galba 03.01.07, 07:27 Tak kończą się lewicowe pomysły by negocjować z bandytami. Zawsze cierpią na tym niewinni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
puuchatek Re: Klęska premiera Hiszpanii 03.01.07, 09:16 galba napisał: > Tak kończą się lewicowe pomysły by negocjować z bandytami. Zawsze cierpią na > tym niewinni ludzie. > Po raz pierwszy się z Tobą zgadzam. Szkoda, że nasz Wielki Premier tego nie rozumiał zapraszając przestępcę do rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerfaust100 Puuchatek to kretyn 03.01.07, 18:16 puuchatek napisał: > galba napisał: > > > Tak kończą się lewicowe pomysły by negocjować z bandytami. Zawsze cierpią > na > > tym niewinni ludzie. > > > > Po raz pierwszy się z Tobą zgadzam. Szkoda, że nasz Wielki Premier tego nie roz > umiał zapraszając przestępcę do rządu. Lepper nie robi zamachow bombowych i tu jest roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk81 Klęska lewicy! 03.01.07, 10:25 Do tego prowadzi myślenie lewicowe, chciał polazać, że chce pokoju, więc chłopcy z ETA uznali to za oznake słabości. Zappatero powinien zająć sięcpoważnymi problemami, a nie promocją dewiacji i walką z Kościołem. Ale temn dureń nic innego nie potrafi. blogpolityczny-hrabia-eryk.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 jakaż to niby walka z Kościołem? że pasożyty 03.01.07, 12:54 zostały odcięte od kasy państwowej to dobrze, niech się sami finansują pełny rozdział państwa od kościoła to zasada nadrzędna, a co do dewiacji to najwięcej ich się ukrywa wśród kleru katolickiego - pełno tam gejów, hetero, pedofili, oszustów i itd Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek nie do konca sie zgadzam, choc lewicy nie znosze 03.01.07, 10:50 z zasady, z reguly i z przekonania. Jesli zaistniala szansa na zakonczenie rozlewu krwi, nalezalo przynajmniej sprobowac. Nie wiem jakie byly glebokie intencje premiera Zapatero, ale jesli ETA zaproponowala rozmowy, nalezalo je podjac. Niestety, "etarras" udowodnili ponownie, ze z wlasnej i nieprzymuszonej woli wykluczaja sie ze wspolnoty ludzkiej i ze jedyne na czym im zalezy, to mordowanie w nieskonczonosc. Wiec teraz beda zwalczani dalej, az zostana w koncu zgnieceni. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Panie Szewcze, chleb 03.01.07, 13:19 potrafi spleśnieć. A czy ty chociaż to potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Klęska premiera Hiszpanii 03.01.07, 18:51 galba napisał: > Tak kończą się lewicowe pomysły by negocjować z bandytami. Zawsze cierpią na > tym niewinni ludzie. Przykro mi, ale z wojownikami negocjowalo sie zawsze, jesli nie potrafilo sie ich wytluc. Walka o niepodleglosc Kraju Baskow ma bardzo dluga historie. Mozna sie spierac, czy najlepsza metoda jest w obecnym momencie walka zbrojna. Katalonczycy wydaja sie osiagac lepsze rezultaty pokojowymi metodami, ale nie zapominajmy, ze jest juz duzo wiecej i stanowia potege gospodarcza. W przypadku Baskow pokusa wdepniecia ich w ziemie moze latwiej zwyciezac, wiec i reakcja mzoe byc gwaltowniejsza. Ma to wszystko dosc niewiele wspolnego z podzialami na "lewice i prawice", bez ktorych to podzialow wielu nie potrafi sobie przyswoic nawet prawa Archimedesa. Byl ze Archimedes prawicowy, czy tez lewicowy? - staraja sie oni najpierw rozgryzc. Wiec wojna Baskow o niepodleglosc bedzie dalej trwac i toczyc Panstwo Hiszpanskie, ktore wcale nie ma tak mocnej historii jednolitego organizmu. Zapewne skonczy sie jak to zwykle ostatnio bywa, czyli przyznaniem niepodleglosci. Bowiem wspolczesna cywilizacja jest bardzo czula na tzw terroryzm. Coz mozna bylo wysadzic lat temu 300 i jakie mogly byc tego skutki? Jakie mogly byc te strategiczne cele? Moze jakis zle zorganizowany arsenal. Nic wiecej nie przychodzi mi do glowy. Dzisiaj mozna rozwalac centra komunikacyjne, informatyczne, kompleksy przemyslowe... Lista jest dluga. Wiec lepiej miec spokoj w kraju, nawet nieco mniejszym. Nalezaloby wzorem Kanady zroganizowac w Kraju Baskow referendum i zapytac o zdanie samych zainteresowanych. W Quebecku zwolennicy niepodleglosci na razie przegrywaja. Moze tak samo staloby sie i u Baskow? Wac Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek w Quebecu bylo referendum po tym jak FLQ 03.01.07, 23:32 czyli Front Wyzwolenia Quebecu zaprzestal zamachow terrorystycznych, na fali powszechnego potepienia. Mordercy z ETA tego nie chca. Przeciw demokracji nie wystepuje sie zbrojnie - kto to robi winien zostac unicestwiony, bez wzgledu na jego racje. Odpowiedz Link Zgłoś
mangusta3 FLQ miało w1970 roku bardzo duże poparcie ludności 04.01.07, 12:40 Quebecu, zesrane władze w Ottawie wprowadziły w związku z tym stan wojenny w tej prowincji Odpowiedz Link Zgłoś