Dodaj do ulubionych

Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu

18.02.07, 14:50
Biorą z nas przykład - a my będziemy mieli pretekst do dalszego
błogosłowionego traktowania podejrzanych księży
Obserwuj wątek
    • bynik Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 14:51
      A wzięli pod uwagę to, że mógł przy tej prędkości załatwić i postronnym
      konieczność pilnego udzielenia sakramentu namaszczenia.
      Chyba, że mu samochodzik dzwonił i migał krzyżykiem, to wtedy jak najbardziej
      był uprawniony.
      • zigzaur Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 15:36
        Milicjant zatrzymał jadącego na rowerze księdza. Sprawdził dokumenty, opony,
        światła, hamulce itp. Wszystko było w porządku. Zapytał:
        - A dokąd to ksiądz jedzie?
        Odpowiedź:
        - Z Panem Bogiem do chorego.
        (właśnie w celu namaszczenia).
        Milicjant mówi:
        - Na rowerze może jechać tylko jedna osoba. Będzie mandat za przewożenie pasażera!
        Ksiądz opowiedział o zdarzeniu proboszczowi. Proboszcz skomentował:
        - Dobrze, że on nie wiedział, że Bóg jest w trzech osobach. Zapłaciłbyś wtedy
        potrójny mandat.
        • sumienie.lk Rozumiem, że bez namaszczenia nie byłoby... 18.02.07, 15:39
          ...pogrzebu. I kasiorka pozostałaby pusta, bo za samo namaszczenie chyba
          niewiele (a może i nic) się należy?
          • antyprawak Kolejny przykład wpływów i "równości" kleru wobec 18.02.07, 20:03
            prawa i konstytucji. Brak słów..
            • kszynka Re: Kolejny przykład wpływów i "równości" kleru w 18.02.07, 22:19
              czyżbyś znał włoską konstytucję?
              • pirulo Re: Kolejny przykład wpływów i "równości" kleru w 18.02.07, 23:17
                No ale chwilkę... Czyli jak ja np. przekraczam dozwoloną prędkość bo śpiesze na
                ratunek klientowi to też mogę nie przyjmować?

                dobra publicystyka o polityce
                • jankos71 Re: Kolejny przykład wpływów i "równości" kleru w 18.02.07, 23:23
                  Przyjąć musisz, ale możesz się odwołać.
                  • zigzaur Re: Kolejny przykład wpływów i "równości" kleru w 20.02.07, 11:14
                    Mandatu można nie przyjąć. Przyjęcie mandatu stanowi prawomocne zamknięcie
                    postępowania karnego w sprawie o wykroczenie. W postępowaniu mandatowym policja
                    (lub inny organ) jest jednocześnie oskarżycielem, sędzia i egzekutorem. W razie
                    odmowy przyjęcia mandatu policja kieruje akt oskarżenia do sądu grodzkiego.
          • alf45 Re: Rozumiem, że bez namaszczenia nie byłoby... 18.02.07, 22:24
            Nic nie rozumiesz i nigdy nie zrozumiesz,frajerze...
        • bevote Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 15:40
          Hehehe, dobre! Dzisiaj te brzuchopasy woza tylki w Majbachach!
          • zigzaur Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 15:44
            Nie zawsze.

            Niedawno, w Bielsku Podlaskim zdarzył się tragiczny wypadek. Tamtejszy ksiądz
            (prawosławny) jechał wieczorem starym maluchem. Podczas jazdy nagle zgasły
            światła i kierowca śmiertelnie potrącił osobę idącą poboczem. Okazało się, że
            był to ksiądz z tej samej parafii.
            • arent5 Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 17:47
              zigzaur napisał:

              > Nie zawsze.
              >
              > Niedawno, w Bielsku Podlaskim zdarzył się tragiczny wypadek. Tamtejszy ksiądz
              > (prawosławny) jechał wieczorem starym maluchem. Podczas jazdy nagle zgasły
              > światła i kierowca śmiertelnie potrącił osobę idącą poboczem. Okazało się, że
              > był to ksiądz z tej samej parafii.
              ------
              widocznie taka była wola boska


              --
              apostazja.pl/
              • sumienie.lk Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 18:34
                A chociaż namaścił tego potrąconego?
                • bevote Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 21:30
                  Jezus jezdzil na osiolku ... no ale to byl Zyd, a oni sa pracowici nie tak jak
                  panowie w sukniach!
                • zigzaur Re: Za komuny był taki dowcip: 19.02.07, 09:11
                  O ile pamiętam treść artykułu, to potrącony ksiądz zmarł od razu, więc
                  namaszczenie nie miało sensu. O ile dobrze pamiętam, to zmarł nie wskutek ran
                  ale ataku serca.
              • 4g63 Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 21:30
                hehe, dobre.
        • jola_z_dywit_2006 Re: Za komuny był taki dowcip: 18.02.07, 16:30

          Mamay nowego kandydata na prezydenta/premiera IV RP !
          Mr. zigzaur jest taki sam jak nasze blizniaki.

          zigzaur napisał:
          jak zwykle bla bla bla
        • t.piotrowski Re: Za komuny był taki dowcip: 19.02.07, 11:24
          SUPER,SUPER!!!!
    • 2aigel Słusznie 18.02.07, 15:19
      gry ja jechałem do szpitala do umirającej osoby spotkało mnie cos podobnego.
      Polacja nie tylko, że była wyrozumiała, ale jeszcze pilotowała mnie pod sam
      szpital!
      • tomekp1 Re: Słusznie 18.02.07, 15:22
        czy kogoś to dziwi./wykonywał swoje posłannictwo należycie/
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl A gdyby franciszkanin rozjechał kogoś po drodze?? 18.02.07, 15:28
      Przekroczył dozwoloną prędkość dwukrotnie - zamiast 50 km/h jechał 100 km/h .
      Fantastyczny sposób żeby zabić paru bliźnich. I co wtedy? Ach, faktycznie -
      sakrament ostatniego namaszczenia miał pod ręką...
      • zigzaur Re: A gdyby franciszkanin rozjechał kogoś po drod 18.02.07, 15:38
        Niedługo obowiązkowym wyposażeniem każdego samochodu będzie woda święcona do
        pokropienia ofiary wypadku.

        Np. w sprayu lub atomizerze.

        We Włoszech wymyślono wodę święconą w żelu lub w sztyfcie, do posmarowania.
        Znacznie wygodniejsza w użyciu.
        • sumienie.lk To by była wola boska (i skrzypce) 18.02.07, 15:40

      • krwawy.zenek to by odpowiadał z art. 177 k.k. 18.02.07, 16:11
        > Ach, faktycznie -
        > sakrament ostatniego namaszczenia miał pod ręką...

        O jakie dowcipne!
    • arawicz a jednak! 18.02.07, 15:31
      i tam również dotarli...
      • kika843 Re: a jednak! 18.02.07, 15:36
        Rozumiem, że ostatnie namaszczenie jest ważne, ale nie daje ono nam prawa do
        przekraczania prędkości, gdyż w ten sposób stwarzamy zagrożenie dla innych
        ludzi, innych kierowców, pieszych, a także sami możemy ulec wypadkowi. Czy
        ksiądz w ogóle udowodnił swą ostatnią posługę, bo każdy może powiedzieć, że
        jedzie do umierającego, żeby uniknąć mandatu.
        • zigzaur Re: a jednak! 18.02.07, 15:42
          W niemieckim prawie o ruchu drogowym istnieje bardzo dokładna regulacja:

          Żaden stan wyższej konieczności (jazda do szpitala, ucieczka przed
          niebezpieczeństwem, ściganie przestępcy itd.) nie uprawnia do łamania przepisów
          ruchu drogowego. Jedynie pojazdy uprzywilejowane są uprawione do niestosowania
          się do przepisów. W takim jednak przypadku kierowca odpowiada za skutki takiego
          złamania przepisu.

          Chodzi o to, że wprawdzie "zwykły" uczestnik ruchu ma obowiązek ustąpić z drogi
          pojazdowi uprzywilejowanemu ale nie ma gwarancji, że zdąży to uczynić.

          Inna sprawa, że we Włoszech traktuje się ograniczenia prędkości z dużym luzem.
          Jeszcze do niedawna na autostradach nie było żadnych urządzeń do pomiaru prędkości.
          • krwawy.zenek Re: a jednak! 18.02.07, 16:10
            W Polsce natomiast nie ma wyłączenia s.w.k. w ruchu drogowym (choć na przykład
            w k.k.s. jest).
            Róznica jest natomiast tak, że gdyby przyjął mandat, nie byłoby możliwości
            jego "uchylenia" w powołaniem się na s.w.k. W takiej sytuacji powinien nie
            przyjmować a przed sądem grodzkim powołać się na s.w.k. Szanse oceniam no 70%.
        • bevote Pamietam jak Rydzyk namaszczal Mulata i Pingwina 18.02.07, 15:43
          Kon tez tam chyba byl(Sala Kongresowa PKiN) ... dzis te palanty na swiecznikach!
    • poki442003 a co gdyby spowodował wypadek? 18.02.07, 15:57
      jaki wypadek! przecież to Bóg go prowadził... beznadzieja, całe szczęście że to
      nie w Polsce
      • krwawy.zenek normalnie by odpowiadał. 18.02.07, 16:07
        Gdyby ciotka miała wąsy, to by była wujkiem...
        • dersky Gcyby ciotka.... 18.02.07, 16:20
          Gdyby ciotka miała jądra i penisa to by była wujkiem.
          • trudny99 Re: Gcyby ciotka.... 18.02.07, 19:08
            dersky napisał:

            > Gdyby ciotka miała jądra i penisa ...

            ..wujek byłby zbędny..

        • poki442003 Re: normalnie by odpowiadał. 18.02.07, 17:26
          przepisy ruchu drogowego nie są po to żeby ktoś za lamanie ich mial byc karany,
          tylko zeby chronic nasze zdrowie i zycie. Co bys zrobil gdyby Twoją matkę zabil
          ksiadz pedzacy do umierajacego by udzielic mu sakramentu?
          • krwawy.zenek Re: normalnie by odpowiadał. 18.02.07, 17:36
            Pojmij, że w takim wypadku sprawca odpowiadałby na normalnych zasadach za
            spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Tu natomiast
            dyskusja dotyczy wykroczenia drogowego i skutecznego powołania się na stan
            wyższej koniecznosci.
            • 4g63 Re: normalnie by odpowiadał. 18.02.07, 21:32
              jakiej konieczności? chyba faktycznie "wyższej"
              • krwawy.zenek Re: normalnie by odpowiadał. 19.02.07, 08:57
                4g63 napisał:

                > jakiej konieczności? chyba faktycznie "wyższej"

                Zarówno prawo karne jak i prawo wykroczeń (także zresztą prawo cywilne)
                przewidują okoliczność wyłączającą bezprawność o nazwie "stan wyższej
                konieczności" Nie ja to wymyśliłem.
                A dyskusja jest właśnie o skutecznym powołaniu się na tę okoliczność przy
                ukaraniu za wykroczenie drogowe.

            • poki442003 Re: normalnie by odpowiadał. 19.02.07, 08:32
              to ty nie pojmujesz Zenku. Ksiadz nie jechal ratowac zycia, tylko udzielic
              sakramentu osobie ktora na pewno umrze. Nie wierze ze Bog nie przyjalby tej
              osoby do siebie gdyby ksiadz z tym sakramentem nie zdążył. A po drodze mógł
              kogoś zabić, mnie nie obchodzi czy by go ukarali czy nie, obchodzi mnie zycie
              lub zdrowie ktore moglo zostac odebrane tylko po to zeby ktos umierajacy mogl
              dostac sie do nieba. Podobno Bóg jest sprawiedliwy. No chyba ze powiesz mi
              wlasnie ze Bog prowadzil ksiedza i nie bylo mowy o zadnym wypadku...
              • krwawy.zenek Re: normalnie by odpowiadał. 19.02.07, 08:58
                poki442003 napisał:

                Tylko po co to wszystko wypisujesz? I dlaczego przypisujesz mi poglądy, których
                nigdzie nie zaprezentowałem?
          • t.piotrowski po trupach a do celu. 19.02.07, 11:19
            nie da sie ksiedzu dwie sroki za ogon zlapac
    • seret2 A gdyby jechał odprawiać egzorcyzmy to 18.02.07, 16:07
      to oczywiście też może się nie liczyć z przepisami bo to dopiero n i e o d w r
      a c a l n e szkody - w i e c z n e (!) potępienie.
    • jerry96 BRAWO SĄD!!! 18.02.07, 16:17
    • sarmata Cel nie uswieca srodkow 18.02.07, 16:26
      Paranoja. Osoby niewierzace sa wyraznie dyskryminowane. Wolno narazac ich zycie
      i bezpieczenstwo w imie czyichs przekonan religijnych. We wspolnej Europie
      takie myslenie jest niedopuszczalne.
      • trudny99 Re: Cel nie uswieca srodkow 18.02.07, 19:22
        sarmata napisał:

        > Paranoja. Osoby niewierzace sa wyraznie dyskryminowane. Wolno narazac ich zycie
        >
        > i bezpieczenstwo w imie czyichs przekonan religijnych. We wspolnej Europie
        > takie myslenie jest niedopuszczalne...

        ..ale czasem odnosi nieoczekiwany skutek..
        Wiozłem kiedyś autostopowicza. W trakcie rozmowy okazało się, że jest
        zatwardziałym ateistą. Mnie oczywiście nic do tego, jednak poczułem nieodpartą
        chęć sprawdzenia niezłomności jego ,,niewiary''...
        Docisnąłem mocniej gazu i delikwent po kilku następnych kilometrach nagle
        ...zaczął się żegnać(!?)..;(
    • dersky Another example 18.02.07, 16:28
      Tu mi się przypomina taki przykład z książki "God Delusion" Richarda Dawkinsa. W
      Stanach nie można używać marihuany, nawet do celów medycznych, nawet gdyby mogła
      ona usmierzyć ból cierpiącym na nowotwory. Ale sąd amerykański wydał wyrok dla
      pewnej oraganizacji religijnej (czytaj: sekty), jako, że narkotyzowanie się
      marihuaną pozwala im lepiej doświadczyć obecności ich Boga (itp. itd.) to oni
      jak najbardziej mogą i nie łamią prawa.

      Analogia jest oczywiste...

      • krwawy.zenek analogia pozorna 18.02.07, 16:33
        Analogia jest pozorna, ponieważ nie ma tu mowy o tworzeniu jakiegoś wyjątku od
        obowiązującej reguły, lecz o zastosowaniu istniejących w prawie wykroczeń -
        także w Polsce - przepisów o stanie wyższej konieczności.
        • dersky Dokładnie 18.02.07, 16:41
          Tu także była wyższa konieczność:

          Fakt mocy lepszego doznania obecności Boga, cóż może stać wyżej niż owo...???
    • eptesicus a zdążył chociaż? 18.02.07, 16:31
      w każdym razie chyba słusznie, że go puścili. Podobnie byłoby w sytuacji, gdyby
      np. mąż spieszył się do umierającej żony
    • neospasmin Szamani wszystkich wyznan laczcie sie! 18.02.07, 16:31
      Zeby nie bylo w przyszlosci takich problemow klerowozy powinny byc wyposazone w
      koguty i syreny.
    • dersky Przy okazji... 18.02.07, 16:39
      A tak przy okazji, myślę, że każdy powinien przeczytać: wierzący, niewierzący,
      ksiądz i ateista:

      www.sendspace.com/file/k8r5nq
    • mieszko27 Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 16:50
      Jeśli się do tego przyznał, wyaraził skruchę, żal za grzech i zrealizował
      zadaną (przez samego siebie)pokutę oraz jeśli był trzeźwy - to należty mu się
      odpuszczenie.
      • czeczmajster Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 16:54
        Ciekawe, że absolwenci prawa szybko zapominają jedną z jego podstawowych zasad:
        Dura lex, sed lex.
        Podwójne standardy stały się standardem.
        A tak zupełnie na marginesie - księżulo powinien po chrześcijańsku przyjąć
        mandat i z ucałowaniem w rączkę zapłacić, a miał tupet się odwoływać. Kutwa...
        • wariant_b Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 20:04
          Co łaska minus mandat to nie jest pełna łaska.
          Na szczęście sąd okazał się łaskawy.
        • ethebor Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 23:05
          Stan wyzszej koniecznosci. Lekarz jadacy ratowac chorego i ksiadz jadacy ratowac
          jego dusze. Sadze, ze chodzilo raczej o rozgrzeszenie niz o sakrament chorych.

          Po wtore franciszkanie to zakon zebraczy, nie maja wlasnosci. Nawet symbolicznie
          habity kieszeni nie maja. Zaplacic moglby ewentualnie klasztor... ale pewnie
          mniejsze ceregiele to w tym wypadku odwolac sie.


          czeczmajster napisał:

          > Ciekawe, że absolwenci prawa szybko zapominają jedną z jego podstawowych zasad:
          >
          > Dura lex, sed lex.
          > Podwójne standardy stały się standardem.
          > A tak zupełnie na marginesie - księżulo powinien po chrześcijańsku przyjąć
          > mandat i z ucałowaniem w rączkę zapłacić, a miał tupet się odwoływać. Kutwa...
    • ben_shaprut I słusznie: mówi to protestant (ja). Popieram 18.02.07, 17:00
      wysiłki, dzięki którym ludziom schodzi się z tego świata z mniejszym stresem.
    • arent5 i dlatego... 18.02.07, 17:45
      ...i dlatego księże pojazdy powinny byc w czarnym kolorze, oznakowane i
      zaopatrzone w koguty i syreny



      --
      apostazja.pl/
      • mieszko27 Re: i dlatego... 18.02.07, 19:26
        I obowiązkowo immunitet taki, jak rz ądz aca klasa polityczna.
      • wariant_b Re: i dlatego... 18.02.07, 19:59
        Służbowe, czy prywatne również.
    • wariant_b Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 17:52
      Chyba trzeba będzie koguty w kształcie krzyży dla uprzywilejowanych pojazdów
      duchownych. My tu sobie żartujemy, ale nawet zwłoka potrzebna na wyhamowanie
      pojazdu, wyjaśnienie sprawy policjantom i ponowne jego rozpędzenie może
      być przyczyną wiecznej śmierci namaszczanego. A jeśli namaszczant zechce
      nadrobić czas stracony na zatrzymanie zwiększoną szybkością podróżną
      w dalszym etapie - nawet obydwu.
      I kto wtedy będzie winny - policjant, czy system.

      A swoją drogą kościół mógłby zatrudnić jakiegoś kleryka, aby wznosił modły
      o uwzględnienie czasu dojazdu zgodnie z przepisami drogowymi. Namaszczant
      nie może tego przecież robić, bo musi uważać na sytuację drogową.
      Czasem najprostsze metody są najbardziej skuteczne.
    • jarek.gurtowski Szamański rytułał ważniejszy niż bezpieczeństwo 18.02.07, 17:58
      innych uczestników ruchu?
      • ethebor Re: Szamański rytułał ważniejszy niż bezpieczeńst 18.02.07, 23:17
        50km/h na godzine ponad norme we Wloszech??? Brzmi prawie jak dowcip. Tam prawie
        wszyscy tak jezdza... i to wcale nie koniecznie w Neapolu.

        jarek.gurtowski napisał:

        > innych uczestników ruchu?
    • pragmatyk11 Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 18:31
      www.antykaczy.blog.onet.pl taak chory doznalby krzywdy gdy franciszkanin nie
      dojechał - a to ze ów franciszkanin mógł zabickogoś na drodze - kto zmarłby na
      pewno bez sakramentów to juz jakoś sedziego nie obchodzi ...
      • mniklas5 Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 19:35
        okazuje sie ze nie tylko prezydenci sa durni ale i sedziowie we Wloszech,
        Europa szczegolnie ma duzo durnych ludzi, pozdrawiam reszte
    • adam492 Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 19:49
      Słuchajcie Wszyscy Wierzący w Boga!
      Ja tez wierzę w Boga!
      Więc nie wierzcie w księdza, proboszcza lub Rydzyka - to nie Bóg, na litość! -
      to nie Bóg!
      Wręcz przeciwnie - to wysłannik szatana!!! Uwierzcie mi - to są wysłannicy
      szatana, przecież widzicie, że ten człowiek tylko patrzy gdzie by tu ściągnąć
      parę złotych???
    • hgw54 Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 19:50
      Mnie tak zastanawia, czy wszyscy ci, którzy tak sie martwią w tej dyskusji o
      ewentualnego poszkodowanego człowieka, zawsze gdy jadą samochodem, stosują się
      do wszystkich przepisów? I czy w przypadku np. przekroczenia predkości
      zastanawiają się nad tym, co w tym wątku jest roztrząsane, czyli o tego
      ewentualnego poszkodowanego??? Wydaje mi się że cała ta dyskusja jest całkowicie
      zbędna.
      • emeryt21 Re: Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakram 18.02.07, 20:34
        Ta dyskusja nie jest zbedna.Ta dyskusja ma uswiadomic Polakom,ze ksieza sa
        ponad prawem,nawet drogowym.Moga przekraczac limity predkosci,moga jechac
        po "spozyciu".Przeciez musza jakos wrocic do domu po odprawianiu mszy w innej
        miejscowosci itd itd.Maja prawo do kochanki,nieslubnych dzieci,budowy palacow
        zwanych plebaniami.Moglbym tu jeszcze wiele wymieniac do czego maja
        prawo.Natomiast my nie mamy prawa sprzeciwiac sie temu wszystkiemu,bo sa rowni
        i rowniejsi wobec prawa.
    • przemek05 jest to przyczynek do dyskusji... 18.02.07, 20:55
      nt rownouprawnienia wierzacych i niewierzacych, toczacej sie od jakiegos czasu
      na lamach Gazety Wyborczej. Uciesza sie ci, ktorzy chcieli wykazac
      dyskryminacje ateistow.
      Chociaz... wszystko zalezy od tego jak by sie zachowal policjant wobec
      argumentacji: "Jade do umierajacego przyjaciela aby zobaczyc go po raz ostatni
      na tym swiecie. Jest to ostatnia szansa, bo w zycie pozagrobowe nie wierze."
    • stefek_burczymucha1 ciekawy wariant 18.02.07, 21:42
      po jaką cholerę koguty i syreny???
      - wystarczy kilku wrzeszczących frajerów z tego forum biegnących przed
      klerowozem!
    • 4u2c Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 22:18
      czyste kretynstwo
    • wj_2000 Mógł przekroczyć prędkość, by udzielić sakramentu 18.02.07, 23:00
      A wiecie, dawno temu, mój czteroletni wtedy synek zachorował gwałtownie na
      dyfteryt (błonicę) i nagle zaczął się dusić. Złapałem go na ręce i do samochodu
      co stał pod domem. Włączyłem długie i na sygnale gnałem na Litewską do szpitala
      dziecięcego. Zdążyłem!
      Nie natrafiłem na policję. Nie wiem jak by sie to skończyło. Był rok 1969.
      Może też potraktowali by mnie jak tego księdza. Tymbardziej, że tu chodziło o
      życie, a nie abstrakcję ostatniego namaszczenia.
      --

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka