eva15
23.04.07, 18:13
"W przeciwieństwie do zachodnich społeczeństw Rosjanie nie zapamiętali rządów
Borysa Jelcyna jako pozytywnej przemiany swojego państwa(...)"
________________
Trudno się dziwić, skoro obie strony odwrotnie definują ową "pozytywność".
Dla Zachodu pozytywną przemianą był upadek i wyprzedaż Rosji za półdarmo, dla
Rosjan był to dramat.
Jelcyn był Wielkim Budowniczym dobrobytu. USA i Zachodu.
Po to Zachód (via kilku biznesmenów z rosyjskim paszportem) rzucił całą swą
wiedzę marketingu politycznego na szalę, by Jecyn wygrał ew 1996 r. Najlepsi
US-spece przygotowali jego 2. wybory i mimo alkoholizmu, oderwania od
rzeczywistości i wciągania kraju w przepaść Jecyn wygrał.
Tak US-film pt. "Projekt Jelcyn" jak i szereg publikacji dawno już ten
fenomen Jecyna opisali.
www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=23503
"Wobec tego jak się pan zabrał do sprzedawania Jelcyna?
Mieliśmy szczęście, bo nasi komunistyczni przeciwnicy nie byli za dobrzy. Ale
Jelcyn nieustannie atakował innych demokratów. Na początek namówiliśmy go - a
nie było to łatwe - aby atakował raczej komunistów. On się ich bał. Poza tym
jego otoczenie było zdania, że Rosja potrzebuje kogoś takiego jak car i
dlatego Jelcyn pokazywał się tylko z dostojną, ponurą miną. Ale Rosjanie, tak
jak wszyscy, wolą polityków, którzy się uśmiechają - wiedzieliśmy to z
zamówionych sondaży. Powiedzieliśmy więc, że Jelcyn ma się uśmiechać. I
nakłoniliśmy go do wystąpień publicznych.
To są tacy politycy, którzy nie chcą się pokazywać publicznie?
On się bał, że zostanie wygwizdany, i nie bez powodu. Wysyłaliśmy więc
wcześniej ekipy, które organizowały życzliwie nastawioną publiczność,
zapraszaliśmy szkolne kapele i w ten sposób tworzyliśmy odpowiednią scenerię
z myślą o reporterach. Przekonaliśmy też Jelcyna, że powinien niestrudzenie
powtarzać swoje hasła. On myślał, że wystarczy raz coś powiedzieć. Kiedy
zasadził drzewko, nasz analityk nastrojów powiedział, że zostało to dobrze
przyjęte. Jelcyn potraktował to bardzo poważnie i od tej pory ciągle sadził
drzewka - w sumie podczas tej kampanii posadził ich setki(...)"
www.marketingwpolityce.zgora.pl/artykuly/diweltwoche1.html