06.07.13, 08:24
Ulisses pisze że jedzie na wakacje
Pewnie zabierze literaturę irracjonalnie egzystencjonalną i będzie przeżywał.

A mnie się marzy kurna obdarta bladoniebieska chata z bali.
Przaśna wieś mi się marzy. Ze studnią niepewnie już stojącą, z jakąś przestrzenna
maszyną rolniczą co dawno zapadła w łąkę i najeżona jakimiś kłami wygraża niebu.
Parę wierzb by się zdało i rzeczka z piskorzami. Iść tak daleko miedzą mi się marzy.
Obserwuj wątek
    • witekjs Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 09:08
      Dzień Dobry Kicho_nor smile

      Wakacje - LUBIĘ, nawet kiedy nie mogę wyjechać z Warszawy.
      Wspaniale czuje się je, na drogach i parkingach. smile

      Pozdrawiam. Witek
      • sorel.lina Re: Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 09:37
        "A mnie się marzy kurna obdarta bladoniebieska chata z bali.
        Przaśna wieś mi się marzy. Ze studnią niepewnie już stojącą, z jakąś przestrzenna
        maszyną rolniczą co dawno zapadła w łąkę i najeżona jakimiś kłami wygraża niebu.
        Parę wierzb by się zdało i rzeczka z piskorzami. Iść tak daleko miedzą mi się marzy."



        Eh, Kichonorze, rozmarzyłam się sielsko, anielsko... smile

        " Wsi spokojna, wsi wesoła!
        Który głos twej chwale zdoła?
        Kto twe wczasy, kto pożytki
        Może wspomnieć zaraz wszytki?

        Człowiek z tej pieczy uczciwie
        Bez wszelakiej lichwy żywie,
        Pobożne jego staranie
        I bezpieczne nabywanie.

        Inszy się ciągną przy dworze
        Albo żeglują przez morze,
        Gdzie człowieka wicher pędzi,
        A śmierć bliżej niż na piędzi.

        Najdziesz, kto w płat język dawa,
        A radę na funt przedawa;
        Krwią drudzy zysk oblewają,
        Gardła na to odważają.·

        Oracz pługiem zarznie w ziemię,
        Stąd i siebie i swe plemię,
        Stąd roczną czeladź i wszytek
        Opatruje swój dobytek.

        Jemu sady obradzają,
        Jemu pszczoły miód dawają,
        Nań przychodzi z owiec wełna
        I zagroda jagniąt pełna;

        On łąki, on pola kosi,
        A do gumna wszytko nosi.
        Skoro ten siew odprawiemy,
        Komin w koło obsiędziemy;

        Tam już pieśni rozmaite,
        Tam będą gadki pokryte,
        Tam trefne pląsy z ukłony,
        Tam cenar, tam i goniony.

        A gospodarz wziąwszy siatkę
        Idzie mrokiem na usadkę,
        Abo sidła stawia w lesie;
        Jednak zawżdy co przyniesie.

        W rzece na gęste więcierze
        Czasem wędą ryby bierze;
        A rozliczni ptacy wkoło
        Ozywają się wesoło;

        Stada igrają przy wodzie,
        A sam pasterz siedząc w chłodzie
        Gra w piszczałkę proste pieśni,
        A faunowie skaczą leśni.

        Za tym sprzętna gospodyni
        O wieczerzy pilność czyni,
        Mając doma ten dostatek,
        Że się obejdzie bez jatek;

        Ona sama bydło liczy,
        Kiedy z pola idąc, ryczy,
        Ona i spuszczać pomoże;
        Męża wzmaga jako może.

        A niedorośli wnukowie,
        Chyląc się ku starszej głowie,
        Wykną przestawać na male,
        Wstyd i cnotę chować w cale.

        Dzień tu; ale insze zorze
        Zapadłyby znowu w morze,
        Niżby mój głos wyrzekł wszytki
        Wieśne wczasy i pożytki."


        Darzę Jana z Czarnolasu miłością niezmienną od moich "nastoletnich" czasów...


        • hardy1 Re: Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 09:57
          ...mam nadzieję płochą,
          że Jana z Czarnolasu
          żywego nie spotkałaś...
          tylko czytywałaś suspicious

          Dla mnie potrzeba dużo mniej w lato. Wystarczy kilometr wodnej przestrzeni, kawał łąki i sklepik niedaleko. Mleko, najlepiej prosto od krowy i czasem świeże jajeczko do jajecznicy ze szczypiorkiem, boczkiem lub kiełbasą. Pajda wiejskiego chleba i zsiadłe mleko. Czereśnie prosto z drzewa zrywane...mmmm...
          Dużo mi do szczęścia w lato nie potrzeba smile
          • sorel.lina Re: Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 10:05
            hardy1 napisał: > ...mam nadzieję płochą,
            > że Jana z Czarnolasu
            > żywego nie spotkałaś...


            No, nieee! Taka długowieczna to ja nie jestem. big_grinbig_grinbig_grin A szkoda...

            > Dużo mi do szczęścia w lato nie potrzeba smile

            Bo samo lato jest szczęściem. smile
            • hardy1 Re: Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 10:36
              sorel.lina napisała:
              > Bo samo lato jest szczęściem. smile


              Z tą sentencją całkowicie się zgadzam big_grin
              • sorel.lina Re: Wakacje - LUBIĘ 06.07.13, 14:16
                A do rzeczy: jedziemy na wakacje na południe, ale krajowe. Najpierw miejskie (Kraków) potem prawie wiejskie ( Krynica, Krościenko), potem zagraniczne. Czyli uczta historyczno-duchowa (Kraków, którego nigdy dość), cielesno-hedonistyczna (Krynica-spa), wreszcie towarzysko-swojsko-przyjacielska ( Krościenko u Basieńki). A potem jeszcze uczta rodzinna (Trójmiasto, Wlk. Brytania).
                I jak tu nie kochać lata? smile
                • dunajec1 Re: Wakacje - LUBIĘ 07.07.13, 03:33
                  Sorelko, polecam Spisz, nawet przejazdem jak pojedziesz do Kroscienka, z N. Targu jedz na Trybsz i dalej, nie musisz jechac przez Nowe Maniowy.
                  • sorel.lina Re: Wakacje - LUBIĘ 07.07.13, 08:37
                    Dzięki, Dunajcu! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka