Dodaj do ulubionych

Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali...

23.01.07, 09:18
Zbrodni Dziennikarskiej ciąg dalszy. Dlaczego ten news nie jest podpisany
nazwiskiem autora?!
Obserwuj wątek
    • tk-w [...] 23.01.07, 10:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jerry9 ??? 23.01.07, 10:17
        "nastolatka lansująca się niemal na dziwkę"? pomyślałeś przez chwilę zanim to
        napisałeś?

        a może też podrywasz "laski" klepiąc jepo tyłku i przyciągając ich głowę do
        krocza?
        • tk-w Re: ??? 23.01.07, 10:25
          jerry9 napisał:

          > "nastolatka lansująca się niemal na dziwkę"? pomyślałeś przez chwilę zanim to
          > napisałeś?
          >
          > a może też podrywasz "laski" klepiąc jepo tyłku i przyciągając ich głowę do
          > krocza?

          Tak, pomyślałem. A co, znasz ją lepiej ode mnie i nie zgadzasz się z moim
          zdaniem? Czy może widziałeś pięć propagandowych zdjęć po brukowcach i na
          podstawie tego wyciągasz wnioski?

          Nie stosuję żadnych metod podrywania spośród wyżej wymienionych. Ale jak
          pamiętam, to zawsze chłopacy droczyli się z dziewczynami nazywając je na różne
          sposoby i puszczając różne sugestywne teksty. Mogą sprawić przykrość, ale nie
          doprowadzają normalnego człowieka do samobójstwa. Na poklepywanie po tyłku może
          trochę za wcześnie, ale mogła się w tej sprawie zwrócić do: matki, ojca, ciotek
          i wujków (rodziców jej oprawców), nauczycieli, dyrekcji. Nie trzeba było się od
          razy wieszać. To właśnie świadczy o tym, że z jej psychiką nie było do końca w
          porządku. Zwłaszcza, że od paru lat planowała się zabić.
          • nieznajdzieszwpolsce podziel się swymi przemyśleniami... 23.01.07, 11:10
            z kobietami, które spotykasz na swej drodze.
            na pewno będą zachwycone!
          • jack_ryan demaskuję 24.01.07, 10:20
            tk-w jest kolesiem podejrzanych, co sam napisał.
            • tk-w Re: demaskuję 29.01.07, 10:13
              Hahaha, aleś mnie zdemaskował. Do kolesiostwa z podejrzanymi mi bardzo daleko.
              To, że znam swoich sąsiadów, to nie znaczy, że jestem ich przykacielem.

              P.S. Trochę za stary jestem na kolegowanie się z taką dzieciarnią. Jeszcze by
              mnie o pedofilię posądzili. I to męską pedofilię.
          • yennefer01 jak czytam takie bzdury... 24.01.07, 18:55
            ..to mam ochotę szanownemu autorowi- specjaliście od dziewczęcej psychiki
            sprzedać kopniaka w genitalia. Zastanów się czasem nad tym, co piszesz. Jasne,
            ja też nie uważam, że kreowanie tych chłopakow na małoletnich morderców to
            przesada. Ale po pierwsze, to, co z Twojej perspektywy wydaje się po prostu
            "przykrością", dla nastolatki może być tragedią, która w połączeniu z innymi
            czynnikami doprowadzi do samobójstwa. A "coś nie tak" to jest z Tobą i
            całąresztą osób, które uważają, że zachowanie tych chłopaków było normalne i
            akceptowalne.
            • tk-w Re: jak czytam takie bzdury... 29.01.07, 10:17
              Nie uważam się za speca. Tylko powtarzam Wam po raz kolejny, co do Was
              najwyraźniej nie dociera. ZNACIE ANIĘ BĄDŹ JĄ ZNALIŚCIE? Czy opieracie swą
              wiedzę na tabloidach, które dążą do maksymalizacji zysków? Od kiedy "Fakt" jest
              opiniotwórczą gazetą? Czy tytuł napisany krzykliwym tonem wywołuje w Was taką
              żądzę krwi? Więc nie znając kogoś, jak możecie o nim wydawać opinie. Zarówno o
              Ani, jak i o tych chłopakach. Nie uważam tego zachowania za standard, ale mówię
              po raz wtóry - W LIŚCIE POŻEGNALNYM NIE MA SŁOWA O CHŁOPAKACH, A MATKA NIE MA DO
              NICH ŻALU. Czy to nie świadczy o czymś? Czy Wy potraficie myśleć i łączyć
              fakty? Czy tylko bezmyślnie czytać to, co napiszą najgłupsze gazety w tym
              pogiętym kraju?
        • sierzant-stefan Re: ??? 23.01.07, 23:16
          Krwi... krwi... Żądza rozpala mój mózg!

          (tyle tylko jestem w stanie powiedzieć)
      • eora polskie bydlo... (n/t) 23.01.07, 10:25
      • consigliere1 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 11:07
        Dla takich typów jak ty, dla tych, co takie zachowania opisują jako "końskie
        zaloty", dla takich rodziców, których synowie w ten sposób się zalecają, powinno
        się przemyśleć na nowo ideę standardowych, półrocznych, wyroków w obozach
        koncentracyjnych.
        • olias Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 11:17
          dopiero TERAZ zacznie się nagonka na zmarłe dziecko. Tamci się przyznali - więc
          na razie rezygnuje z określania ich ścierwem. Ale teraz ich mamusie i
          tatusiowie MUSZĄ z upodlonego zaszczutego dziecka zrobić kurwę (cenzor -
          zostaw).
          Ania nie będzie się bronić.
          • sir.vimes Dokładnie 23.01.07, 18:41
            A według jak widać wielu osób - przyciąganie głowy innego człowieka do swoich
            gaci i symulowanie fellatio to niewinna zabawa. Gratulacje. Może z waszymi
            dziećmi też się ktoś tak pobawi.
      • olias Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 11:12
        o zmarłych nie mówi się źle. Twoja ocena zaszczutego dziecka stawia cię poniżej
        tych którzy szczuli. Jesteś na poziomie ich rodziców.
        • tk-w Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 14:36
          Wiesz olias, żal mi Cię. Rodzice mnie nauczyli, że z upośledzonych nie należy
          się śmiać, tylko trzeba ich żałować. Zatem żałuję.

          Co to znaczy "o zmarłych nie mówi się źle"? Jak zarżnę pięć kobiet i zgwałcę
          dwanaścioro dzieci po czym się powieszę to złego słowa o mnie powiedzieć nie
          można? Dobrym człowiekiem byłbym? Czy naprawdę uważasz, że samobójcza śmierć
          wybiela życie człowieka?
          Z Ani zarobiono świętą. Zrobiły to media i notable, którzy chcieli zbudować
          swoją pozycję na cudzym nieszczęściu. I co najdziwniejsze w to wszystko się
          włączył Kościół. Jeżeli nie znasz dziewczyny ani chłopaków to jakim prawem się o
          nich tak wypowiadasz? Rownie dobrze mogę Twoją matkę zwyzywać od najgorszych,
          choć jej na oczy nie widziałem. Katoliku.
    • tees1 nie wydaje mi sie 23.01.07, 10:56
      czlowiekroku napisał:

      > Zbrodni Dziennikarskiej ciąg dalszy.

      Schowac sie pod stol to nic dla 7-latki. Ale jesli 14-latke publicznie
      doprowadzili do stanu, ze chowala sie pod stol, to bylo to skrajne upokorzenie.
      Tragiczny skutek tego dowodzi.
      • sir.vimes Upodlili ją i powinni ponieść karę. 24.01.07, 10:16
        A rozważania czy spodnie zsunięte w 1/3 czy w dwóch trzecich nie mają
        najmniejszego sensu.
        • czlowiekroku Re: Upodlili ją i powinni ponieść karę. 24.01.07, 19:24
          sir.vimes napisała:

          > A rozważania czy spodnie zsunięte w 1/3 czy w dwóch trzecich nie mają
          > najmniejszego sensu.
          Nikt nie twierzdi, że są niewinni.Dochodzimy do tego :-)
          Może wpierw im jednak udowodnić winę, a nie zaje..ć medialnie?!
    • jvenables14 Policyjny magiel, dręczenie w komisariacie 23.01.07, 15:02
      i w ośrodku wychowawczym doprowadziły do tego, że chłopacy przyznali się do
      jakichś absurdalnych spraw. Mamy przykład tego jak media potrafią manipulować
      organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości. Koledzy Ani są silnie zastraszeni
      na skraju załamania psychicznego i powiedzą wszystko, żeby dać im spokój i
      zaspokoić te bande hien pastwiacych się nad nimi na wszystkich forach. A
      porkurator zaciera ręce, bo by z niego zrobili papke, jakby przegrał sprawę.
      UBeckie metody wciąż zywe w naszym kraju.
      • krystin3 Re: Policyjny magiel, dręczenie w komisariacie 23.01.07, 17:41
        Szkoda że nie zauważyłeś, że ci chłopcy wychowywani są na przyszłych "Lepperów"
        i "Łyżwińskich", których maniery tak dzisiaj bulwersują społeczeństwo.
        • war-for-territory on nie zauwazy, on ma 14 lat :P 23.01.07, 18:28
          i wcale bym sie nie zdziwil, gdyby postepowal jak "oprawcy" ani, ciagle ich
          broni, jak oszalaly
          • konradmol Optymalne Humanitarne rozwiazanie 23.01.07, 18:40
            Dzieciaki sa niewinne i jak rodzice sa przekonani to tylko konskie zaloty a
            zatem zrobmy te same zaloty rodzicom uzwajac kija do baseball w wepschnac im to
            w odbyt kilka raz to nie gwalt bo kij to to nie pracie
            • z-zgrzyt zaproponować końskie wieszanie 23.01.07, 19:13
              zaproponować końskie wieszanie
              • czlowiekroku Świat wg Goebbelsa 23.01.07, 19:33
                I może w końcu przejrzycie na oczy, że wasza krwiożercza postawa, ta chęć
                wendety, ta niepohamowana żądza odwetu jest główną siłą motoryczną tego
                zjawiska, które teraz nazywam Zbrodnia Dzienikarska.
                To dla waszych instynktów ten medialny lincz. Nie ważne czy są winni-
                telwidzowie i internauci mają swoją krwawą jatkę.
                A dzieciaki są najprawdopodobniej niewinne. Najlepszym tego dowodem wczorajsza
                manipulacja dzienikarska we wszystkich większych wiadomościach telewizyjnych
                (sąd wpierw orzekł o dalszym 3 miesiecznym zatrzymaniu, a potem dopiero
                zobaczył film- tylko regionalna 3 to zaznaczyła, wszystkie inne podawały, że
                film został nie uznany). Dowód drugi to fakt, że pod dzisiejszymi artykułami
                powołującymi się na zeznania przed prokuraturą (sic!), nie popisał się imieniem
                i nazwiskiem ŻADEN z dzielnych dziennikarzy. Wolność słowa się spietrała... .
                I jeszcze jedno- zeznania całej klasy. Od samego początku nie brane pod uwagę
                przez policję, prokuraturę, sąd i Jego Escelencji Pierwszego Skinheada
                Rzeczpospolitej obecnie na stołku ministra oświaty.
                • remik.bz W Dzienniku sie podpisali 23.01.07, 20:06
                  czlowiekroku napisał:
                  Dowód drugi to fakt, że pod dzisiejszymi artykułami
                  > powołującymi się na zeznania przed prokuraturą (sic!), nie popisał się imieniem
                  >
                  > i nazwiskiem ŻADEN z dzielnych dziennikarzy. Wolność słowa się spietrała...

                  W dzisiejszym Dzienniku podpisali sie ; Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin, Artur
                  Grabek ,Dariusz Olejniczak.
          • jvenables14 Bronie ich, bo mam poczucie, że wyrzadza 23.01.07, 23:20
            sie im wielką niesprawiedliwość. Wiekszosc już ma zapewne takie same wnioski,
            ale glupio im sie przyznać do błedu.
            • danuta49 Oczywiście!Oni Ani niczego nie zrobili i motłoch 28.01.07, 21:05
              krwiożerczy tylko na biednych chłopców nastaje;-)
              Oni zaszczuli na śmierć człowieka i z paragrafu "doprowadzenie innej osoby do
              samobójstwa" należy im się poprawczak.Niestety tylko do pełnoletności i tylko
              poprawczak!Mam nadzieję,że ich tam nauczą prawdziwej męskiej miłości.A
              tobie,selektywny wrażliwcze,życzę by 'chłopcy"zabawili się z twoją siostrą czy
              córką(jak będziesz starszy!).
              • jvenables14 Re: Oczywiście!Oni Ani niczego nie zrobili i motł 28.01.07, 21:37
                Możesz sobie kpić ze mnie, ale ja tylko zwracam uwage na stronniczosc mediow w
                opisie sprawy. No i nie wierze, że nie było winy z drugiej strony, ze ich nie
                prowokowała, nie wyzywała itp. Roznie moglo być.
                • danuta49 Typowa obrona gwałcicieli-ona prowokowała!!! 29.01.07, 09:03
                  >Możesz sobie kpić ze mnie, ale ja tylko zwracam uwage na stronniczosc mediow w
                  opisie sprawy. No i nie wierze, że nie było winy z drugiej strony, ze ich nie
                  prowokowała, nie wyzywała itp. Roznie moglo być.<
                  1.O zadnej stronniczości nie ma mowy-wątpliwości dotyczą szczegułów typu jaką
                  część posladków Ani obnażył Łukasz(1/3 czy 1/2)co akurat dla zaszczuwanej osoby
                  ma niewielkie znaczenie bo ona tego też dokładnie nie wiedziała.
                  2.Według zgodnych opinii Ania była typem grzecznej,dobrej dziewczynki,ładnej
                  przy tym.Typu "do rany przyłóz".To tym bardziej mogło te zwierzęta
                  prowokować,ale raczej ich winy ne umniejsza, wręcz przeciwnie.
                  3.Ty jesteś tak gruboskórny,że z powodu czegoś podobnego byś samobójstwa nie
                  popełnił.Czytając twoje posty łatwo w to uwierzyć.Tyle,że nie każdy jest równie
                  gruboskórny,a każdy(!) również Ania ma prawo do poszanowania swojej godności i
                  progu wrażliwości.Takich dziewcząt w tym wieku jest sporo i bardzo
                  dobrze.Należy im się ochrona.Świat wypełniony Kamilami Skoliowskimi i Agatami
                  Wróbel byłby okropny;-).Miejsce zwierząt natomiast jest w klatce,niezaleznie od
                  tego czy im jest z ty dobrze czy nie.Same sobie zgotowały ten los!!!
                  • tk-w Re: Typowa obrona gwałcicieli-ona prowokowała!!! 29.01.07, 10:22
                    danuta49 napisała:

                    > 2.Według zgodnych opinii Ania była typem grzecznej,dobrej dziewczynki,ładnej
                    > przy tym.Typu "do rany przyłóz".To tym bardziej mogło te zwierzęta
                    > prowokować,ale raczej ich winy ne umniejsza, wręcz przeciwnie.


                    Co? Od kiedy? Jakich zgodnych opinii? Matki i uczniów, którym dziennikarze
                    oferowali pieniądze za negatywne mówienie o szkole?
                    To ja Wam powiem, jako osoba, która ją znała - była zawsze prowokująca,
                    umalowana, ufarbowane włosy i strój minimalistyczny, im miej ubrania na sobie,
                    tym lepiej. Nie tłumaczy to chłopaków, o ile się tych czynów dopuścili, ale nie
                    mówmy, że ona była święta. Bo to już zakrawa na parodię.
                    • danuta49 Tatuś bandyty się odezwał?;-) 29.01.07, 12:09
                      Rozumiem,że bronisz swojego pomiotu,ale to była opinia jej wychowawczyni
                      z,podobno szkalowanej,szkoły.Daj sobie spokój i nie rozmnażaj się żeby kolejne
                      zboczki z tego nie powstały!!!
                    • gobi03 Re: Typowa obrona gwałcicieli-ona prowokowała!!! 30.01.07, 00:54
                      > To ja Wam powiem, jako osoba, która ją znała - była zawsze
                      > prowokująca, umalowana, ufarbowane włosy i strój minimalistyczny,
                      > im miej ubrania na sobie, tym lepiej.

                      A gó.no to kogo obchodzi, jak się ona ubierała!
                      Jeszcze nie ma takiego prawa, które pozwalałoby gwałcić dziewczęta,
                      za to że nie chodzą pozawijane od stóp do głów!
                      Jeszcze nie ma, ale ty się o to postarasz lobbując za precedensem
                      uznania niewinności tych bydlaków. Wczyscy pięciu są winni
                      dręczenia koleżanki z klasy - dłługo i coraz gorzej.
                      A całą jej winą było to, że nie chciała chodzić z jednym z nich.
                      Dobrze postanowiła - pewnie wiedziała jak to jest u nieggo w rodzinie.
                      Wiedziała czego się może po nim spodziewać.

                      > Nie tłumaczy to chłopaków, o ile się tych czynów dopuścili, ale nie
                      > mówmy, że ona była święta. Bo to już zakrawa na parodię.

                      Ona była NORMALNA, była wrażliwa, przyzwoita, a te świnie ją
                      prześladowały.
                      Nie rozumiesz tego?
                      Dopuścili się gwałtu zbiorowego.
                  • jvenables14 Re: Typowa obrona gwałcicieli-ona prowokowała!!! 29.01.07, 16:49
                    > 1.O zadnej stronniczości nie ma mowy-wątpliwości dotyczą szczegułów typu jaką
                    > część posladków Ani obnażył Łukasz(1/3 czy 1/2)co akurat dla zaszczuwanej
                    osoby

                    1. Jest mowa o stronniczości, bo media przedstawiły to wczesniej niemal jak
                    gwałt zbiorowy, a nie podszczypywanki czy ganianie, jak to mialo miejsce.

                    2.Według zgodnych opinii Ania była typem grzecznej,dobrej dziewczynki,ładnej
                    > przy tym.Typu "do rany przyłóz".To tym bardziej mogło te zwierzęta
                    > prowokować,ale raczej ich winy ne umniejsza, wręcz przeciwnie

                    Ja w te opinie nie wierze. Takich się nie rusza. Takie się inaczej tępi, więc
                    nie wierze w te zapewnienia. Musiała być jakaś fama, że ona jest taka a taka, a
                    być mozę był to fakt powszechnie znany.

                    > 3.Ty jesteś tak gruboskórny,że z powodu czegoś podobnego byś samobójstwa nie
                    > popełnił.Czytając twoje posty łatwo w to uwierzyć.Tyle,że nie każdy jest
                    równie
                    >
                    > gruboskórny,a każdy(!) również Ania ma prawo do poszanowania swojej godności
                    i
                    > progu wrażliwości.Takich dziewcząt w tym wieku jest sporo i bardzo
                    > dobrze.Należy im się ochrona.

                    Skoncz już z tym gruboskórnym, bo mnie denerwujesz tym glupim słowkiem.
                    Wrazliwosc tez musi miec swoje granice, za fanaberie przewrazliwionych nie moga
                    odpowiadać przypoadkowi ludzie.

                    • danuta49 Prawda w oczy kole!!!;-) 29.01.07, 18:43
                      >Skoncz już z tym gruboskórnym, bo mnie denerwujesz tym glupim słowkiem.
                      Wrazliwosc tez musi miec swoje granice, za fanaberie przewrazliwionych nie moga
                      odpowiadać przypoadkowi ludzie.<
                      1.Jak w temacie;-)
                      2.Już pisałam gdzie indziej - zyczę ci,żeby ktoś sprawdził w praktyce granice
                      twojej wrażliwości.Możesz być znacznie mniej twardy niż sobie w swoich
                      teoryjkach wmawiasz.Zawsze mali chłopcy oglądając wojnę w kinie opowiadają jak
                      by oni z łatwością wszystko lepiej zrobili i od wszystkich by wszystko lepiej
                      zrobili.Ty podobnie - w gębie jesteś odporny, nic cię nie bierze itd.A
                      wystaczyłoby pewnie parą celnych kopniaków, kilka uderzeń w twoją zadowoloną z
                      siebie buźkę i inaczej byś jęczał.Jeszcze trochę poniżeń publicznych i
                      moglibysmy o Ani i jej czynie praktycznie porozmawiać;-)
                      • jvenables14 Re: Prawda w oczy kole!!!;-) 29.01.07, 21:17
                        > 1.Jak w temacie;-)

                        Bzdura.

                        > zrobili.Ty podobnie - w gębie jesteś odporny, nic cię nie bierze itd.A
                        > wystaczyłoby pewnie parą celnych kopniaków, kilka uderzeń w twoją zadowoloną
                        z
                        > siebie buźkę i inaczej byś jęczał.Jeszcze trochę poniżeń publicznych i
                        > moglibysmy o Ani i jej czynie praktycznie porozmawiać;-)

                        Ty masz jakieś sadystyczne skłonności. Pobicie to zupelnie co innego.
                        Szczegolnie w kilku na jednego, co innego solowka. Więc bez takich porównań bo
                        to bez sensu. Przecież podobno na poczatku się smiala i nawet to nie trwalo 1,5
                        miecha, bo jeden z nich najpierw się do niej zalecał. Więc to był jakiś
                        miesiąc, może dwa tygodnie. Nie wmawiaj mi, że ją aż tak maltretowali.
                        • danuta49 Ania była jedna,a ich kilku!;-) 29.01.07, 21:28
                          >Szczegolnie w kilku na jednego, co innego solowka. Więc bez takich porównań bo
                          to bez sensu<
                          Ty jesteś silniejszy to z tobą powinno się paru karków pobawić.No powiedzmy 5;-)
                          dla zachownia proproporcji.Jak oni by się nudzili albo byś im sie postawił...
                          • jvenables14 Re: Ania była jedna,a ich kilku!;-) 29.01.07, 21:35
                            Wcale nie jestem jakis szczegolnie silny, ale też nie pcham sie w klopoty i
                            staram sie trzymać w grupie. W ogole skoncz z tymi swoimi życzeniami, bo to nie
                            ma sensu. Gdyby naprawde cos bylo ktos z klasy by zareagował. Cały czas
                            przesadzasz i do tego zmierzam. Kare już im wymierzono. I nie rob z niej takiej
                            niewinnej ofiary, bo juz ci tlumaczylem, że takich szarych myszek, "cichych i
                            bezbronnych" sie nie tyka.
                            • danuta49 Nawet nie wiesz o czym piszesz!!!;-) 29.01.07, 21:46
                              > Kare już im wymierzono<
                              Nieprawda.Sąd orzekł tylko,ze te 4 zwierzęta będą odpowiadać z wolnej stopy,a
                              to piate poczeka na rozprawę w poprawczaku.Wyrok zapadnie później!
                              Co do moich zyczeń, to chciałabym żebyś poczuł choć częsciowo to co Ania.To się
                              nazywa empatia,ale to za trudne słowo dla ciebie[w tłumaczeniu
                              współodczuwanie;-)]Jak poczujesz to juz nawet nie musisz się wieszać...;-)
                              • jvenables14 Doskonale wiem, co pisze. 29.01.07, 21:51
                                Chodziło mi tylko o to, że na tym powinno się zakonczyc cala sprawe. To znaczy
                                uznac pobyt w osrodku za wystarczającą karę. A poza tym, doskonale wiem, co to
                                znaczy słowo empatia, nie jest to szczegolnie trudne slowo. I wspolczuje Ani,
                                ale z drugiej strony sama wybrała taką droge. Jej biznes, a nie rozumiem czemu
                                jeszcze miano by tą sprawę ciągnąć. W szkolach odbywa się na codzien tyle
                                akcji, że gdyby za każdą wsadzac do poprawczakow polowa uczniow gim. by
                                siedziala. Trzeba znac umiar.
                            • danuta49 Rozumiem,ze ty molestujesz takie wyzywające;-) 29.01.07, 21:50
                              >bo juz ci tlumaczylem, że takich szarych myszek, "cichych i
                              bezbronnych" sie nie tyka<
                              Dlaczego jednak przypisujesz swoje gusty innym.Jedni lubią brunetki inni
                              blondynki,jedni grube inni chude,jedni ciche inni głośne itd.Oni akurat lubili
                              dręczyć te grzeczne!
                              • jvenables14 Ja nikogo nie molestuje, ale jest dokładnie tak 29.01.07, 21:54
                                jak mówię. Gdyby byla taka szara i mila to by jej nikt nie tknął. Najwyżej by
                                słownie oberwała. Ale nie sugeruje ze byla jakaś szczególnie popularna, bo
                                takie mają zazwyczaj obstawę starszych kolesi i je strach tknąć :). Więc
                                zapewne byla zupelnie przeciętna, a nie jakaś tam szczegolnie wrazliwa i pelna
                                wszelkich cnot.
                                • danuta49 Ochrona przysługuje normalnym nie tylko świętym! 29.01.07, 22:09
                                  >Więc zapewne byla zupelnie przeciętna, a nie jakaś tam szczegolnie wrazliwa i
                                  pelna wszelkich cnot.<
                                  Sugerujesz cały czas,że ona była powodem ich zachowań.Teraz okazuje się,że była
                                  przeciętna.Przeciętni też mają prawo do godności i wstydu.Może nawet większe od
                                  świętych.Ci akurat sobie poradzą,przynajmniej psychicznie!Co do reszty - jesteś
                                  porażająco zarozumiały.Akurat w wieku Ani prawie wszystkie dziewczyny są
                                  nadwrażliwe, widzą w sobie same wady, czasem zupełnie absurdalne(za duży biustr-
                                  za mały biust, za gruba-za chuda,za duży nos-za mały nos itp.itd.)i też czasem
                                  zdarzenia odbierają przesadnie.Co nie znaczy, ze mozna je dręczyć i doprowadzać
                                  do samobójstwa!


                                  • jvenables14 Jak są takie przewrażliwione to niech siedzą w 29.01.07, 22:20
                                    domu. Kazdy musi sam nauczyć się radzić sobie ze swoimi problemami. A jak nie
                                    umie to niech idzie do psychologa, a nie sie wieszać. A co do mnie to gadasz,
                                    jak moja wychowawczyni. Ale nie powiem ci co o niej myslę ;-)
                                    • danuta49 Tym bardziej ci zyczę,żeby ci ktoś zrobił krzywdę! 29.01.07, 22:29
                                      Zawsze będzie można powiedzieć, że powinieneś siedzieć w domu i nauczyć się
                                      samemu(!) radzic ze swomi problemami.Zapamiętaj to sobie i wspomnij, jak ci
                                      ktoś zrobi krzwdę!I wspomnij wtedy o Ani!!!;-)
                                      • jvenables14 A ja ci życze, żeby wszystko co mi zyczysz, 29.01.07, 22:48
                                        spotkało ciebie. I żebyś w koncu przestała widziec swiat w czarno-białych
                                        barwach ze złymi i dobrymi. A jak mi ktoś "zrobi krzywde" to mówi się trudno i
                                        zyje sie dalej. Nie znasz mlodych zyjesz jakimiś starymi schematami. Dziś nie
                                        obowiązują i sobie to zapamiętaj.
                                        • danuta49 Pożyjemy zobaczymy;-) 29.01.07, 22:56
                                          O ile wiem ilość młodych samobójców nie maleje, a rośnie!Więc to nie sa
                                          takie "stare schematy"!I zapamietaj sobie - wspomnij o Ani jak ci ktos zrobi
                                          krzywdę!!!
                                          • jvenables14 Ta, wspomnę i pomyslę sobie : jak to dobrze, ze 29.01.07, 23:12
                                            nie jestem psychiczny. A o starych schematach pisalem w kwestii twoich ocen
                                            zachowan mlodych. Dzis inaczej sie mysli z innych rzeczy smieje itd. Jak sie
                                            nie wie nic o sprawach i problemach mlodych to sie nie warto wypowiadać.
                                        • wdakra Re: A ja ci życze, żeby wszystko co mi zyczysz, 30.01.07, 04:33
                                          jvenables14 napisał:

                                          >Nie znasz mlodych zyjesz jakimiś starymi schematami. Dziś nie
                                          > obowiązują i sobie to zapamiętaj.

                                          Ty Ty żyjesz przedpotopowymi schematami. Pamiętam sprawę sprzed ponad 40 lat.
                                          16-letnia dziewczyna została w drodze ze szkoły napadnieta i zgwałcona przez
                                          kilku kolesiów. Miała troche innych rodziców, niż Ania, więc wszystko im
                                          opowiedziała, poszli razem na policję i złożyli doniesiesie o przestępstwie.
                                          Kolesie zasiedli na ławie oskarżonych i poszli siedzieć. Ale działo się to w
                                          społeczności podobnej do społeczności tej wioski. Kolesiom współczuto, a
                                          dzieczynę szykanowano,oskarżając o to, że złamała życie tak dobrze się
                                          zapowiadającym młodym ludziom.
                                          Niestety, Twój stosunek do sprawy Ani jest bardzo zbliżony do postawy tamtych
                                          ciemnych ludzi.

                                          • jvenables14 A co mnie ochodzi, co było 40 lat temu. 30.01.07, 12:10
                                            Oni Ani nie zgwalcili, to co zrobili mialo niewielki wymiar. Zauważ ze nawet
                                            rodzice Ani wcale nie nastają na tych kolesi. Bardziej media i tlumy hien.
      • mala20033 Re: Policyjny magiel, dręczenie w komisariacie 23.01.07, 23:28
        Czy tym chlopcom jest zal Ani, ze ja zaszczuli?
        Oni w najlepszym razie dostana jeszcze pare miesiecy pobytu w Domu Opieki...i
        koniec sprawy. A jej zycia nie zwroca. I watpie, ze beda zalowac tego co
        zrobili. Wystarczy popatrzec na twarze ich rodzicow...co to za rodziny.
        • jvenables14 Czy zal? Myślę, że tak. I nie pisz tak beztrosko 23.01.07, 23:41
          Dom Opieki, bo to jest Ośrodek Opiekuńczo-Wychowawczy, czyli najgorsze bydło w
          Polsce w wieku do 18 lat. Podobny sort co w poprawczaku i więzieniu. A to
          chlopacy z normalnych domów i robi im się niewyobrazalna krzywde zważając na
          niewielką ich winę.
          • mala20033 Re: Czy zal? Myślę, że tak. I nie pisz tak beztro 23.01.07, 23:45
            NORMALNYCH Domow????????????
            Widziala Pani twarze ojcow tych chlopcow?
            Wychowalaby Pani swego syna by kolazanki glowe kladl na swym kroczu???
            • jvenables14 Jaka ze mnie Pani!! 23.01.07, 23:59
              Jestem ich rówieśnikiem i na razie nikogo nie wychowuje. Zresztą "kładzenie
              głowy na kroczu" to może nie jest zbyt ładne zachowanie, ale bez przesady. Jak
              już mówiłem, skądś poszła fama. A zresztą to czasem spotykana zaczepka.
              Podbiega się do kogoś kto siedzi i łapie za łeb i dalej sobie sama dopowiedz.
              Tylko, ze najczesciej to taka zaczepka pomiedzy chlopakami. Więc bez
              przesadyzmu.
              • sir.vimes Też dowcipniś? 24.01.07, 10:18
                Czyli ty też jesteś prostakiem, dla którego to śmieszny żart.
                • jvenables14 Nie wiem, klasa się podobno smiała, a potem 24.01.07, 12:10
                  przestali zwracać uwagę. Jesli to by była taka perwa jak wszyscy mówili napewno
                  ktoś by zareagował. Wlaczajac sie lub probujac przerwac to co sie działo.
                  • sir.vimes Wręcz pzeciwnie - dziewczyny próbowały jakoś 24.01.07, 13:10
                    pomóc, prosiły by dręczyciele ją zostawili w spokoju.
                    • jvenables14 E tam, takie jęki, to są przy byle czym. Gdyby na 24.01.07, 14:26
                      prawdę coś sie działo, ktoś by się ruszył albo bylby niezly rumor. To, że sobie
                      popiszczały to nic nie znaczy. Pewnie rzuciły "zostawcie ją debile" i koniec.
                      Bo nie wmowisz mi , że reakcja była mocna.
                      • sir.vimes Biedny jesteś. 24.01.07, 14:45
                        .
                        • jvenables14 Rozumiem cie, że piana na ustach i chec zemsty 24.01.07, 15:56
                          nie wystarczą gdy brak argumentów przeciwko nim. Sad na szczescie uwzgledni, ze
                          cala sprawa to efekt medialnej nagonki i niczego wiecej
                          • sir.vimes Będziesz mieć dzieci- zrozumiesz. Może. 24.01.07, 17:24
                            .
                          • sir.vimes Owszem, ojcowie tych "dzieci" z pianą na ustach 24.01.07, 17:28
                            udowadniają , że to tylko zabawa. Od początku było wiadomo, że będą próby
                            deprecjacji tego wydarzenia. I są.
                            • jvenables14 I slusznie, że są. Najpierw media nadały temu 24.01.07, 17:40
                              zdarzeniu jakis szczegolny wymiar to teraz trzeba przywrocic zdrowy rozsadek
                              rownież w ocenie tych kolesi. Bo jak na razie wychodzi powoli na jaw , że nic
                              nie zrobili.
                              • sir.vimes Widać, że jesteś z tej samej paczki. 24.01.07, 17:55
                                I że też nie miałbyś nic przeciwko wyzywaniu koleżanki, przyciąganiu jej głowy
                                do śmierdzących gaci, upokarzaniu, dręczeniu - i dumy z własnej bezkarności.
                                Widać , że twoi rodzice , gdyby mogli też zaszczuli by pół wsi, wykorzystali
                                wszelki wpływy by uchronić cię przed jakąkolwiek konsekwencję twoich czynów.

                                Nie mam zamiaru dłużej czytać bzdur , które wypisujesz - cieszę się jedynie, że
                                nie znam tak załosnych ludzi osobiście, że nie mam bezpośredniej styczności z
                                takim błotem.
                                • jvenables14 Re: Widać, że jesteś z tej samej paczki. 24.01.07, 19:58
                                  Sie nie poplacz feministo, czy tam feministko, cokolwiek ty jestes. Kochajacy/a
                                  inaczej pewnie.
                                • czlowiekroku Re: Widać, że jesteś z tej samej paczki. 24.01.07, 20:25
                                  sir.vimes napisała:
                                  Widać , że twoi rodzice , gdyby mogli też zaszczuli by pół wsi, wykorzystali
                                  > wszelki wpływy by uchronić cię przed jakąkolwiek konsekwencję twoich czynów.
                                  >
                                  > Nie mam zamiaru dłużej czytać bzdur , które wypisujesz - cieszę się jedynie,
                                  że
                                  > nie znam tak załosnych ludzi osobiście, że nie mam bezpośredniej styczności z
                                  > takim błotem.
                                  Czarne jest czarne, białejest białe ... western jak w samo południe
                                  "... Ten jest stąd a tamten stamtąd
                                  Więc ten jest dobry więc tamten zły
                                  Ten jest taki a tamtem inny
                                  Więc tego chcesz słuchać a tamtego bić
                                  Nie będą potrzebne represje i siła
                                  Żeby rozbić nas pałowaniem
                                  Bo w wielu z was siedzi policjant
                                  I dobrze spełnia swoje zadanie...
                    • czlowiekroku Re: Wręcz pzeciwnie - dziewczyny próbowały jakoś 24.01.07, 19:29
                      sir.vimes napisała:

                      > pomóc, prosiły by dręczyciele ją zostawili w spokoju.
                      Skąd te informacje? Mam zgoła odmienne. Otóż cała klasa zeznała "jak jeden
                      mąż", i poświadczenia te świadczą o niewinności chłopaków. Nie zostały wzięte
                      pod uwagę ani przez policję, ani prokuraturę. W obecnym stadium sprawy nie są
                      brane pod uwagę przez sąd ... .
                      No coż. Najwidoczniej Rzeźnia IV Władzy poszła za daleko ... i głeboko.
                      • wdakra Re: Wręcz pzeciwnie - dziewczyny próbowały jakoś 28.01.07, 23:32
                        Jasne. Ania uciekła ze szkoły, bo taki miała kaprys, a patrycja płakała ot tak
                        sobie.
              • frusto Re: Jaka ze mnie Pani!! 24.01.07, 11:40
                Wiesz, za moich czasow byla podstawowka, technika, zawodowki i tak dalej.
                Owszem, w zawodowkach zdarzaly sie rozne rzeczy, ale ludzie na to patrzyli
                mowiac (oczywiscie w niesprawiedliwy sposob uogolniajac): no tak, to zawodowka,
                czego mozna od nich spodziewac. Nigdy jednak nikt normalny nie uwazal takiego
                zachowania za "normalny zart". To zawsze bylo chamskie zachowanie, normalne
                tylko miedzy chamami.
                • jvenables14 Re: Jaka ze mnie Pani!! 24.01.07, 12:11
                  Ja nie twierdze, że wszystko było ok, ale ruszanie organów scigania sadow i
                  calego spoleczeństwa to lekkie przegięcie.
                  • frusto Re: Jaka ze mnie Pani!! 24.01.07, 14:41
                    Ruszanie calego spoleczenstwa to rzeczywiscie lekkie przegiecie. Natomiast
                    organy scigania oczywiscie moga sie zajac ta sprawa (gdyby jakis chlopak
                    zagrozil drugiemu pobiciem to tym tez moglyby zajac sie organy scigania, nawet
                    gdyby chyba wszystkim tutaj wydawoloby sie to lekkim przegieciem). Od tego sa.
                    Przesladowanie innej osoby to nie sa "niewinne zarty" tylko cos, na co w polskim
                    prawie sa paragrafy.
                    • jvenables14 Re: Jaka ze mnie Pani!! 24.01.07, 15:55
                      Prawo też trzeba stosować z umiarem. Policja zamiast scigac bandytow bedzie
                      teraz wjezdzac ,jak w lodzkim, do szkol pod byle pozorem. Nie wiem czy to jest
                      to do czego zmierzasz.
          • sir.vimes Najgorsze bydło??? 24.01.07, 10:17
            No to akurat dla nich.
          • gobi03 pensjonariusze Ośrodka niczym z poprawczzaka? 24.01.07, 16:56
            A te małe sq.ki to kto? To jest dopiero najgorsze bydło - koleżankę z własnej
            klasy doprowadzili do samobójstwa. To ja już wolę złodziei którzy mój dom
            okradli kiedyś, niż takich "chłopców z dobrych domów".
            Oni tam właśnie pasują - nie do szkoły, do normalnej młodzieży.
            • jvenables14 Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średniej. 24.01.07, 17:16
              Mieli pecha, bo ich żart, wybryk, jakkolwiek to nazwać zbiegł się w czasie z
              depresją tej dziewczyny, która ponoc juz wczesniej mowila cos o samobójstwie. A
              do OOW w ogole nie pasują, bo tam trafiaja najczesciej mordercy, odpowiedzialni
              za gwalty i rozboje albo jakaś redydywa. Mlodziez z dobra opinią nie powinna
              tam trafic po jednym wyskoku. A jako środek zapobiegawczy jest to bez sensu, bo
              mataczyc predzej beda rodzice niz oni.
              • gobi03 Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 24.01.07, 17:37
                "> do OOW w ogole nie pasują, bo tam trafiaja najczesciej mordercy,
                > odpowiedzialni za gwalty i rozboje
                > albo jakaś redydywa. Mlodziez z dobra opinią nie powinna "

                A o kim my mówimy? Mobbing i zbiorowy gwałt - nie znam paragrafów,
                ale chyba są jakieś na to? Doprowadzili Anię do samobójstwa, nie wiem
                czy z nienawiści do niej, czy z sadystycznych upodobań.

                To ty masz o nich dobrą opinię? Że tygodniami ją dręczyli i to coraz
                bardziej? Kiedy by według ciebie mieli przestać? Bo ja myślę, że nie
                cofnęli by się przed następnymi podłymi pomysłami. Mieli ją szantażować
                tym nagraniem a zostało ono skasowane dopiero po tygodniu od jej śmierci.

                Ja myślę, że mieli dużo czasu, żeby zastanowić się co robią i przerwać
                te działania - każdy z osobna. Nie zmuszali się nawzajem, ale każdy
                z nich to robił, BO TO MU SIĘ PODOBAŁO.

                Podobno zaczęło się, jak odrzuciła któregoś z nich.
                I MIAŁA RACJĘ - PO CO JEJ CHŁOPAK KRYMINALISTA!!!
                • jvenables14 Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 24.01.07, 17:45
                  > A o kim my mówimy? Mobbing i zbiorowy gwałt - nie znam paragrafów,
                  > ale chyba są jakieś na to? Doprowadzili Anię do samobójstwa, nie wiem
                  > czy z nienawiści do niej, czy z sadystycznych upodobań.

                  Jaki gwałt zbiorowy, co ty bredzisz człowieku, opanuj sie. Nic takiego nie było.

                  > To ty masz o nich dobrą opinię? Że tygodniami ją dręczyli i to coraz
                  > bardziej? Kiedy by według ciebie mieli przestać? Bo ja myślę, że nie
                  > cofnęli by się przed następnymi podłymi pomysłami. Mieli ją szantażować
                  > tym nagraniem a zostało ono skasowane dopiero po tygodniu od jej śmierci.

                  Ze niby jak ją dreczyli tygodniami? Co nazywasz dreczeniem? Akurat Ania z tego
                  co wiem trzymala z nimi. A film skasowano podobno zaraz po zajsciu, bo nie
                  chcieli jej robic przykrosci. A jak nie to w poniedzialek, czyli trzy dni po
                  zdarzeniu.

                  > Ja myślę, że mieli dużo czasu, żeby zastanowić się co robią i przerwać
                  > te działania - każdy z osobna. Nie zmuszali się nawzajem, ale każdy
                  > z nich to robił, BO TO MU SIĘ PODOBAŁO.

                  Zdaje ci się, bo nie za bardzo orientujesz się jak jest w szkole. Szkoła ma
                  uczyc zycia spolecznego tez, a w spoleczeństwie jest hierarchia, konflikty itp.
                  Miedzy chlopakami a Ania wyrosl konflikt wiec zrobilo sie nieprzyjemnie i tyle.

                  > Podobno zaczęło się, jak odrzuciła któregoś z nich.
                  > I MIAŁA RACJĘ - PO CO JEJ CHŁOPAK KRYMINALISTA!!!

                  Ha, no i może jeszcze powiedz, że dobrze na tym wyszla?
                  • gobi03 Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 24.01.07, 18:38
                    > Jaki gwałt zbiorowy, co ty bredzisz człowieku, opanuj sie.
                    > Nic takiego nie było
                    O tym właśnie rozstrzygnie sąd, czy ścigali ją po klasie i upokorzyli
                    z seksualnym kontekstem, czy tylko tańczyła z nimi kontredansa.

                    > Ze niby jak ją dreczyli tygodniami? Co nazywasz dreczeniem?
                    > Akurat Ania z tego co wiem trzymala z nimi.
                    Przemoc bezpośrednią i wyzwiska nazywam dręczeniem. Z tego co wiem,
                    to nie trzymała z nimi, ale oni się do niej przyczepili.

                    > Zdaje ci się, bo nie za bardzo orientujesz się jak jest w szkole.
                    > Szkoła ma uczyc zycia spolecznego tez, a w spoleczeństwie jest
                    > hierarchia, konflikty itp.
                    I właśnie im się wydawało, że mogą przenosić układy ze swoich rodzin
                    do klasy. Nie mam wątpliwości, jak wygląda życie w ich rodzinach.
                    Tam mieli hierarchię i takie sposoby rozwiązywania konfliktów.

                    > Miedzy chlopakami a Ania wyrosl konflikt wiec zrobilo sie
                    > nieprzyjemnie i tyle.
                    A dopiero co pisałeś/aś, że ona się znimi kumplowała, uwielbiała
                    też te wspólne zabawy...

                    > > I MIAŁA RACJĘ - PO CO JEJ CHŁOPAK KRYMINALISTA!!!
                    > Ha, no i może jeszcze powiedz, że dobrze na tym wyszla?
                    Spytaj matki któregoś z nich, co by wolała, tak z perspektywy lat
                    spędzonych w takich rodzinach. Tylko nie przy kamerach i nie przy mężu.
                    • czlowiekroku Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 24.01.07, 19:41
                      gobi03 napisał:

                      > > > I właśnie im się wydawało, że mogą przenosić układy ze swoich rodzin
                      > do klasy. Nie mam wątpliwości, jak wygląda życie w ich rodzinach.
                      > Tam mieli hierarchię i takie sposoby rozwiązywania konfliktów.
                      ...
                      > > Spytaj matki któregoś z nich, co by wolała, tak z perspektywy lat
                      > spędzonych w takich rodzinach. Tylko nie przy kamerach i nie przy mężu.
                      >
                      MOcne ... o kurde mocne... .
                      Tylko skąd "szanowny autor" wziął ten "wywiad środowiskowy"?!
                      Może by jednak fantazje na wodze...
                      • wdakra Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 28.01.07, 23:40
                        czlowiekroku napisał:

                        > gobi03 napisał:
                        >
                        Podzielam podejrzenia gobi. Mieszkałam na tym terenie i zdążyłam trochę poznać
                        mentalność mieszkańców tamtejszych (i nie tylko) wiosek.
                        Jak ojciec rodziny lata po pijaku za dziećmi z siekierą, to wszystko jest cacy,
                        nikt palcem nie kiwnie. Ale nie daj Boże, żeby jego żona podjęła jakieś kroki
                        dla ukrócenia jego wybryków. Miejscowa opinia publiczna nie zostawi na niej
                        suchej nitki.
                    • jvenables14 Re: Nie, nie odstają wcale od gimnazjalnej średni 24.01.07, 19:57
                      > O tym właśnie rozstrzygnie sąd, czy ścigali ją po klasie i upokorzyli
                      > z seksualnym kontekstem, czy tylko tańczyła z nimi kontredansa.

                      Nawet jesli ją gonili? Wielka mi rzecz. Upokorzenie o którym napisał dziennik
                      to jest w ogole śmiech na sali. Z tych zeznań nic nie wynika szczególnie
                      obciążającego.

                      > Przemoc bezpośrednią i wyzwiska nazywam dręczeniem. Z tego co wiem,
                      > to nie trzymała z nimi, ale oni się do niej przyczepili.

                      Jednym słowem, kazdy jest na co dzień dręczony albo dreczy. Bez sensu.

                      > I właśnie im się wydawało, że mogą przenosić układy ze swoich rodzin
                      > do klasy. Nie mam wątpliwości, jak wygląda życie w ich rodzinach.
                      > Tam mieli hierarchię i takie sposoby rozwiązywania konfliktów.

                      Nie chodzi o ich rodzine, ale o spoleczeństwo w ogole.

                      > A dopiero co pisałeś/aś, że ona się znimi kumplowała, uwielbiała
                      > też te wspólne zabawy...

                      Bardzo możliwe, ale potem jednego z nich odrzuciła i skonczyła się sielanka.

                      > Spytaj matki któregoś z nich, co by wolała, tak z perspektywy lat
                      > spędzonych w takich rodzinach. Tylko nie przy kamerach i nie przy mężu.

                      Jednym słowem: dobry wybór ania.
    • gobi03 mobbing i gwałt zbiorowy 23.01.07, 19:21
      to prawdziwe zarzuty przeiwko tym zwyrodnialcom.
      Rodzice bez sumienia takich sq.ów wychowali.
      • mala20033 Re: mobbing i gwałt zbiorowy 23.01.07, 20:24
        Czlowiekunieroku...
        "Chłopcy przyznali: dręczyliśmy Anię

        Co naprawdę wydarzyło się na lekcji polskiego, po której 14-letnia Ania
        popełniła samobójstwo? DZIENNIK dotarł do zeznań, jakie nastolatkowie,
        podejrzani o molestowanie dziewczynki, złożyli w prokuraturze. Przyznali, że
        dręczyli dziewczynę.


        Mateusz W. przyznał, że od początku października wyzywał Anię, podszczypywał
        ją, czasami też poklepywał po pośladkach. Zeznał, że na lekcji polskiego w
        pewnym momencie chłopcy zaczęli dokuczać Ani. Byli to Łukasz P., Arek P. i
        Dawid M. Według niego, najbardziej dokuczał Łukasz, który ciągnął dziewczynę za
        ręce, szarpał i wielokrotnie klepał po pośladkach. Kiedy Ania w pewnej chwili
        lekko się pochyliła, Mateusz W. podbiegł do niej i zaczął szurać kolanem po jej
        pośladkach. Łukasz w tym czasie chwycił Anię za kark i podciągnął jej głowę w
        okolice krocza. Trwało to 20 - 30 sekund. Później, gdy Ania próbowała schować
        się pod ławką, Łukasz ją stamtąd wyciągnął.

        Arkadiusz P. zeznał, że zdarzało mu się szczypać Anię, mówić do
        niej "lodziara". Powiedział też, że kiedy Ania schowała się pod ławką, to
        Łukasz wyciągnął ją stamtąd siłą. Innych chłopak, Dawid, położył dziewczynę na
        ławce. Z kolei Łukasz ołówkiem próbował ściągnąć jej spodnie. Według Arkadiusza
        P., było jej widać 1/4 pośladków. Jak mówi, Ania była bardzo zdenerwowana,
        krzyczała. Całe zdarzenie filmował Michał.

        Michał S. przyznał, że mówił do Ani "ciećku" i "lodziku", ale - według niego -
        nie były to wyzwiska. W ten sposób chciał ją poderwać. Czasami też dokuczał
        dziewczynie, dotykając jej piersi. Słyszał, że inni wyzywali ją takimi słowami,
        jak: "lodziara", "k..wa". Widział, jak Łukasz poklepywał Anię, położył ją na
        ławce i siłą zaciągnął do kąta. Dziewczyna krzyczała. Widział też, jak Ania
        siedziała pod stołem, a Łukasz, siedząc na krześle, podciągnął jej głowę do
        swoich narządów, potem ściągał jej spodnie. Jego zdaniem to, co działo się na
        lekcji polskiego, spowodowało, że Ania popełniła samobójstwo.

        Łukasz P. zeznał, że na lekcji polskiego 20 października 2006 r. wielokrotnie
        uderzał Anię po pośladkach, szarpał ją i ciągnął za ręce. Według niego, to były
        żarty. Wydawało mu się, że Ania również traktowała to jako formę żartu.

        UCZENNICE Z KLASY ANI
        Uczennica 1 z klasy II F opowiedziała śledczym, że widziała, jak chłopcy łapali
        dziewczynkę za ręce, szczypali i wyzywali. Takie zachowania denerwowały i
        złościły Anię. W klasie nie było wtedy nauczycielki. Łukasz i Mateusz zaczęli
        Anię szarpać za ręce i obmacywać. Był taki moment, że Mateusz włożył pomiędzy
        nogi Ani swoje kolano, a któryś z chłopaków przyłożył jej głowę do swoich
        narządów. Ania broniła się. Według Uczennicy 1, dziewczynka wyrywała się,
        szarpała, uciekała po klasie. W pewnym momencie schowała się pod stół. Łukasz
        pociągnął ją za spodnie, które osunęły się do połowy pośladków. Klasa
        zareagowała śmiechem, a Ania wybiegła z sali. Powiedziała też, że po lekcjach
        odwiedziła Anię w domu. Dziewczyna wszystko bardzo przeżywała, brała jakieś
        tabletki na uspokojenie. W czasie rozmowy zwierzyła się, że chce się powiesić.
        Jej zdaniem to, co mówiła Ania w sprawie samobójstwa, było związane z
        wydarzeniami szkolnymi, a nie dotyczyło spraw rodzinnych.

        Uczennica 2 z klasy II F zeznała, że chłopcy zaczęli zaczepiać Anię i przezywać
        dla żartów. Na lekcji polskiego podeszli do niej, a jeden z nich - Łukasz -
        zaczął ją klepać po pośladkach. Ania chowała się przed nimi. W pewnym momencie,
        gdy była pod ławką, Łukasz obsunął jej spodnie, może o 5 cm. Widziała, jak
        Mateusz usiadł na krześle, złapał Anię za głowę i włożył ją między nogi. Michał
        nagrywał to, co się działo w klasie, na telefon komórkowy. Słyszała, jak Ania
        prosi, by jej nie dokuczać, a gdy wyszła z klasy, była zdenerwowana i
        roztrzęsiona.

        NAUCZYCIELKI
        Maria K., polonistka w Gimnazjum nr II, opowiedziała, jak 20 października
        przygotowywała apel z okazji Dnia Komisji Edukacji Narodowej. Z klasą II F
        miała zaplanowane dwie lekcje. Na początku pierwszej lekcji ok. 8.50 wpuściła
        uczniów do sali, a następnie po 3 - 4 minutach wyszła, zostawiając otwarte
        drzwi do sali, by uczestniczyć w przygotowywaniu apelu. Poprosiła koleżankę
        prowadzącą lekcję w sali obok, by w tym czasie objęła nadzór nad klasą II F.
        Wróciła do klasy ok. 9.15. Uczniowie siedzieli w ławkach, a chłopcy grali w
        jakąś grę. Zapisała więc temat w dzienniku, potem zauważyła, że jedna z
        uczennic, Patrycja K., jest zmartwiona i płacze. Jak twierdzi, zapytała ją, co
        się stało. Wtedy dowiedziała się, że chłopcy dokuczali Ani. Nie przekazano jej
        jednak żadnych szczegółów.

        Romana B., wychowawczyni klasy II F, zeznała, że pod koniec września lub na
        początku października dowiedziała się od uczennic Anny H. i Iwony S., że
        zostały niesłusznie ukarane wpisami w dzienniczku uwag, gdyż zachowywały się
        głośno. Dziewczynki - jak relacjonowała - stwierdziły, że ich zachowanie było
        wywołane tym, że chłopcy je podszczypywali. Przeprowadziła wówczas rozmowę z
        uczniami. Zamierzała też poruszyć ten temat na zebraniu rodziców, gdyż inni
        nauczyciele zgłaszali jej, że chłopcy z jej klasy nadmiernie interesują się
        swoją seksualnością. Na przerwach szamocą się z dziewczętami i próbują dotykać
        w intymne miejsca."

        Pomysl choc przez chwile. To nie boli...
        • czlowiekroku Medialny ... gwałt zbiorowy 23.01.07, 21:38
          mala20033 ... moja ulubiona.
          Nic mi nie udowodniłaś. Absolutnie NIC.
          1. wyselekcjonowane zeznania. Powiedziałem "całej klasy". Kiedy ktoś je
          opublikuje, to ciekaw jestem, czy stać cię będzie na przyznanie się do błędu.
          2. Cholernie szybki przeciek z prokuratury i policji. Zwłaszca w świetle słów
          jednego z oborńców, że "z dochodzenia policyjnego nie zostało potwierdzone ...
          NIC!"
          3. dalej twierdze, że w zeznaniach w obliczu machiny prokuratorsko-policyjnej
          jest jescze element dzieciecego strachu. Pomyślałaś kiedyś, co w takiej
          sytuacji winien czynić Rzecznik Praw Dziecka? Pytania, co byś zrobiła gdyby
          twoje dziecko zostało zatrzymane na 3 miechy (w tym Święta) już nie zadam ... .
          4. do czego zmierzasz? Do sposobów wychowania, czy do sposobów KARANIA dzieci i
          młódzierzy? Ktoś wspaniale zauważył, że w Polsce obowiązuje zasada "największą
          nagrodą jest brak kary". Ciekawe, czy chwytasz ten tok ... .
          A teraz pytanie natury osobistej.
          Wczoraj zarzucałaś chłopakom przynależność do bogatszej warstwy społecznej. Na
          dowód tej przynależności podałaś posiadanie telefonu z kamerą (sic!).
          Dzisiaj widziałem film ofiary linczu (zapomniałem tej miejscowości) na godzinę
          przed jego śmiercią. Czyli te "biedne" teraz z kolei wieśniaki (bo domniemam,
          że trzymasz ich strone- sprawców samosądu)taką komórkę już mogly mieć i nie
          należały do "bogatych wieśniaków"...
          Rozwalsz mi nerki ...
          Bogu dziękować, że mam jeszcze wątrobe ...
          ;-)
          • mala20033 Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 23.01.07, 22:12


            1.Juz film pokazal duzo.Spadajaca na ziemie dziewczynka.Niewymowne gesty
            chlopakow.
            Dla rodzicow chlopcow to ..NIC. Ale jeden z adwokatow chlopcow stwierdzil ze to
            nie byly niewinne zarty.

            2.Jeden z obroncow zas powiedzial, ze nic nie stwierdzono. A co mial powiedziec?
            Kolega jego tez adwokat mial jednak watpliwosci.

            3.Ja bym tak swego dziecka nie wychowala, by glowe kolezanki umieszczal tam
            gdzie sa jego genitalia.

            4.Do czego zmierzam?
            By pokazac, ze zawinili rodzice chlopakow tak ich wychowujac. Nauczyciele
            slyszac od dawna , ze dziewczynka byla dreczona.
            Wies teraz protestujac zamiast powiedziec,ze trzeba cos zrobic by zlo sie juz
            nie powtorzylo.
            I chlopcy...oni nie czuja sie winni , ze zaszczuli kolezanke!

            Mozna nie lubic Lige, ale tutaj zaszczuto dziewczynke!
            Gdyby te chlopaki wyrazily zal , skruche . Ale oni nic! Mowia , ze klepali,
            szczpali, obmacywali itd....i zadnej skruchy.
            Conajmiej rok pobytu w tych swych osrodkach to moze zrozumieja co zrobili.
            • czlowiekroku Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 23.01.07, 22:31
              mala20033 napisała:
              "...Conajmiej rok pobytu w tych swych osrodkach to moze zrozumieja co
              zrobili..."
              A więc wierzysz w resocjalizacje. No to nie jest tak źle jakby mogło się
              wydawać... .
              Wpierw jednak musiałby zapaść PRAWOMOCNY WYROK, a przed nim SPRAWIEDLIWY
              PROCES, gdzie podwaliną (całego nowożytnego prawa) jest zasada DOMNIEMANIA
              NIEWINNOŚCI.
              I w tym miejscu muszę ci powiedzieć, że wszystko zostało zgwałcone ... .
              A pro pas gwałtu. Przypomnij sobie te pierwsze nagłówki, które właśnie
              krzyczały o gwałcie na Ani... .
              Nie odpowiadasz na moje pytania. No to co z tymi "bogatymi" i "biednymi
              wieśniakami" ... .
              ;-)
              • tk-w Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 23.01.07, 22:42
                Tak się składa, że znam architekturę tej szkoły i gdyby ktokolwiek krzyczał przy
                otwartych drzwiach w sali słychać by to było na całym piętrze. Na całym piętrze,
                gdzie jest pokój wicedyrektorki, pedagoga szkolnego i 8 sal lekcyjnych. Nie
                wierzę, że nikt by nie usłyszał i nie przyszedł.

                Jeżeli te dzeci bawiły się tak (czyli ganiając się po sali i podszczypując,
                czego oczywiście żadna gazeta nie napisze, bo po co zmniejszać sensację) jak
                zawsze i cieszyły się z tego od lat, to wyciąganie wniosków, że było to
                przyczyną jej samobójstwa jest debilizmem. Powtarzam - debilizmem.
                • czlowiekroku Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 23.01.07, 23:16
                  tk-w napisał:

                  >...jest debilizmem. Powtarzam - debilizmem...
                  och tk-w gdyby to tylko był debilizm, ale to przemyślana, zaplanowana,
                  zoorganizowana CZARNA (jak cholerny Geobells) PROPAGANDA.
                  Żyjemy w okrutnych czasach.
                  • konradmol Medialny gwałt Czlowiekroku 23.01.07, 23:36
                    Porownywanie III RP do III Rzeczy jest przykladem lewico-gwlatu na prawdzie
                    Faktem jest ze sensacyjanosc GW jest nie w smaku na poziomie Superexpressu ale
                    to nie znaczy ze nalezy glupiec i porownywac ja do kataklizmu
                    Socjaliazmu(Narodowego). Jezel zas chodzi o okrucienstwu to jest zupelnie na
                    odworot poraz piewrszy od Miszka I zadajemy wazne pytanie o naszej kulturze i
                    upodleniu tolerowanym w szkolach. To nie jest przejaw "tluszczy" tylko
                    przeciecie czyraka ktore karly intelektualne jak czlowiekroku staraja sie
                    zakleic plastrem.
                • frusto Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 24.01.07, 11:48
                  Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie jest pewna i to dosyc wyrazna roznica
                  miedzy podszczypywaniem chichocacych dziewczyn, a lapaniem wyrywajacej sie i
                  placzacej dziewczyny za glowe i przysuwaniem tej glowy do krocza z jednoczesnym
                  wyzywaniem jej od k* i "lodziar".

                  Byc moze to wynika z innego wychowania.
                  • czlowiekroku Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 24.01.07, 19:21
                    frusto napisał:
                    "...wyrywajacej sie i
                    > placzacej dziewczyny za glowe i przysuwaniem tej glowy do krocza z
                    jednoczesnym
                    > wyzywaniem jej od k* i "lodziar..."
                    Będę się powtarzał. Epitety oraz opisywane zdarzenia pochodzą z pierwszego
                    przesłuchania chłopców (dziwny zbieg okoliczności TA łatwość z jaką weszły w
                    posiadanie media-sic!), podzcas którego nie uczestniczyli rodzice ani
                    opiekunowie. Abstrachując od złamania prawa (gdzie jest Rzecznik Praw
                    Dziecka?!) to ja też byłem przesłuchiwany jako nieletni przez milicje i wiem
                    doskonale co to brak oparcia w dorosłych w takiej sytuacji, opieki
                    psychologicznej itd
                    A nade wszystko wiem co to znaczy WYMUSZANIE ZEZNAŃ!
                • gobi03 mobbing i zbiorowy gwałt były przyczyną 24.01.07, 16:27
                  Nie wiem, czy wtedy drzwi były otwarte, czy zamknięte. Domyślam się, że w tej
                  szkole wrzaski w czasie lekcji są czymś normalnym, a nauczyciele nie zwracają
                  uwagi na to, co dzieje się poza ich klasą. Wicedyrektorka i pedagog też mieli
                  takie problemy głęboko w ... i dlatego nie zareagowali we wrześniu, gdy znęcanie
                  się rozpoczęło. Właśnie dlatego Ania nie dostała pomocy od kolegów - bo
                  uczniowie wiedzieli, że każde świństwo spotka się z pobłażaniem. Nawet teraz
                  człowie kroku uważa, że seksualna napaść na dziewczynę jest czymś normalnym i
                  spotyka się z jej akceptacją.
                  • czlowiekroku Re: mobbing i zbiorowy gwałt były przyczyną 24.01.07, 19:46
                    gobi03 napisał:

                    ... Nawet teraz
                    > człowie kroku uważa, że seksualna napaść na dziewczynę jest czymś normalnym i
                    > spotyka się z jej akceptacją....
                    I tutaj mamy cały problem z takimi jak ty. Na pomówieniach, poszlakach,
                    domysłach i pobo żnych życzeniach ... .
                    W którym miejscu uważałem, że napaść jest czymś normalnym. W którym miejscu
                    powiedziałem, że chłopaki są niewinne ... .
                    Tych publicznych egzekucji jednak brakuje, co? Jak dobrze, że media mogą ci
                    zagwarantować mocną podnietę w tych medialnych linczach ... .
                    Płakać się chce (albo żyg..ć).
          • gobi03 Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 24.01.07, 16:46
            Człowieku kroku, naucz się myśleć mózgownicą!
            1. Nic nas nie obchodzą zeznania w rodzaju "jadłem kanapkę
            i nie zauważyłem, że oni jej ściągali spodnie".
            2. Szybki, czy nie - to sprawa dziennikarzy, natomiast trudno
            wątpić w jego autentyczność. Inaczej mówiąc, wiedza o tym jak
            wyglądało znęcanie się nie zależy od tego, czy informacja dotarła
            do nas szybko czy nie. Zresztą już wcześniej było wiadomo,
            że prześladowali ją od września.
            3. Czy chcesz powiedzie ć, że ci chłopcy (te sq.ny) za strachu
            opowiadali duby smalone, żeby tylko się oczernić, a w rzeczywistości
            to baranki bez skazy? Ja widzę raczej jak prawnicy wykręcają
            kota ogonem i wkrótce dowiemy się, że to ta dziewczyna chciała
            ich zgwałcić, a oni uciekali w popłochu i wskakiwali na stoliki.
            Że siedzą zamknięci, to dobrze - dzięki temu tysiące dziewcząt
            nie bały się iść na pasterkę bez rodziców.
            4. Zmierzam do tego, że za taką podłość należy się kara, a nie
            pochwała. Całe tygodnie znęcania się, przemocy (szczypanie to
            też przemoc i to dość podła), obrażania i podłych insynuacji
            nie spotkały się z właściwą reakcją szkoły. Kiedy te cztery
            chamy napadły na nią w klasie musiała zdać sobie sprawę, że to
            może powtarzać się wszędzie: w klasie, w toalecie, w drodze
            do domu... A ty piszesz o potrzebie wychowania i nagradzania.
            To duzi chłopcy - już drugoklasiści (ośmiolatki) przystępują
            do Pierwszej Komunii i rozróżniają dobro od zła. Nie udawaj,
            że mając czternaście lat można znęcać się i gwałcić!

            O jakiej śmierci piszesz? To któryś z nich wybrał honorowe rozwiązanie?
            Nic o tym nie czytałem.
            • czlowiekroku Re: Medialny ... gwałt zbiorowy 24.01.07, 19:36
              gobi03 napisał:

              > Człowieku kroku, naucz się myśleć mózgownicą!
              > 1. Nic nas nie obchodzą zeznania w rodzaju "jadłem kanapkę
              > i nie zauważyłem, że oni jej ściągali spodnie".
              > 2. Szybki, czy nie - to sprawa dziennikarzy, natomiast trudno
              > wątpić w jego autentyczność. Inaczej mówiąc, wiedza o tym jak
              > wyglądało znęcanie się nie zależy od tego, czy informacja dotarła
              > do nas szybko czy nie. Zresztą już wcześniej było wiadomo,
              > że prześladowali ją od września.
              > 3. Czy chcesz powiedzie ć, że ci chłopcy (te sq.ny) za strachu
              > opowiadali duby smalone, żeby tylko się oczernić, a w rzeczywistości
              > to baranki bez skazy? ...dzięki temu tysiące dziewcząt
              > nie bały się iść na pasterkę bez rodziców.
              > 4. Zmierzam do tego, że za taką podłość należy się kara, a nie
              > pochwała. Całe tygodnie znęcania się, przemocy (szczypanie to
              > też przemoc i to dość podła), obrażania i podłych insynuacji
              > nie spotkały się z właściwą reakcją szkoły. Kiedy te cztery
              > chamy napadły na nią w klasie musiała zdać sobie sprawę, że to
              > może powtarzać się wszędzie: w klasie, w toalecie, w drodze
              > do domu... A ty piszesz o potrzebie wychowania i nagradzania.
              > To duzi chłopcy - już drugoklasiści (ośmiolatki) przystępują
              > do Pierwszej Komunii i rozróżniają dobro od zła. Nie udawaj,
              > że mając czternaście lat można znęcać się i gwałcić!
              >
              > O jakiej śmierci piszesz? To któryś z nich wybrał honorowe rozwiązanie?
              > Nic o tym nie czytałem.



              RĘCE MI JAKOŚ SAME OPADŁY ... .
              Czy mógłbyś/mogłabyś wpierw przeczytać dokładnie, co napisałem ... .
              Dziękuje.
              ps
              "duzi chłopcy"... wiesz co? Proponuje ich od razu w kamasze!
    • mala20033 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 22:25
      No, w istocie, rację należy przyznać rodzicom. Mówili "końskie zaloty". Fakt,
      typowe zachowanie współczensnej młodzieży... Ściąganie komuś spodni w
      atmosferze krzyku i jawnej, delikatnie mówiąc, niechęci, obmacywanie,
      symulowanie pozycji do seksu oralnego. Końskie zaloty! A jakże...

      Pozostaje nam co właściwie?

      Zastanawiam się, czy Ci rodzice, którzy tak znają się na koniach, nie mają
      jakiś złych wzorców przyrodniczych. Może mają jakieś dzikie konie w swojej
      zagrodzie? O ile wiem, konie to bardzo mądre zwierzęta...

      Może w domu stary klepnął syna przy oglądaniu niemieckich produkcji i
      rzekł: "Patrzy synu, takim ogierem powinieneś być!". Spójrz, jak to się robi.

      Gratuluję rodzicom twórczości. Niemniej jednak trudno oczekiwać, że dostaliby
      rubrykę w czasopismie "Koń i pies".

      11:19, michal.dawidowicz


      I dodam od siebie. I dumny rodzic sprawil synowi "komorke".
      • czlowiekroku Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 22:36
        mala20033 napisała:

        > No, w istocie, rację należy przyznać rodzicom. Mówili "końskie zaloty".

        Nie rodzice tylko jeden z obrońców. Tak między nami- to nie są żadne wielkie
        orły a tym bardziej jakieś sławy polskiej palestry. "Cieńcy, na domiar złego
        głoszący niefortunne opinie"- jeden ze znajomych adwokatów z ponad 40 letnią
        praktyką ...
        Chcesz mala20033 pewną historię z życia?
        • mala20033 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 22:48
          ...slucham..
          • czlowiekroku Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 23:13
            Nim zacznę mam dla ciebie nowe wieści. Zeznania, które dziś przytoczyłaś
            pochodzą z wstępnego przesłuchania w którym NIE UCZESTNICZYLI RODZICE I
            OPIKUNOWIE. Policja contra dzieci. Kolejny raz w tej sprawie złamano prawo... .
            Nie tak dawno zgłosiła się do kancelarii małżonka z sprawą rozwodową- jej
            małżonek w brutalny sposób zgwałcił 19 letnią dziewczynę. W więzieniu zasady są
            proste- gwałciłeś to jesteś gwałcony. Małżónka na tą wiadomość powiedziała "no
            i dobrze- tak powinno być". Nie minął tydzień, facet nie wytrzymał i powiesił
            się w celi. Nie skutecznie, bo zmiażdrzył sobie kręgi szyjne, jest w śpiączce,
            a potocznie na jego stan mówi się "roślina" (przepraszam za brutalność).
            Zgadnij co zrobiła jego małżonka?
            Wycofała sprawę i jeździ do szpitala go karmić... .
            Dziwne scenariusze pisze życie, prawda?
            • mala20033 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 23:24
              Nie jestem prawnikiem, wiec nie wiem czy je zlamano.
              Ale, ale czy wsrod przesluchujacych nie byli psychologowie?
              Wkoncu nie pierwszy raz trzeba przesluchac dziecko.
              Czy obecnosc rodzicow by nie wplynela na zeznania dziecka, bojacego sie
              naprzyklad dostac od taty pasem?
              Zaznaczam , ze nie jestem prawnikiem...

              Historia z mezem...fakt...okropna.
              Zycie pisuje czesto niesamowite scenariusze, to fakt.
              • czlowiekroku Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 23.01.07, 23:54
                mala20033 napisała:

                > Ale, ale czy wsrod przesluchujacych nie byli psychologowie?
                > Wkoncu nie pierwszy raz trzeba przesluchac dziecko.
                > Czy obecnosc rodzicow by nie wplynela na zeznania dziecka, bojacego sie
                > naprzyklad dostac od taty pasem?
                ...Gwarantuje Ci, że te dzieci błagały w myślach o Tatę i Mamę...
                Nikogo nie było. Były 14 letnie dzieci i watacha policjantów w czarnych
                mundurach- z pałkami, kajdankami, kaburami, agresywnych, wulgarnych, a nade
                wszystko BRUTALNYCH (bo mili ci panowie z ramienia wykonywanej profesji to nie
                są). I wiesz co jeszcze było- te psychologiczne chwyty typu "dobry policjant-
                zły policjant". To jest mój domysł, ale oni zawsze to stosują.
                I z pewnością był krzyk ... .
                Straszna matnia. Nagonka medialna, aresztowanie, przesłuchanie bez wsparcia
                najbliższych ... . Mi przynajmniej to pierwsze było darowane ... .
                Strasznie emocjonalnie do tego podchodzę. W październiku to mnie wypaliło na
                kilka dni ... .
            • konradmol Czlowiekroku o czym piszesz _technologia znisczy 23.01.07, 23:28
              Twoje argumenty sa zdumiewajace i przerazajace tak samo jak wrzaski "tluszczy"
              ktora krytykujesz. Faktem jest ze wedlug prawa chlopcy sa nie winni do wyroku.

              Ale przeraza mnie "tlumczanie" bestialstwa i uzywanie demagogii ze to dzieci
              Etyka jest wbrew wywodom pseudintelektualistow jest dosc latwa do analizy.
              Wystarczy zadac pytanie Czy "chlopcy" by chcieli zeby ich matki siostry chcialby
              doznac konskich zabaw? Czy chcieli aby filmy byl puszczony na telewizji jezeli
              nic zelgo nie robili powinni byc z tego dumni. Falsz kocha ciemnosc.
              Jedyna aspekt ktory etyczny czlowiek moze kwestionowac jest czy sie to zdarzylo
              (film jest dosc twardym dowodem) jezeli chodzi o inne to jest przykladem
              modernistycznego relatiwzmu kiedy odpowiedzialnsoc sie rozwadnia

              technologia zniszczy syf jakim jestes z czasem na komrkach innych zobaczym
              ciemny aspekt ludzkiej natury i zamiast ja tlumaczyc zaczniemy wprowadzac
              cywilizacje - mysle ze w 19 wieku protestowal bys przeciw swiatlom miejskim bo
              zpowoduja agresje tluszczy wobec biednych rabusiow i chorych
              psychicznie(gwlacicieli)


              • czlowiekroku Re: Czlowiekroku o czym piszesz _technologia znis 23.01.07, 23:44
                Wpierw nas zniszczy nowo-mowa :-)
                Kolega słyszał te pojęcie, czy nawyki z dawnych czasów pozostały? Wybacz mój
                sarkazm, ale twoje posty musiałem po 2/3 razy czytać... .
                • mala20033 Re: Czlowiekroku o czym piszesz _technologia znis 24.01.07, 20:26
                  Jakos te "niwinne aniolki" mialy duzo odwagi nazywajac kolezanke "lodziara"
                  i "ku...a".Za wlosy jej glowke ciagnac do swego krocza.
                  Zezwierzecenie. Powinni rok posiedziec w tym osrodku!

                  @0lat temu Czlowiekroku zetknal sie z komunistyczna milicja.
                  Teraz jest policja i inni, mlodsi ludzie. Pomimo..Kaczynskich
                  • czlowiekroku Proszę uważnie przeczytać ... 24.01.07, 21:07
                    KONWENCJA
                    O PRAWACH DZIECKA
                    przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych
                    dnia 20 listopada 1989 r.
                    (skróty)
                    Art. 12.
                    2. W tym celu dziecko będzie miało w szczególności zapewnioną możliwość
                    wypowiadania się w każdym postępowaniu sądowym i administracyjnym, dotyczącym
                    dziecka, bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela bądź odpowiedniego
                    organu, zgodnie z zasadami proceduralnymi prawa wewnętrznego.
                    Art. 16.
                    1. Żadne dziecko nie będzie podlegało arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w
                    sferę jego życia prywatnego, rodzinnego lub domowego czy w korespondencję ani
                    bezprawnym zamachom na jego honor i reputację.
                    2. Dziecko ma prawo do ochrony prawnej przeciwko tego rodzaju ingerencji lub
                    zamachom.
                    Art. 17.
                    Państwa-Strony uznają ważną rolę spełnianą przez środki masowego przekazu i
                    zapewnią, aby dziecko miało dostęp do informacji oraz materiałów pochodzących z
                    różnorodnych źródeł krajowych i międzynarodowych, szczególnie do tych, które
                    mają na uwadze jego dobro w wymiarze społecznym, duchowym i moralnym oraz jego
                    zdrowie fizyczne i psychiczne. W tym celu Państwa-Strony będą:
                    a) zachęcały środki masowego przekazu do rozpowszechniania informacji i
                    materiałów, korzystnych dla dziecka w wymiarze społecznym oraz kulturalnym,
                    zgodnie z duchem artykułu 29;
                    b) zachęcały do rozwoju współpracy międzynarodowej w dziedzinie wytwarzania,
                    wymiany oraz rozpowszechniania tego rodzaju informacji i materiałów,
                    pochodzących z różnorodnych kulturowych źródeł krajowych oraz międzynarodowych;
                    c) zachęcały do wydawania i rozpowszechniania książek dla dzieci;
                    d) zachęcały środki masowego przekazu, aby w szczególny sposób uwzględniały
                    potrzeby językowe dzieci należących do mniejszości narodowych lub do rdzennej
                    społeczności;
                    e) zachęcały do rozwijania odpowiednich kierunków działalności dla ochrony
                    dzieci przed informacjami i materiałami szkodliwymi z punktu widzenia ich
                    dobra, mając na względzie postanowienia artykułów 13 i 18.
                    Art. 19.
                    1. Państwa-Strony będą podejmowały wszelkie właściwe kroki w dziedzinie
                    ustawodawczej, administracyjnej, społecznej oraz wychowawczej dla ochrony
                    dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej bądź psychicznej, krzywdy
                    lub zaniedbania bądź złego traktowania lub wyzysku, w tym wykorzystywania w
                    celach seksualnych, dzieci pozostających pod opieką rodzica(ów), opiekuna(ów)
                    prawnego(ych) lub innej osoby sprawującej opiekę nad dzieckiem.
                    2. Tego rodzaju środki ochronne powinny obejmować, tam gdzie jest to właściwe,
                    skuteczne przedsięwzięcia w celu stworzenia programów socjalnych dla realizacji
                    pomocy dziecku oraz osobom sprawującym opiekę nad dzieckiem, jak również innych
                    form działań prewencyjnych dla ustalania, informowania, wszczynania i
                    prowadzenia śledztwa, postępowania, notowania wymienionych wyżej przypadków
                    niewłaściwego traktowania dzieci oraz tam, gdzie jest to właściwe - ingerencję
                    sądu.
                    Art. 37.
                    Państwa-Strony zapewnią, aby:
                    a) żadne dziecko nie podlegało torturowaniu bądź okrutnemu, nieludzkiemu czy
                    poniżającemu traktowaniu lub karaniu. Ani kara śmierci, ani kara dożywotniego
                    więzienia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia nie może być orzeczona wobec
                    osoby poniżej osiemnastu lat za popełnione przez nią przestępstwa;
                    b) żadne dziecko nie zostało pozbawione wolności w sposób bezprawny lub
                    arbitralny. Aresztowanie, zatrzymanie lub uwięzienie dziecka powinno być zgodne
                    z prawem i może być zastosowane jedynie jako środek ostateczny i na możliwie
                    najkrótszy czas;
                    c) każde dziecko pozbawione wolności było traktowane humanitarnie i z
                    poszanowaniem wrodzonej godności jednostki ludzkiej, w sposób uwzględniający
                    potrzeby osoby w danym wieku. W szczególności każde dziecko pozbawione wolności
                    zostanie odseparowane od osób dorosłych, jeśli tylko rozwiązanie odwrotnie nie
                    będzie uznane za zgodne z najwyższym dobrem dziecka, oraz będzie miało prawo
                    utrzymywać kontakty ze swoją rodziną poprzez korespondencję i wizyty, z
                    wyłączeniem sytuacji wyjątkowych;
                    d) każde dziecko pozbawione wolności miało prawo do uzyskania niezwłocznego
                    dostępu do prawnej lub innej odpowiedniej pomocy, jak również prawo do
                    kwestionowania legalności pozbawienia go wolności przed sądem lub inną
                    kompetentną, niezawisłą i bezstronną władzą oraz domagania się uzyskania
                    szybkiej decyzji w tej sprawie.
                    Art. 40.
                    1. Państwa-Strony uznają prawo każdego dziecka podejrzanego, oskarżonego bądź
                    uznanego winnym pogwałcenia prawa karnego do traktowania w sposób sprzyjający
                    poczuciu godności i wartości dziecka, które umacnia w nim poszanowanie
                    podstawowych praw i wolności innych osób oraz uwzględnia wiek dziecka i
                    celowość sprzyjania jego reintegracji dla podjęcia przez nie konstruktywnej
                    roli w społeczeństwie.
                    2. W tym celu, a także uwzględniając odpowiednie postanowienia dokumentów
                    międzynarodowych, Państwa-Strony zapewnią w szczególności:
                    a) aby żadne dziecko nie było podejrzane, oskarżane bądź uznawane winnym
                    pogwałcenia prawa karnego poprzez działanie lub zaniechanie, które nie było
                    zabronione przez prawo wewnętrzne bądź międzynarodowe w momencie jego dokonania;
                    b) każdemu dziecku, które podejrzewa się, oskarża lub uznaje winnym pogwałcenia
                    prawa karnego, przynajmniej następujące gwarancje:
                    i) przyznanie domniemania niewinności do chwili udowodnienia winy zgodnie z
                    prawem;
                    ii) niezwłoczne bezpośrednie poinformowanie go o stawianych mu zarzutach
                    lub, w odpowiednich przypadkach, za pośrednictwem jego rodziców albo opiekuna
                    prawnego oraz zapewnieniu prawnej lub innej pomocy w przygotowaniu i
                    prezentowaniu jego obrony;
                    iii) rozpatrzenie sprawy bez zwłoki i przez niezawisłą i bezstronną władzę
                    bądź organ sądowy w uczciwym procesie, przeprowadzonym zgodnie z prawem,
                    zabezpieczeniem prawnej lub innej właściwej pomocy oraz w obecności jego
                    rodziców lub opiekunów prawnych, jeśli tylko nie będzie to uważane za niezgodne
                    z najwyższym interesem dziecka z uwagi na jego wiek lub sytuację;
                    iv) niestosowania przymusu do składania zeznań lub przyznania się do winy;
                    przesłuchiwanie świadków ze strony przeciwnej i równoprawne uczestniczenie w
                    przesłuchiwaniu świadków w jego imieniu;
                    v) w przypadku uznania winnym pogwałcenia prawa karnego, posiadanie prawa
                    odwołania się od tego orzeczenia oraz innych związanych z nim środków do
                    wyższej, kompetentnej, niezawisłej i bezstronnej władzy lub organu sądowego,
                    zgodnie z prawem;
                    vi) zapewnienie bezpłatnej pomocy tłumacza, jeśli dziecko nie rozumie bądź nie
                    mówi w danym języku;
                    vii) pełne poszanowanie spraw z zakresu życia osobistego we wszystkich etapach
                    procesowych.
                    3. Państwa-Strony będą sprzyjały tworzeniu praw, procedur organów oraz
                    instytucji odnoszących się specjalnie do dzieci podejrzanych, oskarżonych bądź
                    uznawanych winnymi pogwałcenia prawa karnego, a w szczególności:
                    a) ustanowienia minimalnej granicy wieku, poniżej której dzieci będą posiadały
                    domniemanie niezdolności do naruszenia prawa karnego;
                    b) w przypadku gdy jest to właściwe i celowe, stosowaniu innych środków
                    postępowania z takimi dziećmi, bez uciekania się do postępowania sądowego, pod
                    warunkiem pełnego poszanowania praw człowieka i gwarancji prawnych.

                    Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej

                    Art.72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
                    1. Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od
                    organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem,
                    wyzyskiem i demoralizacją.
                    2. Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz
                    publicznych.
                    3. W toku ustalania praw dziecka organy władzy publicznej oraz osoby
                    odpowiedzialne za dziecko są obowiązane do wysłuchania i w miarę możliwości
                    uwzględnienia zdania dziecka.
                    4. Ustawa określa kompetencje i sposób powoływania Rzecznika Praw Dziecka.

                    • danuta49 Wszystko to fajnie,ale jakie prawa miała Ania? 28.01.07, 21:25
                      Wszystkie te pięknoduchowskie deklaracje dotyczą dzieci(takich co to coś
                      ukradły na przykład)!Te zwierzęta są(jeszcze) dziecmi tylko metrykalnie.Autorzy
                      konwencji nie przewidzieli albo nie chcieli przwidywać, ze czasem
                      metrykalne "dzieci" to zwykłe zwierzęta do odstrzału sanitarnego!!!
                      • tk-w Re: Wszystko to fajnie,ale jakie prawa miała Ania 29.01.07, 21:14
                        Ty pierwsza się kwalifikujesz. Ostrzejsza od psa zerwanego z uwięzi.
                    • wdakra Re: Proszę uważnie przeczytać ... 29.01.07, 00:05
                      czlowiekroku napisał:

                      > KONWENCJA
                      > O PRAWACH DZIECKA
                      > przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych
                      > dnia 20 listopada 1989 r.

                      > Art. 19.
                      > 1. Państwa-Strony będą podejmowały wszelkie właściwe kroki w dziedzinie
                      > ustawodawczej, administracyjnej, społecznej oraz wychowawczej dla ochrony
                      > dziecka przed wszelkimi formami przemocy fizycznej bądź psychicznej, krzywdy
                      > lub zaniedbania bądź złego traktowania lub wyzysku, w tym wykorzystywania w
                      > celach seksualnych, dzieci pozostających pod opieką rodzica(ów), opiekuna(ów)
                      > prawnego(ych) lub innej osoby sprawującej opiekę nad dzieckiem.

                      >
                      > Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej
                      >
                      > Art.72 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
                      > 1. Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać
                      > od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem,
                      > wyzyskiem i demoralizacją.

                      Zdajesz się nie brać pod uwagę, ze ochrona przysługuje wszyskim dzieciom, nie
                      tylko tym, które naruszyły prawo i domagasz się niepodejmowania żadnych kroków,
                      żeby ochronić inne dzieci przed przemocą ze strony tej grupki wyrostków.
        • wj_2000 Okropny jest ostatnio poziom dyskursu w Polsce. 27.01.07, 20:44
          czlowiekroku napisał:

          > mala20033 napisała:
          >
          > > No, w istocie, rację należy przyznać rodzicom. Mówili "końskie zaloty".
          >
          > Nie rodzice tylko jeden z obrońców.

          To co ja czytałem, to "końskie zaloty" to było określenie jednej z koleżanek
          Ani z klasy. Wielu na forach rżnie głupa, że nie wiedzą o co chodzi.
          Jest to zwrot znany od (conajmniej) dziesięcioleci. Nie wymyślony ad hoc. Zwrot
          używany przez "ludzi z salonów" dla określenia rubasznych zachowań młodzieży
          z "ludu". Rubasznych, to nie znaczy przestepczych.
          Owszem, różnice kulturowe mogą powodować percepcję pewnych zwyczjów normalnych
          w pewnym środowisku, jako niesłychanie obraźliwych, czy upokorzających w innym.
          Pieprzone świętoszkowate baby, poczuły krew i nie popuszczają. Ustawiają sobie
          chłopaczków jako zbrodniarzy i wyżywają się w obelgach. Obelgach dla chłopców,
          dla ich rodzin.
          Okropny jest ostatnio poziom dyskursu w Polsce.
    • kasiulek70 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 24.01.07, 20:32
      Dajcie już spokój tym chłopcą tak czy owak to jezcze dzieci i popieram tu
      wypowiadane nie jednokrotnie zdania że wszystko w tej sprawie nie jet takie jak
      powinno być ,zaczynając od przesłuchań nastolatków bez psychologa lub dorosłego
      opiekuna kończąc na medialnej nagonce.Myślę że chłopcy powinni być ukarani ale
      wątpię by to co dzieje się do tej pory z nimi było słusznei że takier kary
      oczekuję przynajmniej ja matka też nastolatków!
      Co zaś się tyczy przesłuchania to faktem jest że naruszono tu napewno prawo,
      sama kiedyś musiałam jako osoba dorosła być przy przesłuchaniu swojego
      nieletniego brata na policji choć on był osobą poszkodowaną (został napadnięty
      i okradziony).CZekaliśmy dośćdługo na komisariacie na kogoś z uprawnieniami do
      przesłuchiania nieletnich i ja musiałam przy tym być! Myślę że gdyby chłopcy
      mieli dobrego adwokata to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej:(
      • gobi03 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 27.01.07, 17:13
        to właśnie dlatego się nóż w kieszeni otwiera, że z powodu
        formalnych uchybień może okazać się, że Ania sama się
        prześladowała, a oni próóbowali ją powstrzymywać,
        te dranie bez sumienia.
        Stać ich na adwokatów.
        • ewa9823 Re: Tragedia gimnazjalistki: Chłopcy przyznali... 27.01.07, 20:18
          draniami bez sumienia są ci rodzice, którzy obarczają Anię odpowiedzialnością i
          ci psychologowie, którzy twierdzą, że nic się nie stało
          • jvenables14 A może raczej jednymi z niewielu, którzy mowia 27.01.07, 20:22
            prawde o sprawie?
            • gobi03 jesteś taki sam jak oni, albo jeszcze gorszy 30.01.07, 00:58
              Może naprawdę jesteś ojcem któregoś z nich?
              Nie widzę innej motywacji do takiej podłości.
              Chyba, że "pióro do wynajęcia".
              • jvenables14 Co ty wymyślasz? 30.01.07, 12:18
                Jakim ojcem, jakie pióro. Ja tych ludzi w życiu nie widziałem. Jedyne co mamy
                wspolnego to wiek. Nawet nie wiem gdzie to Kielpino. I daj sobie spokój z
                pisaniem o podlosci czy czyms takim. To bzdury i tyle.
                • gobi03 Re: Co ty wymyślasz? 30.01.07, 23:32
                  > <...> I daj sobie spokój z
                  > pisaniem o podlosci czy czyms takim. To bzdury i tyle.

                  To nie są bzdury - to prawo do nietykalności cielesnej, do godności
                  osobistej, do bezpieczeństwa. Choćby ubierała się i malowała jak
                  tirówka (co jest nieprawdą i tylko podlec może takie rzeczy wymyślać)
                  to i tak NIE USPRAWIEDLIWIAŁOBY w najmniejszym stopniu czynu
                  tych bydlaków.

                  To była porządna dziewczyna i właśnie dlatego nie chciała chodzić
                  z tym świnią Łukaszem.

                  Jak możesz pisać, że takie kłamliwe sugestie wysuwane przez
                  obrońcę (bo jakoś musi uzasadniać ich podłość, podłość, PODŁOŚĆ!!!)
                  mogą cokolwiek mieć wspólnego z prawdą?! Nie ma "prawdy o sprawie",
                  jest tylko prawda o prześladowaniu dziewczynki przez pięciu kolegów
                  z klasy.
                  Nie z powodu jej stroju, bynajmniej. Powodem była demoralizacja tych
                  bandytów.
                  • unmonitoredalias Re: Co ty wymyślasz? 31.01.07, 01:54
                    > jest tylko prawda o prześladowaniu dziewczynki przez pięciu kolegów
                    > z klasy.

                    Prawda, której ciągle nie znamy.
                    Polecam małą retrospekcję z użyciem Google: "prawda", jaką serwują portale internetowe, znacznie od czasu pierwszych doniesień ewoluowała.

                    > to i tak NIE USPRAWIEDLIWIAŁOBY w najmniejszym stopniu czynu
                    > tych bydlaków.

                    Postępowanie jest utajnione, a zeznania świadków sprzeczne. Jaki był czyn tych
                    "bydlaków", można prosić o więcej informacji? Jedyne o czym mi wiadomo, to to, że któryś "bydlak" przyznał, że dręczyli i że to mogło mieć wpływ na decyzję o samobójstwie. 14-latek ma dość wiedzy z zakresu psychologii czy może nawet doświadczenia życiowego by wygłaszać takie sądy? A może już mu skutecznie wszczepiono poczucie winy? Pewny jest tylko tragiczny finał całej sprawy: samobójstwo.

                    Do czasu wyjaśnienia sprawy wszelkie epitety typu "zwyrodnialcy", "bydlaki" itp. są nieuzasadnione.
                    • gobi03 Re: Co ty wymyślasz? 31.01.07, 22:26
                      > Polecam małą retrospekcję z użyciem Google: "prawda", jaką serwują portale inte
                      > rnetowe, znacznie od czasu pierwszych doniesień ewoluowała.

                      Zrobiłem małą retrospekcję z użyciem forum.gazeta.pl i dowiedziałem się, że
                      unmonitoredalias jest nowym bytem powołanym do obrony tych osobników.
                      Kim jesteś - rodzicem czy adwokatem?

                      > Postępowanie jest utajnione, a zeznania świadków sprzeczne. Jaki był czyn tych
                      > "bydlaków", można prosić o więcej informacji? Jedyne o czym mi wiadomo, to to,
                      > że któryś "bydlak" przyznał, że dręczyli

                      To oczywiście za mało, oczekujesz jeszcze głosu z nieba "DRĘCZYYLI!!!"
                      Ich wina leży w tym, że przez kilka tygodni ją dręczyli, potem napadli
                      we czterech i piąty z nich to filmował. Ścigali ją po klasie,
                      obmacywali, czuła że zsunęli jej spodnie.
                      Obrażali ją wielokrotnie słowami uznanymi powszechnie za obraźliwe.

                      To w żadnym stopniu nie przypominało koleżeńskiej zabawy, tylko nagonkę
                      bandy chłopaków na jedną dziewczynkę. Zapytajmy o przyczynę takiej
                      nienawiści.
                      Otóż zaczęli ją gnębić, bo nie chciała chodzić z tym bydlakiem Łukaszem!
                      Dobrze, że nie chciała - po co jej chłopak kryminalista?
                  • jvenables14 Re: Co ty wymyślasz? 31.01.07, 12:48
                    > To nie są bzdury - to prawo do nietykalności cielesnej, do godności
                    > osobistej, do bezpieczeństwa. Choćby ubierała się i malowała jak
                    > tirówka (co jest nieprawdą i tylko podlec może takie rzeczy wymyślać)
                    > to i tak NIE USPRAWIEDLIWIAŁOBY w najmniejszym stopniu czynu
                    > tych bydlaków.

                    Dobra, niech sobie będzie to prawo, ale prawo też trzeba w umiarze stosować.
                    Jak klepne kogoś po ramieniu, a on sie poczuje tym zmolestowany to ma mieć
                    ciągać po sadach? Jak się bijemy dla żartu na korytarzy i ktoś mocniej wylapie
                    to już jest pobicie?

                    > To była porządna dziewczyna i właśnie dlatego nie chciała chodzić
                    > z tym świnią Łukaszem.

                    Ha, a czemu swinia. Jak czytalem po sprawie wywiady to koledzy i koleżanki
                    mówili, że normalny kolo.

                    > Jak możesz pisać, że takie kłamliwe sugestie wysuwane przez
                    > obrońcę (bo jakoś musi uzasadniać ich podłość, podłość, PODŁOŚĆ!!!)
                    > mogą cokolwiek mieć wspólnego z prawdą?! Nie ma "prawdy o sprawie",
                    > jest tylko prawda o prześladowaniu dziewczynki przez pięciu kolegów
                    > z klasy.

                    Bez przesady z tą podłością i przesladowaniem. Myślę, że ta dziewczyna po
                    prostu drobne rzeczy za bardzo brała do siebie. W prawie kazdej klasie jest
                    jakaś ofiara, są konflikty, kłotnie, grupki itd. Nie mozna z tego robić
                    tragedii , bo tak było i bedzie. Każdy zazwyczaj sam tam sobie wyznacza
                    miejsce. Role nie sa z góry przypisane.

                    > Nie z powodu jej stroju, bynajmniej. Powodem była demoralizacja tych
                    > bandytów.

                    Bandyta, dzisiaj to słowo ma bardzo malą silę. Dzisiaj po byle jakim wybryku
                    się go używa.

                    • gobi03 Re: Co ty wymyślasz? 31.01.07, 22:38
                      Półtora miesiąca szczypania, klepania (nie po ramieniu - po tyłku)
                      i wyzwisk. Łukasz zebrał swoją bandę i zaczął porządki po swojemu.
                      Na pierwszy ogień wzięli dziewczynę, któóra odrzuciła zaloty Łukasza.

                      > Ha, a czemu swinia. Jak czytalem po sprawie wywiady to koledzy i koleżanki
                      > mówili, że normalny kolo.
                      Jakby był normalny, to by się nie przejmował Anką, tylko na drugi dzień
                      zająłby się ... (inną laską). Coś mu na ambit widać padło, albo uderzyło
                      do głowy, że postanowił jej życie zatruć.

                      > Bez przesady z tą podłością i przesladowaniem. Myślę, że ta dziewczyna po
                      > prostu drobne rzeczy za bardzo brała do siebie.

                      Ta dziewczyna zdawała sobie sprawę, że z tygodnia na tydzień dzieje się
                      gorzej i znikąd nie ma pomocy. Nauczyciele we wrześniu próbowali ustawić
                      chłopakóów, ale jakoś im nie wyszło i dali sobbie spokój. Nie wiem, co
                      jej powiedzieli w domu - pewnie jakieś zdawkowe "nie prowokuj" albo
                      "nie rób afery". Trwało to półtora miesiąca i gdy doszło do ścigania
                      po klasie, ściągania spodni, symulowania stosunku oralnego i wyzwisk
                      przy wszystkich, to możliwe że nie chciała czekać.
                      Nie chciała dowiedzieć się, jak daleko te bydlaki się posuną!
                      A wiedzieli, że mogą sobie pozwolić, bo stać ich na adwokatów.

                      > Bandyta, dzisiaj to słowo ma bardzo malą silę. Dzisiaj po byle jakim wybryku
                      > się go używa.
                      Działali w bandzie. Zmówili się w pięciu przeciwko koleżance z klasy.
                      To po prostu bandyci.
                      • jvenables14 Re: Co ty wymyślasz? 31.01.07, 23:02
                        > Półtora miesiąca szczypania, klepania (nie po ramieniu - po tyłku)
                        > i wyzwisk. Łukasz zebrał swoją bandę i zaczął porządki po swojemu.
                        > Na pierwszy ogień wzięli dziewczynę, któóra odrzuciła zaloty Łukasza.

                        No bez przesady, myślę, że to była taka żartobliwa zaczepka.

                        > Jakby był normalny, to by się nie przejmował Anką, tylko na drugi dzień
                        > zająłby się ... (inną laską). Coś mu na ambit widać padło, albo uderzyło
                        > do głowy, że postanowił jej życie zatruć.

                        A ona myślisz była wzorowa? Może robila mu mlyn za plecami? Może też wyzywała?
                        Obgadywala itp. Może po prostu dostała za swoje. Nie wiadomo jak to dokładnie
                        było.

                        Nauczyciele we wrześniu próbowali ustawić
                        > chłopakóów, ale jakoś im nie wyszło i dali sobbie spokój.

                        O tym nie wiedziałem, ale widac nie było to nic wielkiego skoro nauczyciele to
                        olali. Ogólnie nauczyciele czepiają się byle czego także nie wierze, że coś
                        strasznego sie działo. Chociaż z drugiej strony moge tez przyznac ci rację.
                        Nauczyciele czepiają się czesto byle czego, ale grube rzeczy mogą ujść plazem.
                        Szczególnie jak nikt "nie wie" co i jak. Ale nie wiemy jak dokladnie bylo, wiec
                        zostawmy to. Ja jestem za tym pierwszym stwierdzeniem.

                        > Nie chciała dowiedzieć się, jak daleko te bydlaki się posuną!
                        > A wiedzieli, że mogą sobie pozwolić, bo stać ich na adwokatów.

                        E tam. Tak nikt nie kombinuje. Nie przewidywali żadnych konsekwencji i tyle. W
                        czasie robienia jakiejs zwały, nikt nie rozmyśla nad sądem.

                        > Działali w bandzie. Zmówili się w pięciu przeciwko koleżance z klasy.
                        > To po prostu bandyci.

                        Dzisiaj bandytą można zostać okrzykniętym za byle co. Przykład odegranie scenki
                        napadu zeby przestraszyc przechodniow, czy za obrzucenie kogoś sniegiem. Nawet
                        za zrywanie dziko rosnacych jablek, ktore nikomu nie sa potrzebne. Co prawda
                        nie jestem pewien czy epitet bandyci poszedł za zrywanie tych jablek z dziko
                        rosnacej jablonki czy za obrzucenie nimi pieniącej się o to babki hehe

    • romano33 Ci chłopcy powinni siedziec w poprawczaku 29.01.07, 18:45
      Nie ma mowy o wolnosci.
      • mala20033 Re: Ci chłopcy powinni siedziec w poprawczaku 29.01.07, 20:15
        Wroca do patologicznych rodzin...

        Rzecznik Praw Dziecka:
        2007-01-29 17:48 Aktualizacja: 2007-01-29 18:29
        Gimnazjaliści-oprawcy Ani nie "naprawią się" w domach

        Piątka gdańskich gimnazjalistów, która bestialsko znęcała się nad Anią w
        szkole, nie powinna wracać do domów. Rzecznik Praw Dziecka twierdzi, że byli
        oni tam źle wychowywani. Dopiero w zamknięciu zaczęło do nich docierać, co
        zrobili.

        "Od dawna oceniałam, że poza zaniedbaniami w szkole istniały zasadnicze
        zaniedbania w rodzinach. To przecież na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za
        dziecko, a nade wszystko wychowanie we wrażliwości na innych ludzi" -twierdzi
        Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska. Pani rzecznik dopiero teraz wydała
        specjalne oświadczenie w tej sprawie, choć biegli psychologowie już cztery dni
        temu dowodzili przed sądem, że chłopcy zdemoralizowani są do szpiku kości.

        Sowińska w swej ocenie poszła krok dalej. Uważa, że młodocianym oprawcom, przez
        których Ania odebrała sobie życie, o wiele lepiej byłoby w schronisku niż w
        domach, do których czterech z nich zostało wypuszczonych przez sąd 26 stycznia
        (Łukasz, uznany za prowodyra tego całego koszmaru wciąż jest w schronisku). Bo
        przecież dopiero po zamknięciu, odizolowaniu ich do rodziców, zaczęli kruszeć.
        Dopiero z dala od domów zaczęło do nich docierać, jak straszną krzywdę
        wyrządzili swej koleżance, jak bestialsko się nad nią znęcali, choć wcześniej
        twierdzili, że to jedynie były żarty.

        Co najgorsze, ich rodzice ze wszystkich sił starali się dowieść przed sądem i
        dziennikarzami, że... nic a nic się nie stało. Próbowali udowadniać, że Ania
        popełniła samobójstwo z jakiegoś zupełnie innego powodu. Na pewno nie przez
        molestowanie przez piątkę oprawców, bo przecież, ich zdaniem, były to jedynie
        żarty, takie końskie zaloty - oburza się rzecznik.

        "Wobec powyższego mam uzasadnione wątpliwości co do możliwości resocjalizacji
        tych chłopców. Obym się myliła" - mówi Sowińska.

        • onlyoner Pani Rzecznik nieźle namieszała... 29.01.07, 23:50
          bo okazuje się że "młodocianym oprawcom, przez których Ania odebrała sobie
          życie, o wiele lepiej byłoby w schronisku niż w domach" a przecież wszyscy
          zgadzamy się co do tego że należy zapewnić im warunki odbywania kary najgorsze z
          możliwych.

          A jednak czegoś mi zabrakło w tej wypowiedzi - Pani Rzecznik Praw Dziecka
          powinna wyraźnie domagać się zbadania i upublicznienia metod wychowawczych jakie
          stosowali rodzice zarówno tych "chłopczyków" jak i Ani. Raz po to by pokazać
          ludziom jak wychowuje się prowodyra bandy i jego podwładnych, a dwa po to by im
          uświadomić jak powinni wychować sobie ofiarę która u nikogo nie poszuka pomocy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka