maerlin
05.03.07, 08:59
Błąd lub bezradność w medycynie konwencjonalnej ułaskawiany jest przez
pacjentów i samych lekarzy stwierdzeniem, że "wszystko co było możliwe do
zrobienia zostało zrobione". Nie wszystko. Przykładowo Ks. Szeliga opracował
receptury na wszystkie nieuleczalne choroby cywilizacji. Jak to możliwe że tak
niewiele osób o tym wie? Nieprawdaż? Proszę zainteresować się mafijnymi
metodami Wielkiej Pharmy.
Takich przykładów jak Ks. Szeliga jest wiele. Pewność siebie wielu lekarzy
medycyny konwencjonalnej świadczy o niedostatkach ich wiedzy i umiejętności
pokrywanej tupetem. Tchórzostwo w przyznaniu się, że "nie wiem" jest
niesmaczne i poniżej standardów lego zawodu.
Proszę nie niszczyć medycyny niekonwencjonalnej dopóki nie będziecie w stanie
zaoferować nic lepszego.