gulcia77
23.06.07, 11:42
No cóż, nie mam nic do dopłacania do lekarza, jeśli ma to podnieść jakość i
szybkość usług medycznych. Zastanawia mnie tylko dlaczego w Polsce właściwie
nie prowadzi się promocji zdrowia? Przykładowo "dolegliwości kobiece". Bardzo
wielu problemów można by uniknąć gdyby prowadzona była odpowiednia
profilaktyka oraz szeroko zakrojone akcje edukacyjne. Jakoś nie chce mi się
wierzyć, że promowanie np częstej cytologii wśród kobiet nie byłoby tańsze niż
późniejsze leczenie trudnych przypadków i skomplikowane, kosztowne operacje. A
kto np dba, żeby 13-14 letnie dziewczynki miały częsty kontakt z ginekologiem?
Nikt, a rodzice się wstydzą...
Inną sprawą jest to, że nie widzę rozwiązań systemowych, np koszyk świadczeń
plus szeroko zakrojony system "dobezpieczania się" w prywatnych firmach
ubezpieczeniowych.
No a jeśli finansowanie służby zdrowia ma się odbywać za pomocą podnoszenia
podatków - to ja dziękuję, za takie rozwiązania "systemowe"