Dodaj do ulubionych

Bartoszewski "Profesor" bez magisterium

13.07.07, 18:20
podobnie jak Oluś Mały Kombibnator jest intelektualistą.
Obserwuj wątek
    • funny5 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 18:29
      darling221 napisała:

      Kombibnator
      ----
      Jestes totalna pissidiotka.A znajomosc jezyka polskiego tez na poziomie pissu
      • czarek1 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 18:36
        Nie obchodzi mnie jakie dyplomy ma swoim dorobku prof. W. Bartoszewski. Stefan
        Banach w ogole nie mial skonczonych studiow, a tez byl profesorem i uznany za
        jednego z najwiekszych matematykow swiata. Ale prof. Bartoszewski jest w
        dodatku wielkim autorytetem moralnym. Polglowki LPR'owskie probuja bronic
        Rydzyka poprzez osmieszanie prof. Bartoszewskiego. A osmieszaja wylacznie
        siebie.
        • orzeszko55 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 18:50
          Autorytetem moralnym? Bez przesady!
          • czarek1 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 22:11
            A co mozesz mu zarzucic?
            • fedorczyk4 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 22:16
              Nie spodziewaj sie odpowiedzi. Nic nie mozna mu zarzucic. A ci co sie czepija
              jego profesury nie sa w stanie nawet sprawdzic jaki byl jego cursus naukowy,
              kto mu ja nadal i dlaczego. Zal d.pe sciska na takie lprudziska
              • fotoamator13 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 15.07.07, 07:09
                > Nie spodziewaj sie odpowiedzi. Nic nie mozna mu zarzucic. A ci co sie czepija
                > jego profesury nie sa w stanie nawet sprawdzic jaki byl jego cursus naukowy,
                > kto mu ja nadal i dlaczego.

                Towarzyszko, tudzież funkcjonariuszko, to żadna tajemnica, "profesor" podłapał
                ten swój tytuł w czasie pracy w Niemczech. Nauczyciel na "gościnnych występach"
                jest tam określany jako "gastprofessor", po angielsku to się nazywa "visiting
                professor" i nie ma żadnego związku z tytułami naukowymi tej osoby, to taki
                "profesor" jak w liceum. Ale spryciarz podłapał tytuł i go sobie zawłaszczył,
                licząc na to, że wszyscy jesteśmy idiotami i nie dowiemy się, że dziadzio ma
                tylko maturę i taki z niego profesor jak magister z Kwacha
                • ddyzma5 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 15.07.07, 14:07
                  Mnie w pracy na zachodzie mój szef i klienci mówią na mnie również panie
                  profesorze.
                  Akceptuje to , ale nic poza tym.
                  A skąd się to wzięło ?
                  Moja szeroka i wnikliwa wiedza w dziedzinie techniki i strategii w rozwoju
                  firmy , wiedza zdobyta podczas studiów na uniwersytecie wiedeńskim doprowadziła
                  do tego iż mój autorytet był w wielu sprawach nie powarzelny.
                  Każdy kto ma jakiś problem w firmie , czy naszych filiach w Austrii, zwraca się
                  do mnie.
                  Z początku miałem opory aby mnie tak nazywano, ale przyzwyczaiłem się do tego.
                  Nigdy jednak nie nazwał bym siebie profesorem, i uważam to nazwanie za lokalną
                  formę uznania, nic więcej.
                  Myślę iż dość sobie sam schlebiłem.
                • oryganion1 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 18.07.07, 21:55
                  Pani w szkole podstawowej tez jest Profesor
                  Profesor to nie jest przede wszystkim tytuł naukowy a zawodowy
                  jedynym tytułem naukowym jest Doktor
                  a to ze mówią mu Profesor , a niech mu mówią nawet Ober - Profesor
                  co to ma za znaczenie
              • varvar lepiej bez mgr niż z doktoratami Kaczyńskich 19.07.07, 15:18
                !
            • eryk2 Cztery pytania 13.07.07, 22:18
              A ja się tylko pytam:
              1. Gdzie były te mendy, które teraz kpią sobie z prof. Bartoszewskiego, gdy on
              był więźniem Auschwitz, a potem UB?
              2. Stefan Żeromski nie tylko nie miał formalnego tytułu profesora, ale nawet
              powtarzał klasę (oraz kilku innych pisarzy): czy nie był autorytetem moralnym?
              3. Jan Kasprowicz nie był profesorem, a został po I wojnie światowej rektorem
              Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie (podobnie Karol Szymanowski w Akademii
              Muzycznej w Warszawie) - wykopiemy z grobu i odbierzemy zasługi?
              4. Rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Czegoś i Czegoś w Toruniu był jej
              właściciel, polski Sai Baba, bez tytułu profesora, jedynie z tytułem magistra.
              Podajemy sprawę do prokuratury o nienależne pobory?
              • ddyzma5 Re: Cztery pytania 15.07.07, 14:13
                eryk2 napisał:

                > A ja się tylko pytam:
                > 1. Gdzie były te mendy, które teraz kpią sobie z prof. Bartoszewskiego, gdy
                on
                > był więźniem Auschwitz, a potem UB?
                > 2. Stefan Żeromski nie tylko nie miał formalnego tytułu profesora, ale nawet
                > powtarzał klasę (oraz kilku innych pisarzy): czy nie był autorytetem moralnym?
                > 3. Jan Kasprowicz nie był profesorem, a został po I wojnie światowej rektorem
                > Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie (podobnie Karol Szymanowski w Akademii
                > Muzycznej w Warszawie) - wykopiemy z grobu i odbierzemy zasługi?
                > 4. Rektorem prywatnej Wyższej Szkoły Czegoś i Czegoś w Toruniu był jej
                > właściciel, polski Sai Baba, bez tytułu profesora, jedynie z tytułem
                magistra.
                > Podajemy sprawę do prokuratury o nienależne pobory?
                >
                Faktem jest, iż są uczeni matematycy i fizycy którzy nigdy nie studiowali.
                A nawet w swojej dziedzinie nauki dostali Nobla.
                Dowodzi to, iż być naukowcem nie oznacza pochodzić ze środowiska akademickiego.
                Bartoszewskiego czytałem tylko jedną książkę, i mam o nim bardzo kontrowersyjne
                zdanie.


            • fotoamator13 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 22:37
              > A co mozesz mu zarzucic?

              Bo ja wiem, może opluwanie i szkalowanie Polski za granicą? Może współpracę z
              farbowanymi komuchami pokroju "Geremka", którzy działają przeciwko własnemu
              krajowi? Może to, że siedział cicho, gdy rozpętano aferę "polskich obozów
              koncentracyjnych"? Może to, że oficjalnie występując jako "polski mąż stanu",
              jest na garnuszku niemieckiej firmy STU Ergo Hestia? Może to, że zadbał o
              interes Niemców, dokładając starań, żeby w traktacie z początku lat 90 (tym
              podpisanym przez Krzysztofa "TW Kosk" Skubiszewskiego, pomagiera naszego
              "profesora") nie zagwarantować interesów Polski, co teraz skutkuje lawiną
              niemieckich roszczeń do "ziem utraconych"?

              Czy może zwyczajne oszustwo, przypisywanie sobie tytułu "profesora", którego nie
              ma? I nazywanie się "historykiem", którym nie jest?
              • eryk2 Rycerze antykomunizmu pięć po dwunastej 13.07.07, 22:47
                Ooo, kolega kombatant - rozliczasz Geremka i Bartoszewskiego z komunizmu i
                proniemieckości? A ty co, mądralo - w AK byłeś? Proch wąchałeś? Ile miesięcy
                spędziłeś w internacie? Ach, pamiętam - w 1983 krzywo sobie obciąłeś paznokieć
                i pokazywałeś to jako dowód na zbrodnie systemu wobec ciebie... A w ogóle to
                byłes tak świetnie zakonspirowany, jak Kaczor Większy - był tak głęboko w
                podziemiu, że komuchy nie znalazły go po 13 grudnia i nigdy nie został
                internowany. Ty zresztą pewnie już z J. R. Nowakiem odszedłeś od czynnej
                działalności opozycyjnej w 1964, gdy "władzę w opozycji antykomunistycznej
                zaczął przejmować Adam Michnik" (dopowiedzmy, wówczas licealista).
                • fedorczyk4 Re: Rycerze antykomunizmu pięć po dwunastej 13.07.07, 22:52
                  eryk2 napisał:

                  > Ooo, kolega kombatant - rozliczasz Geremka i Bartoszewskiego z komunizmu i
                  > proniemieckości? A ty co, mądralo - w AK byłeś? Proch wąchałeś? Ile miesięcy
                  > spędziłeś w internacie? Ach, pamiętam - w 1983 krzywo sobie obciąłeś
                  paznokieć
                  > i pokazywałeś to jako dowód na zbrodnie systemu wobec ciebie... A w ogóle to
                  > byłes tak świetnie zakonspirowany, jak Kaczor Większy - był tak głęboko w
                  > podziemiu, że komuchy nie znalazły go po 13 grudnia i nigdy nie został
                  > internowany. Ty zresztą pewnie już z J. R. Nowakiem odszedłeś od czynnej
                  > działalności opozycyjnej w 1964, gdy "władzę w opozycji antykomunistycznej
                  > zaczął przejmować Adam Michnik" (dopowiedzmy, wówczas licealista).
                  >

                  Bardzo ladnie, bardzo mi sie podoba, bardzo sie pod tym podpisuje jesli autor
                  wyraza zgode:-)
                  • eryk2 Cała przyjemność po mojej stronie 13.07.07, 22:55
                    > Bardzo ladnie, bardzo mi sie podoba, bardzo sie pod tym podpisuje jesli autor
                    > wyraza zgode:-)

                    A proszę bardzo :-)))
              • fedorczyk4 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 22:51
                fotoamator13 napisał:

                > > A co mozesz mu zarzucic?
                >
                > Bo ja wiem, może opluwanie i szkalowanie Polski za granicą? Może współpracę z
                > farbowanymi komuchami pokroju "Geremka", którzy działają przeciwko własnemu
                > krajowi? Może to, że siedział cicho, gdy rozpętano aferę "polskich obozów
                > koncentracyjnych"? Może to, że oficjalnie występując jako "polski mąż stanu",
                > jest na garnuszku niemieckiej firmy STU Ergo Hestia? Może to, że zadbał o
                > interes Niemców, dokładając starań, żeby w traktacie z początku lat 90 (tym
                > podpisanym przez Krzysztofa "TW Kosk" Skubiszewskiego, pomagiera naszego
                > "profesora") nie zagwarantować interesów Polski, co teraz skutkuje lawiną
                > niemieckich roszczeń do "ziem utraconych"?
                >
                > Czy może zwyczajne oszustwo, przypisywanie sobie tytułu "profesora", którego
                ni
                > e
                > ma? I nazywanie się "historykiem", którym nie jest?

                Na szczescie bo ja wiem w Twoim wykonaniu rowna sie go.wno wiem, choc bardzo
                sie staram cytujec Nasz Dziennik.
                • fotoamator13 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 23:15
                  nic nie rozumiem z powyższego wpisu, podobnie jak z bełkotliwych "wystąpień"
                  takich różnych dętych "autorytetów"

                  byłbym zapomniał, "profesor" w uznaniu zasług dla swojego kraju zyskał tytuł
                  Honorowego Obywatela Izraela, wdzięczność Izraelitów nie miała granic, gdyż
                  dzięki staraniom takich właśnie "mężów stanu" o "bezkosztowe pojednanie" Niemców
                  z Polską, odszkodowania za wojnę mogły bez zakłóceń płynąć z Niemiec tam gdzie
                  powinny, czyli do Tel Avivu, w końcu Niemcy też mają ograniczoną cierpliwość i
                  zdolność finansową, wszystkich pokrzywdzonych by nie spłacili, więc na początek
                  może tylko tych "ważniejszych"...
                  • iluminacja256 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 15.07.07, 14:26
                    A sprawdziełęs ilu Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie wojny ma to honorowe
                    obywatelstwo Izreala? Ja czytam takich jak ty, to mi sie wymiotować chce -
                    fustraci, którzxy w życiu nie zrobili NIC, szkalują ludzi, którzy siedzieli w
                    wiezieniach UB, w Oświęcimiu, czy choćby waszego ulubieńca, faceta, który jąka
                    sie, bo mu to ktoś zafundował. A gdzie siedział Rydzyk, pytam? W którym
                    łagrze, w jakim wiezieniu? No słucham?
            • jama314 A co powiedziałbyś o człowieku... 13.07.07, 22:46
              który przyjął od Niemców medal jednego z najgorszych polakożerców? No tak
              teoretycznie przykładowo "medal im Joachima von Ribbentropa".
              • fedorczyk4 Re: A co powiedziałbyś o człowieku... 13.07.07, 22:49
                jama314 napisał:

                > który przyjął od Niemców medal jednego z najgorszych polakożerców? No tak
                > teoretycznie przykładowo "medal im Joachima von Ribbentropa".

                Tego nie jestem pewna na tomiast wiem co ma ochote odpowiedziec Tobie, ale boje
                sie to zwerabalizowac bo mi wytna. Ogranicze sie do stwierdzenia ze jestes
                rodem z pod Cedyni i z czasow tamtej bitwy masz poglady.
                • jama314 To były żarty, choć prawda jest równie smutna... 13.07.07, 22:58
                  Bartoszewski w swej nienasyconej pogoni za dowodami uznania z zagranicy (ordery,
                  nagrody etc.) posunął się nawet do przyjęcia medalu upamiętniającego zasługi
                  najgorszego niemieckiego polakożercy lat 20., ministra spraw zagranicznych
                  Niemiec w latach 1923-29 Gustawa Stresemanna Przypomnijmy tu, co pisał o
                  Stresemannie minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fischer na łamach
                  "Gazety Wyborczej" z 6-7 maja 2000 r.: "Celem Stresemanna była bowiem głównie
                  rewizja granic na niekorzyść Polski, której istnienia w formie z 1918 r. nie
                  akceptował. (...) wszelkie starania Francji o 'wschodnie Locarno' udało się
                  Stresemannowi zniweczyć. Polska straciła przy tym najwięcej i to właśnie było
                  celem stresemannowskiej polityki". Fischer pisał przy tym o na wskroś
                  rewizjonistycznym programie Stresemanna, który dążył do zmiany granic wschodnich
                  Niemiec na szkodę Polski. Celem Stresemanna było m.in. odzyskanie Gdańska dla
                  Niemiec, przejęcie przez Niemcy "polskiego korytarza" i przesunięcie na korzyść
                  Niemiec granicy z Polską na Górnym Śląsku. Jak z tego wynika, nawet Hitler w
                  1939 roku miał "skromniejsze" od Stresemanna żądania pod adresem Polski. Nie
                  domagał się zmiany na naszą niekorzyść granicy na Śląsku. Jak widać, to wszystko
                  nie przeszkodziło Bartoszewskiemu w przyjęciu medalu ku czci zajadłego
                  antypolskiego rewizjonisty. Czy zadecydowała o tym nieznająca granic pogoń za
                  splendorami, czy raczej ignorancja polityka bez wyższych studiów, choć nader
                  chętnie tytułującego się profesorem?

                  Uspokojony?
                  • eryk2 Ahistoryczne bzdury 13.07.07, 23:05
                    1. Stresemann był kanclerzem Republiki Weimarskiej przez kilka miesięcy w 1923
                    roku. Jego realny wpływ na politykę był znacznie słabszy, niż to wygląda w
                    przerażonych oczach J. R. Nowaka.
                    2. Stresemann jest ceniony w Niemczech jako pierwszy historyczny orędownik
                    pojednania z Francją - stąd medal jego imienia, jako wyraz uznania dla
                    prekursorstwa wobec np. Adenauera. Prof. Bartoszewski otrzymał medal właśnie za
                    swój wkład w pojednanie między dwoma narodami.
                    3. Za swoją działalność pokojową G. Stresemann otrzymał w 1926 roku pokojową
                    Nagrodę Nobla (wraz z Francuzem, Aristidem Briandem).
                    • jama314 Oj eryk eryk... 13.07.07, 23:53
                      Takich jak Ty to trudno przekonać że 2 i 2 to 4. Będą powtarzać bez końca że
                      nie. Wiedzę czerpać z Wikipedii czy z GW to nie jest najlepszy pomysł. Czas abyś
                      nieco zmądrzał i odciął pępowinę przez którą się zakłamujesz...
                      • eryk2 Kropla logiki 13.07.07, 23:58
                        Medale św. Jerzego przyznaje się różnym ludziom. M. in. otrzymali je (i
                        przyjęli) ateiści: prof. L. Kołakowski i śp. Jacek Kuroń. Nagrodzony został
                        również Żyd, dr Marek Edelman. Czy pobożni Żydzi powinni odsądzić od czci i
                        wiary tego ostatniego, że przyjął nagrodę imienia świętego chrześcijańskiego, w
                        którego oni nie wierzą? Jeszcze gorzej z ateistami...
                        • jama314 Kulą w płot człowieku 14.07.07, 00:18
                          Pasowałoby, gdyby medal antysemity xyz odebrał Marek Edelman? To jest właściwy
                          przykład dobry człowieku. G. Stresseman miał opinię gorszego polakożercy od
                          Hitlera, bo miał dalej idące żądania wobec Polski! Rusz intelektem czasem
                          przynajmniej dla pozoru, że myślisz. No i nie jestem pewien tego "śp. Jacek
                          Kuroń" raczej "świeckiej pamięci" Jacek Kuroń.
                      • fedorczyk4 Oj Jama, 14.07.07, 00:00
                        To juz mamy ustalone ze dla Ciebie czarne nigdy nie bedzie czarne, a biale nie
                        bedzie biale, wiec po co sie tak upierasz. Nie wszyscy ktorzy sie z Wasza
                        Swieto..scia nie zgadzaja sa komuchami, albo idiotami. Przyjmij to moze do
                        wiadomosci. Wyjdzie Ci na zdrowie. Zwlaszcza intelektualne. Wiesz my
                        slyszelismy o innych zrodlach niz te przez Ciebie wymienione i pomimo ze nie
                        koniecznie je negujemy to nasza wiedza tez nie koniecznie tylko na nich sie
                        opiera. Jak ktos potrafi np. wygoglowac sobie Wiki to i inne zrodla tez sobie
                        odcyfruje. A moze Ty nie i na tym polega problem
                        • jama314 To właśnie nazywamy bełkotem albo tautologią... 14.07.07, 00:25
                          Jak zwykle, fakty nam nie pasują, tym gorzej dla nich...
                        • jama314 No i to jest właśnie manipulacja... 14.07.07, 15:58
                          Kogo nazwałem idiotą albo komuchem? Sam sobie odpowiedz na pytanie czy 2 i 2 to
                          4. Podałem fakt bezsprzeczny, a Ty mówisz tym gorzej dla faktów i zaczynasz
                          kręcić. Oczywiście w Wikipedii o tym nie przeczytasz. Możesz sobie tylko
                          powiedzieć gość kłamie i pójść dalej swoją drogą, mając spokojną głowę, że Twoja
                          wiedza lepsza. Dwa i dwa to?
                    • wet3 eryk2 14.07.07, 22:28
                      Bzdury to opowiadasz ty. Powinno wystarczyc ci jedno zdanie: Streseman
                      nasz "wielki przyjaciel" domagal sie granic Niemiec na wschodzie z 1914 roku!!!
                      Zaden uczciwy Polak nie powinien przyjac tego medalu. "Profesor" sie zblaznil
                      calkowicie bo wzial medal dla szmalu. A ty glupolu pisz sobie co chcesz!!!
                • fotoamator13 Re: A co powiedziałbyś o człowieku... 13.07.07, 23:08
                  widać po nieudolnej pisowni w powyższej wypowiedzi, że fałszywy "profesor" ma
                  gorliwych wyznawców przede wszystkim wśród wśród fałszywych "wykształciuchów" :)
                  • fedorczyk4 Re: A co powiedziałbyś o człowieku... 13.07.07, 23:16
                    fotoamator13 napisał:

                    > widać po nieudolnej pisowni w powyższej wypowiedzi, że fałszywy "profesor" ma
                    > gorliwych wyznawców przede wszystkim wśród wśród
                    fałszywych "wykształciuchów" :
                    > )
                    A i owszem litrowki oraz wszelakie bledy ortograficzne sa moja niezaprzeczalna
                    specjalnoscia, tylko problem polega na zawartosci wypowiedzi. Moje sa logiczne
                    i parawdziwe zwlaszcza w odniesieniu do Twojego slicznie wykaligrafowanego
                    belkotu. Ktory moze i bezbledny ale zawsz pozostanie zabim skrzekiem:-)
                • jama314 Werbalizuj fedorczyk, śmiało... 13.07.07, 23:57
                  Bo mam wrażenie że Ci zaparło dech, więc już dalej nie będę Cię dobijać, choć
                  byłoby o czym pisać jeszcze długo...
                  • fedorczyk4 Re: Werbalizuj fedorczyk, śmiało... 14.07.07, 00:10
                    jama314 napisał:

                    > Bo mam wrażenie że Ci zaparło dech, więc już dalej nie będę Cię dobijać, choć
                    > byłoby o czym pisać jeszcze długo...


                    Zeby nie bylo ze mi dech zaparlo, bo to mi sie raczej nie zdarza, choc czasem
                    zpowietrzam sie ze zlosci, aczkolwiek nie w necie, to Cie Jama informuje ze
                    udaje sie na zasluzony spczynek, wiec opuszczam dyskusje. Jeno dodam jeszcze
                    wyrazy najwyzszego szacunku i uwielbienia dla pana profesora Bartoszewskiego za
                    jego niezlomny charakter, wybitny intelekt, niezwykla godnosc i wspanialy
                    sposob przekazywania swoich mysli i doswiadczen, tak na pismie jak i w mowie(i
                    gestach:-))
                    • jama314 Masz do tego prawo oczywiście... 14.07.07, 00:20
                      Podobne jak prawo zbója do zbójowania i kłamcy do kłamania...
            • orzeszko55 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 23:57
              Ten pan nie reprezentuje interesów Polski, a zatem dlaczego ma być
              autorytetem? Bez przesady!

              • eryk2 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:00
                orzeszko55 napisał:

                > Ten pan nie reprezentuje interesów Polski, a zatem dlaczego ma być
                > autorytetem? Bez przesady!

                Lecz się na nogi, bo na głowę już za późno. Naziści i komuniści torturowali i
                więzili prof. Bartoszewskiego, bo był proniemieckim komunistą, spiskującym z
                masonami i jeżdżącym na żydowskim rowerze...
              • rccc Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:01
                To bylo widac gdy jako minister spraw zagranicznych Polski, bedac oficjalnym
                gosciem w knesecie, nie reagowal na antypolskie ataki izraelskich oszolomow.
                • fedorczyk4 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:02
                  Zacytuj je moze, te antypolskie ataki to bedzie z czym polemizowac.
                  • rccc Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:07
                    Popros o stenogram kneset :)
                    Antypolskie kalumnie wyglaszal m.innymi wiceprzewodniczacy knesetu (!) Rivlin.
                    • rccc Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:20
                      Ruby Rivlin powiedzial, ze "zajecie Polski przez nazistow nie usprawiedliwia
                      Polakow od zbrodni przeciw ludzkosci, popelnionych na polskiej ziemi".
                  • rccc Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 14.07.07, 00:27
                    Polskim Zydom tez sie nie podobalo co wydarzylo sie w knesecie:
                    forum-znak.org.pl/index.php?t=przeglad&id=680
        • iluminacja256 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 15.07.07, 14:19
          Właśnie. Choćby Banach. Albo i Skłodowska, miała już na koncie jednego Nobla, a
          nie miała oficjalnego tytułu naukowego.


          Nie mieści mi siwe w głowie, żeby ktoś miał w ogóle czelność porównywać
          Bartoszewskeigo i aferę wokół magisterium Kwaśniewskiego. A w ogóle szanowni
          Państwo KIEDYS to moz ei magisterium miało jakies znaczenie, dziś ma je byle
          patałach, który nie potrafi 5 słów złożyć do kupy, w prywatnej szkółce,
          napisany przez agencje.


        • arek47 Slusznie !! Racja ! Ceniony na calym swiecie !! 16.07.07, 16:48
    • fedorczyk4 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 13.07.07, 22:18
      Darling Zlotko, poczytaj sobie zyciorys profesora Bartoszewskiego i porownaj z
      zycioryszm profesora dendrologii sosowanej Macieja Giertycha. Poczytaj sobie
      rowniez publikacje obu profesorow. Potem idz spac i nie siej chwastow na forum
      • enedue3 witajcie czerwone ssaki :) 13.07.07, 23:11
        bartoszewski, gieremek to podłe autorytety są dobre dla lewactwa wyzutego z
        partriotyzmu. Pierwszy jako minister spraw zagranicznych wypowiadał straszne
        głupstwa o Polsce i Polakach (nie dostrzedł tzw "autorytet", ze trzeba na forum
        swiatowym uswiadomić gawiedzi lewackiej, iż obóz w birkenał to niemiecki obóz)
        Drugi lewak, wypisuje w gó..anych gazetach na zachodzie również podsrywające
        Polskę artykuły. I jak takich "czerwieńców" po papranych nazwać? Przepraszam,
        ale nie autorytety!!!
        • fedorczyk4 Re: witajcie czerwone ssaki :) 13.07.07, 23:21
          enedue3 napisał:

          > bartoszewski, gieremek to podłe autorytety są dobre dla lewactwa wyzutego z
          > partriotyzmu. Pierwszy jako minister spraw zagranicznych wypowiadał straszne
          > głupstwa o Polsce i Polakach (nie dostrzedł tzw "autorytet", ze trzeba na
          forum
          >
          > swiatowym uswiadomić gawiedzi lewackiej, iż obóz w birkenał to niemiecki
          obóz)
          > Drugi lewak, wypisuje w gó..anych gazetach na zachodzie również podsrywające
          > Polskę artykuły. I jak takich "czerwieńców" po papranych nazwać?
          Przepraszam,
          >
          > ale nie autorytety!!!

          Pocieszm sie mysla ze nie mamy na moje szczesci wspolnych autorytetow, bo kiedy
          Twoje siedzialy cicho, cichutenko, albo glosno wspieraly komune, to moje z nia
          walczyly czynnie.
          PS. Bardzo mi sie podoba "podsrywanie Polski" jak wiadomo obecnie Polska
          uchodzi za mocarstwo godne glorii i chwaly, dzieki Kaczynskim i ich
          autorytetom. Tylko jakos tak sie sklada ze jest to opinie wylacznie Naszego
          dziennika i Radia Maryja, bo napewno nie panstw Unii Europejskiej.
          • jama314 Autorytety polskie... 14.07.07, 00:11
            Choćby takie jak Geremek, który w 1950 roku kiedy szalało w Polsce UB stosując
            terror i przemoc, w najgorszym okresie dla kraju, zapisał się do partii,
            piastował przez szereg lat funkcję "betonowego" sekretarza KU PZPR. Teraz też
            stara się bardzo zohydzając Polskę za granicą gdzie tylko się da, promuje też w
            bezprzykładny sposób "obywatelskie nieposłuszeństwo". Pogratulować takiego
            autorytetu.
          • enedue3 Co robiłe te "ałtorytety" :)? 14.07.07, 01:06
            układały się z SB jak się znaleźć po 89 roku z kupą kasy? wypowiedź Lech
            Walęsa ; "odesłałem 20 działaczy do rozmów z bezpieką ( kuroń,
            gieremek .... ... z płk lesiakiem i innymi".
            • onufry.zagloba I znow, niech nazi-fallus spyta o to ducha Kossak- 14.07.07, 22:45
              Szczuckiej (jesli menda wie, kto to).
          • wet3 Re: fedorczyk4 14.07.07, 22:34
            Uchyl nam czerwony ssaku rabka tajemnicy! Z twego belkotu jasno wynika,
            ze "walczyles" o Polske ramie w ramie z beneficjantami pokretnego stolu -
            takimi jak Deremek, Mazowiecki, Walesa i Kuron.
            • onufry.zagloba To moze lepiej bylo jak TY "sie nie wychylac"? 14.07.07, 22:46
              I radosnie maszerowac w protescie przeciwko "warchiolom" tudziez "zydo-komunie"?
          • fotoamator13 Re: witajcie czerwone ssaki :) 15.07.07, 22:24
            > PS. Bardzo mi sie podoba "podsrywanie Polski" jak wiadomo obecnie Polska
            > uchodzi za mocarstwo godne glorii i chwaly, dzieki Kaczynskim i ich
            > autorytetom. Tylko jakos tak sie sklada ze jest to opinie wylacznie Naszego
            > dziennika i Radia Maryja, bo napewno nie panstw Unii Europejskiej.

            Trzeba być ociężałym umysłowo i kompletnie zaczadzonym produkcjami Agory z
            gatunku political-fiction, żeby dość do wniosku, że państwa Unii wtedy będą
            Polskę chwalić i klepać po ramieniu, gdy będziemy państwem silnym, samodzielnym
            i dbającym o swoje interesy. W Unii jest mordercza konkurencja i walka o własne
            interesy, obecna Polska (już nie PRL-bis, czyli "biedna i brzydka panna" jak za
            czasów 16 lat panowania geremkowszczyzny i "profesora" Bartoszewskiego) zabiega
            o swoje interesy, a nie o interesy Niemiec, Francji czy Holandii i właśnie z
            tego powodu jest dla tamtejszych lewaków "samym złem". Oby jak najdłużej!

            A tego brukselskiego urzędnika,"drogiego bronisława", który szkaluje Polskę w
            "prasie międzynarodowej", i tak "prawdziwi europejczycy" poklepują po plecach
            jak dobrego wasala, ma chłop dobrze i niech tu nie wraca. "Profesora"
            Bartoszewskiego może zaprosić do siebie, mają chyba wiele wspólnego, nie tylko
            pochodzenie.
        • onufry.zagloba Spytaj, nazi-fallusie Kossak Szczucka, czy by 14.07.07, 22:44
          Bartoszewskiego do "czerwonych" zaliczyla:)
          • remekk "styl" zdradza twoja przynależnośc cywlizacyjną 15.07.07, 07:26
            ...chociaz bardzo starasz się aby twoje występy nie przynosiły ujmy twojej
            perfidnej cywilizacji - "styl" cie zdradza ... .
            • onufry.zagloba Styl zdradza ma przynaleznosc do elit, podczas gdy 15.07.07, 15:07
              twoj ZAWSZE WSKAZUJE NA CZERSTWEGO CHAMA:)
              • moon5 Re: Styl zdradza ma przynaleznosc do elit, podcza 15.07.07, 15:53
                Przestań się wywyższać "przedstawicielu elit", bo jesteś w tym śmieszny. Jako
                szlachcic powinieneś mieć elementarny szacunek do innych.
    • onufry.zagloba To wszystlo NIC przy "profesorze" Nowaku:) 14.07.07, 22:42
      Mniejszy wstyd nie miec komunistycznego magisterium, nizli dostac je za lizanie
      dupy komunie, Sowietom, tudziez pochwale interwencji Sowieckiej na Wegrzech,
      jak tenze "profesur" od Ojczulka Rydzyka...
    • akkj [...] 15.07.07, 04:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kerczer Bartoszewski to najwiekszy autorytet w Polsce /nt 15.07.07, 14:15


      • wet3 Re: kerczer 15.07.07, 14:56
        kerczer napisal: > Bartoszewski to najwiekszy autorytet w Polsce

        Jesli do autorytetow zaliczasz tych, ktorzy obszczekuja Polske do naszych
        wrogow - to masz 100% tracji. Zapomniales jescze dodac takie "autorytety"
        i "naukowcow" jak: Walesa, Geremek, Mazowiecki, ks.Czajkowski, abp Zycinski ...
        • kerczer Re: kerczer 15.07.07, 15:41
          wet3 napisał:

          > kerczer napisal: > Bartoszewski to najwiekszy autorytet w Polsce
          >
          > Jesli do autorytetow zaliczasz tych, ktorzy obszczekuja Polske do naszych
          > wrogow - to masz 100% tracji. Zapomniales jescze dodac takie "autorytety"
          > i "naukowcow" jak: Walesa, Geremek, Mazowiecki, ks.Czajkowski, abp Zycinski ...

          Jest wyrazna i oczywista granica pomiedzy "obszczekiwaniem" i odwazna krytyka,
          ktora ma swoje podstawy w niezachwianej moralnosci i szlachetnej osobowosci,
          niezaleznie od politycznych systemow i ukladow.
          Dla mnie ta granica przebiega tak, ze szanuje pana Bartoszewskiego.
          Podziwiam jego osobowosc, choc ciagle z niektorymi wypowiedziami nie calkiem bym
          sie zgodzil, ale tylko niektorymi.


          Proba wrzucenia Bartoszewskiego to tego samego koszyka co lotr Geremek to
          bezpodstawne pomowienie.

          I nie, nie zapomnialem o innych:
          Geremek to czlonek PZPR, komuszy slugus i zazarty antypolski propagandzista na
          zachodzie
          Mazowiecki czlonek komunistycznego sejmu, wykreowany na przez upadajacy komunizm
          jako najlepszy bo najslabszy i najbardziej naiwny pozorant w ukladzie spod
          okraglego stolu
          Walesa: elektryk i byly przywodca zwiazkowy, szacunek za stare lata, obecnie
          bardziej pokazuje sie jego brak wyksztalcenia niz dawna odwaga.

          Czajkowski i Zycinski? kim sa ci panowie?
          • wet3 Re: kerczer 15.07.07, 16:34
            kerczer napisal: > Czjkowski i Zycinski? kim sa ci panowie?

            Pierwszy donosil ponad 20 lat do SB, a drugi jest naczelnym kapelanem GW.
            PS - Niemcy oraz nasi germanofile maja to do siebie, ze antypolakw kreuja na
            przyjaciol Polakow! Zaden uczciwy Polak nie przyjmie medalu imieniem Niemca,
            ktory w Miedzywojniu domagal sie wschodnich granic Niemiec z 1914 roku.
            Bartoszewski to zrobil!!! Dlatego jest dla mnie moralnym ZEREM!
            • kerczer Bartoszewski to najlepsze co jest w historii Polsk 15.07.07, 17:39
              wet3 napisał:

              > kerczer napisal: > Czjkowski i Zycinski? kim sa ci panowie?
              >
              > Pierwszy donosil ponad 20 lat do SB, a drugi jest naczelnym kapelanem GW.
              > PS - Niemcy oraz nasi germanofile maja to do siebie, ze antypolakw kreuja na
              > przyjaciol Polakow! Zaden uczciwy Polak nie przyjmie medalu imieniem Niemca,
              > ktory w Miedzywojniu domagal sie wschodnich granic Niemiec z 1914 roku.
              > Bartoszewski to zrobil!!! Dlatego jest dla mnie moralnym ZEREM!

              problem w tym, ze jest niebezpieczenstwo, ze sie w ten sposob sam
              zmarginalizujesz i sam zostaniesz "ZEREM" moralnym i intelektualnym, i z twoim
              zdaniem i "szczekaniem" nikt nie bedzie sie liczyl

              Zimna wojna sie skonczyla, totalitaryzm, fanatyzm i glupota nie sa juz modzie
              Bartoszewski reprezentowal i reprezentuje godnie interesy Polski na arenie
              miedzynarodowej, Bartoszewski reprezentuje historyczne porozumienie,
              przebaczenie, pojednanie, zrozumienie i tolerancje i kilku rozwrzeszczanych
              chuliganow politycznych, bulgoczacych nieracjonalna nienawiscia jego opinii nie
              zaszkodzi.

              Wrecz przeciwnie takie malostkowe, haniebne napady tylko umacniaja respekt i
              uznanie dla jego konsekwentnej postawy
              • wet3 Re: kerczer 16.07.07, 03:21
                kerczer napisal: Bartoszewski to najlepsze co jest w historii.

                Jesli dla ciebie jest najlepszy w historii ktos kto obszczekuje nas do szwabow
                za mamone - to nie mamy o czym rozmawiac. Jestes albo naiwny, albo jestes
                germanofilem. Pojednanie polega na zachowaniu godnosci odobistej a nie na
                oszczekiwaniu Polski do szwabow. Bartoszewski nie reprezentuje porozumienia i
                rzeczowego podejscia do tematu. On prezentuje wazeline za szmal!!!
                • kerczer Re: kerczer 16.07.07, 05:48
                  wet3 napisał:

                  > kerczer napisal: Bartoszewski to najlepsze co jest w historii.
                  >
                  > Jesli dla ciebie jest najlepszy w historii ktos kto obszczekuje nas do szwabow
                  > za mamone - to nie mamy o czym rozmawiac. Jestes albo naiwny, albo jestes
                  > germanofilem. Pojednanie polega na zachowaniu godnosci odobistej a nie na
                  > oszczekiwaniu Polski do szwabow. Bartoszewski nie reprezentuje porozumienia i
                  > rzeczowego podejscia do tematu. On prezentuje wazeline za szmal!!!

                  nie przypominam sobie aby Bartoszewski "obszczekiwal" kogokolwiek
                  a juz szczegolnie do "szwabow za mamone"

                  Albo przedstawisz konkretne dowody albo jest to bezpodstawne, puste oszczerstwo.

                  Moze ci sie pomylilo z komuszym oportunista Geremkiem, ten do pewnego stopnie
                  odpowiada twojemu opisowi a dowody jego oszczerczej antypolskiej dzialalnosci
                  mozna latwo znalezc na internecie.

                  Nie jestem germanofilem, ale widze koniecznosc porozumienia - na zasadach
                  rownosci. Nie jest i nie bedzie to latwe, ze wzgledu na przepasc historyczna i
                  kulturowa dzielaca Niemcow i Polakow.
                  Jezeli ktokolwiek moze w tym pomoc to jest to na pewno Bartoszewski.

                  Bartoszewski jest jednym z niewielu, ktory ma szacunek po obu stronach granicy.
                  Taki obustronny szacunek jest rzadkoscia, nie jest latwo sobie go wyrobic, i nie
                  przychodzi mi w tej chwili do glowy zadna inna osoba, ktora zaslugiwalaby na
                  podobny szacunek ...
                  • ddyzma5 Re: kerczer 16.07.07, 07:39
                    Nie sądzę aby Bartoszewski był w stanie reprezentować polskie interesy w
                    Niemczech.
                    Ale jestem pewny iż Bartoszewski jest w stanie reprezentować interesy polskich
                    żydów w Niemczech. A te interesy nie zawsze są zbieżne z interesami polskiego
                    narodu.
                    Jest on coś w rodzaju pomocnika niemieckiego, służącego swojemu panu.
                    Rodzaj takiej strategii dwulicowej jest dobrze opisany w książce Gordona
                    Noah „Medyk z Saragosy ”. Miał on za zadanie torowanie drogi żydowskiemu lobby.
                    Nie wiem czy Bartoszewski jest świadom swojej roli, ale nie to jest tu istotne.
                    • kerczer Najbardziej Polsce szkodza rydzyki i giertychy 16.07.07, 20:16
                      Jednoczesne oskarzenia o anty-polska i pro-zydowska postawe polskich politykow
                      to nic nowego. To stara nikczemna metoda szkalowania tych, ktorych nie mozna
                      pokonac w otwartej demokratycznej walce politycznej bo sa o klase lepsi i
                      bardziej inteligentni.
                      To metoda kanalii z otchlani zla w historii Polski, to metoda kanalii takich jak
                      rydzyki, giertychy i inne im podobne wrzody na obrazie Polski za granica.
                      Bo nic nie oczernia Polski na scenie swiatowej opinii publicznej bardziej niz
                      wypowiedzi sredniowiecznych nienawistnych prymitywow takich jak Rydzyk, Giertych
                      i Lepper, nawet komuszy oprtunista Geremek do piet im nie dorasta.
                      • ddyzma5 Re: Najbardziej Polsce szkodza rydzyki i giertych 16.07.07, 21:07
                        kerczer napisał:

                        > Jednoczesne oskarzenia o anty-polska i pro-zydowska postawe polskich politykow
                        > to nic nowego. To stara nikczemna metoda szkalowania tych, ktorych nie mozna
                        > pokonac w otwartej demokratycznej walce politycznej bo sa o klase lepsi i
                        > bardziej inteligentni.
                        > To metoda kanalii z otchlani zla w historii Polski, to metoda kanalii takich
                        ja
                        > k
                        > rydzyki, giertychy i inne im podobne wrzody na obrazie Polski za granica.
                        > Bo nic nie oczernia Polski na scenie swiatowej opinii publicznej bardziej niz
                        > wypowiedzi sredniowiecznych nienawistnych prymitywow takich jak Rydzyk,
                        Giertyc
                        > h
                        > i Lepper, nawet komuszy oprtunista Geremek do piet im nie dorasta.
                        >
                        Masz rację , to nic nowego. Żydzi stosowali dokładnie taki sam model obrony w
                        14, 15… wieku. Uważali się zawszę za lepszych i kończyli zawszę fatalnie.

                        15-ty wiek , Hiszpania.

                        Cytat: Der Medicus von Saragossa, Gordon Noah.
                        __________________________________________________________

                        Wszyscy żydzi i żydówki, niezależnie od wieku, którzy żyją lub zatrzymują się
                        na naszych ziemiach królestwa Hiszpanii. Jest pod karą śmierci zakazana
                        wszelkiego rodzaju udzielenia im pomocy lub schronienia . W czasie trzech
                        miesięcy wszyscy żydzi mają opuścić królestwo hiszpańskie. Ci co odważą się
                        żydom udzielić pomocy. Muszą się liczyć ze srogą karą wraz z konfiskatą całego
                        mienia na rzecz królestwa Hiszpanii.
                        Wszystkich chrześcijan ostrzega się, iż w stosunku do żydów niestosowne jest
                        stosowanie reguł chrześcijańskich. Jest to bowiem źle zrozumiane współczucie.
                        Żydzi walczą bowiem przeciwko chrześcijanom, są przebiegli i fałszywi.
                        Decyzja króla była podjęta ze względu na bezpieczeństwo królestwa i narodu
                        hiszpańskiego.
                        __________________________________________________________

                        Na przestrzeni wieków ciągle historia toczy się kołem.
                        Nie pomogło tu nic, ani zmiana nazwisk, ani kupione tytuły szlacheckie, ani
                        zmiana wiary.




                        • kerczer antysemityzm jest tez antypolski 17.07.07, 14:23
                          nienawisci nie da sie na dlugo ubrac w piekne piorka psedo-patriotyzmu
                          predzej czy pozniej brud i smrod tych kanalii zatruwa cale spoleczenstwo, psuje
                          opinie calemu krajowi
                          Antysemityzm to religia ludzi nienawistnych, ludzi biednych duchowo i umyslowo,
                          ludzi ciemnych i zacofanych, i niestetety takich w Polsce jak widac po rydzykach
                          i giertychach ciagle jeszcze troche zostalo.

                          Radze uczyc sie, a nie tylko czytac broszurki rozdawane przez "patriotow", uczyc
                          sie jezykow, wyjsc z lepianki i moze nawet wyjechac za granice aby zrozumiec co
                          mysli i gdzie jest nowoczesny madry swiat. Nie bedzie to przyjemne ale moze
                          doprowadzi co niektorych do catharsis

                          Bartoszewski reprezentuje wszystko co najlepsze w Polsce, oby bylo wiecej takich
                          jak on.
                          • moon5 Re: antysemityzm jest tez antypolski 17.07.07, 14:49
                            A teraz "pojechałeś" Gazetą Wyborczą.
                            • letargista Re: antysemityzm jest tez antypolski 17.07.07, 15:12
                              moon5 napisała:

                              > A teraz "pojechałeś" Gazetą Wyborczą.


                              moon,
                              Sprobuj moze wydusic z siebie na poczatek jedno pelne i zrozumiale zdanie, zanim
                              nacisniesz "wyslij".
                              Czy to jakis slang mlodziezowki w jednokolorowych koszulach czy tez skrot
                              myslowy sfrustrowanych wyksztalciuchow?

                              "masz piec latek, piec i pol, glowa siegasz ponad stol"?
                              • moon5 Re: antysemityzm jest tez antypolski 17.07.07, 15:22
                                Inteligentny człowiek powinien zrozumieć moją wypowiedź, nawet jeśli wyjątkowo
                                użyłam mowy potocznej czy slangu.
                                • letargista Re: moon-slang 17.07.07, 15:42
                                  moon5 napisała:

                                  > Inteligentny człowiek powinien zrozumieć moją wypowiedź, nawet jeśli wyjątkowo
                                  > użyłam mowy potocznej czy slangu.

                                  hmm...
                                  Czy to znaczy, ze sugerujesz, ze nie jestem "inteligentnym czlowiekiem"?
                                  Czy robisz to swiadomie i dla przyjemnosci, wbijac ostry noz pogardy w moje
                                  wrazliwe serce?
                                  Skad sie bierze to twoje bezwgledne umilowanie, fanatyczne balwochwalstwo
                                  "inteligencji" i niegraniczona pogarda dla ludzi, ktorzy zapewne nigdy nie
                                  dostapia wyzyn twojego intelektu

                                  moon,
                                  a moze zrob krotka lekcje "mowy potocznej i slangu" dla niewtajemniczonych i
                                  tych "inteligentnie uposledzonych"
                                  zaczynajac od wytlumaczenia co to krotkie kryptyczne zdanie mialo oznaczac
                                  Uzywajac wylacznie moon-slangu bez odnosnikow tracisz duzo czesc czytelnikow
                                  tego forum, gdyz jak wiadomom wiekszosc uczestnikow tego forum to ludzie 'in one
                                  or another way mentally challenged'.
                                  • moon5 Re: moon-slang 17.07.07, 15:50
                                    Tracisz czas, trolliku.
                          • mister1 dokladnie 17.07.07, 17:01
                            Bartoszewski reprezentuje wszystko co najlepsze w Polsce, oby bylo wiecej takich
                            jak on.


                          • ddyzma5 Re: antysemityzm jest tez antypolski 17.07.07, 19:33
                            kerczer napisał:

                            > nienawisci nie da sie na dlugo ubrac w piekne piorka psedo-patriotyzmu
                            > predzej czy pozniej brud i smrod tych kanalii zatruwa cale spoleczenstwo,
                            psuje
                            > opinie calemu krajowi
                            > Antysemityzm to religia ludzi nienawistnych, ludzi biednych duchowo i
                            umyslowo,
                            > ludzi ciemnych i zacofanych, i niestetety takich w Polsce jak widac po
                            rydzykac
                            > h
                            > i giertychach ciagle jeszcze troche zostalo.
                            >
                            Zobacz sobie mój drogi co to jest antysemityzm.
                            To nieuzasadniona nienawiść , uprzedzenie do żydów.
                            My mamy jednak wiele przypadków uzasadnionej nienawiści, a to już nie jest
                            antysemityzmem.
                            A więc jak widzisz antysemityzm nie ma nic wspólnego z religią .
                            >
                            > Radze uczyc sie, a nie tylko czytac broszurki rozdawane przez "patriotow",
                            uczy
                            > c
                            > sie jezykow, wyjsc z lepianki i moze nawet wyjechac za granice aby zrozumiec
                            co
                            > mysli i gdzie jest nowoczesny madry swiat. Nie bedzie to przyjemne ale moze
                            > doprowadzi co niektorych do catharsis
                            >
                            Ja nie czytam broszurek , ja czytam powieści historyczne bardzo znane na całym
                            świecie.
                            Czytam te powieści nie w polskim języku, a więc jak widzisz te obce języki nie
                            są dla mnie wcale takie obce.
                            Studiowałem również w obcym języku, a więc właściwie muszę się przyznać, iż mój
                            polski język jest słabszy jak obcy. Wygląda na to iż chyba nie skorzystam z
                            Twojej rady , abym się uczył obcych języków.
                            >
                            >
                            > Bartoszewski reprezentuje wszystko co najlepsze w Polsce, oby bylo wiecej
                            takic
                            > h
                            > jak on.
                            >
                            Twoje życzenie nie jest odosobnione, ale również są ludzie którzy chcieli by
                            przywódców bardziej świadomych swojej polskości.

            • fotoamator13 Re: kerczer 15.07.07, 19:39
              > kerczer napisal: > Czjkowski i Zycinski? kim sa ci panowie?
              >
              > Pierwszy donosil ponad 20 lat do SB, a drugi jest naczelnym kapelanem GW.

              Ten drugi został "redakcyjnym kapelanem" już po zdemaskowaniu pierwszego, bo
              wcześniej tę funkcję pełnił agent SB Czajkowski (zasłużył się m.in. donosami na
              księdza Popiełuszkę)
    • slavik222 Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 16:40
      Bartoszewski,to człowiek,który wiele wycierpiał,BOHATER. Ale niestety był
      kiepskim ministrem spraw zagranicznych.
      Chociaż działał zapewne w dobrej wierze, tak na ile wystarczała mu Jego wiedza -
      PRL-owskiego profesora....
      • aptus Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 18:24
        To nawet Walesa, nigdy nie okreslal sie jako doktor, a moglby, gdyz ma
        przyznane tytuly doktorskie kilku renomowanych uniwesytetow.
        Bartoszewski nie jest profesorem.Jesli komunisci nie pozwolili mu studiowac w
        Polsce, to dlaczego nie wyjechal do Niemiec, gdzie moglby spokojnie studiowac a
        nastepnie robic kariere naukowa zamiast zajmowac sie polityka?
        • fotoamator13 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 19:36
          > to dlaczego nie wyjechal do Niemiec, gdzie moglby spokojnie studiowac a
          > nastepnie robic kariere naukowa zamiast zajmowac sie polityka?

          To proste, bo wyznaczono mu inne zadania tutaj. A jaki niby z niego "naukowiec"?
          Specjalista od czego, od zagranicznej polityki lokajskiej?
          • moon5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 20:06
            Więc jak to w końcu jest z tym panem Bartoszewskim? Nie jest kryształowo czystą
            postacią? To wszystko dla mnie jest nowe.
            • ddyzma5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 20:49
              moon5 napisała:

              > Więc jak to w końcu jest z tym panem Bartoszewskim? Nie jest kryształowo
              czystą
              > postacią? To wszystko dla mnie jest nowe.
              >
              Do kryształu to mu daleko. Starał się chłop, ale starania to nie wszystko.
              Być kryształowym to on mógłby być , gdyby nie sięgał z motyką na słońce.
              • moon5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 21:09
                Jakie są główne zarzuty wobec Bartoszewskiego?
                • wet3 Re: moon5 15.07.07, 21:39
                  moon5 napisała:

                  > Jakie są główne zarzuty wobec Bartoszewskiego?

                  Przeczytaj co napisalem do "kerczer".
                • ddyzma5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 22:49
                  moon5 napisała:

                  > Jakie są główne zarzuty wobec Bartoszewskiego?
                  >
                  Z tego co tu można przeczytać, to chodzi o samozwańczego profesora
                  Bartoszewskiego.
                  Profesora bez osiągnięć naukowych.
                  Osiągnięcia jego ograniczają się do przyklaskiwaniu sąsiadom z za Odry i
                  Nysy .
                  Tak właśnie wyglądają polskie „ elity ".
                  • fotoamator13 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 23:03
                    > Osiągnięcia jego ograniczają się do przyklaskiwaniu sąsiadom z za Odry i
                    > Nysy .

                    I za to jest u nich lubiany. Taki salonowy trefniś, jak zrobi fajną sztuczkę, to
                    pan rzuci lizaka. "Profesorowi" rzucili posadę w radzie nadzorczej niemieckiej
                    firmy STU Ergo Hestia. To był taki minister spraw zagranicznych, który dosłownie
                    dbał o sprawy zagraniczne. Może dziadzio nie zakumał, że MSZ ma dbać o sprawy
                    Polski za granicą, a nie o sprawy zagranicy w Polsce?
                    • moon5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 15.07.07, 23:18
                      To że nasi czołowi "profesorowie" w polityce tak niechlubnie się kojarzą, jest
                      przykre i znamienne, ale to, że Bartoszewski jest w Hestii, bardzo źle o nim
                      świadczy. Wypracował już chyba sobie polityczna emeryturę, nie musi robić takich
                      lobbingów. Poza tym słyszałam złe rzeczy o naszej sopockiej Hestii, choć to może
                      nie mieć związku.
                      Dlaczego Wyborcza postrzega jako dobro dla Polski zwykłą służalczość wobec Zachodu ?
                      • ddyzma5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 16.07.07, 08:32
                        Niemcy bardzo cenią sobie swoich poddanych i pielęgnują takie stosunki
                        wynagradzając takich ludzi dobrymi posadami. Zdrojewski również dostał od nich
                        dobrą posadę.
                        To jest prosty sposób na powiększenie swoich wpływów w Polsce.
                        • moon5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 16.07.07, 12:43
                          Jakiego Zdrojewskiego masz na myśli?
                          • ddyzma5 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 16.07.07, 13:47
                            Dobrego przyjaciela Tuska z PO , byłego prezydenta miasta Wrocławia Bogdana
                            Zdrojewskiego. A zdaje się teraz Zdrojewski jest posłem na sejm , i również ten
                            człowiek należy do arsenału ludzi popieranych przez GW.
                            Zdrojewski bardzo przysłużył się Niemcom , za co go „Der Spiegel” bardzo
                            wychwalał jako swojego człowieka.. Dostał on później dobrą posadkę w
                            niemieckiej firmie , która ma filię w Polsce.
                            Obecnie Zdrój leczy rany i reanimuje się. Przeciwko niemu był przewód sądowy.
                            Był prezydentem Wrocławia za czasów wielkiej powodzi w 1997 . Przyczynił on się
                            do u spania ludności tego miasta przed jego zalaniem.
                            Tydzień przed zalaniem miasta zapewniał jego mieszkańców, iż nie ma obawy przed
                            podwoziom. Wrocław nie będzie zalany.

                            • eryk2 Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 16:44
                              Przyczynił on się
                              do U SPANIA ludności tego miasta przed jego zalaniem.
                              Tydzień przed zalaniem miasta zapewniał jego mieszkańców, iż nie ma obawy przed
                              PODWOZIOM.

                              Ooo, mamy polonistę na forum!
                              • ddyzma5 Re: Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 18:27
                                eryk2 napisał:

                                > Przyczynił on się
                                > do U SPANIA ludności tego miasta przed jego zalaniem.
                                > Tydzień przed zalaniem miasta zapewniał jego mieszkańców, iż nie ma obawy
                                przed
                                >
                                > PODWOZIOM.
                                >
                                > Ooo, mamy polonistę na forum!
                                >
                                W końcu masz się czego przyczepić.
                                Myślałem iż wszyscy tu na tyle znają język polski , że dadzą sobie radę ze
                                zrozumieniem mojego tekstu .
                                Nie jesteśmy tu na forum językowym. Ja używam nie polskojęzycznego systemu
                                operacyjnego do PC-ta . Piszę na mojej klawiaturze w trzech językach, i za
                                każdym razem muszą ją przełączać. A gdy jeszcze nie uważam , to wychodzi
                                czasami groch z kapustą.
                                Niemniej jednak przy odrobinie dobrej woli ze zrozumieniem eryk2 nie powinieneś
                                mieć
                                problemu.
                                A skoro masz , to po prostu pytaj.
                                • fedorczyk4 Re: Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 18:32
                                  DDyzma, jako królowa literówek i fatalnej ortografii chętnie rozgrzeszę Cię z
                                  tych błędów i wypaczeń, niestety wartość merytoryczna Twoich wypowiedzi jest
                                  godna formie.
                                  • fedorczyk4 FORMY! nt 16.07.07, 18:33

                                  • ddyzma5 Re: Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 18:45
                                    fedorczyk4 napisała:

                                    > DDyzma, jako królowa literówek i fatalnej ortografii chętnie rozgrzeszę Cię z
                                    > tych błędów i wypaczeń, niestety wartość merytoryczna Twoich wypowiedzi jest
                                    > godna formie.
                                    >
                                    Nie wybaczaj mi, ponad 28 lat nie używałem języka Polskiego.
                                    A język nieużywany popada w redukcje.
                                    Jestem w pełni tego świadomy, iż moja stylistyka jest skażona wpływami
                                    obcojęzycznymi.
                                    I nieraz sam się z siebie śmieje co napisałem. Obiecuje Tobie że się poprawię ,
                                    w każdym razie będę sprawdzał to co napisałem.
                                    • fedorczyk4 Re: Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 18:49
                                      ddyzma5 napisał:

                                      > fedorczyk4 napisała:
                                      >
                                      > > DDyzma, jako królowa literówek i fatalnej ortografii chętnie rozgrzeszę C
                                      > ię z
                                      > > tych błędów i wypaczeń, niestety wartość merytoryczna Twoich wypowiedzi j
                                      > est
                                      > > godna formie.
                                      > >
                                      > Nie wybaczaj mi, ponad 28 lat nie używałem języka Polskiego.
                                      > A język nieużywany popada w redukcje.
                                      > Jestem w pełni tego świadomy, iż moja stylistyka jest skażona wpływami
                                      > obcojęzycznymi.
                                      > I nieraz sam się z siebie śmieje co napisałem. Obiecuje Tobie że się
                                      poprawię ,
                                      >
                                      > w każdym razie będę sprawdzał to co napisałem.

                                      Poznał swój swego, 17 lat na obczyźnie(z tym że mniejuż "cafło" do kraju) jak o
                                      mnie chodzi,ale ja się czepiam zawartości merytorycznej:-)
                                      • ddyzma5 Re: Witamy w Klubie Miłośników Polszczyzny! 16.07.07, 18:52
                                        fedorczyk4 napisała:

                                        >
                                        > Poznał swój swego, 17 lat na obczyźnie(z tym że mniejuż "cafło" do kraju) jak
                                        o
                                        >
                                        > mnie chodzi,ale ja się czepiam zawartości merytorycznej:-)
                                        >
                                        Możesz skonkretyzować o co Tobie dokładniej chodzi.
                                • ddyzma5 Dla eryk2 do poprawienia 16.07.07, 18:39
                                  Bądź tak miły eryk2 , i sprawdź mi ten tekst który właśnie przetłumaczyłem na
                                  Polski z książki Gordona Noah. Stylistycznie i ortograficznie.

                                  Tekst:


                                  Żydzi w Hiszpanii, stosując swoją odwieczną technikę zniewalania narodów, w
                                  których im przyszło żyć. Wcisnęli się w każdą warstwę społeczną ogarniając ją
                                  swoimi wpływami.
                                  Aby to osiągnąć byli wiernymi sługami króla Hiszpanii .
                                  Zmieniali wyznanie , w żenili się w rodziny szlacheckie , zmieniali nazwiska
                                  aby ukryć swoją tożsamość.
                                  W ten sposób dorabiali się majątków, przy pomocy których zaczynali zniewalać
                                  coraz bardziej społeczeństwu.
                                  Dlatego hiszpańscy żydzi byli w każdej generacji wyżynani przez naród
                                  hiszpański.
                                  Żydzi byli uznani za element niebezpieczny dla narodu hiszpańskiego, bowiem
                                  swój wpływ wykorzystywali przeciwko narodowi na którym się wzbogacili.
                                  Niszcząc przy tym chrześcijan Hiszpańskich.
                                  Żydzi którzy konwertowali na chrześcijaństwo byli uznani przez żydów
                                  za „świnie” niegodne człowieczeństwa.
                                  Natomiast przez naród hiszpański byli widziani jako podstępni, którzy
                                  konwertowali po to , aby założyć maskę na swoją prawdziwą twarz . Co miało im
                                  otworzyć drogę do dalszego zniewalania Hiszpanów.
                                  Z tego powodu magistrat miasta Toledo wydał w 1483 roku następujące
                                  zarządzenie.

                                  __________________________________________________
                                  Oświadcza się że:
                                  Konwertujących żydów i ich potomków
                                  należy prawnie następująco traktować.
                                  Należy ich wygonić poza bramy miasta Toledo, nie są oni
                                  bowiem godni żyć w obrębie naszego miasta.
                                  Żydzi nie mogą zasiadać na żadnych posadach publicznych.
                                  Dali się bowiem poznać jako podstępni ,niebezpieczni dla społeczeństwa.
                                  Nawet zmiana religii nie uszlachetniła ich.
                                  __________________________________________________
                                • eryk2 Nie czepiam się literówek - czepiam się głupoty 16.07.07, 19:38
                                  Brak polskiej klawiatury nie wyjaśnia twojej nieznajomości reguł gramatyki
                                  języka polskiego. Jak się chce uchodzić za dwustuprocentowego Polaka, to trzeba
                                  przynajmniej dobrze znać ten język.
                                  • ddyzma5 Re: Nie czepiam się literówek - czepiam się głupo 16.07.07, 19:54
                                    eryk2 napisał:

                                    > Brak polskiej klawiatury nie wyjaśnia twojej nieznajomości reguł gramatyki
                                    > języka polskiego. Jak się chce uchodzić za dwustuprocentowego Polaka, to
                                    trzeba
                                    >
                                    > przynajmniej dobrze znać ten język.
                                    >
                                    Eryk2.
                                    Zasady polskiej ortografii mam w jednym palcu.
                                    Gramatykę znam również lepiej jak nie jeden Polak żyjący w Polsce.
                                    Ja osobiści nie mam na tym punkcie żadnego problemu. Przyznam się, iż jestem
                                    czasami niechlujny w sprawach językowych.
                                    Gdy poznasz kilka języków obcych , i czasami komunikujesz się z ludźmi w języku
                                    tzw. mieszanym. Ponieważ twój dyskutant nie zna dobrze ani angielskiego ani
                                    niemieckiego.
                                    Wtedy będziesz wiedział oczyma tu mówię.
                                    Na żadnym forum zagranicznym nie spotkałem się z takimi uwagami względem
                                    pisowni kogokolwiek, jak na polskim forum. Meritum jest bowiem nie gramatyka.
                                    • eryk2 Re: Nie czepiam się literówek - czepiam się głupo 16.07.07, 19:59
                                      >Gramatykę znam również lepiej jak nie jeden Polak żyjący w Polsce.

                                      Mówi się: LEPIEJ NIŻ NIEJEDEN Polak, serdeńko ty lingwistyczne...

                                      > Gdy poznasz kilka języków obcych , i czasami komunikujesz się z ludźmi w
                                      języku
                                      >
                                      > tzw. mieszanym. Ponieważ twój dyskutant nie zna dobrze ani angielskiego ani
                                      > niemieckiego.
                                      > Wtedy będziesz wiedział oczyma tu mówię.

                                      Rybko, mam drugi fakultet robiony za granicą i doktorat zagranicznego
                                      uniwersytetu, więc nie ucz ojca, jak się robi dzieci...

                                      > Na żadnym forum zagranicznym nie spotkałem się z takimi uwagami względem
                                      > pisowni kogokolwiek, jak na polskim forum. Meritum jest bowiem nie gramatyka.

                                      A jesteś nacjonalistą niemieckim albo angielskim? Bo jak na polskiego echt-
                                      prawicowca, to trochę za słabo znasz język własnej nacji. Nie dziw się tedy,
                                      pogrobowcu Dmowskiego, że zawsze ci to wyciągną...
                                      • ddyzma5 Re: Nie czepiam się literówek - czepiam się głupo 16.07.07, 21:21
                                        eryk2 napisał:

                                        > >Gramatykę znam również lepiej jak nie jeden Polak żyjący w Polsce.
                                        >
                                        > Mówi się: LEPIEJ NIŻ NIEJEDEN Polak, serdeńko ty lingwistyczne...
                                        >
                                        > > Gdy poznasz kilka języków obcych , i czasami komunikujesz się z ludźmi w
                                        > języku
                                        > >
                                        > > tzw. mieszanym. Ponieważ twój dyskutant nie zna dobrze ani angielskiego a
                                        > ni
                                        > > niemieckiego.
                                        > > Wtedy będziesz wiedział oczyma tu mówię.
                                        >
                                        > Rybko, mam drugi fakultet robiony za granicą i doktorat zagranicznego
                                        > uniwersytetu, więc nie ucz ojca, jak się robi dzieci...
                                        >
                                        > > Na żadnym forum zagranicznym nie spotkałem się z takimi uwagami względem
                                        > > pisowni kogokolwiek, jak na polskim forum. Meritum jest bowiem nie gramat
                                        > yka.
                                        >
                                        > A jesteś nacjonalistą niemieckim albo angielskim? Bo jak na polskiego echt-
                                        > prawicowca, to trochę za słabo znasz język własnej nacji. Nie dziw się tedy,
                                        > pogrobowcu Dmowskiego, że zawsze ci to wyciągną...
                                        >
                                        Ja nie będę się masturbował własnymi osiągnięciami naukowymi, jak Ty to robisz.
                                        Trzymaj się tematu , a nie szukaj dziury w całym.
                                        Nie jesteśmy na forum językowym . Jak masz problemy ze zrozumieniem moich
                                        postów, to współczuję Tobie.
                                        Powtórzę to co wielokrotnie już było tu pisane.
                                        Czepianie się pisowni na forum , jest oznaką iż przeciwnik dyskusji ucieka od
                                        sedna sprawy.
                                        Oznacza to, iż nie ma najprawdopodobniej rzeczowych argumentów do dyskusji.
                                        Jest to również oznaką deficytu w kulturze dyskusji.
                                        Kto nie ma się czego czepić, czepia się pisowni.
                                        A więc czepiaj się eryk2 dalej, życzę Tobie przy tym dobrej zabawy.
                                    • fedorczyk4 Re: Nie czepiam się literówek - czepiam się głupo 16.07.07, 20:02
                                      ddyzma5 napisał:

                                      > eryk2 napisał:
                                      >
                                      > > Brak polskiej klawiatury nie wyjaśnia twojej nieznajomości reguł gramatyk
                                      > i
                                      > > języka polskiego. Jak się chce uchodzić za dwustuprocentowego Polaka, to
                                      > trzeba
                                      > >
                                      > > przynajmniej dobrze znać ten język.
                                      > >
                                      > Eryk2.
                                      > Zasady polskiej ortografii mam w jednym palcu.
                                      > Gramatykę znam również lepiej jak nie jeden Polak żyjący w Polsce.
                                      > Ja osobiści nie mam na tym punkcie żadnego problemu. Przyznam się, iż jestem
                                      > czasami niechlujny w sprawach językowych.
                                      > Gdy poznasz kilka języków obcych , i czasami komunikujesz się z ludźmi w
                                      języku
                                      >
                                      > tzw. mieszanym. Ponieważ twój dyskutant nie zna dobrze ani angielskiego ani
                                      > niemieckiego.
                                      > Wtedy będziesz wiedział oczyma tu mówię.
                                      > Na żadnym forum zagranicznym nie spotkałem się z takimi uwagami względem
                                      > pisowni kogokolwiek, jak na polskim forum. Meritum jest bowiem nie gramatyka.

                                      Jak chodzi o mnie to właśnie dlatego się czepiam. Nie mam w małym palcu
                                      ortografii, ani gramatyki, ale zwrócę Ci uwagę że nie nie masz w tym punkcie
                                      ale na tym punkcie kompleksów. Zadziałałam według zasady kiedy mały się
                                      cieszy?;-))Niemniej nadal nie zgadzam sie z Twoim punktem widzenia postaci
                                      profesora Bartoszewskiego. Uparte, w tym temacie, ze mnie bydle. Jest moim
                                      idolem i mam zamiar bronić go do upadłego wobec ataków ludzi którzy wydają mi
                                      się inteligentni, z radyiowcami nie dyskutuję.
                                      • ddyzma5 Re: Nie czepiam się literówek - czepiam się głupo 16.07.07, 21:31
                                        fedorczyk4 napisała:

                                        >
                                        > Jak chodzi o mnie to właśnie dlatego się czepiam. Nie mam w małym palcu
                                        > ortografii, ani gramatyki, ale zwrócę Ci uwagę że nie nie masz w tym punkcie
                                        > ale na tym punkcie kompleksów. Zadziałałam według zasady kiedy mały się
                                        > cieszy?;-))Niemniej nadal nie zgadzam sie z Twoim punktem widzenia postaci
                                        > profesora Bartoszewskiego. Uparte, w tym temacie, ze mnie bydle. Jest moim
                                        > idolem i mam zamiar bronić go do upadłego wobec ataków ludzi którzy wydają mi
                                        > się inteligentni, z radyiowcami nie dyskutuję.
                                        >
                                        Twój stosunek do Bartoszewskiego jest dla mnie zrozumiały, Twoja postawa
                                        również.
                                        Akceptuje Twoje zdanie i miejmy nadzieje iż się nie mylisz.
                                        Kiedyś miałem bowiem podobne zdanie, nie miej jednak uległo one zmianie.
                                        Załóż więc, iż ja jestem w błędzie . Być może ktoś z nas jeszcze dojrzeje .
                                        • fedorczyk4 Dyzma 16.07.07, 21:39
                                          ja już nie dojrzeję, ja tylko mogę się zasuszyć na tę mumię, w moich być może
                                          niedojrzałych poglądach:-) Niemniej pozwolę sobie wyrazić radość że na tym
                                          forum można się ze sobą nie zgadzać, nie okładając werbalnym gównem. To jest
                                          duża i nie często spotykana przyjemność niezależnie od stopnia w jakim udało
                                          się, lub nie, przekonać interlekutora.
                                          Pozdrawiam
                                          • ddyzma5 Re: Dyzma 16.07.07, 22:01
                                            Ja jednak będę dalej dążył w kierunku poszukiwania prawdy.
                                            Nie wykluczam, iż ja może zmienię swoje zdanie o Bartoszewskim.
                                            Nie leży to jednak bezpośrednio w mojej kwestii , ale w kwestii mojej
                                            wrażliwości na rozwój wydarzeń, i związanym z tym systemem wartości który ja
                                            popieram.


                  • fedorczyk4 Re: Bartoszewski to UZI,strzelający ślepakami... 16.07.07, 19:08
                    ddyzma5 napisał:

                    > moon5 napisała:
                    >
                    > > Jakie są główne zarzuty wobec Bartoszewskiego?
                    > >
                    > Z tego co tu można przeczytać, to chodzi o samozwańczego profesora
                    > Bartoszewskiego.
                    > Profesora bez osiągnięć naukowych.
                    > Osiągnięcia jego ograniczają się do przyklaskiwaniu sąsiadom z za Odry i
                    > Nysy .
                    > Tak właśnie wyglądają polskie „ elity ".

                    O to mi chodzi min. Profesor Bartoszewski nie jest "elytą" jest Człowiekiem o
                    wielkim dorobku, klasie, odwadze i kulturze. Nigdy nie podlegał żadnym wpływom.
                    Sam sobie i w sobie jest kaptanem i okrętem, wiernym przekonaniom wyrosłym na
                    glebie hartu ducha i wiedzy. Obrażany, nigdy nie odpowiadał nikomu w duchy
                    rewanszyzmu. Zawsze był i jest wierny swoim zasadom. A ma je piękne i do
                    pozazdroszczenie. Jak czytam te różne plwociny na jego tema , to zawsze myślę o
                    uporze z jakim zawsze odmawiał polemiki na poziomie kalumnii. Nigdy nie zniżył
                    się do chamstwa i małostkowości. Jesteś inteligentny, proszę poczytaj jego
                    artykuły i książki. Warte są tego.
    • mister1 Re: Bartoszewski jest super 16.07.07, 17:06
      no i co z tego ? jest swietnym politykiem i blyskotliwym wykladowca
      • wet3 Re: mister1 16.07.07, 17:27
        mister1 napisał: > Bartoszewski jest super

        > no i co z tego ? jest swietnym politykiem i blyskotliwym wykladowca

        Widze, ze masz bardzo bogata wyobraznie! Gratuluje.
        • letargista Re: mister1 16.07.07, 17:50
          wet3 napisał:

          > mister1 napisał: > Bartoszewski jest super
          >
          > > no i co z tego ? jest swietnym politykiem i blyskotliwym wykladowca
          >
          > Widze, ze masz bardzo bogata wyobraznie! Gratuluje.

          Nie rozumiem, na czym ma polegac ta wyobraznia?
          Jak mozna tak szybko ocenic kogos?
        • fedorczyk4 Wet i inne Lamy 16.07.07, 18:27
          Jeśli postponujecie i opluwacie więźnia oświęcimskiego, powstańca
          warszawskiego, autora 40 książek, ponad 2000 artykułów, komandora Orderu Orła
          Białego, człowieka o którym papierz Jan Paweł II wyrażał sie z nawyższym
          szacunkiem i nazywał swoim przyjacielem, to mam do Was prośbę. Podajcie
          nazwiska Waszych autorytetów wraz z życiorysami i bibliografią. Wtedy może ta
          dyskusja sie z lekka uprzedmiotowi.
          • ddyzma5 Re: Wet i inne Lamy 16.07.07, 19:05
            fedorczyk4 napisała:

            > Jeśli postponujecie i opluwacie więźnia oświęcimskiego, powstańca
            > warszawskiego, autora 40 książek, ponad 2000 artykułów, komandora Orderu Orła
            > Białego, człowieka o którym papierz Jan Paweł II wyrażał sie z nawyższym
            > szacunkiem i nazywał swoim przyjacielem, to mam do Was prośbę. Podajcie
            > nazwiska Waszych autorytetów wraz z życiorysami i bibliografią. Wtedy może ta
            > dyskusja sie z lekka uprzedmiotowi.
            >
            Kiedyś miałem do niego szacunek, ale to się zmieniło, gdy miałem osobiste
            doświadczenie podczas gdy Bartoszewski był ambasadorem polskim we Wiedniu.
            Przykre doświadczenie po którym zadałem sobie pytanie , kto to jest ten
            Bartoszewski ?
            Polak czy pachołek obcy w masce Polska.
            Książki, artykuły , nagrody są mało warte, skoro realia wyglądają inaczej jak
            opisane na papierze przedniego.
            Może i jest on szlachetny bezstronny , ja mam niestety inne doświadczenia.

          • wet3 Re: fedorczyk4 16.07.07, 21:04
            fedorczyk4 napisała:

            > Jeśli postponujecie i opluwacie więźnia oświęcimskiego, powstańca
            > warszawskiego, autora 40 książek, ponad 2000 artykułów, komandora Orderu Orła
            > Białego, człowieka o którym papierz Jan Paweł II wyrażał sie z nawyższym
            > szacunkiem i nazywał swoim przyjacielem, to mam do Was prośbę. Podajcie
            > nazwiska Waszych autorytetów wraz z życiorysami i bibliografią. Wtedy może ta
            > dyskusja sie z lekka uprzedmiotowi.

            Sluchaj! Nie opowiadaj glupot!!! Przypomne ci tylko, ze Bartoszewski zostal
            zwolniony z Auschwitz ze wzgledu na ... zly stan zdrowia!!! To ci powinno
            wystarczyc abys glupot nie pisala, klonie!!!
            • fedorczyk4 Re: fedorczyk4 16.07.07, 21:39
              wet3 napisał:

              > fedorczyk4 napisała:

              > Sluchaj! Nie opowiadaj glupot!!! Przypomne ci tylko, ze Bartoszewski zostal
              > zwolniony z Auschwitz ze wzgledu na ... zly stan zdrowia!!! To ci powinno
              > wystarczyc abys glupot nie pisala, klonie!!!
              • fedorczyk4 Re: fedorczyk4 16.07.07, 21:44
                Znowu mi się "wcisło". Wet, Skarbie nie wiem czy wiesz ale po primo był
                nieletni, a po drugo został wyciągnięty, a nie zwolniony, dzięki organizacji w
                której działał razem z Panią Sendlerową od sanmego początku wojny. Dokształć
                się plująca lamo, to pogadamy (jeśli będę chciała, czego nie gwarantuję). Na
                razie niestety dla Twojej osóbki nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji.
                • wet3 Re: fedorczyk4 16.07.07, 22:25
                  Powtarzam ci po raz ostatni. Bartoszewski zwolniony zostal z Auschwitz ze
                  wzgledu na zly stan zdrowia!!! Zwolniony zostal z Auschwitz takze Jozef
                  Cyrankiewicz, ktorego powodow zwolnienia nie znam.
                  • fedorczyk4 Re: fedorczyk4 16.07.07, 22:38
                    wet3 napisał:

                    > Powtarzam ci po raz ostatni. Bartoszewski zwolniony zostal z Auschwitz ze
                    > wzgledu na zly stan zdrowia!!! Zwolniony zostal z Auschwitz takze Jozef
                    > Cyrankiewicz, ktorego powodow zwolnienia nie znam.

                    Ależ powtarzaj mi ile chcesz, ostatni, przed ostatni i jeszcze sto tysięcy razy
                    a to nie stanie się i tak bardziej prawdziwe:-)
                    • ddyzma5 Re: fedorczyk4 16.07.07, 23:32
                      Co byś powiedział fedorczyk4 na ten cytat z życiorysu Bartoszewskiego.

                      Cytat:
                      ____________________________________________________

                      Im September 1940 wurde er ins Konzentrationslager Auschwitz
                      verschleppt und im April 1941 schwer krank entlassen.

                      ____________________________________________________

                      Tłumaczenie:
                      ____________________________________________________

                      We wrześniu 1940 roku dostał się on do obozu koncentracyjnego Oświęcim
                      w kwietniu 1941 roku został on ciężko chory z obozu zwolniony.
                      ____________________________________________________

                    • wet3 Re: fedorczyk4 17.07.07, 00:23
                      fedorczyk4 napisała:

                      > Ależ powtarzaj mi ile chcesz, ostatni, przed ostatni i jeszcze sto tysięcy
                      razy
                      >
                      > a to nie stanie się i tak bardziej prawdziwe:-)

                      Czyli jesli fakty sa przeciw tobie - to tym gorzej dla faktow. Rozkoszna jestes.
                      PS - Zydzi tym zwolnieniem Bartoszewskiego wcale nie sa zachwyceni!
        • mister1 wet3 16.07.07, 19:35
          obrazasz uczciwego i madrego czlowieka ktory przesiedzial blisko 10 lat w
          komunistycznych wiezieniach a przedtem w Auschwitz.
          Mialem kiedys ( w Hadze)okazje byc na wykladzie Profesora. Super !!!!
          zazdroszcze jego studentom za maja tak swietnego i blyskotliwego wykladowce!
          • wet3 Re: mister1 16.07.07, 21:05
            mister1 napisał:

            > obrazasz uczciwego i madrego czlowieka ktory przesiedzial blisko 10 lat w
            > komunistycznych wiezieniach a przedtem w Auschwitz.
            > Mialem kiedys ( w Hadze)okazje byc na wykladzie Profesora. Super !!!!
            > zazdroszcze jego studentom za maja tak swietnego i blyskotliwego wykladowce!

            Baju, baju! now to grzecznym dzieciom!
    • strzelec51 Re: Bartoszewski "Profesor" bez magisterium 16.07.07, 18:22
      Jak czytam, Wladyslaw Bartoszewski... "Jest autorem ok. 40 książek i prawie
      1500 artykułów, głównie na temat okupacji niemieckiej...". Sa to publikacje w
      jezyku polskim jak rowniez i w niemieckim. Kwalifikuje sie i do habilitacji i
      do profesury jednoczesnie, starczyloby tego zreszta na kilka profesur, a tu
      ktos "pieprzy androny" o magisterce.

      Wladyslaw Bartoszewski urodzil sie w 1922 roku. W 1939 roku mial lat... 17.
      Zrobil mature.

      Potem byl w AK!

      Warto zacytowac 'verbatum' co sie dzialo z tym panem po wojnie: "W związku z
      działalnością w opozycyjnym PSL został wkrótce poddany represjom przez organy
      bezpieczeństwa. 15 listopada 1946 pod fałszywym zarzutem szpiegostwa został
      aresztowany i uwięziony w siedzibie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W
      grudniu został przeniesiony do więzienia przy ul. Rakowieckiej, skąd został
      zwolniony 10 kwietnia 1948, dzięki pomocy pracującej w Ministerstwie
      Sprawiedliwości Zofii Rudnickiej, byłej kierowniczki biura "Żegoty". Ponownie
      aresztowany został 14 grudnia 1949. Więziony był w budynku MBP oraz w więzieniu
      przy Rakowieckiej. 29 maja 1952 został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w
      Warszawie na 8 lat więzienia za szpiegostwo. W kwietniu 1954 przeniesiono go do
      więzienia w Rawiczu, a w czerwcu do więzienia w Raciborzu. Ze względu na zły
      stan zdrowia został w sierpniu 1954 zwolniony na roczną przerwę w odbywaniu
      kary." (Wikipedia)

      Oto dlaczego pan Bartoszewski najprawdopodobniej nigdy nie zrobil "magisterki".
      Siedzial 9 lat w pudle!

      ***
      Nauka moralna dla takich jak "darling221" - zanim zaczniecie wypisywac brednie -
      zapoznajcie sie z biografia osoby na temat ktorej zamierzacie sie wypowiadac.
      • fedorczyk4 Strzelcze, 16.07.07, 18:30
        obawiam się że wołasz na puszczy, zaraz się dowiesz że Wiki nie jest
        miarodajnym źródłem etc...Nie mniej łatwiej jest pluć komuś w twarz niż
        zmierzyć się z jego wielkości.Nie dotyczy to oczywiście Twojego wpisu, ale
        całej zgrai Dymowatoweterynaryjnej, junkieropodobnej, że o zagubionej duszyczce
        Moon nie wspomnę.
        • paczka111 Re: Strzelcze, 16.07.07, 18:48
          Hi, hi, hi, może ci wszyscy, co napadywują na profesora, zechcieliby to zrobić
          w językach krajów, gdzie profesor cieszy się szacunkiem? Pan premier pierwszy.
          • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 18:50
            paczka111 napisała:

            > Hi, hi, hi, może ci wszyscy, co napadywują na profesora, zechcieliby to
            zrobić
            > w językach krajów, gdzie profesor cieszy się szacunkiem? Pan premier
            pierwszy.

            Paczka nie bądź okrótna;-)))
        • czarek1 Re: Strzelcze, 16.07.07, 18:50
          Do tego dodam, ze prof. Bartoszewski ma doktorat h.c. z jednego z uniwersytetow
          niemieckich (nie pamietam, ktorego, ale widzialem w ksiazce zdjecie dokumentu).
          Byc moze ma wiecej doktoratow H.C.. Ten czlowiek zrobil wiecej dla podniesienia
          wizerunku Polski i Polakow, niz wielu innych. Jeszcze raz przypominam: Stefan
          Banach tez nie mial skonczonych studiow, a byl profesorem Politechniki
          Lwowskiej i uznany, za jednego z najwiekszych matematykow swiata. A
          Bartoszewski nie mogl studiowac, bo za patriotyzm siedzial w UBeckim wiezieniu.
          • moon5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:06
            Przecież Lepper i Wałęsa tez mają doktoraty h.c. i myślę, że tego akurat tytułu
            nie należy przywoływać, bo znany jest przeciętny poziom intelektualny tych dwóch
            panów.
            • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:10
              moon5 napisała:

              > Przecież Lepper i Wałęsa tez mają doktoraty h.c. i myślę, że tego akurat
              tytułu
              > nie należy przywoływać, bo znany jest przeciętny poziom intelektualny tych
              dwóc
              > h
              > panów.

              Moon nie bez powodu napisałam o Tobie jako o zagubionej duszyczce. Profesura
              nadana mu przez rząd Bremy nie jest H.C tylko tzwn. normalna. To jest duża
              różnica.
              • ddyzma5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:24
                Znane są Tobie przemowy w Bremen z poprzedniego miesiąca .
                Gdzie Geremak wraz z Bartoszewskim reprezentowali polską stronę?

                • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:30
                  Nie wiem, może tak, ale jeśli możesz podać sznurek to bęe mogła odpowiedzieć
                  konkretnie. Tylko błagam po polsku ew. po ftancusku bo niestety dla mnie
                  niemieckiego ni w żb, a angielski z widzenia. Zaakceptuję też wersję rosyjską.
                  Z góry uprzedzam że samej krytyki nie przyjmuję jako naganną, krytyka
                  konstruktywną może, choć fakt nie musi być, ale może być i jak wiesz sam
                  czasami pełnoczołobitne samochwalstwo jest goebelsowskim PRem całkiem dla
                  Ojczyzny nie opłacalnym.
                  • ddyzma5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:37
                    Niestety nie mam linki w języku francuskim czy rosyjskim.
                    Dziwi mnie fakt iż w wielu publikacjach niemieckich tylko Geremek
                    posiada tytuł naukowy. Natomiast przed nazwiskiem Bartoszewskiego nie ma
                    żadnego takiego tytułu.

                    • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:49
                      ddyzma5 napisał:

                      > Niestety nie mam linki w języku francuskim czy rosyjskim.
                      > Dziwi mnie fakt iż w wielu publikacjach niemieckich tylko Geremek
                      > posiada tytuł naukowy. Natomiast przed nazwiskiem Bartoszewskiego nie ma
                      > żadnego takiego tytułu.
                      >

                      Czy to jest naprawdę podstawa Twojego sądu o nim? Nie wierzę. Jestem niestety
                      pozbawiona znajomości wypowiedzi w Bremie, oraz relacji z Twojego przykrego
                      doświadczenia w Wiedniu. Natomiast czytałam większość jego publikacji, miałam
                      okazję "na żywca" wysłuchać wielu wypowiedzi, nie twierdzę że mam rację
                      absolutną, ale jak bym nie sznupala, tak nie mogę się dokopać niczego co byłoby
                      niepatryiotyczne, li wobec kraju nie lojalne. Dla mnie włśnie on jest ikoną
                      ptryiotyzmu. Na tyle na ile w ogóle dotyczy mnie patryiotyzm, to Bartoszewski,
                      Nowak -Jeziorański, Karski i Herbert są synonimami tego pojęcia.
                      • ddyzma5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 20:13
                        Jak już powiedziałem mój sąd o Bartoszewskim jest wypadkową moich osobistych
                        przeżyć gdy on prowadził polską ambasadę we Wiedniu.
                        Wcześniej nie miałem o nim negatywnego zdania, czytałem nawet jego
                        książkę, „Czy warto być sprawiedliwym”. Jak już napisałem , być może
                        Bartoszewski jest ok.
                        Ja nie uważam swojego zdania za szczyt prawdy, ale za wypadkową własnych
                        przeżyć i własnych informacji. Dlatego w stosunku do Bartoszewskiego mam
                        mieszane uczucia.
                        To że on był więźniem Oświęcimia również mnie nie wzrusza.
                        Moja babcia również była więźniem w Oświęcimiu , niestety była nim w bloku 12-
                        tym tylko do 43 roku. Nie została zwolniona, ale w tym czasie zamordowana.
                        Stosunek Geremek Bartoszewski żusa następny cień na jego osobę.
                        Geremek jest dla mnie zwykłym ………..
                        • fedorczyk4 Dyzmo, 16.07.07, 20:28
                          ale to znowu są ogólniki. No przecież nie da sie polemizować z tragiczną
                          śmiercią Twojej Babci, mogę jedynie rzucić na szalę nielogicznej równowagi
                          dziadka roztrzelanego po powrocie do Polski po Bitwie o Anglię albo wuja
                          zastrzelonego w Katyniu. Ja nie walczę o lepsze przy pomocy przeszłości
                          Bartoszewskiego, jeno próbuję ustalić inne niż "populistczne" nieudokumentowane
                          zarzuty żeby ew. podjąć dyskusję. A sam przyznasz że poza subiektywami i
                          kalumniami, to bardzo mało konkretów się pojawiło w wątku. Nie jestem
                          historykiem ani Bartoszwskologiem, ale jeśli kogoś się atakuje w ten czy inny
                          sposób i oczekuje zrozumienia dla swojej opinii to jednak minimum faktów, a nie
                          zasłyszanych opinni byłoby mile widziane, bo w przeciwnym przypadku obracamy
                          się w zaklętym kręgu "tak bo tak" i "nie bo nie", jeśli możesz wysłać mi
                          sznurek po niemiecku, albo po angielsku, to prote baldo, zrobię wysiłek i
                          poproszę kumpelę o przetłumaczenie. Chciałabym zrozumieć. Dopóki nie niepoznam
                          podstaw Twoich poglądów nie czuję się na siłach dyskutować, bo byłaby to
                          dyskusja całkiem bezpodstawna i nie konstruktywna.
                        • moon5 Dyzma 16.07.07, 20:35
                          Zgadzam się z Twoją złą oceną Geremka.
                          Co do Bartoszewskiego miałam i mam wątpliwości, czy krytyki pod jego adresem są
                          do końca słuszne. Ale jeśli Bartoszewski ma dobre zdanie o Geremku? Trudna sprawa.
                          • fedorczyk4 Re: Dyzma 16.07.07, 20:47
                            moon5 napisała:

                            > Zgadzam się z Twoją złą oceną Geremka.
                            > Co do Bartoszewskiego miałam i mam wątpliwości, czy krytyki pod jego adresem

                            > do końca słuszne. Ale jeśli Bartoszewski ma dobre zdanie o Geremku? Trudna
                            spra
                            > wa.

                            Moon, a dlaczego źle myślisz o Geremku, skoro tyle osob w Polsce i na całym
                            świecie dobrze o nim myśli?
                            • moon5 Re: Dyzma 16.07.07, 21:14
                              Jest dość powodów. Głównymi są dawne wyraźnie komunistyczne poglądy, członkostwo
                              w PZPR, potem w fasadowej Unii Wolności, "Okrągły Stół", służalczość związana ze
                              zmianami partii i poglądów, ostatnie antypolskie akcje przeciw naszemu rządowi,
                              skandaliczne antypolskie wywiady w prasie zagranicznej.
                              Jutro otrzymam "Michnikowszczyznę" Ziemkiewicza, więc może jeszcze doczytam o
                              Geremku. Łysiak w swoim "Salonie I" też sporo mu zarzucił, nie pamiętam teraz
                              wszystkiego, ale bardzo to było wymowne i wiarygodne.
                              • fedorczyk4 Moon 16.07.07, 21:34
                                moon5 napisała:

                                > Jest dość powodów. Głównymi są dawne wyraźnie komunistyczne poglądy,
                                członkostw
                                > o
                                > w PZPR, potem w fasadowej Unii Wolności, "Okrągły Stół", służalczość związana
                                z
                                > e
                                > zmianami partii i poglądów, ostatnie antypolskie akcje przeciw naszemu
                                rządowi,
                                > skandaliczne antypolskie wywiady w prasie zagranicznej.
                                > Jutro otrzymam "Michnikowszczyznę" Ziemkiewicza, więc może jeszcze doczytam o
                                > Geremku. Łysiak w swoim "Salonie I" też sporo mu zarzucił, nie pamiętam teraz
                                > wszystkiego, ale bardzo to było wymowne i wiarygodne.

                                Moon, Łysiak stworzył sobie biografię opozycjonisty. W opozycji nikt o nim jako
                                o bojowniku nigdy nie słyszał i na to też są wiarygodne dowody. Jest chorym na
                                ciężki antysemityzm frustratem, który był świetnym specjalistą od epoki
                                napoleńskiej. Naprawdę świetnym, bez złośliwości, ale jeśli chozi o kego
                                biografię od późnych lat 70, to znowu muszę Cię odesłać do źódeł. Nigdy nie był
                                opozycjonistą, był strasznym wtchórzliwym włazidupcem, który teraz usiłuje się
                                odegrać za swoją małość. Zresztą nie on jeden. Jeśli chodzi o Profesora geremka
                                to tuszę że jesteś za tym żeby w zasadzie odsztrzelić i wymazać z kqrt
                                histoirii8, polityki i literatury całe pokolenie urodzone przed rokirm 1970.
                                Każdy, albo prawie każdy(bo akurat Baroszewski nie) miał dłuższy lub krótszy
                                epizod wiary w komunizm, pokajali się, przeprowadzili sqmokrytykę i
                                wyyłumaczyli z tego> Potem działali na rzecz wolności słowa, demokracji i
                                niezależnej Polski. Bez nich nie byłoby jej. Popełnili błędy. Może. To jest
                                inna dyskusja, ale bez nich nie byłaby możliwa ta. A co to antyrzadowych akji
                                to nie utorzsamiaj ich z anytypolskimi, bo to się ma jak pięść do wiatraka.
                                Platforma poparła akcje rządowe i co z tego wyszło? Wielkia nigdzie nie
                                zapisana joannina. Geremek nigdy nie był antypolski, zawsze był logicznie
                                proeuropejski. Co do Okrągłego stołu to tylko cichutko Ci przypomnę żę bracia
                                Kaczyńscy również w nim uczestniczyli, więc starym już zwyczajem pozwolę sobie
                                odesłać Cię do wiadomości źródłowych.
                                • moon5 Re: Moon 16.07.07, 22:02
                                  Nie jest dla mnie istotna biografia Łysiaka, ale podane przez niego fakty
                                  potwierdzają też inni pisarze i publicyści(cały szereg), Łysiak po prostu dość
                                  przenikliwie i ciekawie ujął to wszystko w swojej książce.

                                  Kaczyńscy uczestniczyli w Okrągłym Stole, ale nie byli jego spiritus movens i
                                  nie wiedzieli wtedy o różnych sprawach zakulisowych, które wyszły potem.
                                  Co do Geremka, uważam że polski polityk powinien być pro-polski, Europa jest
                                  druga w kolejności ze względu na nasze doświadczenia historyczne.
                    • mister1 magister 17.07.07, 14:30
                      tytul nie ma najmniejszego znaczenia - wez doktoraty kaczynskich czy
                      magisterium kwacha
              • moon5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:28
                Natomiast ja w swej wypowiedzi odniosłam sie wyłącznie do kwestii doktoratów
                h.c., które nie świadczą o dokonaniach naukowych posiadaczy.

                Profesura z Bremy to też chyba tylko tytuł formalny, bo nie prof. Bartoszewski
                nie ma ani magisterium, ani doktoratu, ale to na marginesie.
                • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:38
                  Moon, błagam zamiast się ze mną oko za oko wykłócać, wykorzystaj inteligencję i
                  poczytaj. Do czego byś się nie odnosiła to faktem jest, że magistrekę napisał,
                  została przyjęta do obrony, po czym został relegowany z Uniwersytetu. Czy masz
                  zamiar bronić uwczesnego systemu który to spowodował? Przypomnij sobie że Twoje
                  wpisy raczej stanowią o Twoim antykomunistycznym nastawieniu do historii i
                  wyciągnij wnioski. Zamiast polemizować ze mną, co jest wysoce niekonstruktywne,
                  bo ani Ty mnie, ani ja Ciebie tak z marszu nie przekonamy, po prostu poczytaj.
                  Z totalnie zindoktryzowanymi oszołamami nie dyskutuję na dłuższą metę, ale
                  naprwdę jesteś logicznie myślącą osobą. Daj swojej logice karmę faktograficzną,
                  a nie z for gazetowych i żródeł wikipedystycznych.
        • moon5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:08
          fedorczyk4 napisała:

          > obawiam się że wołasz na puszczy, zaraz się dowiesz że Wiki nie jest
          > miarodajnym źródłem etc...Nie mniej łatwiej jest pluć komuś w twarz niż
          > zmierzyć się z jego wielkości.Nie dotyczy to oczywiście Twojego wpisu, ale
          > całej zgrai Dymowatoweterynaryjnej, junkieropodobnej, że o zagubionej duszyczce
          >
          > Moon nie wspomnę.

          Proszę się powstrzymać ze swoimi uogólnieniami na temat mojej osoby.
          • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:16
            Nie widze powodu do powstrzymywania się od uoguólnień dotyczacych Twojej osoby.
            Jesteś dociekliwa i to jest bardzo fajna cecha, niestety nie szukasz wiedzy
            źródłowej, a to jest błąd. Ty uogólniasz w stosunku do np. Bartoszewskiego, a
            najwyraźniej niewiele o nim wiesz. Nie jest moim zamierzeniem obrażanie Cię, a
            jedynie nakłonienie do wnikliwszych badań tematu. Bo wyciągasz świetne wnioski
            z błędnych założeń. Jeśli nie chcesz żeby ktoś komentował Twoje wpisy w taki
            sposób, to postaraj się o wiedzę merytoryczną w temacie nim je "uskutecznisz"
            • moon5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:47
              Dlaczego więc tyle osób ma o Bartoszewskim niezbyt korzystna opinię?
              Gdzieś dopatrzyli się "służalczości", a śledzili jego działalność lepiej ode mnie.
              Poza tym uważam, że byli polityce nie powinni przyjmować stanowisk w radach
              nadzorczych, zwłaszcza firm z obcym kapitałem, i to jest dla mnie powód do
              niepokoju.
              • fedorczyk4 Re: Strzelcze, 16.07.07, 19:56
                moon5 napisała:

                > Dlaczego więc tyle osób ma o Bartoszewskim niezbyt korzystna opinię?
                > Gdzieś dopatrzyli się "służalczości", a śledzili jego działalność lepiej ode
                mn
                > ie.
                > Poza tym uważam, że byli polityce nie powinni przyjmować stanowisk w radach
                > nadzorczych, zwłaszcza firm z obcym kapitałem, i to jest dla mnie powód do
                > niepokoju.

                Moon nie obrażaj samej siebie bardzo Cię proszę twierdząc, że skoro tyle osób
                etc... Kretynów i frustratów u nas Ci dostatek. Jeśli Cię niepokoi przyjmowanie
                stanowiesk w radach nadzorcwych, a tuszę że chodzi Ci o LOT, to pomyśl co by
                było gdyby ich tam nie było, to po primo, a po drugo sprawdź na jakich
                zasadach w nich zasiadają. Informuję Cię że w wielu przypadkach chodzi o
                obecność za zwrot kosztów, jako że nie jest to stanowisko, a funkcja honorowa.
                To jest taki tam zalążek tematu, bo akurat tego nie przesznupałam, ale skoro
                Cię to niepokoi to sprawdź. Teoretycznie jest to wiedza ogólno dostępna. Miłego
                sznupania.
                • ddyzma5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 20:24
                  fedorczyk4 napisała:
                  ……………..
                  ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
                  > stanowiesk w radach nadzorcwych, a tuszę że chodzi Ci o LOT, to pomyśl co by
                  > było gdyby ich tam nie było, to po primo, a po drugo sprawdź na jakich
                  > zasadach w nich zasiadają. Informuję Cię że w wielu przypadkach chodzi o
                  > obecność za zwrot kosztów, jako że nie jest to stanowisko, a funkcja honorowa.
                  >
                  To tym gorzej , to jest przecież forma reklamy firmy.
                  Nie znam naukowca na zachodzie, który sprzedawał by tak własny autorytet.
                  Powiedział bym ostrzej, chodzi tu o formę prostytucji.
                  >
                  > To jest taki tam zalążek tematu, bo akurat tego nie przesznupałam, ale skoro
                  > Cię to niepokoi to sprawdź. Teoretycznie jest to wiedza ogólno dostępna.
                  Miłego
                  >
                  > sznupania.


                  • fedorczyk4 Dyzmo raz kolejny 16.07.07, 20:34
                    To że Ty nie znasz to nie znaczy że ich nie ma. Akurat Bartoszewski w pewnej
                    chwili złożył dymisję ponieważ nie chciał promować swoim nazwiskiem posunięć z
                    którymi się nie zgadzał. I może jednak nie używaj tak mocnych słów
                    jak "prostytucja" jeśli nie wiesz o czym mówisz. Swoją drogą jak znam osobowość
                    pana Profesora to by się nieźle uśmiał gdyby dowiedział się że w 81 wiośnie
                    życia do wieklu grzechów ktoś jeszcze dodał mu najstarszy zawód świata.
                    • ddyzma5 Re: Dyzmo raz kolejny 16.07.07, 21:50
                      fedorczyk4 napisała:

                      > To że Ty nie znasz to nie znaczy że ich nie ma.
                      >
                      No wiesz.
                      Sądziłem iż znasz podstawowe zasady prawne w zachodnim świecie.
                      Wyłącz tu USA, tam właściciel firmy jest niejednokrotnie szefem związków
                      zawodowych.
                      >
                      >
                      > Akurat Bartoszewski w pewnej
                      > chwili złożył dymisję ponieważ nie chciał promować swoim nazwiskiem posunięć
                      z
                      > którymi się nie zgadzał. I może jednak nie używaj tak mocnych słów
                      > jak "prostytucja" jeśli nie wiesz o czym mówisz. Swoją drogą jak znam
                      osobowość
                      >
                      > pana Profesora to by się nieźle uśmiał gdyby dowiedział się że w 81 wiośnie
                      > życia do wieklu grzechów ktoś jeszcze dodał mu najstarszy zawód świata.
                      >
                      Nie to miałem na myśli, ale sprzedawanie własnego wizerunku.
                      Poza tym pisałem celowo o pewnej formie prostytucji, a nie o prostytucji.
                      Nie jest to moim zdaniem w żadnym wypadku obraźliwe.
                      • fedorczyk4 Re: Dyzmo raz kolejny 16.07.07, 22:03
                        O ile wiem to honorowe członkowstwo w radach nie jest związane z żadnymi
                        apanażami, ale sprawdzę to dokładniej, jak dotąd ta wiedza nie była mi
                        niezbędna do życia. Nurkuję w Net, człowiek kształci się przez całe życie:-)
                        PS. Tam gdzie występuje kapitał państwowy, występuje też właśnie takie honorowe
                        uczestnictwo(sic)
                        • fedorczyk4 Moon, 16.07.07, 22:13
                          Ty mnie chyba wykończysz. Bądź może konsekwentna. Jednym czepiasz się biografii
                          żeby podważyć ich opinie, a jak opinie Ci pasują to dumnie odrzucasz biografie.
                          Ani biografie, ani przekonywujący przekaz nie są determinantą fakrograficzną.
                          Bronisz czegoś co samo się najwyraźniej nie potrafi obronić. Oczywiście że
                          można uznać że Łysiak, Ziemkiewicz i inni apologeci walki z "układem" mają
                          rację, ale żeby to udowodnić trzeba się jeszcze postarać. Piszesz że Bracia
                          byli statystami przy Okrągłym Stole, to teraz pomyśl jak to o nich świadczy.
                          Nie mam zamiaru posługiwać się argumantami typu, a gdzie oni byli kiedy inni
                          siedzieli, albo tematem i zawartością jednej czy drugiej pracy doktorskiej, ale
                          przemyśl to jednak. Nie można używać argumentów które mogą się stać obosieczną
                          bronią. Albo raczej, owszem można, ale pod warunkiem że się naprawdę wie o czym
                          się mówi. To że pan Iksiński napisze że wie, to jeszcze naprawdę nie znaczy że
                          tak jest. Sorry za truizm, ale sama się prosiłaś:-)
                          • moon5 Re: Moon, 17.07.07, 01:00
                            Łysiak nigdy nie był czynnym politykiem wpływającym na sprawy tego kraju, a
                            pisarzem i publicystą, dlatego w jego przypadku biografia nie ma większego
                            znaczenia. Miałam to zaznaczyć wcześniej, ale myślałam to oczywiste. To
                            polityków musimy rozliczać z działalności i słów, a pisarzy tylko z ich dzieł.

                            Poza tym jeśli tak wielu dość mądrych ludzi twierdzi to samo, czemu ich nie
                            słuchać, zwłaszcza że samemu się widzi, kto się "urządził" i "dorobił" w tej
                            IIIRP, często zwykłe kreatury moralne, które w normalnym państwie miałyby tyle
                            ile są warci, ale w Polsce istniały po prostu brudne układy z pogranicza państwa
                            mafijnego.

                            Publicyści którym nie podoba sie IIIRP: Łysiak, Ziemkiewicz, Remuszko,
                            Krasnodębski, Dudek, Wildstein, Sakiewicz, Rybiński, i wielu innych.
                          • ddyzma5 Re: Moon, 17.07.07, 09:12
                            fedorczyk4 napisała:

                            > Ty mnie chyba wykończysz. Bądź może konsekwentna. Jednym czepiasz się
                            biografii
                            >
                            > żeby podważyć ich opinie, a jak opinie Ci pasują to dumnie odrzucasz
                            biografie.
                            >
                            > Ani biografie, ani przekonywujący przekaz nie są determinantą fakrograficzną.
                            > Bronisz czegoś co samo się najwyraźniej nie potrafi obronić. Oczywiście że
                            > można uznać że Łysiak, Ziemkiewicz i inni apologeci walki z "układem" mają
                            > rację, ale żeby to udowodnić trzeba się jeszcze postarać. Piszesz że Bracia
                            > byli statystami przy Okrągłym Stole, to teraz pomyśl jak to o nich świadczy.
                            > Nie mam zamiaru posługiwać się argumantami typu, a gdzie oni byli kiedy inni
                            > siedzieli, albo tematem i zawartością jednej czy drugiej pracy doktorskiej,
                            ale
                            >
                            > przemyśl to jednak. Nie można używać argumentów które mogą się stać
                            obosieczną
                            > bronią. Albo raczej, owszem można, ale pod warunkiem że się naprawdę wie o
                            czym
                            >
                            > się mówi. To że pan Iksiński napisze że wie, to jeszcze naprawdę nie znaczy
                            że
                            > tak jest. Sorry za truizm, ale sama się prosiłaś:-)
                            >
                            Obawiam się, iż nikt Ciebie nie wykończy, Ty sam powoli zmierzasz w tym
                            kierunku.
                            Żądasz od innych konsekwencji i znajomości materiałów źródłowych, a sam masz
                            deficyt w tej sprawie. Uważam iż wątpliwości moon są jak najbardziej
                            uzasadnione. A Ty na siłę starasz się , używając przy tym techniki lizaka i
                            kija, narzucić własny punkt widzenia.
                            Co to ma wspólnego z wymianą poglądów ? Z dyskusją ?

                            • fedorczyk4 Ba, 17.07.07, 10:01
                              nic a nic poniewaz wzajemnie odrzucamy swoje zrodla. To bez znaczenia, bo tak
                              nikt nikogo nie przekona. Dla mnie profesor Bartoszewski jest profesorem i
                              autorytetem, dla Was Remuszk, Ziekiewicz Lysiak sa madrymi ludzmi. Po za tym
                              zwracamm Ci uwage ze gdybys czytal z uwaga to juz dawno zauwazylbys ze jestem
                              plci zenskiej wbrew pozorom. Nie narzucam moich pogladow z bardzo prostego
                              powodu. Fakty to nie poglady. Interpretacja faktow tez nie, chodz im podlega.
                              To i tyle na temat. Adios
                              • ddyzma5 Re: Ba, 17.07.07, 10:31
                                fedorczyk4 napisała:

                                > nic a nic poniewaz wzajemnie odrzucamy swoje zrodla. To bez znaczenia, bo
                                tak
                                > nikt nikogo nie przekona. Dla mnie profesor Bartoszewski jest profesorem i
                                > autorytetem, dla Was Remuszk, Ziekiewicz Lysiak sa madrymi ludzmi.
                                >
                                Upraszczasz sprawę i wkładasz wszystki co nie reprezentują Twoich poglądów do
                                jednego kosza. Niech Ci będzie.
                                Akurat dla mnie ci panowie nie są autorytetami , ani mędrcami.
                                To nie oznacza jeszcze iż uważam ich za głupków.
                                >
                                > zwracamm Ci uwage ze gdybys czytal z uwaga to juz dawno zauwazylbys ze jestem
                                > plci zenskiej wbrew pozorom.
                                >
                                Nie dzielę rozmówców na płcie, ale na tych co potrafią myśleć ponad
                                podziałami , i na tych którzy kastrują sami sobie własny umysł .
                                >
                                > Nie narzucam moich pogladow z bardzo prostego
                                > powodu. Fakty to nie poglady. Interpretacja faktow tez nie, chodz im podlega.
                                > To i tyle na temat. Adios
                                >
                                Fakty powiadasz, fakty stosujesz wybiórczo nie uwzględniając negatywnych faktów.
                                Poza tym zbyt emocjonalnie podchodzisz do poszczególnych userów.
                                A już dobrze widać, iż uznajesz sama siebie za coś lepszego w obrębie własnej
                                płci.

                                Napisałaś:
                                „Fakty to nie poglady. Interpretacja faktow tez nie, chodz im podlega”

                                Twoja dwuznaczność w interpretacji „Faktów” jest niczym innym jak oznaką
                                asekuracji.
                                Interpretacja faktów jest bezpośrednią wypadkową poglądów.
                                A może sama wyjaśnisz co przez to myślałaś?
                                • fedorczyk4 :-))) 17.07.07, 10:34

                                  • maaac Re: :-))) 17.07.07, 10:55
                                    Połowa dialogów tak się kończy - druga połowa to "odkrywanie" twojej
                                    prawdziwej, a skrzętnie ukrywanej natury.

                                    Bawi mnie że ocena poszczególnych dyskutantów jest podobna do mojej. Prędzej
                                    czy później każdy to odkrywa tak samo jak to że jakakolwiek rozmowa mija się
                                    lekko z celem.
                                  • moon5 Geremek 18.07.07, 16:18
                                    Wracając do kwestii, trochę niezrozumiałych dla mnie, dobrych stosunków
                                    Bartoszewskiego z Geremkiem. Sam Geremek ma fatalną opinie wśród dużej części
                                    wykształconych i kulturalnych ludzi w Polsce. Oto przykład:

                                    subiektywnie.salon24.pl/12836,index.html
        • strzelec51 Re: Strzelcze, 16.07.07, 23:38
          Tak, tak... juz mi ktos wczesniej wytknal watpliwa miarodajno-autorytatywnosc
          Wikipedii, po to tylko aby kilka wpisow dalej albo kilka watkow obok cytowac z
          tegoz samego zrodla ile wlezie. Wedle zasady co komu pasuje.

          • ddyzma5 Re: Strzelcze, 16.07.07, 23:48
            strzelec51 napisał:

            > Tak, tak... juz mi ktos wczesniej wytknal watpliwa miarodajno-autorytatywnosc
            > Wikipedii, po to tylko aby kilka wpisow dalej albo kilka watkow obok cytowac z
            > tegoz samego zrodla ile wlezie. Wedle zasady co komu pasuje.
            >
            >
            Wikipedia nie jest dobrym źródłem informacji.
            Jak władasz językami obcymi to możesz się o tym przekonać.
            Różne terminy , czy życiorysy tych samych osób potrafią być różne.
            Ja to już kilkakrotnie doświadczyłem.
            • strzelec51 Zrodla informacji 17.07.07, 15:49
              Jak w kazdym innym przypadku informacje podawane w Wikipedii nalezy traktowac z
              odrobina sceptycyzmu w zakresie ich dokladnosci. Tym nie mniej, jest to, moim
              zdaniem dobre zrodlo informacji. Masz jakies powazne watpliwosci co do
              prawdziwosci padanych tam faktow z zyciorysu Wladyslawa Bartoszewskiego?
          • fedorczyk4 Strzelcze, Dyzmo, 16.07.07, 23:50
            Ja Ci Uchowaj Boże nie wytykałam, ja Cię ostrzegałam. Dyzmo, chory był, ale nie
            będę dokopywać Ci informacją że nie wszystkich młodych i chorych ludzi
            zwalniano, prawda? Oczywiście Wet sugeruje że został zwolniony ze względu na
            tajemne, nieczyste układy, a ja tylko twierdzę że został wykupiony przy użyciu
            choroby jako preteksu. W najmniejszym stopniu nie neguję faktu zwolnienia.
            Zresztą pomijając casus Cyrankiewicza, o którym nie ukrywam wiem mniej niż nic,
            nie był to przypadek odosobniony. Wielu więźniów wykupiono i wyciągnięto
            różnymi metodami. To nie jest ani dyshonor, ani coś co się ukrywa, więc nie
            bardzo rozumiem co Was w tym tak niepokoi?
            • fedorczyk4 Dyzmo, 16.07.07, 23:55
              zapomniałeś dodać że został zwolniony dzięki Czerwonemu Krzyżowi w którym od
              początku zajmował się akcją na rzecz ludzi pozbawionych środków do życia i że w
              chwili zwolnienia miał 18 lat.
              • ddyzma5 Re: Dyzmo, 17.07.07, 00:17
                fedorczyk4 napisała:

                > zapomniałeś dodać że został zwolniony dzięki Czerwonemu Krzyżowi w którym od
                > początku zajmował się akcją na rzecz ludzi pozbawionych środków do życia i że
                w
                >
                > chwili zwolnienia miał 18 lat.
                >
                Nie , nie zapomniałem.
                Korzystałem ze źródeł bardziej precyzyjnych , niemieckich.
                Oni mają całą dokumentację obozową prowadzoną bardzo skrupulatnie.
                Czy sądzisz iż Niemcy nie wpisali by takiej wzmianki o zwolnieniu
                Bartoszewskiego przy pomocy czerwonego krzyża ?
                Ciężko mi to sobie wyobrazić aby ten fakt był nie zanotowany.
                Wiek Bartoszewskiego w tym czasie, jest nieistotnym elementem w tej dyskusji.
                I nie wnosi nic nowego. Więc po co o czymś takim w mówić ?
            • ddyzma5 Re: Strzelcze, Dyzmo, 17.07.07, 00:07
              fedorczyk4 napisała:

              > Ja Ci Uchowaj Boże nie wytykałam, ja Cię ostrzegałam. Dyzmo, chory był, ale
              nie
              >
              > będę dokopywać Ci informacją że nie wszystkich młodych i chorych ludzi
              > zwalniano, prawda? Oczywiście Wet sugeruje że został zwolniony ze względu na
              > tajemne, nieczyste układy, a ja tylko twierdzę że został wykupiony przy
              użyciu
              > choroby jako preteksu.
              >
              Oczekiwałem takiego wytłumaczenia od Ciebie.
              Ale czy to jest prawda ?
              Oświęcim był fabryką likwidacji istnień ludzkich na skalę przemysłową.
              Wydostać kogoś tam z powodu choroby , jest trochę co najmniej dziwne wydarzenie.
              Chyba wiesz co robiono tam z chorymi czy starszymi ludźmi.
              Przez komin, tak najprawdopodobniej skończyła moja babcia.
              >
              > W najmniejszym stopniu nie neguję faktu zwolnienia.
              > Zresztą pomijając casus Cyrankiewicza, o którym nie ukrywam wiem mniej niż
              nic,
              >
              > nie był to przypadek odosobniony. Wielu więźniów wykupiono i wyciągnięto
              > różnymi metodami. To nie jest ani dyshonor, ani coś co się ukrywa, więc nie
              > bardzo rozumiem co Was w tym tak niepokoi?
              >
              Mnie nic tu nie niepokoi, ciekaw byłem co Ty odpowiesz.
              Bowiem to co ja znalazłem w niemieckich dokumentach w sieci.
              To jest dokładnie to co napisał user o niku wet.
              A odniosłem wrażenie, iż Wy dyskutujecie na zasadzie pokazywania swoich zębów.
              A to nie sprzyja rzeczowej wymianie zdań. Bluzgi to żaden argumęt.
              • strzelec51 Oswiecim 17.07.07, 16:36
                O ile dobrze rozumiem Oswiecim byl jednoczesnie obozem zaglady i obozem pracy.
                Mlodzi, zdrowi, silni - do pracy; chorzy, starzy, slabi... wiadomo.

                Wladyslaw Bartoszewski byl wowczas mlody. I jako nie-Zyd nie byl z gory
                przeznaczony do zaglady. Nalezy przyjac, ze byl przeznaczony do pracy. Jest
                calkiem prawdopodobne, ze komenda obozu mogla uznac za wskazane zwonienie
                mlodego lecz chorego, ale ktory mogl przeciez wyzdrowiec i jeszcze
                sie "przydac", (o ile potwierdzone stsownym zaswiadczeniem lekarskim) Polaka
                miast wysylac go do komory gazowej.

                Nalezy przy tym pamietac, ze dzialo sie to w roku 1941 kiedy nie prowadzono
                jeszcze masowej eksterminacji Zydow. Byl to wtedy jeszcze "tylko" oboz
                koncentracyjny pracy.


                ddyzma5 napisał:

                > Oświęcim był fabryką likwidacji istnień ludzkich na skalę przemysłową.
                > Wydostać kogoś tam z powodu choroby, jest trochę co najmniej dziwne
                > wydarzenie.
                • maaac Re: Oswiecim 17.07.07, 17:00
                  Wygląda na to że wiele osób nie bardzo sobie uświadamia czym były obozy
                  koncentracyjne. Fakt istnienia nie tylko obozów zagłady ale i obozów pracy. Nie
                  uświadamiają sobie że do obozów można było trafić również za niezbyt chwalebne
                  czyny. Także nie każdy kto tam trafił (choć nie wiem jaki to był odsetek,
                  możliwe, że dość niski) powinien się tym chwalić.
                  Ciekawe ile osób pamięta opowiadania Borowskiego z słynnym Puffem dla
                  więźniów. Dla mnie istnienie takiego przybytku było nie małym szokiem... a
                  jednak istniał.
                • wet3 Re: strzelec51 17.07.07, 17:32
                  Dziekuje ci za opowiedzenie bajeczki dla grzecznych dzieci!!!
                • ddyzma5 Re: Oswiecim 17.07.07, 20:16
                  strzelec51 napisał:

                  > O ile dobrze rozumiem Oswiecim byl jednoczesnie obozem zaglady i obozem
                  pracy.
                  > Mlodzi, zdrowi, silni - do pracy; chorzy, starzy, slabi... wiadomo.
                  >
                  Źle rozumiesz , Oświęcim był zbudowany po to , aby likwidować w nim ludzi na
                  skalę przemysłową.
                  To był cel tego obozu.
                  Oczywiście pierwsi do likwidacji były przeznaczone jednostki słabe fizycznie i
                  chore.
                  Jednostki które nie dało się już wykorzystać do niewolniczej pracy.
                  >
                  > Wladyslaw Bartoszewski byl wowczas mlody. I jako nie-Zyd nie byl z gory
                  > przeznaczony do zaglady. Nalezy przyjac, ze byl przeznaczony do pracy. Jest
                  > calkiem prawdopodobne, ze komenda obozu mogla uznac za wskazane zwonienie
                  > mlodego lecz chorego, ale ktory mogl przeciez wyzdrowiec i jeszcze
                  > sie "przydac", (o ile potwierdzone stsownym zaswiadczeniem lekarskim) Polaka
                  > miast wysylac go do komory gazowej.
                  >
                  Fantazjujesz przyjacielu , chory człowiek nie był dla faszystów nic warty.
                  Jego wartość ograniczała się do zawartości tłuszczu w jego ciele , z którego
                  było w Oświęcimiu robione mydło.
                  Zapoznaj się najpierw z dokumentami konferencji Wannsee .
                  Są oryginalne w sieci , ale w języku Niemieckim.
                  A potem porozmawiamy strategii w likwidowaniu ludzi przez Niemców.
                  >
                  > Nalezy przy tym pamietac, ze dzialo sie to w roku 1941 kiedy nie prowadzono
                  > jeszcze masowej eksterminacji Zydow. Byl to wtedy jeszcze "tylko" oboz
                  > koncentracyjny pracy.
                  >
                  >
                  Wybacz ale nie znasz faktów historycznych , na konferencji Wannsee styczeń
                  1942 roku były już wszystkie metody likwidacji żydów do perfekcji opracowane i
                  wypróbowane.
                  www.ghwk.de/deut/Dokumente/frank.pdf
                  Ze szczegółami są podane różne metody likwidacji żydów.
                  www.ghwk.de/deut/proto.htm
                  Jak powiedział jeden z dostojników SS , iż likwidacja powinna się odbywać tam
                  gdzie żydów jest najwięcej, Polsce. Jego zdaniem Polka była wprost zawszona
                  żydami.

                  W 1941 roku były już przeprowadzane próby z mobilnymi piecami gazowymi.
                  Są opisy zwłok po takim zagazowani, były one ciemnoróżowe.
                  • strzelec51 Re: Oswiecim 18.07.07, 15:07
                    To jest "polemika" troche na zasadzie dziad o obrazie, baba o kolacji.
                    Eksterminacja Zydow to jedno, uwiezienie Bartoszewskiego w Oswiecimiu to drugie.

                    Ani Bartoszewski byl Zydem, ani Oswiecim byl obozem eksterminacji w 1940 i na
                    poczatku 1941. Eksterminacja Zydow - ZYDOW!, nie Polakow, nawiasem mowiac -
                    zaczela sie na "przemyslowa" skale PO konferencji Wannsee, czyli po styczniu
                    1942 roku. Wydaje sie zatem oczywiste, ze Wladyslaw Bartoszewski byl wieziony w
                    Oswiecimiu nie w ramach polityki eksterminacji Zydow - do jakowej to konkluzji
                    Twoj wywod jednoznacznie przymusza.

                    *
                    W sprawie zwolnienia Bartoszewskigo z obozu oswiecimskiego mozliwych jest
                    zaledwie kilka wyjasnien: albo wyciagnal go stamtad Ruch Oporu, zwolnili go
                    Niemcy z "dobroci wlasnego serca" albo Bartoszewski kolaborowal za cene
                    wolnosci.

                    Na "dobroc serca" Niemcow raczej nie nalezy liczyc. Zarzut zas kolaboracji, w
                    swietle caloksztaltu dzialalnosci Bartoszewskigo w ruchu oporu, w swietle
                    caloksztaltu jego biografii, w swietle braku jakichkolwiek "twardych" dowodow
                    bylby z kolei tak absurdalny, ze az obrazliwy. Raczej niz dzielic wlos na
                    czworo i spekulowac na temat nieprawdopodobnych okolicznosci zwolnienia
                    Bartoszewskiego z Oswiecimia radzilbym pozostac przy powszechnie przyjetej i
                    niekwestionowanej poza srodowiskami skrajnej Prawicy wersji.
                    • wet3 Re; strzelec 18.07.07, 15:58
                      Po co pitolisz wierutne klamstwa i beznadziejne glupoty???!
                      1 - Od momentu otwarcia KL Auschwitz byl obozem ekterminacji Polakow. Moze
                      jeszcze nam zaczniesz wmawiac, ze Auschwitz byl sanatorium otwartym dla Polakow?
                      2 - Bartoszewski jest Polakiem pochodzenia zydowskiego.
                      Dalsza dyskusja z osoba, ktora pisze takie bzdury, jest bezcelowa!
                      PS - Czy celowo zamiast poprawwnego slowa "KL Auschwitz" uzywasz
                      slowa "Oswiecim" aby "dolozyc" Polakom??? Chyba powinienes wiedziec, ze
                      poprawna nazwa niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu jet "KL
                      Auschwitz"!!!
                      • strzelec51 To nie dyskutuj 18.07.07, 17:22
                        Nie do ciebie sie zwracalem.

                        Polityke eksterminacji Hitler prowadzil wobec narodu zydowskiego. Polacy jako
                        narod natomiast nigdy nie byli przeznaczeni do totalnej likwidacji. Polacy to
                        byli podludzie ale jako tacy mieli byc pozostawieni przy zyciu (jako np. tania
                        sila robocza). Niewielka to pociecha ale rozroznienie jest mimo wszystko
                        istotne.

                        Zas Bartoszewski, czy byl pochodzenia zydowskiego czy nie, w Oswiecimiu
                        wyladowal jako Polak a nie jako Zyd. Masz jakies inne konkretne informacje? Bo
                        wymysly chorej wyobrazni tu nie przejda.
                        • wet3 Re: To nie dyskutuj 18.07.07, 17:42
                        • wet3 Re: To nie dyskutuj 18.07.07, 17:44
                          strzelec51 napisał:

                          > Nie do ciebie sie zwracalem.
                          >
                          > Polityke eksterminacji Hitler prowadzil wobec narodu zydowskiego. Polacy jako
                          > narod natomiast nigdy nie byli przeznaczeni do totalnej likwidacji. Polacy to
                          > byli podludzie ale jako tacy mieli byc pozostawieni przy zyciu (jako np.
                          tania
                          > sila robocza). Niewielka to pociecha ale rozroznienie jest mimo wszystko
                          > istotne.
                          >
                          > Zas Bartoszewski, czy byl pochodzenia zydowskiego czy nie, w Oswiecimiu
                          > wyladowal jako Polak a nie jako Zyd. Masz jakies inne konkretne informacje?
                          Bo
                          > wymysly chorej wyobrazni tu nie przejda.

                          Znow klamesz! Polacy byli przeznaczeni do wymiszczenia jako narod nr dwa na
                          liscie Hitlera - zaraz po Zydach.
                          • wet3 Re: strzelec51 18.07.07, 17:50
                            PS - Jozef Cyrankiewicz (Zimmerman) tez byl Zydem, ktory wyladowal w "polskim"
                            Auschwitz skad zostal, podobnie jak Bartoszewski, tez zwolniony.
                        • ddyzma5 Re: To nie dyskutuj 18.07.07, 21:28
                          strzelec51 napisał:

                          > Nie do ciebie sie zwracalem.
                          >
                          > Polityke eksterminacji Hitler prowadzil wobec narodu zydowskiego. Polacy jako
                          > narod natomiast nigdy nie byli przeznaczeni do totalnej likwidacji. Polacy to
                          > byli podludzie ale jako tacy mieli byc pozostawieni przy zyciu (jako np.
                          tania
                          > sila robocza). Niewielka to pociecha ale rozroznienie jest mimo wszystko
                          > istotne.
                          >
                          > Zas Bartoszewski, czy byl pochodzenia zydowskiego czy nie, w Oswiecimiu
                          > wyladowal jako Polak a nie jako Zyd. Masz jakies inne konkretne informacje?
                          Bo
                          > wymysly chorej wyobrazni tu nie przejda.
                          >
                          Nie bądź dzieckiem strzelec51, nie znasz kryteriów rasowych jakie były
                          stosowane w czasie NS ?
                          Każdy SS-nan był przeszkolony rozpoznawać żyda. Czy on był Polakiem czy
                          Czechem, nie było to istotne.
                          Wyglądał jak żyd , to nadawał się od razu do eksterminacji. Pochodzenia
                          rasowego nie można było w tamtych czasach ukryć. Wśród Polaków były wyszukiwane
                          jednostki typu aryjskiego , i one były selekcjonowane w pierwszej kolejności do
                          zniemczenia. Bortoszewski nie ma urody ani cech budowy czaszki aryjczyka,
                          każdy SS-man by to bez problemu odgadnął.
                          Dla nich nie było istotne wyznanie, to był element który może w każdej chwili
                          być zmieniony, natomiast rasy nie można zmienić.
                    • ddyzma5 Re: Oswiecim 18.07.07, 21:10
                      strzelec51 napisał:

                      > To jest "polemika" troche na zasadzie dziad o obrazie, baba o kolacji.
                      > Eksterminacja Zydow to jedno, uwiezienie Bartoszewskiego w Oswiecimiu to
                      drugie
                      > .
                      >
                      > Ani Bartoszewski byl Zydem, ani Oswiecim byl obozem eksterminacji w 1940 i na
                      > poczatku 1941. Eksterminacja Zydow - ZYDOW!, nie Polakow, nawiasem mowiac -
                      > zaczela sie na "przemyslowa" skale PO konferencji Wannsee, czyli po styczniu
                      > 1942 roku. Wydaje sie zatem oczywiste, ze Wladyslaw Bartoszewski byl wieziony
                      w
                      >
                      > Oswiecimiu nie w ramach polityki eksterminacji Zydow - do jakowej to
                      konkluzji
                      > Twoj wywod jednoznacznie przymusza.
                      >
                      >
                      Eksterminacja żydów zaczęła się znacznie wcześniej niż doszło do konferencji
                      Wannsee.
                      Noc kryształowa (1938) nadała ostatecznie kierunek rozwiązania problemów
                      żydowskiego.
                      Do tej pory sukcesywnie likwidowano wrogów rzeszy, nie tylko żydów.
                      Wannsee rozwiązywała problem eksterminacji żydów na skalę przemysłową.
                      Oświęcim nie był więzieniem i do niego trafiali ludzie uznani za szczególnych
                      wrogów .
                      Moja babka również straciła życie w Oświęcimiu , a trafiła tam nie z powodu
                      złej pogody .
                      Bartoszewski zapewne również nie trafił tam za ładne oczy, ani przez pomyłkę.
                      Nie było istotne czy Bartoszewski był czy nie był żydem, to samo dotyczyło się
                      mojej babki.
                      Kto trafił do Oświęcimia , to wychodził przez komin krematoryjny.
                      Oświęcim nie był obozem tylko dla żydów, ale dla elementu nie wartościowego,
                      bądź szkodliwego dla III Rzeszy.
                      >
                      > W sprawie zwolnienia Bartoszewskigo z obozu oswiecimskiego mozliwych jest
                      > zaledwie kilka wyjasnien: albo wyciagnal go stamtad Ruch Oporu, zwolnili go
                      > Niemcy z "dobroci wlasnego serca" albo Bartoszewski kolaborowal za cene
                      > wolnosci.
                      >
                      > Na "dobroc serca" Niemcow raczej nie nalezy liczyc. Zarzut zas kolaboracji, w
                      > swietle caloksztaltu dzialalnosci Bartoszewskigo w ruchu oporu, w swietle
                      > caloksztaltu jego biografii, w swietle braku jakichkolwiek "twardych" dowodow
                      > bylby z kolei tak absurdalny, ze az obrazliwy. Raczej niz dzielic wlos na
                      > czworo i spekulowac na temat nieprawdopodobnych okolicznosci zwolnienia
                      > Bartoszewskiego z Oswiecimia radzilbym pozostac przy powszechnie przyjetej i
                      > niekwestionowanej poza srodowiskami skrajnej Prawicy wersji.
                      >
                      Nie wiem za co Bartoszewski dostał się do obozu, ale ci co się tam dostali z
                      wiadomych względów nie mogli być wypuszczani na wolność. Tam się przecież
                      robiło mydło z ludzi, i nie tylko mydło.
                      Nie sądzę iż Bartoszewski był kolaborantem, ale tego nie mogę wykluczyć.
                      Właściwie nie przyszło mi to nawet na myśl, ale Ty tą ewentualność zaszyłeś
                      rozpatrywać.
                      Jakoś zwolnienie z powodów ciężkiej choroby, nie wydaje mi się zbyt wiarygodne,
                      ale tej ewentualności nie możny wykluczyć.
                      • maaac Re: Oswiecim 18.07.07, 22:26
                        > Kto trafił do Oświęcimia , to wychodził przez komin krematoryjny.
                        (...)
                        > Nie wiem za co Bartoszewski dostał się do obozu, ale ci co się tam dostali z
                        > wiadomych względów nie mogli być wypuszczani na wolność. Tam się przecież
                        > robiło mydło z ludzi, i nie tylko mydło.

                        Możesz w takim razie wystąpić o sprostowanie kłamliwych informacji w Wikipedii?

                        pl.wikipedia.org/wiki/Auschwitz-Birkenau
                        (...)14 czerwca 1940 r. do obozu przywieziono z więzienia w Tarnowie wagonami
                        kolejowymi drugiej klasy pierwszy transport 728 więźniów politycznych - byli to
                        Polacy oraz kilku polskich Żydów - w przeważającej liczbie ludzie bardzo
                        młodzi. Otrzymali oni numery od 31 (przypadł Stanisławowi Ryniakowi) do 758.
                        Wojnę przeżyło 239 z nich, w tym Stanisław Ryniak, który zmarł w 2004 r. we
                        Wrocławiu.(...)

                        Albo ci ludzie byli oszustami, albo ta informacja jest nieprawdą, albo ...
                        • ddyzma5 Re: Oswiecim 18.07.07, 22:46
                          maaac napisał:

                          >
                          > Możesz w takim razie wystąpić o sprostowanie kłamliwych informacji w
                          Wikipedii?
                          >
                          > pl.wikipedia.org/wiki/Auschwitz-Birkenau
                          > (...)14 czerwca 1940 r. do obozu przywieziono z więzienia w Tarnowie wagonami
                          > kolejowymi drugiej klasy pierwszy transport 728 więźniów politycznych - byli
                          to
                          >
                          > Polacy oraz kilku polskich Żydów - w przeważającej liczbie ludzie bardzo
                          > młodzi. Otrzymali oni numery od 31 (przypadł Stanisławowi Ryniakowi) do 758.
                          > Wojnę przeżyło 239 z nich, w tym Stanisław Ryniak, który zmarł w 2004 r. we
                          > Wrocławiu.(...)
                          >
                          > Albo ci ludzie byli oszustami, albo ta informacja jest nieprawdą, albo ...
                          >
                          Skonkretyzuj z czym mysz problemy.
                          Z tym że pewna liczba przeżyła obóz ?
                          Przeżyć obóz nie oznacza być z niego wypuszczony, ale przetrwać te piekło do
                          momentu wyzwolenia tego obozu.
                          Przetrwały zapewne jednostki mocne psychicznie i fizycznie.
                          • maaac Re: Oswiecim 18.07.07, 22:51
                            OK
                            Widzę, że nie widzisz sprzeczności pomiędzy tym co piszesz (w podanych
                            cytatach) i co podano w Wikipedi. W takim, razie dalsza dyskusja jest
                            bezcelowa. Możemy pogadać jak przemyślisz sprawę i podasz gdzie jest napisana
                            nieprawda.
                            • maaac Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 18.07.07, 23:12
                              Raport Rotmistrza Witolda Pileckiego.
                              www.polandpolska.org/dokumenty/witold/raport-witolda-1945.htm
                              (...)Zwolnionych z obozu w Oświęcimiu był minimalny procent. Byli to przeważnie
                              koledzy z łapanek warszawskich, którzy spraw żadnych nie mieli, a których
                              rodziny wykupywały za pieniądze, przez różnych pośredników trudniących się tym
                              procederem, nieraz trafiając na szantażystów i szarlatanów. Lub też przez
                              rodziny, które miały własne chody w konsulatach państw obcych, a nawet na Alei
                              Szucha. W jesieni 1940 r. z warszawskich transportów zwolniono około 70-80
                              osób. W ciągu 1941 r. zwolnienia były bardzo rzadkie, dosłownie po kilku
                              więźniów - razem do jesieni 41. Dopiero jesienią 1941 r. poszło około 200
                              więźniów na blok "wolnościowy" (specjalnie na ten cel przeznaczony), gdzie
                              odbywali kwarantannę przed wyjściem z obozu. Karmiono ich lepiej, by
                              doprowadzić do możliwego wyglądu, nie bito, a takich, co mieli ślady bicia
                              przetrzymywano w szpitalu do zagojenia i wykurowania, by na świat nie wynieśli
                              z sobą świadectwa potwornego obchodzenia się z więźniami w Oświęcimiu. Biorąc
                              jednak pod uwagę, że w listopadzie 194 1 roku przyjeżdżający do obozu
                              otrzymywali już numer bieżący ponad 25000, cóż znaczyło te ponad trzy setki
                              zwolnionych...(...)
                              • fedorczyk4 Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 18.07.07, 23:22
                                Brawo Maac:-)
                              • ddyzma5 Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 18.07.07, 23:41
                                maaac napisał:

                                > Raport Rotmistrza Witolda Pileckiego.
                                > www.polandpolska.org/dokumenty/witold/raport-witolda-1945.htm
                                > (...)Zwolnionych z obozu w Oświęcimiu był minimalny procent. Byli to
                                przeważnie
                                >
                                > koledzy z łapanek warszawskich, którzy spraw żadnych nie mieli, a których
                                > rodziny wykupywały za pieniądze, przez różnych pośredników trudniących się
                                tym
                                > procederem, nieraz trafiając na szantażystów i szarlatanów. Lub też przez
                                > rodziny, które miały własne chody w konsulatach państw obcych, a nawet na
                                Alei
                                > Szucha. W jesieni 1940 r. z warszawskich transportów zwolniono około 70-80
                                > osób. W ciągu 1941 r. zwolnienia były bardzo rzadkie, dosłownie po kilku
                                > więźniów - razem do jesieni 41. Dopiero jesienią 1941 r. poszło około 200
                                > więźniów na blok "wolnościowy" (specjalnie na ten cel przeznaczony), gdzie
                                > odbywali kwarantannę przed wyjściem z obozu. Karmiono ich lepiej, by
                                > doprowadzić do możliwego wyglądu, nie bito, a takich, co mieli ślady bicia
                                > przetrzymywano w szpitalu do zagojenia i wykurowania, by na świat nie
                                wynieśli
                                > z sobą świadectwa potwornego obchodzenia się z więźniami w Oświęcimiu. Biorąc
                                > jednak pod uwagę, że w listopadzie 194 1 roku przyjeżdżający do obozu
                                > otrzymywali już numer bieżący ponad 25000, cóż znaczyło te ponad trzy setki
                                > zwolnionych...(...)
                                >
                                Zakładam więc iż to jest prawda, były zwolnienia z obozu w Oświęcimiu.
                                Czy Bartoszewski był tym elementem nieszkodliwym dla III Rzeszy ?
                                Dostał się do obozu jako Polak z łapanki ?
                                Został wykupiony pod pretekstem rzekomej choroby ?

                                • aksjomat2 Widzę, że niektórymi ,,targają'' poważne dylematy 19.07.07, 00:38
                                  - kim właściwie był Bartoszewski..
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Wladyslaw_Bartoszewski_02.JPG
                                  A co do ,,wartości'' jego tytułu, jest taka sama jak większości ,,koszernych'',
                                  którzy zdobywali je najczęściej..;
                                  - nie wiadomo gdzie,
                                  - nie wiadomo jak,
                                  - nie wiadomo za co..
                                • maaac Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 05:24
                                  > Zakładam więc iż to jest prawda, były zwolnienia z obozu w Oświęcimiu.
                                  Tylko "zakładasz"? Widze że odważasz się i podważać prawdziwość raportu
                                  Pileckiego? Nie wstyd Ci?

                                  > Czy Bartoszewski był tym elementem nieszkodliwym dla III Rzeszy ?
                                  > Dostał się do obozu jako Polak z łapanki ?
                                  > Został wykupiony pod pretekstem rzekomej choroby ?
                                  Niestety nie jestem rodziną Bartoszewskiego, ani nie jestem rodziną SSmanów
                                  którzy go wypuszczali- nie wiem. Doczytałem się jedynie że uwolniono go na
                                  skutek nacisków ambasady jakiegoś państwa trzeciego co wskazuje na wariant "też
                                  przez rodziny, które miały własne chody w konsulatach państw obcych".
                                  Jeśli uda mi się znaleźć te informacje co dalej będziesz podważał? Wynik oceny
                                  zdrowia? Czy biegł odpowiednio szybko w łapance? Będziesz oceniał stopień
                                  szkodliwości dla III Rzeszy? Nie popadasz w śmieszność?
                                  • ddyzma5 Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 08:58
                                    maaac napisał:

                                    > Tylko "zakładasz"? Widze że odważasz się i podważać prawdziwość raportu
                                    > Pileckiego? Nie wstyd Ci?
                                    >
                                    >
                                    Tak, tylko zakładam .
                                    A jeśli mi za coś wstyd, to za takich userów co starają się lecieć na skręcenie
                                    karku w jednym kierunku.
                                    Nie zakładam iż ten raport Pileckiego jest nieprawdziwy. Jednak śledząc procesy
                                    zbrodniarzy NS, nauczyłem się nie ufać wielu naocznym świadkom .
                                    W Izraelu był proces, w którym kilku świadków obozowych przysięgło iż widziały
                                    pewnego zbrodniarza NS w miejscu, gdzie on nigdy w życiu się nie znajdował.
                                    >
                                    >
                                    > Niestety nie jestem rodziną Bartoszewskiego, ani nie jestem rodziną SSmanów
                                    > którzy go wypuszczali- nie wiem. Doczytałem się jedynie że uwolniono go na
                                    > skutek nacisków ambasady jakiegoś państwa trzeciego co wskazuje na
                                    wariant "też
                                    >
                                    > przez rodziny, które miały własne chody w konsulatach państw obcych".
                                    > Jeśli uda mi się znaleźć te informacje co dalej będziesz podważał? Wynik
                                    oceny
                                    > zdrowia? Czy biegł odpowiednio szybko w łapance? Będziesz oceniał stopień
                                    > szkodliwości dla III Rzeszy? Nie popadasz w śmieszność?
                                    >
                                    Na moje wyczucie Ty popadasz w śmieszność , z powodu zajmowania się mną.
                                    Moim zdaniem Twoje wypowiedzi są nieprecyzyjne , i pozostawiają wątpliwości.
                                    Jakoś ten argument z tymi naciskami z ambasady państw trzecich ,aby uwolnić
                                    Bartoszewskiego
                                    nie przemawia do mojego rozsądku. Ale możesz założyć iż nie mam tego rozsądku.

                                    Ciężko mi sobie wyobrazić, iż faszyści ulegli naciskom obcych krajów.
                                    Aczkolwiek mogę sobie wyobrazić iż Bartoszewski został zwolniony z obozu pod
                                    pretekstem z fabrykowanej albo faktycznej choroby . Korupcja była również
                                    wśród faszystów, a więc i tu jest możliwość otwarta ewentualnego powodu
                                    zwolnienia Bartoszewskiego.
                                    • ddyzma5 Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 09:51
                                      Akurat tak się składa, iż żyją jeszcze członkowie mojej rodziny, którzy byli
                                      więzieni w NS obozie ciężkiej pracy przymusowej. To był mój ojciec, któremu
                                      udało się uciec kiedy podczas pracy na zewnątrz obozu, podjął decyzję
                                      zaryzykowania swojego życia i wraz z kolegą uciekli do lasu. Pilnujący ich
                                      strażnik oddał kilka razy serię z karabinu maszynowego. Zginął tylko jego
                                      kolega, ojcu udało się uciec.
                                      A więc znam od mojego ojca wiele opowiadań z czasów obozowych i partyzantki.
                                      Natomiast moja mama, po wywiezieniu mojej babki do obozu w Oświęcimiu , została
                                      osierocona i wywieziona do pracy przymusowej do Niemiec.
                                      Również od strony mojej mamy, mam przekazane pewne jej doświadczenia z czasów
                                      II WS.
                                      A więc jak widzisz , nie każdy miał takiego anioła stróża jak Bartostewski, i
                                      są tacy co mają bogatsze doświadczenia jak on. Będąc przy tym bardziej
                                      poszkodowanym przez II WS jak on.
                                    • maaac Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 17:28
                                      > A jeśli mi za coś wstyd, to za takich userów co starają się lecieć na
                                      > skręcenie karku w jednym kierunku.
                                      A mnie za takich co negują oczywistości z powodu sympatii politycznych.

                                      > Nie zakładam iż ten raport Pileckiego jest nieprawdziwy. Jednak śledząc
                                      > procesy zbrodniarzy NS, nauczyłem się nie ufać wielu naocznym świadkom .
                                      > W Izraelu był proces, w którym kilku świadków obozowych przysięgło iż
                                      > widziały pewnego zbrodniarza NS w miejscu, gdzie on nigdy w życiu się nie
                                      > znajdował.
                                      To że jakikolwiek naoczny świadek może być święcie przekonany, że widział coś
                                      czego naprawdę nie widział jest powszechnie znane. Polecam "Rashemon" Kurosawy.
                                      Odwołanie się z Twojej strony akurat do takiego przykładu, a nie innego uznam
                                      za hmmm znaczące. Jednak Rotmistrz Pilecki nie był "zwykłym" świadkiem - został
                                      wysłany przez ruch oporu do KL Auschwitz specjalnie by dowiedzieć się co tam
                                      się dzieje i wynieść stamtąd raport. Trudno go więc oceniać na tym samym
                                      poziomie co przypadkowego świadka (ukłony dla wet3 i jego "znajomości faktów").
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Pilecki Myślałem że świadectwo człowieka o
                                      takim, życiorysie nie będzie nawet w najmniejszym stopniu negowane, widać się
                                      myliłem.

                                      > Na moje wyczucie Ty popadasz w śmieszność , z powodu zajmowania się mną.
                                      > Moim zdaniem Twoje wypowiedzi są nieprecyzyjne , i pozostawiają wątpliwości.
                                      ??????????????????????

                                      > Jakoś ten argument z tymi naciskami z ambasady państw trzecich ,aby uwolnić
                                      > Bartoszewskiego nie przemawia do mojego rozsądku. Ale możesz założyć iż nie
                                      > mam tego rozsądku. Ciężko mi sobie wyobrazić, iż faszyści ulegli naciskom
                                      > obcych krajów.
                                      Ciężko? Poczytaj sobie o historii tego człowieka:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Raoul_Wallenberg
                                      Zresztą też ofiary komunistów tak samo jak Pilecki. (Znów ukłony do wet3 i jego
                                      znajomości faktów).

                                      > Aczkolwiek mogę sobie wyobrazić iż Bartoszewski został zwolniony z obozu pod
                                      > pretekstem z fabrykowanej albo faktycznej choroby . Korupcja była również
                                      > wśród faszystów, a więc i tu jest możliwość otwarta ewentualnego powodu
                                      > zwolnienia Bartoszewskiego.
                                      Ależ oczywiście. Korupcja kwitła wtedy na potęgę, ostatecznie normalny
                                      socjalizm mimo, że narodowy, a i wielu Niemców wcale nie było gotowych wszystko
                                      oddać za Führer'a, a zagarnąć kasy z przyjemnością chcieli.
                                      • ddyzma5 Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 17:53
                                        maaac napisał:

                                        > To że jakikolwiek naoczny świadek może być święcie przekonany, że widział
                                        coś
                                        > czego naprawdę nie widział jest powszechnie znane.
                                        >
                                        W tym przypadku nie był to jeden świadek, była to grupa światków która widziała
                                        tego człowieka w miejscu gdzie on nigdy w życiu nie był.
                                        W tym przypadku można śmiało powiedzieć o zmowie , oszustwie izraelskiego
                                        systemu sprawiedliwości.
                                        Takie oceny były w USA, dokąd ten rzekomy NS przestępca wrócił .
                                        • maaac Re: Co do "nie zwalniania" z KL Auschwitz 19.07.07, 18:24
                                          Rozumiem że to jedyna odpowiedź na wszystkie podane przeze mnie fakty?
                            • ddyzma5 Re: Oswiecim 18.07.07, 23:28
                              maaac napisał:

                              > OK
                              > Widzę, że nie widzisz sprzeczności pomiędzy tym co piszesz (w podanych
                              > cytatach) i co podano w Wikipedi. W takim, razie dalsza dyskusja jest
                              > bezcelowa. Możemy pogadać jak przemyślisz sprawę i podasz gdzie jest napisana
                              > nieprawda.
                              >
                              Nie potrafisz się wysłowić i zdradzić z czym konkretnie masz problem ?
                              • maaac Re: Oswiecim 19.07.07, 05:16
                                > Nie potrafisz się wysłowić i zdradzić z czym konkretnie masz problem ?

                                Naprawde nie widzisz? Nie mam przyjemności tłumaczyć komuś banalnych spraw ani
                                wysłuchiwać kłamst, że to co się napisało nie jest tym co się napisało tylko
                                czymś innym.
                                Przeczytaj jeszcze raz podane przeze mnie wyjątki z Twojej wypowiedzi i podany
                                cytat, a potem przemyśl. Jak dalej nie zrozumiesz to poproś kogoś o pomoc bo
                                dla mnie coś takiego to żenada. I nie ja mam problem, a Ty go masz - albo Ty
                                mijasz się z prawdą albo Wikipedia - musisz wybrać.
                                • ddyzma5 Re: Oswiecim 19.07.07, 08:20
                                  maaac napisał:

                                  > > Nie potrafisz się wysłowić i zdradzić z czym konkretnie masz problem ?
                                  >
                                  > Naprawde nie widzisz? Nie mam przyjemności tłumaczyć komuś banalnych spraw ani
                                  >
                                  > wysłuchiwać kłamst, że to co się napisało nie jest tym co się napisało tylko
                                  > czymś innym.
                                  > Przeczytaj jeszcze raz podane przeze mnie wyjątki z Twojej wypowiedzi i podany
                                  >
                                  > cytat, a potem przemyśl. Jak dalej nie zrozumiesz to poproś kogoś o pomoc bo
                                  > dla mnie coś takiego to żenada. I nie ja mam problem, a Ty go masz - albo Ty
                                  > mijasz się z prawdą albo Wikipedia - musisz wybrać.
                                  >
                                  Maaac.
                                  Straciłeś tyle czasu aby sam sobie schlebiać , w świetle tego schlebiania
                                  udowadniać jaki ja jestem nierozgarnięty. Ale nie zadałeś sobie minimum trudu
                                  aby odpowiedzieć rzeczowo na moje dziecinnie łatwe pytania.
                                  Tym samym pokazałeś jaką masz gotowość do wymiany poglądów , a jaką gotowość do
                                  zajmowania się innymi userami.
                                  Twój post nie ma charakteru odpowiedzi na moje pytanie ,ale ma charakter
                                  masturbacyjny.
                                  Niech Ci będzie.
                                  Wprawdzie nie uważam Wikipedi za dobre źródło informacji, ze względu na duże
                                  różnice opisywanych terminów , życiorysów, wydarzeń . Różnice które istnieją w
                                  samej Wikipedi , wystarczy porównać to samo w różnych językach aby podrapać się
                                  po głowie.

                                  Co do Bartoszewskiego, to zakładam iż został on zwolniony z obozu w ramach
                                  ciężkiej choroby. A więc bardziej jestem skłonny dać wiarę niemieckim
                                  informacją jak polskiej.
                                  • wet3 Re: ddyzma5 19.07.07, 15:45
                                    ddyzma5 napisal: > (do maaac)... Twoj post nie ma charakteru odpowiedzi na moje
                                    pytanie, ake ma charakter masturbacyjny ...

                                    Zawsze mowie do "maaac", ze jego logika zaczyna sie tam gdzie normalna logika
                                    sie konczy. Z nim jest niesposob dyskutowc o czymkolwiek! Podobnie, choc
                                    odrobinke lepiej jest ze "strzelec51". Obaj przewaznie nie znaja faktow, a
                                    zabieraja glos!
                                    • maaac Re: ddyzma5 19.07.07, 16:51
                                      Jak na razie faktami to kolega wet3 się za bardzo nie posługuje. Oświadcza
                                      tylko że je "zna". Niestety fakty te są przeważnie sprzeczne z fakatami które
                                      znają pozostałe osoby w tym naoczni świadkowie. Taki sobie faktowy wet3trix.
                                  • maaac Re: Oswiecim 19.07.07, 17:05
                                    Piszesz zupełnie nie na temat.
                                    Jeszcze raz przeczytaj wyjątki przytoczone przeze mnie. To naprawdę tak
                                    trudne? Czy naprawde tak trudno zauważyć, że Twoje twierdzenia jakoby Oświęcim/
                                    KL Auschwitz w całości był jedynie obozem śmierci, w którym JEDYNYM zadaniem
                                    było zabicie wszystkich dostarczanych do niego więźniów i nie było sposobu
                                    inaczej "wyjść jak przez komin" z informacjami o tym ile osób przeżyło obóz
                                    spośród jednych z pierwszych partii więźniów?
                                    Wygląda na to że jednak mylisz się w swojej ocenie tego Obozu. Była to wielka
                                    fabryka śmierci ale i początkowo, a później w trakcie gdy zbudowano krematoria
                                    magazyn darmowych robotników (wyzyskiwanych aż do śmierci). Niestety to jest
                                    błąd patrzenia na Obóz jedynie z perspektywy swojej rodziny. To że wypływa to z
                                    przytoczonych cytatów wydało mi się tak oczywiste, że uznałem, że bardziej
                                    udajesz, że tego nie widzisz, niż nie widzisz tego naprawdę, widać się myliłem.
                                    • ddyzma5 Re: Oswiecim 19.07.07, 17:44
                                      maaac napisał:

                                      > Piszesz zupełnie nie na temat.
                                      > Jeszcze raz przeczytaj wyjątki przytoczone przeze mnie. To naprawdę tak
                                      > trudne? Czy naprawde tak trudno zauważyć, że Twoje twierdzenia jakoby
                                      Oświęcim/
                                      >
                                      > KL Auschwitz w całości był jedynie obozem śmierci, w którym JEDYNYM zadaniem
                                      > było zabicie wszystkich dostarczanych do niego więźniów i nie było sposobu
                                      > inaczej "wyjść jak przez komin" z informacjami o tym ile osób przeżyło obóz
                                      > spośród jednych z pierwszych partii więźniów?
                                      >
                                      Wybacz , uległem żydowskiej propagandzie o obozie w Oświęcimiu jako straszliwej
                                      fabryki śmierci, z której było tylko jedno wyjście, przez komin. A jak się
                                      okazuje tak wiele osobników rasy semickiej i innej , przeżyło to piekło.
                                      Na co Bartoszewski jest dowodem.
                                      >
                                      > Wygląda na to że jednak mylisz się w swojej ocenie tego Obozu. Była to
                                      wielka
                                      > fabryka śmierci ale i początkowo, a później w trakcie gdy zbudowano
                                      krematoria
                                      > magazyn darmowych robotników (wyzyskiwanych aż do śmierci). Niestety to jest
                                      > błąd patrzenia na Obóz jedynie z perspektywy swojej rodziny. To że wypływa to
                                      z
                                      >
                                      > przytoczonych cytatów wydało mi się tak oczywiste, że uznałem, że bardziej
                                      > udajesz, że tego nie widzisz, niż nie widzisz tego naprawdę, widać się
                                      myliłem.
                                      >
                                      Zbyt często zdarza Ci się mylenie , a może mylisz się, że się mylisz.
                                      O obozie w Oświęcimiu jest wiele sprzecznych informacji. Jedni twierdzą iż
                                      maksymalna liczba zlikwidowanych istnień ludzkich na dzień, wynosiła 2 tyć.
                                      Inni że do 5 tyś.
                                      Jak widać tu funkcjonuje zasada Jedwabnego w podaniu liczb zamordowanych.
                                      Są tacy którzy twierdzą iż krematoria zostały zbudowane po wojnie do celów
                                      propagandowych.
                                      A obóz w Oświęcimiu był obozem takim jak to na każdej wojnie bywa, służył do
                                      internowania elementów zagrażających III Rzeszy.
                                      Może jeszcze kiedyś się dowiem, iż więźniowie wychodzili sobie na przepustki.
                                      • maaac Re: Oswiecim 19.07.07, 18:23
                                        > Wybacz , uległem żydowskiej propagandzie o obozie w Oświęcimiu jako
                                        straszliwej
                                        >
                                        > fabryki śmierci, z której było tylko jedno wyjście, przez komin. A jak się
                                        > okazuje tak wiele osobników rasy semickiej i innej , przeżyło to piekło.
                                        > Na co Bartoszewski jest dowodem.
                                        Dziękuje. Nawoływałeś do dyskusji i mertorycznych argumentów i o to podjąłeś
                                        zarówno 'dyskusję' jak i przytoczyłeś 'merytoryczne argumenty'.

                                        > Zbyt często zdarza Ci się mylenie , a może mylisz się, że się mylisz.
                                        Czy zgrywasz tak nierozgarniętego czy naprawdę jesteś tak nierozgarnięty to dla
                                        mnie obojętne. Jedno i drugie jednoznacznie o Tobie świadczy.

                                        > O obozie w Oświęcimiu jest wiele sprzecznych informacji. Jedni twierdzą iż
                                        > maksymalna liczba zlikwidowanych istnień ludzkich na dzień, wynosiła 2 tyć.
                                        > Inni że do 5 tyś.
                                        > Jak widać tu funkcjonuje zasada Jedwabnego w podaniu liczb zamordowanych.
                                        > Są tacy którzy twierdzą iż krematoria zostały zbudowane po wojnie do celów
                                        > propagandowych.
                                        > A obóz w Oświęcimiu był obozem takim jak to na każdej wojnie bywa, służył do
                                        > internowania elementów zagrażających III Rzeszy.
                                        > Może jeszcze kiedyś się dowiem, iż więźniowie wychodzili sobie na przepustki.
                                        Złośliwie uznał bym że wśród tych więźniów "wychodzących na przepustki" bez
                                        wątpienia była twoja babcia. Może więc sobie darujesz takie wycieczki bo
                                        obrażasz pamięć własnych przodków.
                                        A co do obozu w Oświęcimiu - jeszcze raz - nie ma "jednej prawdy" o nim. Tam
                                        był i obóz śmierci, i obóz pracy. Jedni tam trafiali za działalność
                                        antyniemiecką, inni za to, że mogli być potencjalnie osobami zagrażającymi III
                                        Rzeszy, jeszcze inni za samą narodowość, a jeszcze inni za zwykłe kryminalne
                                        przestępstwa. Jedni szli od razu na śmierć, inni byli wykorzystywani do pracy
                                        niewolniczej. Z drugiej strony w tak nieludzkich warunkach schizofrenicznie
                                        stworzyli Niemcy dla więźniów orkiestrę i dom publiczny. Jeszcze raz - w
                                        Oświęcimiu w obozie działał DOM PUBLICZNY dla więźniów. Szaleństwo co?

                                        PS. Tak przy okazji - w Oświęcimiu NIE produkowano mydła z tłuszczu ludzkiego.
                                        Informacje podane w 'Medalionach' Nałkowskiej o prof. Spannerze może były
                                        prawdą może nie, ale do produkcji mydła na skalę fabryczną na pewno nigdy nie
                                        doszło. Na pewno więźniowie KL Auschwitz pracowali w zakładach chemicznych
                                        (tych samych co i dziś stoją w Oswięcimiu) być może i przy produkcji mydła.
                                        Więc "jakiś" związek jest ale bynajmniej nie taki jak sugerowałeś.
                      • strzelec51 Re: Oswiecim 19.07.07, 15:11
                        Wszystko co piszesz to prawda i ja nie mam zadnych zastrzezen... jak czytam
                        Bartoszewski dostal sie do Oswiecimia z warszawskiej lapanki zas wyciagnac go z
                        obozu udalo sie (faktycznie sporym „cudem”) poprzez Czerwony Krzyz. Nie znam
                        szczegolow, i prawde mowiac szczegolnie mnie to nie interesuje, zas zauwazam,
                        ze sporo polemik tu bierze sie ... ze zwyczajnej nieznajomosci faktow. Nie jest
                        dobra metoda (to uwaga ogolna) definitywne wnioskowanie o konkretach z
                        przeslanek ogolnych. Od kazdej reguly zdarzaja sie wyjatki. Jesli regula bylo,
                        ze ludzie raz dostawszy sie do obozu opuszczali go przez komun krematoryjny to
                        jednak zdarzaly sie (choc nieliczne) wyjatki.
                        • ddyzma5 Re: Oswiecim 19.07.07, 17:59
                          strzelec51 napisał:

                          > Wszystko co piszesz to prawda i ja nie mam zadnych zastrzezen... jak czytam
                          > Bartoszewski dostal sie do Oswiecimia z warszawskiej lapanki zas wyciagnac go
                          z
                          >
                          > obozu udalo sie (faktycznie sporym „cudem”) poprzez Czerwony Krzyz.
                          > Nie znam
                          > szczegolow, i prawde mowiac szczegolnie mnie to nie interesuje, zas zauwazam,
                          > ze sporo polemik tu bierze sie ... ze zwyczajnej nieznajomosci faktow. Nie
                          jest
                          >
                          > dobra metoda (to uwaga ogolna) definitywne wnioskowanie o konkretach z
                          > przeslanek ogolnych. Od kazdej reguly zdarzaja sie wyjatki. Jesli regula
                          bylo,
                          > ze ludzie raz dostawszy sie do obozu opuszczali go przez komun krematoryjny
                          to
                          > jednak zdarzaly sie (choc nieliczne) wyjatki.
                          >
                          Zgadza się. Jednak dlaczego w niemieckich źródłach o Bartoszewskim nie ma nawet
                          wzmianki o Czerwonym Krzyżu?
                          Niemcy mają przecież kompletną dokumentacje , i podają tylko tym iż
                          Bartoszewski został zwolniony z powodu ciężkiej choroby.
                          A co to była za choroba ?
    • fedorczyk4 Eryku, 16.07.07, 20:05
      Ty się nie spalaj w dysursach ogólnych. Ty broń w idealanej polszcyźnie obiektu
      ataków. Bardzo proszę Cię dwufakulatowcu, nadziejo Narodu:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka