taglinda 24.04.07, 07:08 "...a my i tak was lubimy..." po prostu zakochamy was na śmierć Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1zorro A Ziobro ma juz liste "nieposlusznych"... 24.04.07, 07:51 do przyszlego internowania jak zajdzie taka potrzeba. Kiedys to juz bylo... Chyba w 1939? Odpowiedz Link Zgłoś
lexgm Czy miałeś na myśli profesorów 24.04.07, 09:22 Uniwersytetu Jagiellońskiego, "zaproszonych" przez jakże kulturalnych niemieckich oficerów ? Porównanie bardzo ostre - całe szczęście, że to tylko porównanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: A Ziobro ma juz liste "nieposlusznych"... 24.04.07, 15:05 ostatnia lista była przygotowana w 1989, po okrągłym stole czerwoni chcieli zrobić powtórkę z 1981 Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: A Ziobro ma juz liste "nieposlusznych"... 24.04.07, 15:09 krotko mowiac- pisuary duzo sie nauczyly od czerwonych.! A mialo byc tak pieknie! A mialo byc inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 07:54 "- Relacje między PiS a światem nauki łatwe nie są - przyznał na zakończenie Ludwik Dorn. " Trudno, zeby stosunki swiata nauki z rzadem opierajacym sie na ciemnocie, zabobonach, fobiach i prymitywnych instynktach byly inne. Zadne dyskusje tu nie pomoga, bo wyksztalciuch, nawet zgnojony, zawsze pozostanie wyksztalciuchem - inteligencji nie udalo sie zniszczyc okupantom, rodzima komuna nie dala im rady, PiS równiez ma male szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 08:12 Czego sie mozna bylo spodziewac po Wybiorczej ? Tytul mozna bylo przewidziec w ciemno. Tekst jak z lat 50-tych. Nagle cala ta "elyta" zapomina skad wzieli sie ludzie, ktorzy stanowia prawo w Polsce. Kazda instytucja, Sejm, Rzad , ministerstwa ma tabun prawnikow, skad ? Z Pruszkowa czy z Wydzialu Prawa UW.. Udawanie, ze sie nie wiedzialo, ze nie mialo sie wplywu, kpina w zywe oczy.. Podobnie bylo we Wroclawiu. Jeden z prawnikow narzekal na jakosc prawa, ale od lat byl ekspertem w ministerialnej komisji. Czy tam tez narzekal, czy tylko bral pieniadze ? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 08:14 yanuss napisał: > Czego sie mozna bylo spodziewac po Wybiorczej ? Tytul mozna bylo przewidziec w > ciemno. Tekst jak z lat 50-tych. **************************************** Z lat 50. to jest Dorn - szczery, prawdziwy, nie skażony myśleniem, relikt stalinowskiego bolszewizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 widzałem... Dorn ,to tępy aparatczyk... 24.04.07, 08:21 Prawda nie dociera do niego! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: widzałem... Dorn ,to tępy aparatczyk... 24.04.07, 08:23 pierot6 napisał: > Prawda nie dociera do niego! ***************************************** Żałosne jest to, że Dorn uchodzi za najbystrzejszego z kaczych polityków. Jak on jest bystry, to jaka jest reszta? Strach pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Re: widzałem... Dorn ,to tępy aparatczyk... 24.04.07, 08:33 Ten aparatczyk jednak wiedzial, skad wzial slowo"wyksztalciuchy". Profesor prawa i wielki dziekan, slynny humanista, ktory jednak nie czyta, niestety nie wiedzial. A mogl sie douczyc, tyle miesiecy juz to slowo krazy. Ale po co sie uczyc, lepiej dolozyc PiS-owi. Inny humanista krzyczal o "dyktaturze ciemniakow", szkoda, ze nie zaczal od siebie. Dziwne, ale nie slyszalem by ten sam slynny Wydzial Prawa narzekal na jakosc stanowionego prawa, a to podobno od wielu lat trwa, za rzadow gruntownie wyksztalconego Millera i "magi" Kwasniewskiego. Koniunkuralizm, nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: widzałem... Dorn ,to tępy aparatczyk... 24.04.07, 08:46 yanuss napisał: > Ten aparatczyk jednak wiedzial, skad wzial slowo"wyksztalciuchy". *************************************** Sam je wprowadził do obiegu. W politycznej retoryce PiS-u to odpowiednik "kapitalistycznych krwiopijców", "kułaków" i "wrogów ludu". Kacze bolszewia kocha inwektywy. U Sołżenicyna chodzi o tę część inteligencji, której wzorcowym przykładem jest leninowski doktor praw Lech Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciechtango Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 08:42 Prof.Tadeusz Zielinski , były rzecznik praw obywatelskich ZMARŁ w 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
lexgm Re: Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 09:26 Zatem w niebie musiał się bardzo w...wić, skoro wpadł na pogaduchę z Dornem. Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner wyższ wykształcenie) odważył się z wykształconymi. 24.04.07, 08:47 Cóż, bezczelnośc to osiowa cecha tej władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
vidi12 Dorn ma rację - większośc Polaków nie lubi PiS-u 24.04.07, 08:48 Jestem przekonany, że większość obywateli ich (pisowców) nienawidzi. I jest za co. Pisowca trudno zrozumieć ( są inni). Większość ludzi wykorzystuje rozum do rozwiązywania problemów jakie stawia przed nimi życie. Pisowcy kierują się rewolucyjnym instynktem. To instynkt podpowiada im , że poza ich grupą (hordą) czai sie niebezpieczeństwo. Każdy osobnik z zewnątrz postrzegany jest przez nich jako zagrożenie dla stada ( pisowskiego stada). Najlepiej to stado umieścic gdzieś na zamkniętym terenie , gdzie nie będą zagrażac innym. Są niebezpieczni w swojej nienawiści do wszystkiego co dla nich niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner A jak tu sensownie rozmawiać z moherowo-lepperową 24.04.07, 08:51 koalicją? Z obskurantami i bigotami. Odpowiedz Link Zgłoś
i4y Niestety... :( 24.04.07, 09:14 I treść artykułu i treść komentarzy pokazuje, że póki co jakiekolwiek porozumienie nie jest możliwe :( Podziały społeczne które zakreślił PiS odwołując się do fatalnej retoryki i zwykłego populizmu, okazują sie dużo głębsze niż rzeczywiste różnice w społeczeństwie... i pewnie głębsze niż chciałaby tego ekipa braci K. Najbardziej przykre jest to, że blisko 40 milionowy naród rozerwały jedynie emocje i frustracje drugoligowych polityków. Jeśli ktoś nie może się wznieść ponad osobiste fobie i pojechać na ślub swojej bratanicy (której zapewne jest ojcem chrzestnym(?)) to tym bardziej nie jest w stanie rozmawiać z kimkolwiek poza własnym odbiciem w lustrze. Racja stanu, dobro Polski, siła narodu... nic to wszystko nie ma do rzeczy! Zostaje jazgot epitetów i tragikomiczna śmieszność małych ludzi wygłaszających napuszone brednie. Niestety dzieje się to kosztem życia które przecieka nam przez palce w atmosferze permanentnego konfliktu z którego nic dobrego nie ma prawa się wyłonić. Happy endu nie będzie! :( Odpowiedz Link Zgłoś
lexgm Chciałem coś napisać, ale 24.04.07, 09:18 czy warto. Cóż tu można jeszcze dodać. Przebieg spotkania był do przewidzenia. Moim zdaniem nie należało się spotykać, to niepotrzebnie legitymizuje tę włdzę. Teraz profesorowie winni się cieszyć, że nie pójdą w kamasze (najwyżej na bezrobocie). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Chciałem coś napisać, ale 24.04.07, 09:43 lexgm napisał: > Moim zdaniem nie należało się spotykać, to niepotrzebnie legitymizuje tę włdzę. **************************************** Zgadzam się, tak właśnie należało postąpić. Władza tworząc mechanizm lustracji pokazała, że nie jest zdolna do jakiegokolwiek dialogu. Odpowiedz Link Zgłoś
catrinceoir Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 09:33 no coz, sadze, ze pani rektor Chalasinska wyglosila na koniec bardzo madre zdanie. (nie)lubienie wladzy i bycie (nie)lubionym przez nia nie ma nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
jamizu Re: Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 09:47 Min.Dorn postawił wazne pytanie dot wiedzy o naszych rodzicach czy poprzednich pokoleniach powinnismy wiedzieć kim jestesmy,ale to sa problemy nasze, wara od tych wiadomosci i nie chcę aby organy panstwa pomagały nam je rozwiazywac.Pan min.Dorn moze spytac swoich rodziców kim byli itd.Te sprawy rozwiazujmy we wlasnych czterech scianach naszych rodzin.Pan minchętni skócił by równiez rodziny-taki okres znany jest z literatury szkolnej młodziezowej-tytułu nie wspomnę-była to literatura obowiazkowa w okresie inicjacji naukowej Pana Dorna. Na takie stawianie sprawy zgody nie ma.To pytanie min nie było na poziomie osób zaproszonych do dyskusji na temat waznych spraw Polski Odpowiedz Link Zgłoś
lexgm Według Dorna, należy poznać 24.04.07, 10:14 wiedzę o własnych rodzicach itp.itd. No, później można śmiało jak PAWKA MOROZOW ich zakapować. Odpowiedz Link Zgłoś
narwaniec_pl Dorn u wykształciuchów 24.04.07, 10:21 Pytanie jest następujące. I co z tego, że zlustrujemy wykładowców akademickich? Nigdy nie będziemy wiedzieć, czy nadgorliwy ubek nie wymyślił sobie tajnego wspólpracownika, by w jego imieniu na przykład pobierać wynagrodzenie. Poza tym co dalej?. Zlustrowany naukowiec zostanie zwolniony z uczelni? A kto go zwolni, bo nigdzie tego nie doczytalem? Czy studenci mają wybór, chodzić na wykłady do tego, czy innego wykładowcy? Polowanie na czarownice i nic więcej. Odwracanie uwagi od spraw istotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
czaromir Przyjechał. Posiedział. Posłuchał... 24.04.07, 10:49 I nic nie powiedział, bo powiedzieć nie miał. O zrozumienie argumentów profesorskich też raczej Dorna nie posadzam. Szkoda, że nie widać też nawet chęci. Może najlepiej w ogóle rozwiązać ten Uniwersytet, skoro rozwój intelektualny nie jest po myśli władzy, która nie chce z tych zasobów korzystać. W takim razie, uniwersytet przeżera tylko pieniądze podatników. Cóż, łatwiej się steruje jak lud ciemny pozostaje. Stalin też o tym wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe nie wiem, po co bylo to spotkanie 24.04.07, 11:25 czy ktos liczyl, ze dorn zmadrzeje i w jego wyniku przyczyni sie do przywrocenia panstwa prawa? albo, ze padna jakies nowe argumenty? pis nie rozumie regul demokracji i juz nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Polski inteligent w niewoli stada 24.04.07, 11:46 Warto poczytać, przemysleć, sprobować wyrwać się z niewoli Polski inteligent w niewoli stada www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070424/opinie_a_2.html Nie ma dziś czegoś takiego jak jednolita wspólnota, czy to moralna, czy ideowa, czy tym bardziej polityczna, którą można określić mianem inteligencji polskiej. Inteligencja nie istnieje jako wspólnota postaw moralnych, gdyż w Polsce byli i są inteligenci, którzy zbudowali kariery, idąc po trupach swoich kolegów ....Najbardziej znani i chwaleni publicznie członkowie polskiej inteligencji chętnie pozowali do zdjęć w towarzystwie bierutowskich dostojników, bili im brawo na stojąco, wznosili kwieciste toasty na partyjno- rządowych bankietach, wypinali piersi do odznaczeń i przebierali nogami na salonach władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Każda władza miała klakierów 24.04.07, 12:21 Obecna znalazła ich w "Rzeczpospolitej". Ale Lisicki prochę przesadza. Nadmiar wazeliny obniża wiarygodność. Odpowiedz Link Zgłoś
kacza_aberracja Polski glupiec w stadzie! 24.04.07, 12:28 Skad u ciebie przekonanie, ze jestes inny od przez ciebie opisanych? Moglbys z powodzeniem zastapic Kaczynskiego - wcale nie jestes od niego glubszy! Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Nawet może powiedzieć więcej:Pozwolimy ukręcić 24.04.07, 12:16 Wam sznur na którym się sami powiesicie! Widać jacy sa dobrzy!A oni się ich czepiają Relacje między PiS a światem nauki łatwe nie są - przyznał na zakończenie Ludwik Dorn. - Z ubolewaniem przyjmuję, że o nas myślicie: "Mówcie sobie, co chcecie, i tak was nie lubimy". A ja wam mówię, że w imię modernizacji Polski my was lubimy i chcemy z wami współpracować. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasz.sorek Tadeusz Zieliński - były rzecznik praw 24.04.07, 14:46 obywatelskich nie żyje od 2003 r., więc nie mógł być na spotkaniu z Dornem. Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner Z dornowatymi kaczystami nie da się rozmawiać oni 24.04.07, 14:58 pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner już dawano zjechali na poziom Leppera i Rydzyka. 24.04.07, 14:59 Obskurantyzm i bigoteria to centralne cechy tej władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 wykształciuchy i bure suki to karaluchy 24.04.07, 16:15 UBekistan czyli wytwór Michnika i Kiszczaka przeprowadza na IVRP kolejny wściekły atak i na nic szlachetność państwa polskiego bo UBekistan to zdemoralizowane i załgane zło Odpowiedz Link Zgłoś
vidi12 Re: Ubekistan ponoć wymyslił Targalski 24.04.07, 16:33 abba15 napisał: > UBekistan czyli wytwór Michnika i Kiszczaka > przeprowadza na IVRP kolejny wściekły atak > i na nic szlachetność państwa polskiego bo > UBekistan to zdemoralizowane i załgane zło UBEKISTAN to wirtualne państwo, które zrodziło się w chorej wyobraźni Targalskiego Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 UBekistan to twór Michnika i Kiszczaka! 24.04.07, 16:57 UBekistan jest to wytwór Michnika i Kiszczaka! ja tylko go zdefiniowałem - prawda jest taka!! vidi12 napisał: > UBEKISTAN to wirtualne państwo, które zrodziło się w chorej wyobraźni > Targalskiego Odpowiedz Link Zgłoś
kacza_aberracja Ty jestes rezultatem palestrina i osla! 24.04.07, 19:12 abba15 napisał: > UBekistan jest to wytwór Michnika i Kiszczaka! > ja tylko go zdefiniowałem - prawda jest taka!! > > vidi12 napisał: > UBEKISTAN to wirtualne państwo, które zrodziło się w cho > rej > wyobraźni > Targalskiego > Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Dorn u wykształciuchów i burych suk! 24.04.07, 16:53 Tak, Adam Michnik poniósł klęskę. Praktycznie na wszystkich możliwych polach. Po pierwsze, jako polityczny demiurg — bo partie, którym kibicował, zostały przez Polaków wysłane na grzybki, a liderzy, których kreował, musieli odejść, nierzadko z wściekłością, że — jak publicznie pożalił się przy mnie jeden z nich — ludzie na każdym spotkaniu każą mu się tłumaczyć z bruderszaftów Michnika i w ogóle postrzegają jego partię jako przybudówkę do „Gazety Wyborczej”. Po drugie, jako orędownik wizji postępowej, socjaldemokratycznej przemiany peerelu w kraj przypominający Francję a nie Irlandię, nie wspominając już o USA — bo Polska poszła ostatecznie w innym niż jej wskazywał kierunku, a jego propagandowe natarcie na „endecki ciemnogród”, zamiast znieść narodową prawicę z powierzchni ziemi, raczej jej pomogło. Poniósł też klęski bardziej dotkliwe. Jako autorytet moralny — bo człowiek postrzegany powszechnie jako niepokorny, więzień polityczny i odważny dysydent, z własnego wyboru stał się lokajem. Obrońcą nieuczciwie zdobytych przywilejów, dworskim pochlebcą nowych elit władzy, ślepym na gangsterskie rodowody swych nowych przyjaciół, za to z pałkarską gorliwością rozprawiającym się z wyrazicielami powszechnego rozczarowania; z rzecznikami krzywd tych właśnie ludzi, których dawny bunt przeciw niesprawiedliwości wyniósł go do rangi kumpla ministrów i prezydentów. Stał się, mówiąc krócej, chodzącym potwierdzeniem gorzkiej mądrości, iż nie ma bardziej zajadłych reakcjonistów, niż byli rewolucjoniści, którym wreszcie udało się posmakować władzy. Wreszcie — poniósł klęskę jako intelektualista. I osobiście sądzę, że to może być dla niego najbardziej bolesne. To jest przykre nawet dla kogoś, kto, tak jak ja, nigdy nie pałał do Michnika sympatią. Popatrzcie: książki redaktora naczelnego wciąż największej i najbardziej opiniotwórczej polskiej gazety, człowieka, którego nazwisko przywoływane jest w mediach nieustannie, mającego na skinienie dziesiątki klakierów gotowych w każdej chwili wysmarować dowolnych rozmiarów panegiryk, cieszącego się taką sympatią wpływowych mediów, że każdy z tych panegiryków natychmiast zostanie wydrukowany w ogromnym nakładzie, odczytany w radiu i telewizji — książki kogoś tak sławnego i chwalonego od kilku lat ukazują się z adnotacją „zrealizowano ze środków Ministerstwa Kultury”! Cała ta gigantyczna maszyna promocyjna, jaką ma Michnik do dyspozycji, nie jest w stanie zachęcić do kupna jego dzieł grupy ludzi na tyle licznej, aby ich sprzedaż była opłacalna choćby na minimalnym poziomie. Przeciwnicy Michnika, których rzeszy dorobił się równie licznej, jak zwolenników, nie kupują jego książek ze względów oczywistych. Ale zwolennicy? Oni również ani myślą. Owszem, ze szczerym ogniem odprawią rytualne pokłony i potwierdzą, że Michnik jest wielkim mędrcem, ale sami na wczytywanie się w jego mądrości nie mają najmniejszej ochoty. Nie potrzebują w najmniejszym stopniu wgłębiać się w jego rozwlekłe wywody o jakobinach czy „polskim piekle”. Po co? Przecież i bez tego wiedzą, że są one arcymądre i wspaniałe. Nie mogło być inaczej. Takimi metodami, po które Michnik sięgnął, metodami zakrzykiwania i zamilczania, etycznego szantażu, moralnego terroru, arbitralnego wyrokowania, co podłe, a co szlachetne, wykluczającego wszelkie wątpliwości, wszelką dyskusję — nie można sobie wychować zwolenników innych, niż bezmyślni potakiwacze. To oczywisty skutek pójścia na skróty, postawienia na argument siły, zamiast na siłę argumentów. A przecież nie jest to jeszcze najgorsze. Najgorsza, tak sądzę, musi być dla niego świadomość — choć nie wiem, czy już ją posiadł — iż klęskę tę zadał sobie sam. Rys autentycznego tragizmu Michnikowi nadaje fakt, że Michnika-intelektualistę zabił nikt inny, tylko Michnik - polityk. Jest coś odrażająco fascynującego, gdy wczytując się w publicystykę Michnika z ostatnich kilku dziesięcioleci (a tę lekcję przerobiłem, i jest ona jednym z istotnych powodów powstania niniejszej książki), obserwujemy, jak staje się ona coraz płytsza, jak potrzeba doraźnego przykopania nakłada kaganiec myślom, jak intelektualista sam się ochoczo kastruje, by osiągnąć maksymalną ostrość zderzenia czerni i bieli. Jak finezja ustępuje miejsca łopatologii, a analiza zanika na rzecz żonglerki faktami, osobami i cytatami, choćby najbardziej karkołomnej, byle tylko pozwalała każdego pisarza, każdą postać historyczną i każdy autorytet zaprząc do bieżących kampanii prowadzonych akurat przez Michnika-polityka. Znowu — nie byłby ten upadek tak głęboki, gdyby nie otoczenie się klaką, zawsze zachwyconą, zawsze sypiącą komplementami, usłużną. Gotową przyjąć wiwatami każdy pomysł szefa, nawet najbardziej bezsensowny i szkodliwy dla niego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
funny5 Re: Dorn u wykształciuchów i burych suk! 24.04.07, 17:59 I te wypociny to niby twoje przemyslenia? Odpowiedz Link Zgłoś
zorro_i_juz Zlustrowac palaczy 24.04.07, 17:41 Dajcie spokoj z lustracja od gory. Wszystko powinno sie zaczynac od podstaw. Zlustrujmy palaczy. Nie do pomyslenia jest sytuacja aby gosc ktory byl odpowiedzialny za ogrzwanie gmachu KC PZPR mogl pelnic swa funkcje dzis w IV RP. Nie wolno pozwolic abysmy zyli na lasce bylych UBekow, ktorzy maga nas zamrozic w najmniej spodziewanym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś