Dodaj do ulubionych

RPO w obronie Rospudy

20.01.07, 11:16
Coś szybko zdjęli ten artykuł z pierwszej strony portalu gdzieś na trzecią
stronę wiadomości. Czyżby szybki telefon z URM-u albo ministerstwa
i naczelny stanął przed słuchawką na baczność?
Obserwuj wątek
    • i.12 honor idioty 20.01.07, 18:47
      nie pozwoli na działenie zgodne ze zdrowym rozsądkiem
      • i.12 Re: honor idioty 20.01.07, 18:53
        czy rzeczywiście nie ma tam jakiegoś sąsiada,
        właściciela sąsiadującej (w zasięgu oddziaływania) nieruchomości,
        który może wnieść:
        sprzeciw do wydanej decyzji pozwolenia na budowę?

        sprzeciw pod tytułem:
        nie mam nic przeciwko temu, ale proszę uprzejmie o sprawdzenie:
        1.
        2.
        3.

        w każdym przypadku, to działa,
        na uprawomocnienie decyzji można będzie jeszcze poczekać.
        • znajomy_jennifer_lopez Rospuda na torfowiskach a Rospuda np w okolicach 22.01.07, 15:31
          Raczek to dwa różne światy, ktoś kto nie widzi róznicy nie widzi jej pewnie tez między Central Parkiem a dziewiczą puszczą Amazonii.
    • sceptyk31 RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:14
      Kochanowski może jeszcze nie raz pokrzyzować szyki władcom z PiS. A co do tej
      obwodnicy - jeśli można ją wybudować w innym miejscu, to szkoda by było
      niszczyć takie piekne miejsce.
      • bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:43
        Można w innym miejscu, ale zniszczone zostaną 3 wsie, ponad 2 tysiące
        gospodsrstw chłopskich, a i tak droga musi przeciąć Dolinę Rospudy.

        O co więc chodzi ekologom i ekolożkom?
        • el44 w obronie Rospudy 20.01.07, 22:19
          bravor napisał:

          > Można w innym miejscu, ale zniszczone zostaną 3 wsie, ponad 2 tysiące
          > gospodsrstw chłopskich, a i tak droga musi przeciąć Dolinę Rospudy.
          > O co więc chodzi ekologom i ekolożkom?
          Skąd to wiesz. To wszystko są kłamstwa, nic więcej.
          Nie ma żadnej kolizji z budynkami. Jest tylko w kłamliwych opiniach drogowców -
          którym nie zostało nic poza kłamstwami.
          A ten lekceważący ton o ekolożkach - co znaczy.
          • bravor Re: w obronie Rospudy 20.01.07, 23:11
            Między nami jest taka różnica, że ty nie wiesz i się pienisz, a ja spokojnie
            tobie tłumaczę co i jak.
            • el44 Re: w obronie Rospudy 21.01.07, 01:08
              bravor napisał:

              > Między nami jest taka różnica, że ty nie wiesz i się pienisz,
              Wybacz to ja wiem, i się nie pienie, napewno się nie pienie - niema czego się
              pienić.
              a ja spokojnie
              > tobie tłumaczę co i jak.
              Co i jak rozumiesz .... a tu co piszesz pokazało już że niczego - poza
              kłamstwami drogowców i papugyjących po nich polityków - nie wiesz. Stąd
              całkowita twoja niewiedza o faktach. Ale tego czy jesteś na nie odporny nie
              wiem. Zobacz na mapkę tego co proponują uczciwi drogowcy.
              www.siskom.waw.pl/siskom-dzialania-rospuda.htm
              i o czym mowa.
              Wybacz - nie sądze że ty mając tak niepełną i stronniczą wiedzę możesz
              tłumaczyć co i jak.
    • bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 20:39
      Nie myślałem, że RPO jest faktycznie rzecznikiem komarów, much i innych insektów
      zamieszkujących Dolinę Rospudy.
      • el44 Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 22:44
        bravor napisał:
        > Nie myślałem, że RPO jest faktycznie rzecznikiem komarów, much i innych
        insektó
        > w zamieszkujących Dolinę Rospudy.
        Co / czy to co piszesz nie jest głupie.
        I bezczelne. Uważasz, że kaprys paczki drogowców, chcących korzystając z
        pieniądze podatnika, pobawić się w budowanie kosztownej estakady na torfowisku.
        W chwili, kiedy jest możliwa budowa obwodnicy taniej o ok. 200 – 300 mln zł.
        Bez żadnych prawie kolizji z zabudowaniami i szybciej niż ciągnąca się latami
        budowa na torfowisku. Tutaj problemem jest potworna ilość kłamstwa i z tego
        wynikające emocje oraz różne ambicyjki kacyków ulokowanych na różnych
        szczeblach władzy. Kacyków, którzy zadbali o to by inwestycja i im przynosiła
        korzyści. Więc dlaczego inna alternatywa ma wchodzić w grę, kłamiąc nie chcą do
        tego dopuścić. A ty masz w tym jakiś interes – czy bezinteresownie to piszesz.
        • bravor Re: RPO w obronie Rospudy 20.01.07, 23:13
          Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie
          obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej
          głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie.
          • i.12 w obronie Rospudy 20.01.07, 23:52
            autostrada pod domami?

            a w czym problem - nie można tych 5 kresek przesunąć jakieś
            100 m od tych domów?
            to w skali 1:1000 zaledwie 10 cm?

            "mnie obchodzi" - nawiedzony czy co?
            kto na tym ma zarobić - tylko to obchodzi!
          • berger.m Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 00:00
            bravor napisał:

            > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie
            > obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej
            > głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie.

            Boże, co za umysłowe ograniczenie...
          • el44 Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 00:20
            bravor napisał:
            > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami,
            > człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie.
            Muchy to ty masz chyba pod nosem. Tak głupio odpowiadając. Byłeś kiedyś w
            tamtych okolicach. Wiesz o czym mówisz. Pod jakimi domami ma być ta autostrada.
            Niema tam domów i nie ma to być autostrada. Z tego jak ty pisujesz o tej
            sprawie, wnoszę że chcesz się dopracować zasług na służbie demagogom i
            kłamliwym drogowcom. To o czym piszesz, niema związku z rzeczywistością. I
            szkoda z tobą dyskutować. Czy jestem w błędzie - czy ty zdolny jesteś zobaczyć
            że jesteś w błędzie.
          • maly_rowerek Re: RPO w obronie Rospudy 21.01.07, 13:30
            bravor napisał:

            > Mnie obchodzi los ludzi, którzy będą mieć prawie autostradę pod domami, nie
            > obchodzi mnie natomiast los komarów w dolinie Rospudy. Wbij sobie do pustej
            > głowy, że człowiek jest ważniejszy niż muchy w dolinie.

            Ktos tak tak sadzi jest glupszy niz przewiduje ustawa dla sprawnych inaczej.
            Czlowiek (brzmi dumnie), nie jest wazniejszy niz to, co go otacza. Coraz wiecej
            ludzi to rozumie, ale sa przypadki, ktore zatrzymaly sie w epoce kamienia
            lupanego i nadal glosza takie opinie, jak twoja.

            Niestety, wielu mieszkancow nadbiebrzanskich bagien, okolic Augusowa, Suwalk nie
            zdaje sobie sprawy z tego, w jak wyjatkowym miejscu mieszka.
            Wielu z nich zachowuje sie jak mieszkancy blokowisk, ktorzy nie widza, ze
            mieszkaja w otoczeniu brzydoty i to jeszcze niezdrowej.

            Idac tokiem myslenia jaskiniowcow, proponuje wybetonowac biebrzanskie bagna, by
            mozna bylo wszedzie dojechac samochodem. Pytanie tylko PO CO?

            Nadzieja w UE, ktora byc moze uratuje wiele miejsc w kraju, ktore miejscowi
            ograniczeni jaskiniowcy, chca wybetonowac
        • remik.bz Pisz prosze prawde 21.01.07, 16:49
          el44 napisał:
          W chwili, kiedy jest możliwa budowa obwodnicy taniej o ok. 200 – 300 mln
          > zł.

          Nie ma takiej mozliwosci i nigdy nie było.
          Wariant zaproponowany dopiero teraz ( co robili przez 12 lat?)przez ekologów
          jest trzykrotnie droższy od obecnego. Na te koszty skladaja sie przede wszystkim
          "prawa do terenów pod droge". Mówiąc wprost konieczność wywłaszczeń lub wykupów
          ziemi , gospodarstw, domów. Te wywłaszczenia niestety z definicji ( mamy tu
          ulomne prawo) sa krzywdzące dla ludzi. Dlatego lokalna spoleczność ich nie
          akceptuje.
          Wywłaszczenia sa po cenach "rynkowych". Nie wolno dac wiecejniz cena rynkowa ,
          prawo nie pozwala.
          Ponieważ w wiekszości sa to stare domy a ziemia tam niezbyt droga , w praktyce
          za te odszkodowanie nie dostanie sie tyle "kasy", aby mieć nowe mieszkanie czy dom.
          A więc w praktyce ekolodzy chca wyrzucac ludzi z "ojcowizny pod most".
          Powiem Ci tylko ,ze w Krakowie dwa lata temu przy budowie obwodnicy wywłaszczono
          staruszke mieszkajacą w starym rozwalajacym sie drewnianym domku.
          Ale to był jednak jej dom , mieszkała "na swoim". Dostała za to z mocy prawa ok
          60 000 zł. A i tak podobno rzeczoznawca "robił co mógł". Spróbuj w Krakowie
          kupic mieszkanie za 60 tys.
          To dobrze ,ze pamieta sie o przyrodzie w dolinie Rospudy. Ale wybierając inny
          wariant ekolodzy nie powinni zapominać o ludziach , nie powinni ich krzywdzić.
    • remik.bz Czy RPO zaproponował alternatywne rozwiazanie ? 21.01.07, 16:23
      Protestowac i głosno krzyczeć "nie !!!" , rozwalac wszystko dookoła jest bardzo
      latwo.
      Piekielnie trudno natomiastjest robic coś konstruktywnego , np budować drogi
      szybkiego ruchu w kraju w ktorym jest 25 % wypadkow drogowych w całej UE .
      Kazda droga , każda budowa ( nawet garazu przydomowego) jest ingerencją w
      srodowisko.
      Nalezy się więc zastanowić : czy budujemy drogi ( kosztem środowiska) , czy nie
      budujemy i narzekamy na "polskie drogi".
      Oczywiscie trzeba zawsze szukać rozsądnego kompromisu. I w tym przypadku taki
      kompromis jest. Urodził sie po 14 latach "dyskusji". Również dyskusji ,
      opracowań , opinni ze strony "zielonych". Ludzie odpowiedzialni za "ekologie"
      zaakceptowali to rozwiązanie, jako kompromisowe.
      Ale częśc dalej krzyczy ,ze mozna ominąć Rospude.
      Oczywiscie ,ze mozna ominąć Rospude. To zadna nowina.
      Tyko na to potrzebna jest "kasa". Olbrzymia "kasa". Taki mały nieistotny dla
      części ekologów i RPO drobiazg.
      Zamiast głosno krzyczeć "nie !!!" , niech RPO zaproponuję skąd wziąć "kasę" na
      inny wariant. Wszyscy sie ucieszymy. Będziemy mieć i obwodnicę Augostowa i
      nietknietą Rospude.
      • el44 odpowiedź dla ramik bz 21.01.07, 19:13
        remik.bz napisał:
        >> Nie ma takiej mozliwosci i nigdy nie było.
        Jest - ale są też kłamstwa drogowców. I ty je tutaj prezentujesz
        > co robili przez 12 lat?
        Mówili od 1997 roku / to od wtedy sprawa jest publicznie znana / i innym
        tańszym przebiegu, na północ od torfowiska, czyli w Raczkach Chodorkach itd. .
        > jest trzykrotnie droższy od obecnego.
        Tylko w tedy jak dodasz do obwodnicy Augustowa obwodnicę Suwałk i to w wersji
        dwu jezdniowej. Nie tak jak dotychczas kombinowali drogowcy w wersji jedno
        jezdniowej.
        Dalej nie będę wykładał jak to drogowcy manipulują kosztami i faktami chcąc
        wariant przez Chodorki kompromitować. Makiaweliczna perfekcja. Jak omotać
        dziennikarzy i ludzi. Tego się można uczyć od podlaskich drogowców. Wygląda na
        to, że wielu dziennikarzy chętnie bierze tą naukę, ale to inny problem.
        > Ponieważ w wiekszości sa to stare domy a ziemia tam niezbyt droga ,
        Kłamstwo, dalej coś mówisz o burzeniu domów.
        A byłeś tam i widziałeś.
        Nie ma domów do burzenia. Nie mogą stać pod linią energetyczną a tam, w jej
        pobliżu proponowany jest (przez siskom) przebieg obwodnicy. W Internecie
        opublikowano zdjęcia z tego terenu. I co widać - puste pola, kolego. Więc, po
        co kłamać. Z niewiedzy czy interesownie.
        > To dobrze ,ze pamieta sie o przyrodzie w dolinie Rospudy. Ale wybierając inny
        > wariant ekolodzy nie powinni zapominać o ludziach, nie powinni ich krzywdzić.
        Wybacz – to chyba brednie. Od kilku chłopów tam mieszkających słyszałem, że
        chętnie sprzedadzą ziemie. To raczej lokalni samorządowcy starają się rozbudzić
        tam histerię rozgłaszając wieści o wyburzeniach, przesiedleniach odbieraniu
        ojcowizny. W zasadzie twoja wypowiedź jest w takim samym tonie.


        > Protestowac i głosno krzyczeć "nie !!!" , rozwalac wszystko dookoła jest
        bardzo
        > latwo.
        Tak szczególnie rozwalić torfowisko, a potem szantażować i ciągnąc dodatkową
        kasę na skończenie źle rozpoznanej budowy.
        > Piekielnie trudno natomiastjest robic coś konstruktywnego
        No i dlaczego przez 12 lat nie dało się zrobić nic konstruktywnego. Tylko
        kłamać, że już za chwilę będzie obwodnica i tak oszukiwać mieszkańców
        Augustowa. Bardzo to „konstruktywne”, szczególnie opłacalne dla ekipy
        tamtejszego burmistrza który na antagonizowania społeczności lokalnej trwa jiż
        12 lat na stanowisku.
        > Nalezy się więc zastanowić : czy budujemy drogi ( kosztem środowiska) , czy
        nie
        Hehe, kolego jak będzie się budowało kosztem środowiska to UE nie doda nam
        grosza. A to w końcu nasze pieniądze, dostaniemy je nie łamiąc prawa. Budując
        bez szkód dla środowiska.

        > Ludzie odpowiedzialni za "ekologie" zaakceptowali to rozwiązanie, jako
        kompromisowe.
        Przekupieni za sute gaże – za ich odpowiedzialność zapłacił podatnik.
        > Ale częśc dalej krzyczy ,ze mozna ominąć Rospude.
        > Oczywiscie ,ze mozna ominąć Rospude. To zadna nowina.
        Skąd wiesz, że to nie nowina – wiesz jednak o tym że wiadomo ta od 12 lat, czy
        nie.
        > Tyko na to potrzebna jest "kasa". Olbrzymia "kasa". Taki mały nieistotny dla
        > części ekologów i RPO drobiazg.
        No tak – i tu dochodzimy do sedna, tam przez torfowisko płaci polski podatnik,
        nie będzie inaczej. Poza obszarami Natura 2000 wystarczy polskich pieniędzy, w
        stosunku -15% Krajowy Fundusz Drogowy i - pozostałe 85% doda UE.
        Według ekologów ten „mały nieistotny dla drobiazg” jest bardzo istotny,
        najistotniejszy. Ale ty wolisz wiedzę od kłamców i krętaczy. Wybacz nie będę ci
        tego dalej tłumaczył. Jest to opisane w wielu miejscach, sam je w necie
        znalazłem, a ty zapewne nie jesteś intelektualnym kaleką i sobie poradzisz,
        odszukasz prawdę. Chyba, że chodzi ci o coś zgoła innego.
        Gdyby drogowcy chcieli podejść konstruktywnie droga była by już dawno, jednak
        są tam ukryte korzyści, a oni wolą kłamać by ich nie utracić. Więc nie oskarżaj
        o brak konstruktywizmu ekologów.
        • remik.bz Rospuda jest zgodna z prawem 22.01.07, 09:00
          Mocno zaniepokojony Twoim postem postanowilem sprawę rozeznać niejako "u
          źródła", mianowicie porozmawiałem z kolegami pracującymi w Generalnej Dyrekcji
          Dróg Publicznych w Krakowie.
          I oto wnioski.
          To co się dziejez Rospudą ,to absolutnie nie wina drogowców , tak jak sugerują
          ekolodzy.
          Drogowcy to są fachowcy od "technicznego aspektu" zagadnienia. A zagadnienie to
          ma również i inne aspekty np finansowy , ekologiczny, społeczny, prawny.
          Drogowcy ZAWSZE proponują kilka wariantów i te warianty są oceniane w różnych
          aspektach wg zadanych wcześniej kryteriów. A decyzję o wyborze wariantu
          podejmuja nie drogowcy tylko decydenci ( władze samorządowe , państwowe).
          Drogowcy mają dbać o to , aby projekt był zgodny z zasadami sztuki budowlanej ,
          normami, przede wszystkim.
          A o to aby jak najmniej szkodził przyrodzie maja dbać odpowiednie urzędy
          powołane do "ochrony srodowiska". Te urzedy z mocy prawa muszą uzgodnić i
          zaakceptować te projekty.
          I w przypadku Rospudy -uzgodniły i zaakceptowały. Oczywiście zawsze są tacy
          ekolodzy , którzy z tego uzgodnienia nie sa zadowoleni( tak jest w kazdym
          srodowisku - nie tylko ekologów).
          Ale te uzgodnienia srodowiskowe sa i są prawomocne.
          Co więcej - w całkowitej zgodności z obowiazujacym prawem są wszelkie decyzje
          wydawane w sprawie Rospudy. Były te decyzje w sądach przecież.
          Droga sądowa została wyczerpana.Mamy "olewać" nasze własne prawo?
          Wbrew temu co piszesz , nie ma możliwosci budowania nie tylko drogi ale
          czegokolwiek bez negatywnego wpływu na środowisko.
          I właśnie po to jest prawo , po to sa Urzędy od "uzgodnień srodowiskowych", aby
          wydawały opinie w tych sprawach , by wypracować kompromis i by jednak coś tam
          budować .
          Jest jeszcze jeden aspekt- wola lokalnej spoleczności. Samorządność to bardzo
          ważna "wartość unijna" ( tak samo jak ochrona środowiska).Lekceważenie woli
          samorządu w świetle zasad EU jest takim samym "przestępstwem" jak brak ochrony
          przyrody.
          I dlatego potrzebny jest kompromis. Jesli ekolodzy się usztywnia i lokalny
          samorząd się usztywni, to trazyt Zachód - Wschód bedzie sie odbywał poza
          granicami Polski ( no chyba ,ze przerzucimy sie na transport konny).
          Jeszcze raz powtarzam - drogowcy zrobili to co do nich nalezało. Zgodnie ze
          swoja wiedzą techniczną- zaprojektowali "drogę" w kilku wariantach- a wladze
          wybrały jeden z wariantów - ich zdaniem najkorzystniejszy - po analizie we
          wszystkich aspektach ( nie tylko ekologicznym)
          Ekolodzy tej wiedzy technicznej(również prawnej , ekonomicznej) nie maja , a
          roszczą sobie prawo do "projektowania i decydowania". To chyba wyraz jakiejś
          arogancji - nie uważasz.
          A sprawa jest prosta. "Drogowiec " projektuje. "Ekolog" uzgadnia , lub nie
          uzgadnia ( w przypadku Rospudy-uzgodnił). A decyzję podejmuje nie drogowiec i
          nie ekolog - tylko decydent.
          Ps - co do wywłaszczeń Koledzy potwierdzili moje stanowisko , ale zastrzegli
          się ,ze to jest aspekt prawny zagadnienia - nie ich "działka".Po szczegóły
          wysłali do "prawnikow " , nie do ekologów- (sorry za złośliwość)
          • 1410_tenrok od kiedy to GDDP w Krakowie jest zródłem? 22.01.07, 12:19
            Czytam Ttwoje wypowiedzi, nie tylko na tym forum i widze, że jestes wyznawcą
            elastycznej socjotechniki. Stosujest zabawno-smieszną argumentacje "komary w
            dolinie Rospudy" i probujesz bronic, jakby na to nie spojrzec, kłamliwych tez.
            W momencie, kiedy ktos zarzuci Ci, że nie masz racji, przedstawiając argumenty
            merytoryczne, wycofujesz sie rakiem i zwalasz na innych: "to nie drogowcy to
            decydenci". Czy dyskusja na takich zasadach ma jakikolwiek sens?
            Smiem twierdzic, że nie. Z moich kontaktów z różnymi projektantami, choć nie
            tylko z nimi, wiem, że człowiek jest istotną ułomną. Jak czepi sie, jak rzep
            psiego ogona, własnej koncepcji, to bedzie jej bronił jak Kordecki Jasnej Góry.
            To nie jest w zaden sposób demokracja to nadal postkomuna. Blim, blim.

            Pozdrawiam serdecznie.
            • remik.bz Re: od kiedy to GDDP w Krakowie jest zródłem? 22.01.07, 13:02
              Dla mnie jest , bo tam pracuja "fachowcy od dróg" z wieloletnią praktyka i
              wykształceniem wyższym magisterskim a nie "specjaliści od marketingu" po
              prywatnej "wyższej" szkole np.

              1410_tenrok napisał:
              Stosujest zabawno-smieszną argumentacje "komary w
              > dolinie Rospudy" i

              Nigdy czegoś takiego nie pisałem

              W momencie, kiedy ktos zarzuci Ci, że nie masz racji, przedstawiając argumenty
              > merytoryczne, wycofujesz sie rakiem i zwalasz na innych: "to nie drogowcy to
              > decydenci". Czy dyskusja na takich zasadach ma jakikolwiek sens?

              A to drogowcy ( biura projektów np) wydaja decyzje administracyjne np
              pozwolenie na budowę?
              Ja się nie wycofuję. Ja uściślam fakty po prostu.

              Z moich kontaktów z różnymi projektantami, choć nie
              > tylko z nimi, wiem, że człowiek jest istotną ułomną. Jak czepi sie, jak rzep
              > psiego ogona, własnej koncepcji, to bedzie jej bronił jak Kordecki Jasnej
              Góry.

              Podzielam Twoja opinie.
              Gdy przymierzałem się do budowy domu Pani Architekt uczepiła się "jak rzep"
              pewnej koncepcji (obiektywnie bardzo dobrej) - dla mnie nierealnej ze wzgledów
              finansowych.
              Po prostu jej podziękowałem za współprace. Ale to ja podjąłem decyzję - nie
              ona -o inwestycji.
              W przypadku Rospudy jest podobnie. Przecież decydenci wybieraja wariant do
              realizacji kierując się róznymi , nie tylko technicznymi przesłankami no i
              przepisami prawa przede wszystkim .

              To nie jest w zaden sposób demokracja to nadal postkomuna

              A to tych decydentów przysłała nam Moskwa czy Bruksela? Zawsze myślałem ,że
              zostali wybrani w demokratycznych procedurach zgodnie z naszym prawem
              • 1410_tenrok tak o komarach nie pisałes - i am very sorry 22.01.07, 14:34
                to, że ktos jest fachowcem od dróg, wcale niestety nie oznacza, że moze ów
                drogę zaprojektowac. Przykładów aż nadto. Specjalisci od marketingu - to są
                własnie politycy....... Swego czasu niejaki Kaczynski powiedział, że mamy az
                nadto ochrony srodowiska w Polsce. To tez jest wybrany domokratycznie człowiek.
                A wiec wybory to jedno, a demokracja to drugie. I demokracja pozwala na
                wybranie szarlatana. Przykładów az nadto.
                I teraz ad meritum. Problem leży w tym, że planisci lubią miec małe problemy, a
                nie duze. Z tego powodu poprowadzili przez Rospude w miejscu, ktore jest
                najładniejsze. To jest stary sposób myslenia. Rownie dobrze mozna poprowadzic
                lasami. W koncu to plantacje sosny, a nie las. Ale nie poprowadzili, ponieważ
                las dobro narodowe. Taki las? Ja przypuszczam, i chciałbym sie mylic, że w
                momencie prowadzenia trasy przez torfowisko mamy np. koniecznosc specajlnych
                konstrukcji betonowych. Konstrukcje te pochłoną duzo cementu i kruszywa.......
                Ciekawi mnie powiązanie pomiedzy miejscowymi włascicielami zwirowni, dostawcami
                cementu i stali........ Niestety moja praktyka zycia w Polsce zbyt czesto
                udowadniała mi, że to jest strange country, very strange country.
                Pozostaje aspekt ochrony wartosci ponadczasowych - tego niestety sie w Polsce
                nie rozumie (to jest postkomuna do kwadratu). I dobrze, że pojawiają sie ludzie
                probujący tego własnie bronic.
                I jeszcze ostatnia kwestia, choc o niej juz wspomniałem.
                W procedurach urzedowych masz do czynienia z efektem synergii. Niestety. Chłopy
                projektują, a ci co akceptują to ich kumple od wódki, polowan czy innych takich
                tam. I nagle okazuje sie, że cała procedura demokratyczna z demokracją ma tyle,
                co Fidel Castro albo Pinochet albo Adzio Hitler. Przykładów aż nadto.
                Dobrze wiec, że RPO skrytykował to szalenstwo, a EU nie da kasy.
                Moge sie mylic, to tylko dywagacje. Ale hu nołs.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka