zigmundo
21.11.06, 03:43
Caly ten artykulik jest bardzo cienki. Az trudno uwierzyc, ze napisany przez
tak zdolnego publicyste. Jest to raczej dosc pustawa igraszka formalna pisana
po nalocie malego pomyslu na zbitke pojec i jakichs tam porownan. Jakis juz
czas podejrzewalem Pana Lisa o formalizm, ktory szuka pretekstow do pisania.
No i ta
konczaca eksklamacja o "koszmarnych błędach popełnianych w lokalach wyborczych
przez obywateli", ktora sugeruje, ze Tomasz Lis jest niemal w stanie
niewazkosci, albo ze zapomnial chwilowo, ze jest jednak czytany, a nie siedzi
w ogrodku przy piwie.