mis1956
09.07.07, 06:35
Powiem szczerze, że to mnie dziwi i niepokoi. Jako katolik spodziewałbym się,
że mój Kościół jest i będzie ze swym ludem. Nikt nie oczekuje bezkrytycznego
poparcia, ale wielu potrzebuje wsparcia, pociechy i pomocy w mediacji.
Kościół mając autorytet po obydwu stronach sporu napewno miałby pozytywny
wpływ na zmianę dziecinnego uporu Borata z jednej strony, a z drugiej Jego
zaangażowanie dawałoby gwarancję protestującym, że nie zostaną zlekceważone.
W sumie wielka szkoda, że tak się nie stało....