Dodaj do ulubionych

OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki

    • kinipolska Tak sobie myślę, 22.05.07, 19:02
      coś tutaj jest wbrew zdrowej logice, bo skoro lekarze od lat twierdzą ,że jest
      to podły , niewdzięczny i niskoopłacany zawód to dlaczego wysyłają swoje
      dzieci na studia medyczne bo są to zawody rodzinne jak i prawnicze. Dlaczego
      ludzie spoza tych kręgów aby dostać się na studia medyczne skłonni są zapłacić
      niemałe gratyfikacje. Przecież nikt mi nie wmówi, że robią to z woli służenia
      ludziom chorym.
      • malgoska_k Re: Tak sobie myślę, 22.05.07, 19:31
        o tyle masz racje,ze wystepuje takie zjawisko jak nepotyzm w tym srodowisku

        tyle,ze zjawisko to dotyczy stosunkowo niewielkiej grupy lekarzy; wsiekszosc
        nie ma plecow, w zwiazku z czym ma problemy, zeby robic specjalizacje i
        podnosic swoje kwalifikacje

        a co do zarobkow - to mojej siostrze proponowano 900 zl na reke plus ok. 300 zl
        za duzyry - razem daje astronomiczna kwote 1 200 zl
        jak podala w Niemczech, ze proponowano jej ok. 200 euro pensji miesiecznie, to
        malo gosc nie spadl z krzesla

        nie chodzi tylko o pieniadze, bo i specjalizacje moze robic bez zadnych
        ukladow, dostepnosc badan i nowoczesnego sprzetu

        takich jak ona jest znacznie wiecej lekarzy, ktorzy wyjezdzaja;

        czy caly system sluzby zdrowia musi sie rozwalic, zeby rzadzacy zaczeli go
        rzeczywiscie reformowac ?
    • karol_7 OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 19:38
      dobra, niech wszystkie te niedouczone łapówkarskie konowały się zwolnią i niech
      spadają do irlandii albo wedle wyboru na madagaskar.
      Jeden z drugim palant wiedział jak wygląda praca lekarza w polsce a minmo to
      aby się na medycynę dostać stawał na głowie i znajomych szukał.
      Nam pacjentom nic po takich palantach, normalni łapówkarze i złodzieje,
      konowalskie niedouki którym się we łbach poprzewracało
      Ci, którzy są prawdziwymi lekarzami - zostaną - i dla nich kasy starczy aby
      mogli za godziwe wynagrodzenie pracować - reszta won !!! niech spi....
      Nie mam ochoty aby moje niemałe składki na ubezpieczenia zdrowotne były przez
      tych dupków (a i tych z nfoz - jeszcze gorszych) konsumowane
      By by konowalstwo, wasz geniusz medyczny na pewno na świecie zostanie
      doceniony, żegnamy i nic tu po was
      • kaska10001 Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 19:47
        A moze by jednak kilku knowalow sie przydalo, bo jak wszyscy wyjada za chlebem,
        to Ci prawdziwi "lekarze" juz za cholere nie znajda czasu na otworzenie jakiejs
        ksiazki i dokształcenie sie. W Polsce jest za malo lekarzy niezaleznie jak ich
        oceniaja pacjenci. Albo za duzo pacjentow...
      • malgoska_k jeszcze bedziesz prosil,zeby tu wracali 22.05.07, 19:48
        szkoda komentarza do tak zenujacej wypowiedzi

        pytalam juz wyzej, ale zapytam i tu - KTO do cholery daje lekarzom te lapowki?
        czyz nie te katolickie spoleczenstwo, ktore chce szybciej dostac sie na
        oddzial, czy zalatwic papiery na lewa rente, albo lewe zwolnienie L-4 ???
        a moze to krasnoludki przychodza z kopertami?

        poza tym - jak masz dowody - to zglos sie jesszcze dzis do prokuratury,

        problem polega na tym, ze wyjkezdza bardzo wielu lekarzy i niedlugo zacznie byc
        odczuwalny ich brak; pensja 900 zl podstawy plus 300 -400 zl za dyzury to
        smieszne pieniadze dla ludzi ktorzy skonczyli 6 lat ciezkich studiow, odbyli
        roczny staz i tak ciezko pracuja

        recepta moglaby byc czesciowa prywatyzacja - tak jak jest na zachodzie, ale
        kolejny komunistyczny w swym mysleniu rzad na to sie nie zgadza
    • amanasunta Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym.... 22.05.07, 19:54
      Minimum dla lekarza po studiach 3000 Euro,po specjalizacji 5000 Euro.Dla
      działaczy Związku i Izb po 15 000 Euro na ryj.A nie to....kto wie?Może
      zaczniecie podawać pawulon?
      • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 19:56
        Caly czas podajemy, tylko nazwa sie zmienila, Skoline tez podajemy i to
        czesto ;-))
        • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:04
          kaska10001 napisała:

          > Caly czas podajemy, tylko nazwa sie zmienila, Skoline tez podajemy i to
          > czesto ;-))
          I kasujemy od chorego i od Zakładu Pogrzebowego.Ale RP też musi dawać....Prawda
          doktorku?
          • malgoska_k Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:08
            tak towarzyszu

            komuna sie skonczyla - jak pracodawca nie zaplaci odpowiednio za p wiedze i
            prace, to lekarze - pracownicy znajda pracodawce zagranicznego, ktory doceni
            ich wiedze i prace

            a wam towarzyszu pozostanie kleczenie w kosciolkach i modlenie sie razem z
            towarzyszem Jaroslawem , zeby bozia wyleczyla

            amen
            • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:13
              malgoska_k napisała:

              > tak towarzyszu
              >
              > komuna sie skonczyla - jak pracodawca nie zaplaci odpowiednio za p wiedze i
              > prace, to lekarze - pracownicy znajda pracodawce zagranicznego, ktory doceni
              > ich wiedze i prace
              >
              > a wam towarzyszu pozostanie kleczenie w kosciolkach i modlenie sie razem z
              > towarzyszem Jaroslawem , zeby bozia wyleczyla
              >
              > amen

              Niech docieni.Za łapóweczki i kasior od ,,przedstawicieli farmaceutycznych
              ''szybciutko będzie wypad i powrót do tej niedobrej Polski.
              Co do towarzyszy, to lekarwstwu tam blizej...ciągle im MAO.
          • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:15
            Nie prawda pacjencie. Nie biore kasy od pacjenow, utrzymuje sie z pensji i
            dyzórów, RP musi placić bo mnie zatrudniła. Leków używam bo na tym polega praca
            lekarza, zeby leczyc za pomoca lekow, badź innych dostepnych metod... A jak
            pacjent umrze to dzwonie do rodziny, i musze to przekazac. I nie znosze tego,
            bo nie jest to przyjemna rozmowa. I robi to lekarz, bo tak wymaga kultura
            (przynajmniej moja), chociaz pewnie powinna sekretarka, bo RP za to lekarzowi
            nie płaci.
            • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:17
              kaska10001 napisała:

              > Nie prawda pacjencie. Nie biore kasy od pacjenow, utrzymuje sie z pensji i
              > dyzórów, RP musi placić bo mnie zatrudniła. Leków używam bo na tym polega praca
              >
              > lekarza, zeby leczyc za pomoca lekow, badź innych dostepnych metod... A jak
              > pacjent umrze to dzwonie do rodziny, i musze to przekazac. I nie znosze tego,
              > bo nie jest to przyjemna rozmowa. I robi to lekarz, bo tak wymaga kultura
              > (przynajmniej moja), chociaz pewnie powinna sekretarka, bo RP za to lekarzowi
              > nie płaci.

              Nie rób ściemy! Lekarz co to pisze ,,dyżór''?
              • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:23
                Lekarz po dyzurze moze i dyżór napisac. Po prostu literowka, ale akurat na
                ortografii nie musze sie znac. Wielki znawco wszystkiego, a najlepiej żartów i
                mojego portfela. Pozdrawiam
                • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:27
                  kaska10001 napisała:

                  > Lekarz po dyzurze moze i dyżór napisac. Po prostu literowka, ale akurat na
                  > ortografii nie musze sie znac. Wielki znawco wszystkiego, a najlepiej żartów i
                  > mojego portfela. Pozdrawiam
                  Nic mnie twój portfel nie obchodzi.Jeśli,w co wierzę,takiś uczciwy to dlaczego
                  popierasz krętaczy z Izby i Związku?
                  Dlaczego nie weżmiesz kontraktu prywatnego z NFZ?
                  • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:34
                    Bo 1. pracuje jako anestezjolog
                    2. nie chce pracowac wiecej niz pracuje teraz (ok 60 godz), a nawet chce
                    pracowac mniej (jak kazdy obywatel RP 40godz/ tydz - lub lekarz w UE do max
                    48godz)
                    3 poniewaz odpowiadam za ludzkie zycie, pracuje po nocach, moja praca jest
                    ryzykowna dla mojego zdrowia- kontakt z krwia, pijakami i truje swoj organizm
                    (gazy medyczne - do znieczulenia) to uwazam ze powinnam zarabiac ok 5000
                    brutto, nie jest to straszna kasa za taka prace, bo to ok 3400-3600 na reke
                    • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:38
                      kaska10001 napisała:

                      > Bo 1. pracuje jako anestezjolog
                      > 2. nie chce pracowac wiecej niz pracuje teraz (ok 60 godz), a nawet chce
                      > pracowac mniej (jak kazdy obywatel RP 40godz/ tydz - lub lekarz w UE do max
                      > 48godz)
                      > 3 poniewaz odpowiadam za ludzkie zycie, pracuje po nocach, moja praca jest
                      > ryzykowna dla mojego zdrowia- kontakt z krwia, pijakami i truje swoj organizm
                      > (gazy medyczne - do znieczulenia) to uwazam ze powinnam zarabiac ok 5000
                      > brutto, nie jest to straszna kasa za taka prace, bo to ok 3400-3600 na reke
                      Ok tylko z kaską.... fiskalną,tzn.pełna prywatyzacja usług.Pasuje?Może Tobie
                      tak,nie osądzam ?Bo adwokatom, na przykład, nie.
                      • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:48
                        Ale ja pracuje w szpitalu i kase dostaje od szpitala jako pensje raz w
                        miesiacu, wiec po co mi kasa. A pełna prywatyzacja ok, tylko jezeli teraz 30%
                        spoleczenstwa nie płaci składki zdrowotnej (KRUS, funkcjonariusze panstwowi
                        m.innymi ponoc sedziowie i prokuratorzy), to ile osob zaplaci składke jak
                        bedzie dobrowolna. A wtedy wszyscy beda pisac ze i przysiegalismy leczyc ludzi
                        a teraz nie chcemy bo sa nieubezpieczeni.
                        A w sprawach łapówek jak ktos ma jakies dowody to do prokuratury.
                        • amanasunta Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 20:59
                          kaska10001 napisała:

                          > Ale ja pracuje w szpitalu i kase dostaje od szpitala jako pensje raz w
                          > miesiacu, wiec po co mi kasa. A pełna prywatyzacja ok, tylko jezeli teraz 30%
                          > spoleczenstwa nie płaci składki zdrowotnej (KRUS, funkcjonariusze panstwowi
                          > m.innymi ponoc sedziowie i prokuratorzy), to ile osob zaplaci składke jak
                          > bedzie dobrowolna.

                          KRUS to paranoja stworzona w komunie i pielęgnowana w III RP,przez wszystkie
                          rządy.Palestra nie płaci?A to mi nowina! Czyli MY za nich płacimy?


                          A wtedy wszyscy beda pisac ze i przysiegalismy leczyc ludzi
                          > a teraz nie chcemy bo sa nieubezpieczeni.

                          Bo do bycia obywatelem czyli wypełniania obywatelskich obowiązków, a nie
                          oszukiwania państwa...daleka droga.
                          Płacić za oszustów z moich podatków?A niby dlaczego?Co innego bezrobotny ale
                          PRAWDZIWY a nie krętacz.

                          > A w sprawach łapówek jak ktos ma jakies dowody to do prokuratury.

                          Sąd uniewinni z powodu ,,niskiej szkodliwości społecznej''.Przecież te
                          łapóweczki jednostkowo nie są takie wielkie parę stówek(mówię o
                          ,,mojej''przychodni NFZ).I przy takim ,,prawie'' którego broni Konstytucja a
                          raczej TK!
                          • kaska10001 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 21:04
                            No to po co mialabym brac 50 zl od pacjenta -na waciki?? ;-))
                            Jest cos takiego jak funkcjonariusz panstwowy, bo Zus wymaga wpisania tego w
                            zwolnieniu- i wtedy placi budżet. Są to chyba mundurowi i nie cala palestra,
                            ale ponoc sedziowie i prokuratorzy, ale to nie 100% pewniak. Trzeba by to
                            sprawdzic. Pozdro
                            • mustafa2000 Re: Dzisiaj jeden, za pół roku dwa a w przyszłym. 22.05.07, 22:37
                              Kaska10001!

                              Widzę, że jako anestezjolog nie łapiesz metodyki naprawy służby zdrowia przez
                              Wujków-Dobra-Rada. Kasa fiskalna to taka nowoczesna różdżka za pomocą której
                              uzdrawia się pacjentów. Trzymasz taką kasę w lewej ręce, jak wchodzisz na blok
                              operacyjny i mówisz: "1000 PLN za obudzenie". Jak pacjent płaci, chowasz kasę do
                              kieszeni i łapiesz się za laryngoskop. Jak nie płaci, śpiewasz "Aaaa, kotki
                              dwa". A chirurg pokazuje się zza rogu ze skalpelem w ręku. Mała część zapłaci,
                              duża część będzie cudownie uzdrowiona.
                    • travel_wawa Zawód lekarza wolnym zawodem! 22.05.07, 20:45

                      "Art. 68. Kostytucji RP:

                      1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

                      2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, WŁADZE PUBLICZNE
                      zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
                      publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa."

                      Nie lekarze. Władze publiczne.

                      Obowiązkiem tychże władz jest WYNAJĄĆ lekarzy, WYNAJĄĆ pielegniarki,
                      ZORGANOZWAĆ system, który ten dostęp do świadczeń zapewni.

                      Jak na razie, "władze publiczne" robia wszystko, co tylko możliwe, aby lekarze,
                      młodzi abslowenci studiów medycznych wybierali pracę w systemie opieki
                      zdrowotnej KAŻDYM poza POLSKIM....

                      Oby tak dalej...
      • malgoska_k jak nie to sam sobie podasz 22.05.07, 20:05
        albo pojdziesz sie pomodlic do swiatyni opatrznosci bozej; pewnie jestes
        wierzacym katolikiem,wiec kochajaca bozia cie wyleczy, lekarz nie bedzie
        potrzebny

        prosta zasada gospodarki rynkowej - za wiedze trzeba odpowiednio zaplacic; jak
        w Polsce lekarze nie dostana godziwej zaplaty, to wyjada tam, gdzie im ja
        dadza - proste; a lud bedzie sie mogl modlic w swiatyniach do boga - zapewne
        kochajaca bozia nas wyleczy
        • amanasunta Re: jak nie to sam sobie podasz 22.05.07, 20:15
          malgoska_k napisała:

          > albo pojdziesz sie pomodlic do swiatyni opatrznosci bozej; pewnie jestes
          > wierzacym katolikiem,wiec kochajaca bozia cie wyleczy, lekarz nie bedzie
          > potrzebny
          >
          > prosta zasada gospodarki rynkowej - za wiedze trzeba odpowiednio zaplacic; jak
          > w Polsce lekarze nie dostana godziwej zaplaty, to wyjada tam, gdzie im ja
          > dadza - proste; a lud bedzie sie mogl modlic w swiatyniach do boga - zapewne
          > kochajaca bozia nas wyleczy

          I pomysleć, że ta ,,bozia'' i Ciebie kocha.
    • rozbojnik_rumcajs ZZZarobki lwkarzy w USA !!!! 22.05.07, 19:58

      Zarobki lekarzy w USA
      www.memag.com/memag/article/articleDetail.jsp?id=123063
      zarobki Mgr. pielegniarstwa
      healthguideusa.org/careers/registered_nurse_earnings.htm
      registered nurses - to magister pielegniarstw

      www.careerprospects.org/briefs/K-O/MedicalAssistants.shtml#earnings
      Medical Assistants - to odpowiednik polskiej pielegniarki po 2 letniej szkole pielegniarskiej albo liceum
      pielgniarskim




      a tu srednia krajowa w USA
      www.census.gov/hhes/www/income/medincsizeandstate.html
      prosze zauwazyc ze to jest household incom czyli na gospodarstwo domowe !!

      Chdzi o to zeby podobne proporcje byly zachowane w Polsce.



    • bibbi5 są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują razem? 22.05.07, 20:10
      nie rozumiem. Pacjenci wiedzą doskonale jakich mamy lekarzy, ok? Same studia,
      specjalizacje itd czasami są niewystarczające. Dzisiaj kto ma kasę, może
      studiować i medycynę. Takich mamy lekarzy, niestety, same miernoty. A teraz
      strajkują nieudacznicy, może lepiej, żeby wyjechali i szkodzili gdzie indziej,
      ok?
      • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:17
        Widac nie szkodza tak bardzo skoro nie wracaja... i jeszcze placa im jak swoim
        • amanasunta Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:20
          kaska10001 napisała:

          > Widac nie szkodza tak bardzo skoro nie wracaja... i jeszcze placa im jak swoim
          Za ,,dużóry''? :)
          • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:27
            dyżur, dyrzur, dyżór, dyrzór.Lepiej Ci, w UE lekarze nie dyżóruja, ani nie
            dyżuruja, bo obowiazuje ich maksymalnie 48 godzinny tedzien pracy, w RP dyżur
            medyczny nie wlicza sie do czasu pracy a pracodawca moze Cie zmusic do max 8 w
            miesiacu = ok 150 dodatkowych godzin na miesiac, ale pewnie o tym nie wiesz.
            • amanasunta Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:32
              kaska10001 napisała:

              > dyżur, dyrzur, dyżór, dyrzór.Lepiej Ci, w UE lekarze nie dyżóruja, ani nie
              > dyżuruja, bo obowiazuje ich maksymalnie 48 godzinny tedzien pracy, w RP dyżur
              > medyczny nie wlicza sie do czasu pracy a pracodawca moze Cie zmusic do max 8 w
              > miesiacu = ok 150 dodatkowych godzin na miesiac, ale pewnie o tym nie wiesz.
              Tralala...Tak samo ,żeby jakoś tam żyć,zap..na kilku etatach i jeszcze studiuję.
              Jak będę ,,niewydolna''to dostanę kopa.Ale..przynajmniej stać mnie na prywatnego
              lekarza, który nie robi mi łaski.Ale wiem ,że tak jak ja, ON PŁACI PODATKI.
              Lekarz-Łapówkarz ,,państwowy''za łapóweczki ANI GRONIA!
              • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:37
                a SIEDZISZ W PRACY W NOCY?, bo ja tak a studia juz skonczylam kilka lat temu, a
                na studiach tez pracowalam w szpitalu jako sanitariusz, tralalala.
                I juz nie chce jakos zyc tylko normalnie. I nadal nie zamierzam brac kasy od
                pacjentów.
                • amanasunta Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:48
                  kaska10001 napisała:

                  > a SIEDZISZ W PRACY W NOCY?, bo ja tak a studia juz skonczylam kilka lat temu, a
                  >
                  > na studiach tez pracowalam w szpitalu jako sanitariusz, tralalala.
                  > I juz nie chce jakos zyc tylko normalnie. I nadal nie zamierzam brac kasy od
                  > pacjentów.
                  Jako analityk dorabiam w laboratorium Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.I
                  dobrze widzę jak twoi ,,koledzy''lekarze sobie dorabiają,bo przychodnia NFZ w
                  tym samym budynku.
                  Po nocach nie pracuję,Bogu dzięki.
                  Ja naprawdę nie jestem przeciw uczciwym lekarzom.
                  Tylko minimalna płaca,a o to Związek i Izby walczą,spowoduje eskalację
                  oczekiwań.Bo jak ten początkujący 5000 to ten ze stażem ...rocznym
                  x1,5,pięcioletnim x2 itd....
                  Sanepidy pójdą za ciosem,potem pielęgniarki i salowe.A co im nie wolno?
                  A korupcja jak jest tak i będzie.

                  • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:55
                    Ale tylko podwyzki moga uzdrowic po czesci korupcje, bo mlody lekarz po
                    studiach czesto nie chce brac, rodza mu sie dzieci i nagle okazuje sie ze za
                    3000 (pensja z dyzurami) nie utrzyma rodziny, dodatkowa praca ok, ale jakim
                    kosztem - np. 3 doby nie ma faceta w domu. Ale jakos musi zyc...
                    Zgadzam sie ze czesci starszych lekarzy sie nie zmieni, (to moze zmienic tylko
                    prokurator) i calkowicie korupcji sie nie wypleni, ale ponad polowa lekarzy nie
                    bierze łapowek. Zapominacie o radiologach, neonatologach, patologach,
                    anestezjologach, itd ale tez nie ma co uogolniac.
                • b52h Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 20:55
                  > nadal nie zamierzam brac kasy od
                  > pacjentów.

                  spróbował byś, od razu dostał byś kopa...
                  brać to może twój szef
                  • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 21:08
                    Mój Szef nie bierze, bo to widac po stylu życia, a mylisz sie ze nie mam
                    okazji ??- raz nawet straszyłam policja bo sie czlowiek odczepic nie chciał i
                    nawet niezle mnie ocenił !!!, bo zajrzalam do czekoladek (zawsze zagladam zeby
                    sie nie zdziwic, a potem nie przeczytac jak to ktos zostal zmuszony). A mnie
                    wkurzaja lekarze co biora, bo przez nich tak zarabiam, a wszystko by juz
                    wybuchlo jak zaczynalam studia.
                    • b52h Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 21:22
                      > Mój Szef nie bierze
                      bo jest laryngologiem i 90% jego klienteli to różnej maści żury...
                      sorry, nie mogłem się powstrzymać...
                      pozdrawiam
                • ssbn-633 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 21:11
                  kaska10001 napisała:

                  > I nadal nie zamierzam brac kasy od
                  > pacjentów.
                  co to za odrynator co toleruje jawne złodziejstwo, przecież te pieniądze
                  _jemu_ się należą; no i pacjenci jacyś nierozgarnięci, po co dwać
                  niefunkcyjnemu, to już lepiej na mszę dać
                  • kaska10001 Re: są lekarze i lekarze - dlaczego wystepują raz 22.05.07, 21:19
                    Pewnie na 3 zdrowaśki tez znieczulano,ale skoro uwazasz ze to wystarczy do
                    kazdej operacji ( pewnie tak wiekszosc spoleczenstwa uwaza). A jak pacjent
                    uwaza ze msza jest mu potrzebna i pomoze, to ja polecam. Sprawy wiary sa
                    sprawami indywidualnymi... Funkcyjna
                    Nie biorę chce normalnie zarabiac.
    • losiu4 OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 20:12
      "- Nie będziemy więcej dawać się poniżać i traktować jak worek treningowy. Nie
      boimy się tej przeklętej retoryki strachu i odejdziemy z pracy jeśli nie będzie
      się nas traktować poważnie - mówi Tomasz Underman, wiceprzewodniczący OZZL"

      ej lekarze z Undermanem na czele. A kopa w rzyć chcecie?? oj, kombninatorki
      drobne, macie pecha, bo korzystałem z "darmowej służby zdrowia" i widziałem jak
      to wygląda... gdybym staruszce nie dał paru złotych to taki qtafon z tytułem
      skazałby pewną babcię na śmierć. Aurat tego ciołka to sobie dobrze
      zapamiętałem, jak najbardziej popiera teraz strajk, jest działaczem wiadomo
      czego. Jak dla mnie: wylot z roboty. Natychmiastowy dla takich jak ci "lekarze"

      Pozdrawiam

      Losiu
      • kaska10001 Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 20:20
        Zgłoś do Prokuratury, niech sie zajmie oszustem. Trzeba nagrywac takie
        sytuacje teraz sa mozliwosci. Skoro ukrywasz ten fakt to jestes takim samym
        oszustem jak ten kto wział.
        • losiu4 Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 23.05.07, 14:54
          kaska10001 napisała:

          > Zgłoś do Prokuratury, niech sie zajmie oszustem

          nie był oszustem. Działał w majestacie prawa i nie ma się go czego czepić (bo
          przecież to, ze zapisał babuleńce leki pewnej firmy, ktorej to firmy
          przedstawiciel owego ciołka z dyplomem odwiedził to żadne przestepstwo). Ale i
          tak go sobie zapamiętam. Jak również sugestie, że "wie pani, sa kolejki, ale
          mógłbym panią przyjąć prywatnie, o 17:00)

          Pozdrawiam

          Losiu
    • tanhauser Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 20:28
      Nienawidzę tego kraju, bo w nim każdy kto ma jakieś ambicje, wykształcenie i ma
      nieszczęście być uczciwym człowiekiem traktowany jest jak śmieć.Ale za to
      wystarczy wyjść na ulicę z kijem, wyspypać ziarno na drogę albo pojechać na
      Warszawę i przywileje lecą.
      Z całego serca popieram lekarzy, bo wiem jaki "miód" mają w szpitalach.
      Pieniądze które powinne iść na leczeni idą na pałace i napęczniałe płace w
      kasach chorych.
    • flamengista Niech się rząd poważnie zastanowi 22.05.07, 20:42
      Jak ustąpią teraz lekarzom, ruszy lawina strajków.

      Podwyżek zażądają w pierwszym rzędzie pielęgniarki, potem nauczyciele. Górnicy
      powalczą o udział w zyskach wypracowywanych przez kopalnie, rolnicy protestować
      będą przeciwko próbom narzucenia im opłat za opiekę zdrowotną (swoją drogą, to
      kuriozum że oni nie płacą).

      To z resztą dopiero początek. Bo strajkować zaczną też pewnie pracownicy uczelni
      wyższych, urzędnicy etc.

      Panowie - w tym kraju nie tylko lekarze zarabiają za mało. Nie tylko lekarze
      mają mniejsze pobory niż robotnik na budowie. Adiunkt na wyższej uczelni,
      doświadczona pielęgniarka, nauczyciel z 10-letnim stażem pracy - również.
      • flamengista PS. moim zdaniem lekarzom nie powinno się dać ani 22.05.07, 20:48
        grosza - póki nie doprowadzi się do zmian systemowych w służbie zdrowia.

        Ja bym nawet płacił i 15% składkę - byle było by u nas normalnie. A nie jest.

        Płacę składkę, a i tak ZA WSZYSTKO muszę płacić. Bezpłatna służba zdrowia to
        fikcja, z którą nikt nie chce nic zrobić. Również i lekarze, którzy czerpią z
        tego profity.

        Obecnie ani 1 mld, ani 10, ani nawet 100 nie rozwiążą problemów. System służby
        zdrowia jest neiprzejżysty, sprzyja korupcji i mnożeniu wydatków na
        administrację. To czarna dziura, która wsysa pieniędze podatników i je marnotrawi.

        Najpierw wprowadzić normalność, potem podwyżki. Jaka praca (usługi lecznicze),
        taka płaca. Obecny standard opieki zdrowotnej w naszym kraju jest żenująco
        niski, więc i płace adekwatne...
        • travel_wawa Jak zmusisz lekarzy do pracy za psie pieniądze? 22.05.07, 20:52
          Jak na razie najlepsi pakuja walizki.

          W jaki sposób chcesz o nich KONKUROWAĆ, by zechcieli wybrac Polskę, jako ten
          rejon UE, w którym będą chcieli realizować się w zawodzie lekarza?
          • flamengista złe pytanie:-) 22.05.07, 21:05
            Wiesz, ja też mogę zapytać: dlaczego chcecie zmusić przeciętnego obywatela, by
            oddał wam jeszcze więcej ze swojej pensji - przy równoczesnym utrzymywaniu
            sytuacji, że:
            - za dentystę i okulistę zapłaci z własnych pieniędzy;
            - za poważną operację ratującą życie też najczęściej zapłaci, ale pod stołem.

            Mógłbym na Twoje pytanie odpowiedzieć w prosty sposób: zmusić można,
            wprowadzając przepis o odpracowywaniu DARMOWYCH studiów medycznych.

            W końcu studia medyczne kosztują sporo, a podatnicy opłacają je licząc na opiekę
            medyczną w przyszłości.


            Ale sprawa w rzeczywistści jest oczywiście o wiele trudniejsza. Trzeba
            radykalnych reform. Wprowadzić dwa systemy. Jeden publiczny - przy mniejszej
            składce minimum świadczeń, głównie dla osób o najniższych dochodach. I drugi
            prywatny - dla reszty. Każdy się ubezpiecza i potem wie, na co go stać. Że może
            sobie pozwolić na okulistę, a za leczenie zębów musi dodatkowo dopłacić.

            To oczywiście mglisty plan, mądrzejsze odemnie osoby powinny go opracować. Nie
            chcę jednak teraz topienia kolejnych publicznych pieniędzy w studni bez dna,
            jaką jest obecnie "publiczna" służba zdrowia.
            • kaska10001 Re: złe pytanie:-) 22.05.07, 21:12
              To wszystkich studiów i to nie w firmach prywatnych tylko panstwowych. Nawet za
              VAT sie niekoniecznie zwraca, a jak cos to zwraca firma zatrudniajaca.
              • flamengista Oczywiście że wszystkich 22.05.07, 21:17
                w przeciwnym wypadku byłby to przepsi niezgodny z konstytucją.

                Rozwiązanie było by następujące. Każdy przy otrzymaniu indeksu studiów dziennych
                podpisywałby umowę o studia, w której zawarte było by prawo państwa do
                zatrudnienia takiego absolwenta w administracji publicznej, armii lub publicznej
                służby zdrowia.

                Oczywiście państwo miało by prawo z tego przepisu skorzystać, ale nie miało by
                takiego obowiązku. By nie ograniczać zaś praw absolwentów, ustalono by że
                delikwent ma oczywiście prawo odmówić i np. wyemigrować - ale musi w ratach
                oddawać pieniądze za studia.
                • kaska10001 Re: Oczywiście że wszystkich 22.05.07, 21:35
                  Ale w tej sytuacji ktos musialby policzyc ilu urzednikow za 5 lat bedzie
                  potrzebnych, a jak szpital by chcial za pensje lekarza zatrudnic informatyka to
                  czy by dostal z przydzialu, czy nie? Tu nie powinno byc zadnych kontraktów,
                  tylko platne studia - WSZYSTKIE, ew. kilka stypendiów, a jak ktos nie ma kasy
                  to bierze kredyt i go splaca niewaznie gdzie pracujac, albo splacaja rodzice,
                  lub ten kto poreczył. I zadnego masowego umarzania za podpis ze sie odpracuje.
                  • flamengista nie musiałby 22.05.07, 21:47
                    Właśnie na tym polegałby system.

                    Rząd po prostu mógłby stwierdzić: brakuje nam urzędników, więc zatrudniamy tylu
                    a tylu absolwentów. Oczywiście na określony wcześniej okres czasu. Albo: brakuje
                    tylu a tylu lekarzy, więc w tym roku zatrudniamy cały rocznik absolwentów.

                    Co do płatnych studiów - w pełni się zgadzam. Ale to wymagało by zmiany
                    konstytucji, co jest bardzo trudne. I gruntownej reformy szkolnictwa wyższego,
                    co jest niemal niemożliwe i nadaje się na osobną dyskusję;)
                    • kaska10001 Re: nie musiałby 22.05.07, 21:51
                      Pamietaj ze im wiecej komplikatorow - typu podpisywanie umow na odpracowanie
                      tym łatwiej o korupcje
                      • flamengista ale to już działa... 22.05.07, 22:12
                        Tyle że o tym nie wiesz;)

                        Na przykład absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej MUSZĄ odpracować
                        swoje studia (pomagisterskie, dodajmy) w administracji państwowej. Jeśli nie
                        chcą, muszą zwrócić koszty kształcenia.

                        Pracownicy naukowi na uczelniach otrzymujący stypendia doktoranckie czy
                        habilitacyjne mają obowiązek po zrobieniu doktoratu/habilitacji odpracować to
                        stypendium - czyli nie mogą zmienić pracy, chyba że zwrócą pieniądze.

                        I jakoś nikt o korupcję się nie martwi.

                        Sprawa była by prosta - trochę jak z powszechnym poborem do wojska. Potrzebujemy
                        jakiś specjalistów - to się o nich upominamy. Proste...
                    • jacek252 Re: nie musiałby 22.05.07, 22:11
                      Ponadto musiałbyś określić minimalne warunki płacowe które musiało by zapewnić państwo, których nie spełnienie zwalniało by absolwenta z obowiązku pracy.
                      • flamengista a dlaczego... 22.05.07, 22:14
                        Absolwenci WATu muszą odpracować studia w wojsku, a pensje są marne. Nikt nie
                        zaskarżył ich umowy z uczelnią do sądu...
                        • jacek252 Re: a dlaczego... 22.05.07, 22:22
                          A to było przerabiane przy jakijś Warszawskiej szkole szkolącej urzędników państwowych.

                          Generalnie chodzi o to że państwo powołując się na twoje zobowiązania nie może zrobić z ciebie niewolnika i zapłacić np. 300 zł za miesiąc.
                          Podpisując umowę z państwem muszę z grubsza wiedzieć na jakich warunkach ten kredytbędę spłacał.

                          Wojsko to zupełnie inna bajka. Wiadomo jaki będziesz miał stopień wojskowy po skończeniu WATu i ile ci zapłacą (mniej więce). Szeregowca z żołdem 150 zł nie mogą z ciebie zrobić.
                          • flamengista ok 22.05.07, 22:26
                            Ale np. lekarz - bo o nich tu przecież chodzi - w takiej sytuacji potrafiłby
                            dość dokładnie określić, ile zarabiałby po skończeniu studiów. I na jakich
                            warunkach spłacałby swoje studia.
                            • jacek252 Re: ok 22.05.07, 22:31
                              W sytuacji w której musiałby pracować w miejscu wskazanym przez państwo ?

                              Ja miałem podobną sytuację na stażu (chociż nie do końca), rok na pensji minimalnej, bo po co mi płacić więcej skoro i tak jestem zmuszony do pracy w określonym miejscu.
                          • jacek252 Re: a dlaczego... 22.05.07, 22:27
                            O to chyba o tę szkołę chodziło ( Krajowej Szkoły Administracji Publicznej ). Dopiero twój powyższy post przeczytałem. Któregoś roku okazało się że nie można zapewnić odpowiednio płatnych stanowisk absolwentom tej szkoły, a poniżej jakiegoś poziomu zejść nie było można.
      • kaska10001 Re: Niech się rząd poważnie zastanowi 22.05.07, 20:59
        Ale pamietajcie ze nie moze byc tez takiego paradoksu ze lekarz zarabia mniej
        niz pielegniarka, a wiem ze tak bywa (mowie o pensji), nawet jezeli
        pielegniarka ma wyzsze wykształcenie - odpowiedzialnosc jest mniejsza. Ale
        oczywiscie nalezy sie i nauczycielom i pielegniarkom podwyzka, lekarzom, po co?
        Wezma w łape.... tak sie mysli... bo tutaj jest jak jest
        • flamengista nie może być takiego paradoksu... 22.05.07, 21:09
          Słusznie - nie może. Ale taie paradoksy są, gdy nie ma wolnego rynku.

          Zauważ, że pensję robotnika na budowie określa rynek - jest popyt na ich usługi,
          więc cena rośnie.

          Pensję lekarza kto zaś określa? Ponoć nawet dyrektorzy szpitala mają mały wpływ
          na wysokość pensji! Podobnie jak rektorzy uczelni wyższych na pensje sowich
          pracowników. Są widełki i koniec. Jeden profesor publikuje 3-4 artykuły rocznie
          na LF i dostaje niemal tyle samo co drugi, który siedzi na 3 innych etatach i na
          uczelni zjawia się od święta. Podobnie w szpitalu...
          • kaska10001 Re: nie może być takiego paradoksu... 22.05.07, 21:26
            Na moja pensje ma wpływ Minister, ktory ustalil ja na poziomie 70% sredniej dla
            przedsiębiorstw (www.mz.gov.pl), wiec to paradoks. I jestem za strajkiem,
            nawet jezeli na razie mojej pensji to na razie nie zmieni. Dyrekcja ma wpływ na
            pensje, ale dopoki nie dostanie kilku wypowiedzen jednocześnie, albo ustawy,
            nic nie zrobi, tylko Ci co sa beda harowac jeszcze wiecej. I znieczulac po
            dobowym dyżurze w 33 godz pracy...
            • flamengista no właśnie 22.05.07, 21:40
              a nie powinien. Wysokość pensji powinien (przynajmniej częściowo) kształtować rynek.
              • kaska10001 Re: no właśnie 22.05.07, 21:48
                Widzisz, ale z drugiej strony minister odpowiada teoretycznie jak zabraknie
                anestezjologów, wiec mozna byc zatrudnionym w przez szpital i przez MZ.
                Zapotrzebowanie na uslugi medyczne jest ogromne, kolejki do operacji dlugie
                wiec popyt jest, a jakos pensja nie jest odzwierciedleniem nakładu pracy. A za
                znieczulenie w nocy (nagly wypadek)w ramach dyzuru dostajesz 165% stawki
                godzinowej = 17zl, sprawdzcie ile ma prawnik w sądzie 24 godzinnym. Tez ma
                placone odgornie i tez prawa wolnego rynku w tym miejscu pracy nie obowiazuja.
                • flamengista znowu to samo 22.05.07, 22:07
                  "Zapotrzebowanie na uslugi medyczne jest ogromne, kolejki do operacji dlugie
                  wiec popyt jest, a jakos pensja nie jest odzwierciedleniem nakładu pracy".

                  Sama przyznajesz, że mamy do czynienia z patologią a chcesz jedynie
                  kosmetycznego retuszu. Najlepiej żeby rząd wam podniósł pensje odgórnie o np.
                  50% (taki większy ochłap), a chora sytuacja niech trwa nadal.

                  To tak, jakby leczyć nowotwór ibupromem. To zupełnie bez sensu.

                  Nie kwestionuję, że lekarze powinni zarabiać więcej. Ale chcę, by zarabiali
                  adekwatnie do oferowanych przez nich usług. Na razie i pensje są marne i usługi
                  przez szpitale świadczone również.

                  Zauważ, że praktycznie każdy minister zdrowia to były bądź obecny lekarz. Zna
                  niby system od środka i mógłby go zreformować. Ale widocznie nie chce. Podobnie
                  jak szkolnictwo wyższe, również zarządzane przez rektorów i profesorów na
                  ministerialnych stanowiskach.

                  System jest chory a jego główni beneficjenci bronią go wszelkimi sposobami.
                  Również wykorzystując w obłudny sposób młodych lekarzy do strajku.
                  • jacek252 Re: znowu to samo 22.05.07, 22:45
                    Uparty jesteś. Lekarze chcą więcej zarabiać, to chyba normalne kazdy chce, natomiast reforma jest dla pacjentów i niech oni sobie ją wystrajkują. Mnie w tak naprawdę wisi czy ona będzie czy nie, a z leczeniem siebie i swojej rodzinę poradzę sobie niezależnie od systemu jaki będzie obowiązywać.
    • flyb52 OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 20:44
      Lekarze nie dajcie sie. Komuna wymagala od was postawy Judyma i gnoila was,
      inne ekipy nie byly lepsze, i nie dajcie sie bolszeikom z pisu. Oni maja kase
      na kolesi w "spolkach panstwowych". Te nieroby zarabiaja po 20 tys. na miesiac
      podobnie jak jakies tam maturzysci leppery i poglowki giertychy
      niedouczone "kierownictwo pizdu" .ministr4y wiechejskie hojarskie, kretynizm
      totalny. Lekarz powinien miec dochody przynajmniej takie jak maturzysta lepper.
      20 tys, na miesiac. Ponizej dawajcie tylko lewatywy czlonkom rzadu IV swiata.
      • travel_wawa Nie damy się :)))) 22.05.07, 20:49
        Obiecuję Ci to.

        A jako członek komitetu strajkowego w pewnym szpitalu powiem tylko, że moi
        koledzy rwą sie do ZAOSTRZENIA formy strajku...

        PS. Jeszcze to nie wszystko...jeszcze będą "zapasy" z opcją OPT-OUT ;)))
        Wtedy rząd się złapie za COJONES :)))
        • flamengista ano się nie dawajcie 22.05.07, 20:52
          Najlepiej składajcie masowo zwolnienia z pracy.

          Nie podoba się wam - droga wolna. Norwegia, Szwecja czy Holandia z utęsknieniem
          czekają.

          Tylko mała uwaga - tam nie można brać łapówek, przyjmować krewnych poza
          kolejnością, dorabiać na państwowym sprzęcie po godzinach...
          • travel_wawa Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 20:54
            > Tylko mała uwaga - tam nie można brać łapówek, przyjmować krewnych poza
            > kolejnością, dorabiać na państwowym sprzęcie po godzinach...
            Powiedz to profom i ordynatorom...;)
            Oni w większości nie strajkują.

            Albo wzięli na czas strajku...zaległe urlopy:)))))
            • flamengista ja rozumiem, że się oburzacie 22.05.07, 20:58
              Bo faktycznie to co zarabia początkujący lekarz woła o pomstę do nieba.

              Ale tu rzucenie kilku miliardów nic nie da. System jest fatalny, więc te
              pieniądze i tak zostaną zmarnowane.

              Tu potrzebne są zmiany systemowe!

              A w ramach tych zmian wprowadzenie odpowiednio wysokich pensji - dla tych, co są
              efektywni i skuteczni. Oznaczało by to jednak ograniczenie możliwości dorabiania
              w prywatnej praktyce, przed czym lekarska "góra" broni się rękami i nogami.

              Im ten system bardzo odpowiada. I w tym tkwi problem.
          • flyb52 Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 20:57
            A kto ma leczyc Polakow? Hindusi, Chinczycy czy szamani pisowcow?
            A moze pis ma w planie wyleczyc Polakow z wszelkich chorob? Kto wie. Przez
            zmiany w konstytucji, ze kazdy chory jest ZOMO?
            • flamengista kto ma leczyć... 22.05.07, 21:13
              Rząd powinien:

              1. Wprowadzić przepis o tym, że absolwenci uczelni wyższych odpracowują swoje
              DARMOWE studia. Oczywiście dotyczyło by to przyszłych absolwentów, bo prawo nie
              może działać wstecz.
              2. Zacząć REALNĄ reformę służby zdrowia, gdzie pieniądze będą trafiały do
              NAJLEPSZYCH szpitali i ZOZów oraz do NAJLEPSZYCH lekarzy. Tym najlepszym pozwoli
              to na podniesienie pensji do poziomu umożliwiającego godne bytowanie bez
              konieczności wyrabiania 300 godzin w miesiącu na n etatach.
              3. Faktycznie poszukiwać lekarzy z krajów azjatyckich, bo społeczeństwo się
              starzeje i lekarzy zacznie i tak - niezależnie od emigracji - brakować.
              Oczywiście wtedy ministrowie zobaczą, jaka powinna być realna pensja lekarska
              (ale za realne, a nie wirtualne jak obecnie usługi).
              • wladek1957 Re: kto ma leczyć... 22.05.07, 23:59
                powiedz mi glupolu jak sie emerytka dogada z chinczykiem
          • kaska10001 Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 21:29
            Ale ja nie chce krecic lewizny. Wiec zdaje i spadam stad...
            • lady_godziwa ano się nie dawajcie 22.05.07, 23:11
              kaska10001 napisała:

              > Ale ja nie chce krecic lewizny. Wiec zdaje i spadam stad...

              I masz racje! .. ale wpierw splac za studia!

              A jak spadniesz to setki domow starcow na ciebie czekaja.

              Wiekszosc takich lekarzy jak ty to pcha wozki inwalidzkiw albo pracuje w
              domach starcow!

              Naucz sie jak zmieniac zasrane przescieradla, bo na prace lekarz to
              bedziesz musiala dobrych pare lat sie jedszcze podszkolic ale pierwsze 3
              lata to z jezyka!

              Nie ma watpliwosci ze tobie sie wydaje ze przed toba beda czerwone
              dywany rozsylali!

              A moze wpierw zaczniesz pracowac w kopalni aby wpierw nauczyc sie prawdziwej pracy!


              Widzialam pelno takich doktorkow ktorzy na 3 zmiany w jednm lozku spali, a
              pozniej do POlski wracali bo przed nimi bronoily sie lokalne zwiazki
              zawodowe lekarzy, ich dyplomy i tak byly gownowarte!
              Egzaminow nie mogli zdac bo im sie zawsze wydawalo ze bardzo dobrze znaja
              angielski!
              Nawet nie mogli leczyc Polonii, bo byli "nie legalni" bez dyplomu i rezydencji!

              Araktyka w innych krajach bez uprawnien to gwarantowana grzywna, wiezienie
              lub deportacja!

              Nie na darmo mowi sie glupi jak lekarz!
              • mindflayer Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 23:28
                Widzę, że pracujesz w Stanach, zabawne, bo to degradacja zawodowa dla polskiej
                pielęgniarki, której wolno mniej niż u nas i bardziej jest salową niż
                personelem średnim. Nie wątpię, że lepiej zarabiasz, ale się frustrujesz.

                Jak nie widzisz różnicy między lekarzem a pielęgniarką, to nie dziwię się, że
                robisz, to co robisz. Czy lekarzowi pracującemu z Tobą powtórzyłabyś to co tu
                piszesz o polskich lekarzach? Nie, bałabyś się, bo z powodu takiego zachowania
                straciłabyś w jego oczach.
                • lady_godziwa Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 23:51
                  mindflayer napisał:

                  > Widzę, że pracujesz w Stanach, zabawne, bo to degradacja zawodowa dla polskiej
                  > pielęgniarki, której wolno mniej niż u nas i bardziej jest salową niż
                  > personelem średnim. Nie wątpię, że lepiej zarabiasz, ale się frustrujesz.


                  Masz dobry wzrok!
                  Widzisz po za horyzontem! ;)

                  A dam ci dobra rade:
                  Nie mow o rzeczach o ktorych nic nie wiesz!
                  Wiele pielegniarek jest lepiej przygotowanych zawodowo niz lekarze.
                  Po za tym w wielu krajach zachodnich to wlasnie pielegniarka robi robote, a
                  nie salowa. I tu bardzo sie mylisz, pielegniarki nie sa w stanach
                  salowymi a zajmuja sie pascjentami.
                  Pielegniaka ma od 4 do maksymalnie 6 pacjentow i nie pelni roli salowej.
                  Zwiazki zawodowe by na to nie pozwolily, a wlasnie zwiazki zawodowe
                  negocjuja kontrakty i polace pielegniarek.

                  > Jak nie widzisz różnicy między lekarzem a pielęgniarką, to nie dziwię się, że
                  > robisz, to co robisz.

                  Doskonale widze ta roznice!
                  Pielegniarka mawiedze praktyczna a lekarz opowiada bajki i faszeruje swoje
                  kroliczki doswiadczalne prochami aby pojechacz med rep na mile wakacje "bez
                  zony".

                  > Czy lekarzowi pracującemu z Tobą powtórzyłabyś to co tu piszesz o polskich
                  >lekarzach?

                  Tak bo tych glupkow trzeba ciagle szkolic!

                  > Nie, bałabyś się, bo z powodu takiego zachowania straciłabyś w jego oczach.

                  Nie mam sie czego bac!
                  Lekarze wiedza o wiele mniej o demnie, bo uczyli sie z idiotycznych ksiazek
                  pisanych przez lekarzy ktorym bardzo czesto odebrano prawo do praktyki
                  medycyny za matactwo, niewiedze, i arogancje!

                  Wszystko co mozna zrobic to skontaktowac sie z firma ktora ubezpiecza
                  praktyke lekarza, i jak mu podniosa premie to bedzie DOKLADNIEJ studiowal.

                  Jak bys sie czul gdyby twoja premia ubezpieczenioawa za 1 million dolarow
                  od kazdego przypadku kosztowala 30,000 dolarow miesiecznie?

                  Po prostu zal by ci portfel sciskal, jezeli nie przerobisz 90,000 dolcow
                  miesiecznie gross!
              • wladek1957 Re: ano się nie dawajcie 23.05.07, 00:12
                a ja widziałem polskich lekarzy w chicago i na przedmiescich /darien,rosemont/
                ktorzy sobie w stanach dosonale radzą lekarze nawet ci bogaci z polski to przy
                nich dziady
          • wladek1957 Re: ano się nie dawajcie 22.05.07, 23:54
            głąbie kto nas bedzie leczył kiedy mlodzi wyjada stare skorumpowane pryki z
            wiedzą medyczną sprzed 40-tu lat juz to sie zdarza
        • amanasunta Re: Nie damy się :)))) 22.05.07, 21:36
          travel_wawa napisał:

          > Obiecuję Ci to.
          >
          > A jako członek komitetu strajkowego w pewnym szpitalu powiem tylko, że moi
          > koledzy rwą sie do ZAOSTRZENIA formy strajku...

          Proponuję strajk głodowy,taka ,,żdrowotna''głodówka.
          >
          > PS. Jeszcze to nie wszystko...jeszcze będą "zapasy" z opcją OPT-OUT ;)))
          > Wtedy rząd się złapie za COJONES :)))
          Rząd to sie sam ...wyleczy.Ci z przychodni rządowych nie strajkują.

        • kaska10001 Re: Nie damy się :)))) 22.05.07, 21:40
          Czy wasz szpital szykuje sie do opt-out?
        • lady_godziwa Nie damy się :)))) 22.05.07, 22:56
          travel_wawa napisał:

          > Obiecuję Ci to.
          >
          > A jako członek komitetu strajkowego w pewnym szpitalu powiem tylko, że moi
          > koledzy rwą sie do ZAOSTRZENIA formy strajku...
          >
          > PS. Jeszcze to nie wszystko...jeszcze będą "zapasy" z opcją OPT-OUT ;)))
          > Wtedy rząd się złapie za COJONES :)))

          Trzeba rzeczywiscie byc bydlakiem zeby strajkowac wiedzac ze ludzie
          przezwas cierpia i umieraja

          Powiedz ktory to szpital to wyslemy wam sznury abyscie jako klasa
          uprzywilejowana mogli sie masowo wieszac!

          Niedosc ze wam brak dooswiadczenia i podstawowego wyksztalcenia
          medycznego, popychacie tylko prochy, to jeszcze mordujecie ludzi.

          Wszystkim strajkujacym lekarzom powinni odebrac prawo do praktyki, odebrac
          dyplomy i kazac natychmiast splacic studia!

          Dosc takiego cwaniactwa!

          • mindflayer Re: Nie damy się :)))) 22.05.07, 23:06
            Godziwa kultura dyskusji.
            Nie możesz się zdecydować. Przd chwilą było, że jesteśmy głupi i jak leczymy to
            przez nas umierają. Teraz zarzucasz, że jak NIE leczymy to umierają. Zdecyduj
            się.

            Mam nadzieję że będziesz konsekwentna i jak zachorujesz Ty lub Twoje dzieci, to
            nie przyjdziecie do lekarza. Obiecaj.
            • lady_godziwa sick of doctors 22.05.07, 23:32
              mindflayer napisał:

              > Godziwa kultura dyskusji.
              > Nie możesz się zdecydować. Przd chwilą było, że jesteśmy głupi i jak leczymy
              > to przez nas umierają. Teraz zarzucasz, że jak NIE leczymy to umierają.
              >Zdecyduj się.

              fakt jest zawsze faktem!

              > Mam nadzieję że będziesz konsekwentna i jak zachorujesz Ty lub Twoje dzieci,
              >to nie przyjdziecie do lekarza. Obiecaj.

              Nadzieja to matka glupich!

              Wiesz jak bys cos wiedzial o prawdziwej medycynie to bys siewstydzil byc
              lekarzem.
              Bajki opowiadac mozesz, alesa od tego lepiej kwalifikujacy sie ludzie.

              Problemze medycyna to wielkie oszustwo!

              Leczy sie ludzi na nie istniejace bakterie i wirusy (epidemiologia),
              zamiast leczyc przeciwko efektom TOKSYCZNYM ktore powodduja wiekszoscs zchorzen!

              Lekarze zabijaja rocznie wiecej pacjentow po przez przekrety, oszusztwa i
              brak wiedzy medycznej niz osob ktore gina w wypadkach lotniczych i
              samochodowych razem wzietych!
              W USA po przez "pomylki" lekarskie rocznie lekarze zabijaj a kolo 275,000
              osob! .. dlatego koszt ich ubezpieczenia wypalil dach!

              Znasz jezyki to sobue poczytaj:

              campaignfortruth.com/latestnews/krafeldandlanka.htm
              www.sickofdoctors.addr.com/articles/lanka_interview1.htm
              www.neue-medizin.com/lanka2.htm
              www.sickofdoctors.addr.com/articles/lanka_interview2.htm#top
              aids-kritik.de/aids/SA/mbeki-letter/index.html
              sandiego.indymedia.org/en/2006/07/116533.shtml
              www.campaignfortruth.com/latestnews
              www.virusmyth.net/aids/index/slanka.htm
              Wiesz jaka jest roznica pomiedzy lekarzem a bogiem?

              Lekarz mysli ze jest bogiem, a Bog wie ze nie jest lekarzem!

              • mindflayer Re: sick of doctors 23.05.07, 00:05
                Ważnym aspektem Chrystusa jest zdolność uzdrawiania, ale o tym mówi się w
                Kościele, nie na forach internetowych.

                Lubię takie spotkania. Pielęgniarka nie wierząca w to co robi. Już się
                domyśliłem czemu. Mam duży przegląd na temat koncepcji alternatywnych i nie
                robią na mnie wrażenia teorie szarlatanów. Tak, to co przysłałaś to
                szarlataństwo, negowanie istnienia wirusów, szczególnie AIDS, oraz koncepcje
                powstawania chorób wywiedzione z mistyki, a nie z eksperymentu i dowodu
                naukowego. Czy to znaczy, że nie używasz rękawiczek i nie zmieniasz igły kłując
                kilku pacjentów, bo nie trzeba się obawiać zakażenia? Nie należy nikogo
                szczepić, bo to tylko spisek firm farmaceutycznych? To wynika z Twoich linków.
                Wiesz, że Lanka swoje teorie wykorzystuje do biznesu i sprzedawania swoich
                nonsensownych książek? Jest bogatszy, z każdym głupkiem, którego przekona do
                swoich szaleństw.

                Jestem otwarty na niekonwencjonalne podejście do medycyny, bo rozumiem, czemu
                pacjent jej potrzebuje. Co tyczy się zaprzeczaniu przez Ciebie podstawowym
                faktom, to to mam rozum, krytycyzm i zdolność do czytania ze zrozumieniem, żeby
                się na to nie nabrać.

                Dyskusja z Tobą na ten temat jest jałowa. Jak przekonywanie do ewolucji,
                rozmyślania o duszy człowieka, tłumaczenie, że ziemia kręci się wokół słońca.
                Przykro mi, ale wiem że się nie przekonamy. Porozmawiaj przy okazji ze swoim
                lekarzem na ten temat.

                Rozumiem, że nie zażywasz leków, nie szczepisz siebie ani dzieci, jeśli je
                masz, ale się zastanawiam, czy podmieniasz pigułki pacjentom pod swoją opieką.
                • lady_godziwa Re: sick of doctors 23.05.07, 11:32
                  mindflayer napisał:

                  > Ważnym aspektem Chrystusa jest zdolność uzdrawiania, ale o tym mówi się w
                  > Kościele, nie na forach internetowych.

                  A gdzie Chrystus skonczyl medycynę?

                  > Lubię takie spotkania. Pielęgniarka nie wierząca w to co robi. Już się
                  > domyśliłem czemu. Mam duży przegląd na temat koncepcji alternatywnych i nie
                  > robią na mnie wrażenia teorie szarlatanów.

                  Szarlatani (np. Carry Mullis) nie dostaja Nagrody Nobla, natomiast wielu
                  szarlatanów wlasnie praktykuje medycyne, o czym ty sam doskonale wiesz.


                  > Tak, to co przysłałaś to szarlataństwo, negowanie istnienia wirusów,
                  > szczególnie AIDS, oraz koncepcje powstawania chorób wywiedzione z mistyki,
                  > a nie z eksperymentu i dowodu naukowego.

                  hola hola! Stefan Lanka nie jest szarlatanem , jest jednym z
                  najwiekszymexpertów na swiecie od epidemiologii, virusów i bakterii.
                  O ile wiem nie wypowiada sie na tematy fungusów.
                  On właśnie przedstawil obiektywne dowody naukowe odnosnie wielu istniejacych
                  wirusów jako fundamentalny medyczny przekret.
                  Ozywiscie w tym politycznym przekrecie zadecydowaly pieniadze z firm
                  farmaceutycznych ktore na tym robia milliardy !!!
                  Firmy farmaceutyczne sprzedaja prochy, i musza prowadzic marketing nowych
                  chorób.
                  Najlepszym dowodemjest ptasia histeria, kiedy po przez "fear factor"
                  wymyslono ze mozna sprzedawac szczepionki w czlym "food chain", zczynajac
                  od jajek, potem ptactwa, potem zwierzat jedzacych ptactwo, potem zwierzat
                  jedzacych zwierzęta które jedza zwierzeta ktore jedza ptactwo, a na
                  samym koncu homo sapiens.

                  Zacznij sie interesowac prawdziwa nauka a nie powtarzac bzdur z rzemiosla
                  lekarskiego, które nie ma nic wspolnego z nauka!

                  > Czy to znaczy, że nie używasz rękawiczek i nie zmieniasz igły kłując
                  > kilku pacjentów, bo nie trzeba się obawiać zakażenia?

                  a po co rekawiczki? zeby pózniej walczyc ze skutkami zatrucia latexem?
                  Wystarczy dobrze umyc rece ciepla woda!


                  >Nie należy nikogo szczepić, bo to tylko spisek firm farmaceutycznych?


                  Tu sie z toba zgadzam.

                  Najlepszym przykladem jest tak zwana "Gulf war Illness"!
                  Firmy farmaceutyczne zatruły zolnierzy rtecia w szczepionkach bo byly
                  zainteresowane wylacznie kasa a nie zdrowiem ... to kosztowalo ponad
                  2milliardy dolarow bo bandyci firm farmaceutycznych nie chcieli sie
                  przyznac ze szczepionki byly powodem zatrucia zolniezy a nie skutki wojny
                  perskiej!
                  Wiekszosc szczepionek a szczegolnie te zawierajace rtec to trucizny
                  neurotoksyczne. A inne to tylko zasluga marketingu.
                  Czy ty byssie zaszczepil szczepionlka hinduska czy koreanska a w dodatku
                  zawierajaca thimerosal (ethyl mercury).

                  Poczytaj sobie to moze szie czegos nauczysz:
                  www.udel.edu/OHS/dartmouth/drtmtharticle.html
                  To jest prawdziwa nauka (science!)!

                  > To wynika z Twoich linków.

                  to nie sa moje linki, to sa linki expertow i naukowcow!

                  > Wiesz, że Lanka swoje teorie wykorzystuje do biznesu i sprzedawania swoich
                  > nonsensownych książek? Jest bogatszy, z każdym głupkiem, którego przekona do
                  > swoich szaleństw.

                  Tak samo jak kazdy lekarz, a szczegolnie ten niedouczony.
                  Lekarzy uczy sie "CO" myslec a nie "JAK" myslec! I to jest ten własnie
                  problem, a sam jestes najleppszym przykladem.

                  > Jestem otwarty na niekonwencjonalne podejście do medycyny, bo rozumiem, czemu
                  > pacjent jej potrzebuje. Co tyczy się zaprzeczaniu przez Ciebie podstawowym
                  > faktom, to to mam rozum, krytycyzm i zdolność do czytania ze zrozumieniem,
                  > żeby się na to nie nabrać.

                  Medycyna o ktorej piszesz ta "konwencjonalna" zabija za duzo ofiar
                  medycznej niewiedzy.
                  Jest wlasciwie wylacznie dla kozysci lekarzy i firm farmaceutycznych.

                  Medycyna NIEKONWENCJONALNA w przeciwienstwie jest o wiele starsza i
                  opiera sie na wiedzy naukiowej ktora niezawsze jest udokumentowana, ale
                  od lat jest praktykowana.

                  Chinska medycyna (ziolowa) istnieje od 5,000 lat, a sama akupunktura,
                  jest bardzo skuteczna. Jak wszedzie tam tez trafiaja sie oszusci.

                  > Dyskusja z Tobą na ten temat jest jałowa.

                  A moze potrzebujesz wyklad abys wreszcie wyszedl z twego stanu oglupienia
                  prawie jak "ZULU"?

                  > Jak przekonywanie do ewolucji, rozmyślania o duszy człowieka, tłumaczenie,
                  > że ziemia kręci się wokół słońca.

                  Uwazaj zebys sie nie poslizgnal, bo spaniesz na zakuty rycerski łeb!

                  > Przykro mi, ale wiem że się nie przekonamy. Porozmawiaj przy okazji ze swoim
                  > lekarzem na ten temat.

                  Jak ktos jest aż tak glupi, nauczony "CO" myslac a nie "JAK" myslec to
                  trudno go przekonac!
                  A lekarze to w duzej miarze potrafia opowiadac swietne bajki o zdrowiu,
                  szkoda ze w 88.5 % zawsze popelniaja powazne bledy diagnostyczne.
                  Tak to jest jak lekarze sa szkoleni poprzez firmy farmaceutyczne ..
                  sprzedawaj, sprzedawaj, sprzedawaj ... liczy sie tylko kasa!
                  Lekarz z każdego potrafi zrobic chorego, bo bez tego by mial
                  problemy finansowe!

                  > Rozumiem, że nie zażywasz leków, nie szczepisz siebie ani dzieci, jeśli je
                  > masz, ale się zastanawiam, czy podmieniasz pigułki pacjentom pod swoją opieką.

                  A po co brac prochy?
                  Wiekszosc i tak jest nie skuteczna, a ma straszne efekty uboczne.
                  Sa lepsze metody "ZAPOBIEGANIA" chorobom, i wlasnie tego powinni uczyc
                  lekarze.
                  PREWENCJA!
                  Firmy farmaceutyczne produkujaleki ktore NIE LECZA, a daja tylko ulge.

                  Nie jestyem krolikiem doswiadczalnym.


                  Chyba doskonale wiesz ze "choroba" leczona lekami trwa dziesiec dni, a
                  metodami alternatywnymi tydzień!

                  To jest niestety ta smutna strona "sekretu" medycznego!

              • mgr2000 Re: sick of doctors 23.05.07, 00:56
                No i co z takiego głupiego szczekania ??
                Kupka wstydu.
                A napisz sobie na czole "lady godziwa" jak będziesz szukała pomocy u lekarza.
                Dla mnie możesz zdychać pod płotem.



                Lekarze strajkujcie do skutku.
                Pozdrawiam
                • lady_godziwa sick of doctors 23.05.07, 10:53
                  mgr2000 napisała:

                  > No i co z takiego głupiego szczekania ??
                  > Kupka wstydu.

                  Pacanie głupi:Poczytaj sobie, nawet decyzja sadu cie nie przekonala.
                  Malo wiesz a rzucasz sie jak ryba na lądzie!
                  Jeżeli Carry Mullis, ktory wynalazl PCR DNA test - za co dostał nagrode Nobla
                  potwierdza ze testy na mistyczny HIV virus nie moga byc wiarygodne używajac
                  PCR DNA test ... to ty oczywiscie jestes znawca ...
                  Malo wiesz o medycynie a kraczesz jak bys byl wszehbogiem leczacymwszystkich
                  i wszystko.

                  > A napisz sobie na czole "lady godziwa" jak będziesz szukała pomocy u lekarza.
                  > Dla mnie możesz zdychać pod płotem.

                  A tak naprawde to ty juzdawno zdechles a wideac to po twoim nie pracujacym
                  mózgu!

                  > Lekarze strajkujcie do skutku.
                  > Pozdrawiam

                  Problem jest nie tylko z pensja lekarzy a z pensjami wszystkich pracujacych w
                  polsce.

                  W tym przypadku strajk to szantaż, a za szantaż w dodatku na szkode
                  zdrowia tych najbardziej potrzebujacych, to powinno sie isc do wiezienia!


    • bogdan1510 Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 20:50
      Witam serdeczie jestem zatym aby nasza służba zdrowia funkcjonowała tak jak
      powinna.Gdzieś te pieniądze muszą śię dla tych lekaży znaleść.Ząd,jak widać
      nieśpieszy śię z podjęćiem kokretnych,decyzji,zwleka i niepotrzebnie.Zwiąski
      zawodowe lekaży niezamiezają czekać i podejmą śię strajku gdyż walczą oswój
      byt.A płace naszych lekaży są naprawde,śmieszne.Niedziwi mnie fakt,że większość
      lekaży wyjechała z naszego,kraju za leprzymi,zarobkami,gdyż władza niepotrafi
      zapewnić naszym lekazom warunkuw do rozwoju co mnie obuża.Jak w naszym kraju
      ma być dobże.
      • karol_7 Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 21:56
        Ty tak celowo piszesz nieortograficznie? Czy może jesteś jakimś dysgrafem - coś
        takiego pierwszy raz widzę więc podejrzewam że to celowa zgrywa, może jakiś
        protest?
        • maretina Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 21:59
          jk beda strajkowac debile, to mozesz karolu byc przewodniczacym akcji
          protestacyjnej.
      • lady_godziwa OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 23.05.07, 12:06
        A teraz trzeba sie zastanowic dlaczego lekarze maja byc ta klasa
        uprzywilejowana ktora tylkoma dostac pożyczki?

        Wszyscy ktorzy pracuja w administracji publicznej zasluguja na zmiane
        wynagrodzenia, jak również wielu pracowników conglomeratów przemysłowych.

        W kraju demokratycznym wynagrodzenie powinno byc rowniez wyrównane.

        Rzad powinien wprowadzic kategorie placy dla pracownikow administracji na
        wzor wynagrodzenia w USA.

        Wynagrodzenia dziela sie na katerorie w skalach placy, ktore wiaza sie
        zetatami administracyjnymi : 1- 15!

        Pracownikow kwalifikuje sie wedlug kategorii wymaganej pozycji, i place sa
        zwiazane z tymi pozycjami.

        federaljobs.net/salarybase.htm

        federaljobs.net/overview2.htm

        Wprowadzenie kategorii placy dla WSZYSTKICH pracownikow administracji
        publicznej w Polsce powinno byc celem zarowno administracji panstwowej jak
        i wszystkich pracownikow! a nie tylko kategorii uprzywilejowanej, takiej
        jak lekarze.

    • mindflayer Policja pyta o strajkujących lekarzy 22.05.07, 20:53
      Coś się dzieje? Dziś dzwoniła policja z pytaniem o listę osób strajkujących w
      naszym szpitalu. Jeśli myślą, że nas zastraszą, to się mylą.
      • flyb52 Re: Policja pyta o strajkujących lekarzy 22.05.07, 21:04
        mindflayer napisał:

        > Coś się dzieje? Dziś dzwoniła policja z pytaniem o listę osób strajkujących w
        > naszym szpitalu. Jeśli myślą, że nas zastraszą, to się mylą.
        Bydlo zdycha bez weterynarza. Dotyczy to rowniez drobiu.Partia drobiowa, kaczek
        nie ma na co liczyc, ze na Zachodzie ich bolszewickie dupy dupy beda obcierane.
        • kaska10001 Re: Policja pyta o strajkujących lekarzy 22.05.07, 21:10
          No co Ty? Dzwonili? Niestety moj Szpital nie strajkuje, bo wystraszylismy sie
          nielegalnego strajku, a legalizacja to procedura...
      • mieszkancy_wsi_pupy Re: To dzwonił nasz sołtys 22.05.07, 21:06
        ale się daliście państwo w trąbę zrobić, chyba ze strachu?

        --pupianie
      • maretina Re: Policja pyta o strajkujących lekarzy 22.05.07, 22:01
        mindflayer napisał:

        > Coś się dzieje? Dziś dzwoniła policja z pytaniem o listę osób strajkujących w
        > naszym szpitalu. Jeśli myślą, że nas zastraszą, to się mylą.

        ruchy pozorowane. strachy na lachy, nauczyli sie od towarzyszy z zsrr.nie m
        czego sie bc. jesli nie ma strachu, to nic nie beda mogli wam zrobic. zatem:
        nie lekajcie sie:)
    • chrobik Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 21:23
      WSPÓŁPŁACENIE MUSI BYĆ!!!
      1) doprowadzi do redukcji bezsensownych świadczeń medycznych - ocenia się, że
      70% wyjazdów karetek pogotowia, 50% wizyt u lekarza rodzinnego, 30% badań
      diagnostycznych jest bez sensu. Za zgony ludzi, którzy umierają w domach z
      powodu braku karetki pogotowia odpowiada... brak współpłacenia. Jeżeli
      wszystko jest ZA DARMO, to można sobie wezwać pogotowie do np., zaparcia,
      grypy i innego bzdeta, bo do przychodni daleko i nie chce się ruszyć tyłka
      (więc nie ma wolnego zespołu który przyjechałby do zawału serca). W wyniku
      braku współpłacenia ludzie w szpitalach leżą na korytarzach, bo na salach leżą
      babcie "wrzucone" przez rodzinę bo Sylwester albo święta blisko i trzeba
      zrobić porządki w domu a pobyt w szpitalu jest za darmo i na lekach można
      zaoszczędzić.
      Przez brak współpłacenia, do lekarzy w Izbie przyjęć, który ma RATOWAĆ życie
      ludzkie zgłaszają się ludzie z bzdetami, no bo za darmo i przez całą dobę.
      Dzięki temu, taki doktór przyjmujący 50-100 pacjentów na dyżurze nie
      skoncentruje się właściwie na ciężkim przypadku bo będzie zbyt rozproszony
      bzdetami - wzrost śmiertelności.
      2) Brak współpłacenia powoduje, że ludzie nie czują się odpowiedzialni za
      swoje zdrowie - "mogę sobie palić, a jak mi się tętnica zwęzi to zrobią
      "bąbelkowanie i stenta wsadzą" i z głowy - i za darmo (a że ktoś za to zapłaci
      kilkadziesiąt tysięcy to nikogo nie obchodzi...)
      3) Brak współpłacenia powoduje, że ludzie nie mają świadomości ILE TO WSZYSTKO
      NAPRAWDĘ KOSZTUJE - 1 stent 10 tys pln, 1 doba hospitalizacji 300-400 pln,
      przyjazd karetki R 500 pln (amortyzacja sprzętu, bez robocizny no bo to za
      darmo jest). Są przekonani że płacą ogromne składki i nic za to nie dostają.
      Ciekawe kto ma świadomość, że jedna ampułka leku stosowanego w onkologii może
      kosztować kilkadziesiąt tysięcy pln? a takich ampułek trzeba zużyć ileś tam?
      4) Brak współpłacenia powoduje dezorganizację świadczeń. Teraz, ogranicznikiem
      świadczeń są PUNKTY, ustalane przez urzędników i często kompletnie od czapy.
      Współpłacenie pozwoli na ODDOLNĄ (czyli zgodną z zapotrzebowaniami) regulację
      świadczeń - co wyeliminuje np. wielomiesięczne kolejki do specjalistów.
      5) BRAK WSPÓŁPŁACENIA JEST NIEMORALNY- powoduje wyzysk personelu medycznego -
      każdy lekarz dokłada obecnie do tego systemu kilka - kilkanaście tys pln w
      zależności od ilości dyżurów, każda pielęgniarka dotuje ten system na kilka
      tysięcy miesięcznie. Społeczenstwo, sprzeciwiając się WSPÓŁPŁACENIU OKRADA
      biały personel.
      Chcecie być złodziejami?
      Wystarczy niewiele: 10 % RZECZYWISTYCH kosztów świadczenia, nie mniej niż 10
      pln, nie więcej niż np. 500 pln - wówczas za wizytę u lekarza w POZ pacjent
      zapłaci 10 pln, ale za przeszczepienie szpiku (koszt około 2 mln pln) zapłaci
      500 pln i dostanie fakturę, na której będzie napisane ile do tego dołożył NFZ
      (oczka się co poniektórym pootwierają) - TAK BĘDZIE PO PROSTU UCZCIWIE.
      Pozdrawiam i zdrowia życzę... dbajcie o nie, bo będzie wam potrzebne
      • b52h Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 21:24
        chrobik napisał:

        > WSPÓŁPŁACENIE MUSI BYĆ!!!

        już jest, płaci się za leki
    • radio.wiec Chcemy tylko żyć normalnie: www.wspieramlekarzy.pl 22.05.07, 21:24
    • radio.wiec OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 21:33
      Nie biorę! Chcę normalnie zarabiać. - zajrzyjcie tam a potem podyskutujcie.
    • maretina dlaczego lekarze maja racje? 22.05.07, 21:42
      "Dlaczego lekarze mają rację"

      list prof. dr hab. Kazimierza Z. Sowy z Instytutu Spraw Publicznych
      Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie "Dlaczego lekarze mają rację", który
      wpłynął do Zarządu Krajowego OZZL wraz z pozdrowieniami i wyrazami solidarności.

      Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy serdecznie dziękuje
      Panu Profesorowi za ten ważki i ważny dla nas głos, z którym trudno się nie
      zgodzić, oraz zgodnie z wyrażoną przez Pana zgodą na upowszechnianie i
      ewentualne opublikowanie, przesyła Pana list do wszystkich mediów.


      DLACZEGO LEKARZE MAJĄ RACJĘ

      Szkoda, że dzisiejsi najwięksi nawet przeciwnicy PRL-u i jego pozostałości w
      III RP widzą i zwalczają wtórne cechy i następstwa tamtego systemu (patrz np.
      polowanie na agentów bezpieki z przed 30 i więcej lat), a nie potrafią dostrzec
      ciągle obowiązujących w Polsce - i to w sektorze publicznym - jego
      konstytutywnych elementów. Najlepszym przykładem jest współczesny polski system
      płac w tzw. sferze budżetowej będący kontynuacją systemu obowiązującego w PRL,
      a nawet stanowiący jego pogorszoną wersję. Obecna sytuacja płacowa w całym
      prawie sektorze publicznym jest prostym następstwem dwóch co najmniej zaniedbań
      będących udziałem wszystkich pokomunistycznych rządów III RP z aktualnym rządem
      włącznie, co silnie wiąże go z III RP właśnie.

      Po pierwsze, nie przeprowadzono żadnej reformy systemu płac (w przeciwieństwie
      do reformy cen) uwzględniającej fundamentalne zmiany, które zaszły w Polsce w
      latach 1989/1990. Mówię tu, oczywiście, cały czas o płacach w sektorze
      publicznym, bo sektor prywatny rządzi się własnymi prawami (chociaż płace w
      sektorze publicznym były na początku lat 90. swoistym punktem odniesienia dla
      sektora prywatnego). Nie poprawiono przede wszystkim patologicznej struktury
      płac, która polegała na zaniżeniu wynagrodzeń pracowników umysłowych w stosunku
      do wynagrodzeń pracowników fizycznych, co stanowiło kopię systemu sowieckiego i
      wynikało wprost z marksistowskiej teorii wartości (uważano, że jedynie praca
      fizyczna tworzy wartość). Tak więc praca wszystkich pracowników umysłowych była
      w realnym socjalizmie poważnie niedopłacana, co było głęboko społecznie
      niesprawiedliwe i stanowiło pozostałość po ideologii walki klas.

      Po wtóre, mało kto dzisiaj pamięta, że płaca robocza w Polsce Ludowej nie była
      ekwiwalentem za wykonaną pracę, ale stanowiła tylko tę jego część, która miała
      być przeznaczona na tzw. konsumpcję indywidualną. Pozostała część tego
      ekwiwalentu przekazywana była na tzw. fundusz spożycia zbiorowego, zakładano
      bowiem, że w systemie socjalistycznym spora część potrzeb obywateli zaspokajana
      będzie w formie zbiorowej przez państwo. Dla przykładu: zakładano, że obywatele
      nie będą jeździć prywatnymi samochodami lecz środkami komunikacji zbiorowej,
      więc bilety tramwajowe, autobusowe i kolejowe były śmiesznie tanie, bo
      finansowano je właśnie z funduszu spożycia zbiorowego, ale za to samochody
      osobowe były horrendalnie drogie. Obok funduszu spożycia zbiorowego państwo
      tworzyło, też w znacznym stopniu kosztem zaniżania płac, inne fundusze
      (akumulacyjny, inwestycyjny) gdyż było ono, rzecz jasna, monopolistycznym
      inwestorem. Obywatel (pracownik) mógł być jedynie indywidualnym konsumentem, i
      to tylko tych dóbr, które były dopuszczone do konsumpcji indywidualnej. Ale
      warto dodać, że z tego właśnie powodu w latach pięćdziesiątych płace robocze
      zostały zwolnione z podatku.

      Płace robocze w III Rzeczpospolitej stanowią kontynuację płac obowiązujących w
      PRL, ale, jak wiadomo, nikt dzisiaj nie mówi o jakimś funduszu spożycia
      zbiorowego (chociaż niektóre zakłady pracy należące do sektora publicznego
      kontynuują socjalistyczną tradycję tzw. funduszu socjalnego, fundując
      pracownikom bony towarowe i dopłaty do wczasów). Tak więc przynajmniej część
      środków przeznaczanych na tamten fundusz powinno było zostać zwrócone
      pracownikom w postaci wzrostu płac. Różnica jest jeszcze taka, że obecne płace
      obłożone są podatkiem i to najwyższym wśród wszystkich krajów
      pokomunistycznych. Płace w służbie zdrowia i w szkolnictwie, by tylko te dwie
      najbardziej upośledzone grupy zawodowe wymienić, były w PRL i są w III RP
      rażącą niesprawiedliwością. Wszystkie pokomunistyczne rządy były ślepe i głuche
      w tej żenującej kwestii pomimo wielu głosów krytycznych i skarg pracowników.
      Jeżeli były jakieś wyjaśnienia, to m.w. takie: nie ma o czym mówić, bo nie ma
      pieniędzy. Ulegano jedynie tym grupom zawodowym, które stosowały bezwzględne
      naciski, a nawet awanturniczą przemoc (bitwy górników pod URM). Sytuację
      zmienił dopiero w 2006 roku bezwzględny strajkowy protest zdeterminowanej grupy
      lekarzy. Okazało się, że podwyżki wprowadzić można i to nawet stuprocentowe,
      bez zwiększania deficytu budżetowego! (Chociaż po przeprowadzeniu pierwszego
      etapu podwyżek władze jakby zaczęły żałować swoich obietnic).

      I uwaga ostatnia. Dopóki płace lekarzy nie zostaną w Polsce radykalnie
      podniesione do poziomu odpowiadającego p r o p o r c j o m płac w zachodnich
      gospodarkach rynkowych, brutalne policyjne zwalczanie tzw. "korupcji w służbie
      zdrowia" pozostanie niemoralne i po prostu niemądre. Niemoralne dlatego, że tak
      niskie opłacanie pracowników o najwyższych kwalifikacjach zawodowych i
      najwyższej odpowiedzialności oraz równoczesne uniemożliwianie im poprawy
      sytuacji materialnej w dostępny dla nich - i społecznie akceptowany - sposób
      jest głębokim cynizmem. Niemądre natomiast dlatego, że działanie to nie może
      przynieść zadawalającego rezultatu, a jedynie ośmiesza tych, którzy je
      wymyślili.


      Prof. dr hab. Kazimierz Z. Sowa
      Instytut Spraw Publicznych
      Uniwersytet Jagielloński
      Rynek Główny 8
      31-042 Kraków
      • kaska10001 dobej nocy wszystkim 22.05.07, 22:06
        Popierajcie lekarzy.
        • karol_7 Re: dobej nocy wszystkim 22.05.07, 22:07
          mowy nie ma
          Akurat Ty mądrze piszesz i na indywidualne poparcie możesz liczyć ale na
          gremialne poparcie lekarzy? - nigdy
          • maretina Re: dobej nocy wszystkim 22.05.07, 22:08
            zatem popieraj grabazy:D
      • lady_godziwa Czy lekarze maja racje? 22.05.07, 23:55
        rzeba zeczywiscie byc Dr. Habilitowanym przez PZPR aby takie bzdury pisac!

        Partie kocham, partie wspieram i z glupota po uczelniach sie poniewieram!

        Prof. dr hab. Kazimierz Z. Sowa
        Instytut Spraw Publicznych
        Uniwersytet Jagielloński
        Rynek Główny 8
        31-042 Kraków
        • maretina Re: Czy lekarze maja racje? 23.05.07, 11:51
          no coz... jak bedziesz trzezwa, to pogadamy. tymczasem prosze, przestan wciagac
          kreski, dbaj o zdrowie:) narkomani zyja krocej!
          • lady_godziwa Czy lekarze maja racje? 23.05.07, 12:14
            maretina napisała:

            > no coz... jak bedziesz trzezwa, to pogadamy. tymczasem prosze, przestan wciagac
            > kreski, dbaj o zdrowie:) narkomani zyja kroc

            Oj chyba naprawdem pod wplywem twojej glupoty!

            A czy ty wdychasz czy wstrymujesz?

            Wierz nadal w Boga, on cie naprawdze moze nawrocic, ale musisz z nim
            wspolpracowac, nie ma nic za darmo!


            teraz zmow 100,000 zdrowasiek!

            • maretina Re: Czy lekarze maja racje? 23.05.07, 12:23
              buhahahahah:)
    • anlens Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 22:07
      Jestem za podwyżką pensji lekarzy, niech godnie zarabiają- jest jednak
      ale? .Niech też pracują tak jak np. w Anglii.
      • maretina Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 22.05.07, 22:11
        anlens napisał:

        > Jestem za podwyżką pensji lekarzy, niech godnie zarabiają- jest jednak
        > ale? .Niech też pracują tak jak np. w Anglii.
        lekarze marza o tym: nie siedza w papierach, nie wypisuja recept, robia to
        sekretarki. dostepu do lekarza strzeze dobrze wyszkolona pielegniarka, ktora
        decyduje o tym, czy jest czym niepokoic glowe doktora.no i wymiar godzin....8
        godzin, 5 dni w tygodniu..... luksus!!!!a sprzet.... leki.... i szacunek
        pacjentow..... oj, ale rozbudzilas wyobraznie:)
        • amanasunta Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 23.05.07, 01:02
          maretina napisała:

          > anlens napisał:
          >
          > > Jestem za podwyżką pensji lekarzy, niech godnie zarabiają- jest jednak
          > > ale? .Niech też pracują tak jak np. w Anglii.
          > lekarze marza o tym: nie siedza w papierach, nie wypisuja recept, robia to
          > sekretarki. dostepu do lekarza strzeze dobrze wyszkolona pielegniarka, ktora
          > decyduje o tym, czy jest czym niepokoic glowe doktora.no i wymiar godzin....8
          > godzin, 5 dni w tygodniu..... luksus!!!!a sprzet.... leki.... i szacunek
          > pacjentow..... oj, ale rozbudzilas wyobraznie:)

          Ok tylko...nie w brytyjskiej ,,państwówce''a w prywatnej klinice.Raz
          byłam.Różnica tylko w tym ,w stosunku do NFZ,że....czyściej i nie wymuszają
          łapówek.Poziom usług baaaardzo podobny.
          • maretina Re: OZZL: Chcemy tylko 1 mld zł z NFZ na podwyżki 23.05.07, 08:13
            moja szwagierka tez chodzi w ramach ubezpieczenia. do lekarza pierwszego
            kontaktu nie zostala wpuszczona mimo zapalenia ucha ( ropne), pielegniarka
            obejrzala, dala recepte i tyle. u nas ktos kto ma chore ucho domaga sie wizyty
            u laryngologha....
            moi znajomi w wielkiej brytanii pracujea tylko na panstwowce. zaden nie ma
            inaczej niz Ci opisalam.
    • azeta7 Winny Ziobro lekarze!!! 23.05.07, 01:13
      Czy ktoś w końcu wystąpi do sądu przeciwko panu Ziobro, którego
      nieodpowiedzialne propagandowe odzywki przeciw lekarzom spowodowały już śmierć
      30 osób oczekujących bezskutecznie na przeszczepy!!!???
      A On ma czelność jeszcze występować i pajacować? Won z tego kraju, na
      Białoruś!!!
      • lady_godziwa Nie winny Ziobro tylko lekarze!!! 23.05.07, 11:38
        azeta7 napisał:

        > Czy ktoś w końcu wystąpi do sądu przeciwko panu Ziobro, którego
        > nieodpowiedzialne propagandowe odzywki przeciw lekarzom spowodowały już śmierć
        > 30 osób oczekujących bezskutecznie na przeszczepy!!!???


        Hola hola!

        Jezeli to jest fakt, w co wątpie, - to nie Ziobro spowodowal ich smierc
        a zabojcy lekarze, ktorzy skazali tych ludzi na smierc, odmawiajac pomocy
        lekarskiej!

        I za to powinni byc ukarani zgodnie z prawem!

        > A On ma czelność jeszcze występować i pajacować?
        To nie on pajacuje a lekarze!
        On NIE strajkuje!

        > Won z tego kraju, na Białoruś!!!

        A co obudzil sie w tobie rasista?
        Za rasizm staje sie przed sadem!
        • maretina Re: Nie winny Ziobro tylko lekarze!!! 23.05.07, 11:52
          glupota w czystej postaci. absolut, jak boga kocham!
          • lady_godziwa Nie winny Ziobro tylko lekarze!!! 23.05.07, 12:08
            maretina napisała:

            > glupota w czystej postaci. absolut, jak boga kocham!

            Nie chwal sie, bo naprawde nie masz czym chociaz tym razem naprawde jestes
            samokrytyczny i bardzo szczery!
            • maretina Re: Nie winny Ziobro tylko lekarze!!! 23.05.07, 12:22
              no juz dobrze, dobrze,polknij tylko te rozowe tableteczki od psychiatry:))))
              <glask> po chorej lepetynie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka