Dodaj do ulubionych

Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restauracjach

22.05.07, 13:52
Popieram!

Niech smierdziele truja sie sami u siebie w domu.
Obserwuj wątek
    • mis22 Spadek liczby palących w Kanadzie i USA 22.05.07, 14:10
      W Kanadzie dzięki informacji o szkodliwości palenia rozpowszechnianej przez
      rząd odsetek dorosłych osób palących (>15 lat) spadł z 50% w 1965 do 19% w
      2005. Podobnie jest w USA gdzie obecnie pali 21% dorosłych. Odsetek palących
      wynosi 11% w Utah gdzie mormoni nie palą, 15% w liberalnej Kalifornii, do 29% w
      konserwatywnym Kentucky gdzie mieszkańcy nie mają oporów aby szybciej pójść do
      nieba (lub piekła) wcześniej pocierpiawszy umierając na raka płuc.
      • m15 jestem za zakazem palenia w miejscach publicznych 22.05.07, 14:15
        także na stadionach,to co się dzieje na stadionie legii to prawdziwy
        koszmar,nie można wysiedzieć -taki smród tytoniu,jak w takich warunkach można
        przebywać na trybunach z dziećmi,o dorosłych niepalących nie wspomnę
        • p.s.j Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 14:23
          To jeszcze nic! Od piłkarzy snuje się fetor potu. Powinno być zakazane, by
          poruszali się tak szybko. Nie mogli by chodzić po boisku? Trzeba od razu
          biegać? Z małymi dziećmi trudno wytrzymać w tym smrodzie, a co dopiero z
          dorosłymi myjącymi się.
          • m15 Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 14:25
            p.s.j napisał:

            > To jeszcze nic! Od piłkarzy snuje się fetor potu. Powinno być zakazane, by
            > poruszali się tak szybko. Nie mogli by chodzić po boisku? Trzeba od razu
            > biegać? Z małymi dziećmi trudno wytrzymać w tym smrodzie, a co dopiero z
            > dorosłymi myjącymi się.
            >
            wywód dość absurdalny,a przez to prawie śmieszny-gdyby nie świadczył o małym
            zrozumieniu tematu
            • p.s.j Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 14:38
              absurdalny, łobuzie?

              - piłkarze się pocą? pocą
              - spocony człowiek ma niemiły zapach? ma
              - powinniśmy chronić wrażliwe osobniki przed niemiłym zapachem? tak
              - co zrobić, żeby piłkarze się nie pocili? niech tyle nie biegają

              Co w tym absurdalnego?
              • vatseq Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 14:41
                p.s.j napisał:

                > absurdalny, łobuzie?
                >
                > - piłkarze się pocą? pocą
                > - spocony człowiek ma niemiły zapach? ma
                > - powinniśmy chronić wrażliwe osobniki przed niemiłym zapachem? tak
                > - co zrobić, żeby piłkarze się nie pocili? niech tyle nie biegają
                >
                > Co w tym absurdalnego?

                Jest pewna różnica między zapachem (smrodem) potu, a dymem tytoniowym. domyslam
                się, że jesteś nałogowcem - współczuję ci i twojemu otoczeniu. Pomyśl, jeśli
                potrafisz, że tytoń truje i powoduje raka, a pot nie. Paląc zabijasz siebie
                (guzik mnie to obchodzi!) i innych, byc może i mnie (i to juz mnie obchodzi!)

                • p.s.j Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 15:12
                  akurat nie palę :) także nie musisz uderzać do mnie w osobiste tony, bo spływa
                  to po mnie jak woda po.. hmm.. Kaczce?
                  • krasnov Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiązań… 22.05.07, 17:58
                    Powinna wystarczyć kultura osobista. Jak ktoś pierdzi przy stole, to jest wypraszany, albo traktowany ostracyzmem. Jak ktoś kopci peta (co śmierdzi znacznie gorzej, nie mówiąc już, że truje), to uchodzi mu płazem. Nie rozumiem tego.
                    Ale zakaz popieram. Gdzie brak kultury, tam trzeba zakazem i mandatem.
                    • tetlian Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 22.05.07, 18:58
                      No i bardzo dobrze. W końcu nie będziemy musieli się dusić od tego dymu, zamiast
                      rozkoszować się jedzeniem.
                      • tommy_gun Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 22.05.07, 23:51
                        buahahahahaha
                    • cornellius Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 22.05.07, 21:47
                      palenie jest wytworem kultury , nie natury.... to raz poza tym cala otoczka wokol palenia (papierosnice popielniczki etc tez wytwor kultury. tak ze troche Ci w pojeciach polecialo. my nie chcemy ws truc chcemy tyllko swobodnie czuc sie sami ze soba. wydzielcie knajpy dla tych i dla tych i niech sie kreci. polowa pubow zbankrutuje bo cmy barowe lubia kopcic :).fulll wolnosc prosze tego nie gwalcic przepisami bzdurnymi. sam za to lace slono w akcyzie
                      peace
                      • black_cat3 Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 22.05.07, 21:58
                        ale twoje palenie ogranicza moją wolność. (i twoją też, jak każda używka)
                        • macko4 Moje palenie, to moja sprawa 22.05.07, 22:25
                          Nie palę w restauracjach. Wkurza mnie ktos, kto mi kurzy przy jedzeniu. Nie palę
                          w pokoju w pracy, bo jestem jedym palaczem. Nie palę też w mieszkaniu - wyłażę
                          na balkon, nawet przy mrozie.
                          Ale rezerwuję dla siebie prawo przesiadywania w zadymionym pubie.
                          Są puby z zakazem palenia. Jak komuś przeszkadza smród tytoniu niech tam łazi.
                          • pogoking Re: Moje palenie, to moja sprawa 22.05.07, 22:56
                            ha! i to jest właśnie paradoks. moja znajoma prowadziła knajpę dla niepalących i
                            była to jedyna knajpa na Starym Rynku w Poznaniu gdzie w piątkowy wieczór nie
                            było nikogo... a tak marudzą na zadymione puby.. no ŚMIECH NA SALI!
                            • equilibrysta Re: Moje palenie, to moja sprawa 23.05.07, 00:44
                              Po co mnożyć głupie zakazy w ustawach skoro można się zdać na samych właścicieli
                              lokali? Jeśli ktoś chce prowadzić knajpę dla palących to niech ma taką
                              możliwość, choćby to miała być restauracja... Właściciele sami sobie skalkulują
                              co im się opłaca a co nie- jeśli jest takie poparcie dla niepalących to najwyżej
                              będzie 50 lokali dla niepalących i tylko 1 dla palących- ale będzie.

                              Nienawidzę, jak ktoś coś mi narzuca "dla mojego dobra"- jestem dorosłym
                              człowiekiem i sam wiem co dla mnie lepsze.
                            • krzyncio Re: Moje palenie, to moja sprawa 23.05.07, 08:10
                              Trochę w tym racji jest ale też jest i druga strona medalu.Jestem niepalącym i
                              wolałbym pójść do lokalu gdzie się nie pali ale duża część moich znajomych jest
                              paląca.Niestety z palącymi jest tak, że nie da się ich namówić na pójście do
                              lokalu gdzie jest zakaz palenia.Wynika to z tego, że sa oni nałogowcami i trudno
                              im wytrzymać bez papierosa tyle czasu.Zatem aby spotkać sie z nimi muszę iśc do
                              lokalu gdzie się pali.Oczywiście mógłbym nie pójść ale przecież chce pogadać ze
                              znajomymi.Nie mam zatem wyjścia.Jakby większość ludzi nie paliła to to
                              prawdopodobnie wyglądałoby inaczej.
                              • macko4 I jaka tu wiekszosc??????????? 23.05.07, 09:00
                                Czyli ten argument o niepalacej wiekszosci jest psu na bude?
                                Ja potrafie pojsc ze znajomymi do lokalu dla niepalacych i przetrwac. Zawsze
                                mozna wyjsc na zewnatrz. A godzac sie na to, nie powinienes narzekac. Twoj wybor!
                      • tommy_gun Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 22.05.07, 23:52
                        brawo!!!!!!!!!
                      • edyta4god Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 23.05.07, 01:11
                        No nie mów hop zanim nie przeskoczą! W Montrealu też myśleli,że pierwszy Pub,
                        który tam otworzyli z zakazem palenia będzie fiaskiem, a cóż się stało?

                        Pub nie tylko nie zbankrutował ale zainspirował jednego pracownika Pubu, by
                        wezwać swego pracodawcę do sądu o odszkodowanie za chorobę rakową wywołaną
                        wdychaniem papierosowego dymu, co z kolei spowodowało kompletny zakaz palenia w
                        miejscach publicznych!
                      • asskela Re: Szkoda, że trzeba do tego aż prawnych rozwiąz 23.05.07, 09:09
                        >wydzielcie knajpy dla tych i dla tych i niech sie kreci. polowa pu
                        > bow zbankrutuje bo cmy...

                        jest to wyjście, najmniej podobać się będzie właścicielom kawiarni, ale to inny
                        problem, co do zdrowia (i ograniczania wolności) to niech każdy zajmie się
                        swoim, jeśli ktoś ma ochotę się podruwać to czemu nie, w końcu jest wolność..
                • tommy_gun Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 23:50
                  die!!!!!!!!!!!!!! buahahahahhaah
              • asskela Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 23.05.07, 09:07
                powinniśmy chronić wrażliwe osobniki przed niemiłym zapachem? tak
                > - co zrobić, żeby piłkarze się nie pocili? niech tyle nie biegają

                zdaje się, że po meczu biorą prysznic, później wsiadają w swoje bmw i nawet
                gdyby waliło od nich to nie ma komu to przeszkadzać, w przeciwieństwie to
                palących i plujących na przystankach, niekoniecznie biorących prysznic po pracy

                czujesz różnicę p.s.j.?
          • cornellius Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 21:42
            p.s.j napisał:

            > To jeszcze nic! Od piłkarzy snuje się fetor potu. Powinno być zakazane, by
            > poruszali się tak szybko. Nie mogli by chodzić po boisku? Trzeba od razu
            > biegać? Z małymi dziećmi trudno wytrzymać w tym smrodzie, a co dopiero z
            > dorosłymi myjącymi się.
            >


            celna riposta. popieram............. stop dla radykalistow
          • edyta4god Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 23.05.07, 01:03
            To jest bardzo glupawe porównanie ponieważ smród dymu papierosowego kogoś kto
            pali tuż obok ciebie albo nawt kilkoro osób jest o wiele silniejszy niż odór
            potu piłkarzy grających w znacznej odległości od areny, a szczerze mówiąc to
            trzeba chyba być lisem żeby to nawt w minimalny sposób poczuć!
        • tommy_gun Re: jestem za zakazem palenia w miejscach publicz 22.05.07, 23:15
          ojejku biedny ty
      • aplus to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niepalaca 22.05.07, 14:15
        podchodzi do palacza to ten natychmiast powinnien zgasic papierosa, ew. jesli
        podejdzie z tylu to powinnien natychmiast zgasic na wezwanie - a jak nie sad 24-
        godzinny
        • p.s.j Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:20
          ...a jak ktos wygrzmoci od tyłu?
          • aplus Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 16:28
            p.s.j napisał:

            > ...a jak ktos wygrzmoci od tyłu?

            smierdziela ? tylko drugi smierdziel moze.
        • noname711 [...] 22.05.07, 14:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • noname711 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:23
          nie moge .... jeszcze raz dopisze .. MATOL
          • m15 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:28
            noname711 napisał:

            > nie moge .... jeszcze raz dopisze .. MATOL
            nie podnoś sobie ciśnienia,to typowy kibol,który bez peta w zębach meczu nie
            jest w stanie obejrzeć
            • noname711 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:34
              mecze ogladam na zywo i to na stadionach o ktorych mozesz tylko pomazyc. A ze jestes matolem to juz zostanie :) co ma kibol i pet w zebach wspolnego z jedzeniem w restauracjach. ... MATOL
              • m15 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:47
                noname711 napisał:

                > mecze ogladam na zywo i to na stadionach o ktorych mozesz tylko pomazyc. A ze
                j
                > estes matolem to juz zostanie :) co ma kibol i pet w zebach wspolnego z
                jedzeni
                > em w restauracjach. ... MATOL
                pet w zębach kibola tak samo śmierdzi jak pet w zębach bywalca
                restaurcji,gratulacje z powodu dobrego samopoczucia (gdzie to nie byłem,czego
                to nie mam,wszyscy matoły-tylko nie ja)śmieszny gostek z ciebie:)))))
                • noname711 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 15:01
                  nie musisz siedziec w restauracji i smierdziec fajkami. mozna odzielic dwie sale dla palacych i nie. ja osobiscie wole jesc w sali dla nie palacych, ale drinka wypic czy cos innego to lubie zapalilc. nawet nie trzeba tyc sale odzielac sciana, wystarczy dobry system wentylacji.
                  • emes-nju Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 16:42
                    noname711 napisał:

                    > nie musisz siedziec w restauracji i smierdziec fajkami. mozna odzielic dwie
                    > sale dla palacych i nie. ja osobiscie wole jesc w sali dla nie palacych, ale
                    > drinka wypic czy cos innego to lubie zapalilc. nawet nie trzeba tyc sale
                    > odzielac sciana, wystarczy dobry system wentylacji.

                    Tak napisac moze tylko ktos, kto pali. Dla mnie smrod papierosow (co ciekawe bardziej obrzydliwy wydaje mi sie nie tez stezony jak ktos pali obok mnie, tylko tez rozrzedzony) jest glownym powodem, dla ktorego nie bywam w knajpach.
                    • noname711 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 16:49
                      a odpisal kompletny laik :) poczytaj zanim cos powiesz .. pozatym palilem, moze kiedys znowu bede, na razie przestaly mi smakowac i zucilem. Wiec pisz z sensem :)
                      • emes-nju Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 16:58
                        noname711 napisał:

                        > a odpisal kompletny laik :)

                        Nie! W niepaleniu jestem profesjonalista :-D I wiem, ze nie istnieje taki system wentylacji, ktory odessie dym na tyle skutecznie, zeby nie "podbarwial" mi walorow smakowo-zapachowych potraw, ktore wole spozywac bez takich dodatkow.
                    • pogoking Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 23:11
                      emes-nju napisał:


                      > Tak napisac moze tylko ktos, kto pali. Dla mnie smrod papierosow (co ciekawe ba
                      > rdziej obrzydliwy wydaje mi sie nie tez stezony jak ktos pali obok mnie, tylko
                      > tez rozrzedzony) jest glownym powodem, dla ktorego nie bywam w knajpach.
                      >
                      no i koniec problemu, nie chodzisz do knajp bo tam się pali, tak samo osoba,
                      która nie bierze narkotyków nie chodzi w miejsca gdzie się je zażywa,
                      niewierzący nie chodzi do kościoła. może jeszcze abstynenci przyczepią się do
                      tego, że w pubach pije się alkohol?!?
                      • emes-nju Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 23.05.07, 12:07
                        pogoking napisał:

                        > no i koniec problemu, nie chodzisz do knajp bo tam się pali, tak samo osoba,
                        > która nie bierze narkotyków nie chodzi w miejsca gdzie się je zażywa,
                        > niewierzący nie chodzi do kościoła. może jeszcze abstynenci przyczepią się do
                        > tego, że w pubach pije się alkohol?!?

                        Jezeli ktos bedzie swoje narkotyki rozpylal po sali, jezeli pijacy beda zmuszac niepijacych do picia, to Twoja wypowiedz bedzie miala jakies podstawy. A teraz jest walnieciem jak lysy grzywka o kant kuli :-D

                        PS Jestem niewierzacy, a do kosciola czasem chodze. Bo tam nikt mnie nie zmusza do przyjecia swojej wiary :-P
                  • pogoking Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 23:05
                    noname711 napisał:

                    > wystarczy dobry system wentylacji.

                    przecież nawet w poznańskim king crossie na początku mozna było palić w całym
                    środku oprócz sklepów, a wetnylacja tam była tak dobra, że najbardziej wyczulony
                    nos nie poczułby zapachu tytoniu stojąc półtora metra dalej...
        • kaczki_i_psy Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:34
          naprawde powalajace ...
        • krzywik1 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 14:41
          aplus napisał:

          > podchodzi do palacza to ten natychmiast powinnien zgasic papierosa, ew. jesli
          > podejdzie z tylu to powinnien natychmiast zgasic na wezwanie - a jak nie sad 24
          > -
          > godzinny

          I kara smierci, no chyba ze wyrazi skruche to dozywocie z mozliwoscia wyjscia na warunkowe zwolnienie po 25latach.

          (Zakazujac palenia rzad zmniejsza swoje wplywy podatkowe, ciekawe ktore z podatkow zwiekszy by pokryc te straty?)
          • wsypialniipoza Wpływy z podatków 22.05.07, 15:02
            krzywik1 napisała:

            > (Zakazujac palenia rzad zmniejsza swoje wplywy podatkowe, ciekawe ktore z podat
            > kow zwiekszy by pokryc te straty?)

            Może zalegalizować marihuanę? ;)
            • noname711 Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 15:11
              dobry pomysl ... gratuluje .. wplywy do kasy panstwa bylyby ogromne a na pewno nie wplynie to na drastyczny wzrost narkomanstwa .. jezeli laczymy juz te dwa slowa.
              • wsypialniipoza Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 15:18
                noname711 napisał:

                > dobry pomysl ... gratuluje .. wplywy do kasy panstwa bylyby ogromne a na pewno
                > nie wplynie to na drastyczny wzrost narkomanstwa .. jezeli laczymy juz te dwa s
                > lowa.
                Czy to ironia? W moim poście również żartowałem.

                Zresztą zwolennicy legalizacji twierdzą, że nie wpłynie ona na wzrost narkomanii.
                • noname711 Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 15:32
                  nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem legalizacji jesli chodzi o strone spozycia. JEzeli chodzi o dochod z tego to jestem za, uwazam tez ze jezeli bedzie to legalne nie bedzie juz robilo na mlodych takiego wrazenia jak slowo ''to jest zakazane - chcesz''
                  • armagon Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 16:50
                    Pozatym 16latek idac do dilera, nie bedzie mial mozliwosci kupienia amfetaminy (tak naprawde polskiego g... ktore nie zasluguje na te nazwe - amfetamina czysta pod kontrola lekarza jest malo szkodliwa, jesli nie w ogole, i slabo uzaleznia - zolnierze z wietnamu dostajacy amfe w czekoladzie, po wojnie po \wstaniu rano biegli do sklepu po czekolade), pigulek (to samo - jakos zerowa). Pozatym dobre prawo zabraniajace udostepniania nieletnim narkotykow (tak jak teraz z popularnym narkotykiem - alkoholem) wyeliminuje problemy. Mowie o naprawde ostrym prawie - duze grzywny za udostepnienie nieletniemu. A to latwo sprawzdic, czy dzieciak zazywal - i latwo sie przyzna, od kogo.
                    • tygrysio_misio Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 17:41
                      ja jednak u siebie pod oknem czesciej widze dzieciaki wdychajace kleje i
                      rozpuszczalniki niz roznej masci narkotyki...bo to tansze i latwiejsze w
                      zdobyciu...da sie cos z tym zrobic?
                      • armagon Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 18:13
                        wiesz czemu biedne dzieci wdychaja klej? zeby uciec od rzeczywistosci, i zeby nie czuc glodu przez 2 dni. Zrob cos z tym jak chcesz.
                        • tygrysio_misio Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 18:20
                          ale czyz nie to niemal to samo siegaja po narkotyki mniej biedne dzieci (nie
                          koniecznie takie,ktore stac na ksiazke)??

            • pogoking Re: Wpływy z podatków 22.05.07, 23:17
              wsypialniipoza napisał:


              > Może zalegalizować marihuanę? ;)

              nadwarciańskie kaczki tak średnio lubią, z tego wniskuję, że te urzędujące w
              stolYcy też nie za bardzo...
            • grzes1966 Re: Wpływy z podatków 23.05.07, 13:46
              Może zalegalizować marihuanę? ;)
              oczywiście, jak najbardziej nie widzę powodu aby jedne środki odurząjące (
              alkohol) były legalne a inny ich rodzaj nie
        • artie40 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 18:20
          aplus napisał:
          > podchodzi do palacza to ten natychmiast powinnien zgasic papierosa, ew. jesli podejdzie z tylu to
          powinnien natychmiast zgasic na wezwanie - a jak nie sad 24-godzinny

          WOW! Ale nam się tu narobiło spadkobierców Żelaznego Feliksa Dzierżyńskiego! Przecież palenie to
          takie niezdrowe! A jak ktoś nie lubi marchewki (a przecież zdrowa), i nie je na stołówce, to co, też go
          pod sąd? Ludzie, paranoja Wam odbija pod deklem, założą Wam kaganiec na twarz na własną prośbę,
          nawet się nie zorientujecie. A jeśli, to będzie za póżno, jak zwykle. Aha, nie palę i nigdy nie paliłem. Ale
          to co się wyrabia, to przegięcie, jakaś chora nagonka.
          • mistrzkungfu Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 19:26
            Ciekawe że bijesz w dzwon wolności obywatelskiej przy okazji rozmowy o
            potencjalnych nieboszczykach
            • cornellius Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 22:03
              mistrzkungfu napisał:

              > Ciekawe że bijesz w dzwon wolności obywatelskiej przy okazji rozmowy o
              > potencjalnych nieboszczykach

              i wacek cie to obchodzi : moja wolnosc, moje zycie moja smierc, z moich pieniedzy. w tym moja ludzka wolnosc. zwierzeta w naturze nie popelniaja samobojstw. w zoo i owszem, ale to juz kulurowe zjawisko. my w naturze nie zyjemy i jeszcze raz: miasta, puby, rozpusta to kocham i wolno mi zejsc czeresniaku. jak nie pasi to do vega albo maka tam sie nie pali, tam sie zdrowo je. przy jedzeniu malo kto pali to kwestia organizacji knajpy gdzie po, to i owszem jest pokoj na drinka , kawe i cygarko lub inny tyton. ale nie wchrzaniaj sie w moja wolnosc , bo ja twojej nie gwalce. jest zakaz : nie pale, nie bywam. nie ma pale i bywam. to samo w pociagach . jeden przedzal na caly wagon ( do niedawna) dla palacych i zawsze w nim jakies stare devoty niepalace. i zawsze w takich przypadkach stanowczo dmuchalem na caly przedzial. jakos nie wiem... jesli nie palilem w przrdziale dla niepalacych nie bylo takic dyskusji jak wmiejscu kore z zalozenia jest trujace. peace
              • mistrzkungfu Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 23.05.07, 00:06
                > > Ciekawe że bijesz w dzwon wolności obywatelskiej przy okazji rozmowy o
                > > potencjalnych nieboszczykach
                >
                > i wacek cie to obchodzi : moja wolnosc, moje zycie moja smierc, z moich pienied
                > zy.

                Mimo całej swojej empatii nie mówię o palaczach, ale o "niepalących", biernych
                palaczach...
              • mistrzkungfu Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 23.05.07, 00:18
                > > Ciekawe że bijesz w dzwon wolności obywatelskiej przy okazji rozmowy o
                > > potencjalnych nieboszczykach
                >
                > i wacek cie to obchodzi : moja wolnosc, moje zycie moja smierc, z moich pienied
                > zy.

                Czy myślisz, że naprawde (mimo całej empatii) zależy mi na tym, czy będziesz
                palił czy nie? Czy umrzesz śmiercią, której realna wizja dla palaczy jest zbyt
                odległa, żeby ją sobie uświadamiali?

                Nie! Dyskusja dotyczy wolności obywatelskiej niepalących "biernych palaczy",
                który umierają od papierosów, które palisz między innymi Ty!

                peace
            • grzes1966 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 23.05.07, 13:49
              mistrzkungfu napisał:

              > Ciekawe że bijesz w dzwon wolności obywatelskiej przy okazji rozmowy o
              > potencjalnych nieboszczykach

              a znasz przypadek aby życie nie zakończyło się śmiercią? Jeżeli nie
              ppotencjalnym nieboszczykiem jest każdy
        • ppo Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 22.05.07, 21:38
          Hehe! Powodzenia! Gwarantuje ci, że gdybyś do mnie wyjechał z takim tekstem, to
          sąd 24-godzinny sądziłby mnie, ale za obicie ci ryja. :)
        • zgryzliwy1 Re: to za malo, powinno byc tak ze np. osoba niep 23.05.07, 01:19
          aplus napisał:

          > podchodzi do palacza to ten natychmiast powinnien zgasic papierosa, ew. jesli
          > podejdzie z tylu to powinnien natychmiast zgasic na wezwanie - a jak nie sad 24
          > godzinny

          chyba sad dla tego co podchodzi do palacza ,ch.. mu kaze ?
      • pogromca_mrowek Re: Spadek liczby palących w Kanadzie i USA 22.05.07, 14:59
        > W Kanadzie dzięki informacji o szkodliwości palenia rozpowszechnianej przez
        > rząd odsetek dorosłych osób palących (>15 lat) spadł z 50% w 1965 do 19% w
        > 2005. Podobnie jest w USA gdzie obecnie pali 21% dorosłych. Odsetek palących
        > wynosi 11% w Utah gdzie mormoni nie palą, 15% w liberalnej Kalifornii, do 29% w
        >
        > konserwatywnym Kentucky gdzie mieszkańcy nie mają oporów aby szybciej pójść do
        > nieba (lub piekła) wcześniej pocierpiawszy umierając na raka płuc.

        Nie wiedzieli że palenie szkodzi?
        Dziwna ta Ameryka...
      • lol76 Polska dzicz: Paleniu Tak!!! 22.05.07, 16:47
        Jescze z 10 lat zajmie polskiej dziczy zrozumienie, ze nie powinno sie palic w
        miejscach publicznych.
      • viking2 Re: Spadek liczby palących w Kanadzie i USA 23.05.07, 03:55
        mis22 napisał:

        > W Kanadzie dzięki informacji o szkodliwości palenia rozpowszechnianej przez
        > rząd odsetek dorosłych osób palących (>15 lat) spadł z 50% w 1965 do 19% w
        > 2005. Podobnie jest w USA gdzie obecnie pali 21% dorosłych. Odsetek palących
        > wynosi 11% w Utah gdzie mormoni nie palą, 15% w liberalnej Kalifornii, do 29% w

        Owszem, wiekszosc Kanady (jesli nie cala) wprowadzila bardzo restrykcyjne
        przepisy anty-nikotynowe. Problem w tym, ze te zakazy - w niektorych miejscach
        juz od dobrych 8-10 lat - a takze i oficjalna propaganda, wcale nie przekladaja
        sie na wyrazny spadek zachorowan na raka i na generalny stan zdrowia spoleczenstwa.
        Anty-nikotynowa histeria siegnela szczytu 2 lata temu w Toronto, kiedy to
        restauratorom, posiadajacym wydzielone (zamkniete, wentylowane i zaopatrzone w
        osobne wejscie) pomieszczenia dla palacych polecono ich likwidacje. Koszta,
        poniesione przez niektorych restauratorow, przekroczyly 100 tysiecy dolarow. Ale
        ostatniej zimy kasyno w Niagara Falls - gdzie tez nie wolno palic, a jakze! -
        stwierdzilo, ze traci okolo 20-25% obrotu na rzecz kasyna w amerykanskim Niagara
        Falls (o 10 minut jazdy od tego kanadyjskiego) - bo tam mozna palic. Uradzono
        wiec predko, ze, zamiast wyganiac klientow kasyna na otwarty taras, co przy
        kanadyjskiej zimie jest dosc mocnym przezyciem, trzeba wydzielic pomieszczenie i
        urzadzic palarnie. A stowarzyszenie restauratorow w Toronto juz zapowiedzialo,
        ze kiedy dojdzie to do skutku, to oni rozpoczynaja zbiorowe powodztwo cywilne
        przeciwko rzadowi prowincji Ontario (wlascicielem kanadyjskiego kasyna w N.Falls
        jest rzad), na bazie nierownego traktowania: jesli kasyno moze miec "smoking
        room", to moga rowniez i restauracje. Te, ktore mialy i musialy te pomieszczenia
        zlikwidowac, beda domagac sie zwrotu poniesionych kosztow.
        Oczywiscie, ze w ostatecznym rachunku za glupote, zaslepienie i fanatyzm
        urzedniczy zaplaci podatnik, ale moze utkwi mu to w pamieci az do nastepnych
        wyborow?
        A nieskutecznosc kampanii antynikotynowych (wszedzie na swiecie) bierze sie z
        tego, ze jest to - w najlepszym razie - dzialanie wybiorcze, by nie powiedziec
        pozoranctwo. Dlaczego? A dlatego, ze palenie tytoniu - ktore, ustalmy to od
        razu, z pewnoscia nikomu nie pomaga - jest tylko jednym i wcale nie
        najistotniejszym z czynnikow wspolczesnej rzeczywistosci.
        Zacznijmy od tego, co jest absolutnie niezbedne kazdemu: zywnosci. Ameryka
        Polnocna - takze i Kanada - od lat pompuje tony nawozow azotowych w kazdy hektar
        ziemi uprawnej. Zwyczajnie nie wierze, ze sladowe ilosci tych zwiazkow
        chemicznych nie przedostaja sie do tkanki roslin uprawnych, nastepnie zjadanych
        przez nas w postaci ziemniakow, kalafiorow, brokulow czy ogorkow. Takze jesli
        chodzi o ziarna zboz, to sam fakt, ze nie je sie ich po 15-minutowym gotowaniu,
        a przetwarza (suszac, mielac, odsiewajac plewy, robiac zaczyn i dopiero piekac
        chleb, bulki i ciasta), nie zmienia postaci rzeczy: ziarno, ktore wymlocono i
        poddano procesowi juz od poczatku zawiera jakies tam ilosci zwiazkow chemicznych
        pochodzace z nawozow sztucznych. Kolejnym - i wcale nie wiem, czy nie gorszym -
        elementem jest mieso. Od wielu lat podaje sie bydlu, trzodzie chlewnej i
        drobiowi specjalne odzywki, stworzone tak naprawde w jednym tylko celu:
        przyspieszeniu wzrostu. Podajemy zwierzetom hodowlanym dodatki paszowe
        zawierajace hormony i sterydy, a takze i antybiotyki, w celu zmniejszenia
        zachorowalnosci poglowia (unikanie strat) i w celu skrocenia czasu potrzebnego
        na wyhodowanie doroslego - czytaj rzeznego - zwierzecia. I jesli natura tak to
        urzadzila, ze warchlak z nowego miotu potrzebuje 2 lat, by stac sie rzeznym
        knurem, a my pomagamy sobie sterydami i chemia, by osiagnac ten wynik w 6
        miesiecy, to probujemy oszukac nature - a to zawsze ma oplakane skutki na
        dluzsza mete.
        • viking2 Re: Spadek liczby palących w Kanadzie i USA 23.05.07, 04:31
          Ciag dalszy:

          Kolejnym sprawca wielu schorzen sa zanieczyszczenia powietrza, tak
          komunikacyjne, jak i przemyslowe. Widzieliscie pewnie wiele razy TIRa, ktory
          podjezdza pod wysokie wzniesienie: wjezdza rozpedzony, by tym latwiej pokonac
          droge "pod gorke", zwalnia na skutek rosnacych oporow, by wreszcie kierowca
          zmienil bieg na nizszy i "depnal gaz". I przy tym depnieciu, obie rury wydechowe
          - to te 2 "kominy" za szoferka - wypuszczaja wielka chmure tlustego, czarnego
          dymu. Badania laboratoryjne dowiodly, ze taka chmura zawiera tyle samo trujacych
          skladnikow, co 2000 papierosow. Tak, dwa tysiace. Slownie: dwa.
          Owszem, moznaby na to odpowiedziec, ze taki dym rozplywa sie w powietrzu bardzo
          szybko i - poniewaz powietrza jest na ziemi ogromna ilosc - to stezenie tych
          trujacych zwiazkow na metr szescienny powietrza jest znikome. Drugim argumentem
          moze byc i to, ze nikt (poza samobojca) nie wdycha bezposrednio z rury
          wydechowej, a z papierosa wciaga sie wszystko bezposrednio do pluc. Tak, to
          wszystko prawda, tylko, ze papierosa pali sie 20 razy dziennie, a oddycha sie 30
          razy na minute...
          Z zanieczyszczen przemyslowych, od dymow z kominow fabrycznych i hutniczych,
          grozniejsze sa scieki przemyslowe. Jest publiczna tajemnica, ze na calym prawie
          swiecie zatrulismy juz wody srodladowe do zastraszajacego poziomu. Nikogo juz
          nie dziwia tablice "Kapiel Wzbroniona". Jesli chodzi o morza i oceany, to one
          jeszcze trzymaja sie jako tako (moze dzieki specyficznej florze morskiej, moze
          dzieki zasoleniu, a moze dzieki kombinacji tych czynnikow), ale i nad tym
          pracujemy z zapalem godnym lepszej sprawy.
          A chemikalia pochodzace z dymow i wyziewow przemyslowych utrzymuja sie w
          powietrzu w postaci mgielki i zawiesiny, by wraz z kroplami deszczu spasc na
          ziemie i wsiaknac w glebe - a potem uzyznic uprawy "zdrowej, ekologicznej"
          zywnosci...
          Jesli nasze powietrze, zywnosc i srodowisko sa takie zdrowe, to dlaczego co
          drugie dziecko w szkole podstawowej cierpi na astme, skaze bialkowa,
          nietolerancje produktow zbozowych, cukrzyce, alergie na orzechy, padaczke i temu
          podobne schorzenia, ktore kiedys byly wlasciwe ludziom po 70-ce? Papierosy? Kto
          je tak pali masowo, szesciolatki?
          Nie zrozumcie mnie zle: nie wystepuje przeciwko cywilizacji, bo nie istnieje
          zadna sensowna alternatywa. Nie pojdziemy mieszkac ponownie w jaskiniach. Nie
          zrezygnujemy z akceleratorow wzrostu rosli i zwierzat hodowlanych, bo coraz
          mniejsza liczba ludnosci na wsi musi wykarmic coraz wiecej ludzi w miastach.
          Jesli wrocimy do naturalnej hodowli i uprawy, to szybko okaze sie, ze bochenek
          chleba kosztuje 1000 dolarow, bo jest go zwyczajnie 1000 razy za malo.
          Z drugiej znow strony, przemysl - szczegolnie ciezki - nie jest w stanie
          technicznie zapobiec wydzielinom, oparom i pylom na wielka skale. Owszem, mozna
          to zrobic w warunkach laboratoryjnych, ale koszt zabezpieczen i ich utrzymania
          wyklucza ich masowe uzycie w codziennej rzeczywistosci. Technologia jeszcze tam
          nie doszla. A jesli sprobujemy, to okaze sie, ze tona stali kosztuje drozej, niz
          tona platyny. Kto z nas kupi wtedy samochod i za ile? Milion dolarow, dwa miliony?
          Pomijam juz sprawe reakcji spolecznej na swiatowy niedobor zywnosci, rozruchow,
          wojen i tym podobnych przyjemnosci.
          Ale nie demonizujmy akurat papierosow, ktore - tak jak juz napisalem - z
          pewnoscia nie pomagaja, a szkodza, ale same w sobie stanowia moze 5% (a moze i
          mniej) wszystkich szkodliwych czynnikow, ktore nas otaczaja co dnia.
          I na koniec - jedno pytanie, ktore - nie wiadomo czemu - niewiele osob sobie
          zadaje: Kiedy rzad zaczyna mowic o wysokich kosztach i koniecznosci podniesienia
          podatkow, zakladamy - ba, wiemy!, ze klamie. Kiedy rzad przedstawia program
          naprawy gospodarki, wiemy, ze to bujda na resorach. Kiedy rzad mowi o
          usprawnieniu sluzby zdrowia albo rent i emerytur, tez wiemy, ze to pic na wode.
          To dlaczego, kiedy rzad zaczyna mowic o "szkodliwosci tytoniu", natychmiast
          zakladamy, ze mowi prawde? Tacy sie nagle honorowi i prawdomowni porobili od
          razu?...
    • norbert76 Przecież fajki są legalne, a na dodatek... 22.05.07, 14:13
      Przecież fajki są legalne, a na dodatek Państwo ciągnie kupę kasy z akcyzy!
      Więc jaki zakaz, jeszcze na dodatek w lokalach prywatnych??!! Dla mnie
      najlepszym rozwiązaniem byłoby oznaczanie resteauracji "tu się pali" "tu się
      nie pali" według uznania właściciela. Jeśli ktoś chciałby mieć gościa w postaci
      mojego elokwentnego przedmówcy EXTRAFRESHA, to by musiał wywiesić to pierwsze.

      A idąc extrafresh Twoim tokiem rozumowania to proponuję, żeby w domu zostali
      również Ci co się nadmiernie pocą, bekają na ulicy, pracują np. w oczyszczalni
      ścieków, mają katar. I niech sobie hałasują, śmierdzą, zarażają w domu.
      • maruda.r Re: Przecież fajki są legalne, a na dodatek... 22.05.07, 14:19
        norbert76 napisał:

        > Przecież fajki są legalne, a na dodatek Państwo ciągnie kupę kasy z akcyzy!
        > Więc jaki zakaz, jeszcze na dodatek w lokalach prywatnych??!! Dla mnie
        > najlepszym rozwiązaniem byłoby oznaczanie resteauracji "tu się pali" "tu się
        > nie pali" według uznania właściciela. Jeśli ktoś chciałby mieć gościa w postaci
        >
        > mojego elokwentnego przedmówcy EXTRAFRESHA, to by musiał wywiesić to pierwsze.
        >
        > A idąc extrafresh Twoim tokiem rozumowania to proponuję, żeby w domu zostali
        > również Ci co się nadmiernie pocą, bekają na ulicy, pracują np. w oczyszczalni
        > ścieków, mają katar. I niech sobie hałasują, śmierdzą, zarażają w domu.

        ***************************************

        W rzeczy samej.

        Przy okazji: co zrobić z dobijająceym fetorem spalonego oleju, wszechobecnym w
        okolicach fastfoodów typu KFC czy McDonald?

        • armagon Re: Przecież fajki są legalne, a na dodatek... 22.05.07, 16:59
          Tez mnie to interesuje. Do tych produktow dodawane sa poprawiacze smaku i zapachu - wiem, co to za syf, a mimo tego, jak poczuje zapach, mam ochote to jesc. Niesmaczne uczucie.
      • m15 są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bliźnim 22.05.07, 14:23
        norbert76 napisał:

        > Przecież fajki są legalne, a na dodatek Państwo ciągnie kupę kasy z akcyzy!
        > Więc jaki zakaz, jeszcze na dodatek w lokalach prywatnych??!! Dla mnie
        > najlepszym rozwiązaniem byłoby oznaczanie resteauracji "tu się pali" "tu się
        > nie pali" według uznania właściciela. Jeśli ktoś chciałby mieć gościa w
        postaci
        >
        > mojego elokwentnego przedmówcy EXTRAFRESHA, to by musiał wywiesić to pierwsze.
        >
        > A idąc extrafresh Twoim tokiem rozumowania to proponuję, żeby w domu zostali
        > również Ci co się nadmiernie pocą, bekają na ulicy, pracują np. w
        oczyszczalni
        > ścieków, mają katar. I niech sobie hałasują, śmierdzą, zarażają w domu.
        idąc tropem twego rozumowania można by wprowadzić napis "czarnym wstęp
        wzbroniony",a inny właściciel knajpy napisałby "żydów nie wpuszczamy",w jakimś
        prywatnym sklepie obowiązywać mógłby zakaz obsługiwania np. łysych,gdzie byśmy
        zaszli, gdyby każdy właściciel dowolnie dobierał sobie klientelę,moim
        zdaniem ,każdy ma prawo wejść do dowolnej restauracji i nie być narażonym na
        otrucie dowolną ,szkodliwą substancją -także dymem tytoniowym
        • p.s.j Re: są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bli 22.05.07, 14:40
          freon zawarty w niektórych dezodorantach jest szkodliwy. Robi dziurę ozonową.
          Zakazać chodzenia wydezodorantowanym ludziom pokazywania się w miejscach
          publicznych?
          • titta Re: są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bli 22.05.07, 14:47
            Jak raz freon jest/bedzie zabroniony wlasnie z powodu szkodliwosci.
          • mienszewik Re: są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bli 22.05.07, 14:48
            freon jest juz dawno zakazany,wiec i tym razem palnales jak kula w plot.
        • wmarat a jak ktoś śmierdzi potem? 22.05.07, 17:54
          a jak ktoś śmierdzi potem? w autobusie czy w restauracji? wole zapach dymu
          papierosowego. Po co te głupie zakazy? Czy rzeczywiście tak bardzo wam
          przeszkadza jak ktoś w pubie (któy nie jest miejscem dla uprawiania zdrowego
          trybu życia) pali? Czy to może jakaś chora zawiść?
          • banzai123 Re: a jak ktoś śmierdzi potem? 22.05.07, 18:16
            > a jak ktoś śmierdzi potem? w autobusie czy w restauracji? wole zapach dymu
            > papierosowego.

            Smród potu nie szkodzi, co więcej, ludzie śmierdzący potem nie są jakąś plagą,
            bo to po prostu wstyd. Niestety palenie wciąż wstydliwe nie jest. Zresztą
            śmierdzącego menela z restauracji wyrzucą (chociaż to jego tragedia, a nie
            chęć, że nie ma gdzie wziąć prysznica), a eleganckiego pana z fajkiem nie ruszą
            (chociaż uzależnił się na własne życzenie i do swego nałogu dopłaca).

            > Po co te głupie zakazy? Czy rzeczywiście tak bardzo wam
            > przeszkadza jak ktoś w pubie (któy nie jest miejscem dla uprawiania zdrowego
            > trybu życia) pali?

            Tak, bardzo przeszkadza i do tego szkodzi. A niestety kulturę mamy wciąż z
            czasów, gdy szkodliwość palenia była ukrywana, więc zakazy są konieczne.

            > Czy to może jakaś chora zawiść?

            Mam być zazdrosny o to, że ktoś jest chory i wściekły, kiedy przez dłuższą
            chwilę nie potrzyma w ustach żarzącego się rulonika? Mam być zazdrosny, że
            dodatkowo wydaje na to grube pieniądze? Albo o to, że szybciej umrze albo
            będzie sparaliżowany po udarze, jak mój ojciec? Nie, nie odczuwam żadnej
            zawiści wobec palaczy. To jest tylko i wyłącznie moja obrona przed tym, że
            uczestnicząc w życiu towarzyskim jestem zmuszony płacić zdrowiem i komfortem za
            cudze uzależnienie. Uzależniasz się - sam ponoś konsekwencje. Proste.
        • wiezowce Re: są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bli 23.05.07, 10:08
          >>moim zdaniem ,każdy ma prawo wejść do dowolnej restauracji i nie być narażonym
          na otrucie dowolną ,szkodliwą substancją -także dymem tytoniowym

          popieram!
          na koncertach rockowych muzyka powinna być cichutka - każdy ma prawo wejść na
          dowolny koncert i nie być narażonym na zaburzenia narządu słuchu.
          Podobnie z dyskotekami. Nigdy nie byłem na dyskotece ponieważ nawet krótkie
          przebywanie w pomieszczeniu wypełnionym dźwiękami typu "um - cyk - um - cyk"
          mogłoby spowodować poważne zaburzenia neurologiczne (bardzo niezdrowe).
          Każdy ma prawo wejść do dowolnej dyskoteki - dlatego postuluje puszczanie w tych
          przybytkach gł. jazzu ze szczególnym wskazaniem na Komede, Coltranea i paru innych
        • grzes1966 Re: są legalne,ale nielegalne jest smrodzenie bli 23.05.07, 14:47
          moim
          > zdaniem ,każdy ma prawo wejść do dowolnej restauracji i nie być narażonym na
          > otrucie dowolną ,szkodliwą substancją -także dymem tytoniowym
          i tu się kolego grubo mylisz. O tym co jest dozwolone w restauracji,
          pubie,kinie cyrku, teatrze, dowolnym wreszcie, stanowiącym własność prywatną
          obiekcie decyduje jego właściciel. Pod warunkie, że nikogo nie zmusza do
          przebywania na jego prywatnym, suwerennym terenie. Widzisz napis dla palących,
          nie wchodzisz proste? A jeżeli już decydujesz się wejść to robisz to na własne
          ryzyko.
      • kaczki_i_psy Re: Przecież fajki są legalne, a na dodatek... 22.05.07, 14:31
        > A idąc extrafresh Twoim tokiem rozumowania to proponuję, żeby w domu zostali
        > również Ci co się nadmiernie pocą, bekają na ulicy, pracują np. w oczyszczalni
        > ścieków, mają katar. I niech sobie hałasują, śmierdzą, zarażają w domu.

        haha ciekawe :) Wiec zakladasz, ze ludzie pracujacy w oczyszczalni sie nie myja?
        Nie porownuj tez pocenia, bekania i kataru do palenia papierosow, bo to jest po prostu smieszne.
        Pale i zdaje sobie sprawe, ze dla niepalacych to po prostu okropnie cuchnie. w koncu to dym, wiec nie ma co sie dziwic. zwłaszcza przy posilku ... okropnosc.

        niestety, w wielu lokalach gastronomicznych w tym kraju palacze przebywaja w tych samych salach, co niepalacy :/

      • extrafresh Re: Przecież fajki są legalne, a na dodatek... 22.05.07, 17:51
        Hmm, od smrodu jeszcze nikt nie umarl.

        Od papierosowego dymu...

    • lexgm Rokita: Czy pan uważa, że jestem kretynem? 22.05.07, 14:18
      Nie mogę otworzyć filmiku z tak postawionym przez Rokitę pytaniem.
      Czy chodzi o niedzielną wypowiedź "premiera z Krakowa" w "Radiu ZET" ?
      • m15 Re: Rokita: Czy pan uważa, że jestem kretynem? 22.05.07, 14:31
        lexgm napisał:

        > Nie mogę otworzyć filmiku z tak postawionym przez Rokitę pytaniem.
        > Czy chodzi o niedzielną wypowiedź "premiera z Krakowa" w "Radiu ZET" ?
        pochodzi z dzisiejszego poranka tok fm,
        • noname711 Re: Rokita: Czy uważam, że jestes kretynem? 22.05.07, 14:40
          Czy pan uważa, że jestem kretynem? JASNE ZE TAK UWAZAM.... jestem tego pewien, ze jestes
    • heraldek Sondaż: Polacy za zakazem pierdzenia w autobusie 22.05.07, 14:26
      .....i sikania pod wiatr.........
    • jakub.radziminski Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 14:30
      No dobra, Extrafresh przesadził nieco ;)

      Ale powinno się wprowadzić absolutny zakaz palenia we wszystkich lokalach publicznych (w tym w pubach, kawiarniach, restauracjach, punktach ksero itp. itd.) oraz na przystankach/stacjach/dworcach - a także w promieniu np. 10 metrów od nich. Przy okazji wprowadzić wysoką,np. 200 zł karę za rzucanie petów na chodniki/trawniki/ulice itp.

      Po paru latach, jak społeczeństwo przywyknie - całkowity zakaz palenia na ulicach. I w końcu może będzie trochę zdrowiej, przyjemniej i czyściej w naszych miastach.
      • mulla_komar Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 22:40
        > Ale powinno się wprowadzić absolutny zakaz palenia we wszystkich lokalach publi
        > cznych (w tym w pubach, kawiarniach, restauracjach, punktach ksero itp. itd.)

        Zgadzam sie, ale w panstwowych. Tam gdzie wlasciclem jest prywatny sam powinien
        decydowac czy wolno u niego palic czy nie.

        > raz na przystankach/stacjach/dworcach - a także w promieniu np. 10 metrów od ni
        > ch. Przy okazji wprowadzić wysoką,np. 200 zł karę za rzucanie petów na chodniki
        > /trawniki/ulice itp.

        I na ulicy i chodnikach. Moim zdaniem to oczywiste.

        Na panstwowym (miejskim czy gninnym itd. terenie zasady reguluje
        panstwo/samorzad czy co tam jeszcze ale prosze, dajcie spokoj prywaciarzom. Sa
        knajpy dla niepalacych, sam do takich chodze, bo nie pale. Nie mozna wprowadzac
        faszyzmu tylko dlatego, ze tak jest teraz modnie.

        Acha, no i ocywiscie prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Palisz - placisz wieksza
        skladke.

        • jakub.radziminski Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 09:15
          > Zgadzam sie, ale w panstwowych. Tam gdzie wlasciclem jest prywatny sam
          > powinien decydowac czy wolno u niego palic czy nie.

          Nie jestem do tego do końca przekonany. Na pewno wypadałoby wprowadzić obostrzenia odnośnie do wydzielania sal dla palących — w wielu lokalach wydzielenie było tylko w teorii i dym z sali dla palących przenikał do sali dla niepalących. Do tego obie sale miały wspólny system wentylacji.

          Albo takie centrum handlowe. W całym centrum jest zakaz palenia — poza „ogródkami” kafejek i „restauracji”. Tyle że dym z tych „ogródków” snuje się wszędzie dokoła. Taka Arkadia w Warszawie — „ogródek” Coffee Heaven sąsiaduje bezpośrednio z Grycanem, wskutek czego w kolejce po lody stoi się w śmierdzących oparach...

          > Acha, no i ocywiscie prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Palisz - placisz
          > wieksza skladke.

          Prywatne ubezpieczalnie zdaje się już tak robią :)
          • mulla_komar Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 11:08
            > Nie jestem do tego do końca przekonany. Na pewno wypadałoby wprowadzić obostrze
            > nia odnośnie do wydzielania sal dla palących — w wielu lokalach wydzielen
            > ie było tylko w teorii i dym z sali dla palących przenikał do sali dla niepaląc
            > ych. Do tego obie sale miały wspólny system wentylacji.

            No wlasnie nie. Jesli ktos otwiera knajpe czy restauracje to on powinien
            decydowac czy bedzie to palarnia czy nie, czy poniesie np. koszty wydzielenia
            odrebnej sali, zalozenia wentylacji itd. Jesli np. celuje w rynek palaczy cygar
            czy Sziszy to po co ma wydzielac jakies sale dla niepalacych. Przeciez nikt nie
            jest zmuszony do niego chodzic. Ja wyznaje zasade ze chcacemu ne dzieje sie
            krzywda. Jesli wiec ide do knajpy gdzie sie pali, nie przeszkadza mi to. Jesli
            nie chce wdychac dymu to ide do knajpy dla niepalacych.

            > Prywatne ubezpieczalnie zdaje się już tak robią :)

            Ale jest przymus panstwowych ubezpieczen wiec wiekszosc ludzi uwaza ze panstwo
            zaplaci. W tym niepalacy podnosza ze leczenie palaczy kosztuje wiecej (bzdurny
            argument, ale uwazam ze zniesienie przymusu rozwiaze takowe dyskusje).
            • jakub.radziminski Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 11:15
              > No wlasnie nie. Jesli ktos otwiera knajpe czy restauracje to on powinien
              > decydowac czy bedzie to palarnia czy nie, czy poniesie np. koszty wydzielenia
              > odrebnej sali, zalozenia wentylacji itd.

              Nie zrozumieliśmy się. Mi chodzi o sytuację, w której właściciel z własnej woli wydzielił salę dla palących i nie zapewnił odpowiedniego jej odseparowania od sali dla niepalących.

              > Ale jest przymus panstwowych ubezpieczen wiec wiekszosc ludzi uwaza ze panstwo
              > zaplaci. W tym niepalacy podnosza ze leczenie palaczy kosztuje wiecej (bzdurny
              > argument, ale uwazam ze zniesienie przymusu rozwiaze takowe dyskusje).

              Moim zdaniem nie można zupełnie likwidować ubezpieczenia państwowego. To i tak de facto jest podatek, a nie „składka na ubezpieczenie”. Optowałbym za czymś na kształt systemu amerykańskiego. Za państwowe mamy dostęp do usług na poziomie minimalnym — w tym do lekarzy specjalistów i szpitali, przeszczepów, innych operacji ratujących zdrowie/życie itp. W Stanach, jeżeli dobrze się orientuję, ten poziom podstawowy przypomina trochę naszą służbę zdrowia. Do tego mamy prywatne „doubezpieczenia” rozszerzające pakiet podstawowych usług i/lub podnoszący ich standard.
          • grzes1966 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 14:54
            jakub.radziminski napisał:
            Acha, no i ocywiscie prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Palisz - placisz
            > > wieksza skladke.
            >
            > Prywatne ubezpieczalnie zdaje się już tak robią :)

            A oddasz mi tę część ( znaczną ) twojego ubezpieczenia zdrowotnego, którą
            sfinansowano z mojej akcyzy za papierosy?
            • jakub.radziminski Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 16:05
              > A oddasz mi tę część ( znaczną ) twojego ubezpieczenia zdrowotnego, którą
              > sfinansowano z mojej akcyzy za papierosy?

              Po pierwsze - skąd wiesz, na co idą pieniądze z akcyzy, skoro nie w ten sposób jest księgowany budżet państwa?

              Po drugie - akcyza na papierosy i tak jest za niska, w porównaniu ze szkodliwością tej używki.
      • edyta4god Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 01:19
        Bardzo dobry pomysł!
    • gabriel Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 14:32
      Popieram, pod warunkiem że to właściciel restauracji, decydowałby tym czy taki
      zakaz wprowadzić czy nie. A klienci wtedy głosowaliby nogami.
      Żadnych odgórnych administracyjnych decyzji.
      • uklad_wcielony Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 18:12
        gabriel napisał:

        > Popieram, pod warunkiem że to właściciel restauracji, decydowałby tym czy taki
        > zakaz wprowadzić czy nie. A klienci wtedy głosowaliby nogami.
        > Żadnych odgórnych administracyjnych decyzji.

        Właściciel restauracji już teraz ma prawo do takiej decyzji. Gdyby było duże zapotrzebowanie na lokale dla niepalących, to takich lokali byłoby o wiele więcej. Rynek sam rozwiązuje takie problemy.
    • arturcz74 Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restauracjach 22.05.07, 14:47
      Bez sensu. Po co? Kwestię palenia w restauracjach niech rozstrzygnie
      niewidzialna ręka rynku. Nie chodzę do knajp, gdzie można siekierę w powietrzu
      powiesić a widoczność nie przekracza 2m. Inni mają takie potrzeby - niech
      chodzą. Na zdrowie.
      Zamiast tego wolałbym, aby skutecznie wyekzekwowano obowiązujące już zakazy
      palenia. Bo o ile knajpę mogę zmienić na bardziej przyjazną dla niepalących, o
      tyle przystanku autobusowego już nie wybiorę.
    • pieron.slonski Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 14:49
      Jeszcze jeden przykład politycznie poprawnego zniewolenia.
      Niech żyje wolność!
      Precz z zakazem palenia!
      • mistrzkungfu Wolność w obliczu śmierci... 22.05.07, 19:31
        Czyli ogłaszasz wolność dla samobójców i ich przypadkowych ofiar?
        • lucky81 Re: Wolność w obliczu śmierci... 22.05.07, 20:50
          Wolność dla samobójców - tak.

          "Przypadkowe ofiary" powinny być ostrzeżone znakiem na drzwiach restauracji "tu
          się pali".

          Ustawowy zakaz palenia w prywatnych lokalach - absolutnie nie.
          • mistrzkungfu Re: Wolność w obliczu śmierci... 23.05.07, 00:20
            a co z osobami palącymi na dworze? tabliczki mają nosić? Nie bądź śmieszny...
    • mienszewik Nikt nikomu nie zabrania palic papierosow !!! 22.05.07, 14:55
      Mozecie to robic...w domu po kryjomu :)

      Ale jak jestescie w miejscu publicznym to musicie takze uszanowac wolnosc
      drugiego czlowieka.Tak jak ja nie puszczam bakow w miejscach publicznych,
      szanujac wspolobywateli,tak oczekuja,ze inni wspolobywatele beda mnie szanowac
      i nie beda smrodzic przy mnie papierosami.

      Nie zyjemy na bezludnej wyspie lecz obok siebie,czy to sie komus podoba czy nie!
      Niczym nie skrepowana wolnosc palacza do smrodzenia odbiera wolnosc nie palacym.

      Wiec darujcie sobie te bajeczki o zabieraniu komus wolnosci,bo ta wolnosc o
      ktorej piszecie jest wyjatkowo INFANTYLNA :)


      ps

      palenie jest do dupy
      • pieron.slonski Re: Nikt nikomu nie zabrania palic papierosow !!! 22.05.07, 15:02
        Kierując się tą logiką należy zakazać jazdy samochodów w miejscach publicznych.
        Spaliny samochodowe - te to szkodzą najbardziej.
      • noname711 Re: Nikt nikomu nie zabrania palic papierosow !!! 22.05.07, 15:09
        Infantylna moze byc jedynie twoja wypowiedz. Ale to juz sam ocen. Jezeli ktos kto pali na ulicy Ci przeszkadza to sie przesun... chyba ze uwazasz ze jestes lepszy. A skoro nie mozesz sie przesunac popros o zgaszenie bo nie lubisz smrodu albo dymu z papierosow. Pewnie to za duzo dla tak wielkiego pana.
      • dx7 Re: Nikt nikomu nie zabrania palic papierosow !!! 22.05.07, 19:26
        > Ale jak jestescie w miejscu publicznym to musicie takze uszanowac wolnosc
        > drugiego czlowieka.

        Wiec czemu nie chcesz uszanowac wolnosci wlasciciela do decydowania czy palic w
        jego lokalu czy nie? Jakos dziwnie pojmujesz ta wolnosc chyba ...
      • lucky81 Re: Nikt nikomu nie zabrania palic papierosow !!! 22.05.07, 20:52
        > Ale jak jestescie w miejscu publicznym to musicie takze uszanowac wolnosc
        > drugiego czlowieka.

        Właśnie - a Ty chcesz zakazać człowiekowi taplać się w dymie papierosowym z
        klientami w jego własnym lokalu. Czy jeśli w moim lokalu główną atrakcją będzie
        kąpiel w krowich fekaliach, to również będziesz chciał mi tego zakazać w ramach
        obrony wolności?
    • wsypialniipoza Zakazać zupełnie 22.05.07, 14:56
      Ja uważam, ze palenie powinno być dozwolone jedynie w miejscach, w których
      palacze będą tylko sobie szkodzić - i ew. innym palaczom - zakazane również na
      świeżym powietrzu: co z tego, że na swieżym powietrzu, jeśli idę za takim i
      wszystko, co on wydmuchnie ląduje na mnie?
      • noname711 Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:05
        a to nie mozesz zatrzymac sie na 5 sekund i poczekac az ktos sobie pojdzie, albo poprosic zeby nie dmuchal na Ciebie. Myslisz ze jestes jakas wielka dama?
        • wsypialniipoza Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:17
          noname711 napisał:

          > a to nie mozesz zatrzymac sie na 5 sekund i poczekac az ktos sobie pojdzie, alb
          > o poprosic zeby nie dmuchal na Ciebie. Myslisz ze jestes jakas wielka dama?

          A kiedy siedzę na przystanku i jakiś debil zaczyna palić obok, to mam też sobie
          odejść kawałeczek? Przepraszam, ale to -mi szkodzą-, nie -ja szkodzę innym-.
          Nigdy (poza pytaniem, czy nikomu nie przeszkadza palenie w przedziale), nie
          spotkałem sie z tym, żeby ktokolwiek z palaczy nawet się zastanowił, czy dym z
          jego papierosa komuś przeszkadza. Gdzie stoi, tam ćmi, nieważne, kto jest obok.

          I owszem, kilka razy widziałem, jak ktoś prosił palacza, by stanął kawałek dalej
          z papierosem. M.in. bardzo elegancki pan w garniturze wyjął cygara z ust i
          stwierdził, że jest na świeżym powietrzu i może, i ma w nosie to, czy komuś to
          przeszkadza, czy nie.
          • pieron.slonski Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:19
            No właśnie. Jak już jesteśmy przy przystanku autobusowym.
            Jeden pierd z rury wydechowej autobusu szkodzi zdrowiu znacznie bardziej niż
            wypaleniu kilu paczek papierosów.
            • noname711 Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:37
              nikt nie bedzie tego porownywal. bo niestety ludzi sa leniwi i latwiej im sie przyczepic do tego zeby zakazac palenia niz zeby zrobic cos wiecej ze spalinami samochodowymi.
              • mistrzkungfu Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 19:33
                oj nie zaczynaj o spalinach...
          • noname711 Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:35
            Prawda sam tak zrobilem jak bylem wsciekly i zmeczony a ktos mi akurat powiedzial ze mu dmuchnalem przez 40 metrowy przystanek i prawie nie zemdlal. Ale mniejsza o to. Czesto sam patrzylem czy komus nie przeszkadzam palac. Ja tez nie lubie jak ktos mi pali pod nosem.
            • wsypialniipoza Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:41
              Ja nie dziwaczę aż tak (40 metrów? ;) ), ale wychodzę z założenia, że jeśli
              robię coś, co innym może przeszkadzać, a muszę (nałóg) to robić, to staram się,
              by to przeszkadzało jak najmniej. Szanuję innych ludzi.
              A palacze rzadko wychodzą z takiego założenia.
              • noname711 Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 15:50
                rozumiem Twoje podejscie. Jezlie przeszkadza Ci to ze ktos pali w Twoim otoczeniu to sa cztery drogi. Jedna odejsc, druga stanac po nawietrznej (uwazam ze najlepsze) trzecia poprosic o zgaszenie, czwarta zadzwonic po policje (na przystankach nie mozna palic juz od wielu lat) kiedys chcieli mi wcisnac mandat :) zartownisie .. poranny papieros a oni tak niemilo :)uwazam ze dmuchanie komus prosto w twarz jest zle, uwazam ze zakaz palenia jest bardzo zly, jezeli ktos bedzie palil w ukryciu i tak dalej to bedzie smierdzial fajkami na 100km a i tak bedzie jechal obok Ciebie w tramwaju czy autobusie, pozatym bedzie tak kaszlal ze nie wiem czy ten dym nie byl zdrowszy. :) Na razie nie pale ;)zobaczymy na jak dlugo :)
                • wsypialniipoza Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 16:06
                  noname711 napisał:

                  > czwarta zadzwonic po policje (na przystan
                  > kach nie mozna palic juz od wielu lat)
                  Martwa litera prawa. Nikt tego nie przestrzega.

                  >uwazam ze zakaz palenia jest bardzo zly, jezeli ktos bedzie
                  > palil w ukryciu i tak dalej to bedzie smierdzial fajkami na 100km a i tak bedz
                  > ie jechal obok Ciebie w tramwaju czy autobusie, pozatym bedzie tak kaszlal ze n
                  > ie wiem czy ten dym nie byl zdrowszy. :)
                  Wolę kogoś kto pachnie fajkami niż kto dmucha na mnie dymem. Nie każdy palacz
                  kaszle.
                  > Na razie nie pale ;)zobaczymy na jak dlugo :)
                  Dasz radę! :)
                  • noname711 Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 16:10
                    palilas kiedys? jesli nie to nie wiesz co to znaczy.. a najgorsze ze po prostu przestaly mi smakowac. a wcale nie chce ''nie palic'' sprawialo mi to przyjemnosc :)
                    • wsypialniipoza Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 16:15
                      noname711 napisał:

                      > palilas kiedys?
                      "PaliłEŚ". Tak, paliłem i wiem, co to znaczy.

                      >a najgorsze ze po prostu przestaly mi smakowac.
                      Mi smakowały tylko na poczatku.

                      >a wcale nie chce ''nie palic''
                      Czyżby wyznacznik nałogu? Jeśli coś jest niesmaczne, to po co to robić?
                • jakub.radziminski Re: Zakazać zupełnie 23.05.07, 11:21
                  noname711 napisał:
                  > czwarta zadzwonic po policje (na przystankach nie mozna palic juz od wielu
                  > lat)

                  A nie jest przypadkiem tak, że ten zakaz obowiązuje jedynie w niektórych miastach?
          • grzes1966 Re: Zakazać zupełnie 23.05.07, 15:49

            ten pan, pomimo, iż elegancki był zwykłym burakiem z cepami w metryce. Jednakże
            kultury osobistej nie da się wymusić przymusem administracyjnym, czy nawet
            karnym, ergo zakazywanie palenia we wszystkich miejscach publlicznych nie juest
            dobrym pomysłem
      • andrzejzb Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 16:18
        Nie ma przymusu iść za palaczem. Można go wyprzedzić.
        • wsypialniipoza Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 16:26
          I jak rozumiem, nie muszę również stać obok niego, mogę przecież iść gdzie
          indziej, tak?
          Tylko - powtórzę - to nie ja powinienem patrzeć, czy komuś przeszkadzam.
          • mk0101 Re: Zakazać zupełnie 23.05.07, 00:54
            Osmieszasz sie, jak sie nie podoba to przejdz dalej. Nikt cie o prosbe pytac
            nie bedzie, tak jak o to czy samochody beda jezdzic po ulicy czy czy nie. To
            takie infantylne pytanie jak: nie ja jestem kierowca wiec oni niech nie
            zatruwaja mnie spalinami i jezdza wtedy gdy mnie nie ma. Zenujace
          • andrzejzb Re: Zakazać zupełnie 23.05.07, 14:23
            Ależ z pewnością nie przeszkadzasz :)
        • tygrysio_misio Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 17:50
          to tak jak z usmiercaniem..mozna usmiercac tylko samego siebie..innych nie bo
          to ingeruje w ich zycie i ogranicza ich prawa do zycia i wolnosci

          tak samo z paleniem..mozna palic na swoj koszt..ale jesli to ogranicza prawa do
          wolnosci i zycie i zdrowia innych powinno to byc zakazane...bo dlaczego ktos
          kto nie pali ma sie chowac albo uciekac?? przeciez to nie on przeszkadza
      • pogoking Re: Zakazać zupełnie 22.05.07, 23:54
        wsypialniipoza napisał:

        >zakazane również na
        > świeżym powietrzu: co z tego, że na swieżym powietrzu, jeśli idę za takim i
        > wszystko, co on wydmuchnie ląduje na mnie?

        zawsze możesz zboczyć dwa metry w lewo. a jak już tak sobie cenisz brak smrodu i
        zdrowy tryb życia to wyprowadź sie na wieś, tam spalin nie ma, powietrz świeże,
        nie smaż na maśle czy margarynie, to raka powoduje, a co najważniejsze -
        przestań siedzieć przed kompem! monitor psuje wzrok a internet to wogóle zło.
        korzystasz z wytworów kultury i cywilizacji - ponoś też ich konsekwencje. jeżeli
        nie chcesz ich ponosić to się tego wszystkiego wyrzecz, zawsze możesz zaszyć się
        w dżungli, biegać z patykiem i polować na wiewiórki.

        i powtórzę jeszcze raz - jeżeli komuś przeszkadzają zadymione knajpy to niech
        chodzi do knajp dla niepalących. tylko jakoś dziwne jest to, że wszystkie takie
        knajpy szybko plajtują...
      • mk0101 Re: Zakazać zupełnie 23.05.07, 00:49
        Wdychasz tez spaliny samochodowe, ktore w skali ogolnoswiatowej przynosza
        wieksza szkode, rowna tym niepalacym. To moze zakazac jazdy samochodem? Energia
        elektryczna - a to CO2 przenoszace sie do atmosfery to moze wzmacnia zdrowie?
        Wylaczyc elektrycznosc, nie palic w piecu... Na wolnym powietrzu to Ty masz
        malo do gadania, jak sie nie podoba to siedz w domu. Wiekszego idiotyzmu nie
        slyszalem od ladnych paru miesiecy, a to juz jest sztuka.. Mowa o zakazie moze
        byc jedynie w budynkach, gdzie dym nikotynowy nie wydostaje sie na zewnatrz a
        inni uczestnicy niepalacy korzystaja z dobrodziejst uslug oferowanych w tychze
        lokalach.
    • nessie-jp Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 15:57
      Czasem mam wrażenie, że palacze w zapalczywej obronie swojej 'wolności' do
      szkodzenia innym posuwają się do absurdów.

      Może w restauracjach powinno też być dozwolone robienie kupy na stole? A co to
      komu przeszkadza? A jak przeszkadza, to niech się odsunie, nie będzie mu
      śmierdziało. Przecież pieski robią tam gdzie stoją, więc dlaczego ludzie nie
      mogą w restauracjach?

      A co z wjazdem samochodami do restauracji? Dlaczego to jest zakazane? Przecież
      to obrzydliwe ograniczanie wolności! Każdy ma mieć prawo wjechać samochodem i
      jeść kolację przy pracującym silniku. A reszta gości może się odsunąć, jak im
      przeszkadza...

      Ludzie kochani, palacze, trochę samokrytycyzmu... Naprawdę śmierdzicie, naprawdę
      trujecie i naprawdę to jest WASZ problem i wasza odpowiedzialność, żeby nie truć
      i nie smrodzić innym.
      • wsypialniipoza Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:10
        nessie-jp napisała:

        > Ludzie kochani, palacze, trochę samokrytycyzmu... Naprawdę śmierdzicie, naprawd
        > ę
        > trujecie i naprawdę to jest WASZ problem i wasza odpowiedzialność, żeby nie tru
        > ć
        > i nie smrodzić innym.

        Ładnie. :)

        (Może taki tekst jak powyżej powinien być drukowany na paczkach papierosów
        zamiast tych obecnych, nic nie wartych?)
      • noname711 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:18
        Czy dlugo myslales nad tym czy ktos Ci podpowiedzial. Kupe w restauracji, samochodem ... i Ty mowisz o samokrytycyzmie?? ''i naprawdę to jest WASZ problem i wasza odpowiedzialność, żeby nie truć i nie smrodzić innym.'' to bylo najlepsze .. powiedz mi co bierzesz bo widze ze dobrze dziala. nie slyszalem takich bzdur od czasu ostatnich informacji ze swiata polityki :) pozdrawiam serdecznie ... a wlasnie .. do jakiej restauracji chodzisz bo jakos nie bardzo mam ochote podziwiac Cie walacego kupe na stole :)
        • nessie-jp Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 17:27
          No widzisz, a ja myślałam, że do palacza można przemówić rozsądnie. Okazuje się,
          że się nie da - nie tylko śmierdzi i truje, ale jeszcze nie rozumie tekstu
          pisanego... :(

          Ja też nie chodzę do restauracji, bo nie mam ochoty wdychać czarnego dymu
          przetrawionego przez cudze zgniłe płuca. Dlatego właśnie powinny istnieć zakazy
          takich zachować, bo widać nie można oczekiwać od palacza KULTURY osobistej...
          Nałóg pada na mózg.
      • lucky81 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 20:56
        > Może w restauracjach powinno też być dozwolone robienie kupy na stole?

        Oczywiście. O ile będzie napisane ostrzeżenie przy wejściu, np. "Uwaga -
        atrakcja dnia, zabawy z robieniem kupy na stole".

        Kim Ty jesteś, że chcesz wszystkim narzucać co mają robić w prywatnym lokalu,
        jakie przyjemności dopuszczasz a jakie zakazujesz? Nie podobają Ci się reguły
        panujące w mojej knajpie, to nie wchodź.
        • mienszewik Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 08:56
          spokojnie...

          Pewnych rzeczy jednak nie mozesz robic w swojej knajpie.
          Sprzedawac alkoholu nieletnim czy np. zakazac wpuszczania czarnoskorych.

          Lokal jest miejscem publicznym i wlasciciel tego lokalu do pewnych regul musi
          sie podporzadkowac.
          • wiezowce Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 10:31
            oczywiście, dyskutujemy właśnie o tym jakie to powinny być reguły.
            Dziś będzie to zakaz palenia a jutro np. zakaz puszczania takiej czy innej muzyki
            Zgadzam się z zakazem palenia na przystankach i na ulicy ( z pewnymi
            zastrzeżeniami)ale nie mogę zrozumieć dlaczego odmawiacie nam, palącym,
            możliwości puszczenia dymka przy piwku, po dobrej kolacji w wybranych knajpach?
      • macko4 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 22:52


        > Czasem mam wrażenie, że palacze w zapalczywej obronie swojej 'wolności' do
        > szkodzenia innym posuwają się do absurdów.

        POWTARZAM SIE - NIE POWINNO SIE PALIC PRZY JEDZENIU. SAMEGO MNIE TO WKURZA. ALE
        ADMINISTRACYJNY ZAKAZ PALENIA W PUBIE I KAWIARNI???
        SA TAKIE, GDZIE NIE MOZNA PALIC. I TAKIE, GDZIE MOZNA. NIECH LUDZIE GLOSUJA
        NOGAMI I PORTFELAMI. JAK PRZESZKADZA CI TEN SMROD, TO NIE CHODZ DO MOJEGO
        ULUBIONEGO PUBU. JA NIE PROBUJE CHODZIC DO TAKICH Z ZAKAZEM PALENIA...

        >
        > Może w restauracjach powinno też być dozwolone robienie kupy na stole? A co to
        > komu przeszkadza? A jak przeszkadza, to niech się odsunie, nie będzie mu
        > śmierdziało. Przecież pieski robią tam gdzie stoją, więc dlaczego ludzie nie
        > mogą w restauracjach?

        SPROWADZASZ DYSKUSJE DO ABSURDU. NA FLORYDZIE O PRAWIE DO PALENIA W LOKALU
        DECYDUJE PROCENT DOCHODOW. WIEKSZE DOCHODY Z ALKOHOLU, NIZ Z POTRAW - MOZNA
        PALIC. O ILE WLASCICIEL MA OCHOTE NA PRZEBYWANIE Z PALACZAMI I WYSTAWI POPIELNICZKI.
        I, KU MOJEMU WIELKIEMU ZDUMIENIU:)))), PELNIEJSZE SA PUBY, W KTORYCH MOZNA PALIC!

        > Ludzie kochani, palacze, trochę samokrytycyzmu... Naprawdę śmierdzicie,
        naprawdę trujecie i naprawdę to jest WASZ problem i wasza odpowiedzialność, żeby
        nie truć i nie smrodzić innym.

        POWTARZAM: DAC MOZLIWOSC PRZEBYWANIA NIEPALACYM W SWOIM GRONIE. I ODDZIELNE
        SALE/LOKALE DLA PALACYCH. SA PUBY I RESTAURACJE, GDZIE PALIC NIE MOZNA. KTO CO
        KAZE WAM WYSIADYWAC W ZADYMIONYCH SPELUNKACH??? WKURZAJA MNIE TACY, CO TO ROBIA
        AWANTURY O DYM PAPIEROSOWY, TAM GDZIE NIEPALACY STANOWIA MNIEJSZOSC. JA NIE
        DOMAGAM SIE PRAWA DO PALENIA TAM, GDZIE JESTEM JEDYNYM PALACZEM!
        >
        >
      • dori_wawa Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 00:59
        Tak durnej wypowiedzi, jaką napisał/a nessie-jp nie czytałam. Kupy,
        samochody...jakieś wizje seksualne masz czy coś? Przecież jest proste
        rozwiązanie podawane przez wielu : RESTAURACJE DLA PALĄCYCH I DLA NIEPALĄCYCH.
        Czy to jest taki problem?
        A gdzie ta okrzyczana tolerancja???
    • r.maszkowski palenie wszędzie 22.05.07, 16:08
      Jestem za zakazem palenia przy wejściach budynków. Z większości dużych biurowców
      wyłażą smrodzący i (złośliwie?) palą przy wejściu, tak żeby każdy wchodzący
      musiał się krztusić.
      • wsypialniipoza Re: palenie wszędzie 22.05.07, 16:13
        r.maszkowski napisał:

        > Jestem za zakazem palenia przy wejściach budynków. Z większości dużych biurowcó
        > w
        > wyłażą smrodzący i (złośliwie?) palą przy wejściu, tak żeby każdy wchodzący
        > musiał się krztusić.

        Ale to już jest sprawa zarządzającego obiektem - do niego powinno się kierowac
        pretensje, a nie odgórnie zabraniać.
      • andrzejzb Re: palenie wszędzie 22.05.07, 16:16
        Prawo pracy nakazuje organizować zamknięte palarnie w firmach zatrudniających
        powyżej bodajże 20 osób...
    • andrzejzb Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restauracjach 22.05.07, 16:14
      A kto pali w restauracji?
      W pubie - jak najbardziej - piwko lubi dymek :)
      • wsypialniipoza Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:29
        Moje piwko dymku nie lubi.
        • andrzejzb Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 23.05.07, 14:26
          To nie pal :) A jak Ci dymek przeszkadza nie chodź tam gdzi epalą. Chcesz
          szacunku dla siebie - szanuj innych. Ja w miejscach dla niepalących nie palę
          więc Ty w miejscach dla palących możesz nie bywać. jak coś mi się nie podoba to
          tego unikam i szlus.
    • tu_ona innym sie udało czemu nam się ma nie udać 22.05.07, 16:16
      Właśnie wróciłam z kilkudniowego pobytu w Irlandii, siedzenie w Dublińskich
      pubach to przyjemność, tam nie ma dymu. Ludzie palą w wyznaczonych do tego
      ogródkach albo przed restauracjami, pubami, kafejkami. Palący są zadowoleni,
      mogą z kimś pogadać na papierosku, wracają do środka gdzie jest czym oddychać.
      Nie widzę żadnego problemu. Jak ktoś chce zapalić to wychodzi, inni nie muszą
      wdychać dymu. Poza tym znam wielu palaczy którzy palą w domu na balkonie bo nie
      lubią siedzieć :-) w dymie. Poza tym wydaje mi się, że jakby na to nie patrzyć
      palaczy jest mniejszość a niepalących znacznie więcej. Czemu większość ma się
      podporządkować mniejszości.

      Pozdrawiam
      • noname711 Re: innym sie udało czemu nam się ma nie udać 22.05.07, 16:22
        wiekszosc mniejszosci??? no nie wiem .. wejdz do angielskiego pubu .. ile osob pali a ile nie ... w polsce to samo .. ale tekst wiekszosc mniejszosci ma sie przypozadkowac to zdecydowanie za duzo.
        • wsypialniipoza Re: innym sie udało czemu nam się ma nie udać 22.05.07, 16:34
          noname711 napisał:

          > tekst wiekszosc mniejszosci ma sie
          > przypozadkowac to zdecydowanie za duzo.
          Nie powiedziałbym, że to nadużycie. Weź pod uwagę, że do tego mniejszość szkodzi
          tej większości.
          • mistrzkungfu Palaczy zawsze mniej niż niepalących 22.05.07, 19:38
            Palaczy zawsze będzie mniej niż niepalących...
      • macko4 Re: innym sie udało czemu nam się ma nie udać 22.05.07, 22:56
        >>Poza tym wydaje mi się, że jakby na to nie patrzyć
        palaczy jest mniejszość a niepalących znacznie więcej. <<
        Po pierwsze "patrzeć", nie "patrzyć"
        Po drugie... Niech będą puby takie, gdzie nie można palić. I takie, gdzie się
        kurzy. I niech ludzie głosują portfelami!
    • alchemik256 Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restauracjach 22.05.07, 16:21
      Jestem za!!! Mnie wkurzają też palący we wiatach jak jest zimno i pada deszcz.
    • palestrina2005 Nie będzie palacz pluł nam w twarz...i nas truł.. 22.05.07, 16:25
      Zakazać palenia restauracjach...

      Chcą, to niech sobie palą na dworze... a nie trują innych...
      • noname711 Re: Nie będzie palacz pluł nam w twarz...i nas tr 22.05.07, 16:32
        OKI. jestem za zakazem palenia w restauracjach ale juz nie robcie z tego krucjaty.
        • palestrina2005 W innych krajach już są takie przepisy 22.05.07, 16:33
          trzeba jak najszybciej uchwalić także u nas...
          • noname711 Re: W innych krajach już są takie przepisy 22.05.07, 16:39
            jasne ... mozna uchwalac .. niestety polska jest krajem gdzie takie male przepisy utona a nawet jesli wejda w zycie to beda ignorowane przez wiele lat ... az ktos czegos nie zmieni .. a potem okaze sie ze nie wiadomo o co wlasciwie chodzilo na poczatku :)
            • mistrzkungfu Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 22.05.07, 19:39
              Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac
              • teyoo Re: Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 22.05.07, 21:53
                Wielu palących wyciąga tu idiotyczny argument - "wolno nam palić, mamy prawo".
                Śmieszne, że podcieracie swoją słabość i żałosny nałóg takimi wielkimi słowami
                jak wolność. Wobec tego dopiszcie do swojego słowniczka pojęć kolejne: "dobro
                innych", "zdrowie" itp.
                Kto i kiedy twierdził, że wolność polega na robieniu, czego się chce? Dzieci
                tak myślą, bo są jeszcze głupie i naiwne, ale większość palaczy chyba jest
                dorosła. Skąd więc u nich takie infantylne pokrzykiwania?
                Ależ nie ma tu o czym dyskutować. Palisz - ale nie truj innych. Gdyby ktoś
                szedł ulicą i wymachiwał nożem do przechodniów, nie chciałbyś dostać kosą
                między żebra? A ja nie chcę wdychać twojego smrodliwego dymu, palaczu. Nie chcę
                powolnie umierać z tobą. Umieraj sobie sam, charcząc, kaszląc i plując syfem z
                płuc. Guzik mnie to obchodzi. To twoje płuca. A moje zostaw w spokoju. Chyba że
                znasz sposób, aby twój dym nie rozłaził się dookoła?;)
                • konsumentx Re: Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 22.05.07, 22:54
                  Wolność dla Ciebie jest dziecinnym wymysłem, gratuluję. Właściciel restauracji,
                  czy baru ma prawo decydować, czy na terenie jego własności można palić, czy nie.
                  Odebranie mu takiego prawa jest odebraniem prawa do swobodnego dysponowania
                  swoją własnością. Nazywasz to dziecinnym argumentem, wchodzisz do baru który nie
                  ma sali w której zabrania się palić, a obok masz bar w którym palić nie można, a
                  potem nazywasz postępowanie palących dziecinnym. Gratuluję dobrego samopoczucia.
                  • mistrzkungfu Re: Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 23.05.07, 00:25
                    Gdyby tak rozumiane przez Ciebie prawo "swobodnego dysponowania swoją
                    własnością" istniało, to w każdym barze byś mógł sobie używać narkotyków
                    bezkarnie...
                    • konsumentx Re: Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 23.05.07, 01:46
                      Niestety prawo państwowe zabrania posiadać narkotyków innych niż alkohol, czy
                      tytoń. Ja się nie cieszę, że państwo coraz bardziej chce ograniczać wolność
                      jednostki, każdą tego typu inicjatywę będę kontestował. Skoro tytoń jest legalny
                      to nie rozumiem Twojego porównania.
                      • mistrzkungfu Re: Beda przepisy, bedzie na co sie powolywac 23.05.07, 07:22
                        Jest wręcz odwrotnie, ludzie uzależnieni od narkotyków, papierosów czy alkoholu
                        ograniczają swoją wolność
      • mniklas5 Re: Nie będzie palacz pluł nam w twarz...i nas tr 22.05.07, 16:38
        w mojej pracy(Kalifornia)na 265 pracownikow , pala dwie osoby ,ktore wychodza
        na zewnatrz budynku, palenie nie ma sensu, byle na wakacjach w Cancun w
        Meksyku, to najbardziej kurzyli Hiszpanie i Niemcy, na plazy zwrocilem im
        niewprost uwage ze wole zapach cygar kubanskich niz Marlboro
        • palestrina2005 Re: Nie będzie palacz pluł nam w twarz...i nas tr 22.05.07, 16:50
          Niestety w Polsce dalej jest kult papierosa i najnowsze trendy jakoś do nas nie
          dochodzą... ale mam nadzieję że z czasem i u nas skończy się kopcenie...
          • uklad_wcielony Re: Nie będzie palacz pluł nam w twarz...i nas tr 22.05.07, 18:07
            palestrina2005 napisał:

            > Niestety w Polsce dalej jest kult papierosa i najnowsze trendy jakoś do nas nie dochodzą...

            Hihi, od kiedy jesteś zwolennikiem najnowszych trendów? Prawo niepalących do niewdychania trucizny, taa? A może by tak jeszcze uznać prawo kobiety do decyzji o tym, co się dzieje w jej brzuchu? Niestety w Polsce dalej jest kult zygoty...
    • rmstemero Dlaczego tylko zakaz palenia? 22.05.07, 16:32
      Jest jeszcze wiele innych rzeczy, ktore moznaby zakazac. Nieestetycznie ubrani
      ludzie psuja apetyt. Gosc ktory zlopie gorzalke lub opija sie piwskiem nie tylko
      rujnuje swe zdrowie ale obraza moje poczucie dobrego smaku. Rodzina wcinajaca
      golonke zamiast odzywiac sie tofu i owocami morza umrze na zawal i chorujac na
      miazdzyce ociazy niepotrzebnie budzet. Ja bym zabronil niezdrowego jedzenia,
      picia alkoholu, obskurnych ubran i uzywania telefonow komorkowych. Na poczatek.
      • wmarat Re: Dlaczego tylko zakaz palenia? 22.05.07, 17:55
        haha dokładnie :D
      • mistrzkungfu Re: Dlaczego tylko zakaz palenia? 22.05.07, 19:42
        Kolego to że ktoś jest niestetycznie ubrany - nie zabije Cię
        To że ktoś jest alkoholikiem - może
        To że ktoś je golonkę - nie
        Telefony komórkowe - mogą
        Papierosy - napewno mogą
        • macko4 Re: Dlaczego tylko zakaz palenia? 22.05.07, 23:01
          I zabiją mnie!!!
          Ewentualnie takich, co to włażą do pubów, gdzie się pali.
          Tak jest w pobliżu mojej pracy. Mały, sympatyczny pubik, gdzie kurzy się na
          potęgę. I drugi - dwupoziomowy, gdzie kurzy się tylko w piwnicy... I co???
          Wszyscy niepalący łażą do tego pierwszego i marudzą, że tu nadymione!
          Jak nie pasuje, to polazł gdzie indziej. Jest alternatywa!
          • mistrzkungfu A dlaczego niepalący ma iść? 23.05.07, 00:31
            A dlaczego palacze, którzy zabijają siebie i innych mają dyktować warunki
            niepalącym?
            • wsypialniipoza Re: A dlaczego niepalący ma iść? 23.05.07, 00:44
              Ano właśnie. Powinni raczej kombinować, jak tu wyszukać kompromisu.
            • macko4 Re: A dlaczego niepalący ma iść? 23.05.07, 00:48
              A dlaczego 10 niepalących ma dyktować 50 palącym i właścicielowi lokalu (też
              palacz), co mają robić? Jeśli komuś przeszkadza smród petów, niech idzie tam,
              gdzie się nie pali.
              Jak polazł do pubu dla palaczy, to znaczy, że akceptuje takie warunki!
              • mistrzkungfu A ile znasz pubów dla niepalących? 23.05.07, 07:26
                A ile znasz pubów dla niepalących?
                • macko4 Re: A ile znasz pubów dla niepalących? 23.05.07, 09:02
                  Kompletnie dla niepalacych? Kilka.
                  Takich rozdzielonych na dwie sale, zazwyczaj dwupoziomowych, gdzie masz
                  mozliwosc wyboru kilkaset. Mozesz isc tam.
                  • mistrzkungfu Re: A ile znasz pubów dla niepalących? 23.05.07, 11:31
                    O, to świetnie! Podaj adresy jakbyś mógł.
                    • rmstemero Definicja problemu 23.05.07, 12:20
                      mistrzkungfu napisał:

                      > O, to świetnie! Podaj adresy jakbyś mógł.

                      Mysle ze mijasz sie z istota problemu. problemem nie sa palacy albo niepalacy.
                      Sadze nawet ze brak tolerancji lub jej falszywe rozumienie nie jest zadnym
                      problemem. Mnie nie chodzi o palaczy i swietnie rozumiem, ze jako niepalacy
                      mozesz uwazac ich nawyki za niebezpieczne dla twego zdrowia lub uciazliwe.

                      To co mi przeszkadza, to brak zaufania obywatela do samego siebie i swych
                      bliznich. Brak wyobrazni z ktorego wynika ze konieczne sa regulacje prawne i
                      sankcje, wladza, przepisy i kary aby osiagnac stan zadawalajacy wszystkich.
                      Histeryczne reakcje z jednej strony i zadziwiajaca dyspozycyjnosc politykow z
                      drugiej. Argument o tym ze palony przez bywalca nocnej spelunki Kazimierza G.
                      papieros zabija dziatki szkolne w barze mlecznym na drugim koncu miasta nie
                      przekonuje mnie. Niepalacym nie przeszkadzaja najwidoczniej rakotworcze nitraty
                      w miesie, benzosesan sodu w co drugim napoju chlodzacym, zwiazki cykliczne w
                      spalinach, mikropyl w gazach wydechowych. Jesli postawiona przez Ciebie teza ze
                      niepalacy i zwolennicy niepalenia sa w spoleczenstwie wiekszoscia jest prawdziwa
                      (a przypuszczam ze byc moze tak istotnie jest) to wytlumacz mi dlaczego
                      wlasciciele restauracji nie czynia dobrowolnie ze swych przybytkow oaz wolnych
                      od dymu? Jak racjonalnie to wytlumaczysz, ze restaurator dobrowolnie rezygnuje
                      z czegos co mogloby byc marketingowym atutem? Dlaczego niepalacy nie bojkotuja i
                      nie unikaja miejsc gdzie jest dym, lecz z masochistyczna luboscia sie do nich
                      udaja aby moc ponarzekac? Przestrzen gospodarcza jest wystarczajaco duza aby
                      znalazlo sie w niej miejsce dla jednych i drugich. Uciekanie sie pod opieke
                      politykow i zakazow jest wyjsciem latwym - politycy zawsze chetnie czegos
                      zabronia i kogos ukarza bo jest to proste jak drut i nic nie kosztuje a procz
                      tego skutecznie odwraca uwage od problemow do rozwiazywania ktorych brakuje im
                      wiedzy, kompetencji lub woli.
            • macko4 Re: A dlaczego niepalący ma iść? 23.05.07, 00:50
              Ja nie próbuję palić w restauracjach dla niepalących. Niech więc niepalący nie
              narzucają swojego sposobu na życie w miejscach wybitnie "tytyniowych"....
      • diablika Re: Dlaczego tylko zakaz palenia? 23.05.07, 01:28
        rmstemero napisał:

        > Jest jeszcze wiele innych rzeczy, ktore moznaby zakazac. Nieestetycznie ubrani
        > ludzie psuja apetyt. Gosc ktory zlopie gorzalke lub opija sie piwskiem nie
        tylk
        > o
        > rujnuje swe zdrowie ale obraza moje poczucie dobrego smaku. Rodzina wcinajaca
        > golonke zamiast odzywiac sie tofu i owocami morza umrze na zawal i chorujac na
        > miazdzyce ociazy niepotrzebnie budzet. Ja bym zabronil niezdrowego jedzenia,
        > picia alkoholu, obskurnych ubran i uzywania telefonow komorkowych. Na
        poczatek.
        >

        przeciez nikt nie zabrania palenia; nie rozumiem moich rodakow z nimi zawsze
        jest problem; mieszkam w Irlandii i tutaj zakaz panuje i nie sprawia problemow
        chcesz wychodzisz przed lub idziesz do palarni i wszyscy sa szczesliwi nikt nie
        widzi w tym problemu; proste rozwiazanie i dobrze dziala sprawdzilo sie i po co
        debatowac i tracic czas; to naprawde sie sprawdza i ludzie sa usmiechnieci daja
        innym tez zyc nie wytykaja mniejszosci i pozwalaja jej spokojnie palic w
        wyznaczonych miejscach i jedna i druga strona jest szczesliwa;
    • imho.imho Wszędzie! 22.05.07, 16:32
      Pub albo kawiarnia czym różnią sie od restauracji?
      Wszędzie powinien obowiązywać zakaz palenia.
      Jeśli już, to można by tworzyć specjalne pomieszczenia - palarnie dla chcących
      się wędzić nałogowców, bez konsumpcji z płatnym wejściem :)
      • dx7 Re: Wszędzie! 22.05.07, 19:31
        > Pub albo kawiarnia czym różnią sie od restauracji?

        Niczym - przede wszystkim to sa prywatne lokale, w ktorych wlasciciel powinien
        ustalac reguly w zakresie obowiazujacego prawa. A jak sie nie podoba to otworz
        wlasny lokal dla niepalacych.
      • diablika Re: Wszędzie! 23.05.07, 01:47
        imho.imho napisał:

        > Pub albo kawiarnia czym różnią sie od restauracji?
        > Wszędzie powinien obowiązywać zakaz palenia.
        > Jeśli już, to można by tworzyć specjalne pomieszczenia - palarnie dla chcących
        > się wędzić nałogowców, bez konsumpcji z płatnym wejściem :)

        typowy Polak zniszczyc mniejszczosc i kazac jej placic; dlaczego nie mozemy tak
        jak w Irlandii dostosowac sie do tego ze sa tacy ktorzy pala i dac im ta
        mozliwosc w normaly sposob; tutaj pali sie tylko na zewnatrz lub w palarniach i
        to wszystko; wszyscy sie stosuja do tego i nikt nikomu nie wchodzi w droge
        TOLERANCJA jest bardzo potrzebna w Polsce i zrozumienie ze mniejszosci istnieja
        i maja prawo zyc jezeli juz nie z nami to obok nas; pod tym wzgledem jestesmy
        najgorszym narodem w Europie najbardziej problemowym i nietolerancyjnym;
        narodem ktoremu sie wszystko nalezy i uwazajacym sie za najlepszy a naprawde
        tak nie jest tylko poszczegolne jednostki zasluguja na podziw ale jest ich
        bardzo niewiele.....
    • marthab5 Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restauracjach 22.05.07, 16:34
      To jest wykorzystywanie wyników badań! Oczywiście, że Polacy jako naród są za
      zakazem palenia,ale może powinno spytać się o zdanie grupy społeczne, które
      uczęszczają do pubów i kawiarni? Jestem przekonana o tym, że proporcje będą
      zupełnie inne. Uważam, że każdy obywatel ma jakieś prawa. Co za problem zrobić
      oddzielne pomieszczenie dla osób palących i dla niepalących?Przecież można
      nawet w pomiesczeniach dla palących wprowadzić takie rozwiązania aby dym nie
      przeszkadzał innym gościom! Powinno się wprowadzać rozwiązania oparte na
      kompromisie a nie na dyktaturze. Nie można zapominać o tych którzy palą, bo
      zwyczajnie TO LUBIĄ!!!
      • noname711 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:37
        brawo sa jeszcze ludzie myslacy normalnie dla ktorych zabic palacza to nie jest misja zycia :)
      • wsypialniipoza Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:37
        Więc od razu powiem, że spośród moich znajomych (w większości niepalących)
        każdemu przeszkadza dym w pubie. I większość z nich do tychże pubów chodzi.

        Sądzę, że tak jest przeważnie - wystarczy spojrzeć, ile procentowo osób pali -
        przecież nie większość
        • emes-nju Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:55
          wsypialniipoza napisał:

          > Więc od razu powiem, że spośród moich znajomych (w większości niepalących)
          > każdemu przeszkadza dym w pubie. I większość z nich do tychże pubów chodzi.

          Mam identyczne spostrzezenia.

          Wiecej. Czasem obowiazki towarzyskie zmuszaja mnie do kilku godzin wedzenia sie. Obserwuje wtedy "strukture" bywalcow pubow. Ponad 80% pali! Nakladajac to na dane o ilosci palaczy w Polsce (ponizej 40%), dochodze do wniosku, ze restauratorzy ZYSKALIBY gdyby zakaz zostal wprowadzony. Odzyskaliby klientele, ktora z powodu dymu do knajp nie chodzi! Bo palaczy by nie stracili. Chyba tylko obrazalskich ;-)
          • kojer1 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 17:19
            Wiesz, nikt nie broni otwierać pubów, kawiarni itp. dla niepalących. Skoro tyle
            osób nie bywa ze względu na dym, to byłby to świetny interes. Do dzieła,
            zakładajcie i zarabiajcie kasę zamiast wprowadzać zakazy.

            PS. Nie palę od ponad 3 miesięcy i dym, delikatnie mówiąc, drażni mnie bardziej
            niż niepalących.
      • gastonlemiel Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:41
        bardzo rozsadna wypowiedz!!!
      • konsumentx Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 23:01
        Nie powinno wprowadzać się żadnych rozwiązań prawnych to właściciele powinni
        decydować, czy palenie jest dozwolone na terenie ich przybytku, czy nie. Nie
        róbmy tu PRLu bis.
    • misshyde Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 16:37
      No w Londynie jeszcze pare tygodni i bedzie przepieknie. Bedzie mozna isc do pubu i nie brac prysznica
      zaraz po powrocie. Bedzie mozna posiedziec nie kaszlac i nie wkladac ubran do pralki, bo smierdza jak
      popielniczka... Wiadomo, ze nalogowcy beda przeciwko zakazowi ale, z calym szacunkiem, oni akurat nie
      powinni miec nic do powiedzenia, bo chodzi o MOJE pluca. Ich pluca i krtanie mnie nic a nic nie
      interesuja. Palcie w domu.
    • gastonlemiel Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 22.05.07, 16:39
      Totalna bzdura!!! Rozumiem, ze czesc restauracji moze byc przeznaczona dla
      niepalacych, ale calkowity zakaz palenia w restuaracjach uwazam za kretynizm
      ograniczajacy wolnosc jednostki. Zreszta - ja do restauracji, gdzie nie moge
      palic, na pewno nie pojde, mimo ze lubie i czesto chodze do takich miejsc na
      obiad czy kolacje. Jesli wprowadza taki zakaz - restauracje zaczna szybko
      BANKRUTOWAC,,,
      • noname711 Re: Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 22.05.07, 16:45
        nawet zysk bym powiedzial .. jesli nie wierzysz sprawdz dane dotyczace restauracji w krajach gdzie taki przepis obowiazuje.
      • tygrysio_misio Re: Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 22.05.07, 17:52
        roznie dobrze moglbys powiedziec,ze zakaz zabijania albo gwalcenia ogranicza
        prawa ludzi zabijajacych/gwalconcych....

        a restauracje nie zbankrutuja...to raczej ludzie placy beda mieli wiecej
        pieniedzy na restauracje
        • dx7 Re: Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 22.05.07, 19:33
          > roznie dobrze moglbys powiedziec,ze zakaz zabijania albo gwalcenia ogranicza
          > prawa ludzi zabijajacych/gwalconcych....

          Mysl troche czlowieku - zabijanie/gwalcenie to przestepstwo - palenie nie.
          Widzisz roznice?
          • tygrysio_misio Re: Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 22.05.07, 19:46
            mysl troche..zarowno zabijanie, gwalcenia jak i palenie w miejcu publicznym
            jest dzialaniem na szkode osob drugich...co innego kiedy zabija sie, gwalci
            albo pali sobie samemu ma swoj koszt

            roznica? tylko taka,ze jedno jest legalne a te pierwsze nie

            ale tak samo ogranicza swobody innych ludzi
      • teyoo dziecinne myślenie "wszystko mi wolno" 22.05.07, 21:44
        gastonlemiel napisał:

        > Totalna bzdura!!! Rozumiem, ze czesc restauracji moze byc przeznaczona dla
        > niepalacych, ale calkowity zakaz palenia w restuaracjach uwazam za kretynizm
        > ograniczajacy wolnosc jednostki.

        Aleś ty "toalnie" głupi. Jak można pisać o zakazie jakiegoś negatywnego
        zachowania, że "ogranicza wolność jednostki"? No na przykład - nie wolno kraść.
        Gwałcić. Zabijać. Jeździć na gapę autobusem. To też "ogranicza wolność"?
        Niewątpliwie tak. A wiesz czemu? Bo tu się kończy twoja wolność, gdzie zaczyna
        wolność drugiego człowieka. Tak, tak. Lepiej się z tym pogódź i dorośnij. Nie
        ma tak, że robisz co chcesz. Tak to chyba tylko dzieci myślą:)
        • babaqba Re: dziecinne myślenie "wszystko mi wolno" 22.05.07, 22:19
          teyoo napisała: (...)
          > Aleś ty "toalnie" głupi. Jak można pisać o zakazie jakiegoś negatywnego
          > zachowania, że "ogranicza wolność jednostki"? No na przykład - nie wolno kraść.
          > Gwałcić. Zabijać. Jeździć na gapę autobusem. To też "ogranicza wolność"?
          > Niewątpliwie tak. A wiesz czemu? Bo tu się kończy twoja wolność, gdzie zaczyna
          > wolność drugiego człowieka. Tak, tak. Lepiej się z tym pogódź i dorośnij. Nie
          > ma tak, że robisz co chcesz. Tak to chyba tylko dzieci myślą:)

          Piszesz, jak wierząca. To oni, kiedy czegoś nie lubią szermują wielkimi słowami: aborcja to dla nich
          ludobójstwo etc. Ale zgodnie z Twoimi słowami: tam gdzie zaczyna się moja wolność do spania o
          szóstej rano, tam się kończy wolność księdza do walenia dzwonami. I tak jest w normalnych krajach. U
          nas pleban napie.. aż się mury trzęsą. Nie lubisz dymu? Nie idź tam gdzie palą, a nie zabieraj się za
          prawne zakazy. Ja nie cierpię pielgrzymek, bo śmierdzą gorzej od popielniczki, dlatego sam tam nie
          chodzę ale nie walczę o zakaz włóczenia się po drogach w okolicach Częstochowy.
          • yeellow Re: dziecinne myślenie "wszystko mi wolno" 23.05.07, 00:07
            "nie chcesz zeby Cie okradli, nie wychodz z domu." - tez Ci sie podoba?
            • xxx131 Re: dziecinne myślenie "wszystko mi wolno" 23.05.07, 00:45

              Restauracja, pub to miejsce prywatne. Niech niepalący po prostu bojkotują miejsca gdzie się pali, to wtedy wszyscy będzie mniej takich miejsc. Ale nie, Europejczycy wolą się nie wysilać, "mamusia" pod imieniem rząd musi to zrobić za nich...
      • diablika Re: Bzudra!To byloby Bankructwo dla restauracji 23.05.07, 01:35
        gastonlemiel napisał:

        > Totalna bzdura!!! Rozumiem, ze czesc restauracji moze byc przeznaczona dla
        > niepalacych, ale calkowity zakaz palenia w restuaracjach uwazam za kretynizm
        > ograniczajacy wolnosc jednostki. Zreszta - ja do restauracji, gdzie nie moge
        > palic, na pewno nie pojde, mimo ze lubie i czesto chodze do takich miejsc na
        > obiad czy kolacje. Jesli wprowadza taki zakaz - restauracje zaczna szybko
        > BANKRUTOWAC,,,

        zapewniam cie ze nie zbankrutuje jak w Irlandii po wprowadzeniu zakazu nie
        zbankrutowala to i w Polsce nie zbankrutuje; zmieni sie tylko tyle ze wyjdziesz
        na zewnatrz zapalic badz do wyznaczonej palarni i to wszystko caly problem.. ja
        tak robie i zyje i powiem ci ze jestem zodowolona bo po wieczorze w pubie nie
        smierdzie cala jak popielniczka i uwazam ze niepalacy maja do tego prawo a mi
        sie naprawde nic nie dzieje jak wyjde na zewnatrz; mam nadzieje ze Polacy jako
        jedyni w Europie nie beda robic jak zwykle z tego powodu problemu....
    • haryjesion Jako palący - popieram. 22.05.07, 16:44
      Palę ale szanuję niepalących. Jeśli ma być zakaz w restauracjach - zgoda. W
      pubach i kawiarniach mówię stanowczo PALIĆ!!!
      • noname711 Re: Jako palący - popieram. 22.05.07, 16:47
        brawo brawo w koncu nie jestem jedyny za paleniem tutaj :) i powiem ze jak nie palilem pol roku to nawet siedzac ze znajomymi w pubie (20 osob palacych) nie mialem problemow z dymem czy z zapachem ...
        • imho.imho śmierdziel wśród smierdzieli 22.05.07, 16:52
          noname711 napisał:

          > brawo brawo w koncu nie jestem jedyny za paleniem tutaj :) i powiem ze jak nie
          > palilem pol roku to nawet siedzac ze znajomymi w pubie (20 osob palacych) nie m
          > ialem problemow z dymem czy z zapachem ...

          Bo śmierdziałeś jak oni. Swój wśród swoich, śmierdziel wśród śmierdzieli. Hi, hi, hi
        • gastonlemiel Re: Jako palący - popieram. 22.05.07, 16:58
          wiesz, tak sie sklada ze mieszkam akurat teraz w kraju, gdzie nie mozna palic w
          reaturacjach, w pubach i knajpach, ktore nie maja w nazwie slowa restauracja,
          mozna. Przeprowadzono badania, okazalo sie, ze zyski retsuracji spadlyu
          kolosalnie (nie pamietam teraz dokladnych danych), w miesiacach zimowych, bo
          wszyscy palacze, ktorzy juz poszli do restauracji, wychodzili stamtad zaraz po
          zjedzeniu, zeby spokojnie zapalic i napic sie, pogadac w knajpach, gdzie palic
          mozna.
          Inna sprawa: Polska jest w duzej mierze krajem palaczy. kto w polsce chodzi do
          restauracji? zazwyczaj ludzie, ktorzy pala wlasnie (wydaje mi sie ze ogrmomny
          odsetek osob w restauracjach w warszawie, skad pochodze, pali). Zwykle sa to
          osoby z tzw. klasy sredniej, i czesto palace wlasnie. W Polsce isteniej cos
          takiego jak kultura jedzenia i palenia w restauracji, i czesto jest to dosc
          scisle ze soba powiazane.
          Nie zauwazylem poza tym, zeby niepalacym az tak przeszkadzal dym w restauracji,
          chyba ze dana knajpa ma na[rawde keipska wentylacje, ale wtedy tam sie nie
          chodzi, nawet jesli sie jest palaczem... Natoamist zakaz palenia w pubach i
          kawiarniach to juz bzdura do szecianu - te na pewno by poupadaly...
          Slusznie ktos tu zauwazyl - gdyby badania zrobiono wsrod stalych, czy czestych
          bywalcow knajp, barow, pubow, resturacji, odpwiedzi bylyby diametralnie rozne.
          Bezsensowne sa badania na reprezentatywnej grupie, obejmujacej w duzej mierze
          np. matki z dziecmi, ktore wiadomo, jaka zaznacza odpwoedz. Mimo ze rzadko
          chodza do knajp. I to wcale NIE dlatego, ze tam sie pali...
          • tukot ...i dlatego też należy wprowadzić bezwzględny 22.05.07, 17:17
            zakaz palenia we wszystkich knajpach, restauracjach i pubach.
            problem odpływu klientów nie nastąpi.

            dość tych bzdur (palenia śmieci i kopcenia w miejscach publicznych)
            • gastonlemiel Re: ...i dlatego też należy wprowadzić bezwzględn 22.05.07, 17:21
              tak, i wtedy w kawiarniach zasiada matli z dziecmi i emeryci. I juz nie bedzie
              problemu z wolnym miejscem w sobotni wieczor. No, chyba, ze ilosc knajp tak sie
              zmniejszy, ze bedzie w sam raz dla niepalacych:) Knajpy straca forse z umow z
              firmami tytoniowymi, nie chodzi tylko o odplyw klientow palacych... Poza tym -
              zabawa w panstwo policyjne, regulujace odgornie co mozna i gdzie, jest dla mnie
              zamachem na demokracje i wolnosc wyboru
              • tygrysio_misio Re: ...i dlatego też należy wprowadzić bezwzględn 22.05.07, 17:57
                mowisz cos co jest sprzeczne z tym co sie powszechnie mowi..wiec ja poprasze o
                dene apropo tego spadku zyskow




              • wmarat zlikwidujmy puby i kawiarnie! zlikwidujmy wszystko 22.05.07, 17:57
              • gruby_dolar Re: ...i dlatego też należy wprowadzić bezwzględn 22.05.07, 18:17
                dokładnie tak, przecież gdyby niepalących byłoby tak wielu, to rynek by to zauważył i jak grzyby po deszczu wyrastałyby puby i restauracje dla niepalących, a przecież tak nie jest, więc może najpierw otwórzcie pub a potem przekonajcie się jak opłacalny jest wasz zakaz.
                Zresztą jak kogoś stać by wydawać 7PLN co dzień to stać go i na restauiracje i na pub, TO JEST POLSKA WŁAŚNIE !! Tu zarabiający minimum nie wynajmie mieszkania, nie odłoży sobie, tu ten palący ma te 200+ PLN na fanaberie typu papieros a co za tym idzie bardzo prawdopodobne że i na wyjście do pubu czy restauracji. Co do restauracji...dobra wentylacja istotnie rozwiązuje sprawę, ale gdybym miał co jakiś czas wychodzić bo odczuwam potrzebę to bym zjadł i poszedł do pubu, acz jako palący nienawidzę pubów bez dobrej wentylacji, bo palącego też nawet nie zapach co dym szczypie w oczy.
              • yeellow Re: ...i dlatego też należy wprowadzić bezwzględn 23.05.07, 00:06
                nie boj sie, nie padna. Po prostu na papieroska bedziesz sie musial przejsc w
                ustronne miejsce (jak chodzisz za innymi smierdzacymi potrzebami). W Irlandii
                jakos puby nie opustoszaly.
    • asd616 Re: Sondaż: Polacy za zakazem palenia w restaurac 22.05.07, 18:02
      Jestem za! Niech palące oblechy smrodzą gdzie indziej.
    • adam81w Popieram. Jako niepalący nie mam ochoty być truty 22.05.07, 18:04
      przez jakiś buców co sobie muszą przy stoliku zapalić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka