Dodaj do ulubionych

Śmierć mocarza z Uralu

24.04.07, 08:41
W czasie tego "najwspanialszego rozkwitu demokracji i wolności" dochody
Rosjan spadły o 3\4,zadłużenie państwa przekroczyło 160 mld USD zaś kraj w
1998 roku faktycznie splajtował.W ramach tego "rozkwitu demokracji" Jelcyn w
1993 kazał czołgom rozstrzelać parlament,w 1994r wszczął przegraną wojnę w
Czeczenii zaś w 1996 prawdopodobnie sfałszował wybory prezydenckie.
Obserwuj wątek
    • wolf34 Za Jelcyna państwo było w stanie rozpadu 24.04.07, 09:12
      obywatele głodowali zaś gospodarka przeszła za bezcen pod kontrolę oligarchów.
      • eva15 Jeszcze sią taki nie urodził, co by wszystkim .... 24.04.07, 16:00
        wolf34 napisał:

        > obywatele głodowali zaś gospodarka przeszła za bezcen pod kontrolę oligarchów.

        "Dał Rosjanom wolność, partie polityczne, wolne wybory, wolność słowa, wolny
        rynek. Ale coraz więcej z nich tęskniło za dawnymi dobrymi czasami radzieckimi,
        kiedy wolności nie było, ale stać było na kiełbasę."


        Czyli Jelcyn wszystko zmienił - obywatelom dał wolność, a oligarchom kiełbasę.
        Trudno wszystkich zadowolić.
    • jk2007 [...] 24.04.07, 10:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bdx65 fajny był 24.04.07, 10:09
        bo się nie wtrącał do Polski jak ten zgredek
    • tuchaczewsky.miron Jelzin-czlowiek, ktory przegral z historia 24.04.07, 10:23
      gdy slyszy sie posmiertne peany z USA, Unii, Pakistanu i Polski, widomo, umarl
      czlowiek, ktory sluzy demokracji zachodniej, obludnej, dwulicowej, liczacej na
      zredukaowanie potegi militarnej i gospodarczej ZSRR, do poziomu kraju
      "demoratycznych" niewolnikow zachodu. Jelzin, wypuscil szrancze zlodzieji i
      pospolitych rabusi, ktorzy do dzsiaj jeszcze rabuja w imie "wolengo" rynku,
      Rosje. Jelzin, jak swiadcza jego ostatnie wywiady, zalowal tego kroku, sam
      twierdzil, od komunizmu do demkracji, trzeba pracy pokolen, on chcial to zrobic
      w 500 dni, bo sam nie wiedzial,jak mozna zrobic inaczej.

      Chcieli mu pomoc, wszystcy doradcy z USA, Izraela, Unii Europejskiej, tak ze w
      przeciagu roku - Rosja stala na krawedzi gospodarczej i fizycznej zagalady.

      Ale Jezin, w sumie wygral, ustanowil swego nastepce - Putina, a ten wiadomo, w
      pare lat, przeganiajac bande zyczliwych "doradcow", odbudowal potege Rosji, w
      stponiu, wcale nie mniejszym jak za ZSRR.

      Dziekujemy Borys.....za Putina.
      • anvill Re: Jelzin-czlowiek, ktory przegral z historia 24.04.07, 11:49
        Cóż przed Borysem stanęły zadania o wiele trudniejsze niż przed Wladimirem,
        który przyszedł i jedyne co robi to karmi rosyjski nacjonalizm i pokazuje
        straszna ignorancję. Co do stany rosyjskiej gospodarki to nie zmieniło sie nic
        poza cenami ropy i gazu na rynkach światowych...
      • bdx65 Re: Jelzin-czlowiek, ktory przegral z historia 24.04.07, 15:03
        tuchaczewsky.miron napisał:

        >> Dziekujemy Borys.....za Putina.

        już sam twój login świadczy o poglądach
        nie wysilaj się, bo ci nic z kremla nie skapnie
      • pagyo Re: Jelzin-czlowiek, ktory przegral z historia 24.04.07, 16:45
        Putin odbudował - dzięki szybującym w niebo cenom ropy naftowej. Jelcyn nie
        miał tego szczęścia.

        Poza tym ograniczył wolność prasy, scentralizował władzę, ograniczył demokrację.
        Co kto lubi.
    • zdzisbis Śmierć mocarza z Uralu 24.04.07, 12:17
      Ilu ludzi zginęło na rozkaz Jelcyna w 1993 roku?
    • slarwar Śmierć mocarza z Uralu 24.04.07, 13:34
      Głupawym, wręcz chamskim komentarzem nt. śmierci Jelcyna popisał się wczoraj w
      TVN-24 niejaki Najsztub.
      W obliczu śmierci kogokolwiek należy zachować po prostu umiar. Akurat Jelcyn
      zasłużył się dobrze dla poprawy stosunków polsko-rosyjskich.
      O zmarłych mówimy dobrze - albo wcale.
      • hubert100 Re: Śmierć mocarza z Uralu 24.04.07, 16:32
        Lepszego osla Zachod nie mogl sobie zyczyc.Ciekawostka:pare miesiecy temu
        zagubil gdzies dokumenty wlasnosciowe nieruchomosci o wartosci okolo $50
        milionow (prawdopodobnie ktore ukradl lub Zachod podarowal mu z
        wdziecznosci).To moze mu ten atak serca przyspieszylo?
    • pagyo Re: Śmierć mocarza z Uralu 24.04.07, 16:47
      Nigdzie w byłych krajach socjalistycznych zerwanie z gospodarką centralnie
      planowaną nie obyło się bez przejściowego obniżenia dochodów ludzi, bałaganu i
      afer. To była pewna prawidłowość. A Rosja miała trochę dłuższy okres komunizmu
      za sobą niż inne kraje.
    • eva15 Jelcyn ma jednak zasługi dla narodu rosyjskiego 24.04.07, 17:03
      Dzięki błędom swych amerykańskich spinn doctors Jelcyn zadziałał niczym silnie
      przedawkowana szczepionka wstrzyknięta Rosjanom dożylnie. Pod taką dawką naród
      mógł albo całkiem paść, albo się całkiem uodpornić. Wyszło na to drugie.

      Dzięki jelcynowskiej hiper-dawce brutalnego, zupełnie wściekłego kapitalizmu
      naród zobaczył jego prawdziwe oblicze i swój koniec niczym w przyspieszonym
      filmie. Co, w innych warunkach zajęłoby kilka dziesięcioleci i przez to
      rozłożenie w czasie było mniej zauważalnie i bolesne, Rosjanie dostali w jedno
      dziesięciolecie. W tempie błyskawicznym odarto ich ze wszystkiego z pensji,
      rent, oszczędności, chleba, jutra i godności.

      Kasparow i spółka muszą poczekać, aż wymrą pokolenia zaszczepione przez Jelcyna
      przeciw zachodnim machinacjom z ich gębami pełnymi demokracji. Nawet jeśli nie
      było to jego zamiarem, a zwłaszcza zamiarem jego US- spinn doctorów, tą
      odporność na Kasparowa i innych Jawlińskich Rosjanie zawdzięczają Jelcynowi.
      • pagyo Re: Jelcyn ma jednak zasługi dla narodu rosyjskie 24.04.07, 17:15
        Nie wiem czy jest się z czego cieszyć.
      • kacap_z_moskwy Re: Jelcyn ma jednak zasługi dla narodu rosyjskie 24.04.07, 20:40
        Mimo wszystkiego, ludzi co przyrzli do Elcina na porzegnanie jest bardzo duzo!
        news.ntv.ru/108052/
        A Kasparowem nawet nie trzeba zawracacz glowy. Na tyle jest marginalny :)
        • rosjanki Do pana Radziwinowicza! 25.04.07, 00:48
          Wacław Radziwinowicz napisal:

          “Gorbaczow widział w nim konkurenta ostro walczącego o władzę. - "Borys, ty nie praw" ("Borysie, nie masz racji") - pierwszy sekretarz rzucił mu w twarz przed kamerami telewizyjnymi z trybuny partyjnej. Naród jednak uważał, że to właśnie Borys, a nie Michaił jest praw”.

          --------------------------
          Do pana Radziwinowicza

          Panie Readktorze! Fajnie to pan napisal, ALE te slowa - "Borys, ty nie praw" – powiedzial z trybuny wcale nie Gorbaczow. To powiedzial Jegor Ligaczow, czlonek Biura Politycznego KC KPZR. Cala Rosja wie o tym, wiec ponizsze linki – to tylko dla pana Radziwinowicz, zeby nie muslal ze go ktos oszuka.
          news.politsovet.ru/n_news.asp?article=18209
          www.news.presidentofrussia.ru/index.php?dn=news&to=art&id=129196
    • herr7 a co się dzieje z córką owego Mocarza z Uralu? 24.04.07, 17:06
      i całą tzw. Familią która o mało nie stała się właścicielem całej Rosji? Jakoś
      "wolne" media milczą o Tatianie Diaczenko- córce Jelcyna i kochance
      Bierezowskiego, która w podarunku od swego papy-prezydenta dostała pół Rosji do
      swojej prywatnej dyspozycji.

      Przedstawianie Jelcyna jako postać kontrowersyjną, o ile wręcz nie heroiczną
      świadczy jedynie że żyjemy w orwellowskich czasach, gdzie z kanalii i
      arcyzłodzieja robi się bohatera narodowego, a sekuje się tego który cały ten
      bajzel po owym "bohaterze" chce jakoś uporządkować. Jelcyn nie jest bynajmniej
      postacią kontrowersyjną, szczególnie dla Rosjan. Jest postacią całkowicie
      jednoznaczną- populista, pijak, złodziej, a zarazem najbardziej nieudolny
      przywódca. Jeżeli jakieś wnioski wypływają z ery Jelcyna, i to nie tylko dla
      Rosjan ale także dla nas, to jedynie to, że demokracja jest w istocie władzą
      głupców, którymi z łatwością manipulują rządzące światem mafie. Nikt bardziej
      jak właśnie Jelcyn nie obnażył obłudę tego systemu, i być może jedynie z tego
      powodu należy się Jelcynowi jakieś podziękowanie.
      • pagyo Re: a co się dzieje z córką owego Mocarza z Uralu 24.04.07, 17:18
        Czyżbyś był zwolennikiem dyktatury?
        • herr7 mądrej tyranii 24.04.07, 17:36
          ale w rozumieniu typowym dla starożytnej Grecji. Tyran nie mógł być głupcem i
          musiał liczyć się z gniewem ludu, którym władał. Demokracja jest najlepszą
          pożywką dla głupoty, a czy rządzący nami "demokraci" liczą się z tymi co ich
          wybrali?
          • eva15 Re: mądrej tyranii 24.04.07, 17:45

            Czyli monarchia oświecona byłaby niezłym rozwiązaniem. Ale co zrobić z
            monarchą, któremu odbije a nie można go usunąć, lub co zrobić z jego debilnym
            potomkiem?
          • pagyo Re: mądrej tyranii 24.04.07, 23:08
            Liczą się, bo ich następnym razem nie wybiorą
      • eva15 To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 17:43
        Demokracja, by byla jako tako zdrowa i funkcjonująca (mimo swych wielu
        niedociągnięć) w miarę prawidlłowo, wymaga spełnienia całego szeregu warunków
        brzegowych. Do najważniejszych należy istnienie: 1. możliwie najbardziej
        niezależnych mediów i ich rzeczywisty pluralizm, 2. możliwie najbardziej
        niezależnych sądów i codzienne, 3. zwykłe, codzienne poszanowanie praw
        człowieka w danym kraju.
        Który kraj zachodni spełnia dziś te wszystkie 3 warunki na raz?

        Jeszcze mniej spełniała je jelcynowska Rosja.

        Samo prawo do wrzucania, po uprzednich manipulacjach dokonywanych przez media
        będące w posiadaniu 2-3 oligarchów, kartki wyborczej do urny, to już nie
        demokracja lecz jej wynaturzenie. I to właśnie pokazał casus Jecyna:

        www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=23503
        • eva15 Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 17:46
          korekta:

          i 3. codzienne, zwykłe poszanowanie praw człowieka
          • czlowiek_ksiazka Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 22:38
            wpis z jakiejś lewicowej strony o Jelcynie:
            "Oto człowiek i oto czasy...
            w okresie prezydentury jelcyna średnia długość życia mężczyzn w Rosji spdła o 6
            lat, kobiet o 3 lata. "Nadzwyczajna śmiertelność" tego okresu to ogółem 2.6 mln
            istnień ludzkich.
            To czasy degrdacji 90 % ludności. I awansu 10 %. A w tych 10 % i rodziny samego
            prezydenta.
            Dwukrotnego wzrostu przestępczości i liczby samobójstw.
            Mafijnej prywatyzacji: Uralmasz z 40 tys. robotników sprzedano za 3 mln dolarów
            (podaję z pomięci - ale rzecz idzie o skalę)
            To także wojna w Czeczenii.
            To także wzrost liczby uwięzionych o 200%. ZSRR miał 700 tys. więźniów, nowa
            Rosja (połowa ludności ZSRR) już 1 mln. Śmiertelność w więzieniach wzrosła w
            tym czasie z poniżej 0.3 % rocznie do 1 %.
            Rozstrzelania parlamenu oczywiście... I fałszerstw wyborczych.

            Ze swojej strony dodam też, że awansu do poziomu znawców komunizmu miernot w
            rodzaju Wołkogonowa (osobistego doradcy Jelcyna).

            Ahistoryczne byłoby oczywiście zwalanie na tego alkoholika wszystkich
            nieszczęść Rosji lat 90-tych, ale swój udział miał w tym wszystkim. I wszystko
            to firmował swoim nazwiskiem.

            Historia osądzi go właściwie. Poczekamy."
            • pagyo Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 23:19
              Powtarzam raz jeszcze, bałagan obniżenie poziomu życia, zamieszanie w
              gospodarce i tak by w Rosji w latach 90-tych wystąpiło bez względu czy
              rządziłby Jelcyn, czy Putin albo jeszcze ktoś inny. Rosja od czasów NEP-u nie
              miała gospodarki rynkowej, a gospodarka centralnie planowana zbankrutowała. Czy
              przejście do gospodarki rynkowej mogło się obejść bez tych wszystkich zawirowań?
              Moim zdaniem i tak poszło to w miarę spokojnie. Czy można było robić to
              bardziej stopniowo z lepszym skutkiem? Takiego eksperymentu nikt już nie
              przeprowadzi.

              W Polsce przecież dla niektórych Balcerowicz jest ucieleśnieniem wszelkiego
              zła, chociaż uniknęliśmy kryzysów finansowych, nie mamy oligarchów na rosyjską
              miarę i prywatyzacja jakby jednak mniej złodziejska.

              Moim zdaniem nie można za to wszystko winić Jelcyna - wiele problemów
              przyszłoby i bez niego.
              • czlowiek_ksiazka Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 23:55
                Historia nie znosi trybu warunkowego i w sumie nie wiemy, co by się stało z
                Rosją bez Jelcyna. Gdybanie jest dobre dla przedszkolaków.
                Ekspercie, jesteś fatalistą?
                Co to znaczy, że i tak, i siak byłoby źle? Chinom udało się wyjść z okresu
                bankructwa obronną ręką, bez większych wstrząsów społecznych. Czemu inaczej
                miało być w Rosji, pod warunkiem, że do koryta nie dorwaliby się Jelcyny i inne
                Gajdary?
                A my nie mamy AŻ takich oligarchów jak Rosjanie, bo jesteśmy mniejszym krajem i
                bez surowców. Mamy swoich Gudzowatych i Kulczyków. "Prywatyzacja mniej
                złodziejska"??? Gdyby Malta była komunistyczna, skala zniszczeń
                tzw. "demokratycznej transformacji" byłaby jeszcze mniejsza.
                Powiedz to zresztą bezrobotnym - jeszcze niedawno, przed tym, jak większość
                wyemigrowała na Zachód, było ich ok. 20%.
                • pagyo Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 25.04.07, 11:38
                  "Historia nie znosi trybu warunkowego i w sumie nie wiemy, co by się stało z
                  > Rosją bez Jelcyna"

                  To dlaczego zakładasz, że Rosja uniknęłaby problemów bez Jelcyna?

                  "Ekspercie, jesteś fatalistą?"

                  Po pierwsze moge się nazwać ekspertem od ekonomii, w tej kwestii taki w kwestii
                  transormacji gospodarrki. Od Rosji nie jestem ekspertem. powiedzmy, że jestem
                  uwaznym obserwatorem. A fatalistą nie jestem. To co napisałem o nieuchronności
                  perturbacji przy przejsciu od komunizmu do kapitalizmu, wynika z badań
                  naukowych i doświadczeń wszystkich krajów które takie kroki podejmowały.

                  Chiny nie są chyba jednak dobrym przykładem, mimo tego co piszesz społeczeństwo
                  rosyjskie chyba jednak troche różni się od rosyjskiego - poza jeśli dla ciebie
                  masakra na placu Tiananmen nie jest wstrząsem społecznym to co nim jest? Kto po
                  niej miał w Chinach ochotę na wstrząsy? Poza tym widziałeś kiedyś w TV albo w
                  prasie zdjecia z publicznych egzekucji ? Chyba nie chciałbyś dla Rosjan
                  podobnej drogi. Poza tym Chiny wygrywają gospodarczo supertanią i
                  superefektywną siłą roboczą.

                  A o Polskiej transformacji chętnie jeśli chcesz podyskutuję. Choć jak widzę z
                  twojej strony byłaby to dyskusja mocno ideologiczna.
                  • pagyo Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 25.04.07, 11:41
                    Errata.

                    Chciałem napisać , że społeczeństwo rosyjskie chyba jednak trochę różni się od
                    CHIŃSKIEGO
        • herr7 nie tylko 24.04.07, 18:03
          obiektywna informacja zamiast manipulacji informacją. Ale nie tylko to.
          Rządzenie polega na podejmowaniu zwykle trudnych decyzji. Jak może rządzić lud,
          skoro ponad 50% tegoż "ludu" ma problemy ze zrozumieniem prostego tekstu? Tak
          czy owak rządzą oligarchie, tyle że w "demokracji" łatwiej o rozmycie
          odpowiedzialności za skutki rządzenia.
          • eva15 każde rozwiązanie nie jest idealne 24.04.07, 18:20
            Z kolei w tyranii, czy też monarchii oświecownej trudno usunąć rządzącego,
            nawewt jeśli traci rozum i umiar. Zwłaszcza wtedy.
            • herr7 brać przykład z dynastii Antoninów 24.04.07, 18:30
              gdy rządzący cesarz adaptował swojego następcę wiedząc doskonale kto to jest i
              czego się można po nim spodziewać. Rządzili wtedy wybitni cesarze, Nerwa,
              Trajan, Hadrian, Antoninus Pius. Rzym cieszył się wówczas stabilnością i
              bezpieczeństwem. Dopiero Marek Aureliusz złamał tę zasadę przekazując władzę
              swojemu synowi Kommodusowi, który okazał się być raczej synem marnotrawnym.
              Podobnym pomysłem jest namaszczenie następcy przez Putina. Prawdopodobnie będzie
              nim były minister obrony Iwanow. Warunkiem jest popularność urzędującego "cesarza".
              • pagyo Re: brać przykład z dynastii Antoninów 24.04.07, 23:22
                Dziękuję za to namaszczanie. Ja jednak wolę demokrację
              • czlowiek_ksiazka Re: brać 25.04.07, 00:26
                herrze7, czytałeś?
                www.apn.ru/publications/article16961.htm
        • pagyo Re: To już nie demokracja lecz jej wynaturzenie 24.04.07, 23:06
          "Który kraj zachodni spełnia dziś te wszystkie 3 warunki na raz?"

          Jeśli chcesz powiedzieć, że nawet na tzw. Zachodzie nie ma prawdziwej
          demokracji to się nie zgadzam. Jestem w tej kwestii nawet optymistą co do
          Polski - przynajmniej na razie (ale zobaczymy co PiS jeszcze wymyśli).

          "Samo prawo do wrzucania, po uprzednich manipulacjach dokonywanych przez media
          > będące w posiadaniu 2-3 oligarchów, kartki wyborczej do urny, to już nie
          > demokracja lecz jej wynaturzenie. I to właśnie pokazał casus Jecyna:"

          Ale te media w posiadaniu 2-3 oligarchów plus państwa telewizja to jednak był
          zdaje się większy wybór niż obecnie ? Teraz chyba się nikt z krytyką władzy nie
          wychyla? Teraz zdaje się manipuluje tylko władza i nie bardzo jest ja komu
          kontrolować. Czy to jest lepsza sytuacja?

    • marcowsky Gdyby ropa naftowa za Jelcyna kosztowala 60$za bar 24.04.07, 18:19
      ylke to inaczej by go Rosjanie wspominali.A tak mial pecha!Ile za jego rzadow
      kosztowala 15-20$?
      • eva15 Rozum nie jest kwestią pieniędzy 24.04.07, 18:25
        Głupstwa pleciesz, ropa kosztuje dziś dla wszystkich 60 dol. Pytanie, co robią
        z tą kasą A. Saudyjska, Kuwejt itd... a co putinowska Rosja. Nie wystarczy
        deszcz dolarów, potrzebny jest jeszcze rozum. Jecynowi i tak wielka kasa by nie
        pomogła, podobnie jak Arabom.
        Z kolei Putin nawet mniejszą kasę umiałby równie umiejętnie wykorzystać do
        stawiania kraju na nogi.
        • pagyo Re: Rozum nie jest kwestią pieniędzy 24.04.07, 23:24
          Skąd ta pewność? Szczerze mówiąc trochę przeraża mnie ta wiara w omnipotencję
          Putina.
    • antoniw2 Re: Śmierć mocarza z Uralu 24.04.07, 18:27
      w "tych sprawach" polecam www.abcnet.com.pl
      • thasis Towarzyszko Evo 24.04.07, 18:34
        Przyjedz do Londynu i zobacz na co ida pieniadze rosyjskich podatnikow a w tym
        samym czasie w Rosji brak lekarstw dla chorych.
        Poza Moskwa i St.Petersburgiem panuje tu taki sam syf jak za komuny.
        Zobaczymy jak bedzie sie rzadzil ten geniusz finasowy z Kremla kiedy cena ropy
        spadnie do $15 za barylke
    • wasylzly Nie robcie se juz jaj 24.04.07, 20:44
      zaiste, jak ten alkoholik, byl wzorem demokracji, ktorego oplakuja zgodnie
      wszystkie "demokracje", toz naprawde mozna myslec, ze ten swiat opanowany jest
      przez mafie anonimowych alkoholikow. Tyle sympatii proradzieckiej, swiat nie
      przezyl od smierci Brezniewa, gdy wszystkie potegi demokracji, z przymusu
      skladaly przymusowe kondolencje. Jelcyn od urodzenia komunista, czlonek Komitetu
      Centralnego CCCP, wysylajacy czolgi na rodakow, mordujacy w Czeczenii - to jest
      ten idol oplakiwany w we wszystkich gazetach na swiecie?

      zaewne niedlugo bedziemy obchodzic uroczyscie dzien otwarcia,obozu na
      Guantanamo, postawienia muru w bagdadzie i palestynie i inne takie ciekawostki z
      zycia pseudo-demokracji.
    • czlowiek_ksiazka Żałoba(!?sic) po Jelcynie... 24.04.07, 22:24
      W latach 1989 r. doszczętnie zdemoralizowany i społecznie oraz w dużym stopniu
      gospodarczo zdeformowany dzięki m. in. "reformom" Gorbaczowa ZSRR był pogrążony
      w stagnacji, a włądza walała się na ulicy. Schylił się po nią pierwszy lepszy z
      brzegu prymityw i brutal.
      Jelcyn, nie Jelcyn - Sowieci i tak zostaliby rozwiązani, być może jednak w
      sposób bardziej przemyślany, mniej dolegliwy dla ludzi.
      "Demokratyczne" osiągnięcia Jelcyna (rozstrzelanie parlamentu, krwawa wojna w
      Czeczenii, sfałszowane wybory, etc.etc.) wymienił w swoim poście wolf34, nie
      warto powtarzać. Jelcyn i "demokratyczne" media??? :) Pewnie NTV w czasach
      Kisieljowa i Gusińskiego? W Rosji mówi się dzisiaj, że te "wolne" media to było
      wściekłe forsowanie postaw anty-rosyjskich.
      Gospodarczo-społeczne "osiągnięcia" - spądek, straty w PKB większe niż w
      okresie II wojny światowej, a ludzi zginęło więcej niz za Stalina wg różnych
      ocen.
      Wczoraj w telewizji profesor Kwaśniewski tłumaczył (bąknął pod koniec
      wypowiedzi), że Jelcyn sporo zrobił dla państw ościennych, mniej dla Rosjan.
      Takich ludzi we wszystkich krajach świata zwykło się nazywać (chyba?)
      zdrajcami.
      Doktor Wałęsa tłumaczył potem, że Jelcynowi trafiały do
      przekonania "argumenty". Otóż to - nawet wódka nie była pewnie często
      potrzebna...
      Niezwykłe okrucieństwo (nienawiść do zwykłych Rosjan poddanych najcięższej
      próbie w okresie "demokracji" Jelcyna) prasy zachodniej i części rosyjskiej -
      piać dytyramby na cześć człowieka(?), którego działania pozostawiły na wiele
      dziesięcioleci krwawiącą ranę na organizmie społeczeństwa rosyjskiego.
      Taaak... Rosję NIE-jelcynowską trudniej jest "stabilizować", koncernom trudniej
      o gołocenie gawiedzi (tzw. zyski), gdy rządzi "totalitarny" Putin z poparciem
      wg wszelkich sondaży 80% ludzi.
      • pagyo Re: Żałoba(!?sic) po Jelcynie... 24.04.07, 23:57
        No dobrze, ale część z twych zarzutów pod adresem Jelsyna można spokojnie
        postawić także Putinowi.

        Czyżby Putin nie kontynuował ochoczo krwawego dzieła w Czeczenii? Kto
        powiedział, że czeczeńskich terrorystów/bandytów będzie ścigał nawet w
        wychodku? Jelcyn sfałszował wybory? A co zrobił Putin z demokracją w Rosji?
        "W Rosji mówi się dzisiaj, że te "wolne" media to było wściekłe forsowanie
        postaw anty-rosyjskich." Zdaje się, że Rosjanie przyjmują każdą krytykę jako
        postawę antyrosyjską. Teraz kiedy niezależnych od Kremla mediów prawie nie ma
        kwitną postawy prorosyjskie. Tylko demokracja umarła.

        "oraz w dużym stopniu
        > gospodarczo zdeformowany dzięki m. in. "reformom" Gorbaczowa ZSRR"

        Ja naprawde nie wiem, czy gospodarkę komunistyczną a można jeszcze bardziej
        zdeformnować. Po prostu ta gospodarka w nowoczesnym świecie przegrała z
        kretesem. Po co te złośliwości pod adresem Gorbaczowa?

        "Sowieci i tak zostaliby rozwiązani, być może jednak w
        > sposób bardziej przemyślany, mniej dolegliwy dla ludzi."

        Bardzo chętny do rozwiązania ZSRR był np. Janajew i spółka. Komuniści później
        też aż palili się do rozwiązania ZSRR. A kto powiedział, że rozpad ZSRR to
        największa katastrofa geopolityczna XX wieku? A może nie masz racji. Może gdyby
        nie Jelcyn rozpad ZSRR byłby o wiele bardziej gwałtowny i niebezpieczny dla
        całego świata.

        Jelcyn prymityw i brutal?

        OK. pewnie chluby Rosji swoim zachowaniem za granicą nie przynosił, ale
        przepraszam nie słyszałem za czasów Jelcyna o wsadzaniu przeciwników
        politycznych do łagrów. Chodorkowski siedzi, a inni "grzeczni" oligarchowie
        jakoś nie. Jakoś nie słyszałem , żeby za Jelcyna truto jakiegoś byłego oficera
        KGB polonem.

        Jeśli dla ciebie ktoś kto zakończył okupację (bo tak to trzeba nazać) Polski i
        innych krajów Europy Środkowej - na którą Rosja (pardon - ZSRR) i tak nie miała
        już sił - jest zdrajcą - to może wynieś się na Białoruś, albo do Korei
        Północnej. Tam taka poetyka jest chyba w cenie.

        • czlowiek_ksiazka Re: Żałoba(!?sic) po Jelcynie... 25.04.07, 00:25
          Sam się wynieś do Virginii albo do Nowego Orleanu, dysponencie "wynoszeń".
          Ekspercie - znowu zapominasz, że Jelcyn po to został wybrany(!) na prezydenta
          Rosji, żeby wiernie służyć rosyjskim ludziom, a nie Polakom!
          My, oczywiście, możemy dziękować Jelcynowi, że ułatwił/umożliwił wyprow. wojsk
          sowieckich z Polski. Jelcyn jednocześnie doprow. do holocaustu społeczno-
          gospodarczego w Rosji z kulminacją w 1998 r. - przymierający z głodu, oszalały
          z bólu praktycznie cały(!) za wyjątkiem garstki bandytów czy oligarchów naród
          rosyjski jest dla nas większym(!) zagrożeniem niż wycofywane jak niepyszne
          sowieckie rdzewiejące czołgi z Zielonej Góry!

          "czeczeńskich terrorystów/bandytów będzie ścigał nawet w wychodku"
          -
          • herr7 gdyby nie Tatiana Diaczenko... 25.04.07, 08:14
            Gdyby nie Tatiana Diaczenko i tzw. familia czyli krąg paru bliskich Jelcynowi
            ludzi którzy Rosję rozkradali to moznaby od biedy uznać Jelcyna za władcę
            nieudolnego, ale o dobrych intencjach. Ci wszyscy zawodowi kłamcy, którzy
            dzisiaj tak Jelcyna żałują, jak ognia unikają faktów o kremlowskiej familii i
            roli jego córki w czasach tej prezydentury. Jeżeli fundament naszej demokracji
            opiera się na mediach, w których kłamstwo jest normą to co możemy dobrego
            powiedzieć o tej demokracji funkcjonowaniu?

            Ci Rosjanie którzy oddają obecnie hołd Jelcynowi robią to zapewne z różnych
            pobudek. Najwyraźniej część nich chyba zapomniała o Tatianie Diaczenko i
            familii, a także o tym jak to im miesiącami nie wypłacano pensji i emerytur
            podczas gdy garstka kanalii skupiona wokół Jelcyna z dnia na dzień przemieniała
            się z gołodupców w dolarowych miliarderów. Jelcyn jest już postacią, który dał
            Rosjanom lekcję której nigdy nie powinni zapomnieć.
            • eva15 Bizantyjski, carski i prawosławny pogrzeb Jelcyna 25.04.07, 12:29
              herr7 napisał:

              > Ci Rosjanie którzy oddają obecnie hołd Jelcynowi robią to zapewne z różnych
              > pobudek. Najwyraźniej część nich chyba zapomniała o Tatianie Diaczenko i
              > familii

              Nie sądzę. Po części jest to zwykła ludzka ciekawość. Gdy umiera ktoś ważny,
              znaczący z reguły gromadzi się gawiedź.

              Ale są też jak sądzę inne przyczyny. Rosjanie integrują pokojowo, bez
              skłonności do rozliczeń, nawet najbardziej despotycznych władców w zbiorową
              pamięć i historię. Nie usiłują wyrywać, jak Polacy, tych bardziej złych
              fragmentów, nie twierdzą, że to nie "my" to jacyś "oni" są winni. Akceptują
              Jecyna jako część swej historii, tej bardziej nieudanej ale przecież własnej.
              Rosjanie myślą inaczej o państwie, jego trwaniu, kontynuacji niż Polacy.

              Putin korzystając ze śmierci Jelcyna idzie najwyraźniej jeszcze dalej i urządza
              Jelcynowi - staremu komuniście- ogromny, majestatyczny, pompatyczny i religijny
              (!!!) prawosławny pogrzeb. Pogrzeb który swym rozmachem przypomina pogrzeby
              carów (widzę na własne oczy, które co chwila przecieram). Jelcyn chyba by w
              życiu nie uwierzył, że będą go kiedyś żegnać niczym cara Mikołaja.

              Putin nie robi zapewne tego niesamowitego, bizantyjskiego pogrzebu dla Jecyna
              lecz dla własnego narodu, dla podtrzymania więzi, patriotyzmu i tradycji.
              Słucham właśnie co mówi do zgromadzonych Aleksy II - to jeden wielki wykład o
              miłości ojczyzny.


              PS. Tatiana Daczenko stoi ze świeczką przy trumnie. Wiluś Clinton również.
          • pagyo Re: Żałoba(!?sic) po Jelcynie... 25.04.07, 11:25
            "Sam się wynieś do Virginii albo do Nowego Orleanu"
            Mnie w Polsce jest dobrze.

            "znowu zapominasz, że Jelcyn po to został wybrany(!) na prezydenta
            > Rosji, żeby wiernie służyć rosyjskim ludziom, a nie Polakom!"

            Nie zapominam, ale z tego co napisałeś wcześniej wynika, że według ciebie
            wierne służenie rosyjskim ludziom oznaczałoby kontynuację istnienia ZSRR, ze
            wszystkimi nieefektywnościami gospodarczymi i narastającym fermentem polityczno-
            narodowościowym i utrzymywanie pod butem Europy Środkowej. Rosja nie miała do
            tego siły (przede wszystkim gospodarczej) - agonia ZSRR mogłaby się jedynie
            przedłużać i być groźna w skutkach. Mnie się wydaje, że to nie lezało w
            interesie ani polskich, ani rosyjskich ludzi. Jelcynowi starczyło wyobraźni,
            żeby to zrozumieć. Dlatego powtarzam - jeśli uzywasz wobec niego terminu
            zdrajca to - wybacz - brzmi to jak ocena twardogłowego komunisty.

            "Jelcyn jednocześnie doprow. do holocaustu społeczno-
            > gospodarczego w Rosji z kulminacją w 1998 r. - przymierający z głodu,
            oszalały > z bólu praktycznie cały(!) za wyjątkiem garstki bandytów czy
            oligarchów naród > rosyjski jest dla nas większym(!) zagrożeniem niż wycofywane
            jak niepyszne > sowieckie rdzewiejące czołgi z Zielonej Góry!".

            holocaust społeczno-gospodarczy, oszałały z bólu, przymierający z głodu naród?
            Łatwo pewnie nie było, ale takie słowa? Jak tu cię poważnie traktować?
            Zwłaszcza, że pamiętam dobrze Polskę z wczesnych lat 80-tych.

            Poza tym nie uważam, byś zbił moje argumenty. Upieram sie, że z Czeczenią Putin
            nie był wcale lepszy od Jelcyna - tylko być może bardziej efektywny. Poza tym
            daj sobie spokój z tą ironią z wynoszeniem dzieciobójców na piedestały -
            niczego takiego nie sugerowałem.

            Gusiński i Bierezowski uciekli bo też byli niegrzeczni i mieli za duże
            ambicje. Upieram się, że "puszczanie oligarchów w skarpetkach" jest
            wybiórcze. Jak ktoś nie ma ambicji politycznych i siedzi cicho to może żyć
            spokojnie (jak choćby Abramowicz), choć pewnie tez sporo by się na niego
            znalazło.

            "A o Listiewie słyszałeś? A o Chołodowie? A o milionach(!) Rosjan
            > pomordowanych nędzą lat 90-ych? Też pewnie nie..."

            Rzeczywiście o tych dwóch jakoś nie pamiętam. Poza tym wybacz, ale chcesz
            powiedzieć, że miliony Rosjan umarły w latach 90-tych z głodu? To tez mi
            rzeczywiście umknęło. I nie tylko mnie - chyba całemu światu.

            A tak na poważnie - Czy naprawdę sądzisz, że tak epokowa zmiana jak rozpad ZSRR
            i bankructwo gospodarki centralnie planowanej mogła sie odbyć bez żadnego
            bałaganu i problemów ? Szczególnie w Rosji, gdzie komunizm od tylu lat wrył się
            w tkankę społeczno-gospodarczą? Poza tym w latach 90-tych uwarunkowania
            zewnetrzne nie bardzo sprzyjały rosyjskiej gospodarce - o cenach ropy już
            mówiono, ale to był tez czas różnych kryzysów finansowych, czego nie tylko
            Rosja bolesnie doświadczyła. Ale znowu - czy można za to winić tylko Jelcyna?
            Winni są ci przede wszystkim, którzy poddali wczesniej Rosjan temu
            komunistycznemu eksperymentowi.

            A co do demokracji w Rosji. Z tego co piszesz wynika, że ty chyba nie jestes
            jej przesadnym entuzjastą nie tylko w tym kraju? Dlaczego tak nisko cenisz
            Rosjan pisząc, sugerując , ze nie są zdolni do demokracji (obojetnie, czy
            nazwiemy ja zachodnią czy jakąkolwiek inną)? Po 1989 r. o Polakach tez
            niektórzy "fachowcy" z Zachodu pisali, że teraz będą same problemy bo nie
            dorośli. Ja sie autorytaryzmu boję, a autorytaryzmu w Rosji w szczególności.
            Dlatego, że autorytaryzm jest z reguły przeciwieństwem tolerancji, uczciwych
            transparentnych mechanizmów w zyciu publicznym, że często prowadzi do łamania
            praw jednostki, nacjonalizmu. jak piszesz z lekceważeniem, że "W Rosji mówi się
            dzisiaj, że te "wolne" media to było wściekłe forsowanie postaw anty-
            rosyjskich", to ja reaguje alergicznie. To tak jakby ktoś mówił, że w Polsce
            lepsza była telewizja gierkowska od dzisiejszej, bo leciały same miłe
            wiadomości poprawiające Polakom samopoczucie, a teraz jak człowiek otworzy
            gazetę albo TV to od razu zdołowany, że jest Polakiem.

            Wiekszości Rosjan może ograniczanie demokracji przez Putina nie przeszkadzać -
            ich sprawa, ich oczywiste prawo. Ja jako nie-Rosjanin sie tego boję i też mam
            prawo krytycznie oceniać to co się w polityce rosyjskiej dzieje.
    • grryf Śmierć mocarza z Uralu 28.06.07, 18:38
      Bardzo pieknie Brytyjskie gazety opisywaly Jelcyna. Czasami wypil, czasami
      tanczyl ale tez bylo mu dane zyc w tych trudnych czasach. Kiedys powiedzial ze
      przeprasza za to ze nie udalo mu sie zrealizowac wszystkich celow, za ten trudny
      czas w jakim zyli Rosjanie oraz za marzenia ktore im dal i ktorych nie zrealizowal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka