Dodaj do ulubionych

Potrzebny "Dialog"

26.04.07, 01:24
Tak, jak najbardziej rozmawiać. Ale tylko z tymi Niemcami, którzy mają na
Rosję i Europę podobne poglądy jak Polska. Czyli z tymi, którzy Warszawie
czytają z ust. I to właśnie najwyraźniej czyni "Dialog". Szkoda, tylko, że
nie anzywa rzeczy po imieniu - monologiem.
Obserwuj wątek
    • czlowiek_ksiazka Potrzebny jest rozum 26.04.07, 19:56
      "w Rosji nie powstaje europejski model państwa"
      -
    • czlowiek_ksiazka inny rodzaj "dialogu" 26.04.07, 21:58
      en.rian.ru/world/20070426/64485313.html
      "Police in Tallinn, Estonia, hąd to use tear gas to disperse protesters against
      Estonian authorities' decision to remove a World War II monument to Soviet
      soldiers."

      Wyobrażacie sobie jaki by się podniósł raban, gdyby rosyjska milicja użyła gazu
      łzawiącego przeciwko manifestacji protestujących demokratów od sportowcy
      Kasparowa i nacjonał-bolszewika Limonova?
      Już się nie mogę doczekać artykułów w GazWybie piętnujących niedemokratyczne
      zachowanie estońskiej policji... Na pewno za moment się ukażą...
      • eva15 Re: inny rodzaj "dialogu" 26.04.07, 23:14
        żyjemy w orwellowskiej rzeczywistości...
        • czlowiek_ksiazka demokracja europejska 26.04.07, 23:33
          Jak to w orwellowskiej, dlaczego?
          Jestem pewien, że wolne i demokratyczne gazety europejskie zamieszczą co
          najmniej tyle samo kąśliwych oraz pełnych oburzenia artykułów, jak po akcji
          Specnazu w Moskwie, kiedy to szturchnięto nielegalnych nacjonal-bolszewików
          Limonova.
          Przecież europejskie media są z definicji obiektywne - przynajmniej tak nas
          pouczają, i zawsze piszą prawdą. Czekam na komentarz red. Wacława i
          Bieleckiego. Oraz reakcje polityków europejskich, wiecznych obrońców "słusznych
          spraw", dyżurnych moralistów, może profesor Kwaśniewski się wypowie?

          Oglądałem dzisiaj reportaż w "ruskiej" tv z Tallina. Wstrząsające zdjęcia: gaz
          łzawiący, armatki wodne, nawet jakieś granaty dźwiękowe, pały, pobici ludzie,
          krew. Dostało się nawet "ruskiej" dziennikarce! Jednym słowem demokracja
          neoliberalna a la UE - albo jej zaprzeczenie!

          Niemieccy dziennikarze, których niedawno pobiły policyjne służby totalitarnej
          Rosji - również proszę o komentarz i stanięcie w obronie rosyjskich koleżanek!

          p.s. W poprzednim wpisie napisałem "chołubieni", a powinno być "hołubieni",
          oczywiście. Piszę zwykle w WORDzie, ale coś mi program wariuje ostatnio,
          zmienia słowa...
          • eva15 Re: demokracja europejska 26.04.07, 23:52
            Prof. Kwaśniewski zajęty jest zapewne przygotowywaniem wykładów o demokracji
            więc nie ma czasu na jej łamanie, jeśli odbywa się po prawidłowej ideowno
            stronie. W Niemczech, jeśli trochę się je zna, moża odróżnić, skąd jaki jazgot
            demokracji się pojawi. W jakiej gazecie, pod czyim nazwiskiem... Całe
            szczęście, że w przy rządzie jest kilku myślących inaczej niż wolne media i, że
            jeszcze tam są (choć mają coraz trudniejsze życie). O tyle to inna sytuacja niż
            aktualnie w PL, nad Wisłą w kręgach rządowych myślących przytomnie o Rosji
            wcale nie ma.
            • czlowiek_ksiazka Re: demokracja europejska 26.04.07, 23:57
              Spytałem w poprzednim poście o pozbawionych antyrosyjskich polityków z naszego
              kraju.
              Eva15, a czy we wczorajszej audycji tv A. Rahr powiedział - jak zwykle - coś
              mądrego i ciekawego, nowego o stosunkach Niemiec czy UE z Rosją? Jest może
              zapis rozmowy w necie?
              W artykule o orędziu Putina wkleiłaś ciekawy fragment przemówienia Putina. Ja
              przeczytałem całe wystąpienie, ty pewnie też.
              • eva15 demokracja zachodnia a demokracja rosyjska 27.04.07, 00:32
                Rahr patrzył z uprzejmym politowaniem na dziennikarski bełkot moderatorki,
                która się uczepiła demokratyzowania Rosji na zach. modłę, niczym pijany płotu.
                Cierpliwie tłumaczył, czym jest Rosja w swym ogromnym obszarze i różnorodności
                rasowej, językowej, kulturowej i jak dramatyczną spuściznę przejął po Jecynie
                Putin. On swoje o pozytywnym rozwoju w Rosji, a baba swoje - no a kiedy
                wreszcie będzie tam nasza demokracja?
                A PO CO?- pyta grzecznie Rahr. A bo tak - baba na to.

                Na koniec Rahr próbował tej personikfikacji wolnych, zachodnich mediów zwięźle
                i obrazowo wyłożyć problem:

                Po upadku ZSRR, a później po dojściu do władzy Putina - rzekł - były w skrócie
                ujmując dwie drogi dla Rosji: droga Sacharowa i droga Sołżenicyna.
                Sacharow twierdził, że najważniejsze są wolność i demokracja, nieważne, ile
                będą kosztować. Nawet, gdyby Rosja miałaby się wskutek szybkiej ich
                implementacji rozlecieć na drobne kraiki, popaść w nędzę i niepokoje społeczne,
                każda cena jest warta wolności i demokracji.
                Sołżenicyn, znający doskonale zachodnie demokracje od podszewki i od lat,
                rzekł, że jeśli sytuacja zmusza do wyboru między szybkim, chaotycznym
                zdemokratyzowaniem a zachowaniem państwa, narodu, suwerenności i pokoju to
                należy wybrać to drugie.
                Putin wybrał- rzekł Rahr- drogę Sołżenicyna. Czy Rosjanie mogą mu to mieć za
                złe?


                Obok Rahra niezły był były ambasador Niemiec w Rosji - von Studnitz, ale nie
                tak wnikliwy jak Rahr.

                Szukałam, zapisu niestety nie widzę, jest tylko, jak już podawałam, "wydeło"
                ale tylko po niemiecku.

                www.phoenix.de/phoenix_runde/130498.htm
                • czlowiek_ksiazka Re: demokracja zachodnia a demokracja rosyjska 27.04.07, 00:34
                  Wielkie dzięki. A niemiecki może być - powoli przeczytam ze słownikiem.
                  • naf-naf Niewytlumaczalna fascynacja- to skandal! 27.04.07, 15:00
                    Ilez zrozumienia dla nienawisci!
                • herr7 w Europie pachnie prochem 27.04.07, 18:02
                  Przeczytaj ten tekst. Nie napawa on do optymizmu, gdyż zimna wojna ma już
                  obecnie miejsce pomiędzy Rosją i Zachodem, a nie wykluczyłbym też czegoś
                  znacznie gorszego.

                  www.atimes.com/atimes/Central_Asia/ID28Ag01.html
                  • eva15 Ciągłe zwalczanie Rosji pod różnymi nazwami 28.04.07, 12:48
                    Autor trochę za mało podkreślił ambiwalencję Niemiec i E. Zach. wobec USA.
                    Zwłaszcza Niemcy są świadome, że USA chcą sobie zrobić z Europy pole bitewne do
                    konfrontacji z Rosją (a może później i z Chinami). Na ten temat było sporo
                    artykułów również właśnie we wspominanym przez autora Spieglu.

                    Nikt tak uporczywie nie nawołuje do uspokojenia sytuacji na linii USA-Rosja jak
                    ostatnio Niemcy (vide Steinmeier). Inna rzecz, że w ramach EU może to być coraz
                    bardziej wołanie w puszczy. Oglądałam nocą program nie dla gawiedzi, gdzie
                    ważni, znani i poważni ludzie bardzo sceptycznie wypowiadali się o przyszłości
                    Unii po ewentualnym wyborze Sarkoziego we Francji. Jeszcze większe wątpliwości
                    mieli, co do polityki harmonijnej współpracy Francji Sarkoziego z Niemcami.
                    Sarkozy już wcześniej wypowiadał się o tym negatywnie, a bez tej współpracy
                    trudno sobie dobrze funkcjonującą EU wyobrazić.
                    Sarkozy może wiele zamieszać nie tylko we Francji, a nie jest to człowiek
                    zrównoważony. Nie jest ani proeuropejski ani zainteresowany dobrą współpracą z
                    Rosją (o tym Bhadrakumar wspomina). Polska może więc otrzymać adwokata w
                    szarpaniu Rosji i utrudnianiu życia Niemcom, a wówczas wolna, niezależna prasa
                    natychmiast przestanie pluć na Francję.


                    Jedno w tych zawirowaniach jest pewne - USA nie zwalczały ZSRR i jej
                    komunizmu. USA zwalczały, zwalczają i zwalczać będą Rosję - obojętne pod jaką
                    nazwą.
                    • herr7 "petit" Nicolas może być niebezpieczny 28.04.07, 13:03
                      Pytanie tylko co zyska nam tym Francja? Już Mitterand próbował się podlizywać
                      Reaganowi, tyl że to nic nie przyniosło. Dla mnie sytacja powoli staje się
                      złowieszcza, gdyż rodzi się koalicja państw ktore gotowe są na nową wojnę, tym
                      razem wielką wojnę.
                      • eva15 Re: "petit" Nicolas może być niebezpieczny 28.04.07, 13:52
                        herr7 napisał:

                        > Pytanie tylko co zyska nam tym Francja? Już Mitterand próbował się podlizywać
                        > Reaganowi, tyl że to nic nie przyniosło.

                        Nie wiem, czy on sobie to pytanie stawia. Ale nawet jeśli, to może, bardziej
                        jeszcze niż Mitterand, uwierzył, że wzmocni to Francję wobec Niemiec?

                        > Dla mnie sytacja powoli staje się złowieszcza, gdyż rodzi się koalicja państw
                        >ktore gotowe są na nową wojnę, tym razem wielką wojnę.

                        Owszem, sytuacja staej się powoli napięta, a Europa może znów, tym razem w
                        sposób niezawiniony, stać się areną tej konfrontacji. Jedno widać już bardzo
                        wyraźnie - niemiecka polityka POKOJOWEGO włączania Rosji w gospodarczy
                        krwioobieg EU jest coraz bardziej torpedowana. Wcale nie tylko przez USA.

                        • czlowiek_ksiazka szarpanie Europy 28.04.07, 15:04
                          Europa jest obecnie kontynentem zdziecinniałym, niepoważnym, niebezpiecznym(!),
                          kompromitującym się (vide: reakcja np. Solany na wydarzenia w Estonii, poparcie
                          dla - jak donosi "ruska" prasa - Estonii(sic!)). Brak ideowego, JAKIEGOKOLWIEK
                          przywództwa strategicznego. Bełkot europejskich liderów - paplany na
                          przeróżnych i nikomu niepotrzebnych konferencjach, taki jak w głębokim PRLu, że
                          aż zęby bolą. Podwójne, groteskowe standardy w niewyobrażalnie prymitywny,
                          wręcz prostacki sposób "argumentowane" potrzebą zmagań o "demokrację" w Rosji,
                          etc. ZABITY uczestnik manifestacji w Tallinie, gaz łzawiący, pały, ponoć setki
                          osób aresztowanych - ZERO reakcji walczącej o prawa człowieka liberalnej
                          społeczności europejskiej. ZERO słów potępienia, wręcz przeciwnie! Gdzie są
                          dyżurne autorytety moralne, gdzie światła profesura pragnąca wolności? W Rosji
                          szturchnięto nacjonał-bolszewików(!) od Limonova - przez tydzień chyba nie
                          ucichała krytyka w "wolnej" prasie europejskiej.
                          O jakiej współpracy strategicznej Europy z Rosją mówicie, skoro demokratyczny
                          portal internetowy w zjednoczonej Europie, "Gazeta Wyborcza" nie usuwa - czyli
                          rozumiem, że nie widzi nic złego w głoszeniu podobnych "prawd", utożsamia(?)
                          się z nimi - takich np. wypowiedzi forumowiczów jak: "Do ruskiej swoloczy
                          nalezy strzelac"
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=61463856&a=61522843
                          Podobnych wypowiedzi na forum GazWybu są dziesiątki, jeśli nie setki. Czy to
                          jest głos tzw. ludu? Ostatnio podobne poglądy na kontynencie głosił niejaki A.
                          Hitler. Czy mamy do czynienia z postępującą nazizacją społeczeństw
                          europejskich? Czy to jest proces zakończony? Czy w takich warunkach - pomna
                          historycznych dośw. - Europa jest w stanie konstruktywnie współpracować dlą
                          dobra całego kontynentu?
                          • herr7 są to przygotowania do wojny 28.04.07, 15:18
                            chodzi o surowce energetyczne, nad którym Zachód nie do końca panuje. A wszystko
                            to co się na Zachodzie głosi nt. praw człowieka, demokracji i wolności to
                            jedynie propaganda. Wierzą w nią jedynie tzw. użyteczni idioci.
                            W XIX w usprawiedliwiano kolonializm misją cywilizacyjną białego człowieka. Tak
                            jak wtedy, tak i dzisiaj postawa Zachodu wynika z arogancji i poczucia wyższości
                            względem kolonizowanych "untermenschen".
                          • eva15 Re: szarpanie Europy 28.04.07, 18:06
                            Tak, elity europejskie są w beznadziejnym stanie. Zupełnie nie nadają się do
                            stawienia czoła tracącym umiar USA. Przeciwnie, liczą na to, że u boku
                            potężniejszego uda im się coś niecoś wyszarpać dla siebie.

                            Pozostają tylko Chiny i Rosja jako hamulec, przy czym co do do Chin sytuacja
                            jest nieprzejrzysta. Jeśli chodzi o Rosję, to sądzę, że Putin wybrał sobie
                            możliwie najgorszy czas na uczenie swego narodu prawdziwej demokracji i
                            poszanowania (niezmnienia) konstytucji. Rahr zakłada, że właśnie z tych
                            względów Putin jednak w marcu odejdzie, bo pozostać zgodnym z wielkim dziełem
                            swego życia. Rahr często wie, co mówi i ma rację, ale lepiej byłoby, gdyby
                            jednak tym razem jej nie miał. Lepiej dla nas wszystkich, wcale nie tylko dla
                            Rosjan.

                            Jakoś nie mogę uwierzyć, że wybitni politycy rodzą się w Rosji (a i gdzie
                            indziej) tak często jak głupi, nieudolni, czy tylko przeciętni.
                            • herr7 Putin nie odejdzie z polityki 28.04.07, 18:28
                              Zapewne zachowa wpływ na politykę rosyjską. Zresztą już teraz Putin nie jest
                              jedynowładcą Rosji, a rządzi opierając się o zespół ludzi. Jego następcą
                              zostanie zapewne Sergiej Iwanow. Gdyby Putin pozostał na stanowisku byłoby mu
                              trudno utrzymać już i tak nadwyrężone stosunki z Zachodem. A tak będzie miał
                              swobodne ręce. To wszystko może się zmienić gdyby doszło do jakiejś
                              poważniejszej zawieruchy w Rosji lub wokół niej. Wypadki estońskie wskazują, że
                              z nawet mały z początku konflikt może się zmienić w poważne starcie.
                              • eva15 Re: Putin nie odejdzie z polityki 28.04.07, 22:24
                                Tak, Putin jakoś w polityce zostanie. Ale czy uda mu się zachować wpływ na
                                przyszłego prezydenta? Jego własny casus pokazuje co innego, no ale i
                                konstelacja była nieco inna.

                                Rahr też zakłada, że następcą będzie Iwanow, o ile Putin nie wyciągnie jakiegoś
                                asa z rękawa, ale o tym mówił bez specjalnego przekonania. Ponieważ więcej
                                czasu spędza chyba w Rosji niż w Niemczech i jest w tzw. kręgach przyrządowych,
                                to chyba wie, co mówi.

                                Tak, gdyby doszło do poważniejszej zawieruchy wszystko jeszcze może się inaczej
                                potoczyć. W końcu niezmienianie konstytucji nie jest dobrem wyższym niż pokój w
                                kraju.
                                • borrka Jedyny "as" Putina... 28.04.07, 22:34
                                  To molodziezowka i wyjace jak wilczyce babuszki weteranki.
                                  Bezzebne tradycyjnie.
                                  • eva15 Re: Jedyny "as" Putina... 28.04.07, 23:34
                                    Może i tak, bystrzaku. Ale trzeba się z tym pogodzić, że to najwyraźniej 80%
                                    rosyjskiego społeczeństwa - bo tyle Putina popiera.
                    • borrka Mocno na wyrost. Nie zwalczaja. 28.04.07, 15:46
                      USA Rosja manipuluja.
                      Kiedys zainteresowanie bylo niewielkie i nawet o jakiejs przyjazni amerykansko-rosyjskiej napomykano.

                      Chec sterowania Rosja-CCCP wzrosla niepomiernie w czasie II wojny.
                      Jakby to cynicznie nie brzmialo, USA w wojnie stracilo 400 tys.swoich obywateli, CCCP 20 - 30 milionow.
                      Oba panstwa wyszly z konfikty jako mniej wiecej rownorzedni partnerzy.
                      Pisze mniej wiecej, bo jednak Ameryka bez porownania silniejsz gospodarczo.
                      No, ale za to Stalin nie byl obciazony balastem demokracji.

                      A wiec polityczny majsersztyk USA.

                      Podatnosc CCCP na manipulacje bardzo spadla po srawie Rosenbergow.
                      I dlugo byla niska, niemniej Amerykanie z duzym zadowoleniem obserwowali konflikt z Chinami i dosc skutecznie dezintegrowali oboz pokoju i sprawiedliwosci spolecznej.
                      Te wszystkie socjalizmy z ludzka twarza (Boze, jak to brzmi !), Solidarnosci i inne KORY.
                      To byla dobra robota.
                      A jeszcze radzieccy wpakowali sie do Afganu.

                      Takze pod koniec lat 80-siatych Matuszka byla gotowa do odstrzalu.
                      Odstrzelono skutecznie, pozostawiajac pompujacy nafte kikut (ktorym zreszta rownie skutenie manipulowano za rzadow mojego imiennika).
                      Dokonano pelnej likwidacji przemyslu.
                      Trwale oddielono "respublik" i wasali.
                      Nawet Serbie, te perle w koronie matuszkinych sojusznikow, zabrano.

                      I nareszcie ktos w Waszyngtonie przypomnial sobie, iz Matuszka potrzebna jest do geopolitycznych berkow z Chinami.
                      No i reszte pozostawiono Wowie do jego nowych petrodolarowych pierestrojek.
                      Wojne z Chinami nawygodniej urzadzic na Syberii.

                      Ты бы брюки надел, сукин сын.
                      (Маргарита)
        • matrek Re: inny rodzaj "dialogu" 27.04.07, 20:47
          eva15 napisała:

          > żyjemy w orwellowskiej rzeczywistości...

          Sama jestes z Orwella.
      • matrek Re: inny rodzaj "dialogu" 27.04.07, 20:49
        jesli nie widzisz roznicy, pomiedzy rozpedzeniem demonstracji skierowanej
        bezposrednio przeciwko aktualnie rzadzacym, a demonstracji przeciwko decyzjo o
        przeniesieniu jakiegos pomnika, to nie rozumiesz demokracji.

        W kazdym normalnym kraju, demonstracje przeciw wladzy sa "swiete". W kazdym
        normalnym.
    • buszek3 GW pr acuje "na Gieremka". Swietna polityke 27.04.07, 06:39
      prowadzi aktualny rzad polski, w stosunku do Niemcow ale rowniez w sprawach
      wewnetrznych..
    • wasylzly Potrzebny sojusz niemiecko-rosyjski 29.04.07, 00:44
      no co, nieformalnie juz istnieje, mimo zapewnien tych czy owych, ze nie.
      Fascynacja soba tych narodow nie zna granic, Niemcy jakby zafacynowani, ze
      Rosjanie rozlozyli ich najwiesza potege III Rzesze, Rosjanie jakby
      zafascynowani, ze Niemcy wykonczli 20 milionow Rosjan. Mimo tak wielkich strat,
      wojen, zawsze jeden i drugi narod potrafil sie wyniesc na kleski i zwyciestwa, i
      w sumie zostac odwiecznymi przyjaciolmi. To nie ma to czy tamto, nawet ci z
      bylej NRD, jakos o Rosjanach milcza, nie pomstuja, nie dochodza jakich
      wyimaginowanych przesladowan, a przeciez Rosjanie do 1990 roku stacjonowali na
      polowie Niemiec.

      Ale jest cos o czym Niemcy nigdy nie zapomna, Rosjanie zgodzili sie na
      zjednczenie Niemiec, bez wojny, bez odszkodowan, to zapewnia Rosji w Niemczech
      OTWARTA sympatie i zaufanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka