eryk2
16.07.07, 09:10
Wydawałoby się, że Urząd ds. Rasy należy do przeszłości. Ale nie - oto filar
mediów koncernu o. Rydzyka, Jerzy Robert Nowak ujawnia złowieszcze informacje
nt. żydowskich babek kilku nielubianych przez siebie osób.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20070716&id=my12.txt
Szczególnie dobitnie brzmi fragment dot. śp. Jacka Kaczmarskiego:
"Jacek Kaczmarski (znany pieśniarz, poeta i kompozytor), pochodził z rodziny
żydowskiej, bardzo mocno związanej z ideologią komunistyczną"
czyżby fakt wywodzenia się z żyowskiej (po babce) rodziny miał jakikolwiek
wpływ na ocenę jego twórczości? Kaczmarski pisał dobre albo złe wiersze,
śpiewał piosenki dobrze labo fałszował - po co więc pisać o narodowości jego
babki? W dodatku manipulant z "Naszego Dziennika" celowo nie podaje dwóch
informacji: że cytowany przez niego artykuł w "Tygodniku Solidarność" to
wywiad z samym Kaczmarskim (który nie ukrywał komunistycznej przeszłości
swojej rodziny) oraz że dziadek Kaczmarskiego stracił pracę z powodu
antysemickiej nagonki w 1968 (bo przecież Polacy nie są antysemitami i żadnej
nagonki wtedy nie było).
I jeszcze: "Jak pokazałem na tle wcześniejszych, nierzadko nie za mądrych
wynurzeń barda, był on postacią bardzo kontrowersyjną, zwłaszcza z uwagi na
jego tylekroć wyrażane w przeszłości kąśliwe uwagi na temat patriotyzmu i
religii. Tym bardziej zaskakujące było jednogłośne zaakceptowanie w Sejmie w
marcu 2007 r. uchwały, która uczciła pośmiertnie pamięć Jacka Kaczmarskiego z
okazji jego 50. rocznicy urodzin".
Równie kąśliwe uwagi wygłaszali też np. Mickiewicz i Słowacki. Czy już
wkrótce nasz czyściciel rasy ogłosi na łamach "ND", że matki obu poetów były
Żydówkami, a oni sami dobrowolnie wykluczyli się z narodu polskiego,
krytykując go i sprzeciwiając się Watykanowi?