Dodaj do ulubionych

Republikanie po polsku

21.11.06, 03:43
Caly ten artykulik jest bardzo cienki. Az trudno uwierzyc, ze napisany przez
tak zdolnego publicyste. Jest to raczej dosc pustawa igraszka formalna pisana
po nalocie malego pomyslu na zbitke pojec i jakichs tam porownan. Jakis juz
czas podejrzewalem Pana Lisa o formalizm, ktory szuka pretekstow do pisania.
No i ta
konczaca eksklamacja o "koszmarnych błędach popełnianych w lokalach wyborczych
przez obywateli", ktora sugeruje, ze Tomasz Lis jest niemal w stanie
niewazkosci, albo ze zapomnial chwilowo, ze jest jednak czytany, a nie siedzi
w ogrodku przy piwie.
Obserwuj wątek
    • adam02138 Republikanie po polsku 21.11.06, 10:11
      Pan Lis wyraznie stoi ponad wyborcami, nie tylko w Polsce ale i w USA. Pogratlowac poczucia wyzszosci.
      Moze mu sie wydaje ze nagle jest wielkim publicysta w New York Times i poniosla go fantazja
      przemawiania do mas :)

      Nie mozna mowic o klesce Republikanow w Stanach, szczegolnie jezeli chodzi o wartosci, gdzy wiele
      Demokratow ktorzy wygrali w tym roku sa tak samo jezeli nie bardziej konserwatywni od ich
      przeciwnikow z Partii Republikanskiej. Nawet publicysci kalibru Pana Lisa powinni o tym wiedziec.
      Stabilnosc polityki USA polega na tym ze wlasciwie nie ma wyboru. Roznice pomiedzy Demokratami a
      Republikanami sa naprawde znikome. Kleska w Iraku zawazyla na zmianie wladzy, ale nikt nie
      spodziewa sie jakiegos wielkiego przelomu w polityce zagranicznej. W pewnym sensie w stanach rzadzi
      jedna kasta polityczna, ktora rozni sie odcieniami. Na przyklad nie ma w Stanach lewicy, Demokraci w
      Europie byliby pratia prawicowa. Tak wiec dyskurs w USA ma tematy zastepcze typu Irak, czy Aborjca.

      I tu lezy podobienstwo pomiedzy USA i Polska (w odroznieniu od reszty Europy). Glownymi tematami
      debaty sa: aborcja, homoseksualisci, kara smierci, kreacjonizm vs ewolucja. Podobienstwo te jest
      jednak oprte na obyczajowosci. Amerykanie jak i Polacy to spoleczenstwa fundamentalistyczno
      religijne. Organizacje religijne w obu panstwach odgrywaja wielka role, maja dostep do mediow, etc.
      Dzieki czemu ludzie biedni (wiekszosc w obu krajach) nie glosuja na partie lewicowe choc lezy to ich
      interesie, bo sa za bardzo przejeci pseudo-moralnoscia narzucana przez rozne koscioly (u nas
      oczywscie przez tylko jeden).

      Inna roznica jest to ze Polska nie bedac mocarstwem, moze tylko napasc na siebie - i dlatego mamy
      dekomunizacje, czystki w tajnych sluzbach, rozbijanie ukladu, etc. Pod tym wzgledem Stany
      rzeczywiscie sa bardziej stabilne, gdyz latwiej jest napadac na obce panstwa...

    • gw_organ_tw7 Lis czyli dziennikarstwo kloaczno-wymiotne 21.11.06, 16:48
      obrzydliwe klamstwa tego pana i brak elementarnej przyzwoitosci porażają.
    • timoszyk Re: Republikanie po polsku 23.11.06, 19:33


      > Caly ten artykulik jest bardzo cienki. Az trudno uwierzyc, ze napisany przez
      > tak zdolnego publicyste. Jest to raczej dosc pustawa igraszka formalna pisana
      > po nalocie malego pomyslu na zbitke pojec i jakichs tam porownan. Jakis juz
      > czas podejrzewalem Pana Lisa o formalizm, ktory szuka pretekstow do pisania.

      Pan Lis wspomina cos o "niezaleznych dziennikarzach". Niezaleznych od kogo? W
      kazdym razie nie od wydawcy. Niezaleznosc dziennikarza konczy sie, gdy zamierza
      swoje wypociny opublikowac. Kazda redakcja realizuje bardzo doklanie okreslona
      polityke wynikajaca z politycznych, biznesowych i innego rodzaju powiazan. Jan
      Nowak Jezioranski czesto powtarzal, ze w dwoch wypadkach nie mozna sobie
      pozwolic na demokratyczny dyskurs: gdy sie jest dowodca plutonu i gdy sie jest
      redaktorem gazety, czy innego srodka przekazu. Wolnosc slowa polega na
      mozliwosci istnienia srodkow przekazu o roznym politycznym i ideowym
      zabarwieniu, ale nie na tym, ze kazdy z nich z osobna pozwala swoim
      dziennikarzom pisac co zechca. W tym sensie nie ma "niezaleznych dziennikarzy".
      Jesli juz pan Lis komus sie sprzedal, to musi pisac pod jego dysktando. Czasem
      robi to nieco bez przekonania i stad artykuli wychodzi "cienki".
      Porownywac PiS z Partia Republikanska w USA to nieco karkolomne zadanie, bo obie
      te partie dzialaja na zupelnie innej zasadzie. PiS jest struktura maksymalnie
      scentralizowana, a Partia Republikanska selekcjonuje swych wodzow na zasadzie
      prawyborow i wyborow, czyli wylaniani sa oni oddolnie. Mowi sie nawet, ze
      amerykanska polityka jest "local and personal". To znaczy trzeba zdobyc najpierw
      popularnosc w swoim okregu, by pozniej wyjsc na szerokie wody. Takie zasady
      polscy politycy uznaliby jako zamach na ich prerogatywy Ojcow Narodu. Dodam
      tylko, ze nie istnieje cos takiego jak czlonkowsto w Partii Republikanskiej, czy
      Demokratycznej, a dziatwe szkolna uczy sie, ze "Demokrata, czy Republikaninem
      jest ten, ktory sie za takiego uwaza". To jest zupelnie inny system polityczny i
      stad wynika jego stabilnosc. Do Kongresu przechodza tylko kandydaci zdobywajacy
      najwiecej glosow w swoim okregu. Wiec nikt o pogladach skrajnych nie ma szans.
      Istnieja wiec ludzie o pogladach "lewicowych", ale nie maja szans na zwyciestwo
      w wyborach. Nie ma to nic wspolnego z wiekiem amerykanskiej demokracji, bo u jej
      zarania bylo przeciez dokladnie tak samo.
      Rozumiem wiec pana Lisa, ze trzeba zyc i pisac na zamowienie, ale robote nalezy
      wykonywac dobrze, jaka by ona nie byla. Jak sie pisze o Ameryce, to trzeba cos o
      niej przedtem przeczytac.

      Wac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka