heidek
18.04.07, 07:54
Popiewsze współczuję wszystkim, któryvh dotknęła ta tragedia, a liczba jej
ofiar na prawde idzie w tysiace. Te tysiace ludzi to młodzi studenci, których
życie się zmieni, to ludzie którzy będą czuli się zaszczuci w niemal kazdym
otoczeniu, to problemy psychiczne i społeczne. Mam jednocześnie nadzieję, że
tym razem jedyne zmiany nie będą polagały na uczynienie z uniwersytetów
obozów jenieckich z bramkami magnetycznymi i setkami kamer i ochroniarzy. To
samo Amerykanie uczynili ze swoimi szkołami podstawowymi. Życie w takim
otoczeniu od dziecka podswiadomie utrwala ludzi w irracjonalnym strachu i
poczuciu zagubienia. Wazne jest budowanie przyjaznego otoczenia, nie
zaśnakręcanie spiarali agresji i strachu.