Dodaj do ulubionych

To jest doktor Joanna

27.07.07, 17:29
Bardzo ciekawy i inspirujący tekst, zwłaszcza jeśli czyta się go mając 25 lat.
Obserwuj wątek
    • nsc23 Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 10:58
      Chyba raczej przerazajacy. Pani doktor nie umie sie z pacjentem po angielsku
      dogadac, wiec zamiast go wyslac do kolegi nativa przepoisuje mu losowo wybrane
      tabletki i czeka co dalej. Tabliczka z nazwiskiem za mala, to sie biedna pani
      doktor zgubi. Dwa lata temu w Polsce staly pod blokami maluchy i polonezy?
      Bzdury jakies kompletne. Ale tak to jest jak ktos wyjedzie, a potem mu sie
      wydaje, ze on to jest paniaga. 2 lata za granica to naprawde niewiele.
      • giewont Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 12:30


        nsc23 napisała:

        > Chyba raczej przerazajacy. Pani doktor nie umie sie z pacjentem po angielsku
        > dogadac, wiec zamiast go wyslac do kolegi nativa przepoisuje mu losowo wybrane
        > tabletki i czeka co dalej

        Ano na tym polegają zabobony czyli współczesna medycyna.
        Pacjent jest wyznawcą wiary w białą magię i w celu uczestnictwa w magicznym
        obrzędzie udaje sie do lekarza a lekarz odczynia gusła przepisując mu jakąś tam
        tabletkę.

        • kakareich1 Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 12:47
          a powinna przepisac egzorcyzmy ?
          • henryad Oszustwa współczesnej medycyny. 29.07.07, 02:52
            Karmienie pacientów współczesnymi lekami które nabijają tylko kasę przemysłowi
            farmaceutycznemu to znacznie gorzej niż egzorcyzmy.
            A te leki które niby leczą tylko usuwają lub przesuwają symptomy choroby, a
            choroby zupełnie nie leczą, pogarszając stan innych części ciała.
            Wielu uczciwych lekarzy dawno porzucili swoje uzależnienie od tego demonicznego
            molocha. np: idź na stronę www.drday.com może otworzą ci się oczy.
            Ta kobieta lekarz, jej wmówiono, że jest lekarzem bo tak działa większość
            środowisk lekarskich na świecie, także w USA, gdzie jest ponoć najlepsza
            medycyna na świecie ale rezultaty tej medycyny to też najbardziej chore
            społeczeństwo na świecie, bardziej niż najbardziej ubogie społeczeństwa na
            świecie, wyłączając epidemie.
            Pamiętam gdy jeszcze byłem w Polsce w latach 70tych przeczytałem w gazecie, że
            w Izraelu lekarze strajkowali przez 3 dni i w wyniku tego strajku 3 razy mniej
            pacientów zmarło w tym czasie.
            Przy okazji GW żydomafijna gazeta udaje, że nie należy do żydoMafii Kaczorowiej.
            Gdzyby tak było Gw nie istniałaby nawet jednej godziny w normalnym państwie.
            • mark.parker Re: Oszustwa współczesnej medycyny. 29.07.07, 05:59
              henryad napisał:

              > Karmienie pacientów współczesnymi lekami które nabijają tylko kasę przemysłowi
              > farmaceutycznemu to znacznie gorzej niż egzorcyzmy.
              > A te leki które niby leczą tylko usuwają lub przesuwają symptomy choroby, a
              > choroby zupełnie nie leczą, pogarszając stan innych części ciała.
              > Wielu uczciwych lekarzy dawno porzucili swoje uzależnienie od tego demonicznego
              >
              > molocha. np: idź na stronę www.drday.com może otworzą ci się oczy.
              > Ta kobieta lekarz, jej wmówiono, że jest lekarzem bo tak działa większość
              > środowisk lekarskich na świecie, także w USA, gdzie jest ponoć najlepsza
              > medycyna na świecie ale rezultaty tej medycyny to też najbardziej chore
              > społeczeństwo na świecie, bardziej niż najbardziej ubogie społeczeństwa na
              > świecie, wyłączając epidemie.
              > Pamiętam gdy jeszcze byłem w Polsce w latach 70tych przeczytałem w gazecie, że
              > w Izraelu lekarze strajkowali przez 3 dni i w wyniku tego strajku 3 razy mniej
              >
              > pacientów zmarło w tym czasie.
              > Przy okazji GW żydomafijna gazeta udaje, że nie należy do żydoMafii Kaczorowiej
              > .
              > Gdzyby tak było Gw nie istniałaby nawet jednej godziny w normalnym państwie.

              Gnidzie z pewnością nie zaszkodziłaby wizyta u psychiatry. Dwie pozostałe, które
              się tu produkują też by na tym skorzystały.
              • henryad [...] 29.07.07, 08:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • apiat Re: Oszustwa współczesnej medycyny. 21.08.07, 23:09
              Henryadzie, Twoj tekst mowi o Tobie wiecej niz bys tego chcial...
      • kakareich1 Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 12:53
        Jak widzisz kobieta jest inteligentna. Dlatego robi w Anglii kariere i to chyba
        ci stoi koscia w gardle. Z pewnoscia nie bylo tak,ze calkiem nie rozumiala.
        Poza tym pewnie miala o nim jakas juz wiedze zapisana w komputerze. Po to sa
        komputery w gabinetach lekarskich i specjalne oprogramowanie.Lekarz przed
        umowionym spotkaniem z pacjentem przeglada zwykle informacje o nim wiec nie
        spada z ksiezyca przy jego spotkaniu.
        • malpka77 Gorzej jak jest to pierwsza wizyta pacjenta u 28.07.07, 15:48
          lekarza i lekarz nie ma jeszcze w komputerze historii choroby.
          • sportif temat 01.08.07, 23:58
            to co piszesz, jest niemożliwe.
            Jeśli pierwszy raz idziesz do przychodni, to masz spotkanie z pielęgniarką i ona
            cię mierzy, waży, pyta o przebyte choroby i alergie na leki, mierzy ciśnienie,
            pobiera mocz do analizy - i wszystkie te i inne informacje wprowadza do
            komputera. Potem cię pyta czy aktualnie dobrze się czujesz i czy chcesz się
            spotkać z lekarzem.
            • homer_jay Re: temat 02.08.07, 15:48
              masz racje kasa sie pani Joasi nalezy, nie trzeba Habla Engles jak i tak
              pielegniarka (moze tez z Polski???????) wszystko sie wypyta. ale bzdura.

              • pan_niemota Re: temat 26.08.07, 00:51
                Ale tak własnie jest, nurses zadaja tyle pytań, żeby lekarz miał tylko krótko
                postawić diagnozę. Albo inaczej, zeby lekarz nie był obciążony mnogością
                podstawowych pytań np. w kierunku przebytych chorób itp
                A że temu nie wierzysz, to najwyraźniej nie korzystałes (pewnie na szczescie) z
                brytyjskiej słuzby zdrowia. Swoją droga, wypadki sie zdarzają i warto byc gdzies
                zarejestrowanym.
                --
                zła wypowiedź? to tylko skróty myślowe
            • malpka77 ona jest psychiatra 04.08.07, 03:35
              i rozmowa pielegniarki z chorym nie ma nic do rzeczy. To lekarz psychiatra
              przeprowadza wywiad i podejmuje decyzje o leczeniu. Nasz racje piszac, ze
              pielegniarka moze zwazyc i zmierzyc pacjenta
        • henryad Re: To jest doktor Joanna 29.07.07, 03:09
          Oj, zwykły głuptasie. Computer w medycynie służy tylko do bazy danych i
          prowadzi kalkulacje ale lekarz musi myśleć i mieć ten Boży dar znalezienia
          unikalnej drogi wydobycia pacienta z zapaści chorobowej. Dlatego szczególnie
          ludzie narzekają na lekarzy w USA którzy są za bardzo zniewoleni przez
          komputery a sami nie potrafią myśleć, nie mają bożego daru, nawet rozpoznania
          specyfiki choroby. Ukryta statystyka w USA jest taka, że około 20% chorych
          umiera wskutek złej diagnozy. Być może ona jest większa ponieważ większość
          ludzi umiera bardzo powoli i wówczas łatwiej zgonić na jakieś okoliczności.
          Zapoznaj się z opinią doświadczonego lekarza w USA, która była dyrektorem
          szpitala w San Francisko jak porzuciła ten zawód w oficialnych ośrodkach
          leczenia na leczenie poza officialnymi farmakologicznymi metodami.
          na www.drday.com
      • patrics Re: Jakie to polskie 18.05.08, 21:30
        Nie znacie szczegolow tej wizyty lekarskiej i juz podwazacie opinie specjalisty.
        To takie polskie - umniejszyc innych. Ja wierze Joannie, ze pomimo slabego
        zrozumienia, obserwacje podpowiedzialy jej co nalezy zrobic. Gdyby nie wiedziala
        poradzilaby sie kolegow w pracy. Przeciez pracuje w zespole i jak pisze, ludzie
        nie boja sie rozmawiac. Nie tobie nsc23 ani nikomu z nas podwazac jej decyzje.

        Wlasnie przez takich ludzi jak nsc23 rowniez 2 lata temu opuscilem Polske. Takze
        mieszkam na obrzezach wielkiego miasta w srodkowej Anglii. Chociaz nie wiedzie
        mi sie tak jak bym chcial czuje sie tu wolnym czlowiekiem a przede mna sa
        perspektywy
    • eeela To jest doktor Joanna 28.07.07, 12:56
      Bardzo mi sie podoba, Foremko. Ladny, wywazony tekst. I w ogole Ci fajnie - ja,
      cholera, nie mam specjalnie szans na Patagonie, bo placa nam marnie, a na
      konferencje tam nie ma co liczyc ;-D
      • indris Miło Cię zobaczyć eelu 28.07.07, 18:40
        Jeżeli to ta sama eela, która zniknęła z forum jakiś czas temu. A co do
        meritum, to mogę tylko pozazdrościć: nie jestem lekarzem, a i lata juz nie te.]
        Ale wymowa jest optymistyczna: wobec praw rynku europejskiego włądze polskie sa
        bez szans. Lekarze albo dostaną warunki kompatybilne z UE, albo ich nie będzie
        w POlsce. A jak nie będzie, to nie utrzyma sie żaden rząd. Jak z tym sobie
        rzady (wszystko jedno jakie) poradzą, nie wiem, ale poradzić sobie muszą.
        • timoszyk Re: Miło Cię zobaczyć eelu 28.07.07, 19:28
          indris napisał:

          > Jeżeli to ta sama eela, która zniknęła z forum jakiś czas temu. A co do
          > meritum, to mogę tylko pozazdrościć: nie jestem lekarzem, a i lata juz nie te.]
          > Ale wymowa jest optymistyczna: wobec praw rynku europejskiego włądze polskie sa
          >
          > bez szans. Lekarze albo dostaną warunki kompatybilne z UE, albo ich nie będzie
          > w POlsce. A jak nie będzie, to nie utrzyma sie żaden rząd. Jak z tym sobie
          > rzady (wszystko jedno jakie) poradzą, nie wiem, ale poradzić sobie muszą.

          Boje sie, ze to nie "wladze" w Polsce sa bez szans, ale SPOLECZENSTWO polskie
          jest bez szans.
          Ktos tutaj pisze, ze oto tak wyglada zycie w "normalnym" kraju. Otoz WB nie jest
          zadnym "normalnym" krajem, a spadkobierczynia najwiekszego w historii Imperium,
          tworca Rewolucji Przemyslowej, krajem ktory nie zaznal zewnetrznej inwazji od
          tysiaca lat, a do tego jeszcze nagromadzil olbrzymia ilosc kapitalu, ktory jest
          wlasnocia jego obywateli.
          Taki "nienormalny" kraj stac jest na sciaganie do siebie ludzi zdolnych,
          wyksztalconych i w ogole potrzebnych, bo ma czym placic. Akumulacja kapitalu na
          polskiej gieldzie jeszcze dlugo nie osiagnie poziomu tej w Londynie, jeszcze
          dlugo polskie firmy nie beda produkowac towarow sprzedajacych sie tak dobrze i w
          takiej ilosci jak brytyjskie. Szczegolnie jesli rozpoczety obecnie drenaz mozgow
          bedzie trwal.
          Perspektywy nie wydaja sie specjalnie zachecajace, dla spoleczenstwa, a nie dla
          jakiejs mitycznej "wladzy", ktorej potkniecia zdaja sie wielu Polakow tak bardzo
          cieszyc. Lepsze oplacanie lekarzy oznacza drenaz kieszeni kazdego Polaka, a nie
          biorace sie znikad wydatki kolejnego rzadu. Na te podroze do Patagonii ktos
          gdzies musi zapracowac.
          Moze wiec sie zdarzyc, ze Polsika stanie sie krajem ludzi wykonujacych proste
          prace w obcych firmach, a wiekszosc ambitnych i zaradnych wyjedzie. Dlatego
          kazda dyskusja musi byc merytoryczna i szukac odpowiedzi na pytanie co robic, by
          tak sie nie stalo. NIestety jest zupelnie inaczej. "Dyskusje" ograniczaja sie do
          antyrzadowego, lub prorzadowego pohukiwania.

          Wac
          • osmiol To prawda - niestety 30.07.07, 21:22
            tylko, ze lerzarzowi w Polsce wcale nie chodzi o pensje w wysokosci angielskiej
            czy niemieckiej.Nawet w czasie tego niezbyt sensownego strajku domagali sie
            kwot 3 - 5 razy nizszych. Chodzi po prostu o proporcje.Polski premier ma 10
            razy wyzsze wynagrodzenie niz specjalista lekarz, brytyjski 1.5 raza wyzsze.
            Informatyk w Anglii dostaje polowe mojej pensji, w Polsce ma 3 razy tyle. Nigdy
            nie dojdziemy do poziomu Europy czy USA, ale lekarze walcza o pozycje
            proporcjonalna w swoim kraju. Tylko tyle i az tyle
    • vlad To jest doktor Joanna 28.07.07, 17:15
      Wywazony tekst mowiacy przcietnemu poskiemu "misowi" jak wyglada praca i status
      lekarza w normalnym kraju. Szacunek, FP
      • gagolek Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 18:27
        pokazujacy jeszcze cos. Sa miejsca, gdzie lekarz nie jest bogiem szanuje
        pacjentow i to niczego mu nie ujmuje
      • lmblmb Joanna jest nieodpowiedzialna 30.07.07, 14:05
        vlad napisał:

        > Wywazony tekst mowiacy przcietnemu poskiemu "misowi" jak wyglada praca
        > i status lekarza w normalnym kraju.

        O tym, że lekarze zarabiają głodowe pensje wiadomo od dawna. Od lat zastanawia
        mnie dlaczego jest tylu chętnych na medycynę, skoro z pensji przeżyć nie można.
        Wydaje mi się, że jedyną odpowiedzią jest szukanie ciekawej i POWAŻANEJ pracy.
        Jeśli ktoś w życiu kieruje się takimi wartościami jak bycie poważanym, zamiast
        materialistycznie myśleć o swojej przyszłości, to dla mnie jest po prostu
        niedojrzały(-a).

        Gdzie miałaś rozum, dziewczyno, kiedy zdawałaś na medycynę? Na co liczyłaś, że
        po 6 latach sytuacja będzie lepsza? Urwałaś się z choinki, uciekłaś spod klosza
        rodzicielskiej ochrony?



        PS Znam młodego lekarza, który płaci większe raty za samochód potrzebny mu do
        dojazdu 40 km do pracy, niż wynosi jego pensja. To tylko samochód... gdzie
        pieniądze na wakacje, mieszkanie i dzieci?
    • oldredbag Re: To jest doktor Joanna 28.07.07, 21:08
      ten tekst pokazuje cos jeszcze
      mimo dwoch lat za granica i kasy, ktora uderza do glowy
      pewne rzeczy sie nie zmieniaja: roszczeniowe podejscie czyli jestem taka specjalna i mi sie nalezy!

      bo biednym mlodym lekarzom sie nalezy,
      biednymi mlodymi lekarzami sie nikt nie interesuje,
      biednym mlodym lekarzom nikt nie chce dac szansy

      pani Joanna ciagle ma te swoje pretensje o dziurawe buty i nikt nie chcial za jej szkolenie zaplacic, biedna!
      szkoda ze tak samo nie martwi sie o biednych mlodych nauczycieli
      czy biednych mlodych policjantow.

      Sorry, ale jak ktos wybiera kierunek studiow to chyba powinien miec jakies, przynajmniej blade pojecie co po tych studiach bedzie robic i ile zarabiac. To nie jest wielka tajemnica, ze w Polsce od lat lekarze narzekaja na zarobki.
      A jakos co roku na jedno miejsce na akademii medycznej jest kilkanastu chetnych. Na co oni licza? I do kogo beda miec pretensje za szesc lat???

      Jak ktos marzy o wycieczkach zagranicznych i merecedesem pod domem to nie powinien isc na medycyne tylko na prawo albo jakas inna ekonomie.
      A nie potem miec do wszystkich pretensje i wciskac ten niesmiertelny argument ze tyle lat sie uczyl, ze ma powolanie a teraz zarabia grosze.

      Ja tez mam sobie powolanie do malowania na szkle, tyle lat sie uczylam
      i sama placilam za wszystko. A teraz ten wstretny kaczystan mnie nie docenia,
      nie chce dac mi szansy i godziwie placic!
      • serendepity Re: To jest doktor Joanna 29.07.07, 22:52
        Poczekaj, az bedziez musiala sie leczyc u lekarza, ktory nie ma powolania.

        Czy kazdy ma zostac prawnikiem czy ekonomista by duzo zarabiac i miec
        satysfakcje z pracy? A kto ma pracowac w zawodach malo platnych i placic
        prawnikom za uslugi?

        Joanna pisze o mlodych lekarza, bo jest lekarzem. Ktos jest nauczycielem, to
        bedzie go obchodzil los mlodych nauczycieli.
      • aotearoa Re: To jest doktor Joanna 30.07.07, 12:59
        Odsylam do oryginalnego artykulu sprzed roku.
        Gdybys wiedzial(a) ze twoj lekarz skonczyl studia 20+ lat wczesniej i od tamtej
        pory nie nayuczyl sie zadnych nowych technik leczenia to chcialbys/chcialabys
        sie u niego leczyc?
        Od lekarzy sie wymaga aby caly czas sie doszkalali niemniej jednak nie daje sie
        im nawet wolnego od pracy nie mowiac juz o oplacaniu takiego kursu.
        Doszkalanie powinno byc ogolno dostepne dla wszystkich, niemniej jednak dla
        lekarzy w szczegolnosci bo od nich i ich wiedzy zalezy nasze zycie.
      • kauzyperda Re: To jest doktor Joanna 30.07.07, 16:28
        oldredbag napisała:

        > ten tekst pokazuje cos jeszcze
        > mimo dwoch lat za granica i kasy, ktora uderza do glowy
        > pewne rzeczy sie nie zmieniaja: roszczeniowe podejscie czyli jestem taka
        specja
        > lna i mi sie nalezy!

        Coś ci się pokićkało chyba, gdzie widzisz tę roszczeniowość? Dziewczyna zamiast
        tu siedzieć i jęczeć i 'rościć' wzięła sprawy w swoje ręce, pojechała do
        normalnego kraju, uczciwie pracuje i zarabia. Wielu na tym forum aż kipi z
        zazdrości jak widzę. Woleliby ją widzieć na miejscu biedującą w tym chorym
        kraju.

        W normalnym świecie lekarze są jednym z lepiej opłacanych zawodów. To ze u nas
        preferowanymi płacowo zawodami są historyk w IPN, asystent polityka, prowokator
        w CBA to już inna bajka i przydałaby nam się chyba zbiorowa terapia.

        Nie rozumiem kompletnie skąd to oczekiwanie że lekarz będzie jak doktor Judym
        pro publico bono zapindalał po 100 godzin tygodniowo.
    • amanasunta Kompletna paranoja! 28.07.07, 22:06
      Pani doktor kupiła sobie.....
      1.aparat fotograficzny...w Polsce nie miała na to kasy ?:)
      2.buty...j.w.
      3.dwa używane samochody...pewnie na raty.
      4.dom...to już pewne ,że na kredyt!
      Niewątpliwie kasior trzepie wiekszy niż w R.P.Ale...skąd ta nienawiść do
      ,,starego kraju''a raczej do obecnie nim rządzacych ?
      Wytłumaczenie jest proste.W Anglii ..nie ma wziątków!A ,gdyby były to Joasia juz
      by pewnie kredyt na domek spłaciła i bryczka by lepsza była.A tak to ...kredyt
      spłaci za...30 latek ! :)
      W R.P. byłoby gorzej bo ...kredytu na domek by nie dostała.Co jest
      ,oczywiście,winą....PiS i osobiście braci Kaczyńskich :))
      A i w ,,starym kraju''z łapóweczkami coraz cieniej.
      Na koniec cytat z mistrza Melchiora Wańkowicza.
      Emigrant polski po przyjeździe do ,,starego kraju'' opowiada rodzinie że :
      -,,Ja mam karę syn ma karę,żona ma kare i córka ma karę''(chodziło o ...car)
      Przerażona rodzina :
      -,,To wy wszyscy w tym USA karane?''
      • wet3 To jest doktor Joanna 29.07.07, 03:04
        Artykul niespojny. Po prostu nie wierze tej pani. Kropka!
      • mark.parker Re: Kompletna paranoja! 29.07.07, 05:56
        Już miałem skomentować te zawistne wypociny, ale zauważyłem, spod czyjego wyszły
        "pióra" i to już je samo komentuje. Widzę, że przywlokłaś tu ze sobą kolejne
        gnidy - a może to tylko kilka twoich wcieleń?

        amanasunta napisała:

        > Pani doktor kupiła sobie.....
        > 1.aparat fotograficzny...w Polsce nie miała na to kasy ?:)
        > 2.buty...j.w.
        > 3.dwa używane samochody...pewnie na raty.
        > 4.dom...to już pewne ,że na kredyt!
        > Niewątpliwie kasior trzepie wiekszy niż w R.P.Ale...skąd ta nienawiść do
        > ,,starego kraju''a raczej do obecnie nim rządzacych ?
        > Wytłumaczenie jest proste.W Anglii ..nie ma wziątków!A ,gdyby były to Joasia ju
        > z
        > by pewnie kredyt na domek spłaciła i bryczka by lepsza była.A tak to ...kredyt
        > spłaci za...30 latek ! :)
        > W R.P. byłoby gorzej bo ...kredytu na domek by nie dostała.Co jest
        > ,oczywiście,winą....PiS i osobiście braci Kaczyńskich :))
        > A i w ,,starym kraju''z łapóweczkami coraz cieniej.
        > Na koniec cytat z mistrza Melchiora Wańkowicza.
        > Emigrant polski po przyjeździe do ,,starego kraju'' opowiada rodzinie że :
        > -,,Ja mam karę syn ma karę,żona ma kare i córka ma karę''(chodziło o ...car)
        > Przerażona rodzina :
        > -,,To wy wszyscy w tym USA karane?''
        • amanasunta Re: Kompletna paranoja! 29.07.07, 14:38
          mark.parker napisał:

          > Już miałem skomentować te zawistne wypociny, ale zauważyłem, spod czyjego wyszł
          > y
          > "pióra" i to już je samo komentuje.
          Gdzie tu ,,zawiść''? Raczej politowanie :)Nad tobą również.

          Widzę, że przywlokłaś tu ze sobą kolejne
          > gnidy - a może to tylko kilka twoich wcieleń?

          Wiem jedno.Ty na pewno nie jesteś moim ,,wcieleniem'':)
          Używam jednego nicka i kropka.
      • koham.mihnika Kompletna paranoja! Sporo lat temu, w polowie 70ty 29.07.07, 12:24
        kupilem sobie aparat Practica, kosztowal 8200 zlotych, o stanowilo trzykrotna
        wartosc moich owczesnych poborow.
        Dopiero od uwolnienia zlotego i pelnej wymienialnosci, relacje zaczely sie
        normalizowac.
        Jedz na te twoje truskawki w Islandii, zobaczysz, jak mozna swobodnie zyc.
        Jak dostaniesz dobra prace, to splacisz dom w 10 lat, bryke w dwa lub trzy.
        Gdy kupilem sobie cyfrowke, to zaplacilem tyle, zo zarabiam w kilka dni. A byl
        to Nikon z gornej polki.

        Milosc do niePISmiennych powoduje u Ciebie niepotrzebne stany lekowe. Rzuc to w
        cholere, znajdz sobie chlopaka z Zabkowskiej i bedzie fajnie.
        • amanasunta Re: Kompletna paranoja! Sporo lat temu, w polowie 29.07.07, 14:50
          koham.mihnika napisał:

          > kupilem sobie aparat Practica, kosztowal 8200 zlotych, o stanowilo trzykrotna
          > wartosc moich owczesnych poborow.
          > Dopiero od uwolnienia zlotego i pelnej wymienialnosci, relacje zaczely sie
          > normalizowac.
          Genialne!

          > Jedz na te twoje truskawki w Islandii, zobaczysz, jak mozna swobodnie zyc.
          > Jak dostaniesz dobra prace, to splacisz dom w 10 lat, bryke w dwa lub trzy.
          Akurat.Mam sporo znajomych w GB,Francji,Niemczech.Oczywiście tam są lepsze
          kredyty i łatwiej im je spłacić niz w Polsce..ale bez przesady,dotyczy mieszkań.


          > Gdy kupilem sobie cyfrowke, to zaplacilem tyle, zo zarabiam w kilka dni. A byl
          > to Nikon z gornej polki.

          I co z tego wynika? Że nieźle zarabiasz? Ok.
          >
          > Milosc do niePISmiennych powoduje u Ciebie niepotrzebne stany lekowe. Rzuc to w
          > cholere, znajdz sobie chlopaka z Zabkowskiej i bedzie fajnie.

          Ha ha ha .Mam chłopaka z Brzeskiej ,to niedaleko od Ząbkowskiej.Znamy sie
          jeszcze z piaskownicy.To jego siostra ,magister farmacji,ściąga mnie do
          Islandii.Mój chłopak nie moze teraz dojechać ...bo ma egzamin dyplomowy na
          informatyce.Poza tym jest juz nieźle ustawiony w Polsce.
          Też go stać na ,,wypasioną cyfrówkę''za ok tydzień pracy w firmie IT..w wieku 24
          lat!
          To ostatnie to do ,,dr.Joasi''...może ją krew z zawiści zaleje :)))

          • colombina Re: Kompletna paranoja! Sporo lat temu, w polowie 30.07.07, 23:06
            amanasunta napisała:

            > informatyce.Poza tym jest juz nieźle ustawiony w Polsce.
            > Też go stać na ,,wypasioną cyfrówkę''za ok tydzień pracy w firmie IT..w wieku
            2
            > 4
            > lat!
            > To ostatnie to do ,,dr.Joasi''...może ją krew z zawiści zaleje :)))
            >

            Z czego sie durnoto cieszysz, ze zostawiono w Polsce ostatni bastion komunizmu
            (tzw sluzbe zdrowia) gdzie placi sie ludziom glodowe stawki a co do reszty
            niech sobie radza sami. Kupcie sobie z chlopakiem ksiazke "Medycyna dla
            idiotow", moze wam sie przydac jak sie sami bedziecie musieli leczyc.
      • bardu Re: Kompletna paranoja! 31.07.07, 10:44
        amanasunta napisała:
        > Ale...skąd ta nienawiść do, starego kraju''a raczej do obecnie nim
        rządzacych ?
        A czy możesz sprecyzować, w którym miejscu artykułu widzisz tę nienawiść, bo
        jakoś nie mogę się doszukać? Za to z Twojego postu zazdrość wyłazi w każdym
        słowie. A może lepiej spróbować dotrzymać kroku? Podobno kto chce to może.
    • magnusg Gdyby nie tacy ludzie jak Kaczynscy to by sobie 29.07.07, 12:42
      pojechala na praktyki do NRD najwyzej.
      Ma najwidoczniej zal do Kaczynskich o stan polskiej sluzby zdrowia,
      zapominajac, ze to komunisci przez 40 lat okradali ten kraj i doprowadzili go
      do takiego stanu.Tam gdzie komunisci w Europie nie rzadzili, tam nikt dzisiaj
      za chlebem wyjezdzac nie musi.
      Niech Pani Doktor pomysli nastepnym razem mowiac o Kaczystanie.
      • wet3 Re: mansung 29.07.07, 14:55
        magnusg napisał: > Gdtby nie tacy ludzi ejak Kaczynscy to by sobie

        > pojechala na praktyki do NRD najwyzej.
        > Ma najwidoczniej zal do Kaczynskich o stan polskiej sluzby zdrowia,
        > zapominajac, ze to komunisci przez 40 lat okradali ten kraj i doprowadzili go
        > do takiego stanu.Tam gdzie komunisci w Europie nie rzadzili, tam nikt dzisiaj
        > za chlebem wyjezdzac nie musi.
        > Niech Pani Doktor pomysli nastepnym razem mowiac o Kaczystanie.

        Masz wiele racji. Jednak z Zachodu wyjezdzaja setki tysiecy ludzi (glownie do
        Kanady), bo nie widza przyszlosci w eurokolchozie i nie moga zniesc glupoty
        eurolewactwa.

        • homer_jay Re: mansung 30.07.07, 18:44
          misiu czy ty wiesz jakie lewactwo jest w kanadzie, pewnie wieksze niz w EU.
          • wet3 Re: homer_jay 30.07.07, 18:59
            homer_jay napisał:

            > misiu czy ty wiesz jakie lewactwo jest w kanadzie, pewnie wieksze niz w EU.

            Wiem, misiu, bo bylem tam. Jednak mozliwosci sa znacznie lepsze niz w UE!
            Dlatego ludziska tam ida.
      • kauzyperda to prace ku czci Lenina co Kaczyński pisał pomogły 30.07.07, 16:36
        Ma najwidoczniej zal do Kaczynskich o stan polskiej sluzby zdrowia,
        > zapominajac, ze to komunisci przez 40 lat okradali ten kraj i doprowadzili go

        BUHAHA - za PRL to Kaczyńscy siedzieli u mamusi pod pierzyną (źródła taktownie
        milczą czy razem z mamusią) i pisali wypociny ku czci Lenina żeby robić karierę
        na Uniwerku. W tym czasie ludzie na których obecnie plują siedzieli w
        więzieniach.

        Więc nie pisz chwalco PiSuaru o zasługach kaczorów w obalaniu komuny bo mnie
        śmiech pusty bierze. Nawet SB ich nie chciało zamknąć w stanie wojennym :) tacy
        byli groźni obalacze.

        Owszem, w zmianie ustroju uczestniczyli przy okrągłym stole jako pomocnicy
        Wałęsy, ale tego akurat jakoś nie eksponują.

        A co do Kaczystanu, to ludzi w tej chwili wypędza z Polski nie tylko bieda ale
        także ten oślizgły pełzający kato-faszyzm znak firmowy IV kaczystanu. Ostatnio
        sam też zaczynam myśleć o wyjeździe....



    • glion Inna opinia 29.07.07, 14:18
      A ja tam bym czytelnikom dla rownowagi zaproponowal przeczytanie "Przygod
      Dobrego Wojaka Szwejka", fajnie tam historiach bohaterow z frontu na dorazne
      potrzeby propagandowe pisza. Pani doktor kupila se to kupila se tamto, czysty
      materializm. A co z przyjaciolmi, rodzina, tak zwanym spokojem ducha ? Czy juz
      sie tam pani doktor czuje jak w domu, czy plotkuje od czasu do czasu z
      kolezankami na ulicach lub w kawiarni? A moze tylko powoli zaczyna sobie zdawac
      sprawe ze jest tylko trybikiem w wielkiej maszynie i niczym wiecej nie bedzie?
      Dwa lata w Anglii to niezbyt dlugo, wciaz okres "rozowych okularow" i
      zachlysniecia radoscia z rzeczy czysto materialnych. Moze sie zdarzyc ze za
      roczek lub dwa rozowe okulary opadna i ocena sytuacji sie zmieni. Znam wielu
      lepiej sytuowanych ludzi ktorzy opamietali sie dopiero po 5-6 latach pobytu w
      tym kraju ktory jakby to wygladalo z wywiadu jest mlekiem i miodem plynacym. Z
      niecierpliwoscia czekam na kontynuacje wywiadu za rok lub dwa, chetnie przyjrze
      sie jak ewoluuja poglady ;0). Ja tam wrocilem do kraju po 7
      latach "angielskiego raju" i bynajmniej nie bylem tam barmanem ani pomywaczem w
      pubie. Teraz na weekend nie wyjezdzam raz w miesiacu ale cztery razy, nie jest
      to co prawda Barcelona tylko nasz piekny ogrodek dzialkowy lub pobliskie lasy
      albo jezioro, ale za to z grupa dobrych znajomych gdzie czas spedzamy sobie
      badz to grilujac badz to grajac w karty badz to plywajac kajaczkiem lub lowiac
      ryby. I wiecie co jest lepiej niz w Barcelonie (wiem bo tez se tam kiedys easy-
      jetem na weekend polecialem). Zreszta co ja tu sie bede duzo rozpisywal, byl
      juz kiedys taki jeden gosc lepszy ode mnie ktory napisal to o czym mowie o
      wiele piekniej i bardziej dobitnie, a bylo to tak: "Litwo ojczyzno moja, ty
      jestes jak zdrowie. Ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil.
      Dzis piekno twoje w calej ozdobie widze i opisuje bo tesknie ku tobie...". Tez
      w wielkim swiecie wtedy przebywal, miasto Paryz sie chyba nazywalo. Ja tez juz
      doswiadczylem tego o czym on pisal, wrocilem i chociaz zyje teraz skromniej to
      jednak czuje sie w kraju lepiej niz na emigracji. Zycie przynosi mi wiecej
      radosci gdyz bardziej zalezy mi na spokoju ducha i radosci zycia niz na Land
      Roverze czy zegarku za dwa tysiace zlotych. Post ten zamiescilem aby
      przedstawic nieco inny punkt widzenia od tego prezentowanego przez pania
      doktor. Oczywiscie zycie przez pewien czas na emigracji jest dobre bo pozwala
      nie tylko "podreperowac budzet" i nabrac nowych doswiadczen zyciowych ale tez
      pozwala docenic walory wlasnego kraju i buduje patriotyzm. Prosze tylko aby
      ludzi ktorzy ledwie lizneli emigracji (tak jak pani doktor) nie traktowac jak
      wyroczni.
      • wet3 Re: gilon 29.07.07, 14:49
        gilon - inna opinia

        Serdeczne dzieki za ukazanie, tej najwazniejszej obok materialnej, strony
        zycia. Pozdrawiam.

        PS - Powtarzam jeszcze raz. Nie wierze tej pani. To, co napisala wyglda zbyt
        groteskowo.
        • serendepity Re: gilon 29.07.07, 22:49
          Zawsze mozesz sie wysilic i przeczytac bloga od poczatku. Moze ten wywiad brzmi
          groteskowo, bo skupia sie na stronie finansowej. Mowia, ze pieniadze szczescia
          nie daja, ale to co mozna za nie kupic na pewno poprawia samopoczucie.

          Zarobki lekarza w Polsce i w UK sa nieporownywalne, wiec moze dlatego duzo w tym
          wywiadzie o pieniadzach. Czytam bloga pani doktor na biezaco i zapewniam Cie, ze
          nie ma tam wpisow o pieniadzach.
          • wet3 Re: serendepity 30.07.07, 01:14
            serendepity napisała:

            > Zawsze mozesz sie wysilic i przeczytac bloga od poczatku. Moze ten wywiad
            brzmi
            > groteskowo, bo skupia sie na stronie finansowej. Mowia, ze pieniadze szczescia
            > nie daja, ale to co mozna za nie kupic na pewno poprawia samopoczucie.
            >
            > Zarobki lekarza w Polsce i w UK sa nieporownywalne, wiec moze dlatego duzo w
            ty
            > m
            > wywiadzie o pieniadzach. Czytam bloga pani doktor na biezaco i zapewniam Cie,
            z
            > e
            > nie ma tam wpisow o pieniadzach.

            Tu nie chpodzi o roznice zarobkow, bo kazdy o tym dobrze wie! To chodzi o to,
            ze osoba ze slaba znajomoscia jezyka miejscowego po dwoch latach kupuje dom i
            auta.
            Takie cuda zdarzaja sie tylko w bajkach dla grzecznych dzieci. Bylem dlugo za
            granica o dobrze widzialem jak to wyglada. Glupoty sie pisze, a naiwniacy jak
            ty daja sie podpuszczac!
            PS - Cos takiego moze sie zdarzyc tak czesto jak wygrana w lotka. Trzeba jednak
            miec znajomosc jedzyka i mocne plecy.
            • dinozaur47 Re: serendepity 30.07.07, 10:35
              Szanowny wecie 3 , nie powinien Pan za bardzo uogólniać i przenosić Pańskich
              przykrych doświadczeń z Abdulem ( Pańskim menażerem na zmywaku ) na inne zawody
              i osoby .

            • abrakadabra37 Re: serendepity 30.07.07, 11:17
              wet3 napisał:

              > Tu nie chpodzi o roznice zarobkow, bo kazdy o tym dobrze wie! To chodzi o to,
              > ze osoba ze slaba znajomoscia jezyka miejscowego po dwoch latach kupuje dom i
              > auta.
              > Takie cuda zdarzaja sie tylko w bajkach dla grzecznych dzieci. Bylem dlugo za
              > granica o dobrze widzialem jak to wyglada. Glupoty sie pisze, a naiwniacy jak
              > ty daja sie podpuszczac!
              > PS - Cos takiego moze sie zdarzyc tak czesto jak wygrana w lotka. Trzeba jednak
              >
              > miec znajomosc jedzyka i mocne plecy.


              To, co tu napisano to bzdura.
            • homer_jay Re: serendepity 30.07.07, 19:16
              ..tu nie chodzi o plecy tylko to co kazda kobieta moze dac, nawet jak nic nie
              ma ;)
              Czy nie zainteresowalo nikogo o ze jej szef wozi ja do pracy ....????
              Ciekawe co sie dzieje "in between".
              • osmiol A slyszles o dobrym wychowaniu? 30.07.07, 20:33
                W cywilizowanym swiecie nie trzeba zaraz dawac d.. aby ktos potraktowal cie
                elegancko.Usmiech i pomocna reka po prostu sie...oplacaja! Moze kiedys
                zrozumiemy to w Polsce...
                • homer_jay Re: A slyszles o dobrym wychowaniu? 30.07.07, 20:48
                  slyszalem, nikt nikomu za darmo nic nie daje, szczegolnie na zachodzie.
                  Prawdziwy lekarz jest z powolania a nie jest oportunista, ktory szuka
                  mercedesow i land rowerow, powiedz tym chorym w Polsce co na korytarzu wija sie
                  z bolu w szpitalu jak czesc doktorkow strajkuje a druga czesc ugania sie za 4
                  sypialniowym domkiem w UK, powiedz im jak jestes dobrze wychowany.
                  • apiat Re: A slyszles o dobrym wychowaniu? 21.08.07, 23:30
                    A Ty bedac fachowcem w jakiejs dziedzinie, swiadczylbys swoje uslugi za pol
                    darmo? A jesli tak, to jak dlugo? Pewnie do momentu, kiedy musialbys zaplacic
                    innemu, mniej altruistycznemu fachowcowi za jego uslugi.
        • bronek24 Re: gilon 01.08.07, 00:46
          dopiero teraz zauwazylem ten inteligentny list : to jest oczywiste, zgadzam sie
          w zupelnosci, to jest jakas glupia (przepraszam za epitety) mitomanka.
      • norymberga3 z ust mi to wyjąłeś! 30.07.07, 12:29
        Zaiste mieszkając w Polsce - nie docenia się tego, co ma się "za darmo" -
        poczucie wspólnoty. To są drobiazgi: znacie te same piosenki z przedszkola,
        wiecie kto to Czerwone Gitary i jak to było pod Grunwaldem. Psioczycie na tych
        samych polityków i macie im za złe, że za wasze pieniądze z podatków urządzają
        sobie igrzyska. Chodzicie na wywiadówki, spotykacie się ze znajomymi,
        podrzucacie dzieci do dziadków, kupujecie jabłka prosto z sadu. Zagadujecie do
        sąsiadów.
        Nawet nie macie pojęcia, jakie to utrudnione lub niemożliwe, jak się jest kimś
        przyjezdnym. Zarobki nic to tego nie mają, choć wiele ułatwiają.
        Masz rację, że pani doktor jest jeszcze w fazie wstępnego zachwytu i nawet
        jeszcze nie pomyślała o tym, aby wpaść do sąsiadki na kawę.... może przeżyć
        nieprzyjemne chwile, kiedy ta zapyta całkiem serio, czy w Polsce znała banany.
      • wbartus Re: Inna opinia 10.08.07, 09:14
        A Twój wyjazd nie był czystym materializmem ?!. Bankowo myślałeś o spokoju ducha
        wyjeżdżając. Gdybyś nie siedział tam te 7 lat, to pewnie byś na smutnym
        blokowisku gnił, a nie ze znajomymi koło domku grillował. Trzeba było zostać i
        wtedy miał byś mnóstwo przyjaciół...,od których mógł byś pożyczać pieniądze.
        Jakie 'opamiętali', człowieku. Jedziesz, zarabiasz i wracasz. Tak zrobiłeś Ty,
        tak zrobili Ci których znasz. Daj kobiecinie szansę trochę kasiory odłożyć.
        Pewnie też wróci.
    • abrakadabra37 To jest doktor Joanna 30.07.07, 11:09
      Pojecia nie mam skąd biora te wystękane banały: "dwa lata to niedużo",
      "materializm przez wielkie M" itp bzdury. Żeby cokolwiek powiedziec na temat
      życia w UK czy innym kraju trzeba przede wszystkim tam być.
      Trzeba zacząć od tego, iż materialistą jest każdy Polak! Nie ważne gdzie
      mieszka. Poza tym sądzę, że większymi są Ci którzy w Polsce zostali. Bo
      wspomniec wystarczy wracając na chwil pare do kraju o kupionym aparacie czy
      dwóch samochodach a już jednemu i drugiemu gul rośnie i zaczyna się cała lawina
      pytań i automatycznych odpowiedzi z tych samych ust. Zwykła obłuda, zwykła
      hipokryzja...
      Słysze na każdym kroku komentarze: "Wyjechali tylko przegrani, chołota i
      tchórze!" milcze wtedy tylko i myślą przekreślam to zdanie, komentując to w
      duchu: "Tylko tchórze zostali...". Nie o wszystkich myślę w ten sposób lecz
      szczególnie o tych, którzy mają odwagę powyższy komentarz wygłosić. Bo i po co
      myśleć o tym jak wygląda tam życie, po co z wyrozumiałością myśleć o reszcie,
      której nie pasuje tutejsza rzeczywistość.
      Nie istotne czy ktoś wierzy w powyżej zamieszczony artykuł czy nie. Ja osobiście
      musze przyznac, iż wierzę, ponieważ mieszkam w UK i wiem, że tak właśnie
      przedstawia się sytuacja. I zbędne są komentarze "Pojechała a języka nie zna"
      ponieważ nawet z perfekt opanowanym angielskim zawsze jakiś Anglik może
      zaskoczyć emigranta słowem czy zwrotem, o którym wcześniej się nie miało
      pojęcia. Analogiczna sytuacja: do Polski przyjechał Anglik z Polskim opanowanym
      do perfekcji i postawić go przed przedstawicielem grupy polskich 18-24.
      Inna sprawa: życie w innym kraju nie zwalnia mnie z odpowiedzialności za własny
      kraj. Działa to tez w druga stronę. Więc i nie jestem mniejszym patriotą (no
      może poziom chciałbym zachowac wyższy) od tego, który wygłaszając
      nacjonalistyczne hasła twierdzi, iż wyjeżdżając nie jest się Polakiem tylko
      zdrajcą. Nadal czuję się Polakiem ale nie ma to nic wspólnego z tym, iż chcę
      ułożyć sobie życie tak, by je wykorzystać.
      • diesel5 Re: To jest doktor Joanna 30.07.07, 14:04
        a ja podziwiam wszystkich którzy zdecydowali się wyjechać, zaryzykowali i udało
        się.ja nie miałem i chyba nigdy nie bede miał w sobie takiej odwagi żeby
        wyjechac.ale ciesze się że ludzie mają talent, umiejetności i potrafią to
        wykorzystac.
        poza tym denerwuje mnie ze prawie wszystkie spotkania/rozmowy moich znajomych
        niemalże zawsze kończą się na rozmowie o pieniądzach (ten zarabia tyle,ten
        tyle,a tamta zmienila prace na lepszą i bedzie zarabiala tyle)- jakby nie było
        ciekawszych tematów.A bedac na wczasach za granicą ciągle słyszę Polaków
        (również zamożnych) którzy non stop przeliczają kasę - i zawsze jest za
        drogo.Tacy znaść maruderzy-materialiści.
      • malwina9913 Re: To jest doktor Joanna 02.08.07, 19:37
        Jestem lekarzem na emigracji. Chce napisac, co mysle tak "na pierwszy rzut oka"
        po przeczytaniu wiekszosci postow na temat Pani Doktor, emigracji, pieniedzy i
        systemow.
        Nie chcialabym sie wdawac w dyskusje z osobami, ktore maja generalnie zal do
        wszystkiego i wszystkich za swoje nieudane zycie, czy to w Polsce czy za
        granica.
        Z czsow studiow pozostal mi do splacenia spory kredyt studencki, ktory musialam
        wziac z banku zeby przetrwac, powtarzam przetrwac studia. Poza tym musialam
        pracowac dodatkowo, jako kasjerka, zeby mi wystarczalo, co rzecz jasna moglo
        wplynac na jakosc mojego przygotowania do egzaminow oraz na moje zdrowie. Nigdy
        nie wyjezdzalam na wakacje na odpoczynek, tylko zawsze musialam uganiac sie za
        jakas praca, zeby moc kupic sobie jakas ksiazke czy ubranie czy inne potrzebne
        rzeczy.Praca wakacyjna nigdy nie byla zwiazana z moim wyksztalceniem. To co
        umiem zawdzieczam sobie.
        Wyjechalam do Skandynawi i z tej perspektywy odleglosci i okolicznosci rozumiem
        ze byla to sluszna decyzja. Zostawiam za soba cierpiace polskie dusze i jesli
        wroce, to tylko po moje "zabawki". Nasz kraj nie jest miejscem dla czlowieka
        ktory chce sie stac specjalista medycyny i nadal pozostac czlowiekiem dumnym z
        siebie i szczesliwym ze swymi bliskimi.
        Widzialam ostatnio w BBC wiadomosci , aw nich nasz warszawski stadion 10lecia w
        przygotowaniu do olimpiady... bez przerwy czytam w gazetach o Polakach ktorzy
        przemycaja wodke, papierosy... od starszego lekarza ze Szwecji slyszalam
        historie o Polaku ktory pracowal tam na budowie i wyladowal w szpitalu z ostra
        niewydolnoscia nerek ze wskazaniami do hemodializy, ktory zostal odeslany pzrez
        szpital do polski na leczenie, ale z wlasnej woli wrocil z lotniska na
        budowe...a kto pytal Polakow w Polsce co maja do powiedzenia na temat
        amerykanskiej tarczy antyrakietowej? z czego w Polsce moge byc dumna gdy staje
        twarza w twarz z przedstawicielem innego narodu? kim jest czlowiek w Polsce?
        Katolikiem ? to znaczy ma ciagle nadstawiac policzek i znosic to z milczeniem?
        do tych co tego nie rozumiecie mowie- wyjezdzie i popatrzcie na to wszystko z
        innej perspektywy, gdy macie juz wystarczjaco pieniedzy na jedzenie, ubranie i
        edukacje dzieci- wtedy zobaczycie ze wiele rzeczy w Polsce nie trzyma sie kupy.
        Ladny mi katolicyzm, gdy w szpitalu klinicznym w stolicy bada sie nienarodzone
        dzieci, zeby wydac wyrok czy moga zyc, czy trzeba im zatrzymac serce, bo
        istnieje iles tam procent prawdopodobienstwa, ze dziecko ma wade genetyczna. W
        kraju, w ktorym dba sie o pojedynczego czlowieka, takich decyzji sie nie
        podejmuje, tylko takie chore dziecko ma zapewniona opieke fachowcow aby moglo
        sie rozwinac jak najlepiej w zakresie swoich mozliwosci.
        Ladny mi katolicyzm gdy samotna matka i jej dziecko nie ma szans na normalne
        zycie- bo nie wiem czy 200zl moze cos zalatwic.
        Moi koledzy ze studiow ktorzy zostali w polsce, zwijaja sie jak weze zeby jaks
        tam profesor zauwazyl ich w tlumie i poglaskal po glowie. Sami ci koledzy
        mowili do mnie: jedz, jedz, bedzie wiecej miejsca dla nas..
        Emigracja nie jest tylko bajka dla polskiego lekarza. Ale my tu naprawde
        pracujemy, naprawde jestesmy ludzmi, i nie musimy myslec o podstawowych do
        zycia srodkach.
        Jesli chodzi o jezyk, to takze mialam i ciagle mam trudnosci z jezykiem, ale to
        nie przeszkadza mi byc dobrym lekarzem, najlepszym na jakiego mnie stac. Chce
        pomagac tym chorym ludziom w cierpieniu, chociaz nie sa moimi rodakami(choc i
        rodacy sie zdarzaja) i pochodza z calego swiata, bo ich kraj pomogl mi i mojej
        rodzinie poprawic jakosc swojego zycia.
        Polska jest moim krajem i zycze jej jak najlepiej,jak rowniez moim rodakom w
        Polsce.
        Jesli znajde jakies rozwiazanie dla naszego chorego systemu to wroce i wam
        pomoge, bo nie chce mowic ze sprawa jest z gory przegrana.
        Wroce pieknym nowym samochodem i bedzie mnie stac na piekny dom, ale nie
        ukamieniujcie mnie za to.
    • osmiol Gratulacje 30.07.07, 17:08
      Tez udalo mi sie ustabilizowac w Anglii.Tez lecze Anglikow.I mala szansa , ze
      wroce do Polski robic to samo.Powiem jednak otwarcie, ze pieniadze sa niezwykle
      waznym elementem tej decyzji.
      Zycie kazdego doroslego czlowieka sklada sie z mnostwa pojedynczych decyzji,
      ktorych przekucie w rzeczywistosc wymaga pieniedzy.Za 1500 czy 3000zl to
      niemozliwe.I nie wazne, ze jeden kupuje aparat foto czy leci do Barcelony na
      weekend, a inny kupuje samochod czy mebluje mieszkanie. Wazne, ze moze
      realizowac swoje potrzeby i marzenia. Wlasnie te malutkie. Bo na malutkich
      zrealizowanych marzeniach opiera sie dobre samopoczucie.A w zyciu przeciez o to
      chodzi.
      Zreszta nie tylko o realizacje wlasnych marzen , ale tez rodziny, przyjaciol
      itd chodzi.
      Oczywiscie Anglia to piekny kraj i samo zycie tutaj moze byc rownie ciekawe jak
      w Polsce, ale wszelkie porownania chyba sa pozbawione sensu.To tak jakby
      porownywac milosc z lat liceum do milosci do dziecka. I jeszcze to
      wartosciowac - ktora lepsza.
      Nie zgadzam sie tylko wlasciwie z wypowiedzia Pani Doktor na temat "boskosci"
      lekarza. W Polsce teoretycznie lekarz jest bogiem, ale wszyscy bez oporow nim
      pomiataja i nie maja za grosz zaufania.Tu natomiast, jakos wszyscy klaniaja sie
      w pas i dziekuja za dobre slowo.A , ze jak maja watpliwosci to dyskutuja,
      negocjuja, pytaja - coz - ja akurat lubie pracowac ze swiadomymi pacjentami i
      nie tylko mi to nie przeszkadza a wrecz uwazam to za bardzo pomocne. Jesli
      wspolnie ustalimy jakas linie diagnostyczno-lecznicza - jest wieksza pewnosc,
      ze bedzie realizowana. Slepa realizacja moich pomyslow daje wieksza szanse na
      odstapienie od nich przez nieprzekonanego pacjenta.
      Czemu tak wszyscy krytykuja ten materializm naszych decyzji? Bo sami nie chca
      zdac sobie sprawy , ze materialna strona zycia jest wazna? Jest! I wcale nie
      przekresla mozliwosci pozamaterialnych przezyc. Czy jesli nie jezdze
      rozklekotanym gratem, wakacji nie spedzam pod namiotem na zabloconym polu i nie
      ubieram sie w second-handzie jest rownoznaczne z brakiem mozliwosci
      wartosciowych kontaktow towarzyskich?
      Natomiast w jednym racja zdecydowanie jest po stronie Pani Doktor - Polskiej
      sluzby zdrowia nic nie jest w stanie uratowac.Ani pieniadze, ani kolejni
      wspaniali ministrowie.Musi sie rozleciec i powstac od nowa.Szkoda chorych,
      szkoda lekarzy ale nie widze rozwiazania.Dlatego majac jedno zycie i jedno
      zycie mojej rodziny podjalem decyzje o wyjezdzie.
    • homer_jay A kto pani Joasi zaplacil za studja??? 30.07.07, 18:55
      Na zachodzie studja medyczne kosztuja mucho dineros, a jak sie w Polsce za
      panstwowe ksztalci, (czyli sie nie inwestuje) to i niestety zarobeczki musza
      byc troszeczke nizsze.
      Pani Joasiu to ile setek tysiecy zlotych wydala pani w Polsce zeby zostac
      doktorem? Powiedzmy jezeli pani inwestment byl 0 zlotych i spodziewa sie pani
      jakiegos zwrotu z tej inwestycji na przyklad 20% rocznie to pani sie nalezy
      tyle:

      0 zlotych razy .20 rowna sie 0 zlotych.

      A jak ktos na zachodzie wyda $200, 000. zeby zostac doktorem to jest to
      INWESTYCJA ktora sie zwraca, nic nie dasz nic nie dostaniesz, wyksztalcilas
      sie za pieniadze podatnika to PODATNIK ma z tego korzystac.
      • wet3 Re: A kto pani Joasi zaplacil za studja??? 30.07.07, 19:03
        homer_jay napisał:

        > A jak ktos na zachodzie wyda $200, 000. zeby zostac doktorem to jest to
        > INWESTYCJA ktora sie zwraca, nic nie dasz nic nie dostaniesz, wyksztalcilas
        > sie za pieniadze podatnika to PODATNIK ma z tego korzystac.

        Wszyscy fachowcy wyszkoleni w Polsce powinni obowiazkowo zwrocic panstwu koszty
        wyksztalcenia. Wyksztalcili sie kosztem podatnikow i jak pasozyty wyjezdzaja
        gdzie indziej aby naszymi pieniedzmi wzbogacac obcych. To jest swinstwo!!!
      • osmiol Re: A kto pani Joasi zaplacil za studja??? 30.07.07, 20:28
        Juz dluzszy czas wyczytuje te opowiesci o ponoszonych kosztach studiow przez
        jakies mityczne "spoleczenstwo".I podlosci lekarzy, co to sa nie nie
        placa.Postaram sie wiec rzeczowo odpowiedziec.
        Nie wiadomo ile dokladnie kosztuja w Polsce studia lekarza.Mozna jedynie
        oszcowac.W Irlandii to jedne z najdrozszych studiow - 5000euro za semestr.W
        Wiekiej Brytanii troche tansze - okolo 2500 funtow.czyli 6 lat studiow w Anglii
        to koszt 30tys funtow - dzis okolo 170 tys zlotych. To jednak koszt studiow
        angielskich - z prawdziwego zdarzenia biblioteki, rzeczywiste cwiczenia,
        wykladowcy i nauczyciele akademiccy chcacy czegos nauczyc. Oczywiscie koszty
        wydatko materialnych i personalnych ponoszone przez uczelnie sa duzo nizsze niz
        w Polsce - bez wzgledu na duzo nizsza jakosc polskich studiow. Pozwole sobie
        wiec zaryzykowac twierdzenia, ze w Polsce takie studia sa warte nie wiecej niz
        40% tej kwoty - czyli 70tys zlotych.
        W 2003 roku zaplacilem samego podatku osobistego - a wiec nie licze VAT-ow,
        akcyz i innych danin panstwowych w kazdym produkcie - nieco ponad 30 tys
        zlotych. Mialem prywatna praktyke w umowie z NFZ i bardzo duzo dyzurowalem. W
        latach 1999 - 2002 moje podatki byly jeszcze wyzsze - stawka 19% liniowa
        zaczela dla mnie dzialac dopiero w 2003 roku. Szacuje wiec , ze w samych
        podatkach osobistych od poczatku mojej pracy jako lekarz - od 1995 roku -
        wplacilem do budzetu panstwa dobrze ponad 250tys zlotych.
        Niewyliczalne sa kwoty, ktore stracilem z tytulu fatalnie oplacanej pracy. W
        1997 roku za 18 godzinny dyzur w oddziale wewnetrznym otrzymywalem netto 48
        zlotych.Litr benzyny wtedy kosztowal okolo 2 zl, wiec tak jakbym dzis dostawal
        100zl za dyzur.Niecale 5 zl za godzine - stawka sprzataczki.
        Nie korzystalem z opieki zdrowotnej, moje dziecko poszlo do szkoly dopiero w
        Anglii.Moi rodzice przez ponad 35 lat swojej pracy nie byli ani razu na
        zasilku, nie chorowali.Brat nie jest rolnikiem i placi podatki 40%.
        Nie widze wiec powodu , aby uwazac siebie za kogos , kto "wykorzystal i
        porzucil".
        Z okolo 10 tysiecy lekarzy, krorzy wyjechali z Polski wiekszosc ma podobna
        sytuacje do mojej. Jesli kogos martwi stan polskich finansow powinien pomyslec
        o 200-krotnie wyzszej liczbie emigrantow, ktorych wyksztalcenie nie kosztowale
        200 razy mniej. A takze o 2000 razy wiekszej rzeszy bezrobotmych, 3000 razy
        wiekszej rzeszy rolnikow, i kilka tysiecy razy wiekszej rzeszy tych , co nigdy
        nie pracowali i pracowac nie beda . To te miliony obywateli sa obciazeniem dla
        Panstwa, a nie garstka lekarzy, ktorzy postanowili wreszcie ulozyc sobie zycie.
        • homer_jay Re: A kto pani Joasi zaplacil za studja??? 30.07.07, 20:40
          nikogo nie obchodzi ile podatkow zaplaciles, inni tez placa, a panstwo ksztalci
          lekarzy za pieniadze podatnika po to zeby podatnik mial opieke zdrowotna. kropka
          Nie powinni dawac lekarzom dyplomu do kad nie odpracuja przynamniej 10 lat w
          panstowym szpitalu w Polsce, to bylby najleprzy sposob na ukrucenie wyjazdow
          cwaniaczkom.
          Wziales to oddaj.
          • osmiol A czytanie ze zrozumieniem? 30.07.07, 20:56
            Przeciez napisalem, ze wielokrotnie juz zaplacilem za swoje studia! Poza tym
            przepracowalem w Polsce 10 lat. Czy juz mnie rozgrzeszasz? Czy trzeba jakiegos
            szczegolnie niesamowitego postepku , abys "ofiarowal" mi wolnosc?
            Laskawco...Ciekaw jestem, czy podbne masz plany w odniesieniu do innych
            profesji? A wlasciwie i innych obywateli. W koncu wiekszosc pokonczyla
            podstawowki... Ale tak serio, czy nie sadzisz, ze Twoj pomysl jest na tyle
            dobry, ze nalezaloby wprowadzic go powszechnie? Platna nauka! Tylko male
            ale...bedzie dotyczyla waskiej grupy tych , ktorych na nia stac i bedzie mozna
            po nia(nauke) jechac za granice. Kto wtedy zechce odpracowac jej koszt w
            Polsce?
            Jesli masz odwage na konstruktywna dyskusje a nie rzucanie szmoncesow
            typu "ukrucenie, kropka, cwaniaczki i oddaj" wymysl rzeczowe rozwiklanie
            problemu.Stawianie ludzi pod sciana - siedz cicho, odpracuj, moze kiedys bedzie
            lepiej - jakos w niewielu panstwach zdalo egzamin. Nawet niedemokratycznych.
            • homer_jay Re: A czytanie ze zrozumieniem? 30.07.07, 21:00
              matka Teresa to jest przyklad czlowieka ktory mial POWOLANIE do pracy z
              chorymi, teraz zapytaj sie " am I in it for the MONEY???"
              • osmiol Czlowieku! 30.07.07, 21:06
                Skad Ty piszesz? Z klasztoru? Ja zupelnie zwyczajny facet jestem. Lubie zjesc,
                pogadac, obejrzec telewizje, odpoczac, kupic plyte, pojsc do knajpy.I na to
                musze po prostu zarobic. A, ze podobala mi sie medycyna to ja skonczylem i
                dobrze wykonuje robote, to mi za to dobrze placa.
                Umiejetne podejscie do chorego to czesc zasad wykonywania tego zawodu i juz.
                Czy Ty sadzisz , ze placze nad kazdym zdiagnozowanym nowotworem? Zwariowalbym
                przeciez. Oczywiscie, ze wspolczuje chorym, ale przestan szukac w lekarzach
                wyslannikow niebios!
                A o Matce Teresie akurat tu w Anglii naczytalem sie takich bardzo
                nieprzyjemnych rzeczy, ze szczerze mowiac , wolalbym, zeby nikomu nie przyszlo
                do glowy starac sie do niej upodabniac...ale to temat na inna bajke.
                • homer_jay Re: Czlowieku! 30.07.07, 21:27
                  no tak teraz Matka Teresa jest niedobra bo po knajpach sie nie walesala. Dobry
                  z Ciebie aparacik.
                  • osmiol Szkoda mi bardzo 30.07.07, 21:30
                    wydawalo mi sie przez chwile, ze bede mial z kim podyskutowac rozsadnie -
                    pomylilem sie, mea culpa, juz Cie nie mecze.Baw sie dobrze.
                    • homer_jay Re: Szkoda mi bardzo 30.07.07, 21:39
                      mnie nie meczysz ale chorzy w PL dalej sie mecza, baw sie dobrze tam w UK,
                      pomysl od czasu do czasu o chorych cierpiacych rodakach, ktorych opusciles,
                      moze cie kiedys sumienie ruszy...........
                      • osmiol Chlopie 30.07.07, 21:46
                        pomysl wczesniej i napisz cos wiecej, zeby dalo sie wymieniac z Toba poglady!Ja
                        nie mam o sobie tak wielkiego mniemania , zeby sadzic, ze jesli wyjechalem to
                        przeze mnie cierpia chorzy.Wrecz przeciwnie - na swoje miejsce znalazlem
                        lekarza, ktory( potencjalnie) moze byc ode mnie lepszy.
                        A w przysiedze Hipokratesa wyraznie powiedziano, ze leczyc mam bez wzgledu na
                        plec, wiek, rase , itd, wiec nie widze przeciwwskazan do pracy tutaj.
                        A jak masz jakies poglady to badz mily i je wyartykuluj, bo na razie tylko
                        odpowiadasz na wyrwane z kontekstu slowa i wlasciwie nie wiem o co Ci chodzi -
                        tak sobie pogadac, czy cos naprawde udowodnic. Lubie ludzi o odmiennych
                        pogladach, ale Twoje sa zbyt mgliste i sprowadzaja sie wlasciwie tylko do
                        krytykowania wypowiedzi innych - to troche malo - nie sadzisz?
                      • bardu Re: Szkoda mi bardzo 31.07.07, 11:03
                        homer_jay napisał:
                        > mnie nie meczysz ale chorzy w PL dalej sie mecza, baw sie dobrze tam w UK,
                        > pomysl od czasu do czasu o chorych cierpiacych rodakach
                        Homer - a może tak zakasać rękawy, szybciutko skończyć medycynę i zacząć
                        pomagać tym chorym, cierpiącym rodakom. Jest w Tobie tyle empatii, że na pewno
                        Ci się uda. A więc do pracy - szkoda tracić czas na forum i dyskutować z
                        nieodpowiedzialnymi medykami, którzy mieli czelność wyjechać i leczyć jakichś
                        tam cudzoziemców, zamiast swoich fantastycznych rodaków. No po prostu ludzie
                        bez sumienia.
                    • colombina Re: Szkoda mi bardzo 30.07.07, 22:53
                      Osmiol, szkoda ze sie wdales w dyskusje z prolerariuszem umyslowym. Taktyka
                      zawsze taka sama i te same figury retoryczne. Najpierw ze sie niby
                      wyksztalciles za jego pieniadze, a jak mu udowodniles, ze jednak za swoje to Ci
                      zaczyna imputowac, ze zostales lekarzem bez powolania a tylko dla kasy (nawet
                      jakby, to nie jest jego business).
                      Sprawa, ktora sie w tych rozwazaniach zupelnie pomija, to to, ze nie kazdy
                      (nawet chetny) ma wystarczajace IQ, wystarczajace ZDROWIE (tak, tak), i/lub
                      wystarczajaca determinacje zeby zacharowywac sie przez 6+ lat na studiach
                      medycznych i pozniej na praktyce.

                      Ja uwazam, ze studia powinny byc platne, wyszloby to wszystkim na zdrowie. A
                      tak dochodzimy do tego, ze wymaga sie od ludzi zeby odpracowywali "darmowe"
                      studia do konca swoich dni.
                      • osmiol dzieki 31.07.07, 01:24
                        rzadko spotykam sie z wyrazem poparcia, dlatego dziekuje. Tak jakos przyszlo mi
                        do glowy, ze mozna czasem z kims podyskutowac. No i tyle z tego
                        wyszlo...Niemniej jeszcze raz zamierzam potwierdzic swoje rozumowanie. To nie
                        jest malo wazne za jakie pieniadze wykonuje sie swoj zawod. Jakby ktos
                        inteligentny chcial wykonywac swoja prace dla kasy jedynie to pewnie
                        zostalby...ja wiem...bankierem, maklerem gieldowym, wydawca filmow porno,
                        zalozyl lombard. No , ale trzeba lubic swoja prace, wiec taka wlasnie wykonuje.
                        Boli mnie tylko, gdy ludzie , ktorzy - czesto uzasadnienie - maja jakies
                        pretensje do konkretnych lekarzy, potrafia jedynie wylewac pomyje na
                        rzeczywistosc pomijajac jakakolwiek analize. Zjawisko ucieczki lekarzy z Polski
                        jest przykre.Nie uciekamy jednak od np mieszkania 100m i nowego Mondeo do 300m
                        domu i Mercedesa, a raczej z wynajmowanego mieszkania za cala pensje i biletu
                        miesiecznego na tramwaj do normalnosci. I nie zada nikt tych mercedesow! Zawsze
                        bede twierdzil, ze problemy globalne mozna starac sie rozwiazywac lokalnie. Czy
                        np gmin i powiatow nie stac na sprywatyzowanie podleglych sobie placowek i
                        wydzierzawienie / sprzedaz itp lekarzom? Od razu podnioslyby sie pensje,
                        wzrosla jakosc uslug - czy ktos nie bedzie dbal o swoje? Oczywiscie nie zawsze
                        i nie wszedzie, ale czy to problem sprobowac? Jakim obciazeniem dla samorzadow
                        beda te upadle wkrotce ZOZ-y? Przeciec nikt nie umorzy tych milionowych dlugow!
                        A jesli nawet , to i tak to "umorzenie" zostanie sfinansowane z pieniedzy ,
                        ktorych nie wyda sie na rzeczywiscie potrzebne sprawy biednych w koncu ludzi, a
                        zedrze sie je z tych co jeszcze pracuja. Czy potrzeba wizji na miare przywodcow
                        swiatowych, zeby wpasc na pomysl sprzedazy dzialki budowlanej lekarzowi i
                        ulatwienia mu zaciagniecia kredytu, a umowe na swiadczenie pracy podpisac na
                        wiele lat? Przeciez nie zapakuje domu i wlasnej przychodni do walizki i nie
                        wyjedzie! Wreszcie sprawa kosztow leczenia. Czy w Polsce musimy leczyc
                        najdrozszymi lekami? Czy pacjent moze zadac wykonywania badan bez sensu - bo to
                        nic go nie kosztuje? Musimy i moze! Bo nie ma standardow postepowania w
                        konkretnych schorzeniach. W Anglii cukrzyk ma badane HbA1c raz na rok,
                        nadcisnieniowiec ma kreatynine sprawdzona tak samo czesto, to samo z
                        hipercholesterolemia czy leczeniem chorych tarczycowych. W Polsce nie da sie
                        przekonac ludzi, ze nie potrzeba badac cholesterolu za miesiac, poziomu cukru
                        co tydzien, mierzyc cisnienia 3 razy dziennie, a TSH badac co chwila. A to
                        wszystko kosztuje. I podobno nas na to nie stac. Czy jest sens przyjmowac na
                        oddzial placac za hospitalizacje 1000zl czlowieka , ktoremu trzeba zrobic
                        gastroskopie i usg warte do kupy 150zl?Dlaczego specjalista w por.
                        onkologicznej skarzy sie, ze mu ogranicza sie "wizyty recepturowe"? Czy recepty
                        nie umie wypisac lekarz rodzinny? Czy po antykoncepcje naprawde trzeba gnac do
                        ginekologa? Czy nadcisnieniowiec na jednej tabletce dziennie musi byc pod
                        kontrola kardiologa, a astmatyk uzywajacy salbutamolu raz na 2 miesiace lekarza
                        chorob pluc? To sa absurdy, do ktorych rozwiazania nie potrzeba ani pieniedzy,
                        ani specjalnej wiedzy.Tylko odrobiny zdrowego rozsadku. I tego szukam czasem
                        dyskutujac w internecie. Niestety zazwyczaj daremnie...
                        • norymberga3 też jestem tego zdania, 31.07.07, 09:27
                          że polska służba zdrowia musi upaść, i na tych gruzach (może) powstanie coś
                          sensownego. Reformy to plasterek na ranę, i żadne podwyżki dla lekarzy czy
                          pielęgniarek nie mają tu nic do rzeczy. Skala problemu jest znacznie większa,
                          tak samo jak skala marnotrawstwa publicznych w końcu pieniędzy. Zgadzam się z
                          Twoimi propozycjami - postawienie na samodzielność lekarzy, uwłaszczenie
                          samorządowych placówek służby zdrowia to byłby dobry początek.
                          • brittany Re: też jestem tego zdania, 31.07.07, 09:48
                            Witam

                            ile zyciorysow tyle pogladow

                            Dla jednego Anglia bedzie ziemia obiecana dla innego porazka , ktos na dobrej
                            posadzie w Polsce wyjedzie do Anglii bo stan polityczny mu sie nie podoba w
                            Polsce inny majac dobra posade w Polsce w niej zostanie bo tylko pieniadze sie
                            dla niego licza , dla tego dla ktorego tych pieniedzy w miesiacu nie starcza na
                            zywienie rodziny wyjedzie bez wzgledu na to jaka sytuacja polityczna w Polsce
                            bedzie .
                            Dla kazdego powod do wyjazdu bedzie inny i nie nam oceniac ..

                            ile ludzi tyle pogladow

                            w Anglii mieszkam w spokojnej dostatniej okolicy gdzie nie ma ''ani golebi ani
                            Hindusow ''( takiego - negatywnego - okreslenia uzyla kiedys Polka na forum dla
                            mam szukajac miejsca na osiedlenie sie , pokazujac jak my - Polacy sie wysoko
                            cenimy :-))))
                            za oknem tez stoja mercedesy i volvo
                            a w Polsce mieszkajac w dobrej dzielnicy mialam ten sam widok i znakomita prace
                            ktora nie wygonilaby mnie za chlebem do Anglii

                            zdaje sobie jednak sprawe ze kilkanascie ulic dalej stoja czynszowe domy gdzie
                            dzieci do szkoly nie odwozi sie luksusowymi samochodami.duzy procent anglikow
                            to ludzie biedni ,zyja z benefitow i maja problemy czasami wieksze niz nasi
                            rodacy w kraju jak np najwyzszy procent ciezarnych nastolatek w Europie.

                            Widok przez okno nie zawsze jest taki sam i w Polsce i w Uk.


                            a to ze sie nie mamy takich samych pogladow nie znaczy ze ja Pani Joanny nie
                            lubie
                            Lubie ! i zycze jej powodzenia i ciesze sie ze jej sie udalo


                            to bylam ja - Brittany :-))


                            • bronek24 dr Joanna w krainie czarow 31.07.07, 12:00

                              Dr Joanna nie ma, niestety, pojecia o panstwowej sluzbie zdrowia (NHS) w
                              Wlk.Brytanii. Pracuje tylko dwa lata i nie zna dobrze angielskiego - te dwa
                              czynniki ograniczaja z koniecznosci jej wiedze. Dlaczego, zapyta ktos, przyjeto
                              ja do pracy jako lekarza psychiatre w angielskim szpitalu?? Dobre pytanie.
                              Otoz panstwowa sluzba zdrowia w Wlk Brytanii jest w fatalnym, agonalnym wrecz
                              stanie. Wiem cos o tym, bo pracuje w niej 31 lat, czyli dluzej niz polowe jej
                              istnienia (powstala w 1948 roku w wyniku pasji nacjonalizowania czego sie da
                              przez labourzystow i od tego czasu jest swieta krowa w Wlk Brytanii, ktorej boja
                              sie dotknac politycy ze wszystkich ugrupowan, bo wmowiono ludziom ze maja opieke
                              zdrowotna "za darmo" i , rzecz jasna, nie mozna im tego "odebrac", wprowadzajac
                              jakies sensowne rozwiazanie finansowania tego molocha i otchlani bez dna, jesli
                              chodzi o fundusze). Psychiatria w szczegolnosci jest w fatalnym stanie, bedac
                              najmniej popularna specjalizacja. Malo ktory poczatkujacy lekarz (rdzenny
                              Brytyjczyk) chce sie oddac tej dziedzinie . Powody sa rozne i nie ma tu miejsca
                              zeby omowic problemy wspolczesnej psychiatrii, ale najwazniejsze to bezradnosc
                              psychiatrii w obliczu chorob psychicznych (mimo nadymania sie i udawania,
                              konkretna, naukowo sprawdzalna wiedza medyczna o chorobach i innych zaburzeniach
                              psychicznych jest minimalna), w zwiazku z czym frustracja zawodowa (nic nie moge
                              zrobic, nikogo nie wyleczylem) w psychiatrii jest wieksza niz w innych
                              dziedzinach medycyny, a dodatkowo klientela psychiatrii w obecnych czasach wcale
                              nie sa tylko ludzie chorzy psychicznie, a w ogromnej wiekszosci osobnicy ktorzy
                              maja tzw social problems, czyli ludzie biedni, bezrobotni, alkoholicy,
                              narkomani, samotne matki z trojgiem dzieci (kazde z innym ojcem), zyjace na
                              zasilkach w ponurych komunalnych osiedlach , imigranci ktorym sie nie udalo (np
                              Turczynki mieszkajace w Anglii od 20, 30 lat i nie mowiace ani slowa po
                              angielsku i tym podobni ludzie marginesu. Nie jest to fantastyczna klientela dla
                              lekarza. Przestronny gabinet w pieknej dzielnicy i intelektualista lezacy na
                              kanapce , poddajacy sie psychoanalizie w wyniku ktorej zostaje uleczony przez
                              swego genialnego lekarza to kompletne mity, rzeczywistosc jest tak ponura, ze
                              nic dziwnego, iz w desperacji dyrekcje roznych Health Trusts przyjmuja na posady
                              psychiatrow byle kogo, nawet osoby nie znajace angielskiego. Jest to oczywiscie
                              absolutny skandal, jako ze w medycynie, a szcegolnie psychiatrii, kontakt
                              jezykowy i dokladne ZROZUMIENIE pacjenta, jest sprawa naczelna. W brytyjskiej
                              psychiatrii jest najwiekszy procent lekarzy pochodzacych i wyksztalconych poza
                              Wlk Brytania. Indie szczegolnie dostarczaja narybku do tej specjalizacji :
                              ludzie z innego kregu kulturowego, ze slabym angielskim i zadna znajomoscia
                              spoleczenstwa lokalnego : chcielibyscie sie leczyc u takiego lekarza? Poniewaz
                              jednak, jak juz wspomnialem, wiekszosc klienteli psychiatrycznej to ludzie
                              marginesu, nie liczacy sie politycznie, mozna im zaserwowac byle kogo, np dr Joanne!
                              • osmiol oj Bronek 31.07.07, 12:37
                                Przesadziles. Dlaczego nazywasz Dr Joanne byle kim? Skoro pracujesz w
                                angielskiej sluzbie zdrowia to powinienes sie przynajmniej tyle nauczyc, ze nie
                                szasta sie oskarzeniami bez posiadanych jednoznacznych dowodow. A Ty ich nie
                                masz , wiec nie oceniaj kogos na podstawie wymyslonych przez siebie przeslanek.
                                Juz zeby bola od narzekania na brytyjska sluzbe zdrowia. Tak - maja braki
                                kadrowe.Tak - ciezko czasem o pomoc specjalisty.Tak - przesadzaja z wydawaniem
                                pieniedzy na bzdury.Tak - mnostwo imigrantow leczy Anglikow.Tak - jest mnostwo
                                ludzi niedostosowanych i biednych. Tylko co z tego?
                                Jako kryteria jakosci opieki zdrowotnej przyjmuje sie na calym swiecie pewne
                                standardy i wskazniki zdrowotne w Anglii wcale nie sa jakies szokujaco niskie.
                                Dlaczego uwazasz, ze wiedza dr Joanny jest ograniczona dwuletnim pobytem i
                                znajomoscia angielskiego?Co czas pobytu ma wspolnego z posiadana wiedza
                                medyczna?Na podstawie czego oceniasz jej znajomosc jezyka?
                                I doprawdy nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym wylewnym opisem sytuacji
                                narodowosciowo-ekonomicznej w Anglii.Czy lekarz urodzony w Anglii dysponuje
                                jakas magiczna rozczka w postaci zasiedzenia , ze rozwiaze problem analfabetki
                                w wieku 18 lat po 6 aborcjach i z trojka dzieci? Albo mieszkajacego od 40 lat
                                Hindusa, ktory nie potrafi wyartykulowac zdania po angielsku, bo pracuje w
                                swoim sklepie i umie tylko podawac kwoty do zaplacenia?
                                Kazda dziedzina medycyny jest bezradna - w koncu kazdy nasz pacjent kiedys
                                umiera.Nie oznacza to jedka , ze mamy popadac we frustracje.Przeciez lekarz nie
                                tylko ma uleczac - czasem przynosi ulge nawet wtedy , gdy wyleczyc nie jest w
                                stanie.
                                Przedstawiasz obraz Anglii tak, jakbym opisywal polska medycyne przez pryzmat
                                zabidej dechami dziury gdzies kolo np granicy wschodniej, gdzie jedyny lekarz
                                to staruszka-felczer, dla ktorej rewelacyjny antybiotyk to cefaclor , a na
                                nadcisnienie zapisuje zawsze kaptopryl.Oczywiscie , ze takie miejsca sa.Ale w
                                Polsce tez przeszczepia sie serca, leczy terapia genowa i utrzymuje przy zyciu
                                wczesniaki z 24 tygodniowej ciazy.
                              • wet3 Re: bronek24 01.08.07, 00:37
                                Wielkie dzieki za wyjasnienie zagadki "sukcesu" p.Joanny.
                                • apiat Re: bronek24 21.08.07, 23:56
                                  Wet3, w sumie to Ci wspolczuje. Strasznie sie gryziesz tym, ze dr Joannie sie
                                  powiodlo.
                                  W finale "Dnia swira" jest scena "modlitwy" - sprobuj tak, moze zostaniesz
                                  wysluchany.
                                  • wet3 Re: bronek24 22.08.07, 02:59
                                    apiat napisała:

                                    > Wet3, w sumie to Ci wspolczuje. Strasznie sie gryziesz tym, ze dr
                                    Joannie sie
                                    > powiodlo.
                                    > W finale "Dnia swira" jest scena "modlitwy" - sprobuj tak, moze
                                    zostaniesz
                                    > wysluchany.

                                    Glupoty piszesz. Przypadek tej kobiety jest conajmniej dziwny i
                                    nietypowy. Mam na ten temat pojecie, bo na emigracji spedzilem
                                    wiekszosc zycia. Zazdrosc jest mi obca.
    • m.klimas To jest doktor Joanna 31.07.07, 12:27
      Wyobraźmy sobie że prowadzimy stołówkę. Podpisujemy kontrakt z jakimś
      zakładem, że dla jego pracowników będziemy serwować pełnowartościowe obiady, za
      które firma bedzie nam zwracać kasę. przychodzą pracownicy, biorą posiłki,
      wystawiamy rachunek, a firma płaci tylko 50%. Jest jedyna firmą w okolicy, więc
      stajemy na głowie by za tę kase przygotować obiady. Wówczas firma mówi, że
      zwróci kasę, jeżeli dokładnie napiszemy co ile kosztowało, ważyło, kompot
      surówka, wszystko, jak nie podamy dokładnie co który pracownik zjadł to nie
      dostaniemy kasy. Stajemy na głowie, by sprostać zadaniom. Wówczas firma mówi, że
      obiad i kompot to osobne usługi, sumuje je i dzieli na 2 płacąc uśrednioną
      wartość obiadu, oczywiscie w 50%. do tego w umowie między firmą a stołówką jest
      zapis że nie wolno nam świadczyć usług dla kogoś innego niż firma.

      A teraz wyobraźmy sobie, że stołówka to szpital, obiad i kompot to zabigi
      atujące życie, pracownicy firmy to pacjenci, a firma to NFZ.
      NFZ jest monopolistą szpitale nie mają nic do gadania, zapycha się im usta
      przysięgą hipokratesa, i toną szpitalę we własnych długach, które mają, by
      sprostać wymaganiom nfz, którego nie stać na pełny zwrot za usługi medyczne, ale
      na słubowe limuzyny, klimatyzowane budynki, nagrody, premie i podwyżki dla
      swych dyrektorów jakoś ma.

      Poczynań NFZ nikt nie kontroluje, nie ma nawet skutecznych mechanizmów prawnych
      ku temu. Jeśli szpital nie podpisze kontraktu- nie będzie miał środków, jeśli
      podpisze - to się zadłuży, by móc leczyć pacjentów. podpisując kontrakt nie
      może świadczyć usług komercyjnych - to jest co najmniej nienormalne!!

      W takim waiatkowie nie da sie pracować, zatem -lekarze wyjeżdżajcie gdzie sie
      da, a pacjenci nich leczą się u posłów IV RP ewentulanie nich proszą znachorów
      • bronek24 Re: Dr Joanna w krainie czarow 01.08.07, 00:08
        Odpowiadam krytykowi z przedostatniego listu: Dr Joanna sama powiedziala w
        wywiadzie, ze angielski zna slabo, nie ja to wymyslilem. W kazdej dzialalnosci
        miedzyludzkiej, a taka jest medycyna kliniczna, jezyk i dokladne , niuansowe
        zrozumienie drugiej osoby, sa absolutnie konieczne. W laboratorium , w fabryce,
        na polu, w warsztacie szewskim, itd, nie sa to sprawy tak istotne : potrzebna
        tam jest wiedza techniczna, jezyk skrotowy wystarcza.

        Panstwowa sluzba zdrowia JEST w fatalnym stanie.Tylko Alicja w Krainie Czarow
        moze tego nie zauwazyc. No ale jesli sie glownie zwraca uwage na to jakie
        samochody stoja pod oknem, to moze braknac motywacji na istotne poznanie
        struktur w ktorych sie pracuje. Brytyjczycy (wlasciwie Anglicy, bo juz Szkoci
        maja fatalne statystyki) sa zdrowi MIMO fatalnej sluzby zdrowia, a nie DZIEKI
        niej. Na wskazniki zdrowotnosci sklada sie cala masa czynnikow : poziom
        zamoznosci, wyksztalcenia, odzywiania, spozycia alkoholu, palenia tytoniu, itp,
        itd. Korelacje miedzy klasa spoleczna a zdrowiem sa b istotne statystycznie, w
        psychiatrii w szczegolnosci. Kto tego nie rozumie, nie zna , nie czyta ,ma
        klapki na oczach i nie moze, w mojej opinii, funkcjonowac jako swiadomy lekarz w
        danej, konkretnej spolecznosci.
        • bronek24 Re: Dr Joanna w krainie czarow 01.08.07, 00:27
          przy okazji : nie chce byc pedantem, ale prawidlowa pisownia to :SERENDIPITY.
          • literatpolski Re: Dr Joanna w krainie czarow 01.08.07, 02:00
            Dobrze Bronek piszesz!!! Rowniez zauwazylem te tendencje do uzywania
            obcojezycznych slow (glownie angielskich, francuski i niemiecki jakos wyszly z
            mody) bez sprawdzenia w slowniku, a to przeciez takie latwe, jaka jest ich
            prawidlowa pisownia!!! Ty taki sie wydajesz madry facet, powiedz mi skad sie to
            bierze??? Tzn ta szalona pewnosc siebie, to brylowanie bez pokrycia,ta
            arogancja??? Ja sprawdzam dziesiec razy zanim cos napisze!!! Troche przesadzam,
            wiadomo, bo w koncu jestem literatem i znam zasady ortografii i interpunkcji,
            ale jednakowoz w sytuacji niepewnej siegam do slownika!!!

            Powiedz tez mi, bronek24, co ty tam robisz w tej Anglii?? Po co tam siedzisz???
            Znam wyspy brytyjskie, bo mam interesy zawodowo-towarzyskie i jezdze czesto, ale
            dochodze do wniosku ze nie ma zycia tam dla nas Polakow!!!

            Odkryj rabka tajemnicy, kolego!!!
            Szczere pozdrowienia, literat
            • bronek24 Re: Dr Joanna w krainie czarow 01.08.07, 02:28
              do literatapolskiego: dlaczego ludzie nie uzywaja slownikow? Bo sa leniwi , albo
              nie wiedza, ze cos takiego istnieje. Jak widzisz, nie mam dla ciebie oryginalnej
              odpowiedzi.

              Co robie w Anglii? Tu wycofuje sie z grzecznoscowego obowiazku odpowiedzi na
              pytanie - wbrew temu co ci sie wydaje, to jest dobry kraj dla Polakow : nie
              tylko dla Polakow, ale dla kazdego osobnika potrafiacego sie przystosowac, no
              ale to jest warunek w miare szczesliwego bytu gdziekolwiek : umiejetnosc
              przystosowania sie. Oczywiscie we wlasnym kraju nie musisz sie przystosowywac,
              bo jestes z natury rzeczy przystosowany (przynajmniej tak sie wydaje); wniosek
              jest taki ze nie ma co sie gdzies jechac w dalekie strony i dokonywac tego
              wysilku przystosowania sie, jesli ma sie to u siebie bez zadnego problemu...ale
              cos ludzi pcha... u mnie to byla odraza do komunizmu a u dr Joanny widok
              lepszych samochodow przed oknem!Voila!
              • colombina Bronek nie czaruj tylko czytaj ze zrozumieniem 02.08.07, 16:33
                bronek24 napisał:

                > wysilku przystosowania sie, jesli ma sie to u siebie bez zadnego
                problemu...ale
                > cos ludzi pcha... u mnie to byla odraza do komunizmu a u dr Joanny widok
                > lepszych samochodow przed oknem!Voila!

                Z wywiadu jasno wynika, ze powodem emigracji pani doktor byla bieda a nie chec
                napawania sie widokiem lepszych samochodow. Wspomniala nawet o braku butow.
                Musisz przyznac, ze buty polskich warunkach kulturowych i klimatycznych to jest
                koniecznosc a nie fanaberia.
      • malwina9913 Re: To jest doktor Joanna 02.08.07, 19:42
        Jestem lekarzem na emigracji. Chce napisac, co mysle tak "na pierwszy rzut oka"
        po przeczytaniu wiekszosci postow na temat Pani Doktor, emigracji, pieniedzy i
        systemow.
        Nie chcialabym sie wdawac w dyskusje z osobami, ktore maja generalnie zal do
        wszystkiego i wszystkich za swoje nieudane zycie, czy to w Polsce czy za
        granica.
        Z czsow studiow pozostal mi do splacenia spory kredyt studencki, ktory musialam
        wziac z banku zeby przetrwac, powtarzam przetrwac studia. Poza tym musialam
        pracowac dodatkowo, jako kasjerka, zeby mi wystarczalo, co rzecz jasna moglo
        wplynac na jakosc mojego przygotowania do egzaminow oraz na moje zdrowie. Nigdy
        nie wyjezdzalam na wakacje na odpoczynek, tylko zawsze musialam uganiac sie za
        jakas praca, zeby moc kupic sobie jakas ksiazke czy ubranie czy inne potrzebne
        rzeczy.Praca wakacyjna nigdy nie byla zwiazana z moim wyksztalceniem. To co
        umiem zawdzieczam sobie.
        Wyjechalam do Skandynawi i z tej perspektywy odleglosci i okolicznosci rozumiem
        ze byla to sluszna decyzja. Zostawiam za soba cierpiace polskie dusze i jesli
        wroce, to tylko po moje "zabawki". Nasz kraj nie jest miejscem dla czlowieka
        ktory chce sie stac specjalista medycyny i nadal pozostac czlowiekiem dumnym z
        siebie i szczesliwym ze swymi bliskimi.
        Widzialam ostatnio w BBC wiadomosci , aw nich nasz warszawski stadion 10lecia w
        przygotowaniu do olimpiady... bez przerwy czytam w gazetach o Polakach ktorzy
        przemycaja wodke, papierosy... od starszego lekarza ze Szwecji slyszalam
        historie o Polaku ktory pracowal tam na budowie i wyladowal w szpitalu z ostra
        niewydolnoscia nerek ze wskazaniami do hemodializy, ktory zostal odeslany pzrez
        szpital do polski na leczenie, ale z wlasnej woli wrocil z lotniska na
        budowe...a kto pytal Polakow w Polsce co maja do powiedzenia na temat
        amerykanskiej tarczy antyrakietowej? z czego w Polsce moge byc dumna gdy staje
        twarza w twarz z przedstawicielem innego narodu? kim jest czlowiek w Polsce?
        Katolikiem ? to znaczy ma ciagle nadstawiac policzek i znosic to z milczeniem?
        do tych co tego nie rozumiecie mowie- wyjezdzie i popatrzcie na to wszystko z
        innej perspektywy, gdy macie juz wystarczjaco pieniedzy na jedzenie, ubranie i
        edukacje dzieci- wtedy zobaczycie ze wiele rzeczy w Polsce nie trzyma sie kupy.
        Ladny mi katolicyzm, gdy w szpitalu klinicznym w stolicy bada sie nienarodzone
        dzieci, zeby wydac wyrok czy moga zyc, czy trzeba im zatrzymac serce, bo
        istnieje iles tam procent prawdopodobienstwa, ze dziecko ma wade genetyczna. W
        kraju, w ktorym dba sie o pojedynczego czlowieka, takich decyzji sie nie
        podejmuje, tylko takie chore dziecko ma zapewniona opieke fachowcow aby moglo
        sie rozwinac jak najlepiej w zakresie swoich mozliwosci.
        Ladny mi katolicyzm gdy samotna matka i jej dziecko nie ma szans na normalne
        zycie- bo nie wiem czy 200zl moze cos zalatwic.
        Moi koledzy ze studiow ktorzy zostali w polsce, zwijaja sie jak weze zeby jaks
        tam profesor zauwazyl ich w tlumie i poglaskal po glowie. Sami ci koledzy
        mowili do mnie: jedz, jedz, bedzie wiecej miejsca dla nas..
        Emigracja nie jest tylko bajka dla polskiego lekarza. Ale my tu naprawde
        pracujemy, naprawde jestesmy ludzmi, i nie musimy myslec o podstawowych do
        zycia srodkach.
        Jesli chodzi o jezyk, to takze mialam i ciagle mam trudnosci z jezykiem, ale to
        nie przeszkadza mi byc dobrym lekarzem, najlepszym na jakiego mnie stac. Chce
        pomagac tym chorym ludziom w cierpieniu, chociaz nie sa moimi rodakami(choc i
        rodacy sie zdarzaja) i pochodza z calego swiata, bo ich kraj pomogl mi i mojej
        rodzinie poprawic jakosc swojego zycia.
        Polska jest moim krajem i zycze jej jak najlepiej,jak rowniez moim rodakom w
        Polsce.
        Jesli znajde jakies rozwiazanie dla naszego chorego systemu to wroce i wam
        pomoge, bo nie chce mowic ze sprawa jest z gory przegrana.
        Wroce pieknym nowym samochodem i bedzie mnie stac na piekny dom, ale nie
        ukamieniujcie mnie za to.
        • homer_jay Re: To jest doktor Joanna 02.08.07, 20:30
          raz wystarczylo napisac,bo dwa razy ludzie tego samego czytac nie benda.
          jezeli sie tlumaczysz, o przepraszam......... jezeli Pani Doktor sie tlumaczy
          to znaczy ze sumienie troche rusza....... to dobry znak.

          myslisz ze jestes lepsza od tych co to na budowie z chorymi nerkami pracuja,
          oni tez chca miec lepsze zycie, i powinnas im pomodz bo sie za ICH podatki
          wyksztalcilas, takze pamietaj......
          • malwina9913 Re: To jest doktor Joanna 02.08.07, 21:14
            nie chcialabym dyskutowac z osoba glodna o chlebie -nie rozumiesz tego co
            napisalam
            • osmiol Ten facet ma natrectwo 02.08.07, 21:32
              Nie przejmuj sie Malwino. On ciagle o oddawaniu mu pieniedzy za studia, ciagle
              o jakis watpliwosciach i ze sie niby ktos tlumaczy. Tak jakby rozmowa o
              kupionej nowej kiecce byla forma wytlumaczenia glupio wydanych pieniedzy.
              Szwecja moze sie podobac, rozumiem Cie. Polska moze irytowac - to wiem sam.
              Najgorsze jest jednak to, ze wiekszosc potepiajacych emigrantow nie zaprzata
              sobie glowy poszukiwaniem rozwiazania problemu od podszewki. Tylko tak
              podgryzaja lydki jak kundelki przejezdzajacemu rowerzyscie - on dokads zmierza,
              a my tylko na podworeczku w naszym blotku - niech go wiec przez chwilke poboli,
              bo w jego podrozy i tak mu nie przeszkodzimy, a nie mamy pojecia jak go
              przekonac zeby zostal z nami.Jeszcze kazalby to bloto z podworka posprzatac...
              • malwina9913 Re: Ten facet ma natrectwo 02.08.07, 22:35
                No wiec o to chodzi, ze polacy nie widza sedna sprawy. Ograniczja sie do
                swojego brzucha. Nie rozumieja,ze Polska moze miec korzysc z tego, ze ci ktorzy
                wyjezdzaja moga wrocic z bagazem doswiadczen i wiedza, ktorej Polsce brakuje. I
                nie widza tego ze jako lekarz spotykam tu Polakow (dla sprostowania- jestem w
                Norwegii) i tez lecze ich z calym poswieceniem. I nie psiocze na kraj ktory
                mnie wychowal, tylko jest mi smutno ze mamy tak zly wizerunek na swiecie i ze
                Polacy pomalu staja sie tania sila robocza co najmniej w Europie; wizerunek
                glodnych zwierzat dla ktorych liczy sie tylko pieniadz.
                Dlaczego ciagle na nas psioczycie? To nie my zbudowalismy ten system. Prawo nie
                dziala wstecz, nie bede placic za studia. Ale mysle ze Polska nie moze sie mnie
                powstydzic i ze zalezy mi na wizerunku Polski w innych krajach. Nie robcie z
                nas wrogow, bo to nie my nimi jestesmy.
              • malwina9913 Re: Ten facet ma natrectwo 02.08.07, 22:49
                Biedny Homer, taki patriota, ze nawet podstawowke rzucil, zeby rzadu nie
                narazac na straty, a teraz sobie Homer z ortografia nie radzi:(
                • wet3 Re: malwina9913 03.08.07, 00:41
                  malwina9913 napisała:

                  > Biedny Homer, taki patriota, ze nawet podstawowke rzucil, zeby rzadu nie
                  > narazac na straty, a teraz sobie Homer z ortografia nie radzi:(

                  Daj sobie pokoj. Tez wyppwidasz te same glupoty co Joanna.
                • homer_jay Re: Ten facet ma natrectwo 03.08.07, 15:37
                  nabijasz sie z niepelnosprawnego ty k....o, wracaj do kraju i lecz !!!!!!!!
    • cookies3 Nie wrócę do Kaczystanu... 02.08.07, 19:48
      bo nie ma tu perspektyw. I dalej ich nie ma. I nie ma po co wracać.
      • wet3 Re: cookies3 03.08.07, 00:44
        cookies3 napisała: > Nie wroce do kaczystanu...

        > bo nie ma tu perspektyw. I dalej ich nie ma. I nie ma po co wracać.

        Jesli ktos pisze w taki sposob jak ty, to niech lepiej NIGDY nie wraca, bo
        wiadomo, ze z niego zadnego pozytku NIE BEDZIE!!! Pa!
    • monte83 madra Pani 04.08.07, 01:28
      podobaly mi sie szczegolnie madre slowa -potrzeba odnowy moralnej.
      niestety, wg PiS troche kurzy, ale układów nie burzy...
      • seniorita15 Re: madra Pani 05.08.07, 02:27
        Bronek ma racje piszac o problemach angielskiej sluzby zdrowia i
        psychiatrii.Faktem jest,ze pensje lekarzy w UK sa wysokie i to przyciaga glownie
        polskich lekarzy.Wiekszosc dobr materialnych za granica tych z wyzszej
        polki(dom,samochod) kupuje sie na kredyt na wiele lat ,a roznica z Polska polega
        na tym,ze nie ma problemu dla lekarza z jego uzyskaniem.W Polsce roznie z tym
        bywa.Pani doktor faktycznie dobrze sie wstrzelila ze specjalizacja.Zycze jej
        powodzenia,ale mysle,ze z czasem opadna jej rozowe okulary.Zapytajcie Anglikow
        dlaczego na emeryture przenosza sie do Hiszpanii i sa zachwyceni tamtejsza
        sluzba zdrowia,ktorej tez daleko do idealu.
    • brab To jest doktor Joanna 21.08.07, 17:45
      Czy pani doktor nie mogla wymyślić bardziej oryginalnego powodu wyjazdu do
      Anglii niż dziurawe buty? Bez przesady, jeszcze nie widziałam w Polsce lekarza
      w dziurawych butach.Mogę się zgodzić,że brak czasu był powodem, ale nie brak
      pieniędzy, bo buty w naszym kraju za 30 PLN tez można kupić. Chyba,że Pani
      Doktor zamierzała kupić buty firmy Prada,Gucci itp.A to już wyższa półka i nawet
      w Anglii nie każdego na nie stać.
    • apiat To jest doktor Joanna 21.08.07, 23:03
      Droga dr.Joanno:) Pewnie nie pamietasz naszej wymiany maili (poznalam Cie na
      blogu GP). Chce Ci teraz podziekowac za poswiecona mi wowczas uwage, zyczliwa i
      bezinteresowna przeciez calkowicie.
      Zycze Ci wszystkiego dobrego i serdecznie pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka