Dodaj do ulubionych

Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha

    • kamilb_87 Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 12:00
      Bo Romus jest głupi. Giertych, jeśli jesteś ślepym suk**********, który nie widzi na jakim poziomie jest kraj i że jeszcze nie czas na mundurki w szkołach, to lepiej wyp******* z Polski
      • maryshaa Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 12:39
        Tak, Twoja wypowiedź świadczy dobitnie o poziomie naszego kraju, ale nie
        materialnym niestety.... W szkole powinni jak widac oprócz mundurków wprowadzić
        lekcje uczące w sposób kulturalny wyrażać swoje poglądy i sądy, nawet te
        krytyczne...
    • pigwalion NIE tedy droga 11.06.07, 12:45
      Mundurki i owszem, tak...
      ale...nie na siłe nie dekretem ministra.
      Noszenie mundurka powinno byc chlubą a nie przymusem.
      Uczniowie powinni nosic go z duma.
      A stenei syie tak wtedy kiedy szkoly same chcac podkreslic swoja elitarnosc
      zaczna je wprowadzac.
      Mam siostrzenca w elitarnym angielskim liceum - stypendysta, obowiazuja tam
      mundurki i okreslone stroje - identyczne dla kazdego. Wszystko jest takie
      same ,nawet skarpetki maja wyhaftowany emblemat.Inny strój na zajecia inny
      do Polo inny na Wf. Nakoniec roku ubieraja garniutury , Wyrózniajacy sie
      uczniowie maja prawo wlozyc kamizelke czy wpiac kwiatek w butonierke na
      zakonczenie roku. Tylko ze tam mundurki to historia , tradycja i cos co
      podkresla odrebnosc szkoły.

      Nas polaków nie stac jeszcze na mundurki, co widac po tym jak szkoly
      usiluja omijac przepis. zamiast fajnych wyróniajacych szkołe ubran kamizelki ,
      tuniki, byle jak najtaniej. nie da sie na siłe wprowadzic kultury i historii
      trzeba ja budowac powoli i konsekwentnie podnoszac poziom ( i place )
      wykładowaców. dac szkołom szanse na zbudowanie renomy. Ujednolicenie ala
      Giertych to kolejny bałagan, nic sie nie zmieni jesli chodzi o wyodrebnienie
      róznic miedzy biednymi i bogatymi - bo sa jeszcze gadzety , buty torby..
      Narzucona na wierzch ubrania tandetna szmatka swiata sie nie zwojuje i nei
      wychowa młodziezy. nie tedy droga
      • lefigaro.fr Popieram w calosci !! 12.06.07, 07:07
        Bardzo sensowny, wywazony post. Zgadzam sie w pelni
    • afore1 mini 11.06.07, 13:29
      (5 zdjęcie od góry) Te w mini spódniczkach są pyszne :P~~~~~~~~~~
      ;-) <głodny>
    • marian.gr Mundurki w Anglii 11.06.07, 14:15
      są w normalnych szkołach tanie
      www.yourschooluniform.com/acatalog/index.html
      Jako nauczyciel w szkole (32h) zarabiałem 2.750 funtów miesięcznie.
      • mqwerty1 Re: Mundurki w Anglii 11.06.07, 15:18
        en.wikipedia.org/wiki/School_uniform
    • johnny_p A przedtem dzieci chodzily nago? 11.06.07, 14:35
      Raz asystent powiedzial studentowi "Tlumaczy sie pan jak embrion"

      Czytam bez przerwy argumentacje na poziomie embrionow:
      - mundurki kosztuja
      - mundurki sie brudza
      - mundurki sie niszcza

      Czy uzywane dotychczas ubrania nie kosztowaly, nie brudzily sie, ani nie
      niszczyly? Jezeli tak, to zamawiam partie 1000 sztuk.

      O ile wiem, mundurki hamuja rowniez rewie mody w szkole, utrudniaja wystawianie
      biustow, pepkow i stringow na widok publiczny. Ten ostatni argument jest co
      prawda rydzakokatolski, ale czy szan. feministek rowniez nie razi prezentowanie
      uczennic jako sztuki jedrnego miesa z malym i nieistotnym dodatkiem mozdzku?
      • romano33 Do tego bym dodał 11.06.07, 14:54
        Policja będzie wiedziała, że to uczeń ;-)))
      • onlyoner Re: A przedtem dzieci chodzily nago? 11.06.07, 16:02
        johnny_p napisał:
        > Czy uzywane dotychczas ubrania nie kosztowaly, nie brudzily sie, ani nie
        > niszczyly? Jezeli tak, to zamawiam partie 1000 sztuk.

        A co ma być po tym całym mundurkiem ? Sama bielizna czy coś jeszcze ?
    • poglodzio Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 14:35
      jestem jak najbardziej za mundurkami gdyż są one potrzbne naszej oświacie
      • jednorazowy3 Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 14:50
        niezłe :)
        • lefigaro.fr Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 07:09
          Hehe, faktycznie. Sila "argumentow" na poziomie czlowieka-zwanego-koniem ...
    • akaki Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 16:07
      Jeśli nie widać różnicy pomiędzy takimi mundurkami:
      www.aitken-niven.co.uk/Web/MultimediaFiles/KIDS2.JPG
      a nakładanymi przez głowę fartuchami które będą panować w polskich szkołach, to brak mi słów. Tak, na zachodzie też są mundurki. I ja na przykład w pełni to pochwalam. Ale tego, jak się to wprowadza u nas nie trawię. Mundurek nie powinien być nakazanym z góry workiem! To doskonała okazja by budować szkolny "lokalny patriotyzm". W Stanach kurtki z logo szkoły są często przedmiotem dumy i czci... Tyle że u nas wprowadza się to od d*** strony. Jak zawsze zresztą.

      A na marginesie, czy naprawdę nasze edukacyjne mózgi nie wpadły na to, że wystarczą czarne/ciemne spodnie i biała koszula?
    • onlyoner A miało być tak pięknie... 11.06.07, 16:16
      Niektórym się marzyło się że mundurki będą taką "francją-elegancją" a tu okazuje
      się że musimy się zadowolić "rzeczą-pospolitą"...
      • stworzenje jestem za 11.06.07, 16:58
        dobrze,ze wprowadzili tkai przepis oczywiscie waznym,zeby to nie byly
        bezksztaltne bure worki te mundurki,ale kamizelki sa mysle,dobrym
        roziwazaniem,takie dluzsze,jak to sie mowi,beda rosnac z dzieckiem i nareszcie
        sie skonczy parada golych brzuchow, tyłkow wystajacych ze spodni etc. bo szkola
        to w koncu instytucja,a nie dyskoteka...
        • onlyoner Re: jestem za 11.06.07, 17:29
          stworzenje napisała:
          > nareszcie sie skonczy parada golych brzuchow, tyłkow wystajacych ze spodni etc

          I zaczną się porządne musztry i powszechne apele na których będzie się
          uświadamiać co ładniejszym i zgrabniejszym uczennicom jaką przykrość sprawiały
          wcześniej swymi gołymi brzuchami swym nie tak ładnym i zgrabnym koleżankom...
          • pyzz Re: jestem za 11.06.07, 18:02
            > I zaczną się porządne musztry i powszechne apele na których będzie się
            > uświadamiać co ładniejszym i zgrabniejszym uczennicom jaką przykrość sprawiały
            > wcześniej swymi gołymi brzuchami swym nie tak ładnym i zgrabnym koleżankom...
            A jak jaka sie bedzie niemoralnie prowadzic (odsloni lydki latem) to ja spotka
            zasluzona kara - zostanie "rozciagnieta na pohanbienie" (ta kara to nie bylo nic
            innego, jak zbiorowy gwalt - w imie moralnosci). Spodziewam sie, ze w
            Katolickiej Rzaczpospolitej znajdzie sie wielu wielbicieli plisowanych
            spodniczek chetnych do ochoczego karania "ladacznic".
            • yngvar Re: jestem za 11.06.07, 19:36
              LOL! Jakkolwiek obawiam się, że mundurek w formie kamizelki ze ściągaczem bedzie
              miał mniej wielbicieli niż plisowana spódniczka :)

              ---------------------------------------------------------------------
              Piosenka ważna dla mnie:

              www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
          • josemir Re: jestem za 11.06.07, 19:47
            Akurat prawdziwa uroda obroni sie sama i w mundurku będzie widać kto jest ładny i zgrabny. A gołym brzuchem i stringami to zazwyczaj nadrabiają te średnie z wyglądu dziewczyny ;-P
            • onlyoner Re: jestem za 11.06.07, 20:25
              josemir napisała:
              > Akurat prawdziwa uroda obroni sie sama i w mundurku będzie widać kto jest ładny
              > i zgrabny

              Racja, workowata kamizelka ze ściągaczem znakomicie podkreśla damską sylwetkę.

              > A gołym brzuchem i stringami to zazwyczaj nadrabiają te średnie z w
              > yglądu dziewczyny ;-P

              Strach pomyśleć czym będą nadrabiać teraz...
            • pyzz Re: jestem za 11.06.07, 21:34
              > Akurat prawdziwa uroda obroni sie sama i w mundurku będzie widać kto jest ładny
              > i zgrabny. A gołym brzuchem i stringami to zazwyczaj nadrabiają te średnie z w
              > yglądu dziewczyny ;-P
              1. Jak i tak Cię nie kręcą, to co Ci szkodzi. Chyba nie to, że TE ŁADNE tak NIE
              ROBIĄ?
              2. Średnie z wyglądu, to w Polsce jeszcze nie tak źle. Uroda kobieca jest na
              tyle ładna, że nie tylko idealna zachwyca.
              3. Brytyjki nadrabiają DOSŁOWNIE gołymi piersiami. Po lekcjach oczywiście. Też
              nie zachęcające, bo twarze mają wyrzeźbione wyczerpującą się już pulą genową i
              wódą. Codziennie noszone w szkołach mundurki nie przeszkadzają im być ani
              wyuzdanymi, ani prostackimi.
              4. Kiedyś muszą się nauczyć, że jak się noszą prostacko, to są prostacko
              traktowane. Jak robią to wtedy, kiedy jeszcze są reformowalne, to jest szansa,
              że im przejdzie.
    • onlyoner A fryzury ? 11.06.07, 17:50
      Popatrzcie tylko na te wytapirowane pannice, jak to się obnoszą z tymi swoimi
      loczkami, falami, grzywkami i pasemkami. Myślicie że co, że szkoła to jakiś
      salon fryzjerski ? I że wszystkie uczennice stać na drogie szampony, odżywki i
      farby do włosów ?

      Uważam że odpowiednie peruki, wybrane za zgodą rady rodziców i dyrektora szkoły,
      powinny rozwiązać również i ten problem.
      • pyzz Re: A fryzury ? 11.06.07, 18:04
        > Uważam że odpowiednie peruki, wybrane za zgodą rady rodziców i dyrektora szkoły
        > ,
        > powinny rozwiązać również i ten problem
        Nie kazdego stac na peruke, wiec kazda dziewczynke nalezy ogolic na pale. Jak w
        wojsku. Takie strzyzenie moze byc tanie, a ze sie zainteresowanym nie podoba, to
        coz... "nauczy pokory"

        • aiczka Re: A fryzury ? 11.06.07, 21:56
          A może po prostu obowiązkowe chustki na glowę? A jak już na glowę, to może i na
          twarz? Nie trzeba będzie sprawdzać, czy aby szminki nie używają.
        • szatanskipomiot Re: A fryzury ? 30.06.07, 02:25
          Dokladnie ; )
          Lyse glowy i workowata szmata zamiast ubrania.... co to Wam przypomina?
      • a.k.traper a może regulamin na wzór wojskowego? 12.06.07, 13:00
        tam jest wszystko opisane, co ma byc, kiedy i jak. Lącznie z zachowaniem w
        róznych okolicznosciach. Chodziłem do szkoły w ładnym garniturku i krawacie, w
        wojsku w brzydszym trochę, w pracy czesto w firmowej koszulce, czasem z nazwa
        projektu nad którym pracujemy. To konsoliduje, daje powód do dumy, ale czy w
        szkole, w wieku buntu to uczniowie zrozumieją? A szczególnie uczennice,
        buntowane przez mamusie by córka była bardziej odstawiona niz kolezanka i żeby
        sie pokazać? Na zebraniach szkolnych i głupota tworzy wokół nich aureolę. Na
        bal do zakończenia gimnazjum kiecki juz od poczatku roku szukały dla swoich
        pannic, chłopaki sie buntowali na garnitury, ale jak załozyli to było na co
        popatrzeć, ale dziewczyny przez to brzydsze sie zrobiły, bo czesto przeładowane
        fryzurą, makijazem i strojem.
    • psz4 do camela ...krawca..itd 11.06.07, 18:22
      Czy tak naprawdę trudno zrozumieć ze nie chcemy zbędny dodatkowych wydatków
      młodzieży wszechpolska dajcie nam spokojnie żyć do "krawca" "camela " itp....
    • mirrandel WORKI a nie ubrania 11.06.07, 18:30
      oglądałam zdjęcia mundurków... boshe, z kilkoma wyjąkami są obrzydliwe! Kiedy była mowa o mundurkach, miałam przed oczami mundurki z naszej szkokły (jedna klasa "Dyplomacja Europejska" nosiła mundurki) byly to granatowe garnitury z kamizelką i garsonki (na uroczystości i lekcje protokołu), a na codzień tylko marynarki lub na lato kamizelki. Ale te kamizelki były w kroju garniturowym, a nie WORKOWATO-ROZWLEKŁYM. Szczerze mówiąc, te stroje w ogóle nie mają kroju ani konkretnego fasonu. Trzeba mierzyć siły na zamiary panie Giertych! Jeśli sie nie ma kasy, żeby wspomóc uboższe dzieci pożądnym ubraniem, to trzeba się zastanowić, czy jest sens wprowadzać taką ustawę.

      Poza tym, takie rozgraniczenia dzici mogą doprowadzać do konfliktów miedzy dziećmi z poszczególnych szkół. Np. na jakims podwórku większość dzieci chodzi w mundurkach zielonych, a inne jeździ do szkoły gdzieś indziej i ma niebieski- bardzo pomaga w wyborze kozła ofiarnego, prawda? Przeciez zieloni nie będa bić swoich? Pobiją niebieskiego!
      • yngvar Re: WORKI a nie ubrania 11.06.07, 19:41

        > Poza tym, takie rozgraniczenia dzici mogą doprowadzać do konfliktów miedzy dzie
        > ćmi z poszczególnych szkół. Np. na jakims podwórku większość dzieci chodzi w mu
        > ndurkach zielonych, a inne jeździ do szkoły gdzieś indziej i ma niebieski- bard
        > zo pomaga w wyborze kozła ofiarnego, prawda? Przeciez zieloni nie będa bić swoi
        > ch? Pobiją niebieskiego!

        Konflikty między dziećmi z różnych szkół będą istnieć tak, czy inaczej - dzieci
        potrafią być małymi skunksami i kozła ofiarnego znajdą bez względu na mundurek.
        A co do reszty, to zgadzam się, mundurki urodziwe nie są, a poza tym
        ograniczenie ich do kamizelek chyba trochę mija się z celem.
        ---------------------------------------------------------------------
        Piosenka ważna dla mnie:

        www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
    • psz4 Czy tak naprawdę trudno wam zrozumiec 11.06.07, 18:39
      że rodzicom chodzi oto że to zbędny wydatek i że nikt nie żałuje swojemu
      dziecku...tylko nte pieniądze mogły by wydane sto razy lepiej...młodierzy
      wszechpolska po rozum marsz.....
    • yngvar Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 19:04
      Skoro celem wprowadzenia mundurków była likwidacja widocznych różnic
      majątkowych, to co da wprowadzenie SAMYCH kamizelek, albo kamizelek i T-shirtów.
      Różnice majątkowe i tak wyjdą (bo bogatsze dziecko będzie miało lepsze jeansy,
      czy lepsze buty niż dziecko mniej zamożne). Niestety ale moim zdaniem
      wprowadzenie samej kamizelki jako mundurku nic nie da, a stanowi jedynie
      dodatkowy wydatek. Jakoś wydaje mi się, że cały pomysł wprowadzony został trochę
      chaotycznie...
      ---------------------------------------------------------------------
      Piosenka ważna dla mnie:
      • yngvar Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 19:19
        A tak na marginesie to powala mnie infantylność wypowiedzi jednego z dyrektorów:

        "Małe dzieci często się brudzą, drą ubrania. Co mam zrobić z maluchem, którego
        matka była zbyt pijana, by wyprać mu strój szkolny? Dziecko jest okropnie
        wrażliwe na szyderstwa kolegów i w poplamionej kamizelce na lekcje nie
        przyjdzie. Mam go ukarać za brak takiego stroju? Ministerstwo stworzyło
        bezduszny przepis i w dodatku pieniędzy na niego nie daje - mówi zdenerwowany."

        Bo wcześniej takiego problemu nie było?
        ---------------------------------------------------------------------
        Piosenka ważna dla mnie:

        www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
        • onlyoner Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 19:30
          yngvar napisał:
          > Bo wcześniej takiego problemu nie było?

          Ależ był. Tyle że w klasie gdzie jeden chodził w moro, drugi w panterce a trzeci
          w "artystycznie" farbowanym podkoszulku problem przybrudzonego swetra nie był
          aż tak widoczny jak problem mundurka który nie jest równie czysty jak reszta.
        • pyzz Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 20:52
          > matka była zbyt pijana, by wyprać mu strój szkolny? Dziecko jest okropnie
          > wrażliwe na szyderstwa kolegów i w poplamionej kamizelce na lekcje nie
          > przyjdzie.
          A mnie przychodzi inna rzecz do głowy: co zrobią z dzieckiem, które w ramach
          buntu, dla szpanu poszatkuje rękawy od marynarki na frędzle? Albo sobie naszyje
          Marylin Mansona na plecach? Będzie chodził, a jakże, w mudurku... Idę o zakład,
          że inne dzieci go nie odtrącą...
          A nauczyciele zaczną gderać o braku szacunku do szkoły...
          • yngvar Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 21:12
            Do miliona istniejących dodany zostanie kolejny przepis o tym, że niszczenie
            mundurka szkolnego jest karalne :)

            ---------------------------------------------------------------------
            Piosenka ważna dla mnie:

            www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
      • pyzz Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 20:41
        > Różnice majątkowe i tak wyjdą (bo bogatsze dziecko będzie miało lepsze jeansy,
        > czy lepsze buty niż dziecko mniej zamożne).

        Co się tak wszyscy przykleili do tych "różnic majątkowych w ubiorze". Doskonale
        pamiętam, jak sam byłem w szkole. Mieszkałem w najgorszy możliwym miejscu bo
        dokładnie w miejscu, gdzie żyli ludzie ubodzy i ludzie bogaci. Dzieci jednych i
        drugich się razem bawiły. I nikogo nie obchodziły ubrania. Jedyne co się
        liczyło, jako symbol statusu, to klocki lego, lepszy rower (wtedy jeszcze BMXy),
        fajniejsze żołnierzyki, wideo w domu. Ubrania nikogo nie ruszały. I co? Może
        oprócz umundurowania każemy dzieciom nosić takie same szare zeszyty, żeby nie
        było różnic?
        Ja jeszcze pamiętam czasy szarych zeszytów i nie chcę ich z powrotem. Wtedy
        wszyscy byli równi: wszyscy równo mieli do wyboru ocet i tyle.

        A mnie się wydaje że jak różnice są, to dzieci muszą się nuczyć obcowania ze
        sobą mimo ich. Ale nie! Lepiej metodą z PRLu! Pomalować wszystkich taką samą
        farbą i udawać, że różnic nie ma. Wszyscy równi dopóki w takich samych
        chałatach. A jak wyrosną ze szkoły to jedni zostaną w chałatach, bo będą za
        biedni, a drudzy zaczną nosić się lepiej i... gardzić tymi piewszymi.
        Mundurki jako panaceum na "widoczne różnice społeczne" to tak, jak naprawianie
        karoserii przez zamalowywanie rdzy.

        Ale czego oczekiwać po 17 republice...
        • yngvar Re: Nie rozumiem wobec tego jednej rzeczy... 11.06.07, 20:56
          Nie czepiam się :) I zaznaczam, że zgadzam się z Tobą w 200%. Ale wydaje mi się,
          że argument o zmniejszeniu tych widzialnych różnic majątkowych był głównym
          argumentem, dla których mundurki wprowadzono. A celem mojego postu było
          podkreślenie, że cała ta reforma wprowadzana jest chyba trochę bezładnie...

          PS: Może myślę źle, ale jeżeli szkoła ma przygotować do dorosłego zycia, to może
          warto dzieciom uświadomić, że są ludzie bogatsi i biedniejsi. Chociaż może łatwo
          mi pisać, bo mimo, że bardzo stary nie jestem (rocznik 1981), to za moich
          szkolnych czasów dużo mniejszą wagę przywiązywało się do ciuchów, a większą, do
          tego co kto miał w głowie. A na tzw. lans miejsce było poza szkołą.

          ---------------------------------------------------------------------
          Piosenka ważna dla mnie:

          www.youtube.com/watch?v=TuTD_vrO3YU
    • jezyk7 Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 19:13
      Jak się ma z czymś problem to lepiej zapytać kogoś kto już to wcześniej robił.
      Ja bym zapytała np. dyrektora łódzkiej jedynki w której mundurki są od zawsze
      jak oni to załatwiają. Poza tym mam wrażenie, ze wszyscy szukają dziury w całym.

      pzdr.

      jezyk7

      P.S. Sama chodziłam w mundurku ostatnie 3 lata i jak widać - nie umarłam!
      • onlyoner Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 19:35
        jezyk7 napisała:
        > Ja bym zapytała np. dyrektora łódzkiej jedynki w której mundurki są od zawsze
        > jak oni to załatwiają.

        Już wyjaśniam. Oni załatwiają to tak że przed zapisaniem dziecka do tej szkoły
        informują rodziców że tu obowiązuje mundurek. I jeśli rodzicom to odpowiada to
        posyłają swoje dziecko do łódzkiej jedynki. A jak nie odpowiada to posyłają je
        do szkoły bez mundurków.

        Czy teraz już rozumiesz ?
      • pyzz Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 11.06.07, 20:25
        > P.S. Sama chodziłam w mundurku ostatnie 3 lata i jak widać - nie umarłam!
        Niemieckie dzieci też nie umarły od samego bycia w Hitlerjugend. Czy to znaczy,
        że należy wprowadzić dla uczniów obowiązkowe obozy hitlerjugend?
        A gwałcone kobiety? Też żyją! I co? Mamy gwałcić?
    • jethroxvi A nie lepiej przekazać szkołom stare, zużyte sorty 11.06.07, 21:37
      mundurowe moro?
      Przy nich i tak rozmiar się nie liczy, będą pasować.

      A młodzież lubi militarną modę:-)
    • marian.gr Co mają zagwarantować "obowiązkowe... 11.06.07, 21:46
      pseudo-mundurki?

      Bezpieczeństwo? Równość bogatych z biednymi? Aseksualność?

      Jedynie estetykę. Jeśli mnie stać na luksus, to moja sprawa, ale nie muszę
      nikogo zmuszać, żeby żył jak ja i wydawał swoje pieniądze tak jak ja tego chcę.
      Nie znoszę sytuacji stawiania kogoś pod murem. Poproszę o taką m o ż l i w o ś
      ć, aby mundurki nosić, ale nie przymus.
      Współczuję jedynie dyrektorom szkół, którzy taką farsę muszę wdrożyć w życie i
      świecić oczami za Pana Ministra przed rodzicami i uczniami. To w końcu oni (jak
      lekarze) będą patrzeć w oczy tym, których na to nie stać. Których nie stać na
      książki, jedzenie i normalne ubranie. I nie dlatego, że są śmierdzącymi
      leniami, ale czasem coś złego zdarzyło się w ich życiu (choroba, smierć, utrata
      pracy). Łatwo w Polsce upaść na twarz, bo mało kto jest skłonny pomyśleć o
      pomocy i (przede wszystkim!) wsparciu. Czy dajemy komuś wsparcie utwierdzając
      go w przekonaniu, że jest g..o wart, jeśli nie ma na mundurek, szynkę i dobrą
      szkołę? Tu nie chodzi jedynie o kasę i ile kto ma. Ale o zwykły szacunek dla
      drugiego człowieka i nie poniżanie go, kiedy tej kasy nie ma. A korzystanie z
      pomocy społecznej i dofinansowania jest dla większości ludzi bardzo poniżające.


    • meleme moim zdaniem problem jest sztuczny 11.06.07, 22:44
      Pomysł mundurków w szkolach jest jak najbardziej dobry. Kto był np. w Anglii
      ten napewno widział młodzież szkolną. Dzieciaki nawet szczycą sie swoimi
      mundurkami, które mówią do jakiej szkoły chodzą. Problem u nas tkwi w innej
      kwestii. Problem dotyczy głupich władz szkolnych, które usiłują wprowadzić
      jakiś szmelc nie ubrania (50-100zł che che za tyle nie kupi sie nawet
      porządnych portek roboczych) Z tego co wiem dziecko mozna zapisać do dowolnej
      szkoły. Wiec szkola powinna przy zapisywaniu uprzedzać rodziców o obowiazku
      zakupu stosownego mundurku, porządnego w cenie normalnych ciuchów w sklepach.
      Nie podoba sie mundurek nie zapisujesz dziecka do tej szkoły. Argumenty, że
      niektórych nie stać to zwykłe naginanie rzeczywistości, wystarczy spojrzeć na
      markowe ciuchy jakie noszą dzieciaki na co dzień. Wszędzie na swiecie jest tak
      że są szkoły lepsze i gorsze, darmowe i płatne i nikomu to nie przeszkadza.
      Tylko u nas jeszcze komuna w głowach się panoszy. Nie mozna wprowadzać szmelcu
      tylko datego, że paru życiowych nieudaczników narobiło bachorów i teraz nie
      jest w stanie kupić im porządnych ciuchów.
      • marian.gr Re: moim zdaniem problem jest sztuczny 11.06.07, 22:55
        meleme napisał:

        Argumenty, że
        > niektórych nie stać to zwykłe naginanie rzeczywistości, wystarczy spojrzeć na
        > markowe ciuchy jakie noszą dzieciaki na co dzień.

        Jasne, szczególnie te z ubogich i wielodzietnych rodzin chodzą w markowych
        ciuchach...

        Wszędzie na swiecie jest tak
        > że są szkoły lepsze i gorsze, darmowe i płatne i nikomu to nie przeszkadza.

        Pomysł dotyczy jednak WSZYSTKICH PAŃSTWOWYCH szkół.

        > Tylko u nas jeszcze komuna w głowach się panoszy. Nie mozna wprowadzać
        szmelcu
        > tylko datego, że paru życiowych nieudaczników narobiło bachorów i teraz nie
        > jest w stanie kupić im porządnych ciuchów.

        Pozostawię bez komentarza. Niech ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi za dobre
        wychowanie:).
      • pyzz Re: moim zdaniem problem jest sztuczny 12.06.07, 09:50
        > Pomysł mundurków w szkolach jest jak najbardziej dobry. Kto był np. w Anglii
        > ten napewno widział młodzież szkolną. Dzieciaki nawet szczycą sie swoimi
        > mundurkami, które mówią do jakiej szkoły chodzą.
        Ja bylem i widzialem. Wcale sie nie szczyca. Traktuja to raczej jak zlo
        konieczne. Poza tym w brytyjskich szkolach publicznych nie ma umundurowania. A w
        koncu POWTARZAM, ze NIE NALEZY wzorowac edukacji na brytyjczykach. A dlaczego,
        to nie trzeba jechac do Anglii, wystarczy do Krakowa. Pijany, prostacki,
        obrzydliwy motloch.

        > Tylko u nas jeszcze komuna w głowach się panoszy. Nie mozna wprowadzać szmelcu

        > Nie mozna wprowadzać szmelcu
        > tylko datego, że paru życiowych nieudaczników narobiło bachorów i teraz nie
        > jest w stanie kupić im porządnych ciuchów.
        Ciezko mi wyrazic, jak niegrzeczna prostacka jest ta wypowiedz. Jezeli nie bycie
        nieudacznikiem ma oznaczac bycie czlowiekiem, ktory wypowiada sie w tak
        pozbawiony wszelkich zasad i kindersztuby sposob, to ja wybieram nieudacznictwo.
        Choc z kontekstu by wynikalo, ze sie nie powinienem zaliczac.
    • pcx Ja nic nie sugeruje... 11.06.07, 22:55
      ... ale moze jakas komisja sejmowa powinna sprawdzic, czy Giertych nie wzial
      przypadkiem lapowki od lobby odziezowego za rozkrecenie koniunktury ?!?
      • marian.gr Re: Ja nic nie sugeruje... 11.06.07, 22:58
        pcx napisał:

        > ... ale moze jakas komisja sejmowa powinna sprawdzic, czy Giertych nie wzial
        > przypadkiem lapowki od lobby odziezowego za rozkrecenie koniunktury ?!?

        To mi również przyszło do głowy.
        Drugim rozwiązaniem tej zagadki może być również niski poziom inteligencji i
        brak wyobraźni. Sam nie wiem, co gorsze...
    • przestanpieprzyc Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 06:00
      Roman

      www.romanprzestanpieprzyc.pl
    • simpson0107 Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 09:17
      Moim zdaniem mundurki w szkolach to swietny pomysl. Takie nastoletnie
      dziewczynki w mundurkach wygladaja bardzo, ale to bardzo seksownie! Bedzie az
      milo popatrzec. Dzieki, Romek!
      • kofana Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 09:50
        Nie rozumiem tego całego lamentu, że "nie ma pieniędzy"- przecież dziecku do
        szkoły trzeba kupować normalne ubrania i jest mu zwyczajnie przykro kiedy widzi
        ileśtam par spodni u kolegów i koleżanek, a jego rodziców na to nie stać. Chyba
        lepiej kupić mundurek - kompletny- spodnie/spódnica, koszula lub t-shirt/
        kamizelka, nawet dwa komplety i prac je na zmiane. wtedy rzeczywiście wszyscy
        byliby ubrani tak samo.
    • wejsunek jak ten idiota pójdzie won 12.06.07, 11:07
      to problem sam umrze w sposób naturalny....
    • wejsunek to żydowski 12.06.07, 11:14
      spisek Giertycha ( vel Izaak Mosiejewitz) i Orzechowskiego (vel Icek
      Szmulkowitz)...wspiera ich lobby krawców z Betlejem
    • rs_gazeta_forum Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 11:58
      Gimnazjum nr 37 we Wrocławiu zamierza obniżać dzieciom stopnie ze sprawowania za
      niechodzenie w mundurach! Jak widać nie brakuje w polskiej oświacie ludzi
      gotowych na złe zachowanie w stosunku do dziecka, aby tylko zadowolić ministra.
    • cookies3 Re: Jak szkoły wybrnęły z mundurków Giertycha 12.06.07, 22:13
      Zamówiono kamizelki.
    • igraszka Mundurki obowiązkowe??? 13.06.07, 17:30
      Jak to? Przecież miały być w zależności od decyzji szkoły, a teraz już wszędzie
      obowiązkowe i "bluzy mają być identyczne"???

      Co za idiotyzm! Nie lepiej ustalić pewne długości stroju i kolory i już?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka