oregano 30.05.07, 06:57 ta informacja zabije Giertychów i zupełnie pogrąży LPR haha - mam nadzieję, że to samo spotka formację Jurka!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cahir8 Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 07:06 Ten koszmar musi się skończyć. Można rozszerzyć katalog kar za zdradę. Albo po prostu skopiować sprawdzone metody z innych krajów o podobnym profilu kulturowym. Kamieni ci u nas dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 07:18 Szokujące statystyki. Niestety coś takiego jak wierność to mit. Człowiek często ulega pokusie przyjemności z innym partnerem. Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Wierność nie jest mitem 30.05.07, 09:30 Uwierz mi że nie wszyscy kradną Pokusy ma każdy, ale nie wszyscy im ulegają. Ok 50% małżonków przyznaje sie w anonimowej ankiecie do zdrad. Czyli ok 50% jest jednak wiernymi. I o to chodzi. Nie każdy wie jak, i umie budowac swoje małżeństwo. Szkoda! Potem niektórzy pocieszają sie, że innym też się nie udało. A swoją drogą fajnie jest cytowac badania anonimowego badacza z ubiegłego stulecia, który nie opublikował swojej pracy. (pracowałem kiedys w redakcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
dege Re: Wierność nie jest mitem 30.05.07, 10:29 kradziez zabojstwo niewiernosc...swietnie postawiony problem Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: Wierność nie jest mitem 30.05.07, 10:42 Błąd! Z tego, że 50% przyznaje się do zdrady, nie wynika wcale, że drugie 50% to wierni; a jedynie, że się nie przyznają do zdrady. To różnica. Oczywiście, z tego że się nie przyznają do zdrady wcale nie wynika, że całe 50% nie przyznających się faktycznie zdradza. Po prostu nie wiadomo, ilu z tych nie przyznających się istotnie zdradza. Jest też możliwe, że wielu z tych przyznających się, prezentuje pewien snobizm, przekorę czy inny stosunek do konwenansu czy tego typu badań. Jest jednak wysoce (jak się zdaje) prawdopodobne, że to całe małżeństwo jest jednym wielkim udawaniem lub pobożnym życzeniem. Wszystkie wymienione rodzaje udawania, zwanego też hipokryzją, zdają się o tym świadczyć. Póki jest dobrze, to jest dobrze. Statystycznie jednak trwa to dobrze względnie krótko. Względem średniej długości życia. Bo skąd się bierze tak dużo starych wdów? Odpowiedz Link Zgłoś
wiwiwiwiwiwiw Re: Wierność nie jest mitem 30.05.07, 11:09 > Póki jest dobrze, to jest dobrze. Statystycznie jednak trwa to dobrze względnie > krótko. > Względem średniej długości życia. > Bo skąd się bierze tak dużo starych wdów? Bo statystycznie kobiety żyją 6-7lat dłużej niż faceci. I statystcznie faceci są o kilka lat starsi od swych partnerek. Tak więc statystyczna Polka ostatnie ~10 lat swego zycia spędza jako wdowa. Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: Wierność nie jest mitem 01.06.07, 11:28 W tej końcowej i marginalnej pożal się boże refleksji chodziło mi tylko o to, że życie jest w ogóle niezdrowe, małżeńskie zaś w szczególności. Takie moje zgorzknienie wylazło. A swoją drogą, skoro to właśnie zagadnienie już podjęto naukowo i statystycznie, ciekawi mnie, jaka jest proporcja pomiędzy zgonami od palenia i od małżeństwa. Pewnie nikt tego nie badał. Mój dziadek np. (ten, którego pamiętam i przy którego zgonie byłem) palił fajkę i umarł na zapalenie płuc w wieku ok. 80. Babka zaś (ta) umierała jeszcze ok. 30 lat (a nie 15-18). W sumie jej umieranie trwało grubo ponad 40 lat. Umierała wędrując od córki do córki (bo jedna by tego nie wytrzymała i sama zeszłaby wcześniej). Odpowiedz Link Zgłoś
pestka291 Re: Wierność nie jest mitem 01.06.07, 10:43 Wyszukuje sie takie ciekawostki daje ciekawy lid i krzykliwy tytul. Reszta sie sama rozkreca. Odpowiedz Link Zgłoś
pestka291 Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 01.06.07, 10:42 Mow o sobie. Ja tam nie ulegam takim pokusom. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Sejm musi się tym problemem zająć 30.05.07, 08:10 cahir8 napisał: > Ten koszmar musi się skończyć. Można rozszerzyć katalog kar za zdradę. Albo po > prostu skopiować sprawdzone metody z innych krajów o podobnym profilu > kulturowym. Kamieni ci u nas dostatek. Zgadzam się całkowicie. Sejm powinien znowelizować kodeks karny. W Starym Testamencie kobiety, które zdradzały były kamienowane. Obecny rząd podtrzymuje tradycje chrześcijańskie - więc prawo IV RP powinno być znowelizowane. Odpowiedz Link Zgłoś
miguel1977 Re: Sejm musi się tym problemem zająć 30.05.07, 08:40 W Starym Testamencie bywały rodziny, w których mąż miał wiele żon. Jak tradycja to tradycja :-p Odpowiedz Link Zgłoś
ezra_ben_awraham Re: Sejm musi się tym problemem zająć 30.05.07, 09:26 miguel1977 napisał: > W Starym Testamencie bywały rodziny, w których mąż miał wiele żon. Jak tradycja > to tradycja :-p ... i zwykle nic dobrego z tego nie wynikało! A poza tym więcej żon = więcej teściowych - radzę się dobrze zastanowić! :D Odpowiedz Link Zgłoś
yamabushi ezra_ben_awraham napisał: 30.05.07, 13:34 > A poza tym więcej żon = więcej teściowych... niekoniecznie - mozna poslubic trzy siostry i miec nadal jedna tescoiwa Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Sejm musi się tym problemem zająć 30.05.07, 13:33 Zgodnie ze Starym Testamentem brat zmarlego mial obowiazek pojac pozostala wdowe i plodzic jej dzieci. Poza tym byla to droga zapewnienia bytu rodzinie zmarlego brata. Wystaw sobie kolego sytuacje, ze trafiaja cie sie dwie 60-tki kiedys juz wychowal swe dzieci i zaczynasz cieszyc sie wnukami... Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem Re: Sejm musi się tym problemem zająć 30.05.07, 11:03 mis22 napisał: > Zgadzam się całkowicie. Sejm powinien znowelizować kodeks karny. W Starym > Testamencie kobiety, które zdradzały były kamienowane. Obecny rząd podtrzymuje > tradycje chrześcijańskie - więc prawo IV RP powinno być znowelizowane. Oj misiek, misiek - Stary Testament to jakby bardziej archaiczny judaizm, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci 31.05.07, 10:11 mis22 napisał: > cahir8 napisał: > > Ten koszmar musi się skończyć. Można rozszerzyć katalog kar za zdradę. Al > bo po > > prostu skopiować sprawdzone metody z innych krajów o podobnym profilu > > kulturowym. Kamieni ci u nas dostatek. > > Zgadzam się całkowicie. Sejm powinien znowelizować kodeks karny. W Starym > Testamencie kobiety, które zdradzały były kamienowane. Obecny rząd podtrzymuje > tradycje chrześcijańskie - więc prawo IV RP powinno być znowelizowane. Coś Ci się, Misiek, te religie pomyliły. Słyszałeś kiedyś zdanie "Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem."? Może nawet pamiętasz, kto i w jakich okolicznościach to powiedział, a także - co było potem? Dla ułatwienia podam, że scena kończy się zdaniem "Idź i nie grzesz więcej." Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 08:57 cahir8 napisał: > Kamieni ci u nas dostatek. Ostatnio nie bardzo. Kruszywo do budowy dróg już importujemy. Chcesz marnować tak cenny surowiec na ukamienowanie niewiernych małżonków?! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 10:48 Ależ co tam, któż by kamienował mężczyzn! To kobiet był nadmiar... Walewczni mężczyźni się sami zabijali. Zwycięzcy zaś chcieli mieć pewność, że ich dzieci są ich. Albo też podświadomie zapewniali ciągłość swoim genom. Odpowiedz Link Zgłoś
lemkos000 Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 11:56 mikrobyznesmen napisał: > cahir8 napisał: > > > Kamieni ci u nas dostatek. > > Ostatnio nie bardzo. Kruszywo do budowy dróg już importujemy. Chcesz marnować > tak cenny surowiec na ukamienowanie niewiernych małżonków?! :)) A cóż to, kamień użyty do ukamienowania nie może być surowcem wtórnym, i potem służyć na te drogi i autostrady, których tak wiele się ostatnio buduje? ... Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 01.06.07, 12:15 lemkos000 napisał: > A cóż to, kamień użyty do ukamienowania nie może być surowcem wtórnym, i potem > służyć na te drogi i autostrady, których tak wiele się ostatnio buduje? ... Genialne!!! Znaczy - taki ekologiczny recykling kamieni? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
johoho Re: Czekamy na odpowiednią regulację prawną. 30.05.07, 09:10 są tacy którym wszystko kojarzy się z d... i wbijają sobie drzazgi.A innym z demonicznymi kaczorami.Myślę że metody skopiują się prędzej gdy będzie się podważać / oczywiście i jak zwykle wyłącznie w szlachetnych celach/cały dekalog. Oglądałem ostatnio fotki z meczetów w niemczech, wiele tam było białych twarzyczek szukających sensu w miejsce dotychczasowego który europejscy postępowcy wyrwali im z głów. Odpowiedz Link Zgłoś
d_arek_d Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:10 oregano napisał: > ta informacja zabije Giertychów i zupełnie pogrąży LPR haha - mam nadzieję, że > to samo spotka formację Jurka!! Czy w artykule jest słowo o sytuacji w Polsce? Akurat pod tym względem Polska jest na szarym końcu; tylko jedno dziecko jest owocem zdrady małżeńskiej - Trzeci Bliźniak. Odpowiedz Link Zgłoś
hella_79 Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 08:41 > Czy w artykule jest słowo o sytuacji w Polsce? Akurat pod tym względem Polska > jest na szarym końcu; tylko jedno dziecko jest owocem zdrady małżeńskiej - > Trzeci Bliźniak. hmm, a kto to wie, jak jest w polsce... badań nikt nie przeprowadzał. wydaje mi się, ze równieć w naszym kraju wyniki mogłyby byc co najmniej zaskakujące ;) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_04 Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 07:14 No a co z pozostałymi 70%? Mniejszość? Odpowiedz Link Zgłoś
panthi Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:15 "w niektórych krajach" nie znaczy, że w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
rysiu_lubicz czyli stalin ojcem kaczorow 30.05.07, 07:21 dlatego takie male, i pelne nienawisci do tych co mieli prawdziwa odwage obalac komune, Odpowiedz Link Zgłoś
vatseq Re: czyli stalin ojcem kaczorow 30.05.07, 09:05 rysiu_lubicz napisał: > dlatego takie male, > i pelne nienawisci do tych co mieli prawdziwa odwage obalac komune, A propos Stalina - są przesłanki by sadzić, że jego biologicznym ojcem był Przewalski (Polak, ten od konika rzewalskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: jesli ten od koni to Rosjanin, nie Polak ntx 31.05.07, 10:17 Rosjanie jednak twierdzą, że Polak i tłumaczą, że dlatego Stalin był taki wredny. A podobieństwo jest rzeczywiście uderzające, proszę porównać fotki w encyklopedii. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Takie jest Prawo Naturalne :> 30.05.07, 07:34 Nie jest. Prawem naturalnym jest prawo, które zostało wydane przez lokalną organizację religijną, przykładowo prawem naturalnym jest zakuwanie kobiet w Iranie w stroje mające ukryć naczynia grzechu przed oczami naczyń czystości, czyli mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
vranix Re: Takie jest Prawo Naturalne :> 30.05.07, 10:15 Głupiś. Prawo naturalne nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religią, choć np chrześcijaństwo przypisuje sobie brawo do jego stanowienia, całkowicie bezpodstawnie zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
2.0tdci hmmmmmmm 30.05.07, 10:32 co to jest prawo naturalne, szanowni dyskutanci ? Odpowiedz Link Zgłoś
samoistny Re: hmmmmmmm 30.05.07, 10:52 > co to jest prawo naturalne, szanowni dyskutanci ? Taka bardzo mętna koncepcja - cuś co niby stoi ponad dowolnym prawem stanowionym przez człowieka. Ludzie wyznający jakieś religie utożsamiają p.n. z dogmatami swoich mzimu, pozostali próbują coś tam wyfilozofować. Prawo naturalne bywa mylone często (przykład wyżej) z prawami natury. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: hmmmmmmm 30.05.07, 11:51 samoistny napisał: > > co to jest prawo naturalne, szanowni dyskutanci ? > > Taka bardzo mętna koncepcja - cuś co niby stoi ponad dowolnym prawem > stanowionym przez człowieka. Ludzie wyznający jakieś religie utożsamiają > p.n. z dogmatami swoich mzimu, pozostali próbują coś tam wyfilozofować. > Prawo naturalne bywa mylone często (przykład wyżej) z prawami natury. Przyłączam się oczywiście do tego tłumaczenia, zresztą stąd mój sarkazm (dość ciężki, przyznaję, rano było...) w reakcji na zwrot "prawo naturalne". Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Takie jest Prawo Naturalne :> 30.05.07, 11:42 vranix napisał: > Głupiś. Być może. Ale branie życia tak dosłownie jak Ty jest NA PEWNO uciążliwe dla otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:32 U kobiety pragnienie potomstwa jest silniejsze niż u mężczyzny. Bardzo często mężczyzna jest niepłodny. Przebyte choroby, martwe plemniki itp. Kobieta, żeby mieć dziecko da się zapłodnić i tyle. Lepiej tak niż inaczej. Paskudne to, ale prawdziwe. Nie doradzam umowy małżeńsko-trójkątnej. Zawsze kończy się to fatalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agulaszek Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:32 Mam tylko nadzieję, że należę do mniejszości urodzeniowej :))) Odpowiedz Link Zgłoś
agulaszek Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 07:33 Zjadłam "nie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
stanc52 Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:38 moja ex malzonka jest tego najleprzym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 07:50 W innych źródłach czytałem, że największy wskaźnik dzieci pozamałżeńskich występuje w ultrakatolickich krajach Ameryki Środkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
gatmar Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 07:59 "Porządni Ludzie powinni mieć i dzieci podobne do siebie." Profesor Sonnenbruch, Niemcy - Leon Kruczkowski Odpowiedz Link Zgłoś
p406_737u Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 09:08 zigzaur napisał: > W innych źródłach czytałem, że największy wskaźnik dzieci pozamałżeńskich > występuje w ultrakatolickich krajach Ameryki Środkowej. Ultrakatolicyzm, to raczej dewotyzm - nie ma nic wspólnego z latynoskim opdobaniem do seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 08:18 stanc52 napisał: > moja ex malzonka jest tego najleprzym przykladem. Wpadla przez przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 "Wiarygodne źródło" - badanie sprzed ponad 60 lat. 30.05.07, 07:54 A te "inne państwa" to pewnie "Afryka dzika" - gdzie gwałty i zdrady to normalka... Choćby takie RPA - państwo gdzie raportuje się największą liczbę gwałtów na swiecie... no i inne pobliskie kraje gdzie kobiety nie mają żadnych praw, są porywane i gwałcone i w ten sposób mąż "zdobywa" żonę... a żona później jest gwałcona przez innych... bo to w tych krajach niestety normalka... A statystyki AIDS w tych krajach - co trzeci młody człowiek chory w niektórych krajach Afryki... Więc GW - darujcie sobie głupawe artykuliki na podstawie danych sprzed 60lat z USA i informacji z Afryki... Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 a te "niektóre kraje" to Afryka... 30.05.07, 07:58 tam ok. 30% dzieci jest owocem zdrady... Wiem bo czytałem kiedyś na ten temat... Śmieszny artykuł mówiący o trendach światowych na podstawie wątpliwych danych sprzed 60lat z USA i krajów trzeciego świata... Żałosna ta GW... Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: a te "niektóre kraje" to Afryka... 30.05.07, 08:23 Brytyjczycy robili takie same badania dośc długo. Skończyli chyba w latch 90-tych. Też im jakoś tak wyszło. Nie ma się co dziwic, skoro panowie stanowczo po okresie dojrzewania, szukaja sobie panienek będących jeszcze na tym etapie, to się chyba wilekiej milosci nie spodziewają. następna sprawa (dla równowagi), jesli panie wychodzą za mąz dla kasy czy prestiżu, to też im będzie łatwiej rzucic okiem na bok. Jak widac takich par będzie ze 30%. Mają co chcieli. jak się szuka żony mniej więcej ze swojego pokolenia, a męża wybiera z sympatii do niego samego a nie jego konta, to takich problemów jest stanowczo mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Brytania - 10 % 31.05.07, 10:52 O ile pamiętam, to Brytyjczykom wyszło ok. 10 %. Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: a te "niektóre kraje" to Afryka... 01.06.07, 11:37 Są - bywają - za to inne problemy. Tak źle i tak niedobrze. Nie było to jak w stadzie. Tylko że wtedy znowu dokuczały drapieżniki większe i mniejsze. Nie zapewniono komfortu temu duplikatowi (obraz i podobieństwo) i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: a te "niektóre kraje" to Afryka... 30.05.07, 08:24 palestrina2005 napisał: > tam ok. 30% dzieci jest owocem zdrady... > Wiem bo czytałem kiedyś na ten temat... > > Śmieszny artykuł mówiący o trendach światowych na podstawie wątpliwych danych > sprzed 60lat z USA i krajów trzeciego świata... Żałosna ta GW... > A od kiedy ty czytasz? Chyba rejestrujesz tylko mowione i to z ambony. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re:Żałosna ta GW... 30.05.07, 10:43 Dobrze że poinformowali o niepewności źródła. Gdyby ten artykuł był w f*kcie na pewno by ten drobny szczegół pominęli. Odpowiedz Link Zgłoś
pstan17 Re: "Wiarygodne źródło" - badanie sprzed ponad 60 30.05.07, 10:33 moze najpierw przeczytaj tekst, na podstawie ktorego powstala notka, a potem sie wypowiadaj... badania roboine w Polsce przez prof. Izdebskiego pokazaly, ze 33 procent facetow i 26 procent kobiet przyznaje sie do zdrady Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Re: "Wiarygodne źródło" - badanie sprzed ponad 60 31.05.07, 10:59 Kilka tygodni temu mapkę z danymi na temat niewierności małżeńskiej publikowała Wyborcza. Tam chyba te liczby były mniejsze (choć i tak stanowczo za duże). Tych 30 % dzieci - owoców zdrady - nijak z tego by się nie dało wyciągnąć. Teraz zresztą są testy genetyczne i pewnie mniej kobiet zaryzykuje... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Kilka logicznych pomyłek palestrina2005 30.05.07, 12:42 1. Artykuł nie mówi o tendencjach, a o opisie pewnego "stanu". 2. Artykuł mówi o człowieku jako "gatunku". Jakby nie ująć zarówno Amerykanie z lat 40 XX wieku jak i mieszkańcy Afryki są/byli ludźmi. 3. Nie masz się co czepiać GW bo jest to streszczenie notki PAP, napisanej na podstawie artykułu z "Przekroju". 'Śmierdzi' to co prawda starą 'socjalistyczną' metodą: "ja tylko cytuję ale napisał to kolega" jednak mógłbyś to zauważyć. Jedna sprawa do której się można "przyczepić" to tradycyjnie "sensacyjny" tytuł nie w pełni oddający treści artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
schroedingers_cat Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 07:57 "Z innych badań wynika, że w niektórych krajach 30 procent dzieci wychowywanych w małżeństwach wcale nie jest potomstwem mężczyzny, który uważa się za ich ojca." Czyli to kobitki niewiniątka zdradzają a potem bezczelnie kłamią. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 15:59 A myslisz ze zdradzaja tylko z kawalerami i to pewnie nieswiadomymi ze bzykaja mezatke? Niewinni chlopcy, olaboga... Odpowiedz Link Zgłoś
wowes Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 08:07 Jak widac z badań prawie 1/3 piszących na forum to bękarty. SZczwególnie ci agresywni. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 01.06.07, 12:18 wowes napisał: > Jak widac z badań prawie 1/3 piszących na forum to bękarty. To co, teraz odliczamy wszystkie posty do trzech? I ten co trzeci to... Ło matko, statystyka czyni... dziwne rzeczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
katastrofa1234567 Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 08:11 Stare, jakiś czas temu naukowcy robili anonimowe badania DNA w Europie. Chodziło o choroby genetyczne, jak są częste itp.... Było to kilkanaście lat temu gdy leczenie niepłodności było znacznie rzadsze(dzis z tego powodu dane byłyby zafałszowane). Przy okazji wykryto, że w Europie odsetek dzieci nieślubnych to od 3 do 20% w zalezności od kraju czy nawet regionu kraju, średnia Europejska to ok.12%. W czołówce Europejskiej jest Francja ze średnią ok.15%, Polska jest gdzieś w końcówce 5-8%. Wyjątkowo dużo nieślubnych jest wśród jedynaków - nic dziwnego, wiele kobiet po wpadce szuka "jelenia z kasą" któremu mozna przypisać dziecko, czyżby się bały że drugie może być całkiem niepodobne do pierwszego?. Natomiast w rodzinach wielodzietnych jest to stosunkowo rzadkie, a jeśli już się zdarza to prawie niegdy nie jest to pierwsze dziecko. Dlatego prawie każdy facet, zwłaszcza taki ze stałymi niezłymi dochodami który musiał żenić się bo dzidzia była już w drodze(co 3 panna młoda jest w ciąży w Polsce) niech sobie zrobi dla pewności badania DNA. Na szczerość czy uczciwość kobiety nie ma co liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
shithead Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 08:22 katastrofa1234567 napisała: ). > Przy okazji wykryto, że w Europie odsetek dzieci nieślubnych to od 3 do 20% w > zalezności od kraju czy nawet regionu kraju, średnia Europejska to ok.12%. > W czołówce Europejskiej jest Francja ze średnią ok.15%, Polska jest gdzieś w > końcówce 5-8%. > Wyjątkowo dużo nieślubnych jest wśród jedynaków - nic dziwnego, wiele kobiet po > wpadce szuka "jelenia z kasą" któremu mozna przypisać dziecko, czyżby się bały > że drugie może być całkiem niepodobne do pierwszego?. > Natomiast w rodzinach wielodzietnych jest to stosunkowo rzadkie, a jeśli już si > ę > zdarza to prawie niegdy nie jest to pierwsze dziecko. > > Dlatego prawie każdy facet, zwłaszcza taki ze stałymi niezłymi dochodami który > musiał żenić się bo dzidzia była już w drodze(co 3 panna młoda jest w ciąży w > Polsce) niech sobie zrobi dla pewności badania DNA. > Na szczerość czy uczciwość kobiety nie ma co liczyć. Ciekawe co z tymi od Simona Mola. Ale sie ojczulki beda dziwowac? Odpowiedz Link Zgłoś
pio.no Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 09:13 Weźcie jeszcze pod uwagę, że te "pozamałżeńskie" dotyczą kobiet już trochę doświadczonych i samoświadomych, więc ryzykowpadki w stosunku do nastek maleje. Ponadto ci, którzy decydują się na "boki" jak sądzę bardziej przykładają się do stosowania zabezpieczeń. Wnioski są takie, że kontakty pozamałżeńskie ( w sensie - równolegle) to powszechna sprawa. U nas też - no ale to pedały są niestałe jakoby. Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 09:20 Przykro mi, ale nie zrozumiales artykolu. Autor pisze o dzieciach bedacych wynikem zdrady malzenskiej, nieslubne dzieci to zupelnie inny temat. Tak na marginesie dla tych z panstwa, ktorzy nie podzielaja pogladow pana Giertycha, zdrada jest zgodna z natura. Wystepuje wsrod zwierzat tworzacych stale pary. Rozumiem oczywiscie tych panow, ktorzy nie zgadzaja sie z takim pogladem noszac olbrzymie rogi. W Europie przoduje ponoc Francja 30% maluchow pochodzi ze zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
irenuk1 Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 01.06.07, 12:01 "Na szczerość czy uczciwość kobiety nie ma co liczyć." Bo one są uczciwe inaczej niż my. One wobec dzieci, żeby - niezależnie od tego, skąd się wzięły - miały jak najlepszego tatusia (gdyby wiedział, że nim biologicznie nie jest, mógłby bywać złośliwy). My zaś bywamy uczciwi tak w ogóle... Jak to bywają ojcowie "duchowi", niepewni (tylko matka pewna - zauważyli to Rzymianie albo i Grecy) choć zdolni (możemy rocznie płodzić dzieci setkami). Jeżeli więc stawia nas - gospodarka, kultura i co tam jeszcze - w sytuacji, że możemy wychowywać od zera do 10 w ciągu tych kilkudziesięciu lat względnej wydajności, no to jest jak jest. Po naszej stronie. Po tamtej zaś - j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 01.06.07, 12:19 katastrofa1234567 napisała: > prawie każdy facet, zwłaszcza taki ze stałymi niezłymi dochodami który > musiał żenić się bo dzidzia była już w drodze(co 3 panna młoda jest w ciąży w > Polsce) niech sobie zrobi dla pewności badania DNA. Jeśli od urodzenia dziecka minęło >6 miesięcy, to może jej naskoczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
setite ale wkręt 30.05.07, 08:39 W latach 1940-tych sporo mężczyzn było na wojnie światowej. Żona sama w domu, facet na froncie, może nigdy nie wrócić, dostępni mężczyźni na wagę złota, poczucie zagrożenia i szalejąca apokalipsa - proste. Próbka 1000 rodzin z tego akurat okresu nie jest miarodajna i nie mówi nic o sytuacji obecnej. W artykule nie podano, gdzie i jak dobierano badane rodziny. Może być i tak, że w pewnych grupach społecznych/etnicznych jest tak, a w innych siak. Czy badania np. białych średniozamożnych Amerykanów z Bible Belt z lat 40-tych mają się jakoś do badań Rosjan zamieszkujących dajmy na to Zakaukazie z lat 80-tych? Chyba niebardzo. Wyników nieopublikowano może nie tylko z racji teorii spisku, ale także dlatego, że nie do końca oparłyby się dyskusji naukowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai większa heterozygotyczność - lepsze zdrowie! 30.05.07, 08:44 bardzo to pocieszające wyniki. nikt z nikim nie powinien mieć więcej niż jednego dziecka. I rodziny byłyby wówczas większe przez skomplikowane sieci zależności, i populacja zdrowsza przez większe tasowanie genów... na szczęście faszystowskie wizje rodziny aryjskiej jako K+M+5xD same się znoszą w przyrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
australopitecus Re: większa heterozygotyczność - lepsze zdrowie! 30.05.07, 09:52 Z punktu widzenia tych, ktorzy nie wierza w smoki Giertycha dokladnie tak to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek jak mały Kaziu/a wyobraża sobie RÓŻNOrodność genów 30.05.07, 11:58 ylemai napisał: >bardzo to pocieszające wyniki. >nikt z nikim nie powinien mieć więcej niż jednego dziecka. I rodziny byłyby >wówczas większe przez skomplikowane sieci zależności, i populacja zdrowsza prze >większe tasowanie genów... >na szczęście faszystowskie wizje rodziny aryjskiej jako K+M+5xD same się znoszą >w przyrodzie. Ogłupienie gawiedzi wyborczej w państwach lewicowej hołoty przejawia się nawet w braku umiejętności logicznego myślenia. Gdybyś miała/-a choć odrobinę logiki, wiedział(a)byś, że akurat model monogamicznych związków z wyraźnym potępieniem społecznym i prawnym zdrady, zapewnia największą różnorodność genetyczną. W innym modelu 90% parzących się poligamicznie kobiet miałoby potomstwo z tą samą pulą 10% najprzystojniejszych lub najbogatszych mężczyzn. Przy czym wybrane 10% najprzystojniejszych z populacji byłoby ojcami w modelu powszechnych i "dopuszczalnych społecznie" zdrad poza-małżeńskich, a wybrane 10% najbogatszych byłoby ojcami w modelu prawnie dopuszczalnej poligamii i prawnie dopuszczalnego zamykania swojego haremu na klucz. Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai o tym jak mały Romek widzi genetykę populacyjną 31.05.07, 08:49 Mały Romek nie rozumie, że właśnie swoboda seksualna - taka jaka panuje w normalnych populacjach zwierząt - pozwala uzyskać najwyższą heterozygotyczność. To ksenofilia, pociąg do obcych. Samica myszy, która spotka przychodzącego z daleka samca, a karmi jeszcze młode z poprzedniego miotu, jest w stanie przerwać laktację i oddać się owemu przybyszowi w "nadziei" uzyskania zdrowszego potomstwa. Przy mobilności ludzkiej populacji w dzisiejszych czasach, tasowania tego typu zachodziłyby bardzo często, także ponad barierami rasowymi. Argument z najprzystojniejszymi też jest podejrzany, bo zupełnie nie wiadomo, jak wyznaczyć owe 10% najprzystojniejszych. Wedle wzrostu? Wedle koloru oczu? Także kobietom różne rzeczy się podobają, jedne chcą smukłych androgynicznych chłopców, inne ciepłych misiów maciusiów z owłosioną klatą. Oczywiście, za cholerę wtedy nie da się ustalić czy ktoś jest Prawdziwym Polakiem na 30 Pokoleń Wstecz. Takiej populacji nawet nie da się wdrożyć w faszyzm :D. Odpowiedz Link Zgłoś
elephant_tusk Stary (amerykański?) kawał 31.05.07, 11:15 Pozwalam sobie spolszczyć amerykański kawał na temat kobiety z dziesięciorgiem dzieci, która przyszła do opieki społecznej. Urzędniczka pyta: - Imię najstarszego dziecka? - Jan. - Następnego? - Też Jan. - Następnego? - Janina. - Niech zgadnę, następny to pewnie także Jan? - Tak, rzeczywiście. Wszystkie mają na imię Jan albo Janina. To bardzo wygodne. Jak tylko robią coś nie tak, nie muszę szybko przypominać sobie, jak które ma na imię, wystarczy, że krzyknę "Jasiu!" i zaraz jest spokój. Albo jak znienacka któreś wychodzi na jezdnię. - No dobrze, ale czasem trzeba je chyba jakoś rozróżnić. Co wtedy pani robi? - Wołam je po nazwisku. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrobyznesmen Stary (polski?) kawał 01.06.07, 12:37 Kobieta chce się rozwieść z mężem i wspólnie z adwokatem wyszukują przyczyny: (A)dwokat: A może nie daje pieniędzy na dom? (K)obieta: Przeciwnie, wszystko płaci ze swojej pensji A: A może panią bije? K: A niechby spróbował... A: Alkoholik? K: Skąd, on alkoholu do ust nie bierze, no i nie ćpa. A: Może nie troszczy się o dzieci? K: Przeciwnie, ojciec z niego znakomity A. No to już sam nie wiem... A może jakiś zarzut do jego wierności pani znajdzie? K: O właśnie! Nasze drugie dziecko nie jest jego! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pw2221 takie zajawisko jest ale w lewicowym elektoracie 30.05.07, 09:15 ...wszak to komuniści propagowali kiedyś "wspólność żon" Odpowiedz Link Zgłoś
tukot o, widzę że liczba potencjalnych 30.05.07, 09:34 ojców wzrosła u ciebie ze 100 do tysiąca. dzięki temu w większym (jednakże wciąż małym) stopniu zasługujesz na swój nick. Odpowiedz Link Zgłoś
remeq Przodków pisiaków to na pewno jakiś mongoł płodził 30.05.07, 16:37 to wyjaśnia, skąd w europejskim narodzie tylu mentalnych Czukczów Odpowiedz Link Zgłoś
tenare Nie ma się tym co przejmować 30.05.07, 09:31 Od tysiącleci wszyscy bykają się ze wszystkimi i to powoduje różnorodność genetyczną i przetrwanie gatunku. Ponad to "popęd seksualny jest motorem postępu ludzkości", bo gdyby nie chęć przypodobania się płci przeciwnej (patrz: zaciągnięcie do łóżka) to wierszokleci, malarze, technicy, naukowcy itp. nie tworzyliby swoich cudactw. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 oj, wy, wspaniałe, wrażliwe, uczuciowe kobiety;) 30.05.07, 09:37 no ale to przeciez my, faceci myslimy rozporkiem:) wy jestescie ideałami pod kazdym wzgledem:) hehe btw: kilka sam mialem okazję zobaczyc jak to jest z męzatką... nie skorzystałem ciekawe, jaki był finał i czy ktos skorzystał Odpowiedz Link Zgłoś
pride_fc Re: oj, wy, wspaniałe, wrażliwe, uczuciowe kobiet 30.05.07, 09:59 Heh - to, że panie lubią się "puszczać" z kim popadnie to nic nowego. Ku..twa zawsze było pełno. Faceci zresztą nie lepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 wszystko prawda:) tylko, ze baby nas uważają 30.05.07, 10:23 za bardziej puszczalskich:) a tu, jak widac, wcale nie jest tak prosto;) choc pewnie faceci i tak czesciej idą "w bok" Odpowiedz Link Zgłoś
gg92 Re: oj, wy, wspaniałe, wrażliwe, uczuciowe kobiet 30.05.07, 10:33 Pewnie że lubią się puszczać, ale niekoniecznie "z kim popadnie". Odpowiedz Link Zgłoś
ezra_ben_awraham Re: oj, wy, wspaniałe, wrażliwe, uczuciowe kobiet 30.05.07, 10:58 gg92 napisała: > Pewnie że lubią się puszczać, ale niekoniecznie "z kim popadnie". Jasne że nie "z kim popadnie". Kobieta jest biologicznie uwarunkowane do tego aby bardziej uważnie dobierać sobie partnerów ponieważ mogą dochować się znacznie mniej potomstwa w ciągu swojego życia niż mężczyzna. Słyszałem o jakichś badaniach z których wynikało że kobieta jest w stanie rozpoznać po zapachu czy dany mężczyzna ma podobny czy inny zestaw genów odporności. Im bardziej różne geney odporności tym lepiej - dziecko będzie odporne na szerszy zakres patogenów. Niestety skutek uboczny jest taki że jeśli kobieta jest w stałym związku, a przypadkiem "zwęszy" mężczyznę o optymalnym zestawie genów, to może jej się to rzucić totalnie na głowę - myślenie rozporkiem u facetów to przy tym mały pikuś... Odpowiedz Link Zgłoś
wiwiwiwiwiwiw Re: oj, wy, wspaniałe, wrażliwe, uczuciowe kobiet 30.05.07, 11:24 coś w tym jest bo do mnie babki się lepią obrączka im nie przeszkadza :) a w mojej rodzinie wszyscy faceci są długowieczni i długo zachowują pełną sprawność fizyczną ;) [pradziadek 95lat miał jak zawału dostał, do końca 2 paczki dziennie najtańszych papierosów wypalał i ostro bimberek co go produkował popijał, nigdy się nie ożenił a dzieci jakie naprodukował to nie był w stanie zliczyć, dziadek tylko 86 lat pożył, nerwus z niego straszny był więc na wylew umarł, nie potrafił się jak pradziadek relaksować, mój tatuś w pełni zdrów, podobnie jak jego bracia, niektórzy już po 60-tce są, a za babkami się oglądają] Odpowiedz Link Zgłoś
gdkj jednakowoż proszę zauważyć że jest podobieństwo 30.05.07, 09:47 pomiędzy Romanem a Maciejem. do dywawgacji należy sprawa czy to wynik genów czy "odpowiedniego" wychowania. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nowytor5 Zapomniano dodać: 80% dorobionych dzieci 30.05.07, 09:54 tak kształtuje się to w rodzinach o lewackich upodobaniach. W jednej z rodzin z KPP dziecko wygląda dziwnie i nie mówi tylko szczeka. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Chodzi ci o rodzinę Dornbaumów 30.05.07, 11:41 czy Wildsteinów? Odpowiedz Link Zgłoś
wiloughby Roman jest synem mleczarza 30.05.07, 10:13 Jarek i Lechu czyściciela basenów, a Tusk swojego dziadka z wehrmahtu Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem zd.. 30.05.07, 10:17 albo autor w "Przekroju" jest tak głupi, albo papugi dziennikarskie z gazety nie myślą. Tu cytat: "Potwierdzają to liczne badania, w tym te przeprowadzone w latach 40. XX wieku w USA." Takie tylko dwie kwestie do zastanowienia się: 1.czy od lat 40. nie zwiększyła się sprzedaż prezerwatyw i czy nie rozwinął się rynek pigułek antykoncepcyjnych 2. czy od lat 40. nie stały się powszechnie dostępne badania najpierw prenatalne, dość dobrze określające wiek płodu, a potem badania genetyczne, gdzie wystarczy ślina dziecka i męża matki, by stwierdzić pokrewieństwo??? Ile kobiet mających kogoś na boku zaryzykuje podrzucenie kukułczego jaja, jak może nie mieć dziecka, bo sa pigułki, spirale i prezerwatywy??? Odpowiedz Link Zgłoś
pstan17 Re: Nawet trzydzieści procent dzieci jest owocem 30.05.07, 10:35 to tylko czesc badan. jak nie wiesz o czym piszesz, to moze lepiej zajmij sie dlubaniem w nosie. to nie wymaga myslenia Odpowiedz Link Zgłoś
luigi22 Bzdura. Ten artykuł jest bardzo populistyczny 30.05.07, 10:19 A dane w nim zawarte są tak wiarygodne jak te wywróżone z fusów. Odpowiedz Link Zgłoś