franek31 20.01.07, 11:16 Coś szybko zdjęli ten artykuł z pierwszej strony portalu gdzieś na trzecią stronę wiadomości. Czyżby szybki telefon z URM-u albo ministerstwa i naczelny stanął przed słuchawką na baczność? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i.12 honor idioty 20.01.07, 18:47 nie pozwoli na działenie zgodne ze zdrowym rozsądkiem Odpowiedz Link Zgłoś
i.12 Re: honor idioty 20.01.07, 18:53 czy rzeczywiście nie ma tam jakiegoś sąsiada, właściciela sąsiadującej (w zasięgu oddziaływania) nieruchomości, który może wnieść: sprzeciw do wydanej decyzji pozwolenia na budowę? sprzeciw pod tytułem: nie mam nic przeciwko temu, ale proszę uprzejmie o sprawdzenie: 1. 2. 3. w każdym przypadku, to działa, na uprawomocnienie decyzji można będzie jeszcze poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Rospuda na torfowiskach a Rospuda np w okolicach 22.01.07, 15:31 Raczek to dwa różne światy, ktoś kto nie widzi róznicy nie widzi jej pewnie tez między Central Parkiem a dziewiczą puszczą Amazonii. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:14 Kochanowski może jeszcze nie raz pokrzyzować szyki władcom z PiS. A co do tej obwodnicy - jeśli można ją wybudować w innym miejscu, to szkoda by było niszczyć takie piekne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:43 Można w innym miejscu, ale zniszczone zostaną 3 wsie, ponad 2 tysiące gospodsrstw chłopskich, a i tak droga musi przeciąć Dolinę Rospudy. O co więc chodzi ekologom i ekolożkom? Odpowiedz Link Zgłoś
el44 w obronie Rospudy 20.01.07, 22:19 bravor napisał: > Można w innym miejscu, ale zniszczone zostaną 3 wsie, ponad 2 tysiące > gospodsrstw chłopskich, a i tak droga musi przeciąć Dolinę Rospudy. > O co więc chodzi ekologom i ekolożkom? Skąd to wiesz. To wszystko są kłamstwa, nic więcej. Nie ma żadnej kolizji z budynkami. Jest tylko w kłamliwych opiniach drogowców - którym nie zostało nic poza kłamstwami. A ten lekceważący ton o ekolożkach - co znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: w obronie Rospudy 20.01.07, 23:11 Między nami jest taka różnica, że ty nie wiesz i się pienisz, a ja spokojnie tobie tłumaczę co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
el44 Re: w obronie Rospudy 21.01.07, 01:08 bravor napisał: > Między nami jest taka różnica, że ty nie wiesz i się pienisz, Wybacz to ja wiem, i się nie pienie, napewno się nie pienie - niema czego się pienić. a ja spokojnie > tobie tłumaczę co i jak. Co i jak rozumiesz .... a tu co piszesz pokazało już że niczego - poza kłamstwami drogowców i papugyjących po nich polityków - nie wiesz. Stąd całkowita twoja niewiedza o faktach. Ale tego czy jesteś na nie odporny nie wiem. Zobacz na mapkę tego co proponują uczciwi drogowcy. www.siskom.waw.pl/siskom-dzialania-rospuda.htm i o czym mowa. Wybacz - nie sądze że ty mając tak niepełną i stronniczą wiedzę możesz tłumaczyć co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:39 Nie myślałem, że RPO jest faktycznie rzecznikiem komarów, much i innych insektów zamieszkujących Dolinę Rospudy. Odpowiedz Link Zgłoś
el44 Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 22:44 bravor napisał: > Nie myślałem, że RPO jest faktycznie rzecznikiem komarów, much i innych insektó > w zamieszkujących Dolinę Rospudy. Co / czy to co piszesz nie jest głupie. I bezczelne. Uważasz, że kaprys paczki drogowców, chcących korzystając z pieniądze podatnika, pobawić się w budowanie kosztownej estakady na torfowisku. W chwili, kiedy jest możliwa budowa obwodnicy taniej o ok. 200 – 300 mln zł. Bez żadnych prawie kolizji z zabudowaniami i szybciej niż ciągnąca się latami budowa na torfowisku. Tutaj problemem jest potworna ilość kłamstwa i z tego wynikające emocje oraz różne ambicyjki kacyków ulokowanych na różnych szczeblach władzy. Kacyków, którzy zadbali o to by inwestycja i im przynosiła korzyści. Więc dlaczego inna alternatywa ma wchodzić w grę, kłamiąc nie chcą do tego dopuścić. A ty masz w tym jakiś interes – czy bezinteresownie to piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 23:13 Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie. Odpowiedz Link Zgłoś
i.12 w obronie Rospudy 20.01.07, 23:52 autostrada pod domami? a w czym problem - nie można tych 5 kresek przesunąć jakieś 100 m od tych domów? to w skali 1:1000 zaledwie 10 cm? "mnie obchodzi" - nawiedzony czy co? kto na tym ma zarobić - tylko to obchodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
berger.m Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 00:00 bravor napisał: > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie > obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej > głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie. Boże, co za umysłowe ograniczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
el44 Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 00:20 bravor napisał: > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, > człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie. Muchy to ty masz chyba pod nosem. Tak głupio odpowiadając. Byłeś kiedyś w tamtych okolicach. Wiesz o czym mówisz. Pod jakimi domami ma być ta autostrada. Niema tam domów i nie ma to być autostrada. Z tego jak ty pisujesz o tej sprawie, wnoszę że chcesz się dopracować zasług na służbie demagogom i kłamliwym drogowcom. To o czym piszesz, niema związku z rzeczywistością. I szkoda z tobą dyskutować. Czy jestem w błędzie - czy ty zdolny jesteś zobaczyć że jesteś w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_rowerek Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 13:30 bravor napisał: > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie > obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej > głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie. Ktos tak tak sadzi jest glupszy niz przewiduje ustawa dla sprawnych inaczej. Czlowiek (brzmi dumnie), nie jest wazniejszy niz to, co go otacza. Coraz wiecej ludzi to rozumie, ale sa przypadki, ktore zatrzymaly sie w epoce kamienia lupanego i nadal glosza takie opinie, jak twoja. Niestety, wielu mieszkancow nadbiebrzanskich bagien, okolic Augusowa, Suwalk nie zdaje sobie sprawy z tego, w jak wyjatkowym miejscu mieszka. Wielu z nich zachowuje sie jak mieszkancy blokowisk, ktorzy nie widza, ze mieszkaja w otoczeniu brzydoty i to jeszcze niezdrowej. Idac tokiem myslenia jaskiniowcow, proponuje wybetonowac biebrzanskie bagna, by mozna bylo wszedzie dojechac samochodem. Pytanie tylko PO CO? Nadzieja w UE, ktora byc moze uratuje wiele miejsc w kraju, ktore miejscowi ograniczeni jaskiniowcy, chca wybetonowac Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Pisz prosze prawde 21.01.07, 16:49 el44 napisał: W chwili, kiedy jest możliwa budowa obwodnicy taniej o ok. 200 – 300 mln > zł. Nie ma takiej mozliwosci i nigdy nie było. Wariant zaproponowany dopiero teraz ( co robili przez 12 lat?)przez ekologów jest trzykrotnie droższy od obecnego. Na te koszty skladaja sie przede wszystkim "prawa do terenów pod droge". Mówiąc wprost konieczność wywłaszczeń lub wykupów ziemi , gospodarstw, domów. Te wywłaszczenia niestety z definicji ( mamy tu ulomne prawo) sa krzywdzące dla ludzi. Dlatego lokalna spoleczność ich nie akceptuje. Wywłaszczenia sa po cenach "rynkowych". Nie wolno dac wiecejniz cena rynkowa , prawo nie pozwala. Ponieważ w wiekszości sa to stare domy a ziemia tam niezbyt droga , w praktyce za te odszkodowanie nie dostanie sie tyle "kasy", aby mieć nowe mieszkanie czy dom. A więc w praktyce ekolodzy chca wyrzucac ludzi z "ojcowizny pod most". Powiem Ci tylko ,ze w Krakowie dwa lata temu przy budowie obwodnicy wywłaszczono staruszke mieszkajacą w starym rozwalajacym sie drewnianym domku. Ale to był jednak jej dom , mieszkała "na swoim". Dostała za to z mocy prawa ok 60 000 zł. A i tak podobno rzeczoznawca "robił co mógł". Spróbuj w Krakowie kupic mieszkanie za 60 tys. To dobrze ,ze pamieta sie o przyrodzie w dolinie Rospudy. Ale wybierając inny wariant ekolodzy nie powinni zapominać o ludziach , nie powinni ich krzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Czy RPO zaproponował alternatywne rozwiazanie ? 21.01.07, 16:23 Protestowac i głosno krzyczeć "nie !!!" , rozwalac wszystko dookoła jest bardzo latwo. Piekielnie trudno natomiastjest robic coś konstruktywnego , np budować drogi szybkiego ruchu w kraju w ktorym jest 25 % wypadkow drogowych w całej UE . Kazda droga , każda budowa ( nawet garazu przydomowego) jest ingerencją w srodowisko. Nalezy się więc zastanowić : czy budujemy drogi ( kosztem środowiska) , czy nie budujemy i narzekamy na "polskie drogi". Oczywiscie trzeba zawsze szukać rozsądnego kompromisu. I w tym przypadku taki kompromis jest. Urodził sie po 14 latach "dyskusji". Również dyskusji , opracowań , opinni ze strony "zielonych". Ludzie odpowiedzialni za "ekologie" zaakceptowali to rozwiązanie, jako kompromisowe. Ale częśc dalej krzyczy ,ze mozna ominąć Rospude. Oczywiscie ,ze mozna ominąć Rospude. To zadna nowina. Tyko na to potrzebna jest "kasa". Olbrzymia "kasa". Taki mały nieistotny dla części ekologów i RPO drobiazg. Zamiast głosno krzyczeć "nie !!!" , niech RPO zaproponuję skąd wziąć "kasę" na inny wariant. Wszyscy sie ucieszymy. Będziemy mieć i obwodnicę Augostowa i nietknietą Rospude. Odpowiedz Link Zgłoś
el44 odpowiedź dla ramik bz 21.01.07, 19:13 remik.bz napisał: >> Nie ma takiej mozliwosci i nigdy nie było. Jest - ale są też kłamstwa drogowców. I ty je tutaj prezentujesz > co robili przez 12 lat? Mówili od 1997 roku / to od wtedy sprawa jest publicznie znana / i innym tańszym przebiegu, na północ od torfowiska, czyli w Raczkach Chodorkach itd. . > jest trzykrotnie droższy od obecnego. Tylko w tedy jak dodasz do obwodnicy Augustowa obwodnicę Suwałk i to w wersji dwu jezdniowej. Nie tak jak dotychczas kombinowali drogowcy w wersji jedno jezdniowej. Dalej nie będę wykładał jak to drogowcy manipulują kosztami i faktami chcąc wariant przez Chodorki kompromitować. Makiaweliczna perfekcja. Jak omotać dziennikarzy i ludzi. Tego się można uczyć od podlaskich drogowców. Wygląda na to, że wielu dziennikarzy chętnie bierze tą naukę, ale to inny problem. > Ponieważ w wiekszości sa to stare domy a ziemia tam niezbyt droga , Kłamstwo, dalej coś mówisz o burzeniu domów. A byłeś tam i widziałeś. Nie ma domów do burzenia. Nie mogą stać pod linią energetyczną a tam, w jej pobliżu proponowany jest (przez siskom) przebieg obwodnicy. W Internecie opublikowano zdjęcia z tego terenu. I co widać - puste pola, kolego. Więc, po co kłamać. Z niewiedzy czy interesownie. > To dobrze ,ze pamieta sie o przyrodzie w dolinie Rospudy. Ale wybierając inny > wariant ekolodzy nie powinni zapominać o ludziach, nie powinni ich krzywdzić. Wybacz – to chyba brednie. Od kilku chłopów tam mieszkających słyszałem, że chętnie sprzedadzą ziemie. To raczej lokalni samorządowcy starają się rozbudzić tam histerię rozgłaszając wieści o wyburzeniach, przesiedleniach odbieraniu ojcowizny. W zasadzie twoja wypowiedź jest w takim samym tonie. > Protestowac i głosno krzyczeć "nie !!!" , rozwalac wszystko dookoła jest bardzo > latwo. Tak szczególnie rozwalić torfowisko, a potem szantażować i ciągnąc dodatkową kasę na skończenie źle rozpoznanej budowy. > Piekielnie trudno natomiastjest robic coś konstruktywnego No i dlaczego przez 12 lat nie dało się zrobić nic konstruktywnego. Tylko kłamać, że już za chwilę będzie obwodnica i tak oszukiwać mieszkańców Augustowa. Bardzo to „konstruktywne”, szczególnie opłacalne dla ekipy tamtejszego burmistrza który na antagonizowania społeczności lokalnej trwa jiż 12 lat na stanowisku. > Nalezy się więc zastanowić : czy budujemy drogi ( kosztem środowiska) , czy nie Hehe, kolego jak będzie się budowało kosztem środowiska to UE nie doda nam grosza. A to w końcu nasze pieniądze, dostaniemy je nie łamiąc prawa. Budując bez szkód dla środowiska. > Ludzie odpowiedzialni za "ekologie" zaakceptowali to rozwiązanie, jako kompromisowe. Przekupieni za sute gaże – za ich odpowiedzialność zapłacił podatnik. > Ale częśc dalej krzyczy ,ze mozna ominąć Rospude. > Oczywiscie ,ze mozna ominąć Rospude. To zadna nowina. Skąd wiesz, że to nie nowina – wiesz jednak o tym że wiadomo ta od 12 lat, czy nie. > Tyko na to potrzebna jest "kasa". Olbrzymia "kasa". Taki mały nieistotny dla > części ekologów i RPO drobiazg. No tak – i tu dochodzimy do sedna, tam przez torfowisko płaci polski podatnik, nie będzie inaczej. Poza obszarami Natura 2000 wystarczy polskich pieniędzy, w stosunku -15% Krajowy Fundusz Drogowy i - pozostałe 85% doda UE. Według ekologów ten „mały nieistotny dla drobiazg” jest bardzo istotny, najistotniejszy. Ale ty wolisz wiedzę od kłamców i krętaczy. Wybacz nie będę ci tego dalej tłumaczył. Jest to opisane w wielu miejscach, sam je w necie znalazłem, a ty zapewne nie jesteś intelektualnym kaleką i sobie poradzisz, odszukasz prawdę. Chyba, że chodzi ci o coś zgoła innego. Gdyby drogowcy chcieli podejść konstruktywnie droga była by już dawno, jednak są tam ukryte korzyści, a oni wolą kłamać by ich nie utracić. Więc nie oskarżaj o brak konstruktywizmu ekologów. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Rospuda jest zgodna z prawem 22.01.07, 09:00 Mocno zaniepokojony Twoim postem postanowilem sprawę rozeznać niejako "u źródła", mianowicie porozmawiałem z kolegami pracującymi w Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych w Krakowie. I oto wnioski. To co się dziejez Rospudą ,to absolutnie nie wina drogowców , tak jak sugerują ekolodzy. Drogowcy to są fachowcy od "technicznego aspektu" zagadnienia. A zagadnienie to ma również i inne aspekty np finansowy , ekologiczny, społeczny, prawny. Drogowcy ZAWSZE proponują kilka wariantów i te warianty są oceniane w różnych aspektach wg zadanych wcześniej kryteriów. A decyzję o wyborze wariantu podejmuja nie drogowcy tylko decydenci ( władze samorządowe , państwowe). Drogowcy mają dbać o to , aby projekt był zgodny z zasadami sztuki budowlanej , normami, przede wszystkim. A o to aby jak najmniej szkodził przyrodzie maja dbać odpowiednie urzędy powołane do "ochrony srodowiska". Te urzedy z mocy prawa muszą uzgodnić i zaakceptować te projekty. I w przypadku Rospudy -uzgodniły i zaakceptowały. Oczywiście zawsze są tacy ekolodzy , którzy z tego uzgodnienia nie sa zadowoleni( tak jest w kazdym srodowisku - nie tylko ekologów). Ale te uzgodnienia srodowiskowe sa i są prawomocne. Co więcej - w całkowitej zgodności z obowiazujacym prawem są wszelkie decyzje wydawane w sprawie Rospudy. Były te decyzje w sądach przecież. Droga sądowa została wyczerpana.Mamy "olewać" nasze własne prawo? Wbrew temu co piszesz , nie ma możliwosci budowania nie tylko drogi ale czegokolwiek bez negatywnego wpływu na środowisko. I właśnie po to jest prawo , po to sa Urzędy od "uzgodnień srodowiskowych", aby wydawały opinie w tych sprawach , by wypracować kompromis i by jednak coś tam budować . Jest jeszcze jeden aspekt- wola lokalnej spoleczności. Samorządność to bardzo ważna "wartość unijna" ( tak samo jak ochrona środowiska).Lekceważenie woli samorządu w świetle zasad EU jest takim samym "przestępstwem" jak brak ochrony przyrody. I dlatego potrzebny jest kompromis. Jesli ekolodzy się usztywnia i lokalny samorząd się usztywni, to trazyt Zachód - Wschód bedzie sie odbywał poza granicami Polski ( no chyba ,ze przerzucimy sie na transport konny). Jeszcze raz powtarzam - drogowcy zrobili to co do nich nalezało. Zgodnie ze swoja wiedzą techniczną- zaprojektowali "drogę" w kilku wariantach- a wladze wybrały jeden z wariantów - ich zdaniem najkorzystniejszy - po analizie we wszystkich aspektach ( nie tylko ekologicznym) Ekolodzy tej wiedzy technicznej(również prawnej , ekonomicznej) nie maja , a roszczą sobie prawo do "projektowania i decydowania". To chyba wyraz jakiejś arogancji - nie uważasz. A sprawa jest prosta. "Drogowiec " projektuje. "Ekolog" uzgadnia , lub nie uzgadnia ( w przypadku Rospudy-uzgodnił). A decyzję podejmuje nie drogowiec i nie ekolog - tylko decydent. Ps - co do wywłaszczeń Koledzy potwierdzili moje stanowisko , ale zastrzegli się ,ze to jest aspekt prawny zagadnienia - nie ich "działka".Po szczegóły wysłali do "prawnikow " , nie do ekologów- (sorry za złośliwość) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok od kiedy to GDDP w Krakowie jest zródłem? 22.01.07, 12:19 Czytam Ttwoje wypowiedzi, nie tylko na tym forum i widze, że jestes wyznawcą elastycznej socjotechniki. Stosujest zabawno-smieszną argumentacje "komary w dolinie Rospudy" i probujesz bronic, jakby na to nie spojrzec, kłamliwych tez. W momencie, kiedy ktos zarzuci Ci, że nie masz racji, przedstawiając argumenty merytoryczne, wycofujesz sie rakiem i zwalasz na innych: "to nie drogowcy to decydenci". Czy dyskusja na takich zasadach ma jakikolwiek sens? Smiem twierdzic, że nie. Z moich kontaktów z różnymi projektantami, choć nie tylko z nimi, wiem, że człowiek jest istotną ułomną. Jak czepi sie, jak rzep psiego ogona, własnej koncepcji, to bedzie jej bronił jak Kordecki Jasnej Góry. To nie jest w zaden sposób demokracja to nadal postkomuna. Blim, blim. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: od kiedy to GDDP w Krakowie jest zródłem? 22.01.07, 13:02 Dla mnie jest , bo tam pracuja "fachowcy od dróg" z wieloletnią praktyka i wykształceniem wyższym magisterskim a nie "specjaliści od marketingu" po prywatnej "wyższej" szkole np. 1410_tenrok napisał: Stosujest zabawno-smieszną argumentacje "komary w > dolinie Rospudy" i Nigdy czegoś takiego nie pisałem W momencie, kiedy ktos zarzuci Ci, że nie masz racji, przedstawiając argumenty > merytoryczne, wycofujesz sie rakiem i zwalasz na innych: "to nie drogowcy to > decydenci". Czy dyskusja na takich zasadach ma jakikolwiek sens? A to drogowcy ( biura projektów np) wydaja decyzje administracyjne np pozwolenie na budowę? Ja się nie wycofuję. Ja uściślam fakty po prostu. Z moich kontaktów z różnymi projektantami, choć nie > tylko z nimi, wiem, że człowiek jest istotną ułomną. Jak czepi sie, jak rzep > psiego ogona, własnej koncepcji, to bedzie jej bronił jak Kordecki Jasnej Góry. Podzielam Twoja opinie. Gdy przymierzałem się do budowy domu Pani Architekt uczepiła się "jak rzep" pewnej koncepcji (obiektywnie bardzo dobrej) - dla mnie nierealnej ze wzgledów finansowych. Po prostu jej podziękowałem za współprace. Ale to ja podjąłem decyzję - nie ona -o inwestycji. W przypadku Rospudy jest podobnie. Przecież decydenci wybieraja wariant do realizacji kierując się róznymi , nie tylko technicznymi przesłankami no i przepisami prawa przede wszystkim . To nie jest w zaden sposób demokracja to nadal postkomuna A to tych decydentów przysłała nam Moskwa czy Bruksela? Zawsze myślałem ,że zostali wybrani w demokratycznych procedurach zgodnie z naszym prawem Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok tak o komarach nie pisałes - i am very sorry 22.01.07, 14:34 to, że ktos jest fachowcem od dróg, wcale niestety nie oznacza, że moze ów drogę zaprojektowac. Przykładów aż nadto. Specjalisci od marketingu - to są własnie politycy....... Swego czasu niejaki Kaczynski powiedział, że mamy az nadto ochrony srodowiska w Polsce. To tez jest wybrany domokratycznie człowiek. A wiec wybory to jedno, a demokracja to drugie. I demokracja pozwala na wybranie szarlatana. Przykładów az nadto. I teraz ad meritum. Problem leży w tym, że planisci lubią miec małe problemy, a nie duze. Z tego powodu poprowadzili przez Rospude w miejscu, ktore jest najładniejsze. To jest stary sposób myslenia. Rownie dobrze mozna poprowadzic lasami. W koncu to plantacje sosny, a nie las. Ale nie poprowadzili, ponieważ las dobro narodowe. Taki las? Ja przypuszczam, i chciałbym sie mylic, że w momencie prowadzenia trasy przez torfowisko mamy np. koniecznosc specajlnych konstrukcji betonowych. Konstrukcje te pochłoną duzo cementu i kruszywa....... Ciekawi mnie powiązanie pomiedzy miejscowymi włascicielami zwirowni, dostawcami cementu i stali........ Niestety moja praktyka zycia w Polsce zbyt czesto udowadniała mi, że to jest strange country, very strange country. Pozostaje aspekt ochrony wartosci ponadczasowych - tego niestety sie w Polsce nie rozumie (to jest postkomuna do kwadratu). I dobrze, że pojawiają sie ludzie probujący tego własnie bronic. I jeszcze ostatnia kwestia, choc o niej juz wspomniałem. W procedurach urzedowych masz do czynienia z efektem synergii. Niestety. Chłopy projektują, a ci co akceptują to ich kumple od wódki, polowan czy innych takich tam. I nagle okazuje sie, że cała procedura demokratyczna z demokracją ma tyle, co Fidel Castro albo Pinochet albo Adzio Hitler. Przykładów aż nadto. Dobrze wiec, że RPO skrytykował to szalenstwo, a EU nie da kasy. Moge sie mylic, to tylko dywagacje. Ale hu nołs. Odpowiedz Link Zgłoś