuł jest
        super i w pełni się z nim zgadzam nie wiem czy feministki mnie przyjmą bo kazia
        szczuka mnie nie lubi a wracając do artykułu najbardziej zniesmacza mnie
        właśnie to że katolicy nie chcą zrozumieć że ktoś może po prostu w to nie
        wierzyć, w to niewinne, nienarodzone życie...
    • alkmax Mam lepszy pomysł na wpis do konstytucji RP 15.11.06, 19:23
      Niech posłowie w końcu wprowadzą zapis do konstytucji naszego kraju, gdzieś
      między artykułem 99 a 108, że posłem może zostać tylko osoba nigdy nie skazana
      prawomocnym wyrokiem, wobec której nie toczy się żadne postępowanie karne i
      wobec której nie nastąpiło nigdy przedawnienie karalności. Jak to uchwalą, to
      może staną się wtedy dla mnie wiarygodni. Obecnie to jest cyrk, jak zresztą
      kształt budynku w którym urzędują na to wskazuje.
    • bengal Zalozmy partie kobiet 15.11.06, 20:17
      > Zastanawiam sie kiedy kobiety w Polsce zaczna w koncu
      > dzialac na scenie politycznej. Czy istnieje partia broniaca interesow kobiet?
      > Moze na nia czas.

      jak najbardziej czas, wiec...?!
    • jszania i co z tego? 16.11.06, 14:56
      w tym kraju nie jest wazne kto ma racje tylko kto ma wladze
    • agapaszkotzgaga Prawo przeciw kobietom 17.11.06, 23:52
      No wlasnie, bardzo to wszystko interesujace. A teraz maly dodatek o tym, ze
      prawo do aborcji to prawo do zycia.

      Pare dni temu serwisy wiadomosciowe TV pokazaly jakiegos pana Zakrzewskiego czy
      tez moze Zarzewskiego czy cos w tym stylu, ojca okolo dziesieciorga dzieciat,
      ktoremu ostatnie dziecko wraz z organizmem nosicielki matki-zony zmarlo wskutek
      wycienczenia owegoz oragnizmu. Co potwierdzaja lekarze. Cala rodzina mieszka na
      20 metrach, bez toalety, sikaja i s.... do wiaderka. No coz rozumiem, ludzie
      chca miez duza rodzine, a w kupie razniej. (tylko czemu tak doslownie?)
      Wszyscy sie rozczulaja nad biednym tatusiem i niosa mu pomoc jak moga... Bo
      przeciez jest bezrobotny i jak dobrze sobie przypominam, choc cala historia
      wyglada jak koszmar nocny, nie pracuje "bo musi sie opiekowac rodzina" .

      Nie padla ani jedna sugestia o pozbawienu faceta praw rodzicielskich i
      najwyrazniej tez paragraf o "nieumyslnym spowodowaniu smierci" go nie
      dotyczy... Nikt nie zglosil tego do prokuratury.
      Majac wizje dalszego i to prawdopodobnego ciagu tej historii, a mianowiecie
      tego, ze pan Z. bedzie dalej trwal na swej pozycji zaspokajania swych potrzeb
      powiekszajac populacje swej gminy (i nikt mu w tym, k..., nie przeszkodzi)
      doznalam olsnienia, choc zapewne pomysl to stary jak swiat. Ale za to jaki
      skuteczny!
      Pani Agnieszko Graff - nie prawo do aborcji..., potrzebne tu PRAWO DO
      KASTRACJI!!!!








      • arundati.roy Re: Prawo przeciw kobietom 18.11.06, 08:23
        ten tatuś realizuje politykę rodzinną naszej cudnej władzy ROZMNAŻA SIĘ jak nie
        przymierzając królik, do tego nie potrzeba myśleć( żal że żona zmarła pewnie
        sprowadza się do tego że zabrakło służącej i nałożnicy) tylko tych dzieci żal,
        bo jakie one mają szanse nie być klientami opieki społecznej?
      • arundati.roy Re: Prawo przeciw kobietom 18.11.06, 08:25
        agapaszkotzgaga napisała:

        >
        > Pani Agnieszko Graff - nie prawo do aborcji..., potrzebne tu PRAWO DO
        > KASTRACJI!!!!
        >

        POPIERAM!!!!!!!!
    • entropia Re: Prawo przeciw kobietom 22.11.06, 14:38
      > Zastanawiam sie kiedy kobiety w Polsce zaczna w koncu
      dzialac na scenie politycznej. Czy istnieje partia broniaca interesow kobiet?

      jako ciekawostka - partią która do wyborów samorządowych wystawiła największą procentowo liczbę kobiet była... LPR
      więc to pewnie o tą partię chodzi przedmówcy ;-)
Pełna wersja