Dodaj do ulubionych

Obrażajcie negacjonistów

29.05.07, 13:37
>> Fałszerzy historii, proroków hańby należy po prostu obrażać.

Zgadza sie panie Ungier. Poniewaz regulamin forum nie pozwala na to, przekaz
pan wszystkie mozliwe slowa obrazy i hanby niejakiemu Grossowi, falszerzowi
historii i kalumniarzowi jakich malo.

Ten bajkopisarzyna nie zasluguje nawet na to, zeby zawiazac sznurowke u butow
Irvinga, o ktorym znany historyk Pawel Wieczorkiewicz powiedzial ze jest
jednym z najlepszych badaczy II WS.

I w dalszym ciagu czeka nagroda 1000 funtow jaka D. Irving ufundowal za
dostarczenie prawdziwego dokumentu.
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Obrażajcie negacjonistów 30.05.07, 07:13
      Junkier, moze jednak opanowal bys swoje faszystowskie zapedy i dziki
      antysemityzm. Jesli jestes taki zachwycony tym bydlakiem Irvingiem to jedz i
      sluz mu w slusznej sprawie zawiazujac sznurowki. Najlepiej w okolicy krtani.
      • junkier "Irving to najlepszy i najwybitniejszy znawca hist 30.05.07, 10:24
        Daruj sobie te tanie obelgi. D. Irving jest znakomitym historykiem, zadna z
        jego ksiazek nie zostala podwazona maerotorycznie. To sobie przeczytaj:

        Wolność słowa nie dla Irvinga

        Paweł Toboła-Pertkiewicz

        "Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego
        prawa do ich głoszenia" - napisał kiedyś Franciszek Maria Arouet, bardziej
        znany jako Wolter. W ub. piątek podczas Międzynarodowych Targów Książki w
        Pałacu Kultury i Nauki spotkanie z czytelnikami miał mieć, zgodnie z
        zapowiedzią organizatorów, autor słynnej książki "Wojna Hitlera" Dawid Irving.
        Nie zdążył, gdyż godzinę wcześniej został zmuszony do opuszczenia targów.
        Oficjalny powód: sprzedaż książek "negujących Holokaust oraz wybielających
        Hitlera". "W Polsce nie ma wolności słowa" - mówił, wychodząc z targów Irving i
        trudno nie przyznać mu racji.

        Sprawa usunięcia Irvinga została sprowokowana przez Piotra Cywińskiego,
        dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, który powiadomił policję i organizatora,
        że podczas targów może zostać naruszony artykuł 55 ustawy o IPN brzmiący: "Kto
        publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1,
        podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat trzech". Artykuł 1
        precyzuje te zbrodnie - są to zbrodnie komunistyczne i nazistowskie.

        Czujność Cywińskiego jest jednak wybiórcza, gdyż nie dalej jak miesiąc temu w
        tym samym Pałacu Kultury, tyle że 12 pięter wyżej, występował i propagował
        komunizm niejaki Sławoj Žižek, zdeklarowany marksista odwołujący się i
        wychwalający w swoich publikacjach Lenina. Jego występ nie spowodował jednak
        żadnej reakcji Cywińskiego. Co więcej, wystąpienie marksisty zostało
        wydrukowane przez "Dziennik"!

        Irving, który w grudniu ub. roku opuścił przedterminowo więzienie w Austrii,
        gdzie odsiadywał wyrok trzech lat pozbawienia wolności za "negowanie
        Holokaustu", przyjechał do Polski na zaproszenie angielskiego wydawnictwa Focal
        Point i miał ze sobą jedynie książki w języku angielskim. W swoich relacjach
        media twierdziły, że Irving siedział przez cały dzień samotnie w najmniejszej
        salce targów i mało kto do niego podchodził, zaś jego książki niemal w ogóle
        nie cieszyły się zainteresowaniem. Skoro tak, to czemu taka burza o jego
        obecność na targach? Choć z drugiej strony, z relacji kilku osób, które zdążyły
        zagościć na stoisku Irvinga, znam dokładnie odwrotne relacje - w ciągu godziny
        Anglik sprzedawał po kilkadziesiąt książek.

        Zachowanie przedstawicieli targów wobec brytyjskiego historyka czy - jak piszą
        media: "rewizjonisty Holokaustu", jest typową histerią medialną, z jaką
        mieliśmy już wielokrotnie do czynienia. Nikt z organizatorów nie mógł wiedzieć,
        o czym w swoich książkach pisze Irving, gdyż - jak stwierdziła w rozmowie ze
        mną dyrektorka targów Dorota Koman - "do piątku nie wiedzieliśmy, że chodzi o
        właśnie tego Irvinga. Ale na szczęście już nie jest gościem targów". Skoro nie
        wiedzieli, kim jest Dawid Irving, tym bardziej nikt z organizatorów nie mógł
        wiedzieć, jakie tezy zawierają książki brytyjskiego historyka. Wystarczył
        jednak jeden telefon i Irvinga nie dopuszczono nawet do wyjaśnień. Od razu
        zerwano umowę, oddano pieniądze i wyproszono. W ten sposób można w zasadzie
        odwołać każde publiczne wystąpienie, bo przecież nie wiadomo, kto i gdzie może
        propagować różnego rodzaju kłamstwa.

        Można się zgadzać lub nie z tezami i sądami historycznymi, ale zabranianie ich
        głoszenia w imię jakiejś powszechnie obowiązującej i zatwierdzonej prawdy
        historycznej jest działaniem niebezpiecznym. Mamy bowiem do czynienia z
        wyraźnym złamaniem zasady wolności słowa oraz wolności wysuwania tez naukowych.
        Podważa to samą istotę nauk historycznych, autorytet prawdy do jakiej się w
        niej dąży.

        Czeka nas zatem nie tylko wspólny podręcznik do historii dla wszystkich
        mieszkańców Europy, ale również jedyna, słusznie zatwierdzona i ustalona wizja
        historyczna, której negowanie jest zabronione i grozi poważnymi konsekwencjami.
        Oznacza to ni mniej, ni więcej jak upadek historii jako nauki, bo skoro nie
        można się mylić, to po co w ogóle prowadzić badania.

        Piotr Gontarczyk, historyk IPN, mówi, że "historia jest dla wszystkich - i dla
        tych, którzy błądzą, i dla tych którzy poszukują. Także dla tych,
        którzy »zaprzeczają zbrodniom komunistycznym i nazistowskim« i dla tych, którzy
        z uporem podtrzymują, że Ziemia jest płaskim dyskiem, wspartym na czterech
        krokodylach. Nie stanowią oni poważnego zagrożenia dla nauki i powszechnej
        wiary w siłę ludzkiego rozumu w przeciwieństwie do tych, którzy chcą ich za to
        wsadzić do więzienia".

        A może Irvingowi chce się zamknąć usta, gdyż jego tezy są bardzo politycznie
        niepoprawne i niebezpieczne dla tych, którzy nie chcą wolnych badań nad
        historią II wojny światowej, gdyż jej dzieje są już oficjalnie zatwierdzone?
        Znany polski historyk, prof.Paweł Wieczorkiewicz w ostatnim wywiadzie
        udzielonym "Templum Novum" powiedział o Irvingu: "To najlepszy i
        najwybitniejszy znawca historii II wojny światowej. Badacz, dla którego
        miarodajne są źródła, a nie poglądy historiografii, opinie kolegów czy wrzask
        mediów. Człowiek, któremu z racji ogromnych zasług - zebrania lub odtajnienia i
        udostępnienia kluczowych dokumentów III Rzeszy, czapką buty czyścić by trzeba.
        Historyk tej miary, że ma prawo napisać i powiedzieć wszystko...".

        Gdzie są obrońcy praw człowieka, gdzie jest Aleksander Kwaśniewski i Lech
        Wałęsa i ich ruch obrony praw człowieka, gdy zagrożona jest wolność słowa i
        łamana jest swoboda wypowiedzi? Czy znajdzie się grono kilkudziesięciu
        wybitnych postaci, które otwarcie zaprotestują przeciw nie wyimaginowanemu,
        lecz rzeczywistemu zagrożeniu, jakie za sobą niesie założenie kajdan na usta
        ludziom, którzy myślą inaczej? Śmiem wątpić. "Gazeta Wyborcza" ma natomiast
        murowanego kandydata do przyszłorocznego tytułu człowieka roku w osobie Piotra
        Cywińskiego.

        Początkowy cytat Woltera jest ilustracją tradycyjnego rozumienia wolności
        słowa. W Polsce wyraźnie zaczyna on ustępować jednak miejsca równie utartemu
        sloganowi mówiącemu, że "nie ma wolności dla wrogów wolności". Warszawski
        przypadek Dawida Irvinga jest tego smutnym potwierdzeniem.
        www.nczas.com/?a=show_article&id=3745
        • drojb Nie karmić trolla junkiera! 30.05.07, 14:22
          Ten półgłówek tylko czeka na zacdzepki - odpowiadając mu, sprowadzasz dyskusję
          na jego poziom - jeżeli można mówić o poziomie w przypadku takiego dna
          moralnego i bezkresnego debilizmu
          • fedorczyk4 Re: Nie karmić trolla junkiera! 30.05.07, 21:18
            Psia krew, masz racje dalam sie podpuscic. Juz wiecej nie bede. To jest
            istotnie polglowek na dnie moralnego i bezkresnego debilizmu. Never ever
            • junkier Wolnosc slowa nie dla Irvinga, dla bydlaka Grossa? 31.05.07, 10:07
              Moralnym dnem jest wzywanie do usmiercenia niewinnego czlowieka, bo jak inaczej
              rozumiec ten twoj zenujacy lapsus o "zawiazaniu sznurowek w okolicy krtani"?

              Moralnie skarlaly element poucza innych, paradne doprawdy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka