Dodaj do ulubionych

Unia bierze się do piratów drogowych

30.04.07, 07:08
Rozwiązaniem w Polsce jest zniechęcenie kierowców do korzystania z dróg,
czyli budowa płatnych autostrad, kombinacje jak tu podnieść akcyzę na paliwo
itd. To na pewno spowoduje spadek wypadków.
Obserwuj wątek
    • patman Zabronić używania samochodów i innych pojazdów 30.04.07, 08:04
      Wtedy na pewno nie będzie wypadków. A jeśli dokładnie się przyjrzeć sytuacji, na Księżycu jest bardzo niska śmiertelność, nawet zerowa - jeszcze nikt tam nie umarł. Dlatego dla zapobieżenia zgonom proponuję wprowadzić całkowity zakaz prokreacji. Z czasem osiągniemy idealny stan, w którym nikt nie będzie umierał.
      • virtualtrancer Re: Zabronić używania samochodów i innych pojazdó 30.04.07, 09:35
        Ba, to nie takie proste. W dobie obecnych trendow wsrod politykow taki zakaz
        jest niezbyt mozliwy. Ogolnie jest ukierunkowanie na rozmnazanie sie jak
        kroliki, coby Polski masony i inne parchy nie zagarnely. Raczej optowalbym za
        pierwszym rozwiazaniem. Albo obrzydzic poruszanie sie, albo prawnie tego
        zakazac. Nie od dzis wiadomym jest, ze przemieszczanie stwarza tylko problemy.
        Nie bede wspominal o wypadkach. Jazda pociagami powoduje bezplodnosc u kobiet,
        emigracja, zanieczyszczenie srodowiska. Gdyby Bog chcial zebysmy sie
        przemieszczali to nie stworzylby choroby lokomocyjnej !!!
        • a.rd Polska ma plasterek na stan drog - swiatla 30.04.07, 12:01
          Za to Polska ma plasterek na stan drog i pijanych kierowcow - swiatla. Ciekawe,
          ze ani Francuzi ani inne nacje, gdzie drogi sa bezpieczniejsze niz w Polsce na
          swiatlach nie jezdza. Ale my nakleilismy sobie plasterek na raka i wmawiamy
          sobie, ze od tego sie nam polepszy.

          PS.Jakbysmy mieszkali pod kolem podbiegunowym, niczym Szwedzi, to rozumiem. A
          tak mozna sie zastanawiac jakie lobby mialo interes, zeby 40 milionowy narod
          jezdzil na swiatlach w srodku lata, np. przy temperaturze 35°C.
          • i_need_you Re: Polska ma plasterek na stan drog - swiatla 30.04.07, 14:50
            a.rd napisał:

            > Za to Polska ma plasterek na stan drog i pijanych kierowcow - swiatla.
            Ciekawe,
            >
            > ze ani Francuzi ani inne nacje, gdzie drogi sa bezpieczniejsze niz w Polsce
            na
            > swiatlach nie jezdza. Ale my nakleilismy sobie plasterek na raka i wmawiamy
            > sobie, ze od tego sie nam polepszy.
            >
            > PS.Jakbysmy mieszkali pod kolem podbiegunowym, niczym Szwedzi, to rozumiem. A
            > tak mozna sie zastanawiac jakie lobby mialo interes, zeby 40 milionowy narod
            > jezdzil na swiatlach w srodku lata, np. przy temperaturze 35°C.
            ******************************************************************
            To prawda, że światła wobec innych problemów latem praktycznie będą bez
            znaczenia, a ucierpią kierowcy - w sumie rocznie wydadzą po kilkadziesiąt
            złotych każdy na zwiększony przepał (już nie liczę halogenów) - w skali kraju
            miliony plus zwiększone skażenie środowiska.
            Oprócz fatalnych słaboświetlonych i oznakowanych, zniszczonych, bardzo
            niebezpiecznych dróg, często jeżdżą po nich bydlaki, których nie ma kto
            wyłapać !
            Wczoraj jadąc przez Kraków, zauważyłem granatowego (metalic) "Nissana
            Almerę" ( o dziwo rejestracja nie na "W.." jak u większości tych bezczelnych,
            lecz na "KR.." - zapisałem !),którego prowadził byczkowaty "łysy" z dziewczyną
            i programowo przejeżdżał na czerwonym świetle przez kolejne skrzyżowania.
            W inny dzień BMW z przyciemnionymi szybami pruł slalomem przez ulice, a jak
            ktoś gwałtownie przyhamowany na niego zatrąbił, to pokazywał "fucka"
            Uważam, że najgroźniejsi są nie ci przekraczający szybkość o 10-20% (co jest
            nagminne), ale ci AGRESYWNI I BEZCZELNI, którym nawet te "umorzone" punkty
            karne powinno się trzymać w archiwalnej bazie danych jako wskazówkę dla sądów w
            razie wyjątkowo groźnych zachowań.
            • powiedziuk Re: Polska ma plasterek na stan drog - swiatla 01.05.07, 04:37
              Moim skromnym zdaniem jednym z lepszych rozwiązań jest sprzężenie wysokości obowiązkowego ubezpieczenia i wykroczeń popełnianych przez kierowcę. W chwili otrzymania mandatu firmy ubezpieczeniowe "dostają" informacje o tym że jest to potencjalnie niebezpieczny kierowca i należy podnieść mu składkę ubezpieczeniową. Oczywiście to wszystko w sporym uproszczeniu, ale wydaje mi się że zasada jest zrozumiała dla wszystkich :)
    • globetrotuar Kaczynski nie przeczytal nic Herberta 30.04.07, 08:15
      A wdowa po Herbercie powinna przyajmniej zapytac Kaczynskich, czy znaja to
      nazwisko z nasluchu Wolnej Europy, czy rzeczywiscie cos przeczytali w dobie
      komunizmu. Mysle, ze kartofle maja niechec genetyczna do ksiazek.
    • presentation1 ....Problem............... 30.04.07, 08:39
      Do jakiego kraju bedzie przekazywana kasa z mandatow?A moze na konto UE?
    • balrog008 Re: Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 09:01
      Najlepiej jedźmy 20km/h!!! Albo nie jeździjmy wcale- ekolodzy będą zachwyceni.
      Nie dość że polscy złodzieje (czyli policjanci) kradną nam pieniądze pod
      pretekstem "bezpieczeństwa na drogach" to i jeszcze w WE...
      Wypadki w Polsce biorą sie przede wszystkim ze złej jakości dróg. Nic tu nie
      pomoże włączanie świateł przez cały rok, wyższe mandaty, czy polowanie na
      "pijanych kierowców" lub nawet projekty całkowitego zakazu jechania jak się
      przekroczy 0,0 promila (teraz jest 0,2 a w normalnym kraju można jeździć jak sie
      ma i 0,8). Gdyby wywalić z Polskich dróg większość policjantów drogówki to w
      kilka lat w Polsce była sieć dobrych dróg i autostrad. Ale gdzie by tam, PiS nie
      toleruje żadnego zakątka kraju gdzie nie byłoby glin.
      • red.ken Włochy 70 mln kraj? a czasem nie 57 mln? 30.04.07, 09:15

        następny niedouczony kretyn bierze się za pisanie artykułów.
      • 1europejczyk Twoje wyjasnienia sa typowo polskim szukaniem 30.04.07, 10:07
        winnych wszedzie byleby nie na wlasnym podworku.
        Podobnie bylo we Francji przez 40 lat. Co roku ginelo na dobrych drogach blisko
        6 tys osob wsrod ktorych udzial mlodych byl bardzo duzy. "Sarko" postanowil to
        zmienic. Wprowadzil prawo jazdy na punkty, po egzaminie w ciagu trzech lat masz
        ich 6 pozniej 12, zainstalowal radary: przekroczenie szybkosci nawet o 1,5 km
        kosztowalo na poczatku 90 € i 4 pkt obecnie kosztuje tyle samo w przypadku
        przekroczenia szybkosci 50 km/godz, powyzej 50 km/godzin przekroczenie nie
        siegajace 20 km /godz kosztuje 45 € wiecej niz 20 ale nie siegajace 50 km/godz
        kosztuje 90 €, powyzej 50 km /godz jest przestepstwem karnym sadzonym przez sady
        i powodujacym utrate samochodu i prawa jazdy bezposrednio na miejscu wykroczenia
        jesli zostalo stwierdzone przez zandarmow z radarem.
        Spowodowal rowniez wyrzucajac bezlitosnie na zbity pysk z policji paru
        "zasluzonych" funkcjonariuszy przed emerytura, ktorzy zajmowali sie
        "anulowaniem" mandatow tak, ze mozliwosci anulowania, z ktorych zyla niemala
        czesc francuskich funkcjonariuszy policji, spadly nieomal do zera nawet dla
        wysokich funkcjonariuszy panstwowych.
        W ten sposob w ciagu trzech lat ilosc ofiar smiertelnych wypadkow zmalala o
        wiecej niz tysiac osob (blisko 1/4). Ubezpieczenia przestaly drozec a wprost
        przeciwnie niektore stanialy zas czesc warsztatow blacharskich po prostu
        zbankrutowala nie majac klientow. Nie wspomne o oszczednosciach w sluzbie
        zdrowia w kosztownym bo sektorze rehabilitacji powypadkowej.
        Odwiedzajacy Francje a szczegolnie Paryz nie moga sie nadziwic jakim zmianom
        ulegl ruch uliczny i na uatostradach w porownaniu okresem jeszcze sprzed 5 lat.
        Wypadki w Polsce (i wszedzie na swiecie) biora sie glownie z braku umiejetnosci
        kierowcow dostosowania sposobu prowadzenia pojazdow do warunkow jakie panuja na
        drodze. To, ze posiadacze drogich i silnych samochodow nie maja w Polsce
        warunkow by wykorzystac ich potencjalne mozliwosci swiadczy przede wszystkim, ze
        nieswiadomie kupili rzecz z ktorej moga w pelni korzystac tylko poza Polska.
        Fakt, ze prestiz kierowcy w Polsce zalezy od fortuny jaka zainwestowal w
        samochod jest jedynie dowodem jak daleko nam do krajow w ktorych samochod jest
        glownie narzedziem a nie jak w Polsce atrybutem.
        Re: Unia bierze się do piratów drogowych
        • rock73 Re: Twoje wyjasnienia sa typowo polskim szukaniem 30.04.07, 11:02
          Ciekawie to brzmi. Tak na marginesie dawno nie byłem we Francji, a szkoda.
          Wracając do tematu: wygląda na to, że komuś tam u nich naprawdę zależało na
          poprawieniu bezpieczeństwa na drogach. Czy w Polsce komuś zależy? Mam wrażenie,
          że nie. Nie zależy ani kierowcom-amatorom, dla których jazda zgodnie z
          przepisami jest tak denerwująca, że aż nie do przyjęcia, ani
          kierowcom-zawodowcom, dla których oznacza opóźnienia, a więc konkretne straty i
          być może nawet utratę pracy, ani policjantom, którym płacą za przymykanie oczu
          (50 zł od osoby), a nie za utrzymanie bezpieczeństwa (1000 zł miesięcznie,
          czyli wystarczy wziąć 1 łapówkę dziennie), ani zarządzającym drogami
          samorządom, które i tak są wybrane tylko na 4 lata, więc po co się starać, ani
          drogowcom, którzy albo budują zgodnie z zamówieniem zarządcy drogi, czyli
          tanio, szybko i byle jak, albo von, ani rządowi, parlamentowi i innym okolicom,
          którzy mają "pilniejsze" problemy typu jak tu się utrzymać w stołku. A Tobie,
          Czytelniku, zależy? Masz na to jakiś wpływ w ogóle? Robisz coś w tym kierunku?
      • dar61 Norma: pijak i bandyta won zza kierownicy... 01.05.07, 20:10
        ...Oto polska "norma":
        -"pyfko",
        -demontaż (uszkadzanie) tłumików,
        -wyprzedzanie na ciągłej,
        -wyprzedzanie na trzeciego {..Panie władzo, przecież taka szeroka szosa była..},
        -jazda z tzw. "fasonem" po osiedlach, na krzyżówkach,
        -młodziak za kierownicą = głupek za nierownicą,
        ..............etc., u.s.w.,itd., itp. ...
        A taki {balrog008} chciałby tolerancji dla 0,8 promilowców?!
        Człeku! Wprowadźmy jak chyba w Norwegii mandaty wprost proporcjonalne do
        zarobków a do tego adekwatne do wartości rynkowej limuzyny sprawców przewinień
        i PRZESTĘPSTW zza kierownicy.
        ...A wiek młodociany sprawcy - kierowcy winien być powodem ZAOSTRZENIA wyroku o
        mandacie, czy grzywnie!!!
        PS. Zgadzam się, że światła w czasie jazdy latem to GŁUPOTA. Aleć to
        zrozumiałe. Wzrosną statystyki interwencj policji drogowej jak zawsze nie
        doinwestowanej...
    • jola_bzyku ??????? Unia bierze się do piratów drogowych ???? 30.04.07, 09:18
      W Polsce liczba ofiar spada wolniej niż w innych państwach UE? Jak to przeciez
      za namowa Peło wprowadzono obowiazek jazdy ...przez cały rok.
      • monster1972 i co? ma to zadzialać w 3 dni? je*Bnij sie w łeb! 30.04.07, 09:44
        jazda na swiatlach poprawia widocznosc...

        mozecie sobie bredzic ile chcecie...
        ale po prostu tak jest
        • misiu-1 Re: i co? ma to zadzialać w 3 dni? je*Bnij sie w 30.04.07, 09:50
          monster1972 napisał:

          > jazda na swiatlach poprawia widocznosc...
          >
          > mozecie sobie bredzic ile chcecie...
          > ale po prostu tak jest

          A aparat słuchowy poprawia słyszalność. Możesz sobie bredzić, ile chcesz, ale
          tak jest. Czy to znaczy, że trzeba wprowadzić obowiązek używania przez
          wszystkich kierowców takich aparatów?
          • monster1972 masz samochod? jezdzisz dalej niz do tesco? 30.04.07, 09:54
            wiele razy wyprzedzajac zastanawialem sie, czy samochod, ktory widze na
            kolizyjnym pasie jedzie w moją strone, czy tez tak jak ja wyprzedza... i mogę
            cisnąć

            nie miales takich watpliwosci?

            swiatła nie pozostawiają watpliwosci, w ktorą strone jedzie samochod...

            no i oczywiscie piesi, rowerzysci itp... oni tez lepiej widzą samochody dzieki
            swiatłom


            nie rozumiem tego sprzeciwu wobec swiatel... to przeciez pare zł rocznie...
            mniej niż klima, choc klima nie jest uzywana cały rok!
            • chirlider Re: masz samochod? jezdzisz dalej niz do tesco? 30.04.07, 11:46
              wybierz sie do okulisty.

              polska nie leży za kołem podbiegunowym jak laponia czy islandia żeby trzeba
              było jeździć na światłach przez cały rok.
              ciekawe że w pozostałych dwudziestu kilku krajach UE (poza bodajże czechami),
              gdzie czasami dosłownie mają bzika na punkcie bezpieczeństwa nikt nie
              wprowadza tego poronionego pomysłu.

              jeśli ktoś nie widzi dobrze w dzień to i żadne światła mu nie pomogą - nie
              powinien wsiadać do pojazdu.

              monster1972 napisał:

              > wiele razy wyprzedzajac zastanawialem sie, czy samochod, ktory widze na
              > kolizyjnym pasie jedzie w moją strone, czy tez tak jak ja wyprzedza... i mogę
              > cisnąć
              ...
              • monster1972 mam zdrowe oczy:-) i mózg też... a jak u Ciebie? 30.04.07, 13:28
                a to, ze wyprzedzając czasem mam watpliwosci nie wynika ze slabego wzroku

                po prostu przy pewnych predkosciach.... i wiekszych odleglosciach nie ma za
                wiele czasu by sie przygladac...

                wychylając sie ze sznurka samochodów i widzac swiatla nie mam watpliwosci, ze
                facet jedzie mi na "czołówkę"...

                szczegolnie jak sie jedzie w lesie.. i slonce przeswituje czasem miedzy
                drzewami, wtedy raz widzimy samochod w sloncu, a raz w cieniu

                bez swiatel powinnno byc na autostradach, expresowkach i w miescie....

                no ale naród by zapominał... i dlatego lepiej, zeby wszedzie byly swiatla


                nie sadze, zeby 100 zł rocznie doprowadziło czyjs budzet do ruiny


                aha...

                oczywiscie za głowne powody wypadków uwazam całkiem co innego, a nie głupie
                swiatła czy ich brak:-)

                no ale to temat na inną rozmowę




                • chirlider Re: mam zdrowe oczy:-) i mózg też... a jak u Cieb 30.04.07, 14:05
                  no właśnie, jak masz watpliwości to nie wyprzedzaj. to reguła.

                  większość wypadków na polskich drogach wynika z: brawury, alkoholu, złej
                  jakości dróg i oznakowania, posiadania prawa jazdy przez osoby o słabym wzroku
                  i niedostatecznych "parametrach" psychomotorycznych.

                  gdzie tu miejsce na twoje zapalone światełka ?
                  zauważ że tylko (bodajże) polska i czechy wprowadziły ten bzdurny obowiązek.
                  czy cała reszta UE to idioci, nie dbający o własne bezpieczeństwo? pomyśl.




                  monster1972 napisał:

                  > a to, ze wyprzedzając czasem mam watpliwosci nie wynika ze slabego wzroku
                  >
                  • ginlo bzdura na bzdurze 30.04.07, 14:13
                    Wlocy i 70 mln - brednie
                    W niemczech zaplacilem mandat za przekroczenie o 20 czy 30 km - 30 euro - tyle
                    samo co w Polsce, a moze taniej i byl to automat, zadne tam wedle uznania, do
                    tego jak zaplacisz szybko to tylko to Cie czeka, jak sie ociagasz dojda inne
                    sankcje.
                    Swiatla przy braku autostrad potrzebana sprawa - widac, kto w ktora jedzie.
                    Czesi i te same problemy - moze oni maja te same problemy z potencja co Polacy,
                    ale nie drogowe. Jak zwykle w mediach tuman, tumana poganial
                    • ginlo no tak niklewicz - dziennikarz roku byl kiedys 30.04.07, 14:15
                      pracowlaem kiedys przez rok w gazecie i tylu kretynow - i do tego zadufanych w
                      sobie - ze swieca szukac w innych branzach, juz poslowie chyba madrzejsi
                      • jendrek121 Re: no tak niklewicz - dziennikarz roku byl kiedy 30.04.07, 21:29
                        ginlo napisał:
                        > pracowlaem kiedys przez rok w gazecie i tylu kretynow - i do tego zadufanych w
                        > sobie - ze swieca szukac w innych branzach, juz poslowie chyba madrzejsi


                        genialne, ja nie pracowałem ale doszedłem do tego samego wniosku :-)
                    • monster1972 100% zgody, w Polsce swiatla pomagają 30.04.07, 14:20
                      no ale nie moge ludziom wytłumaczyc:)

                  • monster1972 g.. prawda! 30.04.07, 14:19
                    1. wieszkosc wypadkow nie wynika z alkoholu! to bzdura:)

                    to tylko 10% ogółu wypadkow... z czego mniej sie konczy tragicznie niż zwykle
                    wypadki, bo ludzie na bani zwykle jadą wolniej, bo sie boją wpasc... wiedzą co
                    ich czeka

                    powoduja czesciej stłuczki niż wypadki smiertelne ale i tak robi sie z tego
                    straszne halo, co oczywiscie słuzy usprawiedliwianiu urzedasów, ze drogi złe..
                    i odwracaniu uwagi od złego stanu dróg

                    grozniejsi od pijaków są 18-20 letni szczeniacy w sypiacych sie kadetach i
                    golfach, ktorzy jezdza po 150 km/h, choc maja prawko od miesiaca

                    2. zła jakosc dróg i oznakowanie to prawda... ale to temat na inną rozmowe -
                    jak napisalem:-)

                    3. nie tylko polska i czechy mają swiatła... i nie tylko skandynawia... duzo
                    wiecej krajów

                    4. jakby facet z naprzeciwka mial zapalone swiatła.. to nie mialbym
                    watpliwosci, w ktorą stronę jedzie, prawda?

                    a oczy mam naprawde wciaz dobre... u okulisty czytam tablicę do spodu...

                    daltonistą tez nie jestem

                    no poza numerem "ISDN Polska norma itp":)

                    • chirlider Re: g.. prawda! 30.04.07, 14:38
                      żeby nie być gołosłownym wymień kilka krajów europejskich w których trzeba mieć
                      zapalone światła przez cały rok.

                      monster1972 napisał:

                      > 3. nie tylko polska i czechy mają swiatła... i nie tylko skandynawia... duzo
                      > wiecej krajów
                      • jpparo Re: g.. prawda! 30.04.07, 21:55
                        > żeby nie być gołosłownym wymień kilka krajów europejskich w których trzeba mieć
                        > zapalone światła przez cały rok.

                        słowenia - cały rok, austria - zalecane (ale nie obowiązkowe!!!) cały rok, węgry
                        - cały rok poza obszarem zabudowanym.

                        a tak poza tym, to jestem przeciwko nakazowi jazdy na światłach, jednak myślący
                        kierowcy wiedzą, kiedy je włączyć
            • misiu-1 Re: mam samochód i jeżdzę dalej niż do Reala 30.04.07, 16:27
              monster1972 napisał:

              > wiele razy wyprzedzajac zastanawialem sie, czy samochod, ktory widze na
              > kolizyjnym pasie jedzie w moją strone, czy tez tak jak ja wyprzedza... i mogę
              > cisnąć

              Kodeks drogowy stanowi, że przed wyprzedzaniem masz się UPEWNIĆ. Nie jesteś
              pewny - nie wyprzedzasz.

              > nie miales takich watpliwosci?

              Chwila obserwacji wystarcza, żeby to ustalić.

              > swiatła nie pozostawiają watpliwosci, w ktorą strone jedzie samochod...

              Ale za to pojawia się wątpliwość, czy pojazd, który widzisz, nie jedzie czasem
              w Twoja stronę, tylko nie zapalił świateł, bo np. zapomniał. A jeśli jest
              wątpliwość, to znaczy, że nie ma pewnośći. Nie ma pewności - nie wyprzedzasz.
              Widzisz sam, że obowiązek zapalania świateł z punktu widzenia logiki nic Ci nie
              daje, jeśli nie potrafisz ocenić statusu obserwowanego pojazdu.

              > no i oczywiscie piesi, rowerzysci itp... oni tez lepiej widzą samochody
              > dzieki swiatłom

              Jak uczy doświadczenie, piesi liczą raczej na uwagę i opiekę ze strony kierowcy
              niż na własną ostrożność, dlatego to, czy Ty ich widzisz jest ważniejsze od
              tego, czy oni Cię widzą. Ty zaś, skoro masz wątpliwości nawet w stosunku do
              pojazdów, tym bardziej nie zauważysz pieszego.

              > nie rozumiem tego sprzeciwu wobec swiatel... to przeciez pare zł rocznie...
              > mniej niż klima, choc klima nie jest uzywana cały rok!

              To może podam Ci numer mojego konta, a Ty wpłacisz mi jakieś 50PLN, co? Nie
              chcesz wpłacić? A dlaczego? Przecież to chyba mniej niż wydajesz na jedzenie?
              Błąd logiczny, jaki popełniasz, wynika ze stosunku między wydatkiem, a
              korzyścią z niego. Nie możesz porównywać wydatków, które przynoszą Ci korzyści
              (tu: na klimatyzację), z wydatkami, które z Twojego punktu widzenia są czystą
              stratą.
              • monster1972 :-) no i zle kombinujesz:-) 30.04.07, 17:06
                1. zapalone swiatła idealnie ułatwiają "upewnienie sie"

                > Ale za to pojawia się wątpliwość, czy pojazd, który widzisz, nie jedzie
                czasem w Twoja stronę, tylko nie zapalił świateł, bo np. zapomniał. A jeśli
                jest wątpliwość, to znaczy, że nie ma pewnośći. Nie ma pewności - nie
                wyprzedzasz. Widzisz sam, że obowiązek zapalania świateł z punktu widzenia
                logiki nic Ci nie


                jasne... tylko widząc zapalone mam pewnosc na 100%

                a bez tego mozna sie pomylic.. co zresztą sie zdarza

                2. ja nie jestem kamikadze i zawsze odpuszczam, gdy nie mam pewnosci, ale są
                rozne typy

                wczoraj jakis złamany CH.. w terenowym samochodzie (chyba terrano) na drodze
                Wałbrzych-Wroclaw wyprzedzał mnie pod gorke... kompletnie nie wiedząc, co
                spotka go na szczycie

                przez chwile zamarzyłem, zeby to był 30-tonowy TIR - jednego kutasa mniej

                2. niewazne na co liczą piesi.... wazne, co im moze uratowac zycie


                3. wydatek na swiatła nie jest stratą... jak stracisz kogos w wypadku drogowym,
                to przestaniesz pieprzyc o kasie typu 100-1000 zł, a nie tylko 50:-)



                dobranoc
                • maruda.r Re: :-) no i zle kombinujesz:-) 30.04.07, 18:19
                  monster1972 napisał:

                  > wczoraj jakis złamany CH.. w terenowym samochodzie (chyba terrano) na drodze
                  > Wałbrzych-Wroclaw wyprzedzał mnie pod gorke... kompletnie nie wiedząc, co
                  > spotka go na szczycie

                  *****************************************

                  Jasnowidz. Mógł z przeciwka wyjechać tir, mógł i maluch.



                  • monster1972 wyjechalby jakis mały .. chyba corsa... tez trup 30.04.07, 18:55
                    ale jechal na swoje szczescie 200 metrow blizej Wroclawia...

                    jakby jechal 200 m blizej Wałbrzycha... ogladałbym modelową czołówkę

                • misiu-1 Re: :-) no i zle kombinujesz:-) 30.04.07, 23:14
                  monster1972 napisał:

                  > jasne... tylko widząc zapalone mam pewnosc na 100%

                  No i co z tego? Sytuacji, w których masz pewność, w ogóle nie rozpatrujemy.
                  Chodzi o te przypadki, w których nie potrafisz rozpoznać kierunku jazdy. Zwróć
                  uwagę na to, że inni kierowcy nie mają obowiązku ułatwiać ci wyprzedzania, a do
                  tego sprowadza się Twoje żądanie zapalania przez nich świateł.

                  > a bez tego mozna sie pomylic.. co zresztą sie zdarza

                  I właśnie o te pomyłki chodzi, bo to w ich wyniku dochodzi do wypadków. I
                  znacznie łatwiej o pomyłkę wtedy, kiedy zakładasz, że zbliżający się
                  pojazd=światła, niż wówczas, kiedy nie masz podstaw do takiego założenia.

                  > 2. ja nie jestem kamikadze i zawsze odpuszczam, gdy nie mam pewnosci, ale są
                  > rozne typy

                  I te typy, zbliżając się do kogoś, kto zapomniał o światłach (a jest rzeczą
                  absolutnie pewną, że tacy będą się zdarzać i to wcale nierzadko), nie widząc go
                  dokładnie, będą (fałszywie) przekonani, że się oddala lub stoi. Gdyby obowiązku
                  jazdy na światłach nie było, byliby może ostrożniejsi.

                  > wczoraj jakis złamany CH.. w terenowym samochodzie (chyba terrano) na drodze
                  > Wałbrzych-Wroclaw wyprzedzał mnie pod gorke... kompletnie nie wiedząc, co
                  > spotka go na szczycie

                  I to jest argument za obowiązkiem świateł? Przecież zbliżając się do
                  wierzchołka wzniesienia nie widzisz jadących z przeciwka pojazdów bez względu
                  na to, czy mają zapalone światła. To tak samo, jakby żądać postawienia znaku
                  ograniczającego prędkość do 40km/h w miejscu, gdzie dochodziło do wielu
                  wypadków spowodowanych przez "rajdowców" pędzących z prędkością rzędu 150km/h.
                  Efekt takiego działania będzie jeden - szykana w stosunku do kierowców
                  stosujących się do przepisów i kompletny brak oddziaływania na piratów, dla
                  których nie stanowi najmniejszej różnicy, czy przekroczą dopuszczalną prędkość
                  o 70, 80, 90 czy o 100km/h.
                  Mnie się to zaraz kojarzy z "Balladą o dwóch koniach" skomponowaną i śpiewaną
                  przez W. Młynarskiego:
                  www.zhp9mdh.republika.pl/spiewtur.htm
                  > 2. niewazne na co liczą piesi.... wazne, co im moze uratowac zycie

                  No właśnie. Obowiązek świateł bardziej ich narazi niż uratuje.

                  > 3. wydatek na swiatła nie jest stratą... jak stracisz kogos w wypadku
                  > drogowym to przestaniesz pieprzyc o kasie typu 100-1000 zł, a nie tylko 50:-)

                  Owszem, wydatek na światła jest stratą, ponieważ z założenia ma służyć komu
                  innemu, a nie Tobie. Sam przecież stwierdziłes przed chwilą, że jesteś
                  wystarczająco ostrożny i bez nich.
                  • maruda.r Re: :-) no i zle kombinujesz:-) 01.05.07, 22:18
                    monster1972 napisał:

                    > jasne... tylko widząc zapalone mam pewnosc na 100%

                    Zwróć uwagę na to, że inni kierowcy nie mają obowiązku ułatwiać ci wyprzedzania,
                    a do tego sprowadza się Twoje żądanie zapalania przez nich świateł.

                    ****************************************

                    A jednak obowiązek ułatwienia wyprzedzania istnieje. To przepis ustalający
                    pierwszeństwo wg kierunkowskazu; zakaz przyspieszania w momencie, gdy wyprzedza
                    cię inny samochód oraz nakaz sprawdzenia drogi przed rozpoczęciem wyprzedzania.
                    W trzecim wypadku wyprzedzając już ostrzegasz światłami jadących z przeciwka -
                    oni to widzą i są zobowiązani do zwiększenia ostrożności, np. przez rezygnację z
                    manewru wyprzedzania. Światła dają też lepszą orientację w przypadku ustalania
                    pierwszeństwa wyprzedzania, bo widać, że ktoś jest z tyłu. Czaimy się przez
                    pewien czas, by wyprzedzić tira i gdy już jesteśmy gotowi do wyprzedzania, to za
                    nami pojawiają się kolejne samochody.

                    Obowiązek jazdy na światłach znacznie ułatwia skorzystanie ze skrzyżowania z
                    lustrem. Obowiązek jazdy na światłach ułatwia orientację na szybkiej trasie,
                    gdzie przyjęte jest, że ustępujemy szybszemu swego miejsca na lewym pasie.

    • monster1972 czesi mają podobne problemy? 30.04.07, 09:42
      przeciez tam są znacznie lepsze drogi

      co tu porownywac?

      tak gó..anych dróg, jak w Polsce na wschod od Wisły to nigdzie w Europie nie
      ma...

      zreszta syf jest tez na pomorzu i w małopolsce...

    • mmacko Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 09:45
      Czesi nie maja podobnej sytuacji - maja AUTOSTRADY! My mamy drogi z poszerzonym
      poboczem - biedautostrady smierci...
    • misiu-1 Re: Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 09:47
      Jak widać, lewizna, którzy nie wierzy w moc sprawczą słowa wypowiedzianego
      ("Niech stanie się jasność. I stała się jasność"), żywi jednocześnie głęboką
      wiarę w moc słowa pisanego. Wydaje jej się, że najlepszym gwarantem
      bezpieczeństwa na drogach są tony pokrytego literkami papieru. A im więcej
      literek - tym lepiej.
    • antec13 Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 09:58
      Sciganie ponadgraniczne juz istnieje. I jest skuteczne. Miedzy Niemcami(UE) i
      Szwajcaria (poza UE..). Wiem, bo placilem za 140 zamiast 120km/h na niemieckiej
      autostradzie, 120 euro. Policja niemiecka informuje szwajcarska a ta przesyla
      mandacik. I bardzo dobrze. Kierowcy beda mniej bezkarni czyli mniej
      niebezpieczni dla innych. Brawo.
    • palantunio75 W Polsce liczba ofiar spada wolniej 30.04.07, 10:07
      W Polsce liczba ofiar spada wolniej niż w innych państwach UE - jakby kasa z
      paliwa i całej reszty szła naprawdę na remonty dróg to MOŻE mielibyśmy choć w
      połowie drogi podobne do tych na zachodzie. Na równej drodze można zasnąć, na
      wyboistej cały czas skupiasz się na asfalcie czy przypadkiem się nie
      wpierrrdzielisz do dziury jakiejś.
    • swan_ganz bez sensu... Przecież już od dawna 30.04.07, 10:11
      przychodzą mandaty z Niemiec czy Norwegii.
      Po cholerę to nowe rozporządzenie? Biurokraci muszą się wykazać?
      • kow3l Re: bez sensu... Przecież już od dawna 30.04.07, 10:37
        Dwa mandaty z fotoradaru z Holandii pol roku temu - blysk flasha widoczny jak
        wielka luna na niebie. Oba do Polski nie dotarly ;-)
      • chirlider Re: bez sensu... Przecież już od dawna 30.04.07, 12:33
        też dostałem po oczach niemiecką lampą błyskową i jak do tej pory (a już koło
        roku mija) nic nie przyszło.

        swan_ganz napisał:

        > przychodzą mandaty z Niemiec czy Norwegii.
        > Po cholerę to nowe rozporządzenie? Biurokraci muszą się wykazać?
    • logis_on_line Geniusz ten komisarz.. 30.04.07, 10:43
      Komisarz: Winny m.in. fatalny stan dróg

      Takie stwierdzenie jest typowym przerzucaniem winy na innych. Jeżeli ten
      geniusz (komisarz) nie zostanie wywalony z roboty, to nigdy w tym kraju nie
      będzie normalnie.
      Leo Benhaker zabrał się już za piłkę to może kontrakty zastosowć i w innych
      dziedzinach łącznie z preziem.

      Pozdrawiam
    • kamil2007 Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 11:00
      Włochy liczą sobie 58 mln mieszkańców
      (www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/it.html), czyli prawie 60,
      a nie 70, co nie zmienia oczywiści faktu,że mają mniej wypadków na 1000
      mieszkańców

      • janou Re: Unia bierze się do piratów drogowych 30.04.07, 13:23
        Po raz pierwszy zgadzam sie z 1europejczykiem:)))
        Jedynie wyjasnienie,to nie Sarko postanowil zmienic ustawy ale prezydent
        Chirac; obietnica w programie wyborczym 2002.
        Kilka dni temu ogladalam w telewizji jak policja zatrzymala polskiego
        TIR'a;wyprzedzal w drugiej pozycji ale na zwyklej drodze co jest zabronione.
    • siostra.sister Nadmierna prędkość zabija najczęściej 30.04.07, 14:27
      Pierwsza przyczyna smiertelnych wypadków na drogach Europy to nadmierna
      prędkość, tak przynajmniej wynika ze statystyk Komisji Europejskiej. A jak to
      się ma do sytuacji w Polsce? Ludzie realizuja swoje ambicje i dają upust
      frustracji własnie za kierownicą. Ile razy słyszeliście z ust kierowcy "jeżdżę
      szybko ale bezpiecznie"? To bzdura. Polscy kierowcy lubią ponarzekać na
      "niedzielnych kierowców", albo (jak przeczytałam parę postów powyżej) na
      amatorów, którzy zbytnio trzymają się przepisów. Ale sami uważają, że są
      najlepszymi kierowcami na świecie, i że mogą dowolnie intepretować przepisy
      drogowe. Kiedyś jechałam w Finlandii samochodem. Była piękna, prawie pusta
      droga, niewielki ruch, ograniczenie do 90 km/h. I wszyscy jechali sobie płynnie
      w tym własnie tempie, bez niebezpiecznych manewrów i nerwów. Jestem przekonana,
      że główną przyczyną wypadków w Polsce jest mentalnośc polskich kierowców, którzy
      traktują drogi niemalże jak pole walki. Trochę tak, jak w rysunku Sasnala, kiedy
      jadąc starą beemką jeden dresiarz mówi do drugiego: "Musiałbym być po..bany żeby
      go nie wyprzedzić"!
      • balrog008 Re: Nadmierna prędkość zabija najczęściej 30.04.07, 15:48
        Gdybym miał zważać na WSZYSTKIE przepisy, ograniczenia ruchu i szybkości itd. to
        z południa Polski nad morze jechałbym prawie 2 dni (sam Dorn tak stwierdził lecz
        nic z tym nie zrobił). Po prostu należy wiedzieć, że wiele ograniczeń szybkości
        jest absurdalnych, tak samo łapanie i wlepianie mandatu komuś, kto zaczął
        wyprzedzać na linii ciągłej 1 metr przed przerywaną albo takiego co przejechał
        na pustym skrzyżowaniu o 3 w nocy na czerwonym świetle to jest przesada. Tak
        samo jak próg 0,2 promila alkoholu, więcej to przestępstwo a w innych krajach
        można jakoś jeździć mając nawet 0,8 promila. No, ale złodziejskie państwo musi
        na czymś zarabiać.
        • siostra.sister Re: Nadmierna prędkość zabija najczęściej 30.04.07, 18:14
          To, że trzebaby jechać nad morze dwa dni przy zachowaniu przepisów wcale nie
          jest argumentem za tym, żeby je łamać i gnać po naszych beznadziejnych drogach,
          stwarzając jeszcze większe niebezpieczeństwo. "Sam Dorn" jakoś nie jest dla mnie
          w tej sprawie autorytetem.
          • monster1972 no ale cos w tym jest:) 30.04.07, 19:06
            jak sie troche pojezdzi to mozna i 180 jechac na polskich drogach (nie mowie o
            autostradzie) i nie stwarzac zagrożenia


            po prostu trzeba umiec dopasowac szybkosc do warunkow:)

            jak nie ma jak jechac to jade 40.. jak moge jechac, to jade 220

            i nie mam wyrzutów sumienia:)


            uzywam mózgu a nie kodeksu

            nie zamierzam sie zabijac, ani nie zamierzam zabic nikogo.. jak jest mokro,
            duzy ruch, mgla, snieg... doły w drodze... obszar zabudowany itp

            to jade grzecznie


            ale nikt mnie nie zmusi do jechania 90 po dobrej drodze bez ruchu.. w szczerym
            polu, gdzie widze na boki po 500 metrów... itp.. zebym jechal 90:)


            na autostradzie 130 to zart


            130 to ograniczenie dla poloneza:-) normalny samochod... moze jechac 150-160 i
            takie powinny byc ograniczenia na autostradach


            te ograniczenia wymyslono 30 lat temu

            ludzie! samochody sie zmienily

            samochody sie zmieniaja.. ograniczenia stoją od 50 lat:)



            • siostra.sister Re: monster, podpuszczasz nas, prawda? 30.04.07, 21:16
              Czy chcesz trochę ubarwić dyskusję czy naprawdę uważasz, że są takie polskie
              drogi na których można jeździć bezpiecznie 180? Nie na autostradzie? Chyba masz
              na myśli tor rajdowy. Fajnie, że nie masz wyrzutów sumienia - znaczy że nikogo
              jeszcze nie rozjechałeś. Życzę szczęścia tobie i każdemu użytkownikowi dróg,
              który stanie na twej drodze!
              • jendrek121 Re: monster, podpuszczasz nas, prawda? 30.04.07, 21:33
                bez paniki. 150 na drodze Kraków-Radom to normalna prędkość bo droga jest bardzo
                dobra. Po kiego licha spędzać w podróży 5 godzin jak można 3?
              • the_real_kris Skad ty sie urwalas??? 02.05.07, 02:47
                Tobie wydaje sie ze 150 km/h to jakas kosmiczna predkosc jest???? Zazwyczaj
                odleglosci pomiedzy polskimi duzymi miastami pokonuje szybciej - tak do 180
                (oczywiscie nie jade z taka predkoscia ciurkiem - tylko tam gdzie mozna).
                Jakbys po autostradach przejechala kilka tysiecy kilometrow z predkosciami
                grubo ponad 200 km/h to bys zrozumiala cos na temat 150...

                Po torze rajdowym jezdzic 150 km na godzine laluniu to mozna tylko na
                niektorych odcinkach - tyle ze tor sklada sie z prawie samych zakretow, a nie z
                prawie samych prostych tak jak drogi w naszym kraju...

                Idz sie lecz na nogi bo na glowe juz za pozno.
          • jendrek121 Re: Nadmierna prędkość zabija najczęściej 30.04.07, 21:38
            siostra.sister napisała:
            > To, że trzebaby jechać nad morze dwa dni przy zachowaniu przepisów wcale nie
            > jest argumentem za tym, żeby je łamać i gnać po naszych beznadziejnych drogach,

            Jedzie się na tyle szybko na ile się panuje nad pojazdem. Szybko lub wolno.
            Jeśli nie umiesz jeździć szybko to nie czepiaj się tych co umieją

            • siostra.sister Re: Nadmierna prędkość zabija najczęściej 30.04.07, 22:21
              Wot sztuka dyskusji. "Jeśli nie umiesz jeździć szybko to nie czepiaj się tych co
              umieją" - zamiast argumentów osobiste wycieczki. Nad pojazdem możesz zapanować,
              ale nie da się zapanować nad niespodziewaną dziurą w asfalcie, deską, która
              spadła z ciężarówki i lezy na drodze ani dzieckiem, które nagle wjechało na
              drogę na rowerku. Ktoś może świetnie panować nad pojazdem nawet przy prędkości
              150km/h w obszarze zabudowanym, ale to nie znaczy, że powinien z tą prędkością
              jechać. Oprócz umiejętności na drogach przydaje się jeszcze jedna rzecz -
              wyobraźnia. I odrobinę samokrytyki (a nie ciągłe perorowanie: ja jestem świetnym
              kierowcą i mogę sobie zrobić z drogi tor rajdowy).
        • dar61 I znów : {balrog008} - polska"norma" 01.05.07, 20:31
          Gdzieś po nocy widział przy braku ruchu stałe światła człeku?!
          Normą są żółte pulsujące.
          Ale z {balrog'a 008} miłośnik trunków . Znowu te żądania dopuszczenia do 0,8
          promilowców....
          A idźże człeku na autodrom i tam rozbijaj swe autko!
          Normą jest, że wsiadasz na rauszu pod blachę, odpalasz stacyjkę i... MANDACIK
          PROSZĘ!!!
          OTO CYTAT Z NOTKI PRASOWEJ O TAKIM WŁAŚNIE BANDYCIE-KIEROWCY, KTÓRY NA DRODZE
          CHYBA POLNEJ ZOSTAŁ TAK ZLOKALIZOWANY I SIĘ TŁUMACZYŁ, ŻE SIĘ DO RUCHU JESZCZE
          NIE WŁĄCZYŁ {...NIE DOJECHAŁEM, EEEP, JESZCZE DO ASFALTU PANIE WŁADZUCHNO...}
          A mandat i grzywnę dostał...
    • a_weasley Sztuczne zawyżanie statystyk 30.04.07, 22:13
      Na Zachodzie wypadek jest "spowodowany przez pijanego kierowcę", jak miał 0,5
      promila. U nas granica jest 0,2 i jakoś nikogo nie boli, że jest inna niż w
      starej Unii.
      I w ogóle wypadkowość zawyża wołanie policji do każdego zbitego kierunkowskazu,
      bo inaczej ubezpieczyciele nie płacą. W takiej np. Austrii generalnie policja do
      stłuczek bez ofiar nie przyjeżdża. A ubezpieczyciele? Muszą się z tym pogodzić.
      I zgadzają się na płacenie odszkodowań bez policji, bo inaczej klienci by poszli
      do konkurencji.
    • antepavelic1 Mandatem po angielsku czy węgiersku podetrzyjsię 01.05.07, 01:23
      Mogę się w zasadzie podetrzeć, bo go nie mam obowiązku rozumieć. I tyle. Mają
      obowiązek wystawić go po polsku, ćwoki angielskie. Albo ćwoki węgierskie.
      W Unii Europejskiej obowiązuje 25 języków i każdy jest równy.
      PS. "Wezwanie do zapłaty" to po węgiersku "Potdijfizetési felszólitás" - brzmi
      to podobnie do naszego "podetrzyj sobie tym dupe"
    • antepavelic1 Akurat to niemcy sa cioty i głąby 01.05.07, 01:26
      Rozwalili nam autostrady w czasie II Wojny a teraz jeszcze krytykują nas.
      To właśnie niemcy jeżdżą jak cioty - na długich światłach, albo boją się
      wyprzedzać na pustej nie-autostradzie. To po prostu żałosne jak te głąbocioty
      jeżdżą.
      A jakbym miał w Polsce przestrzegać przepisów to bym chyba jechał 2 dni z
      Lublina do Krosna...
    • antepavelic1 Unio! Ty dawaj pieniądze a nie filozofuj! Potojest 01.05.07, 01:30
      Do tego służyć masz, a jak nie to rozwiąż się sama, bo nie mamy zamiaru na
      ciebie łożyć, darmozjadko!
    • zibuumgo Polscy kierowcy w większści to bydło! 01.05.07, 10:06
      Przykro stwierdzić , ale to prawda. Agresja za kierownicą , chamstwo i
      cwaniactwo ,kompletny brak wyobrażni.
      Policja nie robi nic . Policję widzę na drogach 1 listopada i jak ktoś ważny
      jedzie.
      Polak to taki cham , że nawet gdy manewrujesz na parkingu przed marketem aby
      wyjechać to będzie ci zajeżdzał i z tyłu i boku nie przepuści.
      Siedzą te chamy z rodzinami i dziećmi i się pysznią.
      Totalne chamstwo.
      Jak ma lepdzy wóz typu Audi, BMW lub Skoda co nie już takim luksusem totak
      szpanuje i wyprzedza , aby pokazać co to nie on.
      Słoma z butów im wystaje. Policja to prostaki i tchóżofretki.
      • mikolajmikolajeviczmikolajenko [...] 01.05.07, 14:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • escape123 Unia bierze się do piratów drogowych 01.05.07, 18:51
      Ten watek jest niesamowity. Dopiero co przejechalem 500 km po polskich drogach
      i czytajac te wypowiedzi zaczynam rozumiec co dzialo sie pod czaszkami tych
      wszystkich ludzi, ktorych z mieszanina przerazenia i odrazy wyzywalem
      od "glabow" (w wersji delikatnej)

      Np. pisze ktos tak:

      "Gdybym miał zważać na WSZYSTKIE przepisy, ograniczenia ruchu i szybkości itd.
      to z południa Polski nad morze jechałbym prawie 2 dni"

      albo:

      "A jakbym miał w Polsce przestrzegać przepisów to bym chyba jechał 2 dni z
      Lublina do Krosna..."

      Pomijajac fakt, ze to nieprawda (jadac zgodnie z przepisami mozna przejechac z
      samego poludnia Polski na sama polnoc w mniej niz 10 godzin), to nawet gdyby
      tak bylo to.... to trudno, kurcze.
      No TYLE widac SIE JEDZIE. Widac odleglosc jest na tyle duza, ze tyle czasu
      potrzeba na jej pokonanie. Do niedawna mozna bylo przeleciec przez Atlantyk
      Concordem w mniej niz 4 godziny, teraz trzeba leciec powiedzmy 8. Czy
      zarzadzajacy liniami lotniczymi sa ciezkimi debilami? Sadze ze nie, mysle ze po
      prostu stwierdzili ze potencjalne ryzyko ze ktos sie przy okazji tego
      przedsiewziecia zabije jest zbyt duze. Czy warto ryzykowac zycie dla takiej
      pierdoly jak kilka godzin?

      Klasycznymi cytatami ze wypadki wynikaja z dziur w drogach nie bede sie moze
      zajmowac, ale przykul moja uwage jeszcze jednen, takze typowy motyw:

      "Jedzie się na tyle szybko na ile się panuje nad pojazdem. Szybko lub wolno.
      Jeśli nie umiesz jeździć szybko to nie czepiaj się tych co umieją"

      Genialne! C'est ge-nial! Ciekawe czy autor tych slow bierze pod uwage, ze o
      tym, ze jednak NIE PANUJE nad pojazdem zwykle przekonuje sie o ulamki sekund za
      pozno?

      Z pozdrowieniami
      • balrog008 Re: Unia bierze się do piratów drogowych 01.05.07, 20:02
        Powodzenia jeśli zajedziesz z Krosna do Słupska (kilka razy tak jechałem)
        zważając na wszystkie przepisy + przerwy w 10 godzin. Może i przesadziłem z tymi
        2 dniami, ale i tak jechałoby się o wiele dłużej.
        Concordy wycofano z innego powodu niż z powodu ryzyka katastrofy (?). Samoloty
        to jedne z najbezpieczniejszych środków transportu. A czas przelotów wydłużył
        się dodatkowo z powodu idiotycznych "zabezpieczeń przed terroryzmem".
        Ale nie kłócilibyśmy się o to, gdyby w naszym kraju była porządna sieć autostrad
        BEZ ograniczenia prędkości (tak jak jest np. w Niemczech choć słyszałem że
        ostatnio wycofują się z tego z powodu "ekologów" którzy mówią, że szybciej
        jadące auto wydziela więcej spalin i szkodzi bardziej środowisku- pomijając
        fakt, że zazwyczaj nie wierzę w brednie pseudo ekologów to przecież auto jadące
        szybciej jest krócej na drodze i wydziela mniej spalin) bo ograniczenie do
        130km/h jest śmieszne.
    • lady_godziwa Re: Unia bierze się do piratów drogowych 06.05.07, 19:07
      "Za wykroczenia popełnione za granicą kierowcy faktycznie nie odpowiadają."

      i słusznie!
      dlaczego mieli by wspierac skarb obcego państwa!


      Służby krajowe nie powinny miec prawa do egzekwania często bezprawnych
      zagranicznych mandatów!
      To sa służby krajowe a nie w serwisie obcych narodów!

      "Od momentu wejścia w życie nowej dyrektywy zagraniczna policja będzie miała
      obowiązek przesłać mandat do służb kraju, w którym auto jest zarejestrowane."

      Kolejna bzdura!
      Słuzby krajowe NIE sa sadem, i nigdy nie powinny miec prawa do exekucji kar
      słusznie nałozonych przez czesto rasistowska policje z obcych krajów!

      "Główna różnica polega na tym, że na Zachodzie stawki mandatów sa dużo wyższe.
      Np. kara za przekroczenie dozwolonej prędkości o 50 km/godz. na drogach
      francuskich, w tym także autostradach, to 1500 euro, czyli ponad 6 tys. zł"

      Główna różnica polega na tym, że na Zachodzie zarobki sa wyzsze niz w Polsce!

      Francuzi to szowinisci i złodzieje!

      Tutaj jest tez sprawa dyskryminacji, kiedy policja bedzie POLOWAŁA na
      cudzoziemców aby sciagnac od nich kasę, bo wspieraja tylko skarb państwa lub
      miasta.

      "punktowe" odbierania prawa jazdy to następny kretynizm.

      Prawo jazdy to PRAWO KONSTYTUCYJNE, natomiqast praca dla słuzb krajowych to
      przywilej!

      Pomysł Brukseli nigdy nie zbiegnie wypadom drogowym!
      Natomast podwyzszanie kultury osobistej kierowców jest jedyną metoda
      zapobiegania wypadkom drogowym!


      "Komisarz: Winny m.in. fatalny stan dróg

      Komisarz Barrot przyznaje, że część odpowiedzialności za te tragiczne wyniki
      spada na katastrofalną infrastrukturę drogową w Polsce. Na to nakłada się
      gwałtownie rosnąca liczba samochodów. - Zachowania kierowców nie nadążają za
      nową sytuacją - uważa unijny komisarz."


      Liczba ofiar na drogach w Polsce wiąze sie z niska kultura jazdy kierowców, a
      nie z bezpieczna jazda na drogach za granicą!
      Za wypadki drogowe jest odpowiedzialny rzad Polski, który zaniedbał drogi i
      pracownicy rzadowi powinni byc ukarani za stan dróg w Polse!



      "Szczegółowe unijne statystyki pokazują, że Polacy są często nieostrożnymi
      kierowcami. Co piąty Polak za kierownicą nie zapina pasów bezpieczeństwa. A co
      dziesiąty wypadek jest spowodowany przez pijanego kierowcę."

      Szczegółowe statystyki powinny wykazac ze Polacy na drogach zachowywuja się jak
      chami! ... i wy zywaja sie nad samymi sobie w frustracji jako pozostałości po
      rządach KOMUNISTÓW! a nie że Polacy są często "nieostrożnymi" kierowcami.
      Chamstwa, głupoty i braku wyobrazni niw mozna porównywac z "nieostrożnościa"!


      "Co piąty Polak za kierownicą nie zapina pasów bezpieczeństwa. A co dziesiąty
      wypadek jest spowodowany przez pijanego kierowcę."

      Zapięcie pasów to jest dobrowolny akt, a nie powinien to byc akt wymagany przez
      prawo.
      Jeżeli sprzedaje sie alkohole na stacjach benzynowych to nie ma co sie dziwic ze
      sa one powodem pijaństwa kierowców!

      O wiele lepsze niż mandaty dla "niesfornych" kierowców są obowiazkowe
      szkolenia bezpiecznej jazdy dla kierowców którzy popełniają ciągłe wykroczenia.
      Najwiekszą głupota agencji rządowych i marnowaniem pieniedzy jest kupowanie
      instalacji radarowych i ustawianie ich na drogach publicznych.
      Kierowcy mają prawo do bezpiecznej jazdy, a nie represji zwiazanych z numerkami
      które maja okreslac dozwolona szybkośc dla samochodów!

      Czas najwyzszy aby budowac drogi, prawdziwe autostrady, a nie karac kierowców
      za to że te drogi sa ni zdolne do ruchu drogowego.

      W Polsce do tej pory NIE ma jednej przyzwoitej autostrady!
      (Autostrada to droga która maq przynqajmniej 4 pasy ruchu w obydwu kierunkach!.

      Po za tym powinniśmy miec prawo które zabrania pobierania opłat za uzywanie
      autostrad od samochodów nie zaangazowanych w transport zawodowy (prywatnych).

      Autostrady są niestety koniecznością a nie luksusem.
      Pobierając pieniadze za akcyzy przy sprzedaży benzyny kierowcy płacą za
      budowanie i utrzymywanie autostrad i dróg!

      Polacy chcą wreszczie nowoczesne autostrady, a nie radary!

      Czas najwyzszy aby stworzyc program karania nie kulturalnych kierowców, i
      aby mandaty nie były rutyna akoniecznościa!

      Mandaty powinny byc proporcjonalne do wagi samochodu!

      Firmy które popieraja chamstwo na polskich drogach i płaca mandaty za swoich
      kierowców powinny byc karane!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka