kouska
23.12.06, 12:44
> Trudno przebić się przez taki pancerz pewności, który czyni człowieka
niewrażliwym na odmienną sytuację duchową ludzi szukających, wątpiących lub
niewierzących. Słowa i czyny ludzi opancerzonych swoją pewnością tracą
wówczas swoją wiarygodność.
Oto nowe otwarcie: bez pewności lecz z licznymi dogmatami. Człowiek niepewny
lecz wyposażony w dogmaty. I jaki dyskurs z nim prowadzić? Że wszystkiego nie
wiemy? Że nieomylność ex cathedra jednak jest tutaj na Ziemi?