Dodaj do ulubionych

pamięci Saddama...

31.12.06, 16:03
Rodzi się legenda ... My chrześcijanie powinniśmy potępić śmierć Saddama, to że
Pan Bush jest innego wyznania w imię rzekomej demokracji powieszono nie
osądzonego do końca człowieka. Gdzie ta demokracja która jest wprowadzana siłą
przez amerykanów w Iraku gdzie cywilizacja ma kilka tysięcy lat, w ameryce ok.
50 ( przed tym był apartheid i dziki zachód ) a może i mniej !
Obserwuj wątek
    • wiesss Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 16:26
      Ja bym zamienił Saddama na Busha.
    • roto [...] 31.12.06, 16:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maaac Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 16:41
        Przecież tym "rozczulaczom" zarówno Saddam jak i mieszkańcy Iraku ostro wiszą.
        Widziałeś by któryś kiedyś z nich zastanawiał się jak im pomóc? To jest tylko
        jeszcze jeden powód do nienawiści względem ludzi którzy żyją na jakimś tam
        poziomie - USA i ich prezydenta.
        • n0_str0m0 Re: pamięci Saddama... 03.01.07, 07:40
          boszty moj... toc powinni bardziej nienawidzic arabow saudyjskich, tam dopiero, baranie jest poziom.

          ty maca uwazaj, bo z milosci do faszyzmu sie robia zmarszczki na kusiaku i tatuaze pod pachom.
    • jvenables14 Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 16:42
      Saddam górą. Stanie sie meczennikiem w imie wolnego Iraku. Juz wkrótce
      Irakijczycy wyrugują amerykanców.
    • lady_godziwa [...] 31.12.06, 16:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hatteras (*) 03.01.07, 02:51
    • ivulspirit Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 17:48
      Na śmierć skazali go i wyrok wykonali jego rodacy, którzy osądzili go według
      własnego prawa i co ważniejsze, własnej religii więc bujaj się z tym swoim
      chrześcijanizmem.

      Ta legenda rodzi się tylko w głupich głowach jeszcze głupszych ludzi.
      • miszung Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 18:00
        Żarty sobie robisz.Sąd byl fikcyjny, faktycznie sterowany przez Amerykę.Nie
        jestem prawnikiem ale zdale mi sie że Stany które miały Sadddama w swoichrękach
        w trakcie procesu faktycznie sprawowały jurysdykcję.Świadczy o tym ,że apelację
        obrona składała w sądzie w Waszyntonie .
        Tak kolego, nie manipuluj, i nie dawaj soba manipulować!Nie bądz też pieskiem
        pokojowym
        • ivulspirit Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 18:05
          Czy nie jest prawdą że Saddam był zbrodniarzem?
          • ivulspirit Re: pamięci Saddama... 31.12.06, 18:17
            a zapomniałem.... w bohaterski sposób używał broni chemicznej przeciwko własnym
            obywatelom. Był odpowiedzialny za wojnę w Kuwejcie i ludobójstwa. Jeśli ktoś ma
            zamiar czcić pamięć Husajna to proponuje mu od razu zacząć czcić większych
            'bohaterów' pokroju Stalina czy Hitlera
            • romano33 Upraszczasz historię 02.01.07, 19:04
              ivulspirit napisał:

              > a zapomniałem.... w bohaterski sposób używał broni chemicznej przeciwko własnym
              > obywatelom. Był odpowiedzialny za wojnę w Kuwejcie i ludobójstwa. Jeśli ktoś ma
              > zamiar czcić pamięć Husajna to proponuje mu od razu zacząć czcić większych
              > 'bohaterów' pokroju Stalina czy Hitlera

              Saddam nikomu nie zagrażał. Jak na kulturę Bliskiego Wschodu był jaki był.
              Trzymał w ryzach irakijczyków i nie było wojny domowej. Skoro mu wypominasz jego
              mordy to sięgnij sobie do archiwów i dokumentów jak Rumsfeld i CIA finansowała
              jego armię w broń chemiczną. Przez ponad 20 lat wspierali Saddama i jakoś wtedy
              był to przyjaciel zachodnich demokracji, walczący w imię wolnego świata z
              kurdyjskimi komunistami, szyickimi terrorystami czy irańskim fundamentalizmem. A
              mordercze embargo nałożone na Irak przez 12 lat przez USA, w wyniku którego
              ludność cywilna została odcięta od leków i żywności ? Przez to zmarło z głodu i
              chorów setki tys. dzieci. Pamiętasz podzielone strefy w Iraku ? Były ciągłe
              naloty przez amerykanskie F-15, które niszczyły kanalizację i zaopatrzenie w
              wodę w Iraku, wywołując zarazy. Nie wiesz o tym ?

              Agresja USA na Irak i amerykańska okupacja Iraku pochłonęła już 650 tys.
              cywilnych ofiar, czyli około 2,5 % ludności Iraku. A Saddama stracono za
              odpowiedzialność za śmierć 148 osób. I co powiesz ?
    • sredni4 Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 18:23
      To wszystko wyjaśnia.
      zaprasza.net/a_y.php?mid=14874&&PHPSESSID=9dc9fdc1d3a1e99d12c906ca5ff3b7cb
      • ivulspirit Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 18:39
        czy biedny zamordowany Husajn nie był zbrodniarzem?
        • sredni4 Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 18:44
          Był zbrodniarzem, ale kto go stworzył?

          www.bushflash.com/thanks.html
          Spełnił swoją rolę ale wymknął się z pod kontroli.
          • ivulspirit Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:12
            Husajn raczej wykorzystał Amerykę do przejęcia władzy. Nie jest akurat dziwne że
            wielkie mocarstwa wspierały przychylne rządy(zapewniające spokój lub jakieś
            profity) szczególnie w niestabilnych rejonach świata. Tak to już bywa w
            polityce. Gdyby Husajn przestrzegał praw człowieka to do dziś mógłby sobie
            spokojnie i dostatnio żyć. Nawet rządząc wbrew Ameryce. Prawdą może być że
            Ameryce na rękę była likwidacja Husajna, ale był on ludobójcą i śmierć mu się
            należała (lub dożywocie, ale o tym już Irakijczycy zdecydowali)
            • sredni4 Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:26
              a ile jest ofiar od momentu wkroczenia wojsk okupacyjnych jak nie 655 tys. to
              są obrońcy praw człowieka? litosci!!!!!!!!!!!!!!!!
              • ivulspirit Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:45
                więksi obrońcy niż sami Irakijczycy, którzy sami wysadzają w powietrze (oraz
                wszyscy którzy znajdują się w polu rażenia... To na pewno nie są bojownicy o
                wolność skoro własnych rodaków wysadzają
                • ivulspirit Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:49
                  coś mi nie wyszło:)... no cóż czas wyłączyć komputer i wracać do trunków:)
                  • sredni4 Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:54
                    www.irak.pl/
                    uważaj z trunkami :)))
                    • sredni4 Re: Przyczyny zamordowania Saddama 31.12.06, 19:59
                      www.orient.art.pl/Umarli.htm
                      www.dysydent.home.pl/index_pliki/ukrywane_irak.htm
    • macarthur zabił dużo ludzi 31.12.06, 18:51
      a umarł przez głupotę bo jak można nazwać wypowiedzenie wojny USA,
      a swoją drogę przypomina to trochę historie AlCapone,
      który zabijał a do więzienia poszedł za podatki
      ironia losu ?
    • bibbi5 nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu nie tak 31.12.06, 18:59
      Saddam był bardzo złym człowiekiem, ale to nie znaczy, że my mamy tak samo
      robić jak on. Ubolewam nad tym, co się stało.
      • miszung Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 31.12.06, 19:10
        Skad ty bibi wiesz czy saddam byl zbrodniarzem czy nie.Podobnie inni,.
        Może to tylko orzec wolny,niestronniczy sąd.
        Nie ma otrzeby powtarzać obiegowych opinii z mediów.
        Sąd nad nim byl fikcyjny.
        Kara smierci na nim to oczywiste bestialstwo.
        • ivulspirit Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 31.12.06, 19:21
          en.wikipedia.org/wiki/Al-Anfal_campaign
          • miszung Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 31.12.06, 20:21
            zakladajac,że link który mi pokazujesz jest autentyczny, mam na myśli zdjęcie
            ie i komentarz do niego, trzeba by jeszcze to udowodnic.Od tego jest niezależny
            Pytam dlaczego Amerykanie nie zgodzili się na jurysdykcję niezależnego
            trybunału w Hadze.Po drugie, musze zaznaczyć,że z sympatią odnoszę się do dążeń
            Kurdyjskiej Partii Pracy, zdobycia niepodległości dla Kurdystanu.Jednak
            działania separystyczne, podkładanie bomb,ataki na posterunki, zamachy wszędzie
            na świecie ,gdzie by sie nie działy powodują ripostę legalnych władz, patrz
            Czeczenia,Gruzja,Cejlon,Hiszpania, jakiś czas temu Irlandia, czy blizej tematu
            Turcja, w tej amej sprawie Kurdystanu.O wszystkich wyczynach wojska tureckiego
            w Kurdystanie zapewne nie wiemy.Atak gazem musztardowym, na kurdyjska wioskę,
            czy gazem na zbuntowanych szyitów oczywiście budzi w świetle prawa
            międzynarodowego zastrzeżenia.Ale używanie bomb rozpryskowych, czy paliwowych ,
            jest również zakazane, a wiadomo, że Amerykanie użyli ich w Afganistanie.Jeśli
            coś nazywamy zbrodnia stosujmy jednakową miare wobec wszystkich.I jest od tego
            niezawisły od niczego i nikogo sąd.
            • porterhouse Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 01.01.07, 06:43
              > Pytam dlaczego Amerykanie nie zgodzili się na jurysdykcję niezależnego
              > trybunału w Hadze.

              Irak ma wlasny rzad (wybrany prze wiekszosc w wolnych wyborach) ktory sie nie
              zgodzil na na zaden miedzynarodowy sad. Maja prawo sadzic wlasnego obywatela
              ktory dopelnil sie przestepstw w ich kraju. Idz spac, bdzury wypisujesz.
        • porterhouse Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 01.01.07, 06:45

          > Skad ty bibi wiesz czy saddam byl zbrodniarzem czy nie.

          Tylko kompletny debil ktory nigdy nie slyszal o Iraku albo o historii Iraku w
          ciagu ostatnich 30 lat moze takie bzdury napisac. Pojedz do Iraku i tam ci
          powiedza o zbrodniach Saddama z pierwszej reki.
          • sredni4 Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 02.01.07, 18:51
            Okres świąt i przełomu roku stwarza nieznośną potrzebę podsumowań. Myślę, że
            jest to wymuszane przez typową dla umysłu potrzebę porządkowania
            rzeczywistości. W przeciwnym wypadku zaczyna on się gubić w powodzi wydarzeń,
            newsów, mniejszych i większych sensacji. Koniec roku przyniósł jednak
            wydarzenie dużej wagi, wydarzenie koncentrujące w sobie najgroźniejsze symptomy
            otaczającej nas politycznej rzeczywistości. Bagdadzie odbyła się egzekucja
            przez powieszenie Saddama Husajna. “Zbrodniarz Saddam został powieszony” –
            oświadczyła kolaborująca z wojskami okupacyjnymi iracka telewizja Al-Irakija.
            Informacji towarzyszyła patriotyczna muzyka oraz wersety z Koranu Zdjęcia
            Saddama Husajna z pętlą na szyi, zrobione tuż przed egzekucją, pokazała w
            sobotę iracka telewizja rządowa i inne telewizje arabskie. Świadkowie
            powiedzieli, że Saddam do ostatniej chwili zachował spokój. Nie chciał, by na
            głowę założono mu kaptur. Tuż przed śmiercią wypowiedział muzułmańskie wyznanie
            wiary: „Nie ma boga prócz Allaha, a Muhammad jest Jego prorokiem “. Dla Izraela
            dokonała się sprawiedliwość - powiedział wysoki rangą przedstawiciel
            izraelskich władz, komentując stracenie Saddama Husajna. "Tragiczną
            wiadomością" nazwał w sobotę egzekucję rzecznik Watykanu ksiądz Federico
            Lombardi. Ciekawe są reakcje włoskiej prasy. Prawicowe "Il Giornale" pyta w
            nagłówku: " Sprawiedliwość czy barbarzyństwo?". Gazeta, wydawana przez rodzinę
            byłego premiera Silvio Berlusconiego, przytacza na pierwszej stronie jego słowa
            o tym, że stracenie Husajna było błędem politycznym i historycznym oraz krokiem
            wstecz dla całego Iraku. "Unita" pisze o "triumfie barbarzyństwa" i ze
            zdumieniem konstatuje, że sceny z egzekucji pokazano na całym świecie. Swą
            ocenę dziennik wyraża w nagłówku: "Przestraszeni na widok tego stryczka w
            telewizji". "Il manifesto" publikuje zdjęcie Saddama Husajna ze stryczkiem na
            szyi, a pod nim tytuł "Nowy świat" oraz sarkastyczne rysunkowe
            życzenia "Dobrego roku 2007", na których cyfra 7 przedstawiona jest jako
            szubienica. Gazeta podkreśla, że egzekucja odbyła się o 4 rano, bo "sędziowie i
            kaci bardzo się spieszyli po procesie, który prawo międzynarodowe uważa za
            farsę". Dlaczego te procesy były farsą?. Doniesień na ten temat nie da się
            odszukać w “naszych” mediach. Wystarczy przytoczyć kilka faktów. Procesy
            Saddama zaczęły się 19.10.2005 - od sprawy masakry szyitów z Dudżailu. Już
            20.10 “nieznani sprawcy” porywają i zabijają Saduna Dżanabiego, obrońcę jednego
            z współoskarżonych, byłego sędziego Awada al-Bandara. 08.11. napastnicy
            ostrzeliwują w Bagdadzie samochód wiozący Adila az-Zubejdiego i Samera Hamuda
            al-Chuzaji, obrońców byłego wiceprezydenta Tahy Jasina Ramadana i byłego szefa
            saddamowskiej służby bezpieczeństwa Barzana Ibrahima at-Tikriti. Zubejdi ginie,
            Chuzaji zostaje ranny i ucieka z Iraku. 07.12 główny sędzia Rizgar Amin,
            rezygnuje z prowadzenia procesu na znak protestu przeciwko naciskom rządu
            (!!!). 21.06.2006 - uzbrojeni napastnicy porywają i zabijają Chamisa al-
            Obejdiego, jednego z obrońców Saddama. 21.08 - początek drugiego procesu
            Saddama - o zbrodnie przeciwko Kurdom. 19.09 - zmiana sędziego - poprzedni
            Abdullah al-Amiri, zostaje zwolniony przez rząd (!!!) za to, że na rozprawie 14
            września powiedział, iż Saddam nie był dyktatorem (!!!). Wystarczy? Nie wiem
            czy Saddam Husajn popełnił jakieś zbrodnie. Co najmniej dwie z z tych, które
            zostały mu przypisane (zagazowanie Kurdów i zabijanie noworodków w Kuwejcie)
            okazały się sfabrykowanymi tworami propagandy wojennej [ czytaj ]. Nawet jeśli
            je popełnił powinien mieć uczciwy proces - zgodny ze standardami krajów
            cywilizowanych. Jego egzekucja po takim “procesie” to polityczny mord.
            Nieuchronnie nasuwają się porównania z przywódcą Jugosławi Slobodanem
            Milosevicem, który w niejasnych okolicznościach zmarł w celi sądzony przez “łże-
            trybunał” w Hadze. A umrzeć musiał, gdyż z oskarżonego zmienił się w
            oskarżyciela atakując prawdziwych zbrodniarzy, którzy pod fałszywym pretekstem
            zmasakrowali jego kraj. Sytuacja procesowa była podobna. Tajni świadkowie,
            tajne dowody a nawet ...dobieranie obrońców przez sąd. Obrońcą Milosevica
            chciał być jeden z najwybitniejszych współczesnych autorytetów moralnych
            (laureat pokojowej nagrody Gandiego) były prokurator generalny USA Ramsey
            Clark. Jego kontakty z Milosevicem były najpierw monitorowane (!!!) przez sąd a
            następnie zupełnie mu je uniemożliwiono... Clark dołączył też do grona obrońców
            Saddama i ... został z niego usunięty przez sąd 5.11.2006 roku. Wystarczy?
            Według Clarka głownym grzechem Milosevica i Saddama było to, że „mieli odwagę
            walczyć przeciwko silniejszym państwom.” Mieli też odwagę honorowej śmierci.

            Jakie wnioski wynikają z tych faktów? Każdy powinien wyciągnąć je sam. Ja
            chciałby zwrócić uwagę tylko na jeden element - potrzebę
            skonfrontowania “medialnej rzeczywistości” z podanymi wyżej faktami. Zrozumiemy
            w ten sposób jeden z kanałów, poprzez który stymulowana zza oceanu faszyzacja
            życia (‘nowy porządek świata”) rozplenia się szeroko, także na nasz kraj.

            • sredni4 Re: nie lubię egzekucji. Mamy XXI wiek, coś tu ni 02.01.07, 19:03
              Prezydent Dwight D. Eisenhower powiedział 45 lat temu: „Mie możemy być pewni
              niczego, tylko trzeżwi i świadomi obywatele mogą wymusić właściwe
              współistnienie kolosalnego przemysłu zbrojeniowego i maszyny wojennej, z
              pokojowym postępowaniem, w taki sposób żeby zachować jednocześnie
              bezpieczeństwo i wolność...Chcemy żeby demokracja przetrwała na następne
              pokolenia, żeby nie wisiało nad nią widmo bankrucji.”

              Świadomość kłamstw rządu Bush’a w celu stworzenia pretekstu do inwazji Iraku,
              niby winnego ataku na wierzowce w Nowym Jorku i na Pentagon w 2001 roku, oraz
              bajki na temat broni masowego zniszczenia w rękach Saddama Husseina,
              spowodowały zadawanie pytań przez wielu Amerykanów jak na przylad: Dlaczego
              nadal trwa okupacja i pacyfikacja Iraku?

              Niektórym wydaje się, że chodziło o grabierz drugich z rzędu największych na
              świecie rezerw paliwa znajdujactch się w Iraku. W rzeczywistości jednak
              najważniejszym powodem obecnej katastrofy USA w Iraku, są machinacje kompleksu
              wojskow-przemysłowo-sjonistycznego, które to kmacjinacje korzystają z istnienia
              kolosalnego przymysłu zbrojeniowego.

              Zimna Wojna uzasadniała stworzenie zmilitaryzowanej gospodarki, po raz pierwszy
              w czasie pokoju, co dało okazję wyzyskiwania tego stanu rzeczy, przez przemysł
              zbrojeniowy jak i przez ekstremistów sjonistycznych tak jak przed tym ostrzegał
              prezydent Isenhower.

              Obecnie wcieleniem tego niebezpieczeństwa jest wiceprezydent Dich Chenney,
              który do niedawna był dyrektorem Halliburton Co. Firma ta w czasie
              katastrofalnej okupacji Iraku zajmuje się paskarstwem i udowodniono jej, że na
              samych dostawach paliwa oszukała ona rząd USA na 60 milionów dolarów, a filia
              tej firmy, Kellogg Brown and Root, otrzymuje setki milionów w formie
              lukratywnych kontraktów.

              Po terrorystycznym ataku w 2001 roku, wydatki wojskowe USA wrócoły do poziomu
              czasów Zimnej Wojny, według raportu Center for Defense Information, ośrodka
              stworzonego przez emerytowanuch admirałów i generałów, w którym wykazane jest,
              że budżet wojskowy USA przekracza rocznie 550 miliardów dolarów i stanowi
              znacznie więcej, niż wydają na ten cel przez wszystkie inne państwa na świecie.
              Globalny budżet ONZ wynosi tylko około 20 miliardów rocznie.

              Stało się tak dzięki sprowokowaniu „wojny przeciwko terrorowi,” która to wojna
              daje okazję miliardowych zysków kompleksowi wojskowo-przemysłowo-sjonistycznemu
              i zagraża pokojowi światowemu nie tylko na Bliskim Wschodzie.

              Radykalny sjonista Paul Wolfowitz, wiceminister obrony USA, kiedyś twierdził,
              że nafta Iraku pokryje koszty inwazji tego kraju, teraz jest on prezesem Banku
              Światowego. Natomiast laureat nagrody Nobla Joseph E. Stiglitz i Linda Bilmes z
              Harvard University wykazali zupełnyie nonsensowy i absurdalny charakter
              wypowiedzi Wolfowitz’a. Ocenili oni koszt okupacji i pacyfikacji Iraku dla
              skarbu USA, na około dwa tysiące siedemset miliardów dolarów, nie wliczająć w
              to zniszczeń Iraku i faktu że zginęło tam pod okupacją USA ponad 600,000
              cywilów.

              Tak więc, jak dotąd rząd Bush’a, jak dotąd nie zdobył wielkich zasobów paliwa,
              ale natomiast umożliwił kolosalne zyski paskarzom wojennym, których nazywa
              się „handlarzami śmierci” („the merchands of death”). Popierają tych ludzi obie
              partie polityczne w USA jak i media amerykańskie, według artykułu Roberta
              Scheer’a z 27go grudnia 2007, opublikownego w San Francisco Chronicle.

              Tak więc zasoby skarbu amerykańskiego są trwonione na pacyfilację Iraku a
              jednocześnie Afganistan, nie mający zasobów paliwa, jest pozostawiony wojskom
              NATO do spacyfikowania. Jest to beznadziejne zadanie, w którym niestety biorą
              udział też oddziały polskie.

              Szkoda, że nie ma dziś przywódców polityki USA, którzy by przestrzegali
              przeciwko paskarstwu wojennemu, jak to uczynił 45 lat temu prezydent „Ike”
              Isenhower, ktory wraz z prezydentem John’em Kennedy, byli wyjątkowymi
              przezydentami w powojennej historii Stanów Zjnednoczonych, ponieważ stawiali
              oni opór paskarzom wojennym i całemu kompleksowi wojskow-przemysłowo-
              sjonistycznemu.

    • bibbi5 bali się że powie prawdę to trzeba było to zrobić 02.01.07, 19:36
      a swoją drogą to takie egzekucje w XXI wieku nie powinny mieć miejsca.
      • n0_str0m0 Re: bali się że powie prawdę to trzeba było to zr 03.01.07, 07:43
        egzekucje jak najbardziej powinny miec miejsce w XXI wieku. o czym swiadectwo daje najswiatlejszy i
        najprzedemokratyczniejszy rzad usa. tylko... z niezrozumialych powodow wdaje ustawy o immunitecie za
        zbrodnie wojenne dla swojego rzadu. ale na pewno to zbieg okolicznosci jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka